Jeszcze Francja nie zginęła

IP: *.chello.pl 31.01.07, 00:26
No ale kto "wypromował" Francję jako rasową "eurosklerozę"?
Nie ciekawi to pana?

Tylko czy dociekanie tego nie obnazy mizernej kondycję umysłowej
naszych "elyt" ekonomicznych? hehehe
    • bezportek Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara 31.01.07, 02:07
      Lewackie euroludy w kraju francy dzien i noc opluwaja Ameryke, dzieki ktorej
      maja swoj ser powszedni i pare litrow wina. Jest tez tam fura zdolnych i
      pracowitych ludzi, ciagnacych ten kraj do przodu i znienawidzonych przez
      komuchowate nieroby, kolorowe obiboki, wszelaki smiec ciagnacy kraj na dno dla
      zaspokojenia swoich rojen o powszechnej utopii. Tragedia Europy polega na
      niezdolnosci do utylizacji proletariatu.
      • Gość: inkwizytorek Re: Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.01.07, 05:21
        Jestes naprawde chory! Lecz sie!
        • login.gazeta1 Pan Redaktor sam stawia tezy i sam je obala.Nikt 31.01.07, 15:07
          przy zdrowych zmysłach nigdy nie porównywał gospodarki francuskiej i polskiej. Należy raczej porównywać ja z niemiecka, brytyjską, hiszpańską czy włoską.
      • Gość: ateusz Re: Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara IP: *.adsl.alicedsl.de 31.01.07, 11:33
        to co napisal bezportek jest typowym przykladem tego co moze napisac niedouczony
        polak...
      • sclavus Re: Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara 31.01.07, 13:55
        bezportek napisał:

        > Lewackie euroludy w kraju francy dzien i noc opluwaja Ameryke, dzieki ktorej
        > maja swoj ser powszedni i pare litrow wina. Jest tez tam fura zdolnych i
        > pracowitych ludzi, ciagnacych ten kraj do przodu i znienawidzonych przez
        > komuchowate nieroby, kolorowe obiboki, wszelaki smiec ciagnacy kraj na dno
        dla
        > zaspokojenia swoich rojen o powszechnej utopii. Tragedia Europy polega na
        > niezdolnosci do utylizacji proletariatu.

        ???????????
        PiS ???????
        Paranoja i Schizofrenia... bez portek ??????
        • Gość: Obi Re: Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 14:27
          >
          > ???????????
          > PiS ???????
          > Paranoja i Schizofrenia... bez portek ??????

          Za dwa lata bedziesz pisał :
          PO paranoja ,schizofrenia !!
      • uzdek98 dokladnie tak jak u nas... tylko, ze sieroty PRL 31.01.07, 14:08
        typu gornicy, energetycy, rolnicy, pkp i inne bydlo poprze kazdego kto da
        wiecej... a na chwile obecna may 4rp i daje tzw. prawica czyli pisiory, sbrona
        i lpr... za 3 lata paleczke przejma komuchy...
      • Gość: shedows Re: Jeszcze Francja nie zginęła, ale się stara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 16:00
        bezportek a ty się dobrze czujesz co ty wypisujesz. To jakiś bełkot jest
    • Gość: Obi Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 06:23
      Jan Krzysztof Bielecki ,Balcerowicz,Bochniarzowa , i inni z UW ,oni napisaliby
      ten artykuł w kierunku odwrotnym.
      Ba, z UW poszliby nawet dalej,innowacyjność byłaby bardziej praktyczna
      ,artykuł byłby napisany nie od lewej do prawej ,tylko od prawej do lewej .
      • Gość: wie co pisze Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.PL 31.01.07, 12:08
        doprawdy?
        no coż, musze cię zmartwić balcerek powiedział że choć sektor publiczny jest
        kula u nogi dla francji, to jej siła są małe i średnie firmy

        i co ty na to lewaczku?
        • sclavus Re: Jeszcze Francja nie zginęła 31.01.07, 13:57
          Gość portalu: wie co pisze napisał(a):

          > doprawdy?
          > no coż, musze cię zmartwić balcerek powiedział że choć sektor publiczny jest
          > kula u nogi dla francji, to jej siła są małe i średnie firmy
          >
          > i co ty na to lewaczku?

          Ależ....
          To nie żaden lewaczek - to PiSiaczek - najzwyklejszy... poniżej przeciętnej :)
        • Gość: Obi Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 14:19
          > doprawdy?
          > no coż, musze cię zmartwić balcerek powiedział że choć sektor publiczny jest
          > kula u nogi dla francji, to jej siła są małe i średnie firmy

          He ,akurat ,balcerek z dużych firm zrobił wiele małych :) :hurtownie ,firmy
          krzaki ,dzielił i dzielił
    • freeadamae2 Re: Jeszcze Francja nie zginęła 31.01.07, 07:11
      Kilka drobnych uwag do tego artykulu. Francja pod wzgledem liczby ludnosci dorownuje wymienionym tu krajom naszego regionu razem wzietych, a jej gospodarka jest prawie trzy razy wieksza, wiec taki poziom inwestycji nie robi jakiegos wielkiego wrazenia. W przeliczeniu na jednego mieszkanca uzyskujemy wskaźnik inwestycji ktory poza Polską jest wyzszy w kazdym z tym wymienionych krajow. Jesli zas wziasc poziom inwestycji do poziomu PKB to nawet my wypadamy lepiej. No i jeszcze ta ilosc stworzynych miejsc pracy dzieki tym inwestycjom, aż cdałe 35 tys na 70 mld.... hmm jestem ciekaw ile trzeba by zainwestować w tym kraju żeby obnizyć bezrobocie o 1%. Przypomina mi to Niemcy gdzie we wschodnie landy wladowano juz ponad 1000 miliardow euro, spora czesc ludzi przeniosla sie na zachod a mimo to bezrobocie w tym regionie jest wieksze niz w Polsce. I jeszcze jedna drobna uwaga- to nie francuski model życia sprawia że brytyjscy emeryci chca sie osiedlac na poludniu tego kraju, tylko fakt ze maja oni pieniadze za ktore ich na to stać, oraz walory klimatyczno - estetyczne tego rejonu, nie ukrywajmy daleko bardziej atrakcyjne niz to co ma do zaoferowania Wielka Brytania.
      • Gość: obi Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 07:45
        he ,inwestycje we Francji z 2 lat ,są równe inwestycjom w całym wschodnim
        regionie od....początku nowej historii ;)
      • Gość: bbb Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.mnc.pl 31.01.07, 09:39
        Dzięki za ten wpis, wpis lepszy niż artykuł :)
        Pozdrawiam.
    • Gość: bojakki Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 07:59
      Nie wiem co ma to co ile Francuzow jest zatrudnionych w przedsiębiorstwie
      pochodzenia niefrancuskiego do bogactwa Francji? Moze mi ktos tu eytluamczyc
      jakas zaleznosc i an cyzm ona polega?
      • Gość: f Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 08:43
        Dokładnie o tym samym pomyślałem, dla autora to pewnie argument za tym jaka to
        francuska gospodarka jest otwarta na świat...., ale równie dobrze może to
        obrazować jej słabość i brak własnego kapitału na inwestycję.
        I ten wskaźnik ile to miejsc pracy powstało z tych inwestycji.... żenada jeśli
        to prawda, to jest rekord świata jeśli chodzi o koszt stworzenia nowego miejsca
        pracy.


        Oj Niklewicz nie błysnął tym artykułem...
        • Gość: gm Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: 194.150.250.* 31.01.07, 10:25
          Tez tak pomyslałem po przeczytaniu tego artykułu.
      • Gość: PLK Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.iig.pl 31.01.07, 08:45
        nie do bogactwa tylko do do inwestycji zagranicznych

        czytaj: inwestycje zagraniczne to przychylny rząd to liberalny rynek to
        sprzyjanie inwestorom

        czy nie ma katastrofy?!?
        to się jeszcze zobaczy




      • rafikzabki Re: Jeszcze Francja nie zginęła 31.01.07, 15:56
        też na to zwróciłem uwage.... to takie poparcie modnej globalizacji i wolnego
        rynku - rzekomo im więcej zagranicznego kapitału przyciągniecie tym lepiej.
        ja sądzę że lepiej to jest jak kraj jest taki bogaty ze inwestuje sam u siebie
        i jeszcze inwestuje za granica -patrz np taka Japonia niby odrobinę
        zeuropizowana ale mocno trzymjąca swój przemysł w japońskich rękach [o tamtej
        syzm legendarnei niskim bezrobociu nie wspomnę bo 5 % było tragedia]....
        oprócz PKB jest jeszcze PNB i ten Francji bedzie wypadał coraz słabiej z jej
        przemysłęm zdominowym przez obcy kapitał.
        I to zadanie dla POlski i Polaków na najbliższe 50 lat -po rozkreceniu
        normalnej gospodarki odzyskać dla nas Polaków polski biznes i przyaatakowac
        światowe rynki [oczywiście w skali dostęnej dla 40 mln narodu]
      • Gość: bono Re: Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 16:05
        O Francuzach

        Głuchy na koncercie, łysy u fryzjera i Francuz na polu bitwy. Od 200 lat
        powstaje "Poczet francuskich bohaterów wojennych" i są wciąż na pierwszej
        stronie. Francuskie kamizelki kuloodporne nosi się na plecach. Czołgi
        francuskiej armii mają tylko wsteczne biegi. Podobno Francja zmieni nazwę na
        Afryka Europy, domaga się tego kolorowa większość. Tak trochę na temat naszych
        przyjaciół
    • owrank na Francję pracuje pół świata... 31.01.07, 08:46
      może to duży skrót ale na pewno nie bez znaczenia, że na Francję pracuje pół
      świata - kiedy Polski emeryt podnosi słuchawkę telefonu TPSA to zaczyna bic
      liczniczek francuskim emerytom, o tym jak przejeżdża towar po tasmie w
      Carrefour'ze czy Auchan nie muszę chyba wspominać, ze zarabia jakis tam
      dyrektor we Francji... takie najprostsze przykłady.
      • Gość: DELF Re: na Francję pracuje pół świata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 14:00
        Dorzućmy jeszcze tandetne wykonaniem i dizajnersko samochody, banki lukas,
        credit agricole i inne, kable i światłowody u nas kładzione, wszytkie nic nie
        warte przzedrogie kosmetyki i pseudo leki kosmetologiczne. Jeszcze pokutująca
        opinię, że to nasz przyjaciel, tak go promujemy kulturowo lepiej niż samych
        siebie. Jest dobry autor - Józef A. BOcheński "Dzieje głupoty w Polsce" a tam
        ile razy gó..jady wespół z ruskami i habsburszczykami kupowały lubomirskich,
        potockich, czartoryskich i sejmy. Nasi najwięksi przyjaciele, vide I wojna
        światowa a zaraz potem II.Pozdrawiam wszystkich myślących.
      • sclavus Re: na Francję pracuje pół świata... 31.01.07, 14:02
        owrank napisał:

        > może to duży skrót ale na pewno nie bez znaczenia, że na Francję pracuje pół
        > świata - kiedy Polski emeryt podnosi słuchawkę telefonu TPSA to zaczyna bic
        > liczniczek francuskim emerytom, o tym jak przejeżdża towar po tasmie w
        > Carrefour'ze czy Auchan nie muszę chyba wspominać, ze zarabia jakis tam
        > dyrektor we Francji... takie najprostsze przykłady.

        Nie wiem, co w tym przypadku gorsze: kretynizm, czy debilizm ???
        Połączenie jednego z drugim jest już przestraszliwe.... - co myślisz o tym ???
        • Gość: don pedro Re: na Francję pracuje pół świata... IP: 80.51.192.* 31.01.07, 14:26
          mysle ze jestes idiota- pasuje?
    • owrank paryski absolwent ma mniej szans niż warszawski 31.01.07, 08:49
      Szkoda, że poza suchymi statystykami nie ma bardziej odczuwalnych obserwacji,
      że młodzi ludzie, anwet po studiach w paryżu nie mają najmniejszej szansy na
      ułożenie sobie normalnie zycia tzn. kupno mieszkania, utrzymanie samochodu. Ci
      którzy nigdy tam nie mieszkali myślą, że Paryz to raj na ziemii ale póki co
      zdolny polski absolwent ma większa siłę nabywczą w Warszawie niż francski w
      Paryżu...
    • Gość: don pedro michnikowszczyzna oszalala :))) IP: 80.51.192.* 31.01.07, 09:20
      probuje wmowic ze we \Francji nie ma socjalu - alez jest jest i to jeszcze
      wiekszy niz w polsce
      • Gość: corgan jest socjal, ale o niebo efektywniejszy od naszego IP: *.chello.pl 31.01.07, 09:47
        chyba sam przyznasz?
        • Gość: don perdo ze polowa ludnosci to araby - no coz przyznaje IP: 80.51.192.* 31.01.07, 10:41
          A co do naszego socjalu to fakt tez przegiecie.
          • sclavus Re: ze polowa ludnosci to araby - no coz przyznaj 31.01.07, 14:05
            niecałe 10 % ... wypowiadaj się o tym co wiesz na pewno...
            Wyobrażenia schowaj na bajki dla niegrzecznych dzieci... :|
            • Gość: don perdo kogo chcesz oklamac? bo chyba nie mnie IP: 80.51.192.* 31.01.07, 14:24
              10%? dobre:))))
              • sclavus Re: kogo chcesz oklamac? bo chyba nie mnie 31.01.07, 15:23
                Gość portalu: don perdo napisał(a):

                > 10%? dobre:))))

                Po co cie okłamywać ???
                Francja liczy sobie prawie 63 miliony mieszkańców... wyznawców islamu i
                pochodzenia muzułmańskiego jest 6 milionów....
                Kiepsko ci szło z matematyką ???
      • zdr1 To nie o to chodzi, oni wracaja do gniazda, 31.01.07, 10:40
        tzn. do swoich korzeni liberalnej "zydokomuny" jak to nazywa Michnik. W latach
        90-tych popierali liberalizacje, bo to mialo nas zblizyc do Zwiazku
        Europejskiego. Poza tym polska inteligencja byla bardzo wyglodniala zachodnich
        szklanych paciorkow. Teraz powoli przychodzi czas na popieranie lewicy, przede
        wszystkim kulturowej, ale opartej takze na umiarkowanym programie socjalnym (bo
        inny jest niemozliwy, a poza tym zle sluzy owym celom kulturowym). Dlatego
        stopniowo zaczynaja juz przekabacac swoich czytelnikow na LiD. Stad tez
        ostatnio seria artykulow krytycznych wzgledem PO. Historyczny kompromis
        natolinczykow z pulawianami jest blisko(de jure, bo de facto istnieje od 1989r).
    • Gość: Pawel co 7 osoba pracuje w firmie ragranicznej... IP: *.autocom.pl 31.01.07, 09:50
      hhmmm... na tle Wielkiej Brytanii i USA to słaby wynik... bo to oznacza że mają
      problemy ze swoją myślą techniczną. Ale w Polsce jest chyba jeszcze gorzej...
      tym bardziej że w Polsce nie ma inwestycji w typowy Hi-Tech (wybudowanie fabryki
      nie jest taką inwestycją!!).
      • wiksadyba1 Re: + i - gosp. franc. 31.01.07, 10:46
        Francja ma pod niektórymi względami świetne wyniki gospodarcze. Np. wg
        niektórych statystyk 3 najwyższy na świecie PKB (przed USA) w przeliczeniu na
        godzinę pracy zatrudnionego (co znaczy, że się świetnie dostosowali do 7h
        dnia:). Do tego bardzo dobra infrastruktura, jedna z kilku najlepszych na
        świecie, jeżeli zwłaszcza uwzględnić powierzchnię kraju i urbanizację + (co
        niekoniecznie jest powiązane z gospodarką, ale świadczy o jakości życia)
        niektóre wskaźniki społeczne (np. jedną z kilku najwyższych na świecie średnią
        długość życia, wyższą wyraźnie np. od UK, czy zwłaszcza USA, mimo cały czas
        stosunkowo niskiej "poprawności polityczno-zdrowotnej" np. jeśli chodzi o
        palenie tytoniu czy codzienne uprawianie sportu:).
        W ostatnich latach większość dużych przedsiębiorstw francuskich miała bardzo
        dobre wyniki gospodarcze, w dużej mierze co prawda dzięki inwestycjom
        zagranicznym. Fr. to też, pod niektórymi względami, centrum "wielkiego"
        przemysłu europejskiego (lotnictwo etc.)

        Jest natomiast w tym kraju dużo zasadniczych problemów jak np. etatyzm,
        przerośnięty sektor publiczny, którego pracownicy korzystają z nadmiernych
        przywilejów (np. koleje SNCF), awanturnicze, warcholskie związki zawodowe,
        zwłaszcza w tym sektorze. Do tego swoisty nacjonalizm gospodarczy, z którym
        też w jakimś stopniu mógł wiązać się opór z wprowadzaniem
        nowszych, "importowanych" technologii (o czym choćby w jakimś stopniu świadczy
        pośrednio bardzo niski przez całe lata - niski oczyw. jak na Europę Zachodnią -
        odsetek gospodarstw domowych posiadających komputery PC i dostęp do
        internetu, chociaż to ostatnio już się szybko zmienia).
        Słabą stroną Francji wydaje się też być, zwłaszcza na tle USA, kwestia powiązań
        między nauką a biznesem. Wydatki na badania naukowe są we F. wysokie w
        przeliczeniu na mieszkańca, a potencjał naukowy kraju to wciąż czołówka
        światowa (6 miejsce). Tylko że nie ma to chyba odpowiednio silnego przełożenia
        na innowacyjność firm, jeśli chodzi o nowe technologie. I tu kolejna sprawa:
        większość wielkich firm francuskich to (jeżeli odliczyć ew. fuzje, przejęcia
        etc.) marki działające przez dziesiątki lat. A ile wielkich spółek kapitałowych
        powstało we Francji w ciągu ostatnich lat powiedzmy 20tu, np. na
        fali "rewolucji informatycznej"? Z trudem przychodzi mi coś do głowy:) Swego
        czasu Francja zdawała się należeć do liderów jeśli chodzi o technologie
        teleinformatyczne. Mają oczywiście cały czas parę dość dużych firm z tej branży
        (np. Bull etc.), ale gdzie teraz one są, jeśli chodzi o pozycję na rynku
        globalnym, a gdzie np. Microsoft (klasyczny przykład "nowej" korporacji):)))?
        Pytanie retoryczne:)
        Ta ostatnia uwaga (że w porównaniu zwłaszcza z USA wśród potentatów
        gospodarczych nie ma prawie żadnych stosunkowo młodych twarzy) odnosi się tak
        samo do większości "starych" krajów europejskich, a też i do np. Japonii.
        • wiksadyba1 Re: + i - gosp. franc. 31.01.07, 11:01
          Dzisiejsza Francja i dzisiejsza Polska to państwa pod jednym względem bardzo
          analogiczne: obiektywnie (przy różnicach np. jeśli chodzi o punkt startu etc.)
          sytuacja gospodarcza czy społeczna jest nierówna, są bardzo słabe punkty, ale
          ogólnie rzecz biorąc nie jest wcale źle, co nie znaczy, że nie mogło by być i
          że nie powinno być znacznie lepiej. Natomiast to, co jest naprawdę fatalne to
          mentalność znacznej części ludności i poziom klasy politycznej. To w sumie
          daje - w przypadkach obydwu państw- kiepskie szanse na eliminację w bliskiej
          przyszłości ww. słabych punktów. Co do francuskiej sceny politycznej mam
          podobny pogląd jak co do polskiej: tzn. gdybym był obywatelem franc. nie
          miałbym dużego przekonania do żadnego z liczących się polityków:)

          Oczywiście, standardy kultury politycznej we Francji mogą być nadal wyraźnie
          wyższe niż w PL, ale - uwzględniając inny punkt startu - (Francja nie miała 45
          lat reżimu przyniesionego na sowieckich pepeszach), niekoniecznie wcale jest
          lepiej:)
          • Gość: ingyd Re: + i - gosp. franc. IP: *.net85-168-112.noos.fr 31.01.07, 11:59
            masz racje,
            ja rowniez znajduje wiele analogii miedzy polska a francja,
            rowniez mentalnych i swiatopogladowych w ktorej kroluje arogancja,
            co jest przerazajace w kraju nad sekwana to rozrosnieta do potwornych rozmiarow biurokracja (przy
            ktorej polska to pikus maly) ktora wprowadza powazny immobilizm miedzy innymi gospodarczy, i z
            ktora zaden rzad zadne ugrupowanie polityczne nie jest w stanie walczyc,
            zreformowanie tego kraju wydaje sie w pewnych domenach zupelnie niemozliwe,
            sprobuj ruszyc we francji przywileje, czy systemy specjalne i wszystkie aquis spoleczne, nawet jesli sa
            one anachroniczne i bardzo kosztowne, toz to gotowa rewolucja,
            zadziwily mnie ostatnie zamieszki studentow w zwiazku ze zmianami prawa pracy, ustawiano barykady
            na sorbonie w obronie ..."starego", coz starzy wojownicy z 68 roku walczyli w tym miejscu o zmiany
            spoleczne, a ci dzisiejsi o nienaruszanie tego systemu,
            trzeba za to przyznac ze pomimo tego francja na prawde ma kilka perelek,
            sluzba zdrowia to cudo, pieknie jest byc chorym lub staruszkiem w tym kraju,
            kolej panstwowa "sncf", takich pociagow i takiej komunikacji wogole, kazdy im zazdrosci (niemcy przy
            nich to 3 swiat), idem z drogami,
            poczta ktora dociera codziennie w najglebsze zakatki alp czy platau de larzac, gdzie pies mowi diablu
            dobranoc,
            system opieki nad dziecmi, nie ma czegos takiego jak przedszkole, dzieci sa skolaryzowane od 3
            (nawet 2) roku zycia,

            kiedys przeczytalam jakiegos krytyka francuskiego ktory pieknie (wedlug mnie) podsumowal
            gospodarke i mentalnosc (swiadomosc pol) francuska, "francja to zsrr ktore dobrze funkcjonuje", cos w
            tym jest, z jednya bardzo duza roznica, tego co sie je i pije, jak zyje i jak umiera
      • Gość: KT4D Re: co 7 osoba pracuje w firmie ragranicznej... IP: *.leeds.ac.uk 31.01.07, 12:57
        A co ma odsetek pracownikow pracujacych dla firm zagranicznych wspolnego ze
        stanem gospodarki? W USA w firmach zagranicznych pracuje pewnie 1/20 albo i
        mniej sily roboczej, a tak bezrobocie jak i inflacja sa tam duzo nizsze.
        Wielkiej Brytanii tez sie dobrze powodzi wlasnie dlatego, ze ma liberalne prawa
        gospodarcze i prawo pracy, co powoduje, ze tam powstaje wiecej firm bedacych w
        stanie skutecznie konkurowac z zagranicznymi... :)
    • Gość: hirschberg Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.01.07, 12:22
      Chciałbym, żeby szkolnictwo wyższe w Polsce było tak "niedoinwestowane" jak we
      francji:)
      • Gość: renee Cote d'Azur! tam spędzę resztę życia!! IP: *.coyote.pl 31.01.07, 12:32
        Najpiękniejsze miejsce na ziemi - Prowansja!!! Tam zamierzam osiąść na stałe i
        spędzić reszte zycia. Klimat sprzyjający, piekny region, blisko morze
        sródziemne, Alpy, wspaniałe miasta z piękną architekturą... Czegóż chciec
        więcej? Pomysł na biznes tez juz mam, wiec jazda a la France!
        • phun Ci ekonomiczni pseudoeksperci wypowiadjacy sie 31.01.07, 12:52
          na teamt Francji to V kolumna organizacji radowych i pozarzadowych finasowanych przez u$$a - ich wiedza jest zadna. A kwalifikacje ekonomiczne mizerne
    • x_rex Last but not least 31.01.07, 13:35
      Last but not least - języka ojczystego się zapomniało?
      • Gość: fuji Re: Polacy wykupuja WB. Michnik na wyspy i KOR IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 31.01.07, 15:25
        zakladac.
    • Gość: DELF Jeszcze Francja nie zginęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 13:53
      Naucz się pisać po Polsku niklewicz. We francuskiej rzekomej potędze
      gospodarczej takie zwroty w obcym języku są niedopuszczalne. Mam wrażenie, że
      masz 150 wzrostu, brodę, okulary musztardówki, problem z kobietami, bo rodzina
      dawno ci juz wyznaczyła do spółki z tradycją i mnóstwo kompleksów. Mnóstwo. Ale
      u was to zrozumiałe. Pozdrawiam bezpaństwowcu
    • Gość: :) W Paryżu spokój IP: *.unizeto.pl 31.01.07, 15:07
      W Paryżu spokój, ostatniej nocy spłonęło tylko 100 samochodów
      • sclavus Re: W Paryżu spokój 31.01.07, 15:24
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > W Paryżu spokój, ostatniej nocy spłonęło tylko 100 samochodów

        Nic więcej ci się nie przyśniło ???
        Może choć jakaś kaczuszka .... ?
    • Gość: r.j Bezrobocie IP: *.acn.waw.pl 31.01.07, 15:26
      Autor artykułu w swoim hurraoptymizmie zapomniał dopisać, że we Francji stopa bezrobocia wynosi prawie 10% (źródło: tinyurl.com/lazo8 , w tym prawie 11% wśród kobiet), bezrobocie długookresowe (powyżej 12 miesięcy) 4% (tinyurl.com/2ojtbr), a stopa zatrudnienia 63,1% (źródło: tinyurl.com/2tmlu8 ), czyli wszystko to zbierając do kupy daje "pi razy drzwi" poziom Grecji oraz Litwy, Łotwy, Estonii...
      r.j
      • Gość: corgan od kilku lat bezrobocie we Francji maleje IP: *.chello.pl 31.01.07, 16:22
        najnowsze wyniki z grudnia 2006 podają że wynosi 8,5%. W grudniu 2005
        bezrobocie we Francji wynosiło 9,6%.
    • Gość: jak Jeszcze Francja nie zginęła IP: 64.234.169.* 31.01.07, 16:59
      Francuzi nie mowia komputer, ale odrinator.
      Polacy nie gesi tez swoj jezyk maja.
      Zamiast last but not least, warto powiedziec: A na koniec,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja