rusek11 14.06.07, 21:00 Polskie swinie najlepsze swinie w Azji he...he... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rusek11 Re: Będą kolejne rosyjskie kontrole zakładów mięs 15.06.07, 00:35 dzisiaj zezarlem kawal polskiej kelbasy smutno sie zrobilo gdy przeczytalem to miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4224017.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzoda A co P. Lepper zrobił żeby nie było nudno - nic IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.06.07, 17:12 nic ............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Niemcy zlapali polska ciezarowke z IP: *.versanet.de 15.06.07, 18:17 nieswiezym miesem dla kebabow.5 ton wprawdzie,ale Putin zaraz to wygadal Merkel - "In nächster Zeit treffe ich mit (Bundeskanzlerin) Angela Merkel in Deutschland zusammen. Aber ich werde ihr doch nicht sagen: Du möchtest dieses Fleisch nicht selbst essen und es deshalb lieber mir geben." czyli - "za niedlugo spotkam sie z pania Merkel w Niemczech.Ale jej przeciez nie powiem:ty nie chcesz tego miesa sama jesc wiec lepiej mnie go dac.." www.meat-n-more.info/portal/news/news_politik.php?we_objectID=6713 Widzicie,z polskim miesem nie prosta sprawa.Po za tym Polacy rozprowadzili mieso ktore im Rosjane spowrotem jako nieswieze poslali, na statkach turystycznych plywajacych na Baltyku. de.rian.ru/society/20070523/65959971.htmlnieladnie,nieladnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Niemcy zlapali polska ciezarowke z IP: *.ok.shawcable.net 15.06.07, 20:36 Slyszalem ze Polska sie "unowoczesnia" i wprowadza amerykanska technologie produkcji miesa.Przyslijcie wszystko co macie, kupimy.Ostatnio wytruli tysiace psow i kotow jedzeniem dla zwierzat.Ludzie sa truci pomalu- niezauwazalnie.Prawdopodobnie te polskie mieso bedzie "bezpieczne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta50 Re: Niemcy zlapali polska ciezarowke z IP: *.pools.arcor-ip.net 15.06.07, 23:59 Warto przeczytac. Cytat artykulu: Świńskie Świństwa Włośnica w Szczecińskiem Pierwsi pacjenci z objawami zatrucia pokarmowego trafili do jednego ze szpitali w Szczecinie już 5 czerwca br. Zostali zarażeni włośnicą – groźną chorobą odzwierzęcą. Następnego dnia przyjęto kolejną osobę, a trzy dni później – jeszcze jedną. 13 czerwca br. Polska Agencja Prasowa podała, że liczba zarażonych w województwie zachodniopomorskim wzrosła do 15. Wczoraj było już 27 chorych, a może być ich znacznie więcej, gdyż zarazki włośnicy rozwijają się w organizmie człowieka nawet do 45 dni. Między 19 a 21 maja br. ludzie ci mieli pecha spożyć „surową kiełbasę polską”, wyprodukowaną w firmie Rol-Banc ze Świerzna koło Kamienia Pomorskiego. W Szczecińskim Centrum Zarządzania Kryzysowego odbyło się spotkanie z udziałem wojewody zachodniopomorskiego, przedstawicieli inspekcji weterynaryjnej oraz inspekcji sanitarnej „w celu omówienia dalszych działań, mających na celu między innymi wykrycie sprawców zatrucia oraz możliwości ograniczenia ewentualnych dalszych zachorowań”. Takie z grubsza są fakty. Pozostaje otwartym pytanie: jak do tego doszło? To, że włośnica zaatakowała w końcu w województwie zachodniopomorskim, dla fachowców nie jest zaskoczeniem. To dosyć szczególne województwo – podstawowym kryterium, niezbędnym warunkiem zatrudnienia w sektorze rolno-spożywczym jest polityka. Trzeba być albo człowiekiem pana Balazsa, byłego ministra rolnictwa, albo człowiekiem pana Leppera, obecnego ministra rolnictwa, dwóch najzacniejszych obywateli województwa. Można też być odmiennie politycznie afiliowanym, ale musi to być podczepienie rzeczywiście silne, żeby opłacało się takiego odmieńca na posadzie tolerować, albo żeby nie opłacało się go sczyścić. Rzućmy okiem na „Informację o wynikach kontroli funkcjonowania nadzoru nad wytwarzaniem, obrotem i stosowaniem środków żywienia zwierząt” ze stycznia 2004 r. Na stronie 53 kontrolerzy NIK opisali przypadek działań powiatowego lekarza weterynarii w Gryfinie, który zaakceptował „eksport do Czech tłuszczu pozyskanego z SRM”. SRM to materiał szczególnego ryzyka pochodzący z ubitych krów. Są to między innymi mózgi, rdzenie kręgowe, śledziony itp. Jest to przeznaczone do utylizacji ze względu na ryzyko zakażenia ludzi BSE (chorobą szalonych krów). Mówiąc po ludzku – gość wydał zgodę na eksport feralnego tłuszczu do czeskich zakładów produkujących mydło, wywołując przy tym skandal na linii Warszawa – Praga. NIK-owcy uznali, że było to działanie nielegalne. W ich ocenie nierzetelne też było „postępowanie Wojewódzkiego Inspektora ds. Środków Żywienia Zwierząt z woj. zachodniopomorskiego, który przeprowadzając kontrolę PIW (Powiatowego Inspektora Weterynarii) w Gryfinie, nie ustosunkował się do tego faktu”! NIK-owcy zalecili zachodniopomorskiemu wojewódzkiemu lekarzowi weterynarii (był nim wówczas dr Tomasz Grupiński) „wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i wyciągnięcie konsekwencji służbowych w stosunku do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gryfinie – lek. wet. S.P.” I tak się stało. Kim więc dziś jest wymieniony w raporcie NIK „lek. wet. S.P.”? Otóż tak został ukarany, że awansował z Gryfina na powiatowego lekarza weterynarii w Szczecinie! Nominację musiał zatwierdzić, ten, który miał go ukarać, czyli wojewódzki lekarz weterynarii dr Tomasz Grupiński! Prywatnie brat wpływowego posła Platformy Obywatelskiej Rafała Grupińskiego. Czy to da coś panom śledczym do myślenia? Wątpię. Ta cholerna włośnica wykluła się w bardzo niezręcznym momencie, kiedy po wielu trudach i niepowodzeniach próbuje się nawiązać ponownie „świński” dialog polsko-rosyjski, który ma doprowadzić do przywrócenia eksportu polskiego mięsa na rynek rosyjski. Przychodzi więc nam do głowy tylko ta myśl, że ukarany zostanie wyłącznie Rol-Banc. Przy czym to nie jest jakaś zapluta wiejska masarnia, w której tatuś z synkami biją „sposobem gospodarczym” kilka wieprzków dziennie. To duży zakład zatrudniający blisko 100 osób. Nie prowadził uboju! Mięso do produkcji wędlin kupowano z innych firm. Każdej dostawie towarzyszyć musi – zgodnie z unijnymi normami – „Handlowy Dokument Identyfikacyjny”. Każda wieprzowa półtusza opatrzona była pieczątką lekarza weterynarii, świadczącą, że mięso jest zdrowe. Teoretycznie ustalenie, skąd do Świerzna zjechało mięso zakażone włośnicą, winno zająć inspektorom i prokuraturze kilka godzin. Tylko że naszym zdaniem nic z tego nie będzie! Możemy się założyć, że papiery są w porządku... A poza tym, który weterynarz przyzna się, że mięsa na oczy nie widział, że pieczątki w chłodni stawiał na koniec dnia hurtem, a z właścicielem ubojni rozliczał się w ramach prywatnych „umów o dzieło”! No i na dodatek to rosyjskie embargo – czy można wyobrazić sobie lepszy powód do jego utrzymania niż widoczny teraz gołym okiem bałagan w naszych zakładach mięsnych i fikcyjną w znacznym stopniu kontrolę weterynaryjną? Dlatego padnie na Rol-Banc i co najwyżej na bezpośrednio nadzorującego go weterynarza! Głębsze zbadanie kulis działalności inspekcji weterynaryjnej, nie tylko na terenie województwa zachodniopomorskiego, musiałoby prowadzić do wykrycia praktyk, które niejednemu naiwnemu włos na głowie by zjeżyły. Kto na przykład ma pojęcie o tym, że nagminne wśród weterynarzy jest zawieranie „umów-zleceń” na podawanie zwierzętom przed ubojem soli fizjologicznej (w celu poprawy ich kondycji). W dużej ubojni dobry fachowiec może „wyciągnąć” w ten sposób nawet ponad 10 tys. zł miesięcznie. W zamian winien tylko przymknąć oko na zdechłe w transporcie świnie i krowy, które trafiają do produkcji razem z pozostałymi. Wyobraźcie sobie pędzącego przez kraj TIR-a ze stadem wieprzy na skrzyni. Jak kierowcy TIR-ów jeżdżą, wie każdy, kto choć raz odbywał samochodową podróż po kraju. Zwierzęta odbijają się od ścian TIR-a jak piłki. Po przyjeździe na miejsce połowa świń trzyma się na nogach jak Gołota po rundzie z Tysonem. Część z nich padła, albo za chwilę padnie… Oczywiście nikt im tej soli fizjologicznej nie podaje, bo nie ma ku temu odpowiednich warunków. Stąd już tylko krok do tolerowania lewizny w ogóle, zaniechania kontroli, przymykania oka na „nieprawidłowości”. Aż wreszcie pewnego dnia trafiamy na depeszę Polskiej Agencji Prasowej opatrzoną tytułem „Już 15 osób w szpitalu z podejrzeniem włośnicy”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Niemcy zlapali polska ciezarowke z IP: *.ok.shawcable.net 16.06.07, 00:30 A niech was piorun trzasnie, nie przysylajcie nic bo wyzdychaja nam resztki psow i kotow w US i Kanadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Niemcy zlapali polska ciezarowke z IP: *.ok.shawcable.net 16.06.07, 17:04 Ten Neokapitalizm doprawadzi do zaglady swiata.Te mieso ostatecznie mozna nie zjesc jak sie zorientujesz w pore, ale co z reszta tej "zarazy" co cie otacza gdzie tylko zwrocisz wzrok? Odpowiedz Link Zgłoś