Dodaj do ulubionych

Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas ma...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 20:44
kup frajerze z inspekcji szklanke boduma za : 1,74złotego.....
Obserwuj wątek
    • euro67 Trzeba zmienic prawo 02.02.07, 20:54
      Kary sa tak smieszne i tak skuteczne jak laskotanie slonia piorkiem. Powinny
      byc procentem np. 5-10% od obrotwo sklepow.
      PIS-owcy i spoka do roboty trzeba zmienic zleprawo!
      • Gość: gzresiu Re: Trzeba zmienic prawo IP: *.magma-net.pl 03.02.07, 11:33
        Tak się składa, że pracuję w Inspekcji Handlowej. Niestety, przepisy nie
        pozwalają na surowsze karanie. Takie mamy prawo i musimy się do niego stosować.
        Za takie przewinienia inspektor może dać tylko mandat. Gdyby była kara
        zarządzana decyzja administracyjną w wysokości iluś tam procent
        dochodów/przychodów to myślę, że ukrócilibyśmy ten proceder. Hipermarkety to
        jeszcze nic, gorzej jest ze stacjami paliw. Co z tego, że wykrywamy złe paliwo,
        skoro prokuratura, po skierowaniu przez nas zawiadomienia, odmawia wszczęcia
        postępowania lub je umarza. Jeżeli już jednak są kary to są śmiesznie niskie.
        Taka instytucja jak Inspekcja Handlowa jest potrzebna, ale dajcie jej, panowie
        posłowie, instrumenty prawne do walki z nieprawidłowościami !
        • Gość: Tom Re: Trzeba zmienic prawo IP: *.server.ntli.net 03.02.07, 22:29
          Ale jesteś śmieszna! Mówisz żę pracujesz w IH, i że możesz dać karę 1000 zł max?
          to czemu nie kontrolujecie takiego marketu codziennie? 365 tyś to już by się
          zastanowili? Ciekawe ile godzin przegadałaś w pracy w piątek lub ile kawy
          wypiłaś a ile sklepów skontrolowałaś? Nie wierzę, że pracujecie z taką
          wydajnością jak w normalnych firmach.
          Takie wasze doniesienia są raz na pół roku! to co kontrolujecie 15 marketów w
          rok?? śmieszni jesteście i tyle. Ciekawe ile łapówek bierze IH?!!

          Pozdrawiam
          • Gość: gzresiu Re: Trzeba zmienic prawo IP: *.magma-net.pl 06.02.07, 22:44
            Raczej to Ty jesteś śmieszny. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie
            pozwala przeprowadzać kontroli w jednym podmiocie przez dłużej niż 4 tygodnie
            (większe podmioty 8 tyg.) w roku. Jeśli kontroluje się np. bezpieczeństwo danego
            produktu to taka procedura trwa (kontrola, pobranie do badań, badania,
            przekazanie wyników badań kontrolowanemu, pisanie pism pokontrolnych; nierzadko
            trzeba czekać na dokumenty od kontrolowanego,). Dlatego nie można kontrolować
            codziennie. Każda kontrola to biurokratyczne piekło - trzeba okazać legitymacje,
            doręczyć upoważnienie do kontroli oraz pouczenie oprawach i obowiązkach,
            następnie łaskawie czekać aż kontrolowany będzie miał czas abyśmy go
            skontrolowali (lub wyznaczy osobę upoważnioną).To wszystko trwa. Inspektorzy
            naprawdę harują a efekty tego są marne. Przewala się tylko papiery i nic z tego
            nie wynika. Problemem nie są nieuczciwi czy też leniwi inspektorzy tylko nasze
            prawo.
        • Gość: ja Re: Trzeba zmienic prawo IP: *.core.lanet.net.pl 05.02.07, 23:23
          Stacje paliw :)
          W Piasecznie na Shelu zatankowałem więcej niż pojemność zbiornika
          w samochodzie. Wychodzi na to, że przyjechałem na deficycie ropy.
          Często mam wrażenie, że licznik na stacji za szybko się kręci,
          ALE TO JUŻ BYŁO PRZEGIĘCIE.

          PS: nie pod korek lałem...

          Gość portalu: gzresiu napisał(a):

          > Tak się składa, że pracuję w Inspekcji Handlowej. Niestety, przepisy nie
          > pozwalają na surowsze karanie. Takie mamy prawo i musimy się do niego stosować.
          > Za takie przewinienia inspektor może dać tylko mandat. Gdyby była kara
          > zarządzana decyzja administracyjną w wysokości iluś tam procent
          > dochodów/przychodów to myślę, że ukrócilibyśmy ten proceder. Hipermarkety to
          > jeszcze nic, gorzej jest ze stacjami paliw. Co z tego, że wykrywamy złe paliwo,
          > skoro prokuratura, po skierowaniu przez nas zawiadomienia, odmawia wszczęcia
          > postępowania lub je umarza. Jeżeli już jednak są kary to są śmiesznie niskie.
          > Taka instytucja jak Inspekcja Handlowa jest potrzebna, ale dajcie jej, panowie
          > posłowie, instrumenty prawne do walki z nieprawidłowościami !
      • waheka Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas 03.02.07, 09:53
        Oszukują nas od samego początku, czyli od momentu powstawania
        supermarketów.Ciekawe CO? albo KTO? wstrzymuje odpowiednie władze przed
        właściwym i rzetelnym rozprawieniem się z tego typu praktykami.Moze prokuratura
        pokusiła by się zająć tą sprawą, a byłoby czym. Poza tym jaki piękny grosz
        mozna by ściagnąć z tych cwaniaczków do budzetu -warto o tym pomuślec.
        • chudymisio Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas 03.02.07, 10:58
          > supermarketów.Ciekawe CO? albo KTO? wstrzymuje odpowiednie władze przed
          > właściwym i rzetelnym rozprawieniem się z tego typu praktykami

          Ciekawo CO? albo KTO? każe kupować ludziom w marketach. Każdy ma własną wolę,
          własny rozum i własne oczy (żeby stwierdzić przydatność promocji). Bo z tego
          wszystkiego, jedyne rzeczywiste oszustwo to inna cena towaru na półce i w kasie.
          Zresztą skoro te markety są takie złe, to można się spodziewać inwazji małych
          sklepików osiedlowych ;)
    • anwb Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas ma.. 02.02.07, 22:10
      To pic a nie praca IH. Niech sie zajma, jak pod patriotycznymi haslami walki z
      Ruskimi, okradaja nas gazownicy czy ORLEN, energetyka, TPSA i inne firmy gdzie
      kokosza sie prezesi i czlonkowie zarzadow z PiSu i satelitow! Ile kosztuje
      szklanka kazdy kto skonczyl szkole podstawowa. Teraz zamiast ukarac tych co nie
      zlozyli czegos w terminie, za nasza forse beda robic igrzyska! Ceny i podatki
      wzrosna.
    • Gość: kiks Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas ma.. IP: *.catv.net.pl 02.02.07, 23:03
      Podaję przykład z wczoraj z jednego z Supermarketów w południowej, lewobrzeżnej
      części Warszawy. Galaretka z Winiar jest sprzedawana jako pojedyńcze
      opakowanie i takie same 2 opakowania owiniete folią. Kupując 2 (w folii)
      oszczędzasz 50% na drugiej sztuce zachęca duży napis.
      Kupuję 3 (2+1). Płacę (kwit mam):
      na jednej pozycji galaretka szt. 1 cena 1,25.
      Na innej pozycji galaretka szt. 2 cena 2,50. Gdzie jest owe 50%?
    • blq standard. 02.02.07, 23:14
      na półkach taniej niz przy kasie.

      wazne zeby sie klocic. zawsze w kasie oddadzą reszte. a jak nie - to
      przynajmniej się im towar zwróci i zrobi afere na cały sklep. antyreklama.

      a cwaniactwu STOP!
      • Gość: MGR Re: standard. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:53
        Racja, z tego co wiem takie praktyki sa nielegalne i cena z polki jest zobowiazujaca. W konsekwencji sie trzeba klocic o swoje prawa.
        A tak na marginesie. Po powrocie z Anglii jak patrze na polskie promocje to mi sie plakac chce. Tam jak zapewne i w wielu innych rozwinietych krajach promocja polega na bardziej korzystnej dla klienta sprzedazy towaru, w polsce to nie ma miejsca. Ostatnio widzialem reklame Pepsi 2l + P. Max 2l gratis, super tylko jest problem gdzie dostac taka pepsi. Zwiedzilem pare sklepow i nic.
        Wracajac do watku zagranicy, przyklad "Buy one get one" jest doslowny. juz widze taka praktyke w polsce :/
    • Gość: Janusz-Lancut(USA) Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.R-U-18-S12-NOK-CL4.dreamscape.com 02.02.07, 23:52
      Ludzie! Nie liczcie ze jakiekolwiek kary powstrzymaja supermarkety od
      naciagania klienow na Promocje! Po prostu sami sie broncie. Porownujcie ceny z
      roznych sklepow, sprzed i w czasie promocji. Skanujcie dokladnie towary zanim
      podejdziecie do kasy, uwaznie przygladajcie sie jaka cene wybija kasa! Na
      zakupy wybierajcie sie przygotowani: musicie wiedziec co chcecie kupic, ile,
      gdzie i pamietajcie, w polskich supermarketach klient NIE jest panem. To na
      pewno jest wielka niewygoda dla wielu z was, ale te 70 mld dochodu polskich
      supermarketow wyprodukowane jest po czesci przez nieuczciwosc sklepu ( za
      waszym przyzwoleniem, bo nie zwracacie uwagi co kupujecie ). W USA jest tak
      ogromna konkurencja ze numer z naciaganiem cenowym nie ma szans. Tu zadne
      komisje cen nie kontroluja, to kupujacy decyduje o cenie ( poprzez ilosc
      sprzedanego towaru ksztaltuje sie cena-im wiecej sprzedane tym cena nizsza )
      Duzo sie jeszcze trzeba w Polsce uczyc. Dlatego zacznijcie od zaraz-
      nasladujcie zachod ( nie wszystko jest tam zle ). Nie kupujcie drogiego i co
      najwazniejsze - NIE KUPUJCIE W PROMOCJI. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
      • Gość: K Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.07, 05:19
        Gość portalu: Janusz-Lancut(USA) napisał(a):
        > Ludzie! Nie liczcie ze jakiekolwiek kary powstrzymaja supermarkety od...

        A jak sobie wyobrażasz to porównywanie, bo jak robię zakupy w markecie raz na
        jakiś czas, ponieważ nie mam czasu codziennie latać po sklepach.
        Gdy robię zakupy to wydaje średnio od 1000 do 2000 zł na różne duperele do
        żarcia, robienia kupy i sam nie wiem czego jeszcze. Produktów tych jest sporo,
        bo czasem wózka jednego mi nie wystarcza. Co mam latać z notesem, a może lepiej,
        bo niby modne w Polsce z laptorem i liczyć, kaszka w promocji, słoik dżemu,
        papier do tyłka ,garów, a gdy dojdę do 25 produktu to mnie szlak trafi i jeszcze
        miałbym latać po kilku następnych marketach i sprawdzać ceny, marnuje się wtedy
        mój czas, moje pieniądze, bo muszę w korkach dojechać od sklepu do sklepu, a
        paliwo za darmo nie jest. W tym czasie zarobię więcej, bo może sto a nawet
        tysiąc razy tyle, niż zaoszczędzę na tańszych produktach.
        Dobra druga rzecz, czy ty naprawdę myślisz, iż w Stanach Zjednoczonych nie rżną
        klientów w sklepach? Czy żeś z byka spadł, co nie mają tam marketingowców,
        którzy są od tego, by ci wcisnąć niepotrzebny towar. Nie stosują sztuczek, by
        cię w balona zrobić. Tak samo jest jak w Polsce, czasem lepiej czasem gorzej.
        Bida, cwaniactwo i inne machloje też są w Ameryce, wiec swoje rady może
        spokojnie o tyłek...
        Poza tym wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i tak najlepiej mi w Polsce.
        • xegar Grunt to nie dostac kota 03.02.07, 09:05
          Gość portalu: K napisał(a):

          > Gość portalu: Janusz-Lancut(USA) napisał(a):
          > > Ludzie! Nie liczcie ze jakiekolwiek kary powstrzymaja supermarkety od...
          > A jak sobie wyobrażasz to porównywanie, bo jak robię zakupy w markecie raz na
          > jakiś czas, ponieważ nie mam czasu codziennie latać po sklepach.
          > Gdy robię zakupy to wydaje średnio od 1000 do 2000 zł na różne duperele

          Najwazniejsze, aby na widok slowa "promocja" ludzie nie dostawali kota i nie
          kupowali rzeczy, ktorych nie chca albo nie potrzebuja. Jesli ktos jest na tyle
          glupi ze daje sie na to nabrac, niech placi. Przewaznie jedni maja rozum, a inni
          pieniadze. W tym wzgledzie jestem przeciwny interweniowaniu przeciwko
          "promocjom". Ludzie musza sie nauczyc, na czym polega kapitalizm.

          Istnieja natomiast bardziej wyrafinowane sztuczki. Najwiecej z cenami "juz od-",
          obnizkami "az do-". No ale jak ktos logiki nie zna... Najsprytniejsza sztuczka
          jaka widzialem polegala na sprzedaniu 10 pudelek na CD po atrakcyjnej cenie 6
          PLN. Pudelka byly zafoliowane i w ostatnie byla wlozona plyta CD-R, dzieki czemu
          kupujacy myslal, ze kupuje 10 CD-R po 60 groszy sztuka, i do tego w pudelkach.
          Produkt byl uczciwie podpisany "Pudelko 10 + 1 szt CD-R". Natomiast zlosliwym
          utrudnianiem zycia jest podawanie przez pewien sklep prowadzony przez idiotow
          cen "10 razy" [rata] albo "20 razy". Proponuje, aby zaczeli podawac "XXXIV razy
          CCIL zlotych!" albo "3.1415926 razy 7^2".

          Xe.
        • Gość: janusz-Lancut(USA) Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.R-U-18-S12-NOK-CL4.dreamscape.com 03.02.07, 18:17
          Nie rozumiesz bracie co napisalem, wiec ci dopowiem troszeczke:

          1.W USA jest inna kultura handlowa. Tu marketingowiec nie nastawia sie na
          oszukanie klienta ale na jego ZDOBYCIE- a zdobyc go mozna tylko dobra cena i
          dobrym jakosciowo towarem. Jesli nie byles w Stanach to tego nie zrozumiesz, bo
          jestes patriota i wolisz kupowac w Polsce i jednoczesnie byc oszukiwanym przez
          NIEPOLSKIE supermarkety.

          2.Amerykanin w przeciwienstwie do Polaka idzie na duze zakupy dobrze
          przygotowany - lista, kupony itd. Amerykanin spedza na zakupy duzo czasu, a
          wiesz dlaczego? Bo wydaje wlasne pieniadze i jak to z wlasnymi pieniedzmi bywa,
          ma sie ich tylko okteslona ilosc, wiec planuje sie ile sie wyda na zakupy. To
          motywuje do szukania PROMOCJI. Amerykanin ma do wyboru mnostwo roznych
          promocji, ot chocby kup jeden drugi za darmo, albo kup galon mleka a dostaniesz
          kilo cukru za darmo, albo wydaj dzis na zakupy $50 a dostaniesz bon $10
          upowazniajacy cie do wybrania na nastepnych zakupach w tym sklepie towaru
          wartego $10- jakiegokolwiek towaru.
          3. Moich rad nie musisz sluchac. Zreszta po co ci rady skoro wydajesz na zakupy
          jednorazowo 2000 zl. Moje rady sa dla tych ktorzy wycieraja tylek papierem
          toaletowym kupionym na kiepskiej promocji, z pensja miesieczna 800 zl.

          4. I jeszcze jedno. Na takich klientow jak ty licza wlasnie polskie
          supermarkety - klientow zagonionych, zestresowanych, zapracowanych,
          zdezorientowanych, zlych, ponurych czyli przecietnych Polakow. A wiec Polacy,
          nie wysilajcie sie i kupujcie bez pomyslunku.

          I juz na koniec. Nie irytuj sie. To tylko zwykle forum. Nie musisz sie zaraz
          denerwowac, zycie jest piekne, nawet w smutnej polskiej rzeczywistosci. Polske
          kocham ale wole ja na odleglosc. Przynakmniej na razie.

          Peace.
          • Gość: K Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.07, 02:23
            A no...

            1. Nie powinienem wdawać się w dyskusje, bo po pierwsze nie odważyłbym się
            nikomu doradzać jak ma kupować w swoim kraju , bo oni doskonale wiedzą, co i jak
            mają kupić, po drugie i tak to jest bez sensu, ale...
            Marketing jest wszędzie taki sam, chodzi o to by sprzedać i nie liczą się
            sztuczki jakich się używa. Na całym świecie handel jest taki sam, a ważne jest
            żeby dobrze sprzedać i nieźle na tym zrobić, czasem komuś się wciśnie darmowe
            ciastko, by kupił cały tort. Nie opowiadaj, że w Stanach Zjednoczonych jest
            inaczej. Byłem kilka miesięcy w Nowym Orleanie i jakoś nie zauważyłem niczego
            szczególnego, poza prostytutkami i dilerami próbującymi wyciągnąć kasę od
            białasa (gorzej niż w Amsterdamie).
            Poza jedzeniem praktycznie już wszystko jest NIEPOLSKIE i Made in China, co to
            za różnica, tak chociaż zarabia ta część bardziej cywilizowanego świata.

            2. Polak też chodzi na duże zakupy i tak samo planuje, dobrze na pamięć wiem, co
            mam kupić i nie muszę tego pisać na kartce, przygotowywać się. Za te wszystkie
            akcje marketingowe ktoś płaci, sądzisz że sklepy do nich dopłacają, a może
            rozdają za darmo. W takim razie, by wszystkie splajtowały bez względu na to
            gdzie są, czy w Rosji, czy Stanach. Np. pewne produkty są sprzedawane po
            niższych cenach, ale by skompensować nierentowność takiej sytuacji wciskają ci
            inne drobiazgi za dużo wyższą cenę. Sprzedaż dużej ilości towaru za jednym
            zamachem, bo niby będzie taniej, ale w takim angloamerykańskim rozwiązaniu, co
            mają zrobić ludzie, którzy chcą kupić za kilka dolarów, ktoś musi być zrobiony w
            balona i nie ma wyjścia, albo nie będzie sklepów, a świat będzie wyglądał w
            kolorach Pana Konowicza, nic nie będzie.
            Dobrym ogólnym przykładem są np. drukarki, które można już kupić za
            kilkadziesiąt $ i ludzie w euforii łapią się na taki chwyt, po czym zapominają,
            że akcesoria do nich (np. tusze) są tak drogie, że jedna wymiana równa się cenie
            nowej drukarki i kto tu został zrobiony w balona i nie mów że takich chwytów nie
            robi się w Stanach, a ty za to płacisz (z resztą i tak elektronikę kupuje się z
            reguły w sklepach internetowych, ze względu na większy wybór i atrakcyjniejszą
            cenę).

            3. Nie muszę słuchać twoich rad, bo faktycznie 800 zł wystarcza na czynsz.

            4. Skąd możesz wiedzieć jakim jestem klientem, że dużo wydaje nie znaczy, iż
            jestem klientem niewybrednym. Po drugie zakładasz, że jestem zaganiany,
            zarobiony, zestresowany itd. O czym ty mówisz przecież pracoholik to wymysł
            typowo angloamerykański. Nie jest tak, wolę po prostu więcej czasu spędzać ze
            swoją rodziną i dlatego szkoda czasu na jakieś zakupy i duperele.

            Nie irytowałbym się gdyby ktoś nie znający realiów nie próbował doradzać, z
            resztą i tak mam to...
            A ja wolę Polskę, bo nigdy w Stanach tyle nie zarobię i chociaż wiem, że jestem
            u siebie.

            Peace w wydaniu terroryzmu amerykańskiego, dzięki... Wolę nie napadać na innych
            i ich okradać. Peace był kiedyś, bo ludzie nie dostrzegali polityki
            amerykańskiej ze względu na zimną wojnę, a dziś... Nikt nie lubi ameryki, a to
            nie znaczy, że nie należy szanować człowieka skąd by nie był.
      • Gość: romaneq Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.02.07, 14:18
        Jestem właścicielem 2 sklepów ogólnospozywczych, duży nacisk kładę na zapoatrzenie w warzywa i owoce. W moim mieście jest 5 hipermarketów. Oczywistym jest, że z mojego punktu widzenia hipermarkety dla mnie są złe itp itd ale to jest nie istotne.
        Chciałem napisać tylko tyle, że wybiore się do Tesco czy Reala raz na jakiś czas i przy okazji porównam ceny i to co widzę mnie przeraża. Nie rozumiem jak ludzie mogą być tak głupi i nabierać się na te ich "rewelacyjne" promocje i ceny z kosmosu. Nie mówie tutaj o spożywce, gdyż tutaj nie mam z nimi szans chociaż niektóre ceny mają i tak mocno przesadzone. Ostatnio zauważyłem, że nawet głupie Grześki w czekoladzie mają droższe i to o 0,2 zł.

        Warzywa wyglądają tak jakby leżały z miesiąc, ja u siebie takich w życiu bym na półce bym nie wystawił bo wstyd ale w markecie taki towar zawsze się sprzeda. Do tego ludzie przy tym wynoszą ten towar jakby miało go zabraknąć jakby za komuny. Odnoszę wrażenie, że nawet ładnie zapakowane gó.. też by ludzie kupili. Brzydkie wyrażenie ale tak to niestety wygląda. O cenach już nie wspomnę.

        Kroją nas z każdej strony na grube pieniądze! No ale każdy ma swój rozum. Pozdrawiam
        • Gość: Tom Re: Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas IP: *.server.ntli.net 03.02.07, 22:45
          To masz fajne sklepy. Ja tam wiem, że 60-70% produktów masz na pewno w większej
          cenie niż w marketach. Wiadomo jest nie od dzisiaj ze markety mają tanio te
          rzeczy które kupujesz w dużych ilościach - 5kg opakowanie ryżu, 4x 2 l pepsi +
          alkohole itp. duże ciężkie, na długi czas. Sprawdz ceny soków itp. Ale też każdy
          chyba normalny wie, słodycze ciastka i inne małe przekąski są "stracznie" drogie
          w marketach a ubrania, elektronika i inne maszyno - urządzenia to badziewie i
          najtańszy i/lub wybrakowany syf który nie sprzedał się do normalnych sklepów.

          pozdrawiam
    • Gość: kupcowa Ruszyli tyłki z nad biurek i wyszło wielkie ZERO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 02:34
      Przecież nagminnym jest oszukiwanie nas w hipermarketach, wystarczy się tam
      zatrudnić aby poznać mechanizm niby promocji albo zwyczajnie zapytać
      pracujących. A to góra rodziła mysz i jeszcze się tym chwali. Ta firma powinna
      przejść restrukturyzację i to szybko, nawet nie chce im się zajrzeć na forum
      konsumentów, a tam mają czarno na białym kto i jak oszukuje. SKANSEN do zmian.
      • Gość: gość Re: w australi sepermakiet daje towar za darmo IP: *.chello.pl 03.02.07, 15:42
        A w Polsce w Tesco zwracają podwójną różnicę:). Czaiłam się kiedyś na przyrząd
        do ćwiczeń, ale mi było żal 20zl, przyszła promocja, gdzie go przecenili na
        13zl, no to pomyślałam, że sobie kupię. W kasie skasowali mi za 20zł (nie będę
        się zastanawiać czy to było celowe), więc poszłam do biura obsługi klienta i
        oddali mi 14zl. Czyli w sumie zapłaciłam 6zl. :) Jak dla mnie mogą się mylić
        częściej.
    • Gość: stasieczek5 Inspekcja Handlowa zbadała, jak oszukują nas ma.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 06:48
      O ho, ho !!!
      Ale nowina !!!
      O numerach w supermarketach ( hiper itp ) wiadomo od dawna. Tylko "LUD" daje
      sie na to nabierać ( podobnie jak na wiele innych rzeczy ). A koncerny robią to
      i robic będą bo z tego mają "KASĘ". A przy prześmiesznych karach nakładanych po
      przyłapaniu na przekręcie ilość "NUMERÓW" będzie wzrastać. A ciemniaki będą się
      dalej cieszyć z "GRATISÓW".
      Takim samym "GRATISEM" dla gamoniów i matołków jest: PIS i KACZYŃSCY !!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka