Gość: Last BoyScout
IP: *.ipt.aol.com
23.05.03, 23:38
Obnizka podatkow ma zawsze pozytywne efekty poniewaz mniejsza
ilosc kasy musi zmusic rzadzacych do myslenia nad ich
efektywnym wydaniem aby nie rozbudzic niezadowolenia
spolecznego. Idealem byloby aby rzad w ogole nie otrzymywal
pieniedzy a byl zatrudniony przez spoleczenstwo i otrzymywal
fundusze do rozporzadzania a szczegolnie place i swiadczenia
socjalne wylacznie w efekcie powodzenia poprzednich dzialan
rzadzacych deklarowanych w obietnicach wyborczych. Niestety
swiadomosc spoleczenstw jest zbyt niska aby wymusic takie
rozwiazania systemowe. Tak wiec rzad dostaje od nas srodki (a
dokladnie je przymusowo sciaga) i nie ma zadnej sily poza
ograniczaniem tego funduszu aby go roztrwanial.
Nikt przeciez kto pieniedzy sam nie zarobil a je dostal nie
biorac za nie zadnej praktycznej odpowiedzialnosci, nie moze
byc zdolny do ich madrego wydawania.
W chwili obecnej nigdzie na swiecie nie zyje sie dobrze w
sensie porownania stanu obecnego do poziomu zycia sprzed 10, 20
i wiecej lat. Amerykanie podtrzymuja niskie ceny energii
wojnami, zywnosci zmianami biotechnologicznymi a inne artykuly
codziennego uzytku importuja nieustannie powiekszajac deficyt.
Europa zachodnia korzystajaca przez lata z amerykanskiej oslony
ostanimi laty popelnia politycznie i gospodarczo blad za
bledem, rowniez powieksza zadluzenie ,pozwala sobie na
centralne sterowanie gospodarka , biurokratyzacje (Unia
Europejska)a co najgorsze pozwala systematycznie rozwijac
tendencje socjalistyczne. Wydawaloby sie , ze nie najgorzej
radza sobie Chiny z wysokim rozwojem gospodarczym oraz nadwyzka
handlowa jednak lekcja jaka dostala Japonia przechodzaca
podobna sytuacje pozwala byc sceptycznym co do rozwoju
sytuacji w tym kraju zwlaszcza biorac pod uwage chinski system
polityczny. Rosja oraz kraje wschodniej Europy staja sie
fabrycznym zapleczem krajow wysokorozwinietych i co
najzabawniejsze spoleczenstwa te uwazaja, ze wielkim
przywilejem jest dostapienie zaszczytu stania sie wyrobnikiem u
amerykanskiego, niemieckiego czy zydowskiego wyzyskiwacza.
Byloby niepowaznym kusic sie o bardziej szczegolowe
przewidywania rozwoju sytuacji na swiecie ale podatkowe ciecia
Busha, choc ryzykowne przy tak zadluzonym i napietym wydatkami
wojennymi budzecie sa krokiem w dobrym kierunku. Amerykanie
jako pojedynczy obywatele nie odczuli jak dotychczas w zaden
wymierny sposob wzrostu potegi politycznej, gospodarczej a
szczegolnie militarnej ich kraju na swiecie i czuc tu na
miejscu wyrazna presje rozpoczecia konsumpcji lupow. Byloby
jednak bledem juz teraz dzielic skore na jeszcze niezabitym
niedzwiedziu i wlasnie redukcja podatkow jako jednoczesnie
narzedzie do pobudzenia gospodarki wydaje sie najsensowniejszym
posunieciem na jakie nie stac krajow europejskich a juz na
pewno Polski.