Gość: no tak, pismak IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.07, 23:22 wylal swoje madrosci na papier Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: przedsiebiorca Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: 212.38.197.* 19.04.07, 10:02 Jakkolwiek nei uwazam podatyku liniowego za panaceum na wszystko, zgadzams ie ze jest on naszej gospodarce niezbedny. Przede wszystkim z dwoch powodow: aby ludzie w ogole podatki placili oraz dlatego, by placili je w Polsce. W obecnej sytuacji osoby dobrze zarabiajace efektywnie placa neiwiele wiecej niz te zarabiajace bardzo malo. Jest taka prawda, ze na oszczedzanie musi kogos byc stac. Dotyczy to rowniez "oszczedzania" na podatkach. Aby moc sobie pozwolic na "robienie kosztow", korzystanie z roznych form zmniejszania podatkow, trzeba miec pieniadze. Pieniadze ktorych ci gorzej zarabiajacy nie maja. W Polsce Ci ktorzy zarabiaja ponadprzecietnie latwo moga uniknac placenia wyzszych podatkow i maja duzy impuls by sie neikierowac solidarnoscia spoleczna, bo niby w imie czego? A ze unikniecie wysokich podatkow wymaga obnizenia deklarowane przychodu....Traca na tym wszyscy. To oczywiste. Niskie i liniowy podatek usunalby roznicemiedzy roznymi formami opdatkowania i spowodowalby ze wszelkie zabiegi stalyby sie zbedne wiec moznaby spokojnie wykazac pelne dochody, bo na sztucznych kosztach nic sie nei zyska. A druga sprawa to to, ze Polska AD 2007 to nei Polska AD 2000. Obecnie pracuje sie tam gdzie sie oplaca i niewiele czynnikow mozekogos zatrzymac w Poslce, a nawet jesli, to nie znaczy ze musi w Polsce placic podatki. Obecnie nie tytlko raje podatkowe musza konkurowac podatkami zeby ktos w nich te podatki placil. Obecnie musi to brac pod uwage kazdy kraj. Z krajow bogatych, gdzie podakti sa wysokie, nie ucieka sie bo sa inne benefity. Bezpieczenstwo, w tym socjalne, majatek, rodzina. W Polsce neiwiele takich czynnikow jest. Stad tylu nas w Irlandii i na calym swiecie. Ci ktorzy teraz wytykaja iz podatekliniowy jest dla bogatych, zapominaja iz to 10-15% tych lepiej zarabiajacych de facto utrzymuje panstwo z ktorego reszta korzysta. I niech mi ktos zarabiajacy 700 PLN nie twierdzi ze dokalda do Panstwa. Bzdura. Zyje na moim garnuszku w duzej mierze. Jesli bedzie to zbyt duze obciazenie to przestane w Poslce placic podatki i na tym straci nie jedna ososba, ale statystycznie pewnie z 10 tych najmniej zarabiajacych. I placacych bardzo malo do wspolnej kasy. Slowem, apeluje do przeciwnikow podatku liniowego o zaprzestanei myslenia typu "jak duzo zarabia, to powinien wiecej placic niz my". To idiotyzm. I prowadzi tlyko do tego ze zaplaci w sumei albo mniej niz wy albo wrecz wcale. Stracicie na tym tylko, nic wiecej. Ze nei wspomne iz przestaniemy wydawac pieniadze w Poslce, a z tego wlasnie zyje neimala czesc tych co teraz gardluja. Ludzie, ilu z Was mialoby prace gdyby wszyscy zarabiali malo???? Troche rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Co za kretyn opracował ten sondaż? 19.04.07, 10:09 To nie ma żadnego znaczenia, czy podatek jest liniowy, czy nie (nie ma w sondażu nawet takiej możliwości). Każdy sprawny przedsiębiorca radzi sobie z podatkami, jakie by one nie były. Jak komuś przeszkadza podatek progresywny, to znaczy że i w biznesie poradzi tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: Co za kretyn opracował ten sondaż? IP: 212.38.197.* 19.04.07, 10:14 Oczywiscie, ale sondaz zapewne ma na celu zbadanie pogladu na te sprawe czytelnikow tego portalu :-). Ja akurat radze sobie co najmniej dobrze, ale mi podatek progresywny przeszkadza. Bo byc moze gdyby go nie bylo, rozwazylbym prace na etat. I zaczal placic ZUS od zarobkow, co w sumie daloby przychody tej "instytucji" rownowazne temu co wplaca 20 innych osob - potencjanych przeciwnikow tego podatku. Moze to glupie, ale dla mnei wazne jest tez to, ze kraj by sie bardziej rozwijal. Szybciej. Czytelniej. Tak, to jest wazne. Tyle ze wstyd przyznac, nie wystarcza to mi osobiscie aby sponsorowac ten kraj bardziej niz uwazam to za mieszczace sie w granicach zdrowego rozsadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier Re: Co za kretyn opracował ten sondaż? IP: 195.205.195.* 19.04.07, 10:17 jak możesz być tak pozbawiony patriotyzmu??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: Co za kretyn opracował ten sondaż? IP: 212.38.197.* 19.04.07, 10:23 jak to pozbawiony? mam go o wiele wiecej niz taki Kaczynski. On siedzi w Polsce bo nigdzie indziej nikt by go nei bral serio. A ja nie dosc ze musze go znosic, finansowac jego teorie, bzdurne problemy zastepcze ktorymi sie zajmuje jego rzad, roznych malwersantow z administracji, wysluchiwac tego wszystkiego, to jeszcze robie to w znacznie wiekszym stopniu niz 99% tego spoleczenstwa. C'mon. Ja jestem wielkim patriota. Wrecz zasluguje na co najmniej mala uliczke w jakiejs pipidowie. :-)))))) Wiecje wart jest patriotyzm ktory cos kosztuje, chcoby tylko wurzeczenia, niz taki ktory nie kosztuje nic. Basta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Co za kretyn opracował ten sondaż? IP: 83.238.175.* 19.04.07, 13:45 > Wiecje wart jest patriotyzm ktory cos kosztuje, chcoby tylko wurzeczenia, niz > taki ktory nie kosztuje nic. Basta. Święte słowa. No, a nasi politycy, są tak wielkimi patriotami że jeszcze musimy im do tego dopłacać, i to niemało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuszek PO poperają,nawet wzrosło,a oni chcą liniowego IP: 82.139.157.* 19.04.07, 14:47 Czyli popierają tych ,dzięki którym będą mieli większe podatki . No ,to się h... na głowę zamienili ,innymi słowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee tam Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:12 Podatek liniowy nie przejdzie w Czechach... juz sa glosy sprzeciwu z samej koalicji, a obecnie koalicja peka w szwach z powodu afery korupcyjnej. Koalicja ma 100 miejsc w 200 osobowym parlamencie... a opozycja jest na nie. nie przejdzie to. Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 11:22 też tak myślę, bo Czesi zawsze mieli trochę więcej zdorwego rozsądku od innych państw demoludów w których wprowadzono podatek liniowy, w Moskwie bogacze nie mają już na co wydawać pieniądze więc kupują mieszkania a ich cena tak wzrosła że przeciętnego Rosjanina nie stać na kupno mieszkania, gospodarka się rozwija ale przecietny Rosjanin żyje w nędzy, a tym 5% bogackich jest coraz lepiej że niemają na co wydawac pieniądze, ogólnie argumentacja za wprowadzeniem podatku liniowego jest bardzo zakłamana, ma to rzekomo być tylko narzędzie przejściowe w dogonieniu państw zachodu, tylko oczywiście te 5 procent szybko dogoni zachód, natomiast 95 procent tak jak żyło w nędzy tak i będzie żyło w nędzy, ciekawe w jaki sposób podwyższą potem bogackim podatki, chciałbym to zobaczyć, żaden poważny ekonomista na zachodzie nie propaguje podatku liniowego, bo tak jest lepsza edukacja ekonomiczna i silniejsze podstawy i tradycje państwowości, natomiast w demoludach forsuje się tą koncepcję w strasznie kłamliwy sposób i na gruncie słabnej państwowości, tradycji i kiepskiej edukacji ekonomicznej trafia ona na podatny grunt, podatek to jest cena jaką płaci się za dobre państwo, jeśli chcesz mieć dobry produkt to musisz za niego odpowiednio zapłacić, to przecież proste i logiczne, poza tym podatek liniowy to zajebista sprawa dla instytucji bankowych i finansowych, bo pieniadze z podatków które zostały by redystrybutowane poprzez budżet państwa i trafiły z powrotem do gospodarki, zostają w przecież na kontach bankowych i instytucjach finansowych które zarabiają na nich krocia, dlatego żaden ekonomista związany z instytucjami finansowymi nie będzie przeciwny wprowadzeniu podatku liniowemu bo przecież nie będzie działał przeciw swojemu pracodawcy Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 11:27 Odpowiedź na dość długi post przedmówcy jest prosta i krótka - z jakichś przyczyn coraz więcej Polaków wyjeżdża pracować na Słowację, nie widać natomiast tłumów Słowaków garnących się do pracy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
dkrytyk55 To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 11:36 Nie róbcie ludzi za baranów,to już komuchy powielali,podatek liniowy to prymitywne okradanie biedniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 11:52 Potrafisz tylko tak hasełkami rzucać ?! Napisz, dlaczego tak uważasz... obawiam się, że argumentów zabraknie już w pierwszym zdaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 11:56 dkrytyk55 napisał: > Nie róbcie ludzi za baranów,to już komuchy powielali,podatek liniowy to > prymitywne okradanie biedniejszych. Znaczy co? Bo ja pracuję więcej i wydajniej, bo mi się chce, bo mam zdolności i wiedzę, to trzeba mi zabrać więcej na utrzymanie tych wszystkich, którzy nie mają czasu ani chęci na męczenie się w pracy? Taka kara za pracowitość? I jak ktoś przestanie mnie karać, to w jaki sposób "okradnie" ten fakt "najbiedniejszych"? Bo oni też chcą skorzystać na mojej pracowitości? Przecież to moi "rodacy" i mam obowiązek ich nakarmić i odziać, tak? Ale jakoś chęć do pracy mi mija, wiesz? Chyba wyjadę z tego kraju tam, gdzie rząd nie będzie trzymał mi łapy w kieszeni po łokcie. Jakoś nie czuję wspólnoty z roszczeniowymi "najbiedniejszymi". Już dość ich poutrzymywałem. Może by się tak sami sobą zajęli? Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 12:00 dokładnie - jesli chcesz żyć lepiej i bepieczniej, to musisz wziąźć współodpowiedzialność za tych którym żyje się gorzej, nie jesteś sam w tym państwie i jeśli przeciętnemu Koalskiemu będzie się żyło lepiej to i Tobie będzie się żyło lepiej i bezpieczniej, wyjżyj czasami poza smarki ze swojego nosa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:37 Jestem za wspolodpowiedzialnoscia. Oczywiscie. A czy zarabiajac wiecej i placac liniowy nie jestem wspolodpowiedzialny? Przeciez place na zdrowie publiczne proporcjonalnie do zarobkow. A przeciez nie choruje wiecej dlatego ze zarabiam 2 razy tyle. Podobnie utrzymuje Panstwo ogolnie rozumiane w stopniu proporcjonalnym do zarobkow. Wiecej niz osoby zarabiajace malo. A czy korzystam z Panstwa bardziej? Z komunikacji, szkolnictwa, bezpieczenstwa? Owszem, zgoda, podziel sie swoimi zarobkami z innymi. Ale czemu ponadproporcjonalnie do zarobkow? Slucham argumentow. A co do ponizszego hasla. W jaki sposob podatek liniowy powoduje ze przecietnemu Kowalskiemu bedzie sie dzialo gorzej? He? Haslo to jak kazde tego typu jest warte bardzo neiwiele. Brzmi swietnie, ale z realiami jest na bakier. fakt, jak dam zapomoge bezrobotnemu to pewnie mniejsza jest szansa na to ze mnei napadnie albo ze zasili szeregi kryminalistow. To rozumiem. Ale czy to oznacza ze powinienem rozdac nadmiar tego co zarabam tym co zarabiaja mniej aby zarabiali tyle samo i w ten sposob bedzie mi sie lepiej zylo? Bo ze im bedzie sie zylo lepiej to wierze goraco. Tylkoz e ostatnio o ile pamietam skonczylismy z 50-letnim okresem dokaldnie takiej teorii. Zabierz bogatym, daj biednym i na pewno wszystkim bedzie lepeiej sie zylo i bezpieczniej. Polecam siegniecie do pamieci. I jak? Zylo sie biednym lepiej? Naprawde???? Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 13:11 z chęcią odpowiem na twoje pytanie - ludzie nie rozdzą się równi zarówno pod wzgledem umiejętności, wiedzy, szczęścia czy pochodzenia społecznego, ale każde państwo cywilizowane dba o to by te szanse wyrównywać, bo duże dysproporcje społeczne prowadzą do wzrostu przestępczości, korpucji, bałaganu czy w końcu rewolucji, bogaci płacąc większy podatek kupują więc sobie spokój społeczny, poza tym jeśli ktoś jest załużmy właścicielem fabryki i czerpie z niej ogromne korzyści ale jednocześnie jego działalność ma negatywny efekt na dobra wspólne takie na przykład jak przyroda, bo zatruwa okolice i śmieci, to z tego tytułu powinien ponosić także większe obciążenia, bo ochronę środowiska finansuje się z publicznych środków ponadto w ekonomii jest coś takiego jak krańcowa użyteczność, to znaczy że jeżeli komuś kto zarabia 1 tys złotych damy 1 tys złotych to on go lepiej i efektywniej wykorzysta niż ten kto zarabia np 20 tys zł, bo dla niego ten kolejny tysiąc nie ma już takiego znaczenia, poza tym ten pierwszy zapewne wyda ten 1 tysiac zł na jakieś dobra podstawowego użytku, wiec te pieniadze znowu wrócą do gospodarki czy to przedsiębiorcy produkujacego dobra podstawowego użytku, to że pracownikom należy dobrze płacić rozumiał już Ford, gospodarkę amerykańską nie rozkręca konsumpcja miliarderów tylko przeciętnie zarabiajacych Amerykanów, oni nie forsują koncepcji podatku liniowego, bo wiedzą jakie szkody przyniósłby ten pomysł ich gospodarce, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prudent Komunistytczna retoryka IP: 212.160.172.* 19.04.07, 13:26 Jeżeli dajesz za przykład Amerykanów to dowiedz się jakie mają procenty podatków i jakiej wielkości mają progi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Liberalny PO-pulizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:36 > Jeżeli dajesz za przykład Amerykanów to dowiedz się jakie mają procenty > podatków i jakiej wielkości mają progi Jak zaczniesz płacić swoim pracownikom amerykańskie pensje to będziesz miał amerykańskie progi. Jeżeli 95% wyborców płaci pierwszy próg to żadnego liniowego ani żadnej znaczącej podwyżki progów w demokracji nie będzie. Tak trudno zastosować do samego siebie slogan swojego ulubionego ideologa: "no free lunch"? A może po prostu to boli? Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Liberalny PO-pulizm 19.04.07, 15:12 Amerykanie mają kilka progów en.wikipedia.org/wiki/Tax_bracket i ciężar podatkowy jest odpowiednio rozłożony do zarobków, poza tym mają wiele ulg, które w nasztym rejonie się systematycznie likwiduje, poza tym dyskusja w Stanach na temat zmian podatkowych dotyczy głównie uproszczenia całego systemu ale kosztem bogatych a nie słabo zarabiajacych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironlord liberalny podatek liniowy IP: *.lodz.agora.pl 19.04.07, 16:00 niestety to nie działa w ten sposób jak piszesz. Trudno dać pracownikom wyższe pensje, skoro Państwo zabiera np 50 czy 70 % zysku w firmie. Po prostu fiskalizm państwa musi być ustalonym na takim poziomie aby nie opłacało się kombinować bo prościej i łatwiej jest zapłacić podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Co ma piernik do wiatraka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:24 > Trudno dać pracownikom wyższe pensje, skoro Państwo zabiera np 50 czy 70 % > zysku w firmie. A co ma liniowy PIT czyli podatek od dochodów OSOBISTYCH do zysków FIRM? Akurat opodatkowanie zysków firm zostało parę lat temu znacząco obniżone, co na wzrost pensji zwykłych pracowników w zauważalnym stopniu nie wpłynęło. W przeciwieństwie do zarobków menażerii - te wzrosły wówczas nader wyraźnie. Widzisz już na co w Polsce przekładają się zwiększone zyski firm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:46 przykłady, przykłady!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:23 > przykłady, przykłady!!!!!!! Zajrzyj do rocznika statystycznego, poczytaj sobie o zarobkach zarządów spółek giełdowych (muszą je ujawniać) albo poczytaj ograzmiczne felietony Gadomskiego z GW rocznik 2004 w których dostawał ekstazy iż "wzrost gospodarczy wyraźnie już odbija się na dochodach kadry zarządzającej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menażeria Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:49 menażeria to nie pracownicy. Wzruszyłem się, stare wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:45 > menażeria to nie pracownicy. Nie, to nie są pracownicy. Bo sami sobie wyznaczają zarobki, nie ponoszą odpowiedzialności przed nikim (bo na pewno nie przed coraz bardziej niejasnymi akcjonariuszami) i najczęściej mają udziały w zyskach firmy. Czyli posiadają wszystkie cechy właścicieli firm dodatkowo nie ponosząc ich ryzyka (nie angażując własnych pieniędzy). > Wzruszyłem się, stare wraca. Oj wraca, wraca. Całkiem niedawno jeszcze kasta menażerii nazywała się sekretarzami PZPR (albo KPZR), jak stare wróci całkiem to możesz się jeszcze mocno wzruszyć. Jednynie słuszną ideologię (neoliberalizm), własnego Lenina (Friedmann) i międzynarodówkę (MFW) menażeria już ma, jak znajdzie jeszcze własnego Stalina to wzruszysz się do łez. Odpowiedz Link Zgłoś
pm7303 Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 16:06 No tutaj to zes trzepnal z ta efektywnoscia! Moze dokladniej by sie przykladac do lektury? Co z tego, ze Kowalski 'super efektywnie' wyda te swoje 1000 zlotych, a Bagsinski 'roztrwoni' te swoje 20000 na 'duperele' wynika dla gospodarki? Ano to, ze Bagsinski, kupujac produkty wysoko przetworzone i luksusowe, placa za uslugi (nawet i zbedne), etc., 'daje prace' wielu innym wspolobywatelom, a darmozjad i pasozyt spoleczny Kowalski, utrzymuje co najwyzej swojego kamienicznika i czesc ekspedientki w super-markecie. Tak tu przez Ciebie przytaczane czesto Stany Zjednoczone, rozwinely sie dzieki sektorowi uslug i mediow, ktore to nie moglyby istniec bez bogatej klasy sredniej zdolnej je finansowac! I zarowno tam jak i tutaj, czy nawet w komunistycznej RFN, najmniej zarabiajacy sa jedynie hamulcem dla gospodarki a Ci wydajacy 'nieefektywnie' sa tej gospodarki podpora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 16:34 dolegapit napisał: > dokładnie - jesli chcesz żyć lepiej i bepieczniej, to musisz wziąźć > współodpowiedzialność za tych którym żyje się gorzej, Ależ od tego to IM będzie lepiej a nie mnie! To chyba jasne, prawda? > nie jesteś sam w tym > państwie i jeśli przeciętnemu Koalskiemu będzie się żyło lepiej to i Tobie > będzie się żyło lepiej i bezpieczniej, tu się zgadzam, tylko dlaczego ja mam na to zapracować? Przeciętny Kowalski to dupa i sam nie może? > wyjżyj czasami poza smarki ze swojego > nosa, jesteś chamem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:49 Hmm, nei mozna powiedziec ze nic sie innym nie nalezy. KOncepcja aby wszyscy placili podatki zalezne od zarobkow zawsze sluzy redystrybucji dobr i to jest potrzebne. Zyjemy w spoleczenstwie a nei sami. Wiec de facto wspieramy pozostalych czlonkow tego spoleczenstwa. Tak to jest zbudowane i ma to sens. Ale racja jest, ze nie ma powodu aby karac za efektywnosc. Przez progresje w podatku. Tym bardziej ze to u nas nie dziala. Ludzie juz tacy sa, ze im wieksza stawka, tym wieksza sklonnosc do naduzywania roznych mechanizmow w celu zysku. Jesli zarabiasz malo i roznymi kruczkami mozesz zaoszczedzic jaks czesc tych 19% czyli np 5% czyli 20 PLN to jest neimala szansa ze wiekszosc tego nie zrobi. Jelsi zarabiasz setki tysiecy rocznie, pokusa zaoszczedzenia zamiast 5% 40$ podatku od kwoty 200000 jest znacznie wieksza, tym bardziej ze mozesz to osiagnac legalnie. Jeszcze raz, moralnosc ktora nic nie kosztuje moralizatora, jest znacznie mniej warta niz taka ktora faktycznie Cie cos kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 13:03 jezeli jestes przedsiebiorca, to placisz 19%, masz liniowy podatek, czemu wiec marudzisz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:06 głupoty wypisujesz, gdyż wcale nie musi płacić 19% podatku. Poducz się troszeczkę, a potem wygłaszaj te swoje "pewniki". Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 13:17 kolega juz sie wypowiedzial, ze ma liniowy, wiec zastanow sie teraz kto wyszedl na glupca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:38 przepraszam, masz rację ten post o podatku liniowym płaconym przez "przedsiębiorcę" przeczytałem później. Moja nieuwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 212.38.197.* 19.04.07, 13:09 marudze? Widzisz ja tkai place a jednak sie przejmuje dobrem spoleczenstwa i naszego kraju. ja nie twierdze ze podatek liniowy jest dla mnie i mam w nosie ludzi biedniejszych. Nie jest. Ja sie posunalem do tego ze czuje solidarnosc i wspolodpowiedzialnosc i mowie ze bedzie im lepiej, jak ten podatek nastanie. Moje zycie to tez poprawi,ale nie dlatego ze mi wiecej w kieszeni zostanie. Wlasnie dlatego ze mam liniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 13:18 > Widzisz ja tkai place a jednak sie przejmuje dobrem spoleczenstwa i > naszego kraju. to budujace i dobrze o Tobie swiadczy. Niestety, musze wyjsc i nie moge kontynuowac rozmowy. Obawiam sie, ze po wprowadzeniu liniowego budzet natychmiast sie zalamie, chociaz ja bym skorzystal, bo w mojej kieszeni zostaloby duzo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 212.38.197.* 19.04.07, 13:24 Dzieki za rozmowe. Chetnie bym ja kontynuowal :-). Co do zalamania budzetu to zgoda ze liniowy ma sens przy ograniczenieu wydatkow Panstwa, a przynajmniej tych twardych. W koncu koncepcja jest oczywista - zabiermay Wam mniej ale i w zamian mniej dostaneicie, cudow nie ma. A z tym co Wam zostanie zrobcie co chcecie aby miec to czego Wam trzeba. kropka. Wiem, wiem, liberalem jestem. No ale to nie jest argument powodujacy ze nie moge miec racji. O ile sie nie nosi pewnego rodzaju nakrycia glowy....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:26 Ci wszyscy ludzie tak płaczący za tymi nisko zarabiającymi ciekawe jak by się zachowywali gdyby im nagle przyszło zapłacić podatek z "wyższej półki", ciekawe czy i wtedy by byli tak solidarni z tymi biedniejszymi. I jeszcze jedno, to jest zwykła podłość z ich strony wmawiać innym, że wysokie zarobki (dochody) to coś złego. Złe to jest wyciąganie łap po coś co im sie tak zwyczajnie nie należy. Zadziwia mnie też fakt jak przez większość pojmowana jest idea państwa, które jest podmiotem a obywatel przedmiotem, czyli po komunistycznemu. Zupełnie nie potrafią zrozumieć, że państwo ma realizować zadania zlecone mu przez obywateli, dla ich dobra, gdyż to obywatel jest podmiotem i państwo ma realizować to co zwykły obywatel lub jakaś grupa nie jest tego zrobić sama. Głownym zadaniem państwa nie powinna być redystrybucja dochodów pomiędzy poszczególnych obywateli, grup społecznych, lecz realizacja zadań powierzonych mu przez ich ogół. Socjalizm a nawet komunizm tkwi w naszym społeczeństwie jeszcze głeboko i domorosłych Janosików jest u nas dostatek, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:56 > Ci wszyscy ludzie tak płaczący za tymi nisko zarabiającymi ciekawe jak by się > zachowywali gdyby im nagle przyszło zapłacić podatek z "wyższej półki", Nisko zarabiający już w tej chwili płacą wyższy (procentowo) podatek niż bogacze. Progresja PIT nie rekompensuje przywileju niepłacenia ZUSu od dochodów powyżej 3 progu (w przybliżeniu). > zwykła podłość z ich strony wmawiać innym, że wysokie zarobki (dochody) to coś > złego. Złe to jest wyciąganie łap po coś co im sie tak zwyczajnie nie należy. Zwykłą podłością i bydlęcą pazernością jest to że tarzający się w luksusach bogacze bez skrupułów przerzucają własne obciążenia na ledwo wiążących koniec z końcem biedaków. O panu Belce który podwyższył podatki dokładnie wszystkim z wyjątkiem ... menażerii (czystym zbiegiem okoliczności swoim kolesiom) słyszałeś Ty może? A o panu Hausnerze który w październiku obniżał o połowę podatki bogaczom a już w listopadzie zaczynał debatę "komu mam zabrać żeby ten suty prezent sfinansować"? > lecz realizacja zadań powierzonych mu przez ich ogół Ogół powierzył państwu dbanie o to żeby silniejsi nie tuczyli się nieuczciwie kosztem słabszych. Oraz o to żeby różnice w statusie pomiędzy różnymi grupami społecznymi nie urosły do rozmiarów nie do pokonania (bo wtedy zazwyczaj doły się buntują). Progresja podatkowa jest jednym z narzędzi do realizacji tych zadań. Odpowiedz Link Zgłoś
bbraddock Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 15:29 Sa jeszcze specjalisci ktorzy do swojej pozycji doszli latami ciezkiej pracy i nauki. Nie posiadaja fabryk, nie sa grubymi kapitalistycznymi swiniami i nie zatruwaja srodowiska a jednak sa orynarnie zmuszaszani do zapewnienia socjalu jakims ***. Skad to wiem ? Sprawdzilem co robia ludzie ktorzy byli ze mna w szk. podstawowej. Ci ktorym zalezalo (i niewazne czy byli z biednych czy bogatych rodzin) albo wyjechali albo sa wyzyskiwani przez to *** panstwo. Nieroby, zlodzieje i zwyczajni mlodzi bandyci korzystaja cala geba z zasilkow, dodatkow, wieczni bezrobotni z opieka medyczna na ktora ja place skladke. No i na koniec ? solidarnosc spoleczna to mit i najbardziej chamskie dy***nie ludzi. A dlaczego ? Bo sloidarnosc zaklada symetrie, natomiast w tym pa***ym kraju podzielono ludzi na niewolnikow ktorzy utrzymuja ten burdel i tluszcze glaskana przez "wadze" z powodu tego ze posiadaja cos bardzo dla tych deb**li waznego - jeden glos na wyborach. Zaden tzw. bogaty nie doczeka sie nigdy zadnego aktu solidarnosci ze strony tej tluszczy. Co najwyzej dostanie "w r*j" jak nie bedzie chcial dac na jabola. I na koniec. To bedzie juz wiecznie zacofany kraj bo ludzi ktorzy mogliby go pchnac w przyszlosc nie zrobia tego bo ich juz dawno tutaj nie bedzie. BB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okradają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:11 > Sa jeszcze specjalisci ktorzy do swojej pozycji doszli latami ciezkiej pracy i > nauki. > Zaden tzw. bogaty nie doczeka sie nigdy > zadnego aktu solidarnosci ze strony tej tluszczy. Rozumiem Panie wybitny specjalisto że Twoje wybitne umiejętności spłynęły na Ciebie z niebios pod postacią gołębicy? A może Ty sam zostałeś sklonowany na Marsie i dowieziony 10 lat temu w latającym talerzu? Ktoś Cię kiedyś uczył w szkole. Ktoś zbudował dom w którym kiedyś mieszkałeś. Ktoś kiedyś pilnował żebyś nie dostał w mordę w ciemnej uliczcze. Ktoś Cię kiedyś zaszczepił dzięki czemu nie wykitowałeś na ospę. Ktoś dostarczył mleczko którym Cię karmiono z butelki. itp. itd. W swomi czasie Panie wybitny specjalisto pełną garścią korzystałeś z pracy dawnych pracowników, którzy obecnie są emerytami. W jaki sposób spłacasz im teraz dług który zaciągnąłeś? Nie płacąc im emerytur (ZUSu)? Bo doskonale wiesz że składkę na ZUS od Twoich wysokospecjalistycznych dochodów zapłaci za Ciebie ta pogardzana tłuszcza od której się odgradzasz płotem, ochroniarzami i drutem kolczastym (pewnie wkrótce również wieżyczkami strzelniczymi jak w Ameryce Pd. czy RPA). Jak tak kochasz liniowość do najpierw wprowadź liniową składkę na ZUS, tzn. płać od pełnych dochodów bez obcięcia na 3 progu. Bo na razie to Ty okradasz biedniejszch od siebie (to oni płacą to czego Ty nie zapłaciłeś). I policz sobie podatki razem z ZUSem - to zobaczysz kto tu płaci najwyższe procentowo stawki. Bynajmniej nie zarabiający setki tysięcy "wybitny specjalista". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 16:48 Akurat ja jestem kimś takim: specjalistą w rzadkiej dziedzinie, której musiałem wyuczyć się kosztem tysięcy godzin pracy. Ale dzięki wkładowi własnej pracy mam teraz dochody plasujące mnie pośród "burżujów". Gość portalu: dc99 napisał(a): > Rozumiem Panie wybitny specjalisto że Twoje wybitne umiejętności spłynęły na > Ciebie z niebios pod postacią gołębicy? A może Ty sam zostałeś sklonowany na > Marsie i dowieziony 10 lat temu w latającym talerzu? Nie, wszystkiego nauczyłem się sam. Dopiero niedawno powstały w Polsce kierunki studiów pokrewne mej specjalności, ale uczą tam sporo przeterminowanej wiedzy. > Ktoś Cię kiedyś uczył w szkole. Ktoś zbudował dom w którym kiedyś mieszkałeś. > Ktoś kiedyś pilnował żebyś nie dostał w mordę w ciemnej uliczcze. Ktoś Cię > kiedyś zaszczepił dzięki czemu nie wykitowałeś na ospę. Ktoś dostarczył mleczko > którym Cię karmiono z butelki. itp. itd. W swomi czasie Panie wybitny > specjalisto pełną garścią korzystałeś z pracy dawnych pracowników, którzy > obecnie są emerytami. W jaki sposób spłacasz im teraz dług który zaciągnąłeś? Och, nie zaciągałem żadnego długu. Wtedy byłem na utrzymaniu rodziców, którzy oboje pracowali, płacili za mnie rachunki, płacili podatki i swoją pracą pomnażali dobrobyt państwa. > Nie płacąc im emerytur (ZUSu)? Bo doskonale wiesz że składkę na ZUS od Twoich > wysokospecjalistycznych dochodów zapłaci za Ciebie ta pogardzana tłuszcza od > której się odgradzasz płotem, ochroniarzami i drutem kolczastym (pewnie wkrótce > również wieżyczkami strzelniczymi jak w Ameryce Pd. czy RPA). A co to za bzdura? > > Jak tak kochasz liniowość do najpierw wprowadź liniową składkę na ZUS, tzn. płać > od pełnych dochodów bez obcięcia na 3 progu. Bo na razie to Ty okradasz > biedniejszch od siebie (to oni płacą to czego Ty nie zapłaciłeś). Powtarzasz się bzdurząc o "płaceniu za mnie". Z płaconych przeze mnie podatków żyją ze dwie wsie popegeerowskie. > I policz sobie podatki razem z ZUSem - to zobaczysz kto tu płaci najwyższe procentowo stawki. > Bynajmniej nie zarabiający setki tysięcy "wybitny specjalista". Widzę twe udręki i nie będę się dłużej znęcał. Dodam tylko na koniec: sekujcie zaradnych i wykształconych a zapewnicie sobie równy podział biedy po wsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 17:10 > Nie, wszystkiego nauczyłem się sam. Dopiero niedawno powstały w Polsce > kierunki studiów pokrewne mej specjalności, ale uczą tam sporo > przeterminowanej wiedzy. Edukację zacząłeś jak rozumiem od razu od studiów? Do podstawówki, liceum i żłobka nie chodziłeś? Czytać, liczyć i robić siusiu gdzie indziej niż w majtki też nauczyłeś się sam? Widać że uczyłeś się sam, bo gdzie indziej zwalczyli by Twój analfabetyzm funkcjonalny (nierozumienie czytanego tekstu). > Och, nie zaciągałem żadnego długu. Wtedy byłem na utrzymaniu rodziców, którzy > oboje pracowali, płacili za mnie rachunki, płacili podatki i swoją pracą > pomnażali dobrobyt państwa. Rozumiem że Twoi rodzice mieli w domu własny szpital, dookoła domu własnych ochroniarzy a jak wieźli Cię do przedszkola to jechała przed Tobą szpula z której rozwijał się asfalt? Czyżby Twoim ojcem był sołtys Wąchocka z dowcipów? > Powtarzasz się bzdurząc o "płaceniu za mnie". Z płaconych przeze mnie podatków > żyją ze dwie wsie popegeerowskie. A skąd ta pewność że akurat wsie popegeerowskie? Może słodko żyje z nich parę przyssanych do budżetu pseudofiremek w stylu "doradcy prywatyzacyjnego" pani Bochniarz? > Dodam tylko na koniec: sekujcie zaradnych a zapewnicie sobie równy podział > biedy po wsze czasy. Sekowaniem zaradnych nazywasz oczywiście wyszarpywanie sobie przez grupę bogatych pasożytów kolejnych przywilejów podatkowe kosztem większości społeczeństwa (patrz Belka & Hausner)? A może stroboskopowy deficyt budżetowy który pojawia się zawsze jak liberałowie gardłują za cięciami "socjału" i magicznie znika gdy ktoś zgłasza projekt odebrania bogaczom jakiegoś przywileju (patrz ZUS od płacy minimalnej dla przedsiębiorców)? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr 19.04.07, 17:59 Ty zamiast powtarzać te bzdury o ZUS powinieneś się cieszyć, że przedsiębiorcy i osoby dobrze zarabiające płacą skłądki tylko do określonego poziomu. Bo gdyby płacyły wyższe, to trzebaby im wyższe świadczenia wypłacać, a swiadczenia są dotowane z budżetu. Więc państwo i ta wychwalana przez Ciebie biedota tylko na tym oszczędza. Chyba, zę chciałbyś ludzi zmuisć do płacenia wyższego ZUS bez prawa do wyższych świadczeń - w sumie to dla komuchów typowe, więc nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:07 > Ty zamiast powtarzać te bzdury o ZUS > Bo gdyby płacyły wyższe, to trzebaby im wyższe świadczenia wypłacać, Bzdury o ZUS to akurat piszesz Ty. Bo ZUS to nie OFE - przeczytaj mój post kawałek dalej, nie chce mi się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.chello.pl 19.04.07, 17:47 miej pretensje do rządzących, którzy pieniądze odprowadzane do ZUS-u przez tych co to domy budowali, uczyli, leczyli i jeszcze coś robili, zdefraudowali. Tak zdefraudowali. To do nich te pretensje. I jeszcze jedno, czy ty wiesz dlaczego po przekroczeniu pewnego progu odprowadzanych składek do ZUS przestaje się dalej płacić, gdyż ZUS gwarantuje wypłatę emerytury tylko do pewnej wysokości, więc pobieranie pieniędzy bez zagwarantowania odpowiednich świadczeń by było właśnie okradaniem. Mylisz przyczyny ze skutkami i na odwrót. A poza tym wiem, że u nas Murzynów biją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:03 > miej pretensje do rządzących, którzy pieniądze odprowadzane do ZUS-u przez > tych co to domy budowali, uczyli, leczyli i jeszcze coś robili, zdefraudowali. > Tak zdefraudowali. Tak się dziwnie składa że w ZUSie w przeważającej części nie gromadzi się środków na własną emeryturę, tylko wpłaca się środki na bieżące wypłaty emerytur dla poprzedniego pokolenia. Na Twoją emeryturę w założeniu mają płacić dopiero Twoje dzieci. Jeżeli nie podoba Ci się taki system to miej pretensje do polityków z późnych lat 40-estych którzy go wymyślili (i bynajmniej nie były to komuchy!). Mylisz ZUS z OFE. > ZUS gwarantuje wypłatę emerytury tylko do pewnej wysokości, więc > pobieranie pieniędzy bez zagwarantowania odpowiednich świadczeń by było > właśnie okradaniem. Fajnie - tą część (niewielką - ciągle mówię o ZUS a nie o tym co idzie do OFE) składki która idzie na Twoją emeryturę płać se albo nie, Twoja sprawa. Ale jeżeli nie płacisz składki na bieżące emerytury do których państwo się kiedyś zobowiązało (zawarło umowę z dzisiejszymi emerytami) to znaczy że okradasz pozostałą część społeczeństwa, bo ktoś to tak czy owak musi zapłacić przy pomocy składek lub podatków. Powtarzam - jak Ci się taki system emerytalny nie podoba to zmajstruj se machinę czasu, cofnij się o 60 lat i go zmień. > A poza tym wiem, że u nas Murzynów biją. A poza tym wiemy że podstawowym problemem Polski jest podatek liniowy, czyli to czy garstka bankowych oligarchów płaci 40% czy 15% PIT. Inne problemy podatkowe (np. klin podatkowy czy bandycka wysokość VAT i różnych akcyz) mogą sobie poczekać 100 lat, najważniejsze żeby Bielecki czy inny Kott jak najszybciej mieli drugiego maybacha. Bo jak mają tylko po jednym to czują się niedowartościowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.chello.pl 19.04.07, 18:44 pośrednio przyznałeś, że wiele pretensji trzeba mieć do rządzących. Jeszcze w latach siedemdziesiątych XX w. sytuacja ZUS-u była diametralnie różna niż dzisiaj. Była dobra i to nie z wpłat dzieci rodzicom wypłacano emerytury. Nie mylę ZUS-u z OFE, gdyż do dzisiaj wielu pracujących odprowadza tylko składki do ZUS-u, gdyż albo mieli możliwość takiego wyboru, albo nie mogli części składek przekazywać do OFE. Co za przewrotne myślenie. Złodziej ukradł, a ja mam jeszcze jemu i za niego płacić i jeszcze mnie się nazywa złodziejem. I tak dobrze, że nie mordercą, gdyż ilu to emerytów głoduje przeze mnie (zbyt mało odprowadzam do ZUS), bo ma za małe emerytury i nie stać ich chociażby na leczenie na odpowiednim poziomie, co przekłada się na ich szybszą śmiertelność. Tak się składa, że nie tylko bankowcy mogą zarabiać dużo. Praktycznie w każdym zawodzie i dziedzinie życia można dojść uczciwie do dużych pieniędzy, trzeba chcieć i umieć to zrobić, a że bankowcy stanowią eksponowaną grupę wśród tych najlepiej zarabiających nie jest żadnym powodem aby ich z tego powodu dyskryminować, wytykać brudnymi paluchami i sugerować, że dorobili się tych pieniędzy nieuczciwie. I na koniec zgadzam się z przedmówcą, że inne problemy podatkowe mają znacznie większe znaczenie dla obciążeń podatkowych i wymagają natychmiastowych regulacji upraszczających i obniżających ich wpływ na całość obciążeń podatkowych, gdyż to one powodują, że przeciętnie oddajemy fiskusowi ponad połowę swoich dochodów, co jest bandytyzmem w biały dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 19:06 > pośrednio przyznałeś, że wiele pretensji trzeba mieć do rządzących. Jeszcze w > latach siedemdziesiątych XX w. sytuacja ZUS-u była diametralnie różna niż > dzisiaj. Była dobra i to nie z wpłat dzieci rodzicom wypłacano emerytury. > Nie mylę ZUS-u z OFE, gdyż do dzisiaj wielu pracujących odprowadza tylko > składki do ZUS-u, gdyż albo mieli możliwość takiego wyboru, albo nie mogli > części składek przekazywać do OFE. Można mieć, bo system typu OFE należało zacząć powoli wprowadzać już 30 lat temu. Tylko co z tego - rozważania "co by było gdyby" są jałowe. Pytanie na dzisiaj jest następujące: dlaczego za przeszłe zaniedbania maja płacić wyłącznie biedni i średniacy, a bogaci mają być z tego zwolnieni? > Tak się składa, że nie tylko bankowcy mogą zarabiać dużo. Praktycznie w każdym > zawodzie i dziedzinie życia można dojść uczciwie do dużych pieniędzy, trzeba > chcieć i umieć to zrobić, Oczywiście. Jeżeli BANKOWIEC Belka grabi podatkami wszystkich Z WYJĄTKIEM BANKOWCÓW (i innych top-managerów) to jest to najzupełniej uczciwe dochodzenie do dużych pieniędzy. Jak wiadomo pierwszy milion trzeba ukraść. Najlepiej w majestacie prawa. > I na koniec zgadzam się z przedmówcą, że inne problemy podatkowe mają znacznie > większe znaczenie dla obciążeń podatkowych i wymagają natychmiastowych > regulacj i upraszczających i obniżających ich wpływ na całość obciążeń > podatkowych, gdyż to one powodują, że przeciętnie oddajemy fiskusowi ponad > połowę swoich dochodów, co jest bandytyzmem w biały dzień. Tu się zgadzam w 100%. Tylko dlaczego w Polsce aż do zeszłego roku dyskusja o podatkach sprowadzała się de-facto wyłącznie do likwidacji 3 stawki PIT? Dlaczego o innych ważniejszych problemach było do zeszłego roku cicho sza? Bo PIT najbardziej boli kolesiów władzy a reszta podatków boli głównie przypadkowe społeczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:27 Tak co by było a nie jest.... i tak dalej, nijak ma się do dzisiaj tutaj prawie zgoda. Tak się składa, że to raczej ci bogaci mogą być przegrani w przyszłości, gdyż dostaną emeryturę z ZUS-u raczej niewysoką w stosunku do wpłacanych obecnie pieniędzy. Jeżeli będą rozsądni to zabezpieczą się z innych źródeł, ale czy wszyscy? Za zaniedbania wyłącznie nie płacą tylko biedni i średniacy ale także bogaci. Udowodnij, że tak nie jest. To że wyciąga się od nich pieniądze do określonej wysokości wcale nie świadczy, że są one małe i w wartościach bezwzględnych porównywalne z tymi które płacą ci biedni i średniacy. Czegoś tu nie rozumiem, czy bankowcy zwolnieni są z podatków? O posłach, senatorach słyszałem, że są, ale o bankowcach to nie. Człowiek jednak przez całe życie się uczy. Były próby rozpoczęcia dyskusji o wysokości podatków pośrednich, lecz nie jest to temat tak nośny jak wysokość podatków dla tych "złodziei" co najwięcej zarabiają, więc szybko zmarły "śmiercią naturalną". W tym kraju zawsze można liczyć na "bezinteresowną zawiść". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:16 > Tak się składa, że to raczej ci bogaci mogą być przegrani w przyszłości, gdyż > dostaną emeryturę z ZUS-u raczej niewysoką w stosunku do wpłacanych obecnie > pieniędzy. Jeżeli będą rozsądni to zabezpieczą się z innych źródeł, ale czy > wszyscy? Powtarzam po ras setny - nie chodzi o indywidualne konta w ZUSie i w OFE tylko o to co idzie na obecnie wypłacane emerytury i renty. Podaj mi jakikolwiek powód dla którego bogacze mieliby być z tego zwolnieni. > wcale nie świadczy, że są one małe i w wartościach bezwzględnych > porównywalne z tymi które płacą ci biedni i średniacy. W wartościach bezwzględnych (PKB) to Polska jest około 8 razy bogatsza od Luksemburga. Ciekawe tylko czemu na naszych granicach nie kłębi się jeszcze tłum emigrujących Luksemburczyków. > Czegoś tu nie rozumiem, czy bankowcy zwolnieni są z podatków? To wyjaśnij dlaczego wszystkie podwyżki podatków Belki były przez liberalnych ekonomistów kwitowane obłudnym wzdychaniem "no tak towarzysze wicie-rozumicie, deficyt, dziura Bauca, wyższa konieczność". Z pomysłów Belki skutecznie zablokowano jedynie dwie podwyżki: 1) wprowadzenie 4 stawki PIT 50% z progiem 600 tys. rocznie 2) podatek od zysków z giełdy dla inwestorów indywidualnych (na 2 lata) Wyjaśnij dlaczego akurat te dwie miały by być takie katastrofalne dla gospodarki a reszta podwyżek była cacy? Bo czegoś tu nie rozumiem. > Były próby rozpoczęcia dyskusji o wysokości podatków pośrednich, lecz nie jest > to temat tak nośny jak wysokość podatków dla tych "złodziei" co najwięcej > zarabiają, więc szybko zmarły "śmiercią naturalną". W tym kraju zawsze można > liczyć na "bezinteresowną zawiść". Kiedy niby były te próby rozpoczęcia dyskusji o podatkach pośrednich? Nie licząc propagandowego "wyrównania do 15%" PO z 2005, co uprościłoby VAT, ale go z punktu widzenia zwykłego podatnika nie zmniejszyło (a może nawet zwiększyło). Oczywiście chodzi o próby dyskusji mające postać - konkretnych ustaw - programów wyborczych partii mających szansę na rządzenie - albo co najmniej wypowiedzi osób piastujących wysokie stanowiska rządowe a nie luźne gdybanie i gadanie np. Centrum im. A.Smitha albo programy kabaretowych partyjek w stylu UPR. Tyczasem prób likwidacji 3 stawki PIT dla bogaczy było całkiem sporo, m.in.: - reforma podatkowa Balcerowicza z 1999 zawetowana przez Kwaśniewskiego - podatek quasi-liniowy Bauca z 2001 - wypowiedzi Millera z 2004 - 3x15 Tuska z 2005 Pokaż mi jakąkolwiek równie poważną próbę dyskusji o VAT (o obniżeniu a nie o uporządkowaniu i uproszczeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.chello.pl 19.04.07, 22:44 kolego ty jesteś janosik-malkontent, bo ci nie pozwalają tych bogaczy bardziej łupić. Widzisz tylko co chcesz widzieć. A już szczytem jest porównywanie liberalizmu (neoliberalizmu jak wolisz) do komunizmu, którego jesteś nieświadomym (sądzę, że świadomym - tylko to teraz nie po linii i na bazie) wyznawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Szczyt bezczelności - złodziej krzyczy że okr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 23:51 > kolego ty jesteś janosik-malkontent, bo ci nie pozwalają tych bogaczy bardziej > łupić. Nie dotarło? To powtórzę. 1) W Polsce biedni i średniacy są opodatkowani wyższą stawką podatkową niż bogacze 2) W Polsce bogacze wyszarpują sobie kolejne przywileje podatkowe, które finansowane są podnoszeniem podatków dla nie-bogaczy. Kto tu kogo łupi? > A już szczytem jest porównywanie liberalizmu (neoliberalizmu jak wolisz) do > komunizmu, A co to niby jest neoliberalizm jak nie stary komunizm, który jedynie odświeżono przez zmianę wroga klasowego. W klasycznym komuniźmie wrogiem klasowym byli pracodawcy, w liberokomuniźmie wrogiem klasowym są pracownicy. Reszta ideologii bez zmian - wiesz już czemu PZPR-owski beton tak łatwo się w liberaliźmie odnalazł (patrz niżej)? > sądzę, że świadomym - tylko to teraz nie po linii i na bazie) wyznawcą. Świadomymi wyznawcami liberokomuny to są Twoi idole: 1) Balcerowicz - profesor marksizmu-leninizmu, wstąpił do PZPR w 1969 oczarowany Moczarem 2) Bochniarz - sekretarz POP 3) Król - sekretarz wojewódzki PZPR 4) Hausner - sekretarz wojewódzki PZPR 5) Miller - szef wydziału w KC PZPR, sekretarz wojewódzki I kto tu jest wyznawcą komuny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.chello.pl 19.04.07, 17:39 może oprócz sloganów coś konkretnie, minęły już te czasy gdy zmuszano mnie do czytania Manifestu Komunistycznego i przyjmowania zawartych w nim tez jako pewniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 17:46 > może oprócz sloganów coś konkretnie, minęły już te czasy gdy zmuszano mnie do > czytania Manifestu Komunistycznego i przyjmowania zawartych w nim tez jako pewn > iki. Przeszukaj sobie archiwum. Jesienią 2005 roku wyliczyłem na tym forum rzeczywistą stawkę podatkową (PIT + ZUS, w tym ukryta połowa + NFZ) przy dochodach miesięcznych 2 tys. i 200 tys. brutto. Nie chce mi się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuszek Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 82.139.157.* 19.04.07, 15:00 > Ci wszyscy ludzie tak płaczący za tymi nisko zarabiającymi ciekawe jak by się > zachowywali gdyby im nagle przyszło zapłacić podatek z "wyższej półki", ciekawe > czy i wtedy by byli tak solidarni z tymi biedniejszymi. I jeszcze jedno, to jes Tak ,tak ,jeden z drugim podpiedolił (często) majątek państwowy ,a teraz to nawet podatków nie chce się płacić . Po co było prywatyzować ,jeżeli z punktu widzenia państwa i ogółu obywateli jest to mniej dochodowe ? Nie dość tego to jeszcze pracowniom płacą przysłowiowe 600 zł i ... płaczą ja płacą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.chello.pl 19.04.07, 17:52 mariuszku zamilcz bo podważasz wszystkie głoszone tu tezy przez dc99. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:09 > mariuszku zamilcz bo podważasz wszystkie głoszone tu tezy przez dc99. A którą konkretnie? Zdaje się że rozmawiamy o systemie podatkowym a nie o prywatyzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.chello.pl 19.04.07, 18:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=60999327&a=61033243 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 19:14 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=60999327&a=61033243 A co konkretnie w tym poście jest niby podważone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:30 jeżeli nie rozumiesz to trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedsiebiorca Re: To jest plucie biednym w twarz. IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:42 Nie zaszkodzi pomyslec. To nie boli. Podatek liniowy i progresywny jest bez znaczenia kiedy wszyscy zarabiali tyle samo i malo. To byl komunizm. Ale komunizm nie powstal bo wprowadzono podatek liniowy. Wprowadzono zeby wszyscy mieli tyle samo. A redystrybucja nadwyzki zajmowalo sie panstwo. tez po rowno, w teorii. Rownie dobrze podatku wtedy moglo w ogole nie byc. Mieszanie tych 2 spraw swiadczy o zerowym pojeciu o ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: To jest plucie biednym w twarz. 19.04.07, 18:00 Mopgło nie być i nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 11:56 i to ma być argument za podatkiem liniowym?? Poalcy masowo wyjeżdzają do Anglii gdzie płaci się podatki według skali progresywnej, masowo wyjeżdzają także do Irlandii, gdzie jest najwyższa ustawowa płaca minimalna w UE i gdzie przestrzega się 8 godzinnego czasu pracy, poza tym z tego co wiem to na Słowacji bezrobocie jest tylko ciut niższe niż u nas, dlatego nie przyjeżdzają, poza tym to tylko 5 mln naród, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:10 i to mają byc argumenty, tylko za czym? Kolego cisnie mi się na usta słowo "bredzisz". Podaj konkretne argumenty a nie slogany i półprawdy. Jeżeli już przywołujesz Wielką Brytanię i Irlandię to podaj chociażby realny % obciązenia wynagrodzenia podatkami w tych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 15:39 proszę bardzo: en.wikipedia.org/wiki/Tax_bracket www.hmrc.gov.uk/rates/nic.htm w Anglii od dochodu powyżej 2 tys funtów płacisz 22%, a powyżej 33 tys funtów - 40%, mają też wyższą i zróżnicowaną pod względem dochodu i zatrudnienia składkę zdorowotną? czy to są podatki mniejsze niż u nas? wiecej zarabiaja to większe płaca podatki - dla nich to jest logiczne tak samo jak to że zapłacenie podatku jest obowiązkiem każdego obywatela wobec państwa i społeczeństwa, w Anglii nie masz się czym chwalić w towarzystwie jeśli nie odprowadziłeś należycie podatku, w Polsce 95 procent rozlicza się w pierwszej skali podatkowej, a ich średni przychód oscyluje ok 1 tys złotych miesięcznie, i teraz wprowadzając podatek liniowy chce się przerzucić na nich jeszcze koszty reformy podatkowej, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.chello.pl 19.04.07, 18:19 gdzie ja pisałem o chwaleniu się - o nie płaceniu podatków - to chyba nie o tym dyskutujemy. Tylko o wysokości płaconych podatków. Czy przy podatku liniowym jeżeli zarabiam 1000 zł będę płacił mniejszy czy większy podatek, niż gdy zarabiam 2000 zł? Proszę więc nie wmawiać, że przy podatku liniowym uprzywilewuje się tych lepiej zarabiających, bo płacą relatywnie mniej. Płacą więcej, tylko proporcjonalnie, co jest moim zdaniem bardziej uczciwe niż stosowanie progresji. W janosikowym podejściu do wielkości płaconych podatków bardzo łatwo zapomina się jakim nakładem dochodzi się do wyższych wynagrodzeń, ile trzeba włożyć pracy i środków aby w przyszłości lepiej zarabiać. Dodatkowo, jakże chętnie przyrównuje się lepiej zarabiających do złodziei, co staje się wręcz koronnym argumentem wśród populistów i innej wszelkiej maści socjalistów za stosowaniem progresji podatkowej. Jeżeli ktoś ukradł, to trzeba mu to udowodnić i wyegzekwować zadośćuczynienie, a nie iść na skróty i załatwiać to progresywnymi podatkami, wmawiając obłudnie dodatkowo, że wymaga tego sprawiedliwość społeczna i interes narodowy. A niby w którym to miejscu i momencie. Prosiłem o podanie rzeczywistego procentowego obciążenia podatkami dochodów, a nie wysokości progów podatkowych i stawek podatkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
trasat Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 11:37 W pełni zgadzam się. Ubóstwo myśli ekonomicznej w Polsce polega m.in. na tym, że chętnie absolutyzyje się jakiś jeden pomysł, bo to zwalnia od analizowania skomplikowanych koncepcji ekonomicznych. Ubóstwo kraju związane jest z ubostwem myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
trasat Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 11:33 Podaek liniowy jest dobry, jako odpowiedź na złe , niesprawne państwo i niski poziom moralny, korupcja, itp. Jest po prostu wymuszony przez bałagan panujący w państwie. Kraje dobrze zorganizowane nie potrzebują podatku liniowego. Polska jako kraj moralnych ludzi, katolicki nie powinna mieć problemów z moralnością. Nie jest to oczywiście prawdą, bo jesteśmy trochę chorym człowiekiem Europy. A ci przedsiębiorcy, którzy tak domagają się uznania dla swoich wielkich zasług z tego powodu, że płacą podatki powinni wiedzieć, że mają te dochody głównie z powodu taniej sile roboczej. Taniej nawet z dużymi narzutami na płace. I jeśli nie będą mieli pomysłów na innowacje, nowe technologie, nowe usługi, to wkrótce przegrają konkurencję z firmami europejskimi. Tak jak np. przegrał polski handel nie potrafiący łączyć się w wielkie sieci handlowe. Wkrótce wszędzie skończy się łatwy prosty. Trzeba umieć konkurować na warunkach europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 12:08 nieprawda - podatek liniowy forsuje się w złych, nieprawnych państwach, o wysokim poziomie korupcji, nie dlatego żeby poprawić stan państwa czy poziom życia obywateli ale żeby w tym bałaganie jeszcze więcej zarobić, czy w Rosji lub na Ukrainie jest mniejszy bałagan od tego przed wprowadzeniem podatku liniowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GłosBoży Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:30 Do Moderatora. Dlaczego moja dłuższa opinia nie jest pokazywana? Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki. 19.04.07, 12:21 Oczywiście maja być one mądrze rozdysponowane,nie na nierobów i warchołów z ,,Solidarności''-model 2007! Jak mam inaczej dołożyć sie do : -nowych dróg, -remontów ulic...? Im wiecej zarabiam tym wiecej mam płacić,to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:27 > Im wiecej zarabiam tym wiecej mam płacić,to oczywiste. Alez oczywiscie, zarabiasz 2 razy tyle, to plac 2 razy tyle. A nie 2.5 albo 3 razy tyle. Bo niby dlaczego to takie oczywiste? Bo masz sie do remontow ulic dolozyc bardziej? Alez dokladasz sie, placisz na drogi kupujac paliwo a i czesciowo samochod. Ci co nei uzywaja nie placa na drogi w takims maym stopniu. jakies wyjasnienie niby dlaczego mialbym placic wiecej na drogi z racji tego ze wiecej zarabiam? Owszem, jesli wiecej jezdze zgoda,a le to ma pokrycie w akcyzie za paliwo. Ale zajezdzamd rogi rzechem 50 letnim a nie mam z tego dochodu to rozumiem ze jest ok, bo sie dokaldac nie musze? Tak to rozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki 19.04.07, 12:38 Moze po prostu przeczytaj jakikolwiek podstawowy podrecznik do mikroekonomii. Rozdzial o uzytecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:51 Skoro to podstawowa sprawa to zapewne potrafisz te argumenty zaprezentowac w 5 zdaniach. Bardzo prosze, chetnie sie czegos dowiem i zrozumiem. Nigdy dosc nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 12:58 > Skoro to podstawowa sprawa to zapewne potrafisz te argumenty zaprezentowac w 5 > zdaniach. Bardzo prosze, chetnie sie czegos dowiem i zrozumiem. Nigdy dosc > nauki. Moge nawet w jednym. "Uzytecznosc krancowa jest malejaca". Rownowaznie, "funkcja uzytecznosci jest wklesla". Przekonany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: 212.38.197.* 19.04.07, 13:06 No i? Do czego to ma mnie przekonac? Do tego ze przeczytales ta ksiazke? Alez ja jestem pelen zaufania, wierzylem w to juz wczesniej. Ja prosze o wyjasnienie dlaczego fakt ze uzytecznosc krancowa jest malejaca powoduje, iz podatek progresywny jest lepszy dla gospodarki/ludzi zarabiajacych malo/wzglednie spoleczenstwa (bo zapewne dla dowolnie malego wycinka powyzszych grup udaloby sie to udowodnic). Ale poprosze jezykiem ogolnie zrozumialym. Bo w koncu argumenty jakie sie stosuje dla dezawuacji tego podatku sa z reguly skierowane dla osob bardzo przecietnie zaznajomionych z terminologia tego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki 19.04.07, 13:16 argument juz byl: jest sprawiedliwie (przynajmniej w jakims sensie). Oczywiscie mozna sobie wybierac inna sprawiedliwosc i przytaczac inne argumenty. Jezeli teraz wprowadziloby sie podatek liniowy, to budzet by sie zawalil. Problemem jest raczej to, ze wiele osob nie placi podatkow, lub placa bardzo niewielkie, bo prowadza dzialalnosc gospodarcza i wszystko wrzucaja w koszty (chociazby te Mercedesy jezdzace z kratkami - tak, wiem, ze teraz przepisy sie zmienily). Wiec wprowadzenie powszechnego liniowego skutkowaloby spadkiem wplywow, bo ci, co nie placa dalej by nie placili, a ci, co nie moga uniknac, placiliby mniej. Nie chce mi sie rozwijac argumentacji i przepisywac tu podrecznika. Argument zdroworozsadkowy: mozna zalozyc, ze wszystkie bogate panstwa swiata sie myla utrzymujac progresywna skale. Ale przypomina to jazde autostrada pod prad i wygrazanie wszystkim, ze zle jada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 16:53 yeellow napisał: > argument juz byl: jest sprawiedliwie (przynajmniej w jakims sensie). Oczywiscie > mozna sobie wybierac inna sprawiedliwosc i przytaczac inne argumenty. kara za pracowitość jest sprawiedliwa? Wg jakiej moralności? Są już efekty takiego podejścia: rosnąca armia klientów systemu. Wielu ludziom nie opłaca się męczyć i pracować, kiedy państwo zabierze zmęczonym i da wypoczętym bez zgody tych pierwszych. Ilu Polaków pracuje? Połowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 17:21 > kara za pracowitość jest sprawiedliwa? Wg jakiej moralności? Są już efekty > takiego podejścia: rosnąca armia klientów systemu. Ciężko zaiste napracował się top-manager, który za 3 tygodnie "zarządzania" pewną firmą zażyczył sobie równowartość jedynie 600 lat pracy przeciętnego polaka. Skromny był to człowiek - mógł zażyczyć sobie 1600 lat, straszliwie się przecież namęczył jedząc tyle grochu, żeby efektywnie przez te 3 tygodnie pierdzieć w fotel. Oczywiście w tym samym czasie w tejże firmie zwykli pracownicy nie dostali podwyżki, bo firma "nie miała pieniędzy". Są już efekty tego podejścia - 2 mln którzy wyjechali z liberalnego obozu pracy niewolniczej "Polska". > Wielu ludziom nie opłaca się męczyć i pracować, kiedy państwo zabierze > zmęczonym i da wypoczętym bez zgody tych pierwszych. Wielu ludziom nie opłaca się męczyć i pracować, skoro liberalne państwo grabi ich ciągle nowymi podatkami, które finansują wyszarpywane przez bogaczy kolejne przywileje. Oczywiście bez zgody tych pierwszych. > Ilu Polaków pracuje? Połowa? A gdzie niby mają pracować? Na śmieciowych posadach na których pensje nie zwracają nawet kosztów podjęcia tej pracy (np. dojazdów)? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki 19.04.07, 18:11 Tak i ten top-manager dostał tyle z kasy państwowej spółki zapomniałeś dodać. Takie "managery" i inne "kulczyki" mają pod dostatkiem możliwości niepłacenia podatków w ogóle. Przy odpowiednich kwotach czekają Antyle i inne podatkowe raje-mamaje. A im więcej ulg, zwolnień i kruczków, tym łątwiej unikać podatków. I o to chodzi w idei prostego liniowego - by okazji do kombinowania było jak najmniej. I by biedni mogli stać się średniakami, a średniacy zamożnymi nim państwo zdaży ich oskubać, jak to ma miejsce obecnie. Co do liberalizmu - Polska nie jest i nigdy nie była państwem liberalnym. Poziom podatków, stopień ingerencji państwa w życie gospodarcze i obywateli nie pozwala na takie określenie. To dizęki liberalizmowi teraz isę polepsza - liberalny rynek pracy dał wolność wyboru, pozostania w socjalistycznej republice katoliockiej, lub emigrację do - UWAGA - państw liberalnych. Tak się dziwnie składa, że kraje, które jako pierwsze otworzyły rynki pracy, to te same, które znajdują się w czołówkach rankingów wolności gospodarczej. Socjalistyczne Niemcy czy Francja jakoś nie chicały i nie mogły sobie pozwolić na otwarcie rynków, w obawie o swoje dyszące gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:49 > Tak i ten top-manager dostał tyle z kasy państwowej spółki zapomniałeś dodać. > Takie "managery" i inne "kulczyki" mają pod dostatkiem możliwości niepłacenia > podatków w ogóle. I dlatego stał się powszechnie znany, więc przytoczyłem ten przykład. W prywatnych spółkach dzieje się dokładnie tak samo, tylko ma to mniejszy ładunek polityczny więc media o tym zazwyczaj nie mówią. > I o to chodzi w idei prostego liniowego - by okazji do kombinowania było jak > najmniej. Faktycznie - zmiana tabelki 3-wierszowej na 1-wierszową jest strasznym uproszczeniem ograniczeniem możliwości kombinowania. Kombinowanie to jest w VAT-cie i kosztach firm a nie w PIT-cie oskubanym już z wszystkich ulg. W całej idei liniowego chodzi o to że grupka bogatych managerów chce być jeszcze bogatsza i płacone przez siebie podatki chce przerzucić na biednych i średniaków. > I by biedni mogli stać się średniakami, a średniacy zamożnymi nim > państwo zdaży ich oskubać, jak to ma miejsce obecnie. Liniowy w wersji 3x15 jest nieistotny (lub wręcz powoduje wzrost obciążeń) dla biednych i średniaków. Korzystają z niego tylko zarabiający grubo powyżej 3 progu podatkowego. Nie wierzysz? To zobacz na stronie MF kto mając taką możliwość wybierał liniowy z opcji Hausnera. Bynajmniej nie była to klasa średnia! Ciekawe czemu pozostali mając taką możliwość na liniowca jednak się nie rzucili? Patriotycznie chcieli płacić więcej, czy może liniowy nikomu oprócz najbogatszych jednak się nie opłaca? > Co do liberalizmu - Polska nie jest i nigdy nie była państwem liberalnym. > Poziom podatków, stopień ingerencji państwa w życie gospodarcze i obywateli > nie pozwala na takie określenie. Czyli USA też nie są państwem liberalnym bo bez skrupułów ingerują w życie gospodarcze (np. podział AT&T i kłopoty Microsoftu, dotowanie Boeinga zamówieniami zbrojeniowymi, dotowanie farmerów, itp. itd.) i w życie obywateli (podsłuchy Busha). Ciekawe jakie państwo wobec tego jest liberalne? Zapewne Afganistan i Somalia - tam państwa nie ingerują w życie gospodarcze (bo ich nie ma). > To dizęki liberalizmowi teraz isę polepsza - liberalny rynek pracy > dał wolność wyboru, pozostania w socjalistycznej republice katoliockiej, Polepsza się dzięki wejściu do UE, któremu liberałowie byli po cichu przeciwni aczkolwiek nie odważyli się głośno protestować (ale "Nicea albo śmierć" to kto niby wymyślił?) i którą nazywają "socjalistycznym kołchozem". Ale prywatyzowanie dla siebie cudzych zasług jest typowe dla liberałów. > lub emigrację do - UWAGA - państw liberalnych. Tak się dziwnie składa, że > kraje, które jako pierwsze otworzyły rynki pracy, to te same, które znajdują > się w czołówkach rankingów wolności gospodarczej. Ciekawe które z tych państw do których emigrują Polacy jest państwem liberalnym w polskim (KLD-owskim) znaczeniu tego słowa, tzn: 1) obowiązuje w nim podatek liniowy 2) nie obowiązuje w nim kodeks pracy 3) programy socjalne są zastąpione przez filantropię Wymienisz może jakieś? Emigracja odbywa się do państw w których UWAGA obowiązują cywilizowane warunki na styku pracodawca-pracownik. Do liberalnych kołchozów takich jak Rosja czy Chiny raczej nikt nie spieszy się emigrować. O takich oazach liberalizmu jak Somalia i Afganistan już wspominałem. "Wolność gospodarcza" to proste i sensowne procedury oraz niewielka korupcja, a nie liberalizm sprowadzony do podatku liniowego. > Socjalistyczne Niemcy czy Francja jakoś nie chicały i nie mogły sobie pozwolić > na otwarcie rynków, w obawie o swoje dyszące gospodarki. Mogły sobie pozwolić, ale nie chciały ze względu na narodowe mity i fobie a nie ze względu na (realną) gospodarkę. Tak samo Polska wynegocjowała sobie idiotycznie długi okres przejściowy na kupowanie ziemi przez cudzoziemców, a potem okazało się (po ilości wniosków do MSW) że nikt tej ziemi jakoś nie spieszy się kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: 212.38.197.* 19.04.07, 12:56 I, jesli moge prosic, zaproponuj argumenty za teoria o wiekszej niz liniowa zaleznosci miedzy uzytecznoscia a dochodami. Dla unikniecia nieporozumien, mowimy o dochodach, nie przychodach, co mozna powiazac z posrednim wykrozystaniem zasobow i infrastruktury, choc tego nikt rowniez nie udowodnil w makro skali. Ze nie wspomne o mizernym zwiazku strategii fiskalnej panstwa z mikroekonomia, chyba ze masz pomysl na udowodnienie tego. Nie upieram sie, ale oczekuej argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 13:02 po prostu wychodzisz ze zlych zalozen. Nie wymaga sie od Ciebie "dolozenia proporcjonalnie do zuzycia". Wymaga sie oddania mniej "tyle samo" (w sensie uzytecznosci), co inni. Proste cwiczenie: 1) masz 1000 zl, oddajesz 500 panstwu i musisz przezyc za 500zl. Dasz rade? 2) masz 10000zl, oddajesz 7000 panstwu i musisz przezyc za 3000zl ktory wariant wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Re: A ja chcę dużo zarabiać i płacić duze podatki IP: 212.38.197.* 19.04.07, 13:19 Hola, hola. Podatek od dochodow osobistych to tylko jedna z wielu form tego "oddawania" panstwu. Mniej wiecej tyle samo oznacza iz aby wytworzyc 10000 czyli 10 razy tyle PKB musze zuzyc 14 razy tyle ogolnie rozumianych zasobow Panstwa co wytworca tychze 1000 PLN? skoro tenze kosztuje Panstwo jako takie srednio per capita mniej wiecej tyle co ja? (w sensie socjalu, komunikacji, edukacji itd). Mozna to wyliczyc, prawda? nawet mozna uproscic to dzielac nasz budzet na te 36 milionow. Wiec netto ten drugi naprawdopodobniej wytwarza per saldo do budzetu w okolicach 100 PLN (zgaduje, moge policzyc) a ten drugi lekko liczac minimum 6000 (zakladajac ze extra splaca dlug spoleczenstwu za to ze wykorzystal lepiej edukacje, jesli ta mu Panstwo zafundowalo (choc to ryzykowna teoria) co niech i kosztuje 500 PLN miesiecznie przez 40 lat aktywnosci zawodowej). Jakie tu jest wsparcie ze stony nieliniowej uzytecznosci? nei rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świata 19.04.07, 13:03 Tylko liniowy i to, jak najszybciej. Sam tak płacę i jest to prostę i opłacalne. Przeszkadzają tylko w tym podatku ylko tzw."obrońcy ludu". Niech ich wreszcie jasny szlag trafi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeellow Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 13:04 skoro tak placisz, to czemu sie tak denerwujesz? Kazdy moze zalozyc firme i placic liniowe 19%, wiec w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 18:13 Nie każy, kto chce utrzymać obecną pracę, może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan cierpliwość jest dziś towarem bardzo deficytowym IP: *.chello.pl 19.04.07, 13:10 > Podatek liniowy pomoże też zwykłym ludziom, ale, niestety, dopiero > w ostatniej kolejności. Drogi Panie. Zwykli ludzie nie mają czasu ani ochoty czekać aż kolejka na kawałek tortu a raczej jego okruszki dojdzie do nich. Cierpliwość jest dziś towarem najbardziej deficytowym. Skoro elity - rządzace, finansowe, gospodarcze nie mają czasu na nic czekać to czego wymagac od prostych i zwykłych ludzi? Nie wiem jak Czesi w Czechach, ale w Polsce 2mln "zwykłych ludzi" powiedziało rządzącym i buraczanym polskim pracodawcom "pocałujcie nas w d...pę pajace" i wyjechało sobie na pracy w UK, IR, Norwegii, Szwecji. Nawet do Czech też wyjechali o ile wiem. Nie chcą czekać, chcą mieć udany poziom zycia i bogactwo dziś, już teraz zaraz. I dlatego Pana koncepcja choć słuszna i może nawet ciekawa ma parę istotnych wad fabrycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: cierpliwość jest dziś towarem bardzo deficyto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:49 a czy corgan wie ilu w tych 2 mln zwykłych ludzi jest tych buraczanych polskich pracodawców, którym to rządzący i emanacja narodu - posłowie - wybrani miedzy innymi głosami tych zwyklych ludzi, nie pozwalają "mieć udany poziom zycia i bogactwo dziś, już teraz zaraz" "I dlatego Pana" wypowiedź "choć słuszna i może nawet ciekawa ma parę istotnych wad fabrycznych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: cierpliwość jest dziś towarem bardzo deficyto IP: *.chello.pl 19.04.07, 16:12 > a czy corgan wie ilu w tych 2 mln zwykłych ludzi jest tych buraczanych > polskich pracodawców moment! - to różne konfederacje pracodawców prywatnych albo inne organizacje biznesowe wylansowały po 1990 pogląd że świat dzieli się na tych którzy dają pracę (pracodawcy) i na tych którzy biorą pracę (pracownicy). To miał być świat bardzo z czytelnym podziałem w którym pracodawcy mieli same prawa (bo np. płaca podatki tak jakby pracownicy nie płacili podatków) a pracownicy mieli same obowiązki. Pracownikom np. nie wolno było krytykować pracodawców, narzucanie im jakichkolwiek obowiązków to był antyliberalizm, postkomunizm, populizm, wstecznictwo, etatyzm i socjalizm. A wszystko do kupy było be! Ponieważ ludzie którzy zaczęli się uważać za pracodawców zaczęli się domagać coraz więcej praw i ułatwień a obowiązkami, wszelkimi zj.ebami rynkowo- decyzyjnymi i własną nieudolnością obarczali pracowników bo "są tysiące na wasze miejsca". To działało jako tako do 2004 roku. Pracodawcy stekali że nie mogą być lwami i tygrysami biznesu, a pracownicy w ciszy milczeli. No a ci którzy nie milczeli byli marginalizowani jako frustraci i nieudacznicy. Ponieważ świat się nie tyle nie zmienił co podział na pracodawców i pracowników ostro rozmył. Nie do wszystkich pracodawców i pracowników to dotarło. Pracownicy są jednoczesnie pracodawcami, zaś pracodawcy też są czyimiś pracownikami, od kogoś zależni. Nawet będąc prezesami są uzależnieni od swoich akcjonariuszy. Ale nie do wszystkich dotarło że prace nie dają pracodawcy tylko pracę daje RYNEK. Stąd cześć pracodawców wybrała zamiast rynku polskiego - angielski, irlandzki albo jakikolwiek inny. Tak stało się w przypadku firm budowlanych mających dość nieustannego walenia z 4 litery przez głownych wykonawców. To samo wybrała część pracowników ktorzy mieli dość walenia w 4 literki przez pracodawców. proste? Jeśli kolega (lub koleżanka) jest byłym polskim a obecnie brytyjskim przedsiębiorcą i znajduje sie wśród tych zwykłych ludzi którzy wyjechali to proszę w pierwszej kolejności kopnąć w żydź przedstawicieli Lewiatana i innych stforów które ponoć reprezentowały pracodawców w ostatnich kilkunastu latach. Którzy zrobili i pracownikom i pracodawcom wodę z mózgu. Pracodawcom, że "na miejsca pracowników są tysiące innych bezrobotnych i zdesperowanych więc można sobie jeżdzić na nich jak po łysej kobyle", że to "oni dają pracę i płaca podatki" więc "muszą miec przywileje aby zatrudniać i inwestować" a pracownikom nakazywali siedziec cicho, nie pyskować, nie dyskutować tylko zap...dalać, z pokora przyjmować los bezrobotnego na żądanie rynku, mobbingowanego i przepracowanego ciecia bo jak nie "to przeniesie się firmy do Chin" albo "znajdzie kogoś na Wasze miejsca". > "mieć udany poziom zycia i bogactwo dziś, już teraz zaraz" Słusznie, ale jeśli jednym się tego odmawia, innych marginalizuje a jeszcze innych lży i poniża jakimiś neoliberalnymi populistycznymi bredniami to skutki są takie jakie są. Tyle że ustalmy - kto ma teraz na rynku po 2004 problem? Pracodawcy czy pracownicy? btw - czym są bańki spekulacyjne na rynkach papierów wartościowych albo na rynkach nieruchomości które pękając nieszczą rynek i zaufanie do niego? czy nie są wyrazem braku cierpliwości w biznesie? czemu prezesi z firm tak bardzo wysysają środki? Bo wiedzą że nie bedą pracować na swoich stanowiskacha wieczność tylko chwilę wiec póki się da trzeba się nachapać. Własnie oglądam w TVN24 mądrą panią z Sedlak & Sedlak która mówi że "dostosowanie poziomu płac w Polsce do poziomu w UK zajmie kilkadziesiąt lat" buahahahahahahahaha! kto ma czas, ochote i cierpliwość aby tyle czekać? Powiedz mi.... Dlatego ten neoliberalny bełkot sympatycznego Czecha ma nikłe szanse na realizację. że Ci którzy sa na końcu kolejki będą cierpliwe czekać kilkadziesiąc lat aż dostana swój kawałek tortu buehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: cierpliwość jest dziś towarem bardzo deficyto IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:06 > moment! - to różne konfederacje pracodawców prywatnych albo inne organizacje > biznesowe wylansowały po 1990 pogląd że świat dzieli się na tych którzy dają > pracę (pracodawcy) i na tych którzy biorą pracę (pracownicy). Coś podobnego już słyszałem, tylko nazywano to krwiożerczymi kapitalistami i kułakami oraz wyzyskiwanym proletariatem czyli ludem pracującym miast i wsi. To miał być świat > > bardzo z czytelnym podziałem w którym pracodawcy mieli same prawa (bo np. płaca > > podatki tak jakby pracownicy nie płacili podatków) a pracownicy mieli same > obowiązki. Pracownikom np. nie wolno było krytykować pracodawców, narzucanie im > > jakichkolwiek obowiązków to był antyliberalizm, postkomunizm, populizm, > wstecznictwo, etatyzm i socjalizm. A wszystko do kupy było be! I dalej - dyktatura proletariatu oraz pozbawieni praw byli kułacy, badylarze, prywaciarze i zgniła inteligencja obecnie dźwięcznie zwana wykształciuchami i łże-elitą. Za wszelkie próby nieposłuszeństwa w najlepszym razie groził domiar. > Ponieważ ludzie którzy zaczęli się uważać za pracodawców zaczęli się domagać > coraz więcej praw i ułatwień a obowiązkami, wszelkimi zj.ebami rynkowo- > decyzyjnymi i własną nieudolnością obarczali pracowników bo "są tysiące na > wasze miejsca". To działało jako tako do 2004 roku. Pracodawcy stekali że nie > mogą być lwami i tygrysami biznesu, a pracownicy w ciszy milczeli. No a ci > którzy nie milczeli byli marginalizowani jako frustraci i nieudacznicy. Lud pracujący miast i wsi przejął całą władzę i powierzył ją swojej emanacji czyli partii robotniczej, która to w niedługim czasie wyd..czyła swoich promotorów. Wszelkie niedołęstwo w rządzeniu zrzucano na wrogą działalność zaplutych karłów reakcji i międzynarodowy spisek kapitalistyczno-syjonistyczny. > Ponieważ świat się nie tyle nie zmienił co podział na pracodawców i pracowników > > ostro rozmył. Nie do wszystkich pracodawców i pracowników to dotarło. > > Pracownicy są jednoczesnie pracodawcami, zaś pracodawcy też są czyimiś > pracownikami, od kogoś zależni. Nawet będąc prezesami są uzależnieni od swoich > akcjonariuszy. Ale nie do wszystkich dotarło że prace nie dają pracodawcy tylko > > pracę daje RYNEK. Dobrze, dobrze co do pracodawców, że są jednocześnie pracownikami, jakieś wytłumaczenie znalazłem, ale że pracownicy są pracodawcami to nie. Czy może chodzi o to, że dają pracę ekspedientce w sklepie, szewcowi, lekarzowi i wielu innym? A co w takim razie z RYNKIEM. To już w przypadku, gdy pracownik jest pracodawcą RYNEK nie jest już potrzebny. No i po co w takim razie ci pracodawcy są, nie lepiej by było zostawić tylko samych pracowników-pracodawców, no i można by było się wreszcie odsunąć w niebyt niewidzialną rękę RYNKU. Co za ulga. > Stąd cześć pracodawców wybrała zamiast rynku polskiego - angielski, irlandzki > albo jakikolwiek inny. Tak stało się w przypadku firm budowlanych mających dość > > nieustannego walenia z 4 litery przez głownych wykonawców. To samo wybrała > część pracowników ktorzy mieli dość walenia w 4 literki przez pracodawców. > > proste? Proste, proste. Tylko ja mam jedno pytanie - czy ktoś albo coś reguluje ten RYNEK czy nie i ewentualnie w jakim stopniu? > Jeśli kolega (lub koleżanka) jest byłym polskim a obecnie brytyjskim > przedsiębiorcą i znajduje sie wśród tych zwykłych ludzi którzy wyjechali to > proszę w pierwszej kolejności kopnąć w żydź przedstawicieli Lewiatana i innych > stforów które ponoć reprezentowały pracodawców w ostatnich kilkunastu latach. > Którzy zrobili i pracownikom i pracodawcom wodę z mózgu. Pracodawcom, że "na > miejsca pracowników są tysiące innych bezrobotnych i zdesperowanych więc można > sobie jeżdzić na nich jak po łysej kobyle", że to "oni dają pracę i płaca > podatki" więc "muszą miec przywileje aby zatrudniać i inwestować" a pracownikom > > nakazywali siedziec cicho, nie pyskować, nie dyskutować tylko zap...dalać, z > pokora przyjmować los bezrobotnego na żądanie rynku, mobbingowanego i > przepracowanego ciecia bo jak nie "to przeniesie się firmy do Chin" > albo "znajdzie kogoś na Wasze miejsca". Nie będę ich kopał, bo po pierwsze mi się nie chce, a po drugie, gdyż nigdy ich nie uważałem za swoich przedstawicieli, więc mnie w niczym nie zawiedli. Do rządzących i co poniektórych posłów już tak neutralnego stosunku nie mam. > > "mieć udany poziom zycia i bogactwo dziś, już teraz zaraz" > > Słusznie, ale jeśli jednym się tego odmawia, innych marginalizuje a jeszcze > innych lży i poniża jakimiś neoliberalnymi populistycznymi bredniami to skutki > są takie jakie są. Tyle że ustalmy - kto ma teraz na rynku po 2004 problem? > Pracodawcy czy pracownicy? Tak jakoś mi się wydaje, że zastosowanie tutaj frazeologii rodem z "niesłusznie minionej epoki" jest nie trafione. > btw - czym są bańki spekulacyjne na rynkach papierów wartościowych albo na > rynkach nieruchomości które pękając nieszczą rynek i zaufanie do niego? czy nie > > są wyrazem braku cierpliwości w biznesie? czemu prezesi z firm tak bardzo > wysysają środki? Bo wiedzą że nie bedą pracować na swoich stanowiskacha > wieczność tylko chwilę wiec póki się da trzeba się nachapać. Te bańki są nieodłącznym elementem od kiedy znany jest RYNEK i jakoś zniechęconych do niego nie pojawiło się tyle by z nim wygrać i wyeliminować go raz na zawsze, a próby były i są. RYNEK wciąż trwa. We wspomnianej już przeze mnie epoce mimo tego, że pewność posiadania pracy była znacznie większa, ba można zaryzykować twierdzenie, że był to pewnik, też spora liczba pracujących chcąc się "nachapać" wynosiła z zakładów pracy wszystko co im wpadło w ręce. Ale to był pryszcz wszak najczęściej były to rzeczy państwowe czyli niczyje, a jak jest niczyje toż to przecież grzech. > Własnie oglądam w TVN24 mądrą panią z Sedlak & Sedlak która mówi > że "dostosowanie poziomu płac w Polsce do poziomu w UK zajmie kilkadziesiąt > lat" buahahahahahahahaha! kto ma czas, ochote i cierpliwość aby tyle czekać? > Powiedz mi.... mądra ale głupoty gada. Czyli co, niech nachapują się pracownicy, a pracodawcy "mordę w kubeł", czy na odwrót, a może i to, i to. Zgubiłem się już. > > Dlatego ten neoliberalny bełkot sympatycznego Czecha ma nikłe szanse na > realizację. że Ci którzy sa na końcu kolejki będą cierpliwe czekać > kilkadziesiąc lat aż dostana swój kawałek tortu buehehehe Tak więc twórzmy brygady Janosików i łupmy tych bogatych i oddawajmy tym biednym, a jak role się odwrócą to też nie problem, gdyż możemy tych nowych bogatych łupić..... i wszystko gra, my robotę mamy. Pracownik-pracodawca to ideał do którego należy dążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 14:29 trzeba wprowadzić w Polsce podatek liniowy i to jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Proste do zrealizowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:39 > trzeba wprowadzić w Polsce podatek liniowy i to jak najszybciej "Trzeba"? To przecież komunistyczna mentalność roszczeniowa! A nie łaska tak wziąść sprawy we własne ręce. Podatek liniowy będzie jak 95% wyborców zacznie płacić 3 stawkę zamiast pierwszej - jak się postarasz i szybciorem podniesiesz płace do tego poziomu to liniowca będziesz miał chociażby jutro (z poprawką na vacatio legis). Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Proste do zrealizowania 19.04.07, 18:18 Ale dlaczego?? Wystarczy obniżyć progi, zeby 95% pracujących płaciło ztrecią stawkę. Tak po komuszemu. I można to abrdzo pięknie wytłumaczyć sprawiedliwością społeczną - niech ci, co mają luksus posiadania pracy łożą na tych, co jej nie mają/nie chcą/nie mogą mieć. Dla egzystencji wystarczy max. 1000zł na łebka, po co komu samochody czy telewizory plazmowe. Reszta niech idzie na zbożne cele socjalne. Będzie sprawiedliwie i jak się "wyrównają nierówności", szanse. No co, dlaczego nie?? Przecież podatki są fajne i trzeba solidarnie łożyć na słabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Proste do zrealizowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:21 > Ale dlaczego?? Wystarczy obniżyć progi, zeby 95% pracujących płaciło ztrecią > stawkę. Tak po komuszemu. Właśnie tak zrobił komuch Miller (i Belka) zamrażając progi i licząc że inflacja zrobi resztę. Ciekawe tylko czemu ten sam komuch chciał wprowadzić podatek liniowy. Czyżby liniowy też był komuszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Proste do zrealizowania IP: *.chello.pl 19.04.07, 20:39 gratuluję to się nazywa równanie w górę. Tylko po co ja tak ciężko pracuję, dokształcam się, staram się aby moja praca była na wysokim poziomie. Wiesz co dc99 zatrudnię się u ciebie na jakąś godzinkę dziennie, i żeby było nie za ciężko i fizycznie i umysłowo, a ty mi zapłać co bym mógł płacić 40% podatek dochodowy. Królu ty mój, to mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Proste do zrealizowania 21.04.07, 11:28 najpierw musze dojśc do władzy a kandydować będe mógł dopiero za 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świata IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.07, 14:45 91% zapodatkiem liniowym to wspaniale, madre i konieczne.Dlatego ze placa wszyscy(najmniej zarabiajacy maja prog do ktorego nie placa wogole),znika armia urzednikow i doradcow podatkowych,pobudza przedsiebiorczosc no i jest sprawiedliwy.Wydusic to z rzadu koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: 217.26.68.* 19.04.07, 17:14 ten duren co napisal artykol nie rozumie ze podatek liniowy eliminuje dziesiatki tysiecy absolutnie nieproduktywnych stanowisk pracy doradcow podatkowych, urzednikow skarbowych itp. Ci z reguly bardzo dobrze wyksztalceni ludzie beda sie musieli zajac jakas bardziej produktywna praca. Autor zapomnial tez, ze podatek liniowy drastycznie zmniejsza koryto dla politykow. W takim systemie przed wyborami nie mozna obiecac ulg podatkowych dla producentow koni miesnych, czy dla eksporterow wody sodowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 17:41 > ten duren co napisal artykol nie rozumie ze podatek liniowy eliminuje > dziesiatki tysiecy absolutnie nieproduktywnych stanowisk pracy doradcow > podatkowych, urzednikow skarbowych itp. Faktycznie, ale głupie to społeczeństwo. Nie potrafi sobie przeczytać 3 wierszy w tabelce więc do wypełniania PITa potrzebuje doradcy podatkowego. Jak 3 wiersze zastąpić jednym to pewnie potrzebować już nie będzie? Doradcy podatkowi i urzędnicy skarbowi potrzebni są głównie do przekrętów z VAT'em (pierwsi do robienia, drudzy do zwalczania) i do wyszukiwania/sprawdzania ulg. PIT liniowy czy progresywny ani ich liczby nie zmniejszy ani nie zwiększy. > tez, ze podatek liniowy drastycznie zmniejsza koryto dla politykow. Czyli drastycznie zmniejsza dochody państwa? Czyżby Tusk łgał bezczelnie twierdząc że będzie "neutralny dla budżetu"? > W takim systemie przed wyborami nie mozna obiecac ulg podatkowych dla > producentow koni miesnych, czy dla eksporterow wody sodowej Rozróżniasz Ty aby PIT od CIT? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 19.04.07, 18:22 Przy podatku liniowym docelowo w ogóle nie trzeba wypełniać PIT, panie od przyjmowania i analizowania wniosków nie są potrzebne, a kasa zamiast na makulaturę może iść na dotacje do tanich win. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 19:09 > Przy podatku liniowym docelowo w ogóle nie trzeba wypełniać PIT, panie od > przyjmowania i analizowania wniosków nie są potrzebne, a kasa zamiast na > makulaturę może iść na dotacje do tanich win. A w jaki sposób będzie określana podstawa od której ten liniowy będzie naliczany? Też na formularzu tylko innym. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Podatek liniowy - drogowskaz do dorosłego świ 20.04.07, 01:41 Gość portalu: dc99 napisał(a): > > Przy podatku liniowym docelowo w ogóle nie trzeba wypełniać PIT, panie od > > przyjmowania i analizowania wniosków nie są potrzebne, a kasa zamiast na > > makulaturę może iść na dotacje do tanich win. > > A w jaki sposób będzie określana podstawa od której ten liniowy będzie naliczan > y? > Też na formularzu tylko innym. Przy idealnie liniowym podatku, w przypadku umowy o pracę, rent i emerytur wystarczy naliczanie od ogólnego funduszu płac przez pracodawce/ZUS. Sam podatnik będzie otrzymywał płacę/ świadczenie netto bez potrzeby jakiegolwiek kontaktu z US. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Artykuł fajny, tylko fakty mu przeczą 19.04.07, 14:55 Tak się składa, że kraje, które wprowadziły podatek liniowy odnotowały największy wzrost gospodarczy wzrost zagranicznych inwestycji i wzrost zatrudnienia. O tym autor wspomniał mimochodem pod koniec artykułu, bo zapewne ten fakt trochę nie pasuje do ogólnej teorii. A szkoda, bo można by np. wywnioskować, że lepiej zarabiać średnią krajową u zagranicznego krwiopijcy i płacić "zwiększony" podatek, niż DOSTAWAĆ od państwa zasiłek... Jeżeli za to wprowadzimy podatek "3x15" (albo 3x20), to zniknie potrzeba kratkowania samochodów, "samozatrudnienia" zamiast etatu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Obecny degresywny zastapcie szybko liniowym Yes Ye 21.04.07, 11:40 O czym my tu mówimy. Wiadomo ,że najwiekszym skladnikiem podatków dochodowych obecnie jest tzw składka na ZUS. Niech nikt mi nie mówi ,że to ubezpieczenie a nie podatek bo to nieprawda. Faktycznie więc mamy degresywny podatek ktory dla sprzataczki w banku wynosi ok 60% a dla prezesa mniej niż 40% No to zróbmy liniowy dla wszystkich dajmy na to 40%( z zUsem oczywiście). Większość będzie zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Obecny degresywny zastapcie szybko liniowym Y 21.04.07, 13:08 janu5 napisał: > O czym my tu mówimy. Wiadomo ,że najwiekszym skladnikiem podatków dochodowych > obecnie jest tzw składka na ZUS. Niech nikt mi nie mówi ,że to ubezpieczenie a > nie podatek bo to nieprawda. Skoro stanowi podstawę wymiaru przyszłej emerytury, a jego część (0,375) jest przekazywana do OFE i podlega dziedziczeniu to jednak jest to ubezpieczenie. > Faktycznie więc mamy degresywny podatek ktory dla > sprzataczki w banku wynosi ok 60% a dla prezesa mniej niż 40% No to zróbmy > liniowy dla wszystkich dajmy na to 40%( z zUsem oczywiście). Większość będzie > zadowolona. Zmniejszenie składki dla sprzątaczek spowoduje naliczenie mniejszej emerytury ZUS w przyszłości oraz konieczność zwiększenia wpływów podatkowych na sfinansowanie bieżących świadczeń ZUS (przyznawanych zresztą na bardzo preferencyjnych warunkach w stosunku do przyszłych emerytów - np. poprzez wybór 10 lat z najlepszymi zarobkami do wyliczenia podstawy czy możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę). Możliwe więc że ostatecznie sprzątaczka zapłaci taki sam sumaryczny podatek ale z pogorszeniem warunków emerytury - oczywiście dla gospodarki byłoby to korzystne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Re: Obecny degresywny zastapcie szybko liniowym Y 23.04.07, 20:47 > Skoro stanowi podstawę wymiaru przyszłej emerytury, a jego część (0,375) jest > przekazywana do OFE i podlega dziedziczeniu to jednak jest to ubezpieczenie. > Okazalo sié ,ze jednak dziedziczeniu nie podlega w dwu wariantach conajwy ej w jednym proponowanym. A wogóle to dopiero ustalają. Ale uwaga twoja jest słuszna . II filar mozna uznać za ubezpieczenie nie podatek pod warunkiem ,ze wzorem innych panstw bedzie on dobrowolny. A ZUS w obecnym wydaniu to anachronizm. To bylo dobre jak stale rosla liczba ludnosci korzystano z efektu piramidy. Teraz juz pora zmienić to nazwać podatkiem i dołaczyć do liniowego dochodowego. Byłyby z tego liche emerytury proporcjonalne do ilości przepracowanych lat. Jak ktoś chce wiecej to m,ozę się DOBROWOLNIE dodtakowo ubezpieczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Obecny degresywny zastapcie szybko liniowym Y 23.04.07, 20:55 janu5 napisał: > > Skoro stanowi podstawę wymiaru przyszłej emerytury, a jego część (0,375) > jest > > przekazywana do OFE i podlega dziedziczeniu to jednak jest to ubezpieczen > ie. > > > Okazalo sié ,ze jednak dziedziczeniu nie podlega w dwu wariantach conajwy ej w > jednym proponowanym. A wogóle to dopiero ustalają. Do dnia przejścia na emeryturę dziedziczenie jest bezwarunkowe. Teraz próbuje się pozbawić ludzi tego prawa (obejmując z mocą wsteczną składki opłacone przed wejściem w życie nowego ustawodawstwa). > Ale uwaga twoja jest słuszna > . II filar mozna uznać za ubezpieczenie nie podatek pod warunkiem ,ze wzorem > innych panstw bedzie on dobrowolny. A czy OC nie jest ubezpieczeniem ? Odpowiedz Link Zgłoś