Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota

IP: *.fbx.proxad.net 06.04.07, 22:58
nie mam jeszcze opinii, ale zgodze sie z kazda warta uwagi
    • Gość: qbek Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 23:08
      Taa... coraz więcej tego śmieciarstwa mam w portfelu, a co wydam to wpadają następne!! Wycwanili się i myślą że złapią klienta na te ,99 (od końca) a później płaczą że nie ma z czego wydawać!
      • Gość: daflippi tylko obrót bezgotówkowy IP: 83.238.148.* 06.04.07, 23:21
        mam nadzieję, że już niedługo nastąpi całkowite odejście od najbardziej
        prymitywnej metody płacenia - za pomocą metalu i papieru. od czego mamy karty
        płatnicze? wtedy żadna końcówka ceny nie stanowi problemu. w coraz większej
        liczbie krajów codziennością staje się "bilon elektroniczny" (vide niemiecka
        geldkarte - którą ładuje się w bankomacie, a w automatach do biletów,
        autobusach, automatach z papierosami wyładowuje).
        • Gość: geldkarte Re: tylko obrót bezgotówkowy IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.07, 01:13
          a co ma wspolnego geldkarte z odejsciem od bilonu??? to raczej odejscie od
          gotowkowego rozlicznia transakcji o niskiej wartosci bez koniecznosci
          instalowania drogich w niemczech terminali. Geldkarte ot niemiecki pomysl na
          wydymanie nieniemieckiej konkuencji z niemieckiego rynku transakcji
          niskokwotowych. Kto jak kto, ale Niemcy kochaja gotowke. W niemieckich miastach
          czesciej widac placacych gotowka niz w polskich duzych aglomeracjach
          • stasi1 Mam kolege który z dwa lata temu chwalił się że 07.04.07, 11:23
            posiada 15litrów miedziaków(zresztą sam mi je pokazał)! Akurat jak byłem
            ostatnio u niego też się spytałem czy nadal je zbiera, okazało się że i owszem.
            A ja mu tłumaczę ile to państwo traci na tym jego hobby!
            U mnie w sklepie po sąsiecku pytam się sprzedawczyni po co jej tyle tych
            miedziaków w kasie. Przecież mogła by je wydawać ludziom. Okazuje się że jej to
            się nie opłaci bo i tak następnym razem ci sami by je wpłacili więc tylko
            więcej było by pracy ( u mnie nie można płacić kartą).
            Jeśli popatrzy się na takie jednogroszówki które są w obiegu to można zauważyć
            że na wszystkich (lub prawie) jest data wybita 2007. Na 5 złotówkach chyba
            zawsze jest 1992roku. Czy to nie mówi o skali tego ile tych drobnych pieniędzy
            gdzieś się marnuje?
            • stasi1 przepraszam, miało być 2006 07.04.07, 11:24
              stasi1 napisał:

              > posiada 15litrów miedziaków(zresztą sam mi je pokazał)! Akurat jak byłem
              > ostatnio u niego też się spytałem czy nadal je zbiera, okazało się że i
              owszem.
              >
              > A ja mu tłumaczę ile to państwo traci na tym jego hobby!
              > U mnie w sklepie po sąsiecku pytam się sprzedawczyni po co jej tyle tych
              > miedziaków w kasie. Przecież mogła by je wydawać ludziom. Okazuje się że jej
              to
              >
              > się nie opłaci bo i tak następnym razem ci sami by je wpłacili więc tylko
              > więcej było by pracy ( u mnie nie można płacić kartą).
              > Jeśli popatrzy się na takie jednogroszówki które są w obiegu to można
              zauważyć
              >
              > że na wszystkich (lub prawie) jest data wybita 2007. Na 5 złotówkach chyba
              > zawsze jest 1992roku. Czy to nie mówi o skali tego ile tych drobnych
              pieniędzy
              > gdzieś się marnuje?
      • mario-radyja 0,95 ? 07.04.07, 00:20
        Może by tak supermarkety zaokrągliły ceny do tych 5 groszy?
        • Gość: az Re: 0,95 ? IP: *.ded.ameritech.net 07.04.07, 00:29
          Ale kto kupuje tylko jedna rzecz, zwlaszcza w supermarkecie? Zwykle kupuje sie
          kilka lub kilkanascie artykulow, wiec koncowka bedzie statystyczna - tak samo
          prawdopodobne jest 9, jak 5, jak 7, jak 3, jak 2 itd. Mozna oczywiscie
          zaokraglic do piatek lub do dziesiatek kazda cene, ale wtedy zadzialalaby
          zasada, ze poniewaz ostatni wagon w pociagu najbardziej rozbija szyny, to
          nalezy go odczepic. Innymi slowy skasowanoby monety ponizej 5 gr, albo ponizej
          10 gr, i caly cyrk zaczalby sie od nowa - sklepom brakloby piatek albo
          dziesiatek. W USA tez sie zzymaja na jednocentowki, ale jakos dalej kazdy sie
          ich trzyma i tego centa nie podaruje. A koszty wybicia 1 centa sa wieksze niz
          1 cent, podejrzewam.
          • Gość: Amiarz Re: 0,95 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 00:51
            Tak ale koszty wybicia 1-groszówki to 5 groszy, więc pewnie koszty wybicia 10-groszówki to też 5 groszy. Dlatewgo jednogroszówek się bije mało, bo się nie opłaca. A 10-groszówek biłoby się więcej i sklepom by starczyło
            • Gość: az Re: 0,95 ? IP: *.ded.ameritech.net 07.04.07, 02:21
              No ale jakby musieli wybic tyle 10-groszowek ile teraz potrzeba jednogroszowek
              zeby uczciwie wydac reszty, to na jedno wychodzi.
              Ja zreszta z reguly staram sie dokonywac transakcji bezgotowkowych, jak
              postulowal to jeden z przedmowcow.
            • ppo Niekoniecznie. 07.04.07, 13:26
              > Tak ale koszty wybicia 1-groszówki to 5 groszy, więc pewnie koszty wybicia 10-
              g
              > roszówki to też 5 groszy.

              Raczej na pewno nie. 10 groszy jest z innego metalu i jest większe (cięższe).
              Sądzę, że jest przez to też droższe w produkcji.
    • julostep Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot 06.04.07, 23:35
      W Danii jest to rozwiązane. Ceny w sklepach są podawane w 1/100 Korony (ore), a
      moneta o najmniejszym nominale to 25 ore. Jest przyjęta metoda zaokrąglania
      kwoty do zapłaty, a więc statystycznie wychodzi się na 0.
      • Gość: edek Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.aster.pl 06.04.07, 23:56
        Na słowacji tez zaokraglaja i nikt nie narzeka.
    • Gość: zbyszek z wrocka Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.core.lanet.net.pl 06.04.07, 23:56
      Jeżeli zaokrąglać, to chyba w dół, w końcu to nie wina klienta, że w sklepie
      nie ma monet do wydawania reszty.
      • Gość: skeezy Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.chello.pl 07.04.07, 00:04
        Gość portalu: zbyszek z wrocka napisał(a):

        > w końcu to nie wina klienta, że w sklepie nie ma monet do wydawania reszty.
        Ani sklepu.
    • Gość: gosc zaokraglic w dól nie bedzie zarzutu chciwosci IP: *.aster.pl 07.04.07, 00:02
      jak w temacie
      • Gość: yasiu Re: zaokraglic w dól nie bedzie zarzutu chciwosci IP: *.crowley.pl 07.04.07, 00:11
        A mnie najbardziej denerwuje narzekanie banków że nie ma miedziaków.

        Ja kiedyś miałem dość dużo bo ponad 500 zł z miedziaków, udałem się do banku aby
        to wymienić na grubsze nominały a tam bezczelnie odliczono 10% za wymianę.
        Narzekają ale nie przyjmują - kolejny absurd.
        • Gość: bankrut Re: zaokraglic w dól nie bedzie zarzutu chciwosci IP: *.lodz.mm.pl 07.04.07, 08:43
          bilon w każdej ilości która jest ci zbędna poprostu wpłać na swoje konto w
          banku i będzie po krzyku. kasjer chce czy nie chce musi przyjąć każdą wpłatę.
          nie zapłacisz nawet prowizji. a minami ludzi pracujących w kasach banku nie
          warto sie przejmować. w końcu to ich praca za którą pobierają odpowiednie
          wynagrodzenie.


          • stawo73 Pomyśl 07.04.07, 12:07
            Pomyśl ,że to Ty byś stał w kolejce do kasy a jakiś geniusz przed Tobą
            zamierzałby wplacić 500 zł jednogroszówkami.Czy nie prościej jest drobne monety
            wydawać na bieżąco?
        • Gość: Kupała Re: zaokraglic w dól nie bedzie zarzutu chciwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 11:02
          Jak mam nie chomikować jak nigdzie nie chcą mi przyjąć mojej górki 1 i 2 -
          groszówek. Wydawało mi się, że NBP ma obowiązek przyjąć te monety, ale ich
          kasjerzy tworzą różne przeszkody przed wymianą, a to zapłać Pan prowizję, a to
          ładnie posegreguj i poukładaj bilonami. Ok, jeszcze z układaniem mogę się
          zgodzic, bo to o wiele skraca liczenie.
          Czy nie ma maszyn które by to policzyły i zamieniły na "srebrne"? Taki automat
          mógłby stać w każdym NBP i nie byłoby problemu chomikowania.
    • Gość: x Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.gl.digi.pl 07.04.07, 00:30
      mam pełną miskę miedziaków i każda próba pozbycia się ich w markecie oznacza
      koszmarne niezadowolenie sprzedawców !! przecież to ich interes, jak czytam!
      Tymczasem kasjerzy mają w nosie liczenie drobniaków ... a ja nie mam ochoty psuć
      sobie humoru podczas takiej transakcji
      • Gość: bankrut Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.lodz.mm.pl 07.04.07, 08:27
        bilon w każdej ilości która jest ci zbędna poprostu wpłać na swoje konto w
        banku i będzie po krzyku. kasjer chce czy nie chce musi przyjąć każdą wpłatę.
        nie zapłacisz nawet prowizji jak mówił jeden z przedmówców. a minami ludzi
        pracujących w kasach banku nie warto sie przejmować. w końcu to ich praca za
        którą pobierają odpowiednie wynagrodzenie.
    • Gość: lolek Mam opinię godną uwagi IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.07, 00:38
      Zgadzam się z przedmówcą.
      • Gość: jaca co za debilizm IP: *.cnb.com.pl 07.04.07, 01:30
        skoro koszt produkcji miliona groszowek to strata 4 milionow groszy a produkcja
        2 groszowek to strata 3 milionow groszy to produkcja 20 groszowek to zysk 15
        milionow groszy do tego zysk 5 milionow groszy z produkcji 10 groszowek

        i wszystko razem i tak wychodzi na plus

        dzis juz poraz kolejny suka ze sklepu nie wydala mi reszty bo nie miala groszy
        • Gość: Ara Re: co za debilizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 09:42
          Od czego są karty płatnicze? Nie ma problemu z wydawaniem reszty ...
        • ppo Zakładając, że koszt produkcji wszystkich monet 07.04.07, 13:32
          jest taki sam. Obawiam się jednak, że nie jest.
    • Gość: Szyszak Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.53.jawnet.pl 07.04.07, 02:37
      Jedno i dwugroszówki dobrze jest podłożyć sobie pod pociąg a jak potrzeba coś
      miedzianego dobrze przewodzącego prąd to te monety są też bardzo dobre.

      Jest to moneta bardzo użyteczna, ale nie koniecznie jako pieniądz.
    • raveness1 Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot 07.04.07, 06:04
      To dopiero narodzil sie problem. Najwyzszej wagi, jak otwieranie teczek.
    • Gość: misa to co za problem zaokrglić w dół IP: *.devs.futuro.pl 07.04.07, 07:59
      np do 19,95,
      • kropkacom Re: to co za problem zaokrglić w dół 07.04.07, 09:21
        W Czechach w sklepach zaokrąglają sumę do zapłaty. W zależności jaka jest to
        liczba zaokraglają w dół lub w górę.
        • Gość: hmmmm już widze rodaków z kalkulatorami w ręku, przelicz IP: *.telprojekt.pl 07.04.07, 12:20
          już widze rodaków z kalkulatorami w ręku, podliczajacych sume towarow tak zeby zaokraglenie wyszlo do dolu :)
    • premier_hiacynt_wielki Zawsze mozna o 4 gr.obnizyc cene...skoro 1 grosz 07.04.07, 09:42
      zdaniem "sklepow" to dla zwyklego kowalskiego jest bez znaczenia to co to sa 4
      gr dla "sklepow"... obowiazkiem "sklepu' jest sprzedac za cena jaka wystaliw
      albo nizsza i brak 1 grosza gow** powinien klienta obchodzic
    • Gość: duży Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.vjnxx3.adsl-dhcp.tele.dk 07.04.07, 10:31
      Ja mieszkam w Danii i tutaj nominały monet zaczynają się od 25ore (naszych
      groszy). Ceny w sklepach są z kolei podawane "normalnie", np. 10,95 lub 2,99.
      Wszystko jest potem zaokrąglane arytmetycznie "w górę" lub "w dół" przy kasie.
      Tak więc jeśli coś miało cenę 2,99 i kupujesz tylko ten towar szt.1 zapłacisz 3
      korony. Wydawało się mi się to dziwne na początku ale można się przyzwyczaić i
      zastanowić czy nie można zastosować w Polsce.
    • Gość: Gość Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:41
      Niekoniecznie trzeba od razu ceny zaokrąglać = podwyższać (nawet jeśli tylko o
      grosz). W Nowej Zelandii zaokrągla się kwotę do zapłaty, czyli czasami w dół, a
      czasami w górę. Wprowadzenie takiej zasady rozwiązałoby problem od ręki.
      • Gość: wazow Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.chello.pl 08.04.07, 21:06
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Niekoniecznie trzeba od razu ceny zaokrąglać = podwyższać (nawet jeśli tylko o
        > grosz). W Nowej Zelandii zaokrągla się kwotę do zapłaty, czyli czasami w dół, a
        >
        > czasami w górę. Wprowadzenie takiej zasady rozwiązałoby problem od ręki.

        Dokładnie tak samo jest w Danii. Być może opis mojego przedmowcy nie byl zbyt
        jasny. Raz wypada w gore, raz wypada w dol. Statystycznie wychodzisz na zero,
        a monety obciazaja kieszen znacznie mniej. Jest to wygodne. W Polsce zawsze
        irytuje mnie to grosiwo w portfelu.
    • Gość: :) jeden grosz wart koszyk IP: *.acn.waw.pl 07.04.07, 10:47
      Zakładam, że średnio zarabiamy 2000 PLN netto (licząc napiwki, łapówki itp)
      2 000 * 0.01 = 200 000

      Wartość mojego koszyka to powiedzmy 50 PLN. Jak pomnożyć 50 * 200 000 to
      wychodzi 10 000 000

      Wniosek z tego taki, że ja darowując 1 grosz dokładam wielokrotnie większy
      procent swoich przychodów niż procentowa wartość koszyka w stosunku do
      przychodów sklepu. Więc może supermarkety po prostu darowałyby towar za darmo,
      jak nie mają drobnych? Byłyby stroną mniej na tym tracącą, tak byłoby uczciwiej.

      Czy mylę się w obliczeniach?
    • Gość: normalny Groszowe ceny to IdIoTyZm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:49
      I tak każdy wie, że 29.99 to jest to samo co 30 (dla portfela) i ja tak zawsze
      płacę - po ten grosz mi się nie chce sięgać. O ileż ładniej wygląda np. cena 10
      niż 9.99: i tak na to samo wychodzi ale jest tak równo i zgrabnie a jak widzę
      te grosze to tylko mnie irytują. Oczywiście grosze są akceptowalne w sytuacjach
      gdy np. tak wynika z prostego przeliczenia, coś kosztuje 5pln za kg a kupi się
      tyle że waga wydrukuje np. 3.47pln - wtedy to jest uzasadnione ale nie żeby
      specjalnie robić takie kretyństwo z tymi dziewiątkami. Więcej to irytacji i
      problemów stwarza niż to warte.
      Dla porównania. Żeby zapisać cenę 0.99 to wymagane są 4 znaki (3 cyfry i kropka)
      a czy nie ładniej napisać po prostu 1? Jedna cyfra a i tak na to samo wychodzi.
      A już ceny w stylu 100.00pln uważam za skrajny debilizm bo nawet dzidzia w
      podstawówce wie, że zero po kropce nic nie znaczy więc po co je pisać? Po prostu
      100.
    • Gość: Leppiej A w Szwecji sobie poradzili.. IP: 87.223.236.* 07.04.07, 10:58
      Niech mnie ktos poprawi jezeli sie myle.

      Ceny sa podawane normanie, czyli np 12,99, ale najdrobniejsza moneta jest 50
      ore. Jezeli placisz gotowka, to zaokraglaja do pelnej 50tki, jezeli karta, to
      sciagaja dokladna sume.
      • Gość: gosc nie mylisz sie IP: *.toya.net.pl 08.04.07, 08:58
        To rozwiazanie ustawowe. Zreszta na fakturze/rachunku jesli jest zaokraglenie
        to jest informacja ze to zgodnie z prawem. Dodam tylko ze zeby nie bylo
        zbednego zlomu jedyne szwedzkie monety to 50ore, 1kr, 5kr i 10kr. Reszta to
        banknoty: 20, 50, 100 i 500. Wiem ze jest jeszcze banknot 1000sek, ale tylko do
        transferow miedzybankowych.
    • stasi1 Będąc w Pradze zdziwiłem się że przy kasie 07.04.07, 11:16
      nie wydają mi reszty tylko pełne korony. Okazało się że rachunek wyszedł mi
      (daje przykład , nie pamietam już 6.16 korony. Nie licząc dostałem 4 korony i
      czekam na końcówkie której oczywiście nie dostałem. Okazało się że kasa sama
      obcieła ten mój rachunek o te 16 halerzy i wydała mi pani tylko to gube.
      Śmieszy mnie jak w takim markiecie ktoś płaci sume 300 złotych a pani pyta się
      czy może ma klientka dwa grosze? Przecież obcinanie końcówek poprawiło by
      szybkość obsługi a nawet można reklamę na tym zbudować
      • Gość: talarek Pani gronkowiec-prezydentowa warszawki wprowadziła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 12:02
        kilka lat temu denominację obcieła cztery zera i zachwycała się jak dobrze nam
        będzie,teraz po kilku latach widzę że doszło do znacznych zaokrągleń cen w górę
        a duża część towarów kilka krotnie zdrożało.
        • stasi1 oczywiście Ty teraz nadal wolałbyś obracać 08.04.07, 17:00
          milionami! A co tak podrożało kilka razy?

          > kilka lat temu denominację obcieła cztery zera i zachwycała się jak dobrze
          nam
          > będzie,teraz po kilku latach widzę że doszło do znacznych zaokrągleń cen w
          górę
          >
          > a duża część towarów kilka krotnie zdrożało.
      • Gość: Ela Re: Będąc w Pradze zdziwiłem się że przy kasie IP: *.przyklad.pl 07.04.07, 12:50
        Nie wiem, o jaką końcówkę chodzi, przeciez dostałes o 0,16 korony więcej:
        10 - 6,16 = 3,84, a dostałes 4.
        • stasi1 Re: Będąc w Pradze zdziwiłem się że przy kasie 08.04.07, 17:02
          Gość portalu: Ela napisał(a):

          > Nie wiem, o jaką końcówkę chodzi, przeciez dostałes o 0,16 korony więcej:
          > 10 - 6,16 = 3,84, a dostałes 4.

          Wiem o o to mi chodzi, sklep zaprogramował sam te kasy żeby jednak problemu z
          końcówkami nie było. To chyba się dało by zrobić i nie można wtedy narzekać na
          pazerność sklepu
    • Gość: Piotreq Re: Przed świętami w sklepach grosze na wagę złot IP: *.chello.pl 07.04.07, 12:14
      Na Słowacji ceny są z końcówką 99 (podobno to działa psychologicznie), natomiast
      płacąc w kasie zaokraglają do 50 halerzy. Zawsze w dół.
      • Gość: 0.99=1 Te kretyńskie końcówki wymyślił Polak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 13:43
        Jakieś 100 lat temu. Nie pamiętam jego nazwiska, ale był to polski kupiec,
        imigrant w USA. Pomysł tak się spodobał, ze teraz na całym świecie mamy 0.99
        zamiast 1.
    • ppo To zaokrąglijcie do 9,90 a nie do 10. 07.04.07, 13:18
      Wtedy nikt tego nie odbierze jako "podwyżkę wynikającą z chciwości". Swoją
      drogą ten 1 grosz im tak stanowi, że jesli klientowi zabraknie do sumy, to nie
      odpuszczą! Natomiast klient musi odpuszczać. Osobicie wolałbym zapłacić
      normalną cenę 10 złotych, schować portfel i zacząć pakowac zakupy, zamiast
      czekać, aż paniusia wyda mi jeden grosz. To strata czasu, którą można
      przeliczyć na pieniądze! Załozę się, że w skali kraju to będzie parę milionów
      rocznie. A i tak nikt się nie nabierze, że coś kosztuje 9 złotych, kiedy
      kosztuje 9,99, czyli własciwie 10. Chwyt marketingowy juz za bardzo ograny- na
      nikogo nie działa.
      • Gość: ef Re: To zaokrąglijcie do 9,90 a nie do 10. IP: *.it-net.pl 07.04.07, 13:46
        miedziaki sa dobre np na podkladki bo nierdzewieja, a bezczlnosc banku , ktory
        zazadał prowizji mnie zaskoczyla
    • Gość: gosc Przed świętami w sklepach grosze na wagę złota IP: *.toya.net.pl 08.04.07, 08:47
      W Szwecji ten problem zostal rozwiazany ustawowo. Kazdy rachunek/faktura jest
      zaokraglana do 50 ore (ichiejszy grosz). Zaokraglanu, czyli do gory lub w dol,
      do najblizszej wartosci. A ceny w sklepach nadal maja koncowki x,49 x,95 czy
      x,99. Proste? Proste...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja