Gość: Adam Mill IP: *.net 02.07.07, 11:16 Nikt nie lubi podatków, ale są one konieczne. Skoro samorządy muszą mieć źródło dochodów to najlepiej, żeby był nim podatek katastralny. Nadmiar emocji nie jest tutaj potrzebny. adam-mill.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.amg.gda.pl 02.07.07, 14:49 Tu nie chodzi o nadmiar emocji a o nadmiar podatków! Inne argumenty PRZECIW: 1. Podatek katastralny jest podatkiem archaicznym. Pojawił się w zamierzchłych czasach, kiedy nie znano pojęć przychodu, dochodu, kosztów a zamożność oceniano po ilości posiadanych dóbr, tj. niewolników, sztuk bydła, ilości ziemi, kamienic, etc. Chyba nie muszę tłumaczyć, że dzisiaj podatkuje się dochody i konsumpcję (VAT). 2. Podatek katastralny jest podatkiem od rzeczy posiadanych i nabytych za dwukrotnie opodatkowane pieniądze (podatek dochodowy i VAT) a czasem trzykrotnie, bo jeszcze akcyza. Może by jeszcze coś opodatkować, co posiadamy, np. komputer, narty, biżuterię (to też przecież często ze źródeł nielegalnych!), rower a nawet i drogi garnitur albo buty. 3. Podatek katastralny jest prawdopodobnie sprzeczny z Konstytucją RP. W wyniku wprowadzenia podatku katastralnego przestajemy być właścicielami majątku a stajemy się de facto jego dzierżawcami. Niepłacenie tego podatku skutkuje przecież odebraniem nieruchomości! 4. Wartość nieruchomości nie można łatwo ocenić! Ekspertów potrzeba ogromną ilość. Tu dopiero pole do korupcji. Nie można też wykluczyć, że wśród ekspertów znajdą się członkowie grup przestępczych. Notowania rynkowe, to nie to samo, co ceny transakcyjne. Co w nieruchomości oceniać? Mury i grunt czy także to, co w środku? We wnętrze domu/mieszkania można włożyć dowolnie dużą ilość pieniędzy. Czy w świetle obecnie obowiązującego prawa mam obowiązek wpuścić jakiegoś eksperta do domu? 5. Na koniec przykład, jak funkcjonuje podatek katastralny. Mam firmę dobrze prosperującą, buduję sobie i rodzinie dom. Jest OK. Niestety, nadchodzi kilka lat chudych, jak to w biznesie. Nie stać mnie na płacenie podatku katastralnego i muszę dom sprzedać za marną cenę, choć jestem uczuciowo z nim związany . Po kilku latach nadchodzi prosperity. Chcę dom odkupić, ale niestety obecny właściciel nie chce mi go sprzedać. Jeśli w końcu sprzeda to za podwójną wartość. Ten przykład, to działanie kapitalizmu XIX wiecznego. Chyba to już nie te czasy! Podatkujmy dochody i konsumpcję a nie to, co już posiadamy, gdyż jest to ewidentna bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
maciek_m3 Re: Podejrzana miłość do podatków 02.07.07, 16:09 Rozsądna argumentacja - przeciw! Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Serdecznie popieram artykuł! 02.07.07, 18:30 GW ostatnio zachwycała się wysokimi podatkami (jakby jeszcze za niskie były). To głupota, podatek katastrofalny byłby śmiercią niewytworzonej klasy średniej, która skutecznie zepchnąłby w dół. Proponowany podatek jest nie tylko NAJDROŻSZYM I NAJBARDZIEJ KORUPCYJNYM podatkiem w jego poborze, lecz równiez z góry jest niedopasowany do możliwości płatniczych społeczeństwa i uniemożliwiałby jakąkolwiek kumulację kapitału. Dla setek tysięcy ludzi, którzy wzięli kredyty hipoteczne, byłby on podatkiem wywłaszczającym - po prostu nie znaleźliby dodatkowych 6000zł rocznie na podatek. O emerytach w ogóle nie ma co mówić - takie pienądze widzieli tylko w filmach. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Serdecznie popieram artykuł! 02.07.07, 19:11 Podatki fajne nie są, ale państwo z czegoś musi żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: Serdecznie popieram artykuł! 02.07.07, 21:18 A na koniec opodatkujmy deszcz - w końcu spływa on do kanalizacji, a za ścieki trzeba płacić, dodatkowo to kosztowna woda. Zatem wszyscy wszyscy na których pada, niech płacą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podatnik Re: STo już jest !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 21:35 A to akurat już sięstało.Mieszkańcy pięknego miasta Nysa płacą na rzecz lokalnej spółki wodociągowej opłatę z tytułu odprowadzania do kanalizacji wody deszczowej. Jej wysokość obliczana jest chyba na podstawie powierzchni dachu nieruchomości, z któej odbierane są ścieki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanibal deszcz juz opodatkowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:45 w Radomiu firmy też płacą podatek od deszczu, w zależności od powierzchni dachu. Co ciekawe, nie wszystkie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dosc KRUS! ile jeszcze rolnicy nie beda placic PIT i ZUS ? IP: *.gdynia.mm.pl 02.07.07, 21:36 szlag trafia, gdy nawet milionerzy hodowcy nie placa ani PIT, ani ZUS, maja doplaty do paliwa, dotacje z UE i jeszcze czesc gruntow sprzedaja za setki tys. a spawacz, nauvzycielka, czy pielegniarka z 1 tys zl pensji musi placic i ZUS i PIT i nie ma doplat z UE ani od rzadu. czy to jest sprawiedliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tri Re: Serdecznie popieram artykuł! IP: 78.86.0.* 03.07.07, 00:36 alez ty balwan jestes cierpisz na syndrom niedopieszczenia? widze cie na roznych forach i wszedzie te same pozbawine tresci merytorycznej banaly - idzze facet/kobieto gdzies na zewnatrz, z dala od kompa bo to ci najwyrazniej szkodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tri Re: Serdecznie popieram artykuł! IP: 78.86.0.* 03.07.07, 00:37 to bylo oczywiscie do goscia o nicku tetlian Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutny Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.dsl.bell.ca 02.07.07, 16:14 Nikt nie kocha podatkow, ale niektore argmenty przeciw sa naprawdę absurdalne. Czy redaktor myśli, ze ludzie na Zachodzie, w takich panstwach jak USA czy Kanada kupują domy za gotówkę? Przeciętny kredyt hipoteczny w USA to jest 30 lat (w Kanadzie to 25lat). Nie pamiętam danych, ale np w USA coś jedna czwarta emerytów ciągle spłaca kredyt hipoteczny i nie jest właścielem swoich domów (są nimi banki). Podatek kastralny wynosi tutaj średnio 1.5% i kształtuje się od 1% do 2%. Innym, popularnym argumentem jest gadanie o przekrętach przy wycenie domów albo twierdzenie, iż podatek kastralny to komunizm. O ile wiem, to podatek kastralny funkcjonuje we wszystkich "rozwniniętych" krajach kapitalistycznych a jest obcy byłym państwom socjalistycznym (w socjalizmie nie płaciło się podatku kastralnego). Jeśli chodzi o wyceny, to nie wiem jak to funkcjonuje w kapitalizmie, ale jakoś to funkcjonuje. Wartość nieruchomości bazuje na cenie, za jaką zostały sprzedane podobne nieruchomości w danej okolicy. Jak się właścicielowi wycena nie podoba, może zawsze ją oprotestować. Jedna rzecz, której jestem pewien. Wprowadzenie podatku kastralnego obniżyło by ceny mieszkań i spowodowało by uwolnienie terenów gminnych bez tzw. planu zagospodarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
stoszesc Re: Podejrzana miłość do podatków 02.07.07, 17:28 > Czy redaktor myśli, ze ludzie na Zachodzie, w takich panstwach jak USA czy > Kanada kupują domy za gotówkę? Przeciętny kredyt hipoteczny w USA to jest 30 lat > (w Kanadzie to 25lat). Nie pamiętam danych, ale np w USA coś jedna czwarta > emerytów ciągle spłaca kredyt hipoteczny i nie jest właścielem swoich domów (są > nimi banki). Podatek kastralny wynosi tutaj średnio 1.5% i kształtuje się od 1% > do 2%. Nie jest to podatek katastralny, ale podatek od nieruchomości. Także zresztą niesprawiedliwy. A podatki te są niesprawiedliwe, bo są absolutnie oderwane od możliwości ich zapłacenia. Podatek dochodowy, podatek od sprzedaży, są odebraniem pieniędzy temu, kto te pieniądze ma. Są one potrzebne, bo państwo świadczy wiele usług, za które ktoś musi zapłacić. Ale odbieranie pieniędzy tym, którzy być może ich nie mają, to nonsens. A wyrzucanie ludzi z ich mieszkań i domów (i to ludzi stosunkowo biednych!) to barbarzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Podejrzana miłość do podatków 02.07.07, 18:28 Gość portalu: smutny napisał(a): > Jedna rzecz, której jestem pewien. Wprowadzenie podatku kastralnego obniżyło by > ceny mieszkań i spowodowało by uwolnienie terenów gminnych bez tzw. planu > zagospodarowania. A możesz to jakoś uzasadnić? Bo ja jakoś nie widzę związku. Co do wycen - to właśnie POLSKIE REALIA mnie przerażają. To byłby jeden ogromny, ogólnokrajowy przekręt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:04 całkowicie zgadzam się ze "smutnym" Jeżeli ktoś boi się,że przyjdzie rzeczoznawca i oszacuje mu glazuręw mieszkaniu jest śmieszne. O wartości nieruchomości w znacznej mierze decyduje lokalizacja, stan techniczny obiektów budowlanych,przybliżona watrość naniesień a nie wystrój wnętrza. Jestem suwalczaninem i widzę jak podatek katastralny mógłby przyjść z pomocą w ukształtowaniu ładu przestrzennego. Otóż przy głównej ulicy będącą również częścią drogi międzynarodowej powstają coraz to nowsze obiekty budowlane, niestety cały ten wizerunek jest szpecony przez budy z piwem rodem z PRL-u, albo chatki kryte "strzechą". Nie ulega wątpliwości, że te tereny są bardzo atrakcyjne pod tereny komercyjne. Teraz proszę mi powiedzieć jak zmusić osoby, które zajmują te obiekty budowlane do opuszczenia. Nie ma prawnej możliwości zmuszenia tych osób. Będą mogły one hamować rozwój tych terenów albo przez pazerstwo bądź tez przez sentyment. Jesli ktoś powie, że przecieź tych ludzi mieszkających w tych chatkach nie stać na inne mieszkanie oznajmiam, że za swoje nieruchomości mogliby wykupić co najmniej po dwa lokale mieszkalne albo wybudować nowy budynek (dom). nic dodać nic ująć. Podatek katastralny jest potrzebny w Polsce jak powietrze, jak nowe inwestycje. Podatek pobudziłby te tereny, które mają potencjał ale nie mogą się rozwijać przez różnego rodzaju przeszkody. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja robercik, jesteś krypto-faszystą 02.07.07, 23:26 Gość portalu: robercik napisał(a): > Jestem suwalczaninem i widzę jak podatek katastralny mógłby przyjść z pomocą w > ukształtowaniu ładu przestrzennego. O, ciekawie się zaczyna. No to zobaczmy jak podatek czyni samo dobro: > Otóż przy głównej ulicy będącą również częścią drogi międzynarodowej powstają > coraz to nowsze obiekty budowlane, niestety cały ten wizerunek jest szpecony > przez budy z piwem rodem z PRL-u, albo chatki kryte "strzechą". A więc robercik widzi problem natury estetycznej. Nie podobają się budy. A czy robercik pomyślał, że właścicielom bud się one bardzo podobają? > Nie ulega wątpliwości, że te tereny są bardzo atrakcyjne pod tereny komercyjne. > Teraz proszę mi powiedzieć jak zmusić osoby, które zajmują te obiekty budowlane > do opuszczenia. Bez przesady powiem, że masz skłonności totalitarno-faszystowskie. Chciałbyś ZMUSZAĆ ludzi do robienia tego co tobie się podoba, nie zważając na to czy inni też tego chcą. Chciałbyś USUWAĆ ludzi, którzy ci psują estetykę otoczenia. > Nie ma prawnej możliwości zmuszenia tych osób. Będą mogły one > hamować rozwój tych terenów albo przez pazerstwo bądź tez przez sentyment. Robercik używa argumentu, że dobro ogółu jest ważniejsze niż interes jednostki (co zresztą jest typowo komunistycznym argumentem). Ale wiemy, że to jest fałszywy wybieg. Przed chwilą sam się przyznał, że w istocie chodzi mu tylko o własne odczucia estetyczne! > Jesli ktoś powie, że przecieź tych ludzi mieszkających w tych chatkach nie stać > na inne mieszkanie oznajmiam, że za swoje nieruchomości mogliby wykupić co > najmniej po dwa lokale mieszkalne albo wybudować nowy budynek (dom). > nic dodać nic ująć. Skoro są takie atrakcyjne, to dlaczego nikt nie zaproponuje tym ludziom odpowiednio dużych pieniędzy, żeby się zgodzili na ich sprzedaż? > Podatek katastralny jest potrzebny w Polsce jak powietrze, > jak nowe inwestycje. > Podatek pobudziłby te tereny, które mają potencjał ale nie mogą się rozwijać > przez różnego rodzaju przeszkody. "Podatek pobudziłby do rozwoju" ?!!! Od kiedy wyższe podatki pobudzają rozwój? To absolutnie nie jest prawda. Ty po prostu szukasz sposobu, jakiegokolwiek sposobu, żeby zmusić ludzi, którzy ci się nie podobają, do sprzedaży swojej własności po zaniżonych cenach. Podatek katastralny pierwsze co spowoduje to właśnie spadek wartości nieruchomości, bo obciąża je dodatkowymi kosztami. Kogo nie stać na podatek, będzie musiał sprzedać od razu, bez negocjacji, tłumnie.Nieruchomości te będą tani wykupywane przez tych, którzy mają wysokie dochody. Tak więc jedyne co proponujesz, to PRZYMUS PAŃSTWA pozwalający bogatym okraść z majątku biednych, aby twój gust estetyczny był zaspokojony. Wspaniale jest gdy, państwo przemocą zmusza innych do robienia tego co ty chcesz! -- "Prawo w swej majestatycznej równości zabrania bogatym jak i biednym, spać pod mostami, żebrać na ulicach i kraść chleb". - Anatole France Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Nie wypisuj więcej tych bzdur 03.07.07, 09:32 > Teraz proszę mi powiedzieć jak zmusić osoby, które zajmują te obiekty budowlane > > do opuszczenia. Zaproponować atrakcyjną cene wykupu. Lepszego sposobu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y666 Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.chello.pl 02.07.07, 16:17 1. Zgadza się, VAT jest powszechny, ale nie chwaliłbym się tym zbyt głośno. VAT jest najgorszym ekonomicznie pomysłem w historii cywilizacji ludzkości. 2. Zgadza się. Tylko, że gdyby było, jak być w idealnej sytuacji, to rzeczy posiadane (statystyczny, niezbyt bogaty człowiek) kupowałby za pieniądze prawie nieopodatkowane, na pewno nie trzy razy. 3. Nie bardzo rozumiem, czemu miałby być sprzeczy. Ciągle masz prawo własności, możesz sprzedać, wynająć, itd itp, tylko musisz jeszcze rocznie płacić. Ale prawnik ze mnie żaden. ;) 4. Zgadzam się całkowicie. 5. Jeśli masz dobrze prosperującą firmę, to nawet w chudym latach dadzą Ci dodatkowy kredyt na majątek w wysokości cirka about 10 tysięcy złotych na rok, bo to jest szacunkowa, zawyżona wartość podatku, o którym mowa dla jakiegoś w miare normalnego domu. Oczywiście, jeśli kupiłeś pałac, zapłacisz więcej. ;) Podatek katastralny jest jakimś postępem w porównaniu z opodatkowaniem dochodu / wydatków, ale to raczej zabawa w piaskownicy. To, co należałoby zrobić, to całkowicie zrezygnować z opodatkowania przychodów i rozchodów (nie bardzo rozumiem, czemu mamy karać ludzi, którzy ciężko pracują, a potem karać ich jeszcze raz, bo chcą coś za te pieniądzę sobie kupić, dając w ten sposób zarobić innym). Opodatkować należy natomiast posiadanie, z "kwotą wolną od podatku" w wysokości np miliona dolarów. W tym zmieściłoby się mieszkanie, samochód, ale już nie 4-y mieszkania. Dlaczego tak? Ponieważ jednym z zadań systemu podatkowego powinno być dawanie równych szans. Dzisiejszy system podatkowy działa na odwrót, ponieważ opodatkowujemy przychód (nie tylko, ale także), to w efekcie mamy świat, w którym łatwiej jest zarobić milion mając milion, niż mając 100 tysięcy. Co prowadzi do rzeczywistości, w której "biedakom" z dobrym pomysłem będzie ciężko się przebić samym "na górę", co z kolei prowadzi do handlu pomysłami i pracą na cudzy zysk (w pewien abstrakcyjny sposób). W efekcie uzyskamy system kastowy, gdzie gdy raz wbijesz się w stan posiadania majątku, to jesteś do przodu. Przy opodatkowaniu stanu posiadania (abstrahując od strony technicznej tej koncepcji) im więcej posiadasz, tym ciężej musiałbyś pracować na utrzymanie stanu posiadania. Nie chcesz mieć dużo, dajesz sobie na wstrzymanie, mieścisz się w kwocie wolnej od podatku i żyjesz swoim życiem. Chcesz być bogaty, pracuj ciężej. Życie jest ciężkie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:03 Dokładnie - podatek katastralny - tak, ale tylko przy zniesieniu PIT/CIT i VAT. Ale jak znam życie to, w tym moim poprzednim zdaniu, przeciętny polityk zatrzyma się na przecinku. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ała Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 23:18 Wprost - podatek katastralny byłby w Polsce podatkiem wywłaszczeniowym. I nie jest on żadnym postępem, raczej archaizmem. System jego ściągania jest maksymalnie kosztowny i korupcjogenny, bowiem opiera się na indywidualnej uznaniowej ocenie wartości rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:15 Porąbało cię gościu? "VAT jest najgorszym ekonomicznie pomysłem w historii cywilizacji ludzkości." W sumie to jest to najbardziej sprawiedliwy ze wszystkich podatków - dużo konsumuję, dużo płacę. Pod warunkiem, że nie "wpuszcza się" wszystkich prywatnych zakupów w koszty firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Mill Odpowiedź Gościowi IP: *.net 02.07.07, 21:45 Podatek katastralny jest tylko rodzajem już obowiązującego podatku od nieruchomości, który stanowi główne źródło dochodów samorządów. Chcesz go zlikwidować? Jak zapewnisz dochody samorządom? Czemu przeszkadza Ci uzależnienie jego wysokości od wartości nieruchomości? Właściciel mieszkania w samym centrum metropoli ma płacić taką samą stawkę jak ktoś kto do pracy musi dojeżdżać godzinę z przedmieść? I na samym końcu najważniejszy argument. Wartość nieruchomości nie zupełnie zależy od wydatków jej właścicieli. Jeżeli miasto wybuduje nową lepszą drogę na dane osiedle, to wartość nieruchomości na tym osiedlu wzrośnie. Właściciele nieruchomości na tym osiedlu korzystają z wydatków poniesionych przez wszystkich mieszkańców miasta. Jeżeliby wprowadzono podatek katastralny, to za drogę zapłaciliby w podwyższonym podatku, a za pieniądze innych mieszkańców miasto mogłoby wybudować ułatwienia na ich osiedlach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: czy nie jakiś demiurg socjalizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:08 A kto powiedział, że komentowany artykuł nie opisuje bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Podejrzana miłość do podatków IP: 62.29.174.* 03.07.07, 08:43 Jak czytałam poprzednie artykuły, ktore probowaly mi insynuować, że lubię podatki, miałam wrażenie, że to jakiś dziwny, abstrakcyjny, chory sen. Jak można wypisywać takie bzdury (że płacenie podatków daje takie uczucie jak jedzenie czekolady)? Chyba że chodziło o trafienie do tej grupy ludzi, którzy wierzą, we wszystko co napiszą w gazecie? Ale podejrzewam, że nawet oni po przeczytaniu tamtych artykułów postukali się w głowę pod adresem autorów artykułów. To jest pierwszy rozsądny artykuł w tej kwestii w gazecie. Podobają mi się również argumenty przedmówcy. Chciałam tylko dodać, że należę do tych, którzy jeszcze nie wyjechali z kraju. I nie chcę wyjechać, desperacko się przed wyjazdem bronię. Ale gdy wprowadzą kolejny podatek, to pomimo niezłych zarobków, po prostu nie będzie mi się opłacało tutaj żyć. O dzieciach nie wspominam - nie stać mnie na nie. Niezła polityka prorodzinna. Z jednej strony obietnice o nowych mieszkaniach, dopłatach do kredytów itd, aby ułatwić życie ludziom planującym rodzinę, a z drugiej podatek katastralny, który sprawi, że ludzi nie stać na dzieci jeszcze bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
maciek_m3 Podejrzana miłość do podatków 02.07.07, 16:07 Witam panie Piotrze! wreszcie rozsądny głos w sprawie podatku katastralnego. Dzięki Panu za tą wypowiedź, bo już rozważałem ograniczenie w kupowaniu GW. (na inną sie nie przerzucę, bo na jaką?) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asturias5 Re: Podejrzana miłość do podatków 02.07.07, 17:59 wyjasniam jak to funkcjonuje w Londynie(council tax).Nie potrzeba rzeszy rzeczoznawcow.Jest po prostu kilka konkretnych stawek w zaleznosci od miejsca i wielkosci domu np.dom w strefie C niezaleznie,czy ma 80 czy 120 metrow kwadratowych,placi ok.1200 funtow rocznie.Natomiast osoby z niskimi dochodami moga otrzymac Council Tax Benefit czli czesciowa lub calkowita refundacje podatku.Funkcjonuje to bardzo prosto i obligatoryjnie wg wzoru matematycznego...Pozdrawiam z Londynu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:05 No - to prawie jak w Polsce obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.158.pxs.pl 02.07.07, 18:00 Jestem przeciw takiemu podatkowi na zasadach ogólnych, ale nie mam nic przeciwko, żeby uchwalać kolejne podatki od osób, które zarabiają powiedzmy trzy i wyżej uśrednione pensje krajowe, oni mają z czego płacić. Więc jeżeli państwo będzie chciało podwyższać podatki (!a nie płace minimalne!) niech zaczyna od najzamożniejszych, to bardziej sprawiedliwe, niż zabieranie ostatniego grosza w większości przypadków tzw. szarej polskiej masy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:10 Tia. Jasne. "Może być ch*wo byle jednakowo". Czemu aż 3krotność? Może KAŻDY kto zarabia powyżej średniej krajowej powinien płacić 50 procent, a jak zarabia ponad dwie średnie to 100%! A jak idziesz na imprezę składkową to też mówisz "Ty Zenek kup skrzynkę Finlandii bo dobrze zarabiasz. Czesiu - Ty zarabiasz troszkę gorzej od Zenka to przynieś skrzynkę browca. Ja przyniosę paczkę paluszków. Dla siebie."? Bo wiesz - państwo to też taka impreza składkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.crowley.pl 02.07.07, 18:12 Może niech się szara masa weźmie do pracy, bo jak do tej pory to przynajmniej w połowie żyje na koszt tych co mają trzy średnie krajowe! Może Ci tzw, najzamożniejsi pracują po godzinach, w weekendy, prowadzą kursy i szkolenia. A reszta po 16.00 hajda do domu i na spacer do pobliskiego monopolowego. Ci naprawdę bogaci i tak unikną tych podatków, a zapłaci tzw. klasa średnia (niższa) bo gdzie oni uciekną? - zasiłków nie biorą, na konto w Szwajcarii ich nie stać - to po co się wysilać - lepiej wyciągnąć rękę po pieniądze tych "zamożnych" bo przecież oni dostają pieniądze na piękne oczy! Typowe podejście - ja mam źle (bo mi się nie chce) to i innym też trzeba zabrać, aby mieli tak jak ja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.crowley.pl 02.07.07, 18:05 Popieram sprzeciw skierowany przeciwko podatkom! Jakim prawem ci co więcej pracują mają płacić potrójne (może i poczwórne) podatki (najpierw od dochodu wg złodziejskiej stawki progresywnej, potem VAT, opłata skarbowa i kataster?!?!?). To ma być solidarne państwo - Ty człowieku haruj i płać - bierz kredyty na wykup mieszkania spółdzielczego, aby płacić trochę mniejszy czynsz a innym dadzą je za kilka złotych - zamiast wykupić mieszkanie woleli skoczyć po tanie wino! I co my z tego mamy - dziurawe drogi, niewydolną służbę zdrowia i listy społeczne do zapisów do przedszkoli? Aha, jest ulga na dzieci - 10 zł miesięcznie - czy ktoś wie ile za to można kupić kaszki ryżowej - dwie paczuszki! Oj naje się szkrab do woli! Dziękujemy IV RPe! W tym kraju każda złotówka podatku to złotówka w 80% stracona!!! Mamy niesprawiedliwe podatki i za dużo podatków! Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman żadnych podatków 02.07.07, 21:54 a pałacyk będzie chroniła armia chińska Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek20074 Powinien byc podatek pogłowny 02.07.07, 18:01 np. kazdy płaci raz na rok 10 000 zł i byłoby sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Powinien byc podatek pogłowny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:13 W tym kraju to nie przejdzie. :) Zaraz Ci Grzegorze wyskoczą, że masz to trzeba Ci zabrać. Później to już tylko czekać na tekst o tym, że żołądki mamy równe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedsiębiorca Re: Powinien byc podatek pogłowny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:53 ten socjalistyczny kraj zbankrutowałby przy podatku pogłównym. Niestety, lepsi, czyli więcej zarabiający, lepiej wykształceni, bardziej pracowici itp. muszą utzrcymywać masę hołoty, czyli biedniejszych, gorzej wykształconych, leni, pijaków, socjalistów, i inny motłoch. Nic nie poradzimy, kto ma trochę oleju w głowie, płaci jak najmniej, czyli daje się okradać w jak najmniejszym stopniu. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ave Podatki to rozbój od zawsze IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.07.07, 18:22 średniowieczna pozostałość. Ale jeśli już są, to oczywiście wspomniany podatek to bzdura, milion, jeśli nie więcej ludzi czekałoby wysiedlenie, byłby to więc w gruncie rzeczy podatek wysiedleńczy. Nie zgadzam się jednak z tezą, że bogaci płacą zbyt wiele, gdyż po pierwsze, to głównie przy nich policja ma najwięcej roboty, gdyż to oni są najczęściej okradani, biedni nie potrzebują aż takiej ochrony policji, po drugie, to głównie oni rozjeżdżają drogi, bo mają czym jeździć i mogą jeździć często, po trzecie - to na nich najwięcej czasu tracą urzędnicy, na przykład urzędów skarbowych, inaczej mówiąc koszty ponoszone przez społeczeństwo są dużo większe w przypadku bogatych niż biednych - dlatego powinni płacić więcej, na drogi, na urzędników, na policjantów itp. Nie trzeba wcale piać o sprawiedliwości społecznej, aby rozumieć, że bogaty jest bardziej kosztowny niż biedny, że korzysta w dużo większym stopniu z dobrodziejstw społeczeństw - po prostu niech płaci za siebie i tyle, utrzymanie policji na poziomie chroniącym majątki bogatych jest bardzo kosztowne, utrzymanie dróg, by mogli po nich często jeździć także. Dlaczego domagać się od kogoś, kto zarabia 800 zł by utrzymywał drogi najbogatszym? Do biednych złodzieje nie przychodzą, policjanci także nie za bardzo się do nich śpieszą, bywa, że przybywają po kilku dniach od złożenia zgłoszenia, za to jeśli bogaty ma problem zjawia się armia funkcjonariuszy utrzymywana przecież z podatków wszystkich ludzi. Sprawiedliwe społecznie jest po prostu to, że ktoś płaci za siebie, a bogaci nie za bardzo chcą płacić uważając, że sobie zapracowali na to. Zawsze najmniejsze podatki powinni płacić ludzie najmniej korzystający z dobrodziejstw społeczeństw, zwalniani ci, którzy wprost pracują społecznie, umieją postawić ławkę, skosić trawę, odnowić klatkę schodową, zrobić chodnik itd. Państwo powinno skrupulatnie wyliczać ile kosztuje je konkretny człowiek, jego aktywność, ile rzeczy trzeba po nim załatać. Nie dajmy się więc wkręcać bogatym, że za wiele płacą, bo płacą za siebie, niedługo zażądają, aby woda w ich basenach była darmowa, bo przecież sobie na to zapracowali. Odpowiedz Link Zgłoś
sbiggy Re: Podatki to rozbój od zawsze 02.07.07, 18:54 Ja tam jestem w Dubaju, nie mają tutaj podatku dochodowego ani VAT ani akcyzy. Jedyne od czego płaci się podatek to: - mieszkanie - 0.5% wartości mieszkania rocznie - wynajem (jak wynajmujesz) - 5% rocznej ceny wynajmu (oba pobierane razem z opłatą za prąd i wodę) - alkohol - 30% ceny (ale w emiracie obok 0%) W Polsce - dziękuję bardzo - po doliczeniu ZUS, składki zdrowotnej i VAT podatek grubo przekracza 60%. To za daleko do sprawiedliwości jak dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Podatki to rozbój od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:59 Paradne. To pójdźmy dalej: - Bogaci częściej chodzą do publicznych ZOZów - Bogaci częściej chodzą do publicznych szkół - Bogaci częściej wdają się w różnego rodzaju wojny - Bogaci częściej chodzą do urzędów publicznych wypełniając wnioski wymyślone przez urzędników itp. itd. Drogi są (powinny być) utrzymywane z czegoś co się zowie "podatek drogowy" - jest wliczany w cenę paliwa. Ponieważ bogaci z reguły jeżdżą samochodami o większych pojemnościach więc i więcej płacą na utrzymanie dróg. Policja, poza "obsługą" okradzionych "burżujów", zajmuje się także patrolowaniem ulic, kontrolowaniem kierowców na drogach, rozpędzaniem pochodów kiboli, itp. itd. Odnoszę nieodparte wrażenie, że mimo wszystko patroli na drogach jest więcej niż w "willach bogaczy". Dla twojej informacji - bogaty nie będzie czekał 3 miesiące na lekarza, tylko pójdzie prywatnie. Dziecka nie pośle do szkoły publicznej, lecz do prywatnej. Ostatnio już nawet średniozamożni nie liczą na policję, lecz zatrudniają prywatne firmy ochroniarskie. Więc może objaw mnie - co mam z tego, że płacę 40% podatku? Poza wątpliwą satysfakcją? Od paru ładnych lat nie mam NIC wspólnego z czymkolwiek "darmowym" w tym kraju. Co więcej - nawet w Urzędzie Skarbowym nie bywam, a tylko rokrocznie wysyłam im PIT. I to w dodatku poprawnie wypełniony. Mój koszt po stronie państwa to ZERO. I żeby nie było - policzyłem sobie - swoją naukę już opłaciłem w podatkach - 3 lata temu. I to wg stawek z Harvardu. Basenu nie mam, a za wodę chcę płacić tyle samo co inni, a nie więcej "bo mam". Jedyne wytłumaczenie dla twojego tekstu jakie mi się nasuwa - masz 20-25 lat, żyjesz z rodzicami i za nic nie wiesz jak wygląda prawdziwe życie. Nigdy nie przepracowałeś 72h ciurkiem, bo był zagrożony projekt, nie widywałeś córki dwa dni w miesiącu przez rok (kontrakt) i nie sypiałeś 3-4h na dobę przez dwa lata. Bo to są ukryte koszta bycia "bogaczem". Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Cały podatek dla urzędników skarbowych 03.07.07, 11:48 Gość portalu: ave napisał: > Nie zgadzam się jednak z tezą, że bogaci > płacą zbyt wiele, gdyż po pierwsze, to głównie przy nich policja ma najwięcej > roboty, gdyż to oni są najczęściej okradani, biedni nie potrzebują aż takiej > ochrony policji, Podatki nie idą tylko na policję. Finansują wiele innych służb, z których korzystają tak samo a nawet bardziej biedni. > po drugie, to głównie oni rozjeżdżają drogi, Od tego jest podatek drogowy, który - przypominam - jest częścią ceny paliwa. Ten podatek jest jak najbardziej akceptowalny, ba, nie powinien się nawet nazywać podatkiem, gdyż jest to zwykła opłata za korzystanie z dróg publicznych. > po trzecie - to na nich najwięcej czasu tracą > urzędnicy, na przykład urzędów skarbowych BRAWOOOO!!! To jest argument roku! Należy utrzymać podatki, ponieważ urzędnicy skarbowi mają sporo pracy z ich rachowaniem i kontrolą. Proponuję w ten sposób zlikwidować bezrobocie: zatrudnić wszystkich w skarbówce i tytułem ich wypłat ustanowić nowy podatek od likwidacji bezrobocia. Kiedyś podobnie tłumaczono wprowadzenie opłat na jedynej chyba zbudowanej za komuny autostradzie Września - Konin: opłaty są niezbędne, bo pokryją koszty utrzymania drogi, tj. wybudowanie punktu poboru opłat i pensje dla kasjerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astor Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:58 Brawo, nareszcie ktoś mówi czysta prawdę bez mataczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bibbi5 hola hola hola, katastra w Polsce to absurd, ok? 02.07.07, 20:58 jesteśmy zbyt biedni. w końcu się okaże, że nie stać nas na życie we własnym mieszkaniu, czy we własnym domu. Kupując te nieruchomości ogromnym kosztem, jak wszyscy powinni to wiedzieć, zapłaciliśmy już podatek. A katastra w Polsce oznacza, czy nas stać, aby dalej żyć czy nie, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzy Grosze No, wreszcie jakiś głos rozsądku! IP: *.digis.net 02.07.07, 21:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Kataster jest potrzebny! IP: *.8.11.vie.surfer.at 02.07.07, 21:19 Katasre jest doskonałym podatkiem porządkującym gospodarkę nieruchomościami i wymuszającym rozsądne zarządzanie majątkiem. Dzięki niemu nie ma rude w centrum, bo wartość nieruchomości ( a tym samym podatku) sprawia, że w centrum inwestują ci, których stać na utrzymanie budynków. Argument z emerytami jest chybiony - kataster tylko im pomoże podjąć słuszną decyzję sprzedaży swojego mieszkania/domu na którego utrzymanie ich nie stać, kupienie nieruchomości dalej od centrum i jeszcze cieszenie się z gotówki którą mogliby przeznaczyć na życie. Przekleństwem polskich miast są rudery w ich centrach, których właścicieli nie stać na ich utrzymanie/remont. Kataster wymusi właściwe decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ała Re: Kataster jest potrzebny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 23:24 >>Wymusi właściwe decyzje tj. wysiedli kilka milionów osób z ich mieszkan na bruk. Tak, na bruk, nie mamy mieszkań o niższym standardzie, niż te w centrach mist i nic nie wskazuje, by w realnej perspektywie czasu powstały. A przy okazji wysiedli się też i rzetelnych, dbałych o własność właścicieli, którzy mieli pecha, bo przez nieustanny nakład pracy podnieśli wartość nieruchomości. Ale nic to, bo "ten podatek wymysi właściwe decyzje". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Kataster jest potrzebny! IP: *.8.11.vie.surfer.at 02.07.07, 23:52 wizja katastroficzna. A przeciez można wprowadzenia katastra dokonac ewolucyjnie, od najniższych stawek. Wszyscy zachwycamy sie jak uporządkowane są miasta na zachodzie. to też po części zasługa katastra. W Polsce - mamy w centrach miast ogródki działkowe, zaniedbane place, zruinowane kamiennice. także dlatego, że tak można, "da się", bo to nic nie kosztuje. jakby utrzymanie takiej kamiennicy w centrum kosztowało (kataster) to by zmobilizowało własciciela do lepszego rozporządzenia majątkiem. Kogo było by stać na trzymanie pustego placu w centrum miasta... Ten podatek naprawdę jest rozwojowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Equilibrysta Re: Kataster jest potrzebny! IP: *.ramtel.pl 03.07.07, 08:20 Bredzenie o "sprawiedliwości" i szukanie pozytywnych stron bezprawia- skończmy wreszcie z interwencjonizmem państwa w sprawy gospodarki. Chcecie aby powyjeżdżała ta część przedsiębiorców która zacisnęła pasa i postanowiła zostać? Dokręcajcie im śrubę dalej a pracy i pieniędzy będziecie szukać w spółdzielniach pracy dla bezrobotnych organizujących skręcanie długopisów dla zachodnich firm- bo tylko to zostanie... Żadnych kolejnych podatków, mało tego- trzeba likwidować te które są, trzeba ciąć wydatki państwa- to jest droga do silnej Polski. Silnej bogactwem swych obywateli (nie wykastrowanych ze swego majątku...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Kataster jest potrzebny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:39 Szczególnie, że opłaca się domu nie remontować aby nie podnosić jego wartości. Faktycznie - BARDZO rozwojowy podatek. Tylko czekać aż ludzie przestaną cokolwiek robić przy nieruchomościach, bo stwierdzą, że po to wydają pieniądze na remont aby płacić wyższy podatek. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Jesteś młody i bardzo naiwny . 03.07.07, 09:41 >Wszyscy zachwycamy sie jak uporządkowane są > > miasta na zachodzie. Walnołeś jak kulą w płot. Gdzie ty na tym zachodzie byłeś. Poównaj centrum Pragi gdzie nie ma katastra z centrum np Cleveland gdzie jest kataster od wielu wielu lat i przestań wypisywać podobne bzdury. Kataster prowadzi do braku harmonii w rozwoju - porządkuje w tym sensie ,że sprzyja rozwarstwieniu majątkowemu na dzielnice biedy i dzielnice bogactwa. Na ogół zawsze w centrum jest jakaś dzielnica biedy zajrzyj do Kopenhagi gdzie w samym centrum zagniżzili się bezdomni których na żaden kataster nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiak Podejrzana miłość do podatków IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 02.07.07, 21:27 kurcze, byłem na piffku, jakiś gostek obok mnie palił fajkę wodną i chyba palił tam jakiś niedozwolony specyfik, bo sam się sobie dziwię: PIERWSZY RAZ W ŻYCIU zgadzam się z tekstem na "gejzecie wybiórczej"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Pryczek Podejrzana miłość do podatków IP: *.chello.pl 02.07.07, 23:49 Całkiem rozsądny artykuł. Naprawdę jestem mile zaskoczony. W tej gazecie w ogóle nie spodziewałem się takiego tekstu. Nieprawdopodobne wręcz :) Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Kataster? - Jestem za! 03.07.07, 00:30 Mam kilka uwag w tym temacie: 1. Przy obecnej dysproporcji cen nieruchomości i zarobków w Polsce mógłby wynieść co najwyżej 0,5% wartości nieruchomości rocznie. 2. To są pieniądze dla samorządów! Więc wiadomo, że Rząd będzie nas "bronił" przed złym katastrem jednocześnie bezlitośnie okradając nas VATem, podatkiem dochodowym, czy akcyzami. Ale to te podatki znacznie trzeba obniżyć a najlepiej znieść w całości bo niszczą ludzką aktywność i hamują rozwój gospodarczy. 3. Biedna babina siedząca samotnie w 70m mieszkaniu na Mokotowie podczas gdy w Warszawie rozpaczliwie brakuje mieszkań nie budzi mojej litości. Może sprzedać mieszkanie za ogromną kasę, przeprowadzic się na wieś, albo mniejszego lokum i na dodatek do końca swych dni żyć w dostatku. To kuriozum być milionerem z 1000 zł emeryturą czy rentą. Własność kosztuje, i Państwu niejako poprzez katster płaciłoby się za ochronę prawną tego majątku, ale ludzie wychowani w socjalizmie tego zrozumieć nie chcą. 4. Katster wyregulowałby rynek nieruchomości i ostudził zapędy tych, którzy w oderwaniu od ekonomicznej rzeczywistości windują bez żadnych przykrych dla siebie konsekwencji ceny swoich domów czy mieszkań. 5. Znaczne obniżenie podatków pobieranych przy transakcjach nieruchomości złagodziłoby dolegliwość katastru i nie powodowałoby uczucia, że płaci się po raz e-nty wysoki podatek za to samo. Konkludując, jeśli juz pobierać podatki, co jest niewątpliwie paskudne, przykre i dolegliwe, to katster wśród nich jawi się jako najsensowniejszy. Nie piszę "sprawiedliwy" bo te słowo w odniesieniu do podatków, zostało przez socjalistycznych propagandzistów już doszczętnie zeszmacone. Całkiem podatków uniknąć się nie da, ale to własnie opodatkowanie majątków, a nie ludzkiej aktywności, czy przepływów gotówkowych na rynku, ma najgłębszy ekonomiczny sens. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Kto ci dziecko tak namieszał w głowie 03.07.07, 09:50 Przede wszystki odczep się od staruszki mieszkającej na mokotowie bo ona całe zycie harowała na to mieszkanie i ma prawo godnie w nim umrzeć. Juz kiedyś zrzucano saruszków ze skały zabierając im majątki. Chcesz to sobie mieszkanie wybuduj ,a od staruszki wara sama nią będziesz. Poza tm nikt nie zyje wiecznie to mieszkanie i tak kiedyś przejdzie w inne ręce. > Konkludując, jeśli juz pobierać podatki, co jest niewątpliwie paskudne, przykre > i dolegliwe, to katster wśród nich jawi się jako najsensowniejszy. Kataster nie ma żadnego sensu. Pieniądze należy ściągać tam gdzie one płyną , czyli od przypływającego zysku. Kataster byłby jedynym w naszym kraju podatkiem od kapitału i jest to niezgodne z konstytucją bo po 1 . co to za własność ,za którą trzeba bez przerwy płacić- niezgodne z świętym prawem własności. Po 2 jeżeli jakis wariat twego pokroju zdecydowałby się na wprowadzenie podatków majątkowych to mieszkania i domy powinny być z niego wykluczone bo służa zaspokajaniu podstawowych potrzeb człowieka ,a budownictwo mieszkaniowe też ma ochrone w konstytucji. Przemysl sobie to wszystko jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Kataster? - Jestem za! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:52 1. Bo? Wiesz - już nie raz słyszałem głosy "na całym świecie jest więcej, więc i u nas będzie więcej". 2. Skąd informacje, że miałby być to podatek lokalny? I jakby się on miał do podatku od nieruchomości? 3. Za ochronę prawną majątku to płacisz obecnie - w podatku dochodowym. Poza tym - zdecydowałbyś się w końcu czy ten podatek otrzymywałyby samorządy, czy państwo (za "ochronę"). 4. No skandal - spekulanci normalnie. Podnoszą ceny i nie ponoszą żadnych konsekwencji. :> 5. No faktycznie - już po 5 latach wyszło by, że podatek od czynności cywilnych był niższy. Co do konkluzji - zgoda. Kataster tak, ale przy zniesieniu podatków dochodowych i pośrednich. W końcu to i tak byłby lepszy podatek niż obecny PIT+VAT. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Kataster? - A ja przeciw 03.07.07, 10:44 tokida napisał: > Mam kilka uwag w tym temacie: > 1. Przy obecnej dysproporcji cen nieruchomości i zarobków w Polsce mógłby > wynieść co najwyżej 0,5% wartości nieruchomości rocznie. Nie jest to argument ani za, ani przeciw. > 2. To są pieniądze dla samorządów! Więc wiadomo, że Rząd będzie nas "bronił" > przed złym katastrem jednocześnie bezlitośnie okradając nas VATem, podatkiem > dochodowym, czy akcyzami. Ale to te podatki znacznie trzeba > obniżyć a najlepiej znieść w całości bo niszczą ludzką aktywność > i hamują rozwój gospodarczy. Teza bez uzasadnienia. Dlaczego VAT, czy PIT są złe ? Nie mówię o stawkach, progresji, progach, tylko o samym mechanizmie ? Dlaczego sądzisz, że ktoś się ucieszy, płacąc kasę do gminy, zamiast do rządu ? Ja wolę płacić MNIEJ, a do mojego "samorządu" nie mam za grosz zaufania. > 3. Biedna babina siedząca samotnie w 70m mieszkaniu na Mokotowie podczas gdy w > Warszawie rozpaczliwie brakuje mieszkań nie budzi mojej litości. Twój problem. I święte prawo własności babiny. Zabij ją, to zwolni mieszkanie. Bo sprzedać i wyprowadzić się może już teraz, tylko najwyraźniej nie chce. > 4. Katster wyregulowałby rynek nieruchomości i ostudził zapędy tych, którzy w > oderwaniu od ekonomicznej rzeczywistości windują bez żadnych przykrych dla > siebie konsekwencji ceny swoich domów czy mieszkań. Oj,. ty to komunista jesteś! Dlaczego się wtrącasz komuś do cennika ? Wycena dóbr jest prawem właściciela. Ja np. mam Trabanta w "dobrym stanie" i za ów niemiecki wóz chcę 50000PLN. Na razie nie ma klientów, ale MOGĘ TYLE CHCIEĆ. Mój Trabant, moja sprawa. > 5. Znaczne obniżenie podatków pobieranych przy transakcjach nieruchomości > złagodziłoby dolegliwość katastru i nie powodowałoby uczucia, że płaci się po > raz e-nty wysoki podatek za to samo. Nikt nie obiecywał obniżenia podatków przy transakcjach. Poza tym obniżenie podatku o transakcji już nastąpiło (było 5% jest 2%) i - skoro to dobre - to może być obniżone bardziej BEZ WPROWADZANIA p. katastralnego. Innymi słowy to (nie wiem, czy dobry) argument za obniżeniem podatku od transakcji, a nie wprowadzeniem p. katastralnego. > Konkludując, jeśli juz pobierać podatki, co jest niewątpliwie > paskudne, przykre i dolegliwe, to katster wśród nich jawi > się jako najsensowniejszy. Jawi ci się bezpodstawnie. Mnie się jawi goła baba w samych szpilkach... ;-) a podatek katastralny postrzegam jako nieuczciwy, bo od "mania" a nie od zysków. Równie dobrze można wprowadzić podatek od posiadania samochodów, okien, dywanów, klamek, czy rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Podejrzana miłość do podatków 03.07.07, 00:38 Podatek katastralny jest, być może, potrzebny, ale primo: zamiast podatku gruntowego, który obecnie obowiązuje, a nie oprócz. Jednakże diabeł tkwi w szczegółach, a nie w samej zasadzie. Rzecz w tym, że za pomocą podatku katastralnego można rozwiązać szereg może drobnych, ale uciążliwych problemów, natomiast cel fiskalny nie może być jedynym celem jego wprowadzenia ani nawet najważniejszym. "UZASADNIENIE IDEOLOGICZNE": Podstawowym obowiązkiem państwa jest ochrona obywateli i ich mienia, np. przed złodziejami. Wszyscy obywatele powinni w związku z tym uczestniczyć w kosztach utrzymywania organów państwa (tzn. tych, które są powołane do wypełniania wspomnianych podstawowych funkcji; żeby nie było niejasności: psim obowiązkiem państwa jest obronność narodowa, ochrona porządku publicznego, sądownictwo i wymiar sprawiedliwości i jeszcze parę drobiazgów, czyli MSZ, MON, MSW, Min. Sprawiedliwości, Min. Fin., sądy i prokuratury, urząd patentowy i bank centralny, koniec, kropka. Ponieważ każdy obywatel ma jednakowe prawa względem ochrony własnej osoby, stąd powinien płacić jednakową kwotę tytułem podatku (inaczej mówiąc - podatek pogłówny). Ponieważ obowiązkiem policji jest także ochrona mienia, zatem należy płacić podatek proporcjonalny do wartości tego mienia, czyli podatek katastralny, jako że głównym składnikiem mienia są nieruchomości. (Przy okazji: ziemia, podobnie jak kopaliny, stanowi to, co nazywa się dobrami rzadkimi, których obrót nie jest nigdzie na świecie tak całkiem dowolny - uwaga na marginesie). Jednakże, jak wspomniałem, diabeł tkwi w szczegółach; jeżeli podatek katastralny miałby przekroczyć 1% rocznie, to w ogóle nie mamy o czym mówić, bo byłby to podatek wywłaszczeniowy. Wymiar podatku powinien być mierzony w (pojedynczych) promilach, powiedzmy 5 promili. Wówczas, przy nieruchomości o wartości 300 tys zł, wymiar roczny wyniesie 1500 zł. Sądzę, że jest to kwota rozsądna. Po drugie, wpływy z podatku katastralnego powinny być udziałem gmin; można przewidzieć pewne "widełki", np. od 4 do 7 promili. Następna sprawa: problemy z wyceną. Wbrew pozorom, sprawa jest prosta jak drut:żadnych rzeczoznawców! Wartość nieruchomości byłaby ustalana przez samego właściciela. Ktoś zapyta, a co w przypadku, gdy właściciel pałacu zgłosi jego wartość do rejestru katastralnego np. 100 tys zł? Wolno mu! Ale ustawa powinna przewidywać bat na takiego delikwenta, mianowicie, jeśli kto poda drastycznie zaniżoną wartość nieruchomości, to może się zdarzyć, w sytuacji, gdy nieruchomość jest potrzebna np. pod budowę autostrady, że zjawi się urzędnik gminny z czekiem na 100 tys. zł (jak w podanym przykładzie) tytułem wykupu i wówczas szlus, nie ma odwołania! W ten sposób, tj. wiążąc rzecz z katastrem, można znacznie usprawnić pozysk gruntów pod inwestycje publiczne, dalej: przy okazji kredytu hipotecznego bank może zażądać wypisu z katastru wraz ze zgłoszoną wartością nieruchomości. Z katastrem można powiązać kwestie związane z ubezpieczeniami itd. itp. Krótko: podatek katastralny sam w sobie nie jest zły, pod warunkiem, że nie będzie wygórowany oraz bez żadnych rzeczoznawców i związanych z nimi przekrętów. Co więcej, jego wprowadzenie może wyeliminować inne przekręty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka dziekuje za glos rozsadku IP: 128.61.146.* 03.07.07, 02:53 Czesto czytajac artykuly o sytuacji w kraju mam wrazenie, ze autorzy sa z innej planety, bo ich teksty zupelnie nie przystaja mi do rzeczywistosci, w ktorej wciaz tak wielu ludzi zarabia < 1000zl na miesiac. Dziekuje, ze pan jest ciagle z tej samej planety i ma oczy otwarte na chocby rzeczywistosc emerytow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czyto Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 05:29 Zgadzam się z autorem tekstu. Dobrze byłoby aby ekspert od wszystkiego czyli pan Gadomski szanując miejsce w tak opiniotwórczej gazecie ,rzetelnie prezentował tematy podpierając się raczej przemyśleniami specjalistów niż swoimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autochton podatek katastralny jest bardziej sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:03 niz obecny od nieruchomosci. Przedsiebiorca posiadajacy w Suwalkach magazyn i wynajmujacy go powiedzmy za 5 zl/mc za metr kwadratowy placi rocznie od tego 17 zl podatku od nier. (okolo). Oznacza to haracz w wysokosci 28 PROCENT na rzecz samorzadu. Inny przedsiebiorca w Warszawie (bez drog no bo z czego, bez parkingow no bo zaco etc.) wynajmuje wyremontowany biurowiec za lat 60-tych za 60 zl/mc za 1 metr. Placi podatku TEZ 17 zl / rok czyli 2,4 PROCENT. Wprowadzic jak najszybciej podatek katastralny likwidujac obecny od nieruchomosci! A stawka wcale nie musialaby byc taka wysoka - ten podatek dla wlascicieli mieszkan bylby znikomy, dla wlascicieli gruntow okolo 0,2% zas dla przedsiebiorcow w duzych miastach by wzrosl ale za to w malych zmalal. Moim zdaniem bylby to impuls rozwojowy. Dyskusje ideologiczne na temat zlikwidowania podatkow zostawiam dla szialu SF - jezeli czegokolwiek chcemy od panstwa to podatki sa niezbedne. Warto natomiast dyskutowac nad ich uksztalwowaniem by byly latwe i tanie do sciagniecia i akceptowalne przez zdecydowana wiekszosc. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx Re: podatek katastralny jest bardziej sprawiedliw IP: 62.181.169.* 03.07.07, 09:22 cały problem w tym, że od państwa nie chcemy nic za wyjątkiem wojska i policji! Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Na procentach też się nieznasz 03.07.07, 09:26 > Przedsiebiorca posiadajacy w Suwalkach magazyn i wynajmujacy go powiedzmy za 5 > zl/mc za metr kwadratowy placi rocznie od tego 17 zl podatku od nier. (okolo). > Oznacza to haracz w wysokosci 28 PROCENT na rzecz samorzadu. 28 procent czego?. Wypisujesz waść totalne bzdury. Obecnie gminy ustalają same wysokość podatku od nieruchomości w ramach obowiązujących widełek watpliwe jest ,że jest on taki sam w Warszawie i w Suwałkach. Jeżeli nawet jest taki sam od m2 to dobrze bo biedniejsze gminy mają szanse dogonić te bogatsze . Przy wprowadzeniu katastra nastapi szybko rtozwarstwienie między obszarami biedy i bogactwa. To jedna z przyczyn dla których katastralny jest zły. Druga wazna przyczyna jest taka ,że katastralny jest innym podatkiem niż obecnie stosowane - jest w sprzeczności z konstytucyjną ochrona własności podatkuje kapitał ,a nie zyski od niego i nie jest też opłatą za świadczone usługi przez gmine jak obecny od nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek ja place 45% podatku IP: *.82-134-94.bkkb.no 03.07.07, 09:01 Gdybym w Polsce placil 40 % podatku nie wyjechalbym z tego kraju, pracuje w Norwgii i place 45 % i jestem zadowolony, jest tu jeszcze 50% - owa stawka podatku - o idiotyzmach typu liniowy podatek nikt tu nie wspomina.... robienie ludziom wody z muzgu o tym ze podatek liniowy jest bardziej sprawiedliwy to stalo sie specjalnoscia GW i niektorych redaktorow, w czym widze nie interes Polski lecz osobisty tych panow. Podatek progresywny w tej wysokosci to nie tylko domena Norwegii, proponuje sprawdzic inne kraje skandynawskie - w Finlandi sa nawet mandaty progresywne - wiadomo, ze 500 zl mandat dla czlowieka dobrze zarabiajacego bedzie niczym specjalnym i musi zostac ukarany wyzsza kwota, zeby kara odniosla skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: left Re: ja place 45% podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:09 Tylko od jakich zarobków płacisz te 45% w Norwegii, a od jakich 40% w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx Re: ja place 45% podatku IP: 62.181.169.* 03.07.07, 09:19 komuniści emigrują do Norwegii??? w zasadzie to dobrze [a tak przy okazji pisze się "mózg"] Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl a ja WIĘCEJ 03.07.07, 10:51 Ja pracuję w Polsce i płacę więcej niż ty w Norwegii. Dolicz tzw. ZUS. Co do mandatów - to się zgadzam, progresja jest OK, ale "idotyzmy typu podatek liniowy", lub zbliżony do liniowego działają w wielu dynamicznie się rozwijających gopodarkach świata. Norwegia ma ropę i górę kasy, Szwecja ma góre kasy jeszcze z czasów wojen (miała też "lepszy start" w zniszczonej Europie). Podatki mają przynosić dochód państwu - to jest ich podstawowy cel. W Rosji wpływy wzrosły po obniżeniu podatków, w Polsce obniżenie akcyzy na alkohol spowodowało wzrost wpływów do budżetu (pijaństwo nie wzrosło, zmalał czarny rynek). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx a może pogłówny? i zero innych!!! IP: 62.181.169.* 03.07.07, 09:17 ech marzenia! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 O o nawiedzony UPRowiec się odezwał. 03.07.07, 09:29 Partia JKM z niewyjasnionych przyczyn ramię w ramię z UW i SLD popiera podatek katastralny dorzucając jeszcze pogłówny , chyba tylko po to ,zeby było smieszniej. Wyborcy od lat odrzucaja takie podatkowe dziwadło ale JKM jest twardy nadal plecie podakowe bzdury agitując za ideologią masonów ktorą oficjalnie zwalcza ,żeby było smieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moho Podejrzana miłość do podatków IP: *.subscribers.sferia.net 03.07.07, 09:56 Bravo Skwirek, żadnego redakcyjnego kumoterstwa. Kawa na ławę, krótko zwięźle i treściwie. Bo jeżeli Gadzina, inteligentny człowiek, popiera głupoty, to przecież wiadomo że nie robi tego za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyPolityk Jedyny sposób to obniżenie podatków IP: 195.205.192.* 03.07.07, 10:08 Sposób oczywiście na zdobycie pieniędzy np. dla lekarzy. Likwidacja wielu niepotrzebnych też by się przydała. Wprowadzenie nowych i podwyższanie starych podatków, będzie skutek miało tylko jeden - mniej kasy w budżecie. pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Laffera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borja Podejrzana miłość do podatków IP: 195.117.234.* 03.07.07, 10:20 Uważam artykuł redaktora Gadomskiego za inspirację do dyskusji. Dużo w nim pobożnych życzeń i dziwnych konstrukcji myślowych. Na przykład ten, że to świetny instrument do walki ze złodziejami (sic). Uważam, że w kraju, w którym chyba każda nowa nieruchomość kupowana jest na kredyt, ludzie z trudem wykupują mieszkania, w których żyli przez ostatnich kilkadziesiąt lat, a klasa średnia powstaje z mozołem godnym Syzyfa nie ma miejsca na podatek katastralny. Nie ma tym bardziej, że powstanie on obok i tak wysokiego podatku dochodowego a nie jako jego alternatywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze właściciel Re: Podejrzana miłość do podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:39 teza z początku wątku jakoby było przyjemnie i miło płacić podatki trochę zakrawa na przypadek psychiatryczny, ale... jest podobno demokracja wolno opowiadać takie bzdury.Jeśliby iść tokiem rozumowania miłych przedmówców to nie widzę przeszkód aby ktoś kto marzy o płaceniu podatku katastralnego, dobrowolnie takowy płacił, w wysokości tak wysokiej żeby nasze piękne i dobrze gospodarujące państwo mogło wydać te pieniądze właściwe cele.Robi tak nasze państwo? NIE WYDAJE MI SIę!!! Chyba większość przedmówców się ze mną zgodzi.Przypominam że wprowadzenie tzw.podatku drogowego do ceny paliwa w roku bodajże 97 lub 98 miało na celu, sprawiedliwe przesłanki, więcej jeździsz, więcej płacisz.ściągalność tego podatku jest na chwile obecną ponad 100 PROCęT!! NIEMOżLIWE? Policz sobie podatniku ile urządzeń spalinowych kosiarek,agregatów,sprzętu budowlanego nie jeżdzi po drogach a płaci!I CO Z TEGO!! Z ubolewanie podawane są informacje że z akcyzy paliwowej na drogi idzie 30 procent wpływów.Odnoszę wrażenie (pewnie nie tylko ja) że ile byśmy nie wpompowali do budżetu to i tak niewiele z tego wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Zwolennicy podatku katastralnego -przeczytajcie. 03.07.07, 16:27 Zwolennicy podatku katastralnego ,czy raczej zamiany podatku od nieruchomości na podatek katasralny na ogół tylko agitują za podatkiem Jaki to on nowoczesny ( ha ha ha) jaki dobry dla gospodarki jak rozrusza rynek nieruchomości itp nie podając argumentów tylko właśnie powtarzają gdzieś zasłyszane slogany. Jedynymi argumentami jakie udąło mi się wyłowić z dyskusji to była szopa z suwałk za którą nie mozna przeciez płacić takiego samego podatku jak za lokal w centrum Warszawy i drugi argument ,że emerytka z Mokotowa nie ma prawa tam mieszkać bo brakuje mieszkań i podatek katastralny ja dopiero zmusi do opuszczenia miejsca zamieszkania. Troche podobny z natury do podatku od nieruchomości był podatek od samochodów. Był bo dołąćzono go do akcyzy na paliwa. Podobnym jest nadal parapodatek pt. oplata za RTV. I teraz zwolennicy zamiany obecnego podatku od nieruchomości katastrem powinni konsekwentnie agitować ,za zastąpieniem olaty RTV od sztuki ( telewizora) oplata od wartości telewizora. Argumenty oczywiście dokładnie takie same jak za katastrem. Czyli argument nr 1. nie może facer z suwałk który ma stary kupiony na targu telewizor od ruskich płacic takiego samego podatku co facet z centrum Warszawy posiadając ful wypas plazmę 20 razy droższą od tego TV z Suwałk. Argument nr2 nie mozna pozwolić ,żeby jakąś emerytka z Mokotowa oglądała na szerokoekranowym LC programy TV i płaciła tyle samo co młode małżeństwo za normalny TV z kineskopem. To nic,że po podwyżcze emerytka nie wydoli na opłatę RTV za LC, niech sprzeda swoje LC i wyciągnie starego Rubina z piwnicy, ma być sprawiedliwość , a nie jak ktoś kupi sobie telewizor i zapłaci VAT to już mysli ,że to jest jego włąsność ma płącić od wartości albo sprzedać i już. Drodzy zwolennicy katastra w sensie logicznym to są te same Wasze argumenty podane w troszkę innym kontekście dla uwypuklenia ich logiki. Odpowiedz Link Zgłoś