Dodaj do ulubionych

Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą

IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.07, 10:38
witam
może mi ktos wyjaśnić czy ktoś kto pracuje w tym roku 2007 np. 6 miesiecy w
angli, nadal musi dopłacac podatek w Polsce?

Obserwuj wątek
    • Gość: ścigany Re: Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 10:55
      No i to jest chore, too jest zacheta do powrotu do OJCZYZNY???? To jest Polska
      właśnie a właściwie co to za kraj hagewu. Człowiek wyjeżdża za chlebem zosatwia
      rodzinę tuła się po obcych bo tutaj musiałby żebrać albo zabić żonę i dzieci a
      potem sam siebie bo znikąd wsparcia a teraz jeszcze jest na widelcu fiskusa
      niby z jakiej paki k...mac!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Uk Man Fiskus wyśledzi ... watpie! IP: 130.117.82.* 24.04.07, 11:40
      ... z tego co mi wiadomo HMRI nie przekazuje zadnych danych do obcych panstw
      o rezydentach wlasnego panstwa, bo jest to po prostu bezprawne - wiele krajow
      probowalo tego w przeszlosci bezskutecznie (nie ma wiec przynajmniej list
      polakow w UK). Fiskus nie ma wiec mozliwosci scigania wlasnych obywateli za
      granica, chyba ze ktos na siebie "doniosl" i zlozyl NIP-3, to moze spodziewac
      sie kontroli (i udowadniania "zamiaru miejsca stalego pobytu" co jest mgliste
      jak mleko!!! i bez prawnika sie nie obejdzie). Jesli obywatel sprzedal w Polsce
      mieszkanie i wymeldowal sie jak fiskus mialby fizycznie egzekwowac swoje
      watpliwe moralnie naleznosci? Polonia ostrzegala, ze bez abolicji podatkowej
      nie ma szans na powrot rodakow do kraju i inwestowanie jej srodkow. Jak
      wiec "koalicja" chce przyciagnac kapital zagraniczny??? Naleznosci podatkowe
      pozostana po prostu niesciagalne, bo obywatele pozostajacy tutaj wystapia z
      czasem o obywatelstwo "obcego" kraju i w razie jakichkolwiek problemow zloza
      polski paszport w konsulacie.
      Problem wystepuje natomiast w przypadku osob, ktore maja cokolwiek w PL lub
      beda chcialy tam wrocic (o zgrozo!!!). W ten sposob Polska jest jedynym krajem,
      ktory faktycznie uniemozliwia powrot swoim rodakom na stale z zagranicy a
      wyjazd za granice "nie na stale" czyni po prostu nieoplacalnym.
      Oczywiscie, w konkretnych przypadkach fiskus moze zapytac o obywatela za
      granica (donos, podejrzenie) i scigac go co zablokuje np. mozliwosc odwiedzenia
      rodzimego kraju w skrajnym przypadku (dane obywatela na granicy).Wowczas
      poslugiwac sie mozemy paszportem kraju stalego pobytu, nikt nie ma prawa
      zabronic nam poruszania sie po krajach Unii Europejskiej (tych nalezacych do
      panstw grupy Schoengen - od stycznia 2008 znikaja kontrole graniczne a od marca
      2008 kontrole graniczne na lotniskach). Tak wiec fiskus za pare marnych groszy
      paru naiwnych, ktorych na pewno zlapie - marnuje szanse powrotu rodakow z
      kapitalem a to sa srodki juz niewspolmierne do sciganych, ktorych w zasadzie
      nigdy nie odzyska. I jaka tu logika???????????????????
    • Gość: emigrant Re: Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą IP: 57.66.44.* 24.04.07, 11:56
      na poczatku wyjechalem z zamiarem pracy na pol roku, gora rok, zdobycia
      doswiadczenia, powrotu do kraju, dostania dobrej pracy, zalozenia rodziny, itp.
      Zaraz po wyjezdzie rozpoczela sie nagonaka na rozlicznie w polsce. Obliczylem,
      ze musialbym doplacic 25tys zl, co bylo praktycznie wszystkim co udalo mi sie
      zaoszczedzic, przy duzych wyrzeczeniach. Poniewaz nie chacilem finansowac
      obcych dzieci, dziadkow i babci oraz palacow koscielnych, postanowilem nic nie
      placic. Postararalem sie o status rezydenta podatkowego, ktory bez probelmow
      otrzymalem. Myslalem, ze temat jest na pierwszysch stronach, w polsce zaczyna
      brakowac ludzi do pracy, wiec wkrotce ktos sie znajdzie madry, kto uchawali
      rodzaj abolicji (tak naprawde to nei abolicja, ale przyznanie sie Panstwa ze
      prawo obowiazujace bylo durne i neizgodne z traktatem UE o nie dyskryminowaniu
      obywateli Panstw czlonkow ze wzgledu na miejsce zamieszkania / pracy). Nic
      takiego nei nastapilo po dzien dzisiejszy, a pazernosc i glupota rzadzacych
      przybrala jeszcze na sile. Wobec tego uczynilem krok drugi ku pelnej emigracji:
      kupilem dom (na kredyt) na wyspach. Za tydzien podejmuje krok 3: slub i
      sprowadzenie zony do siebie. Nastepne kroki (sprzedanie mieskzania w polsce -
      moze anglikowi, bo jemu wolno kupic i miec mieszkania w kaczogrodzie, a
      polakowi nie bardzo, dzieci zaczna chodzic do angielskiej szkoly, za 2 lata
      wystapie o obywatelstwo angielskie i zrzekne sie polskiego) i potem chocby 1000
      abolicji uchwalili, to i tak juz nigdy nie wroce, bo z kazdym dniem coraz
      bardziej nienawidze tego kraju.
    • Gość: Ziut Re: Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 11:57
      Większość ludzi jadąc do pracy za granicą traktuje swój wyjazd jako czasowo ograniczony epizod w swoim życiu. Termin powrotu jest zwykle określony mgliście i w jkimś sensie jest wypadkową oceny dwóch elementów: znormalnieniem warunków zatrudnienia w kraju (dostępność pracy, wysokość wynagrodzeń) oraz subiektywną oceną ilości pieniędzy zgromadzonych za granicą. Decyzja o powrocie nie jest łatwa, bo ani jeden ani drugi z tych elementów nie zmienia się w sposób radykalny. W sytuacji, w której emigrant będzie musiał brać pod uwagę trzeci element, mianowicie, że po przyjeździe do kraju będzie obrabowany z części ciężko zarobionych pieniędzy (bo przecież płacił podatki na miejscu), rozsądna decyzja będzie tylko jedna - zostaję tu, wraz z moimi dorobkiem.
      To, że polski fiskus działa wbrew interesom polskiego emigranta jest oczywiste.
      Pozostaje odpowiedzieć na pytanie - czy polski fiskus działa w dobrze pojętym, długofalowym interesie Polski?
      Moim zdaniem, czajenie się za zarobek emigranta jest krótkowzroczne, antypolskie i niezgodne z interesem kraju.
    • Gość: UK Man Temat klopotliwy i zniknal z I-ej strony,wnioski: IP: 130.117.82.* 24.04.07, 13:36
      ... a pomijajac ten oczywisty fakt, to wnioski:
      1. z PL sie ucieka a nie wyjezdza, trzeba sprzedac wszystko, wymeldowac sie
      do "Pacanowa" i zatrzec slady (prywatna rada otrzymqana od pracownika US),
      2. kupic cokolwiek w PL to mozna jak sie ma obce obywatelstwo i "rzuci sie
      krajowym o glebe",
      3. PIS=PZPR bo tak jak kiedys obywatel wyjechal (zdradzil) na stale to nie ma
      mozliwosci powrotu (kiedys azyl a teraz praca za granica),
      4. dla GW to temat klopotliwy bo niedlugo utrzymal sie na stronie tytulowej
      wiec prosze aby cenzorzy nastepnym razem nie straszyli ciezko pracujacych ludzi
      poza "ciezko chorym krajem" na zlecenie PIS-u.
      5. do tych co nie wroca, czyli do 99% emigrantow - nie ma sie czego bac bo
      polska skarbowka moze im za granica "naskoczyc", papapa!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka