Gość: Wolny IP: 80.48.111.* 07.06.07, 21:31 I dalej będą poniżani, bo widać sami tego chcą..nie potrafią sie zebrać i zbuntować.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tetlian Re: Nieliczne supermarkety strajkowały 07.06.07, 21:36 Jak nie chcą, niech nie pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
t-1984 Nieliczne supermarkety strajkowały 07.06.07, 21:53 Bo tylko część byla otwartych a kupujacych jak na lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naprawdetrzezwy i chwała bogom IP: *.chello.pl 07.06.07, 22:06 Katolikom nie udała się akcja zmuszania narodu do stosowania katolickich zasad. Swoją droga to ciekawe, że ani po dobroci, ani przymusem nie udaje im się zmusić wiernych do stosowania tych wydumanych zasad... a orthodoksi mogą zawsze do Izraela i świętować szabat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mailman Re: i chwała bogom IP: *.acn.waw.pl 07.06.07, 22:59 Nie tędy droga. Jest prawo pracy i niech PIP zacznie je egzekwować. Niech kary dla pracodawców będą bardziej dotkliwe a przepisy bardziej jednoznaczne. Ale niestety PiS ma tylko w głowach lustrację, wrogów i agentów. Chorzy politycy powinni być wydaleni i izolowani. W kampani było dużo obietnic i co??? NIC, ważniejsza jest pseudo walka z agentami itp. Nic nie zrobili dla firm, dla pracowników. Oszołomy, które tylko by chciały rozdawać. KOŃCZCIE I ODEJDŹCIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: i chwała bogom IP: *.ericsson.net 08.06.07, 08:37 myslisz ze ci ktorzy przyjda w zamian beda myslec o pracownikach marketow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: i chwała bogom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 23:51 W takim razie odpowiedz, dlaczego katolickie zasady przestrzegane są w (laickich) Niemczech? Bo tam handlować w niedzielę i święta nie wolno (marketom)... Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: i chwała bogom 08.06.07, 00:48 To nieprawda, że nie wolno. Markety są zamknięte na zasadzie umowy pomiędzy pracodawcami i związkami. W kraju cywilizowanym jak Niemcy takie umowy są możliwe i są na porządku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r32 Re: i chwała bogom IP: *.chello.pl 08.06.07, 03:18 to nie jest kraj cywilizowany, tylko komunistyczny. w wolnorynkowym kraju pracownicy nie maja nic do gadania, bo to nie oni ryzykuja swoimi pieniedzmi... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_niemota Re: i chwała bogom 08.06.07, 10:11 > to nie jest kraj cywilizowany, tylko komunistyczny. w wolnorynkowym kraju > pracownicy nie maja nic do gadania, bo to nie oni ryzykuja swoimi > pieniedzmi... bzdura, człowiek sie nie liczy, liczy się tylko siła portfela? g..no prawda. firma ozywiście jest od tego żeby zarabiać pieniądze. tylko że ja przychodzac do firmy pracuję na siebie wykonując jakas tam pracę za która ktoś tam mi płaci. Dobrze, że się potrafię z nim dogadać i wiem czego oczekuje, w zamian za co mi płaci. jako pracownik moge się zgodzić na jakieś dodatkowe elementy (np. praca w nadgodzinach) ale tylko i wyłącznie przy mojej akceptacji (czyli np. minimalnie stawka x 150%). I dalej odpowiadajac na twój zarzut, ze pracownicy nic nie ryzykuja - oczywiście, że ryzykują. wykonują jakąs pracę za która oczekują wynagrodzenia. Poświęcaja swój czas, umiejętności(twarde i miękkie) itd po to żeby mieć pieniadze. Dokładnie takie same ryzyko jak pracodawcy, moze tylko w "ciut" mniejszej skali. pracodawca potrzebuje mieć siłę roboczą, w którą inwestuje po to zeby klient miał co kupić, a tym samym żeby pracodawca uzyskał przychód, czyli mieć pieniądze.... Mamy tu porównanie mikro-makro, krótko i długofalowosci itd. Ale upraszczanie sprawy i pisanie dyrdymałów, że pracownik nic nie ryzykuje, to wolne zarty -- zła wypowiedź? to tylko skróty myślowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laik Re: i chwała bogom IP: 62.29.174.* 08.06.07, 07:36 A dlaczego w katolickiej irlandii wszystko jest otwarte w niedziele i swieta? Sa klienci - to i sklepy sa pootwierane. Ja pracuje duzo i tylko w niedziele, ew. w swieta mam czas polazic po sklepach. Powiedzcie mi kiedy w takim razie mialbym sobie cos kupic dewoci? Czy proboszcz kupi mi buty? Spodnie? etc? Bardziej swieci od papierza... hipokryci z LPR PiS i ich klonow... Odpowiedz Link Zgłoś
mini_sterek1 Czy dociera do nierobów zwiazkowych 08.06.07, 07:15 że są niepotrzebni? wątpię to typ pasożytów którym pluje się w twarz a oni mówią że deszcz pada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Jestem menedżerem i właścicielem firmy handlowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:00 Ja nie pracuje w żadne Święta i niedzielę. Pracowników traktuje w ten sam sposób, bo przecież oni są takimi samymi ludźmi jak każdy człowiek, który ma te same potrzeby życia. Bez pracowników nie byłoby firmy, którą prowadzę. A wiec firma to ludzie, ale szczęśliwi i wolni, a nie ograniczeni przez mury dla ich wyzysku. Wówczas ja też nie byłbym szczęśliwy, kosztem ich czasu, pieniędzy i zdrowia. Polecam się innym mędrcom handlowym, aby nie wypalali się bo szkoda życia na prace codzienną, szczególnie w dni wolne, które z samego załażenia maja być wolne od pracy.. W tej chwili właśnie wróciłem z wycieczki nad wodę i do lasu. Było wspaniale, czułem się wolny od tego całego systemu władzy, handlu i mediów oraz manipulacji ludźmi przez różne systemy. Prawdziwy raj jest gdy człowiek wie jak żyć bez uzależnień. Mam pieniądze, ale lubię naturalne warunki bez tej całej wielkiej komercji. Nic więcej nie trzeba, aby być szczęśliwym jak chce się żyć z miłością do siebie i świata całego. Nie wyobrażam sobie łazić w wolny dzień po asfalcie, betonie i wąchać smród spalin lub wchodzić do kołchozów na zakupy. Nie trzeba nawet jeść się od szczęścia natury przyrody, która jest właściwym życiem i domem naszym. A wiec Świętujcie w wolne dni od pracy, soboty i niedziele, a nie dajcie się omamić systemom chcących zedrzeć z was każdą złotówkę. Żyć nie umierać jak się wie jak żyć w pełni świadomie na tej ziemi naszej polskiej ziemi. Ponadto nie piszę że dni Świąteczne należy spędzać w barach? Napisałem raczej że zamiast wycieczek do hipermarketów mogliby w wolny dzień wybrać się NA SPACER. Zamiast do barów czy restauracji można spędzić ten czas z rodziną np. na wycieczce rowerowej czy poprostu odwiedzić najbliższych, posiedzeć w gronie dawno nie widzianych znajomych i rodziny. Ojciec może zabrać syna na dwór, pograć z nim z piłkę. Mama z córką podobnie To nic nie kosztuje, a daje napewno więcej korzyści niż zabranie do restauracji lub baru czy spacer po hipermarkecie i podziwianie towaru na półkach. Praca w handlu i gastronomii to nie obowiązkowa służba dla społeczeństwa społeczna, jaka wykonują działy specjalne. Straż, wojsko, policja, pogotowia, energetyka, łączność, komunikacja, media, kultura i rozrywka. Wszystko. Po co więcej. Przecież nie żyjemy dla dokonywania zakupów, bo nie są one celem i sensem w życiu, tylko dodatkiem ułatwiającym zaspakajanie potrzeb. Celem życia jest doświadczanie mądrości i miłości, przyrody, świata i ludzi na którym żyjemy. A nie jak niektórzy zapomnieli o tym i ulegli pracy i konsumpcji dla pomnażania majątków wielkich tego świata. Uważają się za nad ludzi, żeby mogli to by nasrali na środku bo oni przyszli pospacerować(przepraszam na zakupy).Pracować dla chamstwa co przyłazi tylko narobić bałaganu i na niszczyć towar? Właśnie po weekendach jest największy syf i zniszczenia towaru w sklepach ,co świadczy o tym kto je w tym czasie odwiedza. Najśmieszniejsze jest to jak się na te zakupy ubiorą w "garnitur i krawat". Niedzielne damy i hrabiowie. Kiedyś w niedzielę chodziło się pokazać w "futrze" do kościoła, teraz do centrum handlowego. Takie paradowanie chyba nie ma nic wspólnego z zakupami. I przez takich snobów ludzie nie mogą mieć wolnego. Najgorsze że od małego uczą takiego niedzielnego spędzania czasu swoje dzieci Wymówka o całodziennej pracy w tygodniu jest żałosna. Ponadto korki w miastach jakoś nie tworzą się po 20 czy 21 (jak najwięcej tych zatyranych pracowników wraca) tylko między 16 a 19 (a sklepy są do 22). Po co? Tak się utarło że w niedzielę to się jedzie do marketu bo nudno nadmiar czasu i nie ma jak sobie zajęcia zorganizować, ale od tego jest już psycholog i psychoterapeuta, a nie centrum handlowe tam na te skrzywienia. Biedna kasjerka nic nie poradzi może tylko z litości współczuć nad chorobą. Trzeba nie mieć pomysłu na życie lub być głupcem by cudowny świąteczny czas, trwonić w dusznym molochu w krajach UNI w święta nie handlują i mają się lepiej aniżeli MY. Są wyluzowani, radośniejsi i uśmiechnięci. A nie zamyśleni, zaślepieni, goniący i nerwowi. Nieudacznicy. W niedziele na zakupy idą tylko ludzie, którzy nie czytali książek! maja ograniczona wyobraźnię, nie potrafią zorganizować sobie czasu, nie potrafią wypoczywać bez "katalogu" w ręce lub pilota od telewizora. Zwykle są nieudacznikami, którym udało się dostać pracę i rzucają się wydać pieniądze, nie myślą o swoich dzieciach, aby siebie i ich rozwijać mądrość, kształtując charakter i indywidualną osobowość. Biorą wszystko jak leci od innych i później piszą bzdury jak np. na tym forum !!! A turystyka polska, zarabia na przyjezdnych, którym nie otwiera się sklepów w niedzielę i Święta, całe szczęście.!! Ja nie wpadłbym nawet na pomysł żeby do sklepu iść w niedziele po prostu mi się nie chce bo odpoczywam, czytam, rozmyślam lub jadę do PARKU takiego naturalnego gdzie drzewa rosną, a nie jakiegoś handlowego. Albo galerii, ale prawdziwej pełnej dzieł sztuki, a nie galerii „handlowej” Co za omamianie ludzi, że w sklepie jest park, galeria !?!. Współczuję głupoty i tych ludzi co tego nie widzą oraz z obsługi sklepu, która promuje głupotę i pustkę życia człowieka. A poza tym, aby pracować w dni kodeksowo wolne od pracy i w niedziele oraz Święta to jakaś paranoja?!?!? Kiedy w takim razie Świętować i wypoczywać. Niektórzy przychodzą do sklepu w święta lub niedzielę po piwo lub papier toaletowy lub tylko pochodzić bo nie umieją inaczej zagospodarować wolnego czasu, a co z ludźmi, którzy tam przez nich pracują ! W końcu zrozumcie jak nie będziecie chodzić do sklepów tylko do prawdziwych miejsc wypoczynku to nikt nie będzie w niedzielę kołchozów sklepowych otwierał. I odwrotnie jak nie otworzycie tych kołchozów przybytku do odciągania ludzi od prawdy i szczęścia to nie znajdą sobie czasu na nic innego, bo naucza się że takie jest życie. Ponadto może ktoś pomyśli o pracownikach stacji paliw. Pracują bo musza – nie wiem po co jak klientów jest tyle, że w nocy na palcach policzyć można, a światła świeci się tyle, że nawet nie pokryją się koszty, a co dopiero na wypłaty dla pracowników. Noc jest od spania. To jakiś bezsens i knot ekonomiczny. Zawsze nie dotyczy to wyjątków stacji dyżurujących lub przy węzłach komunikacyjnych. Unia w dni wolne, święta i niedziele pracuje tylko tam gdzie są dyżury i służby specjalne, oraz gastronomia, aby odpocząć od gotowania w domu. Niektórzy przychodzą do sklepu w święta lub niedzielę po piwo lub papier toaletowy lub tylko pochodzić bo nie umieją inaczej zagospodarować wolnego czasu, kosztem tych ludzi, którzy tam pracują ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasjerka Nieliczne supermarkety strajkowały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:45 Ja niestety wczoraj pracowałam. Jak zobaczyłam tłumy klientów to mi się ich żal zrobiło, że tylko w taki sposób potrafią spędzać czas. SOLIDARNIE z koleżankami kasowałyśmy wolno, nawet bardzo wolno. Mam nadzieję, że da to ludziom do myślenia. Uważam, że ludzie mają za dużo "długich weekendów" i nie wiedzą co z czasem robić. Ja mam w tygodniu jeden dzień wolny. Pracowałam 1 i 3 maja. Dlatego rozumiem tych, którzy pracują w weekendy i święta w sklepie (nie tylko kasjerki). Zawiedziona jestem tym, że inne sklepy nie strajkowały. O swoje trzeba walczyć, a nie czekać, aż ktoś to zrobi za nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Nieliczne supermarkety strajkowały IP: *.idc.net.pl 08.06.07, 10:09 Jezeli z siedmiu dni handlowych zniknie jeden to na siedem kasjerek zniknie jedna jestes pewna ze to nie bedziesz ty? Tylko ze wtedy moze byc juz troche za puzno na biadolenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf Re: Nieliczne supermarkety strajkowały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:56 Mi by dało do myślenia tyle, że stwierdziłbym, że nie warto iść do takiego sklepu, w którym jestem obsługiwany godzinami. Ale nie zrezygnowałbym z zakupów w tym sklepie tylko w święta. Zrezygnowałbym wcale. Wolałbym iść do sklepu gdzie będę obsłużony normalnie. I jakby większość ludzi tak zrobiła to by właścicielom się nie opłacały takie sklepy i by je pozamykali skoro nie przynosiłyby zysku. Wtedy byście wylądowali na bruku. O to wam chodzi? Nie jesteście lepsi od policjantów, strażaków, pracowników komunikacji miejskiej więc może by im też zakazać pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anal & tik nervovy Związkowcy !! Załóżcie własne firmy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:10 Przyjdziecie na gotowe i robicie zadymy !! Załóżcie własną firmę ,płaćcie pracownikom po 1 mln zł , czas pracy - godzina dziennie i urlop 350 dni w roku OK ? Ten wyzyskiwacz pracodawca też kiedyś pracował na taśmie ,też ma rodzine i jest pracoholikiem !!!!!!!!! Pracodawca też był robolem kiedyś u kogoś !!!!!!! Weźcie się związkowcy do prawdziwej roboty i nie róbcie zadym . Odpowiedz Link Zgłoś