Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 15:31 A po co im to? Ja bym dalej swietowal,przeciez Titanic jeszcze nie utonal. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zyx Re: Niemiecy pracuja za darmo... IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.03, 15:56 Zadam, by pan Ludwig Georg Braun przepracowal dla mnie w najblizszych 5 latach 500 godzin, ZA DARMO! Glupota niemieckich komunistow siega juz slawy ich idola Marksa. Tak wiec jestescie i bedziecie w najblizszych latach swiadkami zapasci gospodarczej waszego zachodniego sasiada. Nie zalujcie ich - oni was nie zaluja. Bedzecie napawde glupi, jezeli tego nie wykorzystacie! A przy tym recepta na sukces moze byc dosc prosta: podpatrzec co robi sie w niemczech i zrobic dokladne przeciwienstwo tego czegos. Sukces gwarantowany! I to nie sa zarty! Jak spuscicie podatek do 10% to wszyscy tam wrocimy! Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacek Gdzie tu logika? IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 19.06.03, 16:04 Nie wiem w jaki sposob dluzszy czas pracy mialby nakrecic koniunkture: fabryka samochodow, ktora dzsiaj nie moze sprzedac tego co produkuje mialaby produkowac jeszcze wiecej? Gdzie tu logika? Od zwiekszenia podazy nie rosnie popyt a wlasnie jego brak jest problemem - oszczedzanie jest zabojcze dla gospodarki. W niemczech sa miliardy a nawet bez przesady biliony euro tyle, ze na ksiazeczkach oszczednosciowych. Noszenie przy sobie kart kredytowych ni jest popularne. Likwidacja swiat, ktore wzmagaja zakupy (grilowanie, turystyka) byloby szkodliwe i statystycznie zwiekszyloby bezrobocie. Z drugiej strony spoleczenstwo niemieckie juz dawno przeksztalcilo sie z pracoholikow w konsumpcyjne: pracowac aby zyc, tak ale nie zyc aby pracowac. To sa rzeczy, ktore zna kazdy socjolog i potwierdzaja je takze "naoczne" obserwacje laikow. Podobny proces zreszta zachodzi w spoleczenstwie japonskim: jak dlugo mozna "na okraglo" produkowac cudenka techniki i nie miec czasu aby z tego skorzystac? Takze statystyki narodowowsciowe w RFN mowia same za siebie. Niemcy to 4 miliony przybyszow z Turcji, 3 miliony z Rosji i b. ZSRR, 2 miliony z Polski (od 1970 r.); takie miasta jak Frankfurt n. Menem podaja oficjalnie, ze maja ponad 30% cudzoziemcow (de facto jest ich znacznie wiecej, bo np. Polak z niemieckim paszportem jest wedle prawa niemieckiego tylko obywatelem niemieckim). Ponadto prosta arytmetyka wskazuje, ze praktycznie nie ma dzis w Niemczech osob w wieku produkcyjnym, ktore urodzily sie przed II wojna swiatowa (dla emeryta w typowym wieku 60 lat oznacza to, ze urodzil sie w roku 1943 a wiec wyrastal juz po wojnie). Nie sadze aby hasla o zaciskaniu pasa robily tam na kims wieksze wrazenie raczej beda owocowac przechodzeniem do szarej czy czarnej strefy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Gdzie tu logika? IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 16:41 Gość portalu: wacek napisał(a): > Nie wiem w jaki sposob dluzszy czas pracy mialby > nakrecic koniunkture: fabryka samochodow, > ktora dzsiaj nie moze sprzedac tego co > produkuje mialaby produkowac jeszcze wiecej? > Gdzie tu logika? Od zwiekszenia podazy nie > rosnie popyt a wlasnie jego brak jest problemem > - oszczedzanie jest zabojcze dla gospodarki. > W niemczech sa miliardy a nawet bez przesady > biliony euro tyle, ze na ksiazeczkach > oszczednosciowych. Noszenie przy sobie > kart kredytowych ni jest popularne. > Likwidacja swiat, ktore wzmagaja zakupy > (grilowanie, turystyka) byloby szkodliwe > i statystycznie zwiekszyloby bezrobocie. > > Z drugiej strony spoleczenstwo niemieckie juz dawno > przeksztalcilo > sie z pracoholikow w konsumpcyjne: pracowac aby zyc, tak > ale nie zyc aby pracowac. To sa rzeczy, > ktore zna kazdy socjolog i potwierdzaja > je takze "naoczne" obserwacje laikow. > Podobny proces zreszta zachodzi w spoleczenstwie > japonskim: jak dlugo mozna "na okraglo" > produkowac cudenka techniki i nie miec > czasu aby z tego skorzystac? > > Takze statystyki narodowowsciowe w RFN > mowia same za siebie. Niemcy to 4 miliony > przybyszow z Turcji, 3 miliony z Rosji > i b. ZSRR, 2 miliony z Polski (od 1970 r.); > takie miasta jak Frankfurt n. Menem podaja > oficjalnie, ze maja ponad 30% cudzoziemcow > (de facto jest ich znacznie wiecej, bo np. Polak > z niemieckim paszportem jest wedle > prawa niemieckiego tylko obywatelem niemieckim). > > Ponadto prosta arytmetyka wskazuje, ze praktycznie > nie ma dzis w Niemczech osob w wieku > produkcyjnym, ktore urodzily sie > przed II wojna swiatowa (dla emeryta w > typowym wieku 60 lat oznacza to, ze urodzil > sie w roku 1943 a wiec wyrastal juz po wojnie). > > Nie sadze aby hasla o zaciskaniu pasa robily > tam na kims wieksze wrazenie raczej beda > owocowac przechodzeniem do szarej czy czarnej strefy. Czyli nie ma zadnego sposobu na wyjscie Niemiec z recesji? Czy moze widzisz jakies swiatlo w tunelu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacek jest wyjscie IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 19.06.03, 17:16 Nie ma prostych recept na trudne problemy ale sa znane z ekonomii sposoby, ktore daja bardzo dobre skutki: 1. Niewielkie zwiekszenie inflacji, wedle klasyki gospodarczej kontrolowane uwolnienie dodatkowego pieniadza owocuje zmnijeszeniem bezrobocia (w przypadku Polski nie do dzastosowania, w przypadku Niemiec pozadane do poziomu ok. 5% rocznie. przy jednoczesnym obnizeniu stop procentowych oszczedzanie przestaje byc oplacalne (znowu do zastosowania w RFN a nie w Polsce) 2. Obnizenie podatkow - to ekonomiczny "samograj" i 100% skuteczny; w szczegolnosci kiedy dla zrownowazenia budzetu dokonuje sie ciec w dotacjach; najlepsza metoda: dotacje o 5% w dol i podatki tez tyle samo. 3. Problemem niemieckim nie sa rzady SPD jako glownej partii czy alternatywnie CDU (w obu przypadkach jest w nich dosc liberalizmu gospodarczego); problemem jest koalicja, w ktorej nie ma FDP; rzady CDU/FDP czy SPD/FDP to niewielkie gospodarczo roznice sprawdzone w praktyce. Program Zielonych jest zabojczy dla gospodarki: blokowanie budowy autostrad, nakazowy styl w energetyce, podwyzki cen paliwa, ostatni niewypal to kaucje za puszki bez mozliwosci ich sensownego zwrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: jest wyjscie IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 21:27 Gość portalu: wacek napisał(a): > Nie ma prostych recept na trudne problemy > ale sa znane z ekonomii sposoby, ktore > daja bardzo dobre skutki: > 1. Niewielkie zwiekszenie inflacji, > wedle klasyki gospodarczej > kontrolowane uwolnienie dodatkowego > pieniadza owocuje zmnijeszeniem > bezrobocia (w przypadku Polski > nie do dzastosowania, w przypadku > Niemiec pozadane do poziomu ok. 5% > rocznie. przy jednoczesnym obnizeniu > stop procentowych oszczedzanie > przestaje byc oplacalne (znowu > do zastosowania w RFN a nie w Polsce) > 2. Obnizenie podatkow - to ekonomiczny > "samograj" i 100% skuteczny; > w szczegolnosci kiedy dla > zrownowazenia budzetu > dokonuje sie ciec w dotacjach; > najlepsza metoda: dotacje > o 5% w dol i podatki tez tyle samo. > 3. Problemem niemieckim nie sa rzady > SPD jako glownej partii czy alternatywnie > CDU (w obu przypadkach jest w nich > dosc liberalizmu gospodarczego); > problemem jest koalicja, w ktorej > nie ma FDP; rzady CDU/FDP czy > SPD/FDP to niewielkie gospodarczo > roznice sprawdzone w praktyce. > Program Zielonych jest zabojczy dla > gospodarki: blokowanie budowy > autostrad, nakazowy styl w energetyce, > podwyzki cen paliwa, ostatni niewypal > to kaucje za puszki bez mozliwosci > ich sensownego zwrotu. Zalozmy ze twoje lekarstwo by sie sprawdzilo,to powiedz nam na ile jest prawdopodobne,ze Niemcy to zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zeb Skad te liczby? IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 19.06.03, 16:41 Skad te liczby dotyczace swiat i urlopow w USA? Po 15 latach pracy w tej samej kompani mam 28 dni roboczych urlopu w roku, a nie 12 jak podaje autor artykulu. Pozatym swiat jest w USA 6, z tym ze np. moja kompania dodaje jeden dzien wolnego na urodziny pracownika, co mozna uznac od biedy za 7 dni swiatecznych. Do tego dochodzi jeszcze jeden dzien wolny za kazde 6 miesiecy przepracowane bez chorobowego czy bumelki. Jest w USA cala masa roznych swiat, np. Dzien Kolumba, Dzien Kinga, Dzien Prezydenta itp. ale sa to normalne dni pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jas Re: Skad te liczby? IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.03, 18:57 Gość portalu: Zeb napisał(a): > Skad te liczby dotyczace swiat i urlopow w USA? Po 15 latach > pracy w tej samej kompani mam 28 dni roboczych urlopu w roku, a > nie 12 jak podaje autor artykulu. Pozatym swiat jest w USA 6, z > tym ze np. moja kompania dodaje jeden dzien wolnego na urodziny > pracownika, co mozna uznac od biedy za 7 dni swiatecznych. Do > tego dochodzi jeszcze jeden dzien wolny za kazde 6 miesiecy > przepracowane bez chorobowego czy bumelki. > Jest w USA cala masa roznych swiat, np. Dzien Kolumba, Dzien > Kinga, Dzien Prezydenta itp. ale sa to normalne dni pracy. W NIemczech ma sie 30 dni urlopu (soboty sie nie wlicza).100% platne.12 swiat 100% platne.Na przeprowadzke dodatkowy dzien,na slub 1 dzien,na smierc bliskiego 2 dni,urodzenie dziecka 1 albo 2 dni (wlasciwie dostaje sie za to wszystko do dwoch dni,ale niestety najczesciej 1 bo szefowie to chamy)na chorobe dziecka 10 dni na jedno dziecko,25 dni platych na pare dzieci,na srebre czy zlote gody pozycia malzenskiego,choroba na urlopie odlicza urlop.Samotni maja dodatkowo 25dni urlopu dodatkowo za 1 dziecko,za pare dzieci50 dni.I to wszystko dodatkowo 100% platne.Wyobrazacie sobie,samotna z dwoma dziecmi ma 50 dni plus swoje 30 to 80 dni urlopu,a pracuje sie w Niemczech 220 dni?Raj na ziemi.W praktyce za urlop dostaniesz w Niemczech wiecej niz za robote,bo dostajesz srednia z nadgodzinami i dodatkami,jak np.nocne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brawo wacek Re: Niemiecki rząd chce zlikwidować jedno ze świą IP: *.proxy.aol.com 19.06.03, 20:03 Odpowiedz Link Zgłoś