Katasterofa w "Rzeczpospolitej"

26.06.07, 01:12
>Bardzo często należą przy tym do ludzi starszych, żyjących z niewielkiej
>emerytury. Jak mieliby zapłacić taki podatek? A młodzi, którzy zaciągnęli
>kredyty na własne M?

Jak mieliby zaplacic emeryci i wlasciciele nieruchomosci na kredyt? To jasne,
tak jak na calym swiecie, z wlasnej kieszeni.. Z artykulu przebija polska
logika Kalego.. O, jak zal takich bogatych co to pieniedzy w kieszeni nie
maja... Tymczasem to wlasnie podatek katastralny jest podstawa ekonomii
wszystkich panstw kapitalistycznych ze Stanami Zjednoczonymi na czele.
Niechby ktory amerykanski "biedny" sprobowal nie placic to urzad miejski
zaraz by mu wlazl na hipoteke..
Na tym wlasnie polega logika kapitalizmu, ze jest logika rynku a nie
socjalistycznej sprawiedliwosci. Tylko rusz a GW bedzie sie uzalac nad
wlascicielami kupionych na kredyt mieszkan kiedy ceny nieruchomosci spadna.
Przeciez to nie ich wina, wiec dlaczego maja placic pozyczki?
Podatek katastralny jest miedzy innymi wlasnie od tego zeby nieruchomosci nie
byly rodzajem banku z automatycznym corocznym przyrostem wartosci konta.
    • Gość: Andrzej Rzepę coraz mniej ludzi kupuje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.07, 10:26
      Rzepę coraz mniej ludzi kupuje. To obecnie prawicowo-niewiadomojaki dziennik
      adresowany nie wiadomo do kogo. Sprzedaż Rzepy leci 'na pysk', jeszcze trochę
      więcej Wildsteinów i sp-ki i GW będzie miała o jednego konkurenta mniej
    • Gość: al Re: Katasterofa w "Rzeczpospolitej" IP: *.prokom.pl 26.06.07, 10:55
      Święta prawda, po odpowiednim "przyłożeniu" podatkiem katastralnym (a stawkę
      zawsze można podkręcić) będzie prawdziwy kapitalizm. Można będzie zlicytować
      setki tysięcy przejętych za zaległe podatki nieruchomości, których ceny
      dramatycznie spadną (rynek). Wreszcie dokona się kapitalistyczna sprawiedliwość
      dziejowa. Podatek jako podstawa ekonomii krajów kapitalistycznych - niezwykle
      oryginalne spostrzeżenie, godne upowszechnienia.
    • Gość: gość Re: Katasterofa w "Rzeczpospolitej" IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.06.07, 14:04
      Witam,
      z tego co się doczytałem to podatek katastralny jest podatkiem lokalnym, a nie centralnym jak np. akcyza, w związku z tym nie rozumiem dlaczego Pan Premier już sobie te podatki zawłaszczył. Podatek ten ma w sumie zastąpić podatki: obecny od nieruchomości, leśny i rolny (chyba, jeśli dobrze pamiętam), więc byłby jeden, logiczny podatek płacony przez osoby posiadające nieruchomości (zabudowane i niezabudowane) wraz z przedsiębiorstwami (nie trzeba majstrować w podatku CIT) na rzecz jednostek lokalnych. Dla osób biednych można zawsze wprowadzić ulgi w tym podatku.
      Po drugie, jeśli ceny nieruchomości "spadną" to i wysokość podatku spadnie (kwota podatku) plus jak wcześniej wspomniałem można wprowadzić ulgi dla pewnych grup ludności..
      .. więc po co ten wrzask i dodatkowo konfliktowanie ludzi między sobą? (tym razem pielęgniarki kontra bogaci ludzie) chociaż lekką ręką Pan Premier Marcinkiewicz zafundował kosztujące grube miliony złotych emerytury górnikom (nie twierdzę że im się nie należy za ciężką pracę, ale dlaczego my wszyscy mamy się do tego dokładać. Jeśli kopalnia jest bogata i chojna może im to zapewnić, są przecież możliwości oszczędzania w tzw. "III filarze emerytalnym"
      pzdr
    • kadi-lak Re: Katasterofa w "Rzeczpospolitej" 26.06.07, 14:31
      Tylko rusz a GW bedzie sie uzalac nad
      > wlascicielami kupionych na kredyt mieszkan kiedy ceny nieruchomosci spadna.
      > Przeciez to nie ich wina, wiec dlaczego maja placic pozyczki?




      Haha sam sie nad tym niedawno zastanawialem :)
      Polska zadziwia mnie od lat tym niesamowitym balansem miedzysystemowym, ani to
      jedno, ani to drugie.Fenomen socjologiczny.

      Miliony biednych, wiecznie narzekajacych pokrzywdzonych przez los , ktorzy
      wychodza w knajpie do kibla jak kelner przynosi rachunek i wracaja jak juz
      zaplacone, mieszkajacych w dwupoziomowych mieszkaniach dogodnie polozonych w
      centrach duzych miast...

      Emeryci ? Niech zrobia tak jak w USA. Mieszkanie sprzedac i przeniesc sie na
      wies gdzie powietrze lepsze, taniej i przyjemniej. A kase ze sprzedazy dolozyc
      do skromnej emeryturki i przestac wreszcie narzekac, w koncu goly na swiat
      przychodzisz, goly ze swiata schodzisz, do grobu pieniedzy ani domu nikt nie
      zabierze.
    • Gość: gość Katasterofa w "Rzeczpospolitej" IP: *.chello.pl 01.07.07, 23:00
      Nie jestem w stanie zrozumieć skąd u wielu uznanych ekonomistów te zachwyty nad
      podatkiem katastralnym?
      1. Podatek katastralny jest podatkiem archaicznym. Pojawił się w zamierzchłych
      czasach, kiedy nie znano pojęć przychodu, dochodu, kosztów a zamożność oceniano
      po ilości posiadanych dóbr, tj. niewolników, sztuk bydła, ilości ziemi,
      kamienic, etc. Chyba nie muszę tłumaczyć, że dzisiaj podatkuje się dochody i
      konsumpcję (VAT).
      2. Podatek katastralny jest podatkiem od rzeczy posiadanych i nabytych za
      dwukrotnie opodatkowane pieniądze (podatek dochodowy i VAT) a czasem
      trzykrotnie, bo jeszcze akcyza. Może by jeszcze coś opodatkować, co posiadamy,
      np. komputer, narty, biżuterię (to też przecież często ze źródeł
      nielegalnych!), rower a nawet i drogi garnitur albo buty.
      3. Podatek katastralny jest prawdopodobnie sprzeczny z Konstytucją RP. W wyniku
      wprowadzenia podatku katastralnego przestajemy być właścicielami majątku a
      stajemy się de facto jego dzierżawcami. Niepłacenie tego podatku skutkuje
      przecież odebraniem nieruchomości!
      4. Nie tylko „bogaci” posiadają majątki, np. Kiedyś ktoś z trudem postawił dom
      na działce daleko od centrum miasta. Dzisiaj to modny teren i niebotycznie
      drogi. Skąd starsi ludzie, zwykle na marnej emeryturze, mają wziąć pieniądze na
      kataster. Można powiedzieć, niech sprzedadzą i wyprowadzą się w tanie miejsce.
      Proszę to powiedzieć starszym ludziom, że mają opuścić swoich zaprzyjaźnionych
      sąsiadów, znajomą dzielnicę i ruszyć w nieznane miejsce. Dla takich ludzi
      oznacza to szybsze opuszczenie tego świata.
      Podobna jest sytuacja, np. rolnika w miejscowościach letniskowych.
      5. Kto jest właścicielem nieruchomości, skoro spłaca się kredyt w banku wzięty
      na jej zakup? Może bank powinien uiszczać swoją część?
      6. Wartość nieruchomości nie można łatwo ocenić! Ekspertów potrzeba ogromną
      ilość. Tu dopiero pole do korupcji. Nie można też wykluczyć, że wśród ekspertów
      znajdą się członkowie grup przestępczych. Notowania rynkowe, to nie to samo, co
      ceny transakcyjne. Co w nieruchomości oceniać? Mury i grunt czy także to, co w
      środku? We wnętrze domu/mieszkania można włożyć dowolnie dużą ilość pieniędzy.
      Czy w świetle obecnie obowiązującego prawa mam obowiązek wpuścić jakiegoś
      eksperta do domu?
      7. Na koniec przykład, jak funkcjonuje podatek katastralny.
      Mam firmę dobrze prosperującą, buduję sobie i rodzinie dom. Jest OK. Niestety,
      nadchodzi kilka lat chudych, jak to w biznesie. Nie stać mnie na płacenie
      podatku katastralnego i muszę dom sprzedać za marną cenę, choć jestem uczuciowo
      związany z nim. Po kilku latach nadchodzi prosperity. Chcę dom odkupić, ale
      niestety obecny właściciel nie chce mi go sprzedać. Znowu mam się męczyć z
      budową?
      Ten przykład, to działanie kapitalizmu XIX wiecznego. Chyba to już nie te czasy!
      Podatkujmy dochody i konsumpcję a nie to, co już posiadamy, gdyż jest to
      ewidentna bzdura!
Pełna wersja