Dodaj do ulubionych

WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI ! JESTEM NIEWINNY!

IP: 213.17.234.* 13.06.03, 11:14
JESTEM NIEWINNY!
Skazano mnie w Łodzi na 1 rok pozbawienia wolności w zawiasach na trzy lata.
Akt oskarżenia wniósł do łódzkiego sądu prokurator w imieniu lokatorów
kamienicy, której jestem właścicielem.
Chodziło o kierowanie rzekomych gróźb karalnych do lokatorów.
Wczoraj sąd apelacyjny w Łodzi rozpatrywał moją apelację o uniewinnienie i
apelację prokuratora (!!!) o podwyższenie wyroku do dwóch lat pozb. wolności
w zawiasach na 5 lat!
Na rozprawie obecny był obserwator Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Wyrok - NIEWINNY !!!
To bezprecedensowy policzek dla łódzkiej prokuratury!
Wszystkim sterowała senator SLD Zdzisława Janowska.
WYGRAŁEM Z KOMUNĄ !!!!!
PRL do lamusa !!!
Piszę, bo media wyciszyły sprawę.
Jak mnie skazywano pół roku temu, to obecne były wszystkie stacje telewizyjne
i radiowe.
Wczoraj nie było nikogo.
ONI ROBIĄ WAM SIECZKĘ Z MÓZGU!


Obserwuj wątek
    • feezyk Gratuluje. 13.06.03, 11:37
      Nie znam sprawy i jej kontekstu politycznego
      zbyt dokladnie, ale sad apelacyjny wie co
      robi. Przyjmij moje gratulacje.

      Pozdrawiam
      F.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI ! JESTEM NIEWI IP: *.bg.am.lodz.pl 13.06.03, 14:18
      No tak OSLAWIONA senator Janowska OBRONCZYNI ,,przesladowanych aktorow z Teatru
      Nowego''.A jakos nie umie obronic Lodzi przed Millerem.Jesli z nia masz do
      czynienia to mozna przypuszczac ze jestes niewinny.Bo tak sie dziwnie sklada,ze
      senator Janowska gdzies ,,sie zapodziewa'' gdy Miller doklada ludziom.A
      natychmiast sie pojawia gdy trzeba ,,obciac'' wrogow Leszka.Ciekawe zjawisko...
      • Gość: Kamień Re: WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI ! JESTEM NIEWI IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 22:40
        Cierpisz na schizofrenię?
        ....
        Kłopot w tym, że Polacy pokazali wszystkie swoje wady, opisane w lekturach
        szkolnych. Jak zrobiłem szum wokół kamienicy, to zamiast łapać wiatr w żagle i
        na moim przykładzie powalczyć o swoją własność, właściciele patrzyli się
        biernie, albo wręcz palcem pokazywali, jak na przykład cała frakcja PUWN
        Mirosława Szypowskiego.
        Oj, skundlony ci to naród, pozbawiony szlachetnych cech, jak honor i godność
    • Gość: emes Re: WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI ! JESTEM NIEWI IP: *.studiokwadrat.com.pl 24.06.03, 11:19
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > JESTEM NIEWINNY!
      > Skazano mnie w Łodzi na 1 rok pozbawienia wolności w zawiasach na trzy lata.
      > Akt oskarżenia wniósł do łódzkiego sądu prokurator w imieniu lokatorów
      > kamienicy, której jestem właścicielem.
      > Chodziło o kierowanie rzekomych gróźb karalnych do lokatorów.
      > Wczoraj sąd apelacyjny w Łodzi rozpatrywał moją apelację o uniewinnienie i
      > apelację prokuratora (!!!) o podwyższenie wyroku do dwóch lat pozb. wolności
      > w zawiasach na 5 lat!
      > Na rozprawie obecny był obserwator Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
      > Wyrok - NIEWINNY !!!
      > To bezprecedensowy policzek dla łódzkiej prokuratury!
      > Wszystkim sterowała senator SLD Zdzisława Janowska.
      > WYGRAŁEM Z KOMUNĄ !!!!!
      > PRL do lamusa !!!
      > Piszę, bo media wyciszyły sprawę.
      > Jak mnie skazywano pół roku temu, to obecne były wszystkie stacje telewizyjne
      > i radiowe.
      > Wczoraj nie było nikogo.
      > ONI ROBIĄ WAM SIECZKĘ Z MÓZGU!
      >
      >
      GRATULACJE!!!

      Skoda,ze jest nic nie zmieniajacy precedens. Dorobiles sie czegos, to drzyj -
      wladza czuwa! I zaraz Ci zabierze na utrzymanie ludu pracujacego miast i wsi. W
      skrocie - swojego elektoratu...
    • Gość: dora5 RZECZPOSPOLITA dziś napisała; IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 24.06.03, 15:21
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030624/prawo/prawo_a_10.html

      Lokatorzy nie mogą liczyć na cierpliwość kamienicznika
      Właściciel ma swoje racje

      Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że właściciel kamienicy, który stworzył lokatorom
      dokuczliwy dyskomfort, aby przymusić ich do wyprowadzenia się, nie dopuścił
      się gróźb karalnych, choć tak uważa prokuratura.

      Sąd drugiej instancji uniewinniając Bogusława A., stwierdził, że w ostrym
      konflikcie kamienicznika z najemcami nie można uważać niechęci właściciela do
      lokatorów za działanie przestępcze.

      Konflikt właściciela okazałej kamienicy w centrum Łodzi z lokatorami trwa od
      ponad trzech lat. Bogusław A., który przejął władanie nieruchomością od
      rodziny, postanowił zmienić jej dotychczasowy charakter. W związku z tym
      poprosił lokatorów, aby poszukali sobie innych mieszkań. Część kwaterunkowych
      najemców posłuchała i wyprowadziła się. Z 30 rodzin zamieszkujących kamienicę
      pozostało osiem, które odmówiły podporządkowania się woli właściciela. Kiedy
      podniesienie czynszu o kilkaset procent okazało się niemożliwe w istniejącym
      stanie prawnym, właściciel wszczął kilka postępowań eksmisyjnych wobec
      zadłużonych lokatorów. Potem zdemontował instalację gazową i elektryczną oraz
      nie podpisał nowej umowy z elektrociepłownią. Tłumaczył to względami
      bezpieczeństwa. Kamienica nie remontowana od 60 lat wymagała bowiem nowych
      instalacji, a na to - jak wyjaśnił - nie stać go przy mizernych wpływach z
      czynszu.

      W tej eskalacji wzajemnej niechęci lokatorzy nie pozostali dłużni. Słali
      skargi do najwyższych władz, interweniowali u posłów i senatorów lewicy.
      Interwencje podziałały. Najpierw prokurator wystąpił z powództwem cywilnym, a
      sąd nakazał właścicielowi odtworzyć lokatorom dostęp do prądu i gazu. Potem
      prokuratura oskarżyła Bogusława A. o stosowanie gróźb karalnych. Dowodem był
      list do lokatorów, w którym właściciel napisał, że oporni najemcy "nie dożyją
      swoich dni w mojej kamienicy". W styczniu Sąd Rejonowy w Łodzi uznał, że
      metody stosowane przez właściciela miały charakter gróźb karalnych i za to
      skazał go na rok więzienia w zawieszeniu i 3 tys. zł grzywny. Broniący się sam
      Bogusław A. odwołał się. Nie taił, że nie miał zamiaru być dobroczyńcą
      narzuconych mu przez poprzedni system lokatorów. Liczył jednak na
      respektowanie jego woli jako właściciela nieruchomości. Sąd Okręgowy
      uwzględniając apelację, zmienił wyrok i uniewinnił kamienicznika. Zdaniem sądu
      przebieg konfliktu nie daje podstaw do uznania, że działania właściciela
      zawierają groźby pozbawienia życia i zdrowia. Bogusław A. uważa, że korzystny
      wyrok zawdzięcza zainteresowaniu się sprawą przez Helsińską Fundację Praw
      Człowieka.

      Gustaw Romanowski


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka