Gospodarka, a Unia Europejska?

IP: *.chello.pl 18.04.03, 01:27
Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE
tak zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu.

Im wiecej dowiaduje sie o samym traktacie tym mniej we mnie
Unijnego entuzjazmu.

Dzis dowiedzialem sie, ze:

1. Bruksela bedzie mogla ograniczyc dostep polskich produktow do
Unii (paragraf 43). Czy nie jest to zaprzeczenie idei wolnego handlu?

2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)

3. Bruksela bardzo wysoko stawia poprzeczke dla producentow
zywnosci (przetwornie mleka, rzeznie, itd.) Wiekszosc polskich
przetworcow nie spelnia tych norm, a koszty zaspokojenia tych wymagan
sa bardzo wysokie.

4. Aby uzbierac na skladke do budzetu Unijnego, program naprawy
finansow Kolodki zwieksza de facto obciazenia podatkowe (takie sa
analizy, miedzyinnymi ekspertow PO)

5. Realna mozliwosc odzyskania pieniedzy z budzetu Unii nie
przekracza okolo 40% gwarantowanych nam sum, ze wzgledu na bardzo
skomplikowane procedury skladania wnioskow oraz nieprzygotowanie
polskich podmiotow do konsumpcji funduszy strukturalnych (w
przeszlosci wykorzystywalismy okolo 30% przyznanych funduszy) Takze
skladka jest realna, a fundusze wirtualne - na to podobno liczy Bruksela
- dzieki temu juz w UE bedziemy de facto najbiedniejszym platnikiem
netto (taka opinie slyszalem dzis w radiu)

Czy ktos moglby powaznie i bez zbednych emocji odniesc sie do tych
punktow?
Dzieki.

    • Gość: AG Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.16.porchlight.ca 18.04.03, 05:18
      Niestety, czasem by zyskac trzeba najpierw stracic.

      Rowniez mi sie nie podoba teatrzyk z UE, ale czy istnieje
      alternatywne rozwiazanie dla Polski ? Osobiscie uwazam
      ze nie. Nie z naszymi prostytutkami politycznymi.
      • Gość: MACIEJ Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.03, 06:26
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE
        > tak zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu.
        >
        > Im wiecej dowiaduje sie o samym traktacie tym mniej we mnie
        > Unijnego entuzjazmu.
        >
        > Dzis dowiedzialem sie, ze:
        >
        > 1. Bruksela bedzie mogla ograniczyc dostep polskich produktow do
        > Unii (paragraf 43). Czy nie jest to zaprzeczenie idei wolnego handlu?
        >
        > 2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
        > polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)
        >
        > 3. Bruksela bardzo wysoko stawia poprzeczke dla producentow
        > zywnosci (przetwornie mleka, rzeznie, itd.) Wiekszosc polskich
        > przetworcow nie spelnia tych norm, a koszty zaspokojenia tych wymagan
        > sa bardzo wysokie.
        >
        > 4. Aby uzbierac na skladke do budzetu Unijnego, program naprawy
        > finansow Kolodki zwieksza de facto obciazenia podatkowe (takie sa
        > analizy, miedzyinnymi ekspertow PO)
        >
        > 5. Realna mozliwosc odzyskania pieniedzy z budzetu Unii nie
        > przekracza okolo 40% gwarantowanych nam sum, ze wzgledu na bardzo
        > skomplikowane procedury skladania wnioskow oraz nieprzygotowanie
        > polskich podmiotow do konsumpcji funduszy strukturalnych (w
        > przeszlosci wykorzystywalismy okolo 30% przyznanych funduszy) Takze
        > skladka jest realna, a fundusze wirtualne - na to podobno liczy Bruksela
        > - dzieki temu juz w UE bedziemy de facto najbiedniejszym platnikiem
        > netto (taka opinie slyszalem dzis w radiu)
        >
        > Czy ktos moglby powaznie i bez zbednych emocji odniesc sie do tych
        > punktow?
        > Dzieki.

        Prosze bardzo.
        Przecietny Polak,ktory bedzie glosowal za wejsciem Polski do EU :
        1-Nie rozumie tego co ty tu napisales.
        2-Wierzy,ze bedzie mogl pracowac i mieszkac w EU(zachodniej).
        3-Przeciwnicy EU,kojarza sie przecietnemu Polakowi z J.K.Mikke.
        4-Przecietny Polak czuje sie zobowiazany glosowac przeciw J.K.Mikke.

        Wyjdzie przed publike wyksztalcony Polak,jak p.Fizyk np. i powie tlumowi,ze:
        1-Beda mogli pracowac na ZACHODZIE
        2-beda mogli studiowac na ZACHODZIE
        3-Beda mogli mieszkac na ZACHODZIE
        4-Prawo i zycie bedzie w Polsce takie samo jak na ZACHODZIE
        5-I jak tu czlowiekowi nie wierzyc,szczegolnie jesli teraz sytuacja jest
        beznadziejna.
        6-Bo jesli jest rzeczywiscie dno,to po glosowaniu musi sie odbic w gore,no nie?




    • Gość: , Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 20.04.03, 06:56
      Powaznie i bez zbednych emocji powiem, ze:

      1.Prawda
      2.Prawda
      3.Prawda
      4.Prawda
      5.Prawda

      Zaskoczony jestem jedynie tym, ze dowiedziales sie o tym teraz!
      Wejscie do Unii moze nawet nie byloby az taka tragedia, ale wejscie do Unii
      teraz, bedzie tragedia.

      Polecam koledze Forum o Unii Europejskiej, tam jest kilka indywiduuw, he he,
      ktorzy napisali pare fajnych elaboratow na ten temat.

      Dodatkowo sa jeszcze inne, liczne argumenty ekonomiczne aby do tego imperium
      zla nie dolaczac. Krotko mowiac, NIE UE.

      • h.goetz Bedzie wesolo 21.04.03, 15:08
        Obserwowanie Polski przez 3 lata po "wejsciu do Unii" bedzie fascynujacym
        zajeciem...
        Oczekiwania zderza sie z rzeczywistoscia i nastapi ostra weryfikacja
        rozbuchanych nadziei.
        Wg. mnie Polakom zbyt malo PRZED wejsciem do Unii daje fakt, ze
        najzagorzalszymi prounitami sa pokomunistyczne wypluczyny typu Uszanek Miller i
        Wylupiastooki Prezydent z Opuchlym Ryjem.
        Czy nikogo to nie zastanawia?
        Czy nie daje wam do myslenia fakt, ze dzisiejszy ksztal powojennej Polski to
        efekt dzialania wlasnie takich i im podobnych ludzi? Ze specjalnie intensywna
        koncowka w ostatnich latach?
        Ze to oni rozjebali ostatecznie to co bylo do rozjebania i teraz rozkladajac
        bezradnie brudne lapy mowia narodowi: "Unia, bo jak nie Unia to co?".
    • Gość: JOrl Normy IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.03, 20:48
      Gość portalu: marek napisał(a):

      > 2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
      > polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)

      Ja moze tylko o cerfikatach. I tylko o jednym CE. Sa normy na urzadzenia
      elektroniczne, na ile one musza byc odporne na zaklocenia przez emisje
      elektromagnetyczna, jak i jako emisje moga tylko wytwarzac. Kazde urzadzenie
      elektroniczne musi te normy spelniac aby byc na rynku EU sprzedawane. I aby te
      parametry spelniac sa potrzebne nie tylko pieniadze na pomiary. Te urzadzenia
      musza byc tak konstruowane, aby je spelniac. Bo jak sie gdzies pojedzie do
      jakiegos laboratorium na pomiary, to prawie napewno sie tych norm NIE spelni.
      Do tego trzeba miec know-how, mierzyc w trakcie konstruowania. Tez zapewne po
      jakis okresach przejsciowych tez w Polsce nie bedzie mozna urzadzen bez tych
      norm sprzedawac, czyli polska produkcja, jesli jeszcze jakas jest z elektryczno-
      elekronicznej dziedziny padnie.
      Nikt tego nie robi na zlosc, te normy naprawde maja sens tez techniczny,
      urzadzenia sa naprawde lepsze jak te normy spelniaja, ale to bedzie ogromna
      przeszkoda dla polskich producentow, ktorzy je konstruuja. No chyba ze tylko
      montuja. To wszystko w porzadku.
      Pozdrowienia
      • Gość: Janusz Re: Normy IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.03, 22:27
        Masz racje.Na dowod.Maly ale fajny,wedlug przepisow zbudowany:
        www.fly-and-die.de/KleinaberFein.jpg
    • Gość: , jeden tekst dla przypomnienia. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.04.03, 06:39
      www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=680557
      Przystąpienie Polski do UE będzie kosztowało nie 31, ale 72 miliardy zł

      72 mld zł sięgną wydatki Polski w latach 2004-2006 w związku z przystąpieniem
      do Unii Europejskiej - wynika z Programu Naprawy Finansów Rzeczypospolitej.
      Minister finansów Grzegorz Kołodko informował wcześniej, że będzie to 31 mln
      zł. Skąd się wzięła ta rozbieżność?

      W Programie Naprawy Finansów Rzeczypospolitej, przedstawionym tydzień temu
      przez Ministerstwo Finansów, wyszczególniono, ile pieniędzy będzie musiał wydać
      nasz kraj w związku z wejściem do Unii Europejskiej. Aby skorzystać ze środków
      unijnych, które będą do naszej dyspozycji po wejściu do UE, potrzeba nam w
      latach 2004-2006 aż 41 mld zł. 22,5 mld zł wyłoży budżet państwa, 13,8 mld zł -
      samorządy, a 4,5 mld zł - inne instytucje. Te kwoty zostaną w większości
      przeznaczone na dofinansowanie różnego rodzaju inwestycji. Do tego dochodzi
      jeszcze 31 mld zł składek członkowskich, które Polska będzie musiała wpłacić do
      kasy UE oraz kas instytucji unijnych. Po zsumowaniu otrzymujemy kwotę 72 mld
      zł. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, potwierdzili wielkość wyliczonych przez
      PARKIET kwot, które Polska będzie musiała zgromadzić w związku z przystąpieniem
      do UE.

      Łącznie więc w najbliższych trzech latach tylko w budżecie państwa trzeba
      będzie znale�ć prawie 54 mld zł - po ok. 18 mld zł rocznie - na wydatki
      związane z Unią Europejską. Tymczasem minister finansów Grzegorz Kołodko
      twierdził wcześniej, że aby otrzymać 62 mld zł unijnych dotacji, musimy wnieść
      31 mld zł wkładu własnego. Prosiliśmy resort finansów o wytłumaczenie różnicy.
      Jarosław Skowroński, rzecznik MF, nie potrafił tego wytłumaczyć. - Proszę
      dokładnie przeczytać Program Naprawy Finansów, który wkrótce zaprezentujemy na
      stronach internetowych Ministerstwa Finansów - stwierdził.

      Rzeczywiście, wczoraj po południu opublikowano rozszerzoną prezentację
      Programu. Niestety, niczego nie wyjaśniła. Problemy z wytłumaczeniem 41 mld zł
      różnicy ma również Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. - Nie mamy tak
      szczegółowych wyliczeń - powiedziała PARKIETOWI Ewa Haczyk, rzecznik prasowy
      UKIE. Podkreśliła, że Program Naprawy Finansów będzie jeszcze konsultowany.
      Dyskusje nad nim będą odbywały się w ministerialnym gronie. - Może on zostać
      jeszcze znacząco zmodyfikowany - stwierdziła E. Haczyk.

      Na dodatek, nie wiadomo, czy owe 72 mld zł to całość środków, jakie będziemy
      musieli wydać w związku z przystąpieniem do Unii Europejskiej. Do tej pory nie
      wiadomo bowiem, ile pieniędzy budżet wyda na bezpośrednie dopłaty do rolnictwa.
      Minister Kołodko planował przeznaczyć na ten cel 1,5 mld zł rocznie, tymczasem
      PSL domaga się co najmniej 2 mld zł.

      Jeśli wyliczenia resortu finansów są prawdziwe, to oznacza, że na wykorzystanie
      62 mld zł potrzeba nam łącznie 72 mld zł. Część z tego - owe 41 mld zł -
      zostanie w kraju, o ile się uda je zgromadzić.

      Ewa Bałdyga

      • Gość: pawel-l Re: jeden tekst dla przypomnienia. IP: 1.0.12.* 22.04.03, 11:58
        Pytanie na referendum gotowe!

        Niebawem referendum w sprawie przyst?pienia do Unii Europejskiej. Pytanie jakie
        dzi?ki naszym kochanym politykom przeczytamy na karcie do g?osowania
        najprawdopodobniej b?dzie brzmia?o:

        "Czy nie negujesz faktu swojego sprzeciwu wobec potwierdzenia braku poparcia
        dla wycofania inicjatywy zaprzeczenia przez Prezydenta RP zrezygnowania z
        odmowy ratyfikacji uk?adu akcesyjnego z Uni? Europejsk??"

        A do wyboru b?dziemy mieli cztery mo?liwe odpowiedzi:
        · TAK
        · NIE
        · JAK NIE, JAK TAK!
        · ?E COOOO?


        Pytanie to zosta?o opracowane tak, aby ka?dy Polak zrozumia?, jednocze?nie
        zadbano aby nie by?o tendencyjne. ZAPRASZAMY DO G?OSOWANIA W REFERENDUM!!! TWÓJ
        G?OS TE? SI? LICZY!!!
    • feezyk Syntetyczniej! 22.04.03, 17:21
      Marek skoncentrowal sie na niewatpliwych
      klopotach zwiazanych z akcesja do UE.
      Wydaje mi sie, ze wiekszosc z wymienionych
      punktow to strachy na lachy.

      Np. tak czy inaczej, produkty eksportowane
      do UE musza spelniac normy UE. Na wiele
      norm istnieja okresy przejsciowe.

      Widze natomiast jeden bardzo powazny problem:
      nieudolnosc administracji i brak zgromadzonych
      rezerw potrzebnych dla pozyskania funduszy
      strukturalnych. Jest zupelnie prawdopodobne,
      ze najblizsze 3 lata beda bardzo ciezkie dla Polski.

      Nie zmienia to faktu, ze Unia ma kapital, technologie,
      rynek i know how, a przy tym bardzo wysokie koszta
      pracy. Przy odpowiednim poziomie inteligencji i
      determinacji, Polacy beda mogli calkiem sporo
      wygrac dla siebie w UE (nie wszyscy hurtem,
      naturalnie). Do tego dochodza korzysci zwiazane
      z dlugookresowa stabilnoscia gospodarcza i
      polityczna.

      Naturalnie, mozna to wszystko spartaczyc.
      Jesli naprawde sadzicie, ze Polacy nie beda w
      stanie wykorzystac szans, jakie daje czlonkostwo
      w UE, to moze faktycznie lepiej nie wychylac nosa.


      Pozdrawiam
      F.

      PS. Jakby kto nie wiedzial, to juz dzis cale
      masy Polakow pracuja na czarno w UE.
      Na moj gust, tym bidokom bedzie latwiej.

    • Gość: G Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.zedat.fu 22.04.03, 20:50
      Tak, trzeba realnie spojrzec na swiat, fani UE. Przedsiebiorstwa europejskie
      beda walczyly o rynek zbytu w Polsce a tez nie beda chcialy tworzyc dodatkowych
      luk we wlasnych rynkach dla polskich towarow. Powoli beda sie staraly wyprzec
      produkty polskie z rynku europ. na korzysc wlasnych. Co jest tez podstawowym i
      naturalnym prawem ekonomii.
    • Gość: drapieżnik POLEPSZY SIE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 21:42
      na pewno w prawie
      akcesja wymusi wieksza spojnosc prawa w tym podatkowego
      zreszta rzad sie obudzil wreszcie gdyz dzisiaj nawet slyszalam jakies
      sprawozdanie ze wraca sie do koncepcji gruntownej reformy prawa podatkowego
      wskutek wycofywania sie inwestorow zagranicznych (kilku wielkich z
      malopolskiego zglosilo chec wejscia na rynek rosyjski wskutek lepszego prawa
      podatkowego)

      zreszta obiecuja nam dlugofalowa strategie dzialania po wstaopieniu do Unii w
      celu poprawy wskaznikow ekonom.
      • Gość: , Re: POLEPSZY SIE IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.04.03, 23:03
        Bredzisz. Jak zwykle zreszta.
        • Gość: MACIEJ PRZEZ ROZOWE OKULARY IP: *.ny325.east.verizon.net 23.04.03, 06:58
          feezyk napisał:

          > Marek skoncentrowal sie na niewatpliwych
          > klopotach zwiazanych z akcesja do UE.
          > Wydaje mi sie, ze wiekszosc z wymienionych
          > punktow to strachy na lachy.
          >
          > Np. tak czy inaczej, produkty eksportowane
          > do UE musza spelniac normy UE. Na wiele
          > norm istnieja okresy przejsciowe.
          >
          > Widze natomiast jeden bardzo powazny problem:
          > nieudolnosc administracji i brak zgromadzonych
          > rezerw potrzebnych dla pozyskania funduszy
          > strukturalnych. Jest zupelnie prawdopodobne,
          > ze najblizsze 3 lata beda bardzo ciezkie dla Polski.

          Tu sie z moim kolega Fizykiem zgadzam.
          Z mojego punktu widzenia,EU ogarnela japonizacja a jak wiadomo ona dreczy juz
          Japonie 12 lat.
          Czyli po pierwszych 3 ciezkich latach dla Polski w EU nastapi kolejnych 9
          identycznych jak poprzednie.

          > Nie zmienia to faktu, ze Unia ma kapital, technologie,
          > rynek i know how, a przy tym bardzo wysokie koszta
          > pracy. Przy odpowiednim poziomie inteligencji i
          > determinacji, Polacy beda mogli calkiem sporo
          > wygrac dla siebie w UE (nie wszyscy hurtem,
          > naturalnie). Do tego dochodza korzysci zwiazane
          > z dlugookresowa stabilnoscia gospodarcza i
          > polityczna.

          Na razie,jest to stabilizacja na poziomie stagnacji.

          > Naturalnie, mozna to wszystko spartaczyc.
          > Jesli naprawde sadzicie, ze Polacy nie beda w
          > stanie wykorzystac szans, jakie daje czlonkostwo
          > w UE, to moze faktycznie lepiej nie wychylac nosa.

          A kiedy to ostatnimi laty mielismy wybitnych Polakow w rzadzie?

          > Pozdrawiam
          > F.
          >
          > PS. Jakby kto nie wiedzial, to juz dzis cale
          > masy Polakow pracuja na czarno w UE.
          > Na moj gust, tym bidokom bedzie latwiej.

          Tylko dlatego,ze pracuja za polowe stawki,gdyby pracodawce bylo stac na
          zaplacenie calej stawki,to zatrudnilby ziomali.
      • Gość: MACIEJ Re: POLEPSZY SIE IP: *.ny325.east.verizon.net 23.04.03, 07:04
        Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

        > na pewno w prawie
        > akcesja wymusi wieksza spojnosc prawa w tym podatkowego
        > zreszta rzad sie obudzil wreszcie gdyz dzisiaj nawet slyszalam jakies
        > sprawozdanie ze wraca sie do koncepcji gruntownej reformy prawa podatkowego
        > wskutek wycofywania sie inwestorow zagranicznych (kilku wielkich z
        > malopolskiego zglosilo chec wejscia na rynek rosyjski wskutek lepszego prawa
        > podatkowego)
        >
        > zreszta obiecuja nam dlugofalowa strategie dzialania po wstaopieniu do Unii w
        > celu poprawy wskaznikow ekonom.

        Nie rob takich aluzji Laf,bo pan Mighty Duck z pacbell myslal,ze ty na powaznie
        piszesz.
        • Gość: fladra oczywiscie ze na powaznie pisze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 14:06
          i tak bedzie
          ty robisz niezrozumiale aluzje tym razem

          moze powinnienes odswiezyc post taki stary (nie pamietam tytulu) jak sie
          Panowie Wyjechani rzucili na Polske przyrownojac ja do kurwy , kiedy Polska
          ustwila sie jako sojusznik USa w Iraku
          i prosze
          okazuje sie ze moze sie nam to oplacic

          jak to piszesz, lepiej trzymac z bogatym i zdrowym niz...

          nawet w rozmowach offsetowych wychodza juz niemoznosci pozenienia sie na
          gruncie prawnym co sie bedzie usuwac
          jedna z pierwszych spraw jakie sie usprawni i ujednolici bedzie prawo wlasnie

          a Ty Dziergany? O ile pamietam lubisz zadymy, zdaje sie, chwyc cegle w reke,
          zawsze to dobrze trzymac w rece cos twardego...
          • h.goetz Poprawi sie komu ? 23.04.03, 15:06
            Gość portalu: fladra napisał(a):

            > moze powinnienes odswiezyc post taki stary (nie pamietam tytulu) jak sie
            > Panowie Wyjechani rzucili na Polske przyrownojac ja do kurwy , kiedy Polska
            > ustwila sie jako sojusznik USa w Iraku
            > i prosze
            > okazuje sie ze moze sie nam to oplacic

            Tak, Polska jak kurwa, patrzy co jej sie "oplaci". Nie zwazajac, ze trzeba
            dupci najpierw dac.
            >
            > jak to piszesz, lepiej trzymac z bogatym i zdrowym niz...
            >
            > nawet w rozmowach offsetowych wychodza juz niemoznosci pozenienia sie na
            > gruncie prawnym co sie bedzie usuwac
            > jedna z pierwszych spraw jakie sie usprawni i ujednolici

            Normalnemu czlowiekowi mogloby sie wydawac, ze dokonanie takich poprawek lezy W
            INTERESIE SAMEGO ZAINTERESOWANEGO,czyli Polski, widocznie jednak w Polsce mysli
            sie inaczej.
            "KTOS" lepiej ujednolici i usprawni. Na pewno z oczywista korzyscia dla Polski.
            Te polityke stosowano juz w przeszlosci. Moskwa nam "ujednilicala i
            usprawniala".
            Efekty usprawniania szkolnictwa powszechnego widac nawet na tym forum. Sporo
            tu niedobitkow umyslowych

            bedzie prawo wlasnie
            >
            > a Ty Dziergany? O ile pamietam lubisz zadymy, zdaje sie, chwyc cegle w reke,
            > zawsze to dobrze trzymac w rece cos twardego...
            • Gość: fladra Re: Poprawi sie komu ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 16:21
              sami sobie poprawimy prawo
              nikt za nas tego nie zrobi

              problem tylko z bytem prawnym przepisu, mentalnosci ludzi nie zmieni sie z dnia
              na dzien i to jest problem

              dupy juz dalismy, Szanowny Goetz, zwaz iz narazlismy sie Niemcom i Francji za
              ten Irak

              tak wiec musze pzryznac iz politykowanie Millerka i Kwacha jest boskie,
              zalapalismy sie na jankieskie dolce i eunuchowate moniaki
              naprawde napawa to jednak troche optymizmem
              zwazywszy ze wielu Wyjechanych mysli o inwestowaniu w kraju, coz to jest
              zarobek 91.000 USD rocznie w takim NYC??? merde !!! i bida z nedza, tzn skromny
              byt
              a u nas?? calkiem spory grosz, wiec niektorzy popaprancy moga sie zwlec z
              powrotem do polski marzac o zarobieniu u nas wielkiej kasy


              • Gość: MACIEJ POKORNE CIELE DWA CYCE SSIE IP: *.ny325.east.verizon.net 23.04.03, 16:47
                Gość portalu: fladra napisał(a):

                > sami sobie poprawimy prawo
                > nikt za nas tego nie zrobi
                >
                > problem tylko z bytem prawnym przepisu, mentalnosci ludzi nie zmieni sie z
                dnia
                >
                > na dzien i to jest problem
                >
                > dupy juz dalismy, Szanowny Goetz, zwaz iz narazlismy sie Niemcom i Francji za
                > ten Irak
                >
                > tak wiec musze pzryznac iz politykowanie Millerka i Kwacha jest boskie,
                > zalapalismy sie na jankieskie dolce i eunuchowate moniaki
                > naprawde napawa to jednak troche optymizmem

                No wlasnie.
                EU myslala,ze Polska bedzie ich ratowala kupowaniem badziewia,a tu Polska do
                drugiego cycka sie dostawila.

                > zwazywszy ze wielu Wyjechanych mysli o inwestowaniu w kraju, coz to jest
                > zarobek 91.000 USD rocznie w takim NYC??? merde !!! i bida z nedza, tzn
                skromny byt

                Jak na miejscowa panne dobrze umiesz liczyc i niewatpliwie masz racje co do
                popaprancow,ale jesli ktos dobrze przedzie,to juz wtedy powrot jest trudniejszy.

                > a u nas?? calkiem spory grosz, wiec niektorzy popaprancy moga sie zwlec z
                > powrotem do polski marzac o zarobieniu u nas wielkiej kasy

                Chyba ze sie wpisza do NAFTA.
              • h.goetz Re: Poprawi sie komu ? 23.04.03, 17:10
                Gość portalu: fladra napisał(a):

                > sami sobie poprawimy prawo
                > nikt za nas tego nie zrobi

                No wiec co ma Unia do tego? i dlaczego jeszcze tego nie zrobiono? Minelo 12
                lat . kodeks karny bazuje na KK z roku 1932 (!) z poprawkami z 1965....i
                pozniejszymi.

                >
                > problem tylko z bytem prawnym przepisu, mentalnosci ludzi nie zmieni sie z
                dnia
                >
                > na dzien i to jest problem

                Mentalnosc polska w ogole mozna zmienic? Nie wiedzialem.
                >
                > dupy juz dalismy, Szanowny Goetz, zwaz iz narazlismy sie Niemcom i Francji za
                > ten Irak

                Narazilismy sie tez calej reszcie swiata. Smuga pozostala....
                >
                > tak wiec musze pzryznac iz politykowanie Millerka i Kwacha jest boskie,
                > zalapalismy sie na jankieskie dolce i eunuchowate moniaki
                Tak. Na pewno bylo warto.

                Tylko uswiadom sobie, jak koncza na ogol prostytutki. Pomalu robia sie starsze
                i coraz mniej popularne, w koncu ciagna lache w bramie za dyche. Zaiste,
                zawrotna kariera w perspektywie.

                > naprawde napawa to jednak troche optymizmem
                > zwazywszy ze wielu Wyjechanych mysli o inwestowaniu w kraju,

                Nie. Nie mysli.Piszesz bzdury. Inwestowac bezpieczniej i bardziej korzystnie
                mozna w wielu innych miejscach na swiecie.

                coz to jest
                > zarobek 91.000 USD rocznie w takim NYC??? merde !!! i bida z nedza,

                Nie. To nie bida z nedza, przy sredniej 36 000 to calkiem przyzwoite
                pieniadze.30 000 PLN miesiecznie. Ilu w Polsce tyle zarabia? I zwaz, ze np.
                markowe produkty sa u nas znacznie tansze niz w Polsce.Czasami kilkakrotnie. A
                do polskich substytutow, wybacz, czasami trudno przywyknac tym "wyjechanym"


                tzn skromny
                >
                > byt

                Wcale nie skromny. Wystarcza na splate domu, samochodu, 3 wyjazdy zagraniczne,
                ciuchy i jedzenie w dobrych knajpach....

                > a u nas?? calkiem spory grosz,

                Spory. Sprobuj go zarobic!!!!

                wiec niektorzy popaprancy moga sie zwlec z
                > powrotem do polski marzac o zarobieniu u nas wielkiej kasy

                Tak. Jesli sa pierdolnieci w leb to na pewno.
                >
                >
                • Gość: Laf. Re: Poprawi sie komu ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 18:34
                  Goetz widze zes obeznany z KK? jekies osobiste doswiadczenia?????
                  nie dziwie sie zwazywszy na poziom agresywnosci
                  co ma do rzeczy ze KK z lat trzydziestych???? jest wiele aktow noramtywnych z
                  lat 30-tych. To sa w ogole zlote lata polskiego prawodawstwa i hity prawne
                  stulecia niemalze
                  okazuje sie tak w ogole ze prawo z lat 30-tych jest NAJMNIEJ poprawiane, jest
                  tak dobre
                  np ustawa o wekslu
                  byla zaledwie 1 raz poprawiana chyba na pocz lat 90-tych i to pare zapisow
                  doslownie
                  prawo podatkowe? bez wodki nie razbieriosz i codziennie mozna sie budzic w
                  stresie co sie dzisiaj zmieni ???
                  i co z tego ze lata 30-te? dzieki temu istnieje cala utrwalona linia
                  ozrezcnictwa, takie akty najtrudniej jest zmienic wlasnie

                  akces do UE wymusi na nas caly szereg zmian w prawie ktore moga pzryczynic sie
                  do poprawy ekonom., jak jeszcze zmodernizujemy sadownictwo bedzie to zupelnie
                  dobrze wygladac

                  nie wiem czy Popaprancy beda wracac, zreszta nie musza, mozna zainwestowac bez
                  koniecznosci osiedlania sie u nas
                  w kazdym razie niektorzy marza o byciu kapitalista w Polsce, sydrom Dallas
                  wiec w jakiejs czesci wasza forsa znajdzie sie u nas, dlatego ja Wam zyzce jak
                  najlepiej i samych sukcesow finansowych





              • feezyk Temu, kto sobie chce poprawic... 23.04.03, 18:58
                Pozwole sobie wtracic 7 eurocentow w kwestii
                tej nieszczesnej wojny, offsetu, d... itp.

                1) Nie liczylbym na powazne zyski ze zlecen w Iraku.
                Zysk z tych kontraktow bedzie zaniedbywalny dla
                polskiej gospodarki. Poza tym, polskie firmy musza
                najpierw dowiesc alianckim generalom, ze sa lepsze
                od firm ich kolegow i przelozonych.


                2) Znacznie istotniejsze sa tu relacje natury
                (geo)politycznej. Otoz, co by o paskudnych Amis nie
                mowic, popis jaki dal Chirac oraz powstanie Nowego
                Trojprzymierza sa jak dzwonki alarmowe.
                W otoczeniu naszych drogich sasiadow oraz
                pazernych na wladze eurokratow bez naprawde
                silnego sojusznika - ani rusz. Zaleta Amis jest
                niewatpliwie to, ze nie beda nam ingerowac w
                codzienne sprawy, czepiac sie ziem zachodnich etc.
                Wyglada na to, ze sojusz z USA jest Polsce koniecznie
                potrzebny dla wzmocnienia suwerennej polityki.


                3) Sojusz tak, ale z umiarem, rozsadkiem.
                Nie podoba mi sie sposob, w jaki Polska dala
                sie wmanewrowac w rozgrywki Rumsfelda ze "Stara Europa".
                Mozna w sporze podzielac zdanie jednego ze
                strategicznych parterow, ale w zadnym wypadku nie
                nalezalo dopuszczac, zeby uzywano Polski do
                grania na nosie drugiemu. Obecne (werbalne i symboliczne)
                ostentacyjne dopieszczanie Polski ma niestety ujemna
                wartosc polityczna. To ciag dalszy grania na
                nosach Francji i Niemiec. Za chwile Bush
                zajmie sie sprawami wewnetrznymi, a my zostaniemy
                w UE, z zaszlosciami...


                4) Oczywiscie, sa kwestie natury emocjonalnej:
                wreszcie wygralismy jakas wojne! Tylko, ze to
                ludzenie sie. Polski jest nadal zalosnie slaba
                ekonomicznie i militarnie. Oczywiscie, duet
                Miller z Kwasniewskim doloza wszelkich
                staran, zeby mydlic ludziom oczy tym "zwyciestwem"
                WP oraz wielkim zyskom z odbudowy Iraku.


                5) F16 i offset.
                F16: 30 letnia konstrukcja kadluba (za 20 lat
                bedzie 50-letnia), drogie czesci i eksploatacja,
                wysoka awaryjnosc, krotka gwarancja, kredyt na 7% (!)
                podczas, gdy kredyty hipoteczne w USD sa na 3%.
                Offset z mnoznikami rzedu 5, w tym czesc inwestycji
                ktora miala byc, doinwestowanie Gudzowatego i
                Kulczyka... cuchnie na mile.

                Cos mi sie zdaje, ze Polska zamiast dostac
                cos realnego w zamian za pomoc w kwestii Iraku,
                bedzie dokladala do tego bastionu panstwowego
                "kapitalizmu" l'Oheeda Marcina, parafrazujac
                wieszcza, bedzie ratowala ten bankrutujacy system.
                Oczywiscie, wladza bedzie mydlila ludziom oczy
                i przedstawiala ten zakup i offset w kategoriach
                sukcesu.


                6) Skutki wojny dla gospodarki swiatowej
                tez nie beda zbyt istotne, w najblizszej
                perspektywie. Zanim output ropy wzrosnie,
                trzeba bedzie inwestowac w instalacje,
                odbudowywac Irak (kredytujac go!), utrzymywac
                okupujace oddzialy itp. Wahniecie cen ropy o 20%,
                ma zas wplyw na tempo wzrostu PKB w granicach
                0.5%...


                7) Ostatnio dowiedzialem sie o pierwszym
                naprawde powaznym (dla mnie) argumencie za ta wojna -
                masowym grobie 993 wiezniow politycznych,
                znalezionym w Bagdadzie. Jakos o tym jednak
                ucichlo, wiec nie wiem, czy nie byl to grob ofiar
                nalotow.


                Pozdrawiam
                F.
                • Gość: Laf. Re: Temu, kto sobie chce poprawic...to mnie??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 19:44
                  Ale my nie liczymy na powazne zyski z Iraku.
                  Jakas czesc firm jednak dostanie jakies zlecenia, moze tylko kilka ale dobre
                  juz i to.
                  Nasze firmy sa tak samo dobre jak wasze a zwlaszcza dla Iraku, gdzie
                  budowalismy dziesiatki lat. Poza tym nie bedziemy nic udowadniac gdyz z
                  pewnoscia jakas skromna zcesc bedzie pzreznaczona dla nas.

                  To nie ma znaczenia ze jestesmy slabi militarnie i ekonomicznie. jednak co tu
                  mowic mozliwe iz wykorzystalismy 5 minut w historii dla siebie.
                  Zarobilismy troche pieniedzy wykozrystujac fakt iz USa goraczkowo szukaly
                  spzrymierzencow w skloconej i nastawionej niekozrystnie do inawzji na Irak
                  Europie
                  NIe mowi sie o zwycieztwie militarnym gdyz nie jestesmy debilami i znamy swoje
                  miejsce.
                  Mowi sie ze za NIC prawie dostaniemy kase.
                  Scenariusze z atakami terrorystycznymi nie sprawdzaja sie jak na razie.

                  W pierwszej kolejnosci MUSZA byc odbudowane pola naftowe , o tym sie mowi,
                  jasne ze pzrez firmy amerykanskie, nawet widzialam wymienione je z nazwy ale
                  nie pamietam ich juz.
                  My sie uplansujemy gdzies na szarym koncu ale dla takiej biedoty dobre i to.

                  Moze i kupilismy jakis zlom technologiczny (widzialam to wycenione na 4,7 mld
                  usd) ale za to w Polsce beda inwestycje na 6 mld USD.
                  Moze i pan Kulczyk sie zalapal, to niewazne, oprocz niego bylo jeszcze 73
                  projekty pzredstawione do negocjacji. Wiec nie tylko Kulczyk zyskal.

                  Pieniadze sa nam potzrebne bo jestesmy glodni. Poza tym dlugofalowo nie wiadomo
                  co bedzie, Europa na razie nie jest za mocna jak sie okazuje a juz najmniej
                  zjednoczona politycznie. Wiec nie bedziemy sie pzrejmowac na razie Stara Europa.

                  • feezyk ...to mnie??? - tak sadze 24.04.03, 16:19
                    Gość portalu: Laf. napisał(a):

                    > Ale my nie liczymy na powazne zyski z Iraku.
                    > Jakas czesc firm jednak dostanie jakies zlecenia,
                    > moze tylko kilka ale dobre juz i to.

                    Jest to wiec bez znaczenia wobec spraw
                    o charakterze strategicznym.

                    > Nasze firmy sa tak samo dobre jak wasze a zwlaszcza dla
                    Iraku, gdzie
                    > budowalismy dziesiatki lat. Poza tym nie bedziemy nic
                    udowadniac gdyz z
                    > pewnoscia jakas skromna zcesc bedzie pzreznaczona dla
                    nas.
                    >


                    Nie, beda przetargi, kontrolowane przez rzadowe
                    agencje amerykanskie. Te beda zas dawaly najlepsze
                    kaski.... no komu?


                    > To nie ma znaczenia ze jestesmy slabi militarnie i
                    ekonomicznie.
                    > jednak co tu mowic mozliwe iz wykorzystalismy 5 minut w
                    historii
                    > dla siebie.
                    >

                    Mowisz o realnych korzysciach i stratach,
                    czy o chwili satysfakcji? USA za chwile zajma
                    sie soba, a Polska zostanie w UE - zwiazana
                    gospodarczo, politycznie. Rachunki nie zostaly
                    jeszcze przedstawione.


                    > Zarobilismy troche pieniedzy wykozrystujac fakt iz USa
                    > goraczkowo szukaly spzrymierzencow w skloconej i
                    > nastawionej niekozrystnie do inawzji na Irak Europie

                    Troche pieniedzy teraz vs konflikt z najwazniejszymi
                    partnerami gospodarczymi. To bylby zaden interes.
                    Tu chodzilo o cos innego, co juz opisalem.

                    > NIe mowi sie o zwycieztwie militarnym gdyz nie
                    > jestesmy debilami i znamy swoje
                    > miejsce. Mowi sie ze za NIC prawie dostaniemy kase.

                    Niestety, nie za NIC. Bedzie rachunek do zaplacenia.
                    Mozna sie bylo przynajmniej wywinac od tych drogich F16.

                    > Scenariusze z atakami terrorystycznymi nie
                    > sprawdzaja sie jak na razie.

                    Przeciez nie (wspol)atakowalismy Al Quedy, tylko Irak,
                    pamietasz?
                    >
                    > Moze i kupilismy jakis zlom technologiczny (widzialam
                    to wycenione na 4,7 mld
                    > usd)

                    A odsetki?

                    > ale za to w Polsce beda inwestycje na 6 mld USD.

                    Nie:
                    1) bo offset zawiera mnozniki od 0.5 do 5.
                    Tak mozna zrobic z 1 mld - 5.
                    2) czesc inwestycji to te, co i tak mialy przyjsc;
                    3) inwestycje sa zaledwie OBIECANE.

                    > Moze i pan Kulczyk sie zalapal, to niewazne, oprocz
                    niego bylo jeszcze 73
                    > projekty pzredstawione do negocjacji. Wiec nie tylko
                    Kulczyk zyskal.


                    Niech sobie Kulczyk zyskuje, tyle ze to NAZWISKO wzbudza
                    moja nieufnosc co do czystosci intencji rzadzacych.

                    > Pieniadze sa nam potzrebne bo jestesmy glodni.

                    Wiem, ale te pieniadze na pewno nie trafia do tych
                    kieszeni,
                    o ktorych myslisz. Z tych kieszeni zostana natomiast
                    wyjete podatki na zakup, czesci, serwis.

                    > Europa na razie nie jest za mocna jak sie okazuje a juz
                    najmniej
                    > zjednoczona politycznie. Wiec nie bedziemy sie
                    pzrejmowac na
                    > razie Stara Europa

                    Zastanow sie, czy naprawde mozemy sobie pozwolic na
                    granie na nosie najwazniejszym partnerom
                    gospodarczym.

                    Pozdrawiam
                    F.
        • Gość: , nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.03, 21:16
          Wojne w iraku poparlem zas marcee mnie wkurwia, od dluuuuugiego czasu.
          Co interesujace, jest chyba jedyna i najbardziej denerwujaca osoba tutaj.
          Przy niej Kagan wysiada.
          I tak w skrocie wyglada moj poglad na wejscie do UE.

          Teraz jesli laska, prosze Macieju drogi o wyjasnienie.
          Masz do mnie zal o cos?
          • Gość: MACIEJ Re: nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.ny325.east.verizon.net 23.04.03, 23:59
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Wojne w iraku poparlem zas marcee mnie wkurwia, od dluuuuugiego czasu.
            > Co interesujace, jest chyba jedyna i najbardziej denerwujaca osoba tutaj.
            > Przy niej Kagan wysiada.

            I wlasnie o to chodzilo,zeby ktos zastapil Kagana.

            > I tak w skrocie wyglada moj poglad na wejscie do UE.
            >
            > Teraz jesli laska, prosze Macieju drogi o wyjasnienie.
            > Masz do mnie zal o cos?

            Jak ty mozesz laske przyrownywac do K. ?
            Ona tu wlasnie jest po to zeby ci w nerwach pogrzebac i pisanie w jej obecnosci
            nie powinno ci byc obojetne.
            Laska do ciebie oko puszcza,a ty siedzisz jak lame duck,zamiast jej
            odpowiedziec tak zeby sie posikala.
            To jest powazny klub inteligentnych ludzi i my sie tutaj na siebie nie obrazamy,
            choc dokuczanie jest dozwolone do oporu.

            • Gość: , Re: nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 00:55
              Dziekuje za mily wpis ale co do tej "laski" to moje uprzedzenia sa duzo glebsze
              niz te nasze przypadkowe wymiany mysli.

              Proponuje cytacik (nie moje, ale ogolnie zgodne z moja opinia i wyrazanym tutaj
              na forum zdaniem juz dawno temu - pamietacie?) a propos tej calej unii i a
              konto ew. "zjednoczenia" :

              "Osobiście jestem głęboko zaniepokojony negatywnymi skutkami przystąpienia
              Polski do UE w obecnym stadium naszego rozwoju gospodarczego. Nie będę ukrywał,
              zajmuję się statystyką gospodarczą, ekonomią normatywną i znam skutki
              przystąpienia do unii celno-handlowych słabo rozwiniętych państw. Problemów
              jest wiele. Napiszę tu tylko o kilku.

              1. Teoria kosztów komparatywnych Ricardo. Powiada ona, że wzmożenie wymiany
              handlowej (np. przez niższe cła) sprawia, że obie strony wymiany czerpią
              dodatkowe korzyści. Niestety wiedza wielu studentów na tym się kończy. Nie
              wiedzą oni o skutkach społecznych w skali regionalej. Nie wiedzą także, że
              teoria ta jest obarczona kilkudziesięciom a jawnymi i ukrytymi warunkami,
              które muszą zostać spełnione, aby zaszły korzyści a nie straty. Jakie są więc
              te warunki? Otóż podstawowym warunkiem jest strukturalna (i często
              przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczości) w kierunku produkcji bardziej
              wydajnej w każdym z krajów uczestniczących w wymianie. Nazywa się to tzw.
              specjalizacją produkcji. Każdy kraj zaczyna produkować więcej tych dóbr, które
              są względnie najbardziej produktywne (wydajne).
              Tak więc, pewne fabryki (lub warsztaty) zostają zlikwidowane, a na ich miejsce
              (czasami w innym mieście) powstają nowe fabryki, produkujące nowe towary. I tu
              tkwi problem! Ponieważ wraz z likwidacją zakładów, likwidowane są miejsca
              pracy. Czy mamy dostatecznie dużo kapitału na takie szybkie zmiany
              strukturalne, by zbudować nowe fabryki i nowe miejsca pracy? Jak będzie
              wyglądało to w poszczególnych regionach. Oto garść danych. Wg opracowania GUS
              pt "Warunki powstania i działania przedsiębiorstw w 2002r", ok. 70% firm nie
              miało płynności I stopnia, a 60% płynności II stopnia. Tłumcząc to na ludzki
              język można powiedzieć, że polska gospodarka składa się w 60% z zbankrutowanych
              przedsiębiorstw, które nie mają kapitału nawet na bieżącą działalność, nie
              mówiąc już o zmianie profilu dzialności, wytwórczości, czy tworzeniu nowych
              miejsc pracy. Nie mają one także pokrycia, zabezpieczenia na kredyty. BCC
              szacuje, że po wstąpieniu do UE będzie musiało upaść ok. 80% mikroprzedsiębio
              rstw (zatrudniajacych do 9 osób) oraz małych firm (od 10 do 49
              zatrudnionych). Drugie zagadnienie to geografia gospodarcza. Tak się składa, że
              ostatnie 14 lat, to gwałtwony rozwój głównie kilku wielkich miast w Polsce i
              stagnacja czy wręcz cofanie się w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
              latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijała się w tempie 7%
              rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósł o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
              ok. 6% (nie w ciągu roku, ale w ciągu tych 6 lat!), natomiast w woj.
              mazowieckim o 47%. Oznacza to, że w woj. opolskim średnie roczne tempo rozwoju
              ukształtowało się poniżej 1%! Jakie więc będą konsekwencje przystąpienia do UE?
              Otóż w biednych regionach kraju o niskim tempie rozwoju (blisko 3/4 ludności
              kraju), nastąpi nasilenie likwidacji zakładów pracy i wzrost bezrobocia,
              natomiast dzięki inwestycjom zagranicznym (i częściowo krajowym) nowe zakłady
              powstawać będą w kilku nielicznych miastach (W-wa, Trójmiasto, Wrocław, Poznań,
              Kraków, Łódź, Katowice). Rozpatrując sprawę na wielkościach zagregowanych
              wszystko będzie wyglądało dobrze, tj. kraj się będzie "rozwijał&q uot; we
              wskaźnikach tylko, że z tego rozwoju będzie wyłączone blisko 3/4 ludności!
              O wiele pełniej te problemy zostały opisane przez noblistów, którzy zajmowali
              się zagadnieniami rozwoju krajów zacofanych (G.Myrdal, W.A.Lewis, T.Schultz) a
              także inni, jak R.Frish, J.Tinbergen, B. Ohlin, J. Meade. Wszyscy oni, mimo że
              zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
              przestrzegali jednocześnie przed wchodzeniem w duże struktury gospodarcze
              krajów zacofanych, ponieważ - jak dowodzili - korzyści gospodarcze są
              wielokrotnie niższe od zjawisk negatywnych, które dotykają większą część
              społeczeństwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
              oświatowej i innych."


              Przemyslcie to sobie Kochani i jak wam sie chce to sie dopiszcie.

              A nawiasem mowiac ten raport z GW o korzysciach z unii to ja uwazam za
              piramidalna manipulacje i bylbym zobowiazany, jakbyscie Panowie podjeli jakas
              konstruktywna dyskusje a nie mizdrzyli sie do jakiejs pindy "lafiryndy"
              z Krakowa, ktory pieknym miejscem jest.

              Pozdrawiam.
              • Gość: nikt Re: nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 03:55
                nieznacznie ale jednak lepsze
                wypracowany wynik fin brutto za rok 2002 w wys. 7,3 mld zl czyli o 0,9 mld
                wiekszy niz w 2001
                wynik finansowy netto:minus 2 mld zl(w popzrednim roku minus 2,6) zysk netto
                wykazalo 63,5% badanych pzredsiebiorstw tj o 2,9% wiecej niz w roku 2001

                nie ulegly zmianom wskazniki rentownosci obrotu brutto 0,8% i obrotu netto
                minus 0,2%
                wskaznik plynnosci I st taki sam jak w roku 2001 na poziomie niecale 18% (banki
                za bezpieczny w polsce pzryjmuja powyzej 20%)
                poprawila sie syt ekonomiczna firm lokujacych swoje towary na zagranizcnych
                rynkach
                z 61,6% w 2001 do 66,3% zwiekszyl sie udzial pzredsiebiorstw eksportujacych
                ktore wykazaly zysk netto

                wydaje mi sie ze pzryczyna moze lezec w zwiazku z wykazywaniem spadku kosztow
                (oszczedzanie w zwiazku z recesja)

                swoja droga Panie Przecinek wie Pan chociaz co jest pzryczyna tych lepszych
                wynikow?
                badania powyzsze dotycza pzredsiebiorstw zatrudnaijacych powyzej 50 osob i
                wylacznie spolek prawa handlowego

                czyzby wiec one nie byly zagrozone upadkiem skoro nie maja dostatecznej
                plynnosci aby regulowac biezace zobowiazania??
                a mikrofirmy maja byc zagrozone (zatrudnaijace do 9 osob) te zas nie.
                az pozcekam na dalsze wpisy

                co do mikropzredsiebiorst to sytuacja jest wrecz banalna, ich byt zalezy tylko
                i wylacznie od tego czy ich jedyny kontrahent nie upadnie (bo na ogol maja
                jedynego tylko kontrahenta gdyz jest to tzw forma samozatrudnienia a wiec
                ukrytej umowy o prace, ich kontrahent to dawny pracodawca)

                co do kosztow komparaywnych to nic nowego tam nie pisze w tym raporcie,
                generalnie w dlugim okresie koszty subsydiowania dostosowania sie do nowej
                pzrewagi komparatywnej (jest to proces dynamiczny) sa nizsze niz koszty
                protekcji
                i tylko o to chodzi w teorii kosztow komparatywnych
                i zdaje sie w tym pismie chodzi o te pzresuniecia z galezi do galezi
                i dlazcegoz mialyby byc niemozliwe???? beda subsydia pzreciez w postaci
                unijnych pieniedzy aby mozan bylo pzrejsc do galezi o wyzszej pzrewadze
                komparatywnej wlasnie

                cos jeszcze chcialam napisac ale zmeczona jestem, nastepnym razem

                ale mnie smieszy tylko JEDNO
                Panowie, my w kraju swietnie wiemy co mamy, nie musicie nas uswiadamiac
                to my jestesmy tutaj

                i poza tym, no wlasnie, znudzilo mi sie wyglupiac z Wami juz
                Panie Macieju Pan zdaje sie wpadl w poploch ze to Pan tylko sie posikal na moj
                widok z tego grona ??? to by moglo tlumaczyc Pana nagla agresje skierowana
                WYLACZNIE do mnie
                • Gość: , to juz nie jestem wykropkowany????. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 04:13
                  "swoja droga Panie Przecinek wie Pan chociaz co jest"

                  Nie mam ochoty z toba gadac. Chocby patriotyzm wzburzyl moja dusze,
                  a problemy ekonomiczne niewiast i dzieci w Etiopii zaprzataly moje sumienie
                  - nie gadam z toba.
                  • Gość: MACIEJ Re: to juz nie jestem wykropkowany????. IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 05:00
                    Gość portalu: , napisał(a):

                    > "swoja droga Panie Przecinek wie Pan chociaz co jest"
                    >
                    > Nie mam ochoty z toba gadac. Chocby patriotyzm wzburzyl moja dusze,
                    > a problemy ekonomiczne niewiast i dzieci w Etiopii zaprzataly moje sumienie
                    > - nie gadam z toba.

                    Masz w adresie anhm ,co skojarzylo mnie sie z "Mighty Ducks" ktore wlasnie
                    rozpracowaly Detroit w 4 krotkich w playoffs.
                    Popatrz na forum gospodarka i powiedz ile dziewczyn tutaj pisze.
                    Jedna,czy moze az dwie?
                    Poza tym ja uwazam,ze najlepsza kontrole kazdy ma nad soba.
                    Mozemy zniechecic ludzi do pisania tutaj i wtedy beda straszne nudy,bo ja bede
                    sam do siebie pisal,albo tez zrezygnuje.
                    Mozna tez zachecic i widze,ze ty i laf oboje stosujecie reverse psychology.
                    • Gość: , cos w tym jest co mowisz. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 05:21

                      Ja jej nie gonie. Malo mnie tu ostatnio. Uwazam, ze bardziej pozyteczne sa
                      powroty do tematow piorunowych niz gadanie z wstretnymi - chocby i genialnymi
                      paniami.

                      Po prostu czasem cos czlowieka najdzie i nie przejdzie.

                      Moge ostatecznie nie wsiadac na nia i nie krytykowac, co zreszta dotad robilem.

                      to czolko,
                      • Gość: MACIEJ Re: cos w tym jest co mowisz. IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 05:38
                        Gość portalu: , napisał(a):

                        >
                        > Ja jej nie gonie. Malo mnie tu ostatnio. Uwazam, ze bardziej pozyteczne sa
                        > powroty do tematow piorunowych niz gadanie z wstretnymi - chocby i genialnymi
                        > paniami.
                        >
                        > Po prostu czasem cos czlowieka najdzie i nie przejdzie.
                        >
                        > Moge ostatecznie nie wsiadac na nia i nie krytykowac, co zreszta dotad
                        robilem.
                        >
                        > to czolko,

                        Bardzo dobrze.
                        I nie daj sie wyprowadzic z rownowagi,nawet najladniejszej.
              • Gość: MACIEJ Re: nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 05:33
                Gość portalu: , napisał(a):

                > Dziekuje za mily wpis ale co do tej "laski" to moje uprzedzenia sa duzo
                glebsze
                >
                > niz te nasze przypadkowe wymiany mysli.
                >
                > Proponuje cytacik (nie moje, ale ogolnie zgodne z moja opinia i wyrazanym
                tutaj
                >
                > na forum zdaniem juz dawno temu - pamietacie?) a propos tej calej unii i a
                > konto ew. "zjednoczenia" :
                >
                > "Osobiście jestem głęboko zaniepokojony negatywnymi skutkami przystąpienia
                > Polski do UE w obecnym stadium naszego rozwoju gospodarczego. Nie będę
                ukrywał,
                >
                > zajmuję się statystyką gospodarczą, ekonomią normatywną i znam skutki
                > przystąpienia do unii celno-handlowych słabo rozwiniętych państw. Problemów
                > jest wiele. Napiszę tu tylko o kilku.
                >
                > 1. Teoria kosztów komparatywnych Ricardo. Powiada ona, że wzmożenie wymiany
                > handlowej (np. przez niższe cła) sprawia, że obie strony wymiany czerpią
                > dodatkowe korzyści. Niestety wiedza wielu studentów na tym się kończy. Nie
                > wiedzą oni o skutkach społecznych w skali regionalej. Nie wiedzą także, że
                > teoria ta jest obarczona kilkudziesięciom a jawnymi i ukrytymi warunkami,
                > które muszą zostać spełnione, aby zaszły korzyści a nie straty. Jakie są więc
                > te warunki? Otóż podstawowym warunkiem jest strukturalna (i często
                > przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczości) w kierunku produkcji bardziej
                > wydajnej w każdym z krajów uczestniczących w wymianie. Nazywa się to tzw.
                > specjalizacją produkcji. Każdy kraj zaczyna produkować więcej tych dóbr,
                które
                > są względnie najbardziej produktywne (wydajne).
                > Tak więc, pewne fabryki (lub warsztaty) zostają zlikwidowane, a na ich
                miejsce
                > (czasami w innym mieście) powstają nowe fabryki, produkujące nowe towary. I
                tu
                > tkwi problem! Ponieważ wraz z likwidacją zakładów, likwidowane są miejsca
                > pracy. Czy mamy dostatecznie dużo kapitału na takie szybkie zmiany
                > strukturalne, by zbudować nowe fabryki i nowe miejsca pracy? Jak będzie
                > wyglądało to w poszczególnych regionach. Oto garść danych. Wg opracowania GUS
                > pt "Warunki powstania i działania przedsiębiorstw w 2002r", ok. 70% firm nie
                > miało płynności I stopnia, a 60% płynności II stopnia. Tłumcząc to na ludzki
                > język można powiedzieć, że polska gospodarka składa się w 60% z
                zbankrutowanych
                >
                > przedsiębiorstw, które nie mają kapitału nawet na bieżącą działalność, nie
                > mówiąc już o zmianie profilu dzialności, wytwórczości, czy tworzeniu nowych
                > miejsc pracy. Nie mają one także pokrycia, zabezpieczenia na kredyty. BCC
                > szacuje, że po wstąpieniu do UE będzie musiało upaść ok. 80% mikroprzedsiębio
                > rstw (zatrudniajacych do 9 osób) oraz małych firm (od 10 do 49
                > zatrudnionych). Drugie zagadnienie to geografia gospodarcza. Tak się składa,
                że
                >
                > ostatnie 14 lat, to gwałtwony rozwój głównie kilku wielkich miast w Polsce i
                > stagnacja czy wręcz cofanie się w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
                > latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijała się w tempie 7%
                > rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósł o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
                > ok. 6% (nie w ciągu roku, ale w ciągu tych 6 lat!), natomiast w woj.
                > mazowieckim o 47%. Oznacza to, że w woj. opolskim średnie roczne tempo
                rozwoju
                > ukształtowało się poniżej 1%! Jakie więc będą konsekwencje przystąpienia do
                UE?
                >
                > Otóż w biednych regionach kraju o niskim tempie rozwoju (blisko 3/4 ludności
                > kraju), nastąpi nasilenie likwidacji zakładów pracy i wzrost bezrobocia,
                > natomiast dzięki inwestycjom zagranicznym (i częściowo krajowym) nowe zakłady
                > powstawać będą w kilku nielicznych miastach (W-wa, Trójmiasto, Wrocław,
                Poznań,
                >
                > Kraków, Łódź, Katowice). Rozpatrując sprawę na wielkościach zagregowanych
                > wszystko będzie wyglądało dobrze, tj. kraj się będzie "rozwijał&q uot; we
                > wskaźnikach tylko, że z tego rozwoju będzie wyłączone blisko 3/4 ludności!
                > O wiele pełniej te problemy zostały opisane przez noblistów, którzy zajmowali
                > się zagadnieniami rozwoju krajów zacofanych (G.Myrdal, W.A.Lewis, T.Schultz)
                a
                > także inni, jak R.Frish, J.Tinbergen, B. Ohlin, J. Meade. Wszyscy oni, mimo
                że
                > zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
                > przestrzegali jednocześnie przed wchodzeniem w duże struktury gospodarcze
                > krajów zacofanych, ponieważ - jak dowodzili - korzyści gospodarcze są
                > wielokrotnie niższe od zjawisk negatywnych, które dotykają większą część
                > społeczeństwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
                > oświatowej i innych."
                >
                >
                > Przemyslcie to sobie Kochani i jak wam sie chce to sie dopiszcie.

                Jakie sa wyjscia?

                1-Wstapic
                2-Nie wstapic

                (1) wstapienie oznacza obnizenie cel i zwiekszenie konkurencji,tzn.upadek
                czesci przedsiebiorstw i wzrost bezrobocia.
                (2)Znaczy nie obnizanie cel i utrata konkurencyjnosci,co w dluzszym okresie
                czasu prowadzi do tego samego co (1).

                3-Wlasna polityka gospodarcza zapewniajaca szybszy wzrost niz w ramach EU.
                To niestety jest marzenie senne.
                4-Podlaczyc sie do krajow,ktore sie szybciej rozwijaja niz EU.
                Tu jest NAFTA


                > A nawiasem mowiac ten raport z GW o korzysciach z unii to ja uwazam za
                > piramidalna manipulacje i bylbym zobowiazany, jakbyscie Panowie podjeli jakas
                > konstruktywna dyskusje a nie mizdrzyli sie do jakiejs pindy "lafiryndy"
                > z Krakowa, ktory pieknym miejscem jest.

                Ty uwazasz,ze sie do niej mizdrze,a ona pisze ze cala swoja agresje wyladowuje
                na niej.
                Nie widac tu zadnej wspolnej strategii.

                > Pozdrawiam.
                • Gość: , Re: nie lapie aluzji do Mighty Duck. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 06:11
                  Piszesz:

                  "Jakie sa wyjscia?

                  1-Wstapic
                  2-Nie wstapic

                  (1) wstapienie oznacza obnizenie cel i zwiekszenie konkurencji,tzn.upadek
                  czesci przedsiebiorstw i wzrost bezrobocia.
                  (2)Znaczy nie obnizanie cel i utrata konkurencyjnosci,co w dluzszym okresie
                  czasu prowadzi do tego samego co (1).

                  3-Wlasna polityka gospodarcza zapewniajaca szybszy wzrost niz w ramach EU.
                  To niestety jest marzenie senne.
                  4-Podlaczyc sie do krajow,ktore sie szybciej rozwijaja niz EU.
                  Tu jest NAFTA"

                  - No czesc, z ta nafta to sobie odpuscmy.

                  Raczej (1) nie wchodzi w rachube bo rynek rolny w Polsce jest za duzy. To
                  zupelnie inna para kaloszy jak Wegry czy Czechy.
                  Uwazam, ze musimy zastosowac odstepstwo od reguly. Zmienic najpierw system
                  podatkowy. Oni maja to odwrocone do gory nogami. Najwieksi nie placa podatkow a
                  najmniejsi placa i .. bankrutuja.

                  (3) To nie sa marzenia. Odsylam do kilku madrych facetow tam.

                  www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=gospodarka&nr=2003031121381
                  zreszta caly dzial jest dobry:

                  www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=gospodarka
                  Dr. Grabowski z LPR tez niezly pistolet. Liberal.

                  ww2.lpr.pl/artykul.php?id=218&PHPSESSID=95e00a430538245b03d2b50f1b470f7e
                  Zreszta jest wariant Baz Amerykanskich i oni podobno oszacowali juz mozliwe
                  wplywy do budzetu z tego tytulu w tym raporcie z GW. To mogloby bardzo pomoc i
                  te kontrakty Irackie tez.

                  Dlaczego (1) nie? poniewaz bedzie straszny szok konkurencyjny na rynku pracy:

                  Szok konkurencyjny.
                  To jest po prostu wpływ połączenia z Unia na rynek wewnętrzny w Polsce. Czyli
                  Polska przystępuje do Unii, z rolnictwa "wychodzi" ew. nadwyżka zatrudnienia,
                  powiedzmy ok. 1.5 mln osób, co przy zatrudnieniu na poziomie ok. 9 mln jest
                  istotnie pewnym szokiem, zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę ze wszystkich
                  zarejestrowanych jest gdzieś ponad 3 miliony, w wyniku tego natychmiast dojdzie
                  do dalszego spadku wynagrodzeń, częściową ucieczka w szara strefę (bez ZUSu)
                  spadek dochodów budżetu i ludności, spadek popytu wewnętrznego, impuls
                  deflacyjny, spadek cen produktów i usług we wszystkich dziedzinach życia, nie
                  tylko w rolnictwie, poniżej akceptowalnego poziomu rentowności firm, upadek
                  wielu, wielu przedsiębiorstw, dalszy (wtórny) wzrost bezrobocia, dalszy spadek
                  popytu i wpływów podatkowych. Katastrofa budżetu, załamanie złotego,
                  niewypłacalność państwa, obniżenia ratingu kredytowego, utrata olbrzymich
                  pieniędzy przez te wasze przeinwestowane fundusze emerytalne itp.
                  A skutki wtórne sa dużo groźniejsze niż pierwotne.
                  Bo bezrobocie zwiększy wam się DWUKROTNIE.


                  Mala ciekawostka.
                  To jak przebiegaly negocjacje:

                  wywiad z Katarzyną Szymańską - Borgigną - korespondentką
                  RMF i Newsweeka b Brukseli:

                  "(...)Jeżeli przyjmie się założenie, że to jest kompromis, trzeba się też
                  przyznać, że z czegoś się zrezygnowało. Ale tego oczywiście żaden polityk nie
                  chce powiedzieć. Pamiętam: był początek negocjacji w sprawie liberalizacji
                  rolnictwa. Podsłuchiwaliśmy. Cała grupa dziennikarzy akredytowanych w
                  Brukseli siedziała pod drzwiami, które ktoś zostawił otwarte. Słyszeliśmy,
                  jak wiceminister prosił, żeby Unia na coś się zgodziła. Używał słów: "Bardzo
                  prosimy, zgódźcie się, zróbcie wyjątek dla nas". Potem zamknięto drzwi. Nikt
                  nie wiedział, że podsłuchiwaliśmy. Po zakończeniu rozmów wiceminister wyszedł
                  i powiedział do mikrofonów: "Twardo walczyłem, postawiłem nasze sprawy na
                  ostrzu noża... ".

                  Mimo wszystko nasze negocjacje były chyba spokojniejsze niż te, kiedy
                  przyjmowano Austrię, Finlandię i Szwecję. Ponieważ teraz chodziło aż o 10
                  krajów, więc nie było tak dramatycznego finału. Tamte negocjacje to był
                  kilkudniowy maraton non-stop. Negocjatorzy byli zamknięci w Radzie Ministrów,
                  nawet nie mogli się ogolić. Wychodzili z podkrążonymi oczami, zmęczeni,
                  zarośnięci - i to rzeczywiście sprawiało wrażenie wielkiego finału. Niektórzy
                  dyplomaci i politycy mówią, że taka batalia jest potrzebna ze względu na
                  opinię publiczną. Wówczas łatwiej zaakceptować wyniki, które nigdy nikogo do
                  końca nie satysfakcjonują."

                  Ot i cała tajemnica "sukcesu" Millera i jego negocjatorów.


                  www.rzeczpospolita.pl/dodatki/naszaeu_030407/naszaeu_a_9.html


                  No i co?
    • Gość: jr Re: cla i f-15 IP: 203.129.132.* 24.04.03, 04:58
      f-15: na co polsce samoloty bojowe??? nie wazne czy f-15 czy inne lich ale ja
      pytam po co? jesli ktos mysli ze po to by sie bronic pytam przed kim? w gre
      wchodzi rosja, niemcy, turcja (jesli muzulmanie zdecyduja sie na holly war)...
      oczywiscie 48 maszyn nic tu nie zmieni bo nie mielibysmy szans. nie mysle aby
      bialorus, czechy czy szwecja chciala nas atakowac. tak wiec argument obronny
      chyba odpada. dla mnie jedynym wytlumaczeniem jest ze po to aby szkolic mlodych
      pilotow na nowych technologicznie maszynach. tu argument fizyka ze kadlub jest
      stary nie jest tak istotny jako ze istotniejsze wyposazenie elektroniczne.

      co do debaty przecinka (,) na temat obalania cel. masz racje ze wiele
      przedsiebiorstw na tym ucierpi ale mam pytanie: czy widzisz inne rozwiazanie?
      • Gość: , Tak jest inne rozwiazanie. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 05:53
        Wejscie do EEA. Tylko i wylacznie. Powiedziec tym skurwielom NIE i kontynuowac
        rozwoj gospodarczy w oparciu o unie. Nie wpuszcza nas na swoj rynek pracy?
        Trudno. C'est la vie. A w wojne celna z UE nie wierze. To prawie niemozliwe.
        Wariant samego EOGu jest nie do zaakceptowania dla SLD. Dlaczego? To inna
        sprawa. SLD bedzie nas ciagnac do Unii za wszelka cene. To kwestia ich zycia
        lub smierci.

        Zreszta jest kilka watkow na forum o Unii Europejskiej.
        Jeden gosc duzo na ten temat pisze. Robert_de_Molesme.

        Jedna wypowiedz:

        Alternatywa dla Polski poza Unia Europejska


        Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) - angielska nazwa European Economic Area: -
        uklad w ramach ktorego dobrodziejstwa Wspolnego Rynku (tzw. cztery wolnosci)
        obejmuja panstwa spoza Unii.

        Obowiazuje: 1. wolny przeplyw towarow przemyslowych, 2. wolny przeplyw
        kapitalu, 3. wolny przeplyw uslug i 4. wolny przeplyw sily roboczej. Ostatni -
        4 - punkt ma dla Polski znaczenie kluczowe, o ile bowiem w ramach Ukladu
        Stowarzyszeniowego Polske obejmuja juz pierwsze 3 wolnosci, o tyle jak dotad
        Polacy nie moga bez ograniczen podejmowac pracy w Unii Europejskiej.

        Do EOG naleza wszystkie panstwa Unii, Norwegia (dochod narodowy - PKB - taki
        jak Polska - ok. 170 mld USD wg. Banku Swiatowego), Islandia i Liechtenstein.

        Panstwa poza-Unijne nalezace do EOG zachowuja wlasna polityke rolna, i moga
        chronic wlasny rynek rolno-spozywczy (co pozwoliloby Polsce w sposob ewolucyjny
        transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob nie powodujacy kryzysu
        socjalnego na wsi).

        Nadto panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z funduszy
        strukturalnych. Sa powody by sadzic ze (w przypadku akcesji) saldo finansowe z
        Unia bedzie ujemne:

        1. zanizone sa koszty po stronie Polski (skladka to tylko jeden element, do
        tego trzeba doliczyc utrate wplywow ot chocby z cel (w stosunkach z krajami
        poza-unijnymi, w/g dzisiejszej Rzeczpospolitej: 1,6 mld zlotych), ktore dotad
        ida do polskiego budzetu a po akcesji poplyna do Brukseli, kosztow posrednich
        typu: doplaty z budzetu krajowego do projektow "unijnych" -w/g RzP - 4 - 5,6
        mld zl (generalna zasada: unia nie finansuje wiecej niz 80% projektu), kosztow
        dostosowania do prawa unijnego, kosztow zapomog dla bezrobotnych rolnikow dla
        ktorych "zabraklo" limitow produkcyjnych, etc.

        2. zawyzone obliczenia przychodow: Euroentuzjasci pisza: "Polska otrzyma" a
        powinno byc "Polska bedzie miala prawo wystepowac do Komisji Europejskiej o"
        pieniadze z funduszy strukturalnych. Dotychczasowe doswiadczenia z
        wykorzystaniem funduszy pomocowych sa takie ze Polska wykorzystuje nie wiecej
        niz 60% dostepnych srodkow (bo projekty sa zle sformulowane, bo brak pieniedzy
        na krajowy udzial finansowy w projekcie, bo przekraczane sa terminy,etc).

        Reasumujac: pieniadze, ktore w najblizszych 10 latach utopimy w Brukseli
        przeznaczone na restrukturyzacje rolnictwa w Polsce uczynilyby je
        najnowoczesniejszym i najekologiczniejszym rolnictwo w Europie.

        Panstwa poza-Unijne nalezace do Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie sa
        takze zwiazane tzw. Wspolna Polityka Zagraniczna i Bezpieczenstwa (tak zwany II
        filar Wspolnoty) i tzw. Wspolna Polityka Sprawiedliwosci i Spraw Wewnetrznych
        (III filar). O tym jaka farsa jest Wspolna polityka zagraniczna widac co dzien
        na przykladzie Iraku.

        Negatywna strona medalu pozostawania poza-unijnym czlonkiem EOG jest to, ze
        mozliwosc wplywania na legislacje dotyczaca Wspolnego Rynku jest ograniczona do
        konsultacji w ramach Wspolnego Komitetu EOG. Jest to o tyle malo istotne, ze
        normy dotyczacej Wspolnego Rynku sa ze swej natury normami technicznymi i
        Polska tak czy owak zgodzila sie je przyjac akceptujac w procesie akcesyjnym
        tzw. acquis communautaire.

        Dla jasnosci Uklad Schengen nie jest Ukladem "unijnym". To porozumienie do
        ktorego nie naleza niektore kraje Unii (np. Wielka Brytania) a naleza poza-
        Unijne panstwa EOG. Bedziecie mogli entuzjasci jezdzic po Elropie fte i wefte.

        Pozdrawiam

        RdM


        linki:

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4847147&a=4847289
        Zagrozenia wynikajace z akcesji

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3883412&a=4007615
        .... i jak ich uniknac....

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3883412&a=4007631
        • feezyk Islandia, Norwegia, Lichtenstein.... Polska? 24.04.03, 15:54
          Super koncepcja. Czy nie zastanowil Cie
          pewien ... kontrast zawarty w tym tytule?

          Jakby Polska miala 7 razy wyzszy PKB
          na glowe (po kursie wymiany), to
          UE bylaby nam potrzebna jak psu
          bat. Realia sa jednak zupelnie inne.

          Brak wewnetrzenego potencjalu rozwojowego
          az zieje z kazdego kata, czy to wies, czy
          miasto. Z kazdego rozowego, pasiastego czy
          zielonego krawatu z Wiejskiej az bije swiatlem
          rozumu i patriotyzmu...

          Zgadzam sie calkowicie, drogi ,, , ze
          wejscie do UE to bedzie bolesna operacja.
          Tylko, alternatywa byloby zostac druga
          Japonia... lub Rumunia. Dolary przeciw
          orzechom, ze pierwszy wariant Polsce
          nie grozi.

          Raport - odzwierciedla glownie to, ze
          naplyw inwestycji powinien byc wiekszy
          jesli Polska bedzie w UE. Za tym powinien
          isc wyzszy wzrost i nizsze bezrobocie.
          Kurs eurozloty zaklada aktywna postawe
          Banku Centralnego oraz szybka konwergencje.
          Raczej optymistyczne zalozenia.

          Pozdrawiam
          F.
          • Gość: MACIEJ Re: Islandia, Norwegia, Lichtenstein.... Polska? IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 16:03
            feezyk napisał:

            > Super koncepcja. Czy nie zastanowil Cie
            > pewien ... kontrast zawarty w tym tytule?
            >
            > Jakby Polska miala 7 razy wyzszy PKB
            > na glowe (po kursie wymiany), to
            > UE bylaby nam potrzebna jak psu
            > bat. Realia sa jednak zupelnie inne.
            >
            > Brak wewnetrzenego potencjalu rozwojowego
            > az zieje z kazdego kata, czy to wies, czy
            > miasto. Z kazdego rozowego, pasiastego czy
            > zielonego krawatu z Wiejskiej az bije swiatlem
            > rozumu i patriotyzmu...
            >
            > Zgadzam sie calkowicie, drogi ,, , ze
            > wejscie do UE to bedzie bolesna operacja.
            > Tylko, alternatywa byloby zostac druga
            > Japonia... lub Rumunia. Dolary przeciw
            > orzechom, ze pierwszy wariant Polsce
            > nie grozi.
            >
            > Raport - odzwierciedla glownie to, ze
            > naplyw inwestycji powinien byc wiekszy
            > jesli Polska bedzie w UE.

            Chodzi tu o naplyw inwestycji w ramach EU z Zachodu na Wschod,bo czesc
            inwestycji z Zachodniej EUropy juz teraz wynosi sie poza EU glownie do Chin i
            USA.
            Ze wzgledu na restrykcyjne przepisy EU,naplyw inwestycji spoza EU bedzie
            mniejszy.

            > Za tym powinien
            > isc wyzszy wzrost i nizsze bezrobocie.
            > Kurs eurozloty zaklada aktywna postawe
            > Banku Centralnego oraz szybka konwergencje.
            > Raczej optymistyczne zalozenia.
            >
            > Pozdrawiam
            > F.
    • Gość: BRvUngern-Sternber UniaEuropejska trumna dla,specow'od gospodarki!! IP: *.bg.am.lodz.pl 24.04.03, 16:01
      Nic tak nie demaskuje nedzy tzw. ,,polskich ekonomistow'' niz temat wejscia
      do UE.Bo rzeczywiscie sprawa jest prosta.Unia Europejska ma gospodarke ktora
      jest jawnym zaprzeczeniem wolnosci gospodarowania.Wszystko
      regulowane,koncesjonowane,kwotowane,odmierzane,kontyngentowane,normowane.Spraw
      a wydaje sie jasna.Taki system gospodarczy jest nonsensem i prowadzi do
      zastoju.Polska powinna sie trzymac od tego z daleka.Oczywistym jest ze
      ekonomisci powinni odradzac wstepowanie tam.A juz szczegolnie liberalni.A tu
      co?SZOK wszyscy liberalowie sa ZA:o))).Szczegolnie smieszne wrazenie robil
      Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha(Nie byle kogo Smitha a wiec w zamysle
      tworcow superhiperekstraliberalne) na pytanie :wstepowac do UE?
      Odpowiedzial :Jak najszybciej?-WYOBRAZACIE SOBIE ON ZWOLENNIK DZIKIEGO
      KAPITALIZMU.Jak to nazwac?To po prostu najlepszy przyklad skrajnego
      konformizmu ,,ekonomistow liberalnych'',ktorzy beda zachwalac jawnie
      szkodliwe zjawiska jak Balcerek,RPP,UE aby zdobyc dobra posade lub uzyskac
      fundusze.Wartosc porad takich ekspertow jest zerowa.Znajacym sie cos niecos
      na ekonomii nie musze tlumaczyc ze regulacje UE sa zabojcze dla
      gospodarki.Polske czeka tam stagnacja(chyba nie musze tlumaczyc o co
      chodzi).Jesli Polska ma sie rozwijac musi byc jak najmniej przeszkod
      biurokratycznych.Po prostu aby sie rozwijac Polska nie moze wchodzic do
      UE,ktora jest zaprzeczeniem sprawnej gospodarki.Tak powinien twierdzic kazdy
      rozsadny ekspert!!!Chyba nie trzeba tego uzasadniac to oczywiste.


      • Gość: MACIEJ WCHODZIMY DO EU NA WYRWE IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 16:25
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Nic tak nie demaskuje nedzy tzw. ,,polskich ekonomistow'' niz temat wejscia
        > do UE.Bo rzeczywiscie sprawa jest prosta.Unia Europejska ma gospodarke ktora
        > jest jawnym zaprzeczeniem wolnosci gospodarowania.Wszystko
        > regulowane,koncesjonowane,kwotowane,odmierzane,kontyngentowane,normowane.Spraw
        > a wydaje sie jasna.Taki system gospodarczy jest nonsensem i prowadzi do
        > zastoju.Polska powinna sie trzymac od tego z daleka.Oczywistym jest ze
        > ekonomisci powinni odradzac wstepowanie tam.A juz szczegolnie liberalni.A tu
        > co?SZOK wszyscy liberalowie sa ZA:o))).Szczegolnie smieszne wrazenie robil
        > Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha(Nie byle kogo Smitha a wiec w zamysle
        > tworcow superhiperekstraliberalne) na pytanie :wstepowac do UE?
        > Odpowiedzial :Jak najszybciej?-WYOBRAZACIE SOBIE ON ZWOLENNIK DZIKIEGO
        > KAPITALIZMU.Jak to nazwac?To po prostu najlepszy przyklad skrajnego
        > konformizmu ,,ekonomistow liberalnych'',ktorzy beda zachwalac jawnie
        > szkodliwe zjawiska jak Balcerek,RPP,UE aby zdobyc dobra posade lub uzyskac
        > fundusze.Wartosc porad takich ekspertow jest zerowa.Znajacym sie cos niecos
        > na ekonomii nie musze tlumaczyc ze regulacje UE sa zabojcze dla
        > gospodarki.Polske czeka tam stagnacja(chyba nie musze tlumaczyc o co
        > chodzi).Jesli Polska ma sie rozwijac musi byc jak najmniej przeszkod
        > biurokratycznych.Po prostu aby sie rozwijac Polska nie moze wchodzic do
        > UE,ktora jest zaprzeczeniem sprawnej gospodarki.Tak powinien twierdzic kazdy
        > rozsadny ekspert!!!Chyba nie trzeba tego uzasadniac to oczywiste.

        Wiadomo o co bryka.
        Polska wchodzi do EU zeby jeszcze cos wyrwac zanim EU padnie jak pies Pluto na
        cztery lapy i sie sama rozwiaze.
        Chodzi o to zeby wejsc tam jeszcze i naszarpac poki jest co do dzielenia,bo jak
        Fizyk pisze Polske nie stac na wlasna rozsadna polityke gospodarcza.

        • Gość: , Zludzenia. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.04.03, 17:12
          "Wiadomo o co bryka.
          Polska wchodzi do EU zeby jeszcze cos wyrwac zanim EU padnie jak pies Pluto na
          cztery lapy i sie sama rozwiaze.
          Chodzi o to zeby wejsc tam jeszcze i naszarpac poki jest co do dzielenia,bo jak
          Fizyk pisze Polske nie stac na wlasna rozsadna polityke gospodarcza."

          Tylko, ze to zludzenia sa. Nic nie wyrwa. Dostana po kieszeni a potem jeszcze w
          morde zbiora i bede mieli szanse siedziec cicho. Wiec Macieju, to pomylka jest.

          Zas Fizyk?
          Dziwie sie fizyk, ze takie poglady prezentujesz.
          No ale coz, fizyk z miasta - wsi nie widzial.
          Ksiegowej to sie jeszcze nie dziwie, ale fizyk?

          • feezyk Dlaczego??? 24.04.03, 23:38
            Przecinku, jak Cie szanuje, gdzie sa
            ARGUMENTY?

            Wies, tak czy inaczej, musi sie zmienic.
            Mozna przeczytac w raporcie BW,
            ze Polska ma transfery socjalne na
            poziomie Szwecji, w czym emerytury rolnicze
            nie stanowia najmniejszej pozycji.

            Rozwoj kraju nie moze byc budowany
            w oparciu o konserwowanie XIX wiecznych
            relacji na polskiej wsi. Patrzac na
            14 juz rok polskiej suwerennosci, widze
            ze UE jest koniecznie potrzebne, zeby
            zmodernizowac gospodarke, mowiac bardzo
            eufemistycznie. Wiem: "sami powinni".
            Tylko kto? Miller z Urbanem? Lepper z
            Kalinowskim? Kwasniewski z Kaczynskim?

            Pozdrawiam
            F.

            • Gość: , Wklejam kopie innego mojego postu. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.04.03, 03:49
              Krótko:

              W analizowanym okresie czasu 2004-2013 budżet Polski będzie płatnikiem netto
              przez cały wymieniony okres czasu.

              Najwyższe obciążenie przypada na lata 2008-2009.

              Czytaj Raport Natolin str. 46-48. wraz z załączonymi tabelami.

              Cytaty:
              "W sumie, członkostwo w UE oznaczać będzie „poświecenie się” budżetu państwa
              (jego koszt finansowy netto) po to, by samorządy, firmy produkcyjne i
              usługowe, gospodarstwa rolne, osoby i organizacje korzystające z wsparcia UE
              na rzecz rozwoju zasobów ludzkich mogły osiągać korzyści finansowe niemożliwe
              do uzyskania poza Unia Europejska."


              " Wysokie korzyści netto, które Polska może osiągać w średnim i długim
              okresie, nie są zagwarantowane traktatowo. Są to korzyści potencjalne,
              możliwe do uzyskania w pełnym wymiarze, jeśli polska administracja, za
              pośrednictwem której realizowane będą transfery środków, a także
              ostateczni beneficjenci (firmy, gospodarstwa rolne itd.) wykażą się wysokim
              stopniem sprawności w wykorzystywaniu oferowanych im szans."


              Pierwszy cytat:
              Wynika z niego wprost, ze fundusze będą poświęcane na rzecz przedsięwzięć
              niechcianych - niechcianych z rynkowego punktu widzenia. To oznacza
              rezygnacje z tworzenia stałych miejsc pracy w nowych biznesach i wspieranie
              przedsiębiorczości na rzecz inwestycji strukturalnych np. w ochronę
              środowiska, nieprzynoszącą korzyści finansowych, a jedynie ogólnospołeczne.

              Przypomnę równocześnie wypowiedź prof. Orłowskiego:

              "Pytanie:
              -Co jeszcze przesądza o prognozowanym sukcesie polskiej gospodarki po wejściu
              do Unii? Unijne transfery, fundusze strukturalne?

              - Uczciwie powiem, że wcale nie uważam, by fundusze strukturalne miały
              kluczowe znaczenie dla wzrostu PKB. Kluczowy jest ruch prywatnego kapitału.
              Fundusze strukturalne to sposób na inwestycje, których sektor prywatny nie
              chce poczynić, a budżet publiczny nie jest w stanie. Ale to nie jest sposób
              na finansowanie wzrostu.

              To przede wszystkim zachowanie kapitału prywatnego decyduje o różnicy między
              scenariuszami. Jeżeli miałbym wymienić jeden decydujący czynnik, który
              przesądzi o sukcesie integracji z Unią, to wskazałbym zagraniczne inwestycje."

              Mój komentarz:

              Jeżeli na świecie zaistnieje kryzys i pogłębi się, to nie będzie ani
              inwestycji zagranicznych ani kapitałów prywatnych a założona średnia stopa
              wzrostu PKB przez ostatnie raporty pozostanie jedynie w formie fikcji
              literackiej. Bo o inwestycjach prywatnych decyduje opłacalność a nie Unia.
              A więc przede wszystkim podatki.

              Nigdzie nie widziałem szacunku ewentualnych strat przewidzianych możliwymi
              roszczeniami prywatnych osób pochodzenia niemieckiego.

              Rozdział pt. „Polski system prawny w perspektywie członkostwa w UE – straty i
              korzyści” traktuje te tematy bardzo pobieżnie. O roszczeniach niemieckich
              wobec polskiego budżetu milczy.

              Ogólnie raport jest bardzo długi, zapoznanie się z nim jest według mnie
              absolutnym obowiązkiem każdego świadomego obywatela, niestety wnioski z
              pobieżnego zapoznania się z tym raportem, oraz doświadczenie wynikające z
              obserwacji gospodarki wschodnich landów niemieckich pozwalają sądzić, ze to
              się nam NIE OPŁACA.

              Ale ocenę pozostawiam Wam, po prostu przejrzyjcie ten raport i odpowiedzcie
              sobie przed samym sobą czy wierzycie w rozwój sytuacji ekonomicznej
              przewidywany przez autorów raportu. Bo ja nie wierze.
            • Gość: , Re: Dlaczego??? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.04.03, 04:10
              Gospodarke, fizyku, zreformuje sam rynek.

              Upadek mozliwosci finansowania zbednych segmentow gospodarki wynika wprost z
              katastrofalnej struktury finansow publicznych.

              Ograniczanie wydatkow przez firmy oznacza przede wszystkim przechodzenie w
              szara strefe i rzad bedzie MUSIAL cos z tym zrobic.
              Obnizenie stawki Cit do 10% moze pomoc pod warunkiem, ze na swiecie nie bedzie
              zadnej katastrofy, jak np. nuklearny atak Korei polnocnej na poludniowa.

              Wszystkie argumenty masz Fizyk w tym watku.
              Najpierw tworzyc podstawy pod normalne funkcjonowanie panstwa a potem wejscie
              do unii. Niedoceniacie znaczenia szoku na rynku pracy w swietle mozliwych zmian
              rownowagi podaz/popyt i ew. deflacji.

              Ja uwazam to zjawisko za najwazniejsze, ale nielatwe do przeliczenia.
              Poniewaz jestem pesymista co do rozwoju sytuacji, wiec traktujcie moja opinie
              za pewnego rodzaju skrajnosc. Poniewaz zas ostatnio nie mam zbyt wiele czasu
              wiec musze sie na kilka dni wylaczyc. Zostawiam wiec Was z ta zaba.
              Pozdrawiam.
              Na koniec optymistycznie: NIE dla UE.
              (Innej drogi nie ma... bo Bialorus.)

          • Gość: MACIEJ Re: Zludzenia. IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.03, 05:30
            Gość portalu: , napisał(a):

            > "Wiadomo o co bryka.
            > Polska wchodzi do EU zeby jeszcze cos wyrwac zanim EU padnie jak pies Pluto
            na cztery lapy i sie sama rozwiaze.
            > Chodzi o to zeby wejsc tam jeszcze i naszarpac poki jest co do dzielenia,bo
            jak
            > Fizyk pisze Polske nie stac na wlasna rozsadna polityke gospodarcza."
            >
            > Tylko, ze to zludzenia sa. Nic nie wyrwa. Dostana po kieszeni a potem jeszcze
            w morde zbiora i bede mieli szanse siedziec cicho. Wiec Macieju, to pomylka
            jest.

            Ja tez tak to widze,szczegolnie ze lokomotywa stanela w miejscu i teraz bedzie:
            "Ratuj sie kto moze".
            Inwestycje beda w infrastrukture a inwestycje w produkcje juz ida z Niemiec do
            Stanow.


            > Zas Fizyk?
            > Dziwie sie fizyk, ze takie poglady prezentujesz.
            > No ale coz, fizyk z miasta - wsi nie widzial.
            > Ksiegowej to sie jeszcze nie dziwie, ale fizyk?

            Ja o ksiegowa bym sie nie przejmowal.
            Ona uroda i poczuciem humoru zapewni sobie lepsze zycie niz niejeden naukowiec.
            • Gość: , I jeszcze jeden argument przeciw. Slyszeliscie? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.04.03, 06:00
              A wkleje Wam jeszcze to, co mi tam:

              "Czy Polsce grozi wyłączenie ze wspólnego handlu w ramach UE?

              Roman Giertych

              Roman Giertych z Ligi Polskich Rodzin po raz kolejny wezwał premiera Leszka
              Millera, by wycofał polską delegację z udziału w szczycie w Atenach i nie
              podpisywał Traktatu Akcesyjnego. Giertych podkreślił na poniedziałkowej
              konferencji prasowej we Wrocławiu, że powodem takiego apelu są zapisy Traktatu.

              Traktat Akcesyjny ma zostać podpisany w środę w Atenach.

              Zdaniem polityka LPR, z treści 43 deklaracji Traktatu wynika, że Unia
              Europejska zastrzega sobie, iż może Polskę wyłączyć ze wspólnego handlu w
              ramach UE.

              "Może się okazać, że po wejściu do UE Polska będzie mogła eksportować towary
              wyłącznie do krajów, które do Unii nie należą" - uważa poseł LPR.

              Według niego, może się okazać, że "Polska wejdzie do UE w sensie politycznym, a
              w gospodarczym będzie z Unii wyłączona".

              "To jest pułapka kontraktowa, którą zwykle stosują duże firmy wobec małych
              przedsiębiorstw. Tę pułapkę zastosowano wobec nas w końcowych zapisach Traktatu
              Akcesyjnego. Towary wysyłane przez Polskę do krajów UE mogą być monitorowane. A
              to oznacza, że eksport może zostać powstrzymany lub nawet zakazany" - uważa
              Giertych.

              Zdaniem posła LPR, fakt, że nikt nie poinformował opinii publicznej o tym
              zapisie to "prawdziwy skandal".

              Deklaracja nr 43 znajduje się na końcu Traktatu Akcesyjnego.

              Nieujawnienie jej zapisów przez polskich negocjatorów Giertych
              nazwał "łajdactwem politycznym".

              PAP"


              Macie jeszcze jakies pytania?
              Bo ja nie mam zadnych.
              Jedyne co EWENTUALNIE mozna zrobic w przypadku prob zastosowania w/w przepisu
              przez UE, mozna probowac traktat z Maastricht zerwac lub probowac uniewaznic.
              Jednakze zasada pacta sunt servanda moze nam takie dzialanie uniemozliwiac,
              moglibysmy nawet probowac wdrazac argumentacje, ze Traktat byl jednostronnie
              podstepny, jednakze w swietle chociazby publicznych opinii w tym np. moich,
              (he he he) udowodnienie takiego podstepu nie bedzie sprawa prosta, wot
              podpisanie niekorzystnej umowy miedzynarodowej i jedynie czekanie na zmilowanie
              panskie lub nowa konstytucje z zapisami o wyjsciu z UE mogloby Polske uratowac.
              Tymczasem najwazniejszy w biznesie jest czas, a wedlug mnie 3 lata "pobytu"
              w Unii wystarcza w zupelnosci zeby wykonczyc 60% miejsc pracy, ktore jeszcze w
              Polsce sa. To tyle.

              Wiem, ze trudno jest przekonac Fizyka, znam to juz z dyskusji tutaj,
              ale czasem naprawde trzeba zmienic zdanie, bo mozna zbankrutowac.

              Pa.
              • Gość: BrvUngern-Sternber Dzieki(bez tekstu) IP: *.bg.am.lodz.pl 25.04.03, 16:17
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: WCHODZIMY DO EU NA WYRWE IP: *.bg.am.lodz.pl 28.04.03, 16:41

          > Wiadomo o co bryka.
          > Polska wchodzi do EU zeby jeszcze cos wyrwac zanim EU padnie jak pies Pluto
          na
          > cztery lapy i sie sama rozwiaze.
          > Chodzi o to zeby wejsc tam jeszcze i naszarpac poki jest co do dzielenia,bo
          jak
          >
          > Fizyk pisze Polske nie stac na wlasna rozsadna polityke gospodarcza.

          No i to mnie zaskoczylo.Do tej pory tak rozsadnie pisal a teraz taki wyskok z
          ta UE.Co jak co ale to ze UE jest szkodliwa dla gospodarki przyzna kazdy
          rozsadny ekonomista.Feezyk nie zalamuj ludzi...
          • Gość: , to napisal Maciej a nie Feezyk IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.04.03, 17:41
            Ale Maciek ma dacze nad potomakiem, i w glowie wykres Nasdaq.
            Nie wie, ze Unia wlasnie prywatyzuje polskie urzedy skarbowe, i robi to
            metoda "na emisje" czyli obiecujac pokrycie pewnych "programow" w zamian za
            czysty zywy cash podatnika. A to, ze moga sie zmienic warunki, budzet itp. to
            sie tego Polsce glosno nie mowi bo po co? Na tym polega interes.

            Prozno byloby wnioskowac, ze afera Rywina kogokolwiek, czegokolwiek nauczyla.
            Wiec:

            "Nie wszystko zloto co sie swieci!"
            • Gość: , do gory jedziemy z tym koksem, IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 29.04.03, 00:35
              Ale temat padl.

              Panowie, hop, hop.
              To jest forum publiczne!

              Nie ma tutaj naprawde nikogo kto odwazylby sie zaprzeczyc postawionej tezie o
              tym postreferendalnym bezrobociu?!

              Nie wierze, ze nie ma tutaj nikogo, kto do tego raportu Natolin nie przylozyl
              reki! To bylo tylu naukowcow. Macie tam na uczelniach internet i wielu z was
              tutaj zaglada.

              Co sie dzieje?! Kto zaprzeczy?

              Czyli to jest PRAWDA?!



              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: do gory jedziemy z tym koksem, IP: *.bg.am.lodz.pl 05.05.03, 14:47
                Z tymi uczelniami to nie zartuj.Akurat nie ja.Co do wzrostu bezrobocia to jest
                oczywiste.normalny proces integracji(kazdy) prowadzi do restrukturyzacji
                gospodarki.A restrukturyzacja=zwolnienia.To oczywiste.Zwolnienia=bezrobocie.To
                sa zelazne prawa ekonomii.Nic dziwnego ze w kazdym kraju laczacym sie z UE
                wzrastalo bezrobocie.
    • Gość: ted Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 19:06
      Gość portalu: marek napisał(a):

      > Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE
      > tak zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu.
      >
      > Im wiecej dowiaduje sie o samym traktacie tym mniej we mnie
      > Unijnego entuzjazmu.
      >
      > Dzis dowiedzialem sie, ze:
      >
      > 1. Bruksela bedzie mogla ograniczyc dostep polskich produktow do
      > Unii (paragraf 43). Czy nie jest to zaprzeczenie idei wolnego handlu?



      Ten paragraf zastosowano juz w stosunku do Angli gdy panowała tam pryszczyca.
      Kupowałbyś zakażone mięso????



      > 2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
      > polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)

      Tak wygląda ten świat. Towar musi być bezpieczny zdrowotnie i nazwijmy to
      mechanicznie. Nie mozna produkowac art zawierających np benzopiren-bardzo
      silnie rakotwórczy (pamietasz afere z wykryciem tej substancji w miesie).
      Urządzenie musi spełniac odpowiednie kryteria - przykład z PRLu- buty których
      80-90% rozklejało sie. Przykładów tysiące. Czasy bez powrotu itp




      > 3. Bruksela bardzo wysoko stawia poprzeczke dla producentow
      > zywnosci (przetwornie mleka, rzeznie, itd.) Wiekszosc polskich
      > przetworcow nie spelnia tych norm, a koszty zaspokojenia tych wymagan
      > sa bardzo wysokie.

      Nie do końca masz racje możliwościami polskich producentów. W miejscowości
      gdzie mieszkam 15 tys są 2 masarnie. Jedna juz spełnia normy unijne, druga jest
      własnie w trakcie remontu.Zyskamy tylko my, konsumenci jedząc pewniejsze mięso
      (tak gwoli scisłości i w tych starych msarniach wyroby były bardzo higieniczbe
      i smaczne).

      > 4. Aby uzbierac na skladke do budzetu Unijnego, program naprawy
      > finansow Kolodki zwieksza de facto obciazenia podatkowe (takie sa
      > analizy, miedzyinnymi ekspertow PO)


      Państwo nie ma możliwiści zarabiania pieniędzy, jak to było za czasów PRL.
      Jedyny jej dochód to podatki. Zgadza sie ze straszne zwłszcza VAT, ale nie
      jestem ekonomistą mającym wgląd w skali państwa wiec brak komentarza

      >
      > 5. Realna mozliwosc odzyskania pieniedzy z budzetu Unii nie
      > przekracza okolo 40% gwarantowanych nam sum, ze wzgledu na bardzo
      > skomplikowane procedury skladania wnioskow oraz nieprzygotowanie
      > polskich podmiotow do konsumpcji funduszy strukturalnych (w
      > przeszlosci wykorzystywalismy okolo 30% przyznanych funduszy) Takze
      > skladka jest realna, a fundusze wirtualne - na to podobno liczy Bruksela
      > - dzieki temu juz w UE bedziemy de facto najbiedniejszym platnikiem
      > netto (taka opinie slyszalem dzis w radiu)

      To,że nie umiemy kożystać z możliwości to tylko świadczy o naszym
      zorganizowaniu a nie o mankamentach UNI. Pieniądze sa, ale nie tak jak do tej
      pory byle co wymyślimy, bez analizy, możliwości ale z pomysłami. Same checi nie
      wystarcza
      Zawsze denerwowała mnie radosna twórczośc np radnych zmieniających nazwy ulic,
      do niczego nie służace a związane z ogromnymi kosztami. Nowe pieczatki,
      foldery, zmiany w dokumentach, itp. Naszym kosztem radosna twórczośc. To tylko
      malutki przykład o durzych nie pisze bo mozna dostać zawału

      ted
      • Gość: MACIEJ Gospodarka, a Unia Europejska? KONKRETY PROSZE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.03, 19:46
        Gość portalu: ted napisał(a):

        > Gość portalu: marek napisał(a):
        >
        > > Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE
        > > tak zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu.
        > >
        > > Im wiecej dowiaduje sie o samym traktacie tym mniej we mnie
        > > Unijnego entuzjazmu.
        > >
        > > Dzis dowiedzialem sie, ze:
        > >
        > > 1. Bruksela bedzie mogla ograniczyc dostep polskich produktow do
        > > Unii (paragraf 43). Czy nie jest to zaprzeczenie idei wolnego handlu?
        >
        >
        >
        > Ten paragraf zastosowano juz w stosunku do Angli gdy panowała tam pryszczyca.
        > Kupowałbyś zakażone mięso????
        >
        >
        >
        > > 2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
        > > polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)
        >
        > Tak wygląda ten świat. Towar musi być bezpieczny zdrowotnie i nazwijmy to
        > mechanicznie. Nie mozna produkowac art zawierających np benzopiren-bardzo
        > silnie rakotwórczy (pamietasz afere z wykryciem tej substancji w miesie).
        > Urządzenie musi spełniac odpowiednie kryteria - przykład z PRLu- buty których
        > 80-90% rozklejało sie. Przykładów tysiące. Czasy bez powrotu itp
        >
        >
        >
        >
        > > 3. Bruksela bardzo wysoko stawia poprzeczke dla producentow
        > > zywnosci (przetwornie mleka, rzeznie, itd.) Wiekszosc polskich
        > > przetworcow nie spelnia tych norm, a koszty zaspokojenia tych wymagan
        > > sa bardzo wysokie.
        >
        > Nie do końca masz racje możliwościami polskich producentów. W miejscowości
        > gdzie mieszkam 15 tys są 2 masarnie. Jedna juz spełnia normy unijne, druga
        jest
        >
        > własnie w trakcie remontu.Zyskamy tylko my, konsumenci jedząc pewniejsze mięso
        > (tak gwoli scisłości i w tych starych msarniach wyroby były bardzo
        higieniczbe
        > i smaczne).
        >
        > > 4. Aby uzbierac na skladke do budzetu Unijnego, program naprawy
        > > finansow Kolodki zwieksza de facto obciazenia podatkowe (takie sa
        > > analizy, miedzyinnymi ekspertow PO)
        >
        >
        > Państwo nie ma możliwiści zarabiania pieniędzy, jak to było za czasów PRL.
        > Jedyny jej dochód to podatki. Zgadza sie ze straszne zwłszcza VAT, ale nie
        > jestem ekonomistą mającym wgląd w skali państwa wiec brak komentarza

        BARDZO ZGRABNIE WYBRNALES Z NAJWAZNIEJSZEGO PYTANIA.
        SLYSZALEM,ZE W POLSCE WSZYSCY SA EKONOMISTAMI.
        PRZECIEZ CALA POMOC EU OPIERA SIE NA DOPLATACH DO PRZEDSIEBWZIEC NA KTORE
        WLASNY BUDZET JEST W STANIE WYLOZYC PIENIADZE.
        WIEC TU BARDZO WYGODNE JEST:NO COMMENT.


        > > 5. Realna mozliwosc odzyskania pieniedzy z budzetu Unii nie
        > > przekracza okolo 40% gwarantowanych nam sum, ze wzgledu na bardzo
        > > skomplikowane procedury skladania wnioskow oraz nieprzygotowanie
        > > polskich podmiotow do konsumpcji funduszy strukturalnych (w
        > > przeszlosci wykorzystywalismy okolo 30% przyznanych funduszy) Takze
        > > skladka jest realna, a fundusze wirtualne - na to podobno liczy Bruksela
        > > - dzieki temu juz w UE bedziemy de facto najbiedniejszym platnikiem
        > > netto (taka opinie slyszalem dzis w radiu)
        >
        > To,że nie umiemy kożystać z możliwości to tylko świadczy o naszym
        > zorganizowaniu a nie o mankamentach UNI. Pieniądze sa, ale nie tak jak do tej
        > pory byle co wymyślimy, bez analizy, możliwości ale z pomysłami. Same checi
        nie
        >
        > wystarcza
        > Zawsze denerwowała mnie radosna twórczośc np radnych zmieniających nazwy
        ulic,
        > do niczego nie służace a związane z ogromnymi kosztami. Nowe pieczatki,
        > foldery, zmiany w dokumentach, itp. Naszym kosztem radosna twórczośc. To
        tylko
        > malutki przykład o durzych nie pisze bo mozna dostać zawału
        >
        > ted
    • Gość: , A toscie sie nadyskutowali!! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 04:22
      "Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE tak
      zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu."

      Temat widze jest odwrotnie proporcjonalnie popularny do reklamy w telewizji
      panstwowej.

      Glosujcie sobie na tak, TAK TAK.

      A potem, lamenty beda takie, ze az do Ameryki bedzie je slychac.

      W Polsce jest 38,000,000 ludzi. I ci ludzie w wiekszosci, nie maja internetu.
      Nie maja samochodu. Nie maja telewizji kablowej.
      A nawet czesto i gesto nie maja telefonu, choc na szczescie to wiekszosc ma.
      Choc drogi, ale do sasiada mozna zadzwonic. Jak nie ma burzy. Koszt polaczenia
      10 centow. Tanio. Tyle ile kosztuje mnie 4 minuty polaczenia z Polska.
      Przez 9 stref czasowych. Zdaje sie, ze mozna za to gadac nawet jeden impuls.
      Nie wiem czy dobrze pamietam. To chyba jest 3 minuty. Tak?
      Wot silna zlotowka. Powracajac do tematu:

      I teraz te masy ludzi w czesci beda sie musialy zaczac przemieszczac.

      Macie tyle miejsca na trawnikach w Warszawie???? Albo w Krakowie?

      Bo my tu w LA i San Francisco mamy. Tylko miejsce jest dla SWOICH.
      Z NY bezdomnych pogonil MACIEJ i teraz ja mam tu bumow zatrzesienie.
      Chyba bede musial tutaj sciagnac Macieja. Trzeba ich pogonic z powrotem.

      Teraz Polska wejdzie do Leuropy i bedzie trzeba porzadkowac trawniki na
      przyjecie pierwszych bezdomnych.

      Jak to jest chlopaki w Polsce z liczba NIEZATRUDNINYCH 59%????
      - to dane komisji tej, no, europejskiej. He he he.

      Tak, Tak, - to glupoty znak.

      Znalazlem tez taka instrukcje w internecie. Bardzo fajna lektura:

      "Scisle tajne INSTRUKCJA NK/003/47"

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5804395
      Pa.
      • Gość: nikt Re: A toscie sie nadyskutowali!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 07:51
        ja sobie pozwole napisac tylko dwa zdania

        nie ma co liczyc powierzchni trawnikow w zwiazku z wedrowka ludow bezdomnych i
        ich kursem na krakow z tej przyczyny iz ludzie ci nie maja czesto pieniedzy na
        autobus z Gnojnik Wielkich do Dolnych a co dopiero z Gnojnik Wielkich do
        Krakowa juz nie mowiac o wedrowce z Gnojnik Wielkich do LA
        tak wiec ludzie ci zostana tam gdzie sa w znakomitej wiekszosci

        ta stopa bezrobocia na poziomie 59% wyliczona przez kom.Eu to nic nowego,
        2 lata temu juz wiedzielismy o tym , osobiscie widzialam cos ok 40 % z
        zalizceniem tam "zatrudnionych w rolnictwie" czyli naszych rolnikow
        i widzielismy tez inne ciekawe wskazniki , nie wiem czy juz to bylo obmawiane
        tutaj gdyz ja tu grasuje od niedawna ale np.
        zatrudnienie w rolnictwie
        polska 27%
        estonia 9%
        czechy 4,1%
        stad ten wskaznik taki duzy sie zrobil
        nic nowego dla nas zyjacych w polsce

        • Gość: , Re: A toscie sie nadyskutowali!! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 08:23
          Oj oj oj.
          Dziecko postanowilo wyrazic swoja opinie...
          A co sie stalo?
          Poranny kac?

          Ja tu grasuje od kilku tygodni a juz uslyszalem fajne opinie o np. takim
          trzesacym sie gosciu z Watykanu. I pampersach.

          To ja juz nie wiem, o czym tam pod Wawelem sie plotkuje?

          A liczby, ktore nam pani raczyla podac, jedynie dowodza slusznosci tezy o
          przeroscie sily roboczej na wsi. I wiekszym niz normalnie wplywie na rynek.
          Tylko jedna poprawka.
          Nie mowilismy o bezrobociu tylko o liczbie niezatrudnionych. To roznica prawda?
          59% z ogolnej liczby w wieku produkcyjnym. Czy jakos tak.

          Ale po co ja to mowie?
          Sam ze soba bede gadal?
          Ide po trzecie piwo.
          Jak bedzie na TAK w tym prareferendum to sie z zalu schleje.

          • Gość: nikt Re: A toscie sie nadyskutowali!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 09:45
            bezrobocie czy tam stopa niezatrudnionych czy zatrudnionych, czy ja juz ze
            swoim rozumkiem nie moge nic napisac?

            ale z pierwszym zdaniem sie zgodziles skoro nie zawetowales

            Czy ty Przecinku nie mozesz oddzielic gruba kreska pewnych spraw jak to zrobil
            Feezyk?
            ale poprawiaj mnie, to uczy, ja sie nie obrazam ani nie pije w ogole

            • Gość: , nie mozna tolerowac pewnych zachowan. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 17:57
              "czy ja juz ze swoim rozumkiem nie moge nic napisac?"

              A ty nie jestes glupie babsko. Wiec nie ma usprawiedliwienia.
              Gruba krecha jest dla debili. Bo nie ma z nimi gadki. Kladzie sie ich spac.
              Po robocie. Dla bardzo rozluznionych gosci, proponuje w wolnym czasie kilka
              przemyslen na temat kursu zlotego. Z perspektywy ostatnich 12 lat w RP.
              I wplywie kursu waluty na zyskownosc zarowno eksportu jak i sprzedazy
              wewnetrznej. Moja uwaga: Polscy przedsiebiorcy sa genialni. Dzialaja wbrew
              otoczeniu, konkurencji, inflacji, rzadowi, US, ZUSowi i jeszcze maja wyniki.
              Niesamowite. No to zapraszam do USA. Podboj bedzie prosty.

              Panow, Fizyka, Biologa, herDarka, Pawla z tej spolki gieldowej, idealistycznych
              obroncow pracy (Apolokrida i Dartha), i innych prosze o mobilizacje
              intelektualna w swietle raportu Natolin.

              Moje zdanie jest proste. To nieprawda.

              A wy mozecie je obalic.
            • Gość: , RE do gwiazdy szukajacej milionerow IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 20:50
              i majacej osoby piszace na listach dyskusyjnych w glebokim powazaniu.

              "czy ja juz ze swoim rozumkiem 2":

              Wobec tego prosze o zrobienie jednej malej pracy.
              Poszukanie informacji na temat wykorzystania "funduszy".

              Podstawa napisania raportu Natolin jest potrzeba wykazania KOLOSALNEJ
              oplacalnosci zjednoczeniowej.

              Oplacalnosc ta opiera sie na pokazaniu bilansu przeplywow finansowych pomiedzy
              gospodarkami i uwypuklenia dodatniego strumienia netto.

              Pokazuje sie PIENIADZE, ale nie typ inwestycji i analize korzysci
              dlugoterminowych. Odnosze wrazenie, (prywatnie moje zdanie) ze te korzysci beda
              trwac dopoty, dopoki kasa bedzie wplywac tak jak zaplanowano, ALE:

              - Przed nami budzet unijny. A jest on wedlug mnie wielka niewiadoma.
              I ten strumyk moze sie urwac.

              - Struktura "funduszy" i programy pomocowe sa tak zaplanowane, aby nasza
              gospodarka musiala uzalezniac sie od niemieckiej.

              Dowod: konstrukcja przepisow o technologii w ochronie srodowiska, konstrukcja
              funduszu Sapard, i innych, fundusze celowe. Itp.

              Korzysci inwestycyjne w tzw. technologie sa procentowo w stosunku do skladki
              iluzorczne. Zwlaszcza jezeli wezmiemy pod uwage mozliwe straty podatkowe.
              (Moja prywatna opinia, jezeli macie Panstwo inne zdanie to zapraszam, bede sie
              cieszyl z kazdej konstruktywnej krytyki, przeciez jestesmy przyzwyczajeni do
              popelniania bledow, to nic takiego, kazdy ma prawo sie pomylic, nawet wladza.)

              Pozostale argumenty za lub przeciw moga byc rozpatrywane tak jak w raporcie pod
              warunkiem, ze nie zapomnimy o niebezpieczenstwie przejscie obszaru ziem
              odzyskanych w obreb rozliczen podatkowych w niemczech.

              Bo wtedy budzet zostaje ze skladkami. A dochody spadaja wedlug mojej swobodnej
              oceny (czyli pi razy drzwi) o 40%. I macie Panstwo fajna zabe do przelkniecia.

              Nie mam zadnych zastrzezen co do wypowiadania zdania przez osoby posiadajace
              obszerna wiedze podatkowa w Polsce, kazdy glos jest cenny, zwlaszcza jezeli
              jest wypowiadany przez fachowca. Mamy demokracje. Wiec zapraszam do wypowiedzi.

      • feezyk Powoli... 27.04.03, 17:33
        Zastanawia sie. Wazy sie racje i slowa.
        Troche to jeszcze potrwa.

        Na bieza,co, to moge jedynie napisac, ze
        o ile UE jest dla Polakow:
        niewiadoma,/wyzwaniem/zagrozeniem/szansa, ,
        to III RP poza UE jest niestety WIADOMA,.

        Instrukcja Bieruta - bardzo zajmujaca
        lektura, ale nie jest realizowana w
        dzisiejszych czasach.

        Pozdro
        F.



        • Gość: , Re: Powoli... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 17:47
          "Zastanawia sie. Wazy sie racje i slowa.
          Troche to jeszcze potrwa."

          Bardzo dziekuje, Fizyk.
          Jestes gosc!

          • Gość: MACIEJ Re: Powoli... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.03, 18:20
            A Mighty Ducks gonia na czysto Dallas jak Detroit.
            • Gość: , Re: Powoli... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 18:21
              Wpyte - ze ja cos rozumiem!
              • Gość: MACIEJ Re: Powoli... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.03, 19:01
                Gość portalu: , napisał(a):

                > Wpyte - ze ja cos rozumiem!

                Chyba ogladasz NHL PLAYOFFS !

                Rozumiem,ze w Szwecji hockey nie jest popularny i Fizyk na ten temat sie nie
                wypowiada,ale koniec kwietnia i maj to jest to na co sie czekalo caly rok.
                • Gość: , Nie ogladam. AA 43/03 - AK/DK/pl 45 IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 19:24
                  Telewizja dle mnie nie istnieje. Wystarczajaco mecze sobie wzrok codziennym
                  siedzeniem przed komputerem. Wiec niejako jestem do tylu.

                  Zalaczam te slynna deklaracje 43.:


                  cyt:
                  "AA 43/03 - AK/DK/pl 45
                  43. DEKLARACJA

                  KOMISJI WSPÓLNOT EUROPEJSKICH W SPRAWIE OGÓLNEJ KLAUZULI OCHRONNEJ, KLAUZULI
                  OCHRONNEJ W ZAKRESIE RYNKU WEWNĘTRZNEGO I KLAUZULI OCHRONNEJ W ZAKRESIE WYMIARU
                  SPRAWIEDLIWOŚCI I SPRAW WEWNĘTRZNYCH
                  Przed podjęciem decyzji zastosowaniu klauzul ochronnych w zakresie rynku
                  wewnętrznego, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, Komisja Wspólnot
                  Europejskich wysłucha opinii i stanowisk Państw Członkowskich, które będą
                  bezpośrednio dotknięte tym środkiem i należycie weźmie pod uwagę te opinie i
                  stanowiska.
                  AC 529/5/03 REV 5
                  Ogólna klauzula ochronna obejmuje również rolnictwo. Może ona być użyta, gdy w
                  szczególnym sektorze rolnym pojawią się trudności, które są poważne i mogą się
                  utrzymywać, lub które mogą doprowadzić do poważnego pogorszenia sytuacji
                  gospodarczej na danym obszarze. Biorąc pod uwagę specyficzne problemy sektora
                  rolnictwa w Polsce, środki podejmowane przez Komisję w celu zapobieżenia
                  zakłóceniom na rynku na mocy ogólnej klauzuli ochronnej mogą zawierać
                  system monitorowania handlu między Polską a innymi Państwami Członkowskimi."

                  Czy sa do tego jeszcze jakies inne przepisy??
                  Jest tam jakis milosnik czytelnictwa traktatowego?

                  Co to jest to AC 529/5/03 REV 5?
                  Panowie?
                  Halo?
                  • Gość: , poprawka. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 19:28
                    AC 529/5/03 REV 5, juz widze swoj blad, to przekopiowalo sie przypadkiem.
                    Ale pytanie i tak moze pozostac. A co tam.
                    • Gość: MACIEJ DOBRALISCIE SIE JAK W KORCU MAKU IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.03, 23:37
                      Widze przecinek,ze lepszej baby jak laf to nigdy nie znajdziesz.
                      Reagujesz na nia z wielkimi emocjami.
                      Oboje nie ogladacie TV.
                      Mysle ,ze bez trudu zaciagnalbys ja do kosciola i nauczyl klekac przed soba.
                      • Gość: , Re: DOBRALISCIE SIE JAK W KORCU MAKU IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 29.04.03, 06:00
                        spada ten watek i spada, ja juz cierpliwosc trace. Dawniej jak cos czlek
                        powiedzial kontrowersyjnego to od razu go Darr.Darki obsiadaly i rownaly z
                        parapetem.

                        A tu sie gada o priorytetach, narazajac sie na uwagi (trafne zreszta) Macieja.

                        Drapieznik uciekla, pod wizja jakiejs totalnej krytyki, ktorej mogloby
                        faktycznie nie byc. Faktycznie, nie ma tu zadnych lebskich bab, oprocz niej.
                        Tylko jakos skreca mnie, bo jak ktos w realu zapoda cos nie tak, to mozna dac w
                        ryj, a tu nie. I to jest bardzo frustrujace. Reszta bab to siedzi na forum
                        psychologia i analizuje swoje porazki malzenskie. Nie zastanawialem sie nad tym
                        wczesniej. Pani z wiedza na temat weksli, podatkow, przepisow. Hmm. ciekawe.
                        Z Krakowa. Hmm. I jeszcze mowi, ze ma maly rozumek. Prosze prosze. Bardzo
                        ciekawe. H.getz tez sie na nia wsciekl. Ale on to ja nie wiem o co.

                        Oj Maciej. Te czasy to nie dla nas. My z tego calego Amerykanskiego zadupia
                        musimy na dlugie urlopy jezdzic.
                        • Gość: drapieżnik Re: DOBRALISCIE SIE JAK W KORCU MAKU IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 20:24
                          Gość portalu: , napisał(a):

                          > spada ten watek i spada, ja juz cierpliwosc trace. Dawniej jak cos czlek
                          > powiedzial kontrowersyjnego to od razu go Darr.Darki obsiadaly i rownaly z
                          > parapetem.
                          >
                          > A tu sie gada o priorytetach, narazajac sie na uwagi (trafne zreszta) Macieja

                          a Ty to juz mu bez wazeliny wlazisz...

                          >
                          > Drapieznik uciekla, pod wizja jakiejs totalnej krytyki, ktorej mogloby
                          > faktycznie nie byc. Faktycznie, nie ma tu zadnych lebskich bab, oprocz niej.

                          ee , ja to nie, jest taka gabrielacasey, nawet mialam jej watek osobny poswiecic
                          lebska babka to ona jest dopiero
                          obgadala wszelkie mozliwe tematy od gogola po jakies rozdawnioctwo kondomow w
                          BElgii
                          resumujac to ja nie wiem czy ona czasem nie jest zylasta, ta Gabi
                          tak czy siak moze ostro puknac...ta Gabriela

                          > Tylko jakos skreca mnie, bo jak ktos w realu zapoda cos nie tak, to mozna dac
                          w
                          >
                          > ryj, a tu nie. I to jest bardzo frustrujace. Reszta bab to siedzi na forum
                          > psychologia i analizuje swoje porazki malzenskie. Nie zastanawialem sie nad
                          tym
                          >
                          > wczesniej. Pani z wiedza na temat weksli, podatkow, przepisow.

                          bo ty sie z calym szacunkiem Przecinku nie znasz na tym daltego moja wiedza
                          dosyc powierzchowna tobie imponuje
                          jak bede specem od podatkow (jeszcze duzoooooo mi brakuje) to mnie tu nie
                          bedzie bo bede trzepac kasiore albo bede siedziec w pierdlu z Kluska albo bede
                          lezec zakopana w jakims lasku

                          Hmm. ciekawe.
                          > Z Krakowa. Hmm. I jeszcze mowi, ze ma maly rozumek. Prosze prosze. Bardzo
                          > ciekawe. H.getz tez sie na nia wsciekl. Ale on to ja nie wiem o co.
                          >
                          > Oj Maciej. Te czasy to nie dla nas. My z tego calego Amerykanskiego zadupia
                          > musimy na dlugie urlopy jezdzic.

                          fajnie tylko wy tam zadnych urlopow nie macie , podobnie u nas sie dzieje bo
                          jakies pojebance zmieniaja KP jakby pracownik byl zlem koniecznym w firmie i
                          tylko koszt generowal -to po cholere jest ten pracownik????
                          ja to zawsze mowie tym pomerdancom w Krakowku ze pracownik to powazne dobro w
                          firmie i nie zgadzam sie na zadne pokretne praktyki w celu wymanewrowania ZUSu
                          czy inspekcji pracy
                      • Gość: drapieżnik Re: DOBRALISCIE SIE JAK W KORCU MAKU IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 20:09
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Widze przecinek,ze lepszej baby jak laf to nigdy nie znajdziesz.

                        a czy to takie dziwne Sloneczko ze JA TEZ moge byc dla kogos jego Ewka albo
                        Jolka? a najlepiej dwa w jednym

                        > Reagujesz na nia z wielkimi emocjami.

                        Ach to byly piekne czasy kiedy mozna bylo wpasc do sieci i usiasc MAciejowi na
                        kolanach (wirtualnie) i jakies Bydle z Kurnika to wszystko mi zepsulo, tak sie
                        fajnie bawilam i komu to przeszkadzalo?

                        > Oboje nie ogladacie TV.
                        > Mysle ,ze bez trudu zaciagnalbys ja do kosciola i nauczyl klekac przed soba.

                        nie trzeba mnie tego uczyc, sama to proponuje czesto
                        i naucz sie ze jak ci babka takie cos proponuje to nie jest to zadna proba
                        kontroli, babki nie manipuluja seksem tylko zgrywaja sie na uczucia, ze sie
                        niby zakochaly...
    • Gość: , Najgorszy wariant na TAK. Kurs Euro. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 29.04.03, 19:59
      trzeba Wam trzymac ten watek pod nosem, bo jak spadnie to juz nikt o tym
      pamietac nie bedzie.

      Wiec twierdze, ze ew. roszczenia niemieckie rozwala budzet. Moze nie
      przyszloroczny he he, ale kilka kolejnych.

      I w swietle tego, te slupki z Raportu Natolin troszke sie poprzestawiaja.
      A kurs euro do zlotego z tych wykresikow tez bedzie nieco inny.
      Oczywiscie PRZEDE WSZYSTKIM wtedy jak bedzie w referendum TAK.

      Polecam wielce pouczajaca lekture wypowiedzi Olszewskiego tu:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1451351.html
      I krotka dyskusje na ten temat tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5835920
      ILE KASY BEDA KOSZTOWAC ROSZCZENIA NIEMIECKIE?
      • Gość: drapieżnik STRATA PODATKOWA A UE??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:36
        Panie Przecinku

        napisalam do Pana 30.04 ale zanim skonczylam okazalo sie ze nie moge nadac
        postu w zwiazku z czasowym zamknieciem forum do 2.05
        wiec napisze jeszcze raz dzisiaj

        w koncu sprawa akcesji do UE dotyczy mnie w wiekszym stopniu niz Ciebie

        co do sprawy wykorzystania funduszy , ja to widze tak: to zastrzyk kapitalu dla
        malych i srednich firm a Pan widzi uzaleznienie sie od gosp Niemiec. Dlaczego?
        A zreszta coz w tym zlego? w koncu Unia to pewnego rodzaju wspolnota jednak

        jesli chodzi o technologie. Z programow CRAFT i Collectiv research mozna
        wyciagnac az 700 mln euro do 2006r. Warunek jest aby znalezc 2 male firmy
        dodatkowo z krajow EU i dwoch wykonawcow badan. Badania sa finansowane w 40%
        wartosci projektu, 50% reszta projektu tak wiec zostaje do zdobycia 10%
        90% to bedzie zywa gotowka , 10% brakujace to NIE MUSI byc gotowlka w banku !!!
        to moze byc wyceniony potencjal firmy w posaci oddelegowanych osob do parcy w
        konsorcjum i zarzadzanie konsorcujm co tez jest finansowane i to w 100% !!! Tak
        wiec z tych 10% robi sie jeszzce mniejszy procent wlasnego zaangazowania

        co w tym niekorzystnego??

        co do programu Sapard, coz tam zlego? zwrot od 30-50% faktyzcnie poniesionych
        wydatkow po zakonzceniu inwestycji
        zwrot to zwrot, czyli zaangazowane srodki wlasne zostana mi zwrocone tylko ze
        na koncu, czyli ajpierw ja musze zaplacic, zdaje sie ze z cichego zalozenia ma
        to wspierac duze pzredsiewziecia nie male akurat

        poza tym skozrystamy z funduszy strukturalnych
        ja nie wierze w te lewckie wylizcanki ze skladki pzrewyzsza korzysci
        ekonomiczne wyplywajace z kasy unijnej, to jakies oszolomstwo musi byc totalne
        i strachy na wroble

        najgorsze jest tylko to co TWoj ulubieniec robert-de-molesme pisze, ze nie
        wiadomo tylko na ile bedziemy w stanie skorzystac z pieniedzy unijnych, do tego
        trzeba jednak troche wysilku wlozyc wiec nie dla wszystkich to bedzie dostepne

        zupelnie nie rozumiem co Pan pisze o stratach podatkowych i o pzrejsciu w
        obszar podatkowy NIemiec, nie wiem czy pan rozumie pod pojeciem STRATA
        PODATKOWA. To takie cos co dotyczy KONKRETNEJ firmy. Nie zas wplywow z
        podatkowych do budzetu bo chyba to Pan myli z calym szacunkiem

        Odnosnine straty podatkowej to nic tam zlego, mozna o nia pomniejszac dochod w
        ciagu 5 kolejnych lat !!!! rozumie Pan to ??? sama korzysc , pzrynajmniej w
        naszym prawie podatkowym, jak jest w niemieckim nie wiem ale z pewnoscia i do
        tego dojde i chetnnie przedyskutuje z Panem

        z powazaniem
        drapieżnik
        • Gość: , tak na szybko. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 02:08
          Sluchajcie.

          Szczegolowo to moze pozniej.

          Ale na szybko to straty podatkowe w sensie strat Panstwa polegaja na tym, ze
          czesc podmiotow przestaje placic podatki i nie ma kasy, zeby dzielic centralnie.

          Wyobrazmy sobie sytuacje wypowiedzenia kredytow firmom przez banki komercyjne.
          Nie argumentujmy dlaczego. Ale rozwazmy przypadek cofniecia finansowania firmom.
          Hurtem.
          Pojawiaja sie straty.

          I to sa te straty podatkowe, o ktore mi chodzilo.
          Ponadto jeszcze chodzi o tekst Michalkiewicza z "innych stron".
          Wiem, wiem, to nie jest do konca przekonujace.
          Ale dlaczego nie ma polemiki?
          Czy ktos moglby mi pokazac artykul polemiczny?

          Wiec ja Wam powiem. Moze dojsc do przejecia podatkowego ziem zachodnich.
          Ja wlasnie na ten temat czytam. Czytam przepisy. Te na ktore on sie tam
          powoluje. I mysle sobie o tym.

          Zalozmy ze jest to prawdopodobne.
          I co wtedy?

          Na wschodnich ziemiach nie bedzie wystarczajaco duzo pieniedzy aby utrzymac
          panstwo. Bo nie bedzie mialo panstwo wplywow ze Slaska. Ale podkreslam.
          To jest przewrotna teza. Jest to mozliwe chyba. Ale chcialbym zobaczyc na
          wlasne oczy artykul polemiczny GDZIEKOLWIEK.
          Widzicie go tu?
          Bo ja nie.
          I wlasnie dlatego uwazam, ze to wszystko jest prawda!

          Znamy wysokosc skladki, do 2006 roku dokladnie.
          Potem jest juz wielka niewiadoma. Bo moga sie zmienic warunki budzetu unijnego.
          I np. moga potem zmienic warunki przyznawania pomocy.
          Nawet w Waszym ulubionym raporcie Natolin to pisze czarno na bialym.
          Dalej raport Natolin nie uwzglednia ryzyka kursowego.
          Moze byc kryzys walutowy.
          Skladka wtedy moze wzrosnac. Ale dlaczego w powaznym raporcie nie ma o tym ANI
          SLOWA? Czyzby rzad kontrolowal kurs waluty?
          Nawet jakby skladka miala wzrosnac o 100 zlotych ze wzgladu na ryzyko kursowe,
          to w powaznym raporcie takie rzeczy sie uwzglednia. I dlatego miedzy innymi ten
          raport to klamstwo. Jak bedzie skladka do Brukseli za duza, to komus trzeba
          obciac wydatki aby sfinansowac pomoc. Komu? A jak w efekcie bedzie jednak
          kryzys. Bo nie bedzie wzrostu na zakladanym poziomie 4.9, to to wszystko sie
          zawali. Bo to jest dodatnie sprzezenie zwrotne.
          Niski kurs zlotego generuje wysoka skladke i niskie wykorzystanie funduszy.
          Pewnie ze i wplywy zmieniaja kurs. Ale wplywy sa rozkladane na raty i sa
          pozniej. Jaka jest skladka? 6.5 miliarda Euro w rozliczeniu w okresie 2004-06
          Wiec nie jest to jakas porazajaca kwota, ale udzial w inwestycjach w sytuacji
          dopiecia budzetu "z trzeszczeniem" stoi pod znakiem zapytania.

          Ja mysle ze LPR i oszolomy maja racje.

          Ja wam powiem jeszcze jedno. Przysiegam Wam, ze wierze gleboko w calkowite
          zalamanie rynku pracy w Polsce po polaczeniu sie z Unia.

          Nie trzeba byc orlem aby to widziec. Jak sie jakis wiekszy mis decyduje na
          inwestycje w danym rejonie, to goscie z zarzadu biora plecaki i jada w obchod.
          Patrza ludziom gleboko w oczy, robia zakupy w sklepach, jezdza po okolicy, po
          prostu praktycznie patrza na to co jest grane. Bo dane moga klamac.
          Bo mozna je sfalszowac. A ludzi nie da sie oszukac. Ludzie powiedza.

          Gadaja z firmami, innymi zarzadzajacymi, ogolnie wachaja powietrze ZANIM
          wydadza lekka reka setki milionow dolarow.

          Bo za duzo bylo ostatnio przykladow niefrasobliwosci i nieodpowiedzialnosci.

          I wiecie co?
          Widac obraz nedzy i rozpaczy.
          I jak myslicie, ze to jest dno, to sie mylicie.
          Polska jest krajem wykonczonym ekonomicznie.
          Unia was zakopie.

          "co do programu Sapard, coz tam zlego?"

          To jest bardzo zly program. Dlaczego, to jest pytanie o naturze fundamentalnej.
          To sa pieniadze podatnika. I zeby bylo smieszniej sa to pieniadze polskiego
          podatnika. Po prostu przejada granice 2x.

          Program finansowy ma sens jedynie wtedy kiedy czemus sluzy.
          Tu zas mamy do czynienia jedynie z czesciwa refundacja na projekty z
          gospodarczego punktu widzenia bez sensu.

          Jezeli ktos wypowieda sie publicznie, ze zaoszczedzil 200,000 zl, dzieki
          sapardowi, to znaczy ze pomoca sapardu nie byla warunkowana inwestycja.
          A to znaczy, ze sapard byl niepotrzebny, a to znaczy, ze ukradziono podatnikowi
          200,000 i dano w prezencie innemu podatnikowi.
          (czodzi o wypowiedzi z prasy dotyczace budowy oczyszczalni sciekow przez gmine
          wartosc inwestycji 2 miliony) To byla ograniczona terytorialnie inwestycja, nie
          generujaca miejsc pracy w dlugim terminie czasu. To po co zabiera sie pieniadze
          podatnika?

          To niesprawiedliwe i ekonomicznie szkodliwe dzialanie. Nie chce mi sie nawet
          analizowac sapardu dalej. Ten program jest dla mnie obrzydliwoscia.
          Jest wstretny. Po prostu usankcjonowane prawnie zlodziejstwo.
          Wystarczajaco skrytykowal rozne programy Friedman. Jeszcze to policzyl.
          I nobla dostal.

          Ja osobiscie obiecalbym z unii loterie. Przeznaczylbym 10 milionow euro na
          losowanie co roku nagrody z posrod wszystkich numerow PESEL na terytorium RP.

          To byloby lepsze jak SAPPARD. Ludzie rzuciliby sie na te Unie.
          I mniej pieniedzy podatnika zostaloby zmarnowane.

          Przykro mi to mowic, ale wlasnie jestescie Panstwo swiadkami rozpadu
          III Rzeczpospolitej. Nie polemizujcie ze mna z pozycji sily.
          Macie lepsze zrodla informacji i lepszy poglad na wasze zycie tam i teraz.
          Ale reklama unii w TV wplynela na was tak, ze sami nie wiecie co jest prawda a
          co jest falszem. Ludzie, otworzcie oczy! To nie sen! To koniec!


          Pozdrawiam.








          • Gość: drapieżnik Re: tak na szybko.SAPARD IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 08:20
            jest tak malo wykorzystywany bo oprocz ciemnogrodzkiego podejscia do zlozenia
            wniosku i biznesplanu przedsiewziecie musi byc wiekssze niz 125.tys eur
            stad taki problem dla malenkich rolnikow
            no i zywa gotowka ktora trzeba miec najpierw

            osobiscie latem ubieglego roku z jednym swoim podatnikiem rozmawialismy w ARiMR
            w krakowie w sprawie zwrotu z sapardu pod inwestycje w agroturystyke
            projekt upadl a mnie sie nawet podobal bo mialabym gdzie jezdzic na weekendy za
            friko (dzierzawa palacu Sieniawskich gdzies na podkarpaciu w bieszczadach z
            pzreznaczeniem na ekskluzywny wypoczynek w tym tez np hipoterapia a stado owiec
            w tle ma urozmaicac krajobraz czy jakos tak to bylo)
            projekt ostatecznie upadl bo wlasciciel zainwestowal w drugi hotel w krakowie

            no wiec sapard wtedy jeszce nie dofinansowywal agroturystyki (mialo sie to
            zmienic ale juz nie sledzilam zajeta innymi problemami)
            ale jak wyglada sprawa od praktyki gospodarczej

            wnioski wcale nie sa rygorystycznie rozpatrywane a ARiMR pomaga jak moze
            doslownie, poza zrobieniem biznesplanu
            w trakcie rozpatrywania wniosku pzrymyka sie oczy an poprawki dokonywane
            wowzcas choc formalnie takie postepowanie powinno wydluzyc bieg sprawy
            (odrzucenie wniosku i ponowne rozpatzrenie)
            ARiMR co jest trudnoscia wymagala wtedy aby jakas zcesc czy nawet calosc
            pieniedzy projektu byla na koncie inwestora ale nie bada historii rachunku
            bankowego tylko chce wyciag z banku (czyli tu mozna tak robic jak pzred wizyta
            w konsulacie USA pozyczyc ,wplacic, pokazac wyciag, oddac)

            Friedman Friedmanem ale nikt mi nie powie ze zwrot 50% forsy jaka wpakowalam w
            jakies owce to cos zlego dla mnie

            tylko mnie nurtuje jedno? czy sa to faktyzcnie pieniadze polskiego podatnika????
            • Gość: , Re: tak na szybko.SAPARD IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 21:37
              "Friedman Friedmanem ale nikt mi nie powie ze zwrot 50% forsy jaka wpakowalam w
              jakies owce to cos zlego dla mnie"


              No i wlasnie sie mylisz!

              Bo chodzi o to, ze jak masz TERAZ 200,000 PLN i Sappard da Ci drugie 200,000 PLN
              To masz 400,000 PLN.

              Tylko Ty.

              Ale jezeli zlikwidowac Sappardy i dac ludziom z powrotem pieniadze, ktore im
              zabrano w podatku to jest wiekszy wzrost gospodarczy, wiecej ludzi ma prace,
              jest wieksza produkcja i obrot i takie cielenta jak TY maja szanse na to aby
              miec nie poczatkowe 200,000 tylko np 500,000.

              I wtedy TWOJ poczatkowy udzial jest wiekszy.
              I wieksze ewentualne zyski.

              I dlatego Friedman dostal Nobla, Unia idzie na dno, a Polska da unii paliwa na
              kilka dni funkcjonowania i znajdzie sie na dnie zanim bedzie tam Unia.

              I dlatego jak wejdziecie do Uni to skladka bedzie obowiazkowa a koszt laczny
              dla polskiego budzetu bedzie np. rzedu 15 miliardow Euro do 2006 roku (ok. 60
              miliardow zlotych) i kiedy bedzie kryzys walutowy (nie jak bedzie - tylko kiedy
              bedzie) to skladka Wam wzrosnie nie o 20% tylko 40-80%!

              I pojdziecie z torbami, chocbyscie sie nazywali Fizycy do kwadratu!

              I wasz awans spoleczny polegac bedzie na opuszczeniu cieplych posadek na
              uczelniach i zasileniu szerokiego strumienia przyszlej emigracji jak to sie juz
              dzrzewiej zdarzalo.

              A jak sie rypnie sprawa odszkodowan, to Wam zaden polski rzad nie popusci i tak
              wam srube przykreca, ze sie nie pozbieraja ani wasze dzieci, o ktorych los tak
              niedbale dbacie, ani Wasze wnuki.

              I bedziecie sobie szerokie kanaly budowac z SAPPARDU, bo sie tymi kanalami
              bedziecie potem musieli poruszac. Jak szczury.









        • Gość: , cytat IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 04:33
          skladka czlonkowska Polski - 2,5 mld euro, straty celne (ostroznie
          szacowane) - 1 mld euro naklady na budowe nowych inwestycji sluzacych
          realizacji wymogow Unii (np. kolczyki i paszporty dla krow) oraz personel
          (ostroznie szacowane) " 1,5 mld euro razem - 5 mld euro
          Tyle rocznie musi Polska placic Brukseli albo inwestowac we wlasnym kraju.

          Obiecanki cacanki

          A teraz suma, ktora Polsce obiecuje Pietnastka, albo lepiej suma, na ktora
          Polska moze miec nadzieje.
          W tej dziedzinie istnieja najwieksze niewiadome. Dlatego euroentuzjasci,
          wlacznie z rzadem i polskimi negocjatorami w Brukseli, oraz prounijne media
          probuja sypac szczegolnie Polakom piaskiem w oczy. Dlaczego? Tylko mala
          czesc tego, co obiecuje Bruksela, jest sztywna suma. Wieksza czesc, okolo 70
          procent, to pieniadze, ktore tylko wtedy wplywaja, kiedy sa dofinansowane ze
          strony polskiej. Wysokosc tego dofinansowania waha sie. Moze wynosic tylko
          20 proc., ale moze tez wyniesc nawet 70 proc. Zalezy to od tego, jakie sa
          fundusze, jakie sa projekty albo w jakim regionie Polski te pieniadze maja
          byc wylozone. Regula empiryczna jest, ze do kazdego euro panstwo
          czlonkowskie musi doplacic jedno euro z wlasnej kieszeni. Skutkiem tej
          zasady dofinansowywania przy pomocy rozbudowanej biurokracji jest to, ze u
          nas, na bogatym Zachodzie fundusze te sa wykorzystywane przecietnie w 70
          proc. Reszta pieniedzy zostaje w Brukseli, istnieje tylko na papierze i
          dziala na rzecz propagandy unijnej. Dzieje sie tak, mimo ze u nas
          potencjalni uzytkownicy funduszy z reguly maja wlasny kapital dla
          dofinansowania, maja dostep do systemu kredytowego, w ktorym np. rolnicy
          moga zaciagac pozyczki na preferencyjnych warunkach na 2 lub 3 proc.

          Samoobsluga UE

          Jakie wiec bedzie wykorzystanie unijnych funduszy w Polsce? Na to mamy
          swietny przyklad: unijny przedakcesyjny fundusz SAPARD. Kopiuje on dokladnie
          postakcesyjne fundusze i wedlug Unii ma na celu wyprobowanie tego, jak w
          przyszlosci, po przystapieniu Polski do Unii, beda one tu dzialac.
          Fundusz SAPARD jest wlasciwie funduszem strukturalnym dotyczacym rozwoju
          obszarow wiejskich. Uzytkownikami maja byc rolnicy indywidualni, niektore
          firmy przemyslu spozywczego i gminy. Doswiadczenia z tym funduszem nie
          pozostawiaja watpliwosci. Juz teraz jest jasne, ze zakoncza sie porazka.
          Liczbe uzytkownikow SAPARD-u wsrod rolnikow indywidualnych w kazdym
          wojewodztwie mozna policzyc na palcach jednej reki. Powodem jest brak
          kapitalu dla dofinansowania i brak nadziei na zwrot inwestycji. W przypadku
          gmin sytuacja wyglada niewiele lepiej. Tam, gdzie budzet pozwoli na
          dofinansowanie - a takich przypadkow jest niewiele - istnieja skromne
          inwestycje. Tam, gdzie gminy zyja z dnia na dzien - takie przypadki to
          wiekszosc - fundusz SAPARD nie funkcjonuje, bo nie moze funkcjonowac.
          A teraz - co jest najbardziej skandaliczne - w przemysle przetworczym z
          udzialem kapitalu zagranicznego, ktorym mozna wspolfinansowac srodki z
          funduszu, tam program SAPARD funkcjonuje.
          Innymi slowy, unijnym programem pomocy SAPARD Zachod finansuje w pierwszym
          rzedzie swoje wlasne inwestycje w Polsce.
          Tak wyglada ta altruistyczna pomoc Unii dla Polski. Zachod dokonuje po
          prostu samoobslugi. Wykorzystuje on unijne fundusze w Polsce, dbajac o
          wlasne interesy, a polscy euroentuzjasci z wdziecznoscia podaja mu reke.

          Stracone pieniadze

          Zakonczmy teraz ten bilans. Zobaczmy, jak wygladaja wplywy w rachunku
          przystapienia Polski do Unii, ktore maja skompensowac wydatki wynoszace 5
          miliardow euro rocznie.
          Za podstawe tych obliczen sluzyc maja roczne liczby przecietne w latach
          2004-2006. Najpierw tzw. sztywne sumy, ktore nie potrzebuja lub prawie nie
          potrzebuja dofinansowania ze strony polskiej, bo nie opieraja sie na
          funduszach.
          Sa to:
          doplaty bezposrednie dla rolnictwa - 0,60 mld euro
          rynkowa polityka rolna - 0,33 mld euro
          resorty polityki wewnetrznej - 0,35 mld euro
          zarzadzanie - 0,28 mld euro
          razem - 1,56 mld euro.

          Ta suma 1,5 miliarda euro rocznie dla Polski jest mniej wiecej pewna.
          Reszta, jak mowilem, stoi pod znakiem zapytania, bo opiera sie na
          funduszach. Sa to: fundusze na te dwa lub trzy przedsiewziecia
          strukturalno-polityczne - 3,80 mld euro fundusz rolniczy na rozwoj terenow
          wiejskich - 0,83 mld euro, razem - 4,63 mld euro. Te 4,5 mld euro ma byc
          wielkim prezentem Zachodu dla Polski, nowym planem Marshalla. Wszyscy
          euroentuzjasci wiwatuja: patrzcie, prawie 5 mld euro rocznie dla Polski!
          Ale podobnie jak w przedakcesyjnym funduszu SAPARD cyfry te znajduja sie
          tylko na papierze.
          Unia sama uwaza, ze w pierwszych latach tylko 10 proc., w najlepszym
          przypadku 20 proc., z tych 4,6 mld euro dotrze do Polski. Bedzie to
          skutkiem, zdaniem Unii, braku mozliwosci dofinansowywania i braku mozliwosci
          wypelnienia skomplikowanych procedur administracyjnych. To znaczy zamiast
          4,6 mld euro rocznie Polska ma dostac tylko pol miliarda, w najlepszym
          przypadku 0,9 mld euro. Przy tym ogromna czesc tych pieniedzy poplynie do
          kieszeni obcego kapitalu w Polsce, bo tylko on jest w stanie dofinansowac
          fundusze.
          Ale nawet jesli nie wezmiemy pod uwage tego szokujacego i skandalicznego
          faktu, bilans koncowy po przystapieniu Polski do Unii wyglada nastepujaco:
          roczne wydatki - 5 mld euro
          wplywy - 2-2,5 mld euro.

          To oznacza, ze do kazdego euro, ktore poplynie z Brukseli do Polski, Polska
          musi przedtem wylozyc prawie 2 euro na stol brukselski w formie skladek
          czlonkowskich i odprowadzonych cel zewnetrznych oraz dodatkowo jeszcze 75
          centow na budowe instytucji sluzacych realizacji wymogow unijnych.

          Te pieniadze sa stracone dla Polski.
    • apollokrid Re: Gospodarka, a Unia Europejska? 04.05.03, 01:11
      Te takie obawy że nie spełnimy norm, że to jest za trudne, że to zbyt
      skomplikowane to wygląda mi na takie pieprzenie nieudacznika ktory już z góry
      założył że musi do końca życia zostać tym nieudacznikiem bo na nic więcej go
      nie stać. Ja już mam po dziurki w nosie wszystkich nieudaczników i tłumoków.
      Mam nadzieje, że normy UE ich wykończą. W tym kraju nic się nie może udać bo
      nie można się pozbyć tych tłumoków z rządu, sejmu, instytucji i przedsiębiorstw.

      Trzeba wejść do UE i stworzyć silną strukturę kontynentalną zdolną konkurować z
      USA i Azją i tu jest interes Polski i reszty europy. EU nie jest jeszcze
      ukształtowanym organizmem, dlatego to co jest dziś nie jest najważniejsze.
      Najważniejsze jest, to jaka unia będzie w przyszłości, a my możemy o tym
      współdecydować.

      I ciągle nie wierzę w to abyśmy byli płatnikami netto. Wg mnie gdyby miało
      dojść do takiej sytuacji to będzie to właśnie ten moment kiedy zmienią się
      zasady podziału pieniędzy w UE na takie w których nie będziemy płatnikami
      netto. Twierdzę tak ponieważ w UE z założenia silniejsze regiony wspierają
      słabsze i gdyby ta sytuacja miała się odwrucic to poprostu UE się rozpadnie.
      • Gość: , Apollo. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 02:42
        Piszesz:

        "Twierdzę tak ponieważ w UE z założenia silniejsze regiony wspierają
        słabsze i gdyby ta sytuacja miała się odwrucic to poprostu UE się rozpadnie."

        Sluchaj, ja powiem krotko.
        Jak sie jest chorym, i nie ma kasy to sie nie kupuje drogiego filtra do wody
        tylko kupuje sie antybiotyki. Rozumiesz?

        A Twoje powyzsze stwierdzenie jest dowodem na pulapke logiczna.
        Bo zalozmy ze unia sie rozpadnie. To co zostanie? JAK SIE ROZPADNIE TO JAKIE
        BEDA DALSZE LOSY PANSTW WCHODZACYCH W JEJ SKLAD?

        Bo jak sie Apollo mylisz?
        Nie ograniczaj swojego punktu widzenia jedynie do spraw, ktore tobie wydaja sie
        prawdopodobne.

        Ty chcesz prowadzic szeroko zakrojone dyskusje o bezrobociu.

        I wierzysz w jakies zludzenia. A ja wierze w pieniadze.
        W Polsce nie ma juz popytu. Spada import czyli spada konsumpcja.
        Spadaja oszczednosci ludnosci.
        Ostatnie trzy lata to niesamowity wzrost fiskalizmu i represji aparatu
        podatkowego Panstwa. Ja doskonale pamietam jak bylo za komuny.
        Nikt mi do kieszeni nie wchodzil. A teraz w Polsce panuje moda. Moda na
        szantarze i wymuszenia. Jak masz pieniadze to ryzykujesz, ze ktos po nie
        przyjdzie... I wszyscy jak tylko moga to lokuja za granica!

        Nie mozna budowac panstwa na takich fundamentach.
        Unia jest tylko wasza konkurencja. Jakby konkurencji wewnetrznej bylo malo.
        A gadanie o wielkiej oplacalnosci dla rolnictwa jest fikcja.

        Czeka was marny los.
        Kracze?
        Kracze!
        Czy ja mowie cos czego Wy tam nie wiecie?
        Przeciez wy doskonale to wiecie!
        Tylko nie chcecie tego przyznac nawet przed soba!

        "Bo nie ma innej alternatywy bo inaczej Bialorus."

        Wiec zakladacie katastrofe jak nie wejdziecie, widzicie?
        A jak wejdziecie to co sie zmieni? Czy wyobrazacie sobie te zmiany?

        • Gość: , I jeszcze to: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 05:25
          finance.yahoo.com/m5?s=EUR&t=USD&a=1&c=2
          To wykres dolca do tego szmatlawego euro.
          To znaczy euro umacnialo sie do ubieglego tygodnia a teraz zaczyna slabnac.
          A dolar dalej leci. To ciekawy sygnal.

          Wiec wasza gospodarka jest uzalezniona od europy, a europa jest uzalezniona od
          wymiany dolca za szmatlawe euro. Nagadali sie komisarze z unii.
          To teraz beda wyscigi. Kto pierwszy bardziej zadoluje. Dolar czy euro?

          Wykres PLN jest mniej czytelny. Jakby wam ktos tam kotwice umocowal.
          Nie wiadomo, umocni sie czy tez cos sie stanie zlego. Najwyrazniej dziala sila
          przekonywania pana Kolodki. I oczywiscie odsetki. Ale do kiedy?

          Do po referendum? Czy do swiat? Czy do zjazdu SLD?

          A deflacja juz jest?
          Czy jeszcze nie ma?
          Jak wyglada sprawa cen ogolnie?

        • apollokrid Re: Apollo. 09.05.03, 20:08
          Argument ze unia jest konkurencja jest raczej dziwny. Przeciez juz w tej chwili
          przedsiebiorstwa zagraniczne brutalnie konkuruja z naszymi firmami. I to nie
          tylko europejskie ale takze amerykanskie i azjatyckie.

          Rosnace bezrobocie to miedzy innymi wynik tej nierownej konkurencji. Ale takie
          wlasnie brutalne prawa rzadza ekonomia. Chce tylko powiedziec, ze teraz mamy
          juz negatywne konsekwencje procesu zjednoczeniowego natomiast pozytywne
          konsekwencje beda odczuwalne dopiero po wstapieniu.

          Natomiast po wstapieniu do UE oczekuje pewnego zjednoczenia europy. Nasze
          problemy beda tez udzialem europy. My sami poprzez naszych politykow bedziemy
          mogli dbac o interesy Polski w EU. Licze tez na bardziej prorozwojowe wydatki
          budzetowe ktore beda mniej zalezne od populistycznych politykow.
          Pozatym moja wizja europy to panstwo federacyjne i dlatego wejscie wydaje mi
          sie pierwszym krokiem.
          • Gość: , Re: Apollo. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 10.05.03, 01:12
            Sluchaj Apollo, ja wierze, ze Ty po prostu jestes strasznie zajety.
            Nie miales czasu ani przeczytac tego watku, ani watkow pobocznych.

            Wiec prosze Cie, nie mieszaj znowu zjawisk ekonomicznych.

            Konkurencja dziala teraz owszem. 100% zgody.
            Ale nie zauwazyles jeszcze jednaj drobnej sprawy.

            Bezrobocie po wejsciu do Unii wzrosnie.
            Pisza o tym nawet w raporcie Natolin.

            Ty nie lubisz bezrobocia.

            Wiec na milosc boska Apollo, jak juz koniecznie chcesz polemizowac z czyims
            zdaniem, prezentujac w zamian wlasne pobozne zyczenia to przynajmiej z szacunku
            do tematu dyskusji zapoznaj sie z caloscia pogladow drugiej strony, przeczytaj
            WSZYSTKIE linki, ktore sa tutaj zalaczone dla twojej wygody i dopiero wtedy
            wroc tu i dyskutuj.

            Tlumaczenie tego over and over again kolejnej osobie jest zbyt klopotliwe.
            Po to jest ten watek, abys go mogl przeczytac.

            Jak nie chcesz czytac, to po co angazujesz mnie w dyskusje?
            Fizyk przynajmiej dal dowod zaangazowania i przeczytal to wszystko.
            Efekt tego to watek Fizyka, osobno powyzej albo link tu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=5940940




            • apollokrid Re: 10.05.03, 02:00
              Niestety nie mam czasu zeby bardzo szczegółowo śledzić wszystkie wątki tym
              bardziej ze korzystam z wielu forow. Ale staram sie przynajmniej kontynuowac te
              ktore zaczalem chociaz czasem ze sporym opoznieniem .

              O bezrobociu to akurat duzo czytalem i jestem przekonany, ze tak wysoka stopa
              bezrobocia jest głównie skutkiem nieudolnej polityki rządu. Mamy wskaznik
              bezrobocia wielokrotnie wyzszy niz wszystkie pozostale kraje wchodzace do UE
              dlatego unii europejskiej az tak bardzo bym o to nie obwinial. Generalnie to
              jak wysokie bedzie bezrobocie zalezy od tego czy bedzie porzadna reforma
              finansow publicznych obejmujaca niskie podatki i reforme wydatkow budzetowych.
              Powiedzialbym ze wazne jest tez wyprowadzenie z zapasci sadownictwa,
              prywatyzacja panstwowych przedsiebiorstw, oddzielenie polityki od biznesu itd.
              Głównie to sa krajowe problemy sprowadzajace sie do odbudowy silnego
              demokratycznego panstwa prawa, przyjaznego dla inwestorow krajowych i
              zagranicznych.
              • Gość: , Re: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.05.03, 02:42
                "Niestety nie mam czasu zeby bardzo szczegółowo śledzić wszystkie wątki tym
                bardziej ze korzystam z wielu forow. Ale staram sie przynajmniej kontynuowac te
                ktore zaczalem chociaz czasem ze sporym opoznieniem."

                No i wlasnie dlatego powielasz te swoje poglady bez sprawdzenia i potem same
                nieporozumienia z tego wychodza. CIEBIE TO W OGOLE NIE INTERESUJE.
                Prowadzisz sobie jakies kolko niedzielne dla zramolalych bezrobotnych w ramach
                prywatnego forum o bezrobociu. Czekasz, az Cie ktos tutaj oswieci, a jak Ci
                ktos podsuwa argumenty liczby i probuje troszke chociaz wytlumaczyc o co chodzi
                to ty bezczelnie piszesz, ze nie masz czasu bo musisz korzystac z wielu forow!

                Apollo, dawno nikt mnie tak nie zirytowal jak Ty.
                Pojecia nie masz nad czym WY tam glosujecie.
                Ja nie jestem ani mieszkancem Polski, ani do Polski nie wracam, w ogole nic
                mnie to nie obchodzi, czy bedziesz mial to bezrobocie 30% czy nie.

                Ale jak slysze taki olewajaco niefrasobliwy glos i to jeszcze dodatkowo
                zwolennika Unii to mnie trzepie.

                Czlowieku, nie uczyles sie w szkole, nie uczysz sie teraz, to po co ty w ogole
                narzucasz innym swoje poglady?

                Napisalem Ci jasno jak slonce. Przeczytaj dyskusje. Nawet Fizyk to zrobil.
                No ale ty po prostu wolisz latwizne, dowodzac jednoczesnie slusznosci
                twierdzenia o analfabetyzmie Polakow na poziomie 70%.


                Poniewaz zas wiem, ze przynajmiej przeczytasz tego posta do konca to ci w
                czterech zdaniach streszcze to wszystko:

                Zaglosujesz na TAK, wejdziecie do UNII, zloty spadnie o 80%, bezrobocie
                wzrosnie o 30%. Nie wykorzystacie pomocy unijnej. Upadnie 60% firm
                zatrudniajacych do 50 osob i stracicie majatek na odszkodowania niemieckie,
                (kwoty liczone w MILIARDACH EURO) nie zrownowazycie budzetu przez kolejnych 20
                lat, a podatki beda o 20% wyzsze niz teraz. Szara strefa bedzie zajmowac ponad
                polowe gospodarki.

                Pa pa. Apollokrid. Milych snow. Powodzenia na innych forach.
                • apollokrid Re: raport natolin 10.05.03, 22:55
                  Po pierwsze niepotrzebnie az tak sie denerwujesz to szkodzi zdrowiu i nie sluzy
                  dyskusji.
                  Nie mozesz krytykowac ludzi za to ze wyrazaja swoje poglady. Tak samo jak nie
                  mozesz kazac ludziom czytac wszystkiego na forum zanim sie wypowiedza.
                  Pozatym ja osobiscie podchodze z pewna rezerwa do tego co przeczytam na forum
                  bo nie mozna go nazwac pewnym zrodlem informacji.

                  Natomiast chcialbym zweryfikowac twoje dane o 50% bezrobociu (i inne podane
                  przez ciebie katastroficzne informacje) po wejsciu do unii, dlatego bylbym
                  wdzieczny gdybys podal kto sporzadzil raport natolin oraz gdzie mozna zapoznac
                  sie z trescia tego dokumentu.

                  pozdrawiam
                  Krid
                  • Gość: krotko. Re: raport natolin IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 11.05.03, 02:18
                    Dalej dowodzisz Apollo swojej delikatnie mowiac niefrasobliwosci podczas
                    zapoznawania sie z danymi.

                    Wiec tlumacze.
                    Bezrobocie czyli tzw. liczba osob zarejestrowanych w urzedzie pracy.
                    To nazwa typowo Polska. Bezrobocie rejestrowe.

                    Na swiecie nie stosuje sie takich "metod" pomiarowych.

                    Natomiast podana wielkosc 59% to jest liczba sposrod ogolnej grupy tzw. osob w
                    wieku produkcyjnym nie majacych stalego zatrudnienia lecz nie wyczerpujacych
                    definicji osoby poszukujacej pracy aktywnie.

                    Widzisz wiec, ze te "katastroficzne" dane, to zadne jakies rewelacje,
                    pierwsze podaje UP, drugie podala komisja europejska.

                    W USA 3 pracuje jeden sie byczy, w EU 2 pracuje jeden sie byczy, w Polsce
                    1 pracuje jeden sie byczy. Nienormalne.


                    Raport Natolin jest do sciagniecia z GW. W formie elektronicznej.
                    Poszukam ci ostatecznie linku. Ale najwczesniej za godzine.
                    • Gość: , prostuje swoj blad. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.06.03, 06:57
                      Poniewaz widze, ze popelnilem szkolny blad podajac jak zwykle dane z pamieci
                      bez uprzedniego sprawdzenia, wiec prostuje, ze w raporcie Komisji Europejskiej
                      z lutego 2003 liczba Polakow w wieku produkcyjnym pozostajaca bez stalego
                      zatrudnienia wynosi 53.8% ogolu w wieku produkcyjnym.
                      • apollokrid Re: prostuje swoj blad. 06.06.03, 14:58
                        Zapoznałem się z raportem natolin i wynika z niego dość jednoznacznie, że
                        wejście do unii jest bardziej korzystne dla Polski niż pozostawanie poza tą
                        strukturą. Są tam opisane dwa scenariusze: scenariusz izolacji i scenariusz
                        członkowstwa.

                        www.natolin.edu.pl/publikacje.html
                        I np tak: (z raportu natolin)

                        w scenariuszu członkowstwa szybki wzrost PKB spowoduje wzrost popytu na pracę.
                        Liczba pracujących w gospodarce wzrośnie w porównaniu do scenariusza izolacji w
                        latach 2005-2006 o 100 tys. osób, w latach 2007-2011 o 200 tys. osób i w latach
                        następnych zwiększy się co roku o dodatkowe 100 tys. osób.

                        Jest tam mowa o chwilowym wzroście bezrobocia, ale tylko w kontekście
                        przyspieszonych reform takich branż jak np. górnictwo. Mnie akurat to cieszy.
                        Nawet zakładając, że nie wejdziemy do unii to i tak zwolnienia w takich
                        branżach są nieuniknione.

                        Raport natolin pokazuje też symulacje wzrostu gospodarczego w przypadku wejścia
                        i nie wejścia do Unii. Jeśli wejdziemy do unii w latach 2005-07 Polska
                        gospodarka może osiągnąć wzrost ok. 5% przy spożyciu rosnącym w tempie ok. 4% i
                        inwestycjach rosnących w tempie ok. 12%.
                        W przypadku rezygnacji z członkowstwa przy jednoczesnym przystąpieniu do Unii
                        pozostałych krajów kandydackich - Polska musi liczyć się nie tylko z
                        wygaśnięciem transferów, ale też z relatywnym spadkiem zaufania inwestycyjnego,
                        który spowoduje spadek napływu inwestycji gospodarczych do Polski. Powolniejsza
                        modernizacja gospodarki oznaczać będzie tempo wzrostu do 4% PKB w latach 2005-
                        07.

                        Warto zajrzec do tego raportu, chociazyby po to, zeby zobaczyc wykresy
                        obrazujące te symulacje porównawcze np. taki:

                        republika.pl/krid/efekty_czlonkowstwa_w_UE.gif
                        Jeśli chodzi o te odszkodowania niemieckie to trzeba troche znac historie, zeby
                        temat poruszac. To nie Polska zagarneła niemieckie ziemie tylko państwa
                        Wielkiej Trójki ZSRR, USA i Wielka Brytania podjeły decyzje o zmianie granic po
                        II wojnie Światowej. W wyniku tych zmian Polska uzyskala ok 100 tys. km2 ziem
                        na zachodzie i straciła ok 180 tys. km2 ziem na wschodzie. Czyli Polska
                        utraciła ok. 80 tys. km2 ziem!!!
                        Jeśli ktokolwiek powinien wypłacać odszkodowania to nie Polska a państwa
                        Wielkiej trójki, które nie tylko niemcom odebrały ziemie, ale także Polsce!!!!
                        Dlatego nie pieprz głupot przecinek bo tego się nie da słuchać.
                        • Gość: , Re: prostuje swoj blad. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 07.06.03, 08:01
                          No dobra,

                          Jak zapewne wiesz kazdy raport pisze sie na podstawie pewnych zalozen.
                          Jak zalozenia sa bledne to i raport do d.

                          piszesz:

                          "wynika z niego dość jednoznacznie, że wejście do unii jest bardziej korzystne
                          dla Polski niż pozostawanie poza tą strukturą"

                          Wlasnie po to powstal ten raport.

                          dalej:
                          "w scenariuszu członkowstwa szybki wzrost PKB spowoduje wzrost popytu na pracę.
                          Liczba pracujących w gospodarce wzrośnie w porównaniu do scenariusza izolacji w
                          latach 2005-2006 o 100 tys. osób, w latach 2007-2011 o 200 tys. osób i w latach
                          następnych zwiększy się co roku o dodatkowe 100 tys. osób."

                          I to jest klamstwo.
                          Glosuj Apollo na TAK. Przekonasz sie sam.

                          Jak oceniasz bezrobocie w roku 2006, w przypadku NIE WEJSCIA?
                          ILE?
                          3.5 miliona?
                          4 miliony?

                          Co?
                          Wedlug mojej swobodnej oceny liczba bezrobotnych po polaczeniu bedzie 4.5
                          miliona. Moge sobie tak zgadywac? Jak autorzy raportu Natolin moga, to ja tez.

                          Spotkajmy sie na tym forum za 2 lata i ja wtedy poprosze Cie grzecznie, o ocene
                          sytuacji wtedy i slusznosci glosowania z perspektywy tego czasu.
                          Tylko wtedy prosze bez wykretow typu - sytuacja ogolnoswiatowa zla czy jakos
                          tak.

                          Zreszta dyskusja jest bezcelowa. Za dwa dni okaze sie zapewne, ze poparcie dla
                          Unii w referendum wynosi 75% a nasze tutejsze wymiany zdan maja charakter
                          folklorystyczny. Pozdrawiam.


                        • Gość: , I jeszcze jedno. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 07.06.03, 08:04
                          "Jeśli chodzi o te odszkodowania niemieckie to trzeba troche znac historie,
                          zeby temat poruszac."
                          "Jeśli ktokolwiek powinien wypłacać odszkodowania to nie Polska a państwa
                          Wielkiej trójki, które nie tylko niemcom odebrały ziemie, ale także Polsce!!!!
                          Dlatego nie pieprz głupot przecinek bo tego się nie da słuchać."

                          Po krotkim przemysleniu usuwam Cie Apollo z listy osob, ktorym odpisuje na
                          posty. Nie zaslugujesz na niczyja uwage, a zwlaszcza moja.


                        • apollokrid Re: prostuje swoj blad. 09.06.03, 01:46
                          Nie za bardzo rozumiem czym zawiniłem na taką przerażającą karę.

                          Rozumiem, że przecinek już nie odpowie nigdy na to pytanie, ale jeśli ktoś
                          doszukał się jakiejś nieściłości w tym co napiałem to proszę o sprostowanie.
      • Gość: MACIEJ Re: Gospodarka, a Unia Europejska? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 05:12
        apollokrid napisał:

        > Te takie obawy że nie spełnimy norm, że to jest za trudne, że to zbyt
        > skomplikowane to wygląda mi na takie pieprzenie nieudacznika ktory już z góry
        > założył że musi do końca życia zostać tym nieudacznikiem bo na nic więcej go
        > nie stać. Ja już mam po dziurki w nosie wszystkich nieudaczników i tłumoków.

        Ja tez mam ich po dziurki w nosie.
        Moze podaj jakies przyklady,co w ciagu ostatnich kilku lat zrobilismy lepiej
        niz 3-swiatowi Chinczycy?

        > Mam nadzieje, że normy UE ich wykończą. W tym kraju nic się nie może udać bo
        > nie można się pozbyć tych tłumoków z rządu, sejmu, instytucji i
        przedsiębiorstw

        Niestety rzad,Sejm i tlumoki pozostana niewzruszeni przez nikogo.

        > Trzeba wejść do UE i stworzyć silną strukturę kontynentalną zdolną konkurować
        z USA i Azją i tu jest interes Polski i reszty europy.

        EU nigdy nie bylo bodowane z mysla o konkurowaniu z USA czy Chinami.
        EU bylo i jest budowane z mysla o ochronie wlasnego rynku przed naplywem
        tanszych i lepszych towarow z USA i Azji.


        > EU nie jest jeszcze
        > ukształtowanym organizmem, dlatego to co jest dziś nie jest najważniejsze.

        A czy Korea Pd. jest uksztaltowanym panstem w stosunku do innych krajow
        azjatyckich ,a w szczegolnosci do Korei Pn.?
        Kierunek rozwoju sie liczy,bo zmiany w rozwoju nigdy sie nie koncza.

        > Najważniejsze jest, to jaka unia będzie w przyszłości, a my możemy o tym
        > współdecydować.

        ZSRR tez obiecywal dogonienie USA pod kazdym wzgledem.
        Liczy sie to co jest.
        USA rozwija sie 3% rocznie.
        Chiny rozwijaja sie 8% rocznie.
        EU rozwija sie 0,5% rocznie.
        Wiesz jak to jest z obiecankami?
        Naobiecywac to sobie mozemy duzo,tylko w praniu wychodzi calkiem cos innego.

        > I ciągle nie wierzę w to abyśmy byli płatnikami netto. Wg mnie gdyby miało
        > dojść do takiej sytuacji to będzie to właśnie ten moment kiedy zmienią się
        > zasady podziału pieniędzy w UE na takie w których nie będziemy płatnikami
        > netto.

        A kto te zasady bedzie zmienial?
        Moze slyszales o tym ze Francuzi chca zrezygnowac z 10 mld doplat netto do
        swojej gosapodarki???????
        Bo ja nie.


        > Twierdzę tak ponieważ w UE z założenia silniejsze regiony wspierają
        > słabsze

        Takie bylo zalozenie za starych dobrych lat,kiedy EU sie rozwijala.


        > i gdyby ta sytuacja miała się odwrucic to poprostu UE się rozpadnie.

        Jak wiesz teraz EU przestala sie rozwijac.
        Deficyt budzetowy przekroczyl 3% w Niemczech,Francji i obecna EU nie ma
        pieniedzy,zeby sama siebie ratowac,no wiec rozszerzenie EU o nowe bezclowe
        rynki zbytu pozwoli im upchnac sporo towaru u nowicjuszy.
        • Gość: biolog cytat z dyskusji na Onecie IP: *.mtnet.com.pl 04.05.03, 11:14
          Tak, masz racje. Polska przyjmuje prawodawstwo UE i jeszcze srodowiska, ale 1.
          nie musi przyjac calej masy innych idiotyzmow, 2. Nie musi realizowac
          specjalnych umow akcesyjnych. Extremalnym przykladem takiej niekorzystnej umowy
          dotyczy kupowania technologie zwiazanych ze srodowiskiem. Inwestycje wynosza
          okolo 40 mld euro w ciagu chyby 10 lat. To sa olbrzymie sumy. Polska
          zobowiazala sie kupowac najlepsza na rynku osiagalna technologie. Tzn. sie,
          jezeli np. Polska technologia jest tylko 5% mniej wydajna niz np. niemiecka, to
          Polska musi kupic niemiecka. Wynik tego jest taki, ze Polska musi kupic towary
          za 40 mld zazynajac szanse na powstanie przemyslu zwiazanego ze ochrona
          srodowiska.
          To mozna rowniez przeliczyc na miejsca pracy. Przy tym trzeba uwzglednic, ze
          jedno miejsce w przemysle generuje 3 miejsca w uslugach. To jest znany faktor
          multiplikacyjny. Na stworzenie jednego miejsca w Polsce potrzebne sa przychody
          okolo 20'000 tys. euro. 40 mld / 10 lat = 4 mld na rok. 4000'000'000 / 20'000 =
          200'000 miejsc pracy w przemysle. Te 200'000 w przemysle wytwarza 600'000
          miejsc pracy w uslugach. W sumie mowimy o 800'000 tys. miejs pracy ktore nie
          powstana. To oznacza 800'000 tys bezrobotnych wiecej. Zalozmy kazdy dostaje na
          miesiac 1000 zl.

          To daje w sumie 12 miesiecy x 1000 zl x 800000 = 9.6 mld zl

          Do tego dochodzi, ze ci ludzie, gdyby pracowali, zarabiali by niezle i placili
          by podatki, zalozmy 3000 tys. rocznie. To daje 3000 x 800'000 = 2.4 mld zlotych

          W sumie straty dla budzetu panstwa z powodu tylko tej jednej glupoty (a jest
          ich jeszcze duzo wiecej)wynosza
          9.6 mld + 2.4 mld = 12 mld zl, co odpowiada 2.7 mld euro. I to jest naprawde
          przypadkiem, strukturalna roczna pomoc dla Polski. Dlatego wlasnie
          przystapienie do UE jest gospodarczym bezsensem, poniewaz masa tego rodzaju
          idiotycznych umow musi zostac zrealizowanych. Przystepujac tylko do EOG te
          umowy sa nieaktualne.



          > od kiedy to ochrona srodowiska jest glupota?? Oblicza sie,
          > ze w Polsce 20% zgonow spowodowanych jest chorobami
          > wynikajacymi ze zlego stanu srodowiska. Przeciez bedziemy
          > w ten sposob chronic swoje srodowisko, nie UE.

          Nie ochrona srodowiska jest glupota, tylko sposob jego realizacji, ktory z
          jednej strony wyciaga z Polski 4 mld Euro z Polski a z drugiej strony wymusza
          dodatkowe socjalne wydatki 2,7 Euro. W wiec,
          w sumie za 6.7 mld dolarow kupujesz towar,
          ktory by cie kosztowal 1/3 tego gdyby byl robiony w Polsce i mialbys w Polsce
          rozwinieta technologie ochrony srodowiska.
          Te 5% to jest jak roznica miedzy samochodami, z ktorych jeden zuzywa 20 l / 100
          km a drugi 21 l / 100 km. A chodzi o to zeby zaoszczedzic 10 l / 100 km. Np.
          niemiecka daje redukuje zuzycie do 10.5 litra a polska do 11 l. I za te 0.5
          litra roznicy placimy 6.7 mld Euro.

          Zle odzywione dzieci, pijacy z bezrobocia rodzice (800 '000 ) beda doznawac
          duzo wiekszych strat zdrowotnych.

          Ta umowa jest wrecz przestepstwem gospodarczym

          .........................

          Przy naszych skromnych środkach, najważniejsze jest aby skoncentrować
          inwestycje "środowiskowe" tam gdzie przyniosą one największy efekt, tymczasem
          my jesteśmy zmuszeni przez unijne normy do horrendalnych nakładów na które nas
          po prostu nie stać!!! Cel tego jest jeden - napędzić koniunkturę w europejskich
          firmach produkujących na potrzeby ochrony środowiska.

          • marcel_prostak cytat z Biologa i do Biologa 04.05.03, 18:09
            a mnie smiesza te wyliczanki
            pzryczepie sie moze do podatkow bo akurat w tym siedze obecnie, niestety,
            wolalabym na jakich meskich kolanach, coz...

            co to za cyfra 3000 zl????
            nie wiem skad ty piszesz ale podaek od najnizszej pensji wynosi 9,90 zl !!! za
            miesiac, pomnoz to pzrez 12 to dostaniesz kwote od jednej osoby za rok a na
            poczatek jakiegolowiek pzredsiewziecia zatrudnia sie na takie pensje
            zaden przedsiebiorca nie zatrudni pracownika inaczej jak na najnizsza pensje

            ta cyfra 3000 to jakas z ksiezyca jest
            • Gość: MACIEJ Re: cytat z Biologa i do Biologa IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 18:42
              marcel_prostak napisała:

              > a mnie smiesza te wyliczanki
              > pzryczepie sie moze do podatkow bo akurat w tym siedze obecnie, niestety,
              > wolalabym na jakich meskich kolanach, coz...
              >
              > co to za cyfra 3000 zl????
              > nie wiem skad ty piszesz ale podaek od najnizszej pensji wynosi 9,90 zl !!!
              za
              > miesiac, pomnoz to pzrez 12 to dostaniesz kwote od jednej osoby za rok a na
              > poczatek jakiegolowiek pzredsiewziecia zatrudnia sie na takie pensje
              > zaden przedsiebiorca nie zatrudni pracownika inaczej jak na najnizsza pensje
              >
              > ta cyfra 3000 to jakas z ksiezyca jest

              Ja juz nie nadazam za toba.
              Jak nie oblizujesz Fizyka,to siadasz Biologowi na kolanach.
              A skad wiesz ,moze ma kolczaste i cie ukluje.
    • feezyk Nie moge wiele pomoc... 04.05.03, 17:50
      Spedzilem troche czasu nad sprawa akcesji
      oraz raportem Natolin. Wlasciwie niewiele
      nowego z tego wyniklo, niestety.

      Moje stanowisko moge tak podsumowac:

      1) Akcesja do UE jest wyborem dlugofalowym,
      trzeba ja wiec rozpatrywac w perspektywie
      dekady-dwu. W tej perspektywie sa dwie
      powazne zalety: bezpieczenstwo gospodarcze i
      pelna integracja z lepiej zorganizowana,
      bogata gospodarka.

      Pierwsze jest potrzebne
      w swiecie, w ktorym efekt skali powoduje
      dominacje duzych blokow gospodarczych oraz
      usuwa zagrozenie ze strony rosyjskiego
      kapitalu oraz lokalnych populistow.
      Drugie bedzie wymuszalo, ale i ulatwialo,
      modernizacje gospodarki.


      2) W perspektywie pierwszych 3 lat bedzie
      ciezko. Rzeczywiscie, poziom wykorzystania
      czesci funduszy jest wielka niewiadoma -
      miedzy 10 a 50%. Rzeczywiscie, skladka jest
      sztywna. Tak, nie ma rezerw umozliwiajacych
      pozyskiwanie funduszy z UE.

      Nie jestem w stanie wiarygodnie ocenic,
      czy bilans wplat/wyplat bedzie +2 mld EU
      czy -1mld EU. Zbyt zlozony problem, za malo
      danych i czasu, niestety.

      Nawet przy dodatnim bilansie z EU, pojawia
      sie problemy nieuchronnie zwiazane ze zmianami.
      Wschod Polski najpewniej bedzie bardzo cierpial.
      Duze miasta i sciana zachodnia dostanie zas
      dodatkowy impuls rozwojowy.


      3) Roszczenia wlasnosciowe Niemcow beda
      rozstrzygane w polskich sadach. O ile wiem,
      istnieje ustaw, ktora ich skutecznie
      zablokuje.

      4) UE, jako taka, nie przeszkadza sie rozwijac
      wielu krajom np. Finlandii, Irlandii,
      Hiszpanii. Obecny kryzys ma charakter globalny
      (z wyajtkiem Chin).

      5) Sugestie, jakoby UE mogla podreperowac swa
      gospodarke kosztem nowych czlonkow sa smieszne.
      PKB UE to cos rzedu kilku tys mld. EU. Kwoty
      rzedu 1 mld EU nic tu nie znacza. Jedynie szybki
      rozwoj gospodarek nowych krajow moze
      przyniesc krajom Wspolnoty korzysci.
      Oczywiscie, tego rozwoju nie da sie
      osiagnac rozdajac nowiutkie euro, wiec
      trzeba sie bedzie starac.


      6. EOG nie jest dla Polski opcja, bo UE
      nie ma zadnego powodu, aby na cos takiego
      sie zgodzic w przypadku kraju o pkb na
      gowe 5 razy mniejszego niz w EU.


      Tak wiec: W interesie UE lezy pomyslnosc
      gospodarcza nowych czlonkow. Czlonkostwo w
      UE wymusi i ulatwi modernizacje gospodarki,
      poprawi dostep do bogatego rynku EU.
      W pierwszych latach, konieczne zmiany
      spowoduja, ze niektorym sie pogorszy.
      Wyjdzie na jaw mnostwo niedociagniec
      negocjatorow, pojawia sie problemy z
      nowymi przepisami, zwieksza sie problemy
      budzetu centralnego, upadnie pewnie
      czesc szpitali...


      Niestety, realna alternatywa jest NIE
      ZMIENIANIE CZEGOKOLWIEK, wstrzymanie
      modernizacji, odstraszenie kapitalu -
      no i koniecznosc zwrotu czesci juz
      zdyskontowanych korzysci zwiazanych
      z akcesja.


      Nie bede nikogo przekonywal czy podejmowac
      to wyzwanie jako szanse dla przedsiebiorczych
      Polakow, czy jako podstep perfidnej UE
      (pkb kilk tys mld eu) zmierzajacy do
      wykorzystania biednej i glupiej Polski
      (PKB 200 mld eu).

      Kazdy ma swoj rozum i sumienie.

      Pozdrawiam
      F.



      • Gość: drapieżnik Re: Nie moge wiele pomoc... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 18:27
        to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to

        ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces dlugotrwaly i po kilku dekadach
        moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
        ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan Nowy Meksyk w USA (w moich wyobrazeniach
        najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do bogatszego stanu)
        i tyle

        czy ktos wie ze kiedys Odessa to byla malenka wioska nad M.CZarnym nalezaca do
        polskiej rodziny szlacheckiej Jerzmanowskich???

        mnie sie wydaje ze moga zajsc podobne procesy , to duze uproszczenie ale
        chodzi mi o to ze zmieni sie znaczenie Polski jako Polski
        wciaz sie zapomina chyba ze to bedzie rodzaj wspolnoty
        Panowie roztrzasaja ze gospodarka polska uzalezni sie od niemieckiej, ja mysle
        ze z czasem beda zacierac sie coraz bardziej takie podzialy i temu ma wlasnie
        sluzyc finansowanie z niektorych funduszow - bedzie o ile pozyska sie dwoch
        partnerow z krajow UE

        na poczatku iles tam firm upadnie, fakt, ale mozliwe ze beda powstawac inne
        nowe i gdzies indziej na terenie UE
        w globalnym aspekcie mozliwe iz mamy do czynienia z jakims nowym procesem
        cywilizacyjnym

        a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
        wszelkie nowosci napawaja strachem, coz ja mysle pzrezyc ten potop
        • Gość: MACIEJ Re: Nie moge wiele pomoc... IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 18:38
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

          > to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to
          >
          > ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces dlugotrwaly i po kilku dekadach
          > moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
          > ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan Nowy Meksyk w USA (w moich
          wyobrazeniach
          >
          > najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do bogatszego stanu)
          > i tyle
          >
          > czy ktos wie ze kiedys Odessa to byla malenka wioska nad M.CZarnym nalezaca
          do
          > polskiej rodziny szlacheckiej Jerzmanowskich???
          >
          > mnie sie wydaje ze moga zajsc podobne procesy , to duze uproszczenie ale
          > chodzi mi o to ze zmieni sie znaczenie Polski jako Polski
          > wciaz sie zapomina chyba ze to bedzie rodzaj wspolnoty
          > Panowie roztrzasaja ze gospodarka polska uzalezni sie od niemieckiej, ja
          mysle
          > ze z czasem beda zacierac sie coraz bardziej takie podzialy i temu ma wlasnie
          > sluzyc finansowanie z niektorych funduszow - bedzie o ile pozyska sie dwoch
          > partnerow z krajow UE
          >
          > na poczatku iles tam firm upadnie, fakt, ale mozliwe ze beda powstawac inne
          > nowe i gdzies indziej na terenie UE
          > w globalnym aspekcie mozliwe iz mamy do czynienia z jakims nowym procesem
          > cywilizacyjnym
          >
          > a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
          > wszelkie nowosci napawaja strachem, coz ja mysle pzrezyc ten potop

          Fizyk sie mocno napocil przy pisaniu swojego dezyderatu,a ty kazda krople jego
          potu zlizalas,nawet ta ,ktora za koszule wpadla.
          Was sie chyba nie da juz rozlaczyc ,tak zescie sie przyssali do siebie,jak ta
          polska rodzina,ktora nie moze sie odessac od Odessy.
          • Gość: drapieżnik odessana od Polski Odessa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 19:04
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
            >
            > > to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to
            > >
            > > ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces dlugotrwaly i po kilku dekada
            > ch
            > > moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
            > > ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan Nowy Meksyk w USA (w moich
            > wyobrazeniach
            > >
            > > najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do bogatszego stanu)
            > > i tyle
            > >
            > > czy ktos wie ze kiedys Odessa to byla malenka wioska nad M.CZarnym nalezac
            > a
            > do
            > > polskiej rodziny szlacheckiej Jerzmanowskich???
            > >
            > > mnie sie wydaje ze moga zajsc podobne procesy , to duze uproszczenie ale
            > > chodzi mi o to ze zmieni sie znaczenie Polski jako Polski
            > > wciaz sie zapomina chyba ze to bedzie rodzaj wspolnoty
            > > Panowie roztrzasaja ze gospodarka polska uzalezni sie od niemieckiej, ja
            > mysle
            > > ze z czasem beda zacierac sie coraz bardziej takie podzialy i temu ma wlas
            > nie
            > > sluzyc finansowanie z niektorych funduszow - bedzie o ile pozyska sie dwoc
            > h
            > > partnerow z krajow UE
            > >
            > > na poczatku iles tam firm upadnie, fakt, ale mozliwe ze beda powstawac inn
            > e
            > > nowe i gdzies indziej na terenie UE
            > > w globalnym aspekcie mozliwe iz mamy do czynienia z jakims nowym procesem
            > > cywilizacyjnym
            > >
            > > a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
            > > wszelkie nowosci napawaja strachem, coz ja mysle pzrezyc ten potop
            >
            > Fizyk sie mocno napocil przy pisaniu swojego dezyderatu,a ty kazda krople
            jego
            > potu zlizalas,nawet ta ,ktora za koszule wpadla.
            > Was sie chyba nie da juz rozlaczyc ,tak zescie sie przyssali do siebie,jak ta
            > polska rodzina,ktora nie moze sie odessac od Odessy.


            ha ha ha
            Ty jestes Wesolek!! Zeby tylko nam sie od Pana Przecinka nie oberwalo za te
            harce
            A widzisz jak Fizyk te bilety pzrezywa???? Musialam go troche pocieszyc a ty
            zaraz sie zzymasz (zrzymasz?)
            • feezyk Juliusz Busz jusz tusz tusz... 05.05.03, 14:49
              Hej D.,

              Dobrze Wam obojgu zycze, wiec goraco popieram
              pomysl wycieczki krajoznawczej. Bez ironii i
              zbednych emocji.

              Tymczasem jednak, najwyrazniej Jurek Wedrowniczek
              tez podczytuje forum i postanowil ubiec Macieja
              w wycieczce do Krakowa.

              No, byle milioner Prezydentowi Milionerowi
              przeciez nie podskoczy. Jak jeszcze troche
              podgrzejesz atmosfere, to ani chybi, wsiadzie
              Jurek w F18, nawet kusej kurteczki zapomni
              i bedzie jeszcze szybciej niz planowane.

              Bedzie moze wreszcie szansa na to, zeby
              okazal sie prawdziwym chlopem, w rozumieniu
              teorii ewolucyjnej M.

              Pozdrowienia
              F.
              • Gość: drapieżnik a fizyk w goraczce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 20:12
                ty MOj Feezyczku bialej goraczki dostajesz a on ma Mery w glowie z dzieciakami
                a nie jakas fladre z krakowka i bilety, tam w tym NYC to nawet nie wiedza ze
                jest taki Krakowek

                Ty Feezyczku nie zauwazyles ze on sie rzucil na mnie jak tY zaczales pisac do
                mnie troche??? potem ciebie skolowal i przestales...a tak nam dobzre szlo...

                sam widziales jak miauczalam i miauczalam a on nic , dopiero jak ty sie
                ujawniles on ruszyl do boju

                z ta teoria ewolicji M. fajna sprawa i na pewno byloby zgodnie z ta ewolucja bo
                moj brat ma samych synow a w koncu mamy z bratem wiele wspolnego
                i nie powiem ze fajne sa te jego geny- tego ewolucjonisty M. ale niestety juz
                zajety
                ja mam zawsze pecha
                jak super gosc to juz zajety
                a jak z Krakowka i goraczka (jak ten Kmicic), to sie boi jak ty
                a zwaz ze on juz spelnil misje w ewolucji
                a ty jeszcze nie calkiem....



                • feezyk Watek poboczny, towarzyski 06.05.03, 12:48
                  Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                  > ty MOj Feezyczku bialej goraczki dostajesz a on ma Mery
                  > w glowie z dzieciakami a nie jakas fladre z krakowka i
                  > bilety, tam w tym NYC to nawet nie wiedza ze
                  > jest taki Krakowek

                  Ja nie zartuje. Bush ma byc ponoc w Krakowku
                  w maju, a potem leci do St. Petersburga.

                  Jak tego nie skojarzyc z laughin'linda, co tak
                  pieknie pisala o Kleopatrze i Petersburgu
                  (naturalnie z przyrodzonego efekciarstwa
                  mojego...)



                  >
                  > Ty Feezyczku nie zauwazyles ze on sie rzucil na mnie
                  > jak tY zaczales pisac do mnie troche???

                  Pewnie. Moze dlatego dalej pisze?
                  A moze dla zabawy, poprostu?


                  > potem ciebie skolowal i przestales...a tak nam dobzre
                  szlo...
                  >

                  No, nie. Dalas popalic, a ja cenie zasady.


                  >
                  > sam widziales jak miauczalam i miauczalam a on nic ,
                  > dopiero jak ty sie ujawniles on ruszyl do boju

                  tak, to bardzo zabawne

                  > z ta teoria ewolicji M. fajna sprawa

                  ... na imieniny u cioci...

                  > i na pewno byloby
                  > zgodnie z ta ewolucja bo
                  >
                  > moj brat ma samych synow a w koncu mamy z bratem wiele
                  wspolnego
                  > i nie powiem ze fajne sa te jego geny- tego
                  ewolucjonisty M. ale niestety juz
                  > zajety
                  > ja mam zawsze pecha

                  Przykro mi, probuj dalej.

                  > jak super gosc to juz zajety
                  > a jak z Krakowka i goraczka (jak ten Kmicic),
                  > to sie boi jak ty

                  To raczej kwestia hierarchii wartosci, zwlaszcza,
                  ze dosyc czesto bywam na Wawelu, cha, cha.


                  > a zwaz ze on juz spelnil misje w ewolucji
                  > a ty jeszcze nie calkiem....
                  >

                  Pewnie, ze nie calkiem, z czego wynika,
                  ze jest tu na razie remis, z mocnym
                  wskazaniem na F.

                  Przy okazji, Human to jest Bialorus.

                  Pozdrawiam
                  F.
        • feezyk Re: Nie moge wiele pomoc... 04.05.03, 18:51
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

          > to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to

          Niestety. Ja wiem, jak skorzystac na
          akcesji PL do EU, ale to byloby
          niemoralne zbyt natarczywie namawiac innych.


          >
          > ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces
          > dlugotrwaly i po kilku dekadach
          > moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
          > ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan
          > Nowy Meksyk w USA (w moich wyobrazeniach
          > najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do
          > bogatszego stanu) i tyle

          Mam nadzieje, ze jednak nie. W USA jest
          inaczej: jeden jezyk, kultura, wieksza mobilnosc.


          > a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
          > wszelkie nowosci napawaja strachem, coz
          > ja mysle pzrezyc ten potop


          USA ma inna kulture niz UE.
          Mysle, ze oni naprawde wierza w to,
          ze UE jest skazana na upadek,
          zgnieciona przez ich "najlepszy system".

          MACIEJ nie bez przyczyny przytacza
          Trybune z lat 70'tych.

          Wez te bilety, bo nie bedziesz mogla
          postu napisac, zeby nas nie napadal.

          Pozdrawiam
          F.






          • Gość: drapieżnik Re: Nie moge wiele pomoc...Fizyczku !!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 19:07
            feezyk napisał:

            > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
            >
            > > to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to
            >
            > Niestety. Ja wiem, jak skorzystac na
            > akcesji PL do EU, ale to byloby
            > niemoralne zbyt natarczywie namawiac innych.
            >
            >
            > >
            > > ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces
            > > dlugotrwaly i po kilku dekadach
            > > moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
            > > ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan
            > > Nowy Meksyk w USA (w moich wyobrazeniach
            > > najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do
            > > bogatszego stanu) i tyle
            >
            > Mam nadzieje, ze jednak nie. W USA jest
            > inaczej: jeden jezyk, kultura, wieksza mobilnosc.

            moze z czasem sytacja wymusi na nas tez jeden jezyk, i tak wszyscy sie uzca
            angielskiego w Polsce
            >
            >
            > > a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
            > > wszelkie nowosci napawaja strachem, coz
            > > ja mysle pzrezyc ten potop
            >
            >
            > USA ma inna kulture niz UE.
            > Mysle, ze oni naprawde wierza w to,
            > ze UE jest skazana na upadek,
            > zgnieciona przez ich "najlepszy system".
            >
            > MACIEJ nie bez przyczyny przytacza
            > Trybune z lat 70'tych.
            >
            > Wez te bilety, bo nie bedziesz mogla
            > postu napisac, zeby nas nie napadal.

            Juz ci mowialam ze wezme na pewno i bedziecie tesknic na nami wtedy tutaj . ha



            >
            > Pozdrawiam
            > F.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
        • Gość: MACIEJ Re: Nie moge wiele pomoc... IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 19:05
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

          > to straszne !!! a tak wszyscy liczylismy na to
          >
          > ale Feezyk napisal jedno dobrze ze to proces dlugotrwaly i po kilku dekadach
          > moze sie okazac ze mamy INNY SWIAT
          > ja mysle ze Polska bedzie jak ten stan Nowy Meksyk w USA (w moich
          wyobrazeniach
          >
          > najbiedniejszy z ktorego sie wyjezdza do bogatszego stanu)
          > i tyle
          >
          > czy ktos wie ze kiedys Odessa to byla malenka wioska nad M.CZarnym nalezaca
          do
          > polskiej rodziny szlacheckiej Jerzmanowskich???

          Przypomina mnie sie dowcip,jak to dwie rozdziawy w miniaturowych berecikach na
          glowach zwiedzaja bazylike sw Piotra i slina splywa im kacikami ust,tudziez po
          brodach i jeden komentuje:A zaczynali od stajenki.

          > mnie sie wydaje ze moga zajsc podobne procesy , to duze uproszczenie ale
          > chodzi mi o to ze zmieni sie znaczenie Polski jako Polski
          > wciaz sie zapomina chyba ze to bedzie rodzaj wspolnoty
          > Panowie roztrzasaja ze gospodarka polska uzalezni sie od niemieckiej, ja
          mysle
          > ze z czasem beda zacierac sie coraz bardziej takie podzialy i temu ma wlasnie
          > sluzyc finansowanie z niektorych funduszow - bedzie o ile pozyska sie dwoch
          > partnerow z krajow UE
          >
          > na poczatku iles tam firm upadnie, fakt, ale mozliwe ze beda powstawac inne
          > nowe i gdzies indziej na terenie UE
          > w globalnym aspekcie mozliwe iz mamy do czynienia z jakims nowym procesem
          > cywilizacyjnym
          >
          > a Wy Panowie wciaz ze to zle i zle i zle
          > wszelkie nowosci napawaja strachem, coz ja mysle pzrezyc ten potop
      • Gość: MACIEJ Re: Nie moge wiele pomoc. TRYBUNA LUDU LAT 1970tyc IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 18:32
        feezyk napisał:

        > Spedzilem troche czasu nad sprawa akcesji
        > oraz raportem Natolin. Wlasciwie niewiele
        > nowego z tego wyniklo, niestety.
        >
        > Moje stanowisko moge tak podsumowac:
        >
        > 1) Akcesja do UE jest wyborem dlugofalowym,
        > trzeba ja wiec rozpatrywac w perspektywie
        > dekady-dwu.

        Identycznie jak za komuny.
        To nie nam ma sie poprawic,tylko naszym dzieciom.

        > W tej perspektywie sa dwie
        > powazne zalety: bezpieczenstwo gospodarcze i
        > pelna integracja z lepiej zorganizowana,
        > bogata gospodarka.

        Globalizacja-znaczy integracja.
        Wszystkie gospodarki sie integruja poprzez obnizanie cel,a nie poprzez
        stawianie cel zaporowych jak to ma miejsce w EU.
        Latwosc podrozy uczynila SARS globalnym zjawiskiem.

        > Pierwsze jest potrzebne
        > w swiecie, w ktorym efekt skali powoduje
        > dominacje duzych blokow gospodarczych oraz
        > usuwa zagrozenie ze strony rosyjskiego
        > kapitalu oraz lokalnych populistow.

        Ja bym proponowal odpowiedzialnosc indywidualna i takiez podejscie.

        > Drugie bedzie wymuszalo, ale i ulatwialo,
        > modernizacje gospodarki.
        >
        >
        > 2) W perspektywie pierwszych 3 lat bedzie
        > ciezko. Rzeczywiscie, poziom wykorzystania
        > czesci funduszy jest wielka niewiadoma -
        > miedzy 10 a 50%. Rzeczywiscie, skladka jest
        > sztywna. Tak, nie ma rezerw umozliwiajacych
        > pozyskiwanie funduszy z UE.
        >
        > Nie jestem w stanie wiarygodnie ocenic,
        > czy bilans wplat/wyplat bedzie +2 mld EU
        > czy -1mld EU. Zbyt zlozony problem, za malo
        > danych i czasu, niestety.

        We wszystkich nowowstepujacych krajach nastapil wzrost bezrobocia,mimo ze
        gospodarka EU sie rozwijala.
        Teraz EU sie nie rozwija i proces"wstepowania" bedzie zalosny i oplakany.

        > Nawet przy dodatnim bilansie z EU, pojawia
        > sie problemy nieuchronnie zwiazane ze zmianami.
        > Wschod Polski najpewniej bedzie bardzo cierpial.
        > Duze miasta i sciana zachodnia dostanie zas
        > dodatkowy impuls rozwojowy.
        >
        >
        > 3) Roszczenia wlasnosciowe Niemcow beda
        > rozstrzygane w polskich sadach. O ile wiem,
        > istnieje ustaw, ktora ich skutecznie
        > zablokuje.
        >
        > 4) UE, jako taka, nie przeszkadza sie rozwijac
        > wielu krajom np. Finlandii, Irlandii,
        > Hiszpanii. Obecny kryzys ma charakter globalny
        > (z wyajtkiem Chin).

        SWIATOWE STATYSTYKI KOLEGO FIZYK POKAZUJA ,ZE SWIAT W 2002 ROZWIJAL SIE
        +3% ,PODOBNIE JAK USA.
        TO W TWOIM SWIECIE,CZYLI EU JEST KRYZYS I W JAPONSKIM SWIECIE TEZ JEST KRYZYS.

        > 5) Sugestie, jakoby UE mogla podreperowac swa
        > gospodarke kosztem nowych czlonkow sa smieszne.

        Jesli bezrobocie w nowowstepujacych krajach rosnie,tzn ze odbywa sie to kosztem
        wzrostu zatrudnienia u STARYCH czlonkow EU.

        > PKB UE to cos rzedu kilku tys mld. EU. Kwoty
        > rzedu 1 mld EU nic tu nie znacza. Jedynie szybki
        > rozwoj gospodarek nowych krajow moze
        > przyniesc krajom Wspolnoty korzysci.
        > Oczywiscie, tego rozwoju nie da sie
        > osiagnac rozdajac nowiutkie euro, wiec
        > trzeba sie bedzie starac.
        >
        >
        > 6. EOG nie jest dla Polski opcja, bo UE
        > nie ma zadnego powodu, aby na cos takiego
        > sie zgodzic w przypadku kraju o pkb na
        > gowe 5 razy mniejszego niz w EU.
        >
        >
        > Tak wiec: W interesie UE lezy pomyslnosc
        > gospodarcza nowych czlonkow.

        Ta teoria jest rzeczywiscie piekna i porywajaca,szkoda tylko ze tej widocznej
        poprawy sytuacji w Polsce nie bedzie nam dane doczekac.

        > Czlonkostwo w
        > UE wymusi i ulatwi modernizacje gospodarki,
        > poprawi dostep do bogatego rynku EU.
        > W pierwszych latach, konieczne zmiany
        > spowoduja, ze niektorym sie pogorszy.
        > Wyjdzie na jaw mnostwo niedociagniec
        > negocjatorow, pojawia sie problemy z
        > nowymi przepisami, zwieksza sie problemy
        > budzetu centralnego, upadnie pewnie
        > czesc szpitali...

        Przypominasz mnie w duzej mierze poglady Einsteina na ekonomie.
        Duzo entuzjazmu i "wspolnego dobra".

        > Niestety, realna alternatywa jest NIE
        > ZMIENIANIE CZEGOKOLWIEK, wstrzymanie
        > modernizacji, odstraszenie kapitalu -
        > no i koniecznosc zwrotu czesci juz
        > zdyskontowanych korzysci zwiazanych
        > z akcesja.

        PRZECIEZ CHINY I INDIE NIE SA W EU I NIE ODSTRASZAJA KAPITALU.

        > Nie bede nikogo przekonywal czy podejmowac
        > to wyzwanie jako szanse dla przedsiebiorczych
        > Polakow, czy jako podstep perfidnej UE
        > (pkb kilk tys mld eu) zmierzajacy do
        > wykorzystania biednej i glupiej Polski
        > (PKB 200 mld eu).

        Rzadko sie spotyka ludzi tak obiektywnych jak ty.

        > Kazdy ma swoj rozum i sumienie.
        >
        > Pozdrawiam
        > F.

      • Gość: , Do Ciebie Fizyk i do tej, no, marcee IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 22:34
        "Wlasciwie niewiele nowego z tego wyniklo, niestety."

        Zawiodlem sie na tobie fizyk.

        "Akcesja do UE jest wyborem dlugofalowym, trzeba ja wiec rozpatrywac w
        perspektywie dekady-dwu. W tej perspektywie sa dwie powazne zalety:
        bezpieczenstwo gospodarcze i pelna integracja z lepiej zorganizowana,
        bogata gospodarka."

        Inwestycje dlugoterminowe cechuje wielka zmiennosc ze wzgledu na zmieniajace
        sie warunki makroekonomiczne i polityczne. Sa najbardziej ryzykowne i dlatego
        nie interesuja osob prywatnych ani instytucji prywatnych.
        Sa inwestowane z budzetow i najczesciej niedochodowe.

        Wybor Unii jest jedynie kolejna z takich inwestycji. Dlugofalowym bledem.
        Raport Natolin to wrozenie z fusow. Tak napisal dr Krzysztof Dzierżawski z
        Centrum im. Adama Smitha.
        Dokladny cytat:" Takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu. Są one,
        najdelikatniej mówiąc - jak zresztą cały raport - niedorzeczne, śmieszne,
        pisane na zamówienie rządowe, a nie w oparciu o rzetelną wiedzę ekonomiczną"


        "W perspektywie pierwszych 3 lat bedzie ciezko. Rzeczywiscie, poziom
        wykorzystania czesci funduszy jest wielka niewiadoma - miedzy 10 a 50%.
        Rzeczywiscie, skladka jest sztywna. Tak, nie ma rezerw umozliwiajacych
        pozyskiwanie funduszy z UE."

        Zas w kolejnym okresie nie ma danych, poniewaz nie ma budzetu - ani nawet jego
        planu na okres 2007-2013.

        A POMIMO TO RAPORT NATOLIN OBIECUJE MILIARDY EURO.

        Ciekawe, ze na wykresach slupkowych raportu korzysci znacznie rosna po
        przejsciu magicznej liczby 2006.

        "Nie jestem w stanie wiarygodnie ocenic, czy bilans wplat/wyplat bedzie +2 mld
        EU czy -1mld EU. Zbyt zlozony problem, za malo danych i czasu, niestety."

        I dlatego powinienes ODSTAPIC OD TRANSAKCJI Z POWODU NADMIERNEGO RYZYKA!

        "Duze miasta i sciana zachodnia dostanie zas dodatkowy impuls rozwojowy."

        Nieprawda. Moglbym oczywiscie zarzadac dowodu, linku albo co, ale nie jestem
        Darr.Darkiem. Wystarczy mi, ze przemyslisz to jeszcze raz.

        "O ile wiem, istnieje ustaw, ktora ich skutecznie zablokuje."

        Nieprawda. Twoja wiedza jest w tym zakresie niepelna, a najlepiej swiadczy o
        tym Twoja wypowiedz. Olszewski twierdzi, ze wnioskow o odszkodowania jest
        600,000! Z tendencja wzrostowa. Czyli 600,000 osob mysli inaczej jak Ty fizyk.
        Wybacz, ale mylisz sie ogromnie. Ja domyslam sie, ze chodzi Tobie o ustawe o
        uwlaszczeniach. Ale ona jedynie zabezpieczy grunty obecnych wlascicieli ale nie
        zabezpiecza panstwa czyli TWOJEJ fizyk, kieszni przed odszkodowaniami!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5875789&a=5875789
        Oraz inne dyskusje w tym dziale. Bylo kilka. Nie pamietam dokladnie linkow.

        "UE, jako taka, nie przeszkadza sie rozwijac wielu krajom np. Finlandii,
        Irlandii, Hiszpanii."

        Jest odwrotnie. Przedstaw fizyk symulacje rozwoju Hiszpanii poza Unia.
        Biolog przynajmiej pokazal Wam schemat obliczen dotyczacych bezrobocia
        importowanego, a wy dalej klepiecie mantre "bo nie ma innej alternatywy!"

        Okradaja Was, a wy klepiecie mantre:
        "na poczatku iles tam firm upadnie, fakt, ale mozliwe ze beda powstawac inne
        nowe i gdzies indziej na terenie UE w globalnym aspekcie mozliwe iz mamy do
        czynienia z jakims nowym procesem cywilizacyjnym"

        To kogo Wy bronicie?!

        Jezeli Ty masz warsztat samochodowy i powstanie konkurencja u sasiada i sasiad
        bedzie sprzedawal swoje uslugi ponizej cen rynkowych, bo stac go na doplaty, az
        WY zwiniecie interes, to tez bedziecie godzic sie z tym, bo jest wolny rynek?
        Czy pojdziecie do sadu i zaskarzycie go o stosowanie nieuczciwych praktyk
        handlowych i dumping?!

        Co wy za bzdury oglaszacie?
        I Ty pracujesz marcee w urzedzie skarbowym?
        W urzedzie, w ktorym powinno sie dbac o wzrost gospodarczy na terenie dzialania
        urzedu czyli Panstwa? Co za skandaliczny brak wyksztalcenia ekonomicznego!

        "mozliwe ze beda powstawac inne nowe i gdzies indziej na terenie UE w globalnym
        aspekcie"

        Czy ty rozumiesz pojecie swojego interesu jako Panstwa?
        Czy ty rozumiesz kto Ci placi?
        Co to jest "jakis nowy proces cywilizacyjny" ?!
        Czy ty zupelnie nic nie rozumiesz?


        "Tak wiec: W interesie UE lezy pomyslnosc gospodarcza nowych czlonkow.
        Czlonkostwo w UE wymusi i ulatwi modernizacje gospodarki"

        Bzdura, to sa sprzeczne interesy:

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=5845969&a=5862053
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=5845969&a=5861922
        "Sugestie, jakoby UE mogla podreperowac swa gospodarke kosztem nowych czlonkow
        sa smieszne. PKB UE to cos rzedu kilku tys mld. EU. Kwoty rzedu 1 mld EU nic tu
        nie znacza."

        Jak wyzej. Kryzys gospodarczy generuje oszczednosci i ogranicza hojnosc.
        Wiec bedzie oczywiscie odwrotnie. KAZDE EURO SIE LICZY.
        Przypominam sobie jaka awantura wybuchla jak pan Kolodko chcial przeciac
        doplaty do barow mlecznych. To zblizony przyklad. Wiec obetna doplaty w 2007.
        I zacznie sie wolna amerykanka. W Unii. A w niej Polska bez pieniedzy.
        Bez pieniedzy!! Bedziecie mieli szanse siedziec cicho!

        "EOG nie jest dla Polski opcja, bo UE nie ma zadnego powodu, aby na cos takiego
        sie zgodzic w przypadku kraju o pkb na glowe 5 razy mniejszego niz w EU."

        Tak. Strasznie sie na tobie zawiodlem Fizyk. Nawet nie zdajesz sobie sprawy.
        Rece mi opadly.
        'EOG nie jest dla Polski opcja, bo... EOG nie jest dla Polski opcja'!

        SKAD WIESZ NA CO SIE UNIA ZGODZI A NA CO NIE?
        Pytales?
        Ja zawsze dziwilem sie rozwazaniom roznych takich co mowia a czasem i pisza, ze
        stanie sie to i to, (np. GE spadnie bo... wykres wyglada najgorzej na rynku)

        Skad mozesz wiedziec co mysla osoby majace dostep do wiekszej niz Ty wiedzy,
        dostep do raportow i opracowan, dostep do sluzb specjalnych, dostep do wladzy i
        sa delikatnie mowiac w innej lidze?

        Jak bedzie "NIE" to oni nie beda mieli wyjscia - tylko NAMAWIAC NAS na wejscie
        do EOGu poniewaz jest to jeszcze CIEN szansy na utrzymanie wplywow
        gospodarczych w RP, utrzymanie nas z dala od USA, od pieniedzy USA i sukcesow
        USA. Oraz utrzymanie szansy na odszkodowania za majatki z ziem zachodnich.

        Bo USA sa coraz bardziej agresywne, Fizyk, coraz bardziej chca miec.
        Najlepiej wszystko naokolo.
        I Unia sie tego boi. Boi sie konkurencji. To jasne.

        "Czlonkostwo w UE wymusi i ulatwi modernizacje gospodarki,"

        Czlonkostwo w unii zniszczy do konca polska gospodarke.

        "Niestety, realna alternatywa jest NIE"

        Tak, jest to realne. Wtedy ulegnie zmianie kurs zlotego, jak piszesz o 20%.
        I odzyje cala gospodarka i BEDA ZMIANY. Na lepsze. Bo ruszy eksport.
        Sam pisales, ze sie Polsce wskazniki poprawily, bo umocnilo sie euro.
        Ale teraz Euro zaczyna spadac. Wiesz? I co bedzie? Jak myslisz?

        "no i koniecznosc zwrotu czesci juz zdyskontowanych korzysci zwiazanych
        z akcesja."

        Znowu bzdura. Zaczynam sie juz przyzwyczajac. Zdyskontowane korzysci?
        Czy Ty grasz na gieldzie?

        Czy raczej niemrawo spekulujesz starajac sie oszukac rynek, ktory jest
        bezwzgledny w swojej ocenie miernotowego prowadzenia biznesu?
        Zwlaszcza w calej gospodarce. Czy Wy tam macie jakakolwiek hosse?!
        No jedno odbicie! Slabe i ledwo widoczne. A ten trup GE odbil sie prawie o 50%!
        W miesiac!!!!!!

        "Kazdy ma swoj rozum i sumienie."

        Tak, kazdy ma rozum. Nie bede sie dalej posuwal w zjadliwosci.

        Dodam tylko jedno Fizyk, wysmiewam jedynie Twoje poglady.
        Nic osobistego. Nie chce Cie atakowac personalnie.
        Szkoda mi Was.
        Po prostu zbyt duzo ogladasz telewizje!


        Poczytaj gazety, zwlaszcza te w przyszlym tygodniu i moze zmienisz zdanie.







    • Gość: drapieżnik Pzrecinek sie SZCZURZY !!!!!!!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 22:08
      Ty Przecinek chyba Friedmana nie rozumiesz bo to chyba niemozliwe zeby cos
      takiego napisal, no chyba ze Maciej potwierdzi to uwierze

      jelsi inwestycja warta jest 400.000
      z tego 200.000 zwraca mi fundusz Sapard tzn ze mam nie 400.000 tylko 600.000 zl

      400.000 wpakowane w kanal a dodatkowo gotowka 200.000 razem 600.000 zl


      Przecinek ty nie umiesz do 1o liczyc a lizcysz juz na kryzys walutowy u nas i
      milardowe wplaty do unijnej kasy
      My Dear!!! najwazniejsze jest umiec lizcyc do 10 wlasnie
      POTEM TO JUZ WIELOKROTNOSC 10



      • Gość: , As mi wygarnela! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 22:38
        No i wiedzialem, ze nie warto z toba gadac.

        Czy ty wiesz co to jest czas w inwestycji?
        Wiesz co to jest timing?
        No ale nic, skoro Maciej nie chce z Toba gadac, to musza byc jakies glebsze
        przyczyny. Zawsze nie lubilem US.

        Mialem kilka razy fajne panie obslugujace moje firmy tam u was, ale bywalo tez
        gorzej. Prosze o wyjasnienie sformulowania "szczurzy sie"?


        • Gość: , przeczytaj jeszcze raz: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 23:01
          "Bo chodzi o to, ze jak masz TERAZ 200,000 PLN i Sappard da Ci drugie 200,000
          PLN To masz 400,000 PLN."


          Tak dla ulatwienia, abys nie musiala szukac...

          Teraz napisze tak:

          "ze jak masz TERAZ 500,000 PLN i Sappard da Ci drugie 500,000"

          To ile masz razem?

          milion?

          Nie chodzi o to kiedy dostaniesz pieniadze i jak skonstruowany jest zwrot, ale
          o kwote zabrana podatnikowi i wydana na cudza kanalizacje w sytuacji
          powszechnego bezrobocia.

          I dlatego najchetniej dalbym ci w pysk. marcee. bo tego papieza to jeszcze ci
          nie wybaczylem i zbiera ci sie.
          • Gość: drapieżnik Re: przeczytaj jeszcze raz: IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 08:27
            ja mam propozycje, po co w pysk? czy ty taki raptus jestes? nie wolicz reka w
            goly tylek???
    • Gość: , KIEDY NADEJDĄ NIEMCY IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.05.03, 23:39
      KIEDY NADEJDĄ NIEMCY

      Polsko-niemieckie układy graniczne

      Historię polsko-niemieckich stosunków dyplomatycznych ostatniego półwiecza
      zdominowała sprawa granicy na Odrze i Nysie. RFN dość długo nie chciała uznać
      polskiej granicy zachodniej. Nie była to zresztą jedyna kwestia sporna, np.
      konstytucja niemiecka w paragrafie 116 przyznaje obywatelstwo niemieckie
      wszystkim mieszkańcom Niemiec w granicach z 1937 r., znaczna część tych
      mieszkańców po zmianie granic znalazła się po polskiej stronie granicy i była
      uważana przez stronę polską za obywateli PRL. Strona niemiecka zabiegała o
      uznanie mniejszości niemieckiej w Polsce i o umożliwienie wyjazdu do RFN
      osobom, które w myśl niemieckiej konstytucji są Niemcami.

      Osobną kwestię stanowiła tzw. sprawa wypędzonych. Domagali się oni prawa do
      powrotu na swoje ziemie i do odzyskania utraconego majątku. Przez blisko ćwierć
      wieku żadna ze stron nie chciała ustąpić ze swego stanowiska. Pierwsze
      poważniejsze zmiany nastąpiły z początkiem lat siedemdziesiątych, kiedy to w
      1970 roku doszło do podpisania układu o normalizacji stosunków między Polską i
      RFN a dwa lata później do jego ratyfikacji. Zawarto w nim sformułowanie, iż oba
      państwa potwierdzają nienaruszalność granic ustalonych podczas konferencji
      poczdamskiej. Parlamentarzyści niemieccy do układu dołączyli rezolucję, iż w/w
      układ został zawarty tylko w imieniu RFN a nie całych Niemiec, tym samym nie
      tworzy podstawy prawnej istniejących granic. Takie warunkowe uznanie granic
      doprowadziło do zmian w polityce wewnętrznej RFN. Postulaty Związku Wypędzonych
      do tej pory znajdowały się w tle kwestii nieuznawania zachodniej granicy
      Polski. Po 1970 r. postulaty Związku Wypędzonych siłą rzeczy wyszły na plan
      pierwszy. Marginalizowana dotąd organizacja stała się przedmiotem zabiegów
      większości partii politycznych. Na zjazdach Związku zaczęli pojawiać się coraz
      wyżej postawieni politycy - włącznie z kanclerzem Kohlem. Póki co w Polsce
      nastała era socjalistycznego dobrobytu za cudze pieniądze. Jednym z objawów
      normalizacji była zgoda na wyjazd do Niemiec kolejnych grup obywateli. Co
      prawda mniejszości niemieckiej w świetle polskiego prawa w PRL-u nie było,
      niemniej polityka kredytowa RFN pozwalała Edwardowi Gierkowi skutecznie o tym
      zapominać.

      Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych blok wschodni zaczął się rozpadać Niemcy
      uznali, że nadszedł wreszcie czas na przyłączenie NRD do RFN. Doszło do
      spotkania na szczycie 4+2 (ZSRR, USA, Wielka Brytania, Francja + NRD, RFN),
      podczas którego omówiono warunki zjednoczenia Niemiec. Zabiegi polskiej
      dyplomacji doprowadziły do tego, że oba niemieckie parlamenty zobowiązały się
      do zawarcia układu potwierdzającego granice, do czego też doszło w 1990 roku.
      Niemcy bezwarunkowo uznali granice ustalone po drugiej wojnie światowej.

      Do układu dołączono stanowiący integralną część Traktatu list ministra
      Krzysztofa Skubiszewskiego i ministra Hansa Dietricha Genschera. Punkt 5 listu
      mówi: Obie Strony oświadczają zgodnie: niniejszy Traktat nie zajmuje się sprawą
      obywatelstwa i sprawami majątkowymi. W chwili obecnej strony różnią się w
      interpretacji co owe zdanie oznacza. Strona polska uważa, że sprawy majątkowe
      zostały zamknięte układem poczdamskim. Niemcy stwierdzają, iż powyższy zapis
      jest równoznaczny z uznaniem przez Polskę, że sprawa roszczeń do niemieckich
      majątków pozostawionych w obecnych granicach Polski jest otwarta i wymaga
      uregulowania odrębnym układem. "Gdyby sprawa była zamknięta, takie zdanie nie
      znalazło by się w liście" - rozumują Niemcy. Jeżeli mają rację - to znaczy, że
      ktoś uchylił wieczko w puszce z wszelkimi nieszczęściami.

      Pandora ma na drugie Erika

      29 maja 1999 r. niemiecki Bundestag uchwalił rezolucję, że wypędzenie Niemców
      po II wojnie światowej było niezgodne z prawem między-narodowym. Niemcy
      powołują się tu na IV Konwencję Haską, regulującą normy podczas działań
      wojennych. W artykule 46 znajduje się zdanie: Godność i prawa rodziny, życie
      obywateli i majątek prywatny, jak również przekonania religijne i posługi Boże
      muszą być brane pod uwagę. Majątek prywatny nie może być skonfiskowany.

      Ażeby nam bardziej trafić do przekonania postanowiono Polakom pomachać przed
      nosem Unią Europejską. Podczas swojej niedawnej wizyty w Polsce, w październiku
      br. pani Erika Steinbach, deputowana Bundestagu stwierdziła (podaję
      za "Rzeczpospolitą") iż, jak długo Polska nie zaspokoi roszczeń Niemców
      wypędzonych, tak długo nie może się spodziewać poparcia przy wejściu do Unii
      Europejskiej. W podobnym tonie utrzymane są i inne wypowiedzi urodzonej w 1943
      r. w Rahmel/Redzie k. Wejherowa Eriki Steinbach. Ta barwa postać niemieckiej
      sceny politycznej jest skrzypaczką, dyplomowanym urzędnikiem administracyjnym,
      informatykiem, przewodniczącą Związku Wypędzonych. Co niektórzy twierdzą, że w
      swoim poprzednim wcieleniu miała na imię Pandora.

      Bunt gmin

      W 1997 r. radni w Zielonej Górze i w Nowej Soli podjęli uchwały o zasadach
      przekształcania dzierżawy wieczystej w prawo własności. Obydwie uchwały zostały
      uchylone przez wojewodę, decyzja wojewody została jeszcze poparta wyrokiem NSA,
      do którego odwołała się Rada Miasta Nowej Soli. W międzyczasie na polskich
      ziemiach zachodnich powstało Polskie Stowarzyszenie Użytkowników Wieczystych,
      które zaczęło domagać się ustawowego zamienienia prawa wieczystego użytkowania
      w prawo własności. Szum wokół sprawy zrobił się tak duży, że parlamentarzyści w
      ramach rzutu na taśmę, pod sam koniec kadencji uchwalili ustawę o warunkach
      przekształcenia dzierżawy wieczystej w prawo własności. Ustawa dotyczyła tylko
      osób, które zostały dzierżawcami przed jej wejściem w życie. Mecenas Podbielski
      z Zielonej Góry twierdzi, że tylko ludzie mający wpis w księgach wieczystych,
      że są właścicielami gruntów - mogą spać spokojnie, cała reszta: grunty
      wieczyście użytkowane, ziemie komunalne i państwowe mogą być przedmiotem
      roszczeń.

      Sądy w Unii Europejskiej

      W książce Andrew Evans'a "Prawo integracji europejskiej" (s. 65) znalazłem
      następujące zdania na temat Europejskie-go Trybunału Sprawiedliwości: "Zadaniem
      Trybunału jest, zgodnie z przepisem art. 164 TWE, zapewnienie przestrzegania
      prawa w procesie wykładni i stosowania traktatu. (...) odesłanie w przepisie
      art. 215 ust. 2 TWE, dotyczącym odpowiedzialności deliktowej Wspólnoty , do
      ogólnych zasad prawa sugeruje, że Trybunał powinien przestrzegać nie tylko
      prawa pisanego, lecz również nieopisanego. Odpowiednio, wersja francuska art.
      164 wymaga od Trybunału przestrzegania raczej droit niż loi; również wersja
      niemiecka mówi o przestrzeganiu Recht, a nie Gesetz".

      Wejście Polski do Unii Europejskiej, bez wcześniejszego uregulowania sprawy
      Ziem Zachodnich sprowadza się do przekazania tej kwestii w gestię prawniczych
      talmudystów, których rozważania nad Recht i Gesetz mogą przesądzić w mgnieniu
      oka o materialnym statusie kilkunastu milionów Polaków.

      Jerzy Patelka

      www.republika.pl/upr_okreg_lubuski/podkatalog/felieton.htm
      • Gość: MACIEJ Re: KIEDY NADEJDĄ NIEMCY IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.03, 19:04
        Ja tam przecinek,zamiast polsko-niemieckich ukladow granicznych wolalbym
        reka w goly tylek.
        • Gość: n/t do gory IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.05.03, 21:24
          .
    • Gość: , up n/t IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.06.03, 03:57
      • Gość: MACIEJ Re: up n/t IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 04:00
        Widze ze tez sie steskniles za marcee.
        Chcialbys w ten goly tylek przylozyc,a tylka jak na zlosc nie ma.
    • Gość: luz&luz MODZELEWSKI TAK ALE NA NIE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 21:14
      Wczoraj pokazano nam w Telewizorni burzliwa dyskusje na temat tytularny postu.

      Pan Profesor ze znaczkiem w klapie na TAK klapnał niewasko ze jest na NIE !!!
      Chodzi o to ze jak zaczal pzremawiac, jak sie nadal i jak perorowal to doszedl
      do sedna sam nie wiedzac kiedy.
      Sala zaniemowila ale na krotko i zaraz rozlegly sie gromkie brawa przeciwnikow
      Unii w tym mlodych przystojnych aparatczykow Lepperowcow w zabojczych bialo-
      czerwonych krawatach.

      Pan profesor rozglada sie zdziwiony ale na szzcescie prowadzacy dziennikarz
      wykazal sie pzrytomnoscia umyslu i "zadal" kolejny problem do rozpatzrenia.
      Wreszcie nasz Guru od VAtu chyba sie polapal i ze spuszczona glowa robil juz
      do konca jakies notatki z dyskusji.

      Zna Historia Filozofow co chodzenie mieli w modzie
      taki to nic nie wymyslil jak se mozgu nie rozchodzil....

      ps. Ciekawe czy Biolog to ogladal

      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.03, 00:43
        Dawno temu jeden moj znajomy byl na seminarium dot. VAT-u gdzie Modzelewski byl
        jednym z prelegentow - rzecz byla slono platna - gros uczestnikow stanowili
        glowni ksiegowi - no wiec rzeczony osobnik (niby VAT-fachowiec) podobno takie
        bzdury tam pletl ze hej...
Pełna wersja