Gość: qbix IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.07, 09:06 zaawsze chciaaalem mieec taakie cos... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: n0_str0m0 Największym knotem świata jest... IP: 202.156.11.* 22.07.07, 10:58 ten artykul i jego tlumaczenie "był największym eksploatowanym samolotem na ziemi" sezon ogorkowy, to sie wklei co sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seroo1 Re: Największym knotem świata jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 12:42 Gość portalu: n0_str0m0 napisał(a): > ten artykul i jego tlumaczenie > > "był największym eksploatowanym samolotem na ziemi" > > sezon ogorkowy, to sie wklei co sie da. ========= Do tego skrzydła o powierzchni jednego akra, wysokosć lotu ileś tam stóp. To nie sezon ogórkowy - to jednak poziom redaktora(-ów?). Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Największym knotem świata jest... 01.08.07, 22:21 Niezłe maszynki. Zapierają dech w piersiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Największym knotem świata jest... IP: 82.160.4.* 01.08.07, 22:58 A to ostatnie zdjęcie to właśnie "świerkowa gęś", a nie Hercules H-4... Odpowiedz Link Zgłoś
gem58 Re: Największym knotem świata jest... 02.08.07, 12:53 Hercules H-4 to właśnie JEST "świerkowa gęś" :) Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Największe samoloty świata 22.07.07, 12:56 Pozwolę sobie zwrócić uwagę na podaną w artykule długość kadłuba Airbusa A-380: cytuję: "Zbudowana przez koncern EADS maszyna waży 652,5 tony przy kadłubie o długości 7,85 m i średnicy 7,13 m. " To chyba taki "jajowaty" kształt? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ukrainiec Największe samoloty świata IP: *.bredband.comhem.se 22.07.07, 13:38 Szanowni Panstwo, MRIJA jest samolotem UKRAINSKIM a nie Rosyjskim!!! Pod zdjeciem macie podpisane "Rosyjski" samolot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbibi Re: MIRIA IP: *.tpnet.pl 22.07.07, 14:07 No cóż, dla autora artykułu rosyjskie czy ukraińskie - wsio ryba, niestety :( Gratulacje dla waszych konstruktorów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Największe samoloty świata 22.07.07, 20:40 Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > Szanowni Panstwo, MRIJA jest samolotem UKRAINSKIM a nie Rosyjskim!!! Pod > zdjeciem macie podpisane "Rosyjski" samolot... chochol,a nie pierdulilbys glupot,rozumiem patriotyzm itp glupstwa ale AN 225 to produkt RADZIECKI ! jak bys nie marzyl,Ukraina dzisiaj nie ma szans zprojektowac i zbudowac samodzielnie nawet wozu drabiniastego nie mowiac o czym powaznym.To ze biuro konstruktorskie i zaklady znajdowaly sie w czasaach ZSRR na Ukrainie nie znaczy ze produkt jest Ukrainski,zreszta te zaklady sa wciaz na Ukrainie,ale nie sa ukrainskie.To tak samo jakbys nazwal Fiata produkowanego w Polsce ,Polskim samochodem.Ciesz sie ta MRIJA i to tyle co wam pozostalo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbibi No, wodolot to także nie jest... IP: *.tpnet.pl 22.07.07, 14:47 To jak go poprawnie nazwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Samolot i pierwszy lot to nie zasluga Wrightow IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.07, 16:34 Jest to typowa amerykanska legenda z naciaganymi faktami za to b. czesto powtarzana. Tak samo nieprawdziwa jak to ze Lindbergh pierwszy przelecial Atlantyk, Bell wynalazl telefon a Ford samochod. Baju, baju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free to air Re: Samolot i pierwszy lot to nie zasluga Wrighto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.08.07, 00:00 Gość portalu: willy napisał(a): > Jest to typowa amerykanska legenda z naciaganymi faktami za to b. czesto > powtarzana. Tak samo nieprawdziwa jak to ze Lindbergh pierwszy przelecial > Atlantyk, Bell wynalazl telefon a Ford samochod. > Baju, baju... No wlasnie. Przeciez kazden ynteligentny clowiek wi od dawna, ze to wszycko wynalazl Popow u Shultza na strychu w Berlinie w 1945 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lejek Boeing Pelican IP: 212.106.17.* 01.08.07, 16:53 To przecież normalny ekranoplan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny UWAGA ludzie nie latajcie w nocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 19:39 bo jak jest jakas awaria to nie ma wtedy mozliwosci awaryjnego ladowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keri11 Re: Największe samoloty świata IP: *.toya.net.pl 01.08.07, 20:01 bałwan, bałwan, bałwan, bałwan, bałwan, bałwan, bałwan, redaktor. (proszę to zamieścić, może najpier złapią trochę wiedz nim pomylą jednostki miary) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elofon.pl Super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:15 Świetne te maszyny! www.elofon.pl/?sms=Filmy_3GP_na_komorki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naprawdetrzezwy coś takiego. IP: *.chello.pl 01.08.07, 22:03 "takie coś" nie istnieje w języku polskim. Od niedawna w naszym kraju, prawda? I co? Podoba ci się u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbynek co tu robią jakieś bajeczne jednostki miar? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:44 Chyba żyjem w Europie, skąd te akry, stopy i inne pokraki? Komuś (tłumaczowi) się nie udało skończyć 6 klasy? Może by do tych bajecznych jednostek miar przydać dla symetrii trochę smoków o - jakże przecież imponującej rozpiętości skrzydeł?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free to air Re: co tu robią jakieś bajeczne jednostki miar? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.07, 23:56 Sam zes pokraka Zbynek. To gdzie zyjesz nikogo nie rajcuje. Artykul dotyczy lotnictwa, a tam w dalszym ciagu- czy Ci sie to podoba czy nie- obowiazuja stopy, knotsy i jezyk angielski. Twoj podworkowy patryjotyzm mozesz sobie tak jak to robia Niemcy i Francuzi schowac w buty. Moze bedziesz troche wyzszy, to Cie zauwaza i nie rozdepcza. Ciao ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbynek czy pan free-to-air jest chodzącą doskonałością? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 00:28 Kompleksiki, panie ,,free-to-airze"? Artykuł nie jest pisany do marginalnej grupki pilotów, czy obsługi ruchu powietrznego, tylko do europejskiego ponoć czytelnika. Między nami mówiąc ów ,,free-to-air" to pewnie ów niewydarzony kompilator anglojęzycznych tekstów, czy też pożal się Boże - tłumacz. Ale się ogdryzł! Huhu! Ale się boję, ale ma pałer! Może niech pokaże zęby... Nie umie natomiast bidaka przyznać racji i podziękować, choć by go to de facto wzbogaciło. Już umie wszystko i nie może być w niczym doskonalszy. Wyrazy współczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Niewiedza redaktorów IP: *.tx.res.rr.com 02.08.07, 06:51 W artykule aż roi się od błędów. O AN-225 autor pisze: "Powstały zaledwie dwa egzemplarze tego samolotu, z których tylko jeden wciąż lata." To nieprawda! Powstał tylko jeden an-225. Budowę drugiego przerwano z zawieszeniem programu 'Buran', zakonserwowany kadłub stał w fabryce przez prawie 20 lat. W ubiegłym roku podjęto decyzję o dokończeniu budowy, i drugi An-225 ma być gotowy do lotów już za rok! "KM Caspian Sea Monster, zwanego też Ekranoplanem." Ekranoplan to nie nazwa własna tylko rodzaj pojazdu. Ekranoplan nie jest samolotem, nie jest w stanie unieść się na wysokość większą niż kilka metrów, nie może przelecieć nad przeszkodą. Budowano wiele modeli ekranoplanów, a wspomniany planowany Boeing Pelican też jest jednym z nich a nie samolotem. Spruce Goose Hughesa ma najwiekszą rozpiętość skrzydeł, ale jest krótszy i lżejszy nie tylko od AN-225, ale również A-380 i 747-8 Błędów i nieścisłości jest w artykule jeszcze więcej, powyżej to tylko przykłady. I teraz nie wiem, czy jak czytam w "GW" artykuł o czymś, na czym się nie znam zbyt dobrze i chciałbym się czegoś dowiedzieć, to mam wam wierzyć, czy nie? Nie pozdrawiam, Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś