Gość: Adam Mill
IP: *.net
25.05.07, 23:45
NBP zadłuża się w naszych bankach, aby utrzymać rezerwy walutowe na obecnym
poziomie. Musi tak robić, ponieważ wyemitowany pieniądź wystarcza na pokrycie
ich tylko w połowie. Pan Jankowiak proponuje jeszcze, aby NBP te pożyczone w
naszych bankach pieniądze przeznaczył na zakup udziałów w zagranicznych
funduszach inwestycyjnych. Trudno określić taką propozycję inaczej niż
egzotyczną. Co się stanie w przypadku krachu na giełdach? Rezerwy walutowe
mają gwarantować wartość naszych pieniędzy, zatem powinny być przede
wszystkim bezpieczne. Może zamiast tego lepiej rozpocząć dyskusję nad tym czy
rzeczywiście potrzebujemy tak wysokich rezerw? Interwencje banków centralnych
na rynkach walutowych są z reguły nieskuteczne, a tylko w tym celu rezerwy
walutowe są utrzymywane na obecnym poziomie. Jeżeli NBP zdecydowałby się na
zmniejszenie rezerw walutowych, mógłby zmniejszyć ilość pieniędzy pożyczanych
od naszych banków i być może te bardziej chętnie pożyczałyby swoim klientom.
Jest to lepsza propozycja niż bawienie się w spekulanta pod zastaw naszych
złotówek.
adam-mill.blog.onet.pl/