Dodaj do ulubionych

Konflikt z rządem: Mittal nie wpuści hut na giełdę

16.03.07, 14:37
"(...)skarb ma sprzedać inwestorowi akcje PHS po 1 zł za walor, czyli za
niespełna 67 mln zł. Tymczasem sam Mittal na koniec 2004 r. - czyli zaledwie
kilka miesięcy po sfinalizowaniu prywatyzacji oceniał "ekonomiczną wartość
netto" polskiej spółki na 1,93 mld USD(...)
_________________

Tja, prywatyzacja za 1/30 prawdziwej ceny rynkowej. Niezłe. Jak tu się dziwić
Rosjanom, że rozpędzają takich wielkodusznych "inwestorów" zagranicznych na
cztery wiatry. A podobno "ruscy" czynownicy są głupi i przekupni. W
przeciwieństwie do polskich - ci uczciwie i bezinteresownie prywatyzują ku
chwale. Pytanie czyjej...
Obserwuj wątek
    • Gość: vuya Korekta pożal się Boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 17:27
      „Rząd toczy arbitrażową walkę o odbicie z rąk Eureco PZU”
      „jeśli do końca tego roku strony nie przyjmą ofert sprzedaży akcji, to kupujący,
      czyli Mitkal, spowoduje wszczęcie przez spółkę starań o doprowadzenie do debiutu”
      „Pacta sum servanta”

      Ludzie, czy w gazeta.pl funkcjonuje coś takiego jak korekta??? Co to za żałosne
      byki???
      • Gość: sum Re: Korekta pożal się Boże... IP: *.chello.pl 16.03.07, 19:22
        Własciwie to bez komentarza, ale jednak czuję się podniesiony na duchu, że
        przynajmniej jaki czytelnik/czytelniczka zauważają ten bełkot. Szkoda, że nie
        redaktor, skoro od autorów nie ma czego wymagać.
    • r_mol Oj, eva, eva, myśl trochę... 16.03.07, 17:31
      Wzrost wartości hut nastąpił dzięki ich zakupowi przez Mittala - to raz.
      Podpisana umowa obowiązuje - to dwa. Rosyjscy czynownicy są zapewne różni, ale
      zapaść gospodarcza rosyjskiego przemysłu jest faktem - to trzy.
      • Gość: lolek Re: Oj, eva, eva, myśl trochę... IP: *.chello.pl 16.03.07, 18:00
        Bzdura , Częstochowy nie kupił , a jej cena i tak była wyższa , niż całego PHS.
        Cena sprzedawanych zakładów w Polsce ma niewiele wspólnego z ich faktyczną
        wartością, natomiast z polityką wiele.
        • Gość: 123456 Re: Oj, eva, eva, myśl trochę... IP: *.chello.pl 16.03.07, 19:03
          Sld sprzedało huty w ostatniej chwili przed stalowym bumem. Ciekawe jakie
          poszły łapówki?
          Hindusowi zwrociło to się po roku gdy huty zarobił więcej niż on zaplacił...

          Dodatkowo nawet wyborcza pisała, że dostał pomoc publiczną z naszego budżetu..
          aby m. inzwalniać pracowników.

          "Do redukcji zatrudnienia w hutach polski rząd zobowiązał się w traktacie
          akcesyjnym, na mocy którego Polska weszła do UE. Te warunki zostały
          przeniesione do umowy prywatyzacyjnej, a kupujący Polskie Huty Stali koncern
          LNM zobowiązał się je wypełnić.

          Dzięki zobowiązaniu do ograniczenia zatrudnienia, inwestycji na kwotę 2,4 mld
          zł i ograniczenia produkcji Polskie Huty Stali skorzystały z 2,4 mld zł pomocy
          publicznej..."
          • Gość: 123456 jak towarzysze huty sprzedawali....... IP: *.chello.pl 16.03.07, 19:34
            2005-07-15 tak wyborcza pisala jakiś czas temu..

            " Sprzedaż Mittal Steel Polskich Hut Stali była jedną z kluczowych prywatyzacji
            rządu Leszka Millera. Największy na świecie koncern hutniczy kupił za 1,4 mld
            zł cztery polskie huty skupiające ok. 70 proc. krajowej produkcji.
            Prawdopodobnie bez inwestora huty padłyby.

            Dzięki mocnej poprawie koniunktury na stal ubiegły rok dla spółki-córki Mittal
            Steel Polska, kontrolującej nasze huty, był bardzo udany. Zanotowała ona ok.
            1,7 mld zł. zysku netto..."

            +

            "Dzięki zobowiązaniu do ograniczenia zatrudnienia, inwestycji na kwotę 2,4 mld
            zł i ograniczenia produkcji Polskie Huty Stali skorzystały z 2,4 mld zł
            pomocy publicznej..."

            niezłe jaja....
        • Gość: fuji Re: Ono SLD prywatyzowalo "prawem mafii", jestes IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 16.03.07, 20:24
          swoj dostajesz za darmo. W ten sposob rycerze okraglego stolu i ich przydupasy
          dorobily sie fortum. Szkoda tylko, ze czyim kosztem: twoim lewaku-naiwniaku.
      • Gość: lenin Re: Oj, eva, eva, myśl trochę... IP: *.mikolow.net 16.03.07, 20:50
        Ja uważam całkiem odwrotnie:

        nie było żadnego wzrostu wartości po złożeniu propozycji Mittala. Przeciwnie,
        pod wpływem Mittala, huty zaniżyły swą wartość aby Mittal je tanio przejął, co
        wygląda na przekupstwo i może służyć do podważenia ważności umowy.

        Zbudownie hipermarketu kosztuje ok. 60 mln. A hipermarket to właściwie same
        ściany i dach. Natomiast huta ma rozmiary większe od hipermarketu i w środku ma
        mnustwo drogich maszyn, bocznice kolejowe, dźwigi...Sam transformator jest
        warty więcej niż kilka Rolls-Royce'ów.

        Więc jakim cudem kilka hut kosztuje tyle co jeden hipermarket? Skoro są takie
        tanie to po co Mittal je tak bardzo chce kupić, zamiast zbudować nową?





        • r_mol Wartość przedsiębiorstwa określa jego zdolność 16.03.07, 20:56
          do generowania przychodów. To raz. Dwa - huty przed prywatyzacją były, o ile
          wiem, potężnie zadłużone. To dwa.
          • Gość: lenin Re: Wartość przedsiębiorstwa określa jego zdolnoś IP: *.mikolow.net 16.03.07, 21:21
            Nie wciskaj kitu. Generewanie przychodów można łatwo ukryć (np.świadomie robiąc
            absurdalną inwestycję) po to żeby sztucznie zaniżyć wartość huty. Oczywiście w
            zamian za łapówkę, po to by przejąć "bezwartościową" hutę za darmo.

            Zadłużenie hut wygląda właśnie na taki manewr. Bo niby dlaczego nie zostały
            połączone przez zaciągnięciem długów? Gdy miały większą wartość (księgową)?

            • r_mol Bo może urzędnicy ministerialni nie umieją 16.03.07, 21:56
              zarządzać? Znasz jakiś państwowy zakład przemysłowy, który nie borykałby się z
              kłopotami?
              • Gość: lenin Re: Bo może urzędnicy ministerialni nie umieją IP: *.mikolow.net 17.03.07, 12:08
                Np. Rosobronoeksport, Gazprom, PZU, PSA, France Telecom, BBC,

                Jako kontrprzykład podam zakłady prywatne borykające się z kłopotami: Ford
                Motor Company, General Motors.

                Nie chodzi o to czy zakład ma być prywatny czy państwowy, tylko o to że został
                oddany za darmo Mittalowi. Co również było błędem politycznym. Podobnie jak
                sprzedanie Alcelora.

                Zakład państwowy od prywatnego niewiele się różni pod względem zarządzania, bo
                i w jednym i w drugim robią to wynająci ludzie.





                • Gość: Tomek Re: Bo może urzędnicy ministerialni nie umieją IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 02.04.07, 01:07
                  > Zakład państwowy od prywatnego niewiele się różni pod względem zarządzania, bo
                  > i w jednym i w drugim robią to wynająci ludzie.

                  Tak, ale ci wynajęci ludzie mają zupełnie inne cele i motywację w obu
                  przypadkach, bo właściciel ma inne wymagania.
            • c355 Re: Wartość przedsiębiorstwa określa jego zdolnoś 17.03.07, 13:22
              Gość portalu: lenin napisał(a):

              > Nie wciskaj kitu. Generewanie przychodów można łatwo ukryć (np.świadomie robiąc
              >
              > absurdalną inwestycję) po to żeby sztucznie zaniżyć wartość huty. Oczywiście w
              > zamian za łapówkę, po to by przejąć "bezwartościową" hutę za darmo.

              W polskie huty pakowano publiczne pieniądze - tylko w latach 1993-2001 7,5 mld
              PLN (a Hutę Katowice kasę ładowano przez wszystkie lata od początku budowy w
              1972). Pomimo to pozostał ogromny dług i zdekapitalizowany majątek, które
              prowadziły prosto do bankructwa (chyba ze rząd wyłożyłby kolejne miliardy na
              zmarnowanie pod państwowym zarządem).

              Owszem gdyby boom surowcowy wystąpił ze 2 lata wcześniej wycena byłaby inna.
              Gdyby wiedza o nadchodzącej koniunkturze była powszechnie znana to nie byłoby
              spadków na giełdach światowych (i Polskiej) w latach 2001- 2003, i wszyscy
              byliby milionerami. Znając fakty które wystąpią w przyszłości można zrobić
              wszystko inaczej - nawet wygrać kampanię wrześniową, ale wykorzystywanie tego do
              ocen merytorycznych nie jest uczciwe.

              Proponuję zająć się lepszą aferą : sprzedaż miedzi przez KGHM - skoro wiadomo
              było że miedź będzie warta nawet 8600 USD za 1 t to po co ją przez tyle lat
              sprzedawano kilka razy taniej ?

              stooq.com/q/?s=hg.f&d=20070316&c=mx&t=l&a=lg&b=0
              www.rynek.bizzone.pl/lib/php/wykres.php?id=Miedz&typ=6&p=6&ls=7391883623676812



              > Zadłużenie hut wygląda właśnie na taki manewr. Bo niby dlaczego nie zostały
              > połączone przez zaciągnięciem długów? Gdy miały większą wartość (księgową)?

              Rozumiem ze akcja była planowana od kilkunastu lat ?

              W bilansie zysków/strat państwa należy uwzględnić wartość pieniądza w czasie tj.
              koszt równowartości kredytu który budżet musiałby dodatkowo zaciągnąć oraz koszt
              dodatkowej kasy którą trzeba byłoby wpakować żeby huty w ogóle mogły
              funkcjonować dalej (inwestycje i spłata długów).

        • Gość: Tomek Re: Oj, eva, eva, myśl trochę... IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 02.04.07, 01:06
          > Więc jakim cudem kilka hut kosztuje tyle co jeden hipermarket?

          Z powodu długów.
    • Gość: Nikanor Konflikt z rządem: Mittal nie wpuści hut na giełd IP: 80.241.133.* 16.03.07, 17:56
      Pacta SUNT SERVANDA, redaktorze.
      • tarura Zależy jak dla kogo, bo dla Gazety to 16.03.07, 20:58
        Pakta som serwantancja
    • Gość: lenin Re: Konflikt z rządem: Mittal nie wpuści hut na g IP: *.mikolow.net 16.03.07, 19:55
      Cóż, w innych kwestiach eva15 prezentuje inteligencję adapteru lub
      zlewozmywaka, ale z tu ma rację.

      Jak można sprzedawać huty albo nawet choćby jedną hutę za 60 mln? Rząd powinien
      użyć wszelkich dostępnych środków aby do tego nie dopuścić. Jeżeli nie da się
      tego zrobić "czysto" to należy zastosować metody rosyjskie, np. jakieś fałszywe
      papiery albo oskarżenie o prubę dewastacji środowiska, szantarz czy cokolwiek.

      A kto wogóle tą umowę podpidpisał? Gościa trzeba do ciupy za korupcję a umowę
      unieważnić.

      Liberałowie się znaleźli...
      • r_mol Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni 16.03.07, 20:11
        Chyba że zamierza się samemu prowadzić biznes. Skala polskiego hutnictwa na to
        nie pozwalała. Więc...?
        • Gość: lenin Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.mikolow.net 16.03.07, 20:27
          "Skala polskiego hutnictwa na to nie pozwala?" - chyba się uderzyłeś w głowę.

          A co takiego w hutnictwie jest, że skala na to nie pozwala? Wyssałeś to sobie z
          palca, żeby jakoś wytłumaczyć sens sprzedaży. Podobnie jak było ze sprzedarzą
          fabryki widelców w Cieszynie. Nagle po upadku komunizmu wildelce przestały być
          potrzebne? A może fabryka miała za małą skalę? Ha ha ha...

          A nawet gdyby skala nie pozwalała, to nie należy sprzedawać, tylko łączyć z
          innymi, żeby nie tracić kapitału, czyli władzy.

          Sprzedanie to analogicznie jakby Poska przystąpiła do UE i zrezygnowała z prawa
          do wyborów bo ma za mała skalę aby sama była mocarstwem.





          • r_mol Słyszałeś kiedyś o efekcie skali? 16.03.07, 20:42
            Produkować mało można kiedy się jakąś niszę rynkową, której można bronić przed
            konkurencją. Jaką niszę miały/mają polskie huty? Produkujące to samo co inni,
            tylko drożej, bo w małej skali i na przestarzałych technologiach. To był
            zresztą globalny problem polskiego przemysłu po zastoju technologicznym lat 80-
            tych.
            A co do łączenia? Słusznie słusznie. Właśnie połączono polskie huty z Mittal
            Steel. To, że za otrzymane pieniądze polski rząd nie kupił np. akcji Mittal
            Steel, tylko rozdał na becikowe i inne zasiłki dla alkoholików i nierobów, jest
            problemem odrębnym.
          • airborell Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni 16.03.07, 20:48
            Można sobie gadać, co się chce, ale faktem jest, że przez kilkanaście lat
            państwowy właściciel _nie był w stanie_ zarządzać hutami tak, żeby przynosiły
            one zyski. Rentowne stały się dopiero w rękach Mittala. Świadczy to odpowiednio
            o zdolnościach państwa do wypełniania roli właściciela, niestety. I jest
            najlepszym argumentem za prywatyzacją, nawet taką.
            • tarura Dam nie 67, a 68 mln - jak to odkupić? 16.03.07, 21:01
              ktoś wie?
              • Gość: lenin A ja 1,50zł za walor zamiast 1zł - jak to odkupić? IP: *.mikolow.net 16.03.07, 21:32
              • Gość: Tomek Re: Dam nie 67, a 68 mln - jak to odkupić? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 02.04.07, 01:11
                67 mln to były warte opcje na akcje tych hut kilka lat temu, i zostały wtedy
                sprzedane. Teraz ich wartość rynkowa wzrosła, więc rząd próbuje je odebrać po
                starych cenach, wymigując się od realizacji wypisanych opcji. To tak jakbyś
                chciał odkupić sprzedane mieszkanie po cenach sprzed 5 lat.
            • Gość: 123456 Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.chello.pl 16.03.07, 21:02
              "Można sobie gadać, co się chce, ale faktem jest, że przez kilkanaście lat
              > państwowy właściciel _nie był w stanie_ zarządzać hutami tak, żeby przynosiły
              > one zyski. Rentowne stały się dopiero w rękach Mittala. Świadczy to
              odpowiednio
              > o zdolnościach państwa do wypełniania roli właściciela, niestety. I jest
              > najlepszym argumentem za prywatyzacją, nawet taką. "

              A słyszaleś o Pzu Kghmie PkoBp czy pknie?

              To są spólki w których głownym właścicielem jest państwo i jakos sobie radzą i
              przynosza gigantyczne zyski..
              I nie chodzi o zarzadzanie przez państwo tylko o korzyści, które można mieć z
              posiadania (nawet częsci) wartościowych przedsiębiorstw.
              Bo to jest bzdura,że tylko prywatny właściciel może gwarantować zyski...
              • airborell Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni 17.03.07, 08:10
                > A słyszaleś o Pzu Kghmie PkoBp czy pknie?

                > To są spólki w których głownym właścicielem jest państwo i jakos sobie radzą i
                > przynosza gigantyczne zyski..

                ROTFL. Branże, w których te firmy funkcjonują, to żyły złota, i firmy są w
                stanie przynosić zyski mimo złego zarządzania i przerostu zatrudnienia. Ale
                porównaj wskaźniki PKO BP ze wskaźnikami jakiegoś w miarę dużego banku prywatnego.

                > Bo to jest bzdura,że tylko prywatny właściciel może gwarantować zyski...

                Faktem jest, że państwowy właściciel nie poradził sobie z restrukturyzacją ani
                hut, ani kopalń, ani kolei. W branżach bardziej rentownych (jak na przykład w
                energetyce) rozdaje nasze pieniądze zawierając horrendalne pakty socjalne z
                absurdalnymi przywilejami. Oczywiście, państwowy menedżer _może_ zarządzać
                bardzo dobrze. Tak naprawdę jednak na ogół nie zależy mu na maksymalizacji zysku
                (woli mieć nieco mniejszy zysk, a za to np. dobre stosunki ze związkami
                zawodowymi), no i wreszcie - nawet jak zarządza dobrze, to nie ma żadnej
                gwarancji, że go minister Jasiński albo inny koleś nie odwoła, bo trzeba zrobić
                miejsce dla jakiegoś Marcinkiewicza.
                • Gość: 123456 Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.chello.pl 17.03.07, 12:34
                  > A słyszaleś o Pzu Kghmie PkoBp czy pknie?
                  >
                  > > To są spólki w których głownym właścicielem jest państwo i jakos sobie ra
                  > dzą i
                  > > przynosza gigantyczne zyski..
                  >
                  > ROTFL. Branże, w których te firmy funkcjonują, to żyły złota, i firmy są w
                  > stanie przynosić zyski mimo złego zarządzania i przerostu zatrudnienia. Ale
                  > porównaj wskaźniki PKO BP ze wskaźnikami jakiegoś w miarę dużego banku
                  prywatne
                  > go.

                  A czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? To była odpowiedz na tekst, jakoby
                  państwowe firmy nie mogły dobrze funkcjonować i trzeba je wszystkie sprzedać,
                  bo nie potrafią generować zysków co jak widać jest bzdurą....
                  Po drugie nie pisze,że państwo ma nimi zarzadzać przez państwowych menadzerów
                  tylko czerpać korzyści z posiadania w nich udzialow nawet mniejszosciowych,
                  zamiast wszystkie zyskowne tanio sprzedać zostawiając deficytowe
                  przedsiębiorstwa obciązajace budzet, a w zamian podnosić nam podatki i zadłużać
                  dalej kraj w ramach ratowania kolejnych budzetow...

                  a co do wskażników banku pkobp.
                  Inwestorzy wyceniają go podobnie a nawet czasami lepiej niż inne banki;

                  www.gpw.com.pl/zrodla/gpw/spws/czsp/czspnapl.html
                  Możesz sobie sprawdzić:)

                  "Oczywiście, państwowy menedżer _może_ zarządzać bardzo dobrze. Tak naprawdę
                  jednak na ogół nie zależy mu na maksymalizacji zysk u (woli mieć nieco mniejszy
                  zysk, a za to np. dobre stosunki ze związkami zawodowymi)"

                  Jak już sie czepiasz tych państwowych menadzerów odpowiem przewrotnie:)

                  No i co z tego,ze nie maksymalizuje zysku?????? a co właściwie oznacza
                  meksymalizacja zysku w takim przypadku?
                  To źle, że małą cześć zysku "przetransferuje" do załogi? i jednoczesnie zostawi
                  go w kraju zwiększajac siłe nabywczą społeczenstwa? + uzupełni dziurę w
                  budżecie dzieki dywidendzie?:)

                  Lepiej jak zagraniczny właściciel maksymalizuje zysk(wiadomo jakim kosztem) i
                  wytransferuje go do siebie? a nam zostawi "pensie 800zl netto"?




                  • airborell Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni 17.03.07, 13:27
                    > A czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? To była odpowiedz na tekst, jakoby
                    > państwowe firmy nie mogły dobrze funkcjonować i trzeba je wszystkie sprzedać,
                    > bo nie potrafią generować zysków co jak widać jest bzdurą....

                    Nie potrafią _maksymalizować_ zysków.

                    > To źle, że małą cześć zysku "przetransferuje" do załogi? i jednoczesnie
                    zostawi go w kraju zwiększajac siłe nabywczą społeczenstwa? + uzupełni dziurę w
                    > budżecie dzieki dywidendzie?:)

                    Wolałbym, żeby dywidenda była odpowiednio wyższa. Ale menedżerowie firm
                    państwowych płacenie dywidendy traktują jako zło konieczne.

                    Wynagrodzenia powinny być kształtowane przez rynek. Jeżeli rynek pozwala płacić
                    1500 zł, a w jakiejś elektrowni płaci się 2500, to znaczy, że co miesiąc ja i
                    Ty dotujemy ze swoich pieniędzy (swoich jako współwłaścicieli) pracownika tej
                    elektrowni.

                    Huty, o których mowa, żadnego zysku nie przynosiły - i osobiście uważam, że
                    gdyby nie zostały sprywatyzowane, nie przynosiłyby dalej. Guzik byśmy więc z
                    tych zysków, które obecnie Mittal zabiera do własnej kieszeni (płacąc jednak w
                    Polsce podatki) zobaczyli.
                    • Gość: 123456 Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.chello.pl 17.03.07, 14:16
                      "Nie potrafią _maksymalizować_ zysków."

                      A ja napiszę, że potrafią... Zresztą ostatnimi laty w pierwszej 5 giełdowych
                      firm przynoszacych największe zyski były bodajże 3 z udzialem skarbu państwa...

                      "Wolałbym, żeby dywidenda była odpowiednio wyższa "

                      Co ci po wyższej dywidendzie jak ją nie ty dostajesz?:)

                      Ja wolałbym dostać mniejszą,ale dostać.....

                      Coś za bardzo czepileś sie tej maksymalizacji zysku....
                      Bo to oznacza,w przypadku zagranicznego właściciela działającego np w Polsce
                      lub gdziekolwiek indziej również płacenie jak najmniejszych pensji i płacenia
                      jak najmniejszych podatków...

                      "Wynagrodzenia powinny być kształtowane przez rynek. Jeżeli rynek pozwala płacić
                      1500 zł, a w jakiejś elektrowni płaci się 2500, to znaczy, że co miesiąc ja
                      i Ty dotujemy ze swoich pieniędzy (swoich jako współwłaścicieli) pracownika
                      tej elektrowni."

                      Ale jeżeli mimo to elektrownia przynosi zyski, nie podnosząc ceny prądu nie
                      widzę przeszkód ...żeby tyle zarabiali.. i nie są to wbrew temu co piszesz
                      dotacje z naszej strony

                      Jako akcjonariusz elektrowni(zdziwisz sie ale nim jestem:) najlepiej by dla
                      mnie było jakby ludzie pracowali za darmo albo żeby bylo pełna automatyzacja i
                      żebym dostawał większą dywidendę. Ale rzeczywistość jest inna i jestem skłonny
                      zaakceptować większe pensje pracowników, bardziej jestem zdegustowany,ze
                      właściciel płaci małe dywidendy chociaż kasy mają więcej:)

                      Mnie bardziej denerwuje prawdziwe dotowanie "bogatych" tak jak Mitalla 2.4mld
                      pomocy publicznej, Lg i inni pod Wroclawiem okolo 800 mln, i innych prywatnych
                      zagranicznych inwestycji z "naszych pieniędzy"

                      A wszyscy w koło mówią i staraja sie przekonać,że mamy "wolny rynek"

                      "Guzik byśmy więc z tych zysków, które obecnie Mittal zabiera do własnej
                      kieszeni (płacąc jednak w Polsce podatki) zobaczyli.'

                      Na razie chyba płaci ale jak mu sie znudzi to przestanie:) Wystarczy,ze w
                      jakimś kraju,gdzie maja siedzibę będa niższe podatki i juz można tam
                      transferowac zyski... a sposobów w globalnej gospodarce jest na to wiele..

            • Gość: lonin Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.mikolow.net 16.03.07, 21:12
              Nie można pozbywać się kapitału. To najważniejsza zasada. Już lepiej go
              wyrzycić do śmieci niż oddać za darmo. A tu mamy klasyczny przykład rozdawania
              kapitału, bo cena jest żadna.

              Jeżeli już rząd rozdaje kapitał to niech go rozdaje Polakom. Np. Niech Mittal
              dostanie hutę a pracownicy lub wogule ludzie, udziały Mittala.

              O ile rzeczywiście huta jest nierentowna, w co wątpię.
              • airborell Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni 17.03.07, 08:12
                Gość portalu: lonin napisał(a):

                > Nie można pozbywać się kapitału. To najważniejsza zasada. Już lepiej go
                > wyrzycić do śmieci niż oddać za darmo. A tu mamy klasyczny przykład rozdawania
                > kapitału, bo cena jest żadna.
                >
                > Jeżeli już rząd rozdaje kapitał to niech go rozdaje Polakom. Np. Niech Mittal
                > dostanie hutę a pracownicy lub wogule ludzie, udziały Mittala.

                ROTFL.
                A gdyby Mittal albo jakiś inny sensowny właściciel tych hut nie kupił, to prawdo

                > O ile rzeczywiście huta jest nierentowna, w co wątpię.

                To poszukaj gdzieś wyników finansowych HTS i Huty Katowice w latach 1998-2003.
                • Gość: lenin Re: Sprzedaje się za tyle, za ile są chętni IP: *.mikolow.net 17.03.07, 11:59
                  Urban w NIE opisał kiedyś jak te huty prywatyzowano. A "wyniki finansowe" to
                  zwykłe bujdy. Stal jest potrzebna i inżynierowie wiedzą jak ją robić.

                  Mittal po prejęciu hut NIC w nie nie zainwestował technologicznie. A mimo to
                  działają.
    • Gość: Kibic Re: Konflikt z rządem: Mittal nie wpuści hut na g IP: *.ruch.com.pl 16.03.07, 20:35
      Polskie huty stali były potwornie zadłużone i na skraju bankructwa. Mittel Stal
      długi spłacił a zapłacił tylko różnicę. Zbyt na stal oczywiście był , można
      było zarobić na produkcji, tylko nie było pieniędzy na zakup surowców, opłaty
      energii, płace itp. To tak jakby samochód nie miał paliwa na które potrzeba np.
      500 złotych, ale jest wart np. 99.000 złotych - tylko tyle że nie pojedzie i
      jako środek transportu jest nic nie wart.
    • Gość: Tomek Opcje IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 02.04.07, 01:03
      Wartość rynkowa opcji często gwałtownie skacze - to normalne w opcjach. Nie
      można wymigiwać się od realizacji opcji tylko dlatego, że cena akcji wzrosła. To
      wypaczenie całej natury opcji - po to się sprzedaje opcje, żeby uniezależnić
      transakcję od zmiany wartości. To tak jakby bukmacher odmówił wypłaty wygranej
      po meczu tłumacząc się, że nie przewidział wyniku meczu i miałby stratę. Jeśli
      można odmówić realizacji, to zarówno zakład jak i opcje całkowicie tracą swój sens.

      W praktyce, jeśli polskiemu rządowi rzeczywiście uda się wykiwać inwestora na te
      parę miliardów, to straci on w rankingach wiarygodności kredytowej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka