Dodaj do ulubionych

Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emeryt...

IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 13:55
Manipulacje rządu przy emeryturach mają za zadanie jak tu urwać, zaoszczędzić,
zabrać najsłabszym ekonomicznie, a nie zabezpieczyć człowiekowi godziwe życie
na starość.Menadżerowie muszą zarabiać miliony, a żyd jak się przechrzci to
już nie jest żyd?
Obserwuj wątek
    • eti.gda Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer 23.07.07, 13:59
      Gość portalu: emeryt napisał(a):

      > Manipulacje rządu przy emeryturach mają za zadanie jak tu urwać, zaoszczędzić,
      > zabrać najsłabszym ekonomicznie, a nie zabezpieczyć człowiekowi godziwe życie
      > na starość.Menadżerowie muszą zarabiać miliony, a żyd jak się przechrzci to
      > już nie jest żyd?

      Ten cały Lewiatan niech zamknie dziób, bo tylko patrzą, jak tu znów urwać coś
      dla siebie. Niech się nie martwią, bo oni dla siebie na pewno uzbierają.

      "Rządzący światem samowładnie,
      Królowie kopalń, fabryk, hut,
      Tym mocni są, że każdy kradnie,
      Bogactwa, które stwarza lud..."
      • skubi6 Wara im od cudzej własności 23.07.07, 14:49
        Może niewielu mężów będzie chciało zabezpieczyć na starość swoje żony, a może
        wielu. A co do tego Lewiatanowi? A co do tego rządowi?

        To są pieniądze uzbierane przez ludzi, a więc stanowią prywatną własność ludzi.
        Niech każdy sam decyduje, na co pójdą jego pieniądze: na niego samego, na żonę,
        na studia wnuczki, a jeśli ktoś poza tym ma jakąś dostateczną emeryturę, niech
        sobie za to kupi domek na Mazurach. Albo niech wszystko odda Owsiakowi albo i
        Rydzykowi.

        W ogóle w niczym mi się nie mieści, jak organizacja pracodawców, niby
        kapitalistyczna i przywiązana do własności prywatnej, może chcieć zmuszać ludzi
        do takiego a nie innego wykorzystywania swojej własności.

        www.skubi.net/procesy.html
    • miron999 Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer 23.07.07, 14:42
      OFE lobbują ile wlezie, żeby nie dopuścić najprostszego pomysłu przelewu
      pomiedzy małżonkami przed pójściem jednego z nich na emeryturę. Proponowany
      pomysł 'emerytury małżeńskiej' za koszt 30% środków to hucpa, żeby nie
      powiedzieć kradzież.
      Już o czyms takim, jak - ile zebrałeś sobie sam, to tyle bedziesz dostawać, ew.
      reszta do spadku - powiedzmy, że zapomniałem...
      m.
    • Gość: gm Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emeryt.. IP: 194.150.250.* 23.07.07, 15:29
      Najłatwiej byłoby przelać środki uskładane na OFE na konto bankowe z dyspozycja
      wypłacania co miesiac przez np 10 lat okreslonej sumy. Jezeli pożyjesz dłużej to
      tylko zęby w sciane , jak krócej to moze odziedziczyć zona a nawet sasiadka.
      Jezeli jednak chcesz mieć emeryture do końca zycia to juz trzeba podjąć ryzyko i
      wykupić polisę na dozycie i wtedy, niestety gdy sie nie uda pożyć dłużej to
      bedziesz w plecy. Tak to rozumiem i dlatego jest problem małzonków nie płacących
      składek na OFE
      • Gość: leo Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 15:57
        I znów, i znów, i znów Jeremi Mordasewicz wraca jak zły sen. A co do cholery
        ma do emerytur i w ogóle do stanowienia prawa jeden z szefów organizacji
        gnębiącej ludzi ciężko pracujących. Zawsze ktoś wypełznie spod kamienia i
        jątrzy.

        Ja też nie ustępuję i powtórzę to, co napisałem wczoraj:

        O Jeremim i do Jeremiego Mordasewicza słów kilka :

        Wiemy jedno - Mordasewicz to człowiek, któremu na myśl o wcześniejszych
        emeryturach pojawia się piana na ustach a jego twarz przyobleka nienawistny
        grymas. Gdyby to był zwykły szary zjadacz chleba, byłaby to tylko jego sprawa.
        Gorzej, że należy on do grupy ludzi, którzy zrzeszeni w antypracowniczej
        organizacji Lewiatan, kreują wraz z rządem antypracowniczą politykę społeczną.

        Lewiatan otóż skupia coś, co dziś zwie się pracodawcami czyli wszystkich tych,
        którzy tuczą się na ciężkiej i licho opłacanej pracy najemników zwanych
        pracobiorcami. Aby ten układ w ogóle funkcjonował, potrzebni są zarówno
        wyzyskujący jak i wyzyskiwani. Słowem potrzebne jest mięso. Mięso armatnie.
        Kłopot w tym, że młode mięso w ogromnej liczbie wyjechało już do normalnego
        świata i wyjeżdża nadal. Trzeba więc ubezwłasnowolnić starych, tych którzy już
        nie wyjadą ale mogliby im się wymknąć odchodząc na wcześniejsze (zasłużone
        wieloletnią pracą w warunkach urągających cywilizacji) emerytury.

        I oto pan Jeremi twierdzi, a rząd ochoczo temu przyklaskuje, że człowiek 60-
        letni po ponad 40 latach pracy, ze znacznym uszczerbkiem na zdrowiu i
        oczywiście po potrącaniu wysokich składek, nie wypracował sobie emerytury i ma
        żebrać o upodlające świadczenia. Szanowny panie Mordasewiczu, to że na moim
        koncie nie ma kapitału, nie oznacza, że państwo polskie nie jest mi czegoś
        winne. Moje składki bowiem nie tworzyły funduszu tylko były przeznaczone na
        utrzymanie poprzednich emerytów oraz wszelkie inne potrzeby budżetowe.Nie wiem,
        kiedy i jakie studia pan kończył, ale były to studia darmowe. Darmowe dla pana
        ale nie dla mnie. To ja obciążeniami mojego wynagrodzenia łożyłem na pańską
        naukę. Nauczyli pana ekonomii. Szkoda, że nie nauczyli sprawiedliwośći i
        ludzkiej przyzwoitości. Pan jeszcze z emerytury nie korzystał ale może wie pan
        albo się choć domyśla, skąd brały się środki na emerytury pańskich rodziców ?

        Chciałem dowiedzieć się o panu czegoś więcej. O miejscu urodzenia, pochodzeniu
        społecznym, zobaczyć może oświadczenie majątkowe itp. Być może coś by mi to
        wyjaśniło. Jestem skłonny przypuszczać, że pański dyplom wyższej uczelni czyni
        pana inteligentem w pierwszym pokoleniu bo wykazuje pan bolszewicką wręcz
        gorliwość neofity. Być może gdyby nie współfinansowane przeze mnie pańskie
        studia, dziś nie paradowałby pan w wykwintnych garniturach tylko w odmiennym
        zgoła odzieniu, powiedzmy bardziej zgrzebnym. Być może... bo ostatnio zaciera
        pan za sobą wszelkie ślady. Jeszcze parę dni temu wyszukiwarka Google pod
        pańskim adresem wskazywała strony główne pana i chyba małżonki, która jako
        niedawna kandydatka na ważny urząd zalicza się też do osób publicznych.
        Niestety próba otwarcia stron kończyła się komunikatem, że "strona nie została
        odnaleziona". Co pan ma do ukrycia ? Od niedawna przestały się bowiem
        wyświetlać nawet te nieaktualne adresy. Próbowałem szukać w wielu innych
        źródłach i tylko na stronie "polonica.pl" znalazłem krótką informację, której
        tu nie będę przytaczał. Chwały w każdym razie panu nie przynosi.

        Na oficjalnej stronie Lewiatana znalazłem pańskie wystąpienie sprzed roku,
        które należy uznać za majstersztyk demagogii i hipokryzji. Wyciąga pan bowiem
        dane liczbowe mające rzekomo wykazać uprzywilejowaną sytuację polskiego emeryta
        w porównaniu z jego europejskim kolegą, zapominając przy tym, że wskaźniki
        procentowe odnosi pan do bazowej kwoty dochodu co najmniej 3-krotnie niższego.
        Stawianie zaś znaku równości między zdolnością do pracy polskiego 60-latka i
        jego niemieckiego rówieśnika jest według mnie co najmniej nieetyczne. Zapomina
        pan bowiem a raczej świadomie pomija, jak bardzo w ciągu lat zawodowej
        aktywności róźni się ich stopa życiowa, warunki mieszkaniowe, parasol socjalny,
        ochrona zdrowia itp.

        I pan rości sobie moralne prawo do domagania się z mojej strony świadczenia
        kolejnych 5 lat pracy, kolejnych 5 lat płacenia haraczu, który ulega
        zmarnotrawieniu przez nieudolne zarządzanie i skróceniu o 5 lat (lub o więcej w
        wyniku dalszego pogarszania zdrowia) mojego zasłużonego wypoczynku ? Nie ma pan
        takiego prawa ! Wasza organizacja ma na sumieniu fakt, że polski raczkujący
        kapitalizm wynaturzył się w ponurą i karykaturalną formę feudalizmu. Młodzi
        tego nie wytrzymali, dusili się tu i masowo opuszczają Titanica. Sytuacja
        wymyka się wam z rąk. Panicznie usiłujecie ze starych umęczonych ludzi uczynić
        niewolników. Niech pracują aż padną na stanowisku pracy a ich bliskim trzeba
        odebrać prawo do korzystania z zebranych składek. To, co robicie, jest jawnym
        obrabowaniem pracowników z praw nabytych, bez płynnego wygaszania uprawnień,
        bez odpowiednio wydłużonego vacatio legis i niezbędnego przygotowania systemu
        informatycznego. Kolejny skok na kasę stanowić ma oszukańczy system emerytur z
        2-go filaru, zmierzający do bezprawnego przechwycenia zgromadzonego kapitału,
        którego dziedziczność miała być koronnym argumentem na rzecz akceptacji
        systemu.

        A nie trzeba było dostrzec zagrożeń w momencie pierwszych masowych wyjazdów za
        chlebem ? Czy nie należało wtedy ze strony wielmożnych pracodawców poczynić
        kroków w kierunku zapewnienia płac na tyle godziwych, by nie zmuszać młodych
        ludzi do desperackiej tułaczki po świecie ?

        Spotkałem się niedawno z kolegą jeszcze ze szkoły podstawowej. Z naszej klasy,
        a były one wtedy 40-osobowe, doliczyliśmy się 8 osób, które dzisiejszego dnia
        nie dożyły. To już stanowi 20% tej grupy a trzeba dodać, że losy nas rozrzuciły
        po kraju i świecie więc o ok połowie klasy nie mamy informacji. Czy w
        środowisku pracodawców statystyki są podobne ? Nie, oni swoje "choroby
        zawodowe" czyli wyimaginowane lub co najmniej wyolbrzymione stresy poddają
        kuracji na antypodach albo pocieszają się nowszym modelem auta. Wspomniane
        wyżej osoby z mojego pokolenia, które nie doczekały dnia dzisiejszego, zdążyły
        już ileś tam lat przepracować, z ich składek emerytalnych uzbierały się pokaźne
        sumy i wy teraz koniecznie musicie to przechwycić ? Postępowanie godne hieny.


        PS - słowo "pan" świadomie piszę z małej litery, gdyż niezależnie od
        wychowania, nie jestem w stanie wykrzesać z siebie choćby krzty szacunku dla
        pana.

        PS 2 Na dziś Lewiatany miały zaplanowany swój kolejny sabat w formie
        uroczystego śniadania, jak to ma w zwyczaju każde towarzystwo wzajemnej
        adoracji. Ciekawe, co znów przeciwko nam uknuli...
      • Gość: Elle Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer IP: *.171.85.210.crowley.pl 23.07.07, 16:00
        Jeżeli problem jest aż tak duży, to znaczy ze potrzebna jest nowa reforma.
        Jeżeli 50% kobiet (ponoć taki jest odsetek zatrudnienia wśród kobiet) ma się
        znaleźć na starość bez środków do życia, a system jest tylko dla mężczyzn to
        cała ta reforma do kosza się nadaje.

        Nie mówię tego dlatego, że jestem kobietą. Ja już dawno na państwową emeryturę
        nie liczę. Kupiliśmy z mężem w zeszłym roku mieszkanie. Zarobiliśmy 300 TPLN.
        Teraz włożymy to na jakiś stabilny fundusz, lekko licząc 7% rocznie (bardzo
        pesymistycznie) uzbieramy 2,3 mln przez 30 lat. Potem będziemy żyć z renty.
        Wychodzi jakieś 16 tpln miesięcznie przez 25 lat.

    • Gość: bambi7 Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emeryt.. IP: *.csk.pl 23.07.07, 16:17
      jeśli to prawda, to może zastanowić się dlaczego TYLKO 7% środków jest
      przesyłanych do OFE, które to mają być głównym filarem wypłat za kilkanaście
      lat (bo chyba nikt nie wierzy, że np. w 2020r. SAMODZIELNIE będzie wypłacać
      emerytury zadłużona instytucja, jaką jest już obecnie ZUS - "lwia część"
      środków będzie pochodzić z prywatnych OFE)
    • Gość: Cruella Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer IP: *.nwrknj.east.verizon.net 23.07.07, 18:35
      Mam 34 lata. Jestem kobieta. Zarabiam w istocie powyzej tzw. sredniej. Po 8
      latach czyli od 1999 roku (od momentu wprowadzenia reformy) na moim koncie OFE
      jest ponad 90 tys. zlotych w jednostkach. Na jakiej podstawie ktos moze
      twierdzic, ze to JUZ nie wystarczy i ktos ma decydowac co zrobie z MOIMI
      pieniedzmi, kiedy przejde na emeryture za -zalozmy- 26 lat. Po co mydlono nam
      oczy? Trzeba bylo ludziom pootwierac konta a vista w banku spoldzielczym w
      Psikutowie, ktory i tak by upadl a Bankowy Fundusz Gwarancyjny wyplacilby 90 %
      wkladu, o ile wysokosc wkladu nie przekroczylaby 22,5 tys. euro. To mialy byc
      PODOBNO nasze pieniadze. II filar stal sie obowiazkowy dla urodzonych po 31.12.
      1968. Po co dano MOZLIWOSC WYBORU tym urodzonym po 31.12.1948 skoro teraz
      okazuje sie, ze II filar nalezy zrownac z I, bo dziedziczenie byloby zbyt
      kosztowne dla Skarbu Panstwa? Po co pobierano prowizje, po co OFE ZARABIALY
      skoro teraz najlepiej powiedziec, ze operacja jest zbyt kosztowna. Lobbing OFE
      jest po prostu bulwersujacy. To mial byc ponoc ZDROWY i PRZEJRZYSTY system a
      okazuje sie, ze jest jak ze sluzba zdrowia czyli "dla wszystkich moze nie
      starczyc", mimo, iz skladka rosnie z roku na rok.
      • Gość: leo Re: Lewiatan: Nieliczni mężowie uzbierają na emer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:39
        Zobaczcie jak szybko, już po paru godzinach informacje i komentarze dotyczące
        złodziejskiego systemu emerytalnego znikają z pierwszej strony portalu GW,
        podczas gdy inne całkiem duperelne w tej samej rubryce tkwią tam po trzy dni.

        Ponadto może zechciałby ktoś wyjaśnić,jaką to podejrzaną rolę odgrywa w całej
        tej sprawie konfederacja Lewiatan. Pracodawcy powinni stać po tej samej stronie
        co my i solidarnie bronić naszego prawa do godnych świadczeń. Oni jednak
        przeszli na stronę rządu w obawie przed uszczknięciem odrobinki z ich tortu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka