Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej

IP: 90.240.77.* 19.01.07, 05:50
wal wprost pig,tym co maja na miesiac emerytom po 500 zl.oczywiscie zabrac.
    • Gość: xyz Re: Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej IP: *.chello.pl 19.01.07, 05:56
      jak narazie chca obizyc emerytury tym co maja po 5 tys na miesiac na reke ale
      sld sie broni
      • znajomy_jennifer_lopez Z g... bata nie ukręcisz 19.01.07, 12:41
        Tak samo jak z Gilowskiej Thatcher a z Gosiewskiego i Kaczyńskich liberałów.
        Póki rzadzi PiS Polsce bliżej będzie do Bułgarii niż Holandii.
    • milet_z_sedesu Jak PiS chce obnizyć podatki bez? 19.01.07, 07:24
      - reformy KRUS,
      - liwidacji przywilejów emerytalnych,
      - cofniecia masowo wtłudzanych rent?
      • Gość: jarmilka55 Re: Jak PiS chce obnizyć podatki bez? IP: *.piotrkow.pilicka.pl 19.01.07, 11:17
        dodam jeszcze
        podatek liniowy
        kasy fiskalne w gabinetach wolnych zawodów
        opodatkowanie rolników
        prywatyzacje byłych państwowych molochów
    • maruda.r Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej 19.01.07, 07:38

      Co mamy po stronie bieżących kosztów dla budżetu? 6 pkt redukcji składek daje na
      lata 2008-09 koszty w wysokości 12 mld zł netto.

      ************************************

      Gilowska mówiła o 6 pkt redukcji składki rentowej, ale nic o redukcji składki
      emerytalnej. Skąd więc założenie 6 pkt redukcji składek?

      • Gość: kr 6+0=6 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 11:15
        A jaka to różnica - 6pkt redukcji jednej ze składek a 6pkt redukcji składek (sumy)?
        Skoro składki=emerytalna+rentowa+chorobowa+wypadkowa+fundusze to zmniejszenie
        jednego ze składników sumy o 6pkt powoduje automatycznie zmniejszenie sumy o 6pkt.
        Proste?
        • Gość: Mikegtr Re: 6+0=6 IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.07, 13:15
          Albo ja czegos nie rozumiem z Twojej wypowiedzi, albo masz duze braki w matmie.
          W zwiazku z tym dowod na bardzo prostym przykladzie:
          Załozmy, ze kazda skladka to 100zl.
          suma=100+100+100+100+100 = 500zl -
          • maruda.r Re: 6+0=6 19.01.07, 14:12
            Gość portalu: Mikegtr napisał(a):

            > Albo ja czegos nie rozumiem z Twojej wypowiedzi, albo masz duze braki w matmie.
            > W zwiazku z tym dowod na bardzo prostym przykladzie:
            > Załozmy, ze kazda skladka to 100zl.
            > suma=100+100+100+100+100 = 500zl -
    • Gość: mediator Wojna medialno-polityczna ,a my obserwatorami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:30
      Czy tylko ja widzę ,że medialno-polityczna wojna toczy się na naszych oczach ,a
      my możemy tylko to obserwować i najwyżej dać raz na cztery lata głos jak wierny
      pies ? Nie pamiętam ,żeby podczas wyborów pokazywano mało znane partie ,które
      więcej by zrobiły niż dawne betony związnowe lub pokomunistyczne ,które nami
      teraz rządzą . Prawdziwa władza to media .
    • kolargolo Re: Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej 19.01.07, 09:46
      nie emerytom tylko trzeba przestac udawac ze panstwo powinno sie zajmowac
      prowadzeniem firm i do tego robi to dobrze. Niedlugo LOT bedzie jedyna firma
      lotnicza w Europie ktora zbankrutuje mimo ze byla chroniona jako monopolista
      przez tyle lat. Prywatyzowac !
    • a.ba władze oszukują (czerwono-czarne, lewe-prawe) 19.01.07, 10:01
      Jak sie pchają do koryta to obiecują tanie państwo, niższe podatki a jak już
      dojdą do koryta to zapominają lub mówią że "potem".
      Pani Zyta jest tego nurtu wybitnym przedstawicielem: gada tak dużo że jej się
      buzia nie zamyka. Robi dokładnie odwrotnie - każdy łatwo policzy ile go tanie
      państwo kosztuje.
    • Gość: 307 Hausner miał rację IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.07, 10:18
      Taaa... A niedoszły prezi, Donald T. skoczył z pyskiem, każąc przepraszać
      bezbronną kobietę, na Haunera, kiedy ten w Sejmie oświadczył że będzie współczuł
      Polakom kiedy Zycia zostanie ministrem finansów. A na poważnie to czort ze
      współczuciem, ale po pierwsze to łatwo się pani minister pyszczyło kiedy była w
      opozycji, a po drugie to już krew mnie zalewa, kiedy babsztyl ze swoim
      premierkiem w kółko pieprzą jak to obniżają podatki, faktycznie je podnosząc.
      Same stawki PIT i kwota wolna to nie relanie płacone podatki.
      • blendyks Re: Hausner miał rację 19.01.07, 12:35
        Zyta to najgorszy i najbardziej niedouczony minister finansów od 17 lat.
        • maruda.r Re: Hausner miał rację 19.01.07, 16:25
          blendyks napisał:

          > Zyta to najgorszy i najbardziej niedouczony minister finansów od 17 lat.

          ***************************************

          Kołodko był równie denny. A tak po prawdzie, to chyba tylko Belka rozumiał dość
          dobrze mechanizmy gospodarcze, choć był skrzywiony ideologicznie. Cała reszta, z
          Balcerowiczem i Osiatyńskim zbyt dużą wagę przykładała do wskaźników
          makroekonomicznych i nie analizowała sprzężeń zwrotnych między finansami
          państwa, a gospodarką. Całkowicie zdegenerowała się polityka gospodarcza,
          zajmująca się badaniem tych relacji i interwencjonizmem. W efekcie interwencję
          sprowadzono do ulg budowlanych.

          Plan Hausnera zawzięcie krytykowałem, jako zbyt mało radykalny. Choć
          niewątpliwie przełomowy, jeżeli chodzi o samo podejście do gospodarki, jako
          układu dynamicznego. Podatek liniowy przeforsowany przez Husnera wyciągnął z
          biedy wiele małych firm.

    • Gość: Polka jedna Wzrost gospodarczy, wzrost konsumpcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 10:48
      Ten rząd robi na obywatelach interes. Tysiące Polaków wyjechało, przysyłają
      bliskim pieniądze, przyjeżdżają, robią zakupy. No i konsumpcja wzrasta. Cenę
      tego wzrostu płacą wyjeżdżający za chlebem. Płacą swoim rozstaniem z bliskimi,
      swoją tęsknotą za krajem, swoim wyobcowaniem. Jest jeszcze sprawa wpływu
      wymienianych przez emigrantów euro. Powoduje to, nieuzasadniony wzrostem
      gospodarczym, wzrost wartości naszej waluty, co z kolei ogranicza rozwój naszej
      gospodarki i tworzenie miejsc pracy w Polsce. I znów następni muszą wyjechać i
      co dalej?
    • Gość: bojazliwy Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej IP: *.adlex.com 19.01.07, 11:00
      Autor tego artykulu probuje straszyc ze budzet bedzie mial problemy z realizacja
      obnizek podatkowych. Niesamowite jest to ze takie artykuly pojawiaja sie za
      kazdym razem. Wszyscy doskonale wiedza jak bardzo marnotrawione sa nasze
      pieniadze w budzecie. WYstarczy troche zaczac bardziej racjonalnie je wydawac i
      juz my obywatele (bo to my tworzymy panstwo) bedziemy bardziej zadwoleni bo
      nasze domowe budzety nareszcie wzrosna tym razem naprawde dzieki laskawej wladzy.
    • michalparadowski Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej 19.01.07, 11:18
      Należy jak najszybciej, zakupić Pani Wicepremier szklaną kulę!
      Czarnego kota można wypożyczyć od Pana Premiera.
      Dobrze jest projektować wydatki dla przyszłych rządów!
    • presentation1 A to PiS wlasnie 19.01.07, 11:29
      Za RZ-
      Tak udanej sesji na warszawskim parkiecie nie było od miesięcy. WIG20 wzrósł o niemal 3,5 proc., bijąc rekordy z grudnia. Na fali zakupów, jaka przeszła przez parkiet, nie tylko zarobią giełdowi gracze, ale także przełoży się to na zyski wszystkich Polaków kupujących jednostki funduszy inwestycyjnych. Wartość oszczędności, którymi instytucje te zarządzają, wzrosła w czwartek o ok. 1,2 mld zł.

      Ogromny popyt na parkiecie to już nie tylko zasługa krajowych graczy. Akcjami naszych spółek zainteresowali się też inwestorzy zagraniczni. I nie było to bezzasadne.

      W środę wicepremier Zyta Gilowska ogłosiła, że w ostatnim kwartale 2006 r. wzrost PKB wyniósł 6,3 proc., a w całym roku 5,7 proc. Tak wysokiego tempa mało kto się spodziewał. Natomiast w czwartek eksperci Polskiej Akademii Nauk ogłosili, że i w tym roku tempo wzrostu wyniesie 6 proc. Do tej pory uważano, że dynamika rozwoju będzie stopniowo słabnąć.

      - Prognozy są optymistyczne. Ale patrząc na to, co się dzieje w gospodarce, są one realne - mówi Jerzy Mycielski z PAN. Opinię tę podzielają analitycy prestiżowej agencji Fitch, która wczoraj podniosła rating Polski. - Wyższa ocena to sygnał dla inwestorów, że poprawiła się wypłacalność państwa - tłumaczy główny ekonomista Raiffeisen Banku Jacek Wiśniewski.

      Skąd się bierze ten dynamiczny wzrost? Jednym z głównych powodów jest coraz większa skłonność Polaków do zakupów. - Pierwszy raz zdarzyło mi się, że dział produkcji odmówił realizacji zamówień, ponieważ nie mógł im sprostać - opowiada Andrzej Blikle, właściciel słynnej warszawskiej cukierni.

      Trudno się dziwić zwiększaniu się konsumpcji, skoro płace Polaków rosną w niespotykanym od lat tempie. W grudniu średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach po raz pierwszy w historii przekroczyło 3 tys. zł i było aż o 8,5 proc. większe niż przed rokiem.

      Większe wydatki obywateli to dobra informacja dla firm. Aby zaspokoić zapotrzebowanie klientów, muszą one zwiększać produkcję. A na to potrzeba inwestycji. Jeszcze w I kwartale ubiegłego roku ich tempo ledwie przekroczyło 7 proc., a już w II zbliżyło się do 20 proc. i na podobnym poziomie może utrzymać się w tym roku.

      Niestety, tak szybki rozwój gospodarczy i wysoki wzrost płac powodują, że coraz bardziej prawdopodobne stają się podwyżki stóp procentowych.
      • milet_z_sedesu Pięknie, tylko co ma z tym wspólnego PiS? 19.01.07, 11:32
        • presentation1 Wszystko.... 19.01.07, 12:13
          Jeszcze rok dwa a ludzie wykresla z pamieci ze istanilo takie zlo jak SLD.PO to mieczaki.Wielka szansa przed PiS.
          • maruda.r Re: Wszystko.... 19.01.07, 14:43
            presentation1 napisał:

            > Jeszcze rok dwa a ludzie wykresla z pamieci ze istanilo takie zlo jak SLD.PO to
            > mieczaki.Wielka szansa przed PiS.

            **********************************

            Tę szansę PiS już zmarnował.

        • Gość: Boilo PIS nic z tym nie ma wspólnego!!!! Nic!!! IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:35
          Jak obciach, to nie ma nic wspólnego.
          Jak coś przypadkiem wypali, to Zyta tylko wypełniała rozkazy Niezłomnego Wodza
          Kaczyńskiego.

          Czyste naśladownictwo komuchów i kościoła r-kat.
    • Gość: mahh Ten 'ekspert' bredzi IP: *.abg.com.pl 19.01.07, 11:45
      "dostajemy łączne koszty rzędu 21 mld zł"
      Prosze pana koszty to są wydatki władzy na rozdmuchaną administrację i
      dotowanie nierentownego przemysłu, a to co pan policzył to jest część pieniedzy
      zdzieranych z podatników.
      Słusznie pan wpomniał że pojawi się zapewne wzrost wpływów z podatków
      pośrednich (jak chociażby VAT) gdy w kieszeniach ludzi i firm bedzie więcej
      pieniędzy.
      Ale zapomina pan o takim zjawisku jakie miało miejsce gdy zmniejszono akcyzę, a
      także gdy ostatnio zmniejszono podatki (m. in. pojawił się podatek linowy) I co
      sie okazało że wpływy do budżetu z tych niby zmniejszonych podatków .. były
      większe!
      W przypadku podatków to się łatwo tłumaczy. Cześć firm wychodzi z szarej strefy
      gdy jest w stanie płacić już podatki - wcześniej nie było i nie płaciło ani
      grosza podatków, a teraz płaci tą zmniejszona składkę.
      Druga sprawa to jest to że władzy wobraża się że gdy steruje wysokością
      podatków to steruje także wpływami do budżetu. Jest to tylko prawda w dużych
      przedsiębiorstwach. Natomiast znaczną częśc PKB tworza małe firmy i one
      eleastycznie reagują na wysokość podatków, tak manewrując aby je płacić małe,
      niezależnie od stawki nominalnej.
      Podsumowując uważam, że zmniejszenie obciązeń i nominalnie stawki podatków w
      efekcie spowoduje wzrost wpływów do budżetu, a nie jego spadek. Tak jak to
      miało miejsce i przy poprzednich zniżkach podatków.
      • maruda.r Re: Ten 'ekspert' bredzi 19.01.07, 14:22
        Gość portalu: mahh napisał(a):

        > Druga sprawa to jest to że władzy wobraża się że gdy steruje wysokością
        > podatków to steruje także wpływami do budżetu. Jest to tylko prawda w dużych
        > przedsiębiorstwach. Natomiast znaczną częśc PKB tworza małe firmy i one
        > eleastycznie reagują na wysokość podatków, tak manewrując aby je płacić małe,
        > niezależnie od stawki nominalnej.

        *************************************

        W skrócie rzecz ujmując: zostają uwolnione pieniądze, które pracują we
        wszystkich obszarach. Firmy nie muszą ich kisić wobec niepewności wynikającej ze
        słabej płynności finansowej. Masz rację zwracając uwagę na efekt wprowadzenia
        podatku liniowego: każdy znany mi przedsiębiorca ma większe zyski, a
        jednocześnie odprowadza większe pieniądze do budżetu. Paradoks? Nie, bo zwiększa
        się podaż pieniądza, której nie trzeba uzupełniać drogimi i niebezpiecznymi
        kredytami.

    • Gość: Brawo dla p.J. A widział Pan, by kiedykolwiek wprowadzono zmiany IP: 81.15.226.* 19.01.07, 12:22
      ... na korzyść obywateli Polskich? Jak długo żyję na tym świecie, to k a ż d
      a!!! zmiana była w rezultacie kolejnym obciążeniem. Noooo, ale nam wlewali wodę
      do mózgów, że zyskujemy w kieszeni, że będzuie nam się lepiej żyło, ze będzie
      wygodniej, itd. itd.
      Tylko że mądry w to nie uwierzył!
      A że przysłowie mówi że "Polak i przed szkodą, i po szkodzie głupi"...
    • Gość: pikuś Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej IP: 63.88.72.* 19.01.07, 12:30
      za zytą nie nadążysz
    • Gość: lala Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej IP: *.static.qsc.de 19.01.07, 12:35
      ja tam lubię zytę
    • Gość: darek_w1 Mitów ci u nas dostatek (z każdej strony) IP: *.lan.pop.pl 19.01.07, 13:25
      1. Pani Zyta zamierza zredukować składkę rentową. Fajnie, ale co z rentami
      finansowanymi z tych składek? Albo muszą zmaleć i to sporo, co możemy spokojnie
      włożyć między bajki ("Polska solidarna" i temu podobne), albo zostaną
      dofinansowane ze zwiększonej dotacji budżetowej do FUS. Zwiększone wydatki
      budżetu muszą zostać sfinansowane ze zwiększonych wpływów co oznacza podwyżkę
      podatków. Inaczej mówiąc zmniejszą składki, zwiększą podatki, a bilans wyjdzie
      na zero. Dziękuję pani Zycie za dobre chęci, ale taka "reforma" jest mi
      potrzebna jak trzeci sutek na plecach.

      2. "Zapisana w przepisach przejściowych do ustawy PIT obniżka stóp procentowych
      od podatków osobistych kosztuje na dzisiejsze pieniądze 9 mld zł."
      Pan Jankowiak (nie mówiąc już o pani minister) nie komentuje tego, co
      wskazywałoby, że się z tym zgadza - spadek stawek podatków powoduje spadek
      wpływów do budżetu. Pozwolę więc sobie przypomnieć, że w 2004 roku obniżono
      stawkę CIT z 27 do 19% czyli obniżono ją o prawie jedną trzecią. Pytanie: o ile
      spadły wpływy do budżetu z tytułu tego podatku? Odpowiedź: nie spadły, tylko
      wzrosły o 1,6%. Cud nr 1.
      W tym samym 2004 roku wprowadzono możliwość opodatkowania podatkiem liniowym
      19% osób prowadzących działalność gospodarczą. Wybór był dobrowolny, więc
      oczywiste jest, że skorzystały z tego tylko te osoby, dla których oznaczało to
      obniżkę podatków. W praktyce dotyczyło to osób wchodzących w najwyższy 40% próg
      podatkowy. Było ich w 2003 roku ok. 1% z ogólnej liczby podatników i wpłacały
      one ok. 30% całości wpływów z PIT, a ich efektywna stawka podatku wyniosła 28%.
      Jeżeli założymy, że 3/4 z tej liczby to osoby prowadzące działalność i że
      przeszły one w 2004 roku na podatek liniowy 19% to przy sposobie liczenia
      użytym przez MinFin powinno oznaczać spadek wpływów z PIT o ponad 7% (30%x0,75-
      30%x0,75x19/28). A w rzeczywistości wpływy z podatku PIT zamiast spaść wzrosły
      o prawie 15%. Cud nr 2.
      Nie chce mi się strzępić języka więc nie będę tego tłumaczył, tylko uprzejmie
      informuję wszystkich profesorów, doktorów i magistrów ekonomii, że obniżka
      stawek podatku nie zawsze oznacza obniżenie wpływów podatkowych. Czasami może
      oznaczać ich wzrost. Dokładnie na tym etapie jesteśmy w Polsce. Wystarczy
      czytać dane publikowane przez MF i wyciągać z nich wnioski.

      3. "Rachunek, jak powiedziałem, jest statyczny. Rachunek dynamiczny powinien
      uwzględniać dodatkowy wzrost dochodów z podatków pośrednich z tytułu wyższych
      dochodów rozporządzalnych ludności."
      Panie Jankowiak, taki porządny ekonomista (serio), a takie rzeczy wypisuje.
      Akurat na podatkach pośrednich by się to za bardzo nie odbiło, bo budżet nie
      jest czarną dziurą, w którą pieniądze wpadają bezpowrotnie, tylko kanałem
      redystrybucji. Zdecydowana większość pieniędzy z budżetu wraca z powrotem na
      rynek w postaci rent, emerytur, wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej, a
      także inwestycji państwowych.

    • yxcv Ekonomiczna czarna magia Zyty Gilowskiej 19.01.07, 13:29
      Ja jej ufam,to madra kobieta.
      O ile poprawiaja sie finanse Panstwa to o ta roznice bardziej jest
      krytykowany rzad przez nowa postkomunistyczna koalicje to jest:
      Komunistyczna Partia Platformy Obywatelskiej
      SLD-Sojusz Lewosow Demokracja
      PSL-Polskie Stronnictwo
      Lewosow I inne odpady
      postkomunistyczne.
Pełna wersja