Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, pod...

IP: firewall:* / 192.168.200.* 21.05.03, 19:10
ciekawe kiedy zalegalizuja wszedzie trawke dla przeciwwagi? :-)
    • Gość: Nikodem Poplawski, Indiana SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: *.dhcp-129-79.indiana.edu 21.05.03, 19:14
      I w taki sposob powoli powstaje totalitarny system obejmujacy
      wszystkie panstwa. Na szczescie jest jeszcze Antarktyda,
      gdzie "Swiatowa" Organizacja Zdrowia ani inne podobne twory nie
      maja jurysdykcyj. Sam jestem przeciwnikiem palenia, ale jeszcze
      bardziej jestem przeciwnikiem tych, ktorzy zabraniaja ludziom
      WOLNOSCI wkladania do swoich ust tego, czego chca, albo zmuszaja
      wlascicieli PRYWATNYCH lokali do respektowania zakazu palenia na
      terenie ICH wlasnosci. Tak samo jestem przeciwnikiem tych,
      ktorzy obciazaja ludzi coraz wiekszymi podatkami, gloszac ze
      panstwo "wie lepiej" co robic z pieniedzmi podatnikow. Takie
      socjalistyczne panstwa traktuja ludzi jak krowy.
      • Gość: Profesor Re: SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: 151.152.101.* 21.05.03, 19:30
        Gość portalu: Nikodem Poplawski, Indiana napisał(a):

        > I w taki sposob powoli powstaje totalitarny system obejmujacy
        > wszystkie panstwa. Na szczescie jest jeszcze Antarktyda,
        > gdzie "Swiatowa" Organizacja Zdrowia ani inne podobne twory
        nie
        > maja jurysdykcyj. Sam jestem przeciwnikiem palenia, ale
        jeszcze
        > bardziej jestem przeciwnikiem tych, ktorzy zabraniaja ludziom
        > WOLNOSCI wkladania do swoich ust tego, czego chca, albo
        zmuszaja
        > wlascicieli PRYWATNYCH lokali do respektowania zakazu palenia
        na
        > terenie ICH wlasnosci. Tak samo jestem przeciwnikiem tych,
        > ktorzy obciazaja ludzi coraz wiekszymi podatkami, gloszac ze
        > panstwo "wie lepiej" co robic z pieniedzmi podatnikow. Takie
        > socjalistyczne panstwa traktuja ludzi jak krowy.

        Absolutnie sie z toba zgadzam. Co za kompletna bzdura , kolejny
        przyklad uszczesliwiania ludzi na sile i robienia z ludzi
        niedorozwinietych debili nie potrafiacych decydowac za siebie.
        • Gość: mm A TY PALISZ? A MYSLISZ DURNIU CZASAMI O TYCH IP: *.chello.pl 22.05.03, 03:52
          ktorzy musza przy Tobie biernie palic? Prawda jest taka, ze
          palacze maja w d... innych, a jak sie ich zmusza do
          respektowania "biernych" prawnie (czyli sila) to podnosi sie
          wrzawa o respektowaniu praw czlowieka. Wiadomo, ze palacze nie
          beda robic ustepstw z dobrego serca w zwiazku z czym trzeba na
          nich to wymusic. Nawet na tych co samodzielnie, dzieki wlasnemu
          rozumowi staja sie ofiarami agresywnej walki o kase koncernow
          tytoniowych.
          Hipokryci
          • Gość: ss Re: A TY PALISZ? A MYSLISZ DURNIU CZASAMI O TYCH IP: router2:* 22.05.03, 08:28
            najlepsze jest to ,że mamy bardzo rygorystyczne przepisy
            zakazujace palenia w miejscach publicznych. Ale jak ktoś
            wyciągnie papierosa na ulicy, to żadna straż miejska nie reaguje
            (za to jest do 5tys. kary!).Niech ktoś jednak tylko spróbowałby
            napić sie piwa...Widocznie dla alkoholu i dla tytoniu obowiązują
            inne przepisy(?)
          • Gość: harry NARESZCIE !! KONIEC TRUCIA !! IP: *.net.autocom.pl 22.05.03, 11:22
            Mam dość wąchania i wdychania dymu papierosowego na
            przystankach, w pubach czy po prostu idąc ulicą. Palacze (czyli
            ludzie uzależnien) cęsto nawet nieświadomie nas krzywdzą swoim
            paleniem . Nie ma szans na nie wdychanie tego dymu gdy się
            siedzi w towarzystwie palacego. Czasem się dostosowuję i unkam
            zwracania uwagi. Teraz zmiana, niech dostotsują się palacze.
            PRzestańcie palić gdy jesteście w towarzystwoe niepalącyh.
      • Gość: y.. to prawda,ale nie do konca... IP: *.utc.com 21.05.03, 19:39
        Chodzi mi o koszty ponoszone przez niepalacych. Wiadomo,ze
        palenie jest przyczyna wielu chorob.
        Leczenie ich podraza koszt ubezpieczen HealthCare -dla
        niepalacych rowniez.Jest to wiec zjawisko spoleczne a nie tylko
        dotyczace ograniczen wolnosci jednostki.Innymi slowami jestem za
        swobodnym wyborem do momentu w ktorym nie musze do tego doplacac.
        • Gość: basta to prawda,tym razem do konca... IP: 151.152.101.* 21.05.03, 19:56
          Gość portalu: y.. napisał(a):

          > Chodzi mi o koszty ponoszone przez niepalacych. Wiadomo,ze
          > palenie jest przyczyna wielu chorob.
          > Leczenie ich podraza koszt ubezpieczen HealthCare -dla
          > niepalacych rowniez.Jest to wiec zjawisko spoleczne a nie tylko
          > dotyczace ograniczen wolnosci jednostki.Innymi slowami jestem
          za
          > swobodnym wyborem do momentu w ktorym nie musze do tego
          doplacac.


          Absolutna racja. Palacz wymaga znacznie wiecej opieki
          lekarskiej, czyli pieniedzy, czyli moich pieniedzy podatnika.
          Statystyki sa jednoznaczne. Dlaczego normalni ludzie maja placic
          za palacych. Niech umieraja na wlasny rachunek. Sa ludzmi
          wolnymi, podjeli wolny wybor. Zdecydowali sie umrzec 10-lat
          wczesniej i ostatnie 10-lat zycia spedzic po szpitalach. Ich
          wybor ich decyzja, niech za to placa.


          • Gość: DSD Prywatna służba zdrowia IP: 212.33.88.* 21.05.03, 20:02
            i po kłopocie. Palacze zapłacą więcej.
          • Gość: krekor Re: to prawda,tym razem do konca... IP: *.phy.ilstu.edu 21.05.03, 21:09
            Gość portalu: basta napisał(a):

            > Gość portalu: y.. napisał(a):
            >
            > > Chodzi mi o koszty ponoszone przez niepalacych. Wiadomo,ze
            > > palenie jest przyczyna wielu chorob.
            > > Leczenie ich podraza koszt ubezpieczen HealthCare -dla
            > > niepalacych rowniez.Jest to wiec zjawisko spoleczne a nie tylko
            > > dotyczace ograniczen wolnosci jednostki.Innymi slowami jestem
            > za
            > > swobodnym wyborem do momentu w ktorym nie musze do tego
            > doplacac.
            >
            >
            > Absolutna racja. Palacz wymaga znacznie wiecej opieki
            > lekarskiej, czyli pieniedzy, czyli moich pieniedzy podatnika.
            > Statystyki sa jednoznaczne. Dlaczego normalni ludzie maja placic
            > za palacych. Niech umieraja na wlasny rachunek. Sa ludzmi
            > wolnymi, podjeli wolny wybor. Zdecydowali sie umrzec 10-lat
            > wczesniej i ostatnie 10-lat zycia spedzic po szpitalach. Ich
            > wybor ich decyzja, niech za to placa.
            >
            >


            Jest niezwykle prosty sposob na rozwiazanie tego problemu:
            przeznaczyc duza czesc podatku od sprzedazy papierosow na
            zasilenie kas chorych, (badz przekazac firmom ubezpieczeniowym,
            jesli jestescie w Stanach).
            Rzeacz jasna podatek od papierosow musialby byc adekwatny do
            kosztow leczenia, ale to juz nie moj problem tylk opalaczy. Niech
            koszt palenia stanie sie kosztem ponoszonym przez tego, kto
            uzywa, a nie wspolobywateli. Juz teraz rozne podatki stanowia
            polowe (lub wieksza czesc) ceny paierosow w niektorych stanach
            USA. U nas ciagle jeszce sa za niskie.
          • Gość: Nikodem P. Re: to prawda,tym razem do konca... IP: *.dhcp-129-79.indiana.edu 21.05.03, 22:44
            Dlatego tez sluzba zdrowia powinna zostac sprywatyzowana (no nie
            cala, bo niektore panstwowe szpitale przynosza zyski) oraz
            nalezy zlikwidowac przymus ubezpieczen. Ludzie palacy beda sie
            ubezpieczac, a firmy ubezpieczeniowe (prywatne oczywiscie) beda
            odpowiednio ustalac dla nich skladki. Oczywiscie ubezpieczenia
            beda dobrowolne, wiec jak ktos pali a nie jest ubezpieczony, to
            zaplaci za leczenie z wlasnej kieszeni, a jak nie ma, to juz
            jego problem. I tak powinno byc: panstwo sie nie wtraca w to,
            czy ktos pali i gdzie, ale tez nie pokrywa kosztow leczenia z
            pieniedzy innych. Kazdy powinien placic za swoje leczenie. I
            tutaj dziekuje Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej pomocy za
            wspanialy przyklad, jak dobrowolne darowizny sa czasem lepsze
            niz pomoc panstwowa.
          • Gość: Jablonia Re: to prawda,tym razem do konca... IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.05.03, 07:39

            > Absolutna racja. Palacz wymaga znacznie wiecej opieki
            > lekarskiej, czyli pieniedzy, czyli moich pieniedzy podatnika.
            > Statystyki sa jednoznaczne.
            >Dlaczego normalni ludzie maja placic za palacych.

            przepraszam bardzo ale od kiedy palacy ludzie sa NIENORMALNI???


          • Gość: Palacz Re: to prawda,tym razem do konca... IP: hpcache:* 22.05.03, 09:45
            Gość portalu: basta napisał(a):

            > Niech umieraja na wlasny rachunek. Sa ludzmi
            > wolnymi, podjeli wolny wybor. Zdecydowali sie umrzec 10-lat
            > wczesniej i ostatnie 10-lat zycia spedzic po szpitalach. Ich
            > wybor ich decyzja, niech za to placa.
            >
            I pobierać 10 lat krócej emeryturę którą sami wypracowali.

            Sam palę, ale nie narzucam nikomu swojego nałogu. Jestem w stanie ponosić
            jego koszty, pod warunkiem ze zastosujemy równość wobec prawa.
            Ja ponosze wyższe koszty ewentualnego leczenia ale Wy (państwo, obywatele)
            nie zmuszajcie mnie żebym opłacał np. koszty rent inwalidzkich 10% obywateli
            Polski (absurd)
            Za moment nie będe mógł zajadać się słodyczami (bo szkodliwe), wypić 0,5 litra
            wódki (bo też szkodliwe), kochać się bez prezerwatywy (bo AIDS).
            I tak wizja Orwela zbiza się małymi krokami do urzeczywistnienia.
            Wiecej socjalizmu, bo My (państwo) wiemy lepiej co dla człowieka dobre! Tfu
            PS. Żeby była jasność, jestem jak najbardziej za uregulowaniami które pozwalają
            niepalącym korzystać z wolnosci od dymu tytoniowego, tak samo jak z wolnosci
            palacych do korzystania z niego.
        • Gość: Profesor Re: to prawda,ale nie do konca... IP: 151.152.101.* 21.05.03, 20:02
          Gość portalu: y.. napisał(a):

          > Chodzi mi o koszty ponoszone przez niepalacych. Wiadomo,ze
          > palenie jest przyczyna wielu chorob.
          > Leczenie ich podraza koszt ubezpieczen HealthCare -dla
          > niepalacych rowniez.Jest to wiec zjawisko spoleczne a nie tylko
          > dotyczace ograniczen wolnosci jednostki.Innymi slowami jestem
          za
          > swobodnym wyborem do momentu w ktorym nie musze do tego
          doplacac.

          No wlasnie, dlatego palacze placa o wiele wieksze ubezpieczenia.
          Poza tym jak umieraja szybciej, to jest taniej bo Social
          Security nie musi placic im emerytur.
          • Gość: basta pytanie :) IP: 151.152.101.* 21.05.03, 20:21
            A jakim cudem ma Pan to samo IP co ja??????????????/
            Pozdrowionka
            • Gość: rutek Re: pytanie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 21:45
              widzisz, ta gwiazdka na ekranie to jescze jeden numerek z przedzialu 0-255 i to
              on decyduje o tym ze nie macie wcale takiego samego IP. jest utajniony.
              pozdro
          • Gość: kubajaw Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: *.acn.pl 21.05.03, 21:16
            To co Pan Profesor pisze jest kompletna nieprawda. Jeden z forumowiczow zblizyl
            sie do stanowiska ekonomistow w kwestii palenia. Tylko ze to wszystko jedno kto
            zaplaci za leczenie palacza: czy podatnicy, czy on, czy jego rodzina bo te
            pieniadze z punktu widzenia PKB czyli bogactwa calego spoleczenstwa sa
            wyrzucone w bloto. Bo prosze zauwazyc ani produkcja papierosow ani uslugi
            lekarzy leczacych palaczy nie przyczyniaja sie do powiekszania naszego realnego
            PKB. Zasoby gospodarki nie sa wtedy wykorzystywane ekonomicznie! Na tej samej
            zasadzie wprowadza sie nakaz zapinania pasow w samochodach. Tu chodzi o to zeby
            zmniejszyc koszty ktore spoleczenstwo ponosi zeby leczyc ofiary wypadkow. I nie
            jest to bynajmniej socjalizm - nie ma to z nim NIC a nic wspolnego. Zakaz
            wynika z kalkulacji ekonomicznej! Zgadzam sie jednakowoz ze obowiazkowy zakaz
            palenia w prywatnych lokalach jest wykroczeniem przeciw wolnosci. Z innymi
            zakazami palenia tak nie jest bo jak mawiaja liberalowie wolnosc mojej piesci
            jest ograniczona bliskoscia twojego nosa, czyli powinno byc dozwolone wszystko
            co nie szkodzi innym.

            PS
            sam nigdy nie zapinam pasow i zdarza mi sie palic bo to uwielbiam... koledzy
            ekonomisci wymawiaja mi te dzialania jako niepatriotyczne wpedzanie kraju w
            kryzys...
            • Gość: BASTA Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: 151.152.101.* 21.05.03, 21:25
              Gość portalu: kubajaw napisał(a):

              > To co Pan Profesor pisze jest kompletna nieprawda. Jeden z
              forumowiczow zblizyl
              >
              > sie do stanowiska ekonomistow w kwestii palenia. Tylko ze to
              wszystko jedno kto
              >
              > zaplaci za leczenie palacza: czy podatnicy, czy on, czy jego
              rodzina bo te
              > pieniadze z punktu widzenia PKB czyli bogactwa calego
              spoleczenstwa sa
              > wyrzucone w bloto. Bo prosze zauwazyc ani produkcja papierosow
              ani uslugi
              > lekarzy leczacych palaczy nie przyczyniaja sie do powiekszania
              naszego realnego
              >
              > PKB. Zasoby gospodarki nie sa wtedy wykorzystywane
              ekonomicznie! Na tej samej
              > zasadzie wprowadza sie nakaz zapinania pasow w samochodach. Tu
              chodzi o to zeby
              >
              > zmniejszyc koszty ktore spoleczenstwo ponosi zeby leczyc
              ofiary wypadkow. I nie
              >
              > jest to bynajmniej socjalizm - nie ma to z nim NIC a nic
              wspolnego. Zakaz
              > wynika z kalkulacji ekonomicznej! Zgadzam sie jednakowoz ze
              obowiazkowy zakaz
              > palenia w prywatnych lokalach jest wykroczeniem przeciw
              wolnosci. Z innymi
              > zakazami palenia tak nie jest bo jak mawiaja liberalowie
              wolnosc mojej piesci
              > jest ograniczona bliskoscia twojego nosa, czyli powinno byc
              dozwolone wszystko
              > co nie szkodzi innym.
              >
              > PS
              > sam nigdy nie zapinam pasow i zdarza mi sie palic bo to
              uwielbiam... koledzy
              > ekonomisci wymawiaja mi te dzialania jako niepatriotyczne
              wpedzanie kraju w
              > kryzys...

              BRAWO. SWIETNA WYPOWIEDZ. JAK NA FACETA CO NIE ZAPINA PASOW :))
            • jusup Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy 21.05.03, 21:27
              Gość portalu: kubajaw napisał(a):

              > To co Pan Profesor pisze jest kompletna nieprawda. Jeden z
              forumowiczow zblizyl
              >
              > sie do stanowiska ekonomistow w kwestii palenia. Tylko ze to
              wszystko jedno kto
              >
              > zaplaci za leczenie palacza: czy podatnicy, czy on, czy jego
              rodzina bo te
              > pieniadze z punktu widzenia PKB czyli bogactwa calego
              spoleczenstwa sa
              > wyrzucone w bloto. Bo prosze zauwazyc ani produkcja papierosow
              ani uslugi
              > lekarzy leczacych palaczy nie przyczyniaja sie do powiekszania
              naszego realnego
              >
              > PKB. Zasoby gospodarki nie sa wtedy wykorzystywane
              ekonomicznie! Na tej samej
              > zasadzie wprowadza sie nakaz zapinania pasow w samochodach. Tu
              chodzi o to zeby
              >
              > zmniejszyc koszty ktore spoleczenstwo ponosi zeby leczyc
              ofiary wypadkow. I nie
              >
              > jest to bynajmniej socjalizm - nie ma to z nim NIC a nic
              wspolnego. Zakaz
              > wynika z kalkulacji ekonomicznej! Zgadzam sie jednakowoz ze
              obowiazkowy zakaz
              > palenia w prywatnych lokalach jest wykroczeniem przeciw
              wolnosci. Z innymi
              > zakazami palenia tak nie jest bo jak mawiaja liberalowie
              wolnosc mojej piesci
              > jest ograniczona bliskoscia twojego nosa, czyli powinno byc
              dozwolone wszystko
              > co nie szkodzi innym.
              >
              > PS
              > sam nigdy nie zapinam pasow i zdarza mi sie palic bo to
              uwielbiam... koledzy
              > ekonomisci wymawiaja mi te dzialania jako niepatriotyczne
              wpedzanie kraju w
              > kryzys...


              jasne - i ekonomia doszła do wniosków, że politycy nakazujący
              lub zakazujący rózne rzeczy ocenią lepiej, co jest lepsze dla
              Państw, jego PKB itp itd... To jest kwestia socjalzimu, czego sam
              (a) jesteś najlepszym przykładem... Jak ma coś funkcjonować
              dobrze, jak się powierza takie sprawy urzędnikom/politykom
              którzy podpierają się jeszcze pseudonaukowymi teoriami z
              ekonomii o "intersie kraju, o który tylko oni sa w stanie
              właściwie zadbać" Nie ma czegoś takiego jak globalny interes
              kraju, każda jednostka powinna dbać o siebie i to dla nich jest
              najkorzystniejsze...
            • Gość: BD Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: 195.136.36.* 22.05.03, 09:13
              Witam,

              Gość portalu: kubajaw napisał(a):

              > To co Pan Profesor pisze jest kompletna nieprawda. Jeden z forumowiczow
              > zblizyl sie do stanowiska ekonomistow w kwestii palenia.

              Ciekawe, co masz na myśli. Ja np. znam teorię racjonalnych uzależnień G.S.
              Beckera (laureata nagrody Nobla z ekonomii) i K. Murphy'egp, który sugerował,
              że nałóg to nie jest jakieś wariactow, ale racjonaly wybór jednostki. Dane
              empiryczne na poparcie tej hipotezy oparł na konsumpcji papierosów w USA.
              Można się z tym nie zgadzać (ja mam np. zastrzeżenie co do kształtu modelu),
              ale warto wiedzieć...

              > Tylko ze to wszystko jedno kto zaplaci za leczenie palacza: czy podatnicy,
              > czy on, czy jego rodzina bo te pieniadze z punktu widzenia PKB czyli bogactwa
              > calego spoleczenstwa sa wyrzucone w bloto. Bo prosze zauwazyc ani produkcja
              > papierosow ani uslugi

              Prepraszam, ale takie kalkulacje są g... warte. To może zakażemy jeszcze
              kinematografii, też przecież nie jest to produkcyjna działalność. Ludzie
              zamiast łazić do kina mogliby np. sadzić ziemniaki. Idąc Twoim tokiem
              rozumowania, trzeby by wprowadzić przymusową eutanazję emerytów - bo jak, nie
              wytwarzają PKB, a konsumują, pasożyty wstrętne! A jaki wzrost PKB per capita by
              to zapewniło, ho, ho, ho!

              > jest to bynajmniej socjalizm - nie ma to z nim NIC a nic wspolnego. Zakaz
              > wynika z kalkulacji ekonomicznej!

              Bzdura. To wprowadźmy jeszcze zakaz jedzenia steków, a na to miejsce - nakaz
              jedzenia łososia - dużo zdrowsze, zawierają jakąś tam omegę 3 etc. Będzie mniej
              chorych na serce, zdrowsze społeczeństwo etc. Zakaz jedzenia steków wynikałby z
              kalkulacji ekoomicznej. No, powiedzmy, pseudoekonomicznej.

              pozdrawiam,

              BD

              P.S. Nie palę i ngdy nie paliłem.
              • Gość: kubajaw Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 23.05.03, 02:17
                Gość portalu: BD napisał(a):

                > Witam,
                >
                > Gość portalu: kubajaw napisał(a):
                >
                > > To co Pan Profesor pisze jest kompletna nieprawda. Jeden z forumowiczow
                > > zblizyl sie do stanowiska ekonomistow w kwestii palenia.
                >
                > Ciekawe, co masz na myśli. Ja np. znam teorię racjonalnych uzależnień G.S.
                > Beckera (laureata nagrody Nobla z ekonomii) i K. Murphy'egp, który sugerował,
                > że nałóg to nie jest jakieś wariactow, ale racjonaly wybór jednostki. Dane
                > empiryczne na poparcie tej hipotezy oparł na konsumpcji papierosów w USA.
                > Można się z tym nie zgadzać (ja mam np. zastrzeżenie co do kształtu modelu),
                > ale warto wiedzieć...

                SPIESZE WYJASNIC CO MIALEM NA MYSLI... NIE CHODZILO MI O SOCJOLOGICZNO-
                PSYCHOLOGICZNE ASPEKTY DO KTORYCH SIE PAN ODWOLALES, KTORE RACZEJ DOTYCZA MIKRO-
                A NIE MAKROEKONOMII. MOGA NAM DUZO POWIEDZIEC O TYM JAK SPRZEDAWAC LUDZIOM
                PAPIEROSY ALE NIE JAKIE MA TO SKUTKI DLA PKB.

                > > Tylko ze to wszystko jedno kto zaplaci za leczenie palacza: czy podatnicy,
                >
                > > czy on, czy jego rodzina bo te pieniadze z punktu widzenia PKB czyli bogac
                > twa
                > > calego spoleczenstwa sa wyrzucone w bloto. Bo prosze zauwazyc ani produkcj
                > a
                > > papierosow ani uslugi
                >
                > Prepraszam, ale takie kalkulacje są g... warte. To może zakażemy jeszcze
                > kinematografii, też przecież nie jest to produkcyjna działalność. Ludzie
                > zamiast łazić do kina mogliby np. sadzić ziemniaki. Idąc Twoim tokiem
                > rozumowania, trzeby by wprowadzić przymusową eutanazję emerytów - bo jak, nie
                > wytwarzają PKB, a konsumują, pasożyty wstrętne! A jaki wzrost PKB per capita
                by to zapewniło, ho, ho, ho!
                > > jest to bynajmniej socjalizm - nie ma to z nim NIC a nic wspolnego. Zakaz
                > > wynika z kalkulacji ekonomicznej!

                TU NIE MA ZADNEGO TOKU ROZUMOWANIA! JEST TYLKO SUCHE WYLICZENIE KORZYSCI I
                STRAT. TYLKO ZE W EKONOMII NIE LICZY SIE NIE TYLKO NA PIENIADZACH. ISTNIEJE COS
                TAKIEGO JAK UZYTECZNOSC. NO I NP. WLASNIE USLUGI TYPU KINO TEATR NAM JEJ
                DOSTARCZAJA, TAK SAMO JAK POTRZEBA BYCIA MORALNYM. I WLASNIE TU PONIESLIBYSMY
                STRATY GDYBYSMY WYMORDOWALI EMERYTOW I ZAMKNELI KINA. STRATY Z PEWNOSCIA
                PRZEWYZSZYLYBY KORZYSCI. W PRZYPADKU OGRANICZENIA PALENIA A CO ZA TYM IDZIE
                LICZBY LEKARZY ZAJMUJACYCH SIE LECZENIEM PALACZY MAMY SAME KORZYSCI.

                > Bzdura. To wprowadźmy jeszcze zakaz jedzenia steków, a na to miejsce - nakaz
                > jedzenia łososia - dużo zdrowsze, zawierają jakąś tam omegę 3 etc. Będzie
                mniej
                > chorych na serce, zdrowsze społeczeństwo etc. Zakaz jedzenia steków wynikałby
                z kalkulacji ekoomicznej. No, powiedzmy, pseudoekonomicznej.

                DOKLADNIE TAK! MASZ PAN RACJE TRZEBA BY WPROWADZIC ZAKAZ JEDZENIA STEKOW I
                NAKAZ JEDZENIA LOSOSIA. NIE ROBI SIE TEGO DLATEGO ZE JEDZENIE STEKOW NIE
                POWODUJE TAKICH SZKOD JAK PALENIE A KRANCOWY PRZYCHOD Z NAKAZU JEDZENIA LOSOSIA
                NIE POKRYLBY KOSZTOW WPROWADZENIA I NADZOROWANIA PRZESTRZEGANIA ZAKAZU. PRZYKRO
                MI JEZELI TEORIA EKONOMII WYDAJE SIE CZASEM ABSURDALNA ALE LICZBY SA
                NIEUBLAGANE...

                > pozdrawiam,
                >
                > BD
                >
                > P.S. Nie palę i ngdy nie paliłem.


                PZDR
                • Gość: BD Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: 195.136.36.* 23.05.03, 09:14
                  Witam,

                  > TU NIE MA ZADNEGO TOKU ROZUMOWANIA! JEST TYLKO SUCHE WYLICZENIE KORZYSCI I
                  > STRAT. TYLKO ZE W EKONOMII NIE LICZY SIE NIE TYLKO NA PIENIADZACH. ISTNIEJE
                  > COS TAKIEGO JAK UZYTECZNOSC.

                  Po pierwsze - nie krzycz (wyłącz CAPS LOCK).

                  Po drugie - jesteś zapewne studentem drugiego roku ekonomii wieczorowej i to
                  nieuważnym. Pisałeś o efektach dla PKB, a PKB mierzy się tylko w wielkościach
                  pieniężnych, a nie za pomocą użyteczności!

                  Użyteczność w ekonomii oczywiście istnieje, jest wręcz jej fundamentem. Teoria
                  racjonalnych uzależnień mówi właśnie o tym, że palenie jest częścią procesu
                  maksymalizacji użyteczności przez jednostkę. Jednym z fundamentalnych założeń
                  współczesnej teorii ekonomii jest to, że użyteczności są intersubiektywnie
                  nieporównywalne. Założenie to próbuje podważać, z lepszym lub gorszym
                  rezultatem, dopiero teoria wyboru społecznego (social choice).

                  > NO I NP. WLASNIE USLUGI TYPU KINO TEATR NAM JEJ
                  > DOSTARCZAJA, TAK SAMO JAK POTRZEBA BYCIA MORALNYM.

                  Tak samo jak papierosy. Wzrost użyteczności jednego palacza z powodu palenia
                  mógłby być np. większy od strat dla użyteczności u wszystkich biernych palaczy.

                  > W PRZYPADKU OGRANICZENIA PALENIA A CO ZA TYM IDZIE
                  > LICZBY LEKARZY ZAJMUJACYCH SIE LECZENIEM PALACZY MAMY SAME KORZYSCI.

                  Po pierwsze nieprawda (dla systemu emerytalnego to nie jest koszystne), po
                  drugie znów mieszasz korzyści finansowe z użytecznościami.

                  > DOKLADNIE TAK! MASZ PAN RACJE TRZEBA BY WPROWADZIC ZAKAZ JEDZENIA STEKOW I
                  > NAKAZ JEDZENIA LOSOSIA

                  Dzięki Bogu, że tacy "ekonomiści" jak Ty nie dochodzą do władzy ani nie uczą
                  studentów. Jak widać, nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

                  pozdrawiam,

                  BD
                  • Gość: kubajaw Re: Ekonomia juz dawno rozwazyla te dylematy IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 23.05.03, 16:09
                    Gość portalu: BD napisał(a):

                    > Witam,
                    >
                    > > TU NIE MA ZADNEGO TOKU ROZUMOWANIA! JEST TYLKO SUCHE WYLICZENIE KORZYSCI I
                    >
                    > > STRAT. TYLKO ZE W EKONOMII NIE LICZY SIE NIE TYLKO NA PIENIADZACH. ISTNIEJ
                    > E
                    > > COS TAKIEGO JAK UZYTECZNOSC.
                    >
                    > Po pierwsze - nie krzycz (wyłącz CAPS LOCK).

                    WLACZYLEM WIELKIE LITERY ZEBYS MOGL PAN LEPIEJ ODROZNIC MOJA ODPOWIEDZ OD
                    WLASNEGO TEKSTU.

                    >
                    > Po drugie - jesteś zapewne studentem drugiego roku ekonomii wieczorowej i to
                    > nieuważnym. Pisałeś o efektach dla PKB, a PKB mierzy się tylko w wielkościach
                    > pieniężnych, a nie za pomocą użyteczności!
                    >

                    NIGDZIE NIE NAPISALEM ZE PKB MIERZY SIE UZYTECZNOSCIA BO TO OCZYWISTA BZDURA.

                    > Użyteczność w ekonomii oczywiście istnieje, jest wręcz jej fundamentem.
                    Teoria
                    > racjonalnych uzależnień mówi właśnie o tym, że palenie jest częścią procesu
                    > maksymalizacji użyteczności przez jednostkę. Jednym z fundamentalnych założeń
                    > współczesnej teorii ekonomii jest to, że użyteczności są intersubiektywnie
                    > nieporównywalne. Założenie to próbuje podważać, z lepszym lub gorszym
                    > rezultatem, dopiero teoria wyboru społecznego (social choice).
                    >
                    > > NO I NP. WLASNIE USLUGI TYPU KINO TEATR NAM JEJ
                    > > DOSTARCZAJA, TAK SAMO JAK POTRZEBA BYCIA MORALNYM.
                    >
                    > Tak samo jak papierosy. Wzrost użyteczności jednego palacza z powodu palenia
                    > mógłby być np. większy od strat dla użyteczności u wszystkich biernych
                    palaczy.

                    WSZYSTKIE TE TEORIE, JAK JUZ Z RESZTA WSPOMINALEM W POPRZEDNIEJ WYPOWIEDZI
                    KTORA PAN ZGRABNIE OMINALES, DOTYCZA MIKROEKONOMII I NIE POMOGA NAM W
                    ZNALEZIENIU WPLYWU PALENIA NA SPOLECZENSTWO I JEGO DOCHOD.


                    > > W PRZYPADKU OGRANICZENIA PALENIA A CO ZA TYM IDZIE
                    > > LICZBY LEKARZY ZAJMUJACYCH SIE LECZENIEM PALACZY MAMY SAME KORZYSCI.
                    >
                    > Po pierwsze nieprawda (dla systemu emerytalnego to nie jest koszystne), po
                    > drugie znów mieszasz korzyści finansowe z użytecznościami.

                    DLACZEGO TO NIE JEST KORZYSTNE DLA SYSTEMU EMERYTALNEGO? BO TRZEBA DLUZEJ
                    WYPLACAC SKLADKI? BZDURA. LUDZIE ZDROWSI PRACUJA DLUZEJ I WYDAJNIEJ WIEC JEST
                    WIECEJ DOBR DO PODZIALU W SPOLECZENSTWIE.

                    >
                    > > DOKLADNIE TAK! MASZ PAN RACJE TRZEBA BY WPROWADZIC ZAKAZ JEDZENIA STEKOW I
                    >
                    > > NAKAZ JEDZENIA LOSOSIA
                    >
                    > Dzięki Bogu, że tacy "ekonomiści" jak Ty nie dochodzą do władzy ani nie uczą
                    > studentów. Jak widać, nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
                    >

                    TERAZ SPROBUJE ZREKAPITULOWAC MOJE TEZY. MOZE JEST SZANSA NA POROZUMIENIE?

                    1. PALENIE JEST SZKODLIWE DLA SPOLECZENSTW BOWIEM OBNIZA JEGO DOCHODY.
                    2. OBNIZA JEGO DOCHODY BO ZASOBY NIE SA OPTYMALNIE WYKORZYSTANE
                    3. (OPTYMALNE WYKORZYSTANIE ZASOBOW TO WTEDY GDY KRANCOWE PRZYCHODY ZE
                    WSZYSTKICH CZYNNIKOW PRODUKCJI SA SOBIE ROWNE - WYMUSZA TO TEZ ROWNOSC
                    KRANCOWYCH PRZYCHODOW Z ROZNYCH RODZAJOW PRODUKCJI)
                    4. ZASOBY NIE SA OPTYMALNIE WYKORZYSTANE BO PALENIE PRZYNOSI SZKODY

                    A. DLA JEDNOSTKI (WYSTARCZY POROZMAWIAC Z PACJENTAMI ONKOLOGOW - CHODZI TU
                    BOWIEM NIE O UZYTECZNOSC W CHWILI PALENIA PAPIEROSA ALE ZDYSKONTOWANA NA DZIS
                    UZYTECZNOSC Z CALEGO ZYWOTA DO KTOREJ TRZEBA WLICZYC TEZ NIEZADOWOLENIE Z
                    CHOROBY)

                    B. DLA SPOLECZENSTWA. PROSZE POMYSLEC O NIEPALACYCH WSPOLMALZONKACH I DZIECIACH
                    W 'PALACYCH' DOMACH.

                    5. STRATY SPOLECZNE POWSTAJA TEZ DLATEGO ZE SKUTKI PALENIA=NIEEKONOMICZNEGO
                    ZASTOSOWANIA ZASOBOW TRZEBA ZWALCZAC CO POCHLANIA WIELE SRODKOW.

                    6. JEST WIELE RZECZY KTORE W PODOBNY SPOSOB SZKODZA SPOLECZENSTWOM: SLODYCZE,
                    ALKOHOL, NARKOTYKI, NIEZDROWE JEDZENIE (STEKI) TYLKO ZE:

                    A. NIE ZAWSZE WSZYSCY SIE ZGADZAJA CO SZKODZI A CO NIE - W PRZYPADKU PAPIEROSOW
                    JEST TO BEZSPORNE

                    B. NAJCZESCIEJ, JAK JUZ WSPOMINALEM, A PAN ZNOWU ZGRABNIE TO POMINAL
                    MILCZENIEM, NIE ZABRANIA SIE TEGO NIE DLATEGO ZEBY TO BYLO BEZ SENSU TYLKO
                    DLATEGO ZE KOSZTY WPROWADZENIA TEGO TYPU ZAKAZOW W POSTACI NADZORU NAD ICH
                    NIEPRZESTRZEGAJACYMI (ALE TAKZE KOSZTY SPOLECZNE - SPRZECIWY DEMONSTRACJE)
                    PRZEWYZSZAJA MOZLIWE DO UZYSKANIA OSZCZEDNOSIC UZYTECZNOSCI.

                    KONCZAC, UWAZAM ZE TON PANSKIEJ WYPOWIEDZI BYL NIEGRZECZNY I LEKCEWAZACY.
                    PANSKIE OCENY DOTYCZACE MNIE NIE MAJA W KONCU ZADNEGO WPLYWU NA TO CO MYSLE ANI
                    NA TRAFNOSC LUB NIE MOICH ARGUMENTOW.
                    CHCIALBYM JEDNOCZESNIE DODAC ZE TO O CZYM PISZE NA PEWNO MOZE PAN USLYSZEC OD
                    POLSKICH I NIEMIECKICH EKONOMISTOW BO Z NIMI MIALEM OKAZJE SIE ZETKNAC
                    OSOBISCIE I WIEM ZE PODZIELAJA WYZEJ BRONIONE TEZY.

                    PZDR

                    > pozdrawiam,
                    >
                    > BD
          • gabrielacasey Brawo, Profesorku. Twoj oponent ulegl "brain wash" 22.05.03, 01:21
            Nb. sama nie pale, ale...przynajmniej mnie cudze palenie nie przeszkadza.
            Palaczy fajek, tj. amfory, wprost uwielbiam!!!
            Ach te nieznosne PSY OGRODNIKA!!!To zupelnie jak z tymi staruszkami, ktore sa
            przeciw antykoncepcji i aborcji, ze o seksie jako takim nie wspomne.
            • Gość: Hebe Re: Brawo, Profesorku. Twoj oponent ulegl 'brain IP: *.devs.futuro.pl 22.05.03, 03:34
              gabrielacasey napisała:

              > Nb. sama nie pale, ale...przynajmniej mnie cudze palenie nie przeszkadza.
              > Palaczy fajek, tj. amfory, wprost uwielbiam!!!
              > Ach te nieznosne PSY OGRODNIKA!!!To zupelnie jak z tymi staruszkami, ktore sa
              > przeciw antykoncepcji i aborcji, ze o seksie jako takim nie wspomne.

              **********

              Szczerze powiedziawszy - zglupialam. Sa dwie gabrielecasey???
              • gabrielacasey Ja sie doliczylam tutaj 5 czy 6 moich FALSZYWEK 22.05.03, 04:20
      • Gość: zima Re: SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: *.s206.odu.edu 21.05.03, 20:07
        Wolnosc? Swoboda wypowiedzi? To jest to co koncerny tytoniowe
        wykorzystuja aby naklaniac do palenia. Wlasnie staram sie rzucic
        ten wstretny nalog i wierzcie mi, to nie jest latwe kiedy
        dookola atakuja cie reklamy, palacy w restauracjach, na
        przystankach. Papierosy to nie wolnosc tylko ciezki nalog, ktory
        mozna smialo nazwac choroba. Kiedy ktos mowi o wolnosci to ja
        pytam gdzie ona jest kiedy mnie natretnie namawiaja do czegos
        czego nie chce robic? Ja jestem dorosly i tu mozna mowic tylko o
        mojej glupocie i slabosci charakteru, ze dalem sie wciagnac A co
        z dziecmi? Pala coraz mlodsze i coraz wiecej. Co zrobisz kiedy
        zobaczysz palacego dzieciaka? Pomyslisz o wolnosci czy wyrwiesz
        mu to swinstwo z reki? Zapewne zignorujesz to bo to w koncu nie
        Twoja sprawa. Tak samo sie dzieje ze sprzedaza alkoholu
        nieletnim i wieloma innymi sprawami. Tu nie ma wolnosci bo
        wiekszosc z nas do niej nie dorosla i nie ma pojecia o czym
        mowi. Dlatego taka rezolucja jest jak najbardziej potrzebna.
        • Gość: basta Re: SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: 151.152.101.* 21.05.03, 20:38
          Statystycznie kazdy ktoremu udalo sie rzucic palenie ma za soba
          6 nieudanych prob. Powodzenie jest uwarunkowane niekoniecznie
          sila charakteru ale w znacznym stopniu fizjologia. Niektorzy
          maja szczescie, im latwiej.
          Zycze powodzenia
      • Gość: Janusz Re:Nareszcie -Brawo!!! IP: *.sympatico.ca 22.05.03, 03:39
        Wspaniala decyzja. Mimo calego szacunku dla palacej czesci
        spoleczenstwa, jest to ustawa ktora ma szanse bardzo znacznego
        ograniczenia palenia wyrobow tytoniowych i ochrony tej czesci
        spoleczenstwa, ktora nie chce sie truc. Zgadzam sie z sugestia,
        aby palacze mieli wydzielone miejsca do palenia - nie ma powodu,
        aby odbierac im to, co sprawia taka przyjemnosc. Niech sobie
        przybijaja gwozdz do trumny - ich decyzja. Niemniej musimy
        pamietac rowniez o tych, ktorzy dymu papierosowego nie toleruja
        i niechca narazac sie na pewne ryzyko utraty zdrowia czy,prawie
        pewnej, smierci.Goscie wszelkiego rodzaju kawiarni, pubow,
        restauracji czy kafejek internetowych maja prawo do korzystania
        z miejsc wolnych od dymu papierosowego. Pamietajmy, iz pozornie
        nieszkodliwe "bierne palenie" doprowadza do skutkow bardzo
        podobnych jak palenie czynne.
      • Gość: M. Wolność dla niepalących!! IP: *.crowley.pl 22.05.03, 10:04
        1. Wszyscy płacą za leczenie palących, obojętnie czy służba
        zdrowia jest państwowa czy prywatna (ubezpieczenia).
        2. Szlag mnie trafia jak palące gnoje trują wszędzie - w
        windzie, na przystankach, przy wyjściach z budynków, na
        korytarzach, w biurach, nie mówiąc już o knajpach. Tego świństwa
        nie da się uniknąć.
        Też jestem przeciwnikiem socjalizmu i stanu, w którym państwo
        wie lepiej ale tutaj wcale nie o to chodzi.
        M.
      • Gość: TrenerT Re: SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: 193.120.88.* 22.05.03, 12:23
        Z ust mi to niehigienicznie wyjales!!!

        TrenerT




        Gość portalu: Nikodem Poplawski, Indiana napisał(a):

        > I w taki sposob powoli powstaje totalitarny system obejmujacy
        > wszystkie panstwa. Na szczescie jest jeszcze Antarktyda,
        > gdzie "Swiatowa" Organizacja Zdrowia ani inne podobne twory nie
        > maja jurysdykcyj. Sam jestem przeciwnikiem palenia, ale jeszcze
        > bardziej jestem przeciwnikiem tych, ktorzy zabraniaja ludziom
        > WOLNOSCI wkladania do swoich ust tego, czego chca, albo
        zmuszaja
        > wlascicieli PRYWATNYCH lokali do respektowania zakazu palenia
        na
        > terenie ICH wlasnosci. Tak samo jestem przeciwnikiem tych,
        > ktorzy obciazaja ludzi coraz wiekszymi podatkami, gloszac ze
        > panstwo "wie lepiej" co robic z pieniedzmi podatnikow. Takie
        > socjalistyczne panstwa traktuja ludzi jak krowy.
      • Gość: DRACO Re: SOCJALIZM ROSNIE W SILE... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 00:40
        Gość portalu: Nikodem Poplawski, Indiana napisał(a):

        > Sam jestem przeciwnikiem palenia, ale jeszcze
        > bardziej jestem przeciwnikiem tych, ktorzy zabraniaja ludziom
        > WOLNOSCI wkladania do swoich ust tego, czego chca,

        A cóż ma wspólnego z WOLNOŚCIĄ PRZYMUS wkładania do ust
        trującego syfu?
        Przymus będący UZALEŻNIENIEM?
    • Gość: 2003 zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.phils.uj.edu.pl 21.05.03, 19:53
      bo cholera mnie bierze, jak jakis debil mysli tylko o sobie i ma
      w dupie to, że niektórzy rzygają na mysl od papierochach.
      nienawidze takich ignorantow
      • Gość: autur Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.conexnet.pl 21.05.03, 20:56
        Gość portalu: 2003 napisał(a):

        > bo cholera mnie bierze, jak jakis debil mysli tylko o sobie i ma
        > w dupie to, że niektórzy rzygają na mysl od papierochach.
        > nienawidze takich ignorantow

        Sam jesteś ignorantem
        stjąc na przystanku wchłaniasz od groma i trochę szkodliwych związków
        chemicznych pochodzacych ze spalin samochodowych i to na pewno dużo groźniejsze
        niz dym dochodzący z jednego lub dwóch papierosów
        cholera mnie bierze gdy jakiś debil nie może sie przesunąć dwa kroki by nie
        czuć dymu papierosowego tylko poparłby kolejny bzdurny zakaz
        • Gość: BASTA Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: 151.152.101.* 21.05.03, 21:03
          Gość portalu: autur napisał(a):

          > Gość portalu: 2003 napisał(a):
          >
          > > bo cholera mnie bierze, jak jakis debil mysli tylko o sobie
          i ma
          > > w dupie to, że niektórzy rzygają na mysl od papierochach.
          > > nienawidze takich ignorantow
          >
          > Sam jesteś ignorantem
          > stjąc na przystanku wchłaniasz od groma i trochę szkodliwych
          związków
          > chemicznych pochodzacych ze spalin samochodowych i to na pewno
          dużo groźniejsze
          >
          > niz dym dochodzący z jednego lub dwóch papierosów
          > cholera mnie bierze gdy jakiś debil nie może sie przesunąć dwa
          kroki by nie
          > czuć dymu papierosowego tylko poparłby kolejny bzdurny zakaz

          ZMUSZA PAN INNYCH ABY WDYCHALI TRUCIZNE A JAK IM SIE TO NIE
          PODOBA TO NAZYWA ICH PAN DURNIAMI I DEBILAMI. POGRATULOWAC

          JAK WIEC POWINNO SIE PANA NAZWAC??
          • Gość: autur Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.conexnet.pl 21.05.03, 21:17
            nie zmuszam to raz jesli pale to zwykle z daleka od innych
            jesli chodzi o epitety to użyłem tylko tych które zostały użyte w poprzedniej
            opinii
            jestem palaczem i nie jestem z tego dumny

            dojezdzam codziennie do pracy i czasem zdarza mi się czekać na peronie kolejki
            po kilkanaście minut i wkurza mnie bardzo że na peronie o długości 120 m nie ma
            wydzielonego miejsca dla palaczy (np. 5m) wtedy nie truli by postronyych paląc
            gdzie popadnie i wtedy byłbym z surowym karaniem tych którzy palą w miejscach
            niedozwolonych

            zakazy palenia są bardzo powszechne - dworce perony, przejścia podziemne itp.
            natomiast brak wydzielonych miejsc dla palaczy a jest ich jeszcze sporo
            powoduje ze zakazy te są powszechnie łamane to chotra sytuacja

            teraz ktoś proponuje kolejny zakaz który będzi przestrzegany przez mało kogo

            moze w takim razie wogóle zakazac palenia w miejscach publicznych - tak jak
            picia alkoholu
            prosze sie przejsc po miescie w piotkowe popołudnie i zobaczyc jak ten zakaz
            jest przestrzegany - przydalby sie kolejny nieegzekwowany zakaz by jeszcze
            bardziej osmieszyc nasze prawo

            • milothatch Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach 22.05.03, 08:48
              Gość portalu: autur napisał(a):

              > nie zmuszam to raz jesli pale to zwykle z daleka od innych
              > [...]
              > nie ma
              > wydzielonego miejsca dla palaczy (np. 5m) wtedy nie truli by
              postronyych paląc
              > gdzie popadnie i wtedy byłbym z surowym karaniem tych którzy

              A dym z Twojego papierosa też przestrzegałby tych zasad? Nie
              leciałby w stronę niepalących? Wyobraź sobie takie zgromadzenie
              palących na przestrzeni 5x5 mkw. - w jakiej odległości musieliby
              stać niepalący, żeby ten "tytoniowy grzyb atomowy" ich nie
              zaatakował? Bzdury waść gadasz, jak nie przymierzając małolat
              moich sąsiadów, który sądzi, że jak się zamknie drzwi, gdy w
              pokoju obok kilkoro dorosłych pali, to juz jest bezpiecznie.

              > zakazy palenia są bardzo powszechne - dworce perony, przejścia
              podziemne itp.
              > natomiast brak wydzielonych miejsc dla palaczy a jest ich
              jeszcze sporo
              > powoduje ze zakazy te są powszechnie łamane to chotra sytuacja
              > teraz ktoś proponuje kolejny zakaz który będzi przestrzegany
              przez mało kogo

              Zakazy są łamane tak czy inaczej, chyba że palacze spodziewają
              się, że może ich to nieco kosztować. To leży w ludzkiej naturze.

              > moze w takim razie wogóle zakazac palenia w miejscach
              publicznych - tak jak
              > picia alkoholu
              > prosze sie przejsc po miescie w piotkowe popołudnie i zobaczyc
              jak ten zakaz
              > jest przestrzegany - przydalby sie kolejny nieegzekwowany zakaz
              by jeszcze
              > bardziej osmieszyc nasze prawo

              Duby smalone waść sadzisz. Kradzież też jest zakazana, nie tylko
              w miejscach publicznych, ludzie kradną tak czy inaczej - idąc za
              głosem Twojej "logiki" należałoby ten zakaz wywalić z kodeksów.
              Bzdura.
        • Gość: niewidzialny Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.speed.planet.nl 21.05.03, 21:11
          ".....jakiś debil nie może sie przesunąć dwa kroki by nie
          czuć dymu papierosowego ....."

          Gowno!
          zwariowales, co mnie obchodzi czy spaliny sa bardziej
          szkodliwe od papierosa czy nie! Auto i tak musi przejechac kolo
          przystanku a palacy moze nie palic.Nienawidze palaczy ktorzy
          przychdza do meni do domu i probuja bez zapytania palic
          papierosy!!!!!!!!!!!Jeszcze sie oburzaja gdzie jest
          popielniczka.........ale maja wybor.....palenia na balkonie,
          albo na dworze!!!!
          PS za to nie ma tu problemu z paleniem trawki, to jedyny (pod
          tym wzgledem oczywiscie) kraj na swiecie gdzie marysia jest
          dozwolona. Uwierzycie? kto chce pali (legalnie) a kto nie lubi
          nie pali.I tak ma byc wszedzie......hehe juz widze te glosy
          oburzonych przeciwnikow miekkich narkotykow........juz czekam
          na Wasza reakcje
          Pozdr.
          • Gość: autur Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.conexnet.pl 21.05.03, 21:23
            pale na balkonie lub na dworze i zawsze pytam
            a co do trawki ok
            twarde narkotyki ok ale dla zarejestrowanych narkomanów i w aptece a nie od
            dealera w bramie

            poza tym nie rozumiem dlaczego nie mozna przesunoc sie dwa kroki lub poprosic
            palacz by ie przesunol w wiekszosci przypadkow to zrobi
            • Gość: niewidzialny Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.speed.planet.nl 22.05.03, 12:02
              "poza tym nie rozumiem dlaczego nie mozna przesunoc sie dwa
              kroki lub poprosic
              palacz by ie przesunol w wiekszosci przypadkow to zrobi

              "
              ale niestety nie w kazdym a jak zwrocisz uwage
              grzecznie...mozesz niestety dostac zostac "opluty" nizlym
              slownictwem.
              pozdr
        • Gość: ace Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.espol.com.pl 21.05.03, 21:29
          > Gość portalu: 2003 napisał(a):
          >
          > Sam jesteś ignorantem
          > stjąc na przystanku wchłaniasz od groma i trochę szkodliwych związków
          > chemicznych pochodzacych ze spalin samochodowych i to na pewno dużo groźniejsze
          >
          > niz dym dochodzący z jednego lub dwóch papierosów
          > cholera mnie bierze gdy jakiś debil nie może sie przesunąć dwa kroki by nie
          > czuć dymu papierosowego tylko poparłby kolejny bzdurny zakaz

          A mnie cholera bierze gdy taki jeden z drugim ładują się z papierochem pod wiatę na przystanku i mają w d...ie innych co nie palą i nie chcą być przez nich truci. Czemu to ja mam się usuwać, szukać innego miejsca, skoro to nie ja innym przeszkadzam? Co do spalin, to ich się nie da uniknąć mieszkając w mieście. Za to palacze mogą stanąć tak żeby innym nie przeszkadzać. Tylko, że niestety niektórzy z nich mają zdrowie innych w głęboko gdzieś... i to jest b. smutne. Palaczu, truj się sam, daj żyć innym!
          • Gość: autur Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: *.conexnet.pl 21.05.03, 21:50
            jestem jak najbardziej za tym by palacz truł sie sam - juz pisalem dzis ze nie
            jestem dumny z tego ze pale

            jednak jestem zdecydowanie przeciw wprowadzaniu kolejnych zakazów bez
            wyznaczenia granic tego co dozwolone
            mozna zakazac palenia pod wiatą i to ok
            ale za chwile ktos rzuci pmysł by zakazac palenia w promieniu 5 m od wiaty 50 m
            od wiaty 500 m , 5000 m, 50000m itd.
            Następnie tytoń zostanie uznany za nielegalny i powstana kolejne
            mafijne fortuny. No moze za daleko odszedlem od tego przystanku.
            Ale zadziwia mnie latwosc z jaka ktos chce ograniczac czyjas wolnosc z jak
            wielkim poklaskiem spotykaja sie pomysly wprowadzania wszelkich zakazow
            moze edukowac - moze akcje palaczu truj sie sam, palisz - śmierdzisz , zabijasz
            siebie - nie zabijaj innych itp
            ale wszystkie dzisiejsze opinie sa inne :zakaz, zakaz, zakaz

        • Gość: ss Re: zacznijcie od zakazu palenia na przystankach IP: router2:* 22.05.03, 08:30
          artur sam jesteś debil, taki zakaz istnieje, tylko żaden kretyn,
          jołop niedouczony go nie respektuje, niestety. Jak ktos pali, to
          pewnie nie umie czytać, bo za głupi jest, żeby zrozumiec słowo
          pisane..
    • Gość: boorack Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.student.pw.edu.pl 21.05.03, 20:14
      Mam nadzieję, że wkrótce zabiorą się za inne wielkie korporacje
      majstrujące przy ustawodawstwie, tworzące sztuczne monopole i
      kradnące ile wlezie.
    • Gość: August Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.nest.gliwice.pl 21.05.03, 20:52
      Już teraz legalnie, trawkę możesz sobie wsadzić w dupę, razem z
      paczką papierosów...

      Gość portalu: druid napisał(a):

      > ciekawe kiedy zalegalizuja wszedzie trawke dla przeciwwagi? :-)
    • Gość: Mariusz Łapiński Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 21:09
      Podnieść ceny papierosów o 1000% i z wpływów podatkowych
      finansować służbę zdrowia.
      • Gość: TK Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 22:55
        Dlaczego zakazywać używania czegos co jest legalnie sprzedawane??????.
        Socjaliści są popierdoleni.
        Pozdrawiam
        TK
    • gabrielacasay u nas w UK nikt nie pali 21.05.03, 21:13
      nie to co w tej smierdzacej Ameryce
      • Gość: newidzialny Re: u nas w UK nikt nie pali IP: *.speed.planet.nl 21.05.03, 21:16
        Droga hmmm Gabrielo!
        Czytam z uwaga Twoje komentarze calkiem trafione najczesciej,
        ale tutaj sie nie popisalas!
        Pozdr
        • gabrielacasey Bo to nie ja, a podrabiajaca mnie gnida. Mej slawy 22.05.03, 00:59
          sie gnidzie zachcialo!!!
      • Gość: Hebe Re: u nas w UK nikt nie pali IP: *.devs.futuro.pl 21.05.03, 22:41
        gabrielacasay napisał:


        > u nas w UK nikt nie pali
        > nie to co w tej smierdzacej Ameryce

        ********

        Za to mlodziez nagminnie prostytuuje sie i zazywa narkotyki.
        Ale papierosow nie pali.:-)
        • gabrielacasey Tez pali. A prostytuuja sie nieletnie w Polsce. 22.05.03, 01:06
          Nawet tutejsi brytyjscy pedofile zmienili kraj seksualnych podrozy z Dalekiego
          Wschodu na Polske. Bo tam poza smarkatymi prostytutkami za grosze takze
          i "bogobojna" pornografia dziecieca - nawet w GW sa ciekawe teksty na tyen
          tyemat, a smarkatych prostytutkach w Polsce byl z tydzien temu.
          A wracajac do rzeczy: to prawda, ze mlodziez brytyjska zaczyna mlodo - 13-
          letnie matki, ale i 14-letni ojcowie. Bo tak sie im tyen mlodzienczy seks
          konczy. Z czystej milosci i bez jakiejkolwiek wiedzy. Nic sie nie boj -
          prostytutka, nawet nieletnia, "wpadek" nie ma!
          Niemniej dla Radyja KAZDY SEKS dla przyjemnosci, a nie w zboznym celu
          posiadania dziatek, to PROSTYTUCJA. Znhamy was, smierdzace tanimi
          fajkami "rydzyki"
      • gabrielacasey Nie podszywaj sie pode mnie, mow za siebie 22.05.03, 00:58
        A w dodatku ty w swoim polskim zadupiu na tylku siedzisz i UK na oczy nie
        widzialas - bardzo wiele osob tu pali. I NIE TYLKO TYTON, DURNY GABRYSIU.
        Ale fajki drogie, okolo 4 funtow za paczke - najwyzsza AKCYZA (ta robi te
        wysokie ceny) w Europie.
    • kjms Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 21.05.03, 22:09
      Czas ku temu najwyższy, zdrowie jeszcze raz zdrowie
    • Gość: Jacuo Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 22:35
      Niedlugo trzeba bedzie zrec glony, bo to zdrowe ...
      Ja nie pale, bo to moj wybor, ale niech sie odkoleguja od tych,
      co chca.
      Jak sie uwolnic od tego Matrixa ?
      • Gość: maruda Re: Globalna hipokryzja IP: *.gdynia.mm.pl 21.05.03, 23:49
        Gość portalu: Jacuo napisał(a):

        > Niedlugo trzeba bedzie zrec glony, bo to zdrowe ...
        > Ja nie pale, bo to moj wybor, ale niech sie odkoleguja od tych,
        > co chca.
        > Jak sie uwolnic od tego Matrixa ?

        Ciężko będzie. Wielu już się dało złapać. Vide posty wyżej.


        A wracając rezolucji Światowej Organizacji Hipokryzji, posłużę
        się cytatem:

        "Nie brak bowiem ekspertów przekonanych, że spadek liczby palaczy
        może pomóc w walce w ubóstwem. W krajach Trzeciego Świata wiele
        rodzin przeznacza bowiem aż 30 proc. domowego budżetu na zakup
        papierosów!"

        I te 30% przeznaczą na kupno samochodu w ratach rozłożonych na
        1000 lat.

        Dla tych, którzy mają słabą pamięć oraz tych, którzy tego
        pamietać nie mogą, przypominam: w PRL-u stosunek ceny wódki do
        przeciętnego zarobku był bardzo wysoki. Miał to być element walki
        z alkoholizmem. Alkoholicy i tak wydawali duże sumy na używkę, od
        której byli uzależnieni. Ale władze twierdziły, że sumienie mają
        czyste. Podatki zostały roztrwonione, alkoholików nie ubyło.

        O ile pamiętam, ta sama organizacja (WHO) od wielu lat nie jest w
        stanie poradzić sobie z problemem umożliwienia produkcji leków
        generycznych w krajach trzeciego świata. I co takiego eksperci
        WHO mają do zaoferowania biednym trzeciego świata w zamian za
        rzucenie palenia: parę majtek? Bo na więcej, jak sądzę, nie starczy.

        I bolesne przypomnienie: w krajach Trzeciego Świata ludzie
        umierają z głodu, a nie z nadmiaru papierosów.
        • Gość: halo.peridol Re: Globalna hipokryzja IP: *.zab.citynet.pl / 10.8.2.* 22.05.03, 10:14
          W tej calej rezolucji WHO dostrzegam dosc powazny blad logiczny.
          Z tym, ze palenie jest nalogiem kazdy sie zgodzi. Jak artykul
          podaje na ten nalog w krajach 3 swiata przeznaczane jest 30 %
          budzetu domowego. Jednym z punktow rezolucji jest podniesienie
          cen papierosow. To oczywiscie nie zwalczy nalogu, ale za to
          uszczupli budzety domowe o kolejne 30%.Jak to dobrze, ze
          organizacje swiatowe dbaja o mieszkancow 3 swiata.
    • Gość: jamnik Ciekawe... IP: *.man.polbox.pl 21.05.03, 23:19
      ... ile czasu bedize trało uchwalenie, ze ciążą jest "stanem
      chorobowym kobiety" i ogłosi się masową aborcję!
    • myst Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 21.05.03, 23:34
      Bardzo ciekawy punkt widzenia !!!
      Idąc dalej tą "logiczną ścieżką" należy podnieść składkę
      zdrowotną:
      -sportowcom - bo ciągłe kontuzje,
      -wszelkim amatorom sportów extremalnych - częste wypadki,
      -amatorom "białego szaleństwa" - częste złamania,
      -ludziom pracującym w szkodliwych warunkach - choroby zawodowe,
      -ludziom spożywającym alkohol - nader częste wypadki,
      -amatorom turystyki górskiej,
      -ludziom jedzącym często w fast foodach - wrzody i inne...
      Przecież oni muszą częściej korzystać z usług służby zdrowia -
      więc czemu ja mam za nich płacić ??????????????
      A MOŻE INACZEJ - JAK NA PRZYKŁAD JEST DUŻO WYPADKÓW
      NARCIARSKICH - TO NALEŻY PODWYŻSZYĆ CENĘ NART, TAK ABY NIKOGO
      NIE BYŁO NA NIE STAĆ ??
      • Gość: Piotreq Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: 80.48.245.* 22.05.03, 00:04
        myst napisał:

        > Bardzo ciekawy punkt widzenia !!!
        > Idąc dalej tą "logiczną ścieżką" należy podnieść składkę
        > zdrowotną:
        > -sportowcom - bo ciągłe kontuzje,
        > -wszelkim amatorom sportów extremalnych - częste wypadki,
        > -amatorom "białego szaleństwa" - częste złamania,

        tak sporty ekstremalne nurkowania i inne powoduja wyzsza
        skladke ubezpieczenia

        > -ludziom pracującym w szkodliwych warunkach - choroby
        zawodowe,

        tacy ludzie czasami maja krotszy czas pracy do emerytury
        i powiekszone przez to skladki zus

        > -ludziom spożywającym alkohol - nader częste wypadki,

        ubezpieczenie nie odpowiada za czas kiedy jestes pod
        wplywem alkoholu

        > -amatorom turystyki górskiej,

        Planuje sie ubezpieczernie gorskie - z czegos trzeba
        utrzymac GOPR

        > -ludziom jedzącym często w fast foodach - wrzody i inne...

        tego nie wymyslili. zwykle restauracje sa w pl tak drogie
        ze malo kogo na nie stac
        • myst Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 00:20
          tak sporty ekstremalne nurkowania i inne powoduja wyzsza
          skladke ubezpieczenia - tak, ale nie w wydaniu czysto amatorskim tzw.
          podwórkowym.....

          > -ludziom pracującym w szkodliwych warunkach - choroby
          zawodowe,

          tacy ludzie czasami maja krotszy czas pracy do emerytury
          i powiekszone przez to skladki zus - nie żartuj - na nich właśnie
          nasze dobre państwo wykręca największe "wałki" i zawęża możliwie jak
          najbardziej pojęcie choroby zawodowej........

          > -ludziom spożywającym alkohol - nader częste wypadki,

          ubezpieczenie nie odpowiada za czas kiedy jestes pod
          wplywem alkoholu - ale leczenie i tak jest na koszt podatników, bo 90%
          wypadków po pijanemu traktowane jest normalnie.....

          > -amatorom turystyki górskiej,

          Planuje sie ubezpieczernie gorskie - z czegos trzeba
          utrzymac GOPR

          > -ludziom jedzącym często w fast foodach - wrzody i inne...

          tego nie wymyslili. zwykle restauracje sa w pl tak drogie
          ze malo kogo na nie stac

          A TAK NAWIASEM MÓWIĄC, TO PRZECIEŻ PAŃSTWO CZERPIE NAJWIĘKSZE ZYSKI Z
          PAPIEROSÓW I ALKOHOLU I TO PÓŹNIEJ PAŃSTWO BĘDZIE STĘKAĆ, ŻE COŚ TU NIE GRA....
          A jak będzie mniej w kasie państwa, to będzie trzeba wymyslić inny sposób na
          zdarcie z ludzi pieniędzy.............
          Tak czy inaczej - biednemu zawsze kotwica w plecy......
          • myst Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 00:34
            A tak nawiasem mówiąc jak tak dalej pójdzie, to za niedługo Światowa
            Organizacja Zdrowia powoła swoich inspektorów, którzy na mocy jakiegos głupiego
            prawa zaczną kontrolować kierowców w swoich samochodach - czy aby na pewno
            uruchomienie silnika i wyjazd na ulicę spowodowane było jakąś ważną przyczyną
            usprawiedliwiającą emitowanie spalin do środowiska......
            Choć z drugiej strony - głupków krążących swoimi samochodami bez celu po
            mieście nie brakuje....
      • gabrielacasey Ze 2 dni temu w BBC bylo, ze tzw. bierne palenie 22.05.03, 01:16
        NIE SZKLODZI!!! I nie sadze, by BAT to sponsorowal - bylo w newsach. Za jakis
        czas sie okaze, ze i palenie tytoniu szkodliwe nie jest. A JUZ wiadomo, ze np.
        marycha na wiele schorzen nawet POMAGA (np. na stwardnienie rozsiane, w terapii
        wspierajace leczenie raka itp, choc juz dzisiaj raczej w postaci kropelek -
        zaczynano jednak te eksperymenty w Wyspiarskich szpitalach w latach 60tych od
        zwyklego jointa). Zalegalizowac maryche!!! Zdrowsza nizli LEGALNY tyton; i
        mniej szkodliwa spolecznie (nie slyszalam, by palacz marychy zmusil zone do
        rozwodu - wrecz przeciwnie: zwykle i viagra mu zbyteczna) nizli LEGALNY
        alkohol!!!
        • Gość: Hebe Re: Ze 2 dni temu w BBC bylo, ze tzw. bierne pale IP: *.devs.futuro.pl 22.05.03, 03:41
          gabrielacasey napisała:

          > NIE SZKLODZI!!! I nie sadze, by BAT to sponsorowal - bylo w newsach. Za jakis
          > czas sie okaze, ze i palenie tytoniu szkodliwe nie jest. A JUZ wiadomo, ze
          np.
          > marycha na wiele schorzen nawet POMAGA (np. na stwardnienie rozsiane, w
          terapii
          >
          > wspierajace leczenie raka itp, choc juz dzisiaj raczej w postaci kropelek -
          > zaczynano jednak te eksperymenty w Wyspiarskich szpitalach w latach 60tych od
          > zwyklego jointa). Zalegalizowac maryche!!! Zdrowsza nizli LEGALNY tyton; i
          > mniej szkodliwa spolecznie (nie slyszalam, by palacz marychy zmusil zone do
          > rozwodu - wrecz przeciwnie: zwykle i viagra mu zbyteczna) nizli LEGALNY
          > alkohol!!!



          **********

          Indianie tez raczyli sie fajka pokoju. I nikomu krzywda sie nie dziala. Nawet
          pokoj nastawal.
          A to sie znowu zdziwia wachacze tabaki...



          • Gość: pepito Re: Ze 2 dni temu w BBC bylo, ze tzw. bierne pale IP: *.naftapolska.com.pl / 192.168.1.* 22.05.03, 10:26
            Gość portalu: Hebe napisał(a):

            > gabrielacasey napisała:
            >
            > > NIE SZKLODZI!!! I nie sadze, by BAT to sponsorowal - bylo w newsach. Za ja
            > kis
            > > czas sie okaze, ze i palenie tytoniu szkodliwe nie jest. A JUZ wiadomo, ze
            >
            > np.
            > > marycha na wiele schorzen nawet POMAGA (np. na stwardnienie rozsiane, w
            > terapii
            > >
            > > wspierajace leczenie raka itp, choc juz dzisiaj raczej w postaci kropelek
            > -
            > > zaczynano jednak te eksperymenty w Wyspiarskich szpitalach w latach 60tych
            > od
            > > zwyklego jointa). Zalegalizowac maryche!!! Zdrowsza nizli LEGALNY tyton; i
            >
            > > mniej szkodliwa spolecznie (nie slyszalam, by palacz marychy zmusil zone d
            > o
            > > rozwodu - wrecz przeciwnie: zwykle i viagra mu zbyteczna) nizli LEGALNY
            > > alkohol!!!
            >
            >
            >
            > **********
            >
            > Indianie tez raczyli sie fajka pokoju. I nikomu krzywda sie nie dziala.
            Nawet
            > pokoj nastawal.
            > A to sie znowu zdziwia wachacze tabaki...
            >
            >
            >

            Ale Indianie przed kolonizacją to tak aczej rytualnie palili, niż na co dzień -
            zdrowia sobie tym zbyt wielu nie zdołało zrujnować.

            GP
        • Gość: aania bo to szkodzą substancje smoliste, a nie nikotyna IP: 194.181.0.* 23.05.03, 10:06
          palenie bierne szkodzi, gdyby inaczej, chore na raka układu
          oddechowego niepalące ofiary biernego palenia nie wygrywałyby
          ogromnych odszkodowań w sądach amerykańskich, co już się
          zdarzało. Palenie przy innych jest - trzeba to nazwać po
          imieniu - głupotą, chamstwem, brakiem wyobraźni. Niepalacy, nie
          dajmy się zatruwać, nie bójmy sie zracać uwagę np. palącym w
          wiatach przystankowych, walczmy o swoje prawa i swoje zdrowie.
          Wymuśmy na palaczach respektowanie ich - niech przynajmniej
          pytrają, czy mogą zapalić, bo większość tego nie czyni.
      • Gość: pepito Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.naftapolska.com.pl / 192.168.1.* 22.05.03, 10:23
        myst napisał:

        > Bardzo ciekawy punkt widzenia !!!
        > Idąc dalej tą "logiczną ścieżką" należy podnieść składkę
        > zdrowotną:
        > -sportowcom - bo ciągłe kontuzje,
        > -wszelkim amatorom sportów extremalnych - częste wypadki,
        > -amatorom "białego szaleństwa" - częste złamania,
        > -ludziom pracującym w szkodliwych warunkach - choroby zawodowe,
        > -ludziom spożywającym alkohol - nader częste wypadki,
        > -amatorom turystyki górskiej,
        > -ludziom jedzącym często w fast foodach - wrzody i inne...
        > Przecież oni muszą częściej korzystać z usług służby zdrowia -
        > więc czemu ja mam za nich płacić ??????????????
        > A MOŻE INACZEJ - JAK NA PRZYKŁAD JEST DUŻO WYPADKÓW
        > NARCIARSKICH - TO NALEŻY PODWYŻSZYĆ CENĘ NART, TAK ABY NIKOGO
        > NIE BYŁO NA NIE STAĆ ??
        Nie ma , że "należy".
        Po prostu towarzystwa ubezpieczeniowe podnoszą, w ramach swobody zawierania
        umów.
        I tyle - chcesz-palisz, płacisz, zdrowie tracisz. Tylko ja nie mam życzenia,
        palić przymusowo-biernie. i nie chcę, żeby moje dziecko było narażone na
        wyrafinowaną psychologicznie reklamę, na którą nie ma prawa byc odporne.
        Wolność Twoja nie powinna być niczym ograniczona, na co byś się nie godził -
        oprócz wolności mojej.

        pzdr
        GP
    • Gość: felusiak Hipokryzja IP: *.nyc.rr.com 22.05.03, 00:51
      Oto rzady walcza z palaczami. Nie wolno reklamowac, nie wolno palic tu i tam.
      Jednoczesnie te same rzady nakladaja wysokie podatki na wyroby tytoniowe
      i w kalkulacji przyszlych obciazen budzetowych uwzgledniaja fakt, ze palacze
      zyja krocej i tym samym nie trzeba im wyplacac emerytur i swiasczen medycznych
      do poznej starosci. Co za banda hipokrytow.
      • gabrielacasey Brawo, Felusiak. Krotko, zwiezle i prawdziwie. 22.05.03, 03:20
      • Gość: kubajaw To zupelnie nie tak Panie Felusiak IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 23.05.03, 16:55
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Oto rzady walcza z palaczami. Nie wolno reklamowac, nie wolno palic tu i tam.
        > Jednoczesnie te same rzady nakladaja wysokie podatki na wyroby tytoniowe

        WLASNIE PO TO ZEBY ZNIEJSZYC POPYT NA WYROBY TYTONIOWE!!! JEDNA Z FUNKCJI
        PODATKOW JEST KSZTALTOWANIE POPYTU/PODAZY

        > i w kalkulacji przyszlych obciazen budzetowych uwzgledniaja fakt, ze palacze
        > zyja krocej i tym samym nie trzeba im wyplacac emerytur i swiasczen
        medycznych
        > do poznej starosci.

        NO I BARDZO DOBRZE ZE UWZGLEDNIAJA! ZASOBY PIENIEZNE SA EKONOMICZNIEJ
        WYKORZYSTNE. CZY CHCIALBY PAN ZEBY PANSKA EMERYTURA BYLA POMNIEJSZANA O REZERWY
        NA EMERYTURY KTORE NIGDY NIE ZOSTANA WYPLACONE? TE PIENIADZE LEZALYBY NA NISKO
        OPROCENTOWANYCH KONTACH NBP I TRACILBY NA WARTOSCI. WARTOSCI KTORA DO NAS
        WSZYSTKICH NALEZY!

        Co za banda hipokrytow.

        OCZYWISCIE ZE POLITYCY SA BANDA HIPOKRYTOW TYLKO ZE ATAK NA NICH W TEJ SPRAWIE
        JEST CALKOWICIE CHYBIONY. KAZDY W MINISTERSTWIE FINANSOW PANU POWIE ZE WYSOKIE
        PODATKI NA PAPIEROSY MAJA OPROCZ, W POLSCE PEWNIE WAZNIEJSZEJ, FUNKCJI
        ZAPEWNIANIA DOCHODOW DLA PANSTWA (NA TEGO TYPU PRODUKTY JEST BARDZO STROMA
        KRZYWA POPYTU ERGO ZWIEKSZENIE CENY MALO OBNIZA POPYT) TAKZE
        FUNKCJE 'LECZNICZE'.

        ZEBY SIE NIE POWTARZAC POLECAM TEZ PARE MOICH POSTOW UMIESZCZONYCH WYZEJ.
        • Gość: felusiak Re: To zupelnie nie tak Panie Felusiak IP: *.nyc.rr.com 24.05.03, 02:13
          By George Will, syndicated columnist

          May 23, 2003
    • Gość: prof. bąbel siła sugestii IP: 62.121.131.* 22.05.03, 02:26
      odkąd wprowadzono te wielgachne napisy na fajkach wzrosła
      procentowo wśród palaczy ilość zachorowań na raka i chorobę
      niedokrwienną serca - nie skłania to jednak do refleksji
      wojujących z tytoniowym nałogiem, w ich oczach człowiek palący i
      tak podpisuje wyrok na siebie więc dołożenie mu ryzyka
      zachorowania umyka uwadze antynikotynowych baronów

      jak wprowadzą napisy tak durne jak "palenie zabija..." to
      naprawdę strach pomyśleć o konsekwencjach
      • gabrielacasey Wg. ostatnich badan (newsy BBC) bierne palenie 22.05.03, 03:27
        NIE SZKODZI. A wiec na brytyjskich fajkach mamy FALSZYWA informacje (na pol
        paczki, to JUZ jest):"Smoking seriously harms you and OTHERS AROUND YOU". A NA
        ODWROCIE, JESZCZE WIEKSZA CZCIONKA (WIELKOSC OK.CALA, NIE ZARTUJE): "SMOKERS
        DIE YOUNGER". A gdy dodac do tego cene paczki z 300% brytyjska akcyza , tj. +-4
        funtow, to ma sie motywacje do niepalenia...na zlosc labourzystom pana Blaira i
        Gordona. Nb. nie pale i nie palilam.
        • Gość: HAHAHA garbiela A wg ostatnich doniesien CNN jedzenie hamburgerow z IP: *.chello.pl 22.05.03, 04:03
          duza ilosia tluszczu pozwala zrzucic nadwage. Z kolei TVPolonia
          donosi, ze heroina w duzych ilosciach pomaga w uzyskaniu
          smuklej sylwetki (troche makabryczne, ale jak tu nie wierzyc
          telewizji???)
          Ciekaw jestem kto za te badania placil? Philip Morris?
          Naiwniacy
          • gabrielacasey To nie hamburgery, to dieta dr Kwasniewskiego 22.05.03, 04:25
            Wysokotluszczowa. i wysokoproteinowa. Ponoc dziala., jakas dama z amerykanskiej
            polonii o tym juz na tym forum pisala. A dieta znana od lat.
            BBC nie umieszcza ni reportazy sponsorowanych (tylko przez rzad i organizacje
            charytatwywne), ni informacji, ktore nie zostaly dobrze sprawdzone - to byla
            hjedna z bardziej znanych uczelni brytyjskih, podano nazwiska badaczy. Nb.
            dlatego wyzej pisze, ze nie sadze, by badania finansowal brytyjski BAT.
          • gabrielacasey PS: a zheroina fakt: smukla sylewtka, trumna i 22.05.03, 04:26
      • Gość: Jablonia Re: siła sugestii IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.05.03, 08:13

        > jak wprowadzą napisy tak durne jak "palenie zabija..." to
        > naprawdę strach pomyśleć o konsekwencjach


        a powiedz co dzis nie zabija? wysokokaloryczne jedzenie,
        telefony komorkowe, cukier - wszystko moze Cie zabic - mozesz
        zginac nawet przechodzac przez ulice - jakby sie tym wszystkim
        martwic - to Boleslawiec pewny :)
    • Gość: Jablonia Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.05.03, 07:34
      a co z wolnoscia czlowieka? ja lubie palic i bede nawet jak
      podniosa ceny. Szamuje niepalacych i staram sie nie palic w
      ich towarzystwie - dlaczego palacze sa zwalczani? przeciez
      jestesmy wolnymi ludzim - dlaczego ustawy maja nam dyktowac co
      wolno a nie. To tak jakby zabroniono jesc miesa bo zwierzeta
      tez czuja...
      • pepito Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 10:29
        Gość portalu: Jablonia napisał(a):

        > a co z wolnoscia czlowieka? ja lubie palic i bede nawet jak
        > podniosa ceny. Szamuje niepalacych i staram sie nie palic w
        > ich towarzystwie - dlaczego palacze sa zwalczani? przeciez
        > jestesmy wolnymi ludzim - dlaczego ustawy maja nam dyktowac co
        > wolno a nie. To tak jakby zabroniono jesc miesa bo zwierzeta
        > tez czuja...



        Jesteś wolnym człowiekiem. Ale ja też. i nie życzę sobie, żebyś palił pół
        metra ode mmnie pod wiatą przystankową.

        WOLNOŚĆ rządzi!

        GP
    • Gość: Profesor Palenie nie jest takie szkodliwe IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.05.03, 07:38

      Klopoty zdrowotne rozwija okolo 30% palaczy. Czyli 70 procentom to nie szkodzi.
      Zamiast idiotycznej kampanii przeciw paleniu (dla rzadu tylko prohibicja bedzie
      wystarczajaca) proponuje badania nad rozpoznaniem genetycznych czynnikow, ktore
      powoduja, ze ta mniejszosc nie powinna palic. Tym ludziom powinno odmawiac sie
      ubezpieczenia jesli pala. Reszte nalezy zostawic w spokoju.
      • Gość: Jablonia Re: Palenie nie jest takie szkodliwe IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.05.03, 08:07
        Gość portalu: Profesor napisał(a):

        >
        > Klopoty zdrowotne rozwija okolo 30% palaczy. Czyli 70
        procentom to nie szkodzi.
        > Zamiast idiotycznej kampanii przeciw paleniu (dla rzadu tylko
        prohibicja bedzie
        >
        > wystarczajaca) proponuje badania nad rozpoznaniem
        genetycznych czynnikow, ktore
        >
        > powoduja, ze ta mniejszosc nie powinna palic. Tym ludziom
        powinno odmawiac sie
        > ubezpieczenia jesli pala. Reszte nalezy zostawic w spokoju.

        Nie wiem jak to jest ale moj Tato, ktory ma 62 lata pali od
        kilkudziesieciu lat, gdy robil badania pluc lekarz sie spytal
        czy pali, bo zadnych zmian nikotynowych nie widac.... Po tym
        fakcie Tatko zrezygnowal z rzucania palenia.. :)

        pozdro.
    • magdusia8 Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 09:14
      fajnie niż zakazywać, podnosić ceny i straszyć skutkami. Jestem
      byłym palaczem, więc wiem, co mówię.
      Bardzo trudno jest rzucić palenie. Pomaga w tym (tak naprawdę):
      - Niquittin (7 plasterków na kurację 7-dniową) - za ok. 70 zł.
      Takich opakowań trzeba zużyć co najmniej 20 - ogólny koszt
      wynosi więc co najmniej 1.400 zł.
      - Nicorette (guma do żucia, 1 listek ok. 15 zł), koszt ogólny
      porównywalny z Niquittin.
      Znacznie łatwiej i taniej jest podnosić ceny itd., niż dotować
      skuteczne środki pomagające rzucić palenie, prawda?
      • pepito Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 10:33
        magdusia8 napisała:

        > fajnie niż zakazywać, podnosić ceny i straszyć skutkami. Jestem
        > byłym palaczem, więc wiem, co mówię.
        > Bardzo trudno jest rzucić palenie. Pomaga w tym (tak naprawdę):
        > - Niquittin (7 plasterków na kurację 7-dniową) - za ok. 70 zł.
        > Takich opakowań trzeba zużyć co najmniej 20 - ogólny koszt
        > wynosi więc co najmniej 1.400 zł.
        > - Nicorette (guma do żucia, 1 listek ok. 15 zł), koszt ogólny
        > porównywalny z Niquittin.
        > Znacznie łatwiej i taniej jest podnosić ceny itd., niż dotować
        > skuteczne środki pomagające rzucić palenie, prawda?


        Dlaczego Ja mam dotować z podatków Ciebie, jeśli chcesz rzucić palenie? Nie
        pytałeś, jak zapalałeś, to nie domagaj się kasy na rzucenie nałogu. Ew.
        charytatywnie mogę Ci pomóc - ale nie z podatków! Nie zmuszaj mnie do palenia
        i jazdy samochodem 18 km/h po polskiej drodze - a sam sie zabij, jeśli taka
        wola!
        GP
        • magdusia8 Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p 22.05.03, 14:54
          pepito napisał:

          > magdusia8 napisała:
          >
          > > fajnie niż zakazywać, podnosić ceny i straszyć skutkami. Jestem
          > > byłym palaczem, więc wiem, co mówię.
          > > Bardzo trudno jest rzucić palenie. Pomaga w tym (tak naprawdę):
          > > - Niquittin (7 plasterków na kurację 7-dniową) - za ok. 70 zł.
          > > Takich opakowań trzeba zużyć co najmniej 20 - ogólny koszt
          > > wynosi więc co najmniej 1.400 zł.
          > > - Nicorette (guma do żucia, 1 listek ok. 15 zł), koszt ogólny
          > > porównywalny z Niquittin.
          > > Znacznie łatwiej i taniej jest podnosić ceny itd., niż dotować
          > > skuteczne środki pomagające rzucić palenie, prawda?
          >
          >
          > Dlaczego Ja mam dotować z podatków Ciebie, jeśli chcesz rzucić palenie? Nie
          > pytałeś, jak zapalałeś, to nie domagaj się kasy na rzucenie nałogu. Ew.
          > charytatywnie mogę Ci pomóc - ale nie z podatków! Nie zmuszaj mnie do palenia
          > i jazdy samochodem 18 km/h po polskiej drodze - a sam sie zabij, jeśli taka
          > wola!
          > GP

          A dlaczego sądzisz, że chcę dotacji z Twoich podatków? Przeczytaj mój tekst
          jeszcze raz - i ponownie potem, zreszta mozna wielokrotnie, az do zrozumienia -
          jestem BYLYM palaczem.
          W podatku zdrowotnym i chorobym place zas tyle, ze spokojnie wystarczyloby na
          dotowanie srodkow wspomagajacych rzucanie palenia. Byloby to chyba z pozytkiem
          dla niepalacych, narazonych na bierne palenie.
          Zas w ramach solidarnosci spolecznej - ktos z palacych moze ci sponsorowac kurs
          czytania ze zrozumieniem.
          Czego Ci zycze z calego serca.
    • Gość: svan Rzuciłem palenie 13-11-1992r. po 10 latach palenia ok. IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 10:08
      1,5 paczki dziennie papierosów o nazwie KLUBOWE. Jestem chyba
      najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, chociaż ta operacja drogo
      mnie kosztowała. W pół roku przytyłem o 25 kg i tak już zostało.
      A w domu? Jak to w domu. Żona pali w łazience, syn na balkonie,
      koledzy przestali przychodzić. Dobrze że jeszcze piwo mi
      zostało. Puszeczka codziennie przy kolacji.
    • Gość: Jarek Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: 157.25.43.* 22.05.03, 11:11
      Dyskutujac o paleniu mowimy bardzo czesto o prawie do wyboru doroslego
      czlowieka. Skoro ktos jest dorosly, wie o szkodliwosci palenia i o ryzyku z nim
      zwiazanym to jest to jego wybor i jego ryzyko. Tak to tlumacza przedstawiciele
      koncernow tytoniowych majacych geby pelne frazesow o wolnosci, wolnym wyborze w
      demokratycznym panstwie itp.
      Jednak kazdy zdrowo myslacy czlowiek wie ze jest to nieprawda. Z kilku powodow.
      Po pierwsze nikotyna jest narkotykiem. I to bardzo silnie uzalezniajacym. Byli
      narkomani i zarazem nalogowi palacze mowia, ze trudniej jest przestac palic niz
      cpac. Uzaleznienie w niektorych przypadkach jest tak silne, ze ludzie
      dowiadujacy sie ze maja raka badz bardzo ciezka chorobe tytoniowa pala dalej. I
      mimo, ze chcieli by przestac to nie potrafia. Uzaleznienie u roznych osob jest
      rozne. Nie jestesmy tacy sami i jedni uzalezniaja sie silniej a drudzy slabiej.
      Sa osoby, ktore bardzo chcialaby rzucic palenie ale nie potrafia bo sa
      nikotynowymi narkomanami. I prosze zauwazyc, ze sa na okragla zachecani do
      palenia. Papierosy sa wszedzie. W kazdym barze, sklepie, kiosku. W najmniejszej
      zabitej dechami wiosce. Czy w przypadku uzaleznienia mozna mowic o swobodzie
      wyboru|?? Bo mi wydaje sie ze nie!!! Moj ojciec pali od 15 roku zycia. 3 paczki
      dziennie. Probowal rzucic palenie okolo 6 razy. Z pomoca lekarza rowniez i nie
      potrafi. Nienawidzi papierosow, chce nie palic, ale uzaleznienie jest
      silniejsze. Gdzie tutaj swoboda wyboru i wolnosc?
      Po drugie do palenia sa zachecane dzieci i ludzie mlodzi. Czy widzieliscie
      kiedys na reklamie papierosow, kogos starego i zniszczonego przez palenie. Czy
      tylko mlodych ludzi, czyste morze, ladna pogode i wspaniala zabawe? Czy to nie
      jest jawne zachecanie mlodziezy do palenia na zasadzie "pal a bedzie super"??
      Po trzecie jakze cynicznie brzmi haslo jednej z marek paierosow "Pale bo
      lubie".
      Czy nie wydaje wam sie ze mamy tu do czynienia z niekonsekwencja. Skoro
      nikotyna jest bardzo silnie uzalezniajacym narkotykiem i jest ogolnie dostepna.
      Mozna reklamowac papierosy, mozna je kupic wszedzie to dlaczego nie mozna
      sprzedawac heroiny czy kokainy. Przeciez tutaj tez o tym czy brac czy nie
      decydowalby dorosly czlowiek. I bral by na siebie ryzyko uzaleznienia czy
      choroby. Skad ta niekonskwencja i hipokryzja?

      • Gość: waldiq Heroina, marych, tytoń, alkohol - to to samo IP: *.sycow.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 15:43
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        ...
        > Mozna reklamowac papierosy, mozna je kupic wszedzie to
        dlaczego nie mozna
        > sprzedawac heroiny czy kokainy. Przeciez tutaj tez o tym czy
        brac czy nie
        > decydowalby dorosly czlowiek. I bral by na siebie ryzyko
        uzaleznienia czy
        > choroby. Skad ta niekonskwencja i hipokryzja?
        >
        Mnie też to bardzo denerwuje.
        Nie palę (nienawidzę tego nałogu), nie zażywam (tak zwanych)
        narkotyków, ale nie zabraniam nikomu.
        Jeżeli dopuszczone do użytku są papierosy i alkohol to nie
        widzę powodu by nie używać kokainy, heroiny czy czego się tam
        komu chce. Jeśli jako mogący o sobie decydować obywatel
        postanowię np. wypić słoik butaprenu czy wąchać rozpuszczalnik
        to jest to mój wybór, moge jeść,wąchać co mi się podoba
        (oczywiście jeżeli nie zagraża to innym osobom).
        Palacze w naszym kraju często o tym zapominają - nie są sami.
        Jeśli ja wejdę np. do pubu z wiaderkiem gnoju niemal na pewno
        wywoła to protest otoczenia - bo śmierdzi , jak ja mogę , itd.
        To, że ja po pobycie w knajpce cuchnę, szczypią mnie oczy, o
        ewentualnych długofalowych konsekwencjach nie wspominając - to
        jest OK.
        Mój wniosek: każdy powinien móc brać, pić, wąchać co chce -
        tylko niech nie zmusza innych osób do uczestniczenia w jego
        braniu.
    • Gość: Szymon A co z Polską? IP: 195.150.225.* 22.05.03, 11:12
      Czy Polska podpisała ta konwencję? Mam nadziję, że tak.
      • Gość: Lecho Re: A co z Polską? IP: *.196.186.195.dial.bluewin.ch 22.05.03, 12:05
        Wszystkie panstwa-czlonkowie WHO (czyli takze Polska) ja poparly. Dopiero potem
        bedzie proces jej podpisywania i ratyfikacji...
        T.
        • Gość: niewidzialny Re: A co z Polską? IP: *.speed.planet.nl 22.05.03, 12:25
          Oki na razie wprowadzi sie zakaz reklamy, wyzsze ceny itd. A
          ciekawy jestem(czysto teoretycznie) co by sie stalo gdyby np.
          za kilk alat wprowadzic calkowity zakaz sprzedazy papierosow! A
          za palenie, kara pieniezna 1 raz np 1000 zl, a za drugim razem
          do wiezienia.
          Haha totalna katastrofa, zadne panstwo by nie moglo fukcjonowac.
          Jednak, jak sie zastanowie to papieros(nikotyna) jest b.mocno
          uzalezniajacym narkotykiem.
          PS a kiedys sam bylem "uzalezniony" od picia coca-coli, musiala
          byc w domu, jak braklo musialem biec do sklepu zeby kupic nowa.
          Ale jak to zauwazylem po kilku tyg.zrezygnowalem z picia.
          pozdr
    • Gość: Jacek "Wyborcza" także robiła szmal na reklamie papierosów IP: *.pzl-wola.com.pl 22.05.03, 12:20
      "Wyborcza" także robiła szmal na reklamie papierosów i nie
      przejmowała się zdrowiem swych czytelników. Jedniodniowa
      doroczna akcja antynikotynowa to był listek figowy
    • Gość: Tom Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: 195.136.98.* 22.05.03, 12:55
      eksperci Międzynarodowej Organizacji Pracy orzekli niedawno,
      że "nie udało się określić żadnej zależności między ewentualnym
      spadkiem popytu na wyroby tytoniowe a liczbą zatrudnionych w tym
      sektorze"

      To zdanie jest porażające. Szukali zależności, trudzili się i
      niestety żadnej nie znaleźli.
      Wydali pewnie przy tym sporo pieniędzy na te poszukiwania.
      Biedaki, nie poszło im.
      Ja jednak spróbuję w tej sprawie pomóc. Wskaże panom „ekspertom”
      choć zarys takiej zależności: przy spadku popytu na papierosy do
      zera liczba zatrudnionych w przemyśle tytoniowym spadnie z
      obecnych 100 milionów osób do zera.
      Mogę także spróbować wskazać zależność efektów pracy
      panów „ekspertów” Międzynarodowej Organizacji Pracy od ilości
      zapłaconych im pieniędzy. Zależność jest następująca wyniki
      pracy są warte zero przy każdej wpompowanej w takie „badania”
      kwocie.
      Moja babcia zwykła mawiać: „Głupich nie sieją i nie orzą a pełno
      ich”.
      Dziwi tylko nieco, że redaktor z Gazety bezkrytycznie powtarza
      tak niewyobrażalnie idiotyczne opinie.
    • Gość: MagdaEriksfru Re: Globalna wojna z paleniem: Zakazać reklamy, p IP: *.cm.chello.no 22.05.03, 14:36
      Hallo do wszystkich palaczy !!! Jesli macie kiedy w waszych
      wakacyjnych planach odwiedzenie "kraju fiordow"-Norwegii,to
      radze to zrobic w tym roku.Od stycznia 2004 wchodzi u nas w
      zycie totalny zakaz palenia w miejscach publicznych.Juz nie
      bedzie w hotelach,restauracjach kawiarniach i innych publicznych
      miejscach pokojow
Inne wątki na temat:
Pełna wersja