fraglesi67 25.01.07, 06:23 Pis zakombinuje i wam zabierze.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mark Fajny sen, ja czasem mam podobne... IP: *.emrsn.co.uk 25.01.07, 07:55 Chodzę po firmie z toporem i siekam z góry na dół do mostka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Fajny sen, ja czasem mam podobne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:06 bardzo szkodliwy artykul. pieniadze lubia cisze - to jedno z glownych przykazan finansistow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasus3 Re: Fajny sen, ja czasem mam podobne... IP: *.hypair.net 25.01.07, 09:27 Volvo ??? Jejku człowieku czy ty wiesz co napisałeś?? Co sądzą maklerzy o koledze, który kupił sobie Volvo :)))) to jest jak wyrocznia :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hex Re: Fajny sen, ja czasem mam podobne... IP: *.as.kn.pl 25.01.07, 13:57 Ty to widze masz pojecia o autach.....jak Kazio o banku. Odpowiedz Link Zgłoś
kot9999 Oddac wszystko na budowe kartoflanej swiatyni opat 25.01.07, 14:18 Oddac wszystko na budowe kartoflanej swiatyni opatrznosci !!! Oszolomom z pisu na pewno takie pomysly chodza po glowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no_super Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjnych IP: *.as.kn.pl 25.01.07, 09:25 ręcznie sterować kursami akcji (zmowa) i jeszcze dostawać pół bańki premii. kapitalizm po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zryty beret Zabrać prywaciarzom !! Oddać na kościół . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Współczesna giełda IP: *.eranet.pl 25.01.07, 10:29 Współczesna giełda niewiele ma wspólnego z prawami ekonomii. Na akademiach ekonomicznych wbija się studentom do głowy rózne wskazniki p/v, p/e, rentownosci, assety i liabilities a ceny akcji kształtuja sie w zupełnym oderwaniu od fundamentów. Trzeba byc ślepym, zeby nie zauważyć manipulacji. Pytanie tylko kto manipuluje? Nasi czy zagranica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Współczesna giełda IP: *.lan.pop.pl 25.01.07, 11:05 > a ceny akcji kształtuja sie w zupełnym oderwaniu > od fundamentów. Trzeba byc ślepym, zeby nie zauważyć manipulacji. A ktoś cię zmusza żeby wchodzić w akcje manipulowane? Albo robi to głupiec, który o inwestowaniu nie ma zielonego pojęcia, albo częściej spekulant, który dobrze wie, że dane akcje są przewartościowane, ale liczy na to (analiza techniczna), że zanim spadną zdąży coś przyciąć. Czasem mu się nawet uda. Tak naprawdę na cenę akcji wpływają dwa czyniki: fundamenty i spekulacja. Trzeba umieć wydobyć fundamenty spod nalotu spekulacji i wtedy można oszacować rzeczywistą średnioterminową i długoterminową wartość akcji. Do tego właśnie służą te > p/v, p/e, rentownosci, assety i liabilities Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Okropność !!!!!!!!!! IP: *.aig.pl 25.01.07, 11:25 To skandal że ci młodzi ludzie tyle zarabiają - a emeryci i renciści oraz miliony bezrobotnych w Polsce głodują !!! Będą sobie kupowali samochody a ludzie będą umierać z głodu. Panie Kaczyński, Panie Ziobro - gdzie Wasze obietnice ? Kiedy zrobicie z tym porządek ? Kiedy wreszcie w Polsce zapanuje sprawiedliwość ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hex Re: Okropność !!!!!!!!!! IP: *.as.kn.pl 25.01.07, 13:58 Ty fajne masz IP. Widze ze tam w AIG nie macie o robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Współczesna giełda IP: *.eranet.pl 25.01.07, 12:27 W tej chwili wiekszość akcji jest przewartościowana i to kilka razy. Fundamentalna wartość WIG20 lezy w okolicach 2000 pkt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Współczesna giełda IP: *.lan.pop.pl 25.01.07, 12:56 > W tej chwili wiekszość akcji jest przewartościowana i to > kilka razy. Fundamentalna wartość WIG20 lezy w okolicach 2000 pkt. Wśród WIG20 większość rzeczywiście jest przewartościowana, chociaż nie kilka razy. Ale na całym rynku jest sporo firm niedowartościowanych. Trzeba się tylko wykazać cierpliwością i odpornością nerwową :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lanckoron Re: Współczesna giełda IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:10 Gość portalu: darek_w1 napisał(a): > Wśród WIG20 większość rzeczywiście jest przewartościowana, chociaż nie kilka > razy. Ale na całym rynku jest sporo firm niedowartościowanych. Trzeba się tylko > > wykazać cierpliwością i odpornością nerwową :-) He, wśród średnich i małych to są prawdziwe mega-balony. Jeśli coś nie urosło to znaczy że jest to giga-shit. A nawet taki spółdzielnie potrafią ciągnąć 100 i więcej procent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Współczesna giełda IP: *.lan.pop.pl 25.01.07, 13:33 > He, wśród średnich i małych to są prawdziwe mega-balony. Owszem, trafiają się :-) Skoro są tacy, co kupują spółki z P/BV powyżej 50... > Jeśli coś nie urosło to znaczy że jest to giga-shit. Z tym się nie zgadzam. Niedowartościowane akcje zdarzają się na wszystkich giełdach świata. Czasem trzeba tylko trochę poczekać. > A nawet taki spółdzielnie potrafią ciągnąć 100 i więcej procent. Na takim zaleszczonym rynku jak GPW wyciągnąć można wszystko, i to dużo więcej niż 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analizator Re: Współczesna giełda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:51 Haha, myslisz ,ze rynek jest w bledzie i Ty znajdziesz te niedowartosciowane akcje i na nich wzbogacisz sie lepiej niz na innych. Pomysl o czyms takim jak efektywnosc rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Współczesna giełda IP: *.lan.pop.pl 25.01.07, 21:13 > Haha, myslisz ,ze rynek jest w bledzie i Ty znajdziesz te niedowartosciowane > akcje i na nich wzbogacisz sie lepiej niz na innych. Jak do tej pory mi się udaje ;-) W dłuższym czasie rynek się nie myli, ale okresowo potrafi źle wycenić akcje. Zarówno w górę jak i w dół. Trzeba znaleźć akcje nie docenione i zaczekać aż rynek przestanie się mylić w wycenie. Przeczytaj jak pierwsze większe pieniądze zarobił Warren Buffet, i to na rynku dużo lepiej rozwiniętym niż GPW ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sojomail super jest to 25.01.07, 11:04 ze kazdy zarabia, dostaje premie, kupuje bmw i mercedesy, ma na kontach miliony, dostaje bonusy, podwyzki i wogole mega jest zajefajnie, a u mnie w firmie, jako dobry pracownik oferujacy szefowi dyspozycyjnosc 25 h/dobe; 366 dni/rok, sprzedajac z moim kolega najwiecej sprzetu ze wszystkich "sekcji" w firmie (automatyka przemyslowa), wygrywajac przetargi i wogole zajmujac sie milionami innych rzeczy, szef mi zaoferowal 0 (zero) zł premii. Przez 2 lata 0 (zero) zł podwyzki. I wiecie co zrobilem niedawno? Zwolnilem sie. I wiecie co dalej zrobie? Podjalem sobie nowe studia (politechnika), i bede kombinowac wlasna dzialalnosc. Na etat nie pojde juz nigdy, chyba ze dostane 2 tys euro na reke czyli okolo 7 tys zl. W innym wypadku uciekam tam gdzie siedza moi koledzy i zarabiaja normalne pieniedze. A jak slysze ze ktos dostaje kilkaset tysiecy zlotych premii, to sie fajnie nie czuje. Zwlaszcza jak wezme pod uwage ile banki biora za obsluge mioch pieniedzy, ile biura maklerskie biora prowizji za moje transakcje, ile fundsze inwestycyjne biora oplat za obracanie moja gotowka. A jak do tego wszystkiego przypomne sobie moja mame ktora cale zycie zapierd. w sluzbie zdrowia a traz sie meczy ze swoim wlasnym intersem, to juz wogole zygac mi sie chce. I teraz jeszcze podsumowanie tak na koniec, zeby ladny kontrast zrobic dla tej cudownej informacji ze bankierzy i maklerzy dostaja milionowe premie: bylem niedawno na rozmowie kwalifikacyjnej w duzym - miedzynarodowym (globalnym) koncernie - francuskim. stanowisko przedstawiciel handlowy - rozmowa super wszystko, w koncu mam doswiadczenie na takim stanowisku etc., i pani sie mnie pyta ile chce zarabiac. no to mysle sobie duza firma, wieksza i solidniejsza jak moja, fajnie byloby tu pracowac, wiec nie chce ich zastrzlic kwota, to powiem ze mniej, porobie pol roku wykaze sie to podwyzke nap pewno sobie wynegocjuje. no to mowie - rozumiem ze firma musi najpierw zainwestoiwac w pracownika, szkolenia, itd, wiec na poczatku chcialbym kolo 2500 na reke. chwila ciszy, tak tak rozumiemy, okej, to dziekuemy bedziemy w kontakcie. po tygodniu dotalem mejla: "niestety firma XXX nie moze na dzien zisiejszy sprostac pana oczekiwaniom finansowym" na prawde duzy koncern to byl. lol :) Fajnie ze ktos dostaje premii milion zlotych. ja majac wykszt. wyzsze, perfect jezyk, mlody i z doswiadczeniem chcialbym zwykla pensje dostac. nie musi byc 10000 zl, ani nawet te 7500, ale niech bedzie uczciwie. poki co pozdrawiam wszystkie firmy - zwlaszcza te male (do 30 pracownikow), ktore placa swoim pracownikom po 2000 na reke i przy kazdej wyplacie szef ci milo do ucha szepnie: "ciesz sie, dostajesz az 2000 na reke, jestes zadowolony prawda? a jutro pakuj sie masz wyjazd na tydzien, w przyszlym tygodniu bedziesz je@#c do 21 kazdego dnia" a premie - jesli wogole ci da to w koprecie pod stolem, zeby czasem US nie zobaczyl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Latawiec Brawo sojomail, samo zycie IP: *.aster.pl 25.01.07, 12:55 Ja dodam tylko że lepiej bym sie czuł gdyby ta cała hossa nie była ręcznie podtrzymywana kroplówką w postaci przymusowego haraczu dla OFE. Bo myślę że gdyby wszystkich ludzi w Polsce opodatkować na rzecz stworzenia popytu na mój produkt, to też bym robił kokosy. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba75 Załóż kretynie firmę i płać ludziom 7500 netto... 25.01.07, 13:49 przecież to takie proste... mówisz, że będziesz chciał otwierać własną firmę - będziesz miał szanse płacić WSZYSTKIM Twoim pracownikom po 7500 netto czyli każdy pracownik będzie Cię kosztował 13000 brutto. Proszę Cię, zrób tak i pokaż, że są inni pracodawcy niż ci źli, których Ty spotkałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
sojomail Re: Załóż kretynie firmę i płać ludziom 7500 nett 25.01.07, 13:54 dziekuje za odzew i mila odpowiedz. jakbys wiedzial jakie pieniadze dla firmy zarabialem, z pewnoscia spuscilbys z tonu. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba75 odpowiedź jest tak samo miła jak Twój post 25.01.07, 13:59 jakie ma znaczenie ile zarabiasz dla firmy? studiowałeś ekonomię? nie? to wytłumaczę praca jest takim samym dobrem jak każde inne na rynku to oznacza, że cena pracy (płaca) to wynik popytu i podaży. jeśli rośnie popyt a podaż się nie zwiększa - rośnie cena (płaca) jeśli podaż jest duża a popyt mały (wielu pracowników na jedno miejsce) cena pracy maleje... to zwykłe zasady prostej ekonomiii, Tobie jak widzę zupełnie obce. Oznacza to, że będziesz miał ciężko, gdy spróbujesz prowadzić własną firmę.... po prostu nie rozumiesz podstawowych pojęć... Odpowiedz Link Zgłoś
sojomail Re: odpowiedź jest tak samo miła jak Twój post 25.01.07, 14:01 barnaba75 napisał: > jakie ma znaczenie ile zarabiasz dla firmy? podstawowe > studiowałeś ekonomię? jestem m.in. mgr wlasnie ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba75 jesteś mgr ekonomii?? chyba socjalizmu???? 25.01.07, 14:04 Jeśli jesteś mgr ekonomii i nie rozumiesz, że praca jest dobrem jak każde inne i podlega prawom popytu i podaży to to była bardzo kiepska uczelnia, albo Ty się zupełnie nie przyłożyłeś do nauki i zostałeś przepchnięty przez studia... to przykre jak się okazuje, że ktoś pisze, że jest super wykształcony i dlatego mu się kasa należy, po czym się okazuje, że to tylko jemu się tak wydaje, że jest wykształcony.... Odpowiedz Link Zgłoś
sojomail Re: jesteś mgr ekonomii?? chyba socjalizmu???? 25.01.07, 14:08 z calym szacunkiem dla twojego pseudo naukowego belkotu, ale co ma piernik do wiatraka? kto pisze ze jest super wyksztalcony? potrafisz czytac ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba75 bełkot? 25.01.07, 14:13 jeśli nie rozumiesz mojego bełkotu, tzn, że ekonomia dla Ciebie kończy się na pieniądzach w portfelu. Kto pisze, że jest wykształcony? Ty piszesz - cytat z pierwszego postu: >Fajnie ze ktos dostaje premii milion zlotych. >ja majac wykszt. wyzsze, perfect jezyk, mlody i z doswiadczeniem chcialbym >zwykla pensje dostac. >nie musi byc 10000 zl, ani nawet te 7500, >ale niech bedzie uczciwie. a wracając do ekomonii (czyli dla Ciebie bełkotu). Poszukaj sobie w necie prawa popytu i podaży. Może zrozumiesz, czemu zarabiasz tyle ile zarabiasz... jeśli nie, to przyjmij do wiadomości, że mało będziesz w życiu zarabiał, jeśli nie zrozumiesz takiej prostej zależności... Odpowiedz Link Zgłoś
sojomail Re: bełkot? 25.01.07, 14:21 twoje gadanie to 100% belkot. napisales: > jakie ma znaczenie ile zarabiasz dla firmy? a ja ci napisalem ze podstawowe. cytat z artykulu: "- Premie są dużo wyższe niż w poprzednich latach - mówi Magdalena Grzybowska, członek zarządu Związku Maklerów i Doradców. - Wynik finansowy naszej firmy jest bardzo dobry. Oczekuję więc, że spora część zespołu, która na to zapracowała, będzie miała z tego satysfakcję - mówi Jakub Papierski, szef CDM Pekao, najbardziej zyskownego biura maklerskiego w Polsce." maklerzy dobrze pracowali, duzo dla firmy zarobili maja duze premie. ja napisalem ze duzo dla firmy zarobilem i dostalem 0 zl premii czy podwyzki. nie akcpetuje tego i sie zwalniam. a ty mowisz ze "praca jest towarem, jak jest na nia duzy popyt to placa rosnie blebleble". co ma piernik do wiatraka? ja porownuje 2 analogiczne sytuacje. finito. poki co nie szukam etatu tylko rozkrecam wlasna dzialanosc. I mysle ze belkot "popyt na prace, ktora jest towarem blebleble" jednak nie zaszkodzi przedsiewzieciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: Załóż kretynie firmę i płać ludziom 7500 nett IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:57 He to wytłumacz mi proszę jak to jest że firmy produkujące na eksport, czyli uzyskujace realne przychody na poziomie niemieckich czy francuskich płaczą że nie moga ludziom płacic wiecej niz 1200zł. Płacowy składnik kosztów maja wiec ca. 5x mniejszy niz konkurenci zza Odry. I nie mów mi że w Niemczech nie płaci sie podatków i haraczu socjalnego, bo sie płaci wcale nie mniej niz u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba75 przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... 25.01.07, 14:00 to kwestia popytu i podaży pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.aster.pl 25.01.07, 14:24 czyli wracamy do punktu wyjścia - pracownik w Polsce zarabia za swoja prace skandalicznie mało, w zestawieniu do porównywalnego stanowiska w Europie Zach. I mógłby z powodzeniem zarabiać 2-3x więcej, gdyby nie pazerność właściciela firmy. Jest tylko jedno ale, swoboda przepływu pracowników w UE. Pracodawcy chcą sobie zrekompensować nieunikniony wzrost płac obniżką obciążeń pozapłacowych (podatki, ZUS). Tylko nawet to nie wystarczy, bo wykształceni ludzie(techniczni) ostatecznie wypną sie na pazernych rodzimych "kapitalistów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seth Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.crowley.pl 25.01.07, 14:39 Hej, ja nie jestem ekonomistą ale w 100% popieram wypowiedzi Barnaby75. Generalnie w interesie żadnej firmy nie jest płacenie jak najwięcej swoim pracownikom, tylko raczej zarabianie jak największej kasy. Skoro w Polsce jest na tyle mała konkurencja jesli chodzi o pracodawców, i duża jeśli chodzi o pracowników to zwyczajnie płaca jaką oferują wystarcza do tego aby mieć odpowiednich pracowników. Porównywanie zatem firmy z siedzibą w Polsce do tej z siedzibą w Niemczech nie ma sensu bo jest zupełnie inne otoczenie w kórym one działają. I nie ważne jest przy tym to, iż mają takie same przychody. Zwykłe, najprostrze zasady wolnego rynku. Jeśli ktoś chce z nimi walczyć to wogóle nie ma o czym gadać.. tacy już u nas mieli władzę... i teraz właśnie dlatego nie jest u nas jak w Niemczech. Pozdrawiam wszystkich nie marudzących... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.aster.pl 25.01.07, 14:49 Co do otoczenia to ja ci powiem tylko tyle - W Berlinie jest bezrobocie ca. 2xwyższe niz w Warszawie. I jak z tą podażą pracowników? Tyle że faktycznie róznica jest w otoczeniu o tyle że niemiecki pracodawca umie spojrzeć dalej niz do końca kwartału i rozumie że sukces firmy buduje się na ludziach. Już wkrótce nasze sknerusy przekonaja się o tym boleśnie. Są 1-sze jaskółki - budowlanka; frajerzy liczyli że przyjadą Bułgarzy i Rumuni, a tu zawód. Albo zapłacisz więcej tym co zostali w naszym grajdole albo zwijaj interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seth Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.crowley.pl 25.01.07, 15:04 To, że w berlinie jest bezrobicie to a pomimo tego firmy dużo płacą ma sporo przyczyn które niestety nie istnieją w Polsce. 1. Duży socjal - pracownikom nie opłaca się za pracować za niską kasę 2. Dużą konkurencją pracodawców - toże jest jest bezrobocie w jakiejś branży nie znaczy że w innej łatwoj jest znaleść pracownika To są dwie główne różnice.. pewnie jest znacznie więcej takich przyczyn. A czy pracodawcy tego pożałują czy nie jak piszesz.. to już upełnie inna sprawa. W pewnym momencie będą zmuszone więcej płacić i tyle. Ale truno je oskarżać, iż nie robią tego gdy jeszcze nie muszą. Cęść firm pewnie się przestawi i zacznie dbać o pracowników inne nie i będą miały problemy. Zresztą to jest widoczne już teraz gdyż w niektóych firmach naprawdę dba się o pracowników, zwłaszcza tem gdzie trudno jest zastąpić ich innymi. Bo to też sporo kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.aster.pl 25.01.07, 15:18 To nie jest tak że nie muszą. Właśnie że muszą kiedy sie jeszcze wydaje że niekoniecznie. Bo trendu nie da się odwrócić z miesiąca na miesiąc. Taką polityką zatrudnienia wygonieni zostana z Polski fachowcy. A wtedy pracodawca po wystawieniu oferty zatrudnienia z wyższą pensją będzie mógł sie tylko pożalić mediom na brak pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seth Re: przeczytaj moją odpowiedź wyżej.... IP: *.crowley.pl 25.01.07, 15:24 W skrajnym przypadku tak pewnie też może być, ale raczej do tego nie dojdzie. Bo wtedy będą przyciągać ludzi z zagranicy właśnie, dając im odpowiednio duża kasę. Ale to jeszcze dość daleka perspektywa. Tu zachodzi strasznie dużo uwarunkowań, więc trudno wydawać tak jednoznaczne sądy Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab bledna teza 25.01.07, 14:40 " pracownik w Polsce zarabia za swoja prace skandalicznie mało, w zestawieniu do porównywalnego stanowiska w Europie Zach." - ale dlaczego porownywac pracownikow w dwoch roznych krajach z calkiem inna struktura oraz srednia wynagrodzen? "I mógłby z powodzeniem zarabiać 2-3x więcej, gdyby nie pazerność właściciela firmy." - i tu sie mylisz. moglby, gdyby na rynku zabraklo pracownikow nie gorszych a chcacych pracowac za nie wiecej niz on obowiazkiem wlasciciela firmy jest dbac o firme co zmusza go do szukanai optylamnych rozwiazan - takze zasobow ludzkich - pod katem efektywnosci, wydajnosci oraz kosztow "Jest tylko jedno ale, swoboda przepływu pracowników w UE" - cos w tym zlego? " Pracodawcy chcą sobie zrekompensować nieunikniony wzrost płac obniżką obciążeń pozapłacowych (podatki, ZUS)" - pracodawcy chca sie rozwijac, kazda zlotowka mniej zaplacona do zusu moze byc przeznaczona na inwestycje i rozwoj "Tylko nawet to nie wystarczy, bo wykształceni ludzie(techniczni) ostatecznie wypną sie na pazernych rodzimych "kapitalistów" - i co dalej? pojda pracowac do nierodzimych kapitalistow czy sami zostana rodzimymi kapitalistami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: bledna teza IP: *.aster.pl 25.01.07, 15:05 mike_ab napisał: > - ale dlaczego porownywac pracownikow w dwoch roznych krajach z calkiem inna > struktura oraz srednia wynagrodzen? A właśnie dlatego że jest wspólny rynek i pracownik pakuje walizke, mówi żegnaj i bez problemu jedzie do UK. I nie obchodzi go że w Polsce nie powinien liczyć na wiecej niz 1500, bo 2 godz. lotu dalej ma 6x tyle i szacunek pracodawcy. > - i tu sie mylisz. moglby, gdyby na rynku zabraklo pracownikow nie gorszych a > chcacych pracowac za nie wiecej niz on I właśnie zaczyna brakować, dzięki krótkowzrocznej polityce zatrudnienia, i będzie coraz gorzej (dla pracodawców oczywiście), dopóki nie zrozumieją > - cos w tym zlego? przepływ pracowników wew. UE jest oczywiście zły dla naszych pracodawców, bo do nich nikt nie przyjdzie, nawet Bułgar, natomiast w druga stronę jak najbardziej > - pracodawcy chca sie rozwijac, kazda zlotowka mniej zaplacona do zusu moze > byc przeznaczona na inwestycje i rozwoj Nie żartuj, już pisałem że przy porównywalnych przychodach maja koszty wynagrodzeń 5x nizsze niż w Niemczech czy UK. Ciekawe jak sie ten rozwój odbedzie bez np. informatyków. > "Tylko nawet to nie wystarczy, bo wykształceni ludzie(techniczni) ostatecznie > wypną sie na pazernych rodzimych "kapitalistów" > - i co dalej? pojda pracowac do nierodzimych kapitalistow czy sami zostana > rodzimymi kapitalistami? Dalej ? Zostawią ten grajdół z masą emerytów i ludzi bez kwalifikacji. I ciekawe kto bedzie generował wpływy do budżetu? Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab Re: bledna teza 25.01.07, 15:15 > A właśnie dlatego że jest wspólny rynek i pracownik pakuje walizke, mówi żegnaj > i bez problemu jedzie do UK. I nie obchodzi go że w Polsce nie powinien liczyć > na wiecej niz 1500, bo 2 godz. lotu dalej ma 6x tyle i szacunek pracodawcy. - kazdy moze leciec, ja pracowalem w uk 10 lat temu ale nie dorabialem do tego takiej ideaologii na wspolnym europesjkim rynku czesc naszych firm musi walczyc kosztami czesc jakoscia/pomyslami. tych pierwszych jest wiecej, taka struktura rynku > I właśnie zaczyna brakować, dzięki krótkowzrocznej polityce zatrudnienia, i > będzie coraz gorzej (dla pracodawców oczywiście), dopóki nie zrozumieją - no widzisz, sam sobie odpowiadasz - rynek sie sam wyreguluje, wynagrodzenia wzrosna poniewaz zmieni sie relacja opytu i podazy. dlatego ciesze sie, ze wyjezdzaja > przepływ pracowników wew. UE jest oczywiście zły dla naszych pracodawców, bo do nich nikt nie przyjdzie, nawet Bułgar, natomiast w druga stronę jak najbardziej - nie znam i nie slyszalem zadnego pracodawcy liczacego na bulgara czy rumuna. liczymy na chinczykow i ukraincow (powaznie) > Nie żartuj, już pisałem że przy porównywalnych przychodach maja koszty > wynagrodzeń 5x nizsze niż w Niemczech czy UK. Ciekawe jak sie ten rozwój > odbedzie bez np. informatyków. - kto sie nie bedzie rozwijal - ten upadnie, ale beda tacy co sie rozwina - o nich sie nie martw > Dalej ? Zostawią ten grajdół z masą emerytów i ludzi bez kwalifikacji. I ciekaw e kto bedzie generował wpływy do budżetu? - e tam, emerytow bez srodkow do zycia mozna usypiac - to jakas paranoja ze mamy system emerytalny i socjalny ktory honoruje tak samo tych ktorzy placili duzo i malo do zus mam wrazenie, ze za bardzo dramatyzujesz chcialbys zeby palce wzrosly bez koniecznosci wyjezdzania ludzi za granice do pracy - a ja sie pytam jak i dlaczego mialyby wtedy? przy takiej nadpodazy? narzekasz na polskich pracodawcow - na ich miejscu stosowalbys taka sama polityke. pracownikowi placi sie tyle ile aktualnie trzeba. poza tym - zostaw to rynkowi. sam sie wyreguluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: bledna teza IP: *.aster.pl 25.01.07, 15:32 Nie bardzo widzę rozumiesz powagę sytuacji gdy gospodarka i tak zacofana drenowana jest z fachowców. Owszem można czekać na niewidzialna rękę rynku, tyle że człowieka który ułoży sobie życie z rodziną w UK nie przekonasz tak łatwo do powrotu. Nic cie nie nauczył exodus po stanie wojennym i konsekwencje dla gospodarki? Kolejne pokolenie pakuje/spakowało walizki, zapłaci podatki gdzie indziej, sprzeda swoja wiedzę komu innemu. Drenaż mózgów trwa, USA doja z młodych zdolnych UE i Azję, Europa doi nas, a my dojmy Ukraine ze sprzątaczek. Może zaczniesz dramatyzować gdy zrobia ci operacje bez anestezjologa. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab Re: bledna teza 25.01.07, 15:46 > Nie bardzo widzę rozumiesz powagę sytuacji gdy gospodarka i tak zacofana > drenowana jest z fachowców. rozumiem, i potwierdzam - troche zartuje i splycam, ale staram sie nie dramatyzowac tylko widze szanse na samoregulacje i dopasowanie sie rynku do trendow i sytuacji > Nic cie nie nauczył exodus po stanie wojennym i konsekwencje dla gospodarki? > Kolejne pokolenie pakuje/spakowało walizki, zapłaci podatki gdzie indziej, > sprzeda swoja wiedzę komu innemu. - globalizacja. kupuje wiedze z estonii, slowacji i indii, sprzedaje ja w szwecji i usa. podatki place w polsce, chociaz staram sie jak najmniejsze bo taki jest moj moralny obowiazek. zreszta, jezeli nic sie nie zmieni od przyszlego roku pojde w rozwiazanie ktore pozwoli mi placic czesc podatkow gdzie indziej (w polsce zostanie tylko to co zaplace w postaci vatu) > Drenaż mózgów trwa, USA doja z młodych zdolnych UE i Azję, Europa doi nas, a > my dojmy Ukraine ze sprzątaczek. - taka mamy role w globalnej gospodarce > Może zaczniesz dramatyzować gdy zrobia ci operacje bez anestezjologa. - wiemy obydwaj, ze sa kraje gdzie i lekarzy i anestezjologow ksztalci sie o wiele za duzo niz jest w stanie wchlonac lokalny rynekj. rozjada sie po swiecie, przyjada i do nas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: bledna teza IP: *.aster.pl 25.01.07, 16:08 Bardzo to fajna rzecz ta globalizacja, tylko jeśli tak do tego podchodzimy, ta ja wolałbym aby budżet Polski nie sponsorował wzrostu gosp. w innych krajach, płacąc za edukacje inżyniera czy lekarza. Pełnopłatne studia rozwiążą drastycznie problem podaży tanich, dobrych pracowników. Bo wyraźnie nie za bardzo mają w obecnych realiach miejsce w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab Re: bledna teza 25.01.07, 16:32 > Bardzo to fajna rzecz ta globalizacja, tylko jeśli tak do tego podchodzimy, ta > ja wolałbym aby budżet Polski nie sponsorował wzrostu gosp. w innych krajach, > płacąc za edukacje inżyniera czy lekarza. > Pełnopłatne studia rozwiążą drastycznie problem podaży tanich, dobrych > pracowników. Bo wyraźnie nie za bardzo mają w obecnych realiach miejsce w Polsc > e. - studia chociazby w miemczech sa darmowe, wiec jedyne co sie zmini to to , ze emigracja bedzie sie zaczynac juz po szkolach srednich ale jak najbardziej zgadzam sie, ze wszystkie studia powinny buc platne, aczkolwiek nie w "celu" (jak u Ciebie) tylko dla "zasady". poza tym: - sprawnie funkcjonujace kredyty na studia - odplatnosc musi byc ustalona z glowa, aby uniknac tego o czym napisalem powyzej - studia musza byc warte tej ceny. bo maja za ta sama cene studia w niemczech czy ukrainie student wyjdzie tam. i co? efekt o ktorym mowisz zostanie osiagniety za 6-7 lat (wprowadzenie studiow + 5-6 lat nauki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: super jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 21:48 zazdrościsz? zrób sobie kurs doradcy inwestycyjnego i zatrudnij w funduszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chaos Re: super jest to IP: *.ghnet.pl 26.01.07, 12:44 A ty sie tych maklerów nie czepiaj! Bo oni naszymi pieniędzmi zarządzają, jeśli w ciągu 2 lat potrafią podwoić nasze oszczędności, to chwała im za to. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjnych 25.01.07, 11:10 Najwyższą premię proponuję wypłacić doradcy Beneficial Kredyt. Przy kredycie BEZ ODSETEK stała rata wynosiła 272,74 zł. Przed wpłatą ostatniej raty, otrzymałem list zawierający mętny wywód z którego wynika, że ostatnia rata to jednak 276,74 zł. Oczywiście zapłacę bo na bój o 4 zł szkoda mi czasu. Ale proszę te 4 zł pomnożyć prze tysiące podobnych przypadków. Gratuluję panu doradcy, chociaż, taki sposób zarabiania nie wymaga najpewniej najwyższych kwalifikacji.Kredytobiorcy, omijajcie ten bank szerokim łukiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budzetowiec Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjnych IP: *.umcs.lublin.pl 25.01.07, 11:52 I bardzo dobrze, ze jest w Polsce choc nieduza, ale swietnie zarabiajaca grupa mlodych ludzi. Tak trzymac. Az milo czytac. Sam dostaje 1500 na reke po 30 latach pracy.I skonczonych studiach Odpowiedz Link Zgłoś
piteros777 Re: Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjn 25.01.07, 12:12 wreszcie jeden który nie zazdrości - a przynajmniej nie ma za złe że ktoś tyle zarabia. Pracuje w biurze maklerskim, ale jako zwykły pracownik. A maklerzy którzy taką kasę otrzymają na prawdę na nią zapracowali - należy im się i tyle. A moja premia będzie około 10% - ich około 150-200%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wbabski Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjnych IP: *.cc.hit-u.ac.jp 25.01.07, 11:52 0,5 mln PLN to i tak niedużo w porównaniu z premiami w Goldman Sachs - średnio wyszło po 0,4 mln dolarów na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żona Re: Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjn IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:41 Czytam i czytam i się dziwię skąd takie wiadomości, chyba żeby ludzi zdenerwować. To bzdury z takimi premiami!!! Mój mąż jest analitykiem i doradcą, Ja nie pracuje bo mamy roczne dziecko. Kupuje na wyprzedażach rzeczy i dokładanie sprawdzam ceny w sklepach. Mamy niewielkie oszczędności małe mieszkanie i jeszcze nie stać nas na kupienie ziemi pod Warszawą aby wybudować dom naszych marzeń. Jak wynika z artykułu powinno być całkiem inaczej. Rozsądku i mniej wiadomości wyssanych z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjn 25.01.07, 14:02 a ile twój mąż zarabia i jakie masz potrzeby, bo znam wielu ludzi i ci niezależnie od swoich dochodów mówią dokładnie to samo Odpowiedz Link Zgłoś
rydzo Do Żony 26.01.07, 19:48 No wiesz. Zalezy jaki analityk i doradca. Bo moze byc doradca finansowy, ktory oferuje rozne pierdoly ludziom. Jesli sie nie nadaje do tego to bedzie ledwo zyl z pensji. Moze tez byc analityk glowny banku, ktory zarobi kilkanascie tysiecy miesiecznie. I jesli jest to jedna z wazniejszych osob w funduszu, banku to premie go nie omina. Tak wiec nie zawsze doradca=doradca bo sa rozne stanowiska a nazwa zadowu moze mylic ... To samo wyprzedaze: mozna kupowac na wyprzedazach i w drogich sklepeach placa 500 za sweter. ponadto nawet male miekszanie w Warszawie moze kosztowac 400tysiecy. A wiadomo, ze dom jednak dobry duzo kosztuje. I nikt sie go od zaraz nie dorobi..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żona Re: Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjn IP: *.aster.pl 25.01.07, 14:31 Około 6 tyś. na ręke czy to dużo??? Biorąc pod uwagę ogromne wydatki związane z dzieckiem to naprawdę wystarczy na podstawowe potrzeby życiowe a nie na nowe volvo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Longinus Re: Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjn IP: *.aster.pl 25.01.07, 14:39 No ale Volvo i Porsche to rzekomo ci młodzi kupują.:) BTW. Czy mówimy o biurze makl. ew. funduszu? Bo te 6tys. to faktycznie bez rewelacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Czy oni tyrają równie ciężko jak w fabryce? IP: 62.233.164.* 25.01.07, 14:41 Opodatkować, bo się w głowach poprzewraca www.foto-tel.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab fenomen 25.01.07, 14:45 "Czy oni tyrają równie ciężko jak w fabryce?" trudno to porownac ale jesli juz - to odpowiedz brzmi tak i odpowiedzialnosc nie mniejsza "Opodatkować, bo się w głowach poprzewraca" oczywiscie. powinni placic tyle samo procent od swojego dochodu ile Ty. wtedy im wiecej by zarabiali tym wiecej podatku by placili powiedz ze sie zgadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anarchista Tłuste doopy maklerów i "doradców" inwestycyjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:14 Czy takie hieny sa potrzebne? Czy bez nich gospodarka upadlaby? O tak, powiedza ci z PR , oni przeciez oferuja b. skomplikowany serwis, zapewniaja plynnosc gieldzie, realizuja uplynnianie akcji first offering a za to najwyzsza placa sie nalezy(tak jak nalezala sie tym z Enronu). Jak mozliwe,ze w ciagu kilkunastu lat Hitler wywindowal zbankrutowane Niemcy na potege gospodarcza swiata? Czy potrzebne byly mu takie hieny? Okazalo sie,ze wystarczyl genialny bankier wszechczasow:Dr. Hjalmar Horace Greeley Schacht.Nawet w Norymberdze go uniewinniono(chyba zauroczyl on sedziow trybunalu poezja Goetego. Samoregulacja gieldy przy prawie bankowym (skonstruowanym przez polskiego bankowego idola obecnych 20-30latkow - Balcerowicza na wzor jego Bialej Ksiegi) zapewniajacym swobode zagranicznym bankom ulatwia "inwestowanie" publicznych pieniedzy. Gdyby tak Gilowska wiedziala co rzeczywiscie dzieje sie na gieldzie to nigdy nie pozwolilaby na "inwestowanie" na gieldzie publicznych ZUSowskich pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z europy Tłuste premie maklerów i doradców inwestycyjnych IP: *.range81-153.btcentralplus.com 25.01.07, 21:02 chlopaki i dziewczyny - zarzadzajacy naszymi funduszami .. wydawac .. i jeszcze raz wydawac te pieniadze ... najlepiej oczywiscie na dobra tworzone w Polsce, jezeli to wydacie na kolejne zagraniczne samochody .. to za jakis czas nie bedziecie mieli juz czym zarzadzac, - akumulujmy pieniadz w polskim systemie finansowym, zagranicy nie trzeba tak bardzo pomagac (tutaj za granica jest wystarczajaco bogato) .. ludzie juz nie wiedza na co wydawac pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś