Podatek liniowy - co to takiego?

IP: 81.210.69.* 10.06.03, 00:09
Trzeba ten podatek wprowadzić szybko to jest bardzo dobry pomysł
ruszy gospodarka
    • Gość: ec Jestem za liniowym IP: 40.0.96.* 10.06.03, 07:05
      Zarobki, ktore osiagam lokuja mnie w 40% progu w 6 m-cu roku. Z
      nieukrywana radoscia powitam podatek liniowy, a pieniadze, ktore
      w ten sposob "zachowam" dla siebie (tzn. nie oddam ich
      Fiskusowi) przeznacze na inwestowanie i zakupy. A to spowoduje
      nakrecenie koniuktury - i lokalnie i w skali kraju. Jestem za
      liniowym!!!!!
      • Gość: pawel-l Re: Jestem za liniowym IP: 1.0.12.* 10.06.03, 07:53
        Przypominam że wpływy z tego podatku mają być takie same jak dotychczas. Więc o
        zwiększonej konsumpcji czy inwestycjach nie ma mowy.
        Jedyny zysk to mniej biurokracji
      • Gość: Aminon Re: Jestem za liniowym IP: *.nbp.pl 11.06.03, 12:25
        Gość portalu: ec napisał(a):


        > nieukrywana radoscia powitam podatek liniowy, a pieniadze,
        ktore
        > w ten sposob "zachowam" dla siebie (tzn. nie oddam ich
        > Fiskusowi) przeznacze na inwestowanie i zakupy.
        W ten sposób fiskus też trochę zyska bo osoby takie jak Ty
        zapłacą VAT jeżleli będą wydawać pieniądze na konsumpcję. Osoby
        z 2 i 3 progu podatkowego niewiele kupują na targowiskach -
        gdzie kasy fiskalnej raczej nie uświadczysz - i to one
        faktycznie płacą najwięcej VAT i akcyzy.
      • Gość: zobacz Re: Propozycja P.L. = 20% + 2400 zł KWOP IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 11.06.03, 17:08
        Jeżeli ekonomiści uważają że 18% od kowalskiego wystarczy na budżet przy
        liniowym
        to proponuję:
        (ps. Ludzie płacący dziś 19% korzystający z ulg i odliczeń płacą realnie koło
        16%)

        P.liniowy = 20 %
        oraz KWOD- kwota wolna od podatku 2400 zł (czyli 480 zł mniej podatku, czyli 40
        zł na msc.)

        Daje to nam:

        1)ktoś zarabia 4000 zł = podatek 800 zł - 40zł KWOP = płaci 760 zł (19%
        realnie|)

        2)średnia pensja brutto 2000 zł = podatek 400 zł - 40 = płaci 360 zł (18%
        realnie)

        3) ktoś ma 1000 zł = podatek 200 zł - 40 = płaci 160 zł (realnie 16%)

        Nie ma więc ulg i odliczeń inncych. System jest prosty, każdy pacan potrafi to
        obliczyć w 3min. Nie potrzeba darmozjadów do wyliczania tego co może być proste.
        budżet ma podobną kase co dziś.
        Obniżamy też podatki od firm także z 27 na 20% + KWOP lub na 18%.

        Acha jeszcze jedno. Potadek liniowy 20% z KWOP to tak na prawde teoretycznie
        dwie stawki.
        Próg do 2400 zł= 0%
        powyżej = 20%

        ---
        ps. oczewista są ludzi (kołodko) którzy uważają że sprawiedliwie jest jeśli
        ktoś 5 razy bogatszy płaci za to samo 10 razy więcej, bo ..... bo tak jest
        sprawiedliwie. Ale ku...wa dlaczego ?
        Zresztą uwolione pieniądze bogatych nie będą utopione w stawie tylko
        przeznaczone na konsumpcje (nowe miejsca pracy) lub na inwestycja (nowe miejsca
        pracy)
        Czy na prawde musi 180 państw wprowadzić liniowy by pokazać naszym że to się
        opłaca?
      • Gość: gość Re: Jestem za liniowym IP: *.cheman.pl / 192.168.0.* 12.06.03, 16:24
        Przykro mi bardzo,ale jak zwykle bogaci zyskują a biednym wiatr w oczy!! Moje
        zarobki niestety nie gwarantują przekroczenia nawet drugiego progu, więc
        jestem przeciwna temu aby odprowadzać z małych dochodów jeszcze więcej podatku
        po to aby "bogaci" mieli jeszcze więcej kasy moim kosztem.
    • Gość: toms Re: Podatek degresywny - co to takiego? IP: 217.153.60.* 10.06.03, 09:43
      wg mnie podatek powinien byc degresywny

      czyli powinno to dzialac w ten spsob ze denerwuje mnie placenie podatku i chce
      placic mniejszy procent swoich dochodow to musze wiecej zarabiac

      nie ma chyba lepszej promocji przesiebiorczosci i aktywnosci

      podatek progresywny to tak jakby karac uczniow za to ze maja same 5 na
      swiadectwie
      • Gość: Oozie Re: Podatek degresywny - co to takiego? IP: *.sth.shb.se 12.06.03, 12:34
        Gość portalu: toms napisał(a):

        > wg mnie podatek powinien byc degresywny
        >
        > czyli powinno to dzialac w ten spsob ze denerwuje mnie placenie podatku i
        chce
        > placic mniejszy procent swoich dochodow to musze wiecej zarabiac
        >
        > nie ma chyba lepszej promocji przesiebiorczosci i aktywnosci


        Podatek degresywny był stosowany w Polsce - zdaje się w latach 60-tych.
        Alle to nie TY tylko firma zatrudniająca płaciła wyższy podatek kiedy zarobki
        jaj pracowników były niższe od centralnie ustalanej średniej.
        Urawniłowka typowa.
        Efektem było czy sie stoi czy sie leży...
    • Gość: Lechu Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.03, 10:12
      Błogosławieństwem podatku liniowego w tym regionie świata jest jego prostota. W tej części Europy nigdy nie udało się wprowadzić sprawnej biurokracji (chyba, że policzymy i Prusaków) i pewnie nigdy się to nie uda. Dlatego nigdy w Polsce nie powstanie sprawny, efektywny i prosty system progresywnego opodatkowania.

      Tylko z tego powodu powinno się model podatku liniowego wprowadzić.

      Niedouczonym ciemniakom (SLD?) wypadałoby w końcu uznać, że "komponentę socjalną" załatwia się w podatku liniowym poprzez ustalenie granicy dochodów wolnych od opodatkowania. Ale takie techniczne problemy nie interesują naszych domorosłych "popularów". Lepiej rżnąć dalej Janosików wśród ludu.
    • Gość: as Re: Podatek liniowy - nadzieja na poprawę! IP: *.crowley.pl 10.06.03, 13:41
      Dla mnie wprowadzenie podatku liniowego ma w tej chwili większe
      znaczenie, niż nasze wejście do Unii - na pewno szybciej da
      wymierne i pozytywne efekty! Oby nie skończyło się jak zwykle na
      gadaniu!
    • Gość: monika Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.acn.pl 10.06.03, 13:50
      liniowy tak! i to szybko, zanim przekroczę próg podatkowy!
    • Gość: Orb Re: Liniowy ma jeszcze więcej plusów !!! IP: ns1:* / 192.168.1.* 10.06.03, 13:56
      Więcej pozostanie w kieszeniach podatników bo co druga osoba po
      60-tce nie będzie płaciła po 50 złotych za wypełnienie PITu w
      biurach rachunkowych. Ujawni się też część szarej strefy, a ta
      część która się nie ujawni będzie bardziej nietolerowana przez
      społeczeństwo niż teraz przy progresji. Też nasze pieniądze
      będzie można wydawać tak jak my konsumenci tego chcemy. Nikt na
      siłę nie będzie szukał paragonów po znajomych prowadzących
      sklepy budowlane.
    • Gość: Dyzio Polska Glupota IP: *.mega.tmns.net.au 10.06.03, 14:29
      Za cywilizacje trza placic. Podatki w Polsce sa raczej niskie.
      Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
      standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
      Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
      zdrowotne)
      Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda, sprawna
      sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami itd) albo
      na gumnie. A to kosztuje.
      Z tego co czytam w polskiej prasie to wydaje mi sie za i rzady
      sa nie kompetentne, system podatkowy jest raczej niesprawny i
      wynika ze narod jeszcze do cywilizacji nie dorosl.
      Moze Unia czegos nauczy (gratulacje) ale mam watpliwosci.
      U nas sie mowi ze kazdy narod ma rzad na jaki zasluguje.
      • mr_watchman Re: Polska Glupota 10.06.03, 14:49
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Za cywilizacje trza placic. Podatki w Polsce sa raczej niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
        > zdrowotne)

        Kiedy dochód na głowę mieszkańca osiągnie w Polsce poziom Australii, to możemy
        porozmawiać. Ale nam, w Polsce, potrzeba teraz rozwoju gospodarczego, a
        podatek liniowy (najlepiej o stawce 15%) byłby jednym z narzędzi do
        osiągnięcia tego celu.

        > Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda, sprawna
        > sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami itd) albo
        > na gumnie. A to kosztuje.

        A jeszcze lepiej, jak się to opłaca z własnej kieszeni, a nie - z podatków.

        > Z tego co czytam w polskiej prasie to wydaje mi sie za i rzady
        > sa nie kompetentne, system podatkowy jest raczej niesprawny i
        > wynika ze narod jeszcze do cywilizacji nie dorosl.

        I w związku z tym uważasz, że należy wszystko zostawić jak jest?

        > Moze Unia czegos nauczy (gratulacje) ale mam watpliwosci.
        > U nas sie mowi ze kazdy narod ma rzad na jaki zasluguje.

        I dobrze się mówi. Dlatego u was robol zarabia tyle co u nas menedżer w banku.
        • Gość: andzia Re:Polska nie ma alternatywy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 15:22
          Jestesmy niemalże "osaczeni" podatkiem liniowym.
          Kiedy wprowadzi go jeszcze Ukraina i Słowacja - możemy
          się pozegnac z inwestorami /nie mylic z kapitałem spekulacyjnym/.
          I zastanawiam sie tylko czym kilka lat temu kierował się Kwas nie
          podpisujac Balcerowiczowi tamtej reformy finansów.

          • Gość: Pio Re:Polska nie ma alternatywy IP: *.crowley.pl 12.06.03, 23:35
            Gość portalu: andzia napisał(a):

            > Jestesmy niemalże "osaczeni" podatkiem liniowym.
            > Kiedy wprowadzi go jeszcze Ukraina i Słowacja - możemy
            > się pozegnac z inwestorami /nie mylic z kapitałem spekulacyjnym/.
            > I zastanawiam sie tylko czym kilka lat temu kierował się Kwas nie
            > podpisujac Balcerowiczowi tamtej reformy finansów.
            >
            ---------------------

            Nie przepadam (malo powiedziane) za magistrem K., ale profesor B. o ile dobrze
            sobie przypominam to chcial nam podatki podwyzszyc (suma sumarum), a liniowy
            mial byc bodajze 22%.
            Ja osobiscie mam awersje do typow ktorzy chca mnie uszczesliwiac za moje
            pieniadze. Sprawiedliwosc spoleczna to jest bajka dla naiwnych. Ale kazdemu
            wedle woli.

            Pio
        • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Polska Glupota (?) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.06.03, 23:11
          Cytat za "mr_watchman"em: "dobrze się mówi. Dlatego u was robol zarabia tyle
          co u nas menedżer w banku".

          Najlepiej gadać na okrągło, bez powoływania się na konkretne liczby, może ktoś
          w końcu uwierzy?
          Bo liczby mówią coś zupełnie innego; i tak wg "GW" Nr 255 z dn. 31.10.2001 r.,
          menedżer (członek zarządu) banku zarabiał u nas miesięcznie:
          BOŚ: 67 666.-
          WBK: 104 333.-
          Kredyt Bank: 105 666.-
          PeKaO: 159 166.-
          BRE: 185 833.-
          BIG: 313 166.-
          Niezłe te zarobki, nieprawdaż? Można się z nimi pokazać nawet w Australii!
          Trudno się dziwić, że zainteresowani walczą jak lwy o cały ten podatek
          liniowy!
          • Gość: Oozie Re: Polska Glupota (?) IP: *.sth.shb.se 12.06.03, 12:37
            Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

            > Trudno się dziwić, że zainteresowani walczą jak lwy o cały ten podatek
            > liniowy!

            No to postaraj się żeby ciebie zatrudnili a nie zazdrość.
            A jak dla ciebie 20% od 2000 PLN i 20% od 60 000 to jest to samo to gratuluję
            znajomości matematyki.
      • Gość: mgh Re: Polska Glupota IP: *.tg.akk.net.pl 10.06.03, 15:20
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Za cywilizacje trza placic. Podatki w Polsce sa raczej niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
        > zdrowotne)
        > Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda, sprawna
        > sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami itd) albo
        > na gumnie. A to kosztuje.
        > Z tego co czytam w polskiej prasie to wydaje mi sie za i rzady
        > sa nie kompetentne, system podatkowy jest raczej niesprawny i
        > wynika ze narod jeszcze do cywilizacji nie dorosl.
        > Moze Unia czegos nauczy (gratulacje) ale mam watpliwosci.
        > U nas sie mowi ze kazdy narod ma rzad na jaki zasluguje.

        hm... a w Szwajcarii podatek korporacyjny ;) wynosi 8.5%, vat 7.5% i 2.3% i
        jakoś się nikt nie skarży ;)
        natomiast w Niemczech podatki są wysokie i jakoś wszyscy tam narzekaja ;)
        życzę niskich podatków i nie pakowania się w "niemiecką drogę" (proszę sobie
        zerknąć jakiż to niemcy mają wzrost gospodarczy ostatnio. 5% wzrostu to w
        Europie euforia - w stanach praktycznie recesja :)
        • Gość: hehe Re: Polska Glupota IP: *.katowice.msk.pl 11.06.03, 07:55
          Proszę napisz jeszcze kiedy w Niemcach jest "dzień
          wolności podatkowej" a kiedy w Polsce. Bo cos mi ćwierka,
          że w Polszcze duuużo później
      • Gość: Aminon Re: Polska Glupota IP: *.nbp.pl 11.06.03, 13:26
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Za cywilizacje trza placic. Podatki w Polsce sa raczej niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
        > zdrowotne)
        > Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda,
        sprawna
        > sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami itd)
        albo
        > na gumnie. A to kosztuje.
        Niskie to są w Polsce progi podatkowe bo obciążenia podatkami
        raczej są wysokie
      • Gość: Mum Re: Twoja Glupota IP: 195.117.30.* 11.06.03, 13:29
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Podatki w Polsce sa raczej niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
        > zdrowotne)

        No to co się czepiasz. U nas ZUS to dokładnie 48%, składka
        zdrowotna to OPRÓCZ TEGO 8% i to zawsze a nie "od pewnego
        poziomu". Podatek od dochodów osobistych to OPRÓCZ TEGO w
        najniższym przedziale 19%, więc są znacznie wyższe niż u ciebie
        i większości cywilizowanych krajów. No i u ciebie raczej nie
        płaci sie podatków gdy nie ma dochodów co? A u nas ZUS i
        zdrowotne są obowiązkowym podatkiem, tylko dlatego że to się tak
        nie nazywa tobie podobni ignoranci myślą, że są najmądrzejsi na
        świecie i leczą swoje kompleksy pouczaniem tych głupiutkich
        polaczków.

        > Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda,
        sprawna sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami
        itd) albo na gumnie. A to kosztuje.

        No i kosztuje nas więcej niż ciebie, ale nie ma tej sprawnej
        służby zdrowia, adminiistarcji, policji i tak dalej. No to gdzie
        się podziewają te pieniądze? Gdzieś znikają i nie ma się co
        dziwić, że wszyscy ludzie władzy uchodzą za złodziei a
        przeciętni ludzie twierdzą, że na nic nie mają wpływu. Bo
        nprawdę nie mają.

        > Z tego co czytam w polskiej prasie to wydaje mi sie za i rzady
        > sa nie kompetentne, system podatkowy jest raczej niesprawny i
        > wynika ze narod jeszcze do cywilizacji nie dorosl.

        Dziwnym trafem większość ludzi w Polsce posługuje się bieżącą
        wodą, prądem, telefonem, samochodem, ba nawet komputerem! A
        szkół "życia w cywilizacji" nie ma, dziwisz się strasznie
        prawda?

        Żal ci biedaczku, że jesteś gorszy od twoich austarlijskich
        ziomków? Zmywasz gary czy jesteś innym robolem? Ale żeby sobie
        poprawić samopoczucie wymyślasz teorie, że w Polsce są tylko
        same kompletne głupki, którzy na dodatek powinni cię po rękach
        całować że im uświadomiłeś jakimi to są głupkami...

        Spadaj
      • Gość: artur Re: Polska Glupota IP: *.ctlm.pl / 10.164.36.* 11.06.03, 15:38
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Za cywilizacje trza placic. Podatki w Polsce sa raczej
        niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o
        wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego
        poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za
        ubezpieczenie

        A mozesz powiedziec ile australijczyk zaplaci podatu
        rocznie kiedy zarobi rownowartosc $20000
        (amerykanskich)? Chcesz sie zalozyc, ze mniej
        niz Polak zarabiajacy rownowartosc?

        Artur.
      • Gość: beck Re: Polska Glupota IP: *.crowley.pl 13.06.03, 13:35
        To wszystko kwestia umowy-zobacz jakie podatki placa
        Skandynawowie ale co maja w zamian i jakiej jakości. To co my
        otrzymujemy czyli to co okreslasz mianem "cywilizacji"nie ma
        niestety nic wspolnego z wlasciwym zagospodarowaniem naszych
        pieniedzy (vide sluzba zdrowia).
      • era124 Re: Polska Glupota 21.06.03, 07:18
        Gość portalu: Dyzio napisał(a):

        > Za cywilizacje trza placic.

        Za cywilizację wolę zapłacić sam.Ja wydam moje pieniądze lepiej niz urzednicy

        > Podatki w Polsce sa raczej niskie.
        > Cokolwiek, drodzy rodacy sobie myslicie, w krajach o wysokoim
        > standarcie podatki nie sa liniowe i od pewnego poziomu (w
        > Australii) wynosza okolo 50%. (49 + 1,5 za ubezpieczenie
        > zdrowotne)
        W Australii związki wysyłaja ludzi taksówkami do lekarza żeby ci dostali
        zwolnienie lekarskie i owszem ludzie korzystają ale rozwoju z tego nie będzie

        > Albo sie chce zyc w cywilizowanym kraju (z czysta woda, sprawna
        > sluzba zdrowia, administracja, drogami, przedszkolami itd) albo
        > na gumnie. A to kosztuje.

        No tutaj to sobie nawymyślałes sprawna słuzba zdrowia z naszych podatków
        hihi.Tego nie ma nawet w wielu krajach zachodnich

        > Z tego co czytam w polskiej prasie to wydaje mi sie za i rzady
        > sa nie kompetentne, system podatkowy jest raczej niesprawny i
        > wynika ze narod jeszcze do cywilizacji nie dorosl.

        Naród nigdy nie dorośnie jak nie bedzie zmuszony sam zarządzać swoimi
        pieniędzmi.To tak jak z dzieckiem - nie dawaj mu samodzielności a zawsze
        pozostanie dzieckiem
        > Moze Unia czegos nauczy (gratulacje) ale mam watpliwosci.
        > U nas sie mowi ze kazdy narod ma rzad na jaki zasluguje.

        I tu się zgodzę. Powiem więcej- głupie Rządy chcą mieć głupi naród - dlatego
        coraz więcej przepisów ,przepisików, zezwoleń, ograniczeń, licencji,brak
        działań z mafią i bandami wymuszjącymi haracze( co całkowicie zabija mała
        przedsiębiorczość)
        Pozdr eral
    • Gość: mikis ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: *.mos.gov.pl 10.06.03, 15:45
      w większości na inwestycje? chyba raczej na konsumpcję - osoba
      na stanowisku menedżerskim nie utworzy przecież żadnych miejsc
      pracy, jest pracownikiem najemnym i zarabiając ogromne pieniądze
      płaciłaby groszowy podatek...
      jestem za obniżką podatków ale tylko dla przedsiębiorców bo nie
      każdy dobrze zarabiający jest przedsiębiorcą i nie każdy tworzy
      miejsca pracy !!!
      • Gość: jmm Re: ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 18:37
        A CÓŻ ZŁEGO JEST W KONSUMPCJI? A KTO CI ZABRANIA ZARABIAC WIĘCEJ? MOZE PO
        PROSTU NIE POTRAFISZ...I NIE MOZESZ ZNIESC ZE INNI POTRAFIA. PRZEZ CALE LATA
        TRZEBA NA TAKICH PRACOWAC CHOLERA... _
        • Gość: mikis Re: ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: *.mos.gov.pl 11.06.03, 08:37
          he he akurat ja jestem w drugim progu podatkowym także niby
          powinienem się cieszyć ale wyobraź sobie że niektórzy patrzą
          dalej niż na czubek własnego nosa. Wcale nie mam do nikogo
          pretensji że płacę więcej niż np. moja babcia aemerytka - mam
          więcej, to i więcej dokładam do wspólnego "kociołka". A jak mi
          Miller zostawi w kieszeni te 500 miesięcznie to ok, tylko ani
          nie stworzę nowych miejsc pracy, ani nie rozwinę własnej
          dizałlności gospodarczej (mam wystarczającą kasę, po co mi
          kołopoy z urzedami itp.), a to co wydam na konsumpcję też nie
          posłuży krajowi (raczej wybiore Majorkę niż Juratę i raczej
          kupię auto produkowane w Niemczech niż na Żeraniu...). O wiele
          lepszym pomysłem jest wprowadzenie niskiego podatku dla
          przedsiębiorców. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale podatek
          liniowy doprowadzi do upadku wielu przedsiębiorstw - fryzjerzy,
          sklepikarze, restauratorzy, szewcy, kioskarze, itp. rozliczają
          się obecnie za pomocą karty podatkowej lub są na ryczałcie - dla
          nich wprowadzenie podaktu liniowego "(nawet tylko 18%)zwiększy
          znacznie obciązenia fiskalne. Zanim się coś zrobi trzeba
          pomysleć a nie rzucac się na pierwszy lepszy pomysł, w dodatku
          wprowadzony w krajach gorzej od nas rozwiniętych i o mafijnej
          strukturze gospodarki (w Unii jakoś liniowca nie zauważyłem...)
          • Gość: cyd Re: ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: *.gdansk.agora.pl 11.06.03, 14:56
            Kupując auto zagraniczne wpłacisz do kasy państwa w sumie 2 razy więcej niż
            wartość auta. To świetny interes dla fiskusa.
      • Gość: trrr Re: ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: 213.17.171.* 11.06.03, 10:39
        tylko nawet jeśli pieniądze pójdą na konsumpcję, to i tak ktoś
        na tym zarobi, choćby firmy handlowe czy usługowe, a te jeśli
        będą miały więcej klientów, to będą potrzebowały więcej
        pracowników
      • Gość: Aminon Re: ciekawe że pozostawione pieniądze poszłyby IP: *.nbp.pl 11.06.03, 13:29
        Osoba zarabiająca dużo i konsumująca dużo płacu DUŻO VAT więc
        państwo coś z tego ma, nie mówiąc już o tym że rośnia popyt.
        Sporo ludzi przekraczających 1 próg podatkowy to pracownicy
        najemni. Część z nich mogłaby otworzyć własne firmy gdyby mogli
        zgromadić odpowiedni kapitał. Tu podatek liniowy się przyda.
      • era124 Gdzie pójdą pieniądze zaoszczędzone na podatku?? 21.06.03, 07:33
        Gdzie pójdą pieniądze zaoszczędzone na podatku.I to jest sedno sprawy.Nawet
        jeżeli pódą na konsumpcje - to dzięki temu firma produkująca dobra(luksusowe)
        więcej zarobi - da prace osobom które te dobra produkują,zapłaci
        podatek,pracownicy zapłacą podatek,pracownicy zarobią i kupią inne dobra w
        których bedzie podatek a jak kupią dobra to inna firma bedzie miała robotę i
        zatrudni pracowników....itd itd.Wystarczy uruchomić wyobraźnię
        Pozdr Eral
    • Gość: leX Podatek liniowy mają kraje, gdzie rządzi mafia IP: *.magma-net.pl 10.06.03, 16:00
      Został on wprowadzony w Rosji, na Ukrainie, Estonii, Łotwie i na
      Słowacji. Czy znają Państwo w jakim jeszcze kraju europejskim
      jest podatek liniowy ? Naszym liberalnym oligarchom to mało, że
      w ciagu kilku lat "dorobili się" fortun, na jakie gdzie indziej
      musiały pracować pokolenia; teraz chcą podatku liniowego. To nie
      prawda, że spowoduje to przyrost rodzimego kapitału, bo przykład
      Rosji pokazuje, że tamtejsza mafia i postkomunistyczna
      oligarchia inwestuje w "rajach podatkowych", gdzie nie płaci się
      podatków. Wprowadzenie w Polsce takiego podatku byłoby błędem
      conajmniej równym w skutkach dotychczasowej złodziejskiej
      prywatyzacji. Nie wspomnę o zasadach obowiązujących w tej
      sprawie we wszystkich lewicowych formacjach politycznych na
      świecie.
      • Gość: Ziutek Re: Podatek liniowy mają kraje, gdzie rządzi maf IP: 141.155.79.* 10.06.03, 17:56
        Pieprzysz!
        Mafia nie płaci podatków więc jej wszystko jedno...
        A u nas rządzą czerwone świnie więc nie ma co liczyć na
        sprawiedliwy podatek.
        • Gość: leX Re: Podatek liniowy mają kraje, gdzie rządzi maf IP: *.magma-net.pl 10.06.03, 20:15
          Zobacz głupku na mapę, którą publikuje dzisiaj gazeta a nie kieruj się
          idiotyczną ideologią.
      • Gość: hehe Re: Podatek liniowy mają kraje, gdzie rządzi maf IP: *.katowice.msk.pl 11.06.03, 08:01
        Mafia co się dorobiła fortun ma dość kasy na wysokiej
        klasy doradcę finansowego, który powie co i jak trzeba
        zrobić, żeby LEGALNIE nie płacić podatków (a i zwrocik
        dostać). A liniowy jest dla takich szaraczków, co to
        zapierdalają od rana do nocy na 2 albo 3 etatach i
        przekraczaja 3 próg np o 500 zł. I wtedy sie okazuje, że
        2 miesiace robiłeś za darmo, i że lepiej byłoby piwko se
        walnąć gdzieś na trawce...
      • Gość: eral Re: Podatek liniowy mają kraje, gdzie rządzi maf IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 07:52
        Gość portalu: leX napisał(a):

        > Został on wprowadzony w Rosji, na Ukrainie, Estonii, Łotwie i na
        > Słowacji. Czy znają Państwo w jakim jeszcze kraju europejskim
        > jest podatek liniowy ? Naszym liberalnym oligarchom to mało, że
        > w ciagu kilku lat "dorobili się" fortun, na jakie gdzie indziej
        > musiały pracować pokolenia; teraz chcą podatku liniowego. To nie
        > prawda, że spowoduje to przyrost rodzimego kapitału, bo przykład
        > Rosji pokazuje, że tamtejsza mafia i postkomunistyczna
        > oligarchia inwestuje w "rajach podatkowych", gdzie nie płaci się
        > podatków.
        2 tyg temu byłem w moskwie-czy Moskwa jest tym rajem podatkowym.Tam jest boom
        jakiego Warszawa nie widziała
        Eral

        Wprowadzenie w Polsce takiego podatku byłoby błędem
        > conajmniej równym w skutkach dotychczasowej złodziejskiej
        > prywatyzacji. Nie wspomnę o zasadach obowiązujących w tej
        > sprawie we wszystkich lewicowych formacjach politycznych na
        > świecie.
    • Gość: piotr BOJKOT STOENU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 16:53
      Warszawiacy wzywam was do bojkotu STOENU i jego niemieckich właścicieli. Nie
      płaćcie za prąd dokąd niemcy nie sprzedadzą STOENU na giełdzie. Na pochybel
      niemcom i Millerowi.
    • Gość: mgh TAK dla podatku liniowego. IP: *.tg.akk.net.pl 10.06.03, 16:54
      Jakieś dwa lata temu w Rosji wprowadzono podatek liniowy. I
      jakoś dziwnie, właśnie po wprowadzeniu podatku liniowego Rosja
      uzyskała nadwyżkę budżetową! Pozdrawiam wszystkich zwolenników
      podatków progresywnych - społecznie "sprawiedliwych" ;>
      • Gość: niezadowolony Re: TAK dla podatku liniowego. IP: *.plusgsm.pl 21.06.03, 17:22
        Gość portalu: mgh napisał(a):

        > Jakieś dwa lata temu w Rosji wprowadzono podatek liniowy. I
        > jakoś dziwnie, właśnie po wprowadzeniu podatku liniowego Rosja
        > uzyskała nadwyżkę budżetową! Pozdrawiam wszystkich zwolenników
        > podatków progresywnych - społecznie "sprawiedliwych" ;>
        Rosja ma ponad 90% PKB z handlu ropą i gazem to może wogóle olać podatki, ale
        włańsnie dla tego mądre łby przy Putinie wymyśliły podatek liniowy, od
        przyszłego roku 13 %, żeby ruszyć gospodarkę. Ale to nie tak szybko,
        mentalność Rosjan jest jeszcze gorsza pod tym względem niż nasza, a i z
        bandziorami (milicją, urzędasami) też trzeba się podzielić zyskiem.
        Poza tym Putinowi chodzi o rosje poza Moskwą, bo moskwa to państwo w państwie
        gdzie nie działa żadne prawo poza prawem wewnątrz-moskiewskim.
    • onlyme Re: Podatek liniowy - co to takiego? 10.06.03, 18:07
      Nie mam pojecia na czym polega podatek progresywny, ale w kraju
      w ktorym mieszkam podatek placi sie w ten sposob,ze od
      pierwszych zarobionych "a" zlotych placi sie podatek 'z', od
      zarobku miedzy "a" i "b" podatek 'y' od zarobku "b" do "c"
      podatek 'x' itd. Wydaje mie sie, ze jest to dosyc sprawiedliwe i
      nikt specjalnie nie oszukuje, bo kazdy jest w gruncie zeczy
      uczciwy i nie oszukuje, jesli w gre wchodzi kilka zlotych, a nie
      tysiace.
      • Gość: shark Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 18:49
        Podatek liniowy motywuje do ciezkiej pracy. Nagradza
        przedsiebiorczych i, co istotne, jest sprawiedliwy. Dlaczego
        ktos, kto charuje od rana do nocy ma placic 44 %podatku, a ktos,
        kto sie nie przemecza 19?
        Poza tym, liniowy podatek zmniejsza prawdopodobienstwo
        podatkowych przekretow. jestem zdecydowanie ZA!!!!!!!!!!!
        • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Podatek liniowy dobry tylko dla krezusów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.06.03, 23:23
          Oj "shark"u! Pielęgniarka, nauczyciel - w tym akademicki, lekarz, pracownik
          nauki i kultury - wszyscy oni wg Pana słabo czy źle pracują? Jak Pan zachoruje
          i pójdzie do szpitala (brr - nie życzę!), kto się nad panem pochyli? Wszak
          nie - wg Pana - ciężko pracujący menadżer? Co wg Pana ma ta pielęgniarka
          lepiej zrobić, aby zasłużyć na Pańskie uznanie? Jak na razie, uznanie znajdzie
          np. w Niemczech, gdzie zarobi ca 10 razy więcej niż u nas!
        • Gość: Ginger Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: 150.254.84.* 11.06.03, 08:22
          Dlaczego uważasz, ze Ci którzy płaca 19 % podatek obijają sie, a
          ciężko pracują tylko Ci którzy płacą 45%? Ja płacę niski podatek
          a haruję jak wół i bardzo lubie robić to co robię,a że nauka
          jest bardzo biedna to zarabiam mało.Oprócz tego, że jestem
          kobietą i prowadzę dom to jeszcze w pracy zawodowej świetnie się
          realizuję, choć za małe pieniądze.Ludzie gorzej zarabiający nie
          są obywatelami gorszej kategorii!!!!
          • Gość: nz Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.stacje.agora.pl 11.06.03, 13:06
            witam

            Gość portalu: Ginger napisał(a):
            > a haruję jak wół i bardzo lubie robić to co robię,a że nauka
            > jest bardzo biedna to zarabiam mało.Oprócz tego, że jestem
            > kobietą i prowadzę dom to jeszcze w pracy zawodowej świetnie
            się realizuję, choć za małe pieniądze.

            i to jest twoj osobisty wybór, masz dotego prawo, ale ja lub
            ktokolwiek inny nie powinienem byc zmuszony do doplacania z
            powodu wyzszych zarobkow

            nie przekroczylem pierwszego progu i jeszcze pewnie dlugo nie
            przekrocze, jednak idea podatku progresywnego lamie moje prawo
            do rownego traktowania


            > Ludzie gorzej zarabiający nie są obywatelami gorszej
            kategorii!!!!

            nie sa, jednak podatek progresywny powoduje ze obywatelami
            gorszej kategorii staja sie ludzie zarabiajacy lepiej - sa
            karani wyzszym procentowo podatkiem za osiaganie lepszych
            wynikow fonansowych, gdzie tutaj jest sprawiedliwosc?


            w podatku liniowym zostane tak samo (procentowo)
            opodatkowany/potraktowany jak ktos kto zarabia odemnie mniej lub
            wiecej, nie bede ani nagradzany (nizsza stopa podatkowa w
            wypadku gorszych zarobkow) ani karany (wyzsza w przypadku
            lepszych zarobkow)

            problem ludzi o zarobkach najnizszych powinien byc rozwiazany
            kwota wolna od podatku ustalona na jakims przyzwoitym poziomie
            tak aby najbiedniejsi byli mniej obciazeni podatkiem (mowimy tu
            o najbiedniejszych - czyli aktualnie niestety rowniez emerytach -
            a nie o ludziach ktorzy zblizaja sie do poziomu drugiego progu)

            osoby o wyzszych zarobkach wciaz placa wiecej (kwotowo nie
            procentowo) do kasy panstwa co powoduje iz wciaz placa wyzszy
            podatek, ktory czesciowo rekompensuje zmniejszenie obciazenia
            osob biedniejszych

            uwazam iz to rozwiazanie jest bardziej sprawiedliwe niz pozostale

            natomiast kwestie tego czy wprowadzenie podatku liniowego
            wzmocni nasza przedsiebiorczosc (przyklad naszych sasiadow moze
            byc roznie interpretowany w zaleznosci od tego czy jest sie
            zwolennikiem czy przeciwnikiem podatku liniowego) uznaje za
            temat do kolejnej dyskusji

            chcialbym tylko by wszyscy obywatele byli traktowani tak samo w
            swietle prawa (powinna nam to zapewniac konstytucja)

            pozdrawiam


          • devrandom Re: Podatek liniowy - co to takiego? 11.06.03, 19:04
            > Ludzie gorzej zarabiający nie są
            > obywatelami gorszej kategorii!!!!
            Masz racje. Ale przy podatku progresywnym to ludzie lepiej
            zarabiajacy sa obywatelami gorszej kategorii. Czyli jak Kali
            zabrac to dobrze ale jak Kalemu zabrac to troche gorzej? ;-)
    • Gość: Optio Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 19:15
      Jestem za. Podatek liniowy będzie sprawiedliwszy od obecnego progresywnego.
      Proponuję stawkę 12%.
    • Gość: xyz Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.gazeta.pl 10.06.03, 23:43
      Zwolennicy podatku progresywnego napiszcie rposze jaka jest w
      tym logika, ja nie moge pojac dlaczego osoba lepiej
      zarabiajaca, ma placici wieksze podatki ?
      Dlaczego czlowiek, ktory zapracowal na swoj sukces finansowy ma
      oddawac czesc tego sukcesu Panstwu na zmarnotrawienie ?
      Dla mnie to jest czyste zabierania temu co ma wiecej, co to do
      cholery jest za filozofia chora. PODATEK LINIOWY JEST JEDYNYM
      SPOLECZNIE SPRAWIEDLIWYM !!!
      Nie mowiąc o tym ze podatek liniowy na poziomie nizszym od 19%
      i wyzsza kwota wolna od podatku bedzia bardziej oplacalna dla
      wszystkich !
    • Gość: NowyLiniowy 18 czy 22, a moze 20? IP: *.ri.ri.cox.net 11.06.03, 00:15
      Liniowy dobry, Ale nie po lini partyjnej (18 czy 22).
      przepychanki o procenty sa smieszne. kazdy podatek jest za duzy,
      ale placic trzeba. zacznijcie od wyzszego "wolnego progu" w
      okolicy 12.000, zeby ulge czuli ci najbiedniejsi, a co ponadto,
      to 1/5 do fiskusa (czyli rowno 20%). Ciekawe czy to sie komus
      spodoba - ale to na czasy po Milerze.
    • Gość: gosc Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.hrl.com 11.06.03, 02:49
      JAk moze podatek linowy podniesc efektywnosc pracy i jak moze zwiekszyc inwestycje, kto mi odpowie logicznie na to pytanie ma
      nagrode Nobla z ekonomi.Ludzie beda pracowali tak efektywnie jak bedzie tego wymagal od nich pracodawca a nie czy beda placic
      wiekszy czy mniejszy podatek. Jezeli podate progresywny zostawi im mniej pieniedzy w kieszeni to czy panstwo myslicie ten
      pracownik bedzie mniej efektywny , blad , nie bedzie bo zmnjiejszenie efektywnosci pracy bedzie zuwazone i pracownika albo
      zwolnia albo wroci on do poprzedniej normy efektywnosci.

      Druga sprawa , nie ma zadnej korelacji miedzy wzrostem inwestycji a iloscia pieniedzy w kieszeni podatnika , natomiast prawo Engla
      sie przypomina jezeli chodzi o poziom konsumpcji i iloiscia pieniedzy na konsumpcje.
      Generalnie jestem za podatkiem progresywnym a nie liniowym . Prosze panstwa sa zawody gdzie zawsze placa bedzie niska a te
      zawody sa bardzo spolecznie potrzebne, podatek progresywny to zadna kara to bzdurna logika . pieniadze nie sa jedynym motorem
      zdobywania kwalifikacji i zdobywania lepszego zawodu . Prosze obliczy indeksy przy roznych kwotach zarobkow przyjmujac podate
      liniowy, jaki malo procentowo jest udzial niskich zarobkow do stopniowo wysokich. , a trzeba pamietac o minimalnym poziomei plac
      ktory musi by zachowany aby godnie zyc. Prosze mi wyraznie powiedziec czy i dlaczego nalezy chronic lepiej zarabiajcych. NIc mnie
      ze zwolennikow podatku liniowego nie przekonalo.
      Pozdrawiam
      • Gość: hehe Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.katowice.msk.pl 11.06.03, 08:12
        1. płacę podatek liniowy
        2. zostaje mi wiecej kasy na życie
        3. kupuje wiecej jabłek
        4. więcej jabłek jest sprzedawanych
        5. sklepikarz ma większy zysk - może więc cześciej
        pomalować sklep (fabryka farby i pędzli!), kupić lepszą
        ladę (fabryka lad!) itp
        6. Sadownik sprzedaje wiecej jabłek - może więc posadzić
        wiecej drzew (fabryka drutu - ogrodzenie!), użyć więcej
        środków do tzw pielegnacji roślin (fabryka nie wiem
        czego, ale gdzieś to produkują), może nawet kupić traktor
        (Ursus!!)
        7. "Nobla z ekonomii" proszę przekazać Michałowi
        Wiśniewskiemu
        • Gość: MaDeR Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.ima.pl 11.06.03, 09:42
          > 1. płacę podatek liniowy
          OK.

          > 2. zostaje mi wiecej kasy na życie
          Zakładając, że wcześniej byłbyś w drugim lub 3 progu.

          > 3. kupuje wiecej jabłek
          Bogaci zbyt wiele takich akcesorii nie kupują. Bogaci kupuja dobre, drogie
          rzeczy. Jakie są czysto polskie drogie, dobre rzeczy? Bo ja nie mam pojęcia.

          > 4. więcej jabłek jest sprzedawanych
          Jeśli już, to np. niemieckich.

          > 5. sklepikarz ma większy zysk - może więc cześciej
          > pomalować sklep (fabryka farby i pędzli!), kupić lepszą
          > ladę (fabryka lad!) itp
          Niemiecki sklepikarz, fabryka itp. Nie to, zebym miał coś przeciw niemcom czy
          zakupom zagranicznych produktów - po prostu argument o polepszeniu sytuacji
          Polski przy podatku liniowym można sobie wsadzić właśnie dlatego, iż to, co
          zostanie w kieszeni, pójdzie raczej:
          - na konsumpcję, a nie inwestycje
          - zagraniczne, a nie krajowe

          > 6. Sadownik sprzedaje wiecej jabłek - może więc posadzić
          > wiecej drzew (fabryka drutu - ogrodzenie!), użyć więcej
          > środków do tzw pielegnacji roślin (fabryka nie wiem
          > czego, ale gdzieś to produkują), może nawet kupić traktor
          Jacy szcześliwi ci niemcy. Tylko co z Polską?

          > 7. "Nobla z ekonomii" proszę przekazać Michałowi
          > Wiśniewskiemu
          Zmuś jeszcze bogaczy, by wydawali na komsumpcję produktów czysto polskich. Na
          przykład, jakimś dekretem. Z karami więzienia za kupowanie niemieckich
          samochodów, francuskiej biżuterii itp. Bo co buc ma tworzyć miejsca pracy w
          niemczech czy francji, skoro miał inwe... eee... konsumować w Polsce, wg
          twojego genialnego pomysłu.
          • Gość: Podatnik Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: 157.25.119.* 11.06.03, 10:36
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):

            > > 1. płacę podatek liniowy
            > OK.
            OK
            > > 2. zostaje mi wiecej kasy na życie
            > Zakładając, że wcześniej byłbyś w drugim lub 3 progu.
            Zgadza się.
            > > 3. kupuje wiecej jabłek
            > Bogaci zbyt wiele takich akcesorii nie kupują. Bogaci kupuja dobre, drogie
            > rzeczy. Jakie są czysto polskie drogie, dobre rzeczy? Bo ja nie mam pojęcia.
            Chyba akurat nie jabłka. Nie zjesz 30 kg ;).
            > > 4. więcej jabłek jest sprzedawanych
            > Jeśli już, to np. niemieckich.
            Vide pkt 3
            > > 5. sklepikarz ma większy zysk - może więc cześciej
            > > pomalować sklep (fabryka farby i pędzli!), kupić lepszą
            > > ladę (fabryka lad!) itp
            > Niemiecki sklepikarz, fabryka itp. Nie to, zebym miał coś przeciw niemcom czy
            > zakupom zagranicznych produktów - po prostu argument o polepszeniu sytuacji
            > Polski przy podatku liniowym można sobie wsadzić właśnie dlatego, iż to, co
            > zostanie w kieszeni, pójdzie raczej:
            > - na konsumpcję, a nie inwestycje
            > - zagraniczne, a nie krajowe
            Dokładnie - skąd przekonanie,że będą kupowane polskie towary ?

            > > 6. Sadownik sprzedaje wiecej jabłek - może więc posadzić
            > > wiecej drzew (fabryka drutu - ogrodzenie!), użyć więcej
            > > środków do tzw pielegnacji roślin (fabryka nie wiem
            > > czego, ale gdzieś to produkują), może nawet kupić traktor
            > Jacy szcześliwi ci niemcy. Tylko co z Polską?
            Vide 5
            > > 7. "Nobla z ekonomii" proszę przekazać Michałowi
            > > Wiśniewskiemu
            > Zmuś jeszcze bogaczy, by wydawali na komsumpcję produktów czysto polskich. Na
            > przykład, jakimś dekretem. Z karami więzienia za kupowanie niemieckich
            > samochodów, francuskiej biżuterii itp. Bo co buc ma tworzyć miejsca pracy w
            > niemczech czy francji, skoro miał inwe... eee... konsumować w Polsce, wg
            > twojego genialnego pomysłu.
            De facto popyt na towary krajowe powiekszyłby się wraz z obniżeniem podatku dla
            najuboższych - oni kupują tańsze (żywność), choć często słabsze jakościowe
            polskie towary. Dobrzez zarabiający wydadzą pieniądze na konsumpcję, która
            zwiększy import.
            Ogólnie co do progresji - czym innym jest 19 % od 1000 zł (810 zł zostaje) a
            czym innym 40 % od 10000. (zostaje przecież więcej niż 6.000 - do określonego
            progu płaci się 19 i 30 %). Prosta kalkulacja - mam na życie 6000 a ktoś inny
            800 zł. Widzicie to ową drażniącą niesprawiedliwośc ? Tak naprawdę podatek
            liniowy nie jest rozwiązaniem - rozwiązaniem jest PROSTOTA systemu podatkowego -
            samo obliczenie należnego podatku na końcu to detal. Problemem sa odliczenia,
            wydatki niepopodatkowane itp, które są oceniane uznaniowo i angażują tłumy
            urzędników.
            • Gość: Strzelec Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: 5.3.* / 10.1.69.* 11.06.03, 20:44
              Gość portalu: Podatnik napisał(a):

              > Gość portalu: MaDeR napisał(a):
              >
              > > > 1. płacę podatek liniowy
              > > OK.
              > OK
              > > > 2. zostaje mi wiecej kasy na życie
              > > Zakładając, że wcześniej byłbyś w drugim lub 3 progu.
              > Zgadza się.
              > > > 3. kupuje wiecej jabłek
              > > Bogaci zbyt wiele takich akcesorii nie kupują. Bogaci kupuja dobre, drogie
              >
              > > rzeczy. Jakie są czysto polskie drogie, dobre rzeczy? Bo ja nie mam pojęci
              > a.
              > Chyba akurat nie jabłka. Nie zjesz 30 kg ;).
              > > > 4. więcej jabłek jest sprzedawanych
              > > Jeśli już, to np. niemieckich.
              > Vide pkt 3
              > > > 5. sklepikarz ma większy zysk - może więc cześciej
              > > > pomalować sklep (fabryka farby i pędzli!), kupić lepszą
              > > > ladę (fabryka lad!) itp
              > > Niemiecki sklepikarz, fabryka itp. Nie to, zebym miał coś przeciw niemcom
              > czy
              > > zakupom zagranicznych produktów - po prostu argument o polepszeniu sytuacj
              > i
              > > Polski przy podatku liniowym można sobie wsadzić właśnie dlatego, iż to, c
              > o
              > > zostanie w kieszeni, pójdzie raczej:
              > > - na konsumpcję, a nie inwestycje
              > > - zagraniczne, a nie krajowe
              > Dokładnie - skąd przekonanie,że będą kupowane polskie towary ?
              >
              > > > 6. Sadownik sprzedaje wiecej jabłek - może więc posadzić
              > > > wiecej drzew (fabryka drutu - ogrodzenie!), użyć więcej
              > > > środków do tzw pielegnacji roślin (fabryka nie wiem
              > > > czego, ale gdzieś to produkują), może nawet kupić traktor
              > > Jacy szcześliwi ci niemcy. Tylko co z Polską?
              > Vide 5
              > > > 7. "Nobla z ekonomii" proszę przekazać Michałowi
              > > > Wiśniewskiemu
              > > Zmuś jeszcze bogaczy, by wydawali na komsumpcję produktów czysto polskich.
              > Na
              > > przykład, jakimś dekretem. Z karami więzienia za kupowanie niemieckich
              > > samochodów, francuskiej biżuterii itp. Bo co buc ma tworzyć miejsca pracy
              > w
              > > niemczech czy francji, skoro miał inwe... eee... konsumować w Polsce, wg
              > > twojego genialnego pomysłu.
              > De facto popyt na towary krajowe powiekszyłby się wraz z obniżeniem podatku
              dla
              >
              > najuboższych - oni kupują tańsze (żywność), choć często słabsze jakościowe
              > polskie towary. Dobrzez zarabiający wydadzą pieniądze na konsumpcję, która
              > zwiększy import.
              > Ogólnie co do progresji - czym innym jest 19 % od 1000 zł (810 zł zostaje) a
              > czym innym 40 % od 10000. (zostaje przecież więcej niż 6.000 - do określonego
              > progu płaci się 19 i 30 %). Prosta kalkulacja - mam na życie 6000 a ktoś inny
              > 800 zł. Widzicie to ową drażniącą niesprawiedliwośc ? Tak naprawdę podatek
              > liniowy nie jest rozwiązaniem - rozwiązaniem jest PROSTOTA systemu
              podatkowego
              > -
              > samo obliczenie należnego podatku na końcu to detal. Problemem sa
              odliczenia,
              > wydatki niepopodatkowane itp, które są oceniane uznaniowo i angażują tłumy
              > urzędników.

              No tak jak Jas ma 800 zloty na zycie a Michas 6000 zlotych na zycie to jest
              niesprawiedliwosc, a jakze razaca. Proponuje wiec jedyne rozwiazanie
              sprawiedliwe, od dzisiaj wszyscy dostaja od panstwa 1000 zlotych na zycie na
              miesiac i kropka. Wtedy bedzie sprawiedliwie. No ze przy okazji szybko sie
              okaze ze kazdy moze sobie te 1000 zlotych do d*py wsadzic, bo bedzie mogl je
              wydac jedynie na papier toaletowy lub ocet, jesli rzuca na pulki, to inna
              sprawa. Ale bedzie sprawiedliwie. A ja myslalem, ze mysmy juz te lekcje
              przerabiali...widocznie niektorzy sa nieco wolniejsi umyslowo od innych...i
              dlatego jedni maja na zycie 6000 zlotych miesiecznie, a inni 800 zlotych. I tak
              jest widocznie sprawiedliwie.
          • Gość: geez Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.it.pl 11.06.03, 11:00
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):

            > > 2. zostaje mi wiecej kasy na życie
            > Zakładając, że wcześniej byłbyś w drugim lub 3 progu.
            > > 3. kupuje wiecej jabłek
            > Bogaci zbyt wiele takich akcesorii nie kupują. Bogaci
            kupuja dobre, drogie
            > rzeczy. Jakie są czysto polskie drogie, dobre rzeczy?
            Bo ja nie mam pojęcia.

            Wierutna bzdura! To, że ktoś jest w 2 progu znaczy, że
            jest bogaty? Siedzę w nim od połowy roku, dostaję
            kilkaset ładnych złotych mniej wypłaty, które naprawdę są
            mi potrzebne (chciałoby się mieć chociaż własne
            mieszkanie czy samochód).

            Mimo, że trafiam w 2 próg (może i nawet 3 pod koniec
            roku) staram się jak mogę kupować przede wszystkim
            krajowe produkty (w tym i POLSKIE jabłka). Zresztą nawet
            gdy dana fabryka należy do zagranicznego inwestora, to
            przecież pracują w niej Polacy a ich pensje zależne są od
            stanu gospodarki i przychodów danej firmy.

            Liniowy podatek z odpowiednim progiem dla zwolnionych od
            podatku byłby wreszcie czymś sprawiedliwym!
          • barabara6 Re: Podatek liniowy - co to takiego? 16.06.03, 22:19
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):

            2. zostaje mi wiecej kasy na życie
            Zakładając, że wcześniej byłbyś w drugim lub 3 progu.
            Byłbym
            3. kupuje wiecej jabłek
            > Bogaci zbyt wiele takich akcesorii nie kupują. Bogaci
            kupuja dobre, drogie rzeczy. Jakie są czysto polskie
            drogie, dobre rzeczy? Bo ja nie mam pojęcia.
            Bład!!! Czy jak jestem w 2 progu, to znaczy że jestem
            bogaty???
            A jakie znasz czysto niemieckie, drogie, dobre rzeczy? Bo
            w dobie globalizacji i międzynarodowych koncernów - nie
            mam pojęcia. No, chyba że sery pleśniowe (ale to Francja..)
            4. więcej jabłek jest sprzedawanych
            Jeśli już, to np. niemieckich.
            A to dlaczego???
            > > 5. sklepikarz ma większy zysk - może więc cześciej
            pomalować sklep (fabryka farby i pędzli!), kupić lepszą
            ladę (fabryka lad!) itp
            > Niemiecki sklepikarz, fabryka itp. Nie to, zebym miał
            coś przeciw niemcom czy zakupom zagranicznych produktów -
            po prostu argument o polepszeniu sytuacji Polski przy
            podatku liniowym można sobie wsadzić właśnie dlatego, iż
            to, co zostanie w kieszeni, pójdzie raczej:
            - na konsumpcję, a nie inwestycje
            - zagraniczne, a nie krajowe
            Nie rozumiem. Mieszkam daleko od granicy, dlaczego
            miałbym jechać 200 km aby kupić jabłka? (bułki, kiełbasę,
            ołówki - czy co tam sobie wpiszemy)
            A poza tym - część oczywiście przeje, ale cześć złoży do
            banku - i to chyba pójdzie na inwestycję?
            6. Sadownik sprzedaje wiecej jabłek - może więc posadzić
            wiecej drzew (fabryka drutu - ogrodzenie!), użyć więcej
            środków do tzw pielegnacji roślin (fabryka nie wiem
            czego, ale gdzieś to produkują), może nawet kupić traktor
            Jacy szcześliwi ci niemcy. Tylko co z Polską?
            >
            > > 7. "Nobla z ekonomii" proszę przekazać Michałowi
            > > Wiśniewskiemu
            > Zmuś jeszcze bogaczy, by wydawali na komsumpcję
            produktów czysto polskich. Na przykład, jakimś dekretem.
            Z karami więzienia za kupowanie niemieckich samochodów,
            francuskiej biżuterii itp. Bo co buc ma tworzyć miejsca
            pracy w niemczech czy francji, skoro miał inwe... eee...
            konsumować w Polsce, wg twojego genialnego pomysłu.

            Nie słyszałem, aby w Niemczech karano za zakup
            francuskiego samochodu. A jednak (podobno) Niemcy
            preferują niemieckie auta. Dlaczego??
            Czegoś tu nie rozumiem.
            a. pracuję
            b. mam szansę na to, żeby rząd zabierał mi mniej
            pieniędzy. Mogę je wydać np na składkę na ochroniarzy w
            osiedlu, na częstsze wypady do kina czy pubu. Naprawdę
            wierzysz, że ekipa Millera nagle przestanie kraść i
            przeznaczy nasze (tzn moje, TWOJE też!) pieniądze na
            polską policję?? Bo ja mam wrażenie, że jak sam o siebie
            nie zadbam to mi państwo nie pomoże
            c. a jednak z ostatniej twojej wypowiedzi wynika, że to
            ja jestem zatwardziałym tępym KOMUCHEM!
        • Gość: Simi Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.unifr.ch 11.06.03, 16:13
          No to w ogole najlepiej zniesc wszelkie podatki, to ludzie beda wiecej kupowac
          i inwestowac:-).
      • Gość: mikis Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.mos.gov.pl 11.06.03, 08:39
        Racja he he akurat ja jestem w drugim progu podatkowym także
        niby powinienem się cieszyć ale wyobraź sobie że niektórzy
        patrzą dalej niż na czubek własnego nosa. Wcale nie mam do
        nikogo pretensji że płacę więcej niż np. moja babcia aemerytka -
        mam więcej, to i więcej dokładam do wspólnego "kociołka". A jak
        mi Miller zostawi w kieszeni te 500 miesięcznie to ok, tylko ani
        nie stworzę nowych miejsc pracy, ani nie rozwinę własnej
        dizałlności gospodarczej (mam wystarczającą kasę, po co mi
        kołopoy z urzedami itp.), a to co wydam na konsumpcję też nie
        posłuży krajowi (raczej wybiore Majorkę niż Juratę i raczej
        kupię auto produkowane w Niemczech niż na Żeraniu...). O wiele
        lepszym pomysłem jest wprowadzenie niskiego podatku dla
        przedsiębiorców. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale podatek
        liniowy doprowadzi do upadku wielu przedsiębiorstw - fryzjerzy,
        sklepikarze, restauratorzy, szewcy, kioskarze, itp. rozliczają
        się obecnie za pomocą karty podatkowej lub są na ryczałcie - dla
        nich wprowadzenie podaktu liniowego "(nawet tylko 18%)zwiększy
        znacznie obciązenia fiskalne. Zanim się coś zrobi trzeba
        pomysleć a nie rzucac się na pierwszy lepszy pomysł, w dodatku
        wprowadzony w krajach gorzej od nas rozwiniętych i o mafijnej
        strukturze gospodarki (w Unii jakoś liniowca nie zauważyłem...)
      • Gość: enaka Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 00:10
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > JAk moze podatek linowy podniesc efektywnosc pracy i jak moze zwiekszyc
        >inwestycje, kto mi odpowie logicznie na to pytanie ma
        > nagrode Nobla z ekonomi.Ludzie beda pracowali tak efektywnie jak bedzie tego
        >wymagal od nich pracodawca a nie czy beda placic
        > wiekszy czy mniejszy podatek. Jezeli podate progresywny zostawi im mniej
        >pieniedzy w kieszeni to czy panstwo myslicie ten
        > pracownik bedzie mniej efektywny , blad , nie bedzie bo zmnjiejszenie
        >efektywnosci pracy bedzie zuwazone i pracownika albo
        > zwolnia albo wroci on do poprzedniej normy efektywnosci.
        >
        > Druga sprawa , nie ma zadnej korelacji miedzy wzrostem inwestycji a iloscia
        >pieniedzy w kieszeni podatnika,


        > natomiast prawo Engla sie przypomina jezeli chodzi o poziom konsumpcji i
        iloscia pieniedzy na konsumpcje.

        jesli chodzi o prawo Engla, to mi sie przypomina, ale czy tobie, to nie bylabym
        taka pewna

        na wszelki wypadek przypominam (calosc mozna znalezc na stronie:
        wiem.onet.pl/wiem/0084a3.html):
        "Prawo Engla, prawo ekonomiczne formułujące zależność pomiędzy wzrostem
        dochodów gospodarstw domowych (lub społeczeństw) a zmianami udziału w nich
        wydatków na żywność. Stwierdza ono, że w średnio zamożnych gospodarstwach
        domowych (społeczeństwach) wraz ze wzrostem dochodów udział wydatków na ZYWNOSC
        maleje."


        > Generalnie jestem za podatkiem progresywnym a nie liniowym . Prosze panstwa
        sa
        > zawody gdzie zawsze placa bedzie niska a te
        > zawody sa bardzo spolecznie potrzebne, podatek progresywny to zadna kara to
        bz
        > durna logika . pieniadze nie sa jedynym motorem
        > zdobywania kwalifikacji i zdobywania lepszego zawodu . Prosze obliczy indeksy
        p
        > rzy roznych kwotach zarobkow przyjmujac podate
        > liniowy, jaki malo procentowo jest udzial niskich zarobkow do stopniowo
        wysokic
        > h. , a trzeba pamietac o minimalnym poziomei plac
        > ktory musi by zachowany aby godnie zyc. Prosze mi wyraznie powiedziec czy i
        dla
        > czego nalezy chronic lepiej zarabiajcych. NIc mnie
        > ze zwolennikow podatku liniowego nie przekonalo.
        > Pozdrawiam
      • Gość: x15 Re: Podatek liniowy - poglowne jeszcze lepszy IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 19:37

        > dzy w kieszeni to czy panstwo myslicie ten
        > pracownik bedzie mniej efektywny , blad , nie bedzie bo zmnjiejszenie
        efektywno
        > sci pracy bedzie zuwazone i pracownika albo
        > zwolnia albo wroci on do poprzedniej normy efektywnosci.
        >

        To jest kwestia motywacji do pracy, przedsiebiorczosci, sklonnosci do ryzyka.
        Jesli zamiast pracowac 8 godzin uznam za stosowne pracowac 16 godzin na dwoch
        etatach i dostane 2 razy tyle brutto, to zaraz wejdzie mi 40% i okaze sie, ze
        przyrost zarobkow netto jest nieproporcjonalny do wielkiego wysilku pracy po
        16godzin. Stwierdze, ze nie bede sie przepracowywal dla malejacych efektow. To
        taki uproszczony przyklad. Oczywiscie niekoniecznie musi chodzic o czas pracy.

        > Druga sprawa , nie ma zadnej korelacji miedzy wzrostem inwestycji a iloscia
        pie
        > niedzy w kieszeni podatnika , natomiast prawo Engla
        > sie przypomina jezeli chodzi o poziom konsumpcji i iloiscia pieniedzy na
        konsum
        > pcje.

        Nie chodzi tylko o ogolna ilosc pieniedzy w kieszeni podatnika. Chodzi o to, ze
        inwestuja ludzie, ktorzy maja jakas nadwyzke dochodow ponad biezace potrzeby
        (jedzenie, mieszkanie). Jak ktos ledwo wiaze koniec z koncem nie bedzie kupowal
        akcji, ani zakladal lokat, tudziez zakladal i wyposazal wlasnej firmy (to
        wszystko sa inwestycje). Podatek progresywny przyczynia sie do uszczuplenia tej
        nadwyzki w skali kraju i pieniadze, ktore moglyby choc w czesci zamienic sie w
        inwestycje ida na doplaty do naszych kopaln, kolei, przerozne nieslusznie
        przyznane renty i inne formy kupowania wyborcow przez ekipe, ktora akurat
        rzadzi. Podatnik wydalby te same pieniadze efektywniej, bo nie po to zarabia,
        zeby wydawac kase na politycznych darmozjadow i pomoc bankrutom.

        > Generalnie jestem za podatkiem progresywnym a nie liniowym . Prosze panstwa
        sa
        > zawody gdzie zawsze placa bedzie niska a te
        > zawody sa bardzo spolecznie potrzebne, podatek progresywny to zadna kara to
        bz
        > durna logika . pieniadze nie sa jedynym motorem
        > zdobywania kwalifikacji i zdobywania lepszego zawodu . Prosze obliczy indeksy
        p
        > rzy roznych kwotach zarobkow przyjmujac podate
        > liniowy, jaki malo procentowo jest udzial niskich zarobkow do stopniowo
        wysokic
        > h. , a trzeba pamietac o minimalnym poziomei plac
        > ktory musi by zachowany aby godnie zyc. Prosze mi wyraznie powiedziec czy i
        dla
        > czego nalezy chronic lepiej zarabiajcych. NIc mnie
        > ze zwolennikow podatku liniowego nie przekonalo.
        > Pozdrawiam

        Zwroc uwage, ze podatek placimy i za te pieniadze panstwo swiadczy nam rozne
        uslugi. Np. nas broni przed bandytami, uczy nam dzieci, leczy nas itd. Ale czy
        taki bogacz zarabiajacy 30tys miesiecznie brutto korzysta z tych dobrodziejstw
        30 razy intensywniej niz "biedak" zarabiajacy tylko 2000? Oczywiscie, ze nie.
        Co wiecej "bogacz" jeszcze zaplaci za prywatna szkole, szpital i wynajmnie
        ochroniarzy, po na PP nie mozna liczyc. Czy to jest sprawiedliwe? Jesli mamy
        mowic o sprawiedliwosci powinnismy zaczac od podatku typu "poglowne", czyli
        kazdy placi np. 2000 rocznie, niezaleznie od zarobkow. Potem mozemy dopiero
        mozna dochodzic, dlaczego wydajniejsi i zaradniejsi powinni dorzucic troche
        wiecej. A progresja to czyste zlodziejstwo na koniec prowadzace do tego, ze
        wszyscy maja mniej, rowniez ci biedni.

        Tomek
    • Gość: Barbie Liniowy - może jednak? IP: *.krakow.pl 11.06.03, 07:59
      Progresja podatkowa jest diabelskim wynalazkiem socjalizmu i
      wywodzi się wprost z tezy, że wszyscy mają jednakowe żołądki.
      Tymczasem ludzie z natury dzielą się na lokomotywy i wagony.
      Henry Ford I nic by nie zrobił bez rzeszy swych robotników i tak
      samo robotnicy nie zrobiliby nic bez Henry Forda I.
      Potrzebna jest więc i lokomotywa i wagony.
      Najwiekszym sukcesem komuny było poróżnienie Pracodawcy z
      Pracobiorcą, a tak naprawdę jadą oni na tym samym wózku - jak
      firma idzie - to wszyscy mają dobrze.
      Paliwa nie leje się do wagonu - wagon należy dobrze posmarować.
      Paliwo leje się do lokomotywy! Progresja podatkowa (zwłaszcza
      przy tak niskich progach, jak w Polsce) oznacza wylewanie paliwa
      z lokomotyw (bo nawet nie przelewa się go do wagonów - po prostu
      się marnuje!). A tymczasem jedna lokomotywa może pociągnąć
      kilkanaście lub kilkadziesiąt wagonów... Niestety, bez paliwa
      lokomotywy szybko się zatrzymują.
      Progresja podatkowa jest natomiast znakomitym narzędziem w walce
      o głosy! Idee Janosika są wiecznie żywe. Dlatego też wielu
      polityków nie zważając na stan gospodarki (po nas choćby potop!)
      posługuje się progresją podatkową jako demagogicznym narzędziem
      podkreślając swe zasługi w walce o sprawiedliwość społeczną.
      A co ona naprawdę oznacza? Jesteś dobry, potrafisz pracować i
      wytwarzać dochód - oddaj go nam tym więcej, im jesteś lepszy.
      Drugi powód jest trywialny - człowiek bogaty jest niezależny i
      stać go na własne opinie. Takim trudno sterować i w dodatku
      jeszcze drań ma wymagania... Zamiast się dogadać (np. w sprawie
      Rywina), to gotów zrobic aferę! Dla tak zwanej klasy
      politycznej - im gorzej ma Obywatel - tym lepiej!
      • Gość: mikis Re: Liniowy - może jednak? IP: *.mos.gov.pl 11.06.03, 08:37
        he he akurat ja jestem w drugim progu podatkowym także niby
        powinienem się cieszyć ale wyobraź sobie że niektórzy patrzą
        dalej niż na czubek własnego nosa. Wcale nie mam do nikogo
        pretensji że płacę więcej niż np. moja babcia emerytka - mam
        więcej, to i więcej dokładam do wspólnego "kociołka". A jak mi
        Miller zostawi w kieszeni te 500 miesięcznie to ok, tylko ani
        nie stworzę nowych miejsc pracy, ani nie rozwinę własnej
        dizałlności gospodarczej (mam wystarczającą kasę, po co mi
        kołopoy z urzedami itp.), a to co wydam na konsumpcję też nie
        posłuży krajowi (raczej wybiore Majorkę niż Juratę i raczej
        kupię auto produkowane w Niemczech niż na Żeraniu...). O wiele
        lepszym pomysłem jest wprowadzenie niskiego podatku dla
        przedsiębiorców. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale podatek
        liniowy doprowadzi do upadku wielu przedsiębiorstw - fryzjerzy,
        sklepikarze, restauratorzy, szewcy, kioskarze, itp. rozliczają
        się obecnie za pomocą karty podatkowej lub są na ryczałcie - dla
        nich wprowadzenie podaktu liniowego "(nawet tylko 18%)zwiększy
        znacznie obciązenia fiskalne. Zanim się coś zrobi trzeba
        pomysleć a nie rzucac się na pierwszy lepszy pomysł, w dodatku
        wprowadzony w krajach gorzej od nas rozwiniętych i o mafijnej
        strukturze gospodarki (w Unii jakoś liniowca nie zauważyłem...)
        • Gość: Barbie Re: Liniowy - może jednak? IP: *.krakow.pl 11.06.03, 09:32
          To właśnie Ty patrzysz nie dalej, niż czubek swojego nosa (wakacje na Majorce
          itp.). Z adresu wynika, że pracujesz w Instytucji Rządowej, więc rzeczywiście
          nie stworzysz więcej miejsc pracy (mimo, że zarabiasz jednak nieźle).
          Ja natomiast należę do ludzi, którzy (wraz z kilkunastoma pracownikami) Cię
          utrzymują, bo 14 lat temu wziąłem sprawy w swoje ręce.
          Nie żałuję Ci tych wakacji na Majorce - o ile Twoja Instytucja pomaga rozwojowi
          Polski, a nie tworzy tylko kolejnych bzdurnych zarządzeń. Jednak w moim
          przypadku jest inaczej, tylko niestety tacy jak Ty nie mają ochoty spojrzeć na
          rzeczywistość. W kosztach utzymania firmy różnego typu podatki i daniny to już
          ok. 70%! Podobny do mojego produkt wytwarza firma w Niemczech (o bardzo
          zbliżonej wielkości) - i jest tańsza! Zapytasz dlaczego - przecież tam też są
          wysokie podatki? Tak, bracie, ale PROGI, PROGI i SIŁA NABYWCZA. Samo porównanie
          procentów to nie wszystko.
          A więc pewnie niedługo przegram (choć walczę jak mogę, ale mam 55 lat i już mi
          się nie chce) i zwycięży produkt niemiecki. Wtedy dołączę (dzięki
          takim "sprawiedliwym" jak Ty) do grona tych, których będziesz musiał ze swych
          podatków utrzymywać. Do tego dojdzie jeszcze 15 bezrobotnych - i znów trzeba
          będzie podnieść podatki!
          Spróbuj wychylić nos zza biurka i spójrz na rzeczywistość. To błędne koło
          trzeba przerwać!
          • Gość: mikis Re: Liniowy - może jednak? IP: *.mos.gov.pl 11.06.03, 11:23
            Gość portalu: Barbie napisał(a):

            > To właśnie Ty patrzysz nie dalej, niż czubek swojego nosa
            (wakacje na Majorce
            > itp.).

            cóż, na Majorkę nie jeźdzę ale gdyby wprowadzono liniowy, to kto
            wie...ale jak widzisz wcale nie jestem za...

            Z adresu wynika, że pracujesz w Instytucji Rządowej, więc
            rzeczywiście
            > nie stworzysz więcej miejsc pracy (mimo, że zarabiasz jednak
            nieźle).

            dokładnie, ja nie tworzę i mogę płacić 30% - ok, nie ma sprawy,
            Ty tworzysz i powinnaś dostać obniżenie danin które płaca
            przedsiębiorcy, ale sam liniowy tego nie załatwi, bo są jeszcze
            Vaty, akcyzy, Zusy i inne dodatki, które przedsiębiorców takich
            jak ty rozkładają na łopatki - i wam się powinno obniżyć a nie
            mnie i innym taki, nie? :)

        • Gość: prado Re: Liniowy - może jednak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 11:14
          Gość portalu: mikis napisał(a):

          ............ (w Unii jakoś liniowca nie zauważyłem...)

          No właśnie, i tak jak liniowiec Titanic, Unia powoli idzie na gospodarcze dno!

          Ktoś kto pisze, że konsumpcja nie jest motorem gospodarki jest DYLETANTEM!
          Zarabiam dużo, a połowę swego czasu, który powinienem przeznaczyć na pracę,
          przeznaczam na kombinowanie jak tu nie zaplacić podatku. Przy liniowym do 20%
          nikomu nie będzie się chciało kombinować.
        • Gość: etet PROWOKATOR IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.06.03, 15:22
      • Gość: gosc Re: Liniowy - może jednak? IP: *.hrl.com 11.06.03, 18:28
        Gość portalu: Barbie napisał(a):

        > Progresja podatkowa jest diabelskim wynalazkiem socjalizmu i
        > wywodzi się wprost z tezy, że wszyscy mają jednakowe żołądki.
        > Tymczasem ludzie z natury dzielą się na lokomotywy i wagony.
        > Henry Ford I nic by nie zrobił bez rzeszy swych robotników i tak
        > samo robotnicy nie zrobiliby nic bez Henry Forda I.
        > Potrzebna jest więc i lokomotywa i wagony.
        > Najwiekszym sukcesem komuny było poróżnienie Pracodawcy z
        > Pracobiorcą, a tak naprawdę jadą oni na tym samym wózku - jak
        > firma idzie - to wszyscy mają dobrze.
        > Paliwa nie leje się do wagonu - wagon należy dobrze posmarować.
        > Paliwo leje się do lokomotywy! Progresja podatkowa (zwłaszcza
        > przy tak niskich progach, jak w Polsce) oznacza wylewanie paliwa
        > z lokomotyw (bo nawet nie przelewa się go do wagonów - po prostu
        > się marnuje!). A tymczasem jedna lokomotywa może pociągnąć
        > kilkanaście lub kilkadziesiąt wagonów... Niestety, bez paliwa
        > lokomotywy szybko się zatrzymują.
        > Progresja podatkowa jest natomiast znakomitym narzędziem w walce
        > o głosy! Idee Janosika są wiecznie żywe. Dlatego też wielu
        > polityków nie zważając na stan gospodarki (po nas choćby potop!)
        > posługuje się progresją podatkową jako demagogicznym narzędziem
        > podkreślając swe zasługi w walce o sprawiedliwość społeczną.
        > A co ona naprawdę oznacza? Jesteś dobry, potrafisz pracować i
        > wytwarzać dochód - oddaj go nam tym więcej, im jesteś lepszy.
        > Drugi powód jest trywialny - człowiek bogaty jest niezależny i
        > stać go na własne opinie. Takim trudno sterować i w dodatku
        > jeszcze drań ma wymagania... Zamiast się dogadać (np. w sprawie
        > Rywina), to gotów zrobic aferę! Dla tak zwanej klasy
        > politycznej - im gorzej ma Obywatel - tym lepiej!


        Ale i tak jezeli oddajesz wiecej zostaje ci tyle ze wydajesz nie tylko na towary pierwszejj potrzeby
    • Gość: Ginger Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: 150.254.84.* 11.06.03, 08:07
      W wielu krajach ten podatek się sprawdził,gospodarka ruszyła,
      więc na co czekamy? Ile jeszcze lat mamy być w dołku? Lepiej
      zarabiający i tak dzisiaj nie płacą pełnego podatku, bo mogą
      sobie odliczać ulgi i inwestycje, a przy podatku liniowym
      zostanie im więcej kasy na tworzenie nowych miejsc pracy i oto
      chodzi!!!
    • Gość: stary byk Re: A warunki? IP: *.crowley.pl 11.06.03, 08:14
      Propozycja jest tylko nadmuchanym balonem. Warunki przy tym
      postawione nie są możliwe do spełnienia, bo przy takiej obniżce
      podatków dla najlepiej zarabiających (z 40 na 18 %), którzy
      wnoszą największy wkład do budżetu, wpływy do budżetu muszą
      zmaleć. Ewentualny wzrost z VAT'u i akcyzy raczej nie może tego
      skompensować.
      Zobaczycie, zaraz to się rozwieje, a na pewno, jeśli L. Miller
      otrzyma wotum zaufania.
    • Gość: Maciek Nareszcie!! IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 11.06.03, 10:14
      Podatek liniowy to bardzo dobre rozwiazanie dla gospodarki bo
      jest prosty latwy do obliczenia i bardzo utrudnia oszukiwanie
      fiskusa. Dla buzdetu panstwa oznacza duzo wiecej kasy gdyz
      najlepiej zarabiajacy przestana kombinowac i uciekac w roznego
      rodzaju ulgi tylko wreszcie beda musieli PLACIC. Zyskaja na nim
      dobrze pracujacy i uczciwi. Straci na tym natomiast szara strefa
      i kombinatorzy od "sprawiedliwosci spolecznej" co wyjasnia
      dlaczego budzi tak wielki sprzeciw w szeregach SLD a poprzednio
      AWS.
      PS. W projekcie Balcerowicza byla bardzo wysoka kwota wolna od
      podatku (stawka podatku 0%) przez co najmniej zarabiajacy
      emeryci, rencisci, pielegniarki) nie placiliby wlasciwie nic.
    • Gość: ed Re:Towarzysz Gierek to zrobił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 10:53
      W Polsce, politycy zawsze wywołują temat zastępczy, żeby ludziom
      namieszać w głowach. Przecież podatek liniowy wprowadził tow.
      Gierek a tow. Balcerowicz go zlikwidował. Jak na tym podatku
      wyszła polska gospodarka wszyscy wiemy.Podatek liniowy nie jest
      i nigdy nie był uzdrowicielem gospodarki. Natomiast w Polsce o
      lat są obniżale podatki dla najbogatszych, z wynikiem wiadomym.W
      prowadzenie aktualnie podatku liniowego doprowadzi do tego< że
      najbiedniejsi i ci co zarabiają do 2,5 średniej płący będą
      płacić (teraz też płacą) największe podatki. W naszych warunkach
      podatkiem jest także składka na ZUS i bezrobotnych, i tak:

      * ci co zarabiają do płacą 45% ZUS, 19 lub 30% podatek + 3%
      fundusz pracy razem = 66% do 78%,
      * natomiast ci co zarabiają ponad 2,5 śp płacą od 30- 40%

      następny problem : prowadzący działalność gospodarczą płacą
      składkę na ZUS tylko od najniższej plący czyli od 860zł.
      Pozostalę dochody mają tylko opodatkowane podatkiem dochodowym.
      Najbogatsi, oprócz tego nie płacą za darmowy samochód, telefon,
      i wiele innych tak zwanych bonusów. Wychodzi z tego, jak zawsze,
      że podatek i to najwyższy płacą najbiedniejsi. Tak jak zawsze od
      początku świat było jast i będzie, a cała ta otoczka pozytywach
      podatku liniowego jest tyle warta co głoszona przez neoliberałów
      i neokomunistów nowa religia o: nadprzyrodzonej roli pracodawców,
      wszystko trzeba z prywatyzować a najlepiej rozkraść, w tedy
      osiągniemy strzyt szczęścia.
    • olek_m Rosja podatek liniowy ale 40%! 11.06.03, 11:03
      13% placa pracownicy ale pracodawcy dodatkowe 30%.

      Tak wiec porownajmy sytuacje w Polsce, gdzie nie ma dodatkowych podatkow na
      pensje.
      Licza sie wszystkie narzuty na pensje...

    • Gość: student_bez_kasy Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.iel.waw.pl 11.06.03, 11:10
      A ja jestem przeciw wprowadzieniu tego podatu ze względu na zabranie mi ulgi na
      studia. :(
      P..... taki podatek liniowy 18% ale mi łaske robią.
      najlepiej by było 10% do 30 000 a od 30 000 20% i wtedu było by sprawidliwie.
      Obnizyć VAT do 15%
      ZUS o połowe
      i może w tym kraju dało by sie żyć a nie wegetować
      wqrvia mnie to wszystko
    • rodzynek Re: Podatek liniowy - co to takiego? 11.06.03, 11:23
      jestem za liniowyn
      • Gość: władek Re: Podatek liniowy - co to takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.03, 10:32
        NIEPOROZUMIENIA RODZINNE i TRAGEDIA ! ! !

        Byłem w sierpniu 2002 r. w domu Dyrektorki, która zginęła w
        pożarze szkoły podstawowej w Rafałówce w gminie Zabłudów.
        Widziałem, że między mężem Stefanem, a jego żoną Heloną są duże
        nieprozumienia rodzinne. Ona była mocno znerwicowana ale
        życzliwa, a jej mąż był bardzo niemiły, despotyczny wobec niej
        i dzieci. Ta rodzinna była "chora" już od dawna. Jej mąż nawet
        wobec gości był agresywny i bardzo niemiły. Tam musiało dojść
        do tragedii bo mąż Stefan tyranizował całą rodzinę. Żona Helena
        w/g mnie po prostu musiała uciekać z domu do własnej szkoły bo
        nie miała innego wyjścia. Ratowała siebie przed tyranią
        własnego mężą. To bardzo tragiczne zdarzenie. Prokuratura
        powinna dobrze prześwietlić jej męża Stefana bo pośrednio lub
        bezpośrednio przyczynił się do tej Tragedii.

        Władysław Karczewski, Białystok
Pełna wersja