Dodaj do ulubionych

Dlaczego wszyscy płacą za rolników

IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 01:03
A moze by tak artykul o tym ile doplacamy do przedsiebiorcow, ktorych skladak
zdrowotna to siedemset cos zotych, ktorzy odliczaja od wydatkow i odliczaja
vat od czesci swojej konsumpcji, czego ja etatowy wyrobnik zorbic nie moge.
Argumentacja jest ta sama sa rozni przedsiebiorcy, zamozni i lewo wiazacy
koniec z koncem, ale ZUS wsie palca taki sam i ja do tego doplacam -mniej
wiecej tyel damo co do rolniczego KRUS - gdyby zalozyć, ze przedsiebiorca ma
tyle dochodu co srednio pracownik to wyjdzie, ze doplacamuy do nich 15 mld
rocznie i gdzie tu sprawiedliwosc?? Ale przeciez GW nie moze ruszyc swojego
eletoratu, upsss czytelnikow. Agatko troche uczciwosci, jak wszyscy to wszyscy.
Obserwuj wątek
    • polar21 Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników 29.05.07, 08:13
      ladnie mowisz ale jednak nie mozesz zaprzeczycz ze ubezpiecznia rolnicze,
      wszystkie te KRUSy itd. to patologi. Czemu ja mam doplacac rolnikom?
      • Gość: M Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 09:35
        Musisz dopłacać, bo jak nie, to pijani rolnicy przyjadą do warszawy i gnojówkę
        wyleją na łeb kaczyńskiemu.
        • Gość: Anna Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 10:08
          I chociażby z tego powodu powinniśmy przestać dopłacać. Niech przyjadą!;-)
          • Gość: abba Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:18
            nie ma obawy nie będą musieli przyjeżdżać. Wystarczy, że Lepper wejdzie do
            gabinetu kaczki, trzaśnie drzwiami, zdejmie pasa i powie: "Co k..., mam lać na
            gołą dupę, czy sam wszystko odszczekasz?"

            • Gość: katolik Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.nycmny83.covad.net 29.05.07, 16:40
              I bardzo dobrze ze sie placi. Mnie na to stac, a jak niedolezny elektorat pisu
              dostanie po dupsku, to moze na nastepnych wyborach inaczej zaglosuja. Trzeba
              wyssac od tych nierobow ostatniego grosza zeby sie nauczyli, ze solidarne
              panstwo istnieje tylko w bajkach... Do roboty wychowankowie komuny!!!!
              • tetlian Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników 29.05.07, 18:21
                Przykra prawda. Rolnikom jest najłatwiej.
                • jimmyjazz Koszt leczenia rolników 1,6mld zł? Bzdura!!! 29.05.07, 21:57
                  1,6 mld to koszt ich składek a nie koszt ich leczenia. A że składki niskie to i
                  suma niewielka.
                  Niech założą NFZ dla rolników (na styl KRUS) to poznamy koszt leczenia
                  rolników - czylo 1,6mld razy X. I to wiele razy.
                  • zuzur Wszyscy płacą na Żydów, tylko nie rolnicy. 30.05.07, 09:23
                    I chwała im za to.
                  • Gość: pisiek Re: Koszt leczenia rolników 1,6mld zł? Bzdura!!! IP: *.aster.pl 30.05.07, 13:10
                    jimmyjazz napisał:
                    > 1,6 mld to koszt ich składek a nie koszt ich leczenia. A że składki niskie to
                    i suma niewielka.
                    > Niech założą NFZ dla rolników (na styl KRUS) to poznamy koszt leczenia
                    > rolników - czylo 1,6mld razy X. I to wiele razy.

                    co rozumiesz jako koszta leczenia? ciekawym takich wyliczeń, bo osobiście nie
                    znam rolników, którzy chodzą do lekarza, chyba że tuż przed śmiercią, albo
                    rodzące baby (bo nikt jużnie rodzi w domu, a izby porodowe zlikwidowano w
                    latach 60., obecnie są chyba w Polsce 2).
                    btw. wśród moich znajomych miastowych też nie znam takich, którzy korzystali by
                    np. z dentysty przez NFZ, tzn. amalgamat z przodu wyrywanie z tyłu
                • Gość: etatowiec Wreszcie ktoś napisał o tym temacie! Brawo autor! IP: *.gdynia.mm.pl 29.05.07, 21:59
                  szlag mnie trafia, że mi państwo zabiera 70% zarobków w formie ZUS, PIT, VAT,
                  etc., natomiast rolnikom nawet doplaca za paliwo, UE do produkcji, a ceny ziemi
                  rosna (wielu rolnikow juz jest milionerami).
                  nie rozumiem, czemu rolnicy maja nie placic podatku dochodowego jak "miastowi"
                  oraz dlaczego nawet becikowe rolnikow to kilka tysiecy zlotych a reszta
                  spoleczenstwa ma 1 tys?
                  gdyby rolnicy placili tyle samo co reszta, to majac liniowy 15% mielibysmy
                  nadwyzke budzetowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: Grzesiek PiS = socjalizm IP: 194.75.37.* 29.05.07, 22:30
                    i dlatego wlasnie nic sie nie zmieni.
                  • Gość: s Re: Wreszcie ktoś napisał o tym temacie! Brawo au IP: *.A163.cust.bahnhof.se 30.05.07, 00:27
                    Skad wziales te 70%? Jesli jestes PIT37 (umowa o prace) to placisz okolo 45% na ZUS+NFZ+podatek (przy pierwszym progu). Oczywiscie licze tez co pracodawca placi "za Ciebie" - bo z punktu widzenia pracodawcy to jest to ile wydaje na Twoja prace, a z Twojego to co moglbys dostac gdybys nie musial nic oddawac panstwu (netto i brutto to jakas totalna paranoja, ktora chyba jest tylko po to by zaciemnic pracownikowi ile mu zabiera solidarne panstwo).
                    Jesli teraz uwzglednisz ze z tego co Ci zostaje (czyli z 55%) placisz jeszcze 22% VATu za towary (zalozmy ze "przejadasz" cala pensje) to wychodzi 55%*(1-22%) = 42,9% (to Ci zostaje) - czyli płacisz okolo 57.1%.
                    • Gość: marcin Dolicz do tego akcyzę, wyższe progi IP: *.chello.pl 30.05.07, 01:17
                      i masz prawie 70%
                      • krzych.korab Komuna rozdała im ziemię i od tego czasu zaczęły i 30.05.07, 09:14
                        zaczęły się nieszczęscia. Dzisiaj z naszych podatków zapłacimy za to
                        odszkodowania byłym właścicielom a rolnikom będziemy dalej dopłacać do
                        wszystkiego. Sprawdzić listy obdarowanych przez komunę i niech oni lub ich
                        rodziny płacą za tyle lat dzierżawy ziemi.
                        • krzych.korab W komunie nie sprzedawali miastowym mięsa po 30.05.07, 09:16
                          cenach państwowych. Wtedy nie znali słowa solidarność społeczna.
                          • krzych.korab Zlikwidowano komunę i tylko w rolnictwie ten syste 30.05.07, 09:18
                            jest dobry. Sami głosowali za kapitalizmem a dzisiaj chcą komuny i dopłat.
                        • Gość: gh Re: Komuna rozdała im ziemię i od tego czasu zacz IP: *.broadband.pl 30.05.07, 09:35
                          jestes ignorantem. poucz sie historii
                    • Gość: as Re: Wreszcie ktoś napisał o tym temacie! Brawo au IP: *.spray.net.pl 15.06.07, 12:04
                      Jak byś mógł wyliczyć % podatku dla kogoś kto prowadzi jednoosobową firmę ,w
                      działalności której obowiązuje 22% VAT
                      • Gość: kenten Re: Wreszcie ktoś napisał o tym temacie! Brawo au IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 12:46
                        A w czym problem własciwie?
                  • Gość: rena Re: Wreszcie ktoś napisał o tym temacie! Brawo au IP: 80.54.108.* 13.06.07, 21:35
                    mieszczuchu może zamień się z jakimś chłopem , pogospodarz kilka lat i wtedy coś
                    napisz!
        • Gość: Benek Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:51
          Co to gnojówka
          • Gość: L_esio Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.chello.pl 29.05.07, 13:17
            Za wikipedia:
            Gnojówka – przefermentowany mocz, gromadzony w zbiornikach. Zawiera przeciętnie
            1-3% suchej masy, 0,3-0,6% N, 0,68-0,83% K i poniżej 0,04% P. W gnojówce
            przefermentowanej organiczne związki azotu przekształcają się w formy
            mineralne. Stosowana jest jako organiczny nawóz azotowo-potasowy

            Za 75% Polskiego społeczeństwa:
            Koalicja rządząca
            • Gość: T Jak zrobić rolnikom prezent na dzień rolnika IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.05.07, 14:26
              Pani redaktor postanowiła załomocą inteligenckiej gazety zrobić rolnikom prezent
              na dzień rolnika (był wczoraj). Ręczę ze ostatnio pani redaktor była na wsi w
              austriackich alpach w celu spędzenia urlopu wypoczynkowego na nartach.

              Pani redaktor, 90% osób w KRUSie nie wie jak wygląda nowoczesny pług. To są
              często osoby przypadkowe. Kto do krusu dopisał hotelarzy agroturystycznych,
              hodowców psów obronnych, pracowników PGR, polityków w leśniczówkach i innych.
              Przecież oni na dzień dzisiejszy mają tyle wspólnego z rolnictwem co Pani.

              Przerzućmy ich do Zusu gdzie ich miejsce i będzie spokój.
              • Gość: jack Re: Jak zrobić rolnikom prezent na dzień rolnika IP: *.icpnet.pl 29.05.07, 17:50
                W Polsce jest ponad 100 tys gospodarstw rolnych o powierzchni ponad 20 ha.
                Gdyby tylko ta grupa musiała płacić tak jak pozostali "przedsiebiorcy" (raczej
                samozatrudnieni) to budżet uzyskałby - ok. 170 mln zł extra rocznie na składki
                do nfz i ok 500 mln na fudusz emerytalny. Oczywiście gdyby z tej grupy
                wyelimnować niby rolników to jak nic 1 mld zł by się znalazał. I dotyczy to
                tylko samych właścicieli - a co z ich rodzinami? To kolejne miliony.
                Obrona dotychczasowych rozwiązań to patologia.
              • blahblahblah1 Re: Jak zrobić rolnikom prezent na dzień rolnika 30.05.07, 03:03
                > Pani redaktor, 90% osób w KRUSie nie wie jak wygląda nowoczesny pług. To są
                > często osoby przypadkowe. Kto do krusu dopisał hotelarzy agroturystycznych,
                > hodowców psów obronnych, pracowników PGR, polityków w leśniczówkach i innych.
                > Przecież oni na dzień dzisiejszy mają tyle wspólnego z rolnictwem co Pani.

                Doktorat z ekonomii rolnictwa tam wszyscy mają? Śmieszny jesteś.

                A kto dopisał? Partia rządząca. Gratuluję wyboru...
              • Gość: aha Re: Jak zrobić rolnikom prezent na dzień rolnika IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.13, 18:28
                to ja bym popatrzyła jeszce tu takapaka. pl/tag/265/prezent_dla_rolnika
      • Gość: telemach A dlatego IP: *.pools.arcor-ip.net 29.05.07, 09:40
        polar21 napisał:

        > ladnie mowisz ale jednak nie mozesz zaprzeczycz ze ubezpiecznia rolnicze,
        > wszystkie te KRUSy itd. to patologi. Czemu ja mam doplacac rolnikom?


        Zapominasz kolego ze caly system jest nieracjonalny, oparty na absurdach i
        chory. Wskazywanie na rolnikow jako beneficjentow patologii nie jest dobrym
        wyjsciem i jest takim naszym polskim "bedzie lepiej tylko trzeba komus cos zabrac".
        Ronicy istotnie placa smieszny krus. W zamian otrzymuja smieszne emerytury nie
        pozwlalajace z reguly na przezycie np. w miescie ani na utrzymanie sie (wraz z
        gospodarstwem a to jest wpisane w egzystencje strszych ludzi) na wsi. Zwroc
        uwage ze rolnik nie placi skladek ubezpieczeniowych zdrowotnych. Gdyby jednak
        placil - podobnie jak mieszkancy miast - byloby to niesprawiedliwe. Rolnik nie
        chodzi do dentysty bo dentysty po prostu na polskiej wsi nie ma. Rolnik nie
        wysiaduje na lawce w przychodni ze smiesznymi dolegliwosciami bo ani przychodni
        nie ma ani lawki: a do gminy lub powiatu to wiekszosc rolnikow nie ma czym
        pojechac ani za co. Rolnik nie zglasza sie po zwolnienia z pracy. Rolnik trfia
        do szpitala gdy ma wypadek i urwalo mu noge albo gdy czas umierac.
        Obciazenie rolnikow jest istotnie mniejsze. Ich udzial w partycypacji w dobrach
        subwencjonowanych przez kosztowne panstwo rowniez. Rolnik nie chodzi do teatru,
        rolnik nie siedzi w operze, rolnik nie czyta wiadomosci literackich ani nie
        uczestniczy w subwencjonowanych festiwalach, chocby z racji tego ze wowczas gdy
        one sa to on pracuje. Rolnik mna malo, bardzo malo z zycia. bIBLIOTEKE w jego
        wsi przerobiono na sklepik, wiejska szkole zlikwidowano i dzieci dojezdzaja
        teraz do innej miejscowosci. wiekszosc z 16 milionow mieszkancow wsi zyje
        skromnie i nie jest to bynajmniej kwestia dochodow lecz infrastruktury ktorej
        nie ma. Infrastruktura jest w miastach. Pomysly aby te infrastrukture finansowac
        rowniez z kieszeni rolnikow sa zabawne i okrutne. Podobnie jak pomysly aby kazac
        rolnikom placic za niesistniejaca wiejska sluzbe zdrowia.
        • Gość: grazynam Re: A dlatego IP: *.gasior.com.pl 29.05.07, 09:48
          Hej, dawno na wsi nie byłeś. Ja mieszkam od 10 lat, i wiem, że rolnik ma lepiej
          niż robotnik. Jego obciążenia są znacznie niższe- np. moja teściowa nigdy nie
          pracowała, opłacała przez 10 lat minimalną składkę od 0,5 ha i emerytura 780
          zł, więcej niż moja mama w mieście po 35 latach pracy. Sąsiedzi zza płotu, 3
          seat-y rocznik 2004, 2005, 2006, 15 ha i świnie. Dodatkowy dochód z ren
          rolniczych bo podobno nie są zdolni do pracy. Dom 400 metrów, a podatek rolny
          za dom i ziemię niższy niż ja za domek 128 metrów. Dodatkowo nie płaci czynszu
          co miesiąć za mieszkanie. Do przychodni blisko, dentysta na miejscu tylko do
          15.00, ginekolog podobnie. Szkoła pod nosem z salą komputerową 32 komputery z
          dostępem do internetu oraz lekcjami informatyki i angielskiego od 1 klasy. To
          też polska wieś. wszyscy dopłacamy ponad 90% do świadczeń KRUS i to jest fakt i
          tyle.
          • polar21 Re: A dlatego 29.05.07, 09:56


            dokladnie. chodzi tutaj o opodatkowaniu tych rolnikow ktorzy rzeczywiscie
            osiagaja wysokie docohdy. nie miesci mi sie w glowie zebym musial doplacac do
            osob ktore maja wyzsze dochody do mnie. A jesli do tego dodam ze musze jeszcze
            kupic mieszkianie na ktore zadluze sie na 30 lat i bede musial przez to zyc
            raczej skromnie, jeszcze bardziej mnie to wkurza.
            Tak wies jaka opisales to w wielu przypadkach mit - choc nie wszedzie.
            • Gość: Wsiok Re: A dlatego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 12:51
              Kto we wsi chce widziec białe to widzi białe, a kto czarne widzi czarne, tak
              jak by wszedł do miasta pod ratusz i mówił , że poznał miasto - bzdety!
              Mieszkam w miejscowości oddalonej ok. 10 km, od przyszłej "metropoli", i jezeli
              kogoś to interesuje to prześlę fotki jak żyje i jak wygląda wieś XXI wieku. W
              wielu miejscach czas zatrzymał sie w XIX wieku, jest po prostu bieda, gdyby nie
              głodowe renty rolnicze i jakieś tam zapomogi , śmiem twierdzić że ludzie
              umieraliby z głodu i brudu - bez komentarza!
              Bo jak zawsze od wieków najpiękniej jest z "warszawki" i za biurka, no i z
              satelity.
              Jezeli ktoś zabiera głos w dyskusji niech zaglądnie na tzw. opłotki.
              • r306 W Wawie tez sa zakatki, ze XIX w, to kwintesencja 29.05.07, 12:54
                opisu....

                Licytujecie sie bez sensu.
            • Gość: oracz Re: A dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 21:49
              mieszczuchu
              masz okazje nie do odrzucenia! za 100m kw. mieszkania możesz kupić ok 50ha
              gospodarstwa, dostaniesz dopłaty, wystarczy tylko żebyś coś wyhodował, coś
              posiał i zebrał, do tego masz dopłacony przez emerytów KRUS i leczenie , zamiast
              internetu - ławeczkę sąsiedzką przed domem i sklep z piwem i winem, dzieci do
              przedszkola i podstawówki będą miały 7 km, do gimnazjum 15km, na studia
              wynajmiesz stancję za 500zł pokój, inne atrakcje długo by wymieniać...
              • kralik111 Re: A dlatego 07.06.07, 18:26
                Gość portalu: oracz napisał(a):

                > mieszczuchu
                > masz okazje nie do odrzucenia! za 100m kw. mieszkania możesz kupić ok 50ha
                > gospodarstwa, dostaniesz dopłaty, wystarczy tylko żebyś coś wyhodował, coś
                > posiał i zebrał, do tego masz dopłacony przez emerytów KRUS i leczenie ,
                zamias
                > t
                > internetu - ławeczkę sąsiedzką przed domem i sklep z piwem i winem, dzieci do
                > przedszkola i podstawówki będą miały 7 km, do gimnazjum 15km, na studia
                > wynajmiesz stancję za 500zł pokój, inne atrakcje długo by wymieniać...


                wiesniaku, sprzedaj swoje pole, kup mieszkanie, zacznij legalnie pracowac w
                miescia, plac podatki, plac ZUS itd. ale przestan sie zalic, bo nie placisz
                podatkow, nie placisz ubezpieczenia, dostajesz pieniadze od poasntwa i Unii
                Europejskiej...:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • Gość: darra Re: A dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 19:40
                  ciemniaku, nie pisz bzdur. Ze sprzedarzy przeciętnego chłopskiego gospodarstwa
                  nie starczy nawet na 10 m kw mieszkania w mieście. A chłopi podatki płacą, jak
                  najbardziej - dokształć sie troche. No i skoro im tak dobrze, to zostań
                  rolnikiem zamiast się tutaj ośmieszać.
          • r306 Ja dodam od siebie... 29.05.07, 10:23
            ... ze:
            - rolnicy stanowia lwia czesc rencistow "niezdolnych do pracy" hłe hłe hłe.
            - gdy przejdziesz sie po szpitalach gdzie leczy sie bardzo drogo zmiany w
            organizmach powstale z braku profilaktyki (na zyczenie samych rolnikow - taka
            mentalnosc), to gro lozek zajmuja... rolnicy wlasnie.
            - dostepnosc do lekarza pierwszego kontaktu na wsi jest obecnie LATWIEJSZA
            anizeli w miescie - chodzi o ilosc ludzi przypadajacych na JEDNEGO lekarza
            interniste/lekarza domowego.

            Rolnictwo w polsce, rola chlopa sa zmitologizowana do granic absurdu.
            I tyle...
          • Gość: normal Re: A dlatego IP: *.man.olsztyn.pl 29.05.07, 12:36
            a wez teraz 160 wsi, po 10 z kazdego wojewodztwa, wybierz teraz z kazdej wsi 15
            gospodarstw, tak zeby byla cala rozciaglosc powierzchni (czyli od tych
            najmniejszych do wielkich, po kilka tys ha) i policz sobie jaki procent jest
            tych z 3 nowymi seatami a jaki procent tych co nie maja max starego poloneza!

            nie twierdze ze na wsi sa sami uczciwi i biedni, sa kretacze i bogacze ale
            zdecydowana wiekszosc to ludzie naprawde ciezko pracujacy, miastowi tego nei
            zrozumieja tak jak nie zrozumie syty glodnego, nie oskarzam nikogo o nic ale
            jest roznica miedzy praca na etacie 5x8godzin tygodnioiwo, a praca na wsi, bo
            zwierzakowi nei wytlumaczysz ze dzis masz wolna sobote i jedziesz na dzialke,
            wiec nie dostanie jesc... zboze jak jest zdatne do zbioru to nie ma znaczenia
            czy jest swieto, czy jestes zmeczony itd, trzeba zbierac bo jutro moze byc
            deszcz i po plonach, praca na wsi to praca od rana do wieczora CODZINNIE, w boze
            narodzenie tez, i w wielkanoc, 11 listopada, 3 maja i 15 sierpnia tez! codziennie!

            niech mi nikt nie mowi ze na wsi jest lepiej bo nie jest. wychowalem sie na wsi
            i np mam teraz 23 lata, a nigdy nie bylem na koloniach, nigdy nie bylem
            zagranica, bo moich rodzicow na to nie stac, poza tym jako chlopak musialem caly
            sezon letni pomagac ojcu w gospodarstwie i nie mialem czasu wyjechac, teraz
            studiuje i naprawde mi glupio jak koledzy z miasta opowiadaja jak np w
            podstawowce jezdzili po europie, na kolonie, itd ja nie bylem nigdzie, ale
            jestem w stanie zrozumiec to ze urodzilem sie w takiej rodzinie a nie innej, nie
            pcham sie po zapomogi, stypendia socjalne i inne sciemy tylko chce do czegos
            dojsc sam, wiec mieszczuchy docencie to co macie i nie pchajcie sie po kase na
            wies bo na wsi kasy nei ma, a jesli uwazasz jeden z drugim ze jest latwo milo i
            przyjemnie to co za problem, kup se gospodarstwo i pracuj, bedziesz wtedy brall
            kase garsciami i miastowi wtedy beda na ciebie placic
            • r306 Proponuje nie licytowac sie na ilosc pracy 29.05.07, 12:52
              i jej obciazenia...
              Droga do nikad.
              Jako programista zasuwam tez wiele razy po 12-16 godzin. Czesto wyjazdy na
              drugi koniec Polski.
              Sredni "zywot" konsultanta w mojej branzy - 5 lat. Pozniej wrzody zoladka i
              skrajne wyczerpanie.... Na wiekszosci biurek stoja zdjecia rodziny lub tlo
              pulpitu to foto pociechy - bo to najczestsza medota "ogladania" rodziny....

              Kazdy moze sie tak licytowac....
              Nie ma zwodow lzejszych czy ciezszych - kazdy wykonywany sumennie jest CIEZKI.
              Dlatego zasady obowiazywac powinny wszystkich jednakowe.
            • Gość: ronald mcdonald Re: A dlatego IP: *.aster.pl 29.05.07, 13:02
              No szlag mnie trafia normalnie, jak takie pieprzenie czytam!

              > tych z 3 nowymi seatami a jaki procent tych co nie maja max starego poloneza!

              Wychowalem sie w miescie, duzym, rodzicow mam "miastowych" i ani mnie, ani ich
              nie stac na samochod. Ani, kurde, na dzialke. Co ty mi tu za farmazony
              wypisujesz o "glodnych i sytych", dzieciaku jeden?
              Ja nie pracuje 5x8, tylko codziennie, swiatek, piatek i niedziela; owszem,
              miewam dni wolne, ale nie moge ich planowac, bo nie ode mnie zalezy, kiedy
              wypadna. Nie ma znaczenia, czy jestem zmeczony, czy mnie leb napie.., bo np.
              napilem sie wieczorem za duzo - jest robota, to trzeba ja wykonac. I juz. To nie
              jest zadna specyfika wsi, tylko kapitalizmu, zwlaszcza takiego dzikszego, jaki
              mamy w Polsce. Na koloniach bylem raz w zyciu, poza tym wakacje (dopoki nie
              doroslem i na jakis tygodniowy wypad sam nie zarobilem) spedzalem na dupie w
              domu. O zagranicy do niedawna tez moglem tylko pomarzyc - no, a teraz to juz,
              kurna, na Slowacji bylem i w Czechach. Moze dzis gowniazeria ma lepiej i
              rzeczywiscie rozbija sie po Europie, ale ja mysle, ze w dzielnicy, w ktorej sie
              wychowalem, dalej bieda az piszczy, a "zagranica" zaczyna sie za torami
              kolejowymi, w "lepszej" czesci miasta. To nie jest podzial "wies/miasto", tylko
              "bieda/nie-bieda".
            • Gość: dollores Re: A dlatego IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 13:48
              w mieście żyje całe mnóstwo dzieci, które też nigdy nie były na kolonii i muszą
              rodzicom pomagać w domu. Dzieci nigdy nie są z tego zadowolone. Tak juz jest
            • titta Re: A dlatego 30.05.07, 00:45
              Nie chodzi o licytacje komu gorzej czy lepiej, tylko o sprawiedliwosc. Nie moze
              byc tak ze cala grupa ludzi traktowana jest odmiennie, chodzby dlatego, ze w
              ten sposob sie konserwuje podzialy.
            • Gość: Inżynier Też się wychowałem na wsi ... IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.05.07, 02:18
              Gość portalu: normal napisał(a):
              > Wychowalem sie na wsi i np mam teraz 23 lata, a nigdy nie bylem na koloniach,
              > nigdy nie bylem zagranica, bo moich rodzicow na to nie stac, poza tym jako
              > chlopak musialem caly sezon letni pomagac ojcu w gospodarstwie i nie mialem
              > czasu wyjechac, teraz studiuje i naprawde mi glupio jak koledzy z miasta
              > opowiadaja jak np w podstawowce jezdzili po europie, na kolonie, itd.

              Też się wychowałem na wsi i nigdy nie bylem na koloniach. Pierwszy obóz w
              wakacje miałem gdy zgłosiłem się na ochotnika do wojska. Ale nauczyłem się
              pracować i radzić sobie w życiu. Po przyjeździe do Stanów znalazłem pracę w
              swoim zawodzie jako inżynier po 10 tygodniach gdy przeciętny inżynier
              amerykański szukał pracy przez 3 miesiące. Mój kolega inżynier, który wychował
              się w mieście, szukał pracy w Stanach około dwa lata wykonując w międzyczasie
              dorywcze prace. Po 20 latach pracy zaoszczędziłem nieco ponad $1 mln i za
              miesiąc przechodzę na emeryturę w wieku 62 lat. Czyli nie ma takiego złego co
              nie wychodzi na dobre.

              Zgadzam się z Tobą, że na wsi było i jest cieżko. Ale daje to motywację aby się
              stamtąd wyrwać.
          • Gość: dollores Re: A dlatego IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 13:44
            no własnie, chyba L_esio skiroławki widział
          • Gość: Telemach Re: A dlatego IP: *.pools.arcor-ip.net 30.05.07, 11:30
            Gość portalu: grazynam napisał(a):
            > Hej, dawno na wsi nie byłeś. Ja mieszkam od 10 lat, i wiem, że rolnik ma lepiej
            > niż robotnik.

            1. Bylem niedawno. Dokladnie rzecz biorac wczoraj. W Polsce mieszkam na wsi.
            Poza Polska mieszkam istotnie w czteromilionowym miescie. Ot tak - raz tu raz
            tam. :-)
            O obciazeniu robotnikow w miescie polskim mam istotnie male pojecie.

            np. moja teściowa nigdy nie
            > pracowała, opłacała przez 10 lat minimalną składkę od 0,5 ha i emerytura 780
            > zł, więcej niż moja mama w mieście po 35 latach pracy. Sąsiedzi zza płotu, 3
            > seat-y rocznik 2004, 2005, 2006, 15 ha i świnie.

            To istotnie o roznych swiatach mowimy. KRUS byl i jest obowiazkowy od 1.0 ha.
            Ponizej to nie gospodarstwo lecz dzialka przyzagrodowa. Pogratulowac sasiadow.
            Ja mam innych.

            Dom 400 metrów, a podatek rolny
            > za dom i ziemię niższy niż ja za domek 128 metrów. Dodatkowo nie płaci czynszu
            > co miesiąć za mieszkanie.

            Wiesz, taki dom to trzeba najpierw wybudowac a potem utrzymac. Remontowac,
            uszczelniac, naprawiac. Nic nie stoi na przeszkodzie aby mieszkancy miast sie
            wyprowadzili do tego raju podatkowego i korzystalia z tych niesamowitych
            przywilejow. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak ze polska wies umiera i traci
            mieszkancow. Uciekaja do miast gdzie jest drogo i niedobrze zamiast hodowac
            swinke i jezdzic jednym z rozlicznych automobili do pobliskiego osrodka zdrowia.

            > Do przychodni blisko, dentysta na miejscu tylko do
            > 15.00, ginekolog podobnie.

            W mojej wsi nie ma takiego osrodka. Najblizszym "lekarzem" pierwszego kontaktu
            jest felczer wyrywajacy zeby kombinerkami i nastawiajacy zwichniecia. O ile ktos
            pokona 14 km ktore go od felczera dziela. Najblizszy ginekolog w miescie
            powiatowym, 19 km po drodze nie zaslugujacej na ta nazwe - rownie dobrze moglby
            byc zima na marsie bo droga jest trzeciej kolejnosci odsniezania czyli nie bywa
            odsniezana nigdy.

            > Szkoła pod nosem z salą komputerową 32 komputery z
            > dostępem do internetu oraz lekcjami informatyki i angielskiego od 1 klasy.

            To fajnie masz. W mojej wsi sa dwa telefony, tzw. solecki i moj (odziedziczony
            po soltysie). Szumy i trzaski o ile nie pada bo jak pada to cisza na laczach.
            Internet jest, istotnie, juz w siedzibie gminy odleglej 9 km. Szkola zostala
            zlikwidowana i dziatki (jak droga odsniezona) istotnie sa dowozone do szkoly
            gminnej. A jak jest awaria to brodza sobie przez zaspy 9 km i jest wesolo.
            Pewnie beda mialy mile wspomnienia.

            > To
            > też polska wieś. wszyscy dopłacamy ponad 90% do świadczeń KRUS i to jest fakt
            > i tyle.

            Alez naturalnie. Nie ma czegos takiego jak "polska wies". Rzeczywistosc jest
            heterogenna. Tak samo jak faktem jest ze dziwnym trafem mlodzi ludzie uciekaja z
            tego raju tam gdzie bedzie im gorzej i gdzie beda musieli doplacac do tych
            ktorym jest lepiej. Jak to wytlumaczysz milosniczko faktow?


            I tak na marginesie: domaganie sie aby wszystkim bylo "rowno niedogodnie" jest
            slabym sposobem na rozwiazywanie problemow. Rolnicy nie placa podatkow? Zgoda,
            powinni. Z drugiej strony nie ponosza oni odpowiedzialnosci za rozdymane do
            niemozliwosci koszta biurokracji sektora skarbowego. Zastanowilas sie nad tym
            ile kosztowaloby nadanie NIP-ow tym 16 milionom ludzi, ile urzedow skarbowych
            musilaloby powstac, ile dziesiatkow tysiecy urzednikow zajmowaloby sie
            sprawdzaniem rozliczen vat-u z milionow gospodarstw? Jakim gigantem musialby
            stac sie ZUS gdyby mial wchlonac nagle rowniez wies. Jaki aparat kontroli bylby
            konieczny do sprawdzania dochodowosci gospodarstw rolnych? Rolnicy placa obecnie
            smiesznie malo. Ile kosztowaloby nas wszystkich gdyby placili duzo?
        • Gość: Anna Re: A dlatego IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 10:02
          A ja musze płacić składki ubezpieczeniowe i zdrowotne chociaż na zwolnienia nie
          chodzę, do dentysty i owszem chodze ale prywatnie bo do tego "za darmo" nie
          sposób sie dostać bo już pierwszego dnia m-ca limit wyczerpany. Płacę składki i
          nic z tego nie mam. W ubiegłym roku państwo skroiło mnie na prawie 3000 zł
          samych składek zdrowotnych. Trzeba wreszcie skończyć z mitem biednego chłopa.
          Rolnik nawet najbiedniejszy z głodu nie umrze bo zawsze coś sobie wyhoduje.
          Emeryt niestety nie.Mówisz ze rolnik ma mało z życia,że biblioteki biedactwa
          nie mają. No straszne ! A myslisz ze ile ludzi w mieście stać na rozrywki
          kulturalne? Ilu ma czas i siłę na czytanie ksiażek po powrocie do domu po pracy
          na kilku etatach zeby związać koniec z końcem? Przestań pisać głupoty! Sprawę
          KRUS-u trzeba wreszcie rozwiązać.
          • lucusia3 Re: A dlatego 29.05.07, 10:49
            Ty ksiązek nie czytasz, Twoi sąsiedzi może też nie, ale ich dzieci ida do biblioteki, by wziąc lekturę. Dzieci na wsi nie maja takiego komfortu. Twoje dzieci moga sobie chodzić do klubu sportowego, iśc na basen, maja osiedlowy internet przy kablowce. To nie sa wydatki, na które nie stac przeciętnego mieszkańca blokowiska. Na wsi jest klub piłkarski, więc dziewczynki czy chłopcy niekoniecznie interesujacy się piłką nożną nie maja gdzie iść. Basenów, zgódźmy sie nie ma, albo są niesłychanie zadko. Kablówki nie ma (może byc CYFRa, czy Polsat Cyfrowy - jakies 80 zł), zostaje tylko neostrada (i to nie wszędzie, bo linie telefoniczne na wsi sa różne) która kosztuje jakieś 100 zł miesięcznie. Tak więc eliminując poziomem potrzeb, czy finansów rozryki bardziej ekskluzywne, na te zwykłe, w mieście oczywiste, rolnika nie stać.
            Owszem jajek rolnik nie kupuje, ale poświęca na kury parę godzin tygodniowo, przez które w mieście pracownik zarobi na góry jaj. Nie musi kupowac na święta mięsa, bo zabije świnię, ale juz miesiąc po świętach musi iśc na zakupy, bo ilez można jedną świnie jeść. Nie wspomnę tu juz o takich rzeczach jak sery, masło, jogurty, owoce (warzywa jakoś może, jak sobie wychoduje, przechowa do wiosny). dzieci jesli nie siedza całe dnie przy komputrze (jak w mieście) potrzebuja więcej butów, więcej spodni, a to nie urosnie na polu. Chyba, że proponujesz wrócić do uprawy lnu i baby będą sobie tkały w zimie materiał na sukienki i spodnie.
            Prąd i gaz też trzeba zapłacic, a gdy sie cos hoduje, używa sie ich w dużo wiekszym wymiarze niż w mieście.
            Nie twierdzę, że rolnicy nie powinni płacic składek na ubezpieczenie. Powinni i to odpowiednio do dochodow - tak jak reszta, ale może zobaczyc kto jeszcze nie płaci takich składek. Górnicy, prawnicy (sędziowie i prokuratorzy), policjanci, strażacy, wojskowi itd, itd. Wszyscy oni mają nieporownywalnie większe dochody i wielokrotnie wyższe emerytury.
            Denerwuje mnie stasznie takie myślenie, że na wsi to ludzie maja wszystko za darmo, a my w miescie to tylko kupujemy."Rolnik cos zawsze sobie wychoduje, a emeryt umrze z głodu" - wychoduje, to znaczy musi się wziąc do pracy i cięzko robić fizycznie, bez względu na wiek. Nawet jak ma "tylko pare kurek", to nie znaczy, że poogląda sobie te kurki i sypnie ziarenkami, jak w Lolku i Bolku, tylko musi co kawałek wyrzucic z kurnika gnój, wypuszczac kury z kurnika jak sie zrobi jasno - latem 4,5 rano, skąś te ziarenka wziąć (same się ulęgły?), zajmowac sie małymi kurczętami (nieraz w domu i w nocy).
            "Miejscy emeryci" nigdy by się za ten śmierdzący gnój nie wzieli, a zreszta oni pracowali przecież tyle lat, że teraz im się należy godny odpoczynek, więc żadnej pracy niebęda szukać, choćby przypilnowania dzieci sąsiadom. jak emeryt rolniczy może sobie "cos wychodować", to emerytka może iśc dorobić, zwłaszcza gdy sa to ludzie dośc młodzi (55, 60, 65 a sa i emeryci po 30-tce, no ale ci to mają takie emerytury, że na chleb im starcza).

            • r306 Yyyyyyyyyyyy????? 29.05.07, 11:17
              > Ty ksiązek nie czytasz, Twoi sąsiedzi może też nie, ale ich dzieci ida do
              > biblioteki, by wziąc lekturę.
              Gminne, powiatowe i szkolne biblioteki istnieja i jakos tam sie maja.
              Przy obecnym systemie szkolnictwa, gdzie dzieciaki sa zwozone gimbusami do
              szkol, czesto znajdujacych sie w miejscowosciach gminnych - nie ma problemu
              bibliotek. Mozna miec uzasadnione zastrzezenia co do ich posiomu zaopatrzenia.
              Ale nie co do dostepnosci.

              > Twoje dzieci
              > moga sobie chodzić do klubu sportowego, iśc na basen
              Dzieci na wsi od zawsze organizowaly sie dosc dobrze same. Miejsc do
              prowadzenia rozgrywek, w odroznieniu do dzieci w miscie maja pod dostatkiem i o
              kazdej porze dnia....
              Basenow w Polsce jest tak malo, ze o ich dostepnosci gdziekolwiek nie ma co
              mowic.
              Sale sportowe - tych duzo ostatnio powstalo przy szkolach z gimnazjami.
              U mnie w gminie sa dwie, w tym jedna pelnowymiarowa do kosza. Regularnie
              odbywaja sie na niej treningi siatki (sam chodze) i klubu pilki noznej (zima).
              Sa tez zajecia z areobiku - zawieszone ostatnio, bo nie bylo chetnych (sic!),
              oraz spontanicznie zwolywane spotkania koszykarskie.

              > maja osiedlowy internet przy kablowce
              TP SA - gigowy adsl to koszt 19PLN.
              Ostatnio tez Netia na laczac TP SA.
              Nie kabli tepsy? Lacze GPRS u ktoregokolwiek operatora - okolo 50PLN/mies. Skad
              te 100PLN????
              Cyfra za 80? Z jakim pakietem? Chyba komfortowym... Moi rodzice na wsi ostatnio
              zalozyli - podstawowe programy - 19 czy 18PLN. Pakiet Discovery to dodatkowe
              8PLN.....

              > Owszem jajek rolnik nie kupuje, ale poświęca na kury parę godzin tygodniowo,
              > przez które w mieście pracownik zarobi na góry jaj.
              Praca przy kurach? Na produkty zywnosciowe z koszyka podstawowych uslug i
              produktow, przecietna polska rodzina na produkty spozywcze wydaje okolo 40%
              domowego budzetu. Wiec zastanow sie o czym piszesz........ Do tego dolicz
              CZYNSZ + wenetualne koszty wynajmu mieszkania, ktorego mieszkancy wsi nie
              placa.....

              Reszty nie komentuje, bo "i chcialabym i boje sie"....
              • Gość: normal Re: Yyyyyyyyyyyy????? IP: *.man.olsztyn.pl 29.05.07, 12:55
                r306 napisał:

                > Do tego dolicz
                > CZYNSZ + wenetualne koszty wynajmu mieszkania, ktorego mieszkancy wsi nie
                > placa.....

                a rolnikowi dom to ty postawiles za swoje podatki, tak?
                rolnik to za wywoz smieci nie placi, tylko Ty, tak?
                kolego zastanow sie i nei przesadzaj, jak sobie zbudujesz dom to nie bedziesz
                placic czynszu i wynajmu, proste... tylko tera pewnei sie odezwieszz ze ciebie
                nei stac a rolnika tak... gdzie ma ten rolnik mieszkac? w miescie wynajmowac?
                musi gdzies mieszkac i tego co nie stac mieszka w jakis malych domkach na jakie
                go stac, ty bys pewnie do tak urzadzonego mieszkania nie chcial sie wprowadzic
                na tydzien

                > Dzieci na wsi od zawsze organizowaly sie dosc dobrze same
                a te miejskie dzieci to sa jakies ulomne ze nie moga sie zorganizowac same? nie
                sa, ale jak maja wszystko podane na tacy to sie nei chce ruszyc glowa, jak bylem
                maly to gralismy z kolegami w "kamienie", pewnie nawet nei wiesz co to jest bo
                siedziales przy atari czy innym comodore, ja nie, pierwszy komputer w mojej wsi
                pojawil sie w roku 1999, byl to PC, wczesniej nei bylo nic, zadnych amig, atari itd
                zastanowscie sie ludzie, moze i ostatnio pojawilo sie wiecej hal przy
                gimnazjach, ale basenow to na wsi ile jest? nie mow mi ze dostepnosc basenow na
                wsi i w miescie jest podobna
                poza tym na wsi ma sie pole, a na polu sie pracuje, i czesto dzieci juz oa mlego
                musza pomagac rodzicom, dzieci miejskie po szkole sa wolne, w sobote sie nudza
                czesto, ana wsi sie pracuje, jako 5 latek juz ojciec sadzal mnie w ciagniku ,
                ustawial bieg i gaz rreczny i musialem jechac powoli jak rodzice zbierali z pola
                snopki slomy, co ty robiles jako 5latek? w wieku 6-7 lat na wiosne codziennie po
                szkole porzez kilka godzin paslem krowy na drodze polnj, co ty wtedy robiles?

                zaden mieszczuch mi nie wytlumaczy ze na wsi jest lepiej, bo sie na wsi
                wychowalem i wiem jak tam jest...
                • r306 Buahahaha pudlo za pudlem.... 29.05.07, 13:15
                  A to dlatego, ze zamiast koncentrowac sie na problemie, Ty postanowiles walnac
                  we mnie....

                  > a rolnikowi dom to ty postawiles za swoje podatki, tak?
                  Tak sie sklada, ze MIESZKAM NA WSI. Dom (80m2), postawili rodzice, a ja teraz
                  go rozbudowalem o poddasze uzytkowe plus drugi garaz.
                  Koszt uzbrojenia dzialki i samego gruntu na wsi i w miescie - sa
                  nieporownywalne.

                  > rolnik to za wywoz smieci nie placi, tylko Ty, tak?
                  Jako mieszkaniec wsi, place za wywoz smieci. Raptem od 2 lat jest ten obowiazek.
                  Wystarczy przejsc sie po lasach okalajacych wsie, aby zobaczyc, czegoz tam
                  mieszkancy wsi nie deponowali....
                  Mieszczuchy robia to samo...

                  > kolego zastanow sie i nei przesadzaj,
                  Gdzie niby przesadzam?

                  > jak sobie zbudujesz dom to nie bedziesz
                  > placic czynszu i wynajmu, proste... tylko tera pewnei sie odezwieszz ze ciebie
                  > nei stac a rolnika tak
                  Stac mnie i stac rolnika.... mojego sasiada - z jednej i drugiej strony plotu.

                  > ty bys pewnie do tak urzadzonego mieszkania nie chcial sie wprowadzic
                  > na tydzien
                  Bardzo malo o mnie wiesz....

                  > a te miejskie dzieci to sa jakies ulomne ze nie moga sie zorganizowac same?
                  I sie tez organizuja. Sytucja dzieci ze wsi jest o tyle inna, ze maja znacznie
                  wiecej "placow zabaw" i do tego, ze wzgledu na mala spolecznosc - doskonale sie
                  znaja.

                  > maly to gralismy z kolegami w "kamienie", pewnie nawet nei wiesz co to jest bo
                  > siedziales przy atari czy innym comodore
                  Konkretnie bylo to ZX Spectrum - w mojej wiejskiej szkole podstawowej. Roku nie
                  pomne.... tak odlegla byla to przeszlosc....

                  > ale basenow to na wsi ile jest? nie mow mi ze dostepnosc basenow na
                  > wsi i w miescie jest podobna
                  Dosptepnosc lasow i wycieczek po nich jest tez identyczna?
                  Od 15 lat z mojej gminy, szkolnymi autkarami, dzieciaki sa wozone na basen.
                  Rodzice sie zebrali, ustalili kwestie dowozow, dogadali sie z gmina w kwestii
                  autokaru. Nauczyciele WF dograli godziny wynajmu basenu.... Ot cala filozofia...
                  Ale rozumiem, ze we wsi z 200 mieszkancami ma powstac basen... najlepiej
                  olimpijski.... A kto go utrzyma?

                  > poza tym na wsi ma sie pole, a na polu sie pracuje, i czesto dzieci juz oa
                  > mlego musza pomagac rodzicom,
                  Ja pomagalem rodzicow w sadzie.... Nie wiedziec dlaczego, zawsze traktowalem to
                  jako przygode... W czasie zniw, jeszcze za czasow krolowania snopowiazalek,
                  pomagalem swojemu ojcu chrzestnemu - tez byla frajda, bo spotykalo sie dzieki
                  temu sporo kuzynow. Moze pamiec juz nie ta i wybiela wspomnienia...

                  > dzieci miejskie po szkole sa wolne, w sobote sie nudza
                  > czesto,
                  Wiesz co jest najczestsza przyczyna glupot w wykonaniu mlodych ludzi - nuda
                  wlasnie.... Pod rozwage....

                  > jako 5 latek juz ojciec sadzal mnie w ciagniku ,
                  > ustawial bieg i gaz rreczny i musialem jechac powoli jak rodzice zbierali z
                  > pol a snopki slomy,
                  A Ty sie broniles przed tym rakoma i nogami..... Co Ty mi tu wciskasz?
                  Juz nie wspomne ile przepisow Twoj ojciec tym samym zlamal....

                  > co ty robiles jako 5latek?
                  Zbieralem do koszyka sliwki. A co?

                  > w wieku 6-7 lat na wiosne codziennie po
                  > szkole porzez kilka godzin paslem krowy na drodze polnj,
                  Na drodze polnej wypasa sie krowy - intrygujace.
                  A wystaczylo pastwisko ogrodzic pastuchem.....

                  > co ty wtedy robiles?
                  Zbieralem jablka i gruszki.... A co?

                  > zaden mieszczuch mi nie wytlumaczy ze na wsi jest lepiej, bo sie na wsi
                  > wychowalem i wiem jak tam jest...
                  Co Ty nie powiesz.....
                  • lucusia3 Re: Buahahaha pudlo za pudlem.... 29.05.07, 13:47
                    walnął w Ciebie, bo Ty też wyłącznie "walisz" w kogos z kim sie nie zgadzasz.
                    Rozumiem, że mieszkasz na wsi. Juz widzę tą zapadłą wieś, gdy jestes programistą. Pewnie głębokie Bieszczady.
                    Nie wykluczam, że jestes programistą TPsy, bo nieźle reklamujesz ich usługi. Nie wiem gdzie dają neostradę za 19 zł bez łącza telefonicznego za najmniej kilkadziesiąt złotych. Łącznie daje jakąś setke miesięcznie. Kolejna sprawa kablówka, owszem można jakis tam polsat za 20 zł, pod warunkiem, że kupisz dekoder i masz na tym jakieś 4-6 programów extra, powyżej tego co łapie zwykła antena. Na kablowce masz kilkadzesiąt kodowanych, gdzie indziej nie dostepnych.
                    Owszem są radiowe łącza, za 50 zł masz tempo modemu. Nie wiem, może w takich wsiach jak Wilanów czy okolice jest taniej. Na prowincji nie ma konkurencji.
                    Następna sprawa, cytat:
                    > a te miejskie dzieci to sa jakies ulomne ze nie moga sie zorganizowac same?
                    I sie tez organizuja. Sytucja dzieci ze wsi jest o tyle inna, ze maja znacznie
                    wiecej "placow zabaw" i do tego, ze wzgledu na mala spolecznosc - doskonale sie
                    znaja.
                    To w mieście jak mieszkają w jednej klatce to co im szkodzi się znać? Zły los?
                    W klatce 4-piętrowego bloku jest, powiedzmy 10-15 mieszkań.Jeden blok zazwyczaj ma 4 klatki. Więc średnio 50 mieszkań x 4 osoby statystycznie - 200 osób. Połowa tego co mieszka w mojej wsi. Mieszkają wszyscy na obszarze wielkości mojego podwórka. Co im przeszkadza mówic sobie "dzień dobry" i razem sie bawić. Mój syn musi iść do kolegi, na przykład po zeszyt, pewnie z pół kilometra. Oczywiście uznasz to za rekreację i wypoczynek - spacery po świeżym powietrzu, których biedne dzieci w mieście są pozbawione. Rusz jednego czy drugiego sprzed komputera, by szedł 4 przecznice od domu po coś. Zaproponuje jadę samochodem, albo komunikacją miejską.
                    Baseny - owszem, jak się zapłaci w szkole to dzieci jeżdżą. ja pisałam nie o tym udawaniu czenia się pływania, ale o rekreacji - po południu, w sobotę. Myślisz, że 10-latka mozna samego puścic na wycieczkę na basen. W mieście tak, podjedzie ze 3 przystanki i jest. A puść dziecko żeby jechało 20-30-60 km do miasta, tam sie przesiadło w autobus, trafiło na basen i jszcze wróciło. Porównaj koszty.
                    Jestem rodowitym mieszczuchem, całe moje dotychczasowe życie spędziłam w mieście i to sporym. Teraz od kilku lat mieszkam na wsi, też zresztą mając do miasta niedaleko. Mogę obiektywnie porownać standard życia i dostępu do różnych dóbr, choc ta wieś na ktorej ja mieszkam jest pewnie bogatsza i nowocześniejsza niż te leżące zdala od glównych tras czy miast. Nie jest to jednak podmiejskie osiedle, gdzie mieszkańcy maja działeczki wielkości koca i sąsiadów w odległosci wyciągnietej nogi. Tak więc nie wciskaj mi, jak to dzieci w miescie mają tragicznie i jak nie ma się gdzie bawić.
                    • r306 Re: Buahahaha pudlo za pudlem.... 29.05.07, 14:13
                      > walnął w Ciebie, bo Ty też wyłącznie "walisz" w kogos z kim sie nie zgadzasz.
                      Przytaczajac konkretne ceny uslug, a nie pytajac "co Ty robiles jak miales piec
                      lat", albo "pewnie powiesz, ze...".
                      Tym sie rozni dyskusja na argumenty od slownego belkotu at personam.

                      > Juz widzę tą zapadłą wieś, gdy jestes programistą. Pewnie głębokie Bieszczady.
                      Popindalajac codziennie 26km w jedna strone do miasta - jakis problem? Oplaca
                      mi sie to bardziej, niz wynajem mieszkania w tym miescie.

                      > Nie wykluczam, że jestes programistą TPsy, bo nieźle reklamujesz ich usługi.
                      Czego ja nie wykluczam po przeczytaniu takiego tekstu, to juz zostawie sobie.

                      > e wiem gdzie dają neostradę za 19 zł bez łącza telefonicznego za najmniej
                      > kilka dziesiąt złotych (...) Łącznie daje jakąś setke miesięcznie.
                      To ja proponuej troche poczytac oferty. Jak masz dostep do netu, a masz - bez
                      trudu wejdziesz na strone Nettii i tepsy....

                      > Łącznie daje jakąś setke miesięcznie. Kolejna sprawa kablówka
                      > , owszem można jakis tam polsat za 20 zł, pod warunkiem, że kupisz dekoder i
                      > masz na tym jakieś 4-6 programów extra, powyżej tego co łapie zwykła antena
                      Za dociagniecie kabla nie placisz.....
                      I co niby masz w ofercie kablowki za 20PLN? Takiego, co przyda sie dzieciakom w
                      rozwoju?

                      > Owszem są radiowe łącza, za 50 zł masz tempo modemu.
                      Intrygujace, bo sam jeszcze rok temu uzywalem lacza radiowego WiFi... dawload
                      60kb/s..... Koszt - 27PLN miesiecznie.... Do Wilanowa mam jakies 200km...
                      Jeszcze jakis przytyk pod moim adresem?

                      > Na prowincji nie ma konkurencji.
                      Jeszcze 2-3 lata temu nie bylo.... Ale teraz???????????????

                      > To w mieście jak mieszkają w jednej klatce to co im szkodzi się znać?
                      Chociazby inna szkola do ktorej uczesczaja, spore niebezpieczenstwo, ktore
                      nadwrazliwym rodzicom kaze banowac dzieciakom wyjscie przed blok....
                      To akurat nie wina dzieciakow.....

                      > Co im przeszkadza mówic sobie "dzień dobry" i razem sie bawić
                      Polska koltuneria polskiego mieszczucha.

                      > Oczywiście
                      > uznasz to za rekreację i wypoczynek - spacery po świeżym powietrzu, których bi
                      > edne dzieci w mieście są pozbawione. Rusz jednego czy drugiego sprzed
                      > komputera, by szedł 4 przecznice od domu po coś. Zaproponuje jadę samochodem,
                      > albo komunikacją miejską.
                      Ale to chyba juz wyciaczka pod adresem rodzicow, ktorzy idiotycznie wychowuja
                      swoje dzieci, a nie do mnie......

                      > Baseny - owszem, jak się zapłaci w szkole to dzieci jeżdżą. ja pisałam nie o
                      > tym udawaniu czenia się pływania, ale o rekreacji - po południu, w sobotę.
                      > Myślisz, że 10-latka mozna samego puścic na wycieczkę na basen. W mieście
                      > tak, podjedzie ze 3 przystanki i jest.
                      A do lasu oddalonego o 50km?????
                      Kwestia basenow, teatroW czy kin na wsiach jest jaka jest i inna nie bedzie -
                      kwestia zwyczajnej kalkulacji KOSZTOW WLASNIE.
                      Przy obecnej mobilnosci, jednak DOSTANIE SIE NA BASEN dla ludzi chcacych
                      zorganizawac to swoim dzieciom NIE STANOWI NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU.
                      Z tymi basenami macie takiego fiola, ze zaraz zaczne postulowac sadzenie lasow
                      w miescu osiedli.....

                      > Jestem rodowitym mieszczuchem, całe moje dotychczasowe życie spędziłam w
                      > mieście i to sporym
                      A ja jestem wiesniakiem, ktory pracuje w miescie i nadal mieszka na wsi....

                      > Mogę obiektywnie porownać standard życia i dostępu do różnych dóbr,
                      Hehehe, byt ksztaltuje swiadomosc jak mawial 'mysliciel'....
                      Zwracasz uwage na dobra, ktore Tobie w miescie wypelnialy czas. I ich nie
                      znajdujesz. Standard zycia porownujesz wedlug prawidel miejsckich i takie
                      standardu tez nie znajdujesz.
                      Dlatego jedno nazywa sie wsia, a drugie miastem. Zycie na wsi toczy sie w innym
                      rytmie, czas jest wypelniony inaczej.
                      Moi dwaj kuzyni, ktorzy cale zycie spedzili w miescie, po przyjezdzie na wies
                      im byli starsi, tym bardziej sie nudzili. Gdy pokonczyli lat 20, zaprzestali na
                      wies przyjezdzac... Stwierdzli, ze tu nic nie ma....
                      A ja, gdy nie zasuwam nadgodzin w firmie, po przyjezdzie do domu nie mam ani
                      chwili na nude....... I nigdy na tej wsi sie nie nudzilem....

                      > Tak więc nie wciskaj mi, jak to dzieci w miescie mają tragiczni
                      > e i jak nie ma się gdzie bawić.
                      Odtweocilas kota ogonem i sadzisz ze masz racje. Wcale nie stawialem tezy, ze
                      dzieci w miescie maja gorzej. To moj przedmowce stwierdzil, ze jako dziecko na
                      wsi mial gorzej.....
                • Gość: komnen3 Re: Yyyyyyyyyyyy????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 00:13
                  Rolnicy, co częste, po prostu rzucają śmieci do lasku, nad rzeczkę itp. Wiem,
                  bo na posesji mojego dziadka znajdowały się przy dróżce do sąsiadów - rolników
                  kupy śmieci, włącznie z wannami, fragmentami samochodów, pralkami itp, które to
                  rzeczy ja później sprzątałem.

                  Miejskie dzieci nie mają pola, lasku, strumyczka itp.
                  Mieszkam w mieście, ale w dzieciństwie parę tygodni spędzałem na wsi zawsze u
                  dziadka i nie mogę powiedzieć, by zbieranie owoców, kopanie ogródka itp itd
                  były czymś traumatycznym.
                  • Gość: dsa Re: Yyyyyyyyyyyy????? IP: *.bulldogdsl.com 05.06.07, 16:40
                    przecierz te smieci sa przywozone przez wiesniakow z miasta!!!
                • Gość: :)))) Re: Yyyyyyyyyyyy????? IP: *.acn.waw.pl 11.06.07, 13:06
                  Gość portalu: normal napisał(a):

                  > r306 napisał:
                  >
                  > > Do tego dolicz
                  > > CZYNSZ + wenetualne koszty wynajmu mieszkania, ktorego mieszkancy wsi nie
                  > > placa.....
                  >
                  > a rolnikowi dom to ty postawiles za swoje podatki, tak?

                  Ojciec lub niekiedy dziadek rolnika dostał ziemię i dom od państwa za darmo. Teraz dostaje leczenie i
                  pieniądze za nic. Za sam fakt bycia małorolnym. Wiem, dlaczego się tego nie tyka: największym
                  odbiorcą unijnej pomocy jest kościół, bo to największy pojedyńczy posiadacz ziemski w Polsce. Kler
                  posiada najwięcej ziemi w historii, ponieważ nie tylko "odzyskał" dobra przedwojenne, to jeszcze
                  wyłudził i zagrabił mnóstwo nowych. Razem jest tego ponad 160 000 hektarów i ciągle rośnie!
              • Gość: greg0.75 jak to jest, IP: *.ceramika.agh.edu.pl 29.05.07, 15:59
                że żaden nie sprawdzi, tylko wszyscy "z głowy" piszą??? ("Panie, jakbym ja miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił" - znany wic).
                Stawki w cyfrze, pakiety: 48 zł podstawowy, 68 - komfortowy i 155 - prestiżowy.

                Co do uroków "taniego" życia na wsi to dziękuję, już się wypisałem; o sensowności wypominania czynszu i wychodowanych jajec już Ci inni napisali...
                • r306 Aby sprawdziles??? 29.05.07, 16:05
                  pakiet powitalny - 18PLN
                  pakiet podstawowy - 38PLN

                  Chyba ze doliczasz koszt wynajmu dekodera - wowczas trzeba doliczyc 10PLN na
                  miesiac.
                  • Gość: greg0,75 ano IP: *.ceramika.agh.edu.pl 29.05.07, 16:14
                    przepisywałem bezpośrednio z ich strony; 38 + 10 to jest właśnie 48 z poprzedniego zestawienia (itd... a powitalny pominąłem, bo to jak mi się widzi to oferta ograniczona czasowo)
                    • r306 Nop, taka nazwa, ale oferta normalna.... 29.05.07, 16:18
                      Umowa jest na 18 miesiecy...
                      Po wejsciu trzeciego operatora cyfrowego N, doszlo do sporego przetasowania w
                      ofercie.

                      Wierz mi, ze nie pisze z glowy... Werfikuje te wszystkie ceny, bo sam korzystam
                      NA WSI z tych wlasnie uslug. Pracuje tez w miescie, wiec kalkulowalem
                      przeniesienie sie tu. Ekonomicznie wygrala, ku mojej uciesze (sentyment i
                      charakter) opcja mieszkania na wsi, w "rodowym placu".
                      "Niestety", wlasnie odpowiedzili mi na oferte pracy i przeprowadzki do miasta
                      juz nie unikne.... Bede bardzo tesknil...
            • Gość: Anna Re: A dlatego IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 11:42
              Polsat cyfrowy -pakiet familijny 39,90zł no chyba że kanał Playboya ktoś kupi
              to pewnie z 80 zł wyjdzie;-) A tak na poważnie to zwróć uwagę, że miasto to nie
              tylko duże miasta Warszawa,Poznań itd. To mnóstwo małych miast i miasteczek w
              których dostęp dzieci do tych rozrywek o jakich piszesz, tych klubów,basenów
              itd nie ma nic wspólnego z rzeczywistoscią. Mimo to, wyobraź sobie , rodzice
              tych dzieci płacą jednak składki.Internet dzisiaj dostepny jest nie tylko drogą
              kablową(tak do wiadomości). Nie uważam,ze rolnicy maja wszystko za darmo. Nikt
              z nas nie ma. Tylko skoro wszyscy pracujemy to od osiągnietych dochodów równo
              płaćmy składki. A NAJLEPIEJ BY BYŁO GDYBY CAŁY TEN ZŁODZIEJSKI ZUS I KRUS
              ZLIKWIDOWAĆ. To by było najuczciwsze. Bo teraz wszyscy jesteśmy oszukiwani i
              taka jest prawda.
            • Gość: ateresa21 Re: A dlatego IP: *.acn.waw.pl 29.05.07, 14:03
              Zarówno w mieście jak i na wsi dobrze mają ci co zarabiają duża kasę a innymi
              słowy ludzie kultury,dyrektorzy,prezydenci,rolnicy wynajmujący siłę roboczą,
              najemną. A wszyscy któtrzy pracują u nich jako najemnicy nie mają lekkiego
              chleba.Praca w mieście na okrągło za marne pieniądze,ze trudno utrzymać
              rodzinę. Kosztuje każdy drobiazg od marchewki poczyniająć na mieszkaniu
              kończąc.I zapytaj się tych ciążko pracujących ludzi w mieście czy ich stac na
              teatr, kino a i do stomatologa tez trzeba iśc prywatnie bo inaczej się nie da.
            • Gość: gość Re: A dlatego IP: *.zab.nat.hnet.pl 29.05.07, 22:51
              To przenieś się do miasta.Załóż firmę zarobisz z 2 tys. na czysto i będziesz
              burżuj z miasta a nie biedak ze wsi. Z tych 2 tys. zapłacisz czynsz i resztę
              świadczeń a wieczorem poczytasz sobie książkę z darmowej biblioteki..
            • titta buchachacha 30.05.07, 01:16
              A rzuc ta wies w cholere jak ci zle. Rany, ludzie przerzucacie sie argumentami
              komu gorzej w dodatku na podstawie strasznych stereotypow. Wies wsi nie rowna,
              podobnie jak blokowisko blokowisku. I tu i tu mozna staraszna biede spotkac. Co
              wcale nie jest argumentem, ze jakas grupa (a dotyczy to tez gornikow) ma byc
              traktowana specjalnie. Caly system jest chory.
              PS. Mnie sie marzy chodowla owiec - bedzie na spodnie ;)
          • Gość: Tomek Re: A dlatego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:59
            sprawa KRUSu jest naprawde ciezka do rozwiazania.Sa rolnicy naprawde bogaci ale i sa biedni.wszyscy pisza ile to dokladaja do rolnikow..to zapraszam na wies:)kupcie gospodarstwo i kombinujcie jak z tegu wyzyc. sa doplaty roznego rodzaju,zaden problem,przyjdzcie na wies i kupujcie co chcecie:)ale jak bedzie susza,grad, niskie ceny towarow itd to was juz nie obchodzi...taka jest prawda,raz mozna sie dorobic duuuzych pieniedzy,a raz stracic i to wszystko.i jeszcze jedna rzecz.zwykle rolnik wstaje o 6 rano i pracuje do 21,czy deszcz,czy upal.i w niedziele tak samo rano musi wstac zeby dac jesc zwierzetom.tak wiec nic prostszego,zapraszam na wies:)
            • Gość: xxx Re: A dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 14:33
              Czy naprawdę tak trudno jest uzależnić składki ubezpieczeniowe od dochodów? To
              samo zresztą dotyczy przedsiębiorców - ok. 90% firm w Polsce to samozatrudnieni,
              którzy zarabiają czasem poniżej średniej krajowej, ale 800 złotych ZUS muszą
              płacić miesiąc w miesiąc, tak samo jak Kulczyk. Rolnicy płacą dokładnie 10 razy
              mniej, i o ile ma to sens w przypadku wiejskiej biedoty, to w przypadku bogaczy
              na 100 hektarach jest po prostu rozbojem w biały dzień.

              A tak poza tym, to spośród 5 znanych mi osób ubezpieczonych w KRUS tylko jedna
              żyje z rolnictwa. Reszta żyje w mieście lub pracuje za granicą, ale ponieważ
              posiada kilka arów otrzymanych od rodziców ze wsi lub zakupionych w celu
              odsprzedaży z zyskiem (ziemia drożeje), to mimo wysokich zarobków nie ubezpiecza
              się w ZUS, bo po co. Niech inni na nich płacą.
            • gadery Re: A dlatego 29.05.07, 14:35
              Io to właśnie chodzi aby bogatych opodatkować. Mamy wielu rolników zarabiających
              po kilkaset tysięcy rocznie. Dlaczego nie płacą normalnych podatków tylko KRUS?

              Porównywanie tego jak kto pracuje nie ma sensu, w mieście też się tyra. Jak ktoś
              ma własny interes to ryzykue jeszcze bardziej niż rolnicy. Równie dobrze mógłbym
              powiedzieć, że przeciętny polski rolnik pracuje 4h dziennie (tyle wychodzi z tzw
              przelicznika hektarowego). Tylko co z tego?
          • Gość: das Re: CENA kg zywca wieprzowego 1997 - 2.9zl IP: *.bulldogdsl.com 05.06.07, 16:38
            cena kg zywca wieprzowego 2007 - 3.2zl
            cena 1 litra ropy 1997 - 1.2zl ; 2007 - 3.3zl
            50kg sruty sojowej 2000 - 40zl - 2007 130zl
            5l Preparatu chwastobójczego - 1997 - 19zl - 2007 119zl

            i tyle...
        • ambl Re: A dlatego 29.05.07, 10:09
          telemach:no to ile w roku ten rolnik pracuje?
        • Gość: Grzesiek przeczytales artykul? IP: *.carl-a-1.access.uk.tiscali.com 29.05.07, 10:57
          bo jesli tak to nie zrozumiales ani slowa. Chodzi o to zeby nie roznicowac
          ludzi w Polsce na mieszkancow wsi i miast tylko jesli juz koniecznie trzeba to
          na biednych i bogatych. A tak emerytka z 800 zl miesiecznie musi czesc
          pieniedzy oddac rolnikowi ktory ma 200 hektarow.
          • polar21 Re: przeczytales artykul? 29.05.07, 11:10
            Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

            > bo jesli tak to nie zrozumiales ani slowa. Chodzi o to zeby nie roznicowac
            > ludzi w Polsce na mieszkancow wsi i miast tylko jesli juz koniecznie trzeba to
            > na biednych i bogatych. A tak emerytka z 800 zl miesiecznie musi czesc
            > pieniedzy oddac rolnikowi ktory ma 200 hektarow.

            no i wlasnie o to chodzi choc w dluzszej perspektywie czasu KRUS z tym
            anachronicznym systemem ubezpeiczen musi zostac zlikwidowany.
        • Gość: annonim Re: A dlatego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:35
          zgadzam się częściowo, na wsi są ludzie biedni, ale są też tacy, ktorym się
          dobrze wiedzie.lekarz prywatny, dentysta też.służba zdrowia też
          funkcjonuje.Sądzę, że wielu ma więcej niż niejeden żyjący w mieście i
          zastanawiający się jak związać koniec z końcem.Powinny się zmienić składki
          emerytalne i zdrowotne.Bywam na wsi i szanuję tą ciężką pracę, ale boli kiedy
          widzę, że drogą żywność wyrzuca się na śmietnik a ja się zastanawiam co po 20 -
          tym będę jadła - za co kupię zanim otrzymam emeryturę.
        • Gość: dollores Re: A dlatego IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 13:43
          już się popłakałam /PRAWIE!!!!!!!!!!!/ biedactwa...:(
        • Gość: lit Re: A dlatego - brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:12
          Zapraszam do Cebntrum Onkoligii tam są samni rolnicy! Zapraszam do osrodków
          lecznei uzalenień ponad 80 % rolnicy. do dentysty nikt nie chodzi za darmo.
          emerytury nie są takie smieszne moja babcai ma 700 zł a jej sasiadka, która
          jezdzi na działke ma rolniczą za 980. Na Mazurach to moze i jest zła
          infrastruktura ale na Mazowszu, a tam 70 %, to rolnicy. Kto bierze najwicej
          rent w Polsce? rolnicy? Czy szczawaczkom z Łodzi ktoś płacił za utratye pracy -
          Nie. Rolnicy przy byle suszy, powodzi, przymorzkach dostają kolejne zapomogi.
          Nigogo w Polsce nie obchodzą szwaczki, pracownice rzemiosł, sprzedawczynie
          itp. A rolnicy od zawsze byli na specjalnych prawach. Rola to
          przedsiembiorstwo i juz.
        • Gość: sss mała emerytura ale i tak dopłacam do niej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:39
          argument że ktoś ma mało to nie powinien płacić wogóle jest śmieszny.
          To tak jakby powieedzieć: Mało jem więc jedzenie dla mnie powinno być za darmo!
          nie chodzi o to by gnębic rolników ale by pracowali na siebie - obecnie to inni
          pracują na nich!
          W mieście żyje bardzo dużo ludzi mających mało i mało korzystających z życia
          (także z leczenia) i nie zwalnia ich to z płacenia podatków i ZUS.
          Biblioteka ... co czwarty polak przeczytał jedną ksiązkę w ostatnim roku ... to
          statystyka - raczej co drugi wogóle czyta (i w mieście i na wsi). Żyjemy w
          czasach wtórnego analfabetyzmu.
          Wniosek: Skoro każdy emeryt w mieście musi płacić podatki to nie ma powodu by
          każdy człowiek na wsi płacił podatki.
      • Gość: mp Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.twarda.pan.pl 29.05.07, 11:38
        Nasza wspaniała konstytucja mówi o równości obywateli, także w płaceniu podatków
        Może więc rzecznik praw obywatelskich zakwestionowałby ustawę o KRUSIE jako
        niekonstytucyjną?
      • Gość: hubi Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.07, 11:46
        Masz racje KRUS to patologia. Moi szwargowie prowadza firme Naprawa maszyn
        rolniczych, naprawiaja tez wozki widlowe, Mieszkaja na wsi, oczywiscie firma
        jest zarejestrowana na jednego z nich a drugi jest jako rolnik bo sa o wiele
        niz sze skladki. pamietam jak dzis, jaki byl wkurzony jak przez jakis czas
        musial zarejestrowac firme na siebie i placil normalna skladke ZUS.Normalnie
        katastrofa jak mozna tyle placic, a jak mowie im ze ze mnie panstwo sciaga co
        miesiac 1300 zl to nie wieza, a nie wliczam "podatku od mojej pracy" ktory
        placi moj pracodawca (ZUS itd.) to jest wlasnie patologia. Pozatym na wsi nie
        jest tak zle, widze jaki ruch jest w interesie moich szwagrow, nie moga sie
        wyrobic z robota typu naprawa ciagnika a nie naleza do najtanszych.
      • Gość: miko Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.chello.pl 29.05.07, 15:42
        Cały artykuł jest bez sensu. Rolnicy nie działają w warunkach wolnego rynku,
        więc nie mogą być traktowani jak przedsiębiorcy z miasta, którzy mogą
        wyprodukować sobie nieograniczoną ilość mebli, skarpet, czy butów. Rolnik tak
        zrobić nie może, jego zyski są sztucznie ograniczane. Najpierw większośc
        społeczeństwa musiałaby się zgodzić na zniesienie limitów i ograniczen w
        produkcji, a to jest niemożliwe bo jestesmy członkiem UE, więc cały artykuł jest
        psu na bude. A już emerytury w wysokości 800 złotych, na pewno nie są winą rolników.
    • Gość: Gonzo Lenin wiecznie żywy IP: 217.30.157.* 29.05.07, 09:43
      Opodatkować kułaków i mieć oparcie w biedniakach (starsi zrozumieją o co chodzi)
      • r306 He he he anooooooooooo :) 29.05.07, 10:39
        I to jeszcze z haslem sprawiedliwosci spolecznej na ustach....

        Tak jakby moja ciezka praca aby zarobic na siebie, rodzine i kilku rolnikow,
        mial cokolwiek wspolnego ze sprawiedliwoscia....
    • Gość: tryper emerycie nie płacą podatków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 09:47
      oni żyją z podatków. "Płacenie podatków" prez emerytów to przekładanie kasy w obrębie tej samej kieszeni. Nic od tego nie przybywa. Tworzenie iluzji "powszechności płacenia podatków" służy podtrzymaniu na duchu faktycznych płatników
      • mario-radyja Ale masz kastę obszarników 29.05.07, 09:58
        Tak jak powiedziano. Polska wieś ma dwa oblicza.

        Mi nawet nie zależy na tym żeby opodatkować rolników jako grupę społeczną,
        tylko żeby sami najbogatsi rolnicy płacili podatki jak każdy inny, bo de facto
        żyją jak w raju podatkowym.

        Nie bez powodu prawnicy kupowali sobie po hektarze, żeby być w całości
        zwolnionym z podatku. Patrz określenie premiera Leppera: "Rolnicy z
        Marszałkowskiej".
        • Gość: Anna Re: Ale masz kastę obszarników IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 10:13
          Mi nawet nie zależy na tym żeby opodatkować rolników jako grupę społeczną,
          > tylko żeby sami najbogatsi rolnicy płacili podatki jak każdy inny, bo de
          facto
          > żyją jak w raju podatkowym.

          Dlaczego tylko najbogatsi? Przecież w mieście rozliczyć się muszą wszyscy
          którzy zarobią w roku podatkowym wiecej niż (o ile sie nie mylę) ponad 2,5 tys
          złotych. Wielu z płacących to naprawdę ubodzy ludzie.
          • Gość: tomasso Re: Ale masz kastę obszarników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:40
            Na wsi także muszą rozliczyc się wszyscy, autorka artykułu "przeoczyła" podatek
            rolny który nie jest niczym innym jak zryczałtowanym podatkiem dochodowym.
            Widocznie nie pasowało jej do tezy artykułu, nie ma to jak dzinnikarska
            rzetelność.
            • gadery Re: Ale masz kastę obszarników 29.05.07, 14:39
              > Na wsi także muszą rozliczyc się wszyscy, autorka artykułu "przeoczyła" podatek
              >
              > rolny który nie jest niczym innym jak zryczałtowanym podatkiem dochodowym.
              > Widocznie nie pasowało jej do tezy artykułu, nie ma to jak dzinnikarska
              > rzetelność.

              Nie ona przeczyła tylko ty przeoczyłeś. Cytuję:
              "Rolnicy czerpią z państwa olbrzymie korzyści, niewiele zaś wkładają do
              wspólnego garnka. Chłopi płacą niewielki podatek rolny od posiadanych hektarów.
              Za to państwo bez skrupułów "goli" 23 miliony podatników PIT, w tym ubogich
              emerytów. Zabierze im w tym roku 31,6 mld zł."
        • Gość: toksol Re: Ale masz kastę obszarników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:35
          Wszyscy powinni być tarktowani jednakowo. Jeśli rolnik nie ma dochodu to
          przeciez nic nie zapłaci, a jak ma mało to zapłaci mało.
    • janusz3112 Dlaczego wszyscy płacą za rolników 29.05.07, 10:04
      "Rolnicy moga liczyc na silne lobby w sejmie"
      Blad,rolnicy,a w zwsadzie KNUR Lepper i spolka moze liczyc na bezkarnosc,ze
      wzgledu iz rzad sila chce utrzymac sie przy wladzy i jest zakladnikiem dwu band
      spod znakow Samogwaltu i Nazistow.Chocby rzad emerytom
      ,rencistom,inwalidom,podnosil swiadczenia co miesiac,to i tak podatki i
      ubezpieczenia,wieksze,byda placic ci wymienieni,a rolnicy beda sie smiac w kulak.
      Ten rzad wprowadzil w Polsce nierzad,doslownie i w przenosni.
    • Gość: sok Cały artykuł nadaje sie do kosza... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 10:07
      Cały artykuł nadaje sie do kosza, bo autorka popelniła bledy, które sama wytyka
      innym. Jej postulaty moze sa i słuszne, ale powinny stosować sie do kilku
      procent rolników. Jesli zostanie wprowazony podatek doch. to i tak ponad 90 %
      rolników nie bedzie pacic, bo nie mają zysków, a jesli maja , to zmieszczą sie
      w kwocie wolnej od podatku. Podejrzewam, ze autorka czerpie swoja wiedze o wsi
      z mediów.
      • r306 Jesli jest tak jak piszesz... 29.05.07, 10:17
        ... to dlaczego polska wies tak broni sie przed podatkami????
        Sam popadasz 'w paradoks'....

        Podpisano: mieskzaniec wsi...
        • Gość: sok Re: Jesli jest tak jak piszesz... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 10:22
          Nie popadam w paradoks, bo nie bronie sie przed podatkami. mam 10ha i realnie z
          tego jest kilka tysiecy zysku, wiec bardzo prosze moge płacic, ale od tego co
          realnie zarabiam. Polska wies ani sie broni przed podatkami ani je popiera.
          Wies nie ma głosu. Głos zabierają tylko politycy dbający o swoje partyjne
          interesy.
          • r306 Dwa lata temu, bedac na rodzinnym 29.05.07, 10:32
            duuuuzym zlocie, gdzie 70% stanowila rolnicza czesc rodziny poruszylem ten
            temat. Zostalem zakrzyczany! Wiec nie pisz mi, ze to kwestia polityczna....

            Rozliczanie sie z fiskusem to PRZEDE WSZYSKIM ewidencja przychodow. I tej
            rolnicy boja sie jak ognia.
            Prosty przyklad: hodowla swin. Pomijajac juz kontraktacje, jesli ktos w czesc
            kosztowa wpisuje zakup paszy na stado 50 sztuk, a pozniej w ewidencji wykazuje
            sprzedanych 20, gdzie nie ma potwierdzonych weterynaryjnie padlych 30 sztuk...
            to ma problem. I tego "problemu" rolnicy boja sie jak ognia.
            Z wielu powodow. Jesli faktycznie ma padle sztuki w stadzie, to za ich
            utylizacje trzeba zaplacic - czesto tego rolnicy nie robia. Z kilku przyczyn -
            koszty utylizacji, mozliwosc nalozenia kwarantanny lub wybicia calego stada.
            Nie moze prowadzic lub dosc mocno ogranicza sie sprzedaz poza ewidencja...
            A polski rolnik jest PRZYZWYCZAJONY, ze moze sprzedawac "po cichu" - a to worek
            ziemniakow, a to poltusze, a to kapuste... Pieniazki ida z reki do reki i
            rolnik jest przeszczesliwy, ze nikt mu do portfela nie zaglada.

            Nie dyskutujesz z kims, kto realiow polskiej wsi nie zna....
            • Gość: sok Re: Dwa lata temu, bedac na rodzinnym IP: *.broadband.pl 29.05.07, 10:43
              hm... 50 sztuk...wiec trzeba takiego kogoś opodatkować jesli ma zysk. trzeba
              sprawdzic czy ta hodowla przyniosła zysk. bo sam fakt, ze ktos wygenerował
              przychód nic nie znaczy. rolnicy sa za podatkami, ale opartymi na realiach!!!
              PS .. w moim powiecie, ktory wlsciwie jest typowo rolniczy, (Janów Lubelski)
              chyba nie znalazłbys nikogo kto ma taką hodowle, wiec, wnioski do ktorych
              doszedles na podstawie tego przykladu nie moga byc stosowane odnosnie np.
              mnie . I tu tkwi bład.
              • r306 Przyklad byl tylko liczbowy.... 29.05.07, 10:49
                Nie wiem dlaczego na cyfsze 50 chcesz oprzec swoja linie argumentacji.

                > ale opartymi na realiach!!!
                Ralia to:
                zysk brutto (ewidencjonowana sprzedaz produkcji rolnej) - koszty uzyskania
                (faktury zakupowe) = przychod.
                Innych realiow nie ma.

                Jesli naklady finansowe beda rownowazyc niemal do zera zysk brutto, to nie
                zplacisz podatku - proste.
                Tylko jak udowodni kontroli skarbowej, ze od 10 lat prowadzi sie hobbistycznie
                (czyli bez dochodu) gospodarstwo rolne, utrzymujac z tego rodzine, dom, ma
                samochod...

                Jak ktos prowadzi pozarolnicza dzialalnosc gospodarcza i przez dwa lata z rzedu
                nie wykazuje dochodow, nie placac tym samym podatkow - to na 80% zawita do
                niego kontrola z US.... Takie zycie....
                • Gość: sok Re: Przyklad byl tylko liczbowy.... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 11:21
                  Jak jest z US to wiem, bo sam jestem przedsiebiorca. (poza rolnikiem) Wszystko
                  dobrze prawisz, i zgadzam sie z toba, ale w lwiej wiekszosci
                  przypadków,podobnych do tego, o którym piszesz, nikt nie udowodni, ze z tego
                  hobbystycznego gospdarstwa utrzymuje rodzine itp. bo jej z tego nie utrzymuje.
                  Okazałoby sie, ze ktostam w domu pobiera emeryture, samochód był kupiony za
                  zapieprzanie gdzies tam za granica czyli wycieranie tyłków itp, a dom jest
                  własnościa rodziny od pokoleń (jak np w moim przypadku) itp... Własnie jesli
                  przestudiowałbys rolników w moim powiecie, to własnie na pierwszy rzut oka
                  napisałbys to co napisałes, maja samochody, domy (buduja mimo, ze drozyzna)
                  dzieciaki maja komputery itp, ale wiekszosc tych rzeczy ma mało wspólnego z
                  rolnictwem. o takie realia mi chodzi. Np popatrz na mnie ... niby jestem
                  rolnikiem, no nie niby tylko zgodnie z prawem jestem nim, a codziennie
                  zapieprzam w warszawce, mam kase itp. potem pojade na wies na weekend, usiade
                  na trawce z moim laptopem za 8 tys, albo przejade sie rowerem sportowym znów za
                  pare tys., itp ... i ktos taki jak ty zobaczy i trafi go szlak, ze niby on mi
                  do tego wszystkiego dopłaca. I tu tkwi cała niesprawiedliwosc. .. i od razu
                  ktos mysli, ze dostałem jakies dopłaty, dostałem ok. 5000 tys na rok, i co ja
                  za to moge? Problem ogólnie jest bardziej zlozony. ale aby to zrozumiec trzeba
                  pomieszac na wsi, tzn. popróbowac sie z tego utrzymac. Pozdrawiam.
                  • r306 Mnie nie chodzi o dowalenie komus... 29.05.07, 11:27
                    Jesli jednak zasady sa proste i przejrzyste, to dla wszystkich i juz.
                    Jesli gro dochodow pochodzi z dzialanosci pozarolniczej, tak jak sugerujesz w
                    czesci przypadkow, to DLACZEGO traktowac te osobe jako rolnika? Itd, itd...

                    Po prosty system jest chory i koniec. Ja nikomu nie zazdroszcze. Ani laptopow,
                    ani samochodow. Na swoje zarabiam, innym do gara nie zagladam. Jednak sposob
                    obciazen fiskalnych powinien byc oparty na tych samych zasadach, bo inaczej
                    dochodzi do klotni kompetnie pozbawionych merytoryki i zwyklej ludzkiej
                    zawisci....

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: sok Re: Mnie nie chodzi o dowalenie komus... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 12:03
                      I tu sie zgadzamy, i wiekszosc rolników sie zgodzi, proste zasady i jednakowe
                      dla wszystkich. Ale tak nie jest i nie wolno za to obwiniac rolnika. czyja to
                      wina , ze ja jestem rolnikiem. Rodzice musieli oddac kmus gospodarstwo, inaczej
                      nie mozna przejsc na emeryture(kolejny chory przepis, powino wystarczac
                      zaknczenie dzialalnosci rolniczej)wiec przepisali mi ziemie, I od tego momentu,
                      zgodnie z prawem jestem rolnikiem. Nie ma innej opcji. Musze płacic KRUS, nawet
                      gdybym chcial to nie moge byc na zusie, (smiech) .. placilem zus przez 2 lata
                      (bo mi to w sumie wisi co place), ale przyszla decyzja, ze bylo to bezprawne i
                      pieniadze odali wiec co ja moge zrobic. Dodam jeszcze, bo to wazna sprawa, a
                      nie wzyscy szczekający wiedza, ze rolnik prowadzący działalnosc, placi KRUS
                      podwójnie, a wziawszy pod uwage fakt, ze nie mozna tego wliczać w koszty,
                      nalezy nadmnienic, ze obecnie rolnik prowadzacy dzialalnosc nominalnie płaci
                      wiecej niz np. absolwent rozpoczynający dzialalnośc. Az sie prosi rzecz: gdzie
                      ta sprawiedliwośc. Tak wiec problem jest bardzo złozony. Mi chodzi o to, ze
                      niewinnie obciąza sie rolników, ktorzy i tak w tym wszystkim sa zwykłym kozłem
                      ofiarnym.
                      Sytem jest chory , tu zgoda, no ale nowy system, który wszedł wraz z dopłatami
                      bezposrednimi, szanowny kolego, jest jeszcze bardziej chory. I tu nikt nie
                      protestuje. Pomysl raz jeszcze o tych 5000 tysiacach dolat jakie dostalem.
                      abym ja je dostał panstwo musiało wywalic ogromne koszty. Najpierw jedna firma
                      Musiała wydrukowac i wniosek(czytaj poszla kasa), potem inna firma pewnie
                      musiala dostarzyc ten wniosek do ARiMR(kasa), potem ktos musiał wykonac mapy
                      satelitarne moich pól(kasa), ktos, chyba wytwórnia paierów wartosciowych, ale
                      moge sie mylic, musial to wydrukowac (kasa)... w koncu dostalem wniosek jakes
                      30 dni po terminie, wypelnianie, urzednicy godzinami studjują mój wnisek, potem
                      kontrola w polu, znowu wynajeta do tego firma (kasa)... urzednicy tej firmy
                      robia zdjeca działek, zdjecia znowu musi tos wywolac (kasa) wysylaja je
                      kolejnym urzdnikom aby je obejrzeli i zatwierdzili (kasa)... potem przychodzi
                      kontrola kontroli (kasa) itp...itd... w koncu zlapali mnie bo działka, która
                      ma 1ha, była podana jako 0,9ha, zreszta na wyrazne zalecenie urzedników, czyli
                      de fakto zarządałem mniej pieniedzy, ale Gazeta Wyborcza wydaje artykuł i w
                      statystykach ujmuje mnie razem z tymi , ktorzy próbowal cos wyludzic. no bo tak
                      naprawde dopuscilem sie nieprawidlowości itp . Tak było w tamtym roku. w tym
                      wszystko jeszcze bardziej sie skomplikowalo. Cała Unia, sympatyczny kolego, to
                      wielkie urzednicze bagno. no ale tym gazeta wyborcza sie nie zajmie. Jedynie
                      pdjudzaja przeciwko rolnikm.
                      • r306 Czy ja sie wypowiadalem w kwestii doplat? :) 29.05.07, 12:07
                        No sympatyczny kolego... toz to temat na zupelnie inna opowiesc :)
                        Troche jednak trzeba popracowac, wiec jej juz ciagnac nie bede.
                        Milego dnia :)
                        • Gość: sok... Re: Czy ja sie wypowiadalem w kwestii doplat? :) IP: *.broadband.pl 29.05.07, 12:10
                          ... posrednio wypowiadales sie w kwestii doplat. nara.
                      • Gość: BartekB Re: Mnie nie chodzi o dowalenie komus... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.05.07, 15:25
                        > Pomysl raz jeszcze o tych 5000 tysiacach dolat jakie dostalem.

                        Pomyslalem... ze to pomylka, ale wczesniej jest podobnie:
                        > dostałem ok. 5000 tys na rok, i co ja za to moge?

                        Za 5 mln zl naprawde duzo mozna... Ja nie zarobie tyle przez cale swoje zycie.
                        pzdr.
                        B.
                        • Gość: sok Pomyleczka... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 22:26
                          Hej,
                          Jasne ze masz racje.Pomyleczka.Robiłem pare rzeczy na raz i oczywiscie
                          pomyliłem sie. mam ok. 10ha z czego tylko ok. 8 kwalifikowało se do doplat wiec
                          dostałek ok. pieciu tysiecy... z czego od razu tysiac zaplaciłem na
                          ubezpieczenie obowiazkowe budynków - bezuzytecznej stodoły itp, a reszte
                          przepuscilem kilka dni póxniej na FW20 :::))) Przepraszam za pomyłke i dzieki
                          za zwrócenie uwagi. Oczywiscie ja tez tyle nie zrobie, nawet przez pare zyć.
                          Pozdrawiam.
                  • titta Re: Przyklad byl tylko liczbowy.... 30.05.07, 01:01
                    Placisz ZUS? Nie jest tak przypadkiem ze mozna wybrac i stad to hobystyczne
                    gospodarswo?
                    • Gość: sok Re: Przyklad byl tylko liczbowy.... IP: *.broadband.pl 30.05.07, 09:34
                      Nie wiem czy do mnie to pytanie. Nie jestem rolnikiem hobystyczym.
    • Gość: DG Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:16
      Do Agatki.
      Kazdy prowadzacy dzialalnosc gospodarcza ponosi RYZKO prwadzenia
      tejze dzialanosci. Ty pracujac na etacie masz wszystko w d.. bo za wszystko
      odpowiada twoj szef, nie ma klientow w bierzacym miesiacu = nie ma pieniedzy,
      a ZUS TRZEBA zaplacic jak rowniez tobie za wykonywana prace. Przedsiebiorca nie
      ma czegos takiego jak urlop jak nie pracuje to nie ma. I naprawde duuuzo latwiej
      jest zostac przedsiebiorca niz rolnikiem. Nic nie stoi na przeszkodzie bys i Ty
      otworzyla swoja dzialanosc i zaczela wspołpracowac z dotychczasowym szefem jako
      podwykonawca i wierz mi twoj szef sie ucieszy jak tak zrobisz bo zwalniasz go
      z tego calego twojego 'socjalu'
      A co do rolnikow mieszakam w zachodniej Polsce i biednej wsi to jescze nie
      widzialem i BARDZO sie z tego ciesze bo wole zeby ludzi byli bogaci,
      bo wtedy maja pieniadze na moje uslugi :)
      ale chce tez UCZCIWOSCI, dlaczego ja musze oddawac lwia czesc moich dochodow a
      taki rolnik nie musi? W sumie on to nic nie musi...
      • Gość: "rolnik" Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: 195.205.202.* 29.05.07, 10:24
        kupuje jablka /z zeszlego roku/ od pana rolnika.kupowalem po 1 zl.jak pokazali w
        TV ,ze w tym roku sporo wymarzlo to zaraz mi dowalil cene po 1.90 bo straszna
        kleska go spotkala.chlop to pazerna sztuka.zdarlby z czlowieka ostatnia
        koszule,a jak mu zle to po pijaku na blokade i "ma mu byc lepiej" !!
    • Gość: letto Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: 86.42.33.* 29.05.07, 10:22
      a po co nam wieś? mamy przecież afrykę..
    • Gość: renata Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.07, 10:22
      Ależ, zarejstruj sobie działalność gospodarczą i będziesz mógł z tych
      wszystkich "przywilejów" skorzystać.
    • Gość: Adam Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom kasę za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:24
      odbudowę, za wyższy poziom życia i za możliwości specjalnie dla ciebie tworzone
      i to nie tylko teraz ale i za komuny za brak charakteru ( gdzie wasze bunty
      przeciwko PRL-owi?) za waszą arogancję, za brak solidarności z resztą kraju, za
      bycie pasożytem na ciele Polski, za chamstwo i szereg innych grzechów których
      nie wymienię bo...
      • Gość: Warszawiak Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.era.pl 29.05.07, 11:24
        bo co ??
        Jeżeli nie wiesz to Warszawa wrzuca do budżetu najwięcej kasy (tu są siedziby
        największych firm i banków). Warszawa już dawno spłaciła swoje długi a teraz
        utrzymuje darmozjadów z innych rejonów. Gdybyśmy, żyli w cywilizowanym kraju, w
        którym podatki płacone w jednym województwie trafiają w większości z powrotem
        do tegoż województwa, jestem ciekaw jak byś śpiewał. Mam dosyć okradania
        uczciwie pracujących i nie dziwię się młodym, że wyjeżdżają póki mogą.
        • Gość: Anna Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 12:10
          Jeżeli nie wiesz to Warszawa wrzuca do budżetu najwięcej kasy (tu są siedziby
          > największych firm i banków). Warszawa już dawno spłaciła swoje długi a teraz
          > utrzymuje darmozjadów z innych rejonów.

          Ty chyba nie wiesz o czym piszesz. Przecież wszyscy wiedzą że warszawka to
          właśnie największe darmozjady. Żałosna stolica...I żebym była dobrze
          zrozumiana. Nie mam nic do ludzi tam mieszkąjacych. Oni tak samo jak inni w
          całym kraju ciężko pracują (nie licząc tych co na Wiejskiej udaja ze robia cos
          dla kraju). Ale niestety większość uważa że W-wie się należy.Warszawa wcale nie
          wrzuca najwiecej do budzetu ale za to łapczywie chłonie każdy grosz podatników.
          • Gość: tomeczek Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:05
            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Przecież wszyscy wiedzą że warszawka to
            > właśnie największe darmozjady. Żałosna stolica...I żebym była dobrze
            > zrozumiana. Nie mam nic do ludzi tam mieszkąjacych.

            Więc jak nic do nas nie masz to buzia w wiaderko!Znalazła się... Hrabina de
            Wolaj księżna de Risotto...
          • Gość: warszawianka Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.aster.pl 05.06.07, 21:18
            A co byś chciała żeby Warszawa była twoją zapyziałą prowincją,to jest jedna z
            europejskich stolic czy chcesz czy nie, masz gó.. do powiedzenia na ten temat.
            Myślisz jak prawdziwy wsiok buuuuuuuuuuuu.
        • hecer Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka 29.05.07, 12:28
          Nie jestem ekspertem od wsi ale mam wrazenie ze:

          1-przez wiele lat rolnicy ledwo wiazali koniec z koncem. Za Pawlaka mieli raj,
          potem obcieto im wiele doplat i subwencji.
          2-byl taki okres ze na wsi bylo naprawde zle. Zle bylo w calej Polsce
          (bezrobocie) ale na wsi bylo jeszcze gorzej, bylo fatalnie. To wlasnie na tej
          sytuacji swoja pozycje zbudowal Lepper, tak powstala SO.
          3-od kilku lat, od wstapienia do UE, sytuacja w calej Polsce ale przede
          wszystkim na wsi ulegla znacznej poprawie. W miastach plaga bylo bezrobocie i
          migracja zarobkowa poprawila sytuacje mlodych ludzi. Na wsi pojawily sie
          doplaty i subwencje (nawiasem mowiac wies dzis nie potrzebuje takiego lidera
          jak Lepper.. ten gosc po prostu sie nie sprawdza, nie wykorzystuje dobrej
          koniunktury wystarczajaco.. przynajmniej takie mam wrazenie. Dzis wies
          potrzebuje dobrego manadzera)
          4-warto pamietac ze na wsi sytuacja jest bardzo zmienna, kleska urodzaju bardzo
          mocno uderza rolnikow po kieszeni.. Bywaja lata gdy dzialalnosc rolnicza jest
          nieoplacalna. Ale dzis rolnik i tak chyba wychodzi na plus dzieki doplatom,
          nawet w tych zlych latach.

          Ja jestem za utrzymaniem przywilejow dla rolnikow. Jesli miasto nie bedzie
          dotowalo wsi to ludzie na wsiach mieszkac nie beda chcieli. Taki przymus
          ekonomiczny do migracji do miast oczywiscie mialby korzysci dla gospodarki.
          Importowana zywnosc jest tansza, nie trzeba finansowac dotacji dla wsi. Ale mi
          sie on nie podoba, jest to proces okrutny. I wiem jak to by sie odbywalo.
          Ludzie zupelnie nieprzygotowani do zycia i pracy w miescie nie mieliby zadnego
          wsparcia ze strony panstwa. To mi przypomina Grona gniewu Steinbecka i marsz
          Oklaków do Kalifornii (nawiasem mowiac znakomity opis bezwglednosci do ktorej
          prowadzi globalizacja i liberalizacja..ktory kazdy liberal, jak ja, powinien
          przeczytac).

          Ale do rzeczy. Wydaje mi sie ze rolnikom poprawilo sie bardziej niz reszcie w
          ostatnich latach. Ale nie mowmy o zrownaniu. Subwencje sa potrzebne. Musi sie
          tylko zmienic ich zakres.

          A co do rolnikow obszarnikow...ci sa przedsiebiorcami. Musza miec jednak
          rowniez parasol ochronny w sytuacji kleski urodzaju lub jakis innych klesk.
        • Gość: komnen3 Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 00:19
          Jak sam stwierdziłeś, wpłaca dużo (niby w porównaniu do czego "najwięcej"?),
          ale dlatego, że JEST STOLICĄ. Gdyby stolicą była Łódź, to tam byłyby główne
          siedziby firm, tam byłyby lokowane inwestycje...
      • Gość: wars Re: Warszawo oddaj całej Polsce także rolnikom ka IP: *.aster.pl 05.06.07, 21:26
        Za co? Do tej pory wam oddajemy i ciągle mało,zresztą za co za tą "piękną"
        odbudowę.Sio z powrotem krowy pasać a nie do miaasta.Wyciągacie łapy tylko po
        darmową kasę wracać, skąd przyszedłeś i tam pracować na swojej ojcowiżnie nie
        chcemy tu takich.
    • Gość: didi może w końcu ktoś zrobi z tym porządek ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:24
      bo to jest chore
      • Gość: yrec61 Re: może w końcu ktoś zrobi z tym porządek ! IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 11:14
        nie ma na wysokie płace, bo nie ma kasy. A nie ma kasy bo około 10 mln
        obywateli nie płaci składki zdrowotnej(za przyzwoleniem władzy) - wystarczy być
        rolnikiem, nawet "niepraktykującym" w rolniczej branży,objętym KRUS-em, aby się
        leczyć z wszystkimi niepłacącymi składki domownikami - za darmo. A przykład
        braku solidarnego państwa podam następujący: prowadzimy z sąsiadem dwa zakłady
        krawieckie, zatrudniamy po 5 osób, ja opłacam miesięcznie około 800zł ZUS, a on
        około 250 zł KWARTALNIE na KRUS (bo jest "niepraktykującym" rolnikiem).Czyli ja
        rocznie 800x12=9600zł, sąsiad 250x4=1000zł. Widoczną różnicę w wysokości
        składek, 9600-1000=8600zł, sąsiad inwestuje corocznie i po 35 latach pracy
        zgromadzi 8600x35=301 000 zł, plus jakieś małe odsetki za te lata (tzw. procent
        składany) dają ponad 400 000zł oszczędności. Po przejściu na emeryturę, ja
        oszczędności nie mam, bo płaciłem ZUS, ale mam ZUSowską emeryturę - może 700zł,
        a sąsiad ma podobną KRUSowską emeryturę plus nie naruszając zgromadzonego
        kapitału - owych 400 000zł - ma z niego przy 5 % rocznego zysku, około 20 000
        zł extra premii od solidarnego państwa. Pytam, czy nie można wyłowić choćby
        tych z systemu KRUS, co nie zajmują się rolnictwem, a ukrywają się pod jego
        płaszczykiem i zmusić ich do zasilania systemu ZUS a tym samym ubezpieczenia
        zdrowotnego. Chyba służbie zdrowia by się poprawiło, przedsiębiorcy działali by
        w bardziej sprawiedliwej konkurencji. Ale kto tego dokona?
        • jaga1003 Re: może w końcu ktoś zrobi z tym porządek ! 29.05.07, 12:29
          Rolnicy powinni płacić w zależności od dochodów, a zwolnić można tych
          najbiedniejszych (z dochodami w wysokości niskiej emerytury). Tu właśnie są
          pieniądze dla lekarzy! Trzeba tylko chcieć czegoś więcej niż kupienia elektoratu
          i wygrania kolejnych wyborów. Niestety okazuje się, że PiSowi też tylko o to
          chodzi. Gdyby wszystkie portie poparły tę zmianę, rolnicy najwyżej nie poszliby
          do urn. Może to i dobrze. W końcu skorzystalibyśmy na tym wszyscy.
        • Gość: Sok Bład!!! IP: *.broadband.pl 29.05.07, 22:46
          Popełniasz okropne błedy w obliczeniach. Po pierwsze ten rolnik jesli prowadzi
          działalnośc to co kwartał płaci podwójna składke. (wiem bo ja tak robie) czyli
          juz o połowe zanizyleś jego wydatki. Ale to nie koniec. Tobie po roku zwrócą
          składkę drowotna , nie wiem okladnie ile to wynosi ale chyba ok 160zł
          (oczywiści razy 12), podadto pozostałą czesc, wrzucasz sobie w koszty, albo w
          rocznym rozliceniu zmniejszasz pdstawe opadatkowania, tym samym zmniejszasz
          wysokośc całkowitego pbciązenia o 19%. Wiec tak naprawde nominalnie płacisz co
          miesiąc jakies 430 zł. policz raz jeszcze bo sam jestem ciekaw... Pozdrawiam
        • Gość: sok Re: może w końcu ktoś zrobi z tym porządek ! IP: *.broadband.pl 29.05.07, 22:53
          Popełniasz okropne błedy w obliczeniach. Po pierwsze ten rolnik jesli prowadzi
          działalnośc to co kwartał płaci podwójna składke. (wiem bo ja tak robie) czyli
          juz o połowe zanizyleś jego wydatki. Ale to nie koniec. Tobie po roku zwrócą
          składkę zdrowotna , nie wiem okladnie ile to wynosi ale chyba ok 160zł
          (oczywiści razy 12), podadto pozostałą czesc, wrzucasz sobie w koszty, albo w
          rocznym rozliceniu zmniejszasz pdstawe opadatkowania, tym samym zmniejszasz
          wysokośc całkowitego pbciązenia o 19%. Wiec tak naprawde nominalnie płacisz co
          miesiąc jakies 430 zł. policz raz jeszcze bo sam jestem ciekaw... Pozdrawiam

      • Gość: sss niech ONI zrobia porzadek a MY popatrzymy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:58
        co za ciekawy punkt widzenia ;) jak to było: "Weźmy się i zróbcie"
    • Gość: oloo Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:29
      ale o co wam chodzi nikt wam nie zabrania zostać rolnikiem tylko piszecie jak
      wam źle bo sami nie potraficie nic osiągnąć
      • r306 Przeczytaj lepiej ustawe - a zobaczysz, ze... 29.05.07, 10:35
        ... rolnikiem w dzisiejszych czasach w Polsce wcale tak latwo sie nie
        zostaje....
        Co jest jednym z ciekawszych absurdow naszej akcesji do UE... Dodam, ze na
        wyrazne zadanie PSL....
      • Gość: raf von thorn Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:40
        Okradanemu też poradzisz, żeby został złodziejem zamiast się skarżyć? Sprawdź
        sobie pojęcie "moralność" w wikipedii.
      • Gość: Ojanka Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 23:39
        No właśnie! Każdy może zostać rolnikiem i posmakować tych luksusów. Trzeba
        tylko kupić powyżej 1 ha przeliczeniowego ziemi, zrezygnować z dotychczasowej
        pracy i nie opłacać ZUSu, no i pole do popisu (nomen omen). Utrzymajcie się z 1
        ha, zapłaćcie składkę Krusu około 250 na kwartał, zapłaćcie za prąd, kupcie
        maszyny rolnicze , nasiona opryski, jedzenie , ubrania....Nikt wam pieniędzy
        nie da, trzeba coś wyprodukować i sprzedać, co nie jest takie proste przy
        ograniczeniach z UE, braku rynków zbytu. Pracujcie jak dzikie osły w pocie
        czoła i w rezultacie dostaniecie emeryturę minimalną po latach. I słuchajcie
        wszystkich tych miastowych, którzy proponują zlikwidować KRUS...Pzecież rolnicy
        to tacy sami ludzie,jak inni, przecież też ciężko pracują. Dlaczego nie mogą
        mieć zapewnionej emerytury? Państwo dopłaca około 80% procent do emerytur i
        rent, ale przez lata komuny rolnictwo było sukcesywnie niszczone, rolnicy żyli
        bez ubezpieczenia zdrowotnego i bez emerytur i rent. Dopłata do emerytur
        rolniczych we Francji płaconych przez MSA taki odpowiednik KRUSu, gdzie jest
        bardzo rozwinięte rolnictwo, wynosi około 70%. Więc nie odbiegamy w wysokości
        dopłaty. Problem jest nie w istnieniu KRUSU, tylko w zróżnicowaniu składek w
        zależności od dochodów rolników. Ale do tej pory nikt nie wymyślił, jak należy
        ewidencjonować dochody rolników. I tu jest pies pogrzebany. Gdyby bogaci
        rolnicy płacili większe składki, może by się % dopłaty państwa zmienił, ale też
        trzeba byłoby płacić większe emerytury...Wiem jedno, nie można odbierać prawa
        rolników do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego. Ale można zreformować
        ustawę o ubezpieczeniu społecznym rolników. Ale dopóki Lepper trzyma łapę na
        KRUSie, to nic z tego nie będzie. On nie będzie wprowadzał zmian, bo nie bedzie
        szkodził swoim kolesiom, żeby nie stracić poparcia. Na razie wprowadza swoich
        ludzi na wysokie stanowiska do KRUS, oddziały są przymuszane do przyjęcia
        partyjniaków z Samoobrony, chociaż nie dostały etetów i pieniędzy na
        zatrudnienie. Więc finansują zatrudnianie nowych z pieniedzy swoich
        pracowników, dzięki temu pracownicy KRUS będą zarabiać mniej. I tak zarobki w
        KRUS są bardzo niskie, około 900, 1000 na rękę i z tego jeszcze trzeba utrzymać
        nierobów z Samoobrony....Paranoja!!!
        • Gość: J Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.cs.ubc.ca 30.05.07, 00:38
          Przy jednym ha to rzeczywiscie sie przec caly rok napracuje. No ile to maszyn
          trzeba aby to obrobic. Wez mnie nie rozsmieszaj. Z jednego ha powinno nie byc
          mozliwe sie utrzymac, tak samo jak nie da sie utrzymac pracujac jeden dzien w
          tygodniu na budowie.

          J.
          • titta Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników 30.05.07, 00:54
            Ale to jeden ha pod szklem, taki trzeba nieraz recznie obrabiac ;)
        • pompompom Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników 30.05.07, 09:53
          Jakby obecna sytuacja, jak niektórzy sugerują nie była korzystna dla rolników
          to już by dawno domagali się jej zmiany, w ruch poszłyby widły i opony oraz
          gnojownica czyli tak zwane "argumenty". Widocznie jest bardzo dobrze.
          Nikt nie mówi, że macie płacić jak nie macie dochodów, ale są rolnicy
          zarabiający duże pieniądze, których należy traktowac tak samo jak
          przedsiebiorców. Pit dla wszystkich i takie same warunki. Nie masz dochodu -
          nie płacisz, a składkę zdrowotną też można zwracać jak to się czyni wobec
          innych obywateli. Rolnik nie korzysta z lekarza? Ja też bardzo rzadko korzystam
          a jak już to z prywatnego, bo akurat płaci mi firma, a po za tym staram się
          dbać o zdrowie. jednak składkę muszę płacić.
          Najlepeij rzecz jasna biedę na plskiej wsi oddaje reprezentacja tej grupy:
          Leppery, Hojarskie, Łyżwińskie. Sama nędza. Bieda taka, że tylko stać ich na
          garnitury za kilkaset tysięcy.
    • Gość: myk Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:30
      A tak właściwie to dlaczego rolnicy nie składają PIT-ów ?? Przecież jest to
      powszechny podatek dochodowy od osób fizycznych i jako taki nie powinien być
      zależny od źródła dochodu tylko od jego wartości. Czy przypadkiem nie ma tu
      złamania zasady równości wobec prawa ?
      • Gość: Anna Re: Dlaczego wszyscy płacą za rolników IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 10:39
        No właśnie...dobrze mówisz.
        • r306 A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... 29.05.07, 10:41
          Jesli ktos zalapie sie z przychodami w kwocie wolnej od podatku, bo tak malo
          zarabia - no to po co krzyk, ze sie zabiera biednym?
          • Gość: z boku Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:09
            prowadzenie gospodarstwa rolnego to biznes i powinno być normalnie rozliczane
            jak działalność, tylko kto podejmnie taką decyzję?? przecież jeśli nie ma
            dochodu to nie będzie podatku!proste, a te głosy że to skomplikowane obliczenia
            niech nikogo nie zmylą - chłop w "głowie" bez kalkulatora lepiej liczny niż
            niejeden księgowy.. niestety te przywileje chłopskie to pozostałość po czasach
            kiedy wieś była głaskana bo musiała wyżywić cały "demolud", już wtedy było to
            widać. Na studiach kolega , syn rolnika wynajmował mieszkanie, jeździł
            samochodem i brał stypendium bo z gminy mał papierek o braku dochodu z
            gospodarstwa /6 ha upraw dla Herbapolu/. To politycy dalej chodzą na pasku
            wiejskiego elektoratu, i tak będzie dalej...
            • hecer Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... 29.05.07, 12:40
              gdyby rolnictwo traktowac jako zwykly biznes i nie doplacac do niego nic
              wowczas nie wytrzymaloby konkurencji z tansza zywnoscia importowana.

              Poza tym to biznes ryzykowny, zmienny. Zalezy od pogody. Jak fatalna, to
              zadnych zbiorow nie masz, jak super to jest nadprodukcja i ceny sa za niskie.
              Takie ryzyko nie wystepuje w normalnej dzialalnosci (chyba ze w branzy
              turystycznej, gdy prowadzisz pensjonat nad morzem czy na mazurach)
              • Gość: z boku Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 15:11
                a w normalnym biznesie to nie ma popytu i podaży? a niewypłacalini dłużnicy? US
                nie pyta, co wyliczone na papierze to trzeba płacić...
              • Gość: a_4 Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 18:31
                W całej Europie rolnicy są normalnie opodatkowani, prowadzą uproszczoną, ale
                jednak księgowość i czują się jako podatnicy wspólodpowiedzialni za swoje
                państwo. Tylko naszym wszystko się za darmo należy. Mam służbowy kontakt z
                polskimi rolnikami, takimi średnimi - co sobie dają radę i utrzymują się z
                rolnictwa i ich cwaniacka mentalność, pogarda dla mieszkańców miast i
                wyciąganie na chama wszelkich pieniędzy doprowadza mnie do szału. Pamiętacie
                jacy byli przeciwni Unii? A teraz dostają nieopodatkowane dopłaty 500 pln/1 ha.
                W innych państwach dopłaty wliczane są do przychodu opodatkowanego a w Polsce
                hulaj dusza.
                • Gość: gee Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... IP: *.broadband.pl 29.05.07, 23:01
                  O ile wiem, to własnie o to chodzi, ze dopłaty nie podlegają opodatkowaniu
                  zgodnie z prawem unijnym, wiec nie wiem skąd masz taka wiedze. Pozdrawiam
              • Gość: bruno Re: A do tego nie ma w tym zadnego zagrozenia.... IP: *.mclink.it 29.05.07, 21:41
                O traktowaniu w ue rolnictwa jako zwyklego biznesu doskonale swiadcza doplaty;) Placenie podatku dochodowego nie jest zwiazane z tym czy biznes jest zwykly, czy niezwykly, a z dochodem. Jest dochód, to placisz. Nie ma dochodu, to nie placisz. Od zmniejszania ryzyka takze nie jest rzad i budżet, a ubezpieczenia. Itd, itp.
    • Gość: MarekS 80% dotacji UE idzie na dopłaty do rolnictwa IP: *.devs.futuro.pl 29.05.07, 10:44
      i to jest kpina, głównie z krajów pozaeuropejskich, ubogich, o nierozwiniętej
      technologii, dla których rolnictwo to naturalna droga do wzbogacenia się i
      wyjście z finansowego dołka. Gdyby zlikwidować dopłaty UE Europa zalana została
      by wkrótce dobrej jakości tanią żywnoiścią. A dlaczego dopłat się nie likwiduje
      ? ... bo jak to skomentowal jeden Duńczyk (rolnictwo w Danii stoi na wyskim
      poziomie i to bez dopłat a ich produkty można kupić na całym świecie), rolnik
      "Bo zbyt wiele osób i pseudo instytucji na tym systemie pasozytuje, z niego
      zyje" ....no i wymyślają pasożyty np. że marchewka jest owocem a banan ma miec
      określony promień łuku