Dodaj do ulubionych

Amerykanie chcą silnego dolara, ale bez interwe...

IP: *.osiedle.net.pl 11.05.03, 19:54
Kilkanaście lat temu cięcia podatków spowodowały wzrost
konsumpcji wśród społeczeństwa amerykańskiego. Należy pamiętać
jednak, że teraz sytuacja jest torchę inna. Ewentualnemu
deficytowi w przyszłości mogą zapobiec korzyści z wygranej wojny
w Iraku, nie oszukujmy się, że takich nie będzie. Pytanie tylko
kiedy te korzyści odczuje amerykańska gospodarka?
Obserwuj wątek
      • Gość: cent Re: Dobra czy zla godpodarka ?? IP: *.158.182.21.Dial1.NewYork1.Level3.net 11.05.03, 20:39
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Dobra kondycja gospodarki amerykanskiej??
        > Jesli rekordowy podwojny deficyt mozna uznac za "dobry".
        >
        > www.prudentbear.com/Charts/O_Trade_Deficit/tradefef_1202.gif
        >
        > www.prudentbear.com/Charts/O_Credit_Market_Borrowing_Total/creditmkt_1201.gif
        >
        > www.publicdebt.treas.gov/opd/opdpdodt.htm
        > Gospodarka amerykanska jest subsydiowana przez reszte swiata.
        Masz racje ale subsydiowanie to przesada
        • Gość: fritz Re: Dobra czy zla godpodarka ?? IP: *.solnet.ch 11.05.03, 23:32
          Gość portalu: cent napisał(a):

          > Gość portalu: JGA napisał(a):
          >
          > > Dobra kondycja gospodarki amerykanskiej??
          > > Jesli rekordowy podwojny deficyt mozna uznac za "dobry".
          > >
          > > Gospodarka amerykanska jest subsydiowana przez reszte swiata.
          > Masz racje ale subsydiowanie to przesada

          No tak, tzn. sie jak jej zle idzie, to bierze mniej subydiow i
          reszcie swiata powinno isc lepiej. Ale zdaje sie, ze reszcie
          idzie jeszcze gorzej :-)
    • Gość: adiolus Re: Amerykanie chcą silnego dolara, ale bez inter IP: *.atw.pa.webcache.rcn.net 12.05.03, 01:19
      Ameryka sie konczy finansowo i moralnie. Wystarczy tu przyjechac
      i sie dobrze rozejrzec. Wszelkie zabiegi Busha to reanimacja
      trupa. "Going out of Business" znaki swietnie koreluja z
      rosnacym bezrobociem, monstrualna dziura budzetowa, likwidacja i
      tak zawsze rachitycznych programow pro spolecznych. Zalosne
      okrzki narodowcow "United we stand" nie sa w stanie zatrzymac
      loty w dol zainicjowanego przez ich lidera Busha.
    • Gość: shejk Domek z kart sie wali IP: 207.191.227.* 12.05.03, 02:07
      Jesli dwie trzecie gospodarki polega na konsumpcji to tak samo jak za komuny,
      byly brane kredyty i dodrukowywano pieniadze aby ciagnac dalej. Teraz wiemy do
      czego to doprowadzilo.Jesli ktos przedemna placi za mleko i chleb karta
      kredytowa to sa kpiny bo pozniej splaca z procentem.O czym tu bedziemy gadac w
      sumie nie jest zle ale niedzwiedz coraz bardziej chudnie.
      • Gość: Sly Wcale sie nie wali IP: *.ri.ri.cox.net 12.05.03, 05:20
        Gość portalu: shejk napisał(a):

        > Jesli dwie trzecie gospodarki polega na konsumpcji to tak samo jak za
        komuny,
        > byly brane kredyty i dodrukowywano pieniadze aby ciagnac dalej. Teraz wiemy
        do
        > czego to doprowadzilo.Jesli ktos przedemna placi za mleko i chleb karta
        > kredytowa to sa kpiny bo pozniej splaca z procentem.O czym tu bedziemy gadac
        w
        > sumie nie jest zle ale niedzwiedz coraz bardziej chudnie.

        Ty sie mozesz walic na ryj z taka znajomoscia ekonomi. Osobiscie sam kupuje
        wszystko na karte kredytowa i co to ma niby oznaczac dla ciebie ? Bo dla mnie
        to nic innego jak wygoda ( nie musz nosic gotowki w kieszeni) potem wszystko
        splacam za jednym razem i nie place GROSZA procentu !!!!! Proste nie !!!!!????
        Osobiscie bardzo popieram wysilki Busha i jego doradcow , przede wszystkim
        obnizke podatkow ,a nie podoba mi sie ze naklada clo na stal co bylo zabiegiem
        dla uspokojenia lobby . Mam nadzieje ze sie z tego wycofa . W gospodarce
        najwazniejszy jest spokoj , a tego niestety do konca nie ma nawet po
        zakonczonej wojnie w Iraku . Mamy ten cholerny SARS i niema znaczenia ze
        dominuje on w Azji . Ludzie boja sie nadal latac samolotami i to duzy wplyw na
        rozwoj gospodarki swiatowej . Nie trzeba byc ekonomista zeby wiedziec ze
        administracja w Bialym Domu tak naprawde bardzo znikomy wplyw na gospodarke i
        jest zupelnie obojetne kto tam rzadzi . Wzrost jest cykliczny srednio co 4 - 6
        lat jest recesja ktora trwa od 3 miesiecy do nawet kilku lat i niewiele mozna
        na to poradzic . Mozna troche stymulowac poprzez wydatki zbrojeniowe , ale to
        niewiele daje , moze tylko nie p[oglebia recesji . Zreszta recesja jest
        dopiero wtedy kiedy GDP lub jak ktos woli PKB jest na minusie , A w USA nic
        takie sie nie dzieje za 2002 bylo 1,6 a w tym ma byc 2,5 . Duze szczescie mial
        Clinton bo trafil na Boom gospodarczy tak naprawde niewiele robiac , poniewaz
        ekonomie napedzal rozwoj internetu , telefonia komorkowa ,przemysl mulimedialny
        jak rowniez Y2K czyli strach przed rokiem 2000 kiedy firmy wydawaly miliardy
        na nowe systemy . Dowod ? prosze sprawdzic jak gielda sie zachwywala w
        ostatnim roku prezydentury Clintona . Leciala na leb jak sie okazalo ze te
        zabiegi bylo niepotrzebne na taka skale i inwestycje ustaly .Nikt wtedy
        jeszcze nie wiedzial kto bedzie nastepnym prezydentem bo bulo rok przed
        wyborami. I glupie gadanie za przez Busha jest gorzej to lewackie bajeczki dla
        ciemniakow co nie maja pojecia o gospodarce. Swoja droga gdyby wyniki
        gospodarcze w Europie byly takie jak sa w USA , ogloszono by wielki
        sukces ,prosze tylko porownac GDP , bezrobocie , itp.
        Jedno co mnie osobiscie martwi to deficyt handlowy min. z Japonia, i Chinami
        ktory za Clintona wyrosl nam przeogromny. I kochani ci co tak zle zycza USA i
        wszyscy inni wlacznie ze mna niech sie modla zeby Bushowi sie udalo !!!!, Bo
        jak USA bedzie mialo czkawke to wreszcie Swiata bedzie padaczka i oby tak nie
        bylo !!!!!!!!!!Dowod ? prosze spojrzec jak sie zachowuja gieldy swiatowe po
        zamknieciu notowan dziennych na Wall Street
        pazdrawiam i wiecej optymizmu
        Sly z USA
    • Gość: shejk Re: Amerykanie chcą silnego dolara, ale bez inter IP: 207.191.227.* 12.05.03, 06:35
      Nie umiem i nie chce pisac referatow.Bylo powiedziane ze co szescdziesiat lat
      zdarza sie depresja. Moglo to byc juz dziesiec lat temu ale ja przeciagnieto.
      Miedzy innymi po wniesieniu prawa dowolne ksiegowanie przez sen.Liebermana
      doszlo do takich malych strat jak ENRON i jemu podobni.
      Jak bedziemy miec prace i wiecej zarabic to bedzie lepiej. Po 15 latach pracy w
      jednej firmie ktora istniala 40 lat zostaje sie na bruku i gdzie nie pojdziesz
      mowia ze niema pracy lub daja duzo mniej to jak mozna byc optymista.
      Fajnie jest jak leci dobrze i nic nas nie obchodzi ale gdy budzimy sie nazajutrz
      z reka w nocniku to przestaje byc optymista.
    • Gość: pawel-l Re: Amerykanie chcą silnego dolara, ale bez inter IP: 1.0.12.* 12.05.03, 08:14
      Gość portalu: Sly napisał(a):

      Z kartami kredytowymi masz trochę racji ale zobacz co się dzieje na rynku
      kredytów hipotecznych. Domy w Ameryce należą właściwie do banków. Tak są
      zadłużone hipoteki.

      > Nie trzeba byc ekonomista zeby wiedziec ze
      > administracja w Bialym Domu tak naprawde bardzo znikomy wplyw na gospodarke i
      > jest zupelnie obojetne kto tam rzadzi .

      Rząd amerykański zatrudnia co 6 amerykanina, i obraca co 3 $, więc jego wpływ
      jest duży.

      Wzrost jest cykliczny srednio co 4 - 6
      > lat jest recesja ktora trwa od 3 miesiecy do nawet kilku lat i niewiele mozna
      > na to poradzic .

      Recesje są spowodowane nadmiernymi kredytami w poprzedzającym okresie
      a ponieważ poprzednie 10 lat to największy boom kredytowy w historii więc i
      recesja będzie duża...

      Duze szczescie mial
      > Clinton bo trafil na Boom gospodarczy tak naprawde niewiele robiac , poniewaz
      > ekonomie napedzal rozwoj internetu , telefonia komorkowa ,przemysl
      mulimedialny
      > jak rowniez Y2K czyli strach przed rokiem 2000 kiedy firmy wydawaly miliardy
      > na nowe systemy .

      Szczęście Clintona polegało na tym że miał Greenspana który zapewnił niskie
      stopy na kredyty. Efektem góra długów z której Ameryka nie pozbiera się przez
      dekadę.

      USA przejadają światowe rezerwy i czym szybciej się opamiętają tym lepiej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka