Dwa spojrzenia na New World Order

02.05.03, 20:24
Dwa ciekawe teksty Polishamow.
Kampus kontra korporacja.

Kampus:
"Brutalna gęba Ameryki

Potężne państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo,
które
coraz bardziej się zamyka. Militaryzacja klasy
politycznej.
Setki Lepperów rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i
tysiące
rozmodlonych nacjonalistów. To właśnie Ameryka pod
rządami
Busha... "

www1.gazeta.pl/swiat/1,34181,1456214.html
Korporacja:

" Ameryka - grzechy prawdziwe i urojone

W Ameryce nie słychać stukotu butów w rytm werbli
Białego Domu.
Toczy się debata. Nikt nikomu nie knebluje ust. Panie
Tomaszu,
czy naprawdę przypomina to Panu sowiecką Rosję i
nazistowskie
Niemcy? "

www1.gazeta.pl/swiat/1,34181,1456212.html
Kampus troche za bardzo biadoli, ale to juz zostawiam
innym do rozszarpania. Korporacja, jak to korporacja...

Warto przeczytac obydwa teksty.

Pozdrawiam
F.
    • feezyk Pare cytatow z korporacji: 02.05.03, 20:45
      "Al Kaida, Hezbollah czy Hamas są nie tylko bogate i
      popularne w krajach arabskich. Łączy je też wspólna
      ideologia, która każe postawić
      pytanie, czy jakikolwiek dialog i kompromis z owymi
      grupami jest w ogóle możliwy."

      Hmm, dialog z Al Kaida i Hamasem?
      Czy ktos to proponowal?


      Potem jest o filozofie El Qubt, ktory wystapil z
      rewolucyjna
      teza (1960'), ze panstwo powinno miec charakter
      religijny.
      Jak na Islam, to zaskakujace...

      Sila tej teza jest tak przemozna, ze 35 lat pozniej USA
      atakuja swiecki Irak, w wyniku czego ma szanse stac sie
      on
      panstwem wyznaniowym...

      W dodatku, wydac wyrazny wzrost religijnosci w
      White House. Czyzby Bush zgadzal sie z El Qubtem?

      Dalej:

      "Sukcesy w walce z terroryzmem okażą się kruche i
      połowiczne,
      a ofiary ostatniej kampanii będą nadaremne, jeśli terror
      nie zostanie
      publicznie potępiony na ulicach tych miast, które
      niedawno wiwatowały
      pod portretami Osamy ben Ladena czy Saddama Husajna. "

      Znaczy, chodzi o rzad dusz?
      Przypomina mi sie Kingsajz: "oni nas nie kochaja,
      ale my ich bedziemy tak dlugo kochac, az nas
      pokochaja..."


      Jest jeszcze kilak kwiatkow, ale to na pozniej.


      Finale jest takie:

      "Zaufanie Tocqueville'a do demokracji amerykańskiej brało
      się z
      jego wiary w kwalifikacje profesjonalnej "arystokracji" -
      głównie prawników i finansistów."
      ...
      "Jeśli spojrzeć na sondaże opinii publicznej, najwyższym
      autorytetem wśród Amerykanów cieszą się sąd najwyższy,
      siły zbrojne i Bank Rezerwy Federalnej. Wszystkie te
      instytucje działają w sposób wysoce niedemokratyczny. I
      wszystkie są wolne od społecznego nadzoru."
      ...
      "Paradoksalnie, większym zagrożeniem - nie
      tylko dla niej [Ameryki] - może się okazać nadmiar
      demokracji, ze szkodą dla wolności."


      Te slowa pisze pan Andrzej Lubowski, od pięciu lat jest
      odpowiedzialny
      za strategię Visy w USA. Tej samej Visy, ktora stosuje
      monopolistyczne
      praktyki i wlasnie przegrala sprawe przed sadem o 3 mld
      USD -
      a wiec lamala prawo...

      Te slowa brzmia szczegolnie, w sytuacji, gdy
      "profesjonalna arystokracja finansistow i prawnikow"
      zasluzyla sie "kreatywna ksiegowoscia", sprawa Enronu
      itp. czyli oszustwami na wielka skale. Nic dziwnego, ze
      demokracja im doskwiera i "wolnosci" brakuje...

      Pozdrawiam
      F.
      • macacz Nadmiar demokracji 02.05.03, 21:12
        Tekst Tabako jest jasny i zmierza do punkto po prostej linii...
        fakt, skora na grzbiecie cierpnie, gdy uswiadomic sobie pewne sprawy ktore T.
        ujal na 3 stronniczkach tekstu. Tekst wymaga glebszego przemyslenia, a takze
        moze zastanowienia sie nad odpowiedzia na pytanie:" Gdzie uciekac"?
        Lubowski zas wg. mnie napisal wodniscie i slabo te swa polemike.
        Dobija szczegolnie koncowo juz zdanie :"wiekszym zagrozeniem - moze sie okazac-
        nadmiar demokracji, ze szkoda dla wolnosci".
        Nadmiar demokracji, ze szkoda dla wolnosci.
        Kpi, czy o droge pyta? A moze nie wie co to demokracja ?
        • Gość: MACIEJ Re: Nadmiar demokracji IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.03, 22:35
          Tabako napisal tak,jak mocno chory na umysle lewak.
          Zero faktow.
          Kupa propagandy zaslyszanej w dolach amerykanskich.
          Dla niego liberalny jest "Village Voice".
          Tego lewacko-pedalskiego szmatlawca nie da sie czytac.
          T. napada na Rush Limbaugh jako na ultrakonserwatyste.
          To jakie poglady ja reprezentuje?
          Zaznaczam,ze dla mnie Rush Limbaugh jest nudny i zbyt prostolinijny.
          W riposcie Lubowski normalnie opisuje NORMALNA Ameryke,bez zadnych odcieni na
          lewo czy na prawo.
          Biedak Tabako i wszyscy ktorzy prezentuja jego poglady,beda musieli na
          zasluzona emeryture do Polski pojechac,bo Ameryka ich przerasta.
          • Gość: Munde Re: Nadmiar demokracji IP: *.proxy.aol.com 02.05.03, 23:36
            Tobako sypie nazwiskami , nazwami, faktami i konkretami jak z rekawa.Poczatkowo
            probowalem to liczyc, ale dalem spokoj. Za duzo tego.
            Lubawski, prawda , opisuje. Takiej dawki pustej demagogi dawno nie widzialem.
            Ty zas nie odbiegasz od swej typowej normy, czego najlatwiej dowodzi
            zwrot:"chory na umysle lewak".
            Jak kazdy prostak markujesz lewakiem i pacyfista kazdego, kto nie podziela
            twych pseudokonserwatywnych pogladow. Mozna takze dozucic "pedala".
            Voice pewnie w zyciu nie czytales...w sporej ilosci chlamu artykuly naprawde
            doskonale.No, ale racja, przeciez to gazeta "pedalow".
            Jednej zas rzeczy jakos nie moge pojac:
            Jak taki bonehead jak ty w ogole nauczyl sie po angielsku na tyle, by sie
            spytac o droge do subway'a???
            • feezyk Nadmiar spolecznej kontroli... 02.05.03, 23:46
              Nie znam Ameryki na tyle, by oceniac tekst
              Tobako. Mysle, ze elementy, ktore zauwaza
              naprawde wystepuja w Am. rzeczywistosci.
              Zastanawiam sie jednak, czy on ich nie
              wyolbrzymia. Nie wiem.

              Lubanski napisal tekst na kolanie.
              Dobrze, bo na koniec palnal rzecz,
              ktorej nie powinien. Marzy im sie
              silna wladza "finansistow" i mniej
              spolecznej kontroli. Kto wie, moze
              to juz projekt rozwiazania problemu
              "latynizacji" USA?

              A moze to skutek pychy i rozbuchanych
              ambicji? Pieniadze juz maja, teraz
              chca wladzy i braku kontroli...

              Pozdro
              F.
              • Gość: MACIEJ Re: Nadmiar spolecznej kontroli... IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.03, 05:04
                feezyk napisał:

                > Nie znam Ameryki na tyle, by oceniac tekst
                > Tobako. Mysle, ze elementy, ktore zauwaza
                > naprawde wystepuja w Am. rzeczywistosci.
                > Zastanawiam sie jednak, czy on ich nie
                > wyolbrzymia. Nie wiem.

                To co opisal T. to jest margines spoleczny w USA,a ten glupol z tego zrobil
                trend ogolnonarodowy.
                Przeczytaj co napisal felusiak o tym tekscie.
                Ten tekst nie powinien sie w gazecie ukazac,poniewaz traktuje o znikomym
                marginesie spolecznym w USA.
                Tutaj nikt by takiego szmatlawca nie chcial czytac,za to w Polsce mozna jeszcze
                oglupic ludzi,podobnie jak i artykulami o niskim poziomie wyksztalcenia w
                Stanach.
                Wtedy gawiedz wsiowa kucnie za piecem i nie bedzie juz chciala do Hameryki
                wyjezdzac.

                > Lubanski napisal tekst na kolanie.

                To jest normalne amerykanskie pisanie,bez sterowania na lewo czy na prawo.

                > Dobrze, bo na koniec palnal rzecz,
                > ktorej nie powinien. Marzy im sie
                > silna wladza "finansistow" i mniej
                > spolecznej kontroli. Kto wie, moze
                > to juz projekt rozwiazania problemu
                > "latynizacji" USA?

                Sam sie zastanow nad tym.
                Czy wszyscy ludzie powinni otrzymywac takie same wynagrodzenie????????
                Tu normalny czlowiek zacznie oponowac:No,no.Przeciez to nie komuna,to
                demokracja.
                Kazdemu nalezy sie wg wyksztalcenia i wkladu pracy.
                Tak czy nie?
                Jesli tak,to dlaczego kazdy ma jeden glos??????????
                Czy to nie jest komuna?
                Ze bez zadnego wyksztalcenia i zadnego wkladu pracy ma sie ten sam jeden glos
                co Bill Gates?????
                Czy ilosc glosow nie powinna byc uzalezniona od wielkosci placonych podatkow??
                Istnieje obawa,ze ciemnota zamiast prawa do pracy,zazada prawa do wiekszych
                zasilkow i w ten sposob rozlozy nawet dobrze dzialajacy system.
                Dlaczego Niemcy stanely??
                Ze wzgledu na socjale.

                > A moze to skutek pychy i rozbuchanych
                > ambicji? Pieniadze juz maja, teraz
                > chca wladzy i braku kontroli...

                Tu masz zupelna racje.
                My bogacze chcemy zniszczyc klase robotnicza,zeby nikt nie mogl dla nas
                pracowac.

                > Pozdro
                > F.
                • huncwot Margines spoleczny 04.05.03, 17:10
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  >
                  > To co opisal T. to jest margines spoleczny w USA,a ten glupol z tego zrobil
                  > trend ogolnonarodowy.

                  To co opisal Tobako w swym tekscie to
                  Ewangeliccy fundamentalisci
                  Zydowscy fundamentalisci
                  Radykalni konserwatysci
                  Korporacyjna Ameryka
                  Prowincjonalna, rasistowwska Ameryka
                  Dworscy humanisci

                  To 95% USA. Zalicza sie tam i prezydent kraju (Ew. fundamentalisci).o takze
                  zapewne , finansowo liczac, jakies 99.5% Ameryki.
                  Masz bardzo specyficzny i ciekawy sposob definiowania "marginesu spolecznego".
                  Masz dziwne

            • Gość: MACIEJ Re: Nadmiar demokracji IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.03, 02:12
              Gość portalu: Munde napisał(a):

              > Tobako sypie nazwiskami , nazwami, faktami i konkretami jak z rekawa

              "Potężne państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo, które coraz bardziej się
              zamyka. Militaryzacja klasy politycznej."

              Juz w pierwszych dwoch zdaniach samymi nazwiskami,nazwami i faktami sypnal T.
              dla takiego bezmozgiego lumpa jak ty.
              Moze pokaz,jak amerykanskie spoleczenstwo sie zamyka i koniecznie przyklad
              militaryzacji prosze.

              " Setki Lepperów rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i tysiące rozmodlonych
              nacjonalistów. To właśnie Ameryka pod rządami Busha... Artykuł Tomasza Tabako"

              Tu najwyrazniej pisze glup do glupa i dobrze sie rozumieja.
              Jestes na poziomie Leppera,a Lepper na poziomie gleby ktora uprawia.
              Pokaz mnie w Waszyngtonie jednego czlowieka bez studiow,czyli wsiowego chlopka
              jak wy.

              "W amerykańskim kampusie huczy. Nie od demonstracji, jak w latach 60., lecz od
              dyskusji."

              W ktorych to kampusach huczy?
              Nazwy,nazwiska i fakty "zalewaja"art T.
              A mnie krew zalewa,ze tych nazw nie widze.

              " Niektórzy profesorowie i studenci są tak radykalni w krytyce administracji
              George'a W. Busha, że posuwają się do stwierdzenia, iż prezydent, aby
              przedłużyć swą kadencję, gotów byłby dokonać zamachu stanu i przedstawić go
              jako akcję antyterrorystyczną podjętą w obronie bezpieczeństwa państwa."

              No tu juz troche konkretow jest.
              "Niektorzy profesorowie i studenci" szczegolnie ci skrajnie lewaccy wpajaja se
              do swych glupich lbow zydo-komune,jakby ten swietlany system dalo sie jeszcze
              uratowac w Korei Pn,na Kubie i gdzies tam jeszcze,a Bush te zalazki wolnej
              mysli chce pogwalcic i zniszczyc.

              > Poczatkowo probowalem to liczyc, ale dalem spokoj. Za duzo tego.

              Ja tez liczylem,ze ty troche madrzejszy jestes,ale dalem sobie spokoj.

              > Lubawski, prawda , opisuje. Takiej dawki pustej demagogi dawno nie widzialem.
              > Ty zas nie odbiegasz od swej typowej normy, czego najlatwiej dowodzi
              > zwrot:"chory na umysle lewak".

              Z lewakami tak to niestety jest,ze zatrzymuja sie na niskim poziomie rozwoju i
              bardzo oburzaja sie na tych,ktorzy ida z postepem czasu.
              Masz tu racje,ze jest to ograniczonosc umyslowa a nie choroba umyslowa,choc dla
              osoby postronnej jest to niezauwazalne.

              > Jak kazdy prostak markujesz lewakiem i pacyfista kazdego, kto nie podziela
              > twych pseudokonserwatywnych pogladow.

              Sprecyzuj ,czy to Rush Limbaugh jest pseudokonserwatywny czy raczej ja,bo ja za
              R.Limbaugh nie przepadam.

              > Mozna takze dozucic "pedala".

              Nie chcialem cie obrazic,choc rzeczywiscie jest to zle okreslenie czlowieka bez
              jajec.

              > Voice pewnie w zyciu nie czytales...w sporej ilosci chlamu artykuly naprawde
              > doskonale.No, ale racja, przeciez to gazeta "pedalow".

              A skad taki pewien jestes?
              Czy ja ci zarzucam,ze nie uzywasz papieru toaletowego,tylko marszczysz "Voice"?

              > Jednej zas rzeczy jakos nie moge pojac:
              > Jak taki bonehead jak ty w ogole nauczyl sie po angielsku na tyle, by sie
              > spytac o droge do subway'a???

              Bardzo wielu rzeczy nie mozesz pojac,a to dlatego,ze jestes ograniczony
              umyslowo.
              Nie przyszlo ci do tej malej glowki,o ogromnie zawezonym mysleniu,ze nie
              wszyscy ludzie w NYC jezdza subway'em?
              • Gość: Munde Re: Nadmiar demokracji IP: *.proxy.aol.com 04.05.03, 00:14
                Jestes albo slepy albo masz powaznie uszkodzony mozg.
                Ponizej pewnego poziomu nie schodze wiec dyskutuj z tymi, ktorzy z niepojetych
                dla mnie powodow jeszcze ciebie nie uznali za kompletnego durnia.
            • Gość: felusiak Re: Nadmiar demokracji IP: *.nyc.rr.com 04.05.03, 05:22
              A wy macacz to czego zescie sie napili?
              Tabako sypie jak z rekawa? Sypie czym? Nie chcecie chyba powiedziec, ze sypie
              faktami. Caly ten pasztet Tabaki jest stekiem absolutnych bzdur. Tylko
              czlowiek calkowicie nieobeznany z amerykanska rzeczywistoscia moze takie
              dyrdymaly tworzyc. Pan Tabako wdal sie w rozmowe z radykalnymi posthippisami i
              uwierzyl bezkrytycznie we wszystko co uslyszal. A ze chlopina pilny jest, to
              rowniez zanotowal a potem wyslal do GW. GW wydrukowala ten pasztet a macacz i
              kilku jego kolegow sie z tym zgadza. Na potwierdzenie swojej wyzszosci donosi
              nam, ze jest czytelnikiem Voice. Oczywiscie chodzi mu o Village Voice, ktory
              jest rozprowadzany bezplatnie.
              Wszyscy, ktorzy nie zgadzaja sie z pogladami pana Tabako to oczywiscie skrajna
              prawica, reakcja, imperialisci i sk...syny. Towarzysz Chomsky, Michael Moore,
              Norman Mailer i Gore Vidal to straznicy demokracji i golabki pokoju.
              Czarne i biale, dobre i diabelskie.
              W tym wlasnie miejscu pan Tabako popelnia kardynalny blad. Ameryka nie jest
              czarno-biala. Jest to kraj wszystkich odcieni szarosci pomiedzy owymi
              skrajnosciami. Niestety z campusu Nortwestern University. pan Tabako nie jest
              w stanie tego dostrzec. Ten czlowiek zyje we wlasnym, wyimaginowanym swiecie
              gdzie rzeczywistosc nie dociera.
      • Gość: el matador Re: Pare cytatow z korporacji: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 03:42
        analizujac obecną sytuację w usa analityk z quai de bercy powiedział by
        *paroles sacres ou la parole de Dieu, wewnętrzna sytuacja w usa żle się dla
        tego kraju może skończyć,kto nie słucha F ten marnie ginie .nie było
        prezudenta usa który nie słuchał de Gaulle,gdyby nie posłuchsali marnie by
        zginęli.....
        • Gość: MACIEJ Re: Pare cytatow z korporacji: IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.03, 04:44
          Gość portalu: el matador napisał(a):

          > analizujac obecną sytuację w usa analityk z quai de bercy powiedział by
          > *paroles sacres ou la parole de Dieu, wewnętrzna sytuacja w usa żle się dla
          > tego kraju może skończyć,kto nie słucha F ten marnie ginie .nie było
          > prezudenta usa który nie słuchał de Gaulle,gdyby nie posłuchsali marnie by
          > zginęli.....

          Od kiedy to biedniejsi i zagubieni w obecnym swiecie Francuzi maja miec
          racje,oceniajac madrzejszych i bogatszych Amerykanow?

          Ten sam analityk mogl byc przeciwko wojnie w Iraku i konsekwencje tej analizy
          beda Francuzi cierpiec przez nastepnych kilka lat.
      • Gość: el matador Re: Pare cytatow z korporacji: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 13:45
        feezyk napisał:

        > "Al Kaida, Hezbollah czy Hamas są nie tylko bogate i
        > popularne w krajach arabskich. Łączy je też wspólna
        > ideologia, która każe postawić
        > pytanie, czy jakikolwiek dialog i kompromis z owymi
        > grupami jest w ogóle możliwy."
        >
        > Hmm, dialog z Al Kaida i Hamasem?
        > Czy ktos to proponowal?
        > JESZCE RAZ PO MĘSKU I TWARDO POWTARZAM F MA W 100%RACJĘ GANIĄC TĘPYCH
        AMERYKANÓW ZA NIE PRZEMYŚLANĄ AKCJĘ W IRAKU.JEŚLI CHODZI O STOSUNEK
        SIŁ,EUROLAND(D+F+I+E+NL+B+FIN+IRL+GR+P) MA W PERSPEKTYWIE MIAŻDŻĄCĄ PRZEWAGĘ
        EKONOMICZNĄ NAD USA _ WYDAJNOŚĆ JEDNOSTKOWA ŚREDNIA NA 1 ZATRUDNIONEGO W
        GOSPODARCE FRANCUSKIEJ JEST OBECNIE O 10 !)% WYŻSZA NIŻ TAKA SAMA W USA,JEŚLI
        CHODZI OBUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND BOGACTWO TEGO KRAJU PODOBNIE JAK
        SZWAJCARII JEST DALEKO WIĘKSZE NIŻ WYNIKA TO ZE STATYSTYK PREZENTOWANYCH W OECD
        TĘPYM AMERYKANOM.W RFN ISTNIEJE 100!)) LETNIA TRADYCJA TZW KSIĘGOWYCH CICHYCH
        REZERW(TZW>"STILLE RESERVEN ").W ZWIĄZKU Z TYM BILANSE SPÓŁEK
        ZACHODNIONIEMIECKICH SĄ DLA ZMYŁKI KONKURENCJI ZDECYDOWANIE SKORYGOWANE W DÓŁ.
        WIE O TYM DOBRZE SUPERINTELIGENTNA F ZE SWOIM NAJLEPSZYM NA KULI ZIEMSKIEJ QUAI
        DE BERCY -SUPERMINISTERSTWEM FINANSÓW SAMA PROWADZĄCA JEDNĄ Z
        NAJPERFIDNIEJSZYCH TAKTYK FINANSOWO-KSIĘGOWYCH I DRENOWANIA PODATNIKA W IMIĘ
        MOCARSTWOWYCH CELÓW(KOSMOS@FRANCUSKIE WODORÓWKI@SETI@TOKAMAK WSPÓLNIE Z
        ROSJANAMI-PERPETUALNA FUZJA ATOMOWA FRANKO-ROSYJSKA, ITP,ITD.AMERYKAŃSKI KOWBOJ
        Z TYM CENTRALNYM MÓZGIEM LUDZKIEGO WSZECHŚWIATA NIE MA NA DZIEŃ DZISIEJSZY
        ŻADNYCH ALE TO ŻADNYCH SZANS.DOBRZE WIĘC ROBI POLSKA I Z W TRYBIE PRZYMUSOWYm
        I BEZ JAKIEGOKOLWIEK ZAJĄKNIĘCIA WSTĘPUJE DO UNII EUROPEJSKIEJ.Z TAKIMI
        PARTNERAMIJAK F,D,RUS,POLSCE NIE POZOSTAJE JU Z NIC JAK TYLKO ODPA L W KOSMOS
        (PODBÓJ KOSMOSU).MACIEJU Z VERIZONU - NIE ZNASZ PO PROSTU POZIOMU FACHOWOŚCI
        I DALEKOWZROCZNOŚCI TANDEMU F====D.POWINIENEŚ JEDNAK WGRYŻĆ SIE w LEPSZE ŻRÓDŁA
        EKOINFORMACJI.SZKODA ŻE TAKIEGO SUPERMINISTERSTWA FINANSÓW NIE MA W PL JAK
        WŁAŚNIE
        QUAI DE BERCY.
        >
        > Potem jest o filozofie El Qubt, ktory wystapil z
        > rewolucyjna
        > teza (1960'), ze panstwo powinno miec charakter
        > religijny.
        > Jak na Islam, to zaskakujace...
        >
        > Sila tej teza jest tak przemozna, ze 35 lat pozniej USA
        > atakuja swiecki Irak, w wyniku czego ma szanse stac sie
        > on
        > panstwem wyznaniowym...
        >
        > W dodatku, wydac wyrazny wzrost religijnosci w
        > White House. Czyzby Bush zgadzal sie z El Qubtem?
        >
        > Dalej:
        >
        > "Sukcesy w walce z terroryzmem okażą się kruche i
        > połowiczne,
        > a ofiary ostatniej kampanii będą nadaremne, jeśli terror
        > nie zostanie
        > publicznie potępiony na ulicach tych miast, które
        > niedawno wiwatowały
        > pod portretami Osamy ben Ladena czy Saddama Husajna. "
        >
        > Znaczy, chodzi o rzad dusz?
        > Przypomina mi sie Kingsajz: "oni nas nie kochaja,
        > ale my ich bedziemy tak dlugo kochac, az nas
        > pokochaja..."
        >
        >
        > Jest jeszcze kilak kwiatkow, ale to na pozniej.
        >
        >
        > Finale jest takie:
        >
        > "Zaufanie Tocqueville'a do demokracji amerykańskiej brało
        > się z
        > jego wiary w kwalifikacje profesjonalnej "arystokracji" -
        > głównie prawników i finansistów."
        > ...
        > "Jeśli spojrzeć na sondaże opinii publicznej, najwyższym
        > autorytetem wśród Amerykanów cieszą się sąd najwyższy,
        > siły zbrojne i Bank Rezerwy Federalnej. Wszystkie te
        > instytucje działają w sposób wysoce niedemokratyczny. I
        > wszystkie są wolne od społecznego nadzoru."
        > ...
        > "Paradoksalnie, większym zagrożeniem - nie
        > tylko dla niej [Ameryki] - może się okazać nadmiar
        > demokracji, ze szkodą dla wolności."
        >
        >
        > Te slowa pisze pan Andrzej Lubowski, od pięciu lat jest
        > odpowiedzialny
        > za strategię Visy w USA. Tej samej Visy, ktora stosuje
        > monopolistyczne
        > praktyki i wlasnie przegrala sprawe przed sadem o 3 mld
        > USD -
        > a wiec lamala prawo...
        >
        > Te slowa brzmia szczegolnie, w sytuacji, gdy
        > "profesjonalna arystokracja finansistow i prawnikow"
        > zasluzyla sie "kreatywna ksiegowoscia", sprawa Enronu
        > itp. czyli oszustwami na wielka skale. Nic dziwnego, ze
        > demokracja im doskwiera i "wolnosci" brakuje...
        >
        > Pozdrawiam
        > F.
    • Gość: felusiak Re: Dwa spojrzenia na New World Order IP: *.nyc.rr.com 03.05.03, 03:21
      Tekst pana Tabako jest tak infantylny, ze wyklucza jakakolwiek polemike.
      Lubowski pisze z sensem i znacznie bardziej rozumie Ameryke.

      Panu Tabako przebywanie na terenie uniwersytetu wsrod radykalow z lat 60-tych
      calkowicie wypralo mozg. Dziwi mnie, ze Gazeta sklonila sie do wydrukowania
      tak stronniczo lewacko-radykalnego artykulu.
    • Gość: drapieżnik FIZYK FILUJE NA AMERYKE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:50
      a mnie sie podoba coaraz bardziej ta Ameryka i to jak mAciej pisze o niej
      lad, porzadek, pzrestrzen, spelnienie najpiekniejszych snow o ile sni sie w
      zrownowazony sposob
      podobnie akaWill pisze o Ameryce, jak maciej

      i cala ta awantura wojenna !!! wojna na miare 21 wieku
      blyskawicznie i bezpiecznie

      • Gość: MACIEJ Re: FIZYK FILUJE NA AMERYKE IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 04:33
        Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

        > a mnie sie podoba coaraz bardziej ta Ameryka i to jak mAciej pisze o niej
        > lad, porzadek, pzrestrzen, spelnienie najpiekniejszych snow o ile sni sie w
        > zrownowazony sposob

        O,tak.
        Tu trzeba miec swoje sny jak najbardziej pod kontrola.
        Faktem jest,ze Ameryka jest dla wszystkich z duza checia do pracy.
        Socjale sa nizsze niz w EU,ale to wlasnie dla zachecenia do pracy.
        Fizyk filuje(czuje) sie dobrze w Szwecji,bo woli system ktory zaradnym odbiera
        wiecej na korzysc niezaradnych.
        Polskie filuje jak widzisz jest inne niz amerykansko-polskie.

        > podobnie akaWill pisze o Ameryce, jak maciej
        >
        > i cala ta awantura wojenna !!! wojna na miare 21 wieku
        > blyskawicznie i bezpiecznie

        To wszysytko dzieki nasluchowi elektronicznemu i satelitom.
        Ze zdjec satelitarnych widac gdzie jest wojsko,a podsluch srodkow
        telekomunikacyjnych umiejscawia centrum dowodzenia.
        Nie atakuje sie juz miast,fabryk i wsi,lecz dowodztwo i armie.

        Zaden kraj ,poza USA nie ma mozliwosci prowadzenia takich wojen.
        GPS jest dopiero w planie w EU za 5 lat jak dobrze pojdzie.
        Dlatego caly swiat galy wywala jak Ameryka walczy.
        • Gość: MACIEJ AMERYKA-DWA SPOJRZENIA IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 16:55
          A tak pisza ludzie na forum "swiat".

          galaxy2099 napisał:

          > A moze ci co mieszkaja w tej strasznej Ameryce Tobako uwazaja,
          > ze w Europie jest jeszcze gorzej bo jakos nie chca z tej Ameryki
          > wyjechac "na lepsze".
          > A moze oni sa jak sredniowieczni biczownicy. Uwielbiaja
          > maltretowac samych siebie w imie ... no wlasnie, w imie czego.
          >
          >
          > Gość portalu: SOK napisał(a):
          >
          > > W dwoch artykulach przedstawiono dwie Ameryki.
          > > Ja oswiadczam ze mieszkam w Ameryce Lubowskiego.
          > > Musze jednak stwierdzic ze jak czasami chodzimy
          > > z zona na przyjecia polskie to spotykam sporo
          > > polakow, ktorzy mieszkaja w Ameryce Tabako.
          > > No coz, kazdy ma prawo mieszkac jak chce...

          No wlasnie, bylem w sobote na komunii u znajomych i zderzyly sie dwa swiaty.
          • huncwot Gratulacje 04.05.03, 17:03

            > No wlasnie, bylem w sobote na komunii u znajomych i zderzyly sie dwa swiaty.

            To po co chodzisz do bogatych?
            Spac nie bedziesz potem mogl z zawisci.
            • Gość: MACIEJ Re: Gratulacje IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 18:02
              huncwot napisał:

              >
              > > No wlasnie, bylem w sobote na komunii u znajomych i zderzyly sie dwa swiat
              > y.
              >
              > To po co chodzisz do bogatych?
              > Spac nie bedziesz potem mogl z zawisci.

              Juz sie wyspalem.
              Jak wiesz ,ludzie nie tylko naukom ale i pracom sie bogacom.
              Na takich azbesciorach czy budowach mozesz z owertajmami tauzena z palcem w
              uchu wyciagnac,co niekoniecznie musi rozwijac twoj oglad swiata.
              Pamietasz chyba ,ze macacz przedstawil sie jako czlowiek majetny,ktory czyta
              darmowe gazety i mocno lewicuje.
              Kapucha z pogladami mocno sie miesza w Stanach.
      • feezyk A czy USA filuje na Fizyka? 04.05.03, 18:23
        Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

        > a mnie sie podoba coaraz bardziej ta Ameryka
        > i to jak mAciej pisze o niej lad, porzadek,
        > pzrestrzen, spelnienie najpiekniejszych snow
        > o ile sni sie w zrownowazony sposob
        > podobnie akaWill pisze o Ameryce, jak maciej


        A jak pieknie JOrl pisze o Rosji...

        Mysle, ze im sie powiodlo.

        Rozumiem Cie doskonale, trzeba
        bylo wziac te bilety. Z pozycji
        EU agresywny biznes amerykanski,
        wsparty najsilniejsza armia swiata
        kontrolujacy zloza nafty, z
        ambicjami do zdominowania
        gospodarczego swiata nie wyglada
        tak sympatycznie.

        >
        > i cala ta awantura wojenna !!! wojna na
        > miare 21 wieku blyskawicznie i bezpiecznie
        >

        Eeee, Niemcy Francje szybciej zalatwili
        50 lat temu.

        Irak slaby, biedny, piekna pogoda,
        duze otwarte przestrzenie.
        Rezim Husejna podjal sluszna decyzje,
        zeby, de facto, poddac Bagdad i
        wtopic sie w tlum, zamiast zamieniac
        to miasto w kupe gruzow.

        Juz dawno mowilem, ze problemy
        zaczna sie PO WOJNIE.

        Pozdrawiam
        F.


        • Gość: MACIEJ Re: A czy USA filuje na Fizyka? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 18:49
          feezyk napisał:

          > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
          >
          > > a mnie sie podoba coaraz bardziej ta Ameryka
          > > i to jak mAciej pisze o niej lad, porzadek,
          > > pzrestrzen, spelnienie najpiekniejszych snow
          > > o ile sni sie w zrownowazony sposob
          > > podobnie akaWill pisze o Ameryce, jak maciej
          >
          >
          > A jak pieknie JOrl pisze o Rosji...

          Ty mnie Fizyk nie rozsmieszaj.
          Nie widzisz jak JOrl jest rozdarty?
          Serce mu spiewa "Bielyje noczi" na rosyjskich stepach,a w tym samym czasie
          kieszenie markami napycha.

          > Mysle, ze im sie powiodlo.

          U mnie byt i swiadomosc sa w tym samym miejscu.

          > Rozumiem Cie doskonale, trzeba
          > bylo wziac te bilety. Z pozycji
          > EU agresywny biznes amerykanski,
          > wsparty najsilniejsza armia swiata
          > kontrolujacy zloza nafty, z
          > ambicjami do zdominowania
          > gospodarczego swiata nie wyglada
          > tak sympatycznie.
          >
          > >
          > > i cala ta awantura wojenna !!! wojna na
          > > miare 21 wieku blyskawicznie i bezpiecznie
          > >
          >
          > Eeee, Niemcy Francje szybciej zalatwili
          > 50 lat temu.
          >
          > Irak slaby, biedny, piekna pogoda,
          > duze otwarte przestrzenie.
          > Rezim Husejna podjal sluszna decyzje,
          > zeby, de facto, poddac Bagdad i
          > wtopic sie w tlum, zamiast zamieniac
          > to miasto w kupe gruzow.
          >
          > Juz dawno mowilem, ze problemy
          > zaczna sie PO WOJNIE.
          >
          > Pozdrawiam
          > F
        • Gość: drapieznik Re: A czy USA filuje na Fizyka? NATURLICH IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 18:51
          Przeciez Maciej tylko czeka z wypiekami co napiszesz
          Niedowiarek jestes !!!

          feezyk napisał:

          > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
          >
          > > a mnie sie podoba coaraz bardziej ta Ameryka
          > > i to jak mAciej pisze o niej lad, porzadek,
          > > pzrestrzen, spelnienie najpiekniejszych snow
          > > o ile sni sie w zrownowazony sposob
          > > podobnie akaWill pisze o Ameryce, jak maciej
          >
          >
          > A jak pieknie JOrl pisze o Rosji...
          >

          KOCHAM ROSJE ale tej jakiej juz nie ma. MOja rodzina pochodzi z Humania m.in

          > Mysle, ze im sie powiodlo.

          W sumie to mile


          > Rozumiem Cie doskonale,trzeba
          > bylo wziac te bilety.

          nie stresuj sie, ja sie nigdzie nie spiesze wbrew pozorom i zamierzam wziac je,
          skad ci do glowy pzryszlo ze nie wezme?????

          Z pozycji
          > EU agresywny biznes amerykanski,
          > wsparty najsilniejsza armia swiata
          > kontrolujacy zloza nafty, z
          > ambicjami do zdominowania
          > gospodarczego swiata nie wyglada
          > tak sympatycznie.
          >
          > >
          > > i cala ta awantura wojenna !!! wojna na
          > > miare 21 wieku blyskawicznie i bezpiecznie
          > >
          >
          > Eeee, Niemcy Francje szybciej zalatwili
          > 50 lat temu.
          >
          > Irak slaby, biedny, piekna pogoda,
          > duze otwarte przestrzenie.
          > Rezim Husejna podjal sluszna decyzje,
          > zeby, de facto, poddac Bagdad i
          > wtopic sie w tlum,

          oni sie nie wtopili w tlum tylko sie UJAWNILI i poddali , to roznica i to
          zasadnicza

          zamiast zamieniac
          > to miasto w kupe gruzow.


          zamienili by go bez zmruzenia oka gdyby mieli szanse
          miasto zawsze mozna odbudowac i nie jest to powod do poddawania sie, jakies
          miasto, chocbby byl to sam Bagdad

          >
          > Juz dawno mowilem, ze problemy
          > zaczna sie PO WOJNIE.

          niekoniecznie, ja mysle ze ty pzreceniasz znazcenie religii z calym szacunkiem
          mnie sie wydaje, bo raz pisales o tych roznych frakacjach islamskich ale
          religia religia ale Maciej napisal samo sedno i ja tez tak mysle (dlatego
          zapamietalam) ze ludzie chca isc do pracy i miec swiety spokoj a nie jakas
          wyniszczajaca wojne a Amerykanie pieknie sie tam zaprezentowali
          PO WOJNIE KRZYKACZY UCISZY WYWIAD I KONTRYWIAD I BEDZIE SWIETY SPOKOJ
          >
          > Pozdrawiam
          > F.
          >
          >
          nawzajem
          rozkoszny drapiezazcek ))))))
          • Gość: pawel-l Strach i demokracja IP: 1.0.12.* 05.05.03, 09:44
            Wracając do meritum.

            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1117633&MP=1
            Demokracja prewencyjna

            Rozmowa z Benjaminem R. Barberem – autorem m.in. światowego
            bestsellera „Dżihad kontra McŚwiat” – o kontekście i następstwach wojny w
            Iraku.

            Co pan ma na myśli mówiąc, że ta wojna niszczy demokrację?

            Na przykład tu, w Ameryce, ceną wojny z terroryzmem jest uwiąd swobód
            obywatelskich.

            To znaczy?

            To znaczy, że wielu Amerykanów czuje obawę przed wyrażaniem poglądów. Kto
            krytykuje tę wojnę, naraża się na zarzut, że nie jest patriotą. To powoduje
            uwiąd publicznej debaty. Walcząc o wolność w Iraku niszczymy własną wolność.

            ...
            Myślę, że tym bardziej. Skoro oni ryzykują życie, to my możemy zaryzykować
            konflikt ze zwolennikami tej wojny. Nie wiem, jak jest w Polsce, ale w Ameryce
            patriotyzm często myli się z szowinizmem. Tradycyjny amerykański szowinizm,
            który staje zawsze przy amerykańskiej fladze, gdziekolwiek ona powiewa, nie ma
            nic wspólnego z prawdziwym patriotyzmem. To jest postawa groźna dla demokracji
            i dla prawdziwych amerykańskich wartości. Musimy się jej przeciwstawić i przede
            wszystkim nie możemy pozwolić, żeby za pomocą patriotycznych sloganów zamknięto
            nam usta.

            To nie brzmi dobrze w ustach czołowego intelektualisty kraju, który jest
            uważany za najważniejszą ostoję demokracji w XXI w.

            Niepokoi pana, że wolność i demokracja wymagają obrony także w Ameryce?

            To jest niepokojące.

            To jest naturalne. Demokracja i wolność nie są dane na zawsze. Ciągle ich
            trzeba bronić. Może teraz rzeczywiście przeżywamy kryzys, ale w demokracji
            kryzysy są rzeczą naturalną. W Ameryce nie jest jeszcze tak źle, jak by się
            mogło wydawać, bo wciąż jest wielu ludzi głośno mówiących, co myślą. Walter
            Cronkite – legenda dziennikarstwa – głośno krytykuje tę wojnę. Howard Deen –
            demokrata ubiegający się o urząd prezydenta – też głośno krytykuje wojnę. Gary
            Hart – były demokratyczny kandydat na prezydenta – głośno mówi, co myśli. Jest
            potężna próba uciszenia debaty, ale są też wybitni ludzie gotowi tej presji
            stawić czoło.

            A zwykli Amerykanie?

            Właśnie napisałem książkę, której tytuł sporo mówi o tym, co się dzieje ze
            zwykłymi Amerykanami: „Imperium strachu”. Bo od 11 września Ameryka pogrąża się
            w strachu, który ma niewiele wspólnego z realnym zagrożeniem. Amerykański rząd
            bez przerwy straszy Amerykanów. Ciągle ogłaszają kolejne kody zagrożenia
            terrorystycznego – żółty alarm, pomarańczowy, czerwony. To jest niebezpieczne i
            głupie. Bo ogłoszenie kolejnego kodu wytwarza atmosferę powszechnego strachu, a
            nie pomaga nam uniknąć ataku. Kiedy ministerstwo bezpieczeństwa krajowego
            zachęca do uszczelniania okien, ludzie są przerażeni. To nie zwiększa
            bezpieczeństwa, tylko strach. Kiedy ogłaszają, że jakaś szkoła o nieznanej
            lokalizacji może zostać zaatakowana, dzieci w całym kraju są przerażone i ich
            rodzice także. A ludzie kierujący się strachem, nie mają ochoty brać udziału w
            debatach publicznych. Strach sprawia, że wszyscy siedzą cicho. A cisza to
            koniec demokracji; gdy kończy się krytycyzm, kiedy cichną spory, to znaczy, że
            jej miejsce zajmuje inny porządek.

            Tak jest dziś w Ameryce?

            Dziś w Ameryce boją się niemal wszyscy, chociaż zagrożenie realne nie jest
            chyba większe niż kilka lat temu. I to nie terroryści najbardziej nas
            nastraszyli, ale nasze władze. Paradoks polega na tym, że ci, którzy mają nas
            chronić przed terrorystami, w istocie wykonują ich robotę. Bo celem terroryzmu
            nie jest przecież niszczenie ani zabijanie, ale właśnie wywoływanie strachu.
            Terroryści są słabi. Nie mogą nas pokonać. Mogą nas tylko przestraszyć. Strach
            jest ich najważniejszą bronią. A teraz – nieświadomie – nasz rząd kieruje tę
            broń przeciwko Amerykanom.

            Myśli pan, że to może mieć wpływ na przyszłość Ameryki?

            To mogłoby mieć wielki, destrukcyjny wpływ, gdybyśmy się nie umieli sprzeciwić.
            Musimy się aktywnie sprzeciwiać. Bo najlepszym sposobem na zwalczenie strachu
            jest zaangażowanie, działanie, aktywność obywatelska. Po 11 września wszyscy
            byliśmy mocno przestraszeni. Wszyscy oprócz robotników pracujących w ruinach
            WTC. Widzowie są przerażeni. Ludzie aktywni – nie. Działanie – choćby udział w
            debacie – jest najlepszym antidotum na lęki i najskuteczniejszym sposobem
            obrony demokracji. Obywatelskie zaangażowanie jest najlepszym sposobem walki z
            terroryzmem. Czołgami nigdy go nie zwalczymy.
            • Gość: BrvUngern-Sternber Tak to jest upadek!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 05.05.03, 15:02
              To jest upadek ale nie demokracji a bandyckiej lewackiej kliki ktora obsiadla
              Stany.Stanowiska w mediach uczelniach itd.Klika ktora zniszczyla Wietnam
              Kambodze i Laos.I niech ta klika pada i u nas jak najszybciej.Jest to swiatlo
              tunelu.Dzieki upadkowi tej bandy swiat bedzie bezpieczniejszy i mniej
              bandycki...
              • Gość: MACIEJ Re: Tak to jest upadek!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.03, 19:01
                Zle sie dzieje lewakom w Stanach.
                Jeszcze nie tak dawno lewaccy intelektualisci mogli skolowac co ciemniejszych
                roboli.
                Teraz im sie to nawet z wielkim trudem coraz rzadziej udaje.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Tak to jest upadek!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 06.05.03, 18:04
                  A wiec nadzieja rosnie.Co o sie dzieje ze juz nie mozna niszczyc i opluwac
                  wlasnego kraju aby niesc pomoc wujkowi Ho,wujkowi Pol Potowi,wujkowi
                  Saddamowi.Koniec swiata i koniec demokracji w USA.
                  • Gość: MACIEJ Re: Tak to jest upadek!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 07.05.03, 05:56
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > A wiec nadzieja rosnie.Co o sie dzieje ze juz nie mozna niszczyc i opluwac
                    > wlasnego kraju aby niesc pomoc wujkowi Ho,wujkowi Pol Potowi,wujkowi
                    > Saddamowi.Koniec swiata i koniec demokracji w USA.

                    W dalszym ciagu mozna opluwac wlasny kraj,ale nie mozna juz liczyc na zdobycie
                    popularnosci w ten wlasnie sposob.
                    Jak to ludzie kiedys oblizywali sie za Jane Fonda,a teraz takich co tydzien
                    mozna lansowac tuzin.
                    Nie ma ludzi niezastapionych.
                    EUropa przesunela sie na lewo a Stany na prawo.
    • Gość: jr Re: boze a ty to widzisz... IP: 203.129.132.* 07.05.03, 05:32
      jak ktos kto umie czytac i pisac i ma dostep do internetu takie pierdy
      wypisywac!!!
      gangi i biedota w usa, niedouczeni, wykozystani, tepi i grubi...
      a ja mam jedno pytanie!!!
      CZEMU PRAWIE KAZDY JEDEN OBYWATEL TEJ PLANETY CHCE MIESZKAC W USA???

      dlaczego kazdy chce zyc tym "american dream"???

      • Gość: MACIEJ Re: boze a ty to widzisz... IP: *.ny325.east.verizon.net 07.05.03, 05:57
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > jak ktos kto umie czytac i pisac i ma dostep do internetu takie pierdy
        > wypisywac!!!
        > gangi i biedota w usa, niedouczeni, wykozystani, tepi i grubi...
        > a ja mam jedno pytanie!!!
        > CZEMU PRAWIE KAZDY JEDEN OBYWATEL TEJ PLANETY CHCE MIESZKAC W USA???
        >
        > dlaczego kazdy chce zyc tym "american dream"???

        Tylko szmalec im we lbie,a jak juz troche podrobia,to pluja na Hameryke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja