Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za strajk

IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 06:16
Pracownik a tym bardziej związkowiec powinien przestrzegać kodeksu pracy tak
samo jak pracodawca. Jeżeli sąd przywróci zwolnionych do pracy to będzie to
kolejny jawny przykład dyskryminacji pracodawców przez sądy pracy. Już teraz
ponad 80% spraw jest rozstrzygana na korzyść pracownika. Nawet biorąc to na
zdrowy rozum to można zauważyć dziwną nierównowagę, pracodawca prawie zawsze
jest be, a pracownik prawie święty. W takiej sytuacji nie ma co się dziwić, że
pracodawcy boją się zatrudniać na etat tylko kombinują z samozatrudnieniem
albo umowami zlecenia.
    • Gość: gussstaf Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.univ.gda.pl 15.05.07, 13:34
      Związki zawodowe i ich aparat urzędniczy nawiększym wrzodem na polskiej
      gospodarce . Precz z socjalizmem.
    • Gość: ja Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za strajk IP: 213.134.152.* 15.05.07, 14:03
      Brawo!
    • Gość: Inga Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za strajk IP: *.dsl.telesp.net.br 15.05.07, 14:03
      przykład działania konusow kapitalistycznych,ktorzy niszczą wszelkie przejawy
      obrony przed wyzyskiem i traktowaniem pracownika jak niewolnika.
      W tym przypadku zwiazkowcy popełnili bład prawny i niestety przejechali sie na
      tym. Powszechnie wiadome jest,ze zwiazki w dzisiejszych czasach to tez parodia.
      Połowa zarządow związkow jest przekupiona przez własciciela zakładu i odgrywa
      role marionetek.
      • Gość: PaKo Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.07, 14:37
        Jako, że czyta to większość tzw. liberałów, to powiem Wam tak: życzę Wam byście
        sami doświadczyli wyzysku, łamania Waszych praw w pracy i żeby pracodawcy Was
        okradali. Może zrozumiecie jak to jest! Bo inaczej syty nigdy nie zrozumiem
        głodnego. Trzymajcie się chłopcy z "Sierpnia 80"!!!
        • Gość: mmm Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.ericsson.net 15.05.07, 14:42
          a nie mozna zmienic prace?
          • Gość: raf von thorn Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 15:51
            Heh, dla wielu to wysiłek nie do wyobrażenia... Oni chcą wiecej i trzeba im
            dać, to cała ich filozofia... Do innego myślenia zdolni nie są...

            Aha, jeszcze a propos "złych kapitalistów": tak uogólniając możnaby powiedzieć,
            że pracownicy to lenie i złodzieje... I pijacy, bo każdy złodziej to pijak...
        • Gość: ws Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.chello.pl 24.05.07, 00:16
          Gość portalu: PaKo napisał(a):

          > Jako, że czyta to większość tzw. liberałów, to powiem Wam tak: życzę Wam byście
          >
          > sami doświadczyli wyzysku, łamania Waszych praw w pracy i żeby pracodawcy Was
          > okradali. Może zrozumiecie jak to jest! Bo inaczej syty nigdy nie zrozumiem
          > głodnego. Trzymajcie się chłopcy z "Sierpnia 80"!!!

          ależ im przygadałeś, tzn tzw. liberałom, pewnie jak pan pRezydent mają pełne
          gacie ...
      • Gość: ws Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.chello.pl 24.05.07, 00:14
        Gość portalu: Inga napisał(a):

        > przykład działania konusow kapitalistycznych,ktorzy niszczą wszelkie przejawy
        > obrony przed wyzyskiem i traktowaniem pracownika jak niewolnika.
        > W tym przypadku zwiazkowcy popełnili bład prawny i niestety przejechali sie na
        > tym. Powszechnie wiadome jest,ze zwiazki w dzisiejszych czasach to tez parodia.
        > Połowa zarządow związkow jest przekupiona przez własciciela zakładu i odgrywa
        > role marionetek.

        a ta druga przekupiła się sama i odgrywa rolę pacynek.
    • Gość: Karolek Robotnicy w 1989 roku strzelili sobie w stope IP: *.54.0.29.tisdip.tiscali.de 15.05.07, 14:50
      W Polsce na początku lat 90-tych nastąpiło przywrócenie stosunków
      kapitalistycznych. Istotą tych przemian było szybkie przejęcie zakładów
      przemysłowych, państwowych gospodarstw rolnych i innych przedsiębiorstw, które w
      okresie Polski Ludowej należały do całego społeczeństwa i były rezultatem jego
      pracy, przez grupę nowych właścicieli. W wyniku tego procesu nastąpiła
      likwidacja udziału załóg w kierowaniu zakładami. Pracownicy nie zajmujący
      kierowniczych stanowisk zostali sprowadzeni do roli towaru. Celem działalności
      zakładów przemysłowych stała się od tej pory maksymalizacja korzyści ich
      właścicieli. Celem polityki państwa powiększanie własności kapitalistycznej,
      które zaczęto utożsamiać ze wzrostem gospodarczym.

      Większość społeczeństwa, która poparła zmianę systemu rządów w roku 1989,
      kierowała się niechęcią do ekip sprawujących władzę w ostatnim okresie Polskiej
      Rzeczypospolitej Ludowej. Ulegała złudzeniom obiecywanej "demokratyzacji" i nie
      zdawała sobie sprawy z istoty przemian forsowanych przez nowe rządy. Kiedy
      jednak zaczęła doświadczać pierwszych skutków transformacji, okazało się, że nie
      jest jej już w stanie odwrócić.

      Wybory parlamentarne, z którymi wiązano nadzieję, okazały się polem manipulacji.
      Celowe wyeliminowanie życia politycznego w zakładach pracy i ordynacja wyborcza
      sprawiły, że decydujący wpływ na ich wyniki zaczęły wywierać środki masowego
      przekazu. Te zaś, jeszcze przed powstaniem niezadowolenia zostały poddane
      całkowitej kontroli zwolenników nowego kierunku politycznego. Znaczną rolę
      odegrało opanowanie lewicy przez siły, które wprawdzie wywodziły się z Polskiej
      Zjednoczonej Partii Robotniczej, jednak po udzieleniu im zaufania przez
      przeciwników transformacji, czynnie poparły przemiany. Błędne utożsamianie
      kierownictwa socjaldemokracji z alternatywą ustrojową przez znaczną część
      pracowników, a następnie rozczarowanie spowodowało rozbicie ich postaw
      politycznych i dezorientację. Również duchowieństwo katolickie, w szczególności
      wyższe rangą, czynnie poparło zmiany, licząc na wzmocnienie swojej pozycji w
      społeczeństwie. Zaangażowało się w obronie transformacji kapitalistycznej,
      moralnie ją usprawiedliwiając. Wykorzystało przy tym swój religijny autorytet
      wśród części pracowników do odwrócenia ich uwagi od istoty procesu przemian.
      Skierowało ich niezadowolenie przeciwko socjaldemokratom, nazywanym przez
      prymitywną propagandę "komunistami". Ten pozorny konflikt wśród przywódców
      politycznych umożliwił trwałe rozbicie jedności ruchu robotniczego i doprowadził
      do dezorientacji większości społeczeństwa w sprawach dla niej najbardziej
      zasadniczych.

      Inne niż wybory formy wyrażania sprzeciwu okazały się równie nieskuteczne.
      Strajki oraz protesty były od siebie szybko izolowane i tłumione. Wzmógł się w
      porównaniu z czasami Polski Ludowej nacisk ekonomiczny na pracowników.
      Zwolnienia z pracy, które wcześniej występowało incydentalnie i było uznawane
      było za represje, stały się zjawiskiem masowym. Związki zawodowe uległy
      korupcji, a ich kierownictwa trwale uzależniły się od ugrupowań politycznych. W
      wyniku tego w coraz większym stopniu stawały instrumentem kontrolowania postawy
      pracowników, w tym także politycznej, niż ich wpływu na swoją sytuację w
      zakładzie pracy.

      W procesie prywatyzacji ogromną rolę odegrał obcy kapitał. Wielkie koncerny
      przemysłowe z krajów Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych przejmowały
      całe przedsiębiorstwa, których produkcja była zwykle ograniczana, nierzadko
      nawet w krótkim czasie likwidowana. Zakłady zostały podzielone organizacyjnie na
      dużą ilość spółek kapitałowych, co zapobiegało porozumiewaniu się większym
      grupom szeregowych pracowników. Większość zakładów, która po prywatyzacji
      uniknęła całkowitej likwidacji, została sprowadzona do pozbawionych nowoczesnych
      technologii montowni, wytwarzających końcowe produkty z gotowych, sprowadzanych
      z central leżących za granicą komponentów. Proceder ten umożliwił unikanie
      opodatkowania w Polsce zasadniczych zysków z tej produkcji. Spowodował także
      głębokie uzależnienie gospodarcze i co za tym idzie ubezwłasnowolnienie
      polityczne polskich robotników, którzy próbując odzyskać chociażby część swoich
      dawnych uprawnień stanęli przed widmem niesamodzielności swoich zakładów pracy w
      tak zorganizowanym procesie produkcji.

      Efektem utrzymywania się takiej sytuacji stało się wyeliminowanie aktywności
      środowisk pracowniczych oraz wzrastające przekonanie o braku możliwości zmiany
      ich sytuacji. Tymczasem połowa ludności Polski żyje dziś poniżej minimum
      socjalnego. Przyznają to nawet oficjalne statystyki. Rosną szeregi bezrobotnych,
      których coraz większa część pozbawiona jest zasiłków. I chociaż sytuacji tej nie
      można jeszcze porównywać do większości eksploatowanych krajów Afryki, Azji, czy
      Ameryki Południowej, położenie wielu grup ludzi pracy w Polsce jest już
      dramatyczne. Mrzonką i demagogią są obietnice polityków, że ten znany z krajów
      trzeciego świata model rozwoju gospodarczego, oparty na przywilejach i dyktacie
      wielkich koncernów przemysłowych, przyniesie powszechny dobrobyt.
      Prowadzona przez kolejne rządy polityka gospodarcza doprowadziła do głębokiego
      kryzysu ekonomicznego i społecznego. Uzależnienie ekonomiczne od
      międzynarodowych koncernów, traktujących polską gospodarkę jako pole
      krótkoterminowych inwestycji, spowodowało, że światowy kryzys kapitalizmu stał
      się w Polsce szczególnie dotkliwy. Również rządy prowadzące politykę walutową w
      praktyce pod według ścisłych wytycznych Międzynarodowego Funduszu Walutowego
      oraz Unii Europejskiej nie podejmowały żadnych środków, które mogłyby
      pogłębianiu się kryzysu przeciwdziałać. W ten sposób kraje takie jak Polska,
      czyli uzależnione gospodarczo i politycznie, poniosły główny ciężar kryzysu
      międzynarodowego. Sytuacja ta zbiegła się z zakończeniem masowej wyprzedaży
      majątku narodowego, z której przychody przeznaczane były na łagodzenie skutków
      transformacji i odwlekanie ich w czasie. Po wyczerpaniu się tych bezlitośnie
      eksploatowanych przez ponad dziesięć lat rezerw, budżet państwa został
      pozbawiony ważnego źródła dochodów i stanął przed widmem katastrofy. Także
      niezwykle ważnej sferze, jaką są ubezpieczenia społeczne, grozi kryzys na skalę,
      której rząd nie będzie w stanie powstrzymać. Przeprowadzona reforma systemu
      ubezpieczeń społecznych odwlekła wprawdzie tę katastrofę o kilka lat, jednak
      równocześnie spotęgowała jej rozmiar już w niedalekiej przyszłości.

      Dla coraz większej części społeczeństwa staje się jasne, że polityka kolejnych
      rządów, ślepo podporządkowana Unii Europejskiej, międzynarodowym koncernom i
      instytucjom finansowym, doprowadziła do prawdziwej ruiny polską gospodarkę a
      większość ludności zepchnęła do nędzy. Odpowiedzialne za ten stan są wszystkie
      ekipy rządzące od 1989 roku, zarówno wywodzące się z burżuazyjnej
      socjaldemokracji, jak i otwarcie prawicowe szermujących symbolami dawnej
      "Solidarności". Przede wszystkim zaś odpowiada za to wielka burżuazja, dla
      której rządy te stanowiły polityczne zaplecze.
      • Gość: krzychu Robotnicy w 1989 roku strzelili sobie w stope IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 15:34
        Chłopie, z tymi pogladami mógłbyś zostać czołowym przedstawicielem mysli
        marksistowsko-leninowskiej w ZSRR lat 50-tych.... Gdzieś ty sie uchował? Moher
        mózg ucisnął.... czy co?
        Jako obywatel tego Państwa, ma dość "tyranii wielkoprzemysłowej klasy
        robotczej"! Weźcie się do roboty, a nie do zarządzania gospodarką i
        politykowania.
      • Gość: ws Re: Robotnicy w 1989 roku strzelili sobie w stope IP: *.chello.pl 24.05.07, 00:19
        czy to są jakieś wyjątki z pracy naukowej L. Kaczyńskiego?
    • Gość: Gość Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za strajk IP: *.b3system.pl 15.05.07, 14:55
      I bardzo dobrze, górnicy nieuki, zarabiają więcej niż ludzie nauki, uczciwi
      (nieliczni) lekarze, i jeszcze im mało. Za każdy strajk każdego robola trzeba
      zwalniać.
    • Gość: Mario Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za strajk IP: 192.39.188.* 15.05.07, 15:22
      I bardzo dobrze, że zwalniają. Im więcej tym lepiej. Zamiast ładować pieniądze
      w górników, kształcić ich, choćby na siłę, np na operatora nie koparki węglowej
      a drogowej. Oraz po to, by zaczęli rozumieć podstawy ekonomii i zaczęli
      przynosić dochód a nie deficyt do budżetu.
      • Gość: greg Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: 213.227.114.* 15.05.07, 15:26
        Racja. Swiete krowy. Jak dotychczas wszyscy sie bali gorniczego gniewu i
        kilofow w Warszawie. Moze sie wreszcie skonczy dyktat tej grupy...
        • Gość: hubert100 Re: Górnicy z Kompanii Węglowej zwolnieni za stra IP: *.ok.shawcable.net 23.05.07, 07:46
          A gdzie 10 miljonow czlonkow "Solidarnosci" z Walesa na czele?
Pełna wersja