Potrzebny nam nowy Keynes

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.03, 21:20
Keynes John Maynard, Baron of Tilton (1883-1946), jeden z najwybitniejszych
ekonomistów angielskich, absolwent Uniwersytetu w Cambridge, gdzie obok
ekonomii studiował również matematykę i filozofię.

Pracował początkowo w Urzędzie do Spraw Indii, później wykładał w King's
College. W latach 1915-1919 pracował w Ministerstwie Skarbu, a w czasie II
wojny światowej był czołowym doradcą gospodarczym rządu. Od 1912 do końca
życia był redaktorem Economic Journal, najpoważniejszego angielskiego
czasopisma ekonomicznego.

Jego zainteresowania teoretyczne koncentrowały się początkowo wokół
problematyki gospodarki wojennej (Ekonomiczne skutki pokoju - 1919) oraz
teorii pieniądza (Traktat o reformie monetarnej - 1923 i Traktat o
pieniądzu - 1930). Rozwijał w nich podstawy teorii pieniądza jako
integralnej części systemu gospodarczego i jako instrumentu oddziaływania
państwa na gospodarkę.

Krytykował zasady liberalizmu gospodarczego i sformułował własną wizję
gospodarki, którą zaprezentował w swoim podstawowym dziele Ogólna teoria
zatrudnienia, procentu i pieniądza w 1936. Jego makroekonomiczne spojrzenie
na gospodarkę, udowodnienie tezy, że bez ingerencji państwa gospodarka
skazana jest na niepełne wykorzystanie czynników wytwórczych, wskazanie
nowych sposobów przeciwdziałania temu zjawisku stanowiły rewolucyjną zmianę
w sposobie myślenia ekonomicznego.

Poglądy ekonomiczne Keynesa dały początek nurtowi myśli ekonomicznej zwanemu
keynesizmem. Jego koncepcje dotyczące pieniądza zostały uwzględnione w
trakcie budowy po wojnie międzynarodowego systemu walutowego.

Zmarł 21.04.1946
    • Gość: V.C. Keynesizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.03, 21:24
      Keynesizm, system poglądów ekonomicznych, zaliczany do kierunku
      subiektywistycznego, którego twórcą był J.M. Keynes, a kontynuatorami - m.in.
      R.F. Kahn, R.F. Harrod, J. V. Robinson, E.D. Domar, N. Kaldor i J.E. Meade.

      Punktem wyjścia tych poglądów jest stwierdzenie, że ogólny poziom produkcji,
      zatrudnienia i dochodów uzależniony jest od inwestycji. Mechanizm rynkowy nie
      zapewnia jednak automatycznie takiego poziomu inwestycji, który gwarantowałby
      pełne zatrudnienie wszystkich czynników wytwórczych, a dzięki temu maksymalny
      produkt społeczny. Niezbędna jest więc ingerencja państwa, polegająca na
      pobudzaniu popytu globalnego, w tym również inwestycyjnego (interwencjonizm
      państwowy).

      Instrumentami tej interwencji są: polityka pieniężna, polityka fiskalna, a
      także bezpośrednie oddziaływanie państwa na proces inwestycji, poprzez
      podejmowanie inwestycji publicznych
      • Gość: , Re: Keynesizm IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.04.03, 04:27
        I sam wymieniles powody dla ktorych ten caly Keynsizm mozna sobie wsadzic.
        Mamy globalizm, rozumiesz?

        Ten caly interwencjonizm w inwestycje to jest taka moda, ktora szybko zakancza
        procesy wzrostu w krajach, ktore ja stosuja.
        Najpelniejsza permutacja Keynsizmu to jest socjalizm.

        To jest dopiero zdobycz. He he he.
        • Gość: Odp. Re: Keynesizm IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:52
          Gość portalu: , napisał(a):

          > I sam wymieniles powody dla ktorych ten caly Keynsizm mozna sobie wsadzic.
          > Mamy globalizm, rozumiesz?
          >
          > Ten caly interwencjonizm w inwestycje to jest taka moda, ktora szybko zakancza
          > procesy wzrostu w krajach, ktore ja stosuja.
          > Najpelniejsza permutacja Keynsizmu to jest socjalizm.
          >
          > To jest dopiero zdobycz. He he he.
          - Ciekawe... Dopoki Japonia inwestowala w przemysl i fizyczna infrastrukture,
          dotad sie rozwijala. A jak dopuscila do siebie, na zadanie USA, liberalizm, to
          ma recesje bez konca... :(
          Keynesizm nie byl wygodny dla spekulantow, nie byl lubiany przez gieldy, bo
          bogacil ludzi produktywnych, a nie malwersantow. Koniec keynesizmu to tez
          koniec wzrostu plac realnych w USA i UE... :(
          O poczatek globalnej recesji, na ktora nawet wojny nie pomagaja... :(
          • darr.darek jak keynesista o Japonii myśli i..jak trupa ożywia 22.04.03, 10:40
            Gość portalu: Odp. napisał(a):
            >Dopoki Japonia inwestowala w przemysl i fizyczna infrastrukture, dotad sie
            > rozwijala. A jak dopuscila do siebie, na zadanie USA, liberalizm, to
            > ma recesje bez konca... :(

            Wiesz jaki problem ma Japonia ? Widzę, że nie bardzo wiesz .
            Japonia ma 20% gospodarki nowoczesnych, bardzo rentownych przedsiebiorstw
            konkurujących z powodzeniem na rynkach światowych . Przykładem takich
            przedsiębiorstw to Toyota, Sony .
            Japonia ma 80% gospodarki, która była chroniona przed konkurencją światową, w
            której topiono dziesiatki tysięcy miliardów jenów niepotrzebnych kredytów. W
            której interwencjonizm państwa przejawiał się m.in. odsuwaniem niezbędnych
            bankructw.
            Teraz te 80%, to w dużej części przedsiebiorstwa, które muszą dostosować się
            do konkurencji światowej, które muszą obniżać koszty i zbyt wysokie ceny
            produktów(stąd deflacja) . Te 80% to w części dogorywający bankruci, którzy
            utopili w swoich "inwestycjach" klikanaście procent lokat japońskich .

            A z kolei wspomniane 20%, to firmy, które jakoś nie mają u siebie kryzyzu i
            mogą podwyższać ceny w jenach (taka to ci deflacja, że auto toyoty, kosztuje
            japończyka drożej niż przez deflacja). To firmy, które 40lat temu działały
            nawet wbrew zaleceniom "mądrych" polityków (wytyczne ichniego min.przemysłu
            zalecało nie angażować się w rozbudowę przemysłu samochodowego) .

            Nadal Ci się wydaje, że to keynesiści zbudowali Japonię ?

            > Keynesizm nie byl wygodny dla spekulantow

            A dlaczego nie był wygodny ?

            >nie byl lubiany przez gieldy,bo bogacil ludzi produktywnych,a nie malwersantow

            A jak to , ten keynsizm, bogacił ludzi produktywnych
            a jak nie bogacił malwersanttów .

            > Koniec keynesizmu to tez koniec wzrostu plac realnych w USA i UE... :(

            A jednak w takim liberalnym USA płace realne dalej rosną .
            W EU też, tylko wolniej .

            > O poczatek globalnej recesji, na ktora nawet wojny nie pomagaja... :(

            Wzrost w USA coś około 3%, a Ty o ... recesji ?
            I jeszcze, że niby wojna to gospodarce pomaga, tak ? Aha . Jakie to
            keynesowskie .
            Bo widzisz, wojna to kosztuje dużo z podatków, a jak coś duzo kosztuje dużo z
            podatków, to gospodarki nie rozwija . Taka anty-keynesowska prawda .

            • Gość: , O cholera! Wlazlem i ... oslupialem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.04.03, 23:06
              Zgadzam sie z toba darrdarek!!!
              Chyba pierwszy raz w zyciu.
              Wielkie poswiateczne usciski!!
              Pozdrawiam.
              • darr.darek Dzięki i ... wzajemnie 23.04.03, 16:52
                Gość portalu: , napisał(a):
                > Zgadzam sie z toba darrdarek!!! Chyba pierwszy raz w zyciu.
                > Wielkie poswiateczne usciski!!

                O.K. , dzięki .
                Co prawda ja, jak to Biolog napisał, ciągle to samo piszę(ot, taka moja wada,
                inni to co post to nową teorię wymyslają).
                Stąd, jak się dobrze wczytać, to "to samo" można wyczytać w każdym moim
                poście .

                Pozdrówka
                • Gość: Biolog E tam IP: *.mtnet.com.pl 23.04.03, 17:39
                  E tam dziś jednak jakas nowa (dla mnie) szokująca teza - wojna nie powoduje
                  bogactwa. To odkąd mam zacząć wymieniać- od Rzymian czy jeszcze wczesniej.

                  Z takich bogactw to szczerze zazdroszcze ubocznego efektu wojen i wladzy
                  Napoleona jaka bylo francuskie prawo, kodeks cywilny.
                  • Gość: MACIEJ Re: E tam IP: *.ny325.east.verizon.net 23.04.03, 23:41
                    Gość portalu: Biolog napisał(a):

                    > E tam dziś jednak jakas nowa (dla mnie) szokująca teza - wojna nie powoduje
                    > bogactwa. To odkąd mam zacząć wymieniać- od Rzymian czy jeszcze wczesniej.
                    >
                    > Z takich bogactw to szczerze zazdroszcze ubocznego efektu wojen i wladzy
                    > Napoleona jaka bylo francuskie prawo, kodeks cywilny.

                    Ale my lepiej mamy w pamieci podboje wladzy radzieckiej,ktore nie przyniosly
                    nam bogactwa.
                    Oni sami do tej pory nie wiedza dlaczego sie nie wzbogacili.
                  • darr.darek Re: E tam 25.04.03, 09:54
                    Gość portalu: Biolog napisał(a):
                    > E tam dziś jednak jakas nowa (dla mnie) szokująca teza - wojna nie powoduje
                    > bogactwa. To odkąd mam zacząć wymieniać- od Rzymian czy jeszcze wczesniej.
                    > Z takich bogactw to szczerze zazdroszcze ubocznego efektu wojen i wladzy
                    > Napoleona jaka bylo francuskie prawo, kodeks cywilny.

                    Co to za "uboczny efekt wojen" ? Jeśli Rzym wprowadzał swoją cywilizację na
                    podbitych terenach, to właśnie wojna była "uboczną koniecznością" zmian
                    politycznych na danym terenie, a nie cywilizacja była "ubocznym efektem ..." .

                    Chyba potrafisz zrozumieć, że w przypadku czytej "roszady po rozgrywce", wojna
                    byłaby grą zerową(jeden wygrywa inny traci). Jednak wojna to nie rozgrywka
                    przy szachach i zużywa olbrzymie nakłady(które zupełnie realnie są wydawane na
                    wojnę), powoduje olbrzymie zniszczenia . Widać to szczególnie po wojnach
                    totalnych (wyrzynanie całych miast tysiące lat temu i II wojna światowa).

                    Oczywiście keynesista dopatrzy się pewnie zależności : "jeśli duże wydatki
                    państwa, to i wysoki rozwój" . Ale to głupie załozenie . Równie dobrze można
                    rozkazać wszystkim mężczyznom w kraju, przez kilka lat, kopać rowy
                    przeciwczołgowe, inne grupy miałyby zadanie zasypywać te rowy przez te kilka
                    lat i ... to dopiero rozwój by był. Taki bardzo keynesowski. A i ludzie nie
                    ginęliby, byłby sam "rozwój wojenny" bez wojny.
                    Możesz opatentować mój pomysł na siebie.
                • Gość: , Re: Dzięki i ... wzajemnie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.03, 21:21
                  No niezupelnie, inaczej interpretujemy popyt.

                  Ale interesujace, ze obaj, tak samo mamy dziada Keynesa w d.

                  Ale coz, tak juz ich tam w Polsce ucza. Sam sie tego uczylem.
                  Mialem do tego taka duza zielona knige. Jak to sie czytalo, to sie czlekowi
                  slabo robilo. Ale coz, mus to mus.

                  Pa.
            • Gość: V.C. Re: jak keynesista o Japonii myśli i..jak trupa o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 21:29
              darr.darek napisał:

              > A jednak w takim liberalnym USA płace realne dalej rosną .

              W USA realne place robotników od czasów wojny wietnamskiej spadły o 1/5 .
              • darr.darek Re: jak keynesista o Japonii myśli i..jak trupa o 25.04.03, 16:38
                Gość portalu: V.C. napisał(a):
                > darr.darek napisał:
                > > A jednak w takim liberalnym USA płace realne dalej rosną .
                >
                > W USA realne place robotników od czasów wojny wietnamskiej spadły o 1/5 .

                To może przytocz dane o średniej płacy robotnika(w USA nawet jest taki miły
                wskaźnik : dla stanowisk pracowniczych bez zarządczych w przedsiebiorstwach
                prywatnych poza rolnictwem) wtedy i dziś . Wskaźniki inflacji w USA (wartość
                dolara wobec wskaźnika cen z "koszyka") są znane .
                Porównamy . No, masz takie dane ?!
                • Gość: Odp. Re: jak keynesista o Japonii myśli IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 05:23
                  darr.darek napisał:
                  A jednak w takim liberalnym USA płace realne dalej rosną.
                  VC: W USA realne place robotników od czasów wojny wietnamskiej spadły o 1/5 .
                  Odp.: To fakt. Srednie place w USA moze wzrosly w statystykach, bo tzw.
                  egzekutywa (executives, czyli upper managers) dostali spore podwyzki. Ale
                  zwyczajny pracownik, czy to white czy blue collar, dostaje coraz mniej od
                  czasow wielkiego kryzysu energetycznego lat 1970tych, tego samego kryzysu,
                  ktory rozloyl Polske Gierka... Wojna w Wietnamie sie do tego tez przylozyla, bo
                  bojac sie podniesc podatki, kolejne rzady sie zadluzaly za granica, a ten trend
                  zycia na kredyt daje sie zauwazyc szczegolnie od czasow Reagana, ktory zdal
                  sobie sprawe, ze USA jast na wykonczeniu, ze koncza sie rezerwy wzrostu
                  (ziemia, mineraly, ropa etc.) i ze jedynym ratunkiem jest zycie na kredyt,
                  dokad sie da, i przy okazji terroryzujac swiat swa bronia nuklearna i
                  marines... :(

                  D: To może przytocz dane o średniej płacy robotnika(w USA nawet jest taki miły
                  wskaźnik : dla stanowisk pracowniczych bez zarządczych w przedsiebiorstwach
                  prywatnych poza rolnictwem) wtedy i dziś . Wskaźniki inflacji w USA (wartość
                  dolara wobec wskaźnika cen z "koszyka") są znane .
                  Porównamy . No, masz takie dane ?!
                  Odp. To sa dane swiadomie falszowane przez rzad USA! Jest taka ksiazka THE
                  NUMBERS GAME. Poszukaj w bibliotekach uniwersyteckich...
            • Gość: Answer jak keynesista o Japonii myśli IP: 140.159.68.* 24.04.03, 07:11
              Odp.: Dopoki Japonia inwestowala w przemysl i fizyczna infrastrukture, dotad sie
              rozwijala. A jak dopuscila do siebie, na zadanie USA, liberalizm, to ma recesje bez konca... :(

              D: Wiesz jaki problem ma Japonia ? Widzę, że nie bardzo wiesz .
              Japonia ma 20% gospodarki nowoczesnych, bardzo rentownych przedsiebiorstw
              konkurujących z powodzeniem na rynkach światowych . Przykładem takich
              przedsiębiorstw to Toyota, Sony .
              Japonia ma 80% gospodarki, która była chroniona przed konkurencją światową, w
              której topiono dziesiatki tysięcy miliardów jenów niepotrzebnych kredytów. W
              której interwencjonizm państwa przejawiał się m.in. odsuwaniem niezbędnych bankructw.
              Teraz te 80%, to w dużej części przedsiebiorstwa, które muszą dostosować się
              do konkurencji światowej, które muszą obniżać koszty i zbyt wysokie ceny
              produktów(stąd deflacja) . Te 80% to w części dogorywający bankruci, którzy
              utopili w swoich "inwestycjach" klikanaście procent lokat japońskich .
              A: Przepraszam bardzo, ale nawet jesli tak bylo, to te 80% firm dawalo zatrudnienie
              Japonczykom i dzieki temu karj sie rozwijal. Z chwila, gdy Sony czy Toyota zaczela kupowac podzespoly za granica,
              te male firmy zaczely padac. Ludzie potracili prace, zmniejszyl sie globalny popyt i stad ta recesja. Zasada nr 1
              to nie majstrowac przy tym, co dziala...

              D:> A z kolei wspomniane 20%, to firmy, które jakoś nie mają u siebie kryzyzu i
              mogą podwyższać ceny w jenach (taka to ci deflacja, że auto toyoty, kosztuje
              japończyka drożej niż przez deflacja). To firmy, które 40lat temu działały
              nawet wbrew zaleceniom "mądrych" polityków (wytyczne ichniego min.przemysłu
              zalecało nie angażować się w rozbudowę przemysłu samochodowego) .
              - Skad te rewelacje? Taka TOYOTA zstala wrecz zbudowana przez panstwo i sprywatyzowana dopiero
              wtedy, gdy zaczela przynosic zyski!

              D: Nadal Ci się wydaje, że to keynesiści zbudowali Japonię ?
              - oczywiscie! Do lat 1970tych (kryzys naftowy) w USA obowiazywal w gospodarce Roosveltyzm, tamtejsza odmiana
              Keynesizmu, podobnie bylo i w Jjaponii!
              Keynesizm nie byl wygodny dla spekulantow!

              D: A dlaczego nie był wygodny ?
              - Bo kontrolujac gospodarke nie pozostawial marginesu dla spekulantow gieldowych czy walutowych.
              Jak mozna spekulowac, gdy kursy walut sa stale?
              Keynesizm nie byl tez lubiany przez gieldy, bo bogacil ludzi produktywnych, a nie malwersantow

              D: A jak to , ten keynsizm, bogacił ludzi produktywnych a jak nie bogacił malwersanttów .
              - Kontrolujac gospodarke, uniemozliwial spekuklacje walutowe czy gieldowe, przynajmniej te
              na wielka skale...
              Koniec keynesizmu to tez koniec wzrostu plac realnych w USA i UE... :(

              D: A jednak w takim liberalnym USA płace realne dalej rosną . W EU też, tylko wolniej .
              - NIE! maleja, liczone w realnych, "stalych" dolarach. Rosna tylko place gornych kilku %...
              Stad w statystyce wyglada na wzrost plac... Podobne oszustwo jak stystyki GUSu z okresu PRLu...
              Produkcja rolna niby rosla, a np. miesa bylo coraz mniej...
              A obecnie mamy poczatek globalnej recesji, na ktora nawet wojny nie pomagaja... :(

              D: Wzrost w USA coś około 3%, a Ty o ... recesji ?
              - jaki wzrost? to wzrost pozorny, w sektorze uslug nieprodukcyjnych...

              D: I jeszcze, że niby wojna to gospodarce pomaga, tak ? Aha . Jakie to keynesowskie .
              Bo widzisz, wojna to kosztuje dużo z podatków, a jak coś duzo kosztuje dużo z
              podatków, to gospodarki nie rozwija . Taka anty-keynesowska prawda .
              - Czyzby? porownaj keynesowskie Niemcy i liberalna Polske z lat 1930tych...
            • feezyk Wyjatkowo prezny ten truposz 24.04.03, 15:34
              Dobra, dobra. Jeden "szczegol."

              Japonia zdolala w ciagu 50 lat
              zmienic sie z biednego, zacofanego kraju,
              zniszczonego wojna w druga potege gospodarcza
              swiata. Nie majac surowcow, sasiadujac z biednymi,
              komunistycznymi krajami. Wzrost PKB siegal
              ponoc 10% rocznie...

              Nie zdarzylo sie to w warunkach otwartej
              gospodarki liberalnej, nieprawdaz?

              Teraz daja sobie troche zasluzonego
              wypoczynku, ku uciesze besserwiserow,
              patrzacych w perspektywie jednej dekady.

              Pozdro
              F.
              • Gość: Odp. Re: Wyjatkowo prezny ten truposz IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:56
                feezyk napisał:
                Dobra, dobra. Jeden "szczegol."
                Japonia zdolala w ciagu 50 lat
                zmienic sie z biednego, zacofanego kraju,
                zniszczonego wojna w druga potege gospodarcza
                swiata. Nie majac surowcow, sasiadujac z biednymi,
                komunistycznymi krajami. Wzrost PKB siegal
                ponoc 10% rocznie...

                - Japonia byla od poczatku XX w. potega gospodarcza i militarna, jak
                Niemcy, jak nie wieksza. Podczas II WS wybudowala najwieksze pancerniki, dlugo
                okupowala spory kawal Chin, podeszla az pod Australie (bombardowala np. miasto
                Darwin).

                Nie zdarzylo sie to w warunkach otwartej gospodarki liberalnej, nieprawdaz?
                - NIE! japonia budowala swa potege metoda "pruska", pod scisla kontrola rzadu,
                czy to na poczataku XX w., czy tez po II WS... Poczytaj cos na ten temat!

                Teraz daja sobie troche zasluzonego
                wypoczynku, ku uciesze besserwiserow,
                patrzacych w perspektywie jednej dekady.
                - Japonia sie skonczyla, bowiem:
                1. Kryzys w USA, najwiekszym odbiorcy produktow Made in Japan
                2. Odejscie od interwrncjonizmu na rzecz laissez faire
                3. Zbytnie uzaleznienie od handlu zagr. i zainiedbanie konsumpcji wewnwtrznej,
                a glownie infrastruktury (np. standard mieszkan i miast Japonii to w 90%
                III swiat)...
                Pozdr.
              • darr.darek Re: Wyjatkowo prezny ten truposz 25.04.03, 16:21
                feezyk napisał:
                > Japonia zdolala w ciagu 50 lat
                > zmienic sie z biednego, zacofanego kraju,
                > zniszczonego wojna w druga potege gospodarcza
                > swiata. Nie majac surowcow, sasiadujac z biednymi,
                > komunistycznymi krajami. Wzrost PKB siegal
                > ponoc 10% rocznie...

                Po pierwsze, Japonia nie była biedna i aż tak zacofana jak np. Korea . To
                właśnie Korea(południowa część) mogła udowadniać przejście od biedaka do
                bogacza.
                Po drugie, zamiana w potęgę gospodarczą to jednak obdywała się poprzez
                uwonienie incjatywy tysięcy prywatnych podmiotów.
                M.in. zastępowanie kultury wschodu (podporządkowanie się władzy) kulturą
                zachodu (liberalizm) dało właśnie pozytywny skok.
                Przedsiebiorstwa przemysłu samochodowego, czyli obecnej największej i
                najbardziej prężnej gałęzi gospodarki, inwestowały w branżę, którą pół wieku
                temu odradzały ośrodki "strategiczne" z rządu Japonii .

                > Nie zdarzylo sie to w warunkach otwartej gospodarki liberalnej, nieprawdaz?

                Jak to "nie zdarzyło się" ?
                Tak USA stało się potęgą z kraju dzikich ostępów .
                Tak wygrywały swoją pozycję w świecie wszystkie najbogatsze państwa świata.

                > Teraz daja sobie troche zasluzonego wypoczynku, ku uciesze besserwiserow,
                > patrzacych w perspektywie jednej dekady.

                To nie żaden "wypoczynek" a pozbywanie się kłopotów, których mogliby nie mieć,
                gdyby mieli bardziej liberalną gospodarkę .
                To właśnie Toyota, Sony itp. udowadniały, że nie chronione, prywatne
                przedsiebiorstwa japońskie potrafią dojść do perfekcji i sukcesów rynkowych w
                świecie.
                A pozostała, "chroniona" część gospodarki udowodniła, mając tych samych
                pracowników i ten sam ethos pracy, w jakie bagno jest w stanie wciągać
                gospodarkę .

                Pozdrówka
                • Gość: Odp. Re: Wyjatkowo prezny ten truposz? IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 05:37
                  feezyk napisał:
                  Japonia zdolala w ciagu 50 lat
                  zmienic sie z biednego, zacofanego kraju,
                  zniszczonego wojna w druga potege gospodarcza
                  swiata. Nie majac surowcow, sasiadujac z biednymi,
                  komunistycznymi krajami. Wzrost PKB siegal
                  ponoc 10% rocznie...

                  D: Po pierwsze, Japonia nie była biedna i aż tak zacofana jak np. Korea.
                  - Tu zgoda! japonia byka odpowiednikiem Niemiec w Azji (Dlaeki Wschod)...

                  D: To właśnie Korea(południowa część) mogła udowadniać przejście od biedaka do
                  bogacza.
                  - Tylko dzieki preferencyjnym kredtyom otrzymanym z USA! Przyklad: stocznie
                  koreanskie (a maja oni u siebie najwieksza stocznie swiata, zdaje sie ze ma ja
                  pod zarzadem Hyundai) jeszcze nigdy nie zarobily na sprzedazy statku: wszystkie
                  sprzedaja ponizej kosztow produkcji (tzw. "uczciwa" konkurencja w
                  kapitalizmie)... ;)

                  D: Po drugie, zamiana w potęgę gospodarczą to jednak obdywała się poprzez
                  uwonienie incjatywy tysięcy prywatnych podmiotów.
                  - Bzdura! Odbywala sie za amerykanskie preferencyjne (tzn. tanie i czesto
                  bezzwrotne, jak w przypadku Korei Pld.) kredyty pod scisla kontrola
                  superministerstwa handlu i przemyslu! Poczytaj cos powaznego o historii
                  gospodarczej Japonii w XX wieku!

                  D: M.in. zastępowanie kultury wschodu (podporządkowanie się władzy) kulturą
                  zachodu (liberalizm) dało właśnie pozytywny skok.
                  - Znow bzdura! Z zachodu (USA) Japonczycy przejeli tylko nowoczesne metody
                  zarzadzania i technologie, kulture pracy zachowali zas swoja (stricte
                  autorytarna)...

                  D: Przedsiebiorstwa przemysłu samochodowego, czyli obecnej największej i
                  najbardziej prężnej gałęzi gospodarki, inwestowały w branżę, którą pół wieku
                  temu odradzały ośrodki "strategiczne" z rządu Japonii.
                  - Znow BZDURA! To rzad japonski zalozyl najwieksza firme samochodowa (TOYOTA),
                  i sprywatyzowal ja dopiero wtedy, jak zaczela przynosic zyski!

                  V: Nie zdarzylo sie to w warunkach otwartej gospodarki liberalnej, nieprawdaz?
                  D: Jak to "nie zdarzyło się" ? Tak USA stało się potęgą z kraju dzikich ostępów.
                  Tak wygrywały swoją pozycję w świecie wszystkie najbogatsze państwa świata.
                  Teraz daja sobie troche zasluzonego wypoczynku, ku uciesze besserwiserow,
                  patrzacych w perspektywie jednej dekady.
                  - Te panstwa (W. Brytania, Francja, pozniej USA) zyly z RABUNKU! Z KRADZIEZY
                  ziemii i jej bogactw prawowitym wlascicielom, np. Indianom!
                  Podobnie robila i Rosja, a pozniej ZSRR, tyle, ze na mniejsza skale...

                  D: To nie żaden "wypoczynek" a pozbywanie się kłopotów, których mogliby nie
                  mieć, gdyby mieli bardziej liberalną gospodarkę .
                  - Wlasnie liberalizm, narzucony Japonii przez USA za czasow Reagana, zaczal
                  rozkladac gospodarke Japonii! Pojawilo sie wtedy bezrobocie, spadl popyt i
                  zaczela sie recesja bez konca...

                  D: To właśnie Toyota, Sony itp. udowadniały, że nie chronione, prywatne
                  przedsiebiorstwa japońskie potrafią dojść do perfekcji i sukcesów rynkowych w
                  świecie. A pozostała, "chroniona" część gospodarki udowodniła, mając tych
                  samych pracowników i ten sam ethos pracy, w jakie bagno jest w stanie wciągać
                  gospodarkę.
                  - Znow BZDURA! Te wielie firmy byly zawsze wspomagane przez rzad, niskimi
                  kredytami, abolicja podatkow, (jesli byly w klopotach), a nawet, jak to obecnie
                  robi razd USA z liniami lotniczymi, zastrzykami pieniedzy (darowiznami).
                  Taka jest prawda... Rzad USA, co najglosniej krzyczy o wolnym handlu, wprowadza
                  cla zaporowe i finasuje bankrutow typu prywatnych linii lotniczych... :(
                  • Gość: pawel-l Re: Wyjatkowo prezny ten truposz? IP: 1.0.12.* 28.04.03, 11:33
                    Gość portalu: Odp. napisał(a):

                    > - Tylko dzieki preferencyjnym kredtyom otrzymanym z USA! Przyklad: stocznie
                    > koreanskie (a maja oni u siebie najwieksza stocznie swiata, zdaje sie ze ma
                    ja > pod zarzadem Hyundai) jeszcze nigdy nie zarobily na sprzedazy statku:
                    wszystkie
                    > sprzedaja ponizej kosztow produkcji (tzw. "uczciwa" konkurencja w
                    > kapitalizmie)... ;)

                    Ciekawa teoria. Jeden z najbardziej dynamicznych krajów i sprzedaje poniżej
                    kosztów produkcji. Ciekawe skąd są tacy bogaci. Pewnie podkradają z płn. Korei.

                    > - Te panstwa (W. Brytania, Francja, pozniej USA) zyly z RABUNKU! Z KRADZIEZY
                    > ziemii i jej bogactw prawowitym wlascicielom, np. Indianom!
                    > Podobnie robila i Rosja, a pozniej ZSRR, tyle, ze na mniejsza skale...

                    I Tajwan, Singapur i reszta Azji płd-wsch. , Niemcy po II wojnie św., Irlandia,
                    Estonia, Chile itp. albo kolonie albo amerykańskie zielone. Jak to łatwo osiąga
                    się sukces. Już wiem poco Polska pcha się do Iraku. Kolonie !

                    > - Wlasnie liberalizm, narzucony Japonii przez USA za czasow Reagana, zaczal
                    > rozkladac gospodarke Japonii! Pojawilo sie wtedy bezrobocie, spadl popyt i
                    > zaczela sie recesja bez konca...

                    Brednie
                    Po pierwsze przyczyną problemów Japonii był bąbel kredytowy (zwłaszcza na rynku
                    nieruchomości) a po drugie starzejące się społeczństwo które b. dużo oszczędza
                    a mało konsumuje


                    > robi razd USA z liniami lotniczymi, zastrzykami pieniedzy (darowiznami).
                    > Taka jest prawda... Rzad USA, co najglosniej krzyczy o wolnym handlu,
                    wprowadza
                    > cla zaporowe i finasuje bankrutow typu prywatnych linii lotniczych... :(

                    Zgadza się ale to źle świadczy o US i prowadzi do ogromnych długów
                    • Gość: Ekon. Re: Wyjatkowo prezny ten truposz? IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 13:49
                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                      Gość portalu: Odp. napisał(a):
                      - Tylko dzieki preferencyjnym kredtyom otrzymanym z USA! Przyklad: stocznie
                      koreanskie (a maja oni u siebie najwieksza stocznie swiata, zdaje sie ze ma
                      ja pod zarzadem Hyundai) jeszcze nigdy nie zarobily na sprzedazy statku:
                      wszystkie sprzedaja ponizej kosztow produkcji (tzw. "uczciwa" konkurencja w
                      kapitalizmie)... ;)

                      P: Ciekawa teoria. Jeden z najbardziej dynamicznych krajów i sprzedaje poniżej
                      kosztów produkcji. Ciekawe skąd są tacy bogaci. Pewnie podkradają z płn. Korei.
                      E: NIE! Dostaja wciaz olbrzymia pomoc z USA. Jak studiowalem ekonomie na
                      The University of Melbourne, to sie zajmowalem przez pol roku Korea Pld.

                      - Te panstwa (W. Brytania, Francja, pozniej USA) zyly z RABUNKU! Z KRADZIEZY
                      ziemii i jej bogactw prawowitym wlascicielom, np. Indianom!
                      Podobnie robila i Rosja, a pozniej ZSRR, tyle, ze na mniejsza skale...

                      P: I Tajwan, Singapur i reszta Azji płd-wsch. , Niemcy po II wojnie św.,
                      Irlandia, Estonia, Chile itp. albo kolonie albo amerykańskie zielone. Jak to
                      łatwo osiąga się sukces. Już wiem poco Polska pcha się do Iraku. Kolonie !
                      E: Bogactwo i potega Francji, W. Brytanii, USA itp. maja zrodla w koloniach!
                      Tajwan i Singapour dostaly pomoc z USA, z przyczyn 100% politycznych.
                      Irlandia podobnie (lobby irlandzkie w USA ustepuje tylko zydowskiemu).
                      Chile czy Estonia to wciaz zas BIDA!

                      - Wlasnie liberalizm, narzucony Japonii przez USA za czasow Reagana, zaczal
                      rozkladac gospodarke Japonii! Pojawilo sie wtedy bezrobocie, spadl popyt i
                      zaczela sie recesja bez konca...

                      P: Brednie Po pierwsze przyczyną problemów Japonii był bąbel kredytowy
                      (zwłaszcza na rynku nieruchomości) a po drugie starzejące się społeczństwo
                      które b. dużo oszczędza a mało konsumuje
                      E: Malo konsumuje, bo sie boi przyszlosci! Nauczyli ich oszczednosci, ktore ich
                      teraz rujnuja! Ale tak na prawde, to Japonie rozlozylo zbyt duze uzaleznienie
                      od exportu do USA, a wiec po prostu kryzys w USA!

                      E: Zobacz co robi rzad USA z liniami lotniczymi, zastrzykami pieniedzy
                      (darowiznami). Taka jest prawda... Rzad USA, co najglosniej krzyczy o wolnym
                      handlu, wprowadza cla zaporowe i finasuje bankrutow typu prywatnych linii
                      lotniczych... :(

                      P: Zgadza się ale to źle świadczy o US i prowadzi do ogromnych długów
                      E: Tu sie zgadzamy. Zadluzenie USA to teraz problem nr.1 gospodarki
                      swiatowej! :(
                  • darr.darek o jednym takim co TOYOTĘ uopaństwawiał 28.04.03, 13:16
                    Gość portalu: Odp. napisał(a):
                    >>To właśnie Korea(płdn.część) mogła udowadniać przejście od biedaka do bogacza
                    >Tylko dzieki preferencyjnym kredtyom otrzymanym z USA! Przyklad: stocznie
                    >koreanskie (a maja oni u siebie najwieksza stocznie swiata, zdaje sie ze maja
                    >pod zarzadem Hyundai) jeszcze nigdy nie zarobily na sprzedazy statku:wszystkie
                    >sprzedaja ponizej kosztow produkcji (tzw. "uczciwa" konkurencja w
                    >kapitalizmie)... ;)

                    No, a kto dopłaca do tych stoczni ? Bo jeśli coś jest niedochodowe, to ktoś
                    musi być coś nadto dochodowe, aby wyrobić na podatki, aby ktoś dopłacił do
                    tych niedochodowych .
                    A może to Jankesi dopłacają ?

                    I dlaczego do takiego Daewoo nikt nie dopłacił i zbankrutowało, a do stoczni
                    dopłacają ? Podpowiedź : rynek samochodowy jest dużo wiekszy i bogatszy niż
                    stoczniowy .

                    > D: Po drugie, zamiana w potęgę gospodarczą to jednak obdywała się poprzez
                    > uwonienie incjatywy tysięcy prywatnych podmiotów.
                    > - Bzdura! Odbywala sie za amerykanskie preferencyjne (tzn. tanie i czesto
                    > bezzwrotne, jak w przypadku Korei Pld.) kredyty pod scisla kontrola
                    > superministerstwa handlu i przemyslu! Poczytaj cos powaznego o historii
                    > gospodarczej Japonii w XX wieku!

                    Czyli Jankesi to ładny kawałek świata zbudowali za swe pieniądze, tak ?
                    A niektórzy(ci sami) nazywają ich wyzyskiwaczami i żyjacymi z cudzych lokat .
                    Jak to jest : to oni za własną kasę budowali : Francję, Niemcy, Koreę,
                    Japonię, czy ... na ich koszt żyją ?
                    Podpowiedź : jeśli niektórzy (ci sami) plotą raz to raz to, to może ani jedno
                    ani drugie prawdą nie jest .

                    > D: M.in. zastępowanie kultury wschodu (podporządkowanie się władzy) kulturą
                    > zachodu (liberalizm) dało właśnie pozytywny skok.
                    > - Znow bzdura! Z zachodu (USA) Japonczycy przejeli tylko nowoczesne metody
                    > zarzadzania i technologie, kulture pracy zachowali zas swoja (stricte
                    > autorytarna)...

                    Wolny handel nie polega na kulturze pracy a na "kulturze konkurowania na
                    rynku" .
                    I jeśli przejęli metody zarządzania, to nie mogli zostawić nienaruszonej
                    kultury pracy: zarządzanie wpływa na kulturę pracy .

                    >>D: Przedsiebiorstwa przemysłu samochodowego, czyli obecnej największej i
                    >>najbardziej prężnej gałęzi gospodarki, inwestowały w branżę, którą pół wieku
                    >>temu odradzały ośrodki "strategiczne" z rządu Japonii.
                    >Znow BZDURA! To rzad japonski zalozyl najwieksza firme samochodowa (TOYOTA),
                    >i sprywatyzowal ja dopiero wtedy, jak zaczela przynosic zyski!

                    Ale Ty pleciesz . Prywatne przedsiębiorstwo Toyoda istniało wcześniej przez
                    conajmniej parędziesiąt lat. Zajmowało się m.in.produkcją maszyn do szycia.
                    I to właśnie przedsiebiorstwo pana Toyody zająeło się produkcją aut .
                    Pieprznąłeś taką bzdurę i powtarzasz ją kilka razy .

                    >> Jak to "nie zdarzyło się" ? Tak USA stało się potęgą z kraju dzikich ostępów
                    >Te panstwa (W. Brytania, Francja, pozniej USA) zyly z RABUNKU! Z KRADZIEZY
                    >ziemii i jej bogactw prawowitym wlascicielom, np. Indianom!

                    A jakie to bogactwo osiągnęli Indianie, na terenach, na których "biała"
                    cywilizacja najmniej zawitała : w Hondurasie, Urugwaju, dorzeczach Amazonki ?

                    >Podobnie robila i Rosja, a pozniej ZSRR, tyle, ze na mniejsza skale...

                    No i gdzie Rosja wprowadziła przodującą bogactwem cywilizację ?

                    >>To właśnie Toyota, Sony itp. udowadniały, że nie chronione, prywatne
                    >>przedsiebiorstwa japońskie potrafią dojść do perfekcji i sukcesów rynkowych w
                    >>świecie. A pozostała, "chroniona" część gospodarki udowodniła, mając tych
                    >>samych pracowników i ten sam ethos pracy, w jakie bagno jest w stanie wciągać
                    >>gospodarkę.
                    >Znow BZDURA! Te wielie firmy byly zawsze wspomagane przez rzad, niskimi
                    >kredytami, abolicja podatkow, (jesli byly w klopotach),a nawet,jak to obecnie
                    >robi razd USA z liniami lotniczymi, zastrzykami pieniedzy (darowiznami).

                    Przez rząd ? Aha . Ale wiesz, że rząd to żadnego bogactwa nie tworzy ? Rząd
                    musi jednym zabrać aby innym dać. Wiesz to ?
                    To komu rząd Japonii zabierał, aby rzekomo dawać Toyocie ? Może zabierał tym
                    nieefektywnym ? To teraz zabierze Toyocie i da tamtym i ... bedzie dobrze,tak?
                    Gubisz się we własnych rozważaniach .

                    >Taka jest prawda... Rzad USA, co najglosniej krzyczy o wolnym handlu,wprowadza
                    >cla zaporowe i finasuje bankrutow typu prywatnych linii lotniczych... :(

                    Ale Ty pleciesz . Akurat linie lotnicze w USA poddane są najbardziej rynkowym
                    regułom. Zorientuj się trochę w cenach i domyśl się co jest "lepsze"
                    dla "przedsiebiorcy" : utrzymywać przez dziesięciolecia ograniczenia w
                    dostępie do rynku, "ochronę" rynku i podwyższone dwukrotnie ceny , czy dawać
                    pole nieograniczonej konkurencji, przyklaskiwać "schodzeniu" cenowemu
                    konkurentów i raz na kilkadziesiąt lat dać drobinkę dotacji w sytuacji kryzysu
                    globalnego ?
                    • Gość: Ekon. Re: o jednym takim co TOYOTĘ uopaństwawiał IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 13:40
                      darr.darek napisał:
                      Gość portalu: Odp. napisał(a):
                      - To właśnie Korea(płdn.część) mogła udowadniać przejście od biedaka do bogacza
                      Tylko dzieki preferencyjnym kredtyom otrzymanym z USA! Przyklad: stocznie
                      koreanskie (a maja oni u siebie najwieksza stocznie swiata, zdaje sie ze ma
                      ja pod zarzadem Hyundai) jeszcze nigdy nie zarobily na sprzedazy statku:
                      wszystkie sprzedaja ponizej kosztow produkcji (tzw. "uczciwa" konkurencja w
                      kapitalizmie)... ;)

                      D: No, a kto dopłaca do tych stoczni ? Bo jeśli coś jest niedochodowe, to ktoś
                      musi być coś nadto dochodowe, aby wyrobić na podatki, aby ktoś dopłacił do
                      tych niedochodowych . A może to Jankesi dopłacają ?
                      - Sam sobie odpowiedziales. Oni utrzymuja przy zyciu , z przyczyn w
                      100% politycnych (Korea Pln.) cala Koree Pld. i Taiwan, nie tylko israel...

                      D: I dlaczego do takiego Daewoo nikt nie dopłacił i zbankrutowało, a do stoczni
                      dopłacają ? Podpowiedź : rynek samochodowy jest dużo wiekszy i bogatszy niż
                      stoczniowy .
                      - Daewoo wykupil Uncle Sam, przy pomocy GM (nie wykupil FSO, bo FSO NIE
                      lezy w Korei pld. tylko w Polsce)...

                      D: Po drugie, zamiana w potęgę gospodarczą to jednak obdywała się poprzez
                      uwonienie incjatywy tysięcy prywatnych podmiotów.
                      - Bzdura! Odbywala sie za amerykanskie preferencyjne (tzn. tanie i czesto
                      bezzwrotne, jak w przypadku Korei Pld.) kredyty pod scisla kontrola
                      superministerstwa handlu i przemyslu! Poczytaj cos powaznego o historii
                      gospodarczej Japonii w XX wieku!

                      D: Czyli Jankesi to ładny kawałek świata zbudowali za swe pieniądze, tak ?
                      A niektórzy(ci sami) nazywają ich wyzyskiwaczami i żyjacymi z cudzych lokat.
                      - Wtedy, po II WS mieli oni spore rezerwy. Stali sie dluznikami dopiero na
                      skutek wojny w Wietnamie, ktora mogli finasowac tylko z pozyczek, a nie
                      zwiekszajac podatki!

                      D: Jak to jest : to oni za własną kasę budowali : Francję, Niemcy, Koreę,
                      Japonię, czy ... na ich koszt żyją ?
                      - Dawniej zbudowali, aby terza czerpac zyski z Japonii czy Niemiec.
                      A do Korei pld. wciaz doplacaja...

                      D: M.in. zastępowanie kultury wschodu (podporządkowanie się władzy) kulturą
                      zachodu (liberalizm) dało właśnie pozytywny skok.
                      - Znow bzdura! Z zachodu (USA) Japonczycy przejeli tylko nowoczesne metody
                      zarzadzania i technologie, kulture pracy zachowali zas swoja (stricte
                      autorytarna)...

                      D: Wolny handel nie polega na kulturze pracy a na "kulturze konkurowania na
                      rynku" . I jeśli przejęli metody zarządzania, to nie mogli zostawić
                      nienaruszonej kultury pracy: zarządzanie wpływa na kulturę pracy .
                      - Tylko czesciowo! tzw. "wolny handel" polega zas na wyslaniu dawniej
                      kanonierek, a dzis marines...

                      D: Przedsiebiorstwa przemysłu samochodowego, czyli obecnej największej
                      i najbardziej prężnej gałęzi gospodarki, inwestowały w branżę, którą pół
                      wieku temu odradzały ośrodki "strategiczne" z rządu Japonii.
                      - Znow BZDURA! To rzad japonski zalozyl najwieksza firme samochodowa (TOYOTA)
                      i sprywatyzowal ja dopiero wtedy, jak zaczela przynosic zyski!

                      D: Ale Ty pleciesz . Prywatne przedsiębiorstwo Toyoda istniało wcześniej przez
                      conajmniej parędziesiąt lat. Zajmowało się m.in.produkcją maszyn do szycia.
                      - I do dzis je chyba produkuje. Nie myl szyldu (nazwy) z zawartoscia!

                      D: I to właśnie przedsiebiorstwo pana Toyody zająeło się produkcją aut .
                      - Po otrzymamiu olbrzymiego zastrzyku $$$ i de facto przejecia tej firmy
                      pod zarzad panstwwy, na wiele lat!

                      D: Jak to "nie zdarzyło się" ? Tak USA stało się potęgą z kraju dzikich ostępów
                      - Te panstwa (W. Brytania, Francja, pozniej USA) zyly z RABUNKU! Z KRADZIEZY
                      ziemii i jej bogactw prawowitym wlascicielom, np. Indianom!

                      D: A jakie to bogactwo osiągnęli Indianie, na terenach, na których "biała"
                      cywilizacja najmniej zawitała : w Hondurasie, Urugwaju, dorzeczach Amazonki ?
                      - Zyli tam w zgodzie z natura, wiec szczesliwie. A dzis kapitalizm brazylijski
                      niszczy te puszcze i morduje Indian!

                      - Podobnie (rabujac) robila i Rosja, a pozniej ZSRR, tyle, ze na mniejsza
                      skale...
                      D: No i gdzie Rosja wprowadziła przodującą bogactwem cywilizację ?
                      - Chocby w Azji centralnej! Porownaj b. rep. ZSRR np. z Afganistanem!

                      D:To właśnie Toyota, Sony itp. udowadniały, że nie chronione, prywatne
                      przedsiebiorstwa japońskie potrafią dojść do perfekcji i sukcesów rynko
                      wych w świecie. A pozostała, "chroniona" część gospodarki udowodniła, mając ty
                      ch samych pracowników i ten sam ethos pracy, w jakie bagno jest w stanie w
                      ciągać gospodarkę.
                      - Znow BZDURA! Te wielie firmy byly zawsze wspomagane przez rzad, niskimi
                      kredytami, abolicja podatkow, (jesli byly w klopotach),a nawet,jak to obecnie
                      robi rzad USA z liniami lotniczymi, zastrzykami pieniedzy (darowiznami).

                      D: Przez rząd ? Aha . Ale wiesz, że rząd to żadnego bogactwa nie tworzy ? Rząd
                      musi jednym zabrać aby innym dać. Wiesz to ?
                      - Rzad TWORZY bogactwo, rozsadnie kierujac gospodarka, np. popierajac
                      rozwoj nowych, przyszlosciowych technologii! bez panstwowego NASA, USA nie
                      miala by 10% tych wynalazkow, ktore ma...

                      D: To komu rząd Japonii zabierał, aby rzekomo dawać Toyocie ? Może zabierał tym
                      nieefektywnym ? To teraz zabierze Toyocie i da tamtym i ... bedzie dobrze,tak?
                      - Rzad Japonii dostal olbrzmia pomoc z USA, ktore wtedy (lata 1950 i 60te)
                      mialy olbrzymie nadwyzki kapitalu! I mial te $$$ tez z podatkow, ktore
                      sciagal bez litosci!

                      -Taka jest prawda... Rzad USA, co najglosniej krzyczy o wolnym handlu,
                      wprowadza cla zaporowe i finasuje bankrutow typu prywatnych linii
                      lotniczych... :(
                      D: Ale Ty pleciesz . Akurat linie lotnicze w USA poddane są najbardziej
                      rynkowym regułom. Zorientuj się trochę w cenach i domyśl się co jest "lepsze"
                      dla "przedsiebiorcy" : utrzymywać przez dziesięciolecia ograniczenia w
                      dostępie do rynku, "ochronę" rynku i podwyższone dwukrotnie ceny , czy dawać
                      pole nieograniczonej konkurencji, przyklaskiwać "schodzeniu" cenowemu
                      konkurentów i raz na kilkadziesiąt lat dać drobinkę dotacji w sytuacji kryzysu
                      globalnego ?
                      - Nie zmmieniaj tematu! Linie lotnicze USA to BANKRUCI, zyjace z dotacji
                      rzadowych. Jak sie to ma do dogmatow laissez faire?
    • Gość: Rycho Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 21.04.03, 22:28
      Keynes stworzył teorię która się już dosyć dawno wypaliła.Kraje które po
      eksperymentach keynesizmu zastosowały teorie Hayka przewodzą obecnie w
      gospodarce światowej.Interwencje państwa na rynku prowadzą z reguły do
      poważnych kryzysów potem trzeba mocno dokręcić śrubę by ten cały bałagan
      okiełznać.
      • Gość: Odp. Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:53
      • Gość: Odp. Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:53
    • Gość: Kalecki Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:48
      A o mnie to zapomnieliscie?
      Michal Kalecki
    • Gość: Odp. Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:58
      Obecny kryzys swiatowy to wynik zarzucenia interwencji panstwa w gospodarke.
      USA nie rozwija sie, a tylko zapozycza (na prawie tysiac miliardow dolarow
      rocznie) - nie sztuka zyc na kredyt, sztuka jest tylko branie takich pozyczek...
      Japonia sie cofa, UE stoi w miejscu, a rozwijaja sie tylko Chiny, ktore wciaz
      stosuja keynesizm... ;)
      Do wyboru jest wiec albo powrot do keynesizmu, albo permamentny kryzys...
      Tertium non datur. Liberalizm produkuje glownie stagnacje i bezrobocie, co
      najlepiej widac w Polsce... :(
      • Gość: Rycho Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 22.04.03, 08:51
        Chyba jest dokładnie odwrotnie.Keynesizm skończył się zapaścią,rosła inflacja
        i bezrobocie i jedynym co można było zrobić to powrót do mechanizmów
        rynkowych.Obecnie reanimacja trupa chyba nie wchodzi w rachubę.Zobacz jaki
        problem jest z rolnictwem w UE właśnie ze względu na interwencjonizm i nikt nie
        wie jak z tego wyjść,a im później się to zrobi tym więcej pieniędzy pójdzie w
        błoto.
        • Gość: Odp. Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: 140.159.68.* 24.04.03, 07:15
          Od keynesizmu USA i obecna UE zaczely odchodzic po kryzysie naftowym lat 1970tych.
          za tzw. stagfalcje obwiniono keynesizm, a anie agresje izraela na swiat arabski,
          ktora spowodowala eksplozje cen ropy naftowej i kryzys, ktory z malymi przerwami
          trwa do dzis. kraje takie jak USA czy Australia zyja od czasow Reagana na kredyt,
          ale w Polsce pamietamy, czym sie takie zycie na kredyt konczy... :(

          • Gość: Rycho Re: Do "odp" IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.04.03, 09:30
            Porównywanie sytuacji USA i Polski komunistycznej nie doprowadzi do sensownych
            wniosków.USA być może żyje na kredyt,ale ma instumenty które na to pozwalają,
            natomiast taka sytuacja zawsze doprowadzi Polskę do klęski.
            Druga sprawa czy keynesizm da się zastosować w Polsce,moim zdanie nie gdyż nie
            ma pieniędzy na interwencje państwa.
            • Gość: pawel-l Re: Do 'odp' IP: 1.0.12.* 24.04.03, 12:46
              Jeszcze za mało pieniędzy ???
              Setki miliardów złotych rozpiepszonych przez ostatnie lata to mało !!!
              Podatki najwyższe w świecie, dotacje do wszystkiego co bankrutuje, długi na 350
              mld zł i ty mówisz że mało pieniędzy.! Toż to keynesizm najczystszej postaci.
              Zwolennicy keynesizmu wiedzą o pierwszej części teorii Keynesa ( więcej
              pieniędzy w czasie recesji) a zapominają o drugiej części teorii Keynesa
              (spłacamy długi w okresie prosperity i robimy zapasy).
              Prosperity właśnie się kończy zaczyna się recesja...
              • Gość: biolog klasyka IP: *.mtnet.com.pl 24.04.03, 15:03
                przez przypadek nawiazałęś do mojego ulubionego dowcipu - "Kiedy będzie lepiej,
                już było"

                B
              • Gość: Rycho Re: Do paweł-I IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.04.03, 21:29
                Chyba mnie źle zrozumiałeś i przypisujesz mi coś czego nie powiedziałem.
              • Gość: Odp. Re: Do 'odp' IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:36
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                Jeszcze za mało pieniędzy ???
                Setki miliardów złotych rozpiepszonych przez ostatnie lata to mało !!!
                Podatki najwyższe w świecie, dotacje do wszystkiego co bankrutuje, długi na 350
                mld zł i ty mówisz że mało pieniędzy.! Toż to keynesizm najczystszej postaci.
                -Nie! To jest "bad management of economy"! A nawiasem, to REALNE podatki dla
                parcujacych sa najwyzsze wlasnie w USA, jak policzy sie koszta nauki i leczenia
                oraz tzw. security!

                Zwolennicy keynesizmu wiedzą o pierwszej części teorii Keynesa ( więcej
                pieniędzy w czasie recesji) a zapominają o drugiej części teorii Keynesa
                (spłacamy długi w okresie prosperity i robimy zapasy).
                - Bo to sa "bad economists & bad managers"!

                > Prosperity właśnie się kończy zaczyna się recesja...
                - Recesja w Polsce trwa od roku 1990, jak sie Balcerowicz dorwal
                do ekonomii... :(

                • Gość: pawel-l Re: Do 'odp' IP: 1.0.12.* 25.04.03, 10:34
                  Gość portalu: Odp. napisał(a):

                  > -Nie! To jest "bad management of economy"!
                  Nie ma kraju na świecie w którym "good management of economy" przyniosłaby
                  pozytywne skutki. Jedynym i wystarczającym warunkiem jest wolna gospodarka
                  (min. biurokracja, niskie podatki)

                  A nawiasem, to REALNE podatki dla
                  > parcujacych sa najwyzsze wlasnie w USA, jak policzy sie koszta nauki i
                  leczenia oraz tzw. security!

                  Zupełnie inaczej kształtują się realacje gospodarcze jak ty płacisz osobiście
                  za leczenie i naukę a zupełnie inaczej jak płaci za to kasa chorych. Realne
                  wydatki bogą być takie same a skutki diametralnie różne.

                  > - Recesja w Polsce trwa od roku 1990, jak sie Balcerowicz dorwal
                  > do ekonomii... :(

                  Rozumiem że przed 90 to była hossa gospodarcza ?
                  Jak się tak zaczniemy cofać to zatrzymamy się na Kazimierzu Wielkim !
            • Gość: Odp. Re: Do 'odp' IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:50
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Porównywanie sytuacji USA i Polski komunistycznej nie doprowadzi do
              sensownych
              > wniosków.USA być może żyje na kredyt,ale ma instumenty które na to pozwalają,
              > natomiast taka sytuacja zawsze doprowadzi Polskę do klęski.
              > Druga sprawa czy keynesizm da się zastosować w Polsce,moim zdanie nie gdyż
              nie
              > ma pieniędzy na interwencje państwa.
              - masz racje tylko czesciowo. Po prostu Polsce sie ten mumer udawal przez
              niecale 10 lat, USA, wieksze kilka razy od Polski, moze w ten sposob
              przetrwac i pod 100 lat. To wszystko...;)
              • Gość: Odpowiedz Home loans @ Australia IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 05:10
                Sa obecnie (z uczciwych, nie lichwiarskich zrodel) okolo 6.5% na rok.
                Wahaja sie od ok. 5.99% (np. members Equity) do ok. 6.5% (Transcom Credit
                Union).
                Duze banki daja na 6.57% (ANZ, Commonwealth, Westpac National - tylko 0.01%
                mniej), wiec widac, ze NIE ma zadnej konkurencji, a istnieje kartel BIG FOUR...
                Tyle tzw. wolnej konkurencji w kapitalizmie...;)
                • Gość: jr Re: stopy % to nie skarpetki IP: 203.129.132.* 28.04.03, 05:05
                  Gość portalu: Odpowiedz napisał(a):

                  > Sa obecnie (z uczciwych, nie lichwiarskich zrodel) okolo 6.5% na rok.
                  > Wahaja sie od ok. 5.99% (np. members Equity) do ok. 6.5% (Transcom Credit
                  > Union).
                  > Duze banki daja na 6.57% (ANZ, Commonwealth, Westpac National - tylko 0.01%
                  > mniej), wiec widac, ze NIE ma zadnej konkurencji, a istnieje kartel BIG
                  FOUR...
                  > Tyle tzw. wolnej konkurencji w kapitalizmie...;)

                  stop % to nie skarpetki ktore sie importuje z chin i pchnie po najnizszej
                  cenie. stopa banku fed jest 4.75 i wilekiego pola do konkurencki tu nie ma.
                  problemem jest iz przecietny domek kosztuje ponad 500k i nie ma wiele
                  niezaleznych kredytodawcow co moja wystarczajacy kapital na walke z big 4 (nie
                  mylic z audit)
    • Gość: LoM Re: Potrzebny nam nowy Keynes IP: *.lib.unimelb.edu.au 27.04.03, 08:56
      Niewatpliwie!
      Lord of Melbourne
    • Gość: druid Czyli stary Keynes juz sie zurzyl??:-)) IP: firewall:* / 192.168.200.* 28.04.03, 11:40
      no tak teraz potrzeba wymyslic cos nowego, zeby dalej trzymac sie przy zlobie i
      grzebac w cudzych kieszeniach - bo na to stare kaynesowskie gadanie juz coraz
      mniej ludzi sie nabiera :-))))
      • Gość: "Zurzyl" Re: Czyli stary Keynes juz sie zurzyl??:-)) IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 13:24
        Gość portalu: druid napisał(a):
        no tak teraz potrzeba wymyslic cos nowego, zeby dalej trzymac sie przy zlobie i
        grzebac w cudzych kieszeniach - bo na to stare kaynesowskie gadanie juz coraz
        mniej ludzi sie nabiera :-))))
        - Coraz mniej ludzi zyje jak ludzie w tej "nowej wspanialej, kapitalistycznej
        Polsce"... I coraz mniej umie pisac poprafnie w polskim jenzyk... :(
        • Gość: druid Re: Czyli stary Keynes juz sie zurzyl??:-)) IP: firewall:* / 192.168.200.* 30.04.03, 15:17
          Gość portalu: "Zurzyl" napisał(a):

          > Gość portalu: druid napisał(a):
          > no tak teraz potrzeba wymyslic cos nowego, zeby dalej trzymac sie przy zlobie
          i
          > grzebac w cudzych kieszeniach - bo na to stare kaynesowskie gadanie juz coraz
          > mniej ludzi sie nabiera :-))))
          > - Coraz mniej ludzi zyje jak ludzie w tej "nowej wspanialej, kapitalistycznej
          > Polsce"... I coraz mniej umie pisac poprafnie w polskim jenzyk... :(

          ---taki tu w polsce kapitalizm jak z koziej dupy traba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja