Bzdura z liniowym:o))))))

IP: *.bg.am.lodz.pl 10.06.03, 16:25
No i w koncu Leszek Miller popadl w szamanstwo.ZAPROPONOWAL PODATEK LINIOWY!!!
LUDZIE GDIE JA JESTEM!!!CZY TO JUZ SZPITAL WARIATOW???LEWICOWA
SOCJALDEMOKRACJA PROPONUJE LINIOWY!!!LEWICA!!!Czy wiecie pod jakim sztandarem
ruch socjaldemokratyczny zdobyl swoja sile?POD SZTANDAREM PODATKU
PROGRESYWNRGO!!!TAK JEST TO SZTANDAROWE OSIAGNIECIE SOCJALDEMOKRACJII.TRZEBA
LESIOWI ZROBIC KURS CO POWINNA GLOSIC SOCJALDEMOKRACJA.:o))))A teraz do
rzeczy co to jest liniowy?
Jest to po prostu jednolita stawka dla wszystkich.
Jakie sa glowne mity zwiazane z podatkiem liniowym?Ano przytoczmy:
Rosati(jeden z najgorszych czlonkow RPP),,Jest to podatek pro-
rozwojowy'':o)))).Pytanie za 1000 zl -czy widzial ktos podatki prorozwojowe?
Czy podatki moga byc w ogole prorozwojowe?
Gwiazdowski(liberal a jednak zwolennik socjalistycznej UE :O))),,Gdy rzad
jest w oplakanej sytuacji musi wprowadzac rozsadne posuniecia''.Na czym niby
ma polegac ten rozsadek???W jaki sposob to ma wplynac na rozwoj.
Inne brednie podatek liniowy UPRASZCZA SYSTEM PODATKOWY?Jaki znowu system?Co
to ma do sytemu podatkowego?System jest ten sam zmienia sie stawka.Poza tym
latwiej jest placic podatek 10 i 20% niz 17%.To chyba oczywiste.
Najlepsze z calej rzeczy jest to ze Miller zastrzegl ze biedni nie moga
placic wiecej a wplywy nie moga byc mniejsze.Czyli bogaci placa mniej wplywy
sa takie same a biedni placa tyle samo???Tak???Tylko rownanie sie nie zgadza.
Podsumowujac:
-liniowy nie zmienia systemu podatkowego
-impuls dla gospodarki jest ZADEN
-biedniejsi placa wiecej
PO CO TO WSZYSTKO?
Ano sprawa jest prosta.Nasi eksperci przekraczaja PROGI.A nie chca
placic.Wiec co mowia?Ze liniowy jest niezbedny dla gospodarki.Wtoruja im
oligarchowie ktorzy tez nie chca placic.A za nimi naiwni studenci ekonomii
nie rozumiejacy sytuacji.Mamy dolaczyc do tak wzorcowych krajow jak
Rosja,Ukraina,Slowacje,Estonia-giganty ekonomii prawda???Ciekawe ze tak
potezny kraj jak USA NAWET NIE PROBUJE tego wprowadzac.Powod jest
prosty.Kraje cywilizowane osiagnely konsensus moim zdaniem dobry ze w imie
solidarnosci bogatszych z biednymi bogatsi beda placic wiecej.I to jest dobre
i nie ma czego ruszac.LINIOWY WPROWADZAJA KRAJE OLIGARCHICZNE JAK
ROSJA,UKRAINA,SLOWACJA.Widocznie Polska jest na drodze do oligarchii niestety
co juz widac.Brrr.Oligarchia czerpie korzysci z zamowien rzadowych i nie chce
ponosic tego ciezaru.To oczywiste.Bedzie to krptko mowiac sprawdzian:NA ILE
JESTESMY PODOBNI DO CYWILIZOWANEGO ZACHODU a NA ILE DO OLIGARCHII WSCHODNICH.

    • Gość: Agent Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.msz.com.pl 10.06.03, 16:46
      Lewacto wszystkie podatki przeżre więc lepiej płacić mniejsze niż dać się
      napychać czerwonym świniom. Miller nie poznaję Cie, jednak niektórzy moga sie
      zmienić i to na lepsze.

      > Jest to po prostu jednolita stawka dla wszystkich.
      > Jakie sa glowne mity zwiazane z podatkiem liniowym?Ano przytoczmy:
      > Rosati(jeden z najgorszych czlonkow RPP),,Jest to podatek pro-
      > rozwojowy'':o)))).Pytanie za 1000 zl -czy widzial ktos podatki prorozwojowe?
      > Czy podatki moga byc w ogole prorozwojowe?
      > Gwiazdowski(liberal a jednak zwolennik socjalistycznej UE :O))),,Gdy rzad
      > jest w oplakanej sytuacji musi wprowadzac rozsadne posuniecia''.Na czym niby
      > ma polegac ten rozsadek???W jaki sposob to ma wplynac na rozwoj.
      > Inne brednie podatek liniowy UPRASZCZA SYSTEM PODATKOWY?Jaki znowu system?Co
      > to ma do sytemu podatkowego?System jest ten sam zmienia sie stawka.Poza tym
      > latwiej jest placic podatek 10 i 20% niz 17%.To chyba oczywiste.
      > Najlepsze z calej rzeczy jest to ze Miller zastrzegl ze biedni nie moga
      > placic wiecej a wplywy nie moga byc mniejsze.Czyli bogaci placa mniej wplywy
      > sa takie same a biedni placa tyle samo???Tak???Tylko rownanie sie nie zgadza.
      > Podsumowujac:
      > -liniowy nie zmienia systemu podatkowego
      > -impuls dla gospodarki jest ZADEN
      > -biedniejsi placa wiecej
      > PO CO TO WSZYSTKO?
      > Ano sprawa jest prosta.Nasi eksperci przekraczaja PROGI.A nie chca
      > placic.Wiec co mowia?Ze liniowy jest niezbedny dla gospodarki.Wtoruja im
      > oligarchowie ktorzy tez nie chca placic.A za nimi naiwni studenci ekonomii
      > nie rozumiejacy sytuacji.Mamy dolaczyc do tak wzorcowych krajow jak
      > Rosja,Ukraina,Slowacje,Estonia-giganty ekonomii prawda???Ciekawe ze tak
      > potezny kraj jak USA NAWET NIE PROBUJE tego wprowadzac.Powod jest
      > prosty.Kraje cywilizowane osiagnely konsensus moim zdaniem dobry ze w imie
      > solidarnosci bogatszych z biednymi bogatsi beda placic wiecej.I to jest dobre
      > i nie ma czego ruszac.LINIOWY WPROWADZAJA KRAJE OLIGARCHICZNE JAK
      > ROSJA,UKRAINA,SLOWACJA.Widocznie Polska jest na drodze do oligarchii niestety
      > co juz widac.Brrr.Oligarchia czerpie korzysci z zamowien rzadowych i nie chce
      > ponosic tego ciezaru.To oczywiste.Bedzie to krptko mowiac sprawdzian:NA ILE
      > JESTESMY PODOBNI DO CYWILIZOWANEGO ZACHODU a NA ILE DO OLIGARCHII WSCHODNICH.
      >
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 11.06.03, 15:08
        Uwazasz ze Miller zmienil sie na lepsze?Naprawde?Nie zartuj.Jest to zagranie pod oligarchie wiec z czego sie cieszysz???
    • Gość: jyfkg oj bruno. to takie proste. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 10.06.03, 19:38
      "No i w koncu Leszek Miller popadl w szamanstwo.ZAPROPONOWAL PODATEK LINIOWY!!!
      LUDZIE GDIE JA JESTEM!!!CZY TO JUZ SZPITAL WARIATOW???"


      Miler tonie, ubiegl wlasnie Kwasiora, ruchem pod publike i oligarchow.

      Przeciez obietnica lioniowki to klarowny sygnal dla grup trzymajacych wladze,
      aby wziac i poprzec rzad Milerea, a nie rzad innego dupka spod ciemnej gwiazdy
      SLD. (Np. Oleksego.)

      Wszystko w rekach sejmu, czytaj grupy kolesiow, ktorym liniowka sie olaca.
      Jeszcze gotowi zafundowac Milerowi votum zaufania. A to bylaby kleska Kwasiora,
      oraz tzw. reformatorow SLD. Brawo Miler.

      • Gość: BrvUngern-Sternber Re: oj bruno. to takie proste. IP: *.bg.am.lodz.pl 12.06.03, 17:08
        Oczywiscie ze to byl sygnal w strone oligarchow.Przeciez nie przecze.Chociaz wiele tez nalezy przypisac nieznajomosci przez Millera realiow gospodarki.Teraz zobaczymy czy SLD zechce ,,umierac za Millera''.
    • Gość: jr Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: 203.129.132.* 11.06.03, 04:01
      nie bede sie wdawal w polityke.

      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

      > No i w koncu Leszek Miller popadl w szamanstwo.ZAPROPONOWAL PODATEK LINIOWY!!!
      > LUDZIE GDIE JA JESTEM!!!CZY TO JUZ SZPITAL WARIATOW???LEWICOWA
      > SOCJALDEMOKRACJA PROPONUJE LINIOWY!!!LEWICA!!!Czy wiecie pod jakim sztandarem
      > ruch socjaldemokratyczny zdobyl swoja sile?POD SZTANDAREM PODATKU
      > PROGRESYWNRGO!!!TAK JEST TO SZTANDAROWE OSIAGNIECIE SOCJALDEMOKRACJII.TRZEBA
      > LESIOWI ZROBIC KURS CO POWINNA GLOSIC SOCJALDEMOKRACJA.:o))))A teraz do
      > rzeczy co to jest liniowy?
      > Jest to po prostu jednolita stawka dla wszystkich.
      > Jakie sa glowne mity zwiazane z podatkiem liniowym?Ano przytoczmy:
      > Rosati(jeden z najgorszych czlonkow RPP),,Jest to podatek pro-
      > rozwojowy'':o)))).Pytanie za 1000 zl -czy widzial ktos podatki prorozwojowe?
      > Czy podatki moga byc w ogole prorozwojowe?
      > Gwiazdowski(liberal a jednak zwolennik socjalistycznej UE :O))),,Gdy rzad
      > jest w oplakanej sytuacji musi wprowadzac rozsadne posuniecia''.Na czym niby
      > ma polegac ten rozsadek???W jaki sposob to ma wplynac na rozwoj.
      > Inne brednie podatek liniowy UPRASZCZA SYSTEM PODATKOWY?Jaki znowu system?Co
      > to ma do sytemu podatkowego?System jest ten sam zmienia sie stawka.Poza tym
      > latwiej jest placic podatek 10 i 20% niz 17%.To chyba oczywiste.

      latwiej jest sciagac podatek ustawiony na jednym progu niz na dwoch.

      > Najlepsze z calej rzeczy jest to ze Miller zastrzegl ze biedni nie moga
      > placic wiecej a wplywy nie moga byc mniejsze.Czyli bogaci placa mniej wplywy
      > sa takie same a biedni placa tyle samo???Tak???Tylko rownanie sie nie zgadza.

      jesli Twoje rownanie to A + B = C to sie nie zgadza ale jesli rownanie jest
      A + B + szara strefa = C to ma to sens. oczywiscie zakladajac ze podatek
      liniowy zmniejszy straty z szarej strefy.

      > Podsumowujac:
      > -liniowy nie zmienia systemu podatkowego

      ulatwia sciaganie podatkow

      > -impuls dla gospodarki jest ZADEN

      bogatsi maja wiecej kasy w kieszeni i tym samym moga spedzic wiecej na dobra a
      to zwieksza popyt a to zwieksza produkcje a to w teori zmniejsza bezrobocie...

      > -biedniejsi placa wiecej

      w tym jest nieco prawdy ale wszystko zalezy od calego prawa podatkowego (the
      whole picture) a nie samej stopy podatkowej...

      > PO CO TO WSZYSTKO?
      > Ano sprawa jest prosta.Nasi eksperci przekraczaja PROGI.A nie chca
      > placic.Wiec co mowia?Ze liniowy jest niezbedny dla gospodarki.Wtoruja im
      > oligarchowie ktorzy tez nie chca placic.A za nimi naiwni studenci ekonomii
      > nie rozumiejacy sytuacji.Mamy dolaczyc do tak wzorcowych krajow jak
      > Rosja,Ukraina,Slowacje,Estonia-giganty ekonomii prawda???Ciekawe ze tak
      > potezny kraj jak USA NAWET NIE PROBUJE tego wprowadzac.Powod jest
      > prosty.Kraje cywilizowane osiagnely konsensus moim zdaniem dobry ze w imie
      > solidarnosci bogatszych z biednymi bogatsi beda placic wiecej.I to jest dobre
      > i nie ma czego ruszac.

      tu chyba nie jestes powazny! ;) ilu z tych bogaczy ma swoje organizacje
      charytatywne ??? a ilu z drugiej strony jest scigana przez tax office za
      unikanie placenia podatkow?!?! czas wrocic na ziemie przyjacielu!
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 13.06.03, 14:25
        > latwiej jest sciagac podatek ustawiony na jednym progu niz na dwoch.--->Niby
        dlaczego?Chodzilo tu ze ludziom trudniej jest obliczyc 175 niz 10 i 20.Zrob
        eksperyment.

        > jesli Twoje rownanie to A + B = C to sie nie zgadza ale jesli rownanie jest
        > A + B + szara strefa = C to ma to sens. oczywiscie zakladajac ze podatek
        > liniowy zmniejszy straty z szarej strefy. --->No wlasnie niby dlaczego ci z
        szarej miliby cos placic skoro teraz nie placa nic.W imie poparcia dla podatku
        liniowego???:O)))

        > ulatwia sciaganie podatkow--->w jaki sposob?

        > bogatsi maja wiecej kasy w kieszeni i tym samym moga spedzic wiecej na dobra
        a
        > to zwieksza popyt a to zwieksza produkcje a to w teori zmniejsza
        bezrobocie...--->A biedniejsi maja mniej w kieszeni i moga kupic mniej dobr to
        zmniejsza popyt a wiec i produkcje a wiec zwieksza bezrobocie...
        >
        > > -biedniejsi placa wiecej
        >
        > w tym jest nieco prawdy ale wszystko zalezy od calego prawa podatkowego (the
        > whole picture) a nie samej stopy podatkowej...--->W Polsce przy liniowym tak
        by bylo.

        > tu chyba nie jestes powazny! ;) ilu z tych bogaczy ma swoje organizacje
        > charytatywne ??? a ilu z drugiej strony jest scigana przez tax office za
        > unikanie placenia podatkow?!?! czas wrocic na ziemie przyjacielu!--->Mozesz
        powiedziec jasniej?Z doradcow finansowych i rzadowych wszyscy musza placic bo
        nie maja jak uciec.Tylko kryminalisci nie placa...
        • Gość: jr Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: 203.129.132.* 18.06.03, 05:21
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
          >
          No wlasnie niby dlaczego
          > ci z
          > szarej miliby cos placic skoro teraz nie placa nic.W imie poparcia dla
          podatku
          > liniowego???:O)))

          im wyzszy podatek tym wieksza szara strefa. ludzie nie placiliby w imie podatku
          liniowego ale moga dojsc do wniosku ze przy stopie 50% oplaca sie kantowac a
          przy 20% juz nie...

          > > ulatwia sciaganie podatkow--->w jaki sposob?
          >
          > > bogatsi maja wiecej kasy w kieszeni i tym samym moga spedzic wiecej na dob
          > ra
          > a
          > > to zwieksza popyt a to zwieksza produkcje a to w teori zmniejsza
          > bezrobocie...--->A biedniejsi maja mniej w kieszeni i moga kupic mniej dobr
          > to
          > zmniejsza popyt a wiec i produkcje a wiec zwieksza bezrobocie...

          zaloaeniem jest ze zyski z wydatkow bogatszych sa wiele wieksze niz straty z
          wydatkow biednych...

          > >
          > > > -biedniejsi placa wiecej
          > >
          > > w tym jest nieco prawdy ale wszystko zalezy od calego prawa podatkowego (t
          > he
          > > whole picture) a nie samej stopy podatkowej...--->W Polsce przy liniowy
          > m tak
          > by bylo.
          >
          > > tu chyba nie jestes powazny! ;) ilu z tych bogaczy ma swoje organizacje
          > > charytatywne ??? a ilu z drugiej strony jest scigana przez tax office za
          > > unikanie placenia podatkow?!?! czas wrocic na ziemie przyjacielu!--->Mo
          > zesz
          > powiedziec jasniej?Z doradcow finansowych i rzadowych wszyscy musza placic bo
          > nie maja jak uciec.Tylko kryminalisci nie placa...

          HAHAHA! zarty sobie wasc stroisz ;). podam Ci przyklad, okolo 20 praktykujacych
          prawo kryminalne prawnikow nie rozliczylo sie z tax office od ponad 5 lat w
          samym sydney. korupcja jest ZNACZNIE minejsza w au niz w polsce a sa senatorzy,
          prawnicy i policjanci co zostali zlapani za nielegealnym utajnianiu podatkow
          czy naduzywaniem panstwowej kasy. ja sam osobiscie zarobilem na czarno w tym
          roku pare dobrych dollcow bo inaczej to bym za wiele taksu zaplacil. nie uwazam
          sie jednak za kryminaliste z tego powodu!
    • mr_watchman Mój idol się odezwał. Cześć, lepperowcu! 11.06.03, 10:12
      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

      > No i w koncu Leszek Miller popadl w szamanstwo.ZAPROPONOWAL PODATEK
      > LINIOWY!!!LUDZIE GDIE JA JESTEM!!!CZY TO JUZ SZPITAL WARIATOW???LEWICOWA
      > SOCJALDEMOKRACJA PROPONUJE LINIOWY!!!LEWICA!!!Czy wiecie pod jakim
      > sztandarem ruch socjaldemokratyczny zdobyl swoja sile?POD SZTANDAREM PODATKU
      > PROGRESYWNRGO!!!TAK JEST TO SZTANDAROWE OSIAGNIECIE SOCJALDEMOKRACJII.TRZEBA
      > LESIOWI ZROBIC KURS CO POWINNA GLOSIC SOCJALDEMOKRACJA.:o))))

      I co z tego? Swoje orgazmy pozostaw sobie i lepiej powiedz, jakie to ma
      znaczenie pod jakim sztandarem komuchy chcą rozpieprzać naszą gospodarkę.

      > A teraz do rzeczy co to jest liniowy? Jest to po prostu jednolita stawka dla
      > wszystkich.

      Długo musiałeś nad tym myśleć czy ktoś ci powiedział?

      > Jakie sa glowne mity zwiazane z podatkiem liniowym?Ano przytoczmy:
      > Rosati(jeden z najgorszych czlonkow RPP),,Jest to podatek pro-
      > rozwojowy'':o)))).Pytanie za 1000 zl -czy widzial ktos podatki prorozwojowe?
      > Czy podatki moga byc w ogole prorozwojowe?

      Oczywiście, że nie. Ale liniowy jest bardziej prorozwojowy od progresynwego.
      To na razie wystarczy.

      > Gwiazdowski(liberal a jednak zwolennik socjalistycznej UE :O))),,Gdy rzad
      > jest w oplakanej sytuacji musi wprowadzac rozsadne posuniecia''.Na czym niby
      > ma polegac ten rozsadek???W jaki sposob to ma wplynac na rozwoj.
      > Inne brednie podatek liniowy UPRASZCZA SYSTEM PODATKOWY?Jaki znowu system?Co
      > to ma do sytemu podatkowego?System jest ten sam zmienia sie stawka.Poza tym
      > latwiej jest placic podatek 10 i 20% niz 17%.To chyba oczywiste.

      I znowu wyłożyłeś się ze swoją ignorancją. Gdybyś wiedział, jak się wylicza
      podatek progresywny, nie twierdziłbyś, że zmiana na liniowy to tylko zmiana
      wysokości stawki. Może poczytasz jakąś książkę na ten temat?

      > Najlepsze z calej rzeczy jest to ze Miller zastrzegl ze biedni nie moga
      > placic wiecej a wplywy nie moga byc mniejsze.Czyli bogaci placa mniej wplywy
      > sa takie same a biedni placa tyle samo???Tak???Tylko rownanie sie nie zgadza.
      > Podsumowujac:
      > -liniowy nie zmienia systemu podatkowego

      To skąd twoje oburzenie w pierwszym akapicie?

      > -impuls dla gospodarki jest ZADEN

      Zwróć uwagę, że o twoich teoriach gospodarki nie słyszał nikt poza tobą i tow.
      Lepperem.

      > -biedniejsi placa wiecej

      Och, jej! A czemu?

      > PO CO TO WSZYSTKO?
      > Ano sprawa jest prosta.Nasi eksperci przekraczaja PROGI.A nie chca
      > placic.Wiec co mowia?Ze liniowy jest niezbedny dla gospodarki.Wtoruja im
      > oligarchowie ktorzy tez nie chca placic.A za nimi naiwni studenci ekonomii
      > nie rozumiejacy sytuacji.Mamy dolaczyc do tak wzorcowych krajow jak
      > Rosja,Ukraina,Slowacje,Estonia-giganty ekonomii prawda???Ciekawe ze tak
      > potezny kraj jak USA NAWET NIE PROBUJE tego wprowadzac.Powod jest
      > prosty.Kraje cywilizowane osiagnely konsensus moim zdaniem dobry ze w imie
      > solidarnosci bogatszych z biednymi bogatsi beda placic wiecej.I to jest
      > dobre i nie ma czego ruszac.LINIOWY WPROWADZAJA KRAJE OLIGARCHICZNE JAK
      > ROSJA,UKRAINA,SLOWACJA.Widocznie Polska jest na drodze do oligarchii
      > niestety co juz widac.Brrr.Oligarchia czerpie korzysci z zamowien rzadowych
      > i nie chce ponosic tego ciezaru.To oczywiste.Bedzie to krptko mowiac
      > sprawdzian:NA ILE JESTESMY PODOBNI DO CYWILIZOWANEGO ZACHODU a NA ILE DO
      > OLIGARCHII WSCHODNICH.

      Po prostu spisek Rosji, Estonii i Ukrainy wymierzony przeciwko Polsce. Dzięki,
      że otworzyłeś nam oczy.
    • Gość: Edek Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 12.06.03, 17:46
      Kolega, zalozycie watku, to chyba na lekcje o procentach nie uczaszczal.
      Podatek liniowy oznacza, ze od przychodu 1000 zl zaplacimy, pominawszy kwote
      wolna od podatku, 170 zl podatku. Zas od 100 000 zl - 17 000 zl. Wiec bzdura
      jest twierdzenie, ze kazdy placi tyle samo. Czy ten podatek uprasza? Ano na
      pewno. Chocby dlatego, ze przy uzyciu kalkulatora wylicza sie podatek, nie
      uwzglednia sie odliczen oraz progow podatkowych. Nie ma jak naciac fiskusa,
      chyba ze ukrywa sie dochody, ale to juz inna sprawa. Czy jest prorozwojowy.
      Pewnie, ze jest. Tylko mowiac o prorozwojowosci nie ma sie na mysli ludzi
      zarabiajacych 1000 zl miesiecznie. To nie oni rozwijaja kraj. Mowa jest o tych
      z gornej polki. Jesli wiecej zostanie im w kieszeni, to jedni pojda na zakupy
      (wiec dadza posrednio prace innym), a inni zainwestuja i docelowo tez stworza
      nowe miejsca pracy. W obecnej sytuacji fiskus goli najaktywniejszych i pod
      przykrywka sprawiedliwosci spolecznej trwoni zagarniete kwoty. Potrzebujacy
      g... dostaja, nie powstaja nowe miejsca pracy i jest to co widac. Socjalizm
      jeszcze nikomu nie wyszedl na zdrowie. Wystarczy spojrzec na sukcesy gospodarki
      niemieckiej czy szwedzkiej. Toz to kolosy na glinianych nogach!!!
      • Gość: jr Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: 203.129.132.* 13.06.03, 01:28
        Gość portalu: Edek napisał(a):
        Potrzebujacy
        > g... dostaja, nie powstaja nowe miejsca pracy i jest to co widac. Socjalizm
        > jeszcze nikomu nie wyszedl na zdrowie. Wystarczy spojrzec na sukcesy
        gospodarki
        >
        > niemieckiej czy szwedzkiej. Toz to kolosy na glinianych nogach!!!

        Kolosy??? im tylko gliniane nogi zostaly!!! hehehe
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 17.06.03, 15:42


        > Kolega, zalozycie watku, to chyba na lekcje o procentach nie uczaszczal.
        > Podatek liniowy oznacza, ze od przychodu 1000 zl zaplacimy, pominawszy kwote
        > wolna od podatku, 170 zl podatku. Zas od 100 000 zl - 17 000 zl. Wiec bzdura
        > jest twierdzenie, ze kazdy placi tyle samo.--->A kto mowil ze tyle
        samo.Mowilem jednolita stawka.To drobna roznica prawda?
        Czy ten podatek uprasza? Ano na
        > pewno. Chocby dlatego, ze przy uzyciu kalkulatora wylicza sie podatek, nie
        > uwzglednia sie odliczen oraz progow podatkowych.--->Nie jest to zbyt wielkie
        obciazenie.
        Nie ma jak naciac fiskusa, --->Nie zartujmy.
        > chyba ze ukrywa sie dochody, ale to juz inna sprawa. Czy jest prorozwojowy.
        > Pewnie, ze jest. Tylko mowiac o prorozwojowosci nie ma sie na mysli ludzi
        > zarabiajacych 1000 zl miesiecznie. To nie oni rozwijaja kraj.--->???A coz to
        za nonsensy???Slyszal kolega cos o malej i sredniej przedsiebiorczosci?
        Mowa jest o tych
        > z gornej polki. Jesli wiecej zostanie im w kieszeni, to jedni pojda na zakupy
        > (wiec dadza posrednio prace innym), a inni zainwestuja i docelowo tez stworza
        > nowe miejsca pracy.--->???Jak pojda do jubilera to zwieksza dochody jubilera
        ewentualnie kopalni zlota w RPA.A biedni ktorzy zaplaca wiecej nie kupia chleba
        w Polsce z polskiego zboza.Padnie i piekarnia i rolnik a wiec pracy ubedzie.
        W obecnej sytuacji fiskus goli najaktywniejszych i pod
        > przykrywka sprawiedliwosci spolecznej trwoni zagarniete kwoty. Potrzebujacy
        > g... dostaja, nie powstaja nowe miejsca pracy i jest to co widac.--->Ale to
        nie dlatego ze sa podatki tylko dzieki polityce Balcerka i RPP
        Socjalizm
        > jeszcze nikomu nie wyszedl na zdrowie. Wystarczy spojrzec na sukcesy
        gospodarki
        >
        > niemieckiej czy szwedzkiej. Toz to kolosy na glinianych nogach!!!--->Ale
        Niemcy to nie socjalizm.Poza tym to wina NRD i euro.
        • Gość: Edek Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.06.03, 11:35
          Nie tylko lekcje o procentach Ci umknely. Rowniez podstawy logicznej ekonomii.
          NRD na pewno nadszarpnely budzet bylej RFN. Spora czesc NRD jest tylko
          beneficjentem systemu opieki socjalnej, wiec na te koszty musza zapie.....c
          ludzie z dawnej RFN. Nie starcza wiec kasy na rozwoj, wiec trzeba ludziom
          placic socjal, wiec nie ma jeszcze wiecej kasy na rozwoj, wiec... Mam nadzieje,
          ze taki obrazkowy sposob przekazywania wiedzy jest dostatecznie czytelny. Przy
          rozsadnej polityce fiskalnej Niemcy mogly miec zapewniony wzrost PKB na dlugie
          lata tylko dzieki odbudowie NRD. Podobnie sytuacja ma sie w Polsce. Tyle jest
          do odbudowania i zbudowania. Jednak wysokie obciazenia fiskalne nie daja
          mozliwosci kumulacji kapitalu potrzebnego do inwestowania. A zagarniane przez
          fiskusa rok rocznie miliardy zlotych sa po pierwsze marnowane przez rzesze
          urzedasow, a nastepnie przejadane i przepijana przez beneficjentow systemu, a
          moglyby rozwijac gospodarke. W Polsce, podobnie jak w Niemczech, rosnie liczba
          rencistow, chorych strasznie przewlekle i wszelkiej masci wyludzaczy, a maleje
          liczba ludzi aktywnych, wyksztalconych i chetnych do ciezkiej pracy. Aktywni
          coraz czesciej ukrywaja swoje dochody lub zmieniaja kraj zameldowania, poniewaz
          kara za ciezka i wydajna prace jest deczko zbyt kosztowna.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 27.06.03, 16:05


            > Nie tylko lekcje o procentach Ci umknely. Rowniez podstawy logicznej
            ekonomii. --->????Jasniej???
            > NRD na pewno nadszarpnely budzet bylej RFN. Spora czesc NRD jest tylko
            > beneficjentem systemu opieki socjalnej, wiec na te koszty musza zapie.....c
            > ludzie z dawnej RFN. Nie starcza wiec kasy na rozwoj, wiec trzeba ludziom
            > placic socjal, wiec nie ma jeszcze wiecej kasy na rozwoj, wiec... Mam
            nadzieje,
            >
            > ze taki obrazkowy sposob przekazywania wiedzy jest dostatecznie czytelny.---
            >O czym ja pisalem???Mam wrazenie ze o NRD???Prawda???
            Przy
            > rozsadnej polityce fiskalnej Niemcy mogly miec zapewniony wzrost PKB na
            dlugie
            > lata tylko dzieki odbudowie NRD.--->Moim zdaniem nie.I nie chodzi tu wcale o
            strone fiskalna.Po prostu zrobienie z NRD normalnego kraju bylo trudnym
            zadaniem.
            Podobnie sytuacja ma sie w Polsce.--->:o))))Chyba kpisz???
            Tyle jest
            > do odbudowania i zbudowania. Jednak wysokie obciazenia fiskalne nie daja
            > mozliwosci kumulacji kapitalu potrzebnego do inwestowania. A zagarniane przez
            > fiskusa rok rocznie miliardy zlotych sa po pierwsze marnowane przez rzesze
            > urzedasow, a nastepnie przejadane i przepijana przez beneficjentow systemu, a
            > moglyby rozwijac gospodarke.--->Nie zupelnie nie tak.Myslisz ze jakby podatki
            byly nizsze o 1 czy 2 % to bylby rozkwit.Bzdura.Potrzebna jest ekspansywna
            polityka gospodarcza czyli zadanie dla NBP i RPP.A wiadomo kogo tam mamy.
            W Polsce, podobnie jak w Niemczech, rosnie liczba
            > rencistow, chorych strasznie przewlekle i wszelkiej masci wyludzaczy, a
            maleje
            > liczba ludzi aktywnych, wyksztalconych i chetnych do ciezkiej pracy. Aktywni
            > coraz czesciej ukrywaja swoje dochody lub zmieniaja kraj zameldowania,
            poniewaz
            >
            > kara za ciezka i wydajna prace jest deczko zbyt kosztowna. --->Ale dlaczego
            rosla liczba nieaktynych(teraz juz maleje)???W wyniku zlej polityki
            gospodarczej.Nie chcesz chyba odpowiedziec na pytanie dlaczego rosnie?Rosnie bo
            rosnie.Opieka spoleczna sama sie nie generuje.To bieda rosnie nie opieka.Opieka
            spoleczna w Polsce jest coraz slabsza.A wiec zdaniem liberalow powinien byc
            kolosalny wzrost a niema?Dlaczego ?Balcerek RPP.
    • Gość: funkyzyte Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.nyc.rr.com 13.06.03, 14:37
      Zadziwiajace jest, ze w Polsce podatek liniowy postrzegany jest jako wymysl
      komuchow w celu rozbicia gospodarki.
      Za oceanem lewica jest takiemu podatkowi przeciwna.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 16.06.03, 15:50
        Nie ma w tym nic zadziwiajacego.Po prostu wystarczy popatrzec gdzie jest
        liniowy?W Rosji,Ukrainie,Estonii,Lotwie.Czyli tam gdzie sa oligarchowie
        wywodzacy sie z komunizmu.Wzbogacili sie oni ostatnimi czasy a teraz nie chca
        placic na rzecz panstwa.I taka jest geneza liniowego na wschodzie.Jest to
        komunistyczna sztuczka majaca na celu unikniecie koniecznosci placenia podatkow
        przez oligarchow...
    • Gość: toms Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: 217.153.60.* 13.06.03, 15:18
      >No i w koncu Leszek Miller popadl w szamanstwo.ZAPROPONOWAL PODATEK LINIOWY!!!
      > LUDZIE GDIE JA JESTEM!!!CZY TO JUZ SZPITAL WARIATOW???LEWICOWA
      > SOCJALDEMOKRACJA PROPONUJE LINIOWY!!!LEWICA!!!Czy wiecie pod jakim
      sztandarem
      > ruch socjaldemokratyczny zdobyl swoja sile?

      ja wiem - pod sztandarem obiecywania gruszek na wierzbie

      >POD SZTANDAREM PODATKU
      > PROGRESYWNRGO!!!TAK JEST TO SZTANDAROWE OSIAGNIECIE
      SOCJALDEMOKRACJII.TRZEBA
      > LESIOWI ZROBIC KURS CO POWINNA GLOSIC SOCJALDEMOKRACJA.:o))))A teraz do
      > rzeczy co to jest liniowy?

      Szkoda ze socjaldemokracja nie rozwija coraz bardziej swojego historycznego
      osiagniecia bo czyz nie
      lepszym podatkiem od progresywnego jest podatek z ciagla stopa progresji ? tzn
      z kazda zl zarobiona wiecej
      zwieksza sie procent placonego podatku
      jak powiedzielismy A to powiedzmy i B ... oczywiscie na koncu jest litera Z
      ktora oznacza 100% podatek
      pytanie dlaczego socjaliscie nie dazą do 100% podatku od dochodow ???

      > Jest to po prostu jednolita stawka dla wszystkich.
      > Jakie sa glowne mity zwiazane z podatkiem liniowym?Ano przytoczmy:
      > Rosati(jeden z najgorszych czlonkow RPP),,Jest to podatek pro-
      > rozwojowy'':o)))).Pytanie za 1000 zl -czy widzial ktos podatki prorozwojowe?
      > Czy podatki moga byc w ogole prorozwojowe?

      w porownaniu do progresywnego tak

      > Gwiazdowski(liberal a jednak zwolennik socjalistycznej UE :O))),,Gdy rzad
      > jest w oplakanej sytuacji musi wprowadzac rozsadne posuniecia''.Na czym
      niby
      > ma polegac ten rozsadek???W jaki sposob to ma wplynac na rozwoj.

      W ten spsob ze ludzie efektywniej wydaja pieniadze niz panstwo
      w ten sposob ze pieniadze wydawane przez ludzi bardzije stymuluja gospodarke
      niz skorumpowani
      urzednicy panstwoi ktorzy tylko marnotrawia

      >Inne brednie podatek liniowy UPRASZCZA SYSTEM PODATKOWY?Jaki znowu system?Co
      > to ma do sytemu podatkowego?System jest ten sam zmienia sie stawka.Poza tym
      > latwiej jest placic podatek 10 i 20% niz 17%.To chyba oczywiste.

      to ze napiszesz ze cos jest brednia wcale nie oznacza ze tym jest jeszcze
      przydaly by sie argumenty
      a to co dla ciebie jest oczywiste wcale nie oznacza ze dla innych jest
      oczywiste
      no coz typowo demagogiczne chwyty w twoim wykonaniu

      uproszeczenie systemu polega na tym ze zeby wyliczyc podatek potrzebujesz
      wykonac jedno dzialanie arytmetyczne i tyle


      > Najlepsze z calej rzeczy jest to ze Miller zastrzegl ze biedni nie moga
      > placic wiecej a wplywy nie moga byc mniejsze.Czyli bogaci placa mniej
      wplywy
      > sa takie same a biedni placa tyle samo???Tak???Tylko rownanie sie nie
      zgadza.

      ha z tymi rownaniami to jestes smieszny
      jezeli wg ciebei to wszystko to takie proste rownania to zgodnie z twoja
      logika
      jezeli nalozymy podatek 100% to dochody budzetu beda maksymalne !
      co jest zdrura bo beda wynosic 0 bo nikt nie bedzi epracowal aby 100% oddac
      panstwu

      idzmy dalej - akcyza na alkohole - jak obnizyli ja to wplywy do budzetu
      zwiekszyly sie
      hmmm... jak to mozliwe ?


      > Podsumowujac:
      > -liniowy nie zmienia systemu podatkowego
      > -impuls dla gospodarki jest ZADEN
      > -biedniejsi placa wiecej

      to sa twoje jakies urojenia i tyle

      > PO CO TO WSZYSTKO?

      aby ograniczyc role panstwa w sterowaniu gospodarka !!!
      to jest glowny powod i wbij sobie go do glowy

      > Ano sprawa jest prosta.Nasi eksperci przekraczaja PROGI.A nie chca
      > placic.Wiec co mowia?Ze liniowy jest niezbedny dla gospodarki.Wtoruja im
      > oligarchowie ktorzy tez nie chca placic.A za nimi naiwni studenci ekonomii
      > nie rozumiejacy sytuacji.Mamy dolaczyc do tak wzorcowych krajow jak
      > Rosja,Ukraina,Slowacje,Estonia-giganty ekonomii prawda???Ciekawe ze tak
      > potezny kraj jak USA NAWET NIE PROBUJE tego wprowadzac.
      wiesz co rzeczywiscie USA nie ma podatku liniowego ale w Polsce wystarczy
      wprowadzic progi podatkowe takei jak w USA
      i bedzies zjuz mial podatek liniowy u nas

      >Powod jest
      > prosty.Kraje cywilizowane osiagnely konsensus moim zdaniem dobry ze w imie
      > solidarnosci bogatszych z biednymi bogatsi beda placic wiecej.I to jest
      dobre
      > i nie ma czego ruszac.

      aha no jak napisales "i to jest dobre" to super to do mnie przemawia! no nie ma
      lepszej arguemtnacji
      ja ci powiem ze "to dobre" oznacza generalnie:

      1) marnotrawienie peiniedzy przez panstwo
      2) niski wzrost gospodarczy
      3) wysoko stope bezrobocia
      4) wysoka dziure budzetowa

      chcesz jakis przyklad ? to prosze bardzo Niemcy niby potega gospodarcza a maja
      wlasnie takie probelmy przez
      krolujaca socjaldemokracje

      >LINIOWY WPROWADZAJA KRAJE OLIGARCHICZNE JAK
      > ROSJA,UKRAINA,SLOWACJA.Widocznie Polska jest na drodze do oligarchii
      niestety
      > co juz widac.Brrr.Oligarchia czerpie korzysci z zamowien rzadowych i nie
      chce
      > ponosic tego ciezaru.To oczywiste.Bedzie to krptko mowiac sprawdzian:NA ILE
      > JESTESMY PODOBNI DO CYWILIZOWANEGO ZACHODU a NA ILE DO OLIGARCHII
      WSCHODNICH.

      jezeli chodzi o zachod to ja wole zdecydowanie Irlandie moze porownamy
      liberlana Irlandie i obecna
      socjaledmokratyczna sytuacje w Niemczech ?
      • mr_watchman Do tomsa 17.06.03, 12:39
        Bruno i tak ci nie odpowie, bo już się pewnie obraził za twoje pytania. Kiedyś
        obraził się na mnie, bo próbowałem wyciągnąć od niego, na czym polega ów
        mechanizm, że zmniejszenie stóp procentowych zmniejsza bezrobocie. Bruno to
        ponoć wie, ale mi nie powie. Taki złośnik z niego.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 26.06.03, 15:50

        > ja wiem - pod sztandarem obiecywania gruszek na wierzbie --->Nie zrozumiales
        mowilem o ruchu socjaldemokratycznym tym prawdziwym europejskim ktory ty mylisz
        z komunistami.

        > Szkoda ze socjaldemokracja nie rozwija coraz bardziej swojego historycznego
        > osiagniecia bo czyz nie
        > lepszym podatkiem od progresywnego jest podatek z ciagla stopa progresji ?
        tzn
        > z kazda zl zarobiona wiecej
        > zwieksza sie procent placonego podatku
        > jak powiedzielismy A to powiedzmy i B ... oczywiscie na koncu jest litera Z
        > ktora oznacza 100% podatek
        > pytanie dlaczego socjaliscie nie dazą do 100% podatku od dochodow ???---
        >Prawdopodobnie dla tego ze to kompletna bzdura.Do czego zreszta maja dazyc
        skoro juz wprowadzili progresje???

        > w porownaniu do progresywnego tak--->W poronaniu?A tak w ogole?

        > W ten spsob ze ludzie efektywniej wydaja pieniadze niz panstwo
        > w ten sposob ze pieniadze wydawane przez ludzi bardzije stymuluja gospodarke
        > niz skorumpowani
        > urzednicy panstwoi ktorzy tylko marnotrawia --->No to dlaczego jest w ogole
        panstwo skoro ludzie lepiej wydaja?Zastanawiales sie kiedys?

        > to ze napiszesz ze cos jest brednia wcale nie oznacza ze tym jest jeszcze
        > przydaly by sie argumenty
        > a to co dla ciebie jest oczywiste wcale nie oznacza ze dla innych jest
        > oczywiste
        > no coz typowo demagogiczne chwyty w twoim wykonaniu
        >
        > uproszeczenie systemu polega na tym ze zeby wyliczyc podatek potrzebujesz
        > wykonac jedno dzialanie arytmetyczne i tyle --->Teraz tez trzeba wykonac
        jedno dzialanie.Tylko nieliczni 2 dzialania a juz garstka 3.Poza tym latwiej
        jest wykonac dwa dzialania odliczajac 20 i 30 niz jedno 17%.Zrob
        eksperyment.Zobaczysz.

        > ha z tymi rownaniami to jestes smieszny
        > jezeli wg ciebei to wszystko to takie proste rownania to zgodnie z twoja
        > logika
        > jezeli nalozymy podatek 100% to dochody budzetu beda maksymalne !--->Z jaka
        moja logika o czym ty piszesz?
        > co jest zdrura bo beda wynosic 0 bo nikt nie bedzi epracowal aby 100% oddac
        > panstwu--->Nie byly by 0 ale nie o to chodzi.
        >
        > idzmy dalej - akcyza na alkohole - jak obnizyli ja to wplywy do budzetu
        > zwiekszyly sie
        > hmmm... jak to mozliwe ? --->Niemozliwe bo i nic takiego nie bylo.Wplywy
        spadly.

        > to sa twoje jakies urojenia i tyle --->???To jest argument?Liniowy to
        urojenia.

        > aby ograniczyc role panstwa w sterowaniu gospodarka !!!
        > to jest glowny powod i wbij sobie go do glowy--->W jaki sposob liniowy
        ograniczy sterowanie panstwa?Gospodarka steruje RPP i NBP.

        > wiesz co rzeczywiscie USA nie ma podatku liniowego ale w Polsce wystarczy
        > wprowadzic progi podatkowe takei jak w USA
        > i bedzies zjuz mial podatek liniowy u nas --->I nie bedzie z czego oplacic
        budzetu???Zapanaje anarchia i rzady mafii.Dziekuje.

        > aha no jak napisales "i to jest dobre" to super to do mnie przemawia! no nie
        ma
        >
        > lepszej arguemtnacji
        > ja ci powiem ze "to dobre" oznacza generalnie:
        >
        > 1) marnotrawienie peiniedzy przez panstwo--->Liniowy nie?
        > 2) niski wzrost gospodarczy--->liniowy wysoki?
        > 3) wysoko stope bezrobocia--->Liniowy niska?
        > 4) wysoka dziure budzetowa --->liniowy mala?
        >
        > chcesz jakis przyklad ? to prosze bardzo Niemcy niby potega gospodarcza a
        maja
        > wlasnie takie probelmy przez
        > krolujaca socjaldemokracje--->Nie przez NRD wiesz jakie tam ida dotacje?

        > jezeli chodzi o zachod to ja wole zdecydowanie Irlandie moze porownamy
        > liberlana Irlandie i obecna
        > socjaledmokratyczna sytuacje w Niemczech ? --->Maly kraik z kolosem?
        Bezsensowne porownanie.
    • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.06.03, 12:28
      Przeraza mnie to, ze sa jeszcze ludzi nie umiejacy liczyc i czytac.

      Wedlug danych MF (!) przecietny podatek placony przez przecietnego Polaka
      oscyluje w okolicach 18 %. To kto, wedlug Ciebie, placi najmniejszy podatek?
      Biedacy? A co maja sobie od podatku (19%) odliczac? Mieszkanie kupia, samochod
      w leasingu, komputer? Czlowieku przetrzyj zaslepione komuna oczy!!! Tak
      naprawde z progresywnego podatku z ulgami najbardziej korzystaja
      najzamozniejsi! Bo to oni kupuja mieszkania, samochody, komputery, wysylaja
      dzieci do prywatnych szkol itp. Zamozni sredniacy placa dokladnie taki podatek
      jaki chca (zgodnie z prawem!). Jezeli chca np. wziac kredyt to podrasowuja
      dochody, jezeli nie chca to nie placa podatkow prawie wcale!!! Bo ich stac na
      robienie sobie kosztow i doradcow. To dlatego nasi parlamentarzysci NIE UCHWALA
      podatku liniowego. Bo nie mogliby robic sobie kosztow w celu zredukowania
      podatku praktycznie do zera!

      Dopiero prawdziwi bogacze (sladowe ilosci ludzi z listy najbogatszych Polakow)
      zaczynaja podatki placic bo bardzo trudno "przejesc" miliony zl.

      Poza tym nie za bardzo widze sprawiedliwosc w zabieraniu polowy dochodow tym,
      ktorzy najwiecej pracuja (po 100 godzin tygodniowo i wiecej) i dawaniu ich
      lumpom spod budki z piwem. Jeden taki lump odwiedzil niedawno moja firme.
      Chcial zebym podsteplowal mu kwitek, ze "aktywnie szuka pracy". Dla opieki
      spolecznej. Na kwitku byla juz pieczatka ze sklepu sasiada z data wczorajsza, a
      lump prosil, zebym mu napisal date jutrzejsza (tempo "aktywnego szukania
      pracy" - dwa punkty na trzy dni i socjal sie nalezy!). Zrobilem lumpowi na
      zlosc i zaproponowalem mu prace przy promocji (calkiem serio), ktora za dwa
      tygodnie bede obslugiwal. Zgadnij jakie byly skutki... Dobrze, ze jeszcze mam
      szyby w firmie... Ale mnie obkurwil :-))) A szyby mam w firmie kamienioodporne -
      wciagnalem sobie to w koszty :-)))

      Socjal jest niezbedny, ale dla naprawde potrzebujacych, a nie polowy
      spoleczenstwa. I wtedy bedzie mozna placic nizsze podatki. A jak bede placil
      nizsze podatki to bede mial kase na rozwoj firmy, zatrudnianie ludzi i, o
      zgrozo (!) konsumpcje. W takiej wlasnie kolejnosci. A nawet jezeli najpierw
      napcham sobie kaldun kasa, to moje pieniadze dadza prace komus kto mi
      sprzeda "luksusowe" dobra!

      Zdrowia psychicznego zycze!!!

      PS A w USA najwyzszy podatek placi sie od najwyzszych dochodow, a nie tak jak u
      nas od wartosci PRZECIETNEGO auta!
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 18.06.03, 17:14

        > Przeraza mnie to, ze sa jeszcze ludzi nie umiejacy liczyc i czytac.
        >
        > Wedlug danych MF (!) przecietny podatek placony przez przecietnego Polaka
        > oscyluje w okolicach 18 %. To kto, wedlug Ciebie, placi najmniejszy podatek?
        > Biedacy? A co maja sobie od podatku (19%) odliczac? Mieszkanie kupia,
        samochod
        > w leasingu, komputer? Czlowieku przetrzyj zaslepione komuna oczy!!! Tak
        > naprawde z progresywnego podatku z ulgami najbardziej korzystaja
        > najzamozniejsi! Bo to oni kupuja mieszkania, samochody, komputery, wysylaja
        > dzieci do prywatnych szkol itp.--->Blad w rozumowaniu.Gdyby rzeczywiscie
        placili tak malo to nie walczyliby o liniowy.Pomysl chwile.
        Zamozni sredniacy placa dokladnie taki podatek
        >
        > jaki chca (zgodnie z prawem!). Jezeli chca np. wziac kredyt to podrasowuja
        > dochody, jezeli nie chca to nie placa podatkow prawie wcale!!! Bo ich stac na
        > robienie sobie kosztow i doradcow. To dlatego nasi parlamentarzysci NIE
        UCHWALA
        >
        > podatku liniowego. Bo nie mogliby robic sobie kosztow w celu zredukowania
        > podatku praktycznie do zera!--->Parlamentarzysci to akurat dostaja tyle ile
        maja wyznaczone i im jest wszystko jedno ale zauwaz ze moga dostawac
        nielegalnie od oligarchow kase i wtedy sa za liniowym.
        >
        > Dopiero prawdziwi bogacze (sladowe ilosci ludzi z listy najbogatszych
        Polakow)
        > zaczynaja podatki placic bo bardzo trudno "przejesc" miliony zl.---
        >Przesada.Widac po reakcjach ze wielu sredniakow chce liniowego bo by
        zyskalo.Chyba ze zalozyc ze pisza tu sami bogacze :o))))
        >
        > Poza tym nie za bardzo widze sprawiedliwosc w zabieraniu polowy dochodow tym,
        > ktorzy najwiecej pracuja (po 100 godzin tygodniowo i wiecej) i dawaniu ich
        > lumpom spod budki z piwem. Jeden taki lump odwiedzil niedawno moja firme.
        > Chcial zebym podsteplowal mu kwitek, ze "aktywnie szuka pracy". Dla opieki
        > spolecznej. Na kwitku byla juz pieczatka ze sklepu sasiada z data wczorajsza,
        a
        >
        > lump prosil, zebym mu napisal date jutrzejsza (tempo "aktywnego szukania
        > pracy" - dwa punkty na trzy dni i socjal sie nalezy!). Zrobilem lumpowi na
        > zlosc i zaproponowalem mu prace przy promocji (calkiem serio), ktora za dwa
        > tygodnie bede obslugiwal. Zgadnij jakie byly skutki... Dobrze, ze jeszcze mam
        > szyby w firmie... Ale mnie obkurwil :-))) A szyby mam w firmie
        kamienioodporne
        > -
        > wciagnalem sobie to w koszty :-)))--->Czy ty masz jakiekolwiek pojecie ile
        dostaje samotna matka z dzieckiem z opieki spolecznej?Poza tym bledem jest
        zalozenie ze bogaci duzo pracuja.Wynika z tego ze najwiecej pracuja prezesi
        bankow :o)))
        >
        > Socjal jest niezbedny, ale dla naprawde potrzebujacych, a nie polowy
        > spoleczenstwa.--->Taka jest bieda w Polsce dzieki Balcerkowi RPP i
        liberalom.Takie sa fakty trzeba utrzymywac w Polsce polowe spoleczenstwa.
        I wtedy bedzie mozna placic nizsze podatki. A jak bede placil
        > nizsze podatki to bede mial kase na rozwoj firmy, zatrudnianie ludzi i, o
        > zgrozo (!) konsumpcje. W takiej wlasnie kolejnosci.--->Tylko zauwaz ze
        podatki placisz od dochodu a wiec najpierw ten dochod musisz miec.Czyli nie
        jest on zalezny od podatkow a odwrotnie podatki od niego.Pomysl.
        A nawet jezeli najpierw
        > napcham sobie kaldun kasa, to moje pieniadze dadza prace komus kto mi
        > sprzeda "luksusowe" dobra!--->Tak tylko on juz nie potrzebuje pieniedzy.Taki
        jubiler czy dekorator ma dosc.A biedni wydadza to na chleb.
        >
        > Zdrowia psychicznego zycze!!!--->O tak tez zycze.
        >
        > PS A w USA najwyzszy podatek placi sie od najwyzszych dochodow, a nie tak jak
        u
        >
        > nas od wartosci PRZECIETNEGO auta!--->Bo i dochody sa tam wyzsze prawda?
        Poza tym to co piszesz nie ma pokrycia w rzeczywistosci bo liniowy wprowadzaja
        mafijne panstwa na wschodzie czy poludniu od Polski a nie panstwa cywilizowane
        jak USA.Czyli krotko mowiac liniowy haslem mafiozow.I u nas niestety duzo jest
        mafijnych oligarchow.Niestety.
        • Gość: Edek Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 18.06.03, 20:10
          Slogany jak u Leppppppera. Weź się do roboty, a nie pisz bzdury.
        • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 23.06.03, 13:46
          > >
          > > PS A w USA najwyzszy podatek placi sie od najwyzszych dochodow, a nie tak
          > jak
          > u
          > >
          > > nas od wartosci PRZECIETNEGO auta!--->Bo i dochody sa tam wyzsze prawda
          > ?
          > Poza tym to co piszesz nie ma pokrycia w rzeczywistosci bo liniowy
          wprowadzaja
          > mafijne panstwa na wschodzie czy poludniu od Polski a nie panstwa
          cywilizowane
          > jak USA.Czyli krotko mowiac liniowy haslem mafiozow.I u nas niestety duzo
          jest
          > mafijnych oligarchow.Niestety.

          Dochody sa w USA wyzsze bo bogacenie nie jest uznawane za przestepstwo. Raczej
          uwaza sie, ze bogate panstwo to panstwo bogatych ludzi, a nie (tak jak u nas)
          biednych, obdartych ze skory (przez to wlasnie panstwo) nieszczesnikow. Wybacz,
          ale nie rozumiem dlaczego w naszym pieknym kraju kazdy, kto prowadzi firme (O
          Matko! wychodzi przed szereg szaraczkow!!!) jest przez wszelkie instytucje
          traktowany jak osadzany i skazany przestepca. Dlatego tylko, ze wzial sprawy we
          wlasne rece i nie wstydzi sie przyznac, ze robi to dla pieniedzy?!!! Bo
          nabezpieczniej byc na "socjalu". A jak zaczynasz zarabiac to nie dosc, ze
          oskubia cie podatkami (40% podatku to, dla nie umiejacych liczyc, prawie polowa
          tego co zarobie!!!) to jeszcze pod byle pretekstem wlepia ci kare, ze firma
          bankrutuje. W ten sposob produkuje sie rzesze bezwolnych bezrobotnych, a to
          swietny bo zdesperowany ekonomicznie elektorat!!!

          Juz pisalem forma placenia podatkow w kazdym kraju najmniej ma wspolnego w
          finansami, a najwiecej z polityka, a wlasciwie ze stolkami zdobytymi
          obiecywaniem szaraczkom gruszek na wierzbie!!!

          Zgodze sie z Toba jezeli przedstawisz mi rzetelna analize mowiaca, ze panstwo
          lepiej zadba o bezrobotnych niz ja, jako pracodawca. A ja, jak na razie,
          pracodawca jestem, ale zatrudnienia nie zwieksze bo mnie na to nie stac z
          powodu HORRENDALNYCH podatkow i innych ZUSow. Naprawde ze smutkiem odsylam
          kolejnych, szukajacych u mnie pracy bezrobotnych. I co im z tego, ze mowie im,
          ze mnie nie stac na kolejnych pracownikow, a tym samym na rozwoj i w
          konsekwencji wyzsze podatki. Jezeli fiskus zostawi mi troche pieniedzy to
          napewno bede szedl do przodu, a nie tuptal w miejscu tak jak teraz (byle MOJE
          dochody byly wystarczajace).

          PS Nie rozumiem co ma podatek liniowy do mafii i oligarchow (wydaje mi sie, ze
          cos takiego jak mafijny oligarcha nie istnieje - albo mafiozo albo oligarcha -
          oni sie "troche" jednak roznia). Ani mafiozi ani oligarchowie podatkow nie
          placa!!! Mafiozi bo nie funkcjonuja w legalnym obrocie gospodarczym, a
          oligarchowie dlatego, ze sami steruja panstwem, a tym samym i systemem
          podatkowym - zreszta kto podkoczy oligarchom - nawet tym, ktorzy podatkow nie
          placa...
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 01.07.03, 16:27

            > Dochody sa w USA wyzsze bo bogacenie nie jest uznawane za przestepstwo.----->No wiesz bogactwa USA nie da sie wyjasnic jednym zdaniem i jednym czynnikiem.
            Raczej
            > uwaza sie, ze bogate panstwo to panstwo bogatych ludzi, a nie (tak jak u nas)
            > biednych, obdartych ze skory (przez to wlasnie panstwo) nieszczesnikow. --->Kto tak u nas uwaza?
            Wybacz,
            >
            > ale nie rozumiem dlaczego w naszym pieknym kraju kazdy, kto prowadzi firme (O
            > Matko! wychodzi przed szereg szaraczkow!!!) jest przez wszelkie instytucje
            > traktowany jak osadzany i skazany przestepca. Dlatego tylko, ze wzial sprawy we
            >
            > wlasne rece i nie wstydzi sie przyznac, ze robi to dla pieniedzy?!!! Bo
            > nabezpieczniej byc na "socjalu". A jak zaczynasz zarabiac to nie dosc, ze
            > oskubia cie podatkami (40% podatku to, dla nie umiejacych liczyc, prawie polowa
            >
            > tego co zarobie!!!) to jeszcze pod byle pretekstem wlepia ci kare, ze firma
            > bankrutuje. W ten sposob produkuje sie rzesze bezwolnych bezrobotnych, a to
            > swietny bo zdesperowany ekonomicznie elektorat!!!---->Wiesz panstwo potrzebuje pieniedzy.Poniewaz furmy zagraniczne nie placa musi dusic krajowych.Tu sie z toba zgadzam.Uwazam ze nalezy zabronic dzilalnosci obcego kapitalu w Polsce.Gdy beda tylko polskie firmy wszyscy beda musieli rowno placic podatki i wtedy bedzie sprawiedliwie.Oczywiscie ze jestem przeciwny nekaniu przedsiebiorstw.Przepisy winny byc jasne.Zgoda.Pisalem TYLKO I WYLACZNIE O LINIOWYM.
            >
            > Juz pisalem forma placenia podatkow w kazdym kraju najmniej ma wspolnego w
            > finansami, a najwiecej z polityka, a wlasciwie ze stolkami zdobytymi
            > obiecywaniem szaraczkom gruszek na wierzbie!!!--->Przesadzasz.Kazde panstwo musi zbierac podatki nawet to gdzie nie ma demokracji tylko dyktatura.
            >
            > Zgodze sie z Toba jezeli przedstawisz mi rzetelna analize mowiaca, ze panstwo
            > lepiej zadba o bezrobotnych niz ja, jako pracodawca. A ja, jak na razie,
            > pracodawca jestem, ale zatrudnienia nie zwieksze bo mnie na to nie stac z
            > powodu HORRENDALNYCH podatkow i innych ZUSow. Naprawde ze smutkiem odsylam
            > kolejnych, szukajacych u mnie pracy bezrobotnych. I co im z tego, ze mowie im,
            > ze mnie nie stac na kolejnych pracownikow, a tym samym na rozwoj i w
            > konsekwencji wyzsze podatki. Jezeli fiskus zostawi mi troche pieniedzy to
            > napewno bede szedl do przodu, a nie tuptal w miejscu tak jak teraz (byle MOJE
            > dochody byly wystarczajace).--->Bezrobotni najlepiej sami zadbaja o siebie.A pieniedzy przedsiebiorstwom brakuje z uwagi na polityke pieniezna Balcerka i RPP a nie z powodu podatkow.Jest to typowy objaw braku pieniedzy na rynku.Liniowy nic tu nie zmieni.
            >
            > PS Nie rozumiem co ma podatek liniowy do mafii i oligarchow (wydaje mi sie, ze
            > cos takiego jak mafijny oligarcha nie istnieje - albo mafiozo albo oligarcha -
            > oni sie "troche" jednak roznia). Ani mafiozi ani oligarchowie podatkow nie
            > placa!!! Mafiozi bo nie funkcjonuja w legalnym obrocie gospodarczym, a
            > oligarchowie dlatego, ze sami steruja panstwem, a tym samym i systemem
            > podatkowym - zreszta kto podkoczy oligarchom - nawet tym, ktorzy podatkow nie
            > placa...---->No dobra mafiozi i oligarchowie.Chodzi o to ze Dziwnym? trafem liniowy wprowadzaja Rosja,Ukraina,Slowacja a wiec panstwa oligarchiczno-mafijne a nie USA i inne.To daje do myslenia...
            • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 02.07.03, 14:18
              Wiesz - ten potok komunistycznych bredni nawet nie zasluguje na komentaz...

              No, moze tylko taki: "wszystkiemu winien jest Balcerowicz i cyklisci"...

              Zyj sobie spokojnie dalej w SWOIM swiecie.
              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 03.07.03, 14:30


                > Wiesz - ten potok komunistycznych bredni nawet nie zasluguje na komentaz...---
                >OOO a coz to sie stalo???Nie chcesz rozmawiac nie rozmawiaj nie widze problemu.
                >
                > No, moze tylko taki: "wszystkiemu winien jest Balcerowicz i cyklisci"...---
                >Jacy cyklisci.No jak ty nie wiesz co robi Balcerowicz to rzeczywiscie trudno
                rozmawiac.
                >
                > Zyj sobie spokojnie dalej w SWOIM swiecie.--->Widzisz w moim swiecie jak i
                wiekszosci Polakow jest Balcerowicz i jest on jednym z kluczowych problemow na
                drodze.W twoim nie ma go.Jest za to podatek liniowy.Nietrudno ocenic ktory
                swiat jest fikcyjny.
                • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 04.07.03, 09:59
                  Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                  >
                  >
                  > > Wiesz - ten potok komunistycznych bredni nawet nie zasluguje na komentaz..
                  > .---
                  > >OOO a coz to sie stalo???Nie chcesz rozmawiac nie rozmawiaj nie widze probl
                  > emu.
                  > >
                  > > No, moze tylko taki: "wszystkiemu winien jest Balcerowicz i cyklisci"...--
                  > -
                  > >Jacy cyklisci.No jak ty nie wiesz co robi Balcerowicz to rzeczywiscie trudn
                  > o
                  > rozmawiac.

                  Wiesz, tekst o cyklisach pochodzi z dawnych czasow - taki stary dowcip.
                  Widocznie wywodzimy sie roznych epok. Tlumaczy to nawet Twoj stosunek do
                  Balcerowicza - ja pamietam, ze jak nastaly reformy Balcerowicza to nagle w
                  sklepach pojawilo sie cos wiecej niz ocet...
                  > >
                  > > Zyj sobie spokojnie dalej w SWOIM swiecie.--->Widzisz w moim swiecie ja
                  > k i
                  > wiekszosci Polakow jest Balcerowicz i jest on jednym z kluczowych problemow
                  na
                  > drodze.W twoim nie ma go.Jest za to podatek liniowy.Nietrudno ocenic ktory
                  > swiat jest fikcyjny.

                  Obawiam sie, ze zaden z nas nie ma kwalifikacji do oceny Balcerowicza. I niech
                  tak zostanie.

                  Pa

                  PS Masz samochod, telewizor, satelite, magnetowid (a nawet DVD!), wieze stereo,
                  wyjezdzasz czasem za granice (dzieki wymienialnej zlotowce...)??? Jezeli masz
                  dostep do choc 1 z tych rzeczy to juz jestes w lepszej sytuacji niz 99,99%
                  Polakow sprzed Balcerowicza!
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 04.07.03, 14:34

                    > Wiesz, tekst o cyklisach pochodzi z dawnych czasow - taki stary dowcip.
                    > Widocznie wywodzimy sie roznych epok. Tlumaczy to nawet Twoj stosunek do
                    > Balcerowicza - ja pamietam, ze jak nastaly reformy Balcerowicza to nagle w
                    > sklepach pojawilo sie cos wiecej niz ocet...--->No my tu rozmawiamy powaznie
                    a ty wyjezdzas z octem.Balcerowicz i RPP(nie cyklisci) to powazny problem dla
                    gospodarki o podstawowym znaczeniu.

                    > Obawiam sie, ze zaden z nas nie ma kwalifikacji do oceny Balcerowicza. I
                    niech
                    > tak zostanie.--->Nie Balcerowicz juz dawno zostal oceniony.Najpierw kleske
                    poniosl Mazowiecki pozniej Walesa a za drugim nawrotem AWS i UW (totalnie
                    wypadly).Teraz konczy SLD.Jedno trzeba przyznac Balcerkowi TOTALNIE WYKANCZA
                    RZADY KTORE RZADZA W JEGO EPOCE.Ma talent do destrukcji gospodarki i reszty.
                    >
                    > Pa
                    >
                    > PS Masz samochod, telewizor, satelite, magnetowid (a nawet DVD!), wieze
                    stereo,
                    >
                    > wyjezdzasz czasem za granice (dzieki wymienialnej zlotowce...)??? Jezeli masz
                    > dostep do choc 1 z tych rzeczy to juz jestes w lepszej sytuacji niz 99,99%
                    > Polakow sprzed Balcerowicza!--->No wez przestan.Rozmawiamy powaznie.Teraz to
                    juz piszesz jak chlop panszczyzniany.Dzieki carowi mamy co jesc w co sie ubrac
                    itd.Poziom.Poza tym ja zawsze lacze Balcerek i RPP bo taki jest uklad wladzy
                    gospodarczej w Polsce.Ci ludzie odpowiadaja.I jeszcze raz apeluje o rozmowe na
                    poziomie.
                    • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 07.07.03, 10:03
                      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                      >
                      > > Wiesz, tekst o cyklisach pochodzi z dawnych czasow - taki stary dowcip.
                      > > Widocznie wywodzimy sie roznych epok. Tlumaczy to nawet Twoj stosunek do
                      > > Balcerowicza - ja pamietam, ze jak nastaly reformy Balcerowicza to nagle w
                      >
                      > > sklepach pojawilo sie cos wiecej niz ocet...--->No my tu rozmawiamy pow
                      > aznie
                      > a ty wyjezdzas z octem.Balcerowicz i RPP(nie cyklisci) to powazny problem dla
                      > gospodarki o podstawowym znaczeniu.

                      Jezeli nie wiesz o czym jest mowa jak pisze o occie, to nie wiesz jak powazny
                      jest temat!!! Stales kiedys 5 (slownie piec) godzin w kolejce po 1 (slownie
                      jeden) chleb? Bo tylko tyle dawali! W dziurawych butach bo Ci sie skonczyly? A
                      nowych nie ma... A zepsula Ci sie kiedys w lecie lodowka (made in CCCP), i
                      zapisales sie w kolejce spolecznej po nowa. Termin dostawy nieznany!!! Udalo
                      sie wyrwac jakis chlodzacy chlam po 4 (slownie czterech) miesiacach, a nie byly
                      to czasy kiedy kupowalo sie 10 dkg poledwicy - jak cos zlapales to musiales
                      kupic tyle ile Ci przysluguje!!! I jak to w lecie przechowac?!

                      To nie sa historie sprzed wiekow - tak bylo jeszcze 15 lat temu!!!

                      >
                      > > Obawiam sie, ze zaden z nas nie ma kwalifikacji do oceny Balcerowicza. I
                      > niech
                      > > tak zostanie.--->Nie Balcerowicz juz dawno zostal oceniony.Najpierw kle
                      > ske
                      > poniosl Mazowiecki pozniej Walesa a za drugim nawrotem AWS i UW (totalnie
                      > wypadly).Teraz konczy SLD.Jedno trzeba przyznac Balcerkowi TOTALNIE WYKANCZA
                      > RZADY KTORE RZADZA W JEGO EPOCE.Ma talent do destrukcji gospodarki i reszty.

                      Co Ty gadasz? Co ma Balcerowicz do polityki? Do premierow i prezydentow? Tak go
                      nienawidzisz i tak go przeceniasz... Balcerowicz nie trzesie cala klasa
                      polityczna w Polsce!!! I w odroznieniu od co niektorych politykow wie kiedy
                      odejsc.
                      > >
                      > > Pa
                      > >
                      > > PS Masz samochod, telewizor, satelite, magnetowid (a nawet DVD!), wieze
                      > stereo,
                      > >
                      > > wyjezdzasz czasem za granice (dzieki wymienialnej zlotowce...)??? Jezeli m
                      > asz
                      > > dostep do choc 1 z tych rzeczy to juz jestes w lepszej sytuacji niz 99,99%
                      >
                      > > Polakow sprzed Balcerowicza!--->No wez przestan.Rozmawiamy powaznie.Ter
                      > az to
                      > juz piszesz jak chlop panszczyzniany.Dzieki carowi mamy co jesc w co sie
                      ubrac
                      > itd.Poziom.Poza tym ja zawsze lacze Balcerek i RPP bo taki jest uklad wladzy
                      > gospodarczej w Polsce.Ci ludzie odpowiadaja.I jeszcze raz apeluje o rozmowe
                      na
                      > poziomie.

                      Nie, nie! Mam co jesc dzieki mojej ciezkiej pracy!!! Wylacznie!!! Ale przed
                      Balcerowiczem czlowiek mogl zapierd... do skutku do miniecia smutku, a potem i
                      tak nie mogl tych pieniedzy wydac bo byl tylko OCET!!! A jak juz cos dorwal to
                      okazywalo sie, ze piensja nie starcza na np. telefon bo taka inflacja. Za to po
                      Balcerowiczu jest mniej pieniedzy, ale maja one pokrycie!!! Jezeli wiesz o czym
                      mowie...

                      I to jest rozmowa na poziomie. Trzeba wiedziec o czym sie pisze, a nie dawac
                      zaslepiac sie takimi kocopalami, jakie wypisujesz! Balcerowicz zrobil dla
                      Polski BARDZO duzo! I byl pierwszym, ktory to robil na SWIECIE (pisze o tym, ze
                      NIKT przedtem nie przeprowadzal zadnego kraju od socjalizmu do... tego co jest,
                      ale teoretycznie do kapitalizmu). Jasne jest, ze popelnial bledy! Musial tez
                      robic rzeczy, ktorych nie chcial robic bo klasa polityczna naciskala... W
                      interesie mas pracujacych miast i wsi!!! :-/
                      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 09.07.03, 13:38

                        > Jezeli nie wiesz o czym jest mowa jak pisze o occie, to nie wiesz jak powazny
                        > jest temat!!! Stales kiedys 5 (slownie piec) godzin w kolejce po 1 (slownie
                        > jeden) chleb? Bo tylko tyle dawali! W dziurawych butach bo Ci sie skonczyly? A
                        > nowych nie ma... A zepsula Ci sie kiedys w lecie lodowka (made in CCCP), i
                        > zapisales sie w kolejce spolecznej po nowa. Termin dostawy nieznany!!! Udalo
                        > sie wyrwac jakis chlodzacy chlam po 4 (slownie czterech) miesiacach, a nie byly
                        >
                        > to czasy kiedy kupowalo sie 10 dkg poledwicy - jak cos zlapales to musiales
                        > kupic tyle ile Ci przysluguje!!! I jak to w lecie przechowac?!
                        >
                        > To nie sa historie sprzed wiekow - tak bylo jeszcze 15 lat temu!!!--->stary to ty zyjesz jeszcze duchowo w komunie.Nic dziwnego ze masz problemy z odnalezieniem sie we wspolczesnym swiecie.Jesli wielka radosc sprawia ci ze masz towary w sklepie.Mozna tylko wspolczu
                        > Co Ty gadasz? Co ma Balcerowicz do polityki? Do premierow i prezydentow?--->Stary przeciez to proste.Ludzie oceniaja rzad po tym jak im sie zyje jak zle rzad zly niezaleznie od tego ze to nie rzad kieruje gospodarka.Tak trudno pojac? Tak go
                        >
                        > nienawidzisz i tak go przeceniasz...--->A co tu ma do rzeczy nienawisc?Oceniamy kto jest winien obecnego kryzysu w Polsce.Ten kto prowadzi polityke gospodarcza czyli goscie z RPP i NBP czyli tez Balcerek.Zwykle wnioskowanie. Balcerowicz nie trzesie cala klasa
                        > polityczna w Polsce!!!--->Oj trzesie gdzie jest teraz Mazowiecki?AWS,UW???Kto ich polozyl.
                        I w odroznieniu od co niektorych politykow wie kiedy
                        > odejsc.--->To znaczy jeszcze nie odszedl :o)))Czyli nigdy jest niezastapiony???Ale co ty zes sie tego Balcerka uczepil?Masz obsesje czy co?Ja mowilem.Balcerek i RPP.Te dwa elementy.
                        >
                        > Nie, nie! Mam co jesc dzieki mojej ciezkiej pracy!!! Wylacznie!!!--->A mowiles ze masz pracownikow?To masz samozatrudnienie czy pracownikow?Cos krecisz.
                        Ale przed
                        > Balcerowiczem czlowiek mogl zapierd... do skutku do miniecia smutku, a potem i
                        > tak nie mogl tych pieniedzy wydac bo byl tylko OCET!!! A jak juz cos dorwal to
                        > okazywalo sie, ze piensja nie starcza na np. telefon bo taka inflacja.--->Co ty za bajki opowiadasz?Slyszales cos o komunizmie?To byl komunizm nie inflacja :o)))
                        Za to po
                        >
                        > Balcerowiczu jest mniej pieniedzy, ale maja one pokrycie!!! Jezeli wiesz o czym
                        >
                        > mowie...--->I jest za malo a wiec towar nie ma pokrycia(jezeli wiesz o czym mowie) a wiec mozesz zasuwac firma i tak bankrutuje bo nie ma pieniedzy.Paranoja.
                        >
                        > I to jest rozmowa na poziomie. Trzeba wiedziec o czym sie pisze, a nie dawac
                        > zaslepiac sie takimi kocopalami, jakie wypisujesz! Balcerowicz zrobil dla
                        > Polski BARDZO duzo! ---> Co???
                        I byl pierwszym, ktory to robil na SWIECIE (pisze o tym, ze
                        >
                        > NIKT przedtem nie przeprowadzal zadnego kraju od socjalizmu do... tego co jest,
                        >
                        > ale teoretycznie do kapitalizmu).--->Nieprawda.Lenin wprowadzil NEP.Komunistyczne chiny byly pierwsze po II wojnie.
                        Jasne jest, ze popelnial bledy! Musial tez
                        > robic rzeczy, ktorych nie chcial robic bo klasa polityczna naciskala... W
                        > interesie mas pracujacych miast i wsi!!!--->Czyli trzeba dokopywac masom pracujacym to jest najlepsza polityka?:o)))
                        Coz widze ze masz obsesje Balcerowicza i zyjesz jeszcze w epoce przelomu komunizmu i okraglego stolu.Oczywiscie w tej sytuacji trudno dyskutowac o wspoczesnosci.Bo jesli ktos mowi o dzisiejszej gospodarce a ty wyjezdzasz z octem?To o czym rozmawiac?
                        • Gość: emes Re: Bzdura z liniowym:o)))))) IP: *.studiokwadrat.com.pl 09.07.03, 14:48
                          Niniejszym koncze dyskusje - piszesz takie kocopaly, ze az zal... Ustosunkuje
                          sie jeszcze do tego i pa!

                          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                          >
                          > > Jezeli nie wiesz o czym jest mowa jak pisze o occie, to nie wiesz jak powa
                          > zny
                          > > jest temat!!! Stales kiedys 5 (slownie piec) godzin w kolejce po 1 (slowni
                          > e
                          > > jeden) chleb? Bo tylko tyle dawali! W dziurawych butach bo Ci sie skonczyl
                          > y? A
                          > > nowych nie ma... A zepsula Ci sie kiedys w lecie lodowka (made in CCCP), i
                          >
                          > > zapisales sie w kolejce spolecznej po nowa. Termin dostawy nieznany!!! Uda
                          > lo
                          > > sie wyrwac jakis chlodzacy chlam po 4 (slownie czterech) miesiacach, a nie
                          > byly
                          > >
                          > > to czasy kiedy kupowalo sie 10 dkg poledwicy - jak cos zlapales to musiale
                          > s
                          > > kupic tyle ile Ci przysluguje!!! I jak to w lecie przechowac?!
                          > >
                          > > To nie sa historie sprzed wiekow - tak bylo jeszcze 15 lat temu!!!--->s
                          > tary to ty zyjesz jeszcze duchowo w komunie.Nic dziwnego ze masz problemy z
                          odn
                          > alezieniem sie we wspolczesnym swiecie.Jesli wielka radosc sprawia ci ze masz
                          t
                          > owary w sklepie.Mozna tylko wspolczu

                          Wielka radosc sprawia mi to, ze komuna sie skonczyla. I widze w tym reke
                          Balcerowicza! A we wspolczesnym swiecie znalazlem sie calkiem niezle :-) Do
                          tego stopnia niezle, ze bardzo mi zalezy na podatku liniowym - DUZO na tym
                          zyskam. Zyskaja na tym tez moi obecni i (przede wszystkim) przyszli pracownicy.
                          Jak nadal bede placil takie drakonskie podatki to nie zwieksze zatrudnienia i
                          nie bede rozwijal firmy - mi zyje sie niezle i nie musze na sile rozwijac
                          interesu :-) Po co - i tak mi zabiora to co sam ciezka praca zarobie!!!

                          Ale skoro tak bronisz biedakow to moze Ty sie nie "zalapales"...

                          > > Co Ty gadasz? Co ma Balcerowicz do polityki? Do premierow i prezydentow?--
                          > ->Stary przeciez to proste.Ludzie oceniaja rzad po tym jak im sie zyje jak z
                          > le rzad zly niezaleznie od tego ze to nie rzad kieruje gospodarka.Tak trudno
                          po
                          > jac?

                          Tu masz racje - faktycznie rzad jest oceniany na podstawie efektow. Przypomnij
                          sobie jednak, ze to Balcerowicz odchodzil jak kolejne rzady wprowadzaly Polske
                          na "trzecia droge" - czytaj tryumfalny powrot socjalizmu. Nie chcial firmowac
                          tego politycznego chlamu!!!

                          Tak go
                          > >
                          > > nienawidzisz i tak go przeceniasz...--->A co tu ma do rzeczy nienawisc?
                          > Oceniamy kto jest winien obecnego kryzysu w Polsce.Ten kto prowadzi polityke
                          go
                          > spodarcza czyli goscie z RPP i NBP czyli tez Balcerek.Zwykle wnioskowanie.

                          Masz klopoty z odroznieniem przyczyn i skutkow. RPP i Balcerowicz za wszelka
                          cene staraje sie nie dopuscic w Polsce do znanych przykladow kryzysow -
                          przypomnij sobie Argentyne.

                          Balc
                          > erowicz nie trzesie cala klasa
                          > > polityczna w Polsce!!!--->Oj trzesie gdzie jest teraz Mazowiecki?AWS,UW
                          > ???Kto ich polozyl.
                          > I w odroznieniu od co niektorych politykow wie kiedy
                          > > odejsc.--->To znaczy jeszcze nie odszedl :o)))Czyli nigdy jest niezasta
                          > piony???Ale co ty zes sie tego Balcerka uczepil?Masz obsesje czy co?Ja
                          mowilem.
                          > Balcerek i RPP.Te dwa elementy.
                          > >
                          > > Nie, nie! Mam co jesc dzieki mojej ciezkiej pracy!!! Wylacznie!!!--->A
                          > mowiles ze masz pracownikow?To masz samozatrudnienie czy pracownikow?Cos
                          krecis

                          Misiaczku! A nie sadzisz, ze pracodawca tez pracuje? I to na ogol znacznie
                          ciezej niz pracownicy? A poza tym jak sadzisz - od razu bylo mnie stac na
                          pracownikow?
                          > z.
                          > Ale przed
                          > > Balcerowiczem czlowiek mogl zapierd... do skutku do miniecia smutku, a pot
                          > em i
                          > > tak nie mogl tych pieniedzy wydac bo byl tylko OCET!!! A jak juz cos dorwa
                          > l to
                          > > okazywalo sie, ze piensja nie starcza na np. telefon bo taka inflacja.---&
                          > #62Co ty za bajki opowiadasz?Slyszales cos o komunizmie?To byl komunizm nie
                          inf
                          > lacja :o)))

                          No wlasnie - jak byl komunizm to byla inflacja. Nawet jezeli trybuna Ludu o tym
                          nie pisala...

                          > Za to po
                          > >
                          > > Balcerowiczu jest mniej pieniedzy, ale maja one pokrycie!!! Jezeli wiesz o
                          > czym
                          > >
                          > > mowie...--->I jest za malo a wiec towar nie ma pokrycia(jezeli wiesz o
                          > czym mowie) a wiec mozesz zasuwac firma i tak bankrutuje bo nie ma
                          pieniedzy.P
                          > aranoja.

                          Nie paranoja - gospodarka, a nie mzonki. No chyba, ze masz cudowna recepte na
                          wyciagniecie Polski z dolka. Tylko mi nie pisz o drukowaniu pieniedzy,
                          naruszaniu rezerw itp. itd. Nie chce mi sie przeprowadzc wykladow. Bo i tak nic
                          nie pojmiesz.

                          Jezeli masz jakas recpte to juz ustawiaj sie w kolejce po Nobla - na pewno Ci
                          dadza. Oczywiscie jezeli Twoj pomysl bedzie skuteczny :-( A z tym moga byc
                          klopoty...
                          > >
                          > > I to jest rozmowa na poziomie. Trzeba wiedziec o czym sie pisze, a nie daw
                          > ac
                          > > zaslepiac sie takimi kocopalami, jakie wypisujesz! Balcerowicz zrobil dla
                          > > Polski BARDZO duzo! ---> Co???
                          > I byl pierwszym, ktory to robil na SWIECIE (pisze o tym, ze
                          > >
                          > > NIKT przedtem nie przeprowadzal zadnego kraju od socjalizmu do... tego co
                          > jest,
                          > >
                          > > ale teoretycznie do kapitalizmu).--->Nieprawda.Lenin wprowadzil NEP.Kom
                          > unistyczne chiny byly pierwsze po II wojnie.

                          Ciebie posralo...

                          > Jasne jest, ze popelnial bledy! Musial tez
                          > > robic rzeczy, ktorych nie chcial robic bo klasa polityczna naciskala... W
                          > > interesie mas pracujacych miast i wsi!!!--->Czyli trzeba dokopywac maso
                          > m pracujacym to jest najlepsza polityka?:o)))
                          > Coz widze ze masz obsesje Balcerowicza i zyjesz jeszcze w epoce przelomu
                          komuni
                          > zmu i okraglego stolu.Oczywiscie w tej sytuacji trudno dyskutowac o
                          wspoczesnos
                          > ci.Bo jesli ktos mowi o dzisiejszej gospodarce a ty wyjezdzasz z octem?To o
                          czy
                          > m rozmawiac?
                          • mr_watchman Do emesa 10.07.03, 09:01
                            Daj spokój "dyskusji" z tym brum-brum. To facet, który wszystkie głoszone
                            przez siebie "mądrości" przeczytał w ulotce Samoobrony, stąd te jego:
                            Balcerowicz musi odejść, RPP to nieuki itd. (w zasadzie owo "itd." jest
                            nadużyciem, bo Bevdsjsdus-Stsbdmd czy jak mu tam nie potrafi wyprodukować nic
                            więcej ze swojej biednej głowy).
                            • Gość: emes Re: Do emesa IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 09:41
                              mr_watchman napisał:

                              > Daj spokój "dyskusji" z tym brum-brum. To facet, który wszystkie głoszone
                              > przez siebie "mądrości" przeczytał w ulotce Samoobrony, stąd te jego:
                              > Balcerowicz musi odejść, RPP to nieuki itd. (w zasadzie owo "itd." jest
                              > nadużyciem, bo Bevdsjsdus-Stsbdmd czy jak mu tam nie potrafi wyprodukować nic
                              > więcej ze swojej biednej głowy).

                              Juz dalem spokoj. Inna sprawa, ze w trakcie (dopoki nie zeszlimy na
                              argumentacje "pozamerytoryczna") swietnie sie bawilem :-)))

                              Mam dokladnie takie same wrazenie jak Ty czytajac tego brum-brum.

                              Ale juz koniec bo popadam uzaleznienie :-) I bede sie musial leczyc...
                              • Gość: BRvUngern-Sternber No jesli taki poziom ci odpowiada. IP: *.bg.am.lodz.pl 11.07.03, 13:04
                                Mozesz rozmawiac z kolesiem jesli ten poziom ci dogadza.Ludzie sie dobieraja.Zauwaz tylko ze koles jest forumowym dzikusem.I ludzie mu nie odpowiadaja bo wielokrotnie probowal obrazac.Ale twoj wybor.
                                Ja sie nie narzucam.Zwaz ze to ty piszesz w moim watku a nie ja w twoim.Wiec nie rozumiem czym sie oburzasz gdy odpowiadam.
                                • mr_watchman Re: No jesli taki poziom ci odpowiada. 11.07.03, 14:15
                                  Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                  > Mozesz rozmawiac z kolesiem jesli ten poziom ci dogadza.Ludzie sie
                                  > dobieraja.Za uwaz tylko ze koles jest forumowym dzikusem.I ludzie mu nie
                                  > odpowiadaja bo wielokrotnie probowal obrazac.Ale twoj wybor.

                                  Piszesz do mnie czy do Emesa? Może poproś Leppera o wyjaśnienie?

                                  > Ja sie nie narzucam.Zwaz ze to ty piszesz w moim watku a nie ja w twoim.

                                  Twój wątek, no no! Czegoś się wreszcie w życiu dorobiłeś.

                                  > Wiec nie rozumiem czym sie oburzasz gdy odpowiadam.

                                  Brakiem logiki?
    • Gość: robi Teoria podatków IP: *.dialup.warszawa.pl 18.06.03, 22:23
      No dobra Brov. Muszę przyznać,że piszesz bzdury, wynikjące prawdopodobnie z
      Twojej ignoracji w tym zakresie. Przykro mi to pisać, bo na forum UE staliśmy
      po tej samej stronie.

      Przede wszystkim infantylne jest sprowadzanie problemu wyboru: podatek liniowy
      czy podatek progresywny jedynie do różnic w skali skali podatkowej. Na temat
      zalet i wad obydwu typów podatków istnieje bogata literatura i nia ma
      jednoznacznej odpowiedzi , co jest lepsze. I nie o to chodzi.
      Ja osobiście jestem za wprowadzeniem w Polsce podatku linowego z następujących
      powodów: jest prosty dla podatnika, tani w wymiarze i nie powoduje w takim
      stopniu jak podatek progresywny ucieczki od podatków w szarą srefę. W sytuacji
      niskiej edukacji ekonomicznej społeczeństwa i niewydolności aparatu skarbowego
      w/w arguemnty mają podstawowe znaczenie. Oczywiście podadek liniowy nie
      realizuje funkcji redystrybucujnej podatków, co w nowoczesnych społeczeństwach
      jest standardem, ponieważ państwo w ten sposób realizuje zasadę sprawiedliwości
      społecznej, niezwykle ważną w teorii podatków. Trudno jednak mówić o należycie
      realizowanej funkcji redystrybucyjnej, kiedy ok. 30% PKB nigdy nie zostaje w
      Polsce opodatkowane, bo wytwarzane jest w szrej strefie.

      I jeszcze jedno. Polski PIT od początku był źle skonstruowany (dużo by o tym
      pisać, może przy innej okzji). W dodatku po prostu wszystkich nas oszukano. Jak
      ostatno mogliśmy sie przekonać (akcesja) nie pierwszy raz i nie ostatni.

      Trochę historii:

      "Przygotowując projekt ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jego
      autorzy zdawali sobie niewątpliwie sprawę, że obejmie on swym zasięgiem około
      20 mln pracowników najemnych oraz emerytów i rencistów, którzy nie płacili
      dotąd podatku dochodowego i że będzie to dla tych ludzi szok . Aby uniknąć
      wybuchu niezadowolenia społecznego, przeprowadzono kampanię informacyjną
      propagującą afiskalny charakter nowego podatku. Bardzo podkreślano fakt, że
      celem wprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych nie jest zwiększenie
      ogólnych obciążeń podatkowych, a jego wprowadzenie nie obniży realnego poziomu
      dochodów osobistych "(cyt. za pracami Instytutu Finansów)"

      "Operacja tzw. "ubruttowienia" dochodów ludności miała polegać na przeliczeniu
      (podwyższeniu) wynagrodzeń, emerytur i rent z formy dotychczasowej (netto) na
      nową formę brutto. Innymi słowy oznaczać miało to podwyższenie nominalnej
      wysokości wynagrodzeń i innych świadczeń tak, aby umożliwić wprowadzenie nowego
      podatku bez zwiększania ekonomicznych obciążeń podatników. Głównym celem tej
      operacji było relatywnie płynne przejście z systemu, gdzie nie istniało
      powszechne opodatkowanie na system z powszechnym podatkiem dochodowym. Omawiany
      podatek miał wyłącznie skompensować utratę wpływów podatkowych z podatków,
      które na skutek przeprowadzanej reformy zostałyby zlikwidowane.
      Jak zauważył jednak T. Jeziorański brak celu fiskalnego proponowanych rozwiązań
      charakterystyczny był tylko dla momentu wprowadzenia podatku. Później strumień
      pieniądza do budżetu miał być realnie o tyle większy niż nominalnie, o ile
      inflacja w roku podatkowym zdewaluuje tabelę podatkową zbudowaną na
      wielkościach z roku ubiegłego i to nie całego, ale trzech kwartałów. Autor
      szacował, że tylko z tego powodu różnica na niekorzyść podatnika miała wynieść
      kilkanaście procent. Przy dużej inflacji miałyby to być różnice znaczące, a
      wpływy do budżetu z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych miałyby ulec
      w krótkim czasie potrojeniu. Nastąpiłaby więc znaczna korekta struktury
      dochodów budżetu na niekorzyść dochodów ludności. W tym sensie więc projekt
      podatku dochodowego od osób fizycznych miał silną wymowę fiskalną."

      Podejrzenia dziennikarza "Życia gospodarczego" z 1991 r. całkowiecie sie
      spełniły. Dysponuję odpwiednimi danymi empirycznymi. W swoim czasie sporo czasu
      spędziłem zgłębiając tę problematykę.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Teoria podatków IP: *.bg.am.lodz.pl 20.06.03, 14:48
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > No dobra Brov. Muszę przyznać,że piszesz bzdury, wynikjące prawdopodobnie z
        > Twojej ignoracji w tym zakresie. Przykro mi to pisać, bo na forum UE staliśmy
        > po tej samej stronie.
        >
        > Przede wszystkim infantylne jest sprowadzanie problemu wyboru: podatek liniowy
        > czy podatek progresywny jedynie do różnic w skali skali podatkowej. Na temat
        > zalet i wad obydwu typów podatków istnieje bogata literatura i nia ma
        > jednoznacznej odpowiedzi , co jest lepsze. I nie o to chodzi.--->Przeciez nie twierdze ze nie ma literatury.
        > Ja osobiście jestem za wprowadzeniem w Polsce podatku linowego z następujących
        > powodów: jest prosty dla podatnika--->Zrob eksperyment.Co jest latwiej obliczyc 17% liniowy czy 20%?Wynik oczywisty 20%.Ludzi ktorzy przekraczaja prog 30% a maja problemy z odliczeniem nie zaluje bo to musza byc analfabeci., tani w wymiarze--->Niby dlaczego?
        i nie powoduje w takim
        > stopniu jak podatek progresywny ucieczki od podatków w szarą srefę.--->Dlaczego?
        W sytuacji
        > niskiej edukacji ekonomicznej społeczeństwa i niewydolności aparatu skarbowego
        > w/w arguemnty mają podstawowe znaczenie.--->Ci niwyedukowani nie przekraczaja drugiego progu a jesli tak to nie ma co ich zalowac szczesciarze.A na niewydolny aparat skarbowy poradzic moze tylko wydolny aparat skarbowy.Co poradzi liniowy?
        Oczywiście podadek liniowy nie
        > realizuje funkcji redystrybucujnej podatków, co w nowoczesnych społeczeństwach
        > jest standardem, ponieważ państwo w ten sposób realizuje zasadę sprawiedliwości
        >
        > społecznej, niezwykle ważną w teorii podatków. Trudno jednak mówić o należycie
        > realizowanej funkcji redystrybucyjnej, kiedy ok. 30% PKB nigdy nie zostaje w
        > Polsce opodatkowane, bo wytwarzane jest w szrej strefie. --->Alez szara strefa nadal bedzie nawet gdy podatek bedzie wynosil 5%
        >
        > I jeszcze jedno. Polski PIT od początku był źle skonstruowany (dużo by o tym
        > pisać, może przy innej okzji).--->Tu sie nie wypowiadam bo nie znam sprawy. W dodatku po prostu wszystkich nas oszukano. Jak
        >
        > ostatno mogliśmy sie przekonać (akcesja) nie pierwszy raz i nie ostatni.--->Wierze.
        >
        > Trochę historii:
        >
        > "Przygotowując projekt ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jego
        > autorzy zdawali sobie niewątpliwie sprawę, że obejmie on swym zasięgiem około
        > 20 mln pracowników najemnych oraz emerytów i rencistów, którzy nie płacili
        > dotąd podatku dochodowego i że będzie to dla tych ludzi szok . Aby uniknąć
        > wybuchu niezadowolenia społecznego, przeprowadzono kampanię informacyjną
        > propagującą afiskalny charakter nowego podatku. Bardzo podkreślano fakt, że
        > celem wprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych nie jest zwiększenie
        > ogólnych obciążeń podatkowych, a jego wprowadzenie nie obniży realnego poziomu
        > dochodów osobistych "(cyt. za pracami Instytutu Finansów)"
        >
        > "Operacja tzw. "ubruttowienia" dochodów ludności miała polegać na przeliczeniu
        > (podwyższeniu) wynagrodzeń, emerytur i rent z formy dotychczasowej (netto) na
        > nową formę brutto. Innymi słowy oznaczać miało to podwyższenie nominalnej
        > wysokości wynagrodzeń i innych świadczeń tak, aby umożliwić wprowadzenie nowego
        >
        > podatku bez zwiększania ekonomicznych obciążeń podatników. Głównym celem tej
        > operacji było relatywnie płynne przejście z systemu, gdzie nie istniało
        > powszechne opodatkowanie na system z powszechnym podatkiem dochodowym. Omawiany
        >
        > podatek miał wyłącznie skompensować utratę wpływów podatkowych z podatków,
        > które na skutek przeprowadzanej reformy zostałyby zlikwidowane.
        > Jak zauważył jednak T. Jeziorański brak celu fiskalnego proponowanych rozwiązań
        >
        > charakterystyczny był tylko dla momentu wprowadzenia podatku. Później strumień
        > pieniądza do budżetu miał być realnie o tyle większy niż nominalnie, o ile
        > inflacja w roku podatkowym zdewaluuje tabelę podatkową zbudowaną na
        > wielkościach z roku ubiegłego i to nie całego, ale trzech kwartałów. Autor
        > szacował, że tylko z tego powodu różnica na niekorzyść podatnika miała wynieść
        > kilkanaście procent. Przy dużej inflacji miałyby to być różnice znaczące, a
        > wpływy do budżetu z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych miałyby ulec
        > w krótkim czasie potrojeniu. Nastąpiłaby więc znaczna korekta struktury
        > dochodów budżetu na niekorzyść dochodów ludności. W tym sensie więc projekt
        > podatku dochodowego od osób fizycznych miał silną wymowę fiskalną."
        >
        > Podejrzenia dziennikarza "Życia gospodarczego" z 1991 r. całkowiecie sie
        > spełniły. Dysponuję odpwiednimi danymi empirycznymi. W swoim czasie sporo czasu
        >
        > spędziłem zgłębiając tę problematykę.--->Zgadzam sie to byly mroczne czasy balcerka i liberalow dzisiaj platformy.NAJGORSZY ROK CALEJ GOSPODARKI.
        Nigdy nie bronilem tego systemu.Chodzilo mi tylko o to ze sama zasada progresji jest dobra zarowno z punktu widzenia lewicy(TEJ PRAWDZIWEJ) jak i z punktu widzenia chrzescijanskiego(jedni drugich ciezary noscie).Co do szczegolow mozna dyskutowac.
        pozdr
        • Gość: toms Re: Teoria podatków IP: 217.153.60.* 20.06.03, 15:23
          BRvUngern-Sternber - przestałbys glupoty wypisywac tylko odpowiedzialbys na
          mojego posta bo jakims dziwnym trafem chcetnie udzielasz odpoweidzi na
          wszystkei posty z wyjatekiem mojego !

          co? za trudne pytania zadaje ?

          szczegolnei polecam fragemnt o "prostej arytmetyce podatkow" ze niby jak
          obnizymy stawki to beda mniejsze dochody do budzetu

          poprosz eo komentarz w kontekscie trzech faktow :

          a) wzrostu dochodow budzetu po obnizeniu podatku CIT
          b) wzrostu dochodow budzetu po obnizeniu akcyzy na alkohol
          c) spadku dochodu budzetu przy podniesieniu podatkow w szczegolnosci do 100%
          - wtedy dochody budzetu wyniosa zero ...


          • mr_watchman Ależ toms... 23.06.03, 12:06
            ...bruno i tak ci nie odpowie, bo musiałby wówczas przyznać, że ma mniej
            rozumu niż to ustawa przewiduje. Zadajesz mu zbyt kłopotliwe pytania, a bruno
            nie chce kłopotów. On chce tylko rozpropagować światłe teorie, które
            przeczytał w ulotce Samoobrony (czyli przede wszystkim, że "Balcerowicz musi
            odejść").
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Teoria podatków IP: *.bg.am.lodz.pl 24.06.03, 15:32
            Gość portalu: toms napisał(a):

            > BRvUngern-Sternber - przestałbys glupoty wypisywac tylko odpowiedzialbys na
            > mojego posta bo jakims dziwnym trafem chcetnie udzielasz odpoweidzi na
            > wszystkei posty z wyjatekiem mojego !
            >
            > co? za trudne pytania zadaje ?--->Nie mam czasu siedziec tyle przed komputerem.Napisales dlugo wiec ominalem.Bo ja odpowiadam powanie a nie mam czasu prostowac wszystkich bledow i glupstw.
            >
            > szczegolnei polecam fragemnt o "prostej arytmetyce podatkow" ze niby jak
            > obnizymy stawki to beda mniejsze dochody do budzetu
            >
            > poprosz eo komentarz w kontekscie trzech faktow :
            >
            > a) wzrostu dochodow budzetu po obnizeniu podatku CIT--->Musisz podac dane o co ci chodzi?
            > b) wzrostu dochodow budzetu po obnizeniu akcyzy na alkohol--->To akurat wiem.To jest nieprawda.Dochody z akcyzy znacznie spadly.Nie wiem kto ci to powiedzial.Wprowadzil w blad.
            > c) spadku dochodu budzetu przy podniesieniu podatkow w szczegolnosci do 100%
            > - wtedy dochody budzetu wyniosa zero ...--->:o)))No co ty nie wyniosa zero to tylko taka arytmetyczna sztuczka.Jesli chodzi o stope.To maksimum wynosi 50% wiecej to juz konfiskata.
            >
            >
            • mr_watchman Re: Teoria podatków 25.06.03, 15:09
              Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

              > > b) wzrostu dochodow budzetu po obnizeniu akcyzy na alkohol--->To akurat
              > wiem.To jest nieprawda.Dochody z akcyzy znacznie spadly.Nie wiem kto ci to
              > powiedzial.Wprowadzil w blad.

              Ani chybi - Balcerowicz. To pewnie on wypił całą wódkę i powiedział, że coś
              tam wzrosło. Wstydź się, Leszku, wstydź! Lepperowiec Bruno da ci popalić!
        • Gość: emes Re: Teoria podatków IP: *.studiokwadrat.com.pl 23.06.03, 13:59
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > Gość portalu: robi napisał(a):
          >
          > > No dobra Brov. Muszę przyznać,że piszesz bzdury, wynikjące prawdopodobnie
          > z
          > > Twojej ignoracji w tym zakresie. Przykro mi to pisać, bo na forum UE stali
          > śmy
          > > po tej samej stronie.
          > >
          > > Przede wszystkim infantylne jest sprowadzanie problemu wyboru: podatek lin
          > iowy
          > > czy podatek progresywny jedynie do różnic w skali skali podatkowej. Na tem
          > at
          > > zalet i wad obydwu typów podatków istnieje bogata literatura i nia ma
          > > jednoznacznej odpowiedzi , co jest lepsze. I nie o to chodzi.--->Przeci
          > ez nie twierdze ze nie ma literatury.
          > > Ja osobiście jestem za wprowadzeniem w Polsce podatku linowego z następują
          > cych
          > > powodów: jest prosty dla podatnika--->Zrob eksperyment.Co jest latwiej
          > obliczyc 17% liniowy czy 20%?Wynik oczywisty 20%.Ludzi ktorzy przekraczaja
          prog
          > 30% a maja problemy z odliczeniem nie zaluje bo to musza byc analfabeci.,
          tani
          > w wymiarze--->Niby dlaczego?
          > i nie powoduje w takim
          > > stopniu jak podatek progresywny ucieczki od podatków w szarą srefę.--->
          > Dlaczego?
          > W sytuacji
          > > niskiej edukacji ekonomicznej społeczeństwa i niewydolności aparatu skarbo
          > wego
          > > w/w arguemnty mają podstawowe znaczenie.--->Ci niwyedukowani nie przekr
          > aczaja drugiego progu a jesli tak to nie ma co ich zalowac szczesciarze.A na
          ni
          > ewydolny aparat skarbowy poradzic moze tylko wydolny aparat skarbowy.Co
          poradzi
          > liniowy?
          > Oczywiście podadek liniowy nie
          > > realizuje funkcji redystrybucujnej podatków, co w nowoczesnych społeczeńst
          > wach
          > > jest standardem, ponieważ państwo w ten sposób realizuje zasadę sprawiedli
          > wości
          > >
          > > społecznej, niezwykle ważną w teorii podatków. Trudno jednak mówić o należ
          > ycie
          > > realizowanej funkcji redystrybucyjnej, kiedy ok. 30% PKB nigdy nie zostaje
          > w
          > > Polsce opodatkowane, bo wytwarzane jest w szrej strefie. --->Alez szara
          > strefa nadal bedzie nawet gdy podatek bedzie wynosil 5%
          > >
          > > I jeszcze jedno. Polski PIT od początku był źle skonstruowany (dużo by o t
          > ym
          > > pisać, może przy innej okzji).--->Tu sie nie wypowiadam bo nie znam spr
          > awy. W dodatku po prostu wszystkich nas oszukano. Jak
          > >
          > > ostatno mogliśmy sie przekonać (akcesja) nie pierwszy raz i nie ostatni.--
          > ->Wierze.
          > >
          > > Trochę historii:
          > >
          > > "Przygotowując projekt ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jego
          >
          > > autorzy zdawali sobie niewątpliwie sprawę, że obejmie on swym zasięgiem ok
          > oło
          > > 20 mln pracowników najemnych oraz emerytów i rencistów, którzy nie płacili
          >
          > > dotąd podatku dochodowego i że będzie to dla tych ludzi szok . Aby uniknąć
          >
          > > wybuchu niezadowolenia społecznego, przeprowadzono kampanię informacyjną
          > > propagującą afiskalny charakter nowego podatku. Bardzo podkreślano fakt, ż
          > e
          > > celem wprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych nie jest zwiększ
          > enie
          > > ogólnych obciążeń podatkowych, a jego wprowadzenie nie obniży realnego poz
          > iomu
          > > dochodów osobistych "(cyt. za pracami Instytutu Finansów)"
          > >
          > > "Operacja tzw. "ubruttowienia" dochodów ludności miała polegać na przelicz
          > eniu
          > > (podwyższeniu) wynagrodzeń, emerytur i rent z formy dotychczasowej (netto)
          > na
          > > nową formę brutto. Innymi słowy oznaczać miało to podwyższenie nominalnej
          > > wysokości wynagrodzeń i innych świadczeń tak, aby umożliwić wprowadzenie n
          > owego
          > >
          > > podatku bez zwiększania ekonomicznych obciążeń podatników. Głównym celem t
          > ej
          > > operacji było relatywnie płynne przejście z systemu, gdzie nie istniało
          > > powszechne opodatkowanie na system z powszechnym podatkiem dochodowym. Oma
          > wiany
          > >
          > > podatek miał wyłącznie skompensować utratę wpływów podatkowych z podatków,
          >
          > > które na skutek przeprowadzanej reformy zostałyby zlikwidowane.
          > > Jak zauważył jednak T. Jeziorański brak celu fiskalnego proponowanych rozw
          > iązań
          > >
          > > charakterystyczny był tylko dla momentu wprowadzenia podatku. Później stru
          > mień
          > > pieniądza do budżetu miał być realnie o tyle większy niż nominalnie, o ile
          >
          > > inflacja w roku podatkowym zdewaluuje tabelę podatkową zbudowaną na
          > > wielkościach z roku ubiegłego i to nie całego, ale trzech kwartałów. Autor
          >
          > > szacował, że tylko z tego powodu różnica na niekorzyść podatnika miała wyn
          > ieść
          > > kilkanaście procent. Przy dużej inflacji miałyby to być różnice znaczące,
          > a
          > > wpływy do budżetu z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych miałyby
          > ulec
          > > w krótkim czasie potrojeniu. Nastąpiłaby więc znaczna korekta struktury
          > > dochodów budżetu na niekorzyść dochodów ludności. W tym sensie więc projek
          > t
          > > podatku dochodowego od osób fizycznych miał silną wymowę fiskalną."
          > >
          > > Podejrzenia dziennikarza "Życia gospodarczego" z 1991 r. całkowiecie sie
          > > spełniły. Dysponuję odpwiednimi danymi empirycznymi. W swoim czasie sporo
          > czasu
          > >
          > > spędziłem zgłębiając tę problematykę.--->Zgadzam sie to byly mroczne cz
          > asy balcerka i liberalow dzisiaj platformy.NAJGORSZY ROK CALEJ GOSPODARKI.
          > Nigdy nie bronilem tego systemu.Chodzilo mi tylko o to ze sama zasada
          progresji
          > jest dobra zarowno z punktu widzenia lewicy(TEJ PRAWDZIWEJ) jak i z punktu
          wid
          > zenia chrzescijanskiego(jedni drugich ciezary noscie).Co do szczegolow mozna
          dy
          > skutowac.
          > pozdr

          Brov, jakie placisz podatki?

          Bo wydaje mi sie, ze na temat podatkow najwiecej maja do powiedzenia ci, ktorzy
          o swoich podatkach dowiaduja sie ze swojego PITu w marcu! Ci za ktorych podatki
          placa pracodawcy. Tym wlasnie ludziom "wisza" podatki - oni maja dostac co
          miesiac pensje i koniec. Nie zauwazaja tego, ze jak podatki beda nizsze to
          wiecej zarobia, ale to inny problem...

          Ci ktorzy maja "szczescie" miesiac w miesiac zanasic polowe swoich dochodow
          (tych na papierze - nie tych, za ktore klienci zaplacili!!! bo tak to wlasnie
          dziala - co mam zrobic jezeli daje klientowi trzymiesieczny termin
          platnosci...) nie jest do smiechu. A w listopadzie zanosza 80%... I to jest
          sprawiedliwe???!!! Dlaczego???!!!
          • Gość: pawel-l Re: Teoria podatków IP: 1.0.12.* 23.06.03, 15:43
            Swoją drogą co to się porobiło. Liniowy na wschodzie w dziczy, a progresja na
            niby cywilizowanym zachodzie.
            Przypominam że w US podatek od firm też jest progresywny dochodzi do 40%.
            Może po prostu pępek świata się przesuwa. Zachód osiągnął kres swego postępu,
            teraz się zwija a wschód odwrotnie ?
            • mr_watchman Re: Teoria podatków 23.06.03, 15:50
              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

              > Może po prostu pępek świata się przesuwa. Zachód osiągnął kres swego
              > postępu, teraz się zwija a wschód odwrotnie ?

              W pewnym sensie tak. Wiesz, rozwój PKB amerykańskiego w tempie 5,8% rocznie
              (to na razie dane za pierwszy kwartał tego roku) to jednak co innego niż nasze
              2,5%. Nawet gdybyśmy osiągneli 10% rocznie (a jest to możliwe), to potrzeba
              nam będzie pewnie ze 30 lat, aby osiągnąć poziom USA. Oni nie muszą się
              spieszyć, my - owszem.
              • feezyk Wizje niebianskie 23.06.03, 16:08
                mr_watchman napisał:

                > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                >
                > > Może po prostu pępek świata się przesuwa. Zachód
                osiągnął
                > > kres swego postępu, teraz się zwija a wschód
                odwrotnie ?
                >
                > W pewnym sensie tak. Wiesz, rozwój PKB amerykańskiego w
                > tempie 5,8% rocznie (to na razie dane za pierwszy
                kwartał tego roku)
                > to jednak co innego niż nasze 2,5%.

                5.8%? Masz zapewne na mysli rok 2002.
                Taka fluktuacja to byla.

                > Nawet gdybyśmy osiągneli 10% rocznie (a jest to
                możliwe),

                rozumiem, ze znasz przepis... bo chyba nie rzuczasz
                slow na wiatr dla ich przyjemnego brzmienia?

                > to potrzeba nam będzie pewnie ze 30 lat, aby osiągnąć
                > poziom USA. Oni nie muszą się spieszyć, my - owszem.

                Jejku, to za 60 lat Polska bedzie pewnie z 5 razy
                bogatsza niz Ameryka...
                Ach, rozmarzylem sie.

                Pozdro
                F.
                • mr_watchman Re: Wizje niebianskie 24.06.03, 10:11
                  feezyk napisał:

                  > 5.8%? Masz zapewne na mysli rok 2002. Taka fluktuacja to byla.

                  Tak, rzeczywiście. Mój błąd. Na ten rok przewiduje się 2,6%.

                  > rozumiem, ze znasz przepis... bo chyba nie rzuczasz slow na wiatr dla ich
                  > przyjemnego brzmienia?

                  Znam. Liberalizm.

                  > Jejku, to za 60 lat Polska bedzie pewnie z 5 razy
                  > bogatsza niz Ameryka... Ach, rozmarzylem sie.

                  Nie wiem, czy i jaki będzie. Chodziło mi o pokazanie, jaki dzieli nas dystans.
                  I o ile USA nie musi szukać sposobu na szybki wzrost gospodarczy, o tyle my -
                  musimy. A zabawa w socjalistyczne rozdawnictwo pieniędzy i wyrzucanie
                  pieniędzy na nierentowne przedsiębiorstwa nie tylko nam nie pomaga, ale wręcz
                  przeszkadza.
                  • feezyk Re: Wizje niebianskie 24.06.03, 17:17
                    mr_watchman napisał:

                    > > rozumiem, ze znasz przepis... bo chyba nie
                    > > rzuczasz slow na wiatr dla ich
                    > > przyjemnego brzmienia?
                    >
                    > Znam. Liberalizm.
                    >

                    Tego sie wlasnie obawialem. Malo precyzyjne
                    haslo, wiara w cuda... malo.


                    > > Jejku, to za 60 lat Polska bedzie pewnie z 5 razy
                    > > bogatsza niz Ameryka... Ach, rozmarzylem sie.
                    >
                    > Nie wiem, czy i jaki będzie. Chodziło mi o pokazanie,
                    > jaki dzieli nas dystans. I o ile USA nie musi szukać
                    > sposobu na szybki wzrost gospodarczy, o tyle my -
                    > musimy.

                    Sporo racji.


                    > A zabawa w socjalistyczne rozdawnictwo pieniędzy
                    > i wyrzucanie pieniędzy na nierentowne przedsiębiorstwa
                    > nie tylko nam nie pomaga, ale wręcz przeszkadza.

                    Z przewrotnosci zapytam: a co sadzic o tendencji
                    przedsiebiorcow do przejadania zyskow (najczesciej
                    na towary z importu), zamiast ich inwestowania?

                    Pozdro
                    F.
                    • mr_watchman Re: Wizje niebianskie 25.06.03, 10:35
                      feezyk napisał:

                      > Tego sie wlasnie obawialem. Malo precyzyjne
                      > haslo, wiara w cuda... malo.

                      Liberalizm nie jest moim wynalazkiem sprzed trzech dni. To doktryna już dość
                      dobrze opisana i nawet zastosowana w praktyce. Mogłem się rozpisać na dziesięć
                      stron, ale liczyłem na twoją wiedzę. Ale jeśli chcesz, to mogę poszaleć...

                      > Z przewrotnosci zapytam: a co sadzic o tendencji przedsiebiorcow do
                      > przejadania zyskow (najczesciej na towary z importu), zamiast ich
                      > inwestowania?

                      Mnie bardziej interesuje, dlaczego oni tak robią. Ostatnio i "GW", i "Rzepa",
                      podawały, że rozpoczęcie jakiejkolwiek większej inwestycji (chyba podawano
                      sumy, ale nie pamiętam) oznacza obowiązek uzyskania ok. 100 różnych zezwoleń i
                      zajmuje ok. 320 dni. Można się zniechęcić, nie?
                      • feezyk Re: Wizje niebianskie 25.06.03, 12:03
                        mr_watchman napisał:

                        > feezyk napisał:
                        >
                        > > Tego sie wlasnie obawialem. Malo precyzyjne
                        > > haslo, wiara w cuda... malo.
                        >
                        > Liberalizm nie jest moim wynalazkiem sprzed trzech dni.
                        > To doktryna już dość dobrze opisana i nawet
                        > zastosowana w praktyce. Mogłem się rozpisać na
                        > dziesięć stron, ale liczyłem na twoją wiedzę.
                        > Ale jeśli chcesz, to mogę poszaleć...
                        >

                        Mysle, ze liberalizm jest pojeciem strasznie
                        szerokim. W PL na ogol, przez liberalizm
                        rozumie sie cos w rodzaju laissez faire
                        (nie wiem czy dobrze to napisalem).
                        Nieodmiennie mam skojarzenia z
                        "liberalizmem szlacheckim", ktory prowadzil
                        do slabego, niewydolnego panstwa, faktycznej
                        anarchii, upadku.

                        Ustroj dziala wtedy dobrze, jesli
                        zgadza sie z przekonaniami ludzi... oczywiscie,
                        sa zwiazki wzajemne. Wielka Brytania
                        miala Wielka Karte Swobod juz w XIV wieku.
                        W PL chlopi byli niewolnikami jeszcze 150 lat temu.
                        To jest przepasc.

                        Poza tym, diabel tkwi w szczegolach. Decyzje
                        polityczne MUSZA uwzgledniac to, co jest w danej
                        sytuacji mozliwe, NIE MOGA tez byc drastycznie
                        jednostronne.


                        Niebezpieczna jest wiara, ze wystarczy obnizyc
                        podatki i bedzie 10% wzrost. To wiara w recepty
                        cudowne, ktore zastepuja dluga i mozolna prace.

                        Wzrost ma mnostwo istotniejszych stymulant
                        niz wysokosc podatkow. Wymienie tylko
                        praworzadnosc, dobry system oswiatowy,
                        sklonnosc ludzi do oszczedzania i inwestowania,
                        konsens spoleczny. Nie mozna tego osiagnac
                        bez silnego i dobrze oplaconego panstwa.

                        > > Z przewrotnosci zapytam: a co sadzic o tendencji
                        > > przedsiebiorcow do
                        > > przejadania zyskow (najczesciej na towary z importu),
                        zamiast ich
                        > > inwestowania?
                        >
                        > Mnie bardziej interesuje, dlaczego oni tak robią. O
                        > statnio i "GW", i "Rzepa",
                        > podawały, że rozpoczęcie jakiejkolwiek większej
                        inwestycji (chyba podawano
                        > sumy, ale nie pamiętam) oznacza obowiązek uzyskania ok.
                        100 różnych zezwoleń i
                        > zajmuje ok. 320 dni. Można się zniechęcić, nie?


                        Akurat mam cos wspolnego z rozpoczynajaca sie
                        inwestycja pewnej firmy w PL. W tym przypadku,
                        biurokracja nie jest glownym problemem.
                        Ale, zgadzam sie, potrzebne sa zmiany w sferze
                        instytucjonalnej, ktore moga zadzialac znacznie
                        lepiej niz kosmetyka podatkowa.

                        Z tym liberalizmem to smieszna sprawa.
                        Europa bardzo sie wzmocnila takze w czasach
                        merkantylizmu (do polowy XVIIIw).
                        Najszybciej w XX wieku rozwijaly sie:
                        ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie,
                        teraz Chiny. W zadnym z tych krajow nie
                        panowal liberalizm anglosaski.

                        Nie oznacza to, ze optuje za modelem
                        stalinowskim, tylko zwracam uwage, do
                        czego moze prowadzic uczynienie ze
                        "wzrostu PKB" bozka oraz na to, ze
                        rozwoj gosp. mozna uzyskac w roznych
                        ustrojach.

                        Pozdrawiam
                        F.
                        • mr_watchman Re: Wizje niebianskie 25.06.03, 15:05
                          feezyk napisał:

                          > Mysle, ze liberalizm jest pojeciem strasznie szerokim. W PL na ogol, przez
                          > liberalizm rozumie sie cos w rodzaju laissez faire (nie wiem czy dobrze to
                          > napisalem).

                          Dobrze napisałeś. I to oddaje istotę liberalizmu - "pozwólcie działać". Od
                          paru lat, aby być w Polsce pośrednikiem nieruchomości, trzeba mieć licencję.
                          Po co? Skoro na nieruchomości, to może też na samochody, buraki, kondomy lub
                          sekatory? Taka licencja nie dość, że podnosi koszty działalności, to jeszcze
                          stwarza pole do nadużyć.

                          > Nieodmiennie mam skojarzenia z "liberalizmem szlacheckim", ktory prowadzil
                          > do slabego, niewydolnego panstwa, faktycznej anarchii, upadku.

                          Przykro mi, że masz takie skojarzenia, bo mnie to nawet do głowy nie przyszło.
                          Wiesz, świat się trochę zmienił w ciągu ostatnich 300-400 lat.

                          > Ustroj dziala wtedy dobrze, jesli zgadza sie z przekonaniami ludzi...
                          > oczywiscie, sa zwiazki wzajemne. Wielka Brytania miala Wielka Karte Swobod
                          > juz w XIV wieku.

                          W XIII, ściślej rzecz biorąc. Jan Bez Ziemi - 1215r.

                          > W PL chlopi byli niewolnikami jeszcze 150 lat temu. To jest przepasc.

                          Przykład trochę do bani, bo WKS była prawem politycznym, a nie własnościowo-
                          wyzwoleńczym, dotyczyła podatków, sądownictwa i - o ile pamiętam - stworzyła
                          podstawy do rozwoju angielskiego parlamentaryzmu. Zresztą, WKS obowiązuje w
                          Wielkiej Brytanii do dzisiaj.
                          Swoją drogą, przeszłość jest pewnym balastem, ale nie przesadzajmy. W końcu,
                          gdyby doświadczenie historyczne było tak ważne, to teraz książę Stanów
                          Zjednoczonych, Jerzy z Krzakowa, zastanwiałby się pewnie nad przyjęciem
                          chrztu, a wraz z nim - pisma, administracji, prawa itp.

                          > Poza tym, diabel tkwi w szczegolach. Decyzje polityczne MUSZA uwzgledniac
                          > to, co jest w danej sytuacji mozliwe, NIE MOGA tez byc drastycznie
                          > jednostronne.

                          Oczywiście, bo obiektywna sytuacja w sposób znaczący oddziaływa na
                          poszczególne interesy określonych grup. Może jakiś konkret? Bo napisałeś
                          gładkie zdanie o niczym.

                          > Niebezpieczna jest wiara, ze wystarczy obnizyc podatki i bedzie 10% wzrost.
                          > To wiara w recepty cudowne, ktore zastepuja dluga i mozolna prace.

                          Nie, oprócz obniżenia podatków należy też: sprywatyzować wszystko co się da,
                          uelastycznić kodeks pracy, obniżyć koszty pracy, zlikwidować masę urzędów,
                          znieść niemal wszystkie zezwolenia i koncesje, uszczelnić redystrybucję w tym
                          zakresie, w jakim nie da się jej zlikwidować itd. itp.

                          > Wzrost ma mnostwo istotniejszych stymulant niz wysokosc podatkow. Wymienie
                          > tylko praworzadnosc,

                          Czyli...?

                          > dobry system oswiatowy,

                          Dobry, więc jaki?

                          > sklonnosc ludzi do oszczedzania i inwestowania,

                          Jakiś pomysł na zachęty inwestycyjne?

                          > konsens spoleczny.

                          A co to za jedna cholera?

                          > Nie mozna tego osiagnac bez silnego i dobrze oplaconego panstwa.

                          Tyle że dla mnie silne i dobrze oplacone panstwo to właśnie bardzo szczuplutka
                          administracja z przejrzystymi procedurami, finansowanie przede wszystkim
                          Policji, sądów i prokuratur oraz niezbędnych organów kontroli państwowej. A
                          już dziedziną, od której państwo powinno trzymać się jak najdalej, jest
                          działalność gospodarcza. Zwłaszcza że państwo robi biznes za moje pieniądze.

                          > Akurat mam cos wspolnego z rozpoczynajaca sie inwestycja pewnej firmy w PL.
                          > W tym przypadku, biurokracja nie jest glownym problemem. Ale, zgadzam sie,
                          > potrzebne sa zmiany w sferze instytucjonalnej, ktore moga zadzialac znacznie
                          > lepiej niz kosmetyka podatkowa.

                          ?
                          Czekam na jakiekolwiek rozwinięcie.

                          > Z tym liberalizmem to smieszna sprawa. Europa bardzo sie wzmocnila takze w
                          > czasach merkantylizmu (do polowy XVIIIw). Najszybciej w XX wieku rozwijaly
                          > sie: ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie, teraz Chiny. W zadnym z tych
                          > krajow nie panowal liberalizm anglosaski.

                          Wiesz, wzrost PKB w Irlandii to ok. 10% za 2002r. przy ok. 5,8% w USA. Chcesz
                          powiedzieć, że Irlandia jest bogatszym krajem niż USA? To normalne, że w tyhc
                          samych warunkach (np. stosując te same rozwiązania) kraj biedny zawsze będzie
                          się rozwijał szybciej niż bogaty. Wiesz dlaczego? Narysuj sobie dwa koła -
                          jedno prawie doskonałe, a drugie - niemal kwadratowe. Które jest łatwiej
                          poprawić? Który efekt poprawiania będzie bardziej widoczny?

                          > Nie oznacza to, ze optuje za modelem stalinowskim, tylko zwracam uwage, do
                          > czego moze prowadzic uczynienie ze "wzrostu PKB" bozka oraz na to, ze
                          > rozwoj gosp. mozna uzyskac w roznych ustrojach.

                          Chyba powinieneś poczytać jeszcze trochę o gospodarce. Rozwój gospodarczy i
                          wzrost PKB to pojęcia niemal zamienne. Niestety, w przeciwieństwie do ciebie
                          ja nie znam innych systemów niż wolnorynkowy liberalizm, który zapewniałby
                          rozwój gospodarczy. No chyba że za komuny Polska rosła w siłę, a ludziom żyło
                          się dostatnio, a ja to prostu przeoczyłem stojąc w kolejce po papier toaletowy.
                          • feezyk Re: Wizje niebianskie 25.06.03, 16:56

                            mr_watchman napisał:

                            ) feezyk napisał:
                            )
                            ) ) Mysle, ze liberalizm jest pojeciem strasznie
                            szerokim. W PL na ogol, przez
                            ) ) liberalizm rozumie sie cos w rodzaju laissez faire
                            (nie wiem czy dobrze to
                            ) ) napisalem).
                            )
                            ) Dobrze napisałeś. I to oddaje istotę liberalizmu -
                            ) "pozwólcie działać". Od paru lat, aby być w Polsce
                            ) pośrednikiem nieruchomości, trzeba mieć licencję.
                            ) Po co? Skoro na nieruchomości, to może też na
                            ) samochody, buraki, kondomy lub sekatory?
                            ) Taka licencja nie dość, że podnosi koszty działalności,
                            ) to jeszcze stwarza pole do nadużyć.

                            Kondomy musza spelniac wysrubowane normy,
                            podobniez samochody. Usluga posrednictwa
                            nieruchomosci dotyczy na ogol powaznych transakcji.
                            Mam mieszane uczucia, bo chcialoby sie miec
                            gwarancje, ze facet w takiej firmie ma minimalne
                            pojecie o prawie.


                            )
                            ) ) Nieodmiennie mam skojarzenia z "liberalizmem
                            szlacheckim",
                            ) ) ktory prowadzil do slabego, niewydolnego panstwa,
                            ) ) faktycznej anarchii, upadku.
                            )
                            ) Przykro mi, że masz takie skojarzenia, bo mnie to nawet
                            ) do głowy nie przyszło.

                            A mnie, niestety, przychodzi. Jezeli zwolennicy
                            "liberalizmu" mniej martwia sie o niewydolne
                            sady niz o kosmetyke podatkowa, to wyglada
                            podejrzanie.

                            ) Wiesz, świat się trochę zmienił w ciągu ostatnich
                            300-400 lat.
                            )

                            W "Europie" N. Davis pisze, ze niektore regiony
                            Francji zachowaly preferencje polityczne
                            (konserwatywne) od czasow Rewolucji.
                            Polscy socjolodzy znajduja ksztalty zaborow na
                            mapach poparcia dla EU.


                            ) ) Ustroj dziala wtedy dobrze, jesli zgadza sie
                            ) ) z przekonaniami ludzi... oczywiscie, sa zwiazki
                            ) wzajemne. Wielka Brytania miala Wielka Karte Swobod
                            ) ) juz w XIV wieku.
                            )
                            ) W XIII, ściślej rzecz biorąc. Jan Bez Ziemi - 1215r.
                            )
                            )

                            MEA CULPA. Wygladala mlodziej, jak ja
                            ogladalem w Lincoln. Czy to zmienia argument?



                            ) W PL chlopi byli niewolnikami jeszcze 150 lat temu. To
                            jest przepasc.
                            )

                            ) Przykład trochę do bani, bo WKS była prawem
                            politycznym,
                            ) a nie własnościowo-wyzwoleńczym,

                            Znaczy status chlopa to nie jest zagadnienie polityczne?
                            Nie daje pojecia o panujacej kulturze?

                            ) dotyczyła podatków, sądownictwa i - o ile pamiętam -
                            stworzyła
                            ) podstawy do rozwoju angielskiego parlamentaryzmu.
                            ) Zresztą, WKS obowiązuje w
                            ) Wielkiej Brytanii do dzisiaj.

                            Mnie sie zdawalo, ze kluczem byly tu przywileje
                            samorzadnosci dla miast.

                            ) Swoją drogą, przeszłość jest pewnym balastem,
                            ) ale nie przesadzajmy. W końcu,
                            ) gdyby doświadczenie historyczne było tak ważne,
                            ) to teraz książę Stanów
                            ) Zjednoczonych, Jerzy z Krzakowa, zastanwiałby
                            ) się pewnie nad przyjęciem
                            ) chrztu, a wraz z nim - pisma, administracji, prawa itp.
                            )

                            Z calym szacunkiem, bzdury opowiadasz.
                            USA mialy prawo, administracje i kulture
                            brytyjska, ktora tworczo rozwinely.
                            Jest tu pelna ciaglosc kulturowa.

                            ) ) Poza tym, diabel tkwi w szczegolach.
                            ) Decyzje polityczne MUSZA uwzgledniac
                            ) ) to, co jest w danej sytuacji mozliwe, NIE MOGA tez
                            byc drastycznie
                            ) ) jednostronne.
                            )
                            ) Oczywiście, bo obiektywna sytuacja w sposób znaczący o
                            ) ddziaływa na poszczególne interesy określonych grup.
                            ) Może jakiś konkret? Bo napisałeś
                            ) gładkie zdanie o niczym.


                            OK.
                            1) Skladka na ZUS. Jak sfinansujesz emerytow
                            bez tego, niewatpliwego, obciazaenia dla firm?

                            2) Jak zrobic restrukturyzacje przem. ciezkiego i
                            rolnictwa, nie zwiekszajac powaznie bezrobocia?



                            )
                            ) ) Niebezpieczna jest wiara, ze wystarczy obnizyc
                            podatki i bedzie 10% wzrost
                            ) .
                            ) ) To wiara w recepty cudowne, ktore zastepuja dluga i
                            mozolna prace.
                            )

                            ) Nie, oprócz obniżenia podatków należy też:
                            sprywatyzować wszystko co się da,

                            Juz niewiele sie da

                            ) uelastycznić kodeks pracy,

                            OK

                            ) obniżyć koszty pracy

                            Jak?

                            ) zlikwidować masę urzędów, znieść niemal wszystkie
                            ) zezwolenia i koncesje,

                            zgadzam sie tu z kierunkiem rozumow.

                            ) uszczelnić redystrybucję w tym
                            ) zakresie, w jakim nie da się jej zlikwidować
                            ) itd. itp.
                            )

                            Tu sa pytania np. o publiczna
                            sluzbe zdrowia...


                            ) ) Wzrost ma mnostwo istotniejszych stymulant niz
                            ) wysokosc podatkow. Wymienie tylko praworzadnosc,
                            )
                            ) Czyli...?
                            )

                            Lepsza organizacja sadownictwa, byc
                            moze konieczne bylyby glebokie
                            zmiany procedur i wzrost wydatkow



                            ) ) dobry system oswiatowy,
                            )
                            ) Dobry, więc jaki?
                            )

                            Rozwijajacy wlasciwe umiejetnosci, he, he


                            ) ) sklonnosc ludzi do oszczedzania i inwestowania,
                            )
                            ) Jakiś pomysł na zachęty inwestycyjne?
                            )

                            A moze to ludzie sami powinni to
                            zrozumiec?


                            ) ) konsens spoleczny.
                            )
                            ) A co to za jedna cholera?
                            )

                            Ogolna zgoda co do celow strategicznych
                            i taktyki. Chodzi o to, zeby nie zaogniac
                            antagonizmow i nie powiekszac partykularyzmow


                            ) ) Nie mozna tego osiagnac bez silnego i dobrze
                            oplaconego panstwa.
                            )
                            ) Tyle że dla mnie silne i dobrze oplacone panstwo to
                            właśnie bardzo szczuplutka
                            ) administracja z przejrzystymi procedurami, finansowanie
                            przede wszystkim
                            ) Policji, sądów i prokuratur oraz niezbędnych organów
                            kontroli państwowej. A
                            ) już dziedziną, od której państwo powinno trzymać się
                            jak najdalej, jest
                            ) działalność gospodarcza. Zwłaszcza że państwo robi
                            biznes za moje pieniądze.


                            Jasne.


                            )
                            ) ) Akurat mam cos wspolnego z rozpoczynajaca sie
                            ) inwestycja pewnej firmy w PL.
                            ) ) W tym przypadku, biurokracja nie jest glownym
                            ) problemem. Ale, zgadzam sie
                            ) potrzebne sa zmiany w sferze instytucjonalnej,
                            ) ktore moga zadzialac znacznie
                            ) ) lepiej niz kosmetyka podatkowa.
                            )
                            ) ?
                            ) Czekam na jakiekolwiek rozwinięcie.
                            )

                            Deregulacja, poprawa jakosci administracji,
                            wieksza odp. urzednika za decyzje - haslowo:
                            panstwo przyjazne biznesowi


                            ) ) Z tym liberalizmem to smieszna sprawa. Europa bardzo
                            sie wzmocnila takze w
                            ) ) czasach merkantylizmu (do polowy XVIIIw). Najszybciej
                            w XX wieku rozwijaly
                            ) ) sie: ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie, teraz
                            Chiny. W zadnym z tyc
                            ) h
                            ) ) krajow nie panowal liberalizm anglosaski.
                            )

                            ) Wiesz, wzrost PKB w Irlandii to ok. 10% za 2002r. przy
                            ) ok. 5,8% w USA. Chcesz powiedzieć, że Irlandia
                            ) jest bogatszym krajem niż USA?

                            Nie, ale mwoilismy o tempie rozwoju?

                            ) To normalne, że w tyhc
                            ) samych warunkach (np. stosując te same rozwiązania)
                            ) kraj biedny zawsze będzie
                            ) się rozwijał szybciej niż bogaty.

                            BZDURA.

                            ) Wiesz dlaczego? Narysuj sobie dwa koła -
                            ) jedno prawie doskonałe, a drugie - niemal kwadratowe.
                            ) Które jest łatwiej poprawić? Który efekt poprawiania
                            ) będzie bardziej widoczny?
                            )

                            To biedacy powinni sie zawsze bogacic szybciej
                            niz bogaci... a jakos tak nie jest, nawet
                            jakby biedacy zaczeli masowo grac na gieldzie
                            na ten przyklad.

                            NIe chce tego rozwijac, ale nie masz racji.


                            ) ) Nie oznacza to, ze optuje za modelem stalinowskim,
                            tylko zwracam uwage, do
                            ) ) czego moze prowadzic uczynienie ze "wzrostu PKB"
                            ) ) bozka oraz na to, ze rozwoj gosp. mozna uzyskac
                            ) ) w roznych ustrojach.
                            )

                            ) Chyba powinieneś poczytać jeszcze trochę o gospodarce.
                            ) Rozwój gospodarczy i wzrost PKB to pojęcia niemal
                            ) zamienne.

                            Jasne, ale jest pytanie w jakiej persp. czasowej
                            badamy zagadnienie. 10 lat dobrych wskaznikow
                            moze czasem kosztowac kilkadziesiat lat chudych
                            (vide ZSRR).



                            ) Niestety, w przeciwieństwie do ciebie
                            ) ja nie znam innych systemów niż wolnorynkowy
                            ) liberalizm, który zapewniałby
                            ) rozwój gospodarczy.

                            Dalem przyklady...

                            Tylko, czy Twoja def. liberalizmu nie
                            stosuje sie swietnie do Meksyku?
                            Zerowy podatek dochodowy!
                            PKB glowe jak w PL.
                            Chcialbys tam mieszkac?

                            Pozdrawiam
                            F.
                            • mr_watchman Re: Wizje niebianskie 26.06.03, 11:41
                              feezyk napisał:

                              > Kondomy musza spelniac wysrubowane normy, podobniez samochody. Usluga
                              > posrednictwa nieruchomosci dotyczy na ogol powaznych transakcji.
                              > Mam mieszane uczucia, bo chcialoby sie miec gwarancje, ze facet w takiej
                              > firmie ma minimalne pojecie o prawie.

                              Bzdura. Po co mu pojęcie o prawie? Czy sprzedawca buraków musi mieć stopień
                              magistra nauk prawnych? Przecież agent nieruchomości to tylko pośrednik. Ja
                              mam mieszkanie, daję znać agentowi. Ty chcesz kupić mieszkanie, idziesz do
                              agenta. Tak jak z kupnem radia - jeśli chcesz mieś Sony, nie musisz lecieć do
                              Japonii, gdzie jest siedziba producenta. Wystarczy przejść się do sklepu.
                              Piszesz o normach dotyczących kondomów i samochodów. Zważ, że ja mówię o
                              pośrednictwie w ich sprzedaży, a nie - o towarze samym w sobie. Kondoma,
                              choćby nie wiem jak wyśrubowanego, możesz kupić na stacji benzynowej od
                              gościa, który ledwo umie czytać i pisać.

                              > A mnie, niestety, przychodzi. Jezeli zwolennicy "liberalizmu" mniej martwia
                              > sie o niewydolne sady niz o kosmetyke podatkowa, to wyglada podejrzanie.

                              A według ciebie to nie ma powiązania, tak?
                              Przecież ja naprawdę popieram całym sercem, aby pieniądze wyrzucane w błoto
                              (np. na kopalnie) przekazać sądom.

                              > W "Europie" N. Davis pisze, ze niektore regiony Francji zachowaly peferencje
                              > polityczne (konserwatywne) od czasow Rewolucji. Polscy socjolodzy znajduja
                              > ksztalty zaborow na mapach poparcia dla EU.

                              I czego to dowodzi? Że świat się nie zmienił? A do pracy waść jeździsz bryczką
                              czy konno przez błonie?

                              > MEA CULPA. Wygladala mlodziej, jak ja ogladalem w Lincoln. Czy to zmienia
                              > argument?

                              Tak, niżej miałeś wytłumaczenie.

                              > Znaczy status chlopa to nie jest zagadnienie polityczne?
                              > Nie daje pojecia o panujacej kulturze?

                              Pewnie daje. Na szczęście obecnie zarówno w Anglii, jak i w Polsce, chłopi nie
                              są przywiązani do ziemi i nie muszą odpracowywać pańszczyzny.

                              > Mnie sie zdawalo, ze kluczem byly tu przywileje samorzadnosci dla miast.

                              No to ci się źle zdawało. A co by ci się jeszcze nie zdawało, to ja nadal nie
                              widzę związku z dyskusją o podatkach w Polsce.

                              > Z calym szacunkiem, bzdury opowiadasz. USA mialy prawo, administracje i
                              > kulture brytyjska, ktora tworczo rozwinely. Jest tu pelna ciaglosc kulturowa.

                              Aha. W tym jakieś 250 lat nieciągłości. Chciałem ci tylko pokazać, że można
                              stworzyć dobry system bez szlachetnych przodków w XIIIw. Zresztą, USA i GB
                              znacznie się jednak od siebie różnią mimo wspólnej(?) przeszłości. A więc
                              może, jak mawiał stary kochany Asnyk, trzeba z żywymi naprzód iść.

                              > 1) Skladka na ZUS. Jak sfinansujesz emerytow bez tego, niewatpliwego,
                              > obciazaenia dla firm?

                              Przecież nie mówię o likwidacji emerytur. Ale nie sądzę, że na wysokość
                              składki w 80% składa się obsługa administracyjna. Poza tym, dlaczego - skoro
                              jestem ubezpieczony w tzw. II filarze - nie mogę płacić mu bezpośrednio, tylko
                              musi to robić ZUS (a czego zresztą nie robi)?

                              > 2) Jak zrobic restrukturyzacje przem. ciezkiego i rolnictwa, nie zwiekszajac
                              > powaznie bezrobocia?

                              Poprzez stymulację rozwoju gospodarczego. Miejsca pracy nie powstają w
                              urzędzie ani z nadania ustawy, ale z rozwoju i wsrostu gospodarczego.

                              > Juz niewiele sie da

                              Bzdura. Możemy rocznie jeszcze przez kilka lat osiągać z prywatyzacji ok. 10
                              mld zł rocznie. To może być źródło zabezpieczenia emerytów i bezrobotnych na
                              czas przemian.

                              > ) uelastycznić kodeks pracy,
                              >
                              > OK

                              Ale ja mam naprawdę na myśli uelastycznienie - np. zniesienie rodzaju umów,
                              konieczności uzasadniania wypowiadania itp.

                              > ) obniżyć koszty pracy
                              >
                              > Jak?

                              Przede wszystkim - obniżenie podatków, aby udział kosztów w stosunku do płacy
                              netto stał się bardziej korzystny dla pracownika. Wówczas bez dodatkowych
                              wydatków pracodawca ma lepiej zarabiających pracowników. Poza tym, elastyczne
                              prawo pracy pozwala się szybciej pozbyć pracowników niewydolnych. No i weź pod
                              uwagę koszty wszelkich powiadomień właściwych organów, związków zawodowcyh,
                              różnych komisji bhp itp. Tu też jest sporo do zaoszczędzenia.

                              > Tu sa pytania np. o publiczna sluzbe zdrowia...

                              Słyszałeś ostatnie pomysły, aby wprowadzić częściową odpłatność za niektóre
                              usługi medyczne? Efekt jest czysto socjalistyczny - płacisz dwa razy (składka
                              plus opłata), a na wizytę do specjalisty czekasz dwa-trzy miesiące. Wspaniały
                              jest darmowy system opieki zdrowotnej. Brawa!

                              > Lepsza organizacja sadownictwa, byc moze konieczne bylyby glebokie
                              > zmiany procedur i wzrost wydatkow

                              Zmiany procedur (dokładnie kpk) wchodzą 1 lipca. Wzrost wydatków? Komu zabrać?

                              > Rozwijajacy wlasciwe umiejetnosci, he, he

                              Rozwińmy i tę myśl.

                              > A moze to ludzie sami powinni to zrozumiec?

                              A może nie ma co na to liczyć? Ludzie chcą chleba i igrzysk, a nie - pracy i
                              potu. Trzeba ich jakoś do wysiłku namówić.

                              > Ogolna zgoda co do celow strategicznych i taktyki. Chodzi o to, zeby nie
                              > zaogniac antagonizmow i nie powiekszac partykularyzmow

                              Bardzo ładne zdanie. Gładkie i wygolone. Konsens społeczny to utopia
                              socjalistów, którzy ów konsens rozumieją zresztą jako więcej pieniędzy,
                              urlopów, ulg, zwolnień i dopłat, w zamian za mniej pracy i dyktowanie
                              pracodawcy co ma robić. To już było przez 40 lat.

                              > Deregulacja, poprawa jakosci administracji, wieksza odp. urzednika za
                              > decyzje - haslowo: panstwo przyjazne biznesowi

                              Państwo przyjazne biznesowi to państwo, które znajduje się odległości minimum
                              3 megaparseków od biznesu.

                              > Nie, ale mwoilismy o tempie rozwoju?

                              Tak, ale ja chciałem ci zwrócić uwagę, że oprócz tempa rozwoju należy brać pod
                              uwagę i już istniejącą wysokość dochodu.

                              > BZDURA.

                              Może szerzej, co? Napisać "bzdura" to jeszcze nie argument. Ja sobie zadaję
                              trud wyjaśniania, o co mi chodzi.

                              > To biedacy powinni sie zawsze bogacic szybciej niz bogaci... a jakos tak nie
                              > jest, nawet jakby biedacy zaczeli masowo grac na gieldzie na ten przyklad.

                              Dysproporcja posiadanego kapitału nie daje ci do myślenia. A co z moim
                              przykładem koła - jakieś refleksje?

                              > NIe chce tego rozwijac, ale nie masz racji.

                              Wiem, ale nie powiem. Witaj w przedszkolu!

                              > Jasne, ale jest pytanie w jakiej persp. czasowej badamy zagadnienie. 10 lat
                              > dobrych wskaznikow moze czasem kosztowac kilkadziesiat lat chudych
                              > (vide ZSRR).

                              Dobre wskaźniki w ZSRR!? He, he, he. Tak, jedyne, co tam było dobre, to
                              wskaźniki. Szkoda, że ze wskaźników nie da się zrobić zupy ani podetrzeć tyłka.

                              > Dalem przyklady...

                              Wybacz, przeoczyłem. To gdzie panuje obecnie raj na ziemi? W XVII-wiecznej
                              Europie? W ZSRR?

                              > Tylko, czy Twoja def. liberalizmu nie stosuje sie swietnie do Meksyku?
                              > Zerowy podatek dochodowy! PKB glowe jak w PL. Chcialbys tam mieszkac?

                              I tylko stawką podatku różni się Meksyk od Polski?
                              • feezyk Re: Wizje niebianskie 26.06.03, 19:09
                                Mr Watchman, masz tendencje do rozmywania
                                dyskusji. Sprobuje zajac sie punktami
                                kluczowymi.


                                mr_watchman napisał:

                                ) feezyk napisał:

                                ) ) A mnie, niestety, przychodzi. Jezeli zwolennicy
                                ) ) "liberalizmu" mniej martwia
                                ) ) sie o niewydolne sady niz o kosmetyke podatkowa,
                                ) ) to wyglada podejrzanie.
                                )
                                ) A według ciebie to nie ma powiązania, tak?

                                TAK

                                ) Przecież ja naprawdę popieram całym sercem, aby
                                ) pieniądze wyrzucane w błoto
                                ) (np. na kopalnie) przekazać sądom.

                                A nie obnizac podatki?


                                ) ) W "Europie" N. Davies pisze, ze niektore regiony
                                ) ) Francji zachowaly peferencje
                                ) ) polityczne (konserwatywne) od czasow Rewolucji.
                                ) ) Polscy socjolodzy znajduja
                                ) ) ksztalty zaborow na mapach poparcia dla EU.
                                )
                                ) I czego to dowodzi? Że świat się nie zmienił?

                                Dowodzi tego, ze MENTALNOSC jest trudno zmienic
                                A ta jest kluczowa dla bogactwa spoleczenstw
                                (przy rozsadnym ustroju)

                                ) A do pracy waść jeździsz bryczką
                                ) czy konno przez błonie?

                                A Polacy pili i pija

                                )
                                ) ) Mnie sie zdawalo, ze kluczem byly tu przywileje
                                ) ) samorzadnosci dla miast.
                                )
                                ) No to ci się źle zdawało.


                                Czyzby? Jaka role w rozwoju liberalizmu
                                odegralo silne mieszczanstwo angielskie?
                                Czy to przypadek, ze kraj w ktorym
                                powstala Magna Carta Libertatus
                                jest ojczyzna liberalizmu?



                                ) A co by ci się jeszcze nie zdawało, to ja nadal nie
                                ) widzę związku z dyskusją o podatkach w Polsce.
                                )

                                Chodzilo o pokreslenie roznicy miedzy
                                liberalizmem "odgornym", haslowym i
                                powierzchownym od liberalizmu gleboko
                                zakorzenionego w kulturze i mentalnosci.
                                Ten pierwszy bedzie koslawy.

                                Przypadek podatkow jest znamienny,
                                bo to NAJLATWIEJSZY element "liberalizmu."
                                Chce placic mniej. Kropka. To ma byc
                                recepta na sukces?


                                ) ) Z calym szacunkiem, bzdury opowiadasz.
                                ) ) USA mialy prawo, administracje i
                                ) ) kulture brytyjska, ktora tworczo rozwinely.
                                ) ) Jest tu pelna ciaglosc kulturowa.
                                )
                                ) Aha. W tym jakieś 250 lat nieciągłości.

                                Niby kiedy? Baza jest ta sama, ale
                                sciezki sie rozeszly, to chciales powiedziec?


                                ) Chciałem ci tylko pokazać, że można
                                ) stworzyć dobry system bez szlachetnych
                                ) przodków w XIIIw.


                                He, he, ponoc GW Bush wywodzi sie
                                ze starej angielskiej szlachty...

                                Na serio: USA bylo czescia Zjednoczonego
                                Krolestwa i wzielo cala wczesniejsza
                                mysl polityczna... od Magna Carta Libertatus
                                oraz gospodarcza, spoleczna, religijna itp. itd.

                                ) ) 1) Skladka na ZUS. Jak sfinansujesz emerytow bez
                                ) ) tego, niewatpliwego, obciazaenia dla firm?
                                )
                                ) Przecież nie mówię o likwidacji emerytur.

                                Znaczy, uznajesz koniecznosc tego obciazenia?


                                ) Ale nie sądzę, że na wysokość składki w 80% s
                                ) kłada się obsługa administracyjna.

                                Sugerujesz, ze emeryci dostaja 20%
                                skladek?


                                ) ) 2) Jak zrobic restrukturyzacje przem. ciezkiego i
                                ) rolnictwa, nie zwiekszajac
                                ) ) powaznie bezrobocia?
                                )
                                ) Poprzez stymulację rozwoju gospodarczego.

                                Niby jak to sie ma odbywac?
                                Jesli przy 5% wzrostu PKB polska
                                gospodarka nie tworzy miejsc pracy...


                                ) Miejsca pracy nie powstają w
                                ) urzędzie ani z nadania ustawy, ale z rozwoju
                                ) i wsrostu gospodarczego.
                                )

                                A wzrost... z ustawy?


                                ) ) Juz niewiele sie da
                                )
                                ) Bzdura. Możemy rocznie jeszcze przez kilka
                                ) lat osiągać z prywatyzacji ok. 10
                                ) mld zł rocznie.

                                w 2000 roku bylo 90 mld zl wplywow
                                z prywatyzacji. I co?

                                ) To może być źródło zabezpieczenia
                                ) emerytów i bezrobotnych na czas przemian.
                                )

                                Tu akurat sie zgodze, tylko co zrobic z
                                deficytem?

                                ) ) ) uelastycznić kodeks pracy,
                                ) )
                                ) ) OK
                                )
                                ) Ale ja mam naprawdę na myśli uelastycznienie -
                                ) np. zniesienie rodzaju umów,
                                ) konieczności uzasadniania wypowiadania itp.
                                )

                                OK.


                                ) ) obniżyć koszty pracy
                                ) )
                                ) ) Jak?
                                )
                                ) Przede wszystkim - obniżenie podatków, aby
                                ) udział kosztów w stosunku do płacy
                                ) netto stał się bardziej korzystny dla pracownika.

                                OK, ale co zrobic z dziura budzetowa?
                                Z ZUS?

                                ) Wówczas bez dodatkowych
                                ) wydatków pracodawca ma lepiej zarabiających
                                ) pracowników.

                                Przy takim bezrobociu?
                                Raczej obnizy pensje...
                                Ale to uwaga na marginesie.

                                ) Poza tym, elastyczne
                                ) prawo pracy pozwala się szybciej pozbyć
                                ) pracowników niewydolnych. No i weź pod
                                ) uwagę koszty wszelkich powiadomień właściwych organów,
                                ) związków zawodowcyh,
                                ) różnych komisji bhp itp. Tu też jest sporo do
                                ) zaoszczędzenia.
                                )

                                OK. Deregulacja, tu sie zgadzam calkowicie.


                                ) ) Tu sa pytania np. o publiczna sluzbe zdrowia...
                                )
                                ) Słyszałeś ostatnie pomysły, aby wprowadzić częściową
                                ) odpłatność za niektóre usługi medyczne?

                                W Szwecji dziala.

                                ) Efekt jest czysto socjalistyczny - płacisz dwa razy
                                (składka
                                ) plus opłata), a na wizytę do specjalisty czekasz
                                dwa-trzy
                                ) miesiące. Wspaniały jest darmowy system opieki
                                zdrowotnej.
                                ) Brawa!
                                )

                                A przyszlo Ci do glowy, ze w publicznej sluzbie zdrowia
                                jest ZA MALO srodkow w stosunku do wymaganej
                                jakosci swiadczen? Tomografy, przeszczepy serca,
                                dializy, zachodnie leki... przy budzecie
                                wschodnioueropejskim.


                                ) ) Lepsza organizacja sadownictwa, byc moze konieczne
                                ) ) bylyby glebokie
                                ) ) zmiany procedur i wzrost wydatkow
                                )
                                ) Zmiany procedur (dokładnie kpk) wchodzą 1 lipca.

                                No i dobrze. Wystarczajace te zmiany?

                                ) Wzrost wydatków? Komu zabrać?

                                Wlasnie. Zaczynasz widziec problem.
                                Mniej podatkow - to takze gorsze sady.

                                )
                                ) ) Rozwijajacy wlasciwe umiejetnosci, he, he
                                )
                                ) Rozwińmy i tę myśl.

                                Musialbym ksiazke napisac.
                                Powiedzmy, ze taki jak w Finlandii.


                                )
                                ) ) A moze to ludzie sami powinni to zrozumiec?
                                )
                                ) A może nie ma co na to liczyć? Ludzie chcą
                                ) chleba i igrzysk, a nie - pracy i potu.

                                To beda biedni.

                                ) Trzeba ich jakoś do wysiłku namówić.

                                Prosze, namiawiaj. Byle Liberalnie, tzn.
                                z poszanowaniem ich wolnego wyboru
                                do bycia biednymi.


                                )
                                ) ) Ogolna zgoda co do celow strategicznych i taktyki.
                                ) ) Chodzi o to, zeby nie zaogniac antagonizmow
                                ) ) i nie powiekszac partykularyzmow
                                )
                                ) Bardzo ładne zdanie. Gładkie i wygolone.
                                ) Konsens społeczny to utopia
                                ) socjalistów, którzy ów konsens rozumieją
                                ) zresztą jako więcej pieniędzy,
                                ) urlopów, ulg, zwolnień i dopłat, w
                                ) zamian za mniej pracy i dyktowanie
                                ) pracodawcy co ma robić. To już było przez 40 lat.
                                )

                                Widzisz, w USA tez jest konsens spoleczny,
                                Ciekawe, ze reagujesz jak przedszkolak:
                                pojecia, ktore slabo rozumiesz kwalifikujesz
                                jako (ideowo) wrogie... niemal obrazliwe



                                ) ) Deregulacja, poprawa jakosci administracji,
                                ) ) wieksza odp. urzednika za
                                ) ) decyzje - haslowo: panstwo przyjazne biznesowi
                                )
                                ) Państwo przyjazne biznesowi to państwo,
                                ) które znajduje się odległości minimum
                                ) 3 megaparseków od biznesu.

                                Jasne. Drogi, wyksztalceni pracownicy,
                                szczepienia ochronne, policja, sady,
                                poziom przestepczosci itp.
                                nie maja z biznesem zadnego zwiazku



                                ) ) BZDURA.
                                )
                                ) Może szerzej, co? Napisać "bzdura" to jeszcze nie
                                ) argument. Ja sobie zadaję
                                ) trud wyjaśniania, o co mi chodzi.

                                Sprobuje. Gospodarka nie dazy do jakiegos
                                statycznego idealu (kolo), ale rozwija sie przez
                                coraz to nowe innowacje. Te innowacje
                                zwiekszaja jej produktywnosc i pozwalaja na
                                utworzenie rezerw (akumulacje kapitalu), ktora
                                pozwala na kolejne innowacje...
                                Dzieki temu, bogate gospodarki maja
                                ogromny potencjal rozwojowy.

                                W biednych natomiast brak jest rezerw, nie
                                ma kapitalu, inwestycje sa niskie.

                                Pieniadz robi pieniadz, bogaci sie bogaca,
                                biedni biednieja...


                                )
                                ) ) To biedacy powinni sie zawsze bogacic
                                ) ) szybciej niz bogaci... a jakos tak nie
                                ) ) jest, nawet jakby biedacy zaczeli masowo
                                ) ) grac na gieldzie na ten przyklad.
                                )
                                ) Dysproporcja posiadanego kapitału nie daje
                                ) ci do myślenia.

                                Wlasnie na to zwracalem uwage.
                                Bogaci maja kapital, dzieki czemu
                                koszta prowizji sa dla nich niskie...


                                ) A co z moim
                                ) przykładem koła - jakieś refleksje?

                                Kola nie odkryles.

                                )
                                ) ) NIe chce
                                • mr_watchman Re: Wizje niebianskie 30.06.03, 13:34
                                  feezyk napisał:

                                  > TAK

                                  Uważasz, że wysokość i ściągalność podatków, które pobiera państwo, nie ma nic
                                  wspólnego z tym, jak i na co to samo państwo wydaje pieniądze z podatków? Hm,
                                  a pytałeś o to kogoś, kto ma rozum?

                                  > A nie obnizac podatki?

                                  Jedno i drugie, nie zauważyłeś?

                                  > Dowodzi tego, ze MENTALNOSC jest trudno zmienic.A ta jest kluczowa dla
                                  > bogactwa spoleczenstw (przy rozsadnym ustroju)

                                  Ale jak w takim razie chcesz wprowadzić rozsądny ustrój, kiedy 80%
                                  społeczeństwa ma nierozsądną mentalność?

                                  > A Polacy pili i pija

                                  I obsikują mury. A jak to się ma do wysokości podatków?

                                  > Czyzby? Jaka role w rozwoju liberalizmu odegralo silne mieszczanstwo
                                  > angielskie? Czy to przypadek, ze kraj w ktorym powstala Magna Carta
                                  > Libertatus jest ojczyzna liberalizmu?

                                  Okay, zgoda, choć WKS dotyczyła w zasadzie jednego miasta - Londynu. A teraz
                                  przypomnij mi, co to ma wspólnego z podatkami w Polsce.

                                  > Chodzilo o pokreslenie roznicy miedzy liberalizmem "odgornym", haslowym i
                                  > powierzchownym od liberalizmu gleboko zakorzenionego w kulturze i
                                  > mentalnosci. Ten pierwszy bedzie koslawy.

                                  Wolę koślawy liberalizm niż prosty socjalizm.

                                  > Przypadek podatkow jest znamienny, bo to NAJLATWIEJSZY element "liberalizmu."
                                  > Chce placic mniej. Kropka. To ma byc recepta na sukces?

                                  Nie tylko to, nie tylko. Przy okazji - wolisz płacić wyższe czy niższe podatki?

                                  > Niby kiedy? Baza jest ta sama, ale sciezki sie rozeszly, to chciales
                                  > powiedziec?

                                  Tak, tak, towarzyszu. Baza ta sama, ale inna nadbudowa. Ale my tu wraz z
                                  towarzyszami radzieckimi mamy kilka pomysłów na naprawę tego stanu rzeczy.

                                  > Na serio: USA bylo czescia Zjednoczonego Krolestwa i wzielo cala wczesniejsza
                                  > mysl polityczna... od Magna Carta Libertatus oraz gospodarcza, spoleczna,
                                  > religijna itp. itd.

                                  Dobrze, zgoda. Pozwól jednak, że ponowię pytanie - co to ma wspólnego z
                                  podatkami w Polsce?

                                  > Znaczy, uznajesz koniecznosc tego obciazenia?

                                  Ale nie w takiej wysokości jak obecnie. Choć przyszłościowo nie widzę
                                  przeszkód, aby każdy indywidualnie odkładał na swoją emeryturę (wybierając
                                  dogodny dla siebie fundusz). A jak nie odłoży, to jego problem. 35-40 lat
                                  aktywności zawodowej to sporo, aby nauczyć się rozumu.

                                  > Sugerujesz, ze emeryci dostaja 20% skladek?

                                  Jeśli zarabiasz 1350zł na rękę, to znaczy, że ok. 370zł płacisz miesięcznie na
                                  ZUS ty, a drugie tyle - twój pracodawca. Zakładając, że nigdy nie awansujesz,
                                  po 40 latach pracy powinieneś mieć na koncie 355.200zł. Odliczmy 15% na
                                  obsługę administracyjną, zostaje 301.920zł. Zakładamy, że idziesz na emeryturę
                                  w wieku 65 lat. Daruję ci więcej życia niż statystycznemu Polakowi (68 lat) -
                                  powiedzy, że dociągniesz 85 roku życia. Przez 20 lat, czyli 240 miesięcy,
                                  powinieneś dostawać emeryturę w wysokości 1258zł. Niestety, w Polsce
                                  dostaniesz jakieś 600zł, czyli połowę. Wystarczy tych wyjaśnień?

                                  > Jesli przy 5% wzrostu PKB polska gospodarka nie tworzy miejsc pracy...

                                  A kiedy ostatnio myśmy mieli 5% wzrostu PKB?

                                  > A wzrost... z ustawy?

                                  Nie - z braku ustaw nakładających idiotyczne zakazy, licencje, pozwolenia itp.

                                  > w 2000 roku bylo 90 mld zl wplywow z prywatyzacji. I co?

                                  Chłopczyku, co ty - excusez le mot - pierdolisz? Skąd twój "rozum" wziął taką
                                  astronomiczną kwotę 90 mld złotych w 2000r.?

                                  > Tu akurat sie zgodze, tylko co zrobic z deficytem?

                                  Jakim deficytem?

                                  > OK, ale co zrobic z dziura budzetowa? Z ZUS?

                                  Przede wszystkim - przestać wyrzucać pieniądze w błoto. Ostatnio i Polityka, i
                                  Rzepa, podawały, że w stosunku do wielkości PKB wydajemy na pomoc społeczną
                                  więcej niż Szwecja, połowa tych pieniędzy trafia do fikcyjnych biednych, tzn.
                                  ludzi ukrywających część albo całość swojego dochodu.

                                  > Przy takim bezrobociu? Raczej obnizy pensje... Ale to uwaga na marginesie.

                                  To też dobrze, bo albo ten szmal zainwestuje (np. tworząc nowe stanowisko
                                  pracy), albo przeje (da zarobić innemu), albo odda do banku (zwiększając jego
                                  aktywa, a tym samym - potaniając kredyty).

                                  > > Słyszałeś ostatnie pomysły, aby wprowadzić częściową
                                  > > odpłatność za niektóre usługi medyczne?
                                  >
                                  > W Szwecji dziala.

                                  Skąd masz tę wiedzę?

                                  > A przyszlo Ci do glowy, ze w publicznej sluzbie zdrowia jest ZA MALO srodkow
                                  > w stosunku do wymaganej jakosci swiadczen? Tomografy, przeszczepy serca,
                                  > dializy, zachodnie leki... przy budzecie wschodnioueropejskim.

                                  Co do leków - w większości są polskie odpowiedniki. Co do reszty - dlaczego
                                  jest coraz mniej pieniędzy, skoro składka na służbę zdrowia systematycznie od
                                  lat rośnie? Czary?
                                  PS. Wracając do mojej poprzedniej wypowiedzi - lubisz dwa razy płacić za to
                                  samo?

                                  > No i dobrze. Wystarczajace te zmiany?

                                  Zadowalające - tak bym je określił.

                                  > Wlasnie. Zaczynasz widziec problem. Mniej podatkow - to takze gorsze sady.

                                  Nieprawda. Mniej podatków i mniej forsy na pijawki budżetu. Słyszałeś, że 30%
                                  polskiego PKB wytwarza szara strefa? A wiesz, skąd ona się bierze? Z ucieczki
                                  przed podatkami właśnie. Im niższe podatki, tym mniej opłaca się oszukiwać.

                                  > Musialbym ksiazke napisac. Powiedzmy, ze taki jak w Finlandii.

                                  Wybacz, dawno tam nie byłem. Więc jaki ma być ten system oświaty?

                                  > > A może nie ma co na to liczyć? Ludzie chcą
                                  > > chleba i igrzysk, a nie - pracy i potu.
                                  >
                                  > To beda biedni.

                                  To chuj im w dupę, skoro wolą biedę niż pracę.

                                  > Prosze, namiawiaj. Byle Liberalnie, tzn. z poszanowaniem ich wolnego wyboru
                                  > do bycia biednymi.

                                  Wyjaśniam naprędce - nikomu nie zabraniam być nie tylko biednym, nie tylko
                                  bogatym, ale także głupim. To twoje życie i twój wybór.

                                  > Widzisz, w USA tez jest konsens spoleczny,

                                  Tak, np. ty dla mnie pracujesz, a ja ci płacę. Taki konsens popieram.

                                  > Ciekawe, ze reagujesz jak przedszkolak: pojecia, ktore slabo rozumiesz
                                  > kwalifikujesz jako (ideowo) wrogie... niemal obrazliwe

                                  To może wyjaśnij wreszcie, czym jest konsens społeczny. To takie trudne?

                                  > Jasne. Drogi, wyksztalceni pracownicy, szczepienia ochronne, policja, sady,
                                  > poziom przestepczosci itp. nie maja z biznesem zadnego zwiazku

                                  Planujesz szczepienia na porost inwestycji czy przeciwko korupcji?

                                  > Sprobuje. Gospodarka nie dazy do jakiegos statycznego idealu (kolo), ale
                                  > rozwija sie przez coraz to nowe innowacje. Te innowacje zwiekszaja jej
                                  > produktywnosc i pozwalaja na utworzenie rezerw (akumulacje kapitalu), ktora
                                  > pozwala na kolejne innowacje... Dzieki temu, bogate gospodarki maja
                                  > ogromny potencjal rozwojowy. W biednych natomiast brak jest rezerw, nie
                                  > ma kapitalu, inwestycje sa niskie.
                                  > Pieniadz robi pieniadz, bogaci sie bogaca, biedni biednieja...

                                  Czekam na to wiekopomne odkrycie. Bogaty jest bogaty, a biedny jest biedny?
                                  Nie licz na Nobla z ekonomii, w Sztokholmie cenią właśnie innowacyjność.

                                  > Wlasnie na to zwracalem uwage. Bogaci maja kapital, dzieki czemu
                                  > koszta prowizji sa dla nich niskie...

                                  No i bardzo dobrze. Stwórz system, w którym wszyscy są bogaci, a wtedy Nobla
                                  na pewno dostaniesz (ale sam tytuł, a nie pieniądze, bo wówczas mógłbyś
                                  wzbogacic się na tyle, że inni bogaci staliby się wobec ciebie biedni).

                                  > Kola nie odkryles.

                                  Koleś, podałem ci pewien przykład (sądziłem, że zrozumiesz, bo nie był
                                  skomplikowany), że generalnie im jest gorzej, tym łatwiej poprawiać, co nie
                                  znaczy, że od razu jest dobrze. Ale widzę, że popełniłem błąd traktując cię
                                  jako poważną osobę, od której można wymagać myślenia. Obiecuję - to się już
                                  więcej nie powtórzy.
                              • feezyk Kwadratura kola czyli free lunch liberala 26.06.03, 19:13
                                Mr_watchman:
                                >
                                > > NIe chce tego rozwijac, ale nie masz racji.
                                >
                                > Wiem, ale nie powiem. Witaj w przedszkolu!


                                Wielu dyskutantow na tym Forum zadaje
                                sobie trud pomyslenia i nie trzeba
                                im wszystkiego jak dziecku wykladac.

                                >
                                > > Jasne, ale jest pytanie w jakiej persp.\
                                > > czasowej badamy zagadnienie. 10 lat
                                > > dobrych wskaznikow moze czasem kosztowac
                                > > kilkadziesiat lat chudych
                                > > (vide ZSRR).
                                >
                                > Dobre wskaźniki w ZSRR!? He, he, he.
                                > Tak, jedyne, co tam było dobre, to wskaźniki.

                                Sluchaj, czytales cos wogole
                                o historii ekonomicznej ZSRR?

                                >
                                > Wybacz, przeoczyłem. To gdzie panuje obecnie
                                > raj na ziemi? W XVII-wiecznej Europie? W ZSRR?

                                Sprzecznosc logiczna w pytaniu uniemozliwia
                                odpowiedz.


                                >
                                > > Tylko, czy Twoja def. liberalizmu nie
                                > > stosuje sie swietnie do Meksyku?
                                > > Zerowy podatek dochodowy!
                                > PKB glowe jak w PL. Chcialbys tam mieszkac?
                                >
                                > I tylko stawką podatku różni się Meksyk od Polski?

                                Wlasnie, nie, i na to zwracam caly czas
                                uwage. CZYM SIE ROZNI MX OD PL oprocz
                                wysokosci podatkow i dlaczego wolisz PL?
                                Pomysl.

                                Jeszcze jedno pytanie do przemyslenia:
                                czy uwazasz LIBERALIZACJE ustroju za sposob
                                na otrzymanie rozwoju gospodarczego za
                                darmo (taki FREE LUNCH), czy tez ktos
                                bedzie musial za to zaplacic?
                                Moze sa rozne warianty LIBERALIZACJI?

                                Ja np. sklaniam sie w kierunku
                                deregulacji i zdyscyplinowania
                                administracji, wzmocnienia
                                egzekucji prawa.

                                Pozdrawiam
                                F.
                                • mr_watchman Re: Kwadratura kola czyli free lunch liberala 30.06.03, 13:49
                                  feezyk napisał:

                                  > Wielu dyskutantow na tym Forum zadaje sobie trud pomyslenia i nie trzeba
                                  > im wszystkiego jak dziecku wykladac.

                                  Szkoda, że tego trudu ty sobie nie zadajesz.

                                  > Sluchaj, czytales cos wogole o historii ekonomicznej ZSRR?

                                  Przyznaję - nie. A co takiego przeoczyłem, a co otworzy mi oczy na socjalizm?

                                  > Sprzecznosc logiczna w pytaniu uniemozliwia odpowiedz.

                                  Drogi kolego. Jako przykład innego niż liberalizm dobrego systemu
                                  gospodarczego podałeś ZSRR i Europę XVIIw. Zgadzam się, że to debilne
                                  przykłady, ale nie miej o to pretensji do mnie, tylko do siebie.

                                  > Wlasnie, nie, i na to zwracam caly czas uwage. CZYM SIE ROZNI MX OD PL
                                  > oprocz wysokosci podatkow i dlaczego wolisz PL?

                                  Nie wiem, czym się różni Meksyk od Polski. Ale zakładam, że skoro ty podałeś
                                  taki przykład, to znasz te różnice, więc czekam na szczegóły.

                                  > Jeszcze jedno pytanie do przemyslenia: czy uwazasz LIBERALIZACJE ustroju za
                                  > sposob na otrzymanie rozwoju gospodarczego za darmo (taki FREE LUNCH), czy
                                  > tez ktos bedzie musial za to zaplacic? Moze sa rozne warianty LIBERALIZACJI?

                                  1. Nie ma nic za darmo, więc nie wiem, jaki darmowy lunch masz na myśli.
                                  2. Liberalizacja oznacza zmniejszenie ograniczeń i zwiększenie zakresu
                                  swobody. Istotnie, są różne warianty - można np. najpierw obniżyć podatki, a
                                  miesiąc później uelastycznić rynek pracy, ale można zrobić to samo w odwrotnej
                                  kolejności. Miałeś co innego na myśli? A podzielisz się swymi niewątpliwie
                                  światłymi spostrzeżeniami?

                                  > Ja np. sklaniam sie w kierunku deregulacji i zdyscyplinowania administracji,
                                  > wzmocnienia egzekucji prawa.

                                  To po to tyle kilobajtów ględzenia, aby w końcu zgodzić się ze mną?
                                  • feezyk 'Koles' - twarz polskiego liberalizmu? 30.06.03, 14:56
                                    Wiesz co Panie Watchman?

                                    Widze, ze nie potrafisz sprostac elementarnym
                                    normom dyskusji. Nie dosc, ze piszesz wysoce
                                    niescisle (uderzajacy przyklad: 20% skladki ZUS na
                                    emerytury, ktoremu sam zaprzeczyles), rozlewasz
                                    dyskusje szerzej niz delta Nilu (nota bene najwyrazniej
                                    zapominasz o swoich dygresjach i pytasz po co one byly),
                                    nie wiedzisz elementarnych zwiazkow logicznych,
                                    to jeszcze usilujesz nadrobic te braki za
                                    pomoca... powiedzmy niewybrednych zartow
                                    i rosnacej agresji.

                                    To jest wlasnie ten "wprostliberalizm" -
                                    agresywny, powierzchowny, populistyczny,
                                    bezwartosciowy, jesli moge pozwolic sobie na
                                    ocene syntetyczna.

                                    Jesli naprawde chcesz dalszej dyskusji, to
                                    musisz przygotowac powtornie odpowiedz
                                    na moje ostanie posty:

                                    1. poprawiajac jakosc zarcikow
                                    2. przyznajac racje tam, gdzie trzeba
                                    3. usuwajac wszystkie slowa "koles", bo
                                    nie pilem z Toba oraz wulgaryzmy
                                    4. skracajac o polowe, najlepiej napisz
                                    nie cytujac.


                                    W przeciwnym wypadku: szerokiej drogi.
                                    Uklony,
                                    F.
                                    • Gość: BRvUngern-Sternber No tak feezyk powtarzasz ta sama droge :o)))) IP: *.bg.am.lodz.pl 30.06.03, 17:04
                                      Jaka przebylem z ,,kolesiem''.Po co?,,Koles'' sam sie bezwstydnie przyznaje ze
                                      ekonomii nie studiowal,ksiazek nie czytal ale moze ci za to naublizac bo czyta
                                      prase i tygodniki :o))).I dyskutuj tu z takim.Jak widzisz ja przestalem.Do
                                      dyskusji musi byc minimum wiedzy...Uczyc sie na cudzych bledach :o)))
                                      • mr_watchman Re: No tak feezyk powtarzasz ta sama droge :o)))) 01.07.03, 10:06
                                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                        > Jaka przebylem z ,,kolesiem''.Po co?,,Koles'' sam sie bezwstydnie przyznaje
                                        > ze ekonomii nie studiowal,ksiazek nie czytal ale moze ci za to naublizac bo
                                        > czyta prase i tygodniki :o))).I dyskutuj tu z takim.Jak widzisz ja
                                        > przestalem.Do dyskusji musi byc minimum wiedzy...Uczyc sie na cudzych
                                        > bledach :o)))

                                        Bruno, a mam podać linki do naszych "dyskusji" oraz do twoich rozmówek z
                                        innymi osobami? Wiesz, dobrze by było przypomnieć, jak to trzeba ci dziesięć
                                        razy zadać to samo pytanie, abyś je raz zrozumiał, lepperowcu. Mniej czytaj
                                        ulotek Samoobrony, to i może rozumku ci przybędzie.
                                    • mr_watchman Feezyk - porażka polskiego systemu oświaty? 01.07.03, 10:03
                                      feezyk napisał:

                                      > Widze, ze nie potrafisz sprostac elementarnym normom dyskusji. Nie dosc, ze
                                      > piszesz wysoce niescisle (uderzajacy przyklad: 20% skladki ZUS na emerytury,
                                      > ktoremu sam zaprzeczyles)

                                      Bardzo mi przykro, że nie zrozumiałeś tego, co do ciebie piszę. Wydawało mi
                                      się, że mój post był na tyle prosty, że zrozumiałby go nawet ośmiolatek.
                                      Podałem ci dokładne wyliczenie, ile powinieneś dostawać jako emeryt, gdyby
                                      tylko 15% twojej składki szło na obsługę administracyjną. Podałem to, aby
                                      uzmysłowić ci, że z obecnie płaconej składki większość pieniędzy
                                      gdzieś "wsiąka". Widzę jednak, że nie jesteś w stanie podjąć merytorycznej
                                      dyskusji, wolisz sobie podywagować, jakim to ja jestem złym rozmówcą.

                                      > rozlewasz dyskusje szerzej niz delta Nilu (nota bene najwyrazniej zapominasz
                                      > o swoich dygresjach i pytasz po co one byly),

                                      Za moją rozwlekłość wiń siebie, a raczej - twoją nieumiejętność przyswajania
                                      prostych informacji.

                                      > nie wiedzisz elementarnych zwiazkow logicznych,

                                      Jak na razie nie wskazałeś żadnych.

                                      > to jeszcze usilujesz nadrobic te braki za pomoca... powiedzmy niewybrednych
                                      > zartow i rosnacej agresji.

                                      Och jej! No doprawdy, a to pech, ale się porobiło...

                                      > To jest wlasnie ten "wprostliberalizm" - agresywny, powierzchowny,
                                      > populistyczny, bezwartosciowy, jesli moge pozwolic sobie na
                                      > ocene syntetyczna.

                                      Swoją ocenę zachowaj dla kogoś, kogo to interesuje. Powierzchowny? Cóż, na
                                      każde twoje pytanie podaję ci swoje wyjaśnienia i przykłady. Niestety, do ich
                                      zrozumienia konieczne jest uruchomienie choć kilku szarych komórek w swojej
                                      gąbce; to, że nie potrafisz tego zrobić, nie jest moją winą.

                                      > Jesli naprawde chcesz dalszej dyskusji, to musisz przygotowac powtornie
                                      > odpowiedz na moje ostanie posty:
                                      >
                                      > 1. poprawiajac jakosc zarcikow

                                      Aby sprostać twojemu poczuciu humoru musiałbym się przejść pod budkę z piwem,
                                      żeby od wystających tam panów zebrać kilka odpowiednich dla ciebie dowcipów.

                                      > 2. przyznajac racje tam, gdzie trzeba

                                      Jak zaczniesz pisać z sensem i do rzeczy, to bardzo chętnie.

                                      > 3. usuwajac wszystkie slowa "koles", bo nie pilem z Toba oraz wulgaryzmy

                                      Wulgaryzmy? O ile pamiętam był jeden z przeprosinami. Ach, kolega (broń Boże -
                                      koleś!) nie zrozumiał prostego zdania po francusku! A przecież ładnie
                                      napisałem, w formie nobilitującej chłopczyka.
                                      Tak przy okazji - ustaliłeś już, skąd ci się wzięło owe 90 mld zł?

                                      > 4. skracajac o polowe, najlepiej napisz nie cytujac.

                                      Gdybym tylko miał choć cień pewności, że zrozumiesz...
                                      • mr_watchman Feezyk - obraziłeś się czy jeszcze "myślisz"? 02.07.03, 13:53
                                        • feezyk Mr Watchman, 02.07.03, 16:27

                                          Przeciez juz napisalem, moge podyskutowac, ale
                                          nie ma zamiaru brac udzialu w bezladnej
                                          szarpaninie. Zareczam Ci, ze tego i tak
                                          juz nikt nie czyta, Ciebie i tak nie przekonam, wiec
                                          po co tracic czas na niezbyt wyrafinowane
                                          zlosliwosci?

                                          Byc moze, wybiore kilka interesujacych punktow,
                                          ktore sie pojawily i zrobie z nich nowe watki,
                                          bedzie z pozytkiem dla wszystkich.

                                          Tutaj opisze tylko jeden detal: kwestie
                                          sladek na ZUS i emerytur, zeby zobrazowac,
                                          dlaczego tak ciezko sie dyskutuje.

                                          Napisales:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=6428010&a=6679852
                                          "Przecież nie mówię o likwidacji emerytur.
                                          Ale nie sądzę, że na wysokość składki w 80% składa
                                          się obsługa administracyjna."

                                          Potem dokonywales bilansu (wyjasnie
                                          czemu troche chybionego), z ktorego nie
                                          wynikalo wcale, ze "na wysokość składki w 80%
                                          składa się obsługa administracyjna."

                                          Odpisalem:

                                          "Piszesz nieslcisle - uderzajacy przyklad: 20% skladki
                                          ZUS
                                          na emerytury, ktoremu sam zaprzeczyles"

                                          Napisales:

                                          "Bardzo mi przykro, że nie zrozumiałeś tego, co do ciebie
                                          piszę.
                                          Wydawało mi się, że mój post był na tyle prosty, że
                                          zrozumiałby
                                          go nawet ośmiolatek. Podałem ci dokładne wyliczenie, ile
                                          powinieneś dostawać jako emeryt, gdyby tylko 15% twojej
                                          składki szło na obsługę administracyjną."

                                          Jak sie ma Twoja pierwsza wypowiedz do drugiej
                                          i trzeciej, czy nie ma racji?

                                          Mozemy sie tez wgryzc w linie argumentacji.
                                          Wyliczasz ile sie placi skladek na ZUS, a jakie sa
                                          emerytury i ile to przepada na obsluge administracyjna.

                                          Popelniles nastepujace bledy:

                                          1) Srednia emerytura w PL wynosi ok. 1186 zl, nie 600

                                          e-prawnik.pl/ep.php3/bD1wbCZwPTExODYmaz0yMzc=
                                          2) Skladka na emeryture stanowi okolo 60% skladki
                                          na ZUS, reszta to ubezp. rentowe (zwiazane z chorobami,
                                          wypadkami itp.). Srednia renta: 861 zl

                                          3) Zasadniczym bledem metodologicznym jest liczenie
                                          ile dzisiaj wplacasz, wyliczanie oczekiwanej emerytury
                                          i porownywanie tego z emerytura obecnych
                                          emerytow, w celu ustalenia wysokosci kosztow
                                          admin. Nalezalo raczej zrobic bilans:
                                          (srednia emeryt. * liczba emerytow + srednia renta* il.
                                          rent)
                                          - srednia skladka * ilosc platnikow

                                          4) Oczywiscie, wszyscy wiemy, ze zasadniczym problemem
                                          z ZUS (z punktu widzenia dobrze zarabiajacego mezczyzny)
                                          NIE SA koszta administracyjne, a
                                          - lewe renty
                                          - przywileje branzowe (gornicze, mundurowe itp.)
                                          - emerytury rolnicze
                                          - roznice w czasie pracy i dlugosci zycia kobiet
                                          i mezczyzn

                                          Nie wiem, czy potrzebnie sie staram.
                                          20 minut nie moje, mam nadzieje, ze przynajmniej
                                          wykazalem dobra wole.

                                          Uklony,
                                          F.
                                          • mr_watchman Re: Mr Watchman, 03.07.03, 10:18
                                            feezyk napisał:

                                            > Napisales:
                                            > "Przecież nie mówię o likwidacji emerytur. Ale nie sądzę, że na wysokość
                                            > składki w 80% składa się obsługa administracyjna."
                                            > Potem dokonywales bilansu (wyjasnie czemu troche chybionego), z ktorego nie
                                            > wynikalo wcale, ze "na wysokość składki w 80% składa się obsługa
                                            > administracyjna."
                                            > Odpisalem:
                                            > "Piszesz nieslcisle - uderzajacy przyklad: 20% skladki ZUS na emerytury,
                                            > ktoremu sam zaprzeczyles"
                                            > Napisales:
                                            > "Bardzo mi przykro, że nie zrozumiałeś tego, co do ciebie piszę. Wydawało mi
                                            > się, że mój post był na tyle prosty, że zrozumiałby go nawet ośmiolatek.
                                            > Podałem ci dokładne wyliczenie, ile powinieneś dostawać jako emeryt, gdyby
                                            > tylko 15% twojej składki szło na obsługę administracyjną."
                                            >
                                            > Jak sie ma Twoja pierwsza wypowiedz do drugiej i trzeciej, czy nie ma racji?

                                            W pierszwym cytowanym poście jest niestety błąd, który spostrzegłęm dopiero
                                            teraz. Zamiast "Ale nie sądzę" powinno być "Ale sądzę".
                                            Poza tym, nie widzę sprzeczności, o której mówisz. W piwerszych postach
                                            wyraziłem swoje przypuszczenie, że ok. 80% składki idzie na obsługę, a potem
                                            podałem wyliczenie, ile powinien dostawać emeryt, gdyby te koszty wynosiły
                                            tylko 15%. Być może przesadziłem z owymi 80-cioma procentami, ale naprawdę
                                            sądząc po wysokości emerytur większość pieniędzy gdzieś "wsiąka" - jako się
                                            rzekło.

                                            > Popelniles nastepujace bledy:
                                            >
                                            > 1) Srednia emerytura w PL wynosi ok. 1186 zl, nie 600

                                            Po pierwsze, nic nie pisałem o średniej emeryturze. Po drugie - ja
                                            posługiwałem się kwotami netto, a ty?

                                            > 2) Skladka na emeryture stanowi okolo 60% skladki na ZUS, reszta to ubezp.
                                            > rentowe (zwiazane z chorobami, wypadkami itp.). Srednia renta: 861 zl

                                            Okay, ale słyszałeś o tym, że w stosunku do ilości osób czynnych zawodowo mamy
                                            najwięcej rencistów w Europie, a być może i na świecie? Trochę zbyt hojną
                                            rączką rozdaje się u nas tego rodzaju świadczenia. No i wreszcie - powyższe
                                            nie zmienia faktu, że owe renty biorą się z naszych płac.

                                            > 3) Zasadniczym bledem metodologicznym jest liczenie ile dzisiaj wplacasz,
                                            > wyliczanie oczekiwanej emerytury i porownywanie tego z emerytura obecnych
                                            > emerytow, w celu ustalenia wysokosci kosztow admin. Nalezalo raczej zrobic
                                            > bilans: (srednia emeryt. * liczba emerytow + srednia renta* il. rent)
                                            > - srednia skladka * ilosc platnikow

                                            Skąd to wziąłeś? Z czerwonej książeczki towarzysza Mao? Co mnie obchodzą
                                            jakieś karkołomne obliczenia? Podałem ci prosty przykład - co miesiąc twój
                                            pracodawca płaci ZUS (tzw. twój i swój za ciebie). Wyliczyłem, ile to jest
                                            pieniędzy po 35 latach pracy z uwzględnieniem, że 15% idzie na obsługę. I
                                            tylko to się liczy, bo co mnie obchodzi ilość rencistów? Dlaczego państwo
                                            hojnym gestem naprodukowało nam rencistów, a teraz przerzuca koszt ich
                                            utrzymania na moje barki?

                                            > 4) Oczywiscie, wszyscy wiemy, ze zasadniczym problemem z ZUS (z punktu
                                            > widzenia dobrze zarabiajacego mezczyzny) NIE SA koszta administracyjne, a
                                            > - lewe renty
                                            > - przywileje branzowe (gornicze, mundurowe itp.)
                                            > - emerytury rolnicze
                                            > - roznice w czasie pracy i dlugosci zycia kobiet i mezczyzn

                                            Pokusisz się o jakiś własny wniosek czy powyższe to zachęta dla mnie?

                                            > Nie wiem, czy potrzebnie sie staram. 20 minut nie moje, mam nadzieje, ze
                                            > przynajmniej wykazalem dobra wole.

                                            Jasne, jasne.
                        • Gość: BRvUngern-Sternber Uwaga historyczna. IP: *.bg.am.lodz.pl 25.06.03, 15:15
                          W PL na ogol, przez liberalizm
                          > rozumie sie cos w rodzaju laissez faire
                          > (nie wiem czy dobrze to napisalem).
                          > Nieodmiennie mam skojarzenia z
                          > "liberalizmem szlacheckim", ktory prowadzil
                          > do slabego, niewydolnego panstwa, faktycznej
                          > anarchii, upadku.
                          >
                          > Ustroj dziala wtedy dobrze, jesli
                          > zgadza sie z przekonaniami ludzi... oczywiscie,
                          > sa zwiazki wzajemne. Wielka Brytania
                          > miala Wielka Karte Swobod juz w XIV wieku.
                          > W PL chlopi byli niewolnikami jeszcze 150 lat temu.
                          > To jest przepasc.--->!!!!Feezyk co ty?Magna Charta to XIII wiek 1286 rok.Ale
                          to nie jest problem.Chyba raczej chodzilo ci o XVII wiek o to ze nikogo nie
                          mozna aresztowac bez sadu w Anglii?Widze ze cos dales sie nabrac anglosaskiej
                          propagandzie jaka to u nich wolnosc.Tymczasem niewolnictwo USA zniosly w 1863 a
                          pelnie praw w 1960!!!dla murzynow.Ten kraj wolnosci USA:O))))Ja wiem ze
                          naukowcy uwazaja swoj kraj za wzor wolnosci.Tylko ze jest to swiezej daty.A co
                          do Anglii to tez nieporozumienie.Czy wiesz jak kompletowano zalogi statkow na
                          poocz XIXw?Porywajac ludzi z biednych dzielnic.A skad sie wzielo zaludnienie
                          Australii?Przestepcy-DEPORTOWANI-nie byla to wspolczesna luksusowa Australia oj
                          nie.A jakie to byly przestepstwa?Kradziez kawalka chleba-tak!!!Ta wolnosc dla
                          wszystkich w Anglii to tez swieza data.A co do Polski.Przed 150laty chlopi byli
                          niewolnikami?Cos pomyliles nie dziwie sie.Przed 140 laty chlopi otrzymali
                          ziemie ktora uprawiali na wlasnosc(UWLASZCZENIE-czego nie bylo po 89) i
                          zniesienie panszczyzny czyli obowiazku pracy za posiadanie tej ziemi natomiast
                          wolnosc osobista to oni juz mieli od czasow Napoleona 1807 rok.Dlatego nazywamy
                          to uwlaszczeniem (bo dostali wlasnosc) a nie uwolnieniem(bo wolnosc juz
                          mieli).To czesty blad.Skadinad uwlaszczenie dalo fenomenalne rezultaty.Powstala
                          silna srednia klasa chlopska a ziemianie popadli w ruine.Nastapil rozkwit
                          gospodarki( niemozliwy przeciez zdaniem liberalow bo bogaci-ziemianie utracili
                          dochody i nie mogli ,,inwestowac'':o))).
                          >
                          > Poza tym, diabel tkwi w szczegolach. Decyzje
                          > polityczne MUSZA uwzgledniac to, co jest w danej
                          > sytuacji mozliwe, NIE MOGA tez byc drastycznie
                          > jednostronne.
                          >
                          >
                          > Niebezpieczna jest wiara, ze wystarczy obnizyc
                          > podatki i bedzie 10% wzrost. To wiara w recepty
                          > cudowne, ktore zastepuja dluga i mozolna prace.
                          >
                          > Wzrost ma mnostwo istotniejszych stymulant
                          > niz wysokosc podatkow. Wymienie tylko
                          > praworzadnosc, dobry system oswiatowy,
                          > sklonnosc ludzi do oszczedzania i inwestowania,
                          > konsens spoleczny. Nie mozna tego osiagnac
                          > bez silnego i dobrze oplaconego panstwa.--->Jednak bez obnizenia stop i
                          polityki pienieznej nic te czynniki nie dadza.Wiec dodalbym madrzy ekonomisci
                          prowadzacy madra polityke gospodarcza sa absolutna podstawa.
                          >

                          > Z tym liberalizmem to smieszna sprawa.
                          > Europa bardzo sie wzmocnila takze w czasach
                          > merkantylizmu (do polowy XVIIIw).
                          > Najszybciej w XX wieku rozwijaly sie:
                          > ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie,
                          > teraz Chiny. W zadnym z tych krajow nie
                          > panowal liberalizm anglosaski.
                          >
                          > Nie oznacza to, ze optuje za modelem
                          > stalinowskim, tylko zwracam uwage, do
                          > czego moze prowadzic uczynienie ze
                          > "wzrostu PKB" bozka oraz na to, ze
                          > rozwoj gosp. mozna uzyskac w roznych
                          > ustrojach.--->Czy jest w ogole jakis kraj w ktorym panowal ,,liberalizm
                          anglosaski''i ktory odniosl sukces???Poza tym feezyk :o)))) jaki liberalizm
                          anglosaski :o))).Z jakiego jezyka pochodza slowa lassez faire???!!!:o)))Nie z
                          anglosaskiego:O)))Kto to wymyslil:o)))Tak tak France.To oni to
                          wymyslili.Kolejna pulapka samochwalstwa anglosasow.Ktora to juz :o)))
                          >
                          > Pozdrawiam
                          • Gość: pawel-l Re: Uwaga historyczna. IP: 1.0.12.* 25.06.03, 15:41
                            Feezyk napisał:
                            Z tym liberalizmem to smieszna sprawa.
                            Europa bardzo sie wzmocnila takze w czasach
                            merkantylizmu (do polowy XVIIIw).
                            Najszybciej w XX wieku rozwijaly sie:
                            ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie,
                            teraz Chiny. W zadnym z tych krajow nie
                            panowal liberalizm anglosaski.
                            Czasy merkantylizmu to te same kiedy zlikwidowano cechy ?
                            Czy chodzi ci o ZSRR z czasów NEPu czy o Breźniewa ?
                            Japonia z czasów po 45r kiedy narzucono wolną gospodarkę czy z lat 90-tych i 0
                            stóp % ?
                            Chiny z czasów bandy czworga czy może chodzi ci o Tajwan i podatki na poziomie
                            10% ?

                            Może to nie był liberalizm anglosaski, ale na pewno duuuużo więcej wolności
                            gospodarczej niż gdzie indziej.
                            • feezyk Ale sie wplatalem! 25.06.03, 16:16
                              Sami historycy!

                              Gość portalu: Pawel-l napisał(a):


                              > > Feezyk napisał:
                              > > Z tym liberalizmem to smieszna sprawa.
                              > > Europa bardzo sie wzmocnila takze w czasach
                              > > merkantylizmu (do polowy XVIIIw).
                              > > Najszybciej w XX wieku rozwijaly sie:
                              > > ZSRR w latach 30-tych, Japonia po wojnie,
                              > > teraz Chiny. W zadnym z tych krajow nie
                              > > panowal liberalizm anglosaski.

                              > Czasy merkantylizmu to te same kiedy zlikwidowano cechy
                              ?

                              Troche pozniejsze. Dzis powiedzielibysmy:
                              protekcjonizm.

                              > Czy chodzi ci o ZSRR z czasów NEPu czy o Breźniewa ?

                              Czy w latach 30-tych rzadzil juz Brezniew?

                              > Japonia z czasów po 45r kiedy narzucono wolną
                              > gospodarkę czy z lat 90-tych i 0 stóp % ?

                              Japonia powojenna, ktora dogonila Zachod.
                              Czy to byl anglosaski liberalizm?


                              > Chiny z czasów bandy czworga czy może
                              > chodzi ci o Tajwan i podatki na poziomie
                              > 10% ?
                              >

                              Zadne. Napisalem: obecne Chiny.
                              Doprecyzuje: ChRL.

                              > Może to nie był liberalizm anglosaski,
                              > ale na pewno duuuużo więcej wolności
                              > gospodarczej niż gdzie
                              indziej.

                              Nie ma nic przeciwko wolnosci gospodarczej,
                              mam natomiast duzo przeciw ideologii
                              oderwanej od realiow.

                              Pozdrawiam
                              F.
                              • Gość: pawel-l Re: Ale sie wplatalem! IP: 1.0.12.* 26.06.03, 12:07
                                Po wojnie w Japonii było dużo liberalizmu gos. Gen. McArtur miał coś tam do
                                powiedzenia. CHRL rozwija się szybko po zliberalizowaniu gospodarki, nawet
                                Szwecja zaczęla się szybciej rozwijać jak obniżyła podatki ( co by to było jak
                                byście mieli liniowy !)

                                Są trzy sposoby zachęcania ludzi do pracy:
                                - pieniądze (liberalizm)
                                - przymus (komunizm)
                                - ideologia (komunizm, faszyzm, socjalizm)

                                Pierwszy sposób zdaje się najlepiej spełnia swoją rolę.

                                We wszystkich krajach zach. jest progresja ale od dość wysokich zarobków. W
                                Polsce już od średnich wpada się w 30%.
                              • mr_watchman Re: Ale sie wplatalem! 26.06.03, 12:25
                                feezyk napisał:

                                > Sami historycy!

                                Było się uczyć, kiedy była okazja.

                                > Troche pozniejsze. Dzis powiedzielibysmy: protekcjonizm.

                                To może najpierw ustal, jaki okres historyczny masz na myśli, a potem zadawaj
                                pytania.

                                > Czy w latach 30-tych rzadzil juz Brezniew?

                                Kolega zapytał, czy miałeś na myśli ZSRR z lat 20-tych (NEP), czy 80-tych
                                (Breżniew). Więc może odpowiedz.

                                > Japonia powojenna, ktora dogonila Zachod. Czy to byl anglosaski liberalizm?

                                No przecież odpowiedź ci już podano - nie anglosaski, ale liberalizm.

                                > Zadne. Napisalem: obecne Chiny. Doprecyzuje: ChRL.

                                Chiny zaczęły rozwijać się w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy dopuszczono
                                możliwość prawie swobodnej działalności gospodarczej (tzn. w ogóle dopuszczono
                                taką możliwość, choć nadal państwo sprawuje znaczną kontrolę).

                                > Nie ma nic przeciwko wolnosci gospodarczej, mam natomiast duzo przeciw
                                > ideologii oderwanej od realiow.

                                To tak jak ja! Na pochybel socjalizmowi!
                                • feezyk Re: Ale sie wplatalem! 26.06.03, 19:19
                                  mr_watchman napisał:

                                  > feezyk napisał:
                                  >
                                  > > Sami historycy!
                                  >
                                  > Było się uczyć, kiedy była okazja.
                                  >

                                  Zawsze jest okazja


                                  > > Troche pozniejsze. Dzis powiedzielibysmy:
                                  protekcjonizm.
                                  >
                                  > To może najpierw ustal, jaki okres historyczny
                                  > masz na myśli, a potem zadawaj pytania.

                                  ???

                                  >
                                  > > Czy w latach 30-tych rzadzil juz Brezniew?
                                  >
                                  > Kolega zapytał, czy miałeś na myśli ZSRR
                                  > z lat 20-tych (NEP), czy 80-tych
                                  > (Breżniew). Więc może odpowiedz.

                                  Napisalem koledze, ze ZSRR z lat 30-tych,
                                  a kolega chcial powiedziec, ze liberalizm
                                  jest najlepszy w dlugiej perspektywie
                                  czasowej, wiec zapytal o co zapytal.
                                  Tylko ze, ja na to samo zwracam uwage,
                                  ze czasem za cud prostych recept
                                  trzeba dlugo placic.

                                  >
                                  > > Japonia powojenna, ktora dogonila Zachod.
                                  > > Czy to byl anglosaski liberalizm?
                                  >
                                  > No przecież odpowiedź ci już podano -
                                  > nie anglosaski, ale liberalizm.

                                  No wlasnie. Moze wartaloby przypatrzyc
                                  sie blizej, czym sie roznil "liberalizm japonski"
                                  od "liberalizmu polskiego"?

                                  >
                                  > > Zadne. Napisalem: obecne Chiny. Doprecyzuje: ChRL.
                                  >
                                  > Chiny zaczęły rozwijać się w ciągu ostatnich kilku lat,
                                  > kiedy dopuszczono możliwość prawie swobodnej
                                  > działalności gospodarczej (tzn. w ogóle dopuszczono
                                  > taką możliwość, choć nadal państwo sprawuje
                                  > znaczną kontrolę).
                                  >

                                  Owszem, ale jakze daleko Chinom
                                  od panstwa liberalnego!


                                  > > Nie ma nic przeciwko wolnosci gospodarczej,
                                  > mam natomiast duzo przeciw
                                  > > ideologii oderwanej od realiow.
                                  >
                                  > To tak jak ja! Na pochybel socjalizmowi!

                                  Wlasnie. Na pohybel ideologom, niech
                                  zyja myslacy pragmatycy rozwiazujacy
                                  KONKRETNE PROBLEMY.

                                  Pozdrawiam
                                  F.
                                  • mr_watchman Re: Ale sie wplatalem! 02.07.03, 10:06
                                    feezyk napisał:

                                    > > Było się uczyć, kiedy była okazja.
                                    >
                                    > Zawsze jest okazja

                                    Więc nie marnuj tej, która ci się nadarzyła.

                                    > > To może najpierw ustal, jaki okres historyczny masz na myśli, a potem
                                    > > zadawaj pytania.
                                    >
                                    > ???

                                    Któreś słowo było za trudne?

                                    > Napisalem koledze, ze ZSRR z lat 30-tych, a kolega chcial powiedziec, ze
                                    > liberalizm jest najlepszy w dlugiej perspektywie czasowej, wiec zapytal o co
                                    > zapytal.

                                    Sam to wymyśliłeś czy ktoś ci podpowiedział?
                                    Popatrz, że ja zrozumiałem tę w sumie prostą prośbę o porównanie ZSRR z czasów
                                    NEP-u i z okresu Breżniewa.

                                    > Tylko ze, ja na to samo zwracam uwage, ze czasem za cud prostych recept
                                    > trzeba dlugo placic.

                                    Jasne, jedyną receptą jest socjalizm. On kładzie od razu i nie daje szansy,
                                    aby się podnieść.

                                    > No wlasnie. Moze wartaloby przypatrzyc sie blizej, czym sie
                                    > roznil "liberalizm japonski" od "liberalizmu polskiego"?

                                    Japonia tuż po II wojnie światowej i Polska z lat 1989-1994 to mniej więcej
                                    ten sam system, czyli wolnorynkowa gospodarka w duchu zdecydowanego
                                    liberalizmu. Teraz i w Japonii, i w Polsce, panuje hybryda - socjalizm z
                                    elementami wolnego rynku. Mamy drugą Japonię.

                                    > Owszem, ale jakze daleko Chinom od panstwa liberalnego!

                                    Aleś odkrycia dokonał, Nobel czeka na ciebie. Daleko, owszem, ale tendencja w
                                    Chinach jest jednoznaczna - jest to ruch w stronę dalszej liberalizacji. Co
                                    zresztą wymusza stan chińskiej gospodarki. W Polsce odwrotnie - zmierzamy z
                                    powrotem do socjalizmu (takiego pełnego, bo częściowy już mamy).

                                    > Wlasnie. Na pohybel ideologom, niech zyja myslacy pragmatycy rozwiazujacy
                                    > KONKRETNE PROBLEMY.

                                    A na cholerę nam rozwiązywacze problemów??? Nam są potrzebni przedsiębiorcy,
                                    szmali i państwo, które nie zajmuje się działalnością gospodarczą prawie w
                                    ogóle (poza uchwaleniem ogólnych zasad rejestracji i rozliczania działalności
                                    gospodarczej).
            • feezyk Progresja dziczy 23.06.03, 16:03
              A moze... akceptacja dla progresji podatkowej
              oraz zrozumienie przeslanek dla takiego
              rozwiazania ma cos wspolnego z poziomem
              cywilizacyjnym spoleczenstwa?

              Przeciez "liniowiec" w Rosji zostal wprowadzony
              m.in. wskutek zupelnej niemocy panstwa
              w kwestiach podatkowych...

              Ciekaw tez jestem, czy system haraczy dla
              mafii jest w Rosji liniowy czy progresywny.
              Jak myslisz?

              • Gość: emes Re: Progresja dziczy IP: *.studiokwadrat.com.pl 24.06.03, 10:13
                feezyk napisał:

                > A moze... akceptacja dla progresji podatkowej
                > oraz zrozumienie przeslanek dla takiego
                > rozwiazania ma cos wspolnego z poziomem
                > cywilizacyjnym spoleczenstwa?
                >
                > Przeciez "liniowiec" w Rosji zostal wprowadzony
                > m.in. wskutek zupelnej niemocy panstwa
                > w kwestiach podatkowych...
                >
                > Ciekaw tez jestem, czy system haraczy dla
                > mafii jest w Rosji liniowy czy progresywny.
                > Jak myslisz?
                >
                >
                Eee,

                w Polsce tez jest "zupelna niemoc panstwa w kwestiach podatkowych".

                W szarej strefie powstaje szacunkowo (ale naprawde nikt nie wie ile tego jest -
                ile razy zadawano Ci pytanie w sklepie, warsztacie czy chcesz fakture? i jak
                sadzisz po co?) ok. 30% PKB!!! A ci, ktorzy jeszcze cos placa, zamiast po
                prostu pracowac, wija sie jak wegorze, zeby nie dac sie pogrzebac w grobowcu
                panstwa opiekunczego. I slusznie!!! Dzieki temu jeszcze cos sie w tym kraju
                dzieje!!! Czlowiek uczciwie pracujacy nie jest do wycisniecia jak cytryna!!! W
                Polsce juz polowa budzetow domowych za glowny dochod uznaje swiadczenia ze
                strony panstwa!!! Wiec ci, ktorym sie jeszcze chce robic utrzymuja leni, a
                lenie nie musza pracowac bo socjal sie nalezy. Jak tak dalej pojdzie to kto za
                10 lat bedzie pracowal?

                Swoja droga bardzo ciekawa jest koncepcja pawla-l o przesuwaniu sie pepka...
                Ciekawe czy da sie to potwierdzic medycznie :-))) Bo empirycznie tak!
                • feezyk Re: Progresja dziczy 24.06.03, 17:29
                  Gość portalu: emes napisał(a):

                  > feezyk napisał:
                  >
                  > > A moze... akceptacja dla progresji podatkowej
                  > > oraz zrozumienie przeslanek dla takiego
                  > > rozwiazania ma cos wspolnego z poziomem
                  > > cywilizacyjnym spoleczenstwa?
                  > >
                  > > Przeciez "liniowiec" w Rosji zostal wprowadzony
                  > > m.in. wskutek zupelnej niemocy panstwa
                  > > w kwestiach podatkowych...
                  > >
                  > > Ciekaw tez jestem, czy system haraczy dla
                  > > mafii jest w Rosji liniowy czy progresywny.
                  > > Jak myslisz?
                  > >
                  > >
                  > Eee,
                  >
                  > w Polsce tez jest "zupelna niemoc panstwa w kwestiach
                  > podatkowych".
                  >
                  Nie mozna tego porownywac z tym, co sie dzialo w Rosji


                  > W szarej strefie powstaje szacunkowo (ale naprawde nikt
                  > nie wie ile tego jest - ile razy zadawano Ci pytanie w
                  sklepie,
                  > warsztacie czy chcesz fakture? i jak sadzisz po co?)
                  > ok. 30% PKB!!!


                  Zapominasz o ZUS, VAT itp. oraz mentalnosci...
                  nizszy podatek dochodowy niewiele tu zmieni


                  > A ci, ktorzy jeszcze cos placa, zamiast po
                  > prostu pracowac, wija sie jak wegorze, zeby nie
                  > dac sie pogrzebac w grobowcu panstwa opiekunczego.
                  > I slusznie!!! Dzieki temu jeszcze cos sie w tym kraju
                  > dzieje!!! Czlowiek uczciwie pracujacy nie jest do
                  > wycisniecia jak cytryna!!! W Polsce juz polowa
                  budzetow
                  > domowych za glowny dochod uznaje swiadczenia ze
                  > strony panstwa!!! Wiec ci, ktorym sie jeszcze chce
                  robic
                  > utrzymuja leni, a lenie nie musza pracowac bo socjal
                  sie
                  > nalezy. Jak tak dalej pojdzie to kto za
                  > 10 lat bedzie pracowal?



                  Mysle, ze masz w czesci racje, tylko ja bym
                  sie za to zabral od zupelnie innej strony niz
                  podatek liniowy. Zmiany instytucjonalne, odebranie
                  przywilejow branzowych itp. Poza tym, wiekszosc ludzi
                  niepracujacych nie zyje z socjalu... bo go
                  wcale nie dostaje w ilosci na to pozwalajacej.


                  >
                  > Swoja droga bardzo ciekawa jest koncepcja pawla-l
                  > o przesuwaniu sie pepka...
                  > Ciekawe czy da sie to potwierdzic medycznie :-)))
                  > Bo empirycznie tak!

                  A mnie sie zdaje, ze czasowo krotka
                  perspektywa polska nie daje dobrych podstaw do
                  formulowania tak daleko idacych wnioskow.
                  Jeszcze nie widzialem postu, w ktorym pawel-l
                  bylby z czegos zadowolony. Zdaje mi sie, ze
                  inaczej postrzegamy zrodla sukcesu Zachodu.
                  Widzicie tylko rzekomo niskie podatki, a umyka
                  Wam cala reszta.

                  Pozdrawiam
                  F.
                  • Gość: emes Re: Progresja dziczy IP: *.studiokwadrat.com.pl 02.07.03, 15:12
                    feezyk napisał:

                    > Gość portalu: emes napisał(a):
                    >
                    > > feezyk napisał:
                    > >
                    > > > A moze... akceptacja dla progresji podatkowej
                    > > > oraz zrozumienie przeslanek dla takiego
                    > > > rozwiazania ma cos wspolnego z poziomem
                    > > > cywilizacyjnym spoleczenstwa?
                    > > >
                    > > > Przeciez "liniowiec" w Rosji zostal wprowadzony
                    > > > m.in. wskutek zupelnej niemocy panstwa
                    > > > w kwestiach podatkowych...
                    > > >
                    > > > Ciekaw tez jestem, czy system haraczy dla
                    > > > mafii jest w Rosji liniowy czy progresywny.
                    > > > Jak myslisz?
                    > > >
                    > > >
                    > > Eee,
                    > >
                    > > w Polsce tez jest "zupelna niemoc panstwa w kwestiach
                    > > podatkowych".
                    > >
                    > Nie mozna tego porownywac z tym, co sie dzialo w Rosji

                    Oczywiscie. Rosja jest poza tym wieksza niz Polska. Ale takie porownania sa tak
                    samo dobre jak porownywanie dwoch pacjentow z rakiem. Ten ktory ma 3 przerzuty
                    jest w lepszym zdrowiu niz ten, ktory ma 5 przerzutow. A tak w zasadzie obydwaj
                    sa umierajacy...
                    >
                    >
                    > > W szarej strefie powstaje szacunkowo (ale naprawde nikt
                    > > nie wie ile tego jest - ile razy zadawano Ci pytanie w
                    > sklepie,
                    > > warsztacie czy chcesz fakture? i jak sadzisz po co?)
                    > > ok. 30% PKB!!!
                    >
                    >
                    > Zapominasz o ZUS, VAT itp. oraz mentalnosci...
                    > nizszy podatek dochodowy niewiele tu zmieni
                    >
                    No... niewiele. Ale ZMIENI!!! Moze warto sprobowac!

                    A co do mentalnosci - nie wydaje Ci sie, ze mentalnosc jest pochodna sytuacji?
                    Jak czlowieka mniej bedzie kosztowalo zaplacenie podatku niz jego nie
                    zaplacenie to bedzie placil!!! "Lewe" koszty kupuje sie juz 15-20% wartosci
                    faktury BRUTTO!!! To chyba nie jest przypadek. Duzy popyt - mala cena, bo
                    przestepcy podatkowi coraz lepiej sobie radza z lewym "ksiegowaniem" lewych
                    papierow - wiadomo: hurt :-)))
                    >
                    > > A ci, ktorzy jeszcze cos placa, zamiast po
                    > > prostu pracowac, wija sie jak wegorze, zeby nie
                    > > dac sie pogrzebac w grobowcu panstwa opiekunczego.
                    > > I slusznie!!! Dzieki temu jeszcze cos sie w tym kraju
                    > > dzieje!!! Czlowiek uczciwie pracujacy nie jest do
                    > > wycisniecia jak cytryna!!! W Polsce juz polowa
                    > budzetow
                    > > domowych za glowny dochod uznaje swiadczenia ze
                    > > strony panstwa!!! Wiec ci, ktorym sie jeszcze chce
                    > robic
                    > > utrzymuja leni, a lenie nie musza pracowac bo socjal
                    > sie
                    > > nalezy. Jak tak dalej pojdzie to kto za
                    > > 10 lat bedzie pracowal?
                    >
                    >
                    >
                    > Mysle, ze masz w czesci racje, tylko ja bym
                    > sie za to zabral od zupelnie innej strony niz
                    > podatek liniowy. Zmiany instytucjonalne, odebranie
                    > przywilejow branzowych itp. Poza tym, wiekszosc ludzi
                    > niepracujacych nie zyje z socjalu... bo go
                    > wcale nie dostaje w ilosci na to pozwalajacej.

                    I znowu przepisy, przepisy, przepisy, regulacje, regulacje, regulacje,
                    deregulacje, deregulacje, deregulacje. To droga donikad.

                    A niepracujacy dostaja niski socjal (lub w ogole) bo jest ich zbyt duzo. Jest
                    ich zbyt duzo bo panstwo dlawi (m. in. podatkami) przedsiebiorczosc. I nie robi
                    nic, zeby nieaktywnych zaktywizowac. Poza tym bezrobotny ze zbyt wysokim
                    i "trwalym" zasilkiem zasila szeregi bezrobotnych na stale!!! Nie tedy droga!!!

                    Juz tu pisalem o "bezrobotnym" bez prawa do zasilku, ktory w ramach pomocy
                    socjalnej mial aktywnie szukac pracy. Przyszedl do mnie z duza kartka i kazal
                    mi podsteplowac, ze byl i szukal. Oczywiscie nie wiedzial gdzie mam
                    podsteplowac bo mial na razie tylko jedna pieczatke z dnia poprzedniego (ze
                    sklepu obok mojej firmy). Mnie chcial zmusic do podbicia z data jutrzejsza. Jak
                    powiedzialem mu, ze mam dla niego prace to malo mnie nie zatlukl - a byl to
                    niezly, zdrowy byczek. No i co? Dwie pieczatki - socjal i dalej na jakas budowe
                    robic za czarnucha...

                    Wsrod niepracujacych tylko garstka to prawdziwi bezrobotni - reszta to nasi
                    kochani najmlodsi na swiece emeryci i rencisci oraz ci, ktorzy (slusznie)
                    wykalkulowali, ze robota na czarno (jak juz panstwo zaplaci im socjal i ZUS),
                    jest duzo bardziej oplacalna!!! A jest ich tyle bo nasze rozrzutne panstwo im
                    to zapewnia. Zapewnia wylacznie w celu zdobycia elektoratu!!! Kupowanego za
                    pieniadze wydarte tym, ktorzy jeszcze pracuja!!! Tylko co bedzie jak juz
                    wszyscy sobie wykalkuluja, ze lepiej byc na socjalu...
                    >
                    >
                    > >
                    > > Swoja droga bardzo ciekawa jest koncepcja pawla-l
                    > > o przesuwaniu sie pepka...
                    > > Ciekawe czy da sie to potwierdzic medycznie :-)))
                    > > Bo empirycznie tak!
                    >
                    > A mnie sie zdaje, ze czasowo krotka
                    > perspektywa polska nie daje dobrych podstaw do
                    > formulowania tak daleko idacych wnioskow.
                    > Jeszcze nie widzialem postu, w ktorym pawel-l
                    > bylby z czegos zadowolony. Zdaje mi sie, ze
                    > inaczej postrzegamy zrodla sukcesu Zachodu.
                    > Widzicie tylko rzekomo niskie podatki, a umyka
                    > Wam cala reszta.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > F.

                    Cala sprawa jest znacznie bardziej zlozona niz awantura o liniowy czy
                    progresywny. Tu chory jest CALY SYSTEM.

                    Moze nie krzyczalbym tak za liniowym gdyby progi podatkowe byly na takim
                    poziomie, ze nie wchodzilbym w 40% w lutym. To wcale nie znaczy, ze jestem
                    jakims bogaczem - podatki w Polsce placi sie od wystawionej faktury. To wcale
                    nie znaczy, ze zaplaconej - klienci nie placa, oj nie placa... A najgorzej
                    placa "firmy" panstwowe... Albo sobie bankrutuja, a faktury niezaplaconej przez
                    bankruta nie moge odpisac od podatku!!! A prog 40% jest na poziomie ceny
                    PRZECIETNEGO auta!!! Nie limuzyny - ot taki dobrze "wypasiony" focusik i juz
                    40% podatku... A w mojej firmie faktury mocno przeterminowane lub w ogole nie
                    zaplacone stanowia ok. 30% obrotu. I nie jestem wyjatkiem. Kto potrafi mi
                    policzyc ile faktycznie place podatku "dochodowego". Bo wedlug mnie sa miesiace
                    kiedy 100, 200, 300,...%!!! To nie hipoteza: co sie stanie jak wystawie jedna
                    za to bardzo duza fakture i zaplaca mi za nia po pol roku? Pewnie moge
                    sprobowac zaplacic podatek za pol roku - nawet z odsetkami (wysokimi), ale
                    przedtem wita u mnie pan/pani z windykacji z US. I z czego mam inwestowac, z
                    czego rozwijac firme i zatrudniac ludzi? Naprawde szczegolnie dla malych firm
                    (a takie wlasnie zatrudniaja najwiecej ludzi) najbardziej zabijajacy jest tzw.
                    memorialowy system podatkowy - place od faktury, a nie od faktycznego wplywu!!!

                    Po co ja w ogole pracuje...

                    Lepiej sobie siasc na laweczce i pociagac piwko (widze takich wlasnie przez
                    okno), a raz w miesiacu zglosic sie do "posredniaka". I podatku wtedy placi sie
                    najmniej (raczej progu nie przekraczaja). Nie sa karani podatkiem 40% za prace
                    po kilkanascie godzin dzienne, 7 dni w tygodniu...
                    • feezyk Re: Progresja dziczy 02.07.03, 15:41
                      Ten rodzaj pragmatycznej argumentacji, ktory
                      proponujesz nawet do mnie przemawia. Niestety,
                      to co opisujesz plasuje Polske w gronie krajow
                      malo cywilizowanych. Smutne, jesli jest az tak zle.

                      Mam kilka uwag:

                      1) czy niezaplaconych faktur nie mozna wpuscic
                      w koszta (z opoznieniem)?

                      2) czemu nie placisz cit?

                      3) czy nie lepiej byloby zaczac od zmiany
                      tego przepisu, ktory kaze placic podatek
                      od faktury, nie od rzeczyw. wplywu?

                      4) Bezrobotni bez zasilku, nie obciazaja
                      praktycznie panstwa, nawet zobowiazania
                      emerytalne wobec nich sa prawie zadne.
                      Jesli jeszcze pracuja, to zyskuja na tym
                      najbardziej ci, ktorzy korzystaja z ich taniej
                      pracy...

                      5) Brzmi dla mnie troche falszywie, gdy wlasciciel
                      prosperujacego biznesu zadrosci bezrobotnemu
                      bez zasilku pracy sezonowej na budowie.

                      Podsumowanie jest takie, ze rozwarstwienie
                      majatkowe w III RP szybko rosnie. Niektorzy
                      ludzie bogaca sie szybko, inni zostaja bez srodkow
                      do zycia, nizuperlnie zasluzenie, ot, bo taka
                      jest logika transformacji ustrojowej, bo znali
                      kogo trzeba, bo "sie zalapali" na troche
                      panstwowego majatku, maja wlasciwe
                      miejsce zamieszkania...

                      W tej sytuacji, propozycja wprowadzenia podatku
                      liniowego wyglada jak zaproszenie do przyspieszenia
                      tego niekorzystnego procesu. Motywy sa takie,
                      ze "nowyje Polaki" i tak nie placa, wiec
                      trzeba to usankcjonowac. Jest to, niewatpliwie,
                      porazka.

                      W kontekscie obecnej sytuacji politycznej, nie mam
                      watpliwosci, ze Miller tak spektakularna propozycje
                      z powodow czysto politycznych, pod publiczke
                      i frakcje biznesowa SLD.

                      Wolalbym naprawde deregulacje i likwidacje
                      monopoli. To sa cywilizowane sposoby
                      poprawiania efektywnosci gospodarki.

                      Pozdrawiam
                      F.

                      • Gość: emes Re: Progresja dziczy IP: *.studiokwadrat.com.pl 03.07.03, 11:01
                        feezyk napisał:

                        > Ten rodzaj pragmatycznej argumentacji, ktory
                        > proponujesz nawet do mnie przemawia. Niestety,
                        > to co opisujesz plasuje Polske w gronie krajow
                        > malo cywilizowanych. Smutne, jesli jest az tak zle.

                        W zasadzie zgadzamy sie co do meritum. Rozni nas tylko proponowana metoda
                        rozwiazania problemu :-) A Polska jest niestety malo cywilizowana...
                        Szczegolnie na polu biznesowym blizej nam do azji... Tej przyslowiowej...
                        >
                        > Mam kilka uwag:
                        >
                        > 1) czy niezaplaconych faktur nie mozna wpuscic
                        > w koszta (z opoznieniem)?
                        >
                        Niestety nie. W Polsce obowiazuje system memorialowy (bardzo ladna nazwa) -
                        place podatki od papieru, a nie od kasy (wtedy system nazywalby sie
                        kasowy). "Nie da sie" tego zmienic ze wzgledow politycznych. Jak juz pisalem
                        jednymi z najgorszych platnikow sa firmy "panstwowe" czyli zarzadzane przez
                        kolegow. Na niezaplaconej fakturze zarabia sie kilka razy: masz towar, nie
                        placisz za niego i masz koszty, czyli nizsze podatki. Oczywiscie wladze
                        argumentuja, ze nie da sie wprowadzic systemu kasowego bo budzet tego nie
                        wytrzyma (no tak - a JA mam to wytrzymywac...). A guzik - ja place podatek od
                        papieru, a moj klient nie placi swojego podatku wciagajac moja (niezaplacona)
                        fakture w koszty - wystarczy "odwrocic" sytuacje :-) Bilans dla budzetu bedzie
                        w zasadzie ten sam. Ale koledzy mniej zarobia...

                        Jak na razie (wzorujac sie na Anglikach wprowadzajacych ruch prawostronny na
                        raty :-))) zaczynaja wprowadzac kasowy system w VACie. TYLKO I WYLACZNIE
                        dlatego, ze ze wzgledu na memorialowy system mozliwe sa niewyobrazalne
                        przekrety! Na pograniczu zachwiania budzetu! Tego nie moga juz nawet koledzy...
                        Waaadza juz to zauwazyla... No i moj ksiegowy juz osiwial! Ksiegowosc bedzie
                        teraz dwutorowa. Dochodowy w momencie wplyniecia papierow, a VAT jak nastapi
                        przeplyw pieniedzy. Ja musze scisle monitorowac przeplyw kasy i jak juz nastapi
                        to za telefon, fax, mail i do ksiegowego... Cudnie!

                        > 2) czemu nie placisz cit?

                        Alez chcialem przejsc ze spolki cywilnej na sp. z o.o. Na przeszkodzie stanela
                        kasa. Otoz jak tylko dowiedzialem sie, ze kapital zakladowy sp. z o.o. z 4 000
                        zl ma wzrosnac za pol roku na 40 000 zl, natychmiast "zameldowalem sie" u
                        prawniczki, ktora miala zmienic s.c. na sp. z o.o. Prawniczka wziela zaliczke,
                        ale za tydzien zadzwonila, ze nie da radzy bo wszyscy (sad, notariusze itp.
                        itd.) w Warszawie odmawiaja rejestracji czekajac na podniesienie kapitalu
                        zakladowego! Jasne - przeciez wszelkie oplaty sa procentem wnoszonego przeze
                        mnie kapitalu... A teraz nie mam 40 000 zl (oj przydaloby sie, oj tak!), a jak
                        mam to przeznaczam to na produkcje, a nie na lezenie w kasie (kapital w jakiejs
                        formie MUSI figurowac w kasie - jako gotowka, samochod, komputery...). Ale na
                        szczescie moi klienci dbaja o mnie i bardzo rzadko widze na moim koncie
                        firmowym tyle pieniedzy (na osobistym NIGDY!).

                        >
                        > 3) czy nie lepiej byloby zaczac od zmiany
                        > tego przepisu, ktory kaze placic podatek
                        > od faktury, nie od rzeczyw. wplywu?

                        j.w.
                        >
                        > 4) Bezrobotni bez zasilku, nie obciazaja
                        > praktycznie panstwa, nawet zobowiazania
                        > emerytalne wobec nich sa prawie zadne.
                        > Jesli jeszcze pracuja, to zyskuja na tym
                        > najbardziej ci, ktorzy korzystaja z ich taniej
                        > pracy...

                        Jestem bardzo zlym obywatelem bo uwazam, ze kazdy, kto pracuje (nawet na
                        czarno) jest pozyteczny! Zgadzamy sie pod tym wzgledem jak rzadko :-) Ale
                        bezrobotni bez zasilku obciazaja budzet - sa klientami pomocy socjalnej, ktora
                        placi za nich ZUS i wyplaca jakies smieszne grosze. Ale te grosze w skali
                        panstwa to olbrzymia kasa. Zeby nie bylo nieporozumien - nie odmawiam
                        potrzebujacym pomocy. Chce tylko, zeby tych potrzebujacych bylo jak najmniej! I
                        uwazam, ze nizsze i bardziej przejrzyste podatki pozwola mi na wlozenie swojej
                        cegielki w budowie kraju z malym bezrobociem - bede zatrudnial. Ale na razie
                        nastawilem firme na przetrwanie, a nie na rozwoj...
                        >
                        > 5) Brzmi dla mnie troche falszywie, gdy wlasciciel
                        > prosperujacego biznesu zadrosci bezrobotnemu
                        > bez zasilku pracy sezonowej na budowie.

                        He, he - to byla taka podpucha!

                        Nie zazdroszcze (zreszta opisywanie przeze mnie nie sa bezrobotni) - wkurza
                        mnie tylko to, ze ja zaiwaniam i jestem "karany" bardzo wysokim podatkiem (nie
                        o kwote chodzi tylko o procent dochodu!), a oni po 8 godzinach pracy (choc nie
                        zawsze tyle) siedza i narzekaja na swoj los przy piwku. A placa tylko 19%. I
                        nie maja kontroli skarbowych, a te jak wejda to bez "kary" nie wyjda - taka
                        jest praktyka - juz to cwiczylem. Podatek liniowy i tak bedzie mnie obciazal
                        znacznie bardziej niz bidakow. Tym bardziej, ze biznesowe propozycje mowia o 4
                        000 zl rocznie bez podatku. Czesc z moich "lumpow" praktycznie w ogole nie
                        zaplaci podatku w ciagu roku (i na zdrowie - tak jest OK), a ja prawdopodobnie
                        zacze placic liniowo po pierwszych kilku-kilkunastu dniach nowego roku... Czyli
                        mimo wprowadzenia podatku liniowego bede placil nieporownanie wiecej niz
                        najubozsi - nie sadze, zebym musial placic jeszcze do tego wyzszy procent
                        dochodu (jak teraz).
                        >
                        > Podsumowanie jest takie, ze rozwarstwienie
                        > majatkowe w III RP szybko rosnie. Niektorzy
                        > ludzie bogaca sie szybko, inni zostaja bez srodkow
                        > do zycia, nizuperlnie zasluzenie, ot, bo taka
                        > jest logika transformacji ustrojowej, bo znali
                        > kogo trzeba, bo "sie zalapali" na troche
                        > panstwowego majatku, maja wlasciwe
                        > miejsce zamieszkania...

                        Rozwartwienie majatkowe jest dla kraju KORZYSTNE!!! Zmusza ludzi do parcia w
                        kierunku poprawy swojego losu! Nigdy nie wkurzalo mnie jak jakis malolat
                        zarobil na BMW - zastanawialem sie jak on to zrobil i czy ja tez potrafie. A
                        nasze wladze wkladaja ludziom do glow cos calkiem odwrotnego (czyli socjalizm).
                        Jestes biedakiem to jestes OK. Otoz nie jestes OK - przeciez bogaty placi
                        znacznie wyzsze podatki!!! Uwierz mi bogaty moze byc tylko kraj bogatych
                        obywateli - kraj biedakow moze zapewnic majatki tylko gartce ludzi "przy
                        zlobie" - tak jest teraz w Polsce!!!
                        >
                        > W tej sytuacji, propozycja wprowadzenia podatku
                        > liniowego wyglada jak zaproszenie do przyspieszenia
                        > tego niekorzystnego procesu. Motywy sa takie,
                        > ze "nowyje Polaki" i tak nie placa, wiec
                        > trzeba to usankcjonowac. Jest to, niewatpliwie,
                        > porazka.

                        Alez "nowyje Polaki" predzej, czy pozniej zaczna jednak placic (szczegolnie
                        niskie podatki). Poza tym kupujac towary w Polsce placa - VAT. A ci, ktorzy im
                        cos sprzedali tez cos placa! Nie jest tak zle... Wybacz, ale troche mi takie
                        stawianie sprawy zajezdza socjalizmem. Bo tak naprawde to po prostu trzeba
                        wprowadzic niskie i stabilne podatki, a nieplacacych karac wysoko i osadzac w
                        (tez) stabilnych wiezieniach. Podnoszenie podatkow, ich progresja nie zmieni
                        nic. Niski podatek liniowy owszem. Wiekszosc dzis nieplacacych zacznie placic!
                        Bo tak prosciej i bezpieczniej! A dzis naprawde jest znacznie taniej "kupic
                        koszty" (za 15-20% wartosci faktury BRUTTO - juz to pisalem i powtarzam!) niz
                        placic 22% VATu i 40% dochodowego!!! Poza tym powiedz mi jak mam kalkulowac
                        ceny swoich uslug jezel na poczatku roku place zaliczke na podatek w wysokosci
                        20%, a po kilku miesiacach 40%? A w listopadzie 80%!!! Bo place wtedy podwojna
                        zaliczke.
                        >
                        > W kontekscie obecnej sytuacji politycznej, nie mam
                        > watpliwosci, ze Miller tak spektakularna propozycje
                        > z powodow czysto politycznych, pod publiczke
                        > i frakcje biznesowa SLD.
                        >
                        > Wolalbym naprawde deregulacje i likwidacje
                        > monopoli. To sa cywilizowane sposoby
                        > poprawiania efektywnosci gospodarki.

                        Ja tez bym tak wolal :-)
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > F.
                        >
                        Pozdrawiam
              • mr_watchman Re: Progresja dziczy 24.06.03, 10:17
                feezyk napisał:

                > A moze... akceptacja dla progresji podatkowej oraz zrozumienie przeslanek
                > dla takiego rozwiazania ma cos wspolnego z poziomem cywilizacyjnym
                > spoleczenstwa?

                Sugerujesz, że nasz poziom rozwoju cywilizacyjnego jest taki sam co USA?

                > Przeciez "liniowiec" w Rosji zostal wprowadzony m.in. wskutek zupelnej
                > niemocy panstwa w kwestiach podatkowych...

                Owa niemoc świadczy akurat o słabości państwa.

                > Ciekaw tez jestem, czy system haraczy dla mafii jest w Rosji liniowy czy
                > progresywny.
                > Jak myslisz?

                Ciekaw jestem, czy często miewasz takie dresiarskie przemyślenia?
                • Gość: pawel-l Re: Progresja dziczy IP: 1.0.12.* 24.06.03, 12:40
                  Na progresję pozwalają sobie kraje które mają rozbudowaną infrastrukturę i
                  inwestycje i wyższe opodatkowanie nie spowoduje dużych strat (zmniejszenie
                  wzrostu PKB oczywiście będzie). Kraje które potrzebują kapitału nie mogą sobie
                  pozwolić na dużą progresję bo wpływ spadku inwestycji jest dużo bardziej
                  niekorzystny.
                  Pytanie jest proste:
                  Czy naśladujemy kraje zachodnie z okresu kiedy się szybko rozwijały czy kiedy
                  ich wzrost jest marny i napędzany kredytami ?
                  • Gość: emes Re: Progresja dziczy IP: *.studiokwadrat.com.pl 24.06.03, 13:08
                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                    > Na progresję pozwalają sobie kraje które mają rozbudowaną infrastrukturę i
                    > inwestycje i wyższe opodatkowanie nie spowoduje dużych strat (zmniejszenie
                    > wzrostu PKB oczywiście będzie). Kraje które potrzebują kapitału nie mogą
                    sobie
                    > pozwolić na dużą progresję bo wpływ spadku inwestycji jest dużo bardziej
                    > niekorzystny.
                    > Pytanie jest proste:
                    > Czy naśladujemy kraje zachodnie z okresu kiedy się szybko rozwijały czy kiedy
                    > ich wzrost jest marny i napędzany kredytami ?
                    >
                    Masz racje. Problem tkwi nie w gospodarce jako takiej, tylko w polityce. Wladza
                    jak juz dorwala sie do zloba nie zaryzykuje straty stolkow przez niepopularne
                    decyzje. A ta wlasnie wladza ze wszystkich sil tlukla slabo wyksztalconym (taka
                    jest niestety wiekszosc elektoratu), ze progresja jest nie dosc, ze sluszna i
                    sprawiedliwa, to jeszcze kozystna dla najubozszych. SIC! I najubozsi w to
                    wierza bo wladza tak powiedziala...

                    My nic nie nasladujemy - my mamy (jedynie sluszna) trzecia droge. Do nikad, ale
                    kto by sie tym przejmowal - przeciez wladze sie ma na 4 lata, a potem chocby i
                    potop. Niech sie nastepni martwia!
                  • feezyk Re: Progresja dziczy 24.06.03, 17:52
                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                    > Na progresję pozwalają sobie kraje które mają
                    rozbudowaną
                    > infrastrukturę i inwestycje i wyższe opodatkowanie nie
                    > spowoduje dużych strat (zmniejszenie wzrostu PKB
                    > oczywiście będzie).

                    W USA 2.7% podatnikow z najwyzszego progu
                    (powyzej 200 000 USD/Y) placi 50% podatku
                    dochodowego. W 2 najnizszych progach efektywna
                    stopa podatkowa jest ujemna... W PL zas jest
                    efektywna regresja podatkowa.

                    Zdecydujcie sie wiec, czy obecny system -
                    dajacy dobrze zarabiajacym niska stope -
                    sprzyja inwestycjom, czy nie.

                    Jesli tak - to czemu inwestycje sa takie niskie?
                    Jesli nie - to co jak wyglada argument o
                    prowzrostowym wplywie liniowca?

                    A moze chodzi Wam o nizsze podatki dla biednych?


                    > Kraje które potrzebują kapitału nie mogą sobie
                    > pozwolić na dużą progresję bo wpływ spadku
                    > inwestycji jest dużo bardziej niekorzystny.

                    Rozumiem, ze mowisz o zwiazku:
                    plaski podatek -> wyzsze oszczednosci ->
                    wyzsze inwestycje. Tylko, ze w PL podatnicy
                    z wyzszych progow to margines wplywow
                    z PIT... czy wiec ten zwiazek jest realny czy
                    hipotetyczny?


                    > Pytanie jest proste:
                    > Czy naśladujemy kraje zachodnie z okresu kiedy
                    >się szybko rozwijały czy kiedy
                    > ich wzrost jest marny i napędzany kredytami ?
                    >

                    W USA w roku 1862 obowiazywal podatek
                    z progresywny... i tak juz zostalo.

                    A dziesiecina byla liniowa...

                    Pozdrawiam
                    F.
                    • feezyk Uscislenie: 24.06.03, 18:21
                      feezyk napisał:

                      Tu jest niejasno napisane:

                      > W USA 2.7% podatnikow z najwyzszego progu
                      > (powyzej 200 000 USD/Y) placi 50% podatku
                      > dochodowego.

                      Chodzi o to, ze panstwo am. ma 50% wplywow
                      z podatku od dochodow osobistych od tej
                      grupy podatnikow.

                      Pozdro
                      F.
                    • Gość: mały Re: Progresja dziczy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 20:00
                      feezyk napisał:

                      > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                      >
                      > > Na progresję pozwalają sobie kraje które mają
                      > rozbudowaną
                      > > infrastrukturę i inwestycje i wyższe opodatkowanie nie
                      > > spowoduje dużych strat (zmniejszenie wzrostu PKB
                      > > oczywiście będzie).
                      >
                      > W USA 2.7% podatnikow z najwyzszego progu
                      > (powyzej 200 000 USD/Y) placi 50% podatku
                      > dochodowego. W 2 najnizszych progach efektywna
                      > stopa podatkowa jest ujemna... W PL zas jest
                      > efektywna regresja podatkowa.
                      >
                      > Zdecydujcie sie wiec, czy obecny system -
                      > dajacy dobrze zarabiajacym niska stope -
                      > sprzyja inwestycjom, czy nie.
                      >
                      > Jesli tak - to czemu inwestycje sa takie niskie?
                      > Jesli nie - to co jak wyglada argument o
                      > prowzrostowym wplywie liniowca?
                      >
                      > A moze chodzi Wam o nizsze podatki dla biednych?
                      >
                      >
                      > > Kraje które potrzebują kapitału nie mogą sobie
                      > > pozwolić na dużą progresję bo wpływ spadku
                      > > inwestycji jest dużo bardziej niekorzystny.
                      >
                      > Rozumiem, ze mowisz o zwiazku:
                      > plaski podatek -> wyzsze oszczednosci ->
                      > wyzsze inwestycje. Tylko, ze w PL podatnicy
                      > z wyzszych progow to margines wplywow
                      > z PIT... czy wiec ten zwiazek jest realny czy
                      > hipotetyczny?
                      >
                      >
                      > > Pytanie jest proste:
                      > > Czy naśladujemy kraje zachodnie z okresu kiedy
                      > >się szybko rozwijały czy kiedy
                      > > ich wzrost jest marny i napędzany kredytami ?
                      > >
                      >
                      > W USA w roku 1862 obowiazywal podatek
                      > z progresywny... i tak juz zostalo.
                      >
                      > A dziesiecina byla liniowa...
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > F.
                      Człowieku przecież ci forumowi "ekonomiści" wiedzą lepiej od Ciebie i całej
                      gamy ekonomistów światowej sławy jak opodatkować społeczeństwo by zapanował
                      ogólnonarodowy i ogólnoświatowy dobrobyt.Stwierdzenie typu "amerykanom nie
                      zależy tak jak nam na szybkim rozwoju " przekonało mnie całkowicie że są to
                      tłuki z którymi nie warto prowadzić dyskusji.
                      • Gość: deLUC Historia lub sie powtarzac ja nie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 22:12
                        Przyklad idzie z gory - rzadzacy oglaszaja bedzie: "REFORMA KTORA MA NA CELU
                        USPRAWNIC..., ZLIKWIDOWAC BLEDY..., UELASTYCZNIC..., ZAKTWYIZOWAC...,
                        ZAOSZCZEDZIC..." - a chodzi o to zeby grupa decydentow uzyskala prerogatywy do
                        dysponowania funduszami, wydawania decyzji, obsadzania stanowisk. Jak czytam
                        posty zwolennikow liniowego odnosze podobne wrazenie - wzniosle argumenty "za",
                        a za nimi pozaiczna chec zysku. Ci ktorzy zyskaliby na takiej regulacji -
                        dostali by cos od tego panstwa "za darmo" - w przeciwienstwie do ich ulubionego
                        neoliberalnego "nie ma nic za darmo:)" ot i co.
                        • Gość: pawel-l Re: Historia lub sie powtarzac ja nie:) IP: 1.0.12.* 25.06.03, 08:57
                          Oczywiście liniowy nie załatwi niczego (zwłaszcza na poziomie 28%) jak reszta
                          jest do dupy.
                          Na jakim poziomie była progresja w US w 1886r. Możesz przypomnieć ?

                          Co do stawek w Polsce to wszyscy zapominają o ZUSie. Przecież to powinniśmy
                          dodać do stawek podatku i dopiero dyskutować.
                          A więc 19+48.5, 30+48.5, 40+ 48.5%. No jest limit 2.5x średniej więc pracowitsi
                          płacą trochę mniej.

                        • Gość: emes TAK dla liniowego!!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 25.06.03, 09:55
                          Gość portalu: deLUC napisał(a):

                          > Przyklad idzie z gory - rzadzacy oglaszaja bedzie: "REFORMA KTORA MA NA CELU
                          > USPRAWNIC..., ZLIKWIDOWAC BLEDY..., UELASTYCZNIC..., ZAKTWYIZOWAC...,
                          > ZAOSZCZEDZIC..." - a chodzi o to zeby grupa decydentow uzyskala prerogatywy
                          do
                          > dysponowania funduszami, wydawania decyzji, obsadzania stanowisk. Jak czytam
                          > posty zwolennikow liniowego odnosze podobne wrazenie - wzniosle
                          argumenty "za",
                          >
                          > a za nimi pozaiczna chec zysku. Ci ktorzy zyskaliby na takiej regulacji -
                          > dostali by cos od tego panstwa "za darmo" - w przeciwienstwie do ich
                          ulubionego
                          >
                          > neoliberalnego "nie ma nic za darmo:)" ot i co.


                          W tym co pisza "wyznawcy" podatku liniowego nie ma nic wznioslego. Na takiej
                          regulacji zyskaliby WSZYSCY. Ze szczegolnym uwzglednieniem najubozszych
                          (potencjalne nowe miejsca pracy wskutek ozywienia gospodarki, a np. moi
                          pracownicy niezaplacony przeze mnie, za to za nich, podatek dostaliby do
                          pensji!!!). A "wyznawcow" progresji chyba najbardziej boli to, ze najbogatsi
                          troche odetchna. Bo w kraju powszechnej szczesliwosci i rownych zoladkow ci,
                          ktorzy sie wybijaja sa do odstrzalu. Nie da sie odstrzelic przy pomocy flinty
                          (w ramach sezonu polowan) to odstrzeliwuje sie wysokimi i przede wszystkim
                          potwornie skomplikowanymi podatkami! I kazdego, kto sie wychyli mozna skrocic o
                          glowe na wysokosci d... Interpretujac przepisy w calkiem karkolomny sposob.
                          Dotknelo to mnie wiec wiem o czym mowie. Dotknelo tez kilku biznesmenow z
                          pierwszych stron gazet!

                          Dlatego jestem "wyznawca" liniowego. Dzieki temu byle zakompleksiony
                          urzedniczyna ogladajac moj PIT nie bedzie mogl (bo chciec, w ramach
                          bezintersownej zawisci, zawsze bedzie) mi nic zrobic! Place podatek wg. jakiejs
                          stawki i juz!!! Zadnych interpretacji - NIC.

                          Bo problem tkwi nie tylko w wysokich podatkach. Jezeli bede wiedzial, ze place
                          stabilny i przewidywalny podatek nawet w wysokosci 90% dochodu to zastanowie
                          sie czy mi sie oplaca pracowac czy lepiej dac sobie spokoj. Bo teraz podjalem
                          decyzje, ze mi sie chce, a urzednicy ze wszystkich sil usiluja sprowadzic mnie
                          na ziemie.

                          PODATKI MUSZA BYC PRZEDE WSZYSTKIM PROSTE I STABILNE!!! Ich wysokosc to inna
                          sprawa. A liniowy jest wlasnie przede wszystki prosty.

                          Malo kto wie jak w ostatnich latach wzrosla liczba urzednikow obslugujacych
                          PIT. W moim US nie starczylo 1 budynku - kupili drugi!!! Faktycznie
                          wprowadzenie liniowego sprawi, ze cale rzesze przekladajacych moje papiery
                          urzednikow straci prace... Ale moze dzieki rozwojowi kraju znajda ja gdzies
                          indziej...
                          • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 12:51
                            Gość portalu: emes napisał(a):

                            > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                            > W tym co pisza "wyznawcy" podatku liniowego nie ma nic wznioslego. Na takiej
                            > regulacji zyskaliby WSZYSCY.
                            To co pewne do wymierne zwiekszenie dochodow najlepiej zarabiajacych
                            wszystko pozostale to "WIELKIE BYC MOZE" :)

                            > Ze szczegolnym uwzglednieniem najubozszych
                            > (potencjalne nowe miejsca pracy wskutek ozywienia gospodarki, a np. moi
                            > pracownicy niezaplacony przeze mnie, za to za nich, podatek dostaliby do
                            > pensji!!!).
                            Deklaracje stoja czesto w sprzecznosci z czynami :)

                            >A "wyznawcow" progresji chyba najbardziej boli to, ze najbogatsi
                            > troche odetchna.
                            Jak to odetchna - to oni sie maja zle???

                            > Bo w kraju powszechnej szczesliwosci i rownych zoladkow ci,
                            > ktorzy sie wybijaja sa do odstrzalu.
                            Oczywiscie zawisc istnieje w Polsce od zarania - ale ludzie nie sa glupi -
                            wiedza, ze w Polsce ten pierwszy milion kradnie sie czesciej niz gdzie indziej
                            (no moze za wyjatkiem Rosji)

                            > Nie da sie odstrzelic przy pomocy flinty
                            > (w ramach sezonu polowan) to odstrzeliwuje sie wysokimi i przede wszystkim
                            > potwornie skomplikowanymi podatkami!
                            One nie sa potwornie skomplikowane.

                            > I kazdego, kto sie wychyli mozna skrocic o
                            >
                            > glowe na wysokosci d... Interpretujac przepisy w calkiem karkolomny sposob.
                            Tak jak zwykle - zamiast postulowac likwidacje multi-interpretacji przepisow
                            - stworzenie jednej,jednolitej wykladni lepiej (zyskowniej) postulowac
                            wprowadzenie liniowego:)

                            > Dotknelo to mnie wiec wiem o czym mowie. Dotknelo tez kilku biznesmenow z
                            > pierwszych stron gazet!
                            Kluska na VACIE?

                            Faktem jest ze taka decyzja zwiekszyla by zasoby finansowe bardzo dobrze
                            zarabiajacych - ale czy to by pobudzilo wzrost gospodarczy? czy moze import i
                            transfer kapitalu za granice? Inwestuje sie tak gdzie potencjalnie mozna
                            zarobic.
                            • Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 25.06.03, 15:28
                              Gość portalu: deLUC napisał(a):

                              > Gość portalu: emes napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                              > > W tym co pisza "wyznawcy" podatku liniowego nie ma nic wznioslego. Na taki
                              > ej
                              > > regulacji zyskaliby WSZYSCY.
                              > To co pewne do wymierne zwiekszenie dochodow najlepiej zarabiajacych
                              > wszystko pozostale to "WIELKIE BYC MOZE" :)

                              To prawda, ze to wielkie byc moze. Ale to co jest teraz, to jest cos, co nie
                              podlega dyskusji. I to cos "raczej" przedsiebiorczosci nie sprzyja. Moze warto
                              jednak zaryzykowac...
                              >
                              > > Ze szczegolnym uwzglednieniem najubozszych
                              > > (potencjalne nowe miejsca pracy wskutek ozywienia gospodarki, a np. moi
                              > > pracownicy niezaplacony przeze mnie, za to za nich, podatek dostaliby do
                              > > pensji!!!).
                              > Deklaracje stoja czesto w sprzecznosci z czynami :)

                              Mozesz mi nie wierzyc, ale ja i moi pracownicy to WIEMY!!! :-)))
                              >
                              > >A "wyznawcow" progresji chyba najbardziej boli to, ze najbogatsi
                              > > troche odetchna.
                              > Jak to odetchna - to oni sie maja zle???

                              Dobra, nie najbogatsi... Ale ci wszyscy, ktorzy praca po 100 i wiecej godzin
                              tygodniowo dochodza do "horrendalnych" zarobkow na poziomie najwyzszego progu
                              podatkowego!!! A podatki w naszym kraju placi sie (jezeli ma sie wlasna firme)
                              nie od dochodu tylko od wystawionej faktury. Skutkiem tego bedac wlascicielem
                              firmy czesto dostaje pensje nizsza niz moi pracownicy bo dla mnie, jak klienci
                              nie zaplaca w terminie (nagminne), nie starcza!!! I to moi pracownicy mieszkaja
                              w swoich mieszkaniach, a ja musze wynajmowac bo nie mam zdolnosci kredytowej
                              (placac 40% podatku)!!! Poza tym moi pracownicy oczywiscie czesc pensji
                              dostaja "pod stolem", zeby kosztowali mnie "tylko" dwa razy tyle, ile
                              zarabiaja, a nie np. cztery razy tyle ile zarabiaja... Chyba ten uklad nie jest
                              dla moich pracownikow zbyt korzystny, ale oni ida na to, bo wiedza ile
                              pieniedzy moge na nich przeznaczyc. Albo pelen etat i 2 tys. do kieszeni, albo
                              4 tys. do kieszeni...
                              >
                              > > Bo w kraju powszechnej szczesliwosci i rownych zoladkow ci,
                              > > ktorzy sie wybijaja sa do odstrzalu.
                              > Oczywiscie zawisc istnieje w Polsce od zarania - ale ludzie nie sa glupi -
                              > wiedza, ze w Polsce ten pierwszy milion kradnie sie czesciej niz gdzie
                              indziej
                              > (no moze za wyjatkiem Rosji)

                              A kto tu mowi o milionach! Nie ta skala!!! Na tym forum raczej nie wypowiadaja
                              sie ci z listy 100 najbogatszych!!!
                              >
                              > > Nie da sie odstrzelic przy pomocy flinty
                              > > (w ramach sezonu polowan) to odstrzeliwuje sie wysokimi i przede wszystkim
                              >
                              > > potwornie skomplikowanymi podatkami!
                              > One nie sa potwornie skomplikowane.

                              Alez sa. Nie wiesz o tym, to nie ma oczym mowic. Jednym z problemow dla
                              prowadzacych dzialalnosc gospodarcza jest, w sposob nieprzewidywalny, malejaca
                              rentownosc ich firm. Na poczatku roku 20% dochodowego, potem napiecie stopniowo
                              rosnie az do 40% (a w listopadzie do 80%!!!). Przy jakim progu podatkowym mam
                              ustalac rentowne dla mne ceny zbytu?
                              >
                              > > I kazdego, kto sie wychyli mozna skrocic o
                              > >
                              > > glowe na wysokosci d... Interpretujac przepisy w calkiem karkolomny sposob
                              > .
                              > Tak jak zwykle - zamiast postulowac likwidacje multi-interpretacji przepisow
                              > - stworzenie jednej,jednolitej wykladni lepiej (zyskowniej) postulowac
                              > wprowadzenie liniowego:)

                              Skoro sa progi podatkowe to sa ulgi. Jedno praktycznie nie istnieje bez
                              drugiego. Sa ulgi - sa interpretacje i przekrety. Sa ulgi i przekrety - sa nowe
                              interpretacje i "uszczelnianie" przepisow. A "uszczelnianie" rodzi nowe
                              interpretacje i tak w kolo Macieju... I to wszystko kosztuje. PODATNIKOW!!! W
                              Polsce jest jeden z drozszych systemow podatkowych w cywilizowanym swiecie.
                              Pisze o koszcie sciagania podatkow...
                              >
                              > > Dotknelo to mnie wiec wiem o czym mowie. Dotknelo tez kilku biznesmenow z
                              > > pierwszych stron gazet!
                              > Kluska na VACIE?

                              Kluska na Vacie. To prawda. Widocznie nie dal sie na dochodowym... Mnie tez na
                              dochodowym nie zlapali wiec drapneli na Vacie... Za to zupelnie nieslusznie i
                              zwrocili z odsetkami. A ja przez rok nie zarabialem i zwolnilem pracownikow...
                              Teraz z trudem, drugi juz rok, odbudowuje firme!!!
                              >
                              > Faktem jest ze taka decyzja zwiekszyla by zasoby finansowe bardzo dobrze
                              > zarabiajacych - ale czy to by pobudzilo wzrost gospodarczy? czy moze import i
                              > transfer kapitalu za granice? Inwestuje sie tak gdzie potencjalnie mozna
                              > zarobic.

                              Czesc ludzi po zwiekszeniu ilosci kasy w kieszeni, faktycznie te pieniadze
                              wytransferuje. To ci, ktorzy transferuja je juz teraz!!! Natomiast ci, ktorzy
                              tu pracuja i tu placa podatki - tu zainwestuja pieniadze lub je tylko
                              skonsumuja. Zgroza!!! Komus sie moze polepszyc... O Matko! Kupi nowe auto!!! Da
                              zarobic dealerowi!!! Dealer zatrudni nowego sprzedawce... ZGROZA!!!

                              W jednym masz racje - pieniadze ida tam, gdze mozna zarobic. Skoro sugerujesz,
                              ze za granice to ja tego komentowac nie bede... Ale wydaje mi sie, ze troche
                              sam sobie przeczysz...
                        • Gość: kropcia Re: Historia lub sie powtarzac ja nie:) IP: *.inetia.pl 25.06.03, 10:50
                          Gość portalu: deLUC napisał(a):

                          stanowisk. Jak czytam
                          > posty zwolennikow liniowego odnosze podobne wrazenie - wzniosle argumenty "za",
                          >
                          > a za nimi pozaiczna chec zysku. Ci ktorzy zyskaliby na takiej regulacji -
                          > dostali by cos od tego panstwa "za darmo" - w przeciwienstwie do ich ulubionego
                          >
                          > neoliberalnego "nie ma nic za darmo:)" ot i co.

                          Bzdura.
                          Nic by nie dostali za darmo, państwo po prostu zabrało
                          by im mniej z tego co zarobili.

                          pozdr,
                          kropcia
                          • Gość: pawel-l Re: Historia lub sie powtarzac ja nie:) IP: 1.0.12.* 27.06.03, 11:10
                            Ponieważ Feezyk nie podał stawek podatku progresywnego w US to ja podam

                            Krótka historia podatku dochodowego

                            ...
                            W Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy wprowadzono podatek od dochodów
                            osobistych w roku 1861 z uwagi na wojnę domową, która pociągnęła za sobą
                            zwiększenie wydatków publicznych, dla których pilnie należało znaleźć źródło
                            finansowania. Dochód do 600 USD był zwolniony od podatku. Dochody powyżej tej
                            kwoty, lecz mniejsze niż 10 000 USD opodatkowane były stawką 3%, a powyżej 10
                            000 USD stawką 5%. W roku 1864 stawki podatkowe zwiększono odpowiednio do 5 i
                            10%. Jednak w roku 1872 podatek dochodowy został zlikwidowany. Liczne próby
                            jego wprowadzenia spotykały się z poważnym oporem. Gdy w roku 1894 uchwalono
                            nową ustawę wprowadzającą podatek od dochodów powyżej 4 000 USD w wysokości 2%,
                            Sąd Najwyższy uznał ją za sprzeczną z Konstytucją. Aby "przechytrzyć" - jak to
                            nazwali Hall i Rabushka (5 - Sąd Najwyższy, 12 lipca 1909 roku Kongres uchwalił
                            XVI Poprawkę do Konstytucji, która została ratyfikowana 29 lutego 1913 roku.
                            Jej zwolennicy postrzegali podatek dochodowy jako obciążenie dla bogatych,
                            twierdząc, że to rodziny Carnegie czy Rockefeller powinny płacić, oszczędzając
                            w ten sposób klasę średnią. W istocie mniej niż 2% rodzin amerykańskich
                            obowiązane były składać deklaracje podatkowe. Podatek dotyczył dochodów
                            przewyższających 3 000 USD dla osób samotnych i 4 000 USD dla małżeństw. Stawki
                            podatkowe wynosiły zaś od 1% (!!!) za pierwsze 20 000 USD dochodu podlegającego
                            opodatkowaniu do 7% od dochodu powyżej 500 000 USD, czyli, według dzisiejszej
                            wartości pieniądza - równowartości 7,7 miliona USD. Jak przypominają Hall i
                            Rabushka podczas debaty nad XVI Poprawką zwolennicy podatku dochodowego
                            zapewniali, że taki podatek w wysokości do 10% nie może być rozwiązaniem złym.
                            Ale już pięć lat później i tylko rok po ratyfikacji XVI Poprawki, w roku 1914,
                            zmniejszono kwoty wolne od podatku, najniższą stawkę dla najniższych dochodów
                            podniesiono z 1% na 6%, a najwyższą z 7% na 77% (sic!) (6. Wraz z II wojną
                            światową najwyższa stawka wzrosła do 94% i pozostawała na tym niewiarygodnie
                            wysokim poziomie w latach 50. Co szczególnie istotne, do II wojny światowej
                            średnia stawka podatkowa (to jest całkowicie zapłacony podatek podzielony przez
                            dochód) na rodzinę, z dochodem w wysokości 50 000 USD (mierzonym według
                            wartości pieniądza z 1991 roku), nigdy nie wzrosła powyżej 4%. Od II wojny
                            światowej nigdy nie spadła poniżej 14%. Marginalne stawki dla klasy średniej
                            wzrosły w sposób jeszcze bardziej dramatyczny. Marginalna stawka podatkowa dla
                            średniej klasy przed II wojną światową nigdy nie wzrosła powyżej 8%. Od tego
                            czasu nigdy nie spadła poniżej 22%, wzrastając w latach 70. do 33% podczas
                            okresów wielkiej inflacji (7.
                            ...
                            www.kapitalizm.republika.pl/historia.html
                            • feezyk Znakomicie! Wnioski? 27.06.03, 18:34
                              Nie mialem tak dobrych danych, swietnie
                              ze je przytoczyles.

                              Wyciagam 3 wnioski:

                              1) W XIX wieku w USA byly niskie podatki,
                              a w XX juz nie

                              2) System podatkowy bardzo silnie sie zmienial, ale
                              USA nieodmiennie sa jednym z najbogatszych
                              panstw swiata

                              3) Jesli mieli niezerowy podatek dochodowy, to
                              byl on na ogol progresywny

                              Jakie sa Twoje wnioski?

                              Pozdrowienia
                              F.
                              • Gość: pawel-l Re: Znakomicie! Wnioski? IP: 1.0.12.* 30.06.03, 14:41
                                feezyk napisał:

                                > Wyciagam 3 wnioski:
                                >
                                > 1) W XIX wieku w USA byly niskie podatki,
                                > a w XX juz nie

                                Przypominam że w US nie ma VATu (prawie) akcyzy, ceł (mało)
                                Zawsze mówiłem że to wiek XIX był najbardziej dynamicznym okresem w historii
                                wielu państw

                                > 2) System podatkowy bardzo silnie sie zmienial, ale
                                > USA nieodmiennie sa jednym z najbogatszych
                                > panstw swiata

                                Ich bogactwo teraz jest względne. Kiedyś byli kredytodawcą dla całego świata,
                                teraz są kredytobiorcą. Pisaliśmy już czym to grozi

                                > 3) Jesli mieli niezerowy podatek dochodowy, to
                                > byl on na ogol progresywny

                                Progresję wprowadzali w sytuacjach nadzwyczajnych (wojna) a my wprowadzamy w
                                okresach pokoju i prosperity. Jakie podatki wprowadzimy w razie prawdziwej
                                potrzeby ?

                                > Jakie sa Twoje wnioski?

                                Duży kryzys na otrzeźwienie i ciężka praca.

                                > Pozdrowienia

                                pawel-l
                                • feezyk Re: Znakomicie! Wnioski? 30.06.03, 15:04
                                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                  > feezyk napisał:
                                  >
                                  > > Wyciagam 3 wnioski:
                                  > >
                                  > > 1) W XIX wieku w USA byly niskie podatki,
                                  > > a w XX juz nie
                                  >
                                  > Przypominam że w US nie ma VATu (prawie) akcyzy, ceł
                                  (mało)
                                  > Zawsze mówiłem że to wiek XIX był najbardziej
                                  dynamicznym
                                  > okresem w historii wielu państw
                                  >

                                  Ciekaw jestem, jak to mierzysz, zawsze
                                  chcialem Cie o to zapytac.

                                  Takze ciekawym pytaniem jest jaka
                                  role odegrala tu nauka nowozytna, a
                                  a jaka mysl spoleczna.


                                  > > 2) System podatkowy bardzo silnie sie zmienial, ale
                                  > > USA nieodmiennie sa jednym z najbogatszych
                                  > > panstw swiata
                                  >
                                  > Ich bogactwo teraz jest względne. Kiedyś byli
                                  > kredytodawcą dla całego świata,
                                  > teraz są kredytobiorcą. Pisaliśmy już czym to grozi
                                  >

                                  Wielkim Kryzysem?
                                  Juz byl... po epoce liberalizacji.



                                  > > 3) Jesli mieli niezerowy podatek dochodowy, to
                                  > > byl on na ogol progresywny
                                  >
                                  > Progresję wprowadzali w sytuacjach nadzwyczajnych
                                  > (wojna) a my wprowadzamy w okresach pokoju i
                                  > prosperity.

                                  Faktem jest, ze jesli byly podatki - to z progresja .
                                  Zgadzasz sie?


                                  > Jakie podatki wprowadzimy w razie prawdziwej
                                  > potrzeby ?
                                  >

                                  Wydaje mi sie, ze gigantyczna restrukturyzacja
                                  kraju, przejscie z RWPG do EU jest okolicznoscia
                                  o nadzwyczajnym charakterze.


                                  >
                                  > Duży kryzys na otrzeźwienie i ciężka praca.
                                  >

                                  A moze: ciezka praca, by uniknac kryzysu?

                                  Pozdrawiam
                                  F.
                                  • Gość: pawel-l Re: Znakomicie! Wnioski? IP: 1.0.12.* 03.07.03, 08:36
                                    feezyk napisał:
                                    > Ciekaw jestem, jak to mierzysz, zawsze
                                    > chcialem Cie o to zapytac.

                                    Wzrostem długości życia np. Napiszę jeszcze o tym innym razem

                                    > Wielkim Kryzysem?
                                    > Juz byl... po epoce liberalizacji.

                                    Nie mieszajmy faktów. Kryzys był poprzedzony dekadą łatwego życia na kredyt. A
                                    łatwe kredyty zapewnił FED

                                    > Faktem jest, ze jesli byly podatki - to z progresja .
                                    > Zgadzasz sie?

                                    Jestem przede wszystkim zwolennikiem niskich podatków. Sam mam pewne
                                    wątpliwości czy takiej pani Rawling (tej od Harrego Pottera) należą się takie
                                    gigantyczne pieniądze. Dla zasady (prostoty systemu) chyba tak.

                                    > Wydaje mi sie, ze gigantyczna restrukturyzacja
                                    > kraju, przejscie z RWPG do EU jest okolicznoscia
                                    > o nadzwyczajnym charakterze.

                                    O jakiej restrukturyzacji mówisz ? Większość pieniędzy jest marnowana i
                                    rozkradana. O ile zmniejszyło się zatrudnienie w rolnictwie, o ile mniej
                                    dokładamy do hut i kopalń ? Co dobre to zrobił wolny rynek co złe to rząd.
                                    Proste ;)

                                    > A moze: ciezka praca, by uniknac kryzysu?

                                    Powiedz to Millerom i innym

                                    > Pozdrawiam
                                    > F.
                                    • Gość: emes Re: Znakomicie! Wnioski? IP: *.studiokwadrat.com.pl 03.07.03, 11:35
                                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                      > feezyk napisał:
                                      >
                                      > > A moze: ciezka praca, by uniknac kryzysu?
                                      >
                                      > Powiedz to Millerom i innym
                                      >
                                      > > Pozdrawiam
                                      > > F.

                                      Jak narazie moja ciezka praca zbliza moja firme do kryzysu - im wiecej zarobie
                                      tym bardziej (asymptotycznie) zblizam sie do faktycznej 40% stawki podatku. I
                                      tym mniej pieniedzy zostaje mi na rozwoj :-/ A jak wszystkie male i srednie
                                      firmy wpadna w kryzys to...

                                      Dopotem i samych sukcesow!
                                      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 12:31
                                        Gość portalu: emes napisał(a):

                                        > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                                        >
                                        > Jak narazie moja ciezka praca zbliza moja firme do kryzysu - im wiecej
                                        zarobie
                                        > tym bardziej (asymptotycznie) zblizam sie do faktycznej 40% stawki podatku. I
                                        > tym mniej pieniedzy zostaje mi na rozwoj :-/ A jak wszystkie male i srednie
                                        > firmy wpadna w kryzys to...

                                        Wiesz sam prowadze tzw. dzialanosc gospodarcza (i to nie od dzis) - nie jest to
                                        tzw. samozatrudnienie - mam grono klientow, pozyskuje owych. Ale do rzeczy
                                        - faktem jest ze w tym kraju placi sie podatek od faktur wystawionych (choc
                                        jest juz od ponad pol roku mozliwosc rozliczania metoda kasowa, ale to jest do
                                        d... bo po 90 dniach i tak muisz ten podatek zaplacic), faktem jest ze male
                                        firmy musza miec w tych warunkach cos jak "fundusz zapasowy", faktem jest ze
                                        kredyt jest dla takich firm trudno- albo wogole nie dostepny. To wszystko nie
                                        wrozy dobrze.

                                        Natomiast co do Twojej sytuacji to uha uha uha :)
                                        Nie potrafisz sobie z tym poradzic? Naprawde? I to jest twoja glowna bolaczka?
                                        Gratuluje!!! Jak ja bym chcial miec Twoje zmartwienia i pewnie nie jeden
                                        prowadzacy mala firme w Polsce.

                                        pozdr.
                                        deLUC
                                        • Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 03.07.03, 12:53
                                          Gość portalu: deLUC napisał(a):

                                          > Gość portalu: emes napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                                          > >
                                          > > Jak narazie moja ciezka praca zbliza moja firme do kryzysu - im wiecej
                                          > zarobie
                                          > > tym bardziej (asymptotycznie) zblizam sie do faktycznej 40% stawki podatku
                                          > . I
                                          > > tym mniej pieniedzy zostaje mi na rozwoj :-/ A jak wszystkie male i sredni
                                          > e
                                          > > firmy wpadna w kryzys to...
                                          >
                                          > Wiesz sam prowadze tzw. dzialanosc gospodarcza (i to nie od dzis) - nie jest
                                          to
                                          >
                                          > tzw. samozatrudnienie - mam grono klientow, pozyskuje owych. Ale do rzeczy
                                          > - faktem jest ze w tym kraju placi sie podatek od faktur wystawionych (choc
                                          > jest juz od ponad pol roku mozliwosc rozliczania metoda kasowa, ale to jest
                                          do
                                          > d... bo po 90 dniach i tak muisz ten podatek zaplacic), faktem jest ze male
                                          > firmy musza miec w tych warunkach cos jak "fundusz zapasowy", faktem jest ze
                                          > kredyt jest dla takich firm trudno- albo wogole nie dostepny. To wszystko nie
                                          > wrozy dobrze.
                                          >
                                          > Natomiast co do Twojej sytuacji to uha uha uha :)
                                          > Nie potrafisz sobie z tym poradzic? Naprawde? I to jest twoja glowna bolaczka?
                                          > Gratuluje!!! Jak ja bym chcial miec Twoje zmartwienia i pewnie nie jeden
                                          > prowadzacy mala firme w Polsce.
                                          >
                                          > pozdr.
                                          > deLUC

                                          Potrafie sobie z tym poradzic i radze.

                                          NIESTETY!!!

                                          Wolalbym czas przeznaczony na "radzenie sobie" przeznaczyc na prace...
                                          Pieniadze tez na owo "radzenie sobie" trzeba przeznaczyc... A ktos, kto pomaga
                                          mi w tym "radzeniu" podatkow nie placi...

                                          TO JEST CHORE!!!

                                          A moja firma dziala i to bardzo dobrze. Ale moglaby znacznie lepiej! Ciagle
                                          odsuwam w czasie nowe inwestycje - od moich dostawcow mam stale nowe, ciekawe
                                          propozycje bo jestem przez nich traktowany jako bardzo dobry klient (np. place
                                          wszystko albo gotowka, albo w terminie - to nie jest takie czeste). Oczywiscie
                                          odsuwam wylacznie inwestycje sluzace rozwojowi, te sluzace bezposrednio mojej
                                          pracy - nie sa odsuwane :-)

                                          Moja firma DAWNO wyrosla z samozatrudnienia :-)))

                                          Pozdrawiam
    • Gość: xxx CÓŻ WIDAĆ SOCJALDEMOKRACJA ODEBRAŁA CI ROZUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 11:46
      Drogi Autorze tego wątku,

      jesteś kolejnym przykładem na to, że po wypiciu litra wódki i wypalenia 5
      skrętów nie należy pisać na forum. jeśli jednak to co piszesz to nie jest wywód
      na haju tylko Twoje poglądy - widac powinieneś poczytać sobie trochę AKTUALNYCH
      podręczników ekonomii. Polecam Harvard jako zródło wiedzy z tematu o jakim sie
      wypowiadasz, no i dobrze byłoby znać angleiski i jeszcze jakieś 6-7 klas
      podstawówki mieć ukończone. Jeśli ukończyłeś juz studia - widać należy szybko
      wprowadzić pełną odpłatność za studia, bo państwowe uczelnie produkują rzesze
      niedouczonych pseudoekonomistów. To co piszesz o podatku liniowym to stek bzdur
      i niezgodny ani z wiedzą ekonomiczną ani tym bardziej zdrowym rozsądkiem bełkot.
      PODATEK LINIOWY TO:
      1. WIĘCEJ PIENIĘDZY W KIESZENIACH PODATNIKÓW,
      2. WZROST KONSUMPACJI I INWESTYCJI - WZROST GOSPODARCZY,
      3. PROSTSZY SYSTEM PODATKOWY - MNIEJ ADMINISTRACJI = TAŃSZE PAŃSTWO,
      4. WZROST WPŁYWÓW BUDŻETOWYCH (PATRZ - AKCYZA NA ALKOHOL),
      5. ATRAKCYJNOŚĆ PAŃSTWA DLA INWESTORÓW ZAGRANICZNYCH.

      Podatek linoowy na poziomie 18 proc., a docelowo mniej 13-15% to ostatnia
      szansa dla Polski przed rozszerzeniem EU dalej na wschód. My możemy jeszcze
      konkurowac tanią siłą roboczą i niskimi kosztami działalności gospodarczej.
      Inaczej - czeka nas marginalizacja i bezrobocie 30%.
      Oczywiście to nie sa argumenty dla takich smarkaczy jak Ty, którzy na garnuszku
      mamusi biegają po mieście w koszulce z podobizną Che, a o socjaliźmie wiedzą z
      opowieści dziadka - UBeka, który narzeka że mu żle, bo nie ma już kolejek w
      sklepach, nie może kupować wnuczkowi jeansów w Pewexie i paznokci nie m komu
      wyrywać na Rakowieckiej. Pozdrawiam
      • Gość: emes Re: CÓŻ WIDAĆ SOCJALDEMOKRACJA ODEBRAŁA CI ROZUM IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 12:54
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Drogi Autorze tego wątku,
        >
        > jesteś kolejnym przykładem na to, że po wypiciu litra wódki i wypalenia 5
        > skrętów nie należy pisać na forum. jeśli jednak to co piszesz to nie jest
        wywód
        >
        > na haju tylko Twoje poglądy - widac powinieneś poczytać sobie trochę
        AKTUALNYCH
        >
        > podręczników ekonomii. Polecam Harvard jako zródło wiedzy z tematu o jakim
        sie
        > wypowiadasz, no i dobrze byłoby znać angleiski i jeszcze jakieś 6-7 klas
        > podstawówki mieć ukończone. Jeśli ukończyłeś juz studia - widać należy szybko
        > wprowadzić pełną odpłatność za studia, bo państwowe uczelnie produkują rzesze
        > niedouczonych pseudoekonomistów. To co piszesz o podatku liniowym to stek
        bzdur
        >
        > i niezgodny ani z wiedzą ekonomiczną ani tym bardziej zdrowym rozsądkiem
        bełkot
        > .
        > PODATEK LINIOWY TO:
        > 1. WIĘCEJ PIENIĘDZY W KIESZENIACH PODATNIKÓW,
        > 2. WZROST KONSUMPACJI I INWESTYCJI - WZROST GOSPODARCZY,
        > 3. PROSTSZY SYSTEM PODATKOWY - MNIEJ ADMINISTRACJI = TAŃSZE PAŃSTWO,
        > 4. WZROST WPŁYWÓW BUDŻETOWYCH (PATRZ - AKCYZA NA ALKOHOL),
        > 5. ATRAKCYJNOŚĆ PAŃSTWA DLA INWESTORÓW ZAGRANICZNYCH.
        >
        > Podatek linoowy na poziomie 18 proc., a docelowo mniej 13-15% to ostatnia
        > szansa dla Polski przed rozszerzeniem EU dalej na wschód. My możemy jeszcze
        > konkurowac tanią siłą roboczą i niskimi kosztami działalności gospodarczej.
        > Inaczej - czeka nas marginalizacja i bezrobocie 30%.
        > Oczywiście to nie sa argumenty dla takich smarkaczy jak Ty, którzy na
        garnuszku
        >
        > mamusi biegają po mieście w koszulce z podobizną Che, a o socjaliźmie wiedzą
        z
        > opowieści dziadka - UBeka, który narzeka że mu żle, bo nie ma już kolejek w
        > sklepach, nie może kupować wnuczkowi jeansów w Pewexie i paznokci nie m komu
        > wyrywać na Rakowieckiej. Pozdrawiam


        RANY!!!

        To sa jeszcze na tym forum ludzie, ktorzy cos kumaja? XXX, dzieki - zaczynalem
        juz tracic wiare w ludzi!

        To smutne, ze jest nas dwoch o liberalniejszym stosunku do rzeczywistosci...
        Przy czym wcale nie jestem ekonomista - jak widac nawet rob. niewykwal. moze
        cos skumac. Pisze o sobie rob. niewykwal. bo nie jestem wstanie okreslic
        swojego wyksztalcenia (straszny bajzel edukacyjny :-) - jestem za to dosc
        skutecznym wlascicielem firmy. Czyli nie boje sie ciagle uczyc...

        DZIEKI!!!! Podtrzymales mnie na duchu :-)
        • Gość: xxx Re: CÓŻ WIDAĆ SOCJALDEMOKRACJA ODEBRAŁA CI ROZUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 13:11
          cześć Chłopie! Też się cieszę, że jest jeszcze ktoś kumaty!
          jesli chodzi o ekonomistów to chodziło mi bardziej o kwestie powoływania się na
          wiedzę ekonomiczną czy tzw. prawdy ekonomiczne - dobrze jest wiedziec coś o tym
          zanim się zacznie powoływać na ekonomistów, naukowców itd. natomiast jasne jak
          słońce, że wystarczy zdrowy rozsądek (nie potrzebne są do tego studia), by
          zrozumieć, że podatek liniowy jest bardzo korzystny, a przy dzisiejszej
          sytuacji zewnętrznej - gdy nasi najwięksi konkurenci w regionie go juz
          wprowadzają - my zwyczajnie nie mamy wyjścia.
          Dzięki za Twój głos, bo jesteś dużo więcej wart - prowadząc firmę w tym
          porąbanym kraju niż prof. Hausner, prof. Kołodko czy Min. Raczko, którzy nie
          dość, że są czystymi teoretykami i nie zbrudzili rączek pracą (poza obozami
          ZSMP i OHP może) to jeszcze manipulują na otwarym organiźmie polskiej
          gospodarki jak na króliku nie rozumiejąc, że za cyframi są żywi ludzie i
          tysiące firm takich jak Twoja, dla których te ich manewry to być albo nie być.
          WIĘCEJ PRAKTYKÓW W MINISTERSTWACH FINANSÓW I GOSPODARKI!!!
          PANOWIE MINISTROWIE - NA KOLANA PRZED POLSKIM BIZNESEM, KTÓRZY WYTRZYMUJE TE
          WASZE EKSPERYMENTY!!!
          • Gość: emes Re: CÓŻ WIDAĆ SOCJALDEMOKRACJA ODEBRAŁA CI ROZUM IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 14:03
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > PANOWIE MINISTROWIE - NA KOLANA PRZED POLSKIM BIZNESEM, KTÓRZY WYTRZYMUJE TE
            > WASZE EKSPERYMENTY!!!



            Oni nie klekna - oni sa przekonani, ze slusznie prawia i czynia.

            Slusznie dla siebie. Oczywiscie ze gospodarka ich g... obchodzi, im chodzi o
            stolki. A stolki utrzymuje sie w Polsce obiecujac gruszki na wierzbie.
            Elektorat w to wierzy (np. autor tego watku...). A ze ktos musi za to
            zaplacic... Tych placacych jest na tyle malo, ze nie sa zadna sila polityczna -
            nie zrobia demonstracji, elektorat z nich mikry...

            Na razie wytrzymuje te eksperymenty... Mam pracownikow, ale nie zatrudniam
            nowych. Po co? Zeby placic wieksze podatki??? Wystarczy mi dotychczasowych!
            • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 15:24
              Gość portalu: emes napisał(a):

              >
              > Na razie wytrzymuje te eksperymenty... Mam pracownikow, ale nie zatrudniam
              > nowych. Po co?
              Jak to po co - zeby na nich zarobic.

              > Zeby placic wieksze podatki???
              Emes skonczylbys z ta demagogia. Zatrudnisz pracownika jak na nim zarobisz.
              To ze bedziesz mial pieniadze nie oznacza ze je zainwestujesz - zainwestujesz
              je (nawet pozyczone) jak bedziesz mogl na nich zarobic.

              > Wystarczy mi dotychczasowych!
              Ot i co - pewnie jestes w stanie obsluzyc ekstra klientow tymi ktorych masz.
              I po co te dyrdymaly?
              • Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 15:40
                Gość portalu: deLUC napisał(a):

                > Gość portalu: emes napisał(a):
                >
                > >
                > > Na razie wytrzymuje te eksperymenty... Mam pracownikow, ale nie zatrudniam
                >
                > > nowych. Po co?
                > Jak to po co - zeby na nich zarobic.
                >
                > > Zeby placic wieksze podatki???
                > Emes skonczylbys z ta demagogia. Zatrudnisz pracownika jak na nim zarobisz.
                > To ze bedziesz mial pieniadze nie oznacza ze je zainwestujesz - zainwestujesz
                > je (nawet pozyczone) jak bedziesz mogl na nich zarobic.
                >
                > > Wystarczy mi dotychczasowych!
                > Ot i co - pewnie jestes w stanie obsluzyc ekstra klientow tymi ktorych masz.
                > I po co te dyrdymaly?


                Ano po to, ze zupelnie nie chce mi sie, z powodu zwiekszenia zyskow, wpadac w
                40% podatku w styczniu zamiast w kwietniu. Nie jestem az tak prospoleczny, zeby
                dawac sie dymac!!!

                Dzisiejszy system podatkowy KARZE przedsiebiorczych podnoszeniem im podatkow
                (pisze o tym, ze zmienia sie stawka podatkowa). Nie sadze, zebym musial byc
                karany. Dlatego nie rozwijam firmy... A tym samym nie zatrudniam pracownikow -
                nie dlatego, ze mnie nie stac! Nie chce tylko oddawac na nierobow POLOWY
                swojego dochodu!!! Poczytaj kto w Polsce jest beneficjentem budzetu!
              • Gość: bobo Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 15:43
                Gość portalu: deLUC napisał(a):

                > Gość portalu: emes napisał(a):
                >
                > >
                > > Na razie wytrzymuje te eksperymenty... Mam pracownikow, ale nie zatrudniam
                >
                > > nowych. Po co?
                > Jak to po co - zeby na nich zarobic.
                >
                > > Zeby placic wieksze podatki???
                > Emes skonczylbys z ta demagogia. Zatrudnisz pracownika jak na nim zarobisz.
                > To ze bedziesz mial pieniadze nie oznacza ze je zainwestujesz - zainwestujesz
                > je (nawet pozyczone) jak bedziesz mogl na nich zarobic.
                >
                > > Wystarczy mi dotychczasowych!
                > Ot i co - pewnie jestes w stanie obsluzyc ekstra klientow tymi ktorych masz.
                > I po co te dyrdymaly?

                Słuchaj deLUC czy ty jesteś tak głupi, czy tylko tak udajesz? Przecież to
                oczywiste, że małe firmy mają ogromny potencjał tworzenia nowych miejsc pracy
                tylko jeśli koszty pracy to obecnie tyle samo co wynagraodzenie pracownika to
                na co ludzie mają zatrudniać nowych pracowników? Wystraczy, że ci co już są
                będą pracowali 2-3 razy więcej za tyle samo. A gwarantuję Ci, że wiekszość na
                to pójdzie bo lepiej miec więcej pracy za tyle samo niz ją stracić.
                Oj widać, że nie parałeś się jeszcze pracą! Mamusia ciągle Ci daje kieszonkowe?
                Weź się do roboty albo lepiej załóż firmę i pociągnij dwa, trzy lata to
                pogadamy, bo w teorii to Ty możesz sobie opowiadać co chcesz!
                • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 14:07
                  Gość portalu: bobo napisał(a):

                  > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: emes napisał(a):
                  > >
                  > > >
                  > > > Na razie wytrzymuje te eksperymenty... Mam pracownikow, ale nie zatru
                  > dniam
                  > >
                  > > > nowych. Po co?
                  > > Jak to po co - zeby na nich zarobic.
                  > >
                  > > > Zeby placic wieksze podatki???
                  > > Emes skonczylbys z ta demagogia. Zatrudnisz pracownika jak na nim zarobisz
                  > .
                  > > To ze bedziesz mial pieniadze nie oznacza ze je zainwestujesz - zainwestuj
                  > esz
                  > > je (nawet pozyczone) jak bedziesz mogl na nich zarobic.
                  > >
                  > > > Wystarczy mi dotychczasowych!
                  > > Ot i co - pewnie jestes w stanie obsluzyc ekstra klientow tymi ktorych mas
                  > z.
                  > > I po co te dyrdymaly?
                  >
                  > Słuchaj deLUC czy ty jesteś tak głupi,
                  Wycieczka personalna :) lubimy to.

                  > czy tylko tak udajesz? Przecież to
                  > oczywiste, że małe firmy mają ogromny potencjał tworzenia nowych miejsc pracy
                  Co to znaczy? - jakbym jakis publikator dla mas czytal

                  > tylko jeśli koszty pracy to obecnie tyle samo co wynagraodzenie pracownika to
                  > na co ludzie mają zatrudniać nowych pracowników?
                  W jednym i jedynym celu - zeby na nich zarobic - jesli koszty z tego tytulu sa
                  wyzsze niz przychod to sie tego nie robi. Tylko co ma podatek liniowy do
                  kosztow pracy?

                  > Wystraczy, że ci co już są
                  > będą pracowali 2-3 razy więcej za tyle samo.
                  No i pracuja i jesli wykonuja swoja prace to na cholere zatrudniac nowych?
                  Przeciez przychod jest taki sam, a koszty rosna.

                  > A gwarantuję Ci, że wiekszość na
                  > to pójdzie bo lepiej miec więcej pracy za tyle samo niz ją stracić.
                  Oczywiscie.

                  > Oj widać, że nie parałeś się jeszcze pracą! Mamusia ciągle Ci daje
                  kieszonkowe?
                  >
                  Kolejna wycieczka personalna, lubimy to:)

                  > Weź się do roboty albo lepiej załóż firmę i pociągnij dwa, => trzy lata <==
                  JASNOWIDZ, KURNA, PRAWDZIWY JASNOWIDZ!!!

                  to
                  > pogadamy, bo w teorii to Ty możesz sobie opowiadać co chcesz!
                  ?
                  • Gość: bobo Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 15:34
                    wiesz co, ja już nie mam siły z Tobą dyskutować, jak chcesz o sobie zostań
                    prezydentem w jakimś afrykańskim kraju i tam idź wzorem Niemiec i Szwecji w
                    kierunku wiecznej szczęśliwości ale daj nam normalnym ludziom spokój i pozwól,
                    że będziemy się cieszyć podatkiem liniowym i 10% wzrostem PKB za pięć lat.
                    Życzę powodzenia
                    PS Jak Ty masz firmę od trzech lat przy takich poglądach to chyba jest to
                    ostatni rok, bo daleko na takich pogladach nie zajedziesz. Nie ma jak
                    solidarność polskich prywaciarzy...
                    • Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 21:13
                      Gość portalu: bobo napisał(a):

                      > wiesz co, ja już nie mam siły z Tobą dyskutować, jak chcesz o sobie zostań
                      > prezydentem w jakimś afrykańskim kraju i tam idź wzorem Niemiec i Szwecji w
                      > kierunku wiecznej szczęśliwości ale daj nam normalnym ludziom spokój i
                      pozwól,
                      > że będziemy się cieszyć podatkiem liniowym i 10% wzrostem PKB za pięć lat.
                      > Życzę powodzenia
                      > PS Jak Ty masz firmę od trzech lat przy takich poglądach to chyba jest to
                      > ostatni rok, bo daleko na takich pogladach nie zajedziesz. Nie ma jak
                      > solidarność polskich prywaciarzy...

                      Ja też mam firmę i poglądy zbliżone do deLuki. Ba , powiem więcej . Przy tych
                      podatkach zatrudniam pracownika i pracujemy po 8 godzin. Gdy zostanie obniżony
                      podatek do 19% zwolnię pracownika i będę pracował sam , gdyż za 60% nie chce mi
                      się pracować , a za 80 będę. Wynika z tego że po wprowadzeniu podatku liniowego
                      wzrośnie bezrobocie , a nie zmaleje.
                      • Gość: Edek Re: IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 11.07.03, 23:42
                        A nie pomyślałeś, że uwolnienie pewnej ilości gotówki (tej nie zabranej przez
                        fiskusa) może zaowocować wzrostem ilości zleceń?
                      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:14
                        Gość portalu: łysy napisał(a):

                        > Gość portalu: bobo napisał(a):
                        >
                        > > wiesz co, ja już nie mam siły z Tobą dyskutować, jak chcesz o sobie zostań
                        >
                        > > prezydentem w jakimś afrykańskim kraju i tam idź wzorem Niemiec i Szwecji
                        > w
                        > > kierunku wiecznej szczęśliwości ale daj nam normalnym ludziom spokój i
                        > pozwól,
                        > > że będziemy się cieszyć podatkiem liniowym i 10% wzrostem PKB za pięć lat.
                        >
                        > > Życzę powodzenia
                        > > PS Jak Ty masz firmę od trzech lat przy takich poglądach to chyba jest to
                        > > ostatni rok, bo daleko na takich pogladach nie zajedziesz. Nie ma jak
                        > > solidarność polskich prywaciarzy...
                        >
                        > Ja też mam firmę i poglądy zbliżone do deLuki. Ba , powiem więcej . Przy tych
                        > podatkach zatrudniam pracownika i pracujemy po 8 godzin. Gdy zostanie
                        obniżony
                        > podatek do 19% zwolnię pracownika i będę pracował sam , gdyż za 60% nie chce
                        mi
                        >
                        > się pracować , a za 80 będę. Wynika z tego że po wprowadzeniu podatku
                        liniowego
                        >
                        > wzrośnie bezrobocie , a nie zmaleje.

                        A otoz i co sie pisze na ten temat w Rz.

                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030712/ekonomia/ekonomia_a_10.html
                        "
                        To nie jest ideał
                        JANUSZ KUDŁA

                        ...
                        Wpływ na podaż pracy

                        Podatek liniowy nie zawsze też musi dodatnio wpływać na podaż pracy. Sytuacja
                        taka jednoznacznie występuje tylko w przypadku podatników, którzy w systemie
                        progresywnym obciążeni są formalnie wyższymi stopami opodatkowania niż w
                        systemie proporcjonalnym, a mimo to płacą mniejsze podatki niż po wprowadzeniu
                        podatku liniowego. Pozostali podatnicy mogą zwiększyć lub zmniejszyć swoją
                        podaż pracy na skutek zmian przepisów, ale kierunek tej zmiany nie jest pewny.

                        Ten wniosek pozornie najbardziej zaskakuje w przypadku ludzi o najwyższych
                        dochodach, którzy na "liniowych" zmianach zyskaliby najwięcej i którzy wskutek
                        tego powinni być najbardziej skłonni do zwiększenia oferowanej przez siebie
                        pracy. Wytłumaczenie tego fenomenu jest proste: wprowadzenie podatku liniowego
                        oznacza wzrost dochodów bez zmiany ilości oferowanej pracy, do utrzymania
                        poziomu konsumpcji nie jest więc konieczne zwiększanie wysiłku, choć
                        rzeczywiście wzrasta opłacalność uzyskiwania dodatkowych dochodów. Dlatego jest
                        całkiem prawdopodobne, że ilość oferowanej pracy po takiej reformie nie
                        zwiększyłaby się, a w pewnych sytuacjach możliwe byłoby nawet jej zmniejszenie.
                        ..."

                        pozdr.
                        deLUC
                        • Gość: bobo Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 22:47
                          I czym Ty się zachwycasz? Przecież to jasne,że wzrost dochodów oznacza
                          ograniczenie podazy pracy. Przykład: obecnie profesor lata z uczelni do uczelni
                          żeby "dorobić", będzie liniowy - będzie miał więcej kasy z macierzystej
                          uczelni - będzie mu się opłacało bardziej pracować w jednym miejscu czyli nie
                          będzie latał po kilku. Jaki z tego wniosek: drastycznie spadnie bezrobocie, bo
                          wielu, którzy dorabiali nie będzie się to więcej opłacało. Pracodawcy będą
                          musieli zatrudnić kolejnych pracowników! Przeciez to bardzo dobrze! Na dodatek
                          Ci którzy będą pracowali mniej, a mieli więcej w portfelu - z ochotą wydadzą
                          zarobione pieniądze zwiększając wpływy budżetowe z tyt. VAT i akcyzy -
                          wielokrotnie wyższe od średniej realnej stopy podatkowej netto, a ściągnięcie
                          VAT i akcyzy jest wielokrotnie łatwiejsze i TAŃSZE od PITu!!!
                          • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:18
                            Gość portalu: bobo napisał(a):

                            > I czym Ty się zachwycasz? Przecież to jasne,że wzrost dochodów oznacza
                            > ograniczenie podazy pracy. Przykład: obecnie profesor lata z uczelni do
                            uczelni
                            >
                            > żeby "dorobić", będzie liniowy - będzie miał więcej kasy z macierzystej
                            > uczelni - będzie mu się opłacało bardziej pracować w jednym miejscu czyli nie
                            > będzie latał po kilku.
                            W tym konkretnym przypadku podaz pracy bedzie ta sama (nie ma mowy
                            o "ograniczeniu podazy")- ta uczelnia bedzie poszukiwala innego wykladowcy.

                            > Jaki z tego wniosek: drastycznie spadnie bezrobocie, bo
                            > wielu, którzy dorabiali nie będzie się to więcej opłacało.
                            To jest mechanizm dwustronny. Wzrosnie realna stawka netto dobrze zarabiajacych
                            tak? Wiec ci co pracowali mniej - bo sie nie oplacalo pracowac - "na cholera
                            mam pracowac w nadgodzinach jak mi panstwo zabierze 40%?" - teraz powiedza - a
                            dlaczego nie. Chciwosc i lenistwo. Kiedy rosnie zysk - maleje lenistwo.
                            Przeciez po to m.in. jest wprowadzony podatek progresywny - ma zniechecac
                            najbogatszych do zarabiania ekstra.

                            > Pracodawcy będą
                            > musieli zatrudnić kolejnych pracowników! Przeciez to bardzo dobrze! Na
                            dodatek
                            > Ci którzy będą pracowali mniej, a mieli więcej w portfelu - z ochotą wydadzą
                            > zarobione pieniądze zwiększając wpływy budżetowe z tyt. VAT i akcyzy -
                            > wielokrotnie wyższe od średniej realnej stopy podatkowej netto, a ściągnięcie
                            > VAT i akcyzy jest wielokrotnie łatwiejsze i TAŃSZE od PITu!!!

                            Przeczytales ten fragment, ktory podalem? - w Twoim tekscie nie ma o tym sladu.
                      • Gość: bobo Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 22:40
                        Gość portalu: łysy napisał(a):

                        > Gość portalu: bobo napisał(a):
                        >
                        > > wiesz co, ja już nie mam siły z Tobą dyskutować, jak chcesz o sobie zostań
                        >
                        > > prezydentem w jakimś afrykańskim kraju i tam idź wzorem Niemiec i Szwecji
                        > w
                        > > kierunku wiecznej szczęśliwości ale daj nam normalnym ludziom spokój i
                        > pozwól,
                        > > że będziemy się cieszyć podatkiem liniowym i 10% wzrostem PKB za pięć lat.
                        >
                        > > Życzę powodzenia
                        > > PS Jak Ty masz firmę od trzech lat przy takich poglądach to chyba jest to
                        > > ostatni rok, bo daleko na takich pogladach nie zajedziesz. Nie ma jak
                        > > solidarność polskich prywaciarzy...
                        >
                        > Ja też mam firmę i poglądy zbliżone do deLuki. Ba , powiem więcej . Przy tych
                        > podatkach zatrudniam pracownika i pracujemy po 8 godzin. Gdy zostanie
                        obniżony
                        > podatek do 19% zwolnię pracownika i będę pracował sam , gdyż za 60% nie chce
                        mi
                        >
                        > się pracować , a za 80 będę. Wynika z tego że po wprowadzeniu podatku
                        liniowego
                        >
                        > wzrośnie bezrobocie , a nie zmaleje.

                        To o czym piszesz mój drogi oznacza nie efekt bezrobocia tylko Twoje kochany
                        nieróbstwo, a tą logiką nie wróżę Twojej firmie nic specjalnego. A jak już
                        będziesz sam pracował to załóż związek zawodowy i się oflaguj...
                      • Gość: emes ??? IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.07.03, 09:43
                        Gość portalu: łysy napisał(a):

                        > Gość portalu: bobo napisał(a):
                        >
                        > > wiesz co, ja już nie mam siły z Tobą dyskutować, jak chcesz o sobie zostań
                        >
                        > > prezydentem w jakimś afrykańskim kraju i tam idź wzorem Niemiec i Szwecji
                        > w
                        > > kierunku wiecznej szczęśliwości ale daj nam normalnym ludziom spokój i
                        > pozwól,
                        > > że będziemy się cieszyć podatkiem liniowym i 10% wzrostem PKB za pięć lat.
                        >
                        > > Życzę powodzenia
                        > > PS Jak Ty masz firmę od trzech lat przy takich poglądach to chyba jest to
                        > > ostatni rok, bo daleko na takich pogladach nie zajedziesz. Nie ma jak
                        > > solidarność polskich prywaciarzy...
                        >
                        > Ja też mam firmę i poglądy zbliżone do deLuki. Ba , powiem więcej . Przy tych
                        > podatkach zatrudniam pracownika i pracujemy po 8 godzin. Gdy zostanie
                        obniżony
                        > podatek do 19% zwolnię pracownika i będę pracował sam , gdyż za 60% nie chce
                        mi
                        >
                        > się pracować , a za 80 będę. Wynika z tego że po wprowadzeniu podatku
                        liniowego
                        >
                        > wzrośnie bezrobocie , a nie zmaleje.

                        No coz, w walce o nizsze podatki slysze rozne opinie, ale nigdy nie spotkalem
                        sie z takim... nieporozumieniem.

                        Jak ktos ma spora firme (nie geszefcik) to zamiast samemu zapierdz..., jak to
                        byles uprzejmy napisac, na pewno zatrudni ludzi. Czas wlasciciela firmy jest
                        zdecydowanie drozszy (nie tylko w pieniadzach!) niz te
                        hipotetyczne "zaoszczedzone" 20 pkt proc.!!! No chyba, ze w pieniadzach te 20
                        pkt proc. wyjdzie mniej niz pensja pracownika... Ale to tylko kwestia skali :-)
      • Gość: BRvUngern-Sternber Rzeczywiscie ODEBRAŁO CI ROZUM IP: *.bg.am.lodz.pl 14.07.03, 12:37


        > Drogi Autorze tego wątku,
        >
        > jesteś kolejnym przykładem na to, że po wypiciu litra wódki i wypalenia 5
        > skrętów nie należy pisać na forum. jeśli jednak to co piszesz to nie jest wywód
        >
        > na haju tylko Twoje poglądy - widac powinieneś poczytać sobie trochę AKTUALNYCH
        >
        > podręczników ekonomii. Polecam Harvard jako zródło wiedzy z tematu o jakim sie
        > wypowiadasz, no i dobrze byłoby znać angleiski i jeszcze jakieś 6-7 klas
        > podstawówki mieć ukończone. Jeśli ukończyłeś juz studia - widać należy szybko
        > wprowadzić pełną odpłatność za studia, bo państwowe uczelnie produkują rzesze
        > niedouczonych pseudoekonomistów. To co piszesz o podatku liniowym to stek bzdur
        >
        > i niezgodny ani z wiedzą ekonomiczną ani tym bardziej zdrowym rozsądkiem bełkot
        > .--->No wlasnie te rady powinienes zastosowac do siebie gdy patrze co powypisywales.
        > PODATEK LINIOWY TO:
        > 1. WIĘCEJ PIENIĘDZY W KIESZENIACH PODATNIKÓW,--->Czy ty umiesz czytac uwaznie to co napisalem?o czym byla mowa?ZE LINIOWY NIE MOZE PRZYNIESC MNIEJSZYCH WPLYWOW DO BUDZETU.Czyli nie bedzie wiecej pieniedzy w kieszeniach.Poza tym widze ze nie rozumiesz co to liniowy.NIE JEST TO OBNIZENIE PODATKOW -JEST TO WPROWADZENIE JEDNOLITEJ STAWKI czego efektem moze byc rownie dobrze MNIEJ PIENIEDZY W KIESZENIACH PODATNIKOW.
        > 2. WZROST KONSUMPACJI I INWESTYCJI - WZROST GOSPODARCZY,--->????Z jakiego tytulu mialby nastapic?Co ty wypisujesz.
        > 3. PROSTSZY SYSTEM PODATKOWY - MNIEJ ADMINISTRACJI = TAŃSZE PAŃSTWO,--->Kto mowi o systemie podatkowym?Chodzi tylko o liniowy.W czym prostszy?Jedna stawka 19% jest trudniejsza niz dwie 10 i 20 prawda?
        > 4. WZROST WPŁYWÓW BUDŻETOWYCH (PATRZ - AKCYZA NA ALKOHOL),--->SPADLY WPLYWY Z AKCYZY JUZ O TYM PISALEM POWTARZASZ BZDURY.Poza tym jaki wzrost wplywow skoro ma byc wiecekj pieniedzy w kieszeniach.To albo w kieszeniach albo w budzecie.Zdecyduj sie i nie pisz bzdur na ktore nie chce mi sie odpowiadac.
        > 5. ATRAKCYJNOŚĆ PAŃSTWA DLA INWESTORÓW ZAGRANICZNYCH. --->OHHO jakby malo ich bylo.Inwestorzy zagraniczni sa szkodliwi dla gospodarki.Poza tym udowodnij mi w jaki sposob niby?Przeciez dochodowy placa obywatele polscy.Zastanow sie i nie pisz bzdur.
        >
        > Podatek linoowy na poziomie 18 proc., a docelowo mniej 13-15% to ostatnia
        > szansa dla Polski przed rozszerzeniem EU dalej na wschód. My możemy jeszcze
        > konkurowac tanią siłą robo.Jesli .czą i niskimi kosztami działalności gospodarczej.
        > Inaczej - czeka nas marginalizacja i bezrobocie 30%. --->????Jak podatek liniowy niby ma zapobiec bezrobociu?Nie pisz bzdur.Bezrobocie to wynik polityki gospodarczej Balcerka i RPP co tu ma do rzeczy liniowy.
        > Oczywiście to nie sa argumenty dla takich smarkaczy jak Ty, którzy na garnuszku
        >
        > mamusi biegają po mieście w koszulce z podobizną Che, a o socjaliźmie wiedzą z
        > opowieści dziadka - UBeka, który narzeka że mu żle, bo nie ma już kolejek w
        > sklepach, nie może kupować wnuczkowi jeansów w Pewexie i paznokci nie m komu
        > wyrywać na Rakowieckiej.--->???Cos ci sie komletnie poplatalo.Ogolna rada dla ciebie jesli chcesz polemizowac czytaj co sie pisze a jesli nie zrozumiales nie probuj bo wychochodzi kompromitacja tak jak teraz.
        Pozdrawiam
        • mr_watchman Re: Rzeczywiscie ODEBRAŁO CI ROZUM 14.07.03, 12:46
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > > 2. WZROST KONSUMPACJI I INWESTYCJI - WZROST GOSPODARCZY,--->????Z jakie
          > go tytulu mialby nastapic?Co ty wypisujesz.

          A według ciebie - co napędza wzrost gospodarczy?

          > Jedna stawka 19% jest trudniejsza niz dwie 10 i 20 prawda?

          Tak trudno to zrozumieć?

          > SPADLY WPLYWY Z AKCYZY JUZ O TYM PISALEM POWTARZASZ BZDURY.

          No popatrz, to i MF się myli. No, no...

          > Poza tym jaki wzrost wplywow skoro ma byc wiecekj pieniedzy w kieszeniach.To
          > albo w kieszeniach albo w budzecie.Zdecyduj sie i nie pisz bzdur na ktore
          > nie chce mi sie odpowiadac.

          A o szarej strefie nigdy nie słyszałeś? O tym, że ludzie pracują na czarno, za
          pieniądze dawane z ręki do ręki?

          > OHHO jakby malo ich bylo.Inwestorzy zagraniczni sa szkodliwi dla
          > gospodarki.Poza tym udowodnij mi w jaki sposob niby?Przeciez dochodowy placa
          > obywatele polscy.Zastanow sie i nie pisz bzdur.

          Naprawdę, Lepper odebrał ci rozum. Tak, jasne! Wyrzućmy wszystkich tych, co
          zainwestowali w polską gospodarkę, wszystko róbmy sami i tylko dla siebie. To
          się nazywa dżucze - w Korei Płn. ćwiczą to już od pół wieku. Kupić ci bilet na
          podróż do Korei, abyś już więcej nie smrodził w Polsce swoją paplaniną?

          > Jak podatek liniowy niby ma zapobiec bezrobociu?Nie pisz bzdur.Bezrobocie to
          > wynik polityki gospodarczej Balcerka i RPP co tu ma do rzeczy liniowy.

          To dlaczego mamy takie bezrobocie mimo wspaniałego podatku progresywnego?

          > Cos ci sie komletnie poplatalo.Ogolna rada dla ciebie jesli chcesz
          > polemizowac czytaj co sie pisze a jesli nie zrozumiales nie probuj bo
          > wychochodzi kompromitacja tak jak teraz.

          Te słowa dedykuję ich autorowi - Leppermanowi.
          • mr_watchman Re: Rzeczywiscie ODEBRAŁO CI ROZUM 14.07.03, 12:49
            Wycięło mi jedno zdanie o stawkach podatkowych. Miało więc być: "Jedna stawka
            jest prostsza w liczeniu niż dwie lub więcej. Tak trudno to zrozumieć?"
    • Gość: JGA Re: Podatek liniowy sprawdza sie w Rosii ... IP: *.navtelcom.com 10.07.03, 16:02
      Rosyjskie ministerstwo podatkow (MNS) zebralo w czerwcu 106 mld rubli co jest
      24% wiecej niz w czerwcu 2002.
      W II kwartale 2003 zebrano 329 mld rubli (10 mld US$) co jest 15.4% wiecej niz
      w II kwartale 2002.

      Jezeli kryterium w wyborze systemu podatkowego jest sciagalnosc podatkow, to
      podatek liniowy spelnia swoja funkcje. Szara strefa zaczyna ujawniac dochody i
      placic podatki. Nadwyzki kapitalowe z szarej strefy, po zaplaceniu podatkow
      moga byc uzyte na inwestycje, podczas gdy nieujawniane dochody przeznaczane
      byly glownie na konsumpcje lub wywozone za granice.
    • Gość: JGA Re: Podatek liniowy sprawdza sie w Rosii... IP: *.navtelcom.com 10.07.03, 16:08
      Rosyjskie ministerstwo podatkow (MNS) zebralo w czerwcu 106 mld rubli co jest
      24% wiecej niz w czerwcu 2002.
      W II kwartale 2003 zebrano 329 mld rubli (10 mld US$) co jest 15.4% wiecej niz
      w II kwartale 2002.

      Jezeli kryterium w wyborze systemu podatkowego jest sciagalnosc podatkow, to
      podatek liniowy spelnia swoja funkcje. Szara strefa zaczyna ujawniac dochody i
      placic podatki. Nadwyzki kapitalowe z szarej strefy, po zaplaceniu podatkow
      moga byc uzyte na inwestycje, podczas gdy nieujawniane dochody przeznaczane
      byly glownie na konsumpcje lub wywozone za granice.
      • Gość: deLUC Re: A jaka jest sciagalnosc podatkow w USA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 13:57
        Gdzie liniowego nie ma?

        PS. Co za pierdoly tu ludzie pisza, zeby podbudowac
        ogolnie znana "zyskowna" teze.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Slyszales cos o KGB w Rosji! IP: *.bg.am.lodz.pl 14.07.03, 13:04
        !!O zamykaniu niezaleznych TV o aresztowaniach oligarchow??Wiec nie pisz bzdur o podatku liniowym.Jak im sie pojawia KGB w domu to nic dziwnego ze zaczynaja placic.Wiec nie pisz juz wiecej bzdur.Matko co za poziom daja nam za wzor Rosje.DNO.LIBERALIZM TO KOMPLETNE DNO INTELEKTUALNE.DEPRESJA:o{{{{
        • Gość: bobo Re: Slyszales cos o KGB w Rosji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 13:47
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > !!O zamykaniu niezaleznych TV o aresztowaniach oligarchow??Wiec nie pisz
          bzdur
          > o podatku liniowym.Jak im sie pojawia KGB w domu to nic dziwnego ze zaczynaja
          p
          > lacic.Wiec nie pisz juz wiecej bzdur.Matko co za poziom daja nam za wzor
          Rosje.
          > DNO.LIBERALIZM TO KOMPLETNE DNO INTELEKTUALNE.DEPRESJA:o{{{{

          Chłopie, Tobie się polityka myli z ekonomią. Piszesz takie bzdury, że oczy
          łzawią. Problem polega na tym, że Ty masz pojęcie o medycynie, a ja jestem
          ekonomistą, więc wybacz ale o ekonomiii mam większe pojęcie.
          W Rosji zamykanie oligarchów i niezależnych mediów związane jest nie z
          podatkiem liniowym (który świetnie funkcjonuje w ekonomii) tylko ze specyfiką
          kultury politycznej. Tam się nie dyskutuje z władzą i to władza (Kreml) ustala
          jakie partie będą wspierać biznesmeni. Kilku się z tego wyłamało, bo im się
          wydawało, że jak mają majątki równe budżetom niektórych państw europejskich to
          mogą podskoczyć Putinowi i startować w wyborach na prezydenta w 2007 roku.
          Ci, którzy się o to oburzają - widać nie znają specyfiki kultury politycznej
          Rosji i powinni najpierw trochę pobyć w Rosji lub chociaż porozmawiać z
          przedsiębiorcami, którzy tam robią interesy (należę do niewielkiej grupy takich
          przedsiębiorców).
          To nie ma NIC WSPÓLNEGO Z EKONOMIĄ i mówienie jakoby były to argumenty
          przeciwko podatkowi liniowemu to demagogia - ośmiesza Cię i niestety powoduje
          mój brak szacunku do Ciebie w zakresie ekonomii.

          Drogi przyjacielu - porządkuj dalej zbiory biblioteki głównej Uniwersytetu
          Medycznego w Łodzi i nie ośmieszaj się głoszeniem śmiesznych poglądów na forum.
          Więcej będzie z tego pożytku dla społeczeństwa...
          • Gość: BRvUngern-Sternber Alez widze ze nie zrozumiales o czym pisze. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.07.03, 14:28
            Ktos tu palnal bzdure ze WPLYWY PODATKOWE WZROSLY BO wprowadzili podatek liniowy.Tymczasem prawda jest taka ze WZROSLY BO KGB ZACZELO SIE DOBIERAC DO BIZNESMENOW-OLIGARCHOW.Jak by ci przystawili lufe do glowy to tez bys zaplacil nawet 100% podatek.Czy to naprawde tak trudno zrozumiec???A twoj wywod ze polityka co innego gospodarka co innrego.Gdzie tak jest na swiecie?A w Rosji?Nie zartuj.Scisle jest wszystko powiazane.Naprawde aby polemizowac trzeba najpierw zrozumiec co ktos napisal.Bo inaczej mowi sie o czym innym.
            • mr_watchman Trudno zrozumieć coś pozbawionego sensu 15.07.03, 14:32
Pełna wersja