Dodaj do ulubionych

PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji usta...

IP: 151.193.120.* 11.05.07, 14:29
No super, niektorzy placa po 10 000 za metr inni kupie mieszkanie za kilkaset
zlotych. Nie ma jak solidarne panstwo ;)
Obserwuj wątek
      • sendivigius Re: PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji us 11.05.07, 18:46
        Zmuszal, dlatego ze w przypadku smierci czlonka spoldzielni, gdy mieszkanie
        jest niewykupione, prezes moze sobie zrobic z nim co zechce, na przyklad
        przydzielic swojej kochance i wyeksmitowac pozostala przy zyciu rodzine. O tym
        nie lubi pisac prasa ale takich sytuacji byly tysiace. Oczywiscie ktos powie ze
        w skali to byl mniej niz 1% wrednych i skorumpowanych prezesow ale zawsze.
        Niech trafi na ciebie to zrozumiesz istote "panstwa prawa".
    • Gość: Flusia Re: PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji us IP: *.aster.pl 12.05.07, 23:07
      A pomyślales ile lat Ci ludzie kiedys czekali na to miszkanie wplacajac kase
      bez konca? Na dodatek oni te mieszkania juz dawno temu splacili i powinni byc
      ich wlascicielami ty po prostu nie znasz chyba nikogo kto zyl w tamtych czasach
      i to przezywal. Polecam Alternatywy 4 - bardzo dobra satyra na tamta sytuacje.
      Ja do dzis pamietam jak moi rodzice cieszyli sie z nowego m3, ktore odebrali po
      10 latach wplat, a teraz? Bierzesz kredyt i sie wprowadzasz (rynek wtórny) na
      pierwotnym musisz poczekac góra pół roku aż skończą budowę.
      • Gość: waniliax Re: PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji us IP: *.aster.pl 13.05.07, 20:20
        Na pierwotnym góra pól roku się czeka? Ciekawe tylko gdzie można znaleźć coś
        takiego, bo z moich doświadczeń wynika, że trzeba się decydować często jeszcze
        przed uzyskaniem przez dewelopera pozwolenia na budowę. Od tego czasu do
        wprowadzenia mija znaaaaaaaaaacznie więcej czasu, niż pół roku.
        I jeszcze jedno - te czasy dotyczą przecież osób żyjących i naprawdę trudno
        znaleźć kogoś, kto nikogo z nich nie zna.
        Moi rodzice też się cieszyli, jak dostali swoje mieszkanie. Wykupili je kilka
        lat temu, podobnie jak inne znane mi osoby, za kwoty, bynajmniej, nie
        symboliczne. Znam natomiast osoby, które uważały, że to bez sensu, bo i tak za
        drogo i poczekają, aż dostaną te mieszkania na własność bez wpłacania żadnych
        pieniędzy. Teraz mają je faktycznie dostać i mogą śmiać się w nos
        zapobiegliwym, którzy nie czekali, aż ktoś im coś da, bo im się należy. Jak
        zwykle w naszym kraju kopie się w d... ludzi uczciwych. Po prostu bez
        komentarza.
    • Gość: ela PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji usta.. IP: *.centertel.pl 13.05.07, 12:47
      Jestem oburzona. Ja w 1992 r. wykupowałam mieszkanie. To był to dla mnie i
      mojej rodziny niewybrażalny wysiłek finannsowy. Codziennie jedliśmy kurczaki i
      biały ser, bo to było jedzenie najtańsze, aby spłacić te monstrualnie
      przyrastajace każdego dnia odsetki. Przypominam,że był to okres bardzo wysokiej
      inflacji w Polsce. Wtedy moi sąsiedzi stukali sie w głowe i mówili po co to
      robisz- jakoś to będzie, Panstwo się ugnie. I mieli rację. Doczekali się. Prawo
      i sprawiedliwość górą. Dziś od władzy, która liczy na ich głosy wyborcze
      dostają prezent. Ale to jest prezent też ode mnie..........bo ja znowu jak
      głupia płacę uczciwie należne podtki Państwu. Już coraż rzadziej chcę, aby to
      było moje Państwo.ela
      • janu5 Spokojnie TK napewno to uwali 13.05.07, 19:43
        Pomysły posłów są idiotyczne i niezgodne z konstytucją . W styczniu Sejmowe
        Biuro Analiz sporządziło ekspertyzy prawne które nie pozostawiajaą suchej nitki
        na ustawowych wypocinach pożal ię Boze posłów. Ze strony
        :orka.sejm.gov.pl/rexdomk5.nsf/Opwsdr?OpenForm&768
        można pobrać treść tych ekspertyz.
        Cytuję fragmenty:
        "
        Podsumowanie

        1. Jak wynika z przedstawionych w niniejszej opinii rozważań, w szczególności
        przytoczonych poglądów Trybunału Konstytucyjnego, proponowaną nowelizację art.
        12 u.s.m. uznać należy za niezgodną z art. 64 Konstytucji RP w związku
        z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zasadniczym powodem tej niezgodności jest to,
        iż ingerencja we własność prywatną jaką jest również własność należąca do
        spółdzielni mieszkaniowych jest nadmierna, niepropocjonalna do konstytucyjnie
        legitymowanego ratio legis projektowanej regulacji ( Sporządził:
        Za pośrednictwem Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu
        dr Piotr Czarny
        Katedra Prawa Konstytucyjnego
        Wydział Prawa i Administracji
        Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie )

        "Korzyścią, formalnoprawnie przyznaną spółdzielni, ustawodawca tym razem w
        całości zadysponowałby na rzecz uprawnionych do lokatorskich praw do mieszkań,
        czyniąc tę kategorię członków w całości profitentami pomocy publicznej dawnych
        lat, kosztem nominale uprawnionych – spółdzielni mieszkaniowych i ogółu jej
        członków. Tak czyniona „sprawiedliwość”,
        o charakterze wywłaszczeniowym, nie ma usprawiedliwionych podstaw. Narusza
        chronione konstytucyjnie prawo własności (art. 64 Konstytucji), w tym prawo do
        równego traktowania podmiotów prywatnych, a uwzględniając okoliczność, że
        dotychczasowe (konstytucyjne co do zasady – v, wyrok z 5 września 2006 r.)
        rozwiązanie w zakresie zasad uzyskiwania odrębnej własności przez członków
        mających lokatorskie prawo do mieszkań, które skutkowało już określoną liczbą
        wniosków i przewłaszczeń takich osób –
        w myśl dotychczasowych zasad, może być uznane także za naruszające art. 32 ust.
        1 Konstytucji, jako że różnicuje, w krótkim odstępie czasu, sytuację prawną osób
        w tożsamym położeniu prawnym, bez dostatecznych racji. (Na racje takie wskazuje
        Trybunał w orzeczeniu z 5 września 2006 r.:
        .........
        Spółdzielnia mieszkaniowa ustanawiając odrębną własność na rzecz członka
        dysponującego lokatorskim prawem do lokalu, wyzbywa się swego majątku, w sensie
        ścisłym - traci własność. Nie uzyskuje przy tym odpowiedniego ekwiwalentu
        (uzupełnienia wkładu budowlanego). Z kolei członek dostaje to prawo na własność,
        w istocie „za darmo”. Wpłata bowiem,
        o których mowa w punktach 1 proponowanego przepisu nakazuje mu jedynie uzupełnić
        wkład mieszkaniowy (jeżeli nie jest spłacony), a w szerszym rozmiarze, jedynie
        symboliczną, nominalną kwotę umorzenia, zapłaconą przez spółdzielnię do budżetu
        państwa.
        Stąd też optymalną, w świetle ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego,
        wydaje się propozycja rządowa w tym zakresie. Jest ona niewątpliwie
        konstytucyjna i godzi interesy spółdzielni i zainteresowanych członków.
        (Sporządził:
        - za pośrednictwem Biura Analiz Sejmowych
        Sędzia Roman Dziczek
        Sąd Apelacyjny)

        Rodzą się nastepujące pytania dlaczego autor artykułu nic nie mówi
        czytelnikom o tych niekorzystnych dla nawiedzonych posłanek (animatorek ustawy
        =Lidia Staroń PO i jakaś druga z LPR} ekspertyzach???
        Dlaczego posłowie wiedząć o ekspertyzach uchwalili taki idiotyzm ?
        Kto komu chce zrobić wodę z mózgu poco ta cała zabawa?
        Daje się naiwnym ludziom płonne nadzieje. Tylko po co do wyborów i tak zapomną.
        Ciekawe kto pierwszy zaskarży, może prezydent?
          • wkalinowski nareszcie głos rozsądku 14.05.07, 14:21
            lambert77 napisał:
            > a zanim to uwali ja już wykupię mieszkanie teściowej za groszę :) potem je
            > opchne dopłacę i kupię troszkę większe :)

            Reszta to typowy polski kocioł w piekle albo pies ogrodnika: sam nie ugryzie
            (bo nie ma jak, wszystko już prezesi zżarli) i drugiemu nie da.
            Może najpierw poczytajcie ustawę. A jak macie kłopoty z czytaniem (nie dziwię
            się, jak wszystkie obecne ustawy, jest pokrętna i napisana hermetycznym
            językiem) - to chętnie pomogę, w kolejnych odcinkach.

            Odcinek 1
            W stronę pełnej własności lokalu
            Sejm zdecydował, że od dnia wejścia w życie nowelizacji, tzn. od 31 maja
            2007 r., nie będzie można ustanawiać tzw. spółdzielczych własnościowych praw do
            lokali (art.6 ustawy zmieniającej). Umowa o budowę lokalu może przewidywać
            jedynie ustanowienie prawa lokatorskiego – albo przeniesienie własności.
            Własności pełnej, odrębnej albo, jak to się potocznie określa, „hipotecznej”.
            Jednocześnie ustawa wprowadza znaczne ułatwienia finansowe dla posiadaczy
            praw lokatorskich, którzy chcieliby stać się właścicielami mieszkań. Mogą oni
            nabyć od spółdzielni mieszkanie na własność (wraz z udziałem we własności
            budynku i gruntu) za cenę odpowiadającą nominalnemu kosztowi budowy,
            pomniejszonemu o to, co już zapłacili. * Jest to szczególnie korzystne dla
            osób, które umowy o budowę lokalu zawarły przed denominacją złotego. Jeżeli np.
            koszt budowy określono w umowie na 500 tys. złotych (typowy koszt budowy
            średniej wielkości mieszkania pod koniec lat siedemdziesiątych), a lokator
            wpłacił – tytułem tak zwanego wkładu mieszkaniowego – 150 tysięcy, to
            pozostaje mu do zapłacenia 350 tysięcy, co po denominacji oznacza 35 złotych.
            Niskie są również opłaty notarialne i wieczystoksięgowe, przewidziane w ustawie
            dla spółdzielców nabywających zajmowane dotychczas mieszkania na własność:
            wyniosą one łącznie ok. 500 zł – niezależnie od wielkości mieszkania i daty
            zawarcia umowy o budowę.
            Ustawa nie likwiduje istniejących już „praw własnościowych”, nie zmusza też
            spółdzielców do nabywania mieszkań na własność. Każdy spółdzielca może, jeśli
            chce, pozostać „własnościowcem” lub „lokatorem” na dotychczasowych warunkach.
            Jednak, wobec niskiej ceny własności „hipotecznej”, można się spodziewać, że
            większość spółdzielców wystąpi w najbliższym czasie o przeniesienie na nich
            odrębnej własności mieszkań. Tym bardziej, że pełna własność ma w porównaniu z
            prawem spółdzielczym – nawet własnościowym – dwie wielkie zalety. Daje realny
            udział w zarządzaniu budynkiem (nieruchomością wspólną) – a jednocześnie chroni
            właściciela przed skutkami złej gospodarki finansowej spółdzielni. W przypadku
            bankructwa czy choćby dużego zadłużenia spółdzielni sąd może obciążyć hipoteką
            wszystkie jej nieruchomości, a więc również mieszkania „własnościowe” – bo w
            świetle prawa są one własnością spółdzielni. Nie dotyczy to jednak mieszkań,
            dla których ustanowiono odrębną własność; nie można ich obciążyć długiem
            spółdzielni, bo spółdzielnia nie jest już ich właścicielem.

            ---
            * Zwracam uwagę, że wbrew temu, co twierdzą SLD-wscy krytycy ustawy, nie
            narusza to w żadnej mierze konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej
            podmiotów prywatnych (w tym przypadku spółdzielni i spółdzielcy, którzy
            zawierają cywilną umowę o przeniesieniu własności). Nie ma tu bowiem ingerencji
            ustawodawcy w cenę – zgodnie ze starym i niekwestionowanym spółdzielczym
            zwyczajem podstawą wyliczenia ceny są koszty budowy. Ustawodawca ustala jedynie
            ZASADĘ PRZELICZENIA zaktualizowania tych kosztów. Czynił to już wielokrotnie –
            w różnych ustawach i na różne sposoby – i nigdy, o ile wiem, Trybunał
            Konstytucyjny nie zakwestionował prawa ustawodawcy do takich ustaleń.
            Dobrze by było, aby treść tej uwagi dotarła w porę do sędziów TK. W porę –
            bo „Spółdzielcy” spod znaku PZPR, z nieocenionym prezesem Jajszczykiem na
            czele, już dzisiaj zapowiadają, że zaskarżą ten przepis ustawy. Jeśli to
            zrobią, dobrze będzie jak najszybciej (na wszelki wypadek!) złożyć NOWE wnioski
            o wykup lokalu, na podstawie nowego prawa.
            Zaktualizowane wzory wniosków opublikuję natychmiast po zakończeniu
            procedury legislacyjnej.
            • mieszkanie.i.wspolnota spółdzielnie mieszkaniowe - odcinek 2 14.05.07, 16:26
              Może najpierw poczytajcie ustawę. A jak macie kłopoty z czytaniem (nie dziwię
              się, jak wszystkie obecne ustawy, jest pokrętna i napisana hermetycznym
              językiem) - to chętnie pomogę, w kolejnych odcinkach.

              Odcinek 2
              Walne Zgromadzenie podzielone na części
              > wkalinowski napisał:
              > W kolejnych postach spróbuję omówić najważniejsze kwestie, proszę również
              > o pytania.
              > Pytania i opinie można kierować również bezpośrednio do posła-sprawozdawcy
              > ustawy, P. Grzegorza Tobiszowskiego: Grzegorz.Tobiszowski@sejm.pl
              > Patrz także forum:
              > spółdzielnia i wspólnota
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
              wprost5 napisał:
              > Chodzi np. o przeprowadzanie cząstkowych walnych zgromadzeń w bardzo
              > dużych spółdzielniach mieszkaniowych - musiałoby się ich odbyć nawet
              > kilkadziesiąt i dla mnie jest oczywiste, że takie spółdzielnie powinny być ze
              > względów praktycznych podzielone na znacznie mniejsze.

              Wniosek ze wszech miar słuszny, ale dobrze wiesz, że niewykonalny. Bo z
              inicjatywą podziału muszą wyjść sami spółdzielcy, a spółdzielcom się po prostu
              nie chce. Wolą - jak w naszej ukochanej spółdzielni - przepłacać i tolerować
              nieprawidłowości, niż podjąć jakiekolwiek działania. Czy pośród sześciu tysięcy
              członków SMB JARY znajdziesz chociaż sześć osób, którym by się chciało zbierać
              podpisy pod wnioskiem podziałowym?
              Ale ten brak zainteresowania może też wyjść na dobre, na przykład w sprawie
              Walnego Zgromadzenia, podzielonego na części. Powtarzasz bezkrytycznie (za
              różnymi Jajszczykami), że w przypadku wielkiej spółdzielni tych "cząstkowych"
              zgromadzeń musiałoby być kilkadziesiąt. A gdzie to jest napisane? Ustawa mówi
              tylko: "jeżeli statut tak stanowi, w wypadku gdy liczba członków spółdzielni
              mieszkaniowej przekroczy 500, walne zgromadzenie może być podzielone na
              części." (art.8 ust.1); nie znaczy to bynajmniej, że taka "część WZ" nie może
              liczyć więcej niż 500 członków. Owszem, może liczyć np. 5 tysięcy członków - co
              dla największej spółdzielni mieszkaniowej, o jakiej słyszałem, oznacza osiem
              części WZ", a nie osiemdziesiąt.
              Tutaj rykną Jajszczyki, że na zebranie dla 5 tysięcy osób trzeba wynająć salę,
              która te pięć tysięcy pomieści, bo inaczej będzie można zakwestionować ważność
              takiego zebrania, jako źle przygotowanego.
              Gdyby to była prawda - to do zakwestionowania byłaby ważność wszystkich zebrań
              grup członkowskich, jakie kiedykolwiek odbyły się w większości polskich
              spółdzielni. W naszej spółdzielni np., jak pamięcią sięgam, zawsze organizowano
              zebrania w sali mieszczącej w porywach dwieście osób - dla grup członkowskich
              liczących w sumie 500, 600, 700 osób. I jakoś nigdy nikt nie protestował, że
              ciasno.
              Dlaczego?
              Bo nie było ciasno. Bo na zebrania grup członkowskich przychodziło w naszej
              spółdzielni co najwyżej 5% uprawnionych. Tak samo było w innych wielkich
              spółdzielniach w całej Polsce.
              I tak samo będzie, kiedy zamiast grup członkowskich pojawią się "części Walnego
              Zgromadzenia". No, może ze względu na lepsze prawo - decydują bezpośrednio
              głosy UCZESTNIKÓW walnego, czyli członków, którzy pofatygowali się na zebranie,
              a nie ich, pożal się Boże, "przedstawicieli" - więc może ze względu na to
              lepsze prawo i związane z nim nadzieje przyjdzie nie 5%, ale AŻ 10%
              uprawnionych. Ale i wtedy nasza skromna sala wystarczy w praktyce na zebranie
              dla 2000 członków.
              • janu5 Przecież już się przyznałeś ,że to tylko krętactwo 14.05.07, 21:14
                w innym wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=61121446&a=61156947
                Kalinowski otwarcie przyznaje:
                "Ale posłowie przelękli się ewentualnych skarg do TK i zrezygnowali z pomysłu
                Pawła Poncyljusza.
                Nie zrezygnowali jednak z idei podziału spółdzielni na mniejsze, z natury
                rzeczy bardziej funkcjonalne gospodarstwa - i wymyślili coś, co ten podział w
                praktyce WYMUSI. Zapis o podzielonym Walnym Zgromadzeniu do tego właśnie
                zmierza. Ponieważ osiemdziesiąt części Walnego jest pomysłem równie absurdalnym
                jak jedno Walne na 40 tysięcy osób - takie spółdzielcze molochy będą musiały
                wybrać jedyne rozsądne rozwiązanie: podzielić się. "
                żę posłowie tworzą prawo pokrętnie chcac osiągać cele ukryte czyli zniszczenie SM.
                To jest polityczne
                krętactwo próba tworzenia kruczków prawnych na etapie tworzenia prawa. Najgorsza
                z mozliwych poselskich postaw. Ci żartownisie powinni stanąc za to przed TS.
            • janu5 Naciąganie prawa. 14.05.07, 21:19
              Myślisz ,że jesteś sprytny a jestes zwykłym naciągaczem:

              >Nie ma tu bowiem ingerencji
              >
              > ustawodawcy w cenę – zgodnie ze starym i niekwestionowanym spółdzielczym
              > zwyczajem podstawą wyliczenia ceny są koszty budowy. Ustawodawca ustala jedynie
              >
              > ZASADĘ PRZELICZENIA zaktualizowania tych kosztów. Czynił to już wielokrotnie

              Jak nie ma ingerencji w cenę skoro ją się narzuca ??
              a stary i niekwestionowany zwyczaj nie jest żadnym prawem i nie można sięna
              niego powoływać w ustawie.
              • janu5 Ustawa ma obowiązywać od 31 -05-2007 15.05.07, 20:45
                Ciekawe wtedy ma ją dopiero rozpatrywać senat potem znowu Sejm potem jeszcze
                musi podpisać prezydent lub skierwować do TK ( co powinien zrobic jeżeli chce
                być prezydentem eszystkich polaków) a tymczasem okazuje się ,że posłowie wpisali
                ,że ustawa już wcześniej będzie obowiązywać. Tacy są własnie posłowie tej kadencji.
              • wkalinowski Cena wynika z umowy. Pacta sunt servanda 16.05.07, 00:40
                Cena wynika z umowy. A pacta sunt servanda.

                janu5 napisał:
                > Jak nie ma ingerencji w cenę skoro ją się narzuca ??

                Cena była zawarta w umowie. W 1977 roku spółdzielnia podpisała ze mną umowę, w
                której stwierdziła, że koszt budowy mieszkania wynosi 480 000 złotych - i tyle
                mam prędzej czy później zapłacić. Nie było tam nawet zwykłego w spółdzielniach
                krętactwa, że ten koszt "może się zmienić". Pewnie dlatego, że budynek był już
                gotowy, a inwestycja (osiedle) zamknięta. Nigdy nie było zmian w umowie – obie
                strony powinny więc jej przestrzegać. Pacta sunt servanda.
                Nowa ustawa w pełni honoruje tę umowę i określoną w niej cenę. Nadal wynosi ona
                480 000 złotych. Tyle tylko, że z dzisiejszej perspektywy to nie są już po
                prostu "złote", ale "stare złote". Kwocie 480 000 starych złotych odpowiada, po
                denominacji, kwota 48 nowych złotych. Sejm każe mi zapłacić 48 złotych. Gdzie
                tu ingerencja w cenę ?
                • janu5 No no twoje mieszkanie jest warte 48 zł super 16.05.07, 21:10
                  uwazaj bo każdy kij ma dwa końce. Skoro dowodzisz ,że za twoje mieszkanie
                  dzisiaj nalezy się 48 zł to twoja spóldzielnia może ci tyle wypłacić i wyrzucić
                  za drzwi.
                  A powaznie:
                  > Cena była zawarta w umowie. W 1977 roku spółdzielnia podpisała ze mną umowę, w
                  >
                  > której stwierdziła, że koszt budowy mieszkania wynosi 480 000 złotych - i tyle
                  > mam prędzej czy później zapłacić.
                  Jak zwykle kręcisz podpisałeś umowę o przydział lokatorskiego .żeby go otrzymać
                  musiałęś zobowiązać się do spłaty na raty 50-70% okreslonej wartości mieszkania.
                  Warunki umowy spełniłeś lokatorski przydział masz . druga strona też umowe
                  wypełniła.Koniec kropka. Gdyby w umowie stało ,że musisz dopłacić 30% nominalnej
                  ceny mieszkania i dostajesz spóldzielcze włąsnościowe już dawno byś to zrobił i
                  niepotrrzebne by było łamanie przez posłów konstytucji.
                  Nic takiego w umowie nie było i dobrze o tym wiesz. Dopiero przekręt posłów pod
                  wodza LDII STaroń z PO i tej drugiej Z LPR daje ci nadzieje na tani wykup
                  mieszkania. Tyle ,że posłowie chcą to zrobic z naruszeniem prawa i mam nadzieje
                  ,że TK nie popuści.
    • janu5 Większość tych lokatorskich stać na "drogi" wykup 14.05.07, 09:37
      Znam 10 rodzin które zamieszkują mieszkania lokatorskie. Tylko 2 z tych rodzin
      mają tzw cięzką sytuację materialną. Jedna z nich okresowo zalega z czynszem.
      Ale nie jest powiedziane ,że ten stan ma trwac wiecznie np głowa jednej z tych
      dwu ubogich własnie wyjechała do Irlandi i zaczęła dobrze zarabiać. Natomiast
      pozostałe 8 rodzin mają świetną sytuację np w ostatnim czasie kupowali nowe
      samochody warte 40-50 tys zł niektórzy nawet 2, niektórzy wykupili dzieciom
      mieszkania od dewelopera w atrakcyjnych dzielnicach.
      Jeżeli obecna ustawa upadnie ( raczej nie w senacie) np prezydent czy TK ją
      obalą to przewiduje szybki wzrost wykupu mieszkań lokatorskich. Z moich
      obserwacji wynika,że wiekszość nie wykupowała nie dlatego ,że ich nie stać tylko
      dlatego ,że mieli cynki o tej ustawie. Jak to się definitywnie utrąci posypią
      się wnioski o wykup.
    • Gość: luks Re: PiS: milion rodzin skorzysta z nowelizacji us IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:45
      Niektórzy płacą po 10000 zł i mieszkanie jest ich własnością. Ci którzy mają
      mieszkania lokatorskie też ja spłacili w czynszach przez np 30 lat. Do tej pory
      państwo oszukiwało spółdzielców każąc im jeszcze raz płacić za już wykupione
      mieszkania. To był skandal. Ci którzy dziś kupują mieszkania na kredyt tęz za 30
      lat go spłacą. Kiedyś władza tez nie rozdawała mieszkań za darmo. Trzeba było je
      spłacać.
      • janu5 łżesz 16.05.07, 21:15
        >Ci którzy mają
        > mieszkania lokatorskie też ja spłacili w czynszach przez np 30 lat
        Dla mieszkan lokatorskich wkład budowlany i rozłożona raty spłata kredytu
        dotyczyła 50-70% wartości mieszkania. Resztę masz niespłaconą , w innym
        przypadku miałbyś jużdawno własnościowe.
        • wkalinowski G... prawda 16.05.07, 22:56
          janu5 napisał:
          > >Ci którzy mają
          > > mieszkania lokatorskie też ja spłacili w czynszach przez np 30 lat
          > Dla mieszkan lokatorskich wkład budowlany i rozłożona raty spłata kredytu
          > dotyczyła 50-70% wartości mieszkania. Resztę masz niespłaconą , w innym
          > przypadku miałbyś jużdawno własnościowe.

          G... prawda.
          Por. post: Re: "frajerzy" i "cwaniacy" - krystin3 16.05.07, 22:08, w
          wątku "Sejm znowelizował ..."
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=62208623&a=62208623&wv.x=2
          • janu5 Panie ekspert wątki się panu mylą 20.05.07, 11:09
            W podanym linku jest poruszany inny problem. Skoro pan uważa ,że prawda
            adwersarzy to G.. prawda to wypadałoby to spokojnie uzasadnić.
            Przecież to widac słychać i czuć ,że to najwiekszy przekręt w historii Sejmu.
            Nagle milion rodzin ma swych obrońców w Sejmie i ci próbują podarować tej grupie
            20 mld zł lekko licząc kosztem innych 2 mln rodzin ,którzy mają z tej operacji
            wyjść na durniów.
            • wkalinowski Panie prezesie janu5 20.05.07, 14:55
              janu5 napisał:
              > to najwiekszy przekręt w historii Sejmu.
              > Nagle milion rodzin ma swych obrońców w Sejmie i ci próbują podarować tej
              > grupie 20 mld zł lekko licząc kosztem innych 2 mln rodzin ,którzy mają z tej
              > operacji wyjść na durniów.

              Panie janu5.
              Nie wiem, kim Pan jest, ale niewątpliwie należy Pan do sitwy Prezesów.
              I wolałby Pan, żeby te mieszkania pozostały własnością spółdzielni, co w
              praktyce oznacza - jak dotychczas - własność Pana Prezesa.
              • janu5 prezesi nie mają juz takiej w ladzy jak kiedyś 20.05.07, 19:53
                Nie jestem i nigdy nie byłem prezesem. Nigdy też nie pracowałem w spóldzielni.
                realia są takie ,że dla prezesów są obecnie cięzkie czasy. W koło mnie w
                spóldzielniach mieszkaniowych prezesi zmieniają się co parę lat. W mojej SM
                wymienilismy zarząd 3 lata temu, a obecnie zmieniamy jednego z prezesów.bo się
                niesprawdził. Tam gdzie ludziom nie zalezy i nie chodzą na zebrania tam prezes
                może się szarogęsić, ale obecnie są instrumenty prawne które pozwsalają patrzeć
                na ręce prezesom.
                To pAn chceswz powiększac sitwe prezesów. Chcesz pan porozbijać SM na drobnne
                małe SM ,żedby zamiast jednego zarządu było 10. Mieszanie w ustawach nic nie da
                ,a zwiększy bałagan spóldzielniany. Oczywiście zapłacą ZA to drobni spółdzielcy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka