timoszyk
16.03.07, 19:40
Nie na tym polega idea systemu referendalnego, by politycy co jakis czas
organizowali referenda i zadawali narodowi pytania, czesto bez sensu. Wejscie
do strefu euro wymagania spelnienia wielu technicznych warunkow, na ktore
zwykly wyborca nie ma zadnego wplywu, a wiec nie jest on w stanie okreslic
terminu wejscia do niej. to tak jakby pytac w jakim czasie ma sie uregulowac
Wisle, czy zbudowac kolejny przez nia most.
W systemie referendalnym to inicjatorzy referendum stawiaja pytania, a
nastepnie bada sie, czy takie pytanie ma sens, czy jest zgodne z konstytucja i
tak dalej. Referenda bowiem maja ograniczac wladze politykow, a nie byc
listkiem figowym uzasadniajacym ich decyzje. Referendum w wydaniu politykow to
zadanie wygodnego dla nich pytania, nastepnie urabianie opinii publicznej za
pieniadze podatnika, a po takim referundum wyborca znowu nic nie ma do gadania.
Wac