CZY BOG MIESZKA W NY CITY???

IP: *.dialup.optusnet.com.au 10.04.03, 05:15
no i "wojna" sie konczy. z 4 co do wielkosci armi swiata tylko pare tysiecy
stawilo opor reszta sluchala rozsadku i sie poddali...
raz jeszcze ameryka pokazala ze wie lepiej niz reszta swiata co dobre, raz
jeszcze zbawila miliony ludzi od zgubnego dyktatora...
czy amerykanie sa madrzejsi niz reszta narodow? czy bog mieszka w ny i
steruje swiatem za pomoca washington-u? gdzie jest teraz "pokojowy dyplomata"
czyrak, szreder czy putin??? czy juz wyliczyli straty z przepadlych
kontraktow?
co to sie dzieje ze arany caluja amerykanskich infideli i konkwiskadorow???
jak to jest ze kobiety i dzieci ich teraz kochaja?
po raz pierwsy czuje sie dumny ze jestem polakiem i chwala ex-komuchowi
kwasniewskiemu za poparcie ameryki i w tym samym czasie zblizenie do eu. nie
ma co sie przejmowac franco-germanami, ich czas juz sie skonczyl dawno temu...
    • Gość: 4a Re: CZY BOG MIESZKA W NY CITY??? IP: 64.161.220.* 10.04.03, 05:27
      wylacz brainwasha
      • Gość: MACIEJ Re: CZY BOG MIESZKA W NY CITY??? obviously!!!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 10.04.03, 05:55
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > no i "wojna" sie konczy. z 4 co do wielkosci armi swiata tylko pare tysiecy
        > stawilo opor

        Wbrew pozorom,bardzo duzo stawilo opor,tylko ze zrodla amerykanskie nie podaja
        liczby zabitych Irakijczykow.

        > reszta sluchala rozsadku i sie poddali...

        Poddalo sie tylko okolo 10,000 Irakijczykow.

        > raz jeszcze ameryka pokazala ze wie lepiej niz reszta swiata co dobre, raz
        > jeszcze zbawila miliony ludzi od zgubnego dyktatora...

        Nigdy nie miales wiecej racji niz w tym twierdzeniu.

        > czy amerykanie sa madrzejsi niz reszta narodow?

        My nie mielismy NIGDY co do tego zadnych watpliwosci.
        To reszta swiata ,wlacznie z EU uzurpowala sobie madrosc,ktorej nie miala.


        > czy bog mieszka w ny i
        > steruje swiatem za pomoca washington-u?

        Nareszcie odkryles prawde zycia.


        > gdzie jest teraz "pokojowy dyplomata"
        > czyrak, szreder czy putin??? czy juz wyliczyli straty z przepadlych
        > kontraktow?

        Bush shredded czyrak,szreder i putin razem z kontraktami na odbudowe.

        > co to sie dzieje ze arany caluja amerykanskich infideli i konkwiskadorow???
        > jak to jest ze kobiety i dzieci ich teraz kochaja?
        > po raz pierwsy czuje sie dumny ze jestem polakiem i chwala ex-komuchowi
        > kwasniewskiemu za poparcie ameryki i w tym samym czasie zblizenie do eu. nie
        > ma co sie przejmowac franco-germanami, ich czas juz sie skonczyl dawno temu...

        I Jankesi calkiem inaczej teraz patrza na Polakow i bez problemu odrozniaja ich
        od Ruskich,czego jeszcze pare miesiecy temu nie byli w stanie zrobic.
        I co ciekawe,to ze Niemcy i Francuzi robia sie strasznie wredni dla Polakow.

        Ale mamy tez tutaj takich niezle brainwashed jak np. chlopak z 4a ,ktorzy nie
        wytrzymuja konkurencji i gubia sie w modernym swiecie.
        EU czeka na nich z otwartymi rekami.

        • Gość: pawel-l Re: CZY BOG MIESZKA W NY CITY??? IP: 1.0.12.* 10.04.03, 12:51
          Teraz proponuję kierunek Zimbabwe i powtórnie Somalia !
          • Gość: rybb Re: CZY BOG MIESZKA W NY CITY??? IP: *.crowley.pl 10.04.03, 14:01
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Teraz proponuję kierunek Zimbabwe i powtórnie Somalia !

            nierealne.

            Zimbabwe: RPA bedzie rekoma i nogami glosowac przeciw. a jesli ona bedzie
            glosowac przeciw to Suazi i Mozambik stana murem za Mbekim. Botswana ma
            historii sprzeniewierzania sie RPA, ale w tej mierze raczej nie poprze inwazji
            z zewnatrz bo jest historycznie przeciwna jakimkolwiek rozwiazaniom zbrojnym
            (do lat 80tych Botswana nawet nie miala wojska!!!). Zambia raczej poprze RPA, a
            Malawi to dyktatura niewiele lepsza od Zimbabwe. wiec pytanie: skad mialoby
            niby nadejsc sily inwazyjne USA? choc moze wystarczy nieco grosza pokazac
            Zambii. zwazajac jednak ze niezaleznie od sytuacji wazniejsze sa kontakty
            krajow SADC z RPA (ktory ma nota bene chyba najbardziej antywojenna
            administracje swiata) niz z USA to watpie. musze jednak przyznac ze ciekawe
            bylaby rozgrywka miedzy potega regionalna RPA a potega swiatowa USA.
            swoja droga hipokryzja jest ze jedyny powod zainteresowania Zimbabwe na skale
            swiatowa jest sprawa bialych. jesli USA ma szczere ambicje uporzadkowania to
            powinien kolejno wejsc do co drugiego kraju Afryki i zaprowadzic neokolonializm
            (bezsens).

            swoja droga historia Afryki pokazuje ze bardziej korzystne w Afryce sa
            przemiany wewnetrzne niz przemiany narzucone z zewnatrz. a droga pokojowa RPA
            chyba calkiem dobrze sprawdza sie w Afryce zwazajac na skutki jej dyplomacji w
            Kongu, Angoli czy Burundi. ale w Zimbabwe to chyba nieco przesadzili z metodami
            pokojowymi. jakby wprowadzili sankcje to rezim Mugabe by upadl w ciagu tygodnia.
            a skutki ingerencji USA? np. degrengolada Somalii; bezlitosny rezim Sese-Seko a
            potem krwawa wojna domowa; krwawa wojna w Angoli (najpierw miedzynarodowa z
            amerykanskimi wojskami RPA i radzieckimi wojskami Kuby, potem domowa).

            Somalia: widac niezrozumienie sytuacji w Somalii. kogo mieliby tam Amerykanie
            tam zwalczac? Somalia to tuziny klanow, kazda zaprowadza wlasne porzadki i
            zadna nie jest lepsza od drugiej. Amerykanie 10 lat temu popelnili ten blad ze
            skupili sie na jednym klanie (zreszta popelnili nawet zbrodnie wojenne
            prowadzac ta strategie - celem zabicia jednego czlowieka swiadomie
            zbombardowali zgromadzenie plemienne zabijajac okolo 300 osob, w tym kobiety i
            dzieci... cel swoja droga 'umknal'). zeby zaprowadzic 'porzadek' to Amerykanie
            musieliby chyba wybic polowe kraju. na szczescie zaczyna sie tworzyc cos jakby
            administracja centralna w Mogadishu. zadaniem Amerykanow powinno byc wsparcie
            tych wladz w jej wysilkach zaprowadzenia ladu a nie inwazja. ale po Wietnamie
            USA powinna pamietac, ze w wojne domowa nie mozna sie stronniczo zaangazowac.
            Trzeba umiec stac sie aktywnym ale bezstronnym uczestnikiem konfliktu tak jak
            Anglikom sie to udalo w Sierra Leone i jak probuja to zrobic Francuzi na
            Wybrzezu Kosci Sloniowej. mozna miec dobre intencje (jak Amerykanie w Somalii
            czy Poludniowoafrykanczycy w Lesotho) ale to nie wystarcza do radzenia sobie w
            skomplikowanej polityce afrykanskiej.
        • macacz Tak, Allah. 10.04.03, 14:59
          Maciej, dziekuje. Zamiast kawki, w ten senny poranek przeczytalem Twoj post i
          ozywilem sie.
          No i usmialem sie.
          Porzadek swiata wg. USA. Wersja CNN z dopalaczem ?
          Tlum Irakijczykow na ulicy, zrzucaja pomnik Hussseina. Piekny widok...
          A jak jest naprawde?
          Otwarto dzwi wiezien i zakladow psychaiatrycznych. Ludzie stlumieni rezimem
          wyszli na ulice. Zolnierze obiecali, ze pozwola ograbic sklep z TV i
          komputerami, jesli tluszcza dla CNN obali pomnik Saddama. Ci, co palili wczoraj
          flage US dzis pala iracka...
          A tak serio. US Army wytlukla wiekszosc zolnierzy i policji Saddama. W 24
          milionowym kraju nie ma policji i wojska, oprocz amaerykanskiego. jak dlugo US
          Army moze siedziec w Iraku? To kwestia polityczna.
          Gdy wyjdzie instalujac przedtem marionetkowy rzad, rozpeta sie pieklo...
          Saddam- morderca trzymal wszystko za ryj, teraz tego zabraknie,
          bedzie "zachodnia demokracja" w kraju, w ktorym o demokracji wiedza tyle ile
          konik polny o Windows 2000.
          A Polska? Polska polityke w dniu dzisiejszym bez trudu mozna poroiwnac do
          zachowania prostytutki...Idzie tam, gdzie weszy kase, jednoczesnie starajac sie
          nie stracic zaufania swego alfonsa.
          Osobiscie ostrzegam przed euforia, bo na dzien dzisiejszy nie wiadomo naprawde
          NIC. NIC sie jeszcze nie stalo- nic nie osiagnieto. Zwalic pomnik jest latwo,
          zbudowac demokracje w arabskim kraju- bardzo trudno.
          Ile na dzien dzisiejszy istnieje arabskich krajow, w ktorych funkcjonuje
          autentyczna demokracja ?
          • macacz Re: Tak, Allah. 10.04.03, 15:20
            No i patrzcie, tylkom to napisal a tu juz na Yahoo wiesci, ze w bagdadzie
            looting sie wymknal spod kontroli. Co dalej? Kiedy ta ropka poplynie ????
            Bo ja SUV chcialbym kupic....
          • Gość: MACIEJ Re: Tak, Allah. IP: *.ny325.east.verizon.net 10.04.03, 23:20
            macacz napisał:

            > Maciej, dziekuje. Zamiast kawki, w ten senny poranek przeczytalem Twoj post i
            > ozywilem sie.
            > No i usmialem sie.

            Widze,ze sporo rzeczy do ciebie nie dociera.

            > Porzadek swiata wg. USA. Wersja CNN z dopalaczem ?
            > Tlum Irakijczykow na ulicy, zrzucaja pomnik Hussseina. Piekny widok...
            > A jak jest naprawde?
            > Otwarto dzwi wiezien i zakladow psychaiatrycznych.

            Tego Saddam dokonal i jest to popularne posuniecie systemow totalitarnych.
            Fidel tez do Stanow przyslal kryminalistow i psychopatow zamiast wiezniow
            politycznych.
            Dziwie sie ze masz problemy ze zrozumieniem tego.
            Chodzi o wprowadzenie chaosu,by Amerykanie mieli trudniejsza sytuacje do
            opanowania.


            > Ludzie stlumieni rezimem
            > wyszli na ulice. Zolnierze obiecali, ze pozwola ograbic sklep z TV i
            > komputerami, jesli tluszcza dla CNN obali pomnik Saddama. Ci, co palili
            wczoraj
            > flage US dzis pala iracka...

            To juz twoj, niezbyt udany komentarz.

            > A tak serio. US Army wytlukla wiekszosc zolnierzy i policji Saddama. W 24
            > milionowym kraju nie ma policji i wojska, oprocz amaerykanskiego. jak dlugo
            US
            > Army moze siedziec w Iraku? To kwestia polityczna.

            Wyraznie w CNN bylo powiedziane,ze przez 6 miesiecy beda rzady wojskowe,a
            pozniej cywilne irackie.

            > Gdy wyjdzie instalujac przedtem marionetkowy rzad, rozpeta sie pieklo...
            > Saddam- morderca trzymal wszystko za ryj, teraz tego zabraknie,
            > bedzie "zachodnia demokracja" w kraju, w ktorym o demokracji wiedza tyle ile
            > konik polny o Windows 2000.

            Bardzo dobrze amerykanska demokracja sprawdza sie w Afganistanie.
            Poza tym bardzo dobrze sprawdzila sie w okupowanych Niemczech,Japonii,Korei Pd.

            > A Polska? Polska polityke w dniu dzisiejszym bez trudu mozna poroiwnac do
            > zachowania prostytutki...Idzie tam, gdzie weszy kase, jednoczesnie starajac
            sie nie stracic zaufania swego alfonsa.

            To fakt,ze Polska nie najlepiej sobie radzi z wolnoscia i przydalaby sie
            okupacja amerykanska.

            > Osobiscie ostrzegam przed euforia, bo na dzien dzisiejszy nie wiadomo
            naprawde
            > NIC. NIC sie jeszcze nie stalo- nic nie osiagnieto.

            Jak dotychczas wszystko osiagnieto i to dlugo przed zaplanowanym terminem.

            > Zwalic pomnik jest latwo,
            > zbudowac demokracje w arabskim kraju- bardzo trudno.
            > Ile na dzien dzisiejszy istnieje arabskich krajow, w ktorych funkcjonuje
            > autentyczna demokracja ?
            • macacz Re: Tak, Allah. 11.04.03, 01:41
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > macacz napisał:
              >
              > > Maciej, dziekuje. Zamiast kawki, w ten senny poranek przeczytalem Twoj pos
              > t i
              > > ozywilem sie.
              > > No i usmialem sie.
              >
              > Widze,ze sporo rzeczy do ciebie nie dociera.
              DO MNIE DOCIERA AKURAT TYLE ILE POWINNO Z CNN I CNBC. 15 MINUT DZIENNIE I ANI
              MINUTY WIECEJ. CENIE WYZEJ MEDIA NIEZALEZNE. CNN I CNBC DO NICH NIE NALEZA.
              >
              > > Porzadek swiata wg. USA. Wersja CNN z dopalaczem ?
              > > Tlum Irakijczykow na ulicy, zrzucaja pomnik Hussseina. Piekny widok...
              > > A jak jest naprawde?
              > > Otwarto dzwi wiezien i zakladow psychaiatrycznych.
              >
              > Tego Saddam dokonal i jest to popularne posuniecie systemow totalitarnych.
              > Fidel tez do Stanow przyslal kryminalistow i psychopatow zamiast wiezniow
              > politycznych.
              > Dziwie sie ze masz problemy ze zrozumieniem tego.
              > Chodzi o wprowadzenie chaosu,by Amerykanie mieli trudniejsza sytuacje do
              > opanowania.

              NIE. TO A M E R Y K A N I E WYPUSCILI WIEZNIOW SADDAMA....
              >
              >
              > > Ludzie stlumieni rezimem
              > > wyszli na ulice. Zolnierze obiecali, ze pozwola ograbic sklep z TV i
              > > komputerami, jesli tluszcza dla CNN obali pomnik Saddama. Ci, co palili
              > wczoraj
              > > flage US dzis pala iracka...
              >
              > To juz twoj, niezbyt udany komentarz.

              TO NIE KOMENTARZ. TO FAKT. I TO FAKT SERWOWANY WLASNIE NAM W USA PRZEZ
              NIESLAWNE CNN !!!
              >
              > > A tak serio. US Army wytlukla wiekszosc zolnierzy i policji Saddama. W 24
              > > milionowym kraju nie ma policji i wojska, oprocz amaerykanskiego. jak dlug
              > o
              > US
              > > Army moze siedziec w Iraku? To kwestia polityczna.
              >
              > Wyraznie w CNN bylo powiedziane,ze przez 6 miesiecy beda rzady wojskowe,a
              > pozniej cywilne irackie.

              ODPUSC JUZ TO CNN. W POLSCE TEZ TRUBYNE LUDU CZYTALES ?
              PRZEZ 6 MIESIECY TO MOZNA ZBUDOWAC SLABY DOMEK Z TWO BY FOUR A NIE RZAD W
              ARABSKIM KRAJU.
              >
              > > Gdy wyjdzie instalujac przedtem marionetkowy rzad, rozpeta sie pieklo...
              > > Saddam- morderca trzymal wszystko za ryj, teraz tego zabraknie,
              > > bedzie "zachodnia demokracja" w kraju, w ktorym o demokracji wiedza tyle i
              > le
              > > konik polny o Windows 2000.
              >
              > Bardzo dobrze amerykanska demokracja sprawdza sie w Afganistanie.

              CO SIE SPRAWDZA W GDZIE ?
              JESLI TO ZART, TO NIEUDANY. ZAINSTALOWANY TAM RZAD MOZE DECYDUJE TYLKO O TYM,
              KIEDY POJDZE ZROBIC KUPKE. TUTAJ SIE ICH NIEZALEZNOSC I WLADZA KONCZY...
              > Poza tym bardzo dobrze sprawdzila sie w okupowanych Niemczech,Japonii,Korei
              Pd.

              KTORE PRZED DYKTATURAMI MIALY W HISTORII KILKASET LAT DEMOKRACJI, LUDZI
              WYKSZTALCONYCH, MYSLICIELI I FILOZOFOW.ZAMIAST TLUMU ANALFABETOW I STRAGANIARZY.
              A POZA TYM- SKAD CI DO GLOWY PRZYSZLO, ZE BYLA TO DEMOKRACJA AMERYKANSKA ?I CO
              TO W OGOLE ZNACZY?
              > > A Polska? Polska polityke w dniu dzisiejszym bez trudu mozna poroiwnac do
              > > zachowania prostytutki...Idzie tam, gdzie weszy kase, jednoczesnie staraja
              > c
              > sie nie stracic zaufania swego alfonsa.
              >
              > To fakt,ze Polska nie najlepiej sobie radzi z wolnoscia i przydalaby sie
              > okupacja amerykanska.
              >
              > > Osobiscie ostrzegam przed euforia, bo na dzien dzisiejszy nie wiadomo
              > naprawde
              > > NIC. NIC sie jeszcze nie stalo- nic nie osiagnieto.
              >
              > Jak dotychczas wszystko osiagnieto i to dlugo przed zaplanowanym terminem.
              >

              OSIAGNIETO ZAPLANOWANY CEL MILITARNY. TO BYLA TA NAJLATWIEJSZA CZESC ZADANIA,
              ZRESZTA NIE DO KONCA JESZCZE OSIAGNIETA.
              DLA USA CEL ZOSTANIE OSIAGNIETY JAK POPLYNIE ROPA A PROFIT Z JEJ SPRZEDAZY
              POPLYNIE DO AMERYKANSKICH KORPORACJI. CALA RESZTA RAZEM Z TA DEMOKRACJA- TO
              PROPAGANDOWY BULL SHIT.

              > > Zwalic pomnik jest latwo,
              > > zbudowac demokracje w arabskim kraju- bardzo trudno.
              > > Ile na dzien dzisiejszy istnieje arabskich krajow, w ktorych funkcjonuje
              > > autentyczna demokracja ?
              • Gość: MACIEJ Re: Tak, Allah. LEWICA O UMYSLOWOSCI ARABA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 02:07
                macacz napisał:

                > > Widze,ze sporo rzeczy do ciebie nie dociera.
                > DO MNIE DOCIERA AKURAT TYLE ILE POWINNO Z CNN I CNBC. 15 MINUT DZIENNIE I ANI
                > MINUTY WIECEJ. CENIE WYZEJ MEDIA NIEZALEZNE. CNN I CNBC DO NICH NIE NALEZA.

                No wiec przedstaw sie ,ze jestes lewicowcem o umyslowosci Araba i ogladasz
                NIEZALEZNE Al-Jazeera i gazeta.ru(ska).

                > > Tego Saddam dokonal i jest to popularne posuniecie systemow totalitarnych.
                > > Fidel tez do Stanow przyslal kryminalistow i psychopatow zamiast wiezniow
                > > politycznych.
                > > Dziwie sie ze masz problemy ze zrozumieniem tego.
                > > Chodzi o wprowadzenie chaosu,by Amerykanie mieli trudniejsza sytuacje do
                > > opanowania.
                >
                > NIE. TO A M E R Y K A N I E WYPUSCILI WIEZNIOW SADDAMA....

                Znowu zapomniales podac zrodel tej cennej informacji.

                > > > Ludzie stlumieni rezimem
                > > > wyszli na ulice. Zolnierze obiecali, ze pozwola ograbic sklep z TV i
                > > > komputerami, jesli tluszcza dla CNN obali pomnik Saddama. Ci, co pali
                > li wczoraj flage US dzis pala iracka...
                > >
                > > To juz twoj, niezbyt udany komentarz.
                >
                > TO NIE KOMENTARZ. TO FAKT. I TO FAKT SERWOWANY WLASNIE NAM W USA PRZEZ
                > NIESLAWNE CNN !!!
                > >
                > > > A tak serio. US Army wytlukla wiekszosc zolnierzy i policji Saddama.
                > W 24
                > > > milionowym kraju nie ma policji i wojska, oprocz amaerykanskiego. jak
                > dlug
                > > o
                > > US
                > > > Army moze siedziec w Iraku? To kwestia polityczna.
                > >
                > > Wyraznie w CNN bylo powiedziane,ze przez 6 miesiecy beda rzady wojskowe,a
                > > pozniej cywilne irackie.
                >
                > ODPUSC JUZ TO CNN. W POLSCE TEZ TRUBYNE LUDU CZYTALES ?
                > PRZEZ 6 MIESIECY TO MOZNA ZBUDOWAC SLABY DOMEK Z TWO BY FOUR A NIE RZAD W
                > ARABSKIM KRAJU.

                I wlasnie dlatego ,to nie tobie budowa tego domku bedzie powierzona,lecz
                fachowcom.
                Ty mozesz sie grzebac z tubajforami.

                > > > Gdy wyjdzie instalujac przedtem marionetkowy rzad, rozpeta sie pieklo
                > ...
                > > > Saddam- morderca trzymal wszystko za ryj, teraz tego zabraknie,

                Sugerujesz,ze jednak najlepiej go przywrocic.

                > > > bedzie "zachodnia demokracja" w kraju, w ktorym o demokracji wiedza t
                > yle ile konik polny o Windows 2000.
                > >
                > > Bardzo dobrze amerykanska demokracja sprawdza sie w Afganistanie.
                >
                > CO SIE SPRAWDZA W GDZIE ?
                > JESLI TO ZART, TO NIEUDANY. ZAINSTALOWANY TAM RZAD MOZE DECYDUJE TYLKO O TYM,
                > KIEDY POJDZE ZROBIC KUPKE. TUTAJ SIE ICH NIEZALEZNOSC I WLADZA KONCZY...

                To wlasnie ty bys tego chcial i dlatego nigdy nie bedzie ci dane decydowac o
                kimkolwiek innym.

                > > Poza tym bardzo dobrze sprawdzila sie w okupowanych Niemczech,Japonii,Kore
                > i Pd.
                >
                > KTORE PRZED DYKTATURAMI MIALY W HISTORII KILKASET LAT DEMOKRACJI, LUDZI
                > WYKSZTALCONYCH, MYSLICIELI I FILOZOFOW.ZAMIAST TLUMU ANALFABETOW I
                STRAGANIARZY

                Szczegolnie Korea Pd podobnie jak Korea Pn mialy za soba kilkaset lat demokracji
                myslicieli i filozofow.
                I Korea Pd pod rzadami amerykanskimi zboczyla z tej swietlanej drogi jaka podaza
                Korea Pn.

                > A POZA TYM- SKAD CI DO GLOWY PRZYSZLO, ZE BYLA TO DEMOKRACJA AMERYKANSKA ?I
                CO
                > TO W OGOLE ZNACZY?

                Od poczatku widze,ze tego nie rozumiesz,a jednak Ameryka mimo twojej
                nieswiadomosci daje ci niezle przezyc.

                > > > A Polska? Polska polityke w dniu dzisiejszym bez trudu mozna poroiwna
                > c do
                > > > zachowania prostytutki...Idzie tam, gdzie weszy kase, jednoczesnie st
                > araja
                > > c
                > > sie nie stracic zaufania swego alfonsa.
                > >
                > > To fakt,ze Polska nie najlepiej sobie radzi z wolnoscia i przydalaby sie
                > > okupacja amerykanska.
                > >
                > > > Osobiscie ostrzegam przed euforia, bo na dzien dzisiejszy nie wiadomo
                >
                > > naprawde
                > > > NIC. NIC sie jeszcze nie stalo- nic nie osiagnieto.
                > >
                > > Jak dotychczas wszystko osiagnieto i to dlugo przed zaplanowanym terminem.
                > >
                >
                > OSIAGNIETO ZAPLANOWANY CEL MILITARNY. TO BYLA TA NAJLATWIEJSZA CZESC ZADANIA,
                > ZRESZTA NIE DO KONCA JESZCZE OSIAGNIETA.

                Wedlug przewidywan takich fachowcow jak ty i JOrl i wielu innych wojna ta miala
                trwac miesiacami a wynik do konca niepewny.

                > DLA USA CEL ZOSTANIE OSIAGNIETY JAK POPLYNIE ROPA A PROFIT Z JEJ SPRZEDAZY
                > POPLYNIE DO AMERYKANSKICH KORPORACJI.

                Wlascicielem pol naftowych sa korporacje i to normalne,ze one musza miec z tego
                profit.
                Chodzi o zupelnie inny profit-ten ktory byl dotychczas przekazywany dyktaturze
                Saddama.


                > CALA RESZTA RAZEM Z TA DEMOKRACJA- TO
                > PROPAGANDOWY BULL SHIT.

                75% ludzi w Stanach popiera Busha i wojne w Iraku oraz obraz przekazywany przez
                CNN.
                Ty sie miescisz w 25% mniejszosci,ktora dla 75% wiekszosci to po prostu
                bullshit.

                • macacz Re: Tak, Allah. LEWICA O UMYSLOWOSCI ARABA 11.04.03, 14:57
                  W momencie gdy w dyskusji z Toba swiatowa supremacja i nieograniczona madrosc
                  Ameryki zostaje poddana watpliwosci, uciekasz sie od razu do chamstwa
                  i "osobistych wycieczek". Dlatego taktownie zakoncze te dyskusje tutaj.
                  Twoje uwagi o mojej pracy sa co najmniej nie na miejscu , tym bardziej ze nie
                  raz wspominalem na tym Forum gdzie pracuje i kim jestem....
                  Dlatego, mimo ze absolutnie nie jestem lewicowcem, stanowczo wole dyskusje z
                  ludzmi ktorzy w swych przekonaniach steruja w te strone. Po prostu sa bardziej
                  otwarci na swiat i nie ograniczaja sie sztywno do swego (?) punktu spojrzenia
                  na swiat.

                  Ale ad rem:

                  >No wiec przedstaw sie ,ze jestes lewicowcem o umyslowosci Araba i >ogladasz
                  NIEZALEZNE Al-Jazeera i gazeta.ru(ska).

                  Wystarczy wskoczyc na jakakolwiek strone internetowa z news by dostac bardziej
                  obiektywny przekaz, poza tym na linii sa setki stron gazet europejskich-
                  polecam angielskie, chocby Daily Mirror czy Guardian.
                  Takze w "ultralewicowym" NYT mozna sporo znalezc....
                  Nie zachowuj sie wiec jak niedoksztalcony buc i nie mieszaj krytyki wojny (
                  tej w szczegolnosci) z lewicowoscia lub liberalizmem. To cecha ludzi z lukami w
                  wyksztalceniu...tak jak mieszanie pojec "inteligencji" i "kultury".
                  Tak samo kazdemu, kto krytykuje TE wojne, nie wolno przyczepiac latki
                  pacyfisty, bo wcale nim nie musi byc. Typowe amerykanskie upraszczanie.



                  > NIE. TO A M E R Y K A N I E WYPUSCILI WIEZNIOW SADDAMA....

                  >Znowu zapomniales podac zrodel tej cennej informacji.
                  No przeciez CNN o tym trabi naookolo. Tak jak pisalem, ogladam CNN 15 minut
                  dzienie i w tym czasie dwukrotnie wspomniano o tym, ze wypuszczono na wolnosc
                  ludzi wiezionych przez rezim Saddama.
                  Czy wsrod nich byli wiezniowie polityczni? Bez watpienia.
                  Czy byli drobni zlodzieje? Na pewno.
                  A mordercy, gwalciciele i zwyrodnialcy? Jak najbardziej.
                  To oni teraz rabuja Bagdad, ktory jest na granicy katastrofy humanitarnej.
                  Nawet Red Cross nawial juz stamtad.


                  > I wlasnie dlatego to budowa tego domku nie tobir bedzie
                  powierzona, lecz fachowcom.

                  Watpie. Watpie w te fachowsc.Fachowcy nie zaczynali by od pozwolenia na jawny
                  rabunek tego co zostalo. Pamietasz z historii? Nawet Lenin zabronil niszczyc
                  tego, co pozostalo po rewolucji. Niszczyla holota ale gdy ja na tym zlapano,
                  dostawali kule w leb. Bo nawet Lenin rozumial, ze to co przypadkiem zostalo,
                  przyda sie w przyszlosci.
                  Natomiast USA w swej arogancji albo tego nie rozumie, albo olewa tych, ktorzy z
                  tego pozniej mogliby korzystac, tzn Irakijczykow.
                  Jaki sens w niszczeniu domow, biur, palacow ???
                  A propos mego udzialu:
                  3Irackiej demokracji budowal nie bede, bo nie lubie zadan niemozliwych i to nie
                  moja branza. Polityke tylko obserwuje z dala. Za bardzo smierdzi bym sie w tym
                  babral. Moja firma prawdopodobnie bedzie zaangazowana w Iraku ze wzgledu na
                  unikalnosc swego profilu . Ja tam na pewno nie ojade.

                  > A POZA TYM- SKAD CI DO GLOWY PRZYSZLO, ZE BYLA TO DEMOKRACJA AMERYKANSKA ?I
                  CO
                  > TO W OGOLE ZNACZY?
                  >Od poczatku widze,ze tego nie rozumiesz,a jednak Ameryka mimo twojej
                  >nieswiadomosci daje ci niezle przezyc.

                  Nie daje mi przezyc, tylko bardzo dobrze egzystowac. I nie ma to nic wspolnego
                  z polityka. W wielu krajach o nizszym dochodzie jest znacznie wiecej
                  wszelakich swobod obywatelskich niz w USA ( chocby w Polsce).Szegolnie jesli
                  chodzi o swobode wypowiedzi.
                  Ja to rozumiem lepiej niz przecietny Amerykanin, dlatego glupio nie
                  upraszczam . Czy Ty zauwazasz chociaz , ile zostalo z konstytucyjnych
                  amendments? Co sie dzieje nie tylko z demonstrujacymi legalnie przeciwko wojnie
                  ale nawet z przypadkowymi przechodniami ?
                  Nie odrozniasz kompletnie demokracji autentycznej od tego, co tu sie zwie
                  Amerykanska "wolnoscia"?

                  >OSIAGNIETO ZAPLANOWANY CEL MILITARNY. TO BYLA TA NAJLATWIEJSZA CZESC ZADANIA,
                  > ZRESZTA NIE DO KONCA JESZCZE OSIAGNIETA.

                  >Wedlug przewidywan takich fachowcow jak ty i JOrl i wielu innych wojna >ta
                  miala
                  >trwac miesiacami a wynik do konca niepewny.

                  W zasadzie wycofuje to co powiedzialem. Celu militarnego nie osiagnieto. trwaja
                  zamieszki i looting w Bagdadzie i innych miejscach Iraku i US Army bedzie
                  musiala polozyc temu kres. Tak wiec spoczeto na laurach i to byl blad. Wojna
                  trwa nadal, zmienil sie tylko jej charakter.
                  Wynik-jak najbardziej niepewny.

                  >Wlascicielem pol naftowych sa korporacje i to normalne,ze one musza >miec z
                  tego
                  profit.
                  >Chodzi o zupelnie inny profit-ten ktory byl dotychczas przekazywany dyktaturze
                  >Saddama

                  To nie do konca jasne....sa sugestie, by pewna ilosc pol zostawic w rekach
                  rzadu irackiego lub dzierzawic czasowo. Czytaj uwazniej to co pisza.


                  > CALA RESZTA RAZEM Z TA DEMOKRACJA- TO
                  > PROPAGANDOWY BULL SHIT.

                  75% ludzi w Stanach popiera Busha i wojne w Iraku oraz obraz przekazywany przez
                  CNN.
                  Ty sie miescisz w 25% mniejszosci,ktora dla 75% wiekszosci to po prostu
                  bullshit.

                  Cha, cha !!! To wg. badan CNN, te 75 %. Sami juz ostatnio o tym glosno nie
                  mowia, bo widza jaki to bajer.
                  Prawda wyjdzie na jaw w Listopadzie 2004. Powrocimy wtedy do tych 75%.
                  Z 70 osob w mym bezposrednim otoczeniu, ok. 45-50 popiera te wojne.
                  Na Busha w dniu dzisiejszym glosowalyby 2.
                  Pozdrawiam z miasta bogow.









                  • Gość: MACIEJ Re: Tak, Allah. LEWICA O UMYSLOWOSCI ARABA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 18:51
                    macacz napisał:

                    ) W momencie gdy w dyskusji z Toba swiatowa supremacja i nieograniczona madrosc
                    ) Ameryki zostaje poddana watpliwosci, uciekasz sie od razu do chamstwa
                    ) i "osobistych wycieczek".

                    Co bys nie napisal,to nie podwazysz mojej supremacji na tym forum jak i
                    supremacji USA w swiecie.

                    ) Dlatego taktownie zakoncze te dyskusje tutaj.

                    Taktu i rozsadku to ci zabraklo,gdy biorac panstwowe pieniadze szerzysz
                    propagande antypanstwowa.
                    Dawno powinienes byc wyrzucony z pracy,a twoje miejsce nalezy sie komus kto
                    popiera Busha i jego polityke.

                    ) Twoje uwagi o mojej pracy sa co najmniej nie na miejscu , tym bardziej ze nie
                    ) raz wspominalem na tym Forum gdzie pracuje i kim jestem....

                    Jedyne co pamietam,to ze masz panstwowa posadke,tylko ze nie na poczcie.
                    Jak chcesz to sie przedstaw jeszcze raz.
                    Bardzo nieladnie brac panstwowe pieniazki i obsrywac swoich bosow.
                    Moze nadszedl czas zebys popracowal dla prywatnego biznesu i przejrzal na oczy.

                    ) Dlatego, mimo ze absolutnie nie jestem lewicowcem, stanowczo wole dyskusje z
                    ) ludzmi ktorzy w swych przekonaniach steruja w te strone. Po prostu sa
                    bardziej otwarci na swiat i nie ograniczaja sie sztywno do swego (?) punktu
                    spojrzenia na swiat.

                    Clinton byl bardzo otwarty w wypuszczaniu z wiezien czlonkow rodziny i kumpli
                    ostatniego dnia w pracy.
                    Otwarcie tez przyznal sie do romansu z tlusta stazystka.
                    Gdybys mogl,to bys mu zafundowal trzecia kadencje.

                    ) Ale ad rem:
                    )
                    ) )No wiec przedstaw sie ,ze jestes lewicowcem o umyslowosci Araba i )oglad
                    ) asz
                    ) NIEZALEZNE Al-Jazeera i gazeta.ru(ska).
                    )
                    ) Wystarczy wskoczyc na jakakolwiek strone internetowa z news by dostac
                    bardziej
                    ) obiektywny przekaz, poza tym na linii sa setki stron gazet europejskich-
                    ) polecam angielskie, chocby Daily Mirror czy Guardian.

                    Wlasnie mnie o to od poczatku chodzi,ze mieszkasz w Ameryce i amerykanskie main
                    stream zrodla informacji powinny byc dla ciebie podstawa.
                    Calkiem inaczej wyglada sytuacja,gdy nie masz amerykanskiego sposobu myslenia i
                    poslugujesz sie wypaczonym europejskim.
                    Wlasnie to wskazuje na to,ze nie powinienes tutaj za dlugo miejsca zagrzac i
                    jechac tam,gdzie ci przekaziory odpowiadaja.

                    ) Takze w "ultralewicowym" NYT mozna sporo znalezc....
                    ) Nie zachowuj sie wiec jak niedoksztalcony buc i nie mieszaj krytyki wojny (
                    ) tej w szczegolnosci) z lewicowoscia lub liberalizmem. To cecha ludzi z lukami
                    w wyksztalceniu...

                    A ty wlasnie ,z tym twoim minimum wyksztalcenia dostales polecenie od Allaha
                    ukierunkowac mnie i 75% obewateli amerykanskich ktorzy popieraja Busha w
                    calkiem inna strone i domyslam sie ,ze w skrajnie lewicowa i arabska.


                    ) tak jak mieszanie pojec "inteligencji" i "kultury".

                    O,to tez sie tobie miesza?
                    Popatrz,popatrz.

                    ) Tak samo kazdemu, kto krytykuje TE wojne, nie wolno przyczepiac latki
                    ) pacyfisty, bo wcale nim nie musi byc. Typowe amerykanskie upraszczanie.

                    To i tak postep,bo kiedys wyzywalo ich sie od lewakow i pedalow.

                    ) ) NIE. TO A M E R Y K A N I E WYPUSCILI WIEZNIOW SADDAMA....
                    )
                    ) )Znowu zapomniales podac zrodel tej cennej informacji.
                    ) No przeciez CNN o tym trabi naookolo. Tak jak pisalem, ogladam CNN 15 minut
                    ) dzienie i w tym czasie dwukrotnie wspomniano o tym, ze wypuszczono na wolnosc
                    ) ludzi wiezionych przez rezim Saddama.
                    ) Czy wsrod nich byli wiezniowie polityczni? Bez watpienia.
                    ) Czy byli drobni zlodzieje? Na pewno.
                    ) A mordercy, gwalciciele i zwyrodnialcy? Jak najbardziej.
                    ) To oni teraz rabuja Bagdad, ktory jest na granicy katastrofy humanitarnej.
                    ) Nawet Red Cross nawial juz stamtad.

                    Znowu udowadniasz,ze Amerykanie nie wiedza co robia,a ty wiesz lepiej.
                    Specjalnie powypuszczali kryminalistow,zeby ich pozniej powylapywac.

                    ) ) I wlasnie dlatego to budowa tego domku nie tobir bedzie
                    ) powierzona, lecz fachowcom.
                    )
                    ) Watpie. Watpie w te fachowsc.Fachowcy nie zaczynali by od pozwolenia na jawny
                    ) rabunek tego co zostalo. Pamietasz z historii? Nawet Lenin zabronil niszczyc
                    ) tego, co pozostalo po rewolucji. Niszczyla holota ale gdy ja na tym zlapano,
                    ) dostawali kule w leb. Bo nawet Lenin rozumial, ze to co przypadkiem zostalo,
                    ) przyda sie w przyszlosci.

                    Wiedzialem,ze w ktoryms momencie imie wodza rewolucji jako przykladu do
                    nasladowania musi pasc z twoich ust.

                    ) Natomiast USA w swej arogancji albo tego nie rozumie, albo olewa tych, ktorzy
                    z tego pozniej mogliby korzystac, tzn Irakijczykow.
                    ) Jaki sens w niszczeniu domow, biur, palacow ???
                    ) A propos mego udzialu:
                    ) 3Irackiej demokracji budowal nie bede, bo nie lubie zadan niemozliwych i to
                    )nie moja branza. Polityke tylko obserwuje z dala. Za bardzo smierdzi bym sie w
                    tym babral.

                    Moze jest po prostu za bardzo skomplikowana dla ciebie,nie pomyslales o tym?

                    ) Moja firma prawdopodobnie bedzie zaangazowana w Iraku ze wzgledu ) na
                    unikalnosc swego profilu . Ja tam na pewno nie ojade.
                    )
                    ) ) A POZA TYM- SKAD CI DO GLOWY PRZYSZLO, ZE BYLA TO DEMOKRACJA AMERYKANSKA ?
                    ) I CO TO W OGOLE ZNACZY?

                    ) )Od poczatku widze,ze tego nie rozumiesz,a jednak Ameryka mimo twojej
                    ) )nieswiadomosci daje ci niezle przezyc.
                    )
                    ) Nie daje mi przezyc, tylko bardzo dobrze egzystowac. I nie ma to nic
                    wspolnego
                    ) z polityka. W wielu krajach o nizszym dochodzie jest znacznie wiecej
                    ) wszelakich swobod obywatelskich niz w USA ( chocby w Polsce).Szegolnie jesli
                    ) chodzi o swobode wypowiedzi.

                    O tym od poczatku pisze,ze umyslowo nie dorosles do Ameryki i telepiesz sie
                    gdzies w Polsce lub EUropie.
                    W Ameryce doceniasz dolary,ktore ci smakuja ale potepiasz system ktorego nie
                    rozumiesz.
                    Nie rozumiesz prostych zaleznosci,ze wieksze socjale,wlasnie takie jak sa w
                    Polsce i Niemczech sa nierozerwalnie zwiazane z wyzszym bezrobociem i nizsza
                    stopa zyciowa.

                    ) Ja to rozumiem lepiej niz przecietny Amerykanin, dlatego glupio nie
                    ) upraszczam . Czy Ty zauwazasz chociaz , ile zostalo z konstytucyjnych
                    ) amendments? Co sie dzieje nie tylko z demonstrujacymi legalnie przeciwko
                    wojnie ale nawet z przypadkowymi przechodniami ?

                    To rozumowania przecietnego Amerykanina,to ci bardzo duzo brakuje.

                    ) Nie odrozniasz kompletnie demokracji autentycznej od tego, co tu sie zwie
                    ) Amerykanska "wolnoscia"?

                    No wiec zeby ci uproscic.
                    Ja jestem za amerykanska wolnoscia,a ty jedz i poszukaj sobie lepszej.

                    ) )OSIAGNIETO ZAPLANOWANY CEL MILITARNY. TO BYLA TA NAJLATWIEJSZA CZESC ZADANI
                    ) A, ZRESZTA NIE DO KONCA JESZCZE OSIAGNIETA.
                    )
                    ) )Wedlug przewidywan takich fachowcow jak ty i JOrl i wielu innych wojna )
                    ) ta miala trwac miesiacami a wynik do konca niepewny.
                    )
                    ) W zasadzie wycofuje to co powiedzialem. Celu militarnego nie osiagnieto.
                    trwaja
                    ) zamieszki i looting w Bagdadzie i innych miejscach Iraku i US Army bedzie
                    ) musiala polozyc temu kres. Tak wiec spoczeto na laurach i to byl blad. Wojna
                    ) trwa nadal, zmienil sie tylko jej charakter.
                    ) Wynik-jak najbardziej niepewny.

                    Myli ci sie wojna(armia) z policja.
                    Wojna juz jest wygrana,a porzadek bedzie zaprowadzany miesiacami.

                    ) )Wlascicielem pol naftowych sa korporacje i to normalne,ze one musza )mie
                    ) c z tego profit.
                    ) )Chodzi o zupelnie inny profit-ten ktory byl dotychczas przekazywany dyktatu
                    ) rze Saddama
                    )
                    ) To nie do konca jasne....sa sugestie, by pewna ilosc pol zostawic w rekach
                    ) rzadu irackiego lub dzierzawic czasowo. Czytaj uwazniej to co pisza.

                    Ma byc zwiekszona produkcja ropy,no wiec nowe pola naftowe moga byc sprzedane
                    lub dzierzawione korporacjom.
                    Wiadomo,ze amerykanska wladza wojskowa nie ma mozliwosci sprzedazy tych
                    pol,wiec beda dzierzawione,do momentu ustanowienia cywilnej wladzy irackiej.

                    ) ) CALA RESZTA RAZEM Z TA DEMOKRACJA- TO
                    ) ) PROPAGANDOWY BULL SHIT.
                    )
                    ) 75% ludzi w Stanach popiera Busha i wojne w Iraku oraz obraz przekazywany
                    )przez CNN.
                    ) Ty sie miescisz w 25% mniejszosci,ktora dla 75% wiekszosci to po prostu
                    ) bullshit.
                    )
                    ) Cha, cha !!! To
                    • macacz Sun wesolo dalej w kolo 11.04.03, 19:06
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                      >
                      > Co bys nie napisal,to nie podwazysz mojej supremacji na tym forum


                      Sprawdz w slowniku co to SUPREMACJA.

                      >
                      > Taktu i rozsadku to ci zabraklo,gdy biorac panstwowe pieniadze szerzysz
                      > propagande antypanstwowa.

                      Ja biore pieniadze za PRACE. To co robie i mysle w wolnym czasie to MOJA
                      sprawa, chociac rozumiem, ze moze Cie to bolec. Mimo ze wielbisz gwiazdy i
                      paski, masz mentalnosc typowego stalinowskiego aparatczyka, ktory nakazalby
                      najchetniej ludziom, co maja myslec i mowic.

                      > Dawno powinienes byc wyrzucony z pracy,a twoje miejsce nalezy sie komus kto
                      > popiera Busha i jego polityke.

                      Tak wlasnie jak robiono w ZSRR ? Zadziwiajace, skad u Ciebie tez sowiecki styl
                      myslenia pomieszany jednoczesnie z miloscia do "amerykanskiej demokracji".

                      Moje stanowisko nie jest polityczne. Moje stanowisko wymaga wysoce
                      specjalistycznego przygotowania , dltego tu pracuje. Gdyby chciano szukac
                      kandydata na to miejsce wsrod zwolennikow Busha, to to stanowisko byloby
                      wakujace przez nastepne 200 lat. A musi bys obsadzone...

                      >

                      > Bardzo nieladnie brac panstwowe pieniazki i obsrywac swoich bosow.

                      Ja wysoce cenie swych bossow i nie mam najmniejszego zamiaru ich obsrywac.
                      Chetnie widzialbym kiedys ktoregos z nich na miejscu Busha....

                      Na reszte Twych propagandowo-infantylnych bzdur odpowiem tradycyjnym NO
                      COMMENT, bo ja dorosly i dojrzaly facet jestem i szkoda mi po prostu na to
                      energii.
                      pozdrowienia.
                      • Gość: MACIEJ Re: Sun wesolo dalej w kolo IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 19:29
                        macacz napisał:

                        > > Taktu i rozsadku to ci zabraklo,gdy biorac panstwowe pieniadze szerzysz
                        > > propagande antypanstwowa.
                        >
                        > Ja biore pieniadze za PRACE. To co robie i mysle w wolnym czasie to MOJA
                        > sprawa, chociac rozumiem, ze moze Cie to bolec.

                        Znowu nie rozumiesz.
                        Nie boli mnie co myslisz,boli mnie twoje nieprzystosowanie do zycia.

                        > Mimo ze wielbisz gwiazdy i
                        > paski, masz mentalnosc typowego stalinowskiego aparatczyka, ktory nakazalby
                        > najchetniej ludziom, co maja myslec i mowic.

                        Tak sie dla ciebie dziwnie sklada,ze ja nie mam zadnych problemow ze
                        zrozumieniem ani poparciem amerykanskiego prezydenta oraz amerykanskich srodkow
                        masowego przekazu.

                        > > Dawno powinienes byc wyrzucony z pracy,a twoje miejsce nalezy sie komus kt
                        > o popiera Busha i jego polityke.
                        >
                        > Tak wlasnie jak robiono w ZSRR ? Zadziwiajace, skad u Ciebie tez sowiecki
                        styl
                        > myslenia pomieszany jednoczesnie z miloscia do "amerykanskiej demokracji".

                        > Moje stanowisko nie jest polityczne. Moje stanowisko wymaga wysoce
                        > specjalistycznego przygotowania , dltego tu pracuje.

                        Wlasnie kuszt swojego wysoce specjalistycznego przygotowania fachowego
                        prezentujesz na forum,zwyklym niezrozumieniem prezydenta USA oraz wrogoscia do
                        amerykanskich srodkow masowego przekazu.
                        To twoje wysokie specjalistyczne przygotowanie stawia cie w 25% lewicowej
                        mniejszosci w USA.

                        > Gdyby chciano szukac
                        > kandydata na to miejsce wsrod zwolennikow Busha, to to stanowisko byloby
                        > wakujace przez nastepne 200 lat. A musi bys obsadzone...

                        A nie mowilem
                        Albo Lenin albo ty.

                        > > Bardzo nieladnie brac panstwowe pieniazki i obsrywac swoich bosow.
                        >
                        > Ja wysoce cenie swych bossow i nie mam najmniejszego zamiaru ich obsrywac.
                        > Chetnie widzialbym kiedys ktoregos z nich na miejscu Busha....

                        Niestety twoi wspolpracownicy i bosowie robia w gacie na sam widok wojny w TV.

                        > Na reszte Twych propagandowo-infantylnych bzdur odpowiem tradycyjnym NO
                        > COMMENT, bo ja dorosly i dojrzaly facet jestem i szkoda mi po prostu na to
                        > energii.

                        Fakt ze jestes dorosly,uniemozliwia dalsze ksztalcenie.

                        > pozdrowienia.
                        • macacz Re: Sun wesolo dalej w kolo 11.04.03, 19:36
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > macacz napisał:
                          >
                          > > > Taktu i rozsadku to ci zabraklo,gdy biorac panstwowe pieniadze szerzy
                          > sz
                          > > > propagande antypanstwowa.
                          > >
                          > > Ja biore pieniadze za PRACE. To co robie i mysle w wolnym czasie to MOJA
                          > > sprawa, chociac rozumiem, ze moze Cie to bolec.
                          >
                          > Znowu nie rozumiesz.
                          > Nie boli mnie co myslisz,boli mnie twoje nieprzystosowanie do zycia.

                          Przystosowanie do zycia.
                          Daj troche na luz... bo mnie przepona ze smiechu rozbolala.
                          • Gość: MACIEJ SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 19:48
                            macacz napisał:

                            > > Znowu nie rozumiesz.
                            > > Nie boli mnie co myslisz,boli mnie twoje nieprzystosowanie do zycia.
                            >
                            > Przystosowanie do zycia.
                            > Daj troche na luz... bo mnie przepona ze smiechu rozbolala.

                            Smiech to zdrowie.
                            Ciekawe czy zaczynasz powoli zalapywac,ze to swiadomosc ksztaltuje byt a nie
                            odwrotnie jak to Lenin twierdzil.
                            Nie mozesz miec swiadomosci europejskiej a bytu amerykanskiego,bo bedziesz cale
                            zycie nieprzystosowany do kraju w ktorym przebywasz.
                            Fakt ze umyslowo jestes z mniejszoscia a finansowo z wiekszoscia czyni z ciebie
                            nie tylko nieciekawego dyskutanta ale i wskazuje na sprzecznosci wewnetrzne
                            ktore cie drecza.
                            Moze wpadnij do EUropy na urlop,tam sie wyluzujesz.
                            • macacz Re: SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT 11.04.03, 20:15

                              > Moze wpadnij do EUropy na urlop,tam sie wyluzujesz.
                              A Ty sobie zalatw normalna robote, bo widze ze ta nocna praca i dyskusje z
                              innymi janitors wyrwaly Cie nie tylko z amerykanskiej rzeczywistosci, ale
                              rzeczywistosci w ogole. Moze pogadaj z Marcee? To teraz Drapieznik. Ma podobne
                              abstrakcyjne widzenie swiata.
                              A jak dodatkowo papiery zalatwisz to wlasnie Europe bym Ci polecal na pierwszy
                              po 20 latach zaciemnienia wypad. Polecam dyskusje ze "zwyklymi ludzmi", prawie
                              kazdy jest madrzejszy niz amerykanski polityk z pierwszych stron gazet.
                              • Gość: drapieżnik Re: SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 20:22
                                i nie zapomnij mu polecic biletu w promocji
                                nie trzeba nagabywac Macieja do rozmow ze mna
                                ja mam dosyc rozmow z Panami Wyjechanymi
                                chyba ze mnie ktorys sprowokuje bardzo , poza tym nie chce mi sie juz w to
                                bawic
                              • Gość: MACIEJ Re: SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 20:29
                                macacz napisał:

                                >
                                > > Moze wpadnij do EUropy na urlop,tam sie wyluzujesz.
                                > A Ty sobie zalatw normalna robote, bo widze ze ta nocna praca i dyskusje z
                                > innymi janitors wyrwaly Cie nie tylko z amerykanskiej rzeczywistosci, ale
                                > rzeczywistosci w ogole. Moze pogadaj z Marcee? To teraz Drapieznik. Ma
                                podobne abstrakcyjne widzenie swiata.
                                > A jak dodatkowo papiery zalatwisz to wlasnie Europe bym Ci polecal na
                                pierwszy po 20 latach zaciemnienia wypad.

                                Ja co 2 lata do Polski jezdze.
                                Pewno miales na mysli kogos ze swojej rodziny lub jakiegos kolesia.

                                > Polecam dyskusje ze "zwyklymi ludzmi", prawie
                                > kazdy jest madrzejszy niz amerykanski polityk z pierwszych stron gazet.

                                A od kiedy to zwykli ludzie jak ty pokonczyli amerykanskie uczelnie i sa
                                madrzejsi od amerykanskich politykow?
                                Gdzie ci sie tam porownywac do takich intelektualistow jak Czyrak i
                                Schroeder,ale od Busha jestes duzo"madrzejszy".
                                Szkoda ze sie nie urodziles w Stanach,bo by te cale 25% loserow na ciebie
                                zaglosowalo.
                        • Gość: drapieżnik Mundek zabraklo ci Komentatora? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 19:56
                          mnie ten zarozumialy Mundek wnerwia totalnie !!!
                          czy juz nie ma jakiegos Wawiaka z Polski aby mu przygrzmocil?

                          moze rybb?? tylko on nie schodzi ponizej pewnego poziomu, raz moglby uwazam
                          kiedy Mundek maca POlske po kurewsku

                          facet zamknij rozdzial polski w swoim zyciu, moze i dentysci polscy sie ciesza
                          z Twojego istnienia tylko uwazaj bo ciebie zrobia koncertowo jak uslysza co
                          wygadujesz. Dadza jakis ruski specyfik i bedziesz jeczal tak jak nigdy na
                          kurwie kiedy beda ciebie drazyc kanalowo
                          ja upzredzam po kolezensku tylko,
                          tylko ty chyba taki cep nie jestes zeby sie wymadrzac u dentysty polskiego,
                          jestes pewnie TAKA MALLLLA

                          nie chce mi sie wiecej denerwowac Toba facet ale wyjechales z Polski dla
                          pieniedzy i to nielegalnie nawet
                          wiec nie pierdz tu wyniosle o kurestwie polskim bo zdaje sie mogles to wyssac z
                          mlekiem Matki







                          • Gość: drapieżnik Re: Mundek zabraklo ci Komentatora? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 20:02
                            oczywiscie my z POlski nic nie mamy pzreciw emigracji za dolarem
                            • macacz Re: Mundek zabraklo ci Komentatora? 11.04.03, 20:10
                              No to teraz juz masz swoja odpowiedz, dlaczego przestalem do ciebie pisac.
                              Bo jestes stara schizofreniczna pijaczka lub narkomanka , ktora ma nie do
                              opisania nakurwione we lbie.
                              przeciez normalny czlowiek by nie tylko takich bzdur nie napisal, ale nie
                              wymyslil w normalnym stanie ducha.
                              • Gość: drapieżnik ziewam na to IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 20:13
                                nic sie nie stalo
                                zapewniam
                • Gość: as Re: Tak, Allah. LEWICA O UMYSLOWOSCI ARABA IP: *.pool.mediaWays.net 11.04.03, 18:48
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  ) ) ) Fidel tez do Stanow przyslal kryminalistow i psychopatow zamiast wiez
                  ) niow
                  ) ) ) politycznych.

                  ---Czy tylko Fidel tak sie perfidnie zachowal? Co z jakoscia emigracji z reszty
                  swiata w ostatnich latach? Kwiat narodow przyjechal?

                  ) ) ) Bardzo dobrze amerykanska demokracja sprawdza sie w Afganistanie.

                  ---Tak, Kabul,piekne miasto.
                  )
                  ) 75% ludzi w Stanach popiera Busha i wojne w Iraku oraz obraz przekazywany
                  przez CNN.
                  ) Ty sie miescisz w 25% mniejszosci,ktora dla 75% wiekszosci to po prostu
                  ) bullshit.
                  )
                  ---A dlaczego wiekszosc tak mysli o mniejszosci wyjasnia nam Jerzy Ziolkowski
                  Wklejam fragmenty.

                  JERZY ZIOLKOWSKI
                  We wrzesniu 1993 r.
                  opublikowane zostaly wyniki badan Departamentu Edukacji Stanow Zjednoczonych
                  zatytulowane "Umiejetnosc czytania i pisania w USA". Byly to najobszerniejsze
                  studia, jakie kiedykolwiek przeprowadzono nad Amerykanami: trwaly 4 lata i
                  objely 26 tys. osob.

                  DEBIL AMERYKANSKI

                  Wyniki zaszokowaly
                  amerykanska opinie publiczna; okazalo sie, ze w USA zyje 27 mln analfabetow i
                  45 mln tzw. analfabetow funkcjonalnych. Prawie polowa ze 191 milionow doroslych
                  Amerykanow nie jest w stanie wykonac tak prostej czynnosci jak wypelnienie
                  przekazu bankowego. Tylko 4 proc. potrafi przy uzyciu elektronicznego
                  kalkulatora obliczyc koszt wykladziny, majac podana cene metra kwadratowego i
                  rozmiary pokoju.
                  Naukowcy przeprowadzajacy
                  badania zmuszeni byli zastosowac nowa definicje analfabetyzmu. W tradycyjnym
                  pojeciu analfabeta byl osobnik podpisujacy sie krzyzykiem. Testy Departamentu
                  Edukacji dowiodly, ze wiele osob umie czytac w technicznym tego slowa
                  znaczeniu, tzn. sa w stanie rozszyfrowac slowa, ale brak im umiejetnosci
                  koniecznych do korzystania z tej informacji (sa to owi analfabeci funkcjonalni,
                  ktorych liczbe szacuje sie na 45 mln). Co ciekawe, polowa osob, ktore osiagnely
                  najgorsze wyniki, to absolwenci High School. Niektorzy z dyplomami tych uczelni
                  nie umieli w ogole ani czytac, ani pisac.
                  Poziom nauczania w USA
                  jest o wiele nizszy niz w Europie Zachodniej, np. 40 proc. uczniow europejskich
                  szkol srednich jest w stanie rozwiazac zadania matematyczne, ktorych 90 proc.
                  amerykanskich uczniow na tym samym poziomie nie umie rozwiazac.
                  W 1947 r. 45 proc.
                  uczniow w USA bylo w stanie odnalezc na mapie Europe, w 1988 r. bylo ich
                  zaledwie 25 proc. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., kiedy to 500 tys.
                  zolnierzy amerykanskich znajdowalo sie na froncie, az 80 proc. Amerykanow nie
                  wiedzialo, gdzie lezy Irak, natomiast 92 proc. wiedzialo, ze prezydent Bush nie
                  lubi i nie bedzie jadl brokul.
                  Dzieje sie tak
                  pomimo, ze w latach 80. USA zainwestowaly w edukacje 420 mld dol. (czyli o 29
                  proc.) wiecej niz kiedykolwiek w historii. W wielkosci wydatkow na ksztalcenie
                  studenta Stany ustepuja na swiecie jedynie Szwajcarii. Okazuje sie jednak, ze
                  wysokie naklady finansowe nie gwarantuja rownie wysokiego poziomu nauczania.
                  Skad wiec fenomen -
                  jak to okresla prasa w USA - "debila amerykanskiego"?


                  AMERYKANIZOWAC I WYROWNYWAC!

                  Na poczatek
                  przyjrzyjmy sie systemowi edukacji. Na mocy ustawy federalnej szkolnictwo jest
                  obowiazkowe do 16 roku zycia: zaczyna sie w wieku lat 6, a nawet 5 od
                  Elementary School, ktora trwa 4 lata; potem idzie Middle School, wzglednie
                  Junior High - klasy 6, 7 i 8; nastepnie High School, wzglednie Senior High -
                  klasy 9, 10, 11 i 12. Tak wiec przecietnie w wieku lat 18 Amerykanin konczy
                  szkole srednia.

                  W USA nie ma matury,
                  jedynie SAT dla tych, ktorzy chca studiowac. SAT to skladajacy sie z dwoch
                  czesci - matematycznej i werbalnej - egzamin, okreslajacy kwalifikacje do
                  studiow wyzszych. Jest on dla uniwersytetow praktycznie tym samym, co Dow-Jones-
                  Index dla Wall Street. Dla tych, ktorzy nie chca studiowac, nie jest on
                  istotny. Dyplom High School otrzymuje sie niezaleznie od SAT-u. Wystarczy
                  zaliczyc dana liczbe kursow (credits).

                  High School to
                  szkoly narodu, ktory jest podzielony na katolikow, protestantow, Zydow,
                  tubylcow i emigrantow, bialych, czarnych, zoltych itd. Zadaniem szkol
                  amerykanskich bylo zawsze zacieranie tych roznic w klasie, innymi slowy:
                  zrobienie z tych dzieci Amerykanow. "Amerykanizowac i wyrownywac!", brzmialo
                  glowne haslo.

                  Szkoly upodobnily
                  sie przez to do centrow handlowych, tzw. shopping malls, ktore przyciagaja
                  szerokie spektrum konsumentow o roznych gustach. Przegladajac katalog jednej ze
                  szkol (nota bene, liczacy 65 stron i zawierajacy 400 kursow) znajdziemy tam
                  takie przedmioty nauczania, jak: astrologia, cheerleading, higiena dziecka,
                  mass media, zywnosc, football amerykanski, prostytucja, sztuka kulinarna,
                  rysowanie komiksow, bron, gra na gitarze, nauka jazdy, ogien i my, szycie
                  plecakow, smierc, jak uzyskac skuteczne srodki antykoncepcyjne itd.
                  Jednoczesnie oferta uzalezniona jest od zapotrzebowania uczniow, np. jesli na
                  kurs z matematyki nie zapisze sie odpowiednia liczba chetnych, jest on
                  skreslony z rejestru.
                  W katalogu znalazlem
                  tez "jezyk angielski dla klasy 8". Oferowane byly 3 kursy o roznym stopniu
                  trudnosci: najwyzszy "dla tych, ktorzy chca i sa w stanie przeczytac 2 albo 3
                  ksiazki kwartalnie, i ktorzy napisza o swoich przezyciach czy tez o ksiazce raz
                  na tydzien"; sredni "dla uczniow, ktorzy czytaja i pisza tylko wtedy, kiedy
                  musza"; najnizszy "dla tych, ktorzy maja klopoty z czytaniem i pisaniem.
                  Wiekszosc czytania bedzie wykonywana podczas lekcji." Te ostatnie zajecia
                  zdominowane sa przez lekture "Piotrusia Pana" i "Czlowieka Pajaka".
                  W Stanach nie istnieje
                  cos takiego jak powtarzanie klasy, powtarza sie jedynie nie zaliczony kurs w
                  roku nastepnym.
                  Co piaty
                  publiczny college ma obowiazek przyjac kazdego absolwenta szkoly sredniej bez
                  wzgledu na jego wyniki w nauce, jezeli jest obywatelem danego stanu. Oznacza
                  to, ze obojetnie, czy uczen zakonczy kurs rysowania komiksow i gotowania
                  obiadow, czy fizyki i chemii - i tak zostanie przyjety na studia.

                  Powolana przez
                  Reagana komisja zwrocila tez uwage na inflacje stopni dokonywana przez
                  nauczycieli. Okazalo sie, ze nauczyciele przestawali stawiac zle stopnie,
                  poniewaz w spoleczenstwie, ktore kocha cenzurki ponad wszystko, byloby to
                  rownoznaczne ze skazywaniem uczniow na niepowodzenie. Wprowadzaloby to
                  niezdrowy podzial na obiecujacych sukces i na nieudacznikow, ktorzy mieliby
                  pozniej klopoty na rynku pracy.
                  Z tego powodu w wiekszosci
                  szkol samo regularne uczeszczanie na lekcje wystarczy, aby kurs zostal
                  zaliczony. Uczniowie zdaja sobie z tego doskonale sprawe. Totez nie moze dziwic
                  wypowiedz nauczycielki z Ohio, ktora zastrzegla na poczatku roku szkolnego, ze
                  jesli jej uczniowie chca zaliczyc kurs, musza zdac ostatnia klasowke: "W tym
                  momencie dopiero zdalam sobie sprawe z unikalnosci moich wymagan. Mozna by
                  pomyslec, ze wlasnie kazalam im zgwalcic swoja matke w poludnie na rynku
                  miasta".

                  CHRYSTUS MOWIL PO ANGIELSKU

                  Innym powodem
                  kryzysu edukacji w USA, ktorego powolana przez Reagana komisja nie podaje, jest
                  niski poziom wyksztalcenia samych nauczycieli. W zawodzie tym wystepuje
                  selekcja negatywna; bardziej atrakcyjna jest profesja adwokata lub biznesmena.
                  Dosyc znana byla
                  sprawa pewnej nauczycielki klas piatych z Chicago, ktora w 1980 r. wniosla
                  oskarzenie do sadu, poniewaz szkola nie przedluzyla jej kontraktu. Podczas
                  rozprawy poddano ja sprawdzianowi znajomosci slow. Znaczenie slowa "suffrage" -
                  czyli prawo do glosowania - podala ona jako: "kiedy ludzie z jakiegos powodu
                  cierpia", mylac to slowo z "suffer", co oznacza rzeczywiscie "cierpiec".
                  Podobnie wypadla reszta testu. Pomimo to, sedzia nakazal przedluzenie jej
                  kontraktu. Zdecydowal sie na to, poniewaz na swiadectwie zwolnienia doszukal
                  sie bledu ortograficznego i zlej skladni, zas na 82 stronach oficjalnego
                  katalogu szkoly znalazl 77 bledow ortograficznych.
                  Nauczycielka, zapytana na ulicy przez
                  reportera TV,
                  • Gość: as Re: Tak, Allah. c.d. IP: *.pool.mediaWays.net 11.04.03, 18:50
                    Nauczycielka, zapytana na ulicy przez
                    reportera TV, jakiego przedmiotu uczy, odpowiada: "I teaches English" - "ja
                    nauczac angielskiego".
                    Ogolnie mowiac,
                    zawod nauczyciela nie jest w Ameryce respektowany. Wiaze sie to z silnym
                    amerykanskim antyintelektualizmem, szacunkiem dla "ludzi czynu", a
                    nie "myslicieli". Nic dziwnego, ze w miedzywojniu tak wielu pisarzy
                    amerykanskich siedzialo w Paryzu, gdzie traktowano intelektualistow jak
                    bozyszcza. Przykladem owego antyintelektualizmu moze byc postawa gubernatora
                    Teksasu, ktory nie zgodzil sie na dofinansowanie programu nauczania jezykow
                    obcych, uzasadniajac to nastepujaco: "Jezeli angielski byl wystarczajaco dobry
                    dla Jezusa, to jest tez wystarczajaco dobry dla uczniow w Teksasie".
                    Fakt, ze szkoly
                    podlegaja gminom, a te wymuszaja ustepstwa na nauczycielach, tez nie przyczynia
                    sie do podnoszenia autorytetu tych ostatnich. Na przyklad, w jednej ze szkol
                    rodzice zaprotestowali, ze pi = 3,1416 jest stanowczo za dlugie i dzieci nie
                    moga go zapamietac. Zazadali wiec nowej definicji, latwej do zapamietania: pi =
                    3. Szkola poszla na ustepstwa.

                    TELEWIZOR NA STRAZY RODZINY

                    Jeszcze jednym
                    powodem paralizu systemu edukacji, o ktorym komisja prezydencka nie wspomniala,
                    jest "brak dyscypliny". Jeszcze w 1940 r. siedem najpowazniejszych problemow w
                    amerykanskich szkolach to: rozmawianie podczas lekcji, zucie gumy, halasowanie,
                    bieganie po korytarzu, przepychanie sie w kolejce do stolowki, smiecenie i brak
                    obowiazujacego stroju szkolnego. W 1990 r. siedem najpowazniejszych problemow
                    wygladalo nastepujaco: narkomania, alkoholizm, ciaza, samobojstwo, gwalt,
                    rozboj i kradziez. Dosc powiedziec, ze rocznie 110 tys. nauczycieli w USA
                    melduje o atakach przemocy na lekcjach, kazdego dnia 135 tys. uczniow przynosi
                    do szkoly oprocz drugiego sniadania pistolet, zas trzecia co do wielkosci
                    jednostka policji w Stanach pelni sluzbe wylacznie w szkolach miasta Los
                    Angeles.
                    Ogromna role w
                    kryzysie oswiaty odgrywa rowniez telewizja. Amerykanin, ktory konczy szkole, ma
                    za soba 15-18 tys. godzin ogladania TV i tylko 11 tys. godzin lekcji. Obejrzy
                    przez ten czas 18 tys. morderstw i pol miliona reklamowek. Na 1000 godzin
                    spedzonych przed ekranem przypada 30 stron slowa drukowanego. W 1983 r.
                    legislatura stanu Nowy Jork uznala telewizor za "narzedzie konieczne do
                    przetrwania rodziny w spoleczenstwie" i nie podlegajace zarekwirowaniu przez
                    komornika. Telewizor uznany tez zostal za podstawowe narzedzie edukacyjne, a
                    jako wzorcowy program oswiatowy podawana jest "Ulica Sezamkowa".
                    Tymczasem
                    "telewizyjny system nauczania" w rzeczywistosci jest wrogiem nauczania
                    szkolnego. Po pierwsze: glosi on idee, ze nauka i rozrywka sa nierozlaczne, co
                    jest koncepcja nieznana w zadnym dyskursie o edukacji, od Konfucjusza do Johna
                    Dewey'a. Wynika to z faktu, ze program edukacyjny musi byc maksymalnie zabawny,
                    aby zniechecony uczen nie wylaczyl telewizora. Po drugie: poniewaz kazdy
                    program telewizyjny jest zamknietym w sobie produktem, zaklada sie, ze nie
                    mozna wymagac od ucznia zadnej wiedzy wstepnej, slowem: przekresla sie idee
                    porzadku rzeczy i ciaglosci w procesie nauczania. Po trzecie: wszelkie
                    komentarze, teorie, hipotezy itd. podawane sa w formie maksymalnie
                    uproszczonej, najczesciej z dynamicznymi obrazkami i szybka muzyka w tle, co w
                    rzeczywistosci wypacza istote przekazu. Pojawiajace sie od czasu do czasu
                    reklamowki odbieraja dodatkowo programowi resztek jego powagi. Ciekaw jestem,
                    jakbyscie Szanowni Czytelnicy, zareagowali, gdybym w tym miejscu zawiesil nagle
                    swoj wyklad i zaczal reklamowac McDonalda albo PKO.

                    PRZEMYSL UNIWERSYTETOWY

                    Przejdzmy teraz
                    do omowienia szkolnictwa wyzszego w USA, ktore kojarzy nam sie glownie z takimi
                    uniwersytetami jak Harvard, Princeton, Yale, Columbia, Stanford czy MIT. W
                    rzeczywistosci czolowka ta stanowi ok. 3 proc. w morzu 2.500 uniwersytetow
                    amerykanskich, na ktore pozwolic sobie moze jedynie elita finansowa
                    spoleczenstwa. Co prawda przy pomocy stypendiow miejsca te nie sa zarezerwowane
                    jedynie dla najbogatszych, ale i tak pozostaja dostepne dla niewielu.
                    Najwazniejsze dwie
                    rzeczy, jakie nalezy wiedziec o szkolnictwie w USA, to: 1. studia sa platne, 2.
                    cena studiow zalezy do jakosci uniwersytetu, np. rok uniwersytecki na
                    Harvardzie kosztuje 15 tys. dol., a w Wellesley College - 1,5 tys. dol. (tytul
                    magistra w Wellesley College upowaznia absolwenta co najwyzej do wstepu na
                    Harvard).
                    Komercjalizacja studiow
                    wyzszych powoduje, ze kieruja sie one zasadami rynku i figuruja na trzecim
                    miejscu przemyslu narodowego USA. Uniwersytety, ale tylko te najlepsze,
                    sa "przedsiebiorstwami" sprzedajacymi "produkty". Sa w stanie zatrudnic
                    najwybitniejszych pracownikow na najlepszych warunkach, np. poczatkowa pensja
                    docenta wynosi od 100 do 150 tys. dol. rocznie. Jaki uniwersytet w Europie moze
                    pozwolic sobie na taki wydatek?
                    Tym nalezy tlumaczyc
                    zjawisko "brain-drain" czyli "odplywu umyslow" do USA. Dosc powiedziec, ze
                    wsrod kadry profesorskiej na katedrze matematyki uniwersytetu w Berkeley az 75
                    proc. stanowia nie Amerykanie, lecz Chinczycy, Koreanczycy, Polacy, Rosjanie
                    itd.
                    Z kolei na
                    uniwersytetach przecietnych, gdzie za rok akademicki placi sie od 5 do 8 tys.
                    dol., poziom nauczania jest tak niski, ze porownac go mozna z poziomem polskich
                    maturzystow.

                    HUMANIZM TO NIESZCZESCIE

                    Wiekszosc uczelni
                    nie dba bowiem o jakosc wyksztalcenia, lecz o stworzenie perspektyw zawodowych
                    na przyszlosc. Oto fragment calostronicowego ogloszenia w "New York Times":
                    "Wszystkie znane uniwersytety obiecuja swoim studentom dobre wyksztalcenie
                    ogolne. Jednak humanistycznie ukierunkowany absolwent, nie posiadajacy
                    wyksztalcenia, z ktorym moglby zarobic pieniadze, nie jest czlowiekiem
                    szczesliwym. Jego rodzice tym bardziej, bo inwestuja swe ciezko zarobione
                    pieniadze (...) Uniwersytet w Bridgeport widzi swoje zadanie w zapobieganiu
                    takiemu nieszczesciu".
                    Wypowiedz jest jasna:
                    wyksztalcenie humanistyczne oznacza "nieposiadanie wyksztalcenia", co wiecej -
                    jest "nieszczesciem"! Nic wiec dziwnego, ze rosnie pogarda dla przedmiotow
                    humanistycznych, ktore nazywane sa "akademickim cyrkiem", a najwiekszym
                    zainteresowaniem ciesza sie takie kierunki, jak businness, medycyna i prawo.
                    W rzeczywistosci
                    uniwersytety staly sie dzis w USA sluzami spoleczenstwa: sprzedaja bilety
                    wstepu (czyli dyplomy) do srednich i wyzszych warstw spoleczenstwa, do bardziej
                    intratnych zawodow i dobrobytu. Wydaje sie, ze pokonywanie kolejnych szczebli
                    edukacji zastapilo marzenia o granicy posuwania sie osadnikow jako srodka
                    ucieczki z nedzy, ponurych fabryk i zatloczonych miast Wielkiej Brytanii.
                    Mozliwosc dazenia do wiedzy dla samej wiedzy, a nie dla pozniejszych mozliwosci
                    zarobkowania, zostala zepchnieta na margines. Humanistom, ktorzy chca sie
                    ubiegac o stypendia, radzi sie, aby nie podkreslali, ze badania sprawiaja im
                    przyjemnosc, poniewaz wyglada to podejrzanie i od razu zmniejsza szanse na
                    pozytywne zalatwienie sprawy.

                    CZY BATMAN BYL HOMOSEKSUALISTA?

                    Oto kilka konkretnych przykladow z uniwersytetow USA, charakterystycznych dla
                    przecietnych tego typu instytucji:
                    brak myslenia krytycznego i wiedza nadajaca sie do telewizyjnych quizow, np.
                    studenci znaja kazdy fakt otaczajacy zrzucenie bomby na Hiroszime (nazwisko
                    pilota, ciezar bomby, rodzaj samolotu, liczbe ofiar etc.), ale nie maja nic do
                    powiedzenia w dyskusji, czy bomba powinna zostac zrzucona, czy tez nie;
                    studenci pierwszego roku nie zauwazaja wewnetrznej sprzecznosci w wypowiedziach
                    typu: "nie powinno byc uprzedzen wobec czarnych i innych nizszych ras";
                    relatywizm, ktory zaklada, ze "ja mam swoja prawde i pan profesor ma swoja",
                    doprowadza do tego, ze profesor nie ma prawa oceniac wypowiedzi studentow,
                    poniewaz wszystkie poglady sa rownouprawnione;
                    ow relatywizm powoduje, ze powstaja dysertacje o tym, ze "Jad
                    • Gość: as Re: Tak, Allah. c.d. IP: *.pool.mediaWays.net 11.04.03, 18:54
                      ow relatywizm powoduje, ze powstaja dysertacje o tym, ze "Jadro ciemnosci"
                      Josepha Conrada jest dzielem rasistowskim, ze "Ulisses" Jamesa Joyce�a jest
                      powiescia o kolonializmie i alienacji w kapitalizmie, ze dramaty Szekspira
                      stanowia manifestacje brytyjskiego imperializmu, patriarchatu, europejskiego
                      rasizmu, logocentryzmu etc. Powstaja tez takie prace doktorskie, jak
                      np.: "Czytanie Batmana w swietle jego stosunku do Robina. Czy Batman byl
                      homoseksualista?".

                      DZIEDZICTWO 1968 ROKU

                      Kryzys
                      uniwersytetow wiaze sie ze zmianami, jakie dokonaly sie po II wojnie swiatowej.
                      Do tego czasu byly to instytucje elitarne, zarezerwowane wylacznie dla
                      establishmentu. W 1944 r. Kongres USA uchwalil "GI Bill", uprawniajacy do
                      studiow weteranow wojennych. Ekonomiczny boom nastepnych lat zmniejszyl liczbe
                      osob w sektorze produkcji, a powiekszyl liczbe tych, ktorzy mogli pozwolic
                      sobie na studia. Coraz mniej osob mialo do czynienia z gleba, cegla czy stala,
                      coraz wiecej z papierem. W 1954 r. zniesiono doktryne "separate but equal",
                      ktora otworzyla uniwersytety dla czarnych. W 1957 r. USA przezyly "sputnik
                      shock", w wyniku czego panstwo i armia zaczely pompowac miliardy dolarow w
                      wyksztalcenie i stypendia, otwierajac wrota "lower-classes". Doszla do tego
                      jeszcze eksplozja przyrostu naturalnego w latach 60. i niebywaly "run" na
                      uniwersytety z poczatkiem wezwan do wojska (college okazywal sie miejscem
                      przyjemniejszym niz, dajmy na to, Da Nang czy My Lai) - i okazalo sie wowczas,
                      ze uczelnie nie sa przygotowane na taki zalew studentow. Zaczeto
                      przyjmowac "nauczycieli", ktorych w innej sytuacji by nie zatrudniono.
                      Lata 60. byly tez
                      czasem niepokoju spolecznego w Ameryce. Byly rowniez okresem kontrkultury,
                      ktora atakowala tradycyjne konserwatywno-liberalne wartosci "spoleczenstwa
                      mieszczanskiego". Wowczas to, podczas wiecow, strajkow i manifestacji, studenci
                      wywalczyli sobie wiele obowiazujacych do dzis praw: obnizenie poprzeczek
                      wstepu, wolny wybor przedmiotow, kursow oraz wiekszy wplyw na polityke
                      uniwersytetow. To, co sie dzieje obecnie na amerykanskich uczelniach, jest wiec
                      w ogromnym stopniu wynikiem dzialania tych, ktorych zwyklismy dzis
                      nazywac "pokoleniem 1968".
                      Jerzy Ziolkowski
                      • Gość: MACIEJ SZKOLA KIEPSKICH-WPROST IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 19:12
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        Poczytaj sobie troche,zanim cos smiesznego napiszesz.

                        ) Szkoła Kiepskich
                        ) Tygodnik "Wprost", Nr 1059 (16 marca 2003)
                        )
                        ) W Polsce nie mamy edukacji, lecz redukację narodową. Uczniowie i studenci są
                        ) redukowani do odgrywania roli przyszłych bezrobotnych - ludzi bezradnych na
                        ) konkurencyjnym rynku, zakładników dyplomu, którzy łudzą się, że papierek
                        ) otwiera im drzwi
                        ) do kariery. To, co się dzieje w wielu polskich szkołach i uczelniach, to
                        ) zbrodnia edukacyjna. Polska szkoła zabija naszą przyszłość.
                        )
                        ) Bill Clinton, pochodzący z biednej rodziny z miasteczka Hope w Arkansas, w
                        ) Polsce nie tylko nie zostałby prezydentem, ale mógłby wręcz nie ukończyć
                        ) studiów. Zaledwie 3-4 proc. utalentowanych uczniów i studentów wyławia polski
                        ) system edukacyjny. System amerykański wyławia 50 proc. takich osób
                        (przeciętna
                        ) w Europie wynosi 4-11 proc.). Dane te pochodzą z badań Petera Druckera,
                        ) uważanego za guru zarządzania, profesora Claremont Graduate University w
                        ) Kalifornii. Bill Clinton został wyłowiony przez amerykański system
                        edukacyjny,
                        ) a dzięki stypendiom ukończył Georgetown University. Kolejne stypendium
                        ) (Rhodesa) umożliwiło mu studia w Oxford University oraz Yale University,
                        gdzie
                        ) zrobił dyplom z prawa.
                        ) Podobnie było z Craigiem Venterem, zwanym Billem Gatesem biomedycyny. Dzięki
                        ) stypendiom ukończył aż trzy specjalności na Uniwersytecie Kalifornijskim w
                        San
                        ) Diego: biomedycynę, farmakologię i kierunek lekarski. W ciągu 10 lat Venter
                        ) opanował cztery działy medycyny. Gdy w 1998 r. założył firmę Celera Genomics
                        ) Corporation, miał nad konkurentami przewagę kompetencji.
                        ) - O ile w Ameryce mamy niebywały sukces edukacyjny, o tyle w Polsce mamy do
                        ) czynienia ze zbrodnią edukacyjną. Nasz system psuje potencjalne talenty:
                        ) Clinton czy Craig prawdopodobnie niczego nie osiągnęliby w naszym kraju.
                        Polski
                        )
                        ) uczeń już na początku edukacji wpada w koleiny, którymi mozolnie brnie.
                        Zamiast
                        )
                        ) do rozwoju i kariery te koleiny prowadzą go na manowce: bardziej jest
                        ) ukształtowany na klienta opieki społecznej niż na przedsiębiorcę czy naukowca
                        ) - mówi prof. Łukasz Turski, fizyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana
                        Wyszyńskiego
                        )
                        ) w Warszawie.
                        )
                        ) Jaka jest naprawdę polska szkoła?
                        ) O tym, jaka naprawdę jest polska szkoła, przekonuje raport Programu
                        ) Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów OECD/PISA (opracowanego przez
                        prof.
                        ) Ireneusza Białeckiego). Polscy uczniowie zajmowali 21.-24. miejsce wśród
                        krajów
                        )
                        ) OECD (na 31 badanych), uzyskując przeciętnie 479 punktów przy średniej 500 (z
                        ) 38 krajów). Dla porównania: wynik uczniów w Finlandii to 546 punktów, w
                        ) Kanadzie - 534, w Nowej Zelandii
                        ) - 529, w Korei Południowej - 525. W każdym kraju w badaniu uczestniczyło 4037
                        ) uczniów w wieku 15 lat. Sprawdzano umiejętność rozumienia tekstów, myślenia
                        ) matematycznego i naukowego.
                        ) Gdy dwustu polskim uczniom klas maturalnych dano do rozwiązania amerykański
                        ) test SAT (oceniający kompetencje na koniec szkoły średniej), uzyskali oni
                        ) wyniki nie przekraczające 300 punktów, podczas gdy średnia wśród Amerykanów
                        ) wynosiła ponad 500 (maksymalnie 800). Nie ma więc przekonujących dowodów na
                        to,
                        )
                        ) że polska szkoła kształci na wysokim poziomie, jak twierdzi nie tylko
                        Krystyna
                        ) Łybacka, minister edukacji, ale także wielu polityków, profesorów uczelni
                        oraz
                        ) nauczycieli. Wszyscy oni, a szczególnie ci ostatni, są współodpowiedzialni za
                        ) stan edukacji.
                        )
                        ) Mit dobrej polskiej edukacji
                        ) - Nic mnie tak nie wkurza jak mit wyższości polskiej szkoły nad szkołą
                        ) amerykańską. Mam na swojej uczelni 77 absolwentów amerykańskich high schools.
                        ) Są odważni, ciekawi świata, zadają pytania. Tymczasem polski student jest
                        ) nauczony siedzieć cicho i o nic nie pytać - mówi
                        ) dr Krzysztof Pawłowski, rektor Wyższej Szkoły Biznesu National-Louis
                        University
                        )
                        ) w Nowym Sączu.
                        ) - Polskie dzieci w szkole angielskiej lub amerykańskiej przez krótki czas
                        ) błyszczą, ale potem - jeśli nie nauczą się samodzielności i aktywności -
                        szybko
                        )
                        ) spadają na dalekie pozycje. Po prostu umieją tylko biernie pochłaniać
                        ) wiadomości. System anglosaski natomiast uczy używania wiedzy do rozwiązywania
                        ) problemów oraz budowania własnej pozycji - mówi dr Andrzej Samson,
                        psycholog. -
                        )
                        ) Amerykańskie szkolnictwo jest nastawione na ludzi zdolnych: uczy ich, jak się
                        ) wybić. Polski system promuje przeciętność - zauważa prof. Zbyszko Melosik z
                        ) Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jeden z najlepszych w Polsce
                        ) ekspertów od systemów edukacyjnych.
                        ) - Polska szkoła nie rozwija przedsiębiorczości, a potem większość absolwentów
                        ) ma problemy z podejmowaniem najbardziej elementarnych decyzji - mówi prof.
                        ) Jerzy Dietl z Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości. Potwierdza to Martin
                        Li,
                        )
                        ) prezes Marin & Linda Li - Singapore Ltd., który zatrudnia Polaków od początku
                        ) lat 80. - Wasi rodacy sprawiają wrażenie, jakby to pracodawca miał obowiązek
                        ) nauczyć ich podstawowych umiejętności albo przyjąć ich z dobrodziejstwem
                        ) inwentarza i znaleźć im odpowiednią pracę. Chińczyk wstydziłby się przyznać
                        do
                        ) niekompetencji. Natychmiast starałby się nauczyć tego, czego nie potrafi -
                        ) opowiada Martin Li.
                        )
                        ) Zlikwidować Kartę Nauczyciela!
                        ) Kulą u nogi nazwali eksperci OECD Kartę Nauczyciela, która w największym
                        ) stopniu uniemożliwia wprowadzenie konkurencji w szkołach i systemie edukacji.
                        ) Karta zapewnia nauczycielom osiemnastogodzinne pensum dydaktyczne (najniższe
                        w
                        ) Europie). To Karta Nauczyciela, a nie weryfikowane przez rynek umiejętności,
                        ) decyduje o tym, ile nauczyciele zarabiają. Dyrektor szkoły nie może zapłacić
                        ) więcej lepszym nauczycielom, bo karta gwarantuje płacową urawniłowkę.
                        ) - Polska szkoła nie potrafi zaspokoić ambicji poznawczych uczniów, gdyż sami
                        ) nauczyciele ich nie mają. Nie można też mówić o przygotowywaniu do przyszłego
                        ) życia w sytuacji, gdy nauczycieli kształcą szkoły dokładnie takie same jak w
                        ) PRL. Uczelnie pedagogiczne znajdują się w stanie zamrożenia. To jest groza!
                        Ale
                        )
                        ) nikt nie wszczyna alarmu - mówi Wiktor Kulerski, wiceminister edukacji w
                        ) rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Z badań prof. Aleksandra Nalaskowskiego,
                        ) dyrektora Instytutu Pedagogiki UMK w Toruniu, wynika, że tylko połowa
                        ) nauczycieli licealnych opanowała program nauczania własnego przedmiotu, a
                        trzy
                        ) czwarte zatrzymało się na poziomie wiedzy z początku lat 80. Co trzeci
                        ) nauczyciel nie kupuje w roku ani jednej książki. Co piąty nie przeczytał w
                        ) ciągu roku żadnej książki. Natomiast ci, którzy czytają, najchętniej
                        wybierają
                        ) literaturę sensacyjną i romanse. Aż 40 proc. nie sięga po prasę codzienną,
                        zaś
                        ) 88 proc. nie zagląda do fachowych czasopism. 30 proc. badanych nie wiedziało,
                        ) kim był Albert Einstein. Tylko co trzeci potrafił powiedzieć, kim byli
                        William
                        ) Szekspir czy Melchior Wańkowicz.
                        )
                        ) Szkoła z epoki społeczeństwa przemysłowego
                        ) - Każdy dolar wydany w amerykańskim systemie edukacyjnym przynosi 17-20
                        dolarów
                        )
                        ) zysku, a w najlepszych szkołach średnich i uczelniach - 90 dolarów. W Europie
                        ) ten przelicznik wynosi 2-3 dolary (w najlepszych szkołach 9-10 dolarów). To
                        ) efektywna edukacja jest więc w największym stopniu źródłem dobrobytu. Szkoła
                        ) europejska jest zła i niewydolna, bo wciąż działa tak, jakby obsługiwała
                        ) społeczeństwo przemysłowe. Tymczasem tego społeczeństwa nie ma już od ponad
                        20
                        ) lat - mówi "Wprost" prof. Peter Drucker.
                        ) Utrzymywanie zawodówek, techników i liceów zawodowych - stanowiących wciąż 43
                        ) proc. polskich szkół średnich - nie ma sensu. Umiejętności ich absolwentów są
                        ) nieprzydatne już w chwili opuszczenia szkoły. Podobnie jest z co trzecim
                        ) absolwentem politechniki czy szkół pedagogicznych. Rynek ich nie potrzebuje,
                        • Gość: ZJP Re: SZKOLA KIEPSKICH-WPROST IP: *.ci.seattle.wa.us 11.04.03, 23:17
                          Moj siostrzeniec z Tenneesee majac 14 lat konczy 2 rok matematyki na
                          uniwersytecie. Szkola dowozi go do universytetu a takze specjalnie dla niego
                          zatrudnila emerytowanego profesora metematyki. Czy w Polsce ktos by mu dal
                          takie szanse?

                          Ktos kiedys powiedzial ze ty u nas (USA) sa najlepsze i najgorsze szkoly na
                          swiecie - i to chyba jest prawda. A wszystko zalezy od dziecka. Jak chce i
                          jest zdolne to amerykanski system edukacyjny zrobi wszystko aby taka osobe
                          pchac do przedu. Ale tez jest prawda ze niektorzy koncza szkoly jako
                          analfabeci.
                          • Gość: MACIEJ Re: SZKOLA KIEPSKICH-WPROST IP: *.ny325.east.verizon.net 12.04.03, 01:00
                            Gość portalu: ZJP napisał(a):

                            > Moj siostrzeniec z Tenneesee majac 14 lat konczy 2 rok matematyki na
                            > uniwersytecie. Szkola dowozi go do universytetu a takze specjalnie dla niego
                            > zatrudnila emerytowanego profesora metematyki. Czy w Polsce ktos by mu dal
                            > takie szanse?
                            >
                            > Ktos kiedys powiedzial ze ty u nas (USA) sa najlepsze i najgorsze szkoly na
                            > swiecie - i to chyba jest prawda.

                            Ze najlepsze szkoly sa wlasnie w Stanach nie mam zadnej watpliwosci.
                            Moze powiedz ,jak to sie stalo,ze twoj siostrzeniec nie trafil do najgorszej
                            szkoly,bo przeciez Tennessee nie jest znane z najlepszych szkol.

                            > A wszystko zalezy od dziecka. Jak chce i
                            > jest zdolne to amerykanski system edukacyjny zrobi wszystko aby taka osobe
                            > pchac do przedu.

                            To sie w 100% zgadza.
                            Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym.

                            > Ale tez jest prawda ze niektorzy koncza szkoly jako
                            > analfabeci.

                            Trudno mnie w to uwierzyc,bo w NYC w pierwszej klasie dzieci czytaja i pisza.
                            Moja corka w wieku 6 lat plynnie czyta.
                            • Gość: MACIEJ SAAB,ISUZU I SUBARU NALEZA DO GM IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 23:29
                              Czyli amerykanska firma pod szwedzka nazwa bedzie produkowala w Japonii na
                              export do USA.
                              My to juz caly swiat w kieszeni mamy i wszyscy do nas exportuja.


                              Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Środa, 16 kwietnia 2003

                              Japońskie Subaru będzie produkować auto dla szwedzkiego Saaba

                              qub, AFP 16-04-2003, ostatnia aktualizacja 16-04-2003 18:32

                              Japoński koncern Fuji Heavy Industries, producent aut Subaru, podpisało umowę
                              ze szwedzkim Saabem w sprawie współpracy przy konstrukcji nowego auta,
                              przeznaczonego na rynki Ameryki Północnej - ogłoszono w środę w Tokio.

                              Nowy samochód Saaba będzie skonstruowany na płycie podłogowej Subaru i
                              wyposażony w napęd na cztery koła japońskiej firmy. Auto będzie produkowane w
                              zakładach pod Tokio i od 2004 r. ma trafić do salonów Saaba w Ameryce
                              Północnej. Współpraca pozwoli firmom zaoszczędzić 755 mln euro na kosztach
                              konstrukcji samochodu. Jednocześnie Saab postanowił przenieść sprzedaż swoich
                              aut w Japonii do salonów Fuji. Szwedzka firma jest w 100 proc. własnością
                              General Motors; ten amerykański koncern ma też 21 proc. akcji Fuji. W
                              samochodach Saaba wykorzystuje się podzespoły konstruowane przez Opla
                              (niemiecka firma General Motors) oraz Isuzu (inna japońska firma z grupy GM).


    • Gość: jr Re: rzeczywistosc a rzeczywistosc IP: 203.129.132.* 17.04.03, 02:46
      musze przyznac ze zacytowana przez as posty dotyczace upadku edukacji i
      debilizmu w usa sa bardzo ... ciekawe?
      moje pytanie: jak to jest ze kazdy jeden najlepszy student emigruje do usa,
      kazdy jeden najlepszy naukowiec emigruje do usa, kazdy jeden mieszkaniec tej
      ziemi chce zyc w usa???

      c'mon as i spolka, jak mozna wytykac niedoscignietemu ze biega wolniej niz
      reszta swiatowego peletonu. zadne panstwo na swiecie nie moze nawet porownac
      sie gospodarczo, militarnie, kulturalnie, mentalnie itd itd do usa.

      wytykanie ze amerykanie nie wiedza gdzie jest zatoka perska czy jak obliczyc
      rozmiar dywanu sa nie na miejscu. wiedza ksiazkowa absolutnie NIC nie dowodzi.
      moge podac setki przykladow naukowcow co zachowuja sie jak debile a pewnie
      przeczytali wiecej naukowych ksiazek i journals niz cale miliony amerykanow. I
      CO Z TEGO?!?
      ludzie zyja by byc szczesliwym a nie by wiedziec gdzie lezy zatoka perska.
      jesli to czyni ci szczesliwym - GO FOR IT! jesli nie to kladz lache na to i
      ciesz sie ogladaniem np. super ball final...

      • Gość: MACIEJ Re: rzeczywistosc a rzeczywistosc IP: *.ny325.east.verizon.net 17.04.03, 04:50
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > musze przyznac ze zacytowana przez as posty dotyczace upadku edukacji i
        > debilizmu w usa sa bardzo ... ciekawe?
        > moje pytanie: jak to jest ze kazdy jeden najlepszy student emigruje do usa,
        > kazdy jeden najlepszy naukowiec emigruje do usa, kazdy jeden mieszkaniec tej
        > ziemi chce zyc w usa???
        >
        > c'mon as i spolka, jak mozna wytykac niedoscignietemu ze biega wolniej niz
        > reszta swiatowego peletonu. zadne panstwo na swiecie nie moze nawet porownac
        > sie gospodarczo, militarnie, kulturalnie, mentalnie itd itd do usa.
        >
        > wytykanie ze amerykanie nie wiedza gdzie jest zatoka perska czy jak obliczyc
        > rozmiar dywanu sa nie na miejscu. wiedza ksiazkowa absolutnie NIC nie
        dowodzi.
        > moge podac setki przykladow naukowcow co zachowuja sie jak debile a pewnie
        > przeczytali wiecej naukowych ksiazek i journals niz cale miliony amerykanow.
        I
        > CO Z TEGO?!?
        > ludzie zyja by byc szczesliwym a nie by wiedziec gdzie lezy zatoka perska.
        > jesli to czyni ci szczesliwym - GO FOR IT! jesli nie to kladz lache na to i
        > ciesz sie ogladaniem np. super ball final...

        Jr , znimi nie ma zartu,oni w to wierza.
        To taki specyficzny sposob dowartosciowania sie.
        Walesa budowal druga Japonie,a teraz intelektualisci EUropejscy zdegradowali
        USA do trzeciego swiata i czuja sie w EUropie pograzonej stagnacja calkiem
        lepiej.
        "U nas tylko McDonalds i Coca-Cola"
        • Gość: jr Re:kleska eu IP: 203.129.132.* 17.04.03, 05:26
          polecam
          www.wprost.pl/ar/?O=43186
          wycinek:
          Sromotna klęska Europejczyków
          Przegrała francusko-niemiecko-rosyjska antywojenna koalicja. Nie tylko nie
          udało się jej nie dopuścić do wojny, ale jeszcze okazało się, że Amerykanie -
          wbrew życzeniom jednej trzeciej Francuzów i trzech czwartych Rosjan - wojnę tę
          wygrali, i to bez ogromnych (choć większych, niż oczekiwał Waszyngton) strat
          irackich. Nie spełniła się żadna z apokaliptycznych przepowiedni o setkach
          tysięcy ofiar, katastrofie ekologicznej czy użyciu broni atomowej. Nie ma sensu
          ciągnąć tej listy, choć może warto zajrzeć do gazet sprzed miesiąca czy dwóch,
          by sobie przypomnieć, jakie głupstwa wygadywali i wypisywali ludzie skądinąd
          rozsądni. Ci, którym udało się trafniej przewidzieć bieg wydarzeń, winni
          wszelako pamiętać, że to, iż czarne scenariusze się nie sprawdziły, nie
          oznacza, że sprawdzić się nie mogły. I że na wojnie zawsze rozsądnie jest
          spodziewać się najgorszego.
          Nie o zdolności prognostyczne chodzi, lecz o praktyczną politykę - i tu klęska
          Europejczyków jest sromotna. Bojkotując i sabotując polityczne oraz wojskowe
          działania koalicji, oś Paryż - Berlin - Moskwa wykluczyła się nie tylko z
          zysków z powojennej odbudowy, ale i z szans wpływania, bezpośrednio czy poprzez
          ONZ, na jej kształt. To pierwsze to dla Francji i Niemiec jedynie strata, lecz
          dla Rosji tragedia, zwłaszcza jeśli dodać nieściągalność długów Saddama wobec
          Łukoilu i nieuchronny spadek cen ropy, głównego rosyjskiego towaru
          eksportowego, po ponownym uruchomieniu irackich szybów.
          • feezyk Juz to widze 17.04.03, 11:56
            Przeciez opisywane skutki gospodarcze, zwlaszcza
            dla Rosji, bylyby niemal identyczne, w wypadku
            poparcia inwazji. No, moze by Cheney im cos
            pod-podzlecil. Dlugi irackie sa , tak czy inaczej,
            niesciagalne, jesli ten kraj ma stanac na nogi.

            Trzeba miec niezle zmacony osad, zeby
            sadzic, ze USA szly na te wojne z zamiarem
            podzielenia sie z kimkolwiek wplywami na
            Bliskim Wschodzie.

            Tytul watku jest absurdalny.
            Ot, mocarstwo obala wykreowanego przez
            siebie kacyka. W 5 milionowym Bagdadzie
            znajduje sie 100 osob, ktore demonstruja
            swoja radosc.

            Potem zaczynaja sie gwalty, rabunki,
            mordy polityczne, strzelanie do tlumu.
            Jeszcze kurz dobrze nie opadl, a juz
            ludzie chca poslac tego bozka do domu.

            Ciekawe, czy bedziemy mieli dluga
            i pelna incydentow okupacje, czy
            kolejna odmiane irackiej samorzadnosci
            (ajatollah czy wojskowy dyktator?)

            No jak to bedzie jr, sielanka, okupacja,
            dyktatura, panstwo religijne czy wojna domowa?


            Pozdrawiam
            F.

            • Gość: MACIEJ Juz to widze. SIELANKA W DYKTATURZE. IP: *.ny325.east.verizon.net 17.04.03, 15:51
              feezyk napisał:

              > Przeciez opisywane skutki gospodarcze, zwlaszcza
              > dla Rosji, bylyby niemal identyczne, w wypadku
              > poparcia inwazji. No, moze by Cheney im cos
              > pod-podzlecil. Dlugi irackie sa , tak czy inaczej,
              > niesciagalne, jesli ten kraj ma stanac na nogi.
              >
              > Trzeba miec niezle zmacony osad, zeby
              > sadzic, ze USA szly na te wojne z zamiarem
              > podzielenia sie z kimkolwiek wplywami na
              > Bliskim Wschodzie.

              USA bardzo chetnie dziela sie z tymi,ktorzy dziela ich punkt widzenia.
              Przeciez nauczyciel musi w jakis sposob nagrodzic zdolnego ucznia.

              > Tytul watku jest absurdalny.
              > Ot, mocarstwo obala wykreowanego przez
              > siebie kacyka. W 5 milionowym Bagdadzie
              > znajduje sie 100 osob, ktore demonstruja
              > swoja radosc.

              Plac w centrum Bagdadu byl zablokowany przez czolgi i nie mozna bylo tam
              dojechac,wiec byli tylko ci ,ktorzy odwazyli sie przyjsc z okolicznych domow.
              Przeciez wtedy jeszcze trwala wojna i kobiety z dziecmi siedzialy w domu.

              > Potem zaczynaja sie gwalty, rabunki,
              > mordy polityczne, strzelanie do tlumu.

              Do tego,to akurat byli dobrze przyzwyczajeni.

              > Jeszcze kurz dobrze nie opadl, a juz
              > ludzie chca poslac tego bozka do domu.

              Bo nie pozwala im rabowac,strzelac,czyli robic tego do czego byli
              przyzwyczajeni?

              > Ciekawe, czy bedziemy mieli dluga
              > i pelna incydentow okupacje, czy
              > kolejna odmiane irackiej samorzadnosci
              > (ajatollah czy wojskowy dyktator?)

              A ty znowu pelen watpliwosci?
              Przeciez Amerykanie nie wchodziliby tam,gdyby nie byli pewni,ze potrafia
              zaprowadzic porzadek.
              Wojna,to byl maly mikus,a teraz zacznie sie zmiana mentalnosci z
              terrorystycznej na demokratyczna,najpierw pod polrocznym okiem wojskowym,a
              pozniej sprawna administracja.

              > No jak to bedzie jr, sielanka, okupacja,
              > dyktatura, panstwo religijne czy wojna domowa?

              Uspokoj sie,zdecydowanie nie bedzie wojny domowej.
              Ich trzeba uczyc normalnie zyc,bo wiekszosc z nich nie wie co to normalne zycie.
              A pozniej bedzie sielanka w moim ulubionym sposobie rzadzenia pod nazwa
              dyktatura.
              Beda pieniadze z ropy i lewica z EU(Francja,Niemcy,Rosja) oraz z ONZ nie bedzie
              miala NIC w Iraku do powiedzenia.
              Bedzie dyktatura pieniadza pod nazwa dolar.

              > Pozdrawiam
              > F.
              • Gość: jr Re: Juz to widze. SIELANKA W DYKTATURZE. IP: 203.129.132.* 23.04.03, 03:39
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > feezyk napisał:

                > > No jak to bedzie jr, sielanka, okupacja,
                > > dyktatura, panstwo religijne czy wojna domowa?
                >
                > Uspokoj sie,zdecydowanie nie bedzie wojny domowej.
                > Ich trzeba uczyc normalnie zyc,bo wiekszosc z nich nie wie co to normalne
                zycie
                > .
                > A pozniej bedzie sielanka w moim ulubionym sposobie rzadzenia pod nazwa
                > dyktatura.
                > Beda pieniadze z ropy i lewica z EU(Francja,Niemcy,Rosja) oraz z ONZ nie
                bedzie
                >
                > miala NIC w Iraku do powiedzenia.
                > Bedzie dyktatura pieniadza pod nazwa dolar.

                wojna domowa bylaby na reke: EU, ONZ, UN, habbibs (tea-towels czy po prostu
                muzulmanom), greenpeace-owskim punkom no i paru jeszcze. smie twierdzic iz
                czesc z wymienionych podrzega do buntow ale nie mysle ze amerykanie na to
                pozwola...

                to ze dolar wyprze koran to chyba jest wielce prawdopodobne.
                • Gość: MACIEJ SIELANKA W DYKTATURZE.DOLAR WYPRZE KORAN IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.03, 06:28
                  Gość portalu: jr napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > feezyk napisał:
                  >
                  > > > No jak to bedzie jr, sielanka, okupacja,
                  > > > dyktatura, panstwo religijne czy wojna domowa?
                  > >
                  > > Uspokoj sie,zdecydowanie nie bedzie wojny domowej.
                  > > Ich trzeba uczyc normalnie zyc,bo wiekszosc z nich nie wie co to normalne
                  > zycie
                  > > .
                  > > A pozniej bedzie sielanka w moim ulubionym sposobie rzadzenia pod nazwa
                  > > dyktatura.
                  > > Beda pieniadze z ropy i lewica z EU(Francja,Niemcy,Rosja) oraz z ONZ nie
                  > bedzie
                  > >
                  > > miala NIC w Iraku do powiedzenia.
                  > > Bedzie dyktatura pieniadza pod nazwa dolar.
                  >
                  > wojna domowa bylaby na reke: EU, ONZ, UN, habbibs (tea-towels czy po prostu
                  > muzulmanom), greenpeace-owskim punkom no i paru jeszcze. smie twierdzic iz
                  > czesc z wymienionych podrzega do buntow ale nie mysle ze amerykanie na to
                  > pozwola...
                  >
                  > to ze dolar wyprze koran to chyba jest wielce prawdopodobne.

                  Nie po to tam weszlismy zeby pozwolic jakims punkom rzadzic.
                  Ja tez mysle,ze DOLAR WYPRZE KORAN.
                  • Gość: jr Re:koran do lamusa IP: 203.129.132.* 28.04.03, 04:41
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Gość portalu: jr napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > >
                    > > > feezyk napisał:
                    > >
                    > > > > No jak to bedzie jr, sielanka, okupacja,
                    > > > > dyktatura, panstwo religijne czy wojna domowa?
                    > > >
                    > > > Uspokoj sie,zdecydowanie nie bedzie wojny domowej.
                    > > > Ich trzeba uczyc normalnie zyc,bo wiekszosc z nich nie wie co to norm
                    > alne
                    > > zycie
                    > > > .
                    > > > A pozniej bedzie sielanka w moim ulubionym sposobie rzadzenia pod naz
                    > wa
                    > > > dyktatura.
                    > > > Beda pieniadze z ropy i lewica z EU(Francja,Niemcy,Rosja) oraz z ONZ
                    > nie
                    > > bedzie
                    > > >
                    > > > miala NIC w Iraku do powiedzenia.
                    > > > Bedzie dyktatura pieniadza pod nazwa dolar.
                    > >
                    > > wojna domowa bylaby na reke: EU, ONZ, UN, habbibs (tea-towels czy po prost
                    > u
                    > > muzulmanom), greenpeace-owskim punkom no i paru jeszcze. smie twierdzic iz
                    >
                    > > czesc z wymienionych podrzega do buntow ale nie mysle ze amerykanie na to
                    > > pozwola...
                    > >
                    > > to ze dolar wyprze koran to chyba jest wielce prawdopodobne.
                    >
                    > Nie po to tam weszlismy zeby pozwolic jakims punkom rzadzic.
                    > Ja tez mysle,ze DOLAR WYPRZE KORAN.

                    ni widzi sie jeszcze wielu muzulmanow po pijaku (zabrania koran) ale od
                    mcdonalda nie stronia. wielu mlodych muzulmanow wiele bardziej woli zachodnie
                    auta, perfumy i dziewczyny niz posty czy pielgrzymki do mekki. twierdze tak bo
                    znam i mieszkam (za 4 tygodnie sie wyprowadzam ;)) w dzielnicy gdzie jest kupa
                    arabow.
                    • feezyk Tak jak w Saudi Arabia? n/t 28.04.03, 17:34
    • Gość: pawel-l Re: CZY BOG KREDYTÓW MIESZKA W NY CITY??? IP: 1.0.12.* 29.04.03, 14:39
      Bóg kredytów na pewno mieszka w NYC

      Gross Domestic Product
      Rate of Change
      Household Debts
      Rate of Change
      Business Debts
      Rate of Change
      Financial Debts
      Rate of Change
      1996 $7813 $5224 $4372 $4829
      1997 $8318 6.46% $5557 6.37% $4763 8.94% $5458 13.03%
      1998 $8782 5.58% $6011 8.17% $5324 11.78% $6542 19.86%
      1999 $9274 5.60% $6513 8.35% $5945 11.66% $7630 16.63%
      2000 $9825 5.94% $7078 8.67% $6529 9.83% $8457 10.84%
      Average rate of Change
      6% 8% 11% 15%

      Mam nadzieję że jest to czytelna tabelka.
      • Gość: jr Re: CZY BOG KREDYTÓW MIESZKA W NY CITY??? IP: 203.129.132.* 30.04.03, 03:25
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Bóg kredytów na pewno mieszka w NYC
        >
        > Gross Domestic Product
        > Rate of Change
        > Household Debts
        > Rate of Change
        > Business Debts
        > Rate of Change
        > Financial Debts
        > Rate of Change
        > 1996 $7813 $5224 $4372 $4829
        > 1997 $8318 6.46% $5557 6.37% $4763 8.94% $5458 13.03%
        > 1998 $8782 5.58% $6011 8.17% $5324 11.78% $6542 19.86%
        > 1999 $9274 5.60% $6513 8.35% $5945 11.66% $7630 16.63%
        > 2000 $9825 5.94% $7078 8.67% $6529 9.83% $8457 10.84%
        > Average rate of Change
        > 6% 8% 11% 15%
        >
        > Mam nadzieję że jest to czytelna tabelka.

        wiesz comowia madrzy o nadziei... ;)

        tak czy inaczej jesli ja czytam te tabelke dobrze to dlug na chate byl 7078
        usd?!? tylko bog moze dokonac takich cudow! ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja