Gość: hip
IP: 193.138.110.*
04.07.07, 13:06
załóżmy, że budowa kosztowała 900 tysięcy a nie 3 mln złotych.
jeden podróżny, z biletem średnio 100 złotych, powiedzmy, że jest wart dla
stacji 10 złotych (pozostają koszty utrzymania pociągu itd, nie wiem ile
przypada na marżę ze stacji). No, powiedzmy, że 20% (rewolucyjna marża zysku
na cały biznes, a nie tylko na cząstkę przypadającą na jeden element). W takim
razie, przy 900.000/20 inwestycja zwróci się już po 450.000 pasażerach.
Powiedzmy, że pomyliłem sie i zwróci się po 300.000 pasażerach. Mamy pół roku
i 10.000 pasażerów, raptem zostało 150 lat, i to nie licząc remontów,
zakładając bardzo wysoki % zwrotu i to, że całą wartość dodaną PKP wypracowują
stacje. BRAWO.