ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:49
Czyli jak bedzie??
    • Gość: jacek.sygula czyli rura do dołu bedzie i śmierć frajerom na koń IP: *.devs.futuro.pl 08.02.07, 10:06
      cu hossy
      "krew się leje jak falka wzrostów maleje"
      i wpada się w pustkę to jest katastrofa Rene Thoma

      a tak na marginesie zarządzający doskonale wiedzą że poleci w dól, na tym
      polega ta zabawa, ściągnęli od ludzi kasę, a teraz zacznie sie strząsanie z
      Funduszy drobnych inwestorów, których portfele stopnieją, a jak Ci frajerzy
      wyjdą z nich to na nowo zacznie się ponowne pompowanie optymizmu
      • Gość: a Re: czyli rura do dołu bedzie i śmierć frajerom n IP: *.devs.futuro.pl 08.02.07, 12:53
        > a tak na marginesie zarządzający doskonale wiedzą że poleci w dól, na tym
        > polega ta zabawa, ściągnęli od ludzi kasę, a teraz zacznie sie strząsanie z
        > Funduszy drobnych inwestorów, których portfele stopnieją, a jak Ci frajerzy
        > wyjdą z nich to na nowo zacznie się ponowne pompowanie optymizmu

        dokladnie tak, tak sie wlasnie kroi w Polsce frajerow

        pompowanie cen bez sensu, bez patrzenia na wyniki spolek, akcje marketingowe
        (jak Arki), wyciaganie kasy ze skarpet ludzi ktorzy nie maja pojecia o tym jak
        funkcjonuja rynki finansowe, a potem boom, skarpeciarze ratuja co moga (czyli
        wychodza z funduszy ze strata) a ktos na tych stratach kroi fortune

        a najgorsze ze fundoszom placa nie za wyniki (czyli prowizje od zysku ktory
        fundusz wypracowal) tylko za "zarzadzanie", nawet portfelem ktory stopnial o 50%
    • opiniodawca Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć 08.02.07, 10:10
      Oni sami nie wiedza jak bedzie. Ci polscy analitycy widza wszystko zawsze na
      czarno a od 2003 panuje hossa. Wystarczy przejrzec ich hiobowe prognozy,
      ktorymi nas racza od paru lat.

      Bedzie dobrze. Na rynkach (niekoniecznie polskim) jest sporo gotowki a gotowka
      nie lubi byc soba, wiec prawdopodobnie akcje beda dalej rosnac. Zachodnie
      fundusze nadal chetnie kupuje na wschodzie. Dochodza do tego niskie stopy
      procentowe w strefie euro- nizsze niz zyski ze wzrostow kursow.

      Sam stawialbym na index MIDWIG w postaci jakiegos certyfikatu- warto porownac
      co sie stalo z niemieckimi DAX i MDAX w ostatnich latach. Potencjal srednich
      przedsiebiorstw w Polsce nadal jest niewykorzystany.
      Poza tym, poza Polska, w ramach emerging markets, istnieja jeszcze rynki jak
      Chiny, Indie, Brazylia, Turcja, Balkany, ktore wykazuja sie czesto lepsza
      dynamika wzrostu niz East Europe- trza dywesyfikowac.

      A gdyby i te spekulacje okazalby sie chybione to i tak w perspektywie
      nastepnych 5-8 lat trudno mi sobie wyobrazic, ze sie na akcjach straci. Moze
      najwyzej nie zarobi :-)

      Na wiosne przyjdzie pewnie korekta i wtedy znow kupowac :-)

      opiniodawca- optymista.
      • Gość: anty-tłum Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć IP: *.as.kn.pl 08.02.07, 10:24
        naiwniutki jesteś kotuś. właśnie takich się goli najlepiej, sprzedając wam ten kilkukrotnie za drogi chłam. polskie spółki to balon największy od 2000 r. (jeszcze większy niż wtedy). dla twojej informacji C/Z dla indeksu MIDWIG wynosi dziś ponad 70. zajrzyj do książek jakie C/Z jest normalne. no?...
        • opiniodawca Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć 08.02.07, 11:09
          Zdradz nam wiec swoje pomysly inwestycyjne- chetnie podpatrze.
          Czy jest lokata o stalym oprocentowaniu?

          opiniodawca.
          • Gość: anty-tłum Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć IP: *.as.kn.pl 08.02.07, 11:59
            po prostu: sprzedawać gdy wszyscy naokoło pchają sie do funduszy, a analitasy roztaczają chore wizje wiecznej hossy. na razie te piękne zyski na broszurkach TFI są papierowe i szybciutko będą topnieć. nie daj sie zrobić w wała bo jak tłum sie rzuci do sprzedaży bedzie co dzień 2, 3, 5% taniej.
    • znajomy_jennifer_lopez Mamy w Polsce 100 kotów. 100 i nie ma więcej 08.02.07, 10:11
      Co roku w Fundusze Emerytalne pompowane są ogromne pieniądze (na nasze emerytury).
      Fundusze wciąż mają do dyspozycji 100 kotów (no powiedzmy że troche rośnie i przybywa więc jest co roku o 1-2 koty więcej) - w zasadzie bowiem nie moga inwestować za granicą, mają do wyboru albo te 100 kotów albo rządowe pchły (obligacje). Pompują więc te koty i pompują.
      Cena kotów rośnie więc w nieskończoność. Gorzej gdy przyjdzie kiedyś te koty sprzedać żeby wypłacić emerytury... No chyba że ludzie dostaną swoje emerytury w kotach...
      • mlody-inwestor Re: Mamy w Polsce 100 kotów. 100 i nie ma więcej 08.02.07, 12:40
        Swiete slowa. Jak juz Pan Gwiazdowski mowi od paru lat:

        Polskie fundusze emerytalne inwestuja glownie w obligacje skarbu panstwa, zas "nasze" nieruchomosci, ziemie oraz pakiety akcji rozwojowych skupuja emeryci z Niemiec czy Holandii...
    • Gość: BEAR Expander ostrzegał... IP: *.as.kn.pl 08.02.07, 10:19
      że to się skończy narodową katastrofą. ślepy tłum zawsze gasi światło i sam się pogrąża wywołując panikę. do wiosny spadki o 20-30%. amen^
    • Gość: eteermp to samo INF mowi dokladnie cos innego na money.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 10:28
      Tam przewiduja wzrosty przez caly ten rok.. Brawa za gold gips
      • Gość: kolo pieprzenie w banbus!!! IP: 212.244.68.* 08.02.07, 10:56
        Analitycy już od 3 lat przewidują bessę.Jakoś nie następuje i nie widzę podstaw
        aby miała narazie nastąpić.Korekty będa większ lub mniejsze.

        pozdro
      • Gość: abundance Re: to samo INF mowi dokladnie cos innego na mone IP: *.aster.pl 08.02.07, 13:18
        Daliby spokój z tymi analizami. Komentarze, które pojawiają się w prasie są aż
        nadto powiązane z aktualnymi wskazaniami WIGu. Na początku roku, jak kurs
        zaczął nieznacznie spadać, zaczęto przewidywać rychłą głęboką korektę,
        powołując się na wszelkie jej symptomy na światowych rynkach, głównie w
        Stanach, analizę formacji itp. Później, jak wyszło na jaw, że to tylko chwilowy
        spadek i rozpoczęła się kolejna fala zysków, media zaczęły trąbić o wielkiej
        masie pieniędzy napływających do polskich funduszy, znakomitych wynikach
        przedsiębiorstw i doskonałej kondycji gospodarki, w ogóle, nie ma się co
        martwić, hossa będzie jeszcze długo trwać. Teraz natomiast, jak wzrost
        wskaźnika wyhamował, ponownie zaczyna się prognozowanie armagedonu.

        Osobiście uważam, że ile analityków tyle opinii, a media dobierają te opinie
        tak, aby przedstawić sytuację w jak najbardziej dramatyczny i sensacyjny
        sposób. Wtedy jest się czym ekscytować, ludzie oglądają i czytają i od razu
        znajdują potwierdzenie w chwilowych kszałtach wykresów i wynikach wskaźników.
        Poza tym, chyba powszechnie jest już w Polsce znana praktyka manipulowania
        informacjami płynącymi z giełdy tak, aby jak najwięcej stracił na tym drobny
        inwestor, a jak najbardziej obłowiły się grube ryby. Wniosek płynie z tego
        taki, że nie ma co się sugerować tymi opiniami z d... i trzeba wszystko
        analizować samemu. Kiedyś, jako nowicjusz sam nabierałem się na te "porady" i
        kilkukrotnie utraciłem pozycje, które w krótkim czasie dostarczyłyby niezłych
        zysków. Oczywiście zajęli je wtedy ludzie mądrzejsi wówczas ode mnie, którzy
        tylko czekali na moją pochopność.

        Zgadzam się z niektórymi z Was, że większa korekta przyjdzie wkrótce. Moim
        zdaniem w końcu marca/na początku kwietnia, po publikacji wyników spółek. Jeśli
        chodzi o zarządzanie portfelem, to na naszej giełdzie trzymam obecnie ok 1/4
        jego wartości, wycofawszy część środków na początku roku. Część mam
        zainwestowane w fundusze zagraniczne inwestujące w spółki surowców
        energetycznych (podejrzewam, że w niedługim czasie ich ceny poszybują) i trochę
        w złoto (niewiele i tak na wszelki wypadek). Głównie bawię się jednak w Forex -
        znacznie poszerza horyzonty i sprawia, że zarówno WIG, jak i generalny obrót
        akcjami staje się śmieszny. Z resztą, mam nadzieje, że jako inwestorzy co nie
        co o tym wiecie. Niezorientowanym radzę poczytać - świetna sprawa.

        To tyle. Życzę wszystkim udanych inwestycji i pozdrawiam.
    • krokus5 Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć 08.02.07, 11:59
      Wczoraj podano wiadomość że codziennie wpływa do funduszy 280 mln zł.Coś z tą
      masą gotówki trzeba zrobić,gdzieś ulokować.Jeżeli piszą i mówią o korekcie bądz
      krachu to go nie będzie.Akcje są drogie,zwłaszcza banki gdzie C/WK siega
      5.Nigdzie na świecie nie ma droższych banków niż w Polsce.Ale
      przewartościowanie ma być skrajne atego jeszcze nie ma.Strumień dopłat unijnych
      pompuje kurs złotego co czyni dalej opłacalnym inwestowanie w Polsce.Załamanie
      przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie.Z analizy cykli wychodzi mi że co
      najmniej do września tego roku mamy czas. Czy Orlen z C/WK poniżej 1 jest
      drogi? Piszę to jako inwestor z 14 letnim doświadczeniem,ale może ja się mylę?
      • Gość: dark_lux Re: ING: Akcje za drogie, by dalej rosnąć IP: *.as.kn.pl 08.02.07, 12:02
        niby tak, to samo c/z 5 na KGHM. problem w tym że USA przed recesją sie nie wybronią, a polskie balony właśnie pompuje już tylko mania tłumu (TFI). teraz jest właśnie ten najmniej oczekiwany moment do spadków. na wielkanoc będzie już ze 20% taniej i to i tak nie bedzie koniec. zobacz na balonowe wykresy midwig, wirr, wig-banki- włos się jeży. c/wk 5 było na indeksie nikkei u szczytu megahossy w 1990 r. wnioski?...
    • mlody-inwestor Do analitykow i ich fanow 08.02.07, 12:37
      "If stock market experts were so expert, they would be buying stock, not selling advice."
      Norman Ralph

      I to tyle. Dobry analityk przynajmniej "nie rznie glupa" i zamiast wrozyc z fusow przeprowadza analize tego co juz sie wydarzylo.
    • Gość: HE HE Re: ING: Akcje za drogie, - spojrzenie z Kanady IP: *.dsl.bell.ca 09.02.07, 18:12
      W Kanadzie akcje ING Direct mają problemy z osiągnieciem pułapu P/E 10x (obecnie
      coś około 9,5x) a co dopiero mówić o przebiciu 20-to krotnym, o którym ostrzega
      spec z ING.

      Zresztą o ile pamiętam, to P/E ratio dla wielkich banków kanadyjskich (dochody
      na poziomie 20 mld. dolarów rocznie, z kwartalnym zysk na poziomie 2-2,5 mld
      dolarów) kształtuje się tylko na poziomie 10-15). Tutaj się również zaczyna
      mówić o przegrzaniu (...) i potencjalnej korekcie.


    • herr7 będzie spadek! 09.02.07, 18:25
      wszystko na to wskazuje- a dochodzą do tego powody polityczne i te wewnętrzne i
      zewnętrzne.
Pełna wersja