Promocje w Berlinie nie dla Polaków

    • Gość: lolrotfler Rozmawiałem ze znajomym Niemcem.. IP: *.chello.pl 23.01.07, 00:39
      Jutro tam zadzwonimy i sprawdzimy sami.

      Faktem jest, że wszystkie tego typu sklepy tam mają ograniczenia sprzedaży
      produktów w promocji, i dotyczy to wszystkich.

    • Gość: DickforDick Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.wro.vectranet.pl 23.01.07, 01:06
      No to ch..j,j ak faszysći tak nas razem z ruskimi (Rumunia już w UE)to ja ich
      tez tak, jak znowu który fryc zapyta o droge to go w cholere wyślę w pis...doo
      w druga strone, niech se pojeździ jak ten gość ze Szczecina, i tez potraktuję
      ich jako tych co to nam ziemię wykupuja, i nie ma juz miłego ukłonu że po
      ichniejszemu czy angielsku, po polsku i ch..j, jesteśmy w Polsce, mówimy po
      polsku, a jak sie jeszcze dowiem że w Sellgrosie pracuje to ma przekichane :)
      tak sie moge odegrac na nich.
      A wogóle czemuż to teraz tak Ruskich nie lubia?? Nie ma juz Ribbentropa żeby z
      jakimś Mołotowem sie porozumiec przeciw Polsce, czy sami antypolską wojnę
      handlową prowadzą...!? Pani Merkel Gratulujemy, nam sie nie udało imbecyli
      zapędzić do pracy w Makro i Selgros, na Wiejskiej teraz siedzą...dosłownie ;]
    • Gość: smook Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 01:13
      Nie dla mnie co to przyjaźń Polsko-Niemiecka. Niemców nienawidzę od dziecka.
    • Gość: Zilli Polaczek cwaniaczek IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.07, 01:16
      chciał zakombinować i się nie udało. Musiał się taki długo nie myć skoro mu
      potrzebne 20 paczek proszku na raz. Pewnie się myje raz na rok z całą rodziną w
      jednej balii. Dlatego teraz taki wściekły.
      Od razu dyskryminacja, pouczanie o wolnym rynku (tak jakby który miał o tym
      pojęcie) no i zwykłe wulgarne plucie na Niemców i wszystkich co mają inne
      zdanie. Obrażona polska krowa się wycieliła. I wyszło umysłowe cielę. Gratulacje

      • Gość: me Re: Polaczek cwaniaczek IP: *.icpnet.pl 23.01.07, 01:34
        Tak tak, Niemcy to naród z klasą, a Polacy to kobinatorzy.
        Że też masz czelność stawać po stronie Niemców.
        Kolejny Volksdeutsch...
        • Gość: Jan Re: Polaczek cwaniaczek IP: *.versanet.de 23.01.07, 06:11
          Niemcy nie zabroniaja kupowac Holendrom,Belgom,Luxemburczykom,Francuzom ale zabronia Polakom i tp.prymitywom z Ostbloku.Zastanowcie sie czemu tak jest?Ja wiem..
    • Gość: polski kibol Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.sth.sze.hu 23.01.07, 01:41
      Glupole glupole nabijajcie kapusty niemiaszkom. I dobrze wam tak.
    • Gość: CezaryT Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.0501.adsl.tele2.no 23.01.07, 01:55
      Promocja
      To opcja

      Promocja jest dla sklepu, a nie dla kupującego, bo to sklep się promuje na
      rynku obniżkami cen, a nie towar i nie klient. Ograniczenia promocyjne są
      wszędzie.
      Np. można było w styczniu przez internet zamówić ( z dostawą do domu) dobrej
      jakości TV
      (plazmę) w promocji, ale tylko jeden lub dwa odbiorniki, o czym informowała
      strona internetowa wielkiej sieci sklepów elektronicznych Elkjøp.

      Ograniczeń przy zakupach nie ma przy wysprzedaży, ale przy promocjach są,
      szczególnie przy obniżkach do 50% wartości i przy sprzedaży internetowej ,
      najczęstszym ogłoszeniem jest „ sprzedajemy maksymalnie dwie sztuki” , takie
      ogłoszenie to standard w internecie.

      Można np. kupić telefon komórkowy ( Nokia z kamerą radiem i dwoma
      wyświetlaczami) za jedną koronę ( 50gr), na jedną osobę i tylko raz w roku! Tę
      samą Nokię w cenie równowartości około 500 zł możesz kupić bez ograniczeń ile
      dusza zapragnie, możesz wykupić całą produkcje w Finlandii nikt Ci tego nie
      zabroni.

      CezaryT
      • Gość: gosc Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.socal.res.rr.com 23.01.07, 02:33
        oczywiscie nikt normalny , czytaj uczciwy nie kupuje 100 pudelek czegos zeby to
        opdsprzedac zyskiem lub zrobic chociazby zapas na jakis czas, sa przyjete pewne
        normy nawet w sprzedazy promcyjnej aby dac mozliwosc zakupu rowniez innym,
        porstym sposobem moze byc ograniczenie zakupu np do 10 sztuk, niemiec kupi
        jedna lub dwie polak moze kupic do dziesieciu, proste? chyba tak,wydaje mi sie
        jednak ze niemcy nie wproadizli tego ograniczenia aby sprowokowac Polakow co
        sie zdarza bardzo czesto miedzy tymi narodami w ostanch latach, wynika to z
        generalnie postrzegania Polakow jako nieuczciwych, pracuja cych na czrno nie
        placa podatkow, i do tego kradna, lata uplyna jak ten obraz sie zmieni ale cos
        w tym jest, nie mozna udawac strusia
        • Gość: masonka Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.pools.arcor-ip.net 23.01.07, 11:42
          Pieniadz to pieniadz. Kupuje ile chce jesli mnie stac. To "dzielenie dobr" to
          typowy manewr dla bylych kom. szczegolnie wierno-poddanczych niemieckich.
          Pamietam jak utrzymywali, ze Polacy ich rujnuja wykupujac buty, czekolady i
          inne gowna. Potem nawet przejeli to w zachodniej. Nie podobalo sie, ze w
          siermieznym aldiku Polacy robia duuuuze zakupy. Nienormalni zawsze byli.
    • Gość: zawisza ciemny Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 23.01.07, 02:49
      Wlasnie dzieki takim palantom, ktorzy uwazaja ze obce lepsze klepiecie biede,
      macie wysokie bezrobocie, niskie zarobki i musicie emigrowac. W ten wlasnie
      sposob zlikwidowaliscie sami sobie wlasny przemysl, a teraz nawet fabryke
      gwozdzi bede wam budowac Hindusi. Wsrod madrych takie postepowanie nazywa sie
      obcinaniem galezi na ktorej sie siedzi.
      • Gość: Desant ...................Niemcy to sk.. IP: *.hsd1.nj.comcast.net 23.01.07, 03:37
        Do Ameryki przylatuja aktualni tabunami Angole i inne Niemiaszki z pustymi
        walizami bo dolar cienki wiec masowo robia zakupy tak jak Polacy na
        szwabskich 'promocjach'. A niechby tak ktorys sklep odmowil takiemu jednemu
        Francuzowi z drugim Dunem to juzby sie po nim firma Goldsztajn, Rosenzwajg i
        Partnerzy przejechala jak po burej kobyle.

        A po to sa media zeby o takich sprawach trabic. Dobry tekst, brawo Gazeta.
        • Gość: igrek Re: ...................Niemcy to sk.. IP: *.server.ntli.net 23.01.07, 03:49
          pieyrdoyleni fashysci
          • jjjnjankowski Re: ...................Niemcy to sk.. 23.01.07, 04:28
            Co to za banda powalencow tu posty pisze. Napisz im, stado sloni zezarlo pole bananow w Kongu, to zaraz napisza, ze Polacy juz tacy sa, ze nawet pola bananow nie upilnuja...
            Od kiedy prawo cywilne i prawo unijne w Berlinie nie obowiazuje?
            Przeciez wystarczy wprowadzic ograniczenia ilosciowe w sprzedazy promocyjnej. BYLE PUBLICZNIE I DLA WSZYSTKICH (czyli zgodnie z prawem).
            I odchrzancie sie od "drobnych cwaniaczkow" - nie po to sie kupuje taniej, zeby taniej sprzedac, tylko zeby wiecej zarobic. Sprzedaje sie po tyle, ile ludzie zaplaca. Bylo chodzic na zajecia z ekonomii.
            Sprawa jest dla sadu ewidentnie!
      • ambl Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków 23.01.07, 18:58
        do zawisza ciemny:Klepiesz dziobem jak najety,coś ty się przyczepił do
        tych:zlikwidowaliście,klepiecie,musicie macie itd.A jaki wpływ na to wszystko
        miał szary obywatel?
    • Gość: Darek Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.soros.kz 23.01.07, 04:12
      Po co robic zakupy w sklepach, w ktorych dyskryminuje sie pewne grupy klientow? Jako bolesna
      odpowiedz nalezalo by wprowadzic bojkot ich sklepow w Polsce. Centrala od razu by zareagowala.
      • Gość: ABBA Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.hsd1.ma.comcast.net 23.01.07, 04:29
        Naprawde nie rozumiem w czym tkwi problem. Moim zdaniem slep mam prawo zrobic
        promocje, ale w zwiazku z "oblawa" zagranicznych klientow z PL, RU i Rosji,
        chcby nawet samych Niemcow, sklep powinien byl ograniczyc promocje do max. 10
        sztuk na jedengo klienta. W ten sposob moze spokojnie przeprowadzic swoja
        promocje i bez wzgledu na narodowosc, zezwolic na zakup nie wiecej niz X sztuk
        tego samego produktu, albo wprowadzic kombinowana promocje dwoch produkow (kup
        jeden za 100%, a drugo za 50%). Sa metody na przeprowadzenie normalnej
        promocji przy uwzglednieniu popytu na jakis produkt. Marketing.
      • Gość: Podejrzliwy Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.proxy.aol.com 23.01.07, 04:32
        Cala ta historia wydaje mi sie podejrzana. Gdzies, ktos czegos nie zrozumial.
        Ostatecznie Niemcy nie sa idiotami zeby robic cos tak glupiego.
        • Gość: Jan Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.versanet.de 23.01.07, 06:15
          I banderolki magnetyczne na wodkach w sklepach niemieckich wprowadzono gdy Polska weszla do Unii.Zbieg okolicznosci?
    • alex-alexander Promocje w Berlinie nie dla Polaków 23.01.07, 07:20
      "Promocyjnego" towaru w kazdym sklepie jest malo. Sztuka polega na tym, zeby
      przyciagnac klienta do sklepui sprzedac mu tez "niepromocyjny" towar (na nim
      sie zarabia. Promocja to magnes. W Polsce jest podobnie.
      • des4 Re: do xxx i podobnych głupoli 23.01.07, 07:32
        Podobno Polska i Niemcy są w UE, która opiera się na 4 podstawowych
        wolnościach: przepływu kapitału, ludzi, towarów i usług. Tak więc to co kupują
        Polacy w niemieckich sklepach, ile kupują i co potem z tym robią to wyłacznie
        ich sprawa. Podobno tak działa demokracja i wolny rynek?

        Mieszkam w Rzeszowie i kiedy Ukraińcy robią masowe zakupy w
        mijescowychmarketach i Makro, sklepy tylko się cieszą bo zwiększają obrót i
        zarabiają. I nikt ich nie nazywa dziczą ze Wschodu.

        Proszę więc nie pleść głupot o c"ywilizowanych" promocjach dla "cywilizowanych"
        klientów. Jeśli się nie podoba radzę wrócić do czasów RWPG...
        • Gość: realista To, że polski "small biznes" to dzikusy IP: *.aster.pl 23.01.07, 08:15
          wiemy wszyscy i to z Polski, a nie z Niemiec. Więc o co się spierać?
    • Gość: Ekata Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 07:44
      Z tego artykułu wynika że Niemcom chyba jest potrzebna terapia szokowa nie jest
      potrzebny gniew to nic nie da! Należy zapamiętać i dążyć do rozwoju gospodarki
      w większym tępie. Przykładem mogą być np. Koreańczycy z południa zawsze
      traktowali ich japończycy jak ludzi do bicia a teraz!!!! Moze i u nas takiemu
      szefowi rasiście kiedyś się dostanie coś podobnego wszak zemsta jest słodka
    • Gość: andrzey ciemny naród ci niemcy!!! IP: *.chello.pl 23.01.07, 07:48
      zamiast dać ograniczenie ilościowe (np. jednorazowy zakup promowanego cukru nie może przekroczyć 3 opakowań), to uwikłali się w narodościowe antagonizmy... chyba, że nie tylko o biznes...
    • Gość: realista No niestety - mają rację. Na chama tylko chamstwo IP: *.aster.pl 23.01.07, 08:01
      Poziom polskich drobnych handlarzy (bo o takich tu chodzi) jest żenujący. Całe
      szczęście, że niedługo hiper- i supermarkety (także polskie) ich wykończą.
      Szkoda, że przez taki element traci wizerunek Polaków za granicą.
    • Gość: maciejch Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: 80.86.7.* 23.01.07, 08:16
      Proponuje doniesc na 'kolegow' DDR-wcow do Komisji Europejskiej, bo chyba
      zapomnieli, ze nie mozna dyskrymionowac innych obywateli UE...Zenada...a poza
      tym chyba zrezygnuje z zakupu w niemieckich sklepach....
    • zapytaniaznak Wychodzi z (niektórych) Niemców ich ksenofobia 23.01.07, 08:18
    • Gość: v kiedy wyprzedaże zimowe i letnie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 08:29
      Witam
      Czy ktos z was wie moze precyzyjnie kiedy rozpoczynaja sie wyprzedaze w Niemczech - zarowno zimowe jak i letnie? Pamietam ze byl to charakterystyczny dzien, chyba pierwszy poniedzialek lutego (latem sierpnia) lub ostatni stycznia (latem lipca), czy dobrze?
    • Gość: xxx Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: 81.210.102.* 23.01.07, 08:29
      A my wpadaliśmy w zachwyt kiedy Niemcy nagminnie przyjeżdżali do Polski na
      zakupy.
    • Gość: Warwolf Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: 195.20.110.* 23.01.07, 08:57
      W polskich nikt nikt nie chce kupować ponieważ jest drozej niz w niemieckich
      chociaż zarabiamy 3 razy mniej niż Niemcy
    • Gość: Arek Re: Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.devs.futuro.pl 23.01.07, 09:18
      Jaka w tym wina Niemców? Powiedziałbym raczej, że to głupota obywateli. Piszczą, że sklepy padają, a to dlaczego? Ludzie jakoś lecą na skrzydłach do marketu. W niedziele, całe rodzinki spacerują po wszelkich galeriach, kupują tonami żywność w Tesco, nie mówiąc o tym co się dzieje na promocjach w "nie dla idiotów"

      Sklepiki by nie padły, gdyby: a) ludzie nie kupowali w marketach, b)ludzie kupowali w sklepikach, gdyby ceny były niższe, c)gdyby każdy sklepikarz nie chciał sie od razu wzbogacić, d)gdyby nie miał polskiej mentalności - nachapać się na początku,i zwiać...ot i tyle.
    • heraldek Polaczki- cwaniaczki chcialy promocjami spekulowac 23.01.07, 09:24
      ......do uczciwej roboty, gnojki jedne.......
    • Gość: Zenior Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: 83.18.183.* 23.01.07, 09:26
      To znaczy, że u nich są prawdziwe promocje - nie takie "na niby" jak u nas ...
      Zresztą - może akurat nie w makro, czy Selgros, ale w "zwykłych" hipermarketach
      tez spotyka się w ulotkach ograniczenia - np. tylko po 1 sztuce, czy do 10 szt.
      (np. cukier). Osobna sprawa - czy to jest egzekwowane.
    • Gość: Batorm Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:27
      Identyczna sytuacja jest w większości dużych sklepów w przygranicznym
      Frankfurcie nad Odrą. Na przykład w drogerii Rossmann (centrum handlowe
      Oderturm)nie wolno Polakowi i innym obcokrajowcom kupić więcej niż 5 sztuk
      jakiegokolwie produktu, niezależnie od tego, czy jest w promocji, czy nie.
    • Gość: HGRT Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: 62.29.133.* 23.01.07, 09:44
      Jedyna rada nie kupować w tych sklepach.
    • Gość: opinia Kazdy wlasciciel moze decydowac. IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.07, 09:44
      Kazdy kto cos ma moze sam zdecydowac co komu sprzeda. I nie ma sie co rzucac.
      Tak jest na calym swiecie, w Polsce tym bardziej.
    • Gość: _zbykaj_ Promocje w Berlinie nie dla Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:47
      Wstawmy zakaz przejazdu środkami komunikacji miejskiej dla Niemców... i długo
      nie będziemy musieli czekać.... na szacunek...
    • Gość: antyszwab a dzicz niemiecka hurtowo kupujaca w Polsce ok? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:48
      zobacz w nadgranicznych miejscowosciach ile niemieaszkow przyjezdza na zakupy -
      i wyjezdzaja z zapakowanymi samochodami

      poza tym jest roznica - jak mowisz nie sprzedam bo jestes Niemiec, a nie
      sprzedam bo placisz za malo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja