Rebelia pariasow, czyli gdzie znalezc pracownikow

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 00:35
Ostatnio przeczytalem w GW:
Nie mozemy znalezc polakow (do pracy), to sprowadzimy chinczykow...

Tymczasem podobny problem ma corez wiecej globalnych korporacji na calym
swiecie.

Employers in some unlikely places say they're having trouble filling jobs.
Factory managers in Ho Chi Minh City report many of their $62-a-month workers
went home for the Tet holiday in February and never came back.

In Bulgaria, computer experts are in such demand they can't be bothered to
answer the want ads of a Los Angeles movie studio.

The problem in each case: not enough people who are both able and willing to
do the work for the posted pay.

A global labor crunch, already being felt by some employers, appears to have
intensified in recent months. That's in spite of widely publicized layoffs,
including Citigroup's (C ) plans to shed as many as 15,000 staffers. In fact,
U.S. unemployment remains low--just 4.5% in February--and even companies in
countries with higher jobless rates are feeling pinched. "It's not just a
U.S. phenomenon," says Jeffrey A. Joerres, CEO of Manpower Inc., the staffing
agency. On Mar. 29, Manpower was to release the results of a survey of nearly
37,000 employers in 27 countries. The study found that 41% of them are having
trouble hiring the people they need.

iraqwar.mirror-world.ru/article/123980
Pracodawcy sa zdecydowani trzymac koszty sily roboczej pod sisla kontrola
(czytaj: oferowc glodowe place). W poszukiwaniu pracownikow trafiaja nawet na
zapadla prowincje krajow takich jak Biolorus czy Rumunia...

Tak wiec, polscy pracodawcy powinni przetrzec oczy. Mobilnosc sily roboczej
ma swoje granice. Czas placic wiecej.


    • Gość: Marta50 Re: Rebelia pariasow, czyli gdzie znalezc pracown IP: *.pools.arcor-ip.net 10.04.07, 00:49
      Przeciez chodzi im o niewolnikow pracujacych na najnizszych stawkach, to co
      Polacy na zachodzie i zachodem zrobili jest teraz przeciw Polakom stosowane. Jak
      widac kij ma dwa konce, juz na zachodzie Polacy nie chca podejmowac pracy za
      niskie stawki.
      Kto narobil ten bigos, wiadomo!!!
      • Gość: poinformowany Re: Rebelia pariasow, czyli gdzie znalezc pracown IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 01:56
        Jest rowniez odwrotna strona tego "medalu".

        Mlody pracownik zgadza sie na glodowa stawke liczac na ewentualna podwyzke. W
        miedzyczasie haruje jak kon, wyrabia nieplatne nadgodziny i podejmuje dodatkowe
        zadania. Mlody pracownik w koncy moze doczeka sie podwyzki, zdobedzie
        doswiadczenie i nawet moze awansowac. Jednak po pewnym czasie pracodawca
        dojdzie do wniosku, ze (juz nie mlody) pracownik jest zbyt drogi i jest
        kandydatem do redukcji.
        Taki zredukowany ma duzo mniejsza szanse na powtorne zatrudnienie.
        Nagle okazuje sie, ze jego wiek (i kwalifikacje) sa za wysokie....


        • felusiak1 ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie nudzi? 10.04.07, 04:27
          pie#dolisz wacław jak nakrecony. zastanów sie na bzdetami. pracownicy poszli
          sobie w lutym na swieto tet i do tej pory nie wrócili. to czym sie teraz zajmuja?
          62 dolary było za mało? to maja teraz więcej gdzie indziej? czy poprostu
          powiedzieli, ze za taka stawke nie beda tyrać. ile to jest 62 dolary w wietnamie?
          wiesz co, kiedys jako student pracowałem z kumplem na budowie. ciagnelismy po
          500 złotych dziennie. moja zona zarabiała wtedy 6 tysiecy. dolary były po 400
          złotych za sztuke. Czyli pracowałem za $1,25 dziennie, 32.50 na miesiąc. Nie
          było nam tak źle.
          powiem ci chłopaku, że nie wystarczy ci czasu aby zmadrzeć.
          • Gość: hubert100 Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n IP: *.ok.shawcable.net 10.04.07, 06:47
            I szkoda ze tak nie zostalo w Polsce.Jak pracowalem w 69 roku w stoczni w
            Szwecji to ochlapusy co sprzatali statki jezdzili do Polski na dupy z
            doktoratami,lekarkami, profesorkami uniwersytetu i tym podobne.W Szwecji nawet
            najbrzydsza Szwedka by na takiego nie splunela.. Bylo takie pismo w
            Polsce "Radar", napisalem kiedys dla smiechu ze szukam dziewczyny do
            korespondencji i ze mieszkam na stale w Szwecji. Dostalem z 2000 listow.Byla
            tam cala smietanka intelektualna Polski,nawet aktorki i modelki.Felusiak, byly
            nawet ekonomistki.Myslaly chyba ze pisza do krola szwedzkiego? Nie mowcie tylko
            tego co pisze mojej starej bo by mnie chyba zabila.
          • Gość: poinformowany Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 14:33
            Starzejesz sie Felusiak i nie pamietasz kursu zielonego w koncu lat 1960-tych.
            Czarnorynkowy kurs byl okolo 70 zl, a juz na pewno nie przekraczal 100 zl.
            Dopiero w latach 1970-tych (polacy zaczeli podrozowac po swiecie i potrzebne
            byly dolary) czarnorynkowa cena zielonych rosla (w 1978 roku siegala 200 zl).
            Tak na marginesie, w 1969 roku dobry obiad w restauracji kosztowal okolo 20 zl,
            cayli mniej wiecej rownowaznosc 1 godziny pracy w owczesnym PRL.
            Czy w USA mozna bylo wtedy zjesc obiad za 30 centow? Oczywiscie nie.
            Liczy sie sila nabywcza, a nie wartosc bezwzgledna.

