Banku (i nasz) problem z rezerwami

IP: *.net 25.05.07, 23:45
NBP zadłuża się w naszych bankach, aby utrzymać rezerwy walutowe na obecnym
poziomie. Musi tak robić, ponieważ wyemitowany pieniądź wystarcza na pokrycie
ich tylko w połowie. Pan Jankowiak proponuje jeszcze, aby NBP te pożyczone w
naszych bankach pieniądze przeznaczył na zakup udziałów w zagranicznych
funduszach inwestycyjnych. Trudno określić taką propozycję inaczej niż
egzotyczną. Co się stanie w przypadku krachu na giełdach? Rezerwy walutowe
mają gwarantować wartość naszych pieniędzy, zatem powinny być przede
wszystkim bezpieczne. Może zamiast tego lepiej rozpocząć dyskusję nad tym czy
rzeczywiście potrzebujemy tak wysokich rezerw? Interwencje banków centralnych
na rynkach walutowych są z reguły nieskuteczne, a tylko w tym celu rezerwy
walutowe są utrzymywane na obecnym poziomie. Jeżeli NBP zdecydowałby się na
zmniejszenie rezerw walutowych, mógłby zmniejszyć ilość pieniędzy pożyczanych
od naszych banków i być może te bardziej chętnie pożyczałyby swoim klientom.
Jest to lepsza propozycja niż bawienie się w spekulanta pod zastaw naszych
złotówek.

adam-mill.blog.onet.pl/
    • Gość: w Obniżyć stopy procentowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 09:01
      Niższe stopy spowodują osłabienie złotego.To z kolei pozwoli na uniknięcie
      strat NBP.Przy okazji obniży się deficyt handlowy, a może doczekamy się wrszcie
      nadwyżki w obrotach handlowych.Nadwyżkę handlową mają Czesi dzięki niskim stopom
      (obecnie 2,5% zamiat 4,25%), przy do niedawna jeszcze wyższej inflacji niż w
      Polsce
      • Gość: Marek Poplawski Re: Obniżyć stopy procentowe IP: *.ipt.aol.com 26.05.07, 21:18
        ja proponuje jednak przejesc
        zartuje.
        to moze wydamy pare tych miliardow nic nie wartych amerykanskich dolarow na
        drogi, koleje, ochrone srodowiska, nauke, medycyne i wycieczke statkiem
        kosmicznym do okola naszego ukladu planetarnego z ladowaniem na sloncu dla 2
        naszych dostojnych dzialaczy ludowych Obywatela Giertycha Romana i Leppera
        Andrzeja naszego jedynego, ducha niespokojnego, he?
        to juz na powaznie....
    • Gość: Jan Banku (i nasz) problem z rezerwami IP: *.wp.mil.pl 27.05.07, 12:18
      Skrzypek da radę - to zdolny manager.
    • c355 Re: Banku (i nasz) problem z rezerwami 27.05.07, 12:46
      Rezerwy zabezpieczają dewizowy dług publiczny (są mniej więcej na takim samym
      poziomie). Umacnianie się złotówki powoduje papierowe tak naprawdę straty
      kursowe NBP i identyczne zyski budżetu. Osłabianie się złotówki powodowało
      sytuację odwrotną.

      Wystarczy przewalutowac dewizowy dług publiczny na PLN za środki z rezerw
      dewizowych a wszystkie papierowe zyski is straty się skompensują.
      • Gość: otoz to trzeba bylo wziac co dobre z pomyslu Kolodki IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 18:39
        i sprzedac czesc papierow w latach recesji 2001-2003 i dzis nie byloby placzu.
        Wbrew poszwchnej opinii jak sie uwzgledni posiadane przez NBP aktywa Polska
        wcale nie ma wysokiego dlugu publicznego - netto to jakies 15 % PKB, mozna se
        porownac na stronach OECD, ze ten nasz dlug jest niski. Jankowieka pieprzyles o
        Kolodce i teraz pieprzysz o Skrzypku, gdyby w NBP byl Balcerowicz problem by dla
        Ciebie nie istnial, a teraz sie pojawil. A pomysly w stylu inwestowania w
        fundusz sa kuriozalen, inwestuje sie nadwyzki - tak maja Chiny. Ty zas ciolku
        kazesz nam sie zadluzyc (dlug rzadowy), a potem zaladowac sie na dzwigni w mocno
        niepewne inwestycje na rynku gieldowym. Jak tak to lepiej zaladowac te kase w
        Polska gospodarke. Jakby cos takiego zrobili,to na 100% ten sam Jaknowiak
        przejechalby sie po Skrzypku, ze PISowski prezen NBP winny. JAnusz zajmij sie
        lepiej porzadnie swoim kotem zamiast te bzdury pisac.
      • Gość: Krzysztof Re: Banku (i nasz) problem z rezerwami IP: 194.181.190.* 28.05.07, 15:21
        A nie możemy po prostu przeznaczyć przynajmniej części tych rezerw na spłatę
        długu denominowanego w walucie?
Pełna wersja