            Tak na marginesie, czy dobrze sie czujesz w roli "ochroniarza" na tym forum?

            Pozdrowienia
            • Gość: hubert100 Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n IP: *.ok.shawcable.net 10.04.07, 15:32
              Teraz jestem troche zajety ale opisze wam moje eskapady jak to przyjechalem w
              1972 do Polski (ze szwedzkim paszportem).Bylem 4 miesiace.Przywiozlem
              1000 "dolcow" ktore wymienilem na 100 000 zlotych.Zylem jak szejk, tacy jak
              Felusiak czy jego druga polowa to mnie druta obciagali za $10.Mozliwe ze nawet
              wtedy spotkalem Felusiaka. To bylby koincydent.Wtedy pracowal on za 30 centow
              na godzine,przynajmiej sobie zarobil.To byly czasy!!!
            • jot-23 Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n 10.04.07, 15:37
              lol.."dobra restauracja" w polsce w 1969 roku.... pamietam "dobre restauracje"
              z lat 80-tych...jezeli te z 60-tych byly podobnie "dobre", to dziekuje, zjem
              ramen noodls za 15 centow.
              • Gość: hubert100 Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n IP: *.ok.shawcable.net 10.04.07, 15:53
                W Niemczech jest lepsze jedzenie. Mnie smakowalo jedzenie jak przyjechalem do
                Polski.W Szwecji wszystko bylo na slotko.Tu jedzenie jest dosyc tanie ale
                wszystko smakuje tak samo.Juz mam kolejke na te moje swinie ktorych nawet
                jeszcze nie kupilem.
                • Gość: hubert100 Re: ciągle te same dyrdymały, czy ciebie to nie n IP: *.ok.shawcable.net 10.04.07, 16:25
                  Felusiak, mam super pomysl!Podaj swoj E mail a ja ci przysle zdjecie majego
                  kapucyna a nuz go rozpoznasz?
            • felusiak1 co ty pijesz, chłopaku? 10.04.07, 23:02
              Raz, ze sam sobie podstawiłeś noge i padajac uderzyłes sie nosem.
              Piszesz, ze liczy sie siła nabywcza, zatem te 62 dolary w Wietnamie to może być
              wcale dobry zarobek.
              Dolary w 1978 roku były po 80 złotych polskich a nie po 200. Skoczyły do 100 w
              1980 a potem w przeciagu niecałego roku skoczyły do 800 złotych.
              I nie pisz mi tu, że w 1969 roku płacono w PRL-u 20 zł za godzine bo to
              oznaczałoby, że miesieczny zarobek wynosił prawie 4000 złotych.
              Rocznik statystyczny podaje 2154 zł. Zatem bliżej 10 zł niz 20 zł.
              • Gość: hubert100 Re: co ty pijesz, chłopaku? IP: *.ok.shawcable.net 11.04.07, 15:18
                Oczywiscie Felusiak ze liczy sie sila nabywcza.Wiadomo ze teraz nikomu bys nie
                obciagnal druta za $10 bo by ci nawet na McDonald nie wystarczylo.
    • Gość: JOrl hubert IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.07, 18:55
      Gość portalu: hubert100 napisał(a):

      > Teraz jestem troche zajety ale opisze wam moje eskapady jak to przyjechalem w
      > 1972 do Polski (ze szwedzkim paszportem).Bylem 4 miesiace.Przywiozlem
      > 1000 "dolcow" ktore wymienilem na 100 000 zlotych.Zylem jak szejk, tacy jak
      > Felusiak czy jego druga polowa to mnie druta obciagali za $10.Mozliwe ze nawet
      > wtedy spotkalem Felusiaka. To bylby koincydent.Wtedy pracowal on za 30 centow
      > na godzine,przynajmiej sobie zarobil.To byly czasy!!!

      Podobne czasy sa i teraz. Ja mieszkam w Berlinie 100km od Polski. Rozwiedziony
      od kilku lat, dorosla corka czyli wolny. Mieszkam sam.
      Kosztuje mnie to 1000 Euro/miesiac ale co weekend jestem tam. Hotel i
      dziewczyna. Teraz mam taki zgrabny harem ze 4 dziewczyny od 22 do 28 lat.
      Glownie studentki. Musza placic na studia albo sie utrzymywac.
      Zyc nie umierac!
      I mnie naturalnie bez problemow na to stac. I zostaje.
      I wcale nie zartuje.
      Pozdrowienia
      • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 10.04.07, 19:54
        Co za czasy co za wspomnienia.Jak przyjechalem ze znajomym Szwedem w 1972 to
        udalem ze tylko mowie po angielsku i szwedzku, dziewczyny nie mialy pojecia ze
        rozumiem po polsku.Co sie nasluchalem to przechodzi pojecie.Do tej pory nie
        rozumiem jak moglem sie ozenic? Felusiak co z toba? Wlacz sie do rozmowy,nie
        wstydz sie,odwrotnie trzeba byc dumnym.Dobrze druta obciagnac to wielka
        sztuka.Zaden uniwersytet ani wyksztalcenie tego cie nie naucza,ty byles"natural"
      • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 11.04.07, 01:14
        Jorl,zyjesz jak Hugh Hefner. Gratuluje.W 72 roku dostalem na czarno 100zl za 1
        $US.Benzyna byla w Szwecji 98 ore litr, w Polsce wychodzilo cos okolo 15
        ore.Zyc nie umierac.
    • jorl Po ile $? 10.04.07, 22:20
      Trzeba byloby zrobic konkurs aby ustalic po ile byl $ pod koniec lat 70tych. Ja
      przypominam sobie ze byl po 60 zl. Wiem ze kupowalem dolary na wyjazd i tak
      kosztowal. Ale moze skleroza??
      Ale felusiak, za mieszkanie M3 w Sopocie placilem 410zl/miesiac. Z ogrzewaniem
      woda bez pradu. Nedzne ale teraz moje mieszkanie juz bardziej zuzyte chodzi
      napewno za 15-20 tys Euro.
      I wtedy czynsz byl 7$!
      Mysle ze Wietnamczycy maja duzo drozej. Bo u nich nie calkiem ale troche ceny
      swiatowe.
      Pozdrowienia
    • jorl hubert 11.04.07, 19:15
      Gość portalu: hubert100 napisał(a):

      > Jorl,zyjesz jak Hugh Hefner. Gratuluje.W 72 roku dostalem na czarno 100zl za 1
      > $US.Benzyna byla w Szwecji 98 ore litr, w Polsce wychodzilo cos okolo 15
      > ore.Zyc nie umierac.

      Raz jak bylem z jedna moja dziewczyna w hotelu widzielismy jego na MTV. Troche
      dyskutowalismy wlasnie o nim i o mnie. Bylo smiechu.
      Mysle ze jestem od niego lepiej wysportowany. Ale naturalnie biedniejszy. Mi
      starcza.

      A ja mysle ze $ naprawde byl w 1979 po 60zl. Co najmniej w Trojmiescie.

      Co do slodkiego zarcia. Szwedzkie takie jest. Niemieckie lepsze ale ogorki
      konserwowe wole z Polski. Bo niemieckie tez slodkawe.
      Pozdrowienia
      • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 12.04.07, 00:49
        Przedewszystkiem jestes mlodszy. Ciekawy jestem kiedy zes sie zony pozbyl?
        Przed menopoza czy jak sie zaczela? To jest ciekawe stadium.95% milionerow gdy
        to sie zacznie to wypisuja czeka i delikwetke sluzba odprowadza do dzwi.
        • Gość: JOrl Re: hubert IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.07, 22:27
          Zony sie pozbylem jak corka skonczyla mature i poszla na studia. Wtedy rodzina
          zostala rozwiazana. Z 1 mieszkania porobily sie trzy.
          Naturalnie (byla) zona ma finansowa pomoc odemnie. Wolnosc kosztuje ale sie
          oplaca! Ale moge odpisac od podatku no i dzieki temu ex nie wskoczy na plecy
          corki ktora wlasnie zaczela pracowac (skonczyla medycyne) bo dzieci tez jak co
          musza pomagac rodzicom.
          Dobrze jest.
          Chociaz wlasnie wrocilem dopiero z pracy. Mamy mase zlecen na nowe opracowania
          ja juz nie wiem, chyba robota lubi glupich albo co? To znaczy lubi matolow
          wedlug zargonu tego forum?
          Nawet dzisiaj nie zdazylem do fitnesstudia przez prace.
          Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja