Ulgi, giełda i płacz - czyli zmiany w podatkach...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 19:06

"Ile rząd chce zarobić dzięki opodatkowaniu giełdy? - Tu trudno
coś planować. Z giełdą jest tak, że raz są dochody, a innym
razem ich nie ma - powiedział we wtorek dziennikarzom w czasie
konferencji po posiedzeniu rządu wiceminister finansów Jan
Czekaj."

Bardzo mądrze. Wprowadza się podatek od czegoś co nie wiadomo
jeszcze ile-szacunkowo chociaż przyniesie pieniędzy, ale już
teraz jest jasne że utrudni to na pewno prywatyzację gospodarki,
spowoduje że giełda opustoszeje. Ci którzy nie muszą przestaną
grać na giełdzie a Ci którzy muszą przeniosą się na giełdy
zagraniczne i do zagranicznych biur maklerskich. Ucierpi na tym
GPW, KDPW i biura maklerskie. Te instytucje rozdzielają między
siebie prowizje jakie płaci każdy inwestor. Spadnie płynność
giełdy co skomplikuje możliwości inwestycyjne funduszy
emerytalnych. Słowem głupia decyzja, która przyniesie więcej
szkody niż pożytku.

    • Gość: Kowalski Jan Re: Ulgi, giełda i płacz - czyli zmiany w podatka IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.06.03, 19:19
      Nawet nie chce się pisać o pomysłach na górze.
      Jeżeli brak jest kasy, to po co robić prezenty w postaci 72 PLN
      na twarz.Może i ulgi należy likwidować.Ale pomysł z giełdą jest
      z czasów PRL-u. Z drugiej strony wiadomo kto jest kto.Sam byłem
      w tej waszej partii.Chciałbym poinformować, że na giełdzie są
      też straty. Czy stratę będę mógł odliczyć w PIT ? Minister
      reprezentuje interesy kapitalistów- banków, funduszy itp.Zwykły
      obywatel jest niepotrzebnym dodatkiem do tzw. państwa. Jak do
      Europy, to prawie na kolanach agitowano na TAK. Ktoś udaje, że
      zabiera bogatym a daje biednym.Godne pożałowania.
      • Gość: Marios Podatek od zysków na giełdzie to normalna sprawa.. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 20:51
        Z zainteresowaniem przeczytałem 2 posty... oba narzekające na podatek od
        zysków na giełdzie.

        Ludzie!!! To normalna sprawa - w praktycznie wszystkich rozwiniętych państwach
        ten podatek funkcjonuje. W Polsce wprowadzona będzie i tak niska stawka
        (prawdopodobnie 19%). Ktoś napisał u ucieczce firmy i inwestorów. Na obcych
        giełdach też są podatki - i to wyższe...

        Ważne jest jednak przygotowanie rozliczeń podatkowych z tego tytułu, gdyż jak
        ktoś słusznie zauważył na giełdzie często też się traci. Te rozwiązania
        systemowe muszą jednak funkcjonować w innych krajach - wystarczy je skopiować!
        Jednak znając polską administrację i zachłanność fiskusa, mogą być z tym
        niestety problemy.

        Podatek od zysków na giełdzie będzie, czy to się komuś podoba czy nie.
        Znajdźmy jednak pozytywne aspekty tej sprawy... Podatek będzie naliczany od
        zysków... więc fiskusowi będzie zależało na wzroście wartości akcji, gdyż
        tylko wtedy będzie miał dochody. W związku z czym fiskus powinien przyspieszyć
        wprowadzenie "uczciwego" prawa dla mniejszościowych akcjonariuszy. Obecnie
        funkcjonujące dosyć brutalne, nie daje zbyt dużych możliwości drobnym
        akcjonariuszom, szczególnie jeśli chodzi o ogłaszanie wezwań przez
        strategicznych akcjonariuszy.

        Także otrzyjcie łzy i zacznijcie myśleć jak można na tym zarobić... Na pewno
        ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp...

        Pozdrawiam,
        M.
        • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 21:50
          Otóż tutaj muszę Cię rozczarować. Wcale nie jest takie pewne czy podatek
          od zysków kapitałowych będzie, a przynajmniej może nie by tak prędko jak byś
          chciał. Z inicjatywy Porozumienia na Rzecz Rozwoju Rynku Kapitałowego (GPW jest
          czlonkiem), złożony został za posrednictwem jednego z Poslow, poprawke do
          Ustawy PDOF. Poprawka zakłada zwolnienie z podatku do konca 2006. Projekt
          zebral wymagana liczbe podisow, zostal zlozony do Marszalka Tuska i obecnie
          jest w obrobce w Departamencie Analiz Sejmu.
          Poza tym czy ja dobrze zrozumiałem, że ty PORÓWNUJESZ giełdę polską do
          zachodnich i na tej podstawie uzasadniasz wprowadzenie podatku?
          Inwestowałeś kiedykolwiek na zagranicznych giełdach?
          Wiesz jaka jest zmienność np. giełdy niemieckiej w porównaniu do polskiej?
          Chyba nie bo gdybyś wiedział to byś takich andronów nie wypisywał.
          Giełdy polskiej do zagranicznych porównywać po prostu nie można.
          Inna jest kapitalizacja, inne obroty, o wiele większe możliwości zarobku.
          Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
          Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe niż teraz.
          Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
          Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
          • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 22:54
            Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

            > Otóż tutaj muszę Cię rozczarować. Wcale nie jest takie pewne czy podatek
            > od zysków kapitałowych będzie, a przynajmniej może nie by tak prędko jak byś
            > chciał. Z inicjatywy Porozumienia na Rzecz Rozwoju Rynku Kapitałowego (GPW
            jest
            >
            > czlonkiem), złożony został za posrednictwem jednego z Poslow, poprawke do
            > Ustawy PDOF. Poprawka zakłada zwolnienie z podatku do konca 2006. Projekt
            > zebral wymagana liczbe podisow, zostal zlozony do Marszalka Tuska i obecnie
            > jest w obrobce w Departamencie Analiz Sejmu.

            W skuteczność PO w obecnym parlamencie to za bardzo nie wierzę... Jesteś
            realistą czy bujasz w obłokach.
            Ponadto nie rób ze mnie jakiegoś miłośnika podatków. Też bym wolał, by moje
            zyski nie były uszczuplane przez fiskusa. Ja tylko widzę, iż to nieuniknione
            prędzej, czy później. A podatek naszej giełdy wcale nie dobije, gdyż jak
            będzie koniunktura, to z podatkiem czy bez fundusze emerytalne będą ładowały
            się na rynek, podobnie jak inni inwestorzy.

            > Poza tym czy ja dobrze zrozumiałem, że ty PORÓWNUJESZ giełdę polską do
            > zachodnich i na tej podstawie uzasadniasz wprowadzenie podatku?
            > Inwestowałeś kiedykolwiek na zagranicznych giełdach?
            > Wiesz jaka jest zmienność np. giełdy niemieckiej w porównaniu do polskiej?
            > Chyba nie bo gdybyś wiedział to byś takich andronów nie wypisywał.
            > Giełdy polskiej do zagranicznych porównywać po prostu nie można.
            > Inna jest kapitalizacja, inne obroty, o wiele większe możliwości zarobku.

            Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? Hmm...
            Dane za ostatnie 5 lat:
            1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
            2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
            3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
            4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
            5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
            6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500

            Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmienności
            polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w ciągu ostatnich 5
            lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
            Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!

            > Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
            > Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe niż teraz.
            > Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
            > Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.

            To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
            pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasyno, hehe... :)

            Mariusz
            • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 11:19
              Gość portalu: Marios napisał(a):

              > Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):
              >
              > A podatek naszej giełdy wcale nie dobije, gdyż jak
              > będzie koniunktura, to z podatkiem czy bez fundusze emerytalne będą ładowały
              > się na rynek, podobnie jak inni inwestorzy.

              Podatek nie dobije giełdy - PARADNE! Mam wrażenie że ty żyjesz w jakiejś innej
              rzeczywistości.
              Nie jest to bowiem pierwsza próba opodatkowania giełdy. Pod koniec 1994 r.
              ówczesny minister finansów Grzegorz Kołodko wprowadził 0,2-proc. podatek od
              zawartych na giełdzie transakcji. Minister zawiesił go już po dwóch miesiącach.
              Okazało się bowiem, że w tym czasie do budżetu wpłynęło znacznie mniej
              pieniędzy, niż się spodziewano. Znacząco spadły też obroty i Warszawski Indeks
              Giełdowy. Za podobny przykład może też posłużyć giełda w Budapeszcie. Z
              początkiem 2001 r. opodatkowano tam dochody z papierów wartościowych. Skutek
              tej decyzji okazał się kosztowny zarówno dla samej giełdy, jak i dla brokerów.
              Obroty spadły bowiem o połowę. Powołany w pierwszej połowie ub.r. tego roku
              nowy rząd zawiesił z początkiem 2003 roku podatek.
              Bardzo naiwnie piszesz. Z czego ta koniunktura ma się wziąć? Koniunktura
              przychodzi wtedy jak są do tego odpowiednie warunki. Wprowadzenie podatku może
              spodowodować jedynie dekoniunkturę.

              > Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? Hmm...
              > Dane za ostatnie 5 lat:
              > 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
              > 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
              > 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
              > 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
              > 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
              > 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500

              Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku DJIA, FTSE
              do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj jasno widać
              że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.


              > Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmienności
              > polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w ciągu ostatnich
              5
              > lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
              > Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!

              Doprawdy genialne odkrycie:-) Chodzi o to że inwestorzy wybierają te giełdy na
              których możliwości zarobku są największe.

              > > Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
              > > Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe niż teraz.
              > > Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
              > > Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
              >
              > To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
              > pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasyno, hehe... :)
              > Mariusz

              Futures są normalnym instrumentem finansowym. Takie instrumenty istnieją na
              wszystkich ważniejszych giełdach. Futures oferują większe ryzyko ale i większy
              potencjalny zysk. Każdy inwestor ma wolny wybór, czy inwestować na rynku
              futures czy na rynku akcji.

              • Gość: jimi_hendrix zaznaczenie cytatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 11:27

                --------------------------------------------------------------------------------
                Gość portalu: Marios napisał(a):

                > Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):
                >
                > A podatek naszej giełdy wcale nie dobije, gdyż jak
                > będzie koniunktura, to z podatkiem czy bez fundusze emerytalne będą ładowały
                > się na rynek, podobnie jak inni inwestorzy.

                Podatek nie dobije giełdy - PARADNE! Mam wrażenie że ty żyjesz w jakiejś innej
                rzeczywistości.
                "Nie jest to bowiem pierwsza próba opodatkowania giełdy. Pod koniec 1994 r.
                ówczesny minister finansów Grzegorz Kołodko wprowadził 0,2-proc. podatek od
                zawartych na giełdzie transakcji. Minister zawiesił go już po dwóch miesiącach.
                Okazało się bowiem, że w tym czasie do budżetu wpłynęło znacznie mniej
                pieniędzy, niż się spodziewano. Znacząco spadły też obroty i Warszawski Indeks
                Giełdowy. Za podobny przykład może też posłużyć giełda w Budapeszcie. Z
                początkiem 2001 r. opodatkowano tam dochody z papierów wartościowych. Skutek
                tej decyzji okazał się kosztowny zarówno dla samej giełdy, jak i dla brokerów.
                Obroty spadły bowiem o połowę. Powołany w pierwszej połowie ub.r. tego roku
                nowy rząd zawiesił z początkiem 2003 roku podatek." źródło GW.
                Bardzo naiwnie piszesz. Z czego ta koniunktura ma się wziąć? Koniunktura
                przychodzi wtedy jak są do tego odpowiednie warunki. Wprowadzenie podatku może
                spodowodować jedynie dekoniunkturę.
              • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 12:27
                Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                > Gość portalu: Marios napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):
                > >
                > > A podatek naszej giełdy wcale nie dobije, gdyż jak
                > > będzie koniunktura, to z podatkiem czy bez fundusze emerytalne będą ładowa
                > ły
                > > się na rynek, podobnie jak inni inwestorzy.
                >
                > Podatek nie dobije giełdy - PARADNE! Mam wrażenie że ty żyjesz w jakiejś
                innej
                > rzeczywistości.
                > Nie jest to bowiem pierwsza próba opodatkowania giełdy. Pod koniec 1994 r.
                > ówczesny minister finansów Grzegorz Kołodko wprowadził 0,2-proc. podatek od
                > zawartych na giełdzie transakcji. Minister zawiesił go już po dwóch
                miesiącach.
                >
                > Okazało się bowiem, że w tym czasie do budżetu wpłynęło znacznie mniej
                > pieniędzy, niż się spodziewano. Znacząco spadły też obroty i Warszawski
                Indeks
                > Giełdowy. Za podobny przykład może też posłużyć giełda w Budapeszcie. Z
                > początkiem 2001 r. opodatkowano tam dochody z papierów wartościowych. Skutek
                > tej decyzji okazał się kosztowny zarówno dla samej giełdy, jak i dla
                brokerów.
                > Obroty spadły bowiem o połowę. Powołany w pierwszej połowie ub.r. tego roku
                > nowy rząd zawiesił z początkiem 2003 roku podatek.
                > Bardzo naiwnie piszesz. Z czego ta koniunktura ma się wziąć? Koniunktura
                > przychodzi wtedy jak są do tego odpowiednie warunki. Wprowadzenie podatku
                może
                > spodowodować jedynie dekoniunkturę.

                Ok. Masz przykłady.
                A teraz się zastanów. Wg twojej teorii, wraz ze wzrostem kosztów (np. poprzez
                podatek) spada zainteresowanie giełdą, czyli poprzez spadek kosztów powinien
                nastąpić wzrost zainteresowania.
                Kilka lat temu pojawiły się biura maklerskie, które spowodowały znaczny spadek
                prowizji, za czym wg teorii powinno iść zainteresowanie rynku. Tak się jednak
                nie stało... Dlaczego? Hmm... A może to nie jest tak istotny czynnik?
                W każdym razie pogódź się z faktem, iż podatek ten wejdzie prędzej czy później
                i staraj się zacząć myśleć jak się znaleźć w nowej sytuacji.
                Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)

                > > Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? Hmm...
                > > Dane za ostatnie 5 lat:
                > > 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
                > > 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
                > > 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
                > > 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
                > > 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
                > > 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500
                >
                > Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku DJIA,
                FTSE
                > do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj jasno
                widać
                >
                > że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.

                A skąd to ciekawe podejście? DJIA wg ciebie jest indeksem szerokiego rynku,
                hmm ciekawe, a ponoć zawiera 30 największych korporacji amerykańskich...
                Do Nasdaq100, czy np. indeksu neuer markt, można co najwyżej porówywać indeks
                TechWig, lub Wig-Informatyka.
                A WIG20 - zawiera największe polskie firmy, więc winien być porównywany z
                adekwatnymi indeksami na giełdach zachodnich, takimi jak np. DJIA.

                > > Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmienności
                > > polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w ciągu ostatni
                > ch
                > 5
                > > lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
                > > Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!
                >
                > Doprawdy genialne odkrycie:-) Chodzi o to że inwestorzy wybierają te giełdy
                na
                > których możliwości zarobku są największe.

                Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja naiwny
                myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))

                > > > Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
                > > > Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe niż ter
                > az.
                > > > Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
                > > > Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
                > >
                > > To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                > > pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasyno, hehe..
                > . :)
                > > Mariusz
                >
                > Futures są normalnym instrumentem finansowym. Takie instrumenty istnieją na
                > wszystkich ważniejszych giełdach. Futures oferują większe ryzyko ale i
                większy
                > potencjalny zysk. Każdy inwestor ma wolny wybór, czy inwestować na rynku
                > futures czy na rynku akcji.

                Jasne - wolność istnieje, ale podobnie jak w przypadku obligacji SP, które
                zabierają firmom pieniądz kredytowy...
                Zastanówmy się co jest lepsze i zdrowsze dla gospodarki: Futures, czy np.
                Obligacje zamienne na akcje. Bo dla organizatorów obrotu to oczywiście
                Futures...

                Pozdrawiam,
                M.

                P.S. A swoją drogą to ci współczuję, w twoich agresywnych wypowiedziach, czuć
                iż nie idzie ci najlepiej na rynku kapitałowym, co? ;) A wiesz, że można
                duuużo zarobić znając jedynie dobrze analizę finansową. ;)))
                • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 13:38
                  Gość portalu: Marios napisał(a):

                  > Ok. Masz przykłady.
                  > A teraz się zastanów. Wg twojej teorii, wraz ze wzrostem kosztów (np. poprzez
                  > podatek) spada zainteresowanie giełdą, czyli poprzez spadek kosztów powinien
                  > nastąpić wzrost zainteresowania.
                  > Kilka lat temu pojawiły się biura maklerskie, które spowodowały znaczny
                  spadek
                  > prowizji, za czym wg teorii powinno iść zainteresowanie rynku. Tak się jednak
                  > nie stało... Dlaczego? Hmm... A może to nie jest tak istotny czynnik?

                  Skoro tego nie rozumiesz sam to Ci wytłumaczę. Zainteresowanie giełdą w Polsce
                  jest raczej stałe. Nowi inwestorzy napływają na giełdę w wyniku dużych i
                  głośnych prywatyzacji. Np. PKN, PEKAO. Ogólny brak zainteresowania giełdą nie
                  wynika z wysokich prowizji. Tak więc jest raczej mało dziwne, że ich obniżka
                  przez jakiś DM nie przyciągneła nowych inwestorów. Natomiast wprowadzenie
                  podatku spowoduje odpływ z rynku tych już OBECNYCH I AKTYWNYCH inwestorów.

                  > W każdym razie pogódź się z faktem, iż podatek ten wejdzie prędzej czy
                  później
                  > i staraj się zacząć myśleć jak się znaleźć w nowej sytuacji.
                  > Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)

                  Zaręczam Ci, że o mnie nie musisz się martwić.
                  O jakich niewygodnych linijkach tekstu Ty piszesz bo nie bardzo Cię mogę
                  zrozumieć?

                  > > > Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? Hmm...
                  > > > Dane za ostatnie 5 lat:
                  > > > 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
                  > > > 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
                  > > > 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
                  > > > 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
                  > > > 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
                  > > > 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500
                  > >
                  > > Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku DJIA,
                  > FTSE
                  > > do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj jasno
                  > widać
                  > >
                  > > że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.
                  >
                  > A skąd to ciekawe podejście? DJIA wg ciebie jest indeksem szerokiego rynku,
                  > hmm ciekawe, a ponoć zawiera 30 największych korporacji amerykańskich...
                  > Do Nasdaq100, czy np. indeksu neuer markt, można co najwyżej porówywać indeks
                  > TechWig, lub Wig-Informatyka.
                  > A WIG20 - zawiera największe polskie firmy, więc winien być porównywany z
                  > adekwatnymi indeksami na giełdach zachodnich, takimi jak np. DJIA.

                  Tutaj akurat przyznaje rację. Mój błąd. Ale skoro piszesz ze nasdaq jest
                  odpowiednikiem techwigu to dlaczego porownywales go do wigu20?
                  A jeśli chodzi o porównanie zmienności giełdy polskiej do zagranicznych.

                  DJI 1993 - ok 2500 pkt 2000 ok 12000 pkt 2003 ok 9000 pkt
                  Nasdaq100 1993 - ok 500 pkt 2000 ok 4800 pkt 2003 ok 1600 pkt
                  Wig 1993 - ok 23000 pkt 2000 ok 23000 pkt 2003 ok 16000pkt
                  (wigu20 w 1993 nie było)

                  Zrozumiałeś w czym rzecz?


                  > > > Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmienności
                  >
                  > > > polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w ciągu os
                  > tatni
                  > > ch
                  > > 5
                  > > > lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
                  > > > Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!
                  > >
                  > > Doprawdy genialne odkrycie:-) Chodzi o to że inwestorzy wybierają te giełd
                  > y
                  > na
                  > > których możliwości zarobku są największe.
                  >
                  > Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja naiwny
                  > myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                  > przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))

                  Nie, tacy inwestorzy, których interesuje na giełdzie zarabianie pieniędzy a nie
                  kupienie akcji spółki i trzymanie ich przez 5 lat.

                  > > > > Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
                  > > > > Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe ni
                  > ż ter
                  > > az.
                  > > > > Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
                  > > > > Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
                  > > >
                  > > > To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                  >
                  > > > pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasyno, h
                  > ehe..
                  > > . :)
                  > > > Mariusz
                  > >
                  > > Futures są normalnym instrumentem finansowym. Takie instrumenty istnieją n
                  > a
                  > > wszystkich ważniejszych giełdach. Futures oferują większe ryzyko ale i
                  > większy
                  > > potencjalny zysk. Każdy inwestor ma wolny wybór, czy inwestować na rynku
                  > > futures czy na rynku akcji.
                  >
                  > Jasne - wolność istnieje, ale podobnie jak w przypadku obligacji SP, które
                  > zabierają firmom pieniądz kredytowy...
                  > Zastanówmy się co jest lepsze i zdrowsze dla gospodarki: Futures, czy np.
                  > Obligacje zamienne na akcje. Bo dla organizatorów obrotu to oczywiście
                  > Futures...

                  Z punktu widzenia inwestora to są mało istotne rzeczy. Inwestora interesuje
                  możliwość osiągnięcia zysku. Tam gdzie ten zysk jest możliwy do osiągnięcia tam
                  płyną pieniądze. Poza tym firmy jeżeli potrzebują pieniądza kredytowego
                  potrafią sobie poradzić i bez obligacji. Zapewne nie słyszałeś o wpływaniu na
                  rozwój gospodarki poprzez obniżkę stóp procentowych?


                  >
                  > Pozdrawiam,
                  > M.
                  >
                  > P.S. A swoją drogą to ci współczuję, w twoich agresywnych wypowiedziach, czuć
                  > iż nie idzie ci najlepiej na rynku kapitałowym, co? ;) A wiesz, że można
                  > duuużo zarobić znając jedynie dobrze analizę finansową. ;)))

                  Nie będę się z Tobą licytował kto z nas więcej zarobił na rynku kapitałowym.
                  Zapewniam Cię, że nie mam powodów do narzekania. Życzę Tobie trochę szerszego
                  spojrzenia na różne sprawy.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 17:47
                    Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                    ) Gość portalu: Marios napisał(a):
                    )
                    ) ) Ok. Masz przykłady.
                    ) ) A teraz się zastanów. Wg twojej teorii, wraz ze wzrostem kosztów (np. popr
                    ) zez
                    ) ) podatek) spada zainteresowanie giełdą, czyli poprzez spadek kosztów powini
                    ) en
                    ) ) nastąpić wzrost zainteresowania.
                    ) ) Kilka lat temu pojawiły się biura maklerskie, które spowodowały znaczny
                    ) spadek
                    ) ) prowizji, za czym wg teorii powinno iść zainteresowanie rynku. Tak się jed
                    ) nak
                    ) ) nie stało... Dlaczego? Hmm... A może to nie jest tak istotny czynnik?
                    )
                    ) Skoro tego nie rozumiesz sam to Ci wytłumaczę. Zainteresowanie giełdą w
                    Polsce
                    ) jest raczej stałe. Nowi inwestorzy napływają na giełdę w wyniku dużych i
                    ) głośnych prywatyzacji. Np. PKN, PEKAO. Ogólny brak zainteresowania giełdą
                    nie
                    ) wynika z wysokich prowizji. Tak więc jest raczej mało dziwne, że ich obniżka
                    ) przez jakiś DM nie przyciągneła nowych inwestorów. Natomiast wprowadzenie
                    ) podatku spowoduje odpływ z rynku tych już OBECNYCH I AKTYWNYCH inwestorów.

                    Skąd ta pewność? Czy tylko z powodu Węgier?
                    Podatek na obroty na giełdzie pozytywnie na pewno nie wpłynie, więc takie
                    instytucje, jak WGPW, KDPW, czy biura maklerskie będą mocno z tym walczyły...
                    gdyż w ten sposób tracą chleb...
                    Sądzę, jednak iż przeceniasz negatywny wpływ podatku na rynek kapitałowy.
                    Lubisz przykłady: spójrz na Allegro. Jak zaczęła się dyskusja nad
                    wprowadzeniem prowizji (podatek jest swego rodzaju prowizją), to wszyscy
                    psioczyli, że nie będą płacić, będą oszukiwać, wycofają się z Allegro, itp...
                    I co? Liczba użytkowników wzrosła, Allegro odnotowało niezłe zyski, a
                    konkurenci... Cóż... Interia dopiero teraz coś niemrawo uruchamia.
                    Bo krzyczenie, że się ucieknie jest ok? Tylko pytanie w praktyce - DOKĄD?

                    ) ) W każdym razie pogódź się z faktem, iż podatek ten wejdzie prędzej czy
                    ) później
                    ) ) i staraj się zacząć myśleć jak się znaleźć w nowej sytuacji.
                    ) ) Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)
                    )
                    ) Zaręczam Ci, że o mnie nie musisz się martwić.
                    ) O jakich niewygodnych linijkach tekstu Ty piszesz bo nie bardzo Cię mogę
                    ) zrozumieć?

                    O skuteczności przebićia Platformy Obywatelskiej w obecnym parlamencie i
                    wierze w nią...

                    ) ) ) ) Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? H
                    ) mm...
                    ) ) ) ) Dane za ostatnie 5 lat:
                    ) ) ) ) 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
                    ) ) ) ) 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
                    ) ) ) ) 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
                    ) ) ) ) 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
                    ) ) ) ) 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
                    ) ) ) ) 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500
                    ) ) )
                    ) ) ) Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku DJ
                    ) IA,
                    ) ) FTSE
                    ) ) ) do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj j
                    ) asno
                    ) ) widać
                    ) ) )
                    ) ) ) że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.
                    ) )
                    ) ) A skąd to ciekawe podejście? DJIA wg ciebie jest indeksem szerokiego rynku
                    ) ,
                    ) ) hmm ciekawe, a ponoć zawiera 30 największych korporacji amerykańskich...
                    ) ) Do Nasdaq100, czy np. indeksu neuer markt, można co najwyżej porówywać ind
                    ) eks
                    ) ) TechWig, lub Wig-Informatyka.
                    ) ) A WIG20 - zawiera największe polskie firmy, więc winien być porównywany z
                    ) ) adekwatnymi indeksami na giełdach zachodnich, takimi jak np. DJIA.
                    )
                    ) Tutaj akurat przyznaje rację. Mój błąd. Ale skoro piszesz ze nasdaq jest
                    ) odpowiednikiem techwigu to dlaczego porownywales go do wigu20?
                    ) A jeśli chodzi o porównanie zmienności giełdy polskiej do zagranicznych.
                    )
                    ) DJI 1993 - ok 2500 pkt 2000 ok 12000 pkt 2003 ok 9000
                    pkt
                    ) Nasdaq100 1993 - ok 500 pkt 2000 ok 4800 pkt 2003 ok 1600
                    pkt
                    ) Wig 1993 - ok 23000 pkt 2000 ok 23000 pkt 2003 ok
                    16000pkt
                    )
                    ) (wigu20 w 1993 nie było)
                    )
                    ) Zrozumiałeś w czym rzecz?

                    Wiesz co? Stosujesz system wyciągnięty z komunizmu. Tam też wybierało się bazę
                    porównawczą i wskaźniki zawsze rosły. Nawet jak rokrocznie był duży spadek, to
                    bazę brało się sprzed 10 lat. Jak był ogólny spadek, to chwalono się, że
                    produkcja sznurków do snopowiązałek wzrosła o 100% w skali rocznej.
                    Ty również, wybierasz wygodną dla ciebie bazę, pochodzącą z abstrakcyjnej i
                    irracjonalnej hossy 1993. Dlaczego nie cofniesz się o 2 lata do początku
                    polskiej giełdy, kiedy indeks został ustalony na bazie 1000 pkt?
                    Odpowiem ci dlaczego - dlatego, że twoja teoria ległaby w gruzach...

                    ) ) ) ) Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmien
                    ) ności
                    ) )
                    ) ) ) ) polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w cią
                    ) gu os
                    ) ) tatni
                    ) ) ) ch
                    ) ) ) 5
                    ) ) ) ) lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
                    ) ) ) ) Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!
                    ) ) )
                    ) ) ) Doprawdy genialne odkrycie:-) Chodzi o to że inwestorzy wybierają te
                    ) giełd
                    ) ) y
                    ) ) na
                    ) ) ) których możliwości zarobku są największe.
                    ) )
                    ) ) Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja nai
                    ) wny
                    ) ) myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                    ) ) przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))
                    )
                    ) Nie, tacy inwestorzy, których interesuje na giełdzie zarabianie pieniędzy a
                    nie
                    ) kupienie akcji spółki i trzymanie ich przez 5 lat.

                    Zapewniam cię, iż poprzez trzymanie akcji przez 5 lub nawet więcej lat można
                    zarobić kupę siana. Spójrz na portfel Buffeta..., lub choćby wzrost kursu
                    Berkshire Hathaway. Buffet zaczął kupować akcje tej firmy w 1962 roku po 8 USD
                    za sztukę. Obecnie po 41 latach, kurs kształtuje się na poziomie ok. 88.000
                    USD za sztukę. Wzrost o 1.100.000%, co po spierwiastkowaniu 41 potęgą daje...
                    25,5% średniorocznego wzrostu... Zły wynik? Szczególnie jak na długi termin i
                    wielki portfel...

                    ) ) ) ) ) Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
                    ) ) ) ) ) Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były więks
                    ) ze ni
                    ) ) ż ter
                    ) ) ) az.
                    ) ) ) ) ) Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatk
                    ) om.
                    ) ) ) ) ) Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
                    ) ) ) )
                    ) ) ) ) To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabie
                    ) rając
                    ) )
                    ) ) ) ) pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasy
                    ) no, h
                    ) ) ehe..
                    ) ) ) . :)
                    ) ) ) ) Mariusz
                    ) ) )
                    ) ) ) Futures są normalnym instrumentem finansowym. Takie instrumenty istni
                    ) eją n
                    ) ) a
                    ) ) ) wszystkich ważniejszych giełdach. Futures oferują większe ryzyko ale
                    ) i
                    ) ) większy
                    ) ) ) potencjalny zysk. Każdy inwestor ma wolny wybór, czy inwestować na ry
                    ) nku
                    ) ) ) futures czy na rynku akcji.
                    ) )
                    ) ) Jasne - wolność istnieje, ale podobnie jak w przypadku obligacji SP, które
                    )
                    ) ) zabierają firmom pieniądz kredytowy...
                    ) ) Zastanówmy się co jest lepsze i zdrowsze dla gospodarki: Futures, czy np.
                    ) ) Obligacje zamienne na akcje. Bo dla organizatorów obrotu to oczywiście
                    ) ) Futures...
                    )
                    ) Z punktu widzenia inwestora to są mało istotne rzeczy. Inwestora interesuje
                    ) możliwość osiągnięcia zysku. Tam gdzie ten zysk jest możliwy do osiągnięcia
                    tam
                    ) płyną pieniądze. Poza tym firmy jeżeli potrzebują pieniądza kredytowego
                    ) potrafią sobie poradzić i bez obligacji. Zapewne nie słyszałeś o wpływaniu
                    na
                    ) rozwój gospodarki poprzez obniżkę stóp procentowych?

                    I po co ten ignorancki ton?
                    Obligacje zamienne na akcje są bardzo dobrym instrumentem dla firm. W USA - 2
                    razy więcej środków pochodzi z obligacji koropracyjnych niż z kredytów
                    bankowych... To daje do myślenia, prawda?

                    ) )
                    ) ) Pozdrawiam,
                    ) ) M.
                    ) )
                    ) ) P.S. A swoją drogą to ci współczuję, w twoich agresywnych wypowiedziach, c
                    ) zuć
                    ) ) iż nie idzie ci najlepiej na rynku kapitałowym, co? ;) A wiesz, że można
                    ) ) duuużo zarobić znając jedynie dobrze analizę finansową. ;)))
                    )
                    ) Nie będę się z Tobą licytował kto
                    • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 18:25
                      Gość portalu: Marios napisał(a):

                      > Skąd ta pewność? Czy tylko z powodu Węgier?
                      > Podatek na obroty na giełdzie pozytywnie na pewno nie wpłynie, więc takie
                      > instytucje, jak WGPW, KDPW, czy biura maklerskie będą mocno z tym walczyły...
                      > gdyż w ten sposób tracą chleb...
                      > Sądzę, jednak iż przeceniasz negatywny wpływ podatku na rynek kapitałowy.
                      > Lubisz przykłady: spójrz na Allegro. Jak zaczęła się dyskusja nad
                      > wprowadzeniem prowizji (podatek jest swego rodzaju prowizją), to wszyscy
                      > psioczyli, że nie będą płacić, będą oszukiwać, wycofają się z Allegro, itp...
                      > I co? Liczba użytkowników wzrosła, Allegro odnotowało niezłe zyski, a
                      > konkurenci... Cóż... Interia dopiero teraz coś niemrawo uruchamia.
                      > Bo krzyczenie, że się ucieknie jest ok? Tylko pytanie w praktyce - DOKĄD?

                      Niestety porównanie chybione. Nie można porównywać jakichś aukcji do rynku
                      kapitałowego. Podatek od giełdy został już raz w Polsce wprowadzony. Obroty
                      spadły. To są fakty.

                      > ) ) W każdym razie pogódź się z faktem, iż podatek ten wejdzie prędzej czy
                      > ) później
                      > ) ) i staraj się zacząć myśleć jak się znaleźć w nowej sytuacji.
                      > ) ) Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)
                      > )
                      > ) Zaręczam Ci, że o mnie nie musisz się martwić.
                      > ) O jakich niewygodnych linijkach tekstu Ty piszesz bo nie bardzo Cię mogę
                      > ) zrozumieć?
                      >
                      > O skuteczności przebićia Platformy Obywatelskiej w obecnym parlamencie i
                      > wierze w nią...

                      Ale skąd Ci się wzięła ta Platforma? Przyznam że nie łapię. Projekt złożony
                      został do Tuska bo jest marszałkiem i tyle. Teraz będzie głosowanie i jak
                      projekt przejdzie to do 2006 podatku na 100% nie będzie. Może jakoś to
                      przeżyjesz;)

                      > ) ) ) ) Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? H
                      > ) mm...
                      > ) ) ) ) Dane za ostatnie 5 lat:
                      > ) ) ) ) 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
                      > ) ) ) ) 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
                      > ) ) ) ) 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
                      > ) ) ) ) 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
                      > ) ) ) ) 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
                      > ) ) ) ) 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500
                      > ) ) )
                      > ) ) ) Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku DJ
                      > ) IA,
                      > ) ) FTSE
                      > ) ) ) do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj j
                      > ) asno
                      > ) ) widać
                      > ) ) )
                      > ) ) ) że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.
                      > ) )
                      > ) ) A skąd to ciekawe podejście? DJIA wg ciebie jest indeksem szerokiego rynku
                      > ) ,
                      > ) ) hmm ciekawe, a ponoć zawiera 30 największych korporacji amerykańskich...
                      > ) ) Do Nasdaq100, czy np. indeksu neuer markt, można co najwyżej porówywać ind
                      > ) eks
                      > ) ) TechWig, lub Wig-Informatyka.
                      > ) ) A WIG20 - zawiera największe polskie firmy, więc winien być porównywany z
                      > ) ) adekwatnymi indeksami na giełdach zachodnich, takimi jak np. DJIA.
                      > )
                      > ) Tutaj akurat przyznaje rację. Mój błąd. Ale skoro piszesz ze nasdaq jest
                      > ) odpowiednikiem techwigu to dlaczego porownywales go do wigu20?
                      > ) A jeśli chodzi o porównanie zmienności giełdy polskiej do zagranicznych.
                      > )
                      > ) DJI 1993 - ok 2500 pkt 2000 ok 12000 pkt 2003 ok 9000
                      > pkt
                      > ) Nasdaq100 1993 - ok 500 pkt 2000 ok 4800 pkt 2003 ok 1600
                      > pkt
                      > ) Wig 1993 - ok 23000 pkt 2000 ok 23000 pkt 2003 ok
                      > 16000pkt
                      > )
                      > ) (wigu20 w 1993 nie było)
                      > )
                      > ) Zrozumiałeś w czym rzecz?
                      >
                      > Wiesz co? Stosujesz system wyciągnięty z komunizmu. Tam też wybierało się
                      bazę
                      > porównawczą i wskaźniki zawsze rosły. Nawet jak rokrocznie był duży spadek,
                      to
                      > bazę brało się sprzed 10 lat. Jak był ogólny spadek, to chwalono się, że
                      > produkcja sznurków do snopowiązałek wzrosła o 100% w skali rocznej.
                      > Ty również, wybierasz wygodną dla ciebie bazę, pochodzącą z abstrakcyjnej i
                      > irracjonalnej hossy 1993. Dlaczego nie cofniesz się o 2 lata do początku
                      > polskiej giełdy, kiedy indeks został ustalony na bazie 1000 pkt?
                      > Odpowiem ci dlaczego - dlatego, że twoja teoria ległaby w gruzach...

                      Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, tylko zmienność
                      DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieckiej do polskiej
                      wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.


                      > ) ) ) ) Także wahania są różne... Więc nic mi nie mów o wyjątkowej zmien
                      > ) ności
                      > ) )
                      > ) ) ) ) polskiego rynku, gdyż DJIA i FTSE miały mniejszą zmienność w cią
                      > ) gu os
                      > ) ) tatni
                      > ) ) ) ch
                      > ) ) ) 5
                      > ) ) ) ) lat, natomiast NASDAQ, CAC40 i DAX - większą...
                      > ) ) ) ) Gdzie można zarobić, a gdzie stracić? Hmmm - WSZĘDZIE!!!
                      > ) ) )
                      > ) ) ) Doprawdy genialne odkrycie:-) Chodzi o to że inwestorzy wybierają te
                      > ) giełd
                      > ) ) y
                      > ) ) na
                      > ) ) ) których możliwości zarobku są największe.
                      > ) )
                      > ) ) Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja nai
                      > ) wny
                      > ) ) myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                      > ) ) przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))
                      > )
                      > ) Nie, tacy inwestorzy, których interesuje na giełdzie zarabianie pieniędzy a
                      > nie
                      > ) kupienie akcji spółki i trzymanie ich przez 5 lat.
                      >
                      > Zapewniam cię, iż poprzez trzymanie akcji przez 5 lub nawet więcej lat można
                      > zarobić kupę siana. Spójrz na portfel Buffeta..., lub choćby wzrost kursu
                      > Berkshire Hathaway. Buffet zaczął kupować akcje tej firmy w 1962 roku po 8
                      USD
                      > za sztukę. Obecnie po 41 latach, kurs kształtuje się na poziomie ok. 88.000
                      > USD za sztukę. Wzrost o 1.100.000%, co po spierwiastkowaniu 41 potęgą daje...
                      > 25,5% średniorocznego wzrostu... Zły wynik? Szczególnie jak na długi termin i
                      > wielki portfel...

                      To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitałowym poza garstką
                      instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich największą wadą jest to że
                      wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejszy jest zysk w
                      perspektywie krótko i średnioterminowej.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 19:18
                        Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                        > Gość portalu: Marios napisał(a):
                        >
                        > > Skąd ta pewność? Czy tylko z powodu Węgier?
                        > > Podatek na obroty na giełdzie pozytywnie na pewno nie wpłynie, więc takie
                        > > instytucje, jak WGPW, KDPW, czy biura maklerskie będą mocno z tym walczyły
                        > ...
                        > > gdyż w ten sposób tracą chleb...
                        > > Sądzę, jednak iż przeceniasz negatywny wpływ podatku na rynek kapitałowy.
                        > > Lubisz przykłady: spójrz na Allegro. Jak zaczęła się dyskusja nad
                        > > wprowadzeniem prowizji (podatek jest swego rodzaju prowizją), to wszyscy
                        > > psioczyli, że nie będą płacić, będą oszukiwać, wycofają się z Allegro, itp
                        > ...
                        > > I co? Liczba użytkowników wzrosła, Allegro odnotowało niezłe zyski, a
                        > > konkurenci... Cóż... Interia dopiero teraz coś niemrawo uruchamia.
                        > > Bo krzyczenie, że się ucieknie jest ok? Tylko pytanie w praktyce - DOKĄD?
                        >
                        > Niestety porównanie chybione. Nie można porównywać jakichś aukcji do rynku
                        > kapitałowego. Podatek od giełdy został już raz w Polsce wprowadzony. Obroty
                        > spadły. To są fakty.

                        Więc jakie są fakty? Gdzie uciekniesz? Gdzie uciekną polscy spekulanci, bo ci
                        o których piszesz ciężko nazwać inwestorami.

                        > Ale skąd Ci się wzięła ta Platforma? Przyznam że nie łapię. Projekt złożony
                        > został do Tuska bo jest marszałkiem i tyle. Teraz będzie głosowanie i jak
                        > projekt przejdzie to do 2006 podatku na 100% nie będzie. Może jakoś to
                        > przeżyjesz;)

                        PO mi się wzięła z Tuska. Ja brak podatku przeżyję, jego istnienie też, ale
                        ty? czy przeżyjesz jak projekt PO padnie, co jest wielce prawdopodobne...?


                        > > ) ) ) ) Że co? Że niby większe możliwości zarobku i większa zmienność? H
                        > > ) mm...
                        > > ) ) ) ) Dane za ostatnie 5 lat:
                        > > ) ) ) ) 1. DJIA - min. ok. 7.500, max. ok. 12.000
                        > > ) ) ) ) 2. NASDAQ - min. ok. 1.200, max. ok. 5.000
                        > > ) ) ) ) 3. DAX - min. ok. 2.200, max. ok. 8.000
                        > > ) ) ) ) 4. CAC40 - min. ok. 2.500, max. ok. 7.000
                        > > ) ) ) ) 5. FTSE - min. ok. 4.000, max. ok. 7.000
                        > > ) ) ) ) 6. WIG20 - min. ok. 996, max. ok. 2.500
                        > > ) ) )
                        > > ) ) ) Chłopie nie ośmieszaj się. Ty porównujesz indeksy szerokiego rynku D
                        > J
                        > > ) IA,
                        > > ) ) FTSE
                        > > ) ) ) do WIGU20? Do WIGU20 można porównać nasdaq100, DAX30, CAC40 i tutaj
                        > j
                        > > ) asno
                        > > ) ) widać
                        > > ) ) )
                        > > ) ) ) że zmienność tych indeksów jest od WIGU20 wyraźnie większa.
                        > > ) )
                        > > ) ) A skąd to ciekawe podejście? DJIA wg ciebie jest indeksem szerokiego r
                        > ynku
                        > > ) ,
                        > > ) ) hmm ciekawe, a ponoć zawiera 30 największych korporacji amerykańskich.
                        > ..
                        > > ) ) Do Nasdaq100, czy np. indeksu neuer markt, można co najwyżej porówywać
                        > ind
                        > > ) eks
                        > > ) ) TechWig, lub Wig-Informatyka.
                        > > ) ) A WIG20 - zawiera największe polskie firmy, więc winien być porównywan
                        > y z
                        > > ) ) adekwatnymi indeksami na giełdach zachodnich, takimi jak np. DJIA.
                        > > )
                        > > ) Tutaj akurat przyznaje rację. Mój błąd. Ale skoro piszesz ze nasdaq jest
                        >
                        > > ) odpowiednikiem techwigu to dlaczego porownywales go do wigu20?
                        > > ) A jeśli chodzi o porównanie zmienności giełdy polskiej do zagranicznych.
                        > > )
                        > > ) DJI 1993 - ok 2500 pkt 2000 ok 12000 pkt 2003 ok 9
                        > 000
                        > > pkt
                        > > ) Nasdaq100 1993 - ok 500 pkt 2000 ok 4800 pkt 2003 ok 1
                        > 600
                        > > pkt
                        > > ) Wig 1993 - ok 23000 pkt 2000 ok 23000 pkt 2003 ok
                        > > 16000pkt
                        > > )
                        > > ) (wigu20 w 1993 nie było)
                        > > )
                        > > ) Zrozumiałeś w czym rzecz?
                        > >
                        > > Wiesz co? Stosujesz system wyciągnięty z komunizmu. Tam też wybierało się
                        > bazę
                        > > porównawczą i wskaźniki zawsze rosły. Nawet jak rokrocznie był duży spadek
                        > ,
                        > to
                        > > bazę brało się sprzed 10 lat. Jak był ogólny spadek, to chwalono się, że
                        > > produkcja sznurków do snopowiązałek wzrosła o 100% w skali rocznej.
                        > > Ty również, wybierasz wygodną dla ciebie bazę, pochodzącą z abstrakcyjnej
                        > i
                        > > irracjonalnej hossy 1993. Dlaczego nie cofniesz się o 2 lata do początku
                        > > polskiej giełdy, kiedy indeks został ustalony na bazie 1000 pkt?
                        > > Odpowiem ci dlaczego - dlatego, że twoja teoria ległaby w gruzach...
                        >
                        > Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, tylko zmienność
                        > DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieckiej do polskiej
                        > wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.

                        Dla kogo? Dla spekulantów, inwestorów czy dla organizatorów obrotu.
                        Dla spekulantów i organizatorów obrotu zapewne masz racje. Jednak dla
                        inwestorów, to właśnie stabilne wzrosty są istotne.
                        Ponadto nie uciekaj od swoich marksistowskich korzeni z manipulacji bazami,
                        chyba, że boisz się dyskusji na ten temat ;)))

                        > > ) ) Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja
                        > nai
                        > > ) wny
                        > > ) ) myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                        > > ) ) przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))
                        > > )
                        > > ) Nie, tacy inwestorzy, których interesuje na giełdzie zarabianie pieniędz
                        > y a
                        > > nie
                        > > ) kupienie akcji spółki i trzymanie ich przez 5 lat.
                        > >
                        > > Zapewniam cię, iż poprzez trzymanie akcji przez 5 lub nawet więcej lat moż
                        > na
                        > > zarobić kupę siana. Spójrz na portfel Buffeta..., lub choćby wzrost kursu
                        > > Berkshire Hathaway. Buffet zaczął kupować akcje tej firmy w 1962 roku po 8
                        >
                        > USD
                        > > za sztukę. Obecnie po 41 latach, kurs kształtuje się na poziomie ok. 88.00
                        > 0
                        > > USD za sztukę. Wzrost o 1.100.000%, co po spierwiastkowaniu 41 potęgą daje
                        > ...
                        > > 25,5% średniorocznego wzrostu... Zły wynik? Szczególnie jak na długi termi
                        > n i
                        > > wielki portfel...
                        >
                        > To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitałowym poza garstką
                        > instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich największą wadą jest to
                        że
                        >
                        > wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejszy jest zysk w
                        > perspektywie krótko i średnioterminowej.

                        I tu się mylisz... To się nazywa analiza fundamentalna. Słyszałeś o niej?
                        Sprawdza się głównie w horyzoncie długookresowym. No, ale skoro wolisz
                        wróżenie z fusów, to proszę bardzo.

                        M.
                        • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 19:45
                          Gość portalu: Marios napisał(a):

                          > > Ale skąd Ci się wzięła ta Platforma? Przyznam że nie łapię. Projekt złożon
                          > y
                          > > został do Tuska bo jest marszałkiem i tyle. Teraz będzie głosowanie i jak
                          > > projekt przejdzie to do 2006 podatku na 100% nie będzie. Może jakoś to
                          > > przeżyjesz;)
                          >
                          > PO mi się wzięła z Tuska. Ja brak podatku przeżyję, jego istnienie też, ale
                          > ty? czy przeżyjesz jak projekt PO padnie, co jest wielce prawdopodobne...?

                          Tusk jako marszałek przyjął projekt ustawy. To wszystko. Nie rozumiem więc w
                          dalszym ciągu Twych wywodów na temat braku skuteczności PO w sejmie. Jaki to ma
                          w ogóle z tą sprawą związek? Sądząc po zaciekłości z jaką uzasadniasz rzekomą
                          konieczność wprowadzenia na polskiej giełdzie podatku to co do Twego
                          bezstresowego przeżycia tego mam pewne wątpliwości. Natomiast ja podobnie jak
                          wielu innych aktywnych graczy z warszawskiej giełdy na pewno sobie z tym
                          poradzimy.

                          > > Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, tylko zmienność
                          > > DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieckiej do polskiej
                          > > wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.
                          >
                          > Dla kogo? Dla spekulantów, inwestorów czy dla organizatorów obrotu.
                          > Dla spekulantów i organizatorów obrotu zapewne masz racje. Jednak dla
                          > inwestorów, to właśnie stabilne wzrosty są istotne.

                          Dla aktywnych inwestorów który giełdę traktują jako miejsce do zarabiania
                          pieniędzy. Przyznam że cały czas w Twoich wypowiedziach śmieszny jest ton
                          wyższości w stosunku do "hazardzistów grających na kontraktach", "spekulantów".
                          Na giełdach od początku ich istnienia istnieją grupy inwestorów operujących w
                          różnym zakresie czasowym. Niektórzy tzw. Daytraderzy otwierają i zamykają w
                          ciągu tylko jednej sesji wiele pozycji. To właśnie między innymi oni zapewniają
                          płynność na giełdzie. To dzięki nim "inwestor długoterminowy" może wejść na
                          rynek. Gdyby nie było płynności nie byłoby handlu. Nie wiesz o tym?

                          > Ponadto nie uciekaj od swoich marksistowskich korzeni z manipulacji bazami,
                          > chyba, że boisz się dyskusji na ten temat ;)))

                          Chłopie, znowu Ci się coś mocno pokręciło. Chcesz porównywać wig z dowjonesem
                          licząc od początku ich notowań? Proszę bardzo. Raczej na Twoje nie wyjdzie.


                          > > > ) ) Serio? Jacy inwesto
                          > > To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitałowym poza garstk
                          > ą
                          > > instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich największą wadą jest
                          > to
                          > że
                          > >
                          > > wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejszy jest zysk w
                          > > perspektywie krótko i średnioterminowej.
                          >
                          > I tu się mylisz... To się nazywa analiza fundamentalna. Słyszałeś o niej?
                          > Sprawdza się głównie w horyzoncie długookresowym. No, ale skoro wolisz
                          > wróżenie z fusów, to proszę bardzo.

                          Wiesz kto to jest inwestor długoterminowy? taki, który nie potrafi zarabiać
                          krótkoterminowo. Taka jest prawda. Chyba każdy gdyby miał wybór wolałby zarobić
                          10.000$ za tydzień a nie czekać na to 2 lata. Na giełdzie gra się po to żeby
                          zarabiać pieniądze. Każdy stara się to robić jak potrafi. A dorabianie
                          jakiejś "ideologii" w stylu "ja jestem inwestorem długoterminowym,
                          fundamentalistą, a reszta to barachło" może wzbudzić tylko uśmiech politowania.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 00:35
                            Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                            > Gość portalu: Marios napisał(a):
                            >
                            > > > Ale skąd Ci się wzięła ta Platforma? Przyznam że nie łapię. Projekt z
                            > łożon
                            > > y
                            > > > został do Tuska bo jest marszałkiem i tyle. Teraz będzie głosowanie i
                            > jak
                            > > > projekt przejdzie to do 2006 podatku na 100% nie będzie. Może jakoś t
                            > o
                            > > > przeżyjesz;)
                            > >
                            > > PO mi się wzięła z Tuska. Ja brak podatku przeżyję, jego istnienie też, al
                            > e
                            > > ty? czy przeżyjesz jak projekt PO padnie, co jest wielce prawdopodobne...?
                            >
                            > Tusk jako marszałek przyjął projekt ustawy. To wszystko. Nie rozumiem więc w
                            > dalszym ciągu Twych wywodów na temat braku skuteczności PO w sejmie. Jaki to
                            ma
                            >
                            > w ogóle z tą sprawą związek? Sądząc po zaciekłości z jaką uzasadniasz
                            rzekomą
                            > konieczność wprowadzenia na polskiej giełdzie podatku to co do Twego
                            > bezstresowego przeżycia tego mam pewne wątpliwości. Natomiast ja podobnie
                            jak
                            > wielu innych aktywnych graczy z warszawskiej giełdy na pewno sobie z tym
                            > poradzimy.

                            Ok, zamknijmy ten temat. Tusk jest szefem PO, więc jest z nią wybitnie
                            powiązany... A Marszałkiem Sejmu jest przy okazji

                            > > > Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, tylko zmienn
                            > ość
                            > > > DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieckiej do pol
                            > skiej
                            > > > wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.
                            > >
                            > > Dla kogo? Dla spekulantów, inwestorów czy dla organizatorów obrotu.
                            > > Dla spekulantów i organizatorów obrotu zapewne masz racje. Jednak dla
                            > > inwestorów, to właśnie stabilne wzrosty są istotne.
                            >
                            > Dla aktywnych inwestorów który giełdę traktują jako miejsce do zarabiania
                            > pieniędzy. Przyznam że cały czas w Twoich wypowiedziach śmieszny jest ton
                            > wyższości w stosunku do "hazardzistów grających na
                            kontraktach", "spekulantów".
                            > Na giełdach od początku ich istnienia istnieją grupy inwestorów operujących
                            w
                            > różnym zakresie czasowym. Niektórzy tzw. Daytraderzy otwierają i zamykają w
                            > ciągu tylko jednej sesji wiele pozycji. To właśnie między innymi oni
                            zapewniają
                            >
                            > płynność na giełdzie. To dzięki nim "inwestor długoterminowy" może wejść na
                            > rynek. Gdyby nie było płynności nie byłoby handlu. Nie wiesz o tym?

                            Tak, dzięki nim świetnie funcjonują organizatorzy obrotu, tj. biura
                            maklerskie, WGPW, itd. To od nich w końcu jest większość prowizji...

                            > > Ponadto nie uciekaj od swoich marksistowskich korzeni z manipulacji bazami
                            > ,
                            > > chyba, że boisz się dyskusji na ten temat ;)))
                            >
                            > Chłopie, znowu Ci się coś mocno pokręciło. Chcesz porównywać wig z
                            dowjonesem
                            > licząc od początku ich notowań? Proszę bardzo. Raczej na Twoje nie wyjdzie.

                            Tak - tylko pytanie jaki okres się wybierze? Ty chciałeś wybitnie
                            zamanipulować. W tym przypadku bazami. Więc porównanie z marksizmem wydaje się
                            jak najbardziej zasadne.


                            > > > > ) ) Serio? Jacy inwesto
                            > > > To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitałowym poza g
                            > arstk
                            > > ą
                            > > > instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich największą wadą
                            > jest
                            > > to
                            > > że
                            > > >
                            > > > wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejszy jest zys
                            > k w
                            > > > perspektywie krótko i średnioterminowej.
                            > >
                            > > I tu się mylisz... To się nazywa analiza fundamentalna. Słyszałeś o niej?
                            > > Sprawdza się głównie w horyzoncie długookresowym. No, ale skoro wolisz
                            > > wróżenie z fusów, to proszę bardzo.
                            >
                            > Wiesz kto to jest inwestor długoterminowy? taki, który nie potrafi zarabiać
                            > krótkoterminowo. Taka jest prawda. Chyba każdy gdyby miał wybór wolałby
                            zarobić
                            >
                            > 10.000$ za tydzień a nie czekać na to 2 lata. Na giełdzie gra się po to żeby
                            > zarabiać pieniądze. Każdy stara się to robić jak potrafi. A dorabianie
                            > jakiejś "ideologii" w stylu "ja jestem inwestorem długoterminowym,
                            > fundamentalistą, a reszta to barachło" może wzbudzić tylko uśmiech
                            politowania.

                            Hahaha. Inwestor długoterminowy ma gdzieś krótkoterminowe straty, gdyż
                            inwestuje w dłuższym horyzoncie czasowym. Co prawda dobrze jest jak tych strat
                            nie ma, ale jak są to nie dobijają one go tak jak inwestora krótkoterminowego,
                            który w panice zamyka pozycje.
                            10.000$ w tydzień? Zależy z jakiej bazy? Tj. Jak z 10.000$ - tj. 100% zysk -
                            to prawdopodobnie w niezłe ryzyko się taki ktoś bawił. Jeśli z 1 mln $ - tj.
                            1% zysk - to już nie jest tak dużo.
                            Ty również nie traktujesz osób korzystających z analizy fundamentalnej zbyt
                            powaznie, więc jesteśmy na zero.
                            Załóżmy - teraz czy w 2006 jak zostanie wprowadzony podatek, to właśnie
                            inwestowanie długoterminowe (kilkuletnie) na podstawie analizy fundamentalnej,
                            nabierze znacznie większej wartości niż inwestowanie krótkoterminowe. Bo
                            podatek będzie naliczany dopiero w momencie sprzedaży akcji...

                            M.
                            • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 11:43
                              Gość portalu: Marios napisał(a):


                              > Ok, zamknijmy ten temat. Tusk jest szefem PO, więc jest z nią wybitnie
                              > powiązany... A Marszałkiem Sejmu jest przy okazji


                              Czy "ok, zamknijmy ten temat" oznacza w Twoim wypadku "Nie miałem racji, coś mi
                              się pomyliło?". Projekt został złożony do Tuska jako Marszałka sejmu, gdyby
                              Marszałkiem był Lepper albo Nałęcz projekt zostałby złożony do niego....


                              "Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)"


                              Wygląda na to że są one niewygodne w tej chwili dla Ciebie




                              > > > > Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, tylko z
                              > mienn
                              > > ość
                              > > > > DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieckiej d
                              > o pol
                              > > skiej
                              > > > > wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.
                              > > >
                              > > > Dla kogo? Dla spekulantów, inwestorów czy dla organizatorów obrotu.
                              > > > Dla spekulantów i organizatorów obrotu zapewne masz racje. Jednak dla
                              >
                              > > > inwestorów, to właśnie stabilne wzrosty są istotne.
                              > >
                              > > Dla aktywnych inwestorów który giełdę traktują jako miejsce do zarabiania
                              > > pieniędzy. Przyznam że cały czas w Twoich wypowiedziach śmieszny jest ton
                              > > wyższości w stosunku do "hazardzistów grających na
                              > kontraktach", "spekulantów".
                              > > Na giełdach od początku ich istnienia istnieją grupy inwestorów operującyc
                              > h
                              > w
                              > > różnym zakresie czasowym. Niektórzy tzw. Daytraderzy otwierają i zamykają
                              > w
                              > > ciągu tylko jednej sesji wiele pozycji. To właśnie między innymi oni
                              > zapewniają
                              > >
                              > > płynność na giełdzie. To dzięki nim "inwestor długoterminowy" może wejść n
                              > a
                              > > rynek. Gdyby nie było płynności nie byłoby handlu. Nie wiesz o tym?
                              >
                              > Tak, dzięki nim świetnie funcjonują organizatorzy obrotu, tj. biura
                              > maklerskie, WGPW, itd. To od nich w końcu jest większość prowizji...


                              Czy biura maklerskie w Polsce tak świetnie funkcjonują to bym polemizował.
                              Jak na razie to liczba biur maklerskich w Polsce się zmniejsza właśnie z powodu
                              braku zysków. Wprowadzenie podatku może jedynie ten stan pogorszyć.


                              > > > Ponadto nie uciekaj od swoich marksistowskich korzeni z manipulacji b
                              > azami
                              > > ,
                              > > > chyba, że boisz się dyskusji na ten temat ;)))
                              > >
                              > > Chłopie, znowu Ci się coś mocno pokręciło. Chcesz porównywać wig z
                              > dowjonesem
                              > > licząc od początku ich notowań? Proszę bardzo. Raczej na Twoje nie wyjdzie
                              > .
                              >
                              > Tak - tylko pytanie jaki okres się wybierze? Ty chciałeś wybitnie
                              > zamanipulować. W tym przypadku bazami. Więc porównanie z marksizmem wydaje
                              się
                              > jak najbardziej zasadne.


                              Z marksizmem to kojarzy mi się jedynie ton Twojej wypowiedzi w tym momencie.
                              Śmiech mnie ogarnia odpisując na takie "kwestie". Równie dobrze ja mógłbym
                              Ciebie oskarżać o manipulację.


                              >
                              > > > > > ) ) Serio? Jacy inwesto
                              > > > > To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitałowym p
                              > oza g
                              > > arstk
                              > > > ą
                              > > > > instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich największą
                              > wadą
                              > > jest
                              > > > to
                              > > > że
                              > > > >
                              > > > > wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejszy jes
                              > t zys
                              > > k w
                              > > > > perspektywie krótko i średnioterminowej.
                              > > >
                              > > > I tu się mylisz... To się nazywa analiza fundamentalna. Słyszałeś o n
                              > iej?
                              > > > Sprawdza się głównie w horyzoncie długookresowym. No, ale skoro wolis
                              > z
                              > > > wróżenie z fusów, to proszę bardzo.
                              > >
                              > > Wiesz kto to jest inwestor długoterminowy? taki, który nie potrafi zarabia
                              > ć
                              > > krótkoterminowo. Taka jest prawda. Chyba każdy gdyby miał wybór wolałby
                              > zarobić
                              > >
                              > > 10.000$ za tydzień a nie czekać na to 2 lata. Na giełdzie gra się po to że
                              > by
                              > > zarabiać pieniądze. Każdy stara się to robić jak potrafi. A dorabianie
                              > > jakiejś "ideologii" w stylu "ja jestem inwestorem długoterminowym,
                              > > fundamentalistą, a reszta to barachło" może wzbudzić tylko uśmiech
                              > politowania.
                              >
                              > Hahaha. Inwestor długoterminowy ma gdzieś krótkoterminowe straty,


                              Ponieważ nie potrafi szybko osiągać zysków.


                              gdyż
                              > inwestuje w dłuższym horyzoncie czasowym. Co prawda dobrze jest jak tych
                              strat
                              > nie ma, ale jak są to nie dobijają one go tak jak inwestora
                              krótkoterminowego,

                              Czy mógłbyś uzasadnić dlaczego straty miałyby tak dobijać inwestora
                              krótkoterminowego? Wszystko jest kwestią odpowiedniego rozłożenia ryzyka.
                              Przy rozsądnym gospodarowaniu kapitałem możliwa jest seria 50 i więcej strat z
                              rzędu.


                              > który w panice zamyka pozycje.
                              > 10.000$ w tydzień? Zależy z jakiej bazy? Tj. Jak z 10.000$ - tj. 100% zysk -
                              > to prawdopodobnie w niezłe ryzyko się taki ktoś bawił. Jeśli z 1 mln $ - tj.
                              > 1% zysk - to już nie jest tak dużo.

                              Nie zrozumiałeś mnie. Nie chodziło mi o to jaka to wielka kwota 10.000$ tylko o
                              to że każdy wolałby osiągać zyski ze swoich inwestycji już po tygodniu a nie
                              czekać na to 2 lata, obserwując w międzyczasie jak jego kapitał topnieje w
                              wyniku giełdowych zawirowań.



                              > Ty również nie traktujesz osób korzystających z analizy fundamentalnej zbyt
                              > powaznie, więc jesteśmy na zero.



                              TUTAJ MNIE PO PROSTU ZASTRZELIŁEŚ. CZY MÓGŁBYŚ PODAĆ JAKIEŚ KONKRETNE CYTATY Z
                              MOIH POSTÓW? Inaczej będzie to tylko pustosłowie. Bo jeśli chodzi o Ciebie to
                              proszę bardzo:


                              "Na pewno
                              ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp..."


                              "Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                              pieniądze z akcji..."


                              Z Twoich wypowiedzi przebija pogardliwy ton w stosunku do graczy rynku futures.
                              A przecież podstawowym pojęciem na giełdzie jest trend. Oni te trendy po prostu
                              wykorzystują żeby zarabiać na giełdzie pieniądze.


                              > Załóżmy - teraz czy w 2006 jak zostanie wprowadzony podatek, to właśnie
                              > inwestowanie długoterminowe (kilkuletnie) na podstawie analizy
                              fundamentalnej,
                              > nabierze znacznie większej wartości niż inwestowanie krótkoterminowe.


                              Najważniejszym celem gry na giełdzie jest osiągnięcie zysku. Każdy wolałby,
                              osiągnąć ten zysk jak najszybciej. Ci którzy nie potrafią szybko osiągnąć
                              zysku, nazywają się "inwestorami długoterminowymi". Zarówno oni jak
                              i "inwestorzy krótkoterminowi" starają się na giełdzie zarabiać. Każda z tych
                              grup wykorzystuje do tego celu inne metody.



                              Bo
                              > podatek będzie naliczany dopiero w momencie sprzedaży akcji...


                              Podatek nie będzie naliczany w momencie sprzedaży akcji. Podatek będzie
                              naliczany w momencie sprzedaży akcji z zyskiem.


                              Pozdrawiam





                              • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 22:45
                                Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                                ) Gość portalu: Marios napisał(a):
                                )
                                )
                                ) ) Ok, zamknijmy ten temat. Tusk jest szefem PO, więc jest z nią wybitnie
                                ) ) powiązany... A Marszałkiem Sejmu jest przy okazji
                                )
                                )
                                ) Czy "ok, zamknijmy ten temat" oznacza w Twoim wypadku "Nie miałem racji, coś
                                mi
                                )
                                ) się pomyliło?". Projekt został złożony do Tuska jako Marszałka sejmu, gdyby
                                ) Marszałkiem był Lepper albo Nałęcz projekt zostałby złożony do niego....

                                ) "Swoją drogą... gratuluję wycięcia niewygodnych linijek tekstu ;)"

                                ) Wygląda na to że są one niewygodne w tej chwili dla Ciebie

                                A kto składał projekt? PO...

                                ) ) ) ) ) Najważniejsza nie jest zmiennośc indeksów w ciągu x lat, ty
                                ) lko z
                                ) ) mienn
                                ) ) ) ość
                                ) ) ) ) ) DZIENNA. Porównanie zmienności dziennej giełdy np. niemieck
                                ) iej d
                                ) ) o pol
                                ) ) ) skiej
                                ) ) ) ) ) wypada dla giełdy polskiej miażdżąco. Takie są fakty.
                                ) ) ) )
                                ) ) ) ) Dla kogo? Dla spekulantów, inwestorów czy dla organizatorów obro
                                ) tu.
                                ) ) ) ) Dla spekulantów i organizatorów obrotu zapewne masz racje. Jedna
                                ) k dla
                                ) )
                                ) ) ) ) inwestorów, to właśnie stabilne wzrosty są istotne.
                                ) ) )
                                ) ) ) Dla aktywnych inwestorów który giełdę traktują jako miejsce do zarabi
                                ) ania
                                ) ) ) pieniędzy. Przyznam że cały czas w Twoich wypowiedziach śmieszny jest
                                ) ton
                                ) ) ) wyższości w stosunku do "hazardzistów grających na
                                ) ) kontraktach", "spekulantów".
                                ) ) ) Na giełdach od początku ich istnienia istnieją grupy inwestorów operu
                                ) jącyc
                                ) ) h
                                ) ) w
                                ) ) ) różnym zakresie czasowym. Niektórzy tzw. Daytraderzy otwierają i zamy
                                ) kają
                                ) ) w
                                ) ) ) ciągu tylko jednej sesji wiele pozycji. To właśnie między innymi oni
                                ) ) zapewniają
                                ) ) )
                                ) ) ) płynność na giełdzie. To dzięki nim "inwestor długoterminowy" może we
                                ) jść n
                                ) ) a
                                ) ) ) rynek. Gdyby nie było płynności nie byłoby handlu. Nie wiesz o tym?
                                ) )
                                ) ) Tak, dzięki nim świetnie funcjonują organizatorzy obrotu, tj. biura
                                ) ) maklerskie, WGPW, itd. To od nich w końcu jest większość prowizji...

                                )
                                ) Czy biura maklerskie w Polsce tak świetnie funkcjonują to bym polemizował.
                                ) Jak na razie to liczba biur maklerskich w Polsce się zmniejsza właśnie z
                                powodu
                                ) braku zysków. Wprowadzenie podatku może jedynie ten stan pogorszyć.

                                Wolny rynek - spadek opłat i prowizji (np. rachunki internetowe) - spadek
                                liczby biur maklerskich

                                ) ) ) ) Ponadto nie uciekaj od swoich marksistowskich korzeni z manipula
                                ) cji b
                                ) ) azami
                                ) ) ) ,
                                ) ) ) ) chyba, że boisz się dyskusji na ten temat ;)))
                                ) ) )
                                ) ) ) Chłopie, znowu Ci się coś mocno pokręciło. Chcesz porównywać wig z
                                ) ) dowjonesem
                                ) ) ) licząc od początku ich notowań? Proszę bardzo. Raczej na Twoje nie wy
                                ) jdzie
                                ) ) .
                                ) )
                                ) ) Tak - tylko pytanie jaki okres się wybierze? Ty chciałeś wybitnie
                                ) ) zamanipulować. W tym przypadku bazami. Więc porównanie z marksizmem wydaje
                                )
                                ) się
                                ) ) jak najbardziej zasadne.
                                )
                                )
                                ) Z marksizmem to kojarzy mi się jedynie ton Twojej wypowiedzi w tym momencie.
                                ) Śmiech mnie ogarnia odpisując na takie "kwestie". Równie dobrze ja mógłbym
                                ) Ciebie oskarżać o manipulację.

                                Proszę bardzo - podaj przykłady. Ja podałem.

                                ) )
                                ) ) ) ) ) ) ) ) Serio? Jacy inwesto
                                ) ) ) ) ) To są rozważania czysto teoretyczne. Nikt na rynku kapitało
                                ) wym p
                                ) ) oza g
                                ) ) ) arstk
                                ) ) ) ) ą
                                ) ) ) ) ) instytucji finansowych takich metod nie stosuje. Ich najwię
                                ) kszą
                                ) ) wadą
                                ) ) ) jest
                                ) ) ) ) to
                                ) ) ) ) że
                                ) ) ) ) )
                                ) ) ) ) ) wynik widzisz dopiero po x latach. Na giełdzie najważniejsz
                                ) y jes
                                ) ) t zys
                                ) ) ) k w
                                ) ) ) ) ) perspektywie krótko i średnioterminowej.
                                ) ) ) )
                                ) ) ) ) I tu się mylisz... To się nazywa analiza fundamentalna. Słyszałe
                                ) ś o n
                                ) ) iej?
                                ) ) ) ) Sprawdza się głównie w horyzoncie długookresowym. No, ale skoro
                                ) wolis
                                ) ) z
                                ) ) ) ) wróżenie z fusów, to proszę bardzo.
                                ) ) )
                                ) ) ) Wiesz kto to jest inwestor długoterminowy? taki, który nie potrafi za
                                ) rabia
                                ) ) ć
                                ) ) ) krótkoterminowo. Taka jest prawda. Chyba każdy gdyby miał wybór wolał
                                ) by
                                ) ) zarobić
                                ) ) )
                                ) ) ) 10.000$ za tydzień a nie czekać na to 2 lata. Na giełdzie gra się po
                                ) to że
                                ) ) by
                                ) ) ) zarabiać pieniądze. Każdy stara się to robić jak potrafi. A dorabiani
                                ) e
                                ) ) ) jakiejś "ideologii" w stylu "ja jestem inwestorem długoterminowym,
                                ) ) ) fundamentalistą, a reszta to barachło" może wzbudzić tylko uśmiech
                                ) ) politowania.
                                ) )
                                ) ) Hahaha. Inwestor długoterminowy ma gdzieś krótkoterminowe straty,

                                ) Ponieważ nie potrafi szybko osiągać zysków.

                                Nie, nie potrafi, tylko działa na innych zasadach...
                                A swoją drogą - powiedz mi jak to jest z kontraktami? Przecież na tym rynku
                                (wykorzystując je do gry, nie do hedgingu) - iż jest to gra o sumie wygranych
                                mniejszej niż suma wpłacona - tj. swoje zabierają biuro maklerskie i
                                instytucje giełdowe, (teraz dojdzie jeszcze podatek).
                                Na tym rynku, by ktoś zarobił - ktoś musi stracić więcej... Na czym
                                bazujesz "inwestując" w kontrakty? Co jest dla ciebie źródłem dochodu? Czyżby
                                pomyłki i płacz innych?

                                ) gdyż
                                ) ) inwestuje w dłuższym horyzoncie czasowym. Co prawda dobrze jest jak tych
                                ) strat
                                ) ) nie ma, ale jak są to nie dobijają one go tak jak inwestora
                                ) krótkoterminowego,
                                )
                                ) Czy mógłbyś uzasadnić dlaczego straty miałyby tak dobijać inwestora
                                ) krótkoterminowego? Wszystko jest kwestią odpowiedniego rozłożenia ryzyka.
                                ) Przy rozsądnym gospodarowaniu kapitałem możliwa jest seria 50 i więcej
                                strat z rzędu.

                                Wyobraź sobie taką sytuację. Inwestują 2 osoby.
                                1. Krótkoterminowo - zmieniając często swoje pozycje na kontraktach, akcjach,
                                etc.
                                2. Długoterminowo - inwestując raz na 5 lat (przykład Buffeta).
                                - kapitał do inwestycji - 1 mln PLN
                                Zarówno krótko i długoterminowy inwestor mają podobne zyski. Powiedzmy 20%
                                rocznie. Podatek od zysków na giełdzie wynosi 20%. Podatek od zysków płaci się
                                w momencie sprzedaży.
                                Zobaczmy co się dzieje z kapitałem inwestora krótkoterminowego i
                                długoterminowego.
                                1 rok:
                                - Krótkoterm. 1 mln + 0,2 mln*(1-20%)= 1,16mln.
                                - Długoterm. 1 mln + 0,2 mln = 1,2mln.
                                2 rok i kolejne lata... firma i.dterm znów notuje wzrost o 20% i ostatecznie
                                5 rok (po opłaceniu wszelkich podatków):
                                - Krótkoterm. 2,10 mln PLN
                                - Dłutgoterm. ((1 mln PLN * 1,2^5)-1 mln)*0,2 + 1 mln = 3,64 mln PLN
                                Nie chce mi się tu całego wyliczenia przedstawiać - mogę ci je dać w Excelu
                                jak czegoś nie rozumiesz.
                                Tą właśnie zasadę wykorzystuje Buffet, znosi w ten sposób obciążenia podatkowe
                                dużo łagodniej, gdyż płaci raz, co w międzyczasie nie pomniejsza jego kapitału
                                inwestycyjnego.

                                ) Nie zrozumiałeś mnie. Nie chodziło mi o to jaka to wielka kwota 10.000$
                                tylko o
                                )
                                ) to że każdy wolałby osiągać zyski ze swoich inwestycji już po tygodniu a nie
                                ) czekać na to 2 lata, obserwując w międzyczasie jak jego kapitał topnieje w
                                ) wyniku giełdowych zawirowań.

                                Oczywiście nie jsst to łatwe, ja też czasami się skuszę na jakąś szybką
                                transakcję. Ale... cierpliwość popłaca.

                                ) ) Ty również nie traktujesz osób korzystających z analizy fundamentalnej zby
                                ) t
                                ) ) powaznie, więc jesteśmy na zero.

                                ) TUTAJ MNIE PO PROSTU ZASTRZELIŁEŚ. CZY MÓGŁBYŚ PODAĆ JAKIEŚ KONKRETNE CYTATY
                                Z
                                ) MOIH POSTÓW? Inaczej będzie to tylko pustosłowie. Bo jeśli chodzi o Ciebie
                                to
                                ) proszę bardzo:

                                ) "Na pewno
                                ) ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp..."
                                ) "Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                                ) pieniądze z akcji..."
                                ) Z Twoich wypowiedzi przebija pogardliwy ton w stosunku do graczy rynku
                                futures.
                                ) A przecież podstawowym pojęciem na giełdzie jest trend. Oni te trendy po
                                prostu
                                )
                                ) wykorzystują żeby zarabiać na giełdzie pieniądze.

                                Zgadzam się i się tego nie wstydzę. Dla mnie to jest czyste wróżenie z fusów.
                                Szczególnie jeśli chodzi o wartości indeksów... To jest historia, jeśli
                                analiza techniczna podparta jest solidnymi fundamentami to można się skusić,
                                gdyż wie
                                • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.03, 11:40
                                  Gość portalu: Marios napisał(a):

                                  ) A kto składał projekt? PO...




                                  Ciekawe skąd Ty możesz wiedzieć kto składał projekt skoro nawet nie wiedziałeś,
                                  że taki projekt został złożony.....
                                  Projektu nie składało PO tylko składał konkretny poseł. To nie jest projekt PO.
                                  Nie ma znaczenia z jakiego był ugrupowania, bo znaczenie ma to że taki projekt
                                  został złożony i dzięki temu jest szansa na zwolnienie zysków z giełdy od
                                  podatku.



                                  ) ) Czy biura maklerskie w Polsce tak świetnie funkcjonują to bym polemizował.
                                  ) ) Jak na razie to liczba biur maklerskich w Polsce się zmniejsza właśnie z
                                  ) powodu
                                  ) ) braku zysków. Wprowadzenie podatku może jedynie ten stan pogorszyć.
                                  )
                                  ) Wolny rynek - spadek opłat i prowizji (np. rachunki internetowe) - spadek
                                  ) liczby biur maklerskich




                                  To ciekawe, że teraz „wyjaśniasz” przyczyny spadku liczby biur maklerskich, a w
                                  poprzednim swoim poście pisałeś o świetnej kondycji tychże. Przyznam że
                                  zaczyna mi to kojarzyć się coraz bardziej ze schizofrenią.


                                  Spadek liczby biur maklerskich wynika przede wszystkich ze spadku obrotów na
                                  giełdzie a obniżka prowizji ma tu marginalne znaczenie.


                                  GPW i KDPW nie wprowadzały żadnych specjalnych obniżek ale zostały dotknięte
                                  właśnie przez spadek obrotów. I tutaj jest meritum. Chodzi wszak w
                                  tej dyskusji o podatek od zysków kapitałowych. Sytuacja GPW, KDPW i biur
                                  maklerskich już jest zła. Spowodował to spadek obrotów. Wprowadzenie podatku
                                  jest czynnikiem który spowoduje odpływ inwestorów. Obroty więc spadną jeszcze
                                  bardziej.


                                  Tutaj cytaty:




                                  "Zwolnienia na warszawskiej giełdzie i w Krajowym Depozycie Papierów
                                  Wartościowych
                                  Andrzej Stec (28-03-2003 22:46)

                                  W pierwszym kwartale na warszawskim parkiecie miało przyjść ożywienie. Nie
                                  przyszło, więc giełda i depozyt papierów wartościowych tną koszty, m.in.
                                  zwalniając pracowników."




                                  "1931. sesja giełdy: Obroty najniższe od czterech lat!
                                  Maciej Samcik (29-10-2000 00:16)"




                                  "Pogarsza się sytuacja biur maklerskich
                                  Andrzej Stec (06-07-2001 18:51)

                                  Obroty na rynku akcji w czerwcu były najniższe od kilku lat. To sugeruje, że
                                  wyniki biur maklerskich w drugim kwartale będą dużo niższe niż w pierwszym"




                                  Ponieważ z tego co zdążyłem zauważyć jeteś mocno głuchy na racjonalne argumenty
                                  wątpię, żeby to Cię przekonało. Z powodu tej "głuchoty" mam wrażenia
                                  jakbym "rozmawiał" z programem komputerowym.




                                  ) ) Z marksizmem to kojarzy mi się jedynie ton Twojej wypowiedzi w tym
                                  momencie.
                                  ) ) Śmiech mnie ogarnia odpisując na takie "kwestie". Równie dobrze ja mógłbym
                                  ) ) Ciebie oskarżać o manipulację.
                                  )
                                  ) Proszę bardzo - podaj przykłady. Ja podałem.




                                  Jakoś żadnych przykładów nie zauważyłem.





                                  ) ) ) Hahaha. Inwestor długoterminowy ma gdzieś krótkoterminowe straty,
                                  )
                                  ) ) Ponieważ nie potrafi szybko osiągać zysków.
                                  )
                                  ) Nie, nie potrafi, tylko działa na innych zasadach...




                                  Działa na takich zasadach ponieważ są to jedyne na jakich działać potrafi.
                                  Każdy obojętnie w jakiej dziedzinie się obraca, dąży do zoptymalizowania swych
                                  działań.
                                  Czyli w przypadku giełdy takim celem jest zarobienie jak największych pieniędzy
                                  w jak najkrótszym czasie. Cała reszta jest śmiechu warta.




                                  ) A swoją drogą - powiedz mi jak to jest z kontraktami? Przecież na tym rynku
                                  ) (wykorzystując je do gry, nie do hedgingu) - iż jest to gra o sumie wygranych
                                  ) mniejszej niż suma wpłacona - tj. swoje zabierają biuro maklerskie i
                                  ) instytucje giełdowe, (teraz dojdzie jeszcze podatek).
                                  ) Na tym rynku, by ktoś zarobił - ktoś musi stracić więcej... Na czym
                                  ) bazujesz "inwestując" w kontrakty? Co jest dla ciebie źródłem dochodu? Czyżby
                                  ) pomyłki i płacz innych?




                                  Teraz już wiem skąd jakieś Twoje porównania z marksizmem. Zazwyczaj na pomoc
                                  się przywołuje to co się dobrze zna. Bo ten tekst przypomina mi jako żywo
                                  odezwy czołowych radzieckich komunistów: „Jak kapitalistyczni krwiopijcy się
                                  bogacą wyzyskując lud robotniczy miast i wsi”


                                  Poza tym nigdzie nie napisałem, że inwestuję w kontrakty. Twoja „twórczość”
                                  zaczyna coraz bardziej przypominać SF. Proponuję byś zaczął wydawać powieści i
                                  zapisał się do Związku Literatów Polskich. Możesz na tym wyjść lepiej niż na
                                  Swoich giełdowych inwestycjach.







                                  ) Wyobraź sobie taką sytuację. Inwestują 2 osoby.
                                  ) 1. Krótkoterminowo - zmieniając często swoje pozycje na kontraktach, akcjach,
                                  ) etc.
                                  ) 2. Długoterminowo - inwestując raz na 5 lat (przykład Buffeta).
                                  ) - kapitał do inwestycji - 1 mln PLN
                                  ) Zarówno krótko i długoterminowy inwestor mają podobne zyski. Powiedzmy 20%
                                  ) rocznie. Podatek od zysków na giełdzie wynosi 20%. Podatek od zysków płaci
                                  się
                                  ) w momencie sprzedaży.
                                  ) Zobaczmy co się dzieje z kapitałem inwestora krótkoterminowego i
                                  ) długoterminowego.
                                  ) 1 rok:
                                  ) - Krótkoterm. 1 mln + 0,2 mln*(1-20%)= 1,16mln.
                                  ) - Długoterm. 1 mln + 0,2 mln = 1,2mln.
                                  ) 2 rok i kolejne lata... firma i.dterm znów notuje wzrost o 20% i ostatecznie
                                  ) 5 rok (po opłaceniu wszelkich podatków):
                                  ) - Krótkoterm. 2,10 mln PLN
                                  ) - Dłutgoterm. ((1 mln PLN * 1,2^5)-1 mln)*0,2 + 1 mln = 3,64 mln PLN
                                  ) Nie chce mi się tu całego wyliczenia przedstawiać - mogę ci je dać w Excelu
                                  ) jak czegoś nie rozumiesz.
                                  ) Tą właśnie zasadę wykorzystuje Buffet, znosi w ten sposób obciążenia
                                  podatkowe
                                  ) dużo łagodniej, gdyż płaci raz, co w międzyczasie nie pomniejsza jego
                                  kapitału
                                  ) inwestycyjnego.



                                  Bardzo dużo tekstu.
                                  Szkoda że równie dużo nie miałeś do powiedzenia w sprawie zasadniczej
                                  czyli opodatkowania zysków giełdowych.



                                  )
                                  ) ) Nie zrozumiałeś mnie. Nie chodziło mi o to jaka to wielka kwota 10.000$
                                  ) tylko o
                                  ) )
                                  ) ) to że każdy wolałby osiągać zyski ze swoich inwestycji już po tygodniu a
                                  nie
                                  ) ) czekać na to 2 lata, obserwując w międzyczasie jak jego kapitał topnieje w
                                  ) ) wyniku giełdowych zawirowań.
                                  )
                                  ) Oczywiście nie jsst to łatwe, ja też czasami się skuszę na jakąś szybką
                                  ) transakcję.




                                  No to twój guru Warren Buffet by ci za to zdrowo przylał.




                                  ) ) ) Ty również nie traktujesz osób korzystających z analizy fundamentalnej zby
                                  ) ) t
                                  ) ) ) powaznie, więc jesteśmy na zero.
                                  )
                                  ) ) TUTAJ MNIE PO PROSTU ZASTRZELIŁEŚ. CZY MÓGŁBYŚ PODAĆ JAKIEŚ KONKRETNE
                                  CYTATY
                                  ) Z
                                  ) ) MOIH POSTÓW? Inaczej będzie to tylko pustosłowie.



                                  Tak się zastanawiam, czy ja rozmawiałem z facetem, czy z chłopczykiem.
                                  Człowiek dorosły bierze odpowiedzialność za swoje słowa.
                                  Żadnych przykładów nie byłeś w stanie podać.




                                  ) ) "Na pewno
                                  ) ) ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp..."
                                  ) ) "Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                                  ) ) pieniądze z akcji..."
                                  ) ) Z Twoich wypowiedzi przebija pogardliwy ton w stosunku do graczy rynku
                                  ) futures.
                                  ) ) A przecież podstawowym pojęciem na giełdzie jest trend. Oni te trendy po
                                  ) prostu
                                  ) )
                                  ) ) wykorzystują żeby zarabiać na giełdzie pieniądze.
                                  )
                                  ) Zgadzam się i się tego nie wstydzę. Dla mnie to jest czyste wróżenie z fusów.
                                  ) Szczególnie jeśli chodzi o wartości indeksów... To jest historia, jeśli
                                  ) analiza techniczna podparta jest solidnymi fundamentami to można się skusić,
                                  ) gdyż wie


                                  Jak uczy psychologia źródłem pogardy w stosunku do czegoś są najczęściej
                                  skrywane kompleksy.

                                  To że czegoś nie rozumiesz to ma być usprawiedliwienie dla pogardliwego tonu?.
                                  Ehh co z tego że w potrfelu może i pieniędzy dużo jak poza tym bieda..... Dla
                                  Ciebie to może wróżenie z fusów ale dla innych nie. Wielu ludzi potrafi
                                  to „wróżenie z fusów” zamieniać na konkretne pieniądze.



                                  Niniejszym kończę tę bezsensowną dyskusję. Nie zauważyłem przez cały czas jej
                                  trwania żadnych sensownych argumentów za zasadnością opodatkowania polskiej
                                  giełdy.



                                  Życzę udanych inwestycji


                • Gość: jimi_hendrix Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 16:22
                  Gość portalu: Marios napisał(a):

                  > Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja naiwny
                  > myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                  > przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))

                  On nie wyszukuje papierów które ominęły wzrosty, tylko wyszukuje interesujące go
                  relatywnie tanie papiery. A relatywnie tani to nie musi być taki, który ominęły
                  wzrosty nie? Poza tym taktyka Buffeta polega na tym, że on zasadniczo nie
                  SPRZEDAJE posiadanych akcji, tylko dąży do przejęcia kontroli nad spółką. Dużo
                  jest inwestorów, którzy tak robią?
                  Taktyka Buffeta jest dobra dla Buffeta, a normalnego inwestora interesuje obrót
                  papierami z zyskiem.

                  Pozdrawiam



                  > > > > Poza tym to są rynki dojrzałe, rozwinięte.
                  > > > > Nasza giełda się nie rozwija. W roku 1993 obroty były większe ni
                  > ż ter
                  > > az.
                  > > > > Podatek naszą giełdę dobije. Ja nie jestem przeciwko podatkom.
                  > > > > Tylko podatki należy wprowadzać Z GŁOWĄ. To tyle.
                  > > >
                  > > > To fakt. Podziękujmy futures, które robią z giełdy kasyno, zabierając
                  >
                  > > > pieniądze z akcji... A swoją drogą 1993 to było gigantyczne kasyno, h
                  > ehe..
                  > > . :)
                  > > > Mariusz
                  > >
                  > > Futures są normalnym instrumentem finansowym. Takie instrumenty istnieją n
                  > a
                  > > wszystkich ważniejszych giełdach. Futures oferują większe ryzyko ale i
                  > większy
                  > > potencjalny zysk. Każdy inwestor ma wolny wybór, czy inwestować na rynku
                  > > futures czy na rynku akcji.
                  >
                  > Jasne - wolność istnieje, ale podobnie jak w przypadku obligacji SP, które
                  > zabierają firmom pieniądz kredytowy...
                  > Zastanówmy się co jest lepsze i zdrowsze dla gospodarki: Futures, czy np.
                  > Obligacje zamienne na akcje. Bo dla organizatorów obrotu to oczywiście
                  > Futures...
                  >
                  > Pozdrawiam,
                  > M.
                  >
                  > P.S. A swoją drogą to ci współczuję, w twoich agresywnych wypowiedziach, czuć
                  > iż nie idzie ci najlepiej na rynku kapitałowym, co? ;) A wiesz, że można
                  > duuużo zarobić znając jedynie dobrze analizę finansową. ;)))
                  • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 19:21
                    Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                    > Gość portalu: Marios napisał(a):
                    >
                    > > Serio? Jacy inwestorzy? Może inwestujący taktyką Warrena Buffeta? A ja nai
                    > wny
                    > > myślałem, iż on wyszukuje niedowartościowane papiery, które w wielu
                    > > przypadkach są na rynkach, które ominęły wzrosty... ;))))
                    >
                    > On nie wyszukuje papierów które ominęły wzrosty, tylko wyszukuje
                    interesujące g
                    > o
                    > relatywnie tanie papiery. A relatywnie tani to nie musi być taki, który
                    ominęły
                    >
                    > wzrosty nie? Poza tym taktyka Buffeta polega na tym, że on zasadniczo nie
                    > SPRZEDAJE posiadanych akcji, tylko dąży do przejęcia kontroli nad spółką.
                    Dużo
                    > jest inwestorów, którzy tak robią?
                    > Taktyka Buffeta jest dobra dla Buffeta, a normalnego inwestora interesuje
                    obrót
                    >
                    > papierami z zyskiem.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Lub dołączenie się do grubej ryby i wyciągnięcie w ten sposób kasiory.

                    Pozdr.M.
        • Gość: wer Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 22:24
          Nie będzie 19%. Ma obowiązywać karkołomne rozliczenie: SUMA = dochód z giełdy +
          dochód z pracy. SUMA daje podstawę opodatkowania, z tego wyliczasz podatek
          (jak??? procentowo???), od dochodu z giełdy płacisz 19%, od reszty (czyli
          dochodu z pracy) płacisz podatek wyznaczony od SUMY. Karkołomne. Ale
          upraszczając: im większy dochód z giełdy (teoretycznie opodatkowany 19%) tym
          większy podatek od dochodu z pracy. Czyli de facto dochód z giełdy opodatkowany
          dużo wyżej niż 19%.
          • Gość: łysy Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 22:42
            Gość portalu: wer napisał(a):

            > Nie będzie 19%. Ma obowiązywać karkołomne rozliczenie: SUMA = dochód z giełdy
            +
            >
            > dochód z pracy. SUMA daje podstawę opodatkowania, z tego wyliczasz podatek
            > (jak??? procentowo???), od dochodu z giełdy płacisz 19%, od reszty (czyli
            > dochodu z pracy) płacisz podatek wyznaczony od SUMY. Karkołomne. Ale
            > upraszczając: im większy dochód z giełdy (teoretycznie opodatkowany 19%) tym
            > większy podatek od dochodu z pracy. Czyli de facto dochód z giełdy
            opodatkowany
            >
            > dużo wyżej niż 19%.

            I co to ma do rzeczy?Ja też jeśli gdzieś dorobię to płacę ryczałtem 20% , a na
            końcu dolicza mi się to do dochodów i opodatkowuje wyżej.


            • Gość: Madab Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.cs.bialystok.pl 26.06.03, 12:45
              > > Nie będzie 19%. Ma obowiązywać karkołomne rozliczenie: SUMA = dochód z gie
              > łdy
              > > dochód z pracy. SUMA daje podstawę opodatkowania, z tego wyliczasz podatek
              > > (jak??? procentowo???), od dochodu z giełdy płacisz 19%, od reszty (czyli
              > > dochodu z pracy) płacisz podatek wyznaczony od SUMY. Karkołomne. Ale
              > > upraszczając: im większy dochód z giełdy (teoretycznie opodatkowany 19%) t
              > ym
              > > większy podatek od dochodu z pracy. Czyli de facto dochód z giełdy
              > opodatkowany
              > > dużo wyżej niż 19%.

              Masz rację, że to dodatkowa bomba, która zbije giełdę. Rząd pewnie chce, by
              inwestorzy rzucili pracę, bo liczy na to, że przy wielkich ;-) zyskach z giełdy
              nie opłaci sie im pracować ;-)) no i płacić za to większych podatków. Ale
              biedulki się przeliczą, bo my pracy nie rzucimy tylko z giełdy uciekniemy ;-)

              > I co to ma do rzeczy?Ja też jeśli gdzieś dorobię to płacę ryczałtem 20% , a
              na
              > końcu dolicza mi się to do dochodów i opodatkowuje wyżej.

              A ma to do rzeczy, że to jest inny temat, którego Ty nie rozumiesz. Tu
              tematem /podmiotem/ jest GPW, a nie podatki. Podatki, to coś, co zniszczy
              giełdę i gospodarkę :-((
              To, że Ty dorobiłeś i płaciłes podatek, też niszczyło i niszczy gospodarkę i
              państwową kasę, bo wielu takich jak Ty uciekło w szarą strefę i nie płaci
              wogóle podatków ;-) No i w sumie rząd na tym stracił......bu....... Ale to
              przecież debile.
          • Gość: Marios Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 22:57
            Gość portalu: wer napisał(a):

            > Nie będzie 19%. Ma obowiązywać karkołomne rozliczenie: SUMA = dochód z
            giełdy +
            >
            > dochód z pracy. SUMA daje podstawę opodatkowania, z tego wyliczasz podatek
            > (jak??? procentowo???), od dochodu z giełdy płacisz 19%, od reszty (czyli
            > dochodu z pracy) płacisz podatek wyznaczony od SUMY. Karkołomne. Ale
            > upraszczając: im większy dochód z giełdy (teoretycznie opodatkowany 19%) tym
            > większy podatek od dochodu z pracy. Czyli de facto dochód z giełdy
            opodatkowany
            >
            > dużo wyżej niż 19%.

            Ja się obawiam innego w naszym "uporządkowanym" państwie. Iż np. system
            komputerowy do liczenia tego, który będzie wprowadzony pół roku po czasie
            siądzie... ;)

            M.
          • Gość: Madab Re: Podatek od zysków na giełdzie to normalna spr IP: *.cs.bialystok.pl 26.06.03, 12:35
            > Nie będzie 19%. Ma obowiązywać karkołomne rozliczenie: SUMA = dochód z giełdy
            +> dochód z pracy. SUMA daje podstawę opodatkowania, z tego wyliczasz podatek
            > (jak??? procentowo???), od dochodu z giełdy płacisz 19%, od reszty (czyli
            > dochodu z pracy) płacisz podatek wyznaczony od SUMY. Karkołomne. Ale
            > upraszczając: im większy dochód z giełdy (teoretycznie opodatkowany 19%) tym
            > większy podatek od dochodu z pracy. Czyli de facto dochód z giełdy
            opodatkowany
            > dużo wyżej niż 19%

            Hehe a raczej :-(( bo naszemu rządowi chodzi o to by inwestorzy rzucili
            normalną pracę ;-) ale się przeliczą, bo my rzucimy giełdę ;-)
        • Gość: Madab Re: Podatek i Marios z Księżyca ;-) IP: *.cs.bialystok.pl 26.06.03, 12:25
          Gość portalu: Marios napisał(a):

          > Z zainteresowaniem przeczytałem 2 posty... oba narzekające na podatek od
          > zysków na giełdzie.
          >
          > Ludzie!!! To normalna sprawa - w praktycznie wszystkich rozwiniętych
          państwach
          > ten podatek funkcjonuje.

          Zwróć uwagę Marios na to jaki odsetek społeczeństwa w tamtych krajach, choćby
          zobacz na USA, gra na giełdzie, a jaki odsetek w Polsce. U nas prawie nie ma
          rynku! To kogo ten debilny rząd chce opodatkować? Skoro praktycznie już nie ma
          kogo. Zamiast więc rynek GPW rozwijać i tworzyć zachęty. Finansować reklamę i
          edukację w społeczeństwie, to nasz debilny rząd zarrznie giełdę w zarodku. A że
          też nas Pan Bóg pokarał takimi debilami

          > Znajdźmy jednak pozytywne aspekty tej sprawy... Podatek będzie naliczany od
          > zysków... więc fiskusowi będzie zależało na wzroście wartości akcji, gdyż
          > tylko wtedy będzie miał dochody.

          Tak? Pewnie uważasz jeszcze, że do tej pory fiskusowi nie zależało na wzroście
          wartości akcji... i chciał za pół darmo sprzedawać swoje akcje... No, mądrość
          to wielka ;-)

          > Także otrzyjcie łzy i zacznijcie myśleć jak można na tym zarobić... Na pewno
          > ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp...

          Tak, wiemy o tym i zarobimy wychodząc z giełdy. W ten sposób nie stracimy ani
          na spadku, ani na podatkach hehe i zarobimy gdzieś indziej chachacha
          • Gość: Marios Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 12:38
            Na wstępie kilka uwag:
            1. Nie jestem zwolennikiem tego podatku, staram się spojrzeć realnie.
            2. Myślę inaczej niż inni i dlatego na mnie psy wieszają.
            3. NAJWAŻNIEJSZY. Kurwa, obudźcie się!!! Nasz deficyt budżetowy sięga 50 mld
            PLN. Skąd mają być pieniądze na pokrycie choćby jego części? Czy wy nie
            widzicie co się dookoła dzieje? Można dywagować, żeby ciąć wydatki socjalne,
            etc. Ale - zejdźcie z tego jebanego księźyca i pogódźcie się z faktem, że TEN
            RZĄD NIE BĘDZIE CIĄŁ WYDATKÓW SOCJALNYCH!!!

            Gość portalu: Madab napisał(a):

            > Gość portalu: Marios napisał(a):
            >
            > > Z zainteresowaniem przeczytałem 2 posty... oba narzekające na podatek od
            > > zysków na giełdzie.
            > >
            > > Ludzie!!! To normalna sprawa - w praktycznie wszystkich rozwiniętych
            > państwach
            > > ten podatek funkcjonuje.
            >
            > Zwróć uwagę Marios na to jaki odsetek społeczeństwa w tamtych krajach,
            choćby
            > zobacz na USA, gra na giełdzie, a jaki odsetek w Polsce. U nas prawie nie ma
            > rynku! To kogo ten debilny rząd chce opodatkować? Skoro praktycznie już nie
            ma
            > kogo. Zamiast więc rynek GPW rozwijać i tworzyć zachęty. Finansować reklamę
            i
            > edukację w społeczeństwie, to nasz debilny rząd zarrznie giełdę w zarodku. A

            > też nas Pan Bóg pokarał takimi debilami

            Zasada podatków - uderzyć tam, gdzie są dochody, gdzie są pieniądze...
            - Na WGPW, poza drobnymi żuczkami, takimi jak my na forum, są obecne grube
            ryby - i to one dyktują warunki, ceny, etc. Wraz z wejściem Polski do UE,
            część grubych ryb z UE i USA wreszcie zacznie się orientować, iż Polska, a nie
            Rosja leży przy granicy z Niemcami, a że jest to młody nienapompowany jeszcze
            rynek, wyłożą tu swoje pieniążki. Indeksy powinny więc wzrosnąć. Pazerny
            polski rząd widząc szanse wyrwania dodatkowych dochodów, położy na tym łapę i
            opodatkuje zyski z giełdy. Tak wygląda mój realistyczny scenariusz...
            Bynajmniej nie z kosmosu, gdyż sądzę, iż rząd brytyjski, francuski czy
            niemiecki zrobiłby to samo. Pamiętacie koncesje na UMTS? Polski rząd był
            baaardzo łagodny. Tamtejsze dobiły operatorów...

            > > Znajdźmy jednak pozytywne aspekty tej sprawy... Podatek będzie naliczany o
            > d
            > > zysków... więc fiskusowi będzie zależało na wzroście wartości akcji, gdyż
            > > tylko wtedy będzie miał dochody.
            >
            > Tak? Pewnie uważasz jeszcze, że do tej pory fiskusowi nie zależało na
            wzroście
            > wartości akcji... i chciał za pół darmo sprzedawać swoje akcje... No,
            mądrość
            > to wielka ;-)
            >
            > > Także otrzyjcie łzy i zacznijcie myśleć jak można na tym zarobić... Na pew
            > no
            > > ucierpią hazardziści grający na kontraktach, itp...
            >
            > Tak, wiemy o tym i zarobimy wychodząc z giełdy. W ten sposób nie stracimy
            ani
            > na spadku, ani na podatkach hehe i zarobimy gdzieś indziej chachacha

            Gdzie?

            M.
            • Gość: jimi_hendrix Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 12:51
              Pozwolę się wtrącić tak a propos agresji wypowiedzi.
              Marios zastanów się trochę nad sobą.
              • Gość: Marios Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 13:35
                Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                > Pozwolę się wtrącić tak a propos agresji wypowiedzi.
                > Marios zastanów się trochę nad sobą.

                u2, jimmy, u2.
            • Gość: Madab Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.cs.bialystok.pl 26.06.03, 13:20
              Gość portalu: Marios napisał(a):

              > Nasz deficyt budżetowy sięga 50 mld
              > PLN. Skąd mają być pieniądze na pokrycie choćby jego części?

              Chachachacha....bo wg Ciebie, to pewnie od podatków z giełdy...hehehe...
              pogadamy za rok ;-)

              > RZĄD NIE BĘDZIE CIĄŁ WYDATKÓW SOCJALNYCH!!!

              To ma być argument za opodatkowaniem giełdy?
              ;-))

              > Zasada podatków - uderzyć tam, gdzie są dochody, gdzie są pieniądze...
              > - Na WGPW, poza drobnymi żuczkami, takimi jak my na forum, są obecne grube
              > ryby - i to one dyktują warunki, ceny, etc. Wraz z wejściem Polski do UE,
              > część grubych ryb z UE i USA wreszcie zacznie się orientować, iż Polska, a
              nie
              > Rosja leży przy granicy z Niemcami, a że jest to młody nienapompowany jeszcze
              > rynek, wyłożą tu swoje pieniążki. Indeksy powinny więc wzrosnąć.


              Kolejny fantasta? ;-)) Czy moze jeden z tych co razem z rządem ma kaca i udar
              mózgu? ;-))
              Nikt tu nie przyjdzie po polskie akcje, które w tej chwili są i tak droższe niż
              na zachodzie, biorąc pod uwagę ich wartość rynkową do wartości księgowej, czy
              wskaźnik P/E.

              Pazerny
              > polski rząd widząc szanse wyrwania dodatkowych dochodów, położy na tym łapę

              hehehe...ale mnie to śmieszy, bo już widzę jak ta łapa wyląduje w nocniku z
              gounem... ;-)

              > opodatkuje zyski z giełdy. Tak wygląda mój realistyczny scenariusz...

              chyba fantastyczny ;-) i urojony :-)))))

              > Bynajmniej nie z kosmosu, gdyż sądzę, iż rząd brytyjski, francuski czy
              > niemiecki zrobiłby to samo. Pamiętacie koncesje na UMTS? Polski rząd był
              > baaardzo łagodny. Tamtejsze dobiły operatorów...

              a wiesz co, ja już wtedy ich nazwałem /i nasz/ debilami :-) i oto miałem
              rację, gdy zapowiadałem, że zniszczą rozwój telkomów. I tak samo teraz bede
              miał racje checheche

              > > i zarobimy wychodząc z giełdy. W ten sposób nie stracimy
              > > na spadku, ani na podatkach hehe i zarobimy gdzieś indziej chachacha
              >
              > Gdzie?

              :-) Ciekawy? :-) Za lekcje inwestowania biorę 500 zł za godzinę ;-)
              • Gość: Marios Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 13:37
                Gość portalu: Madab napisał(a):

                > Gość portalu: Marios napisał(a):
                >
                > > Nasz deficyt budżetowy sięga 50 mld
                > > PLN. Skąd mają być pieniądze na pokrycie choćby jego części?
                >
                > Chachachacha....bo wg Ciebie, to pewnie od podatków z giełdy...hehehe...
                > pogadamy za rok ;-)
                >
                > > RZĄD NIE BĘDZIE CIĄŁ WYDATKÓW SOCJALNYCH!!!
                >
                > To ma być argument za opodatkowaniem giełdy?
                > ;-))
                >
                > > Zasada podatków - uderzyć tam, gdzie są dochody, gdzie są pieniądze...
                > > - Na WGPW, poza drobnymi żuczkami, takimi jak my na forum, są obecne grube
                >
                > > ryby - i to one dyktują warunki, ceny, etc. Wraz z wejściem Polski do UE,
                > > część grubych ryb z UE i USA wreszcie zacznie się orientować, iż Polska, a
                >
                > nie
                > > Rosja leży przy granicy z Niemcami, a że jest to młody nienapompowany jesz
                > cze
                > > rynek, wyłożą tu swoje pieniążki. Indeksy powinny więc wzrosnąć.
                >
                >
                > Kolejny fantasta? ;-)) Czy moze jeden z tych co razem z rządem ma kaca i
                udar
                > mózgu? ;-))
                > Nikt tu nie przyjdzie po polskie akcje, które w tej chwili są i tak droższe
                niż
                >
                > na zachodzie, biorąc pod uwagę ich wartość rynkową do wartości księgowej,
                czy
                > wskaźnik P/E.
                >
                > Pazerny
                > > polski rząd widząc szanse wyrwania dodatkowych dochodów, położy na tym łap
                > ę
                >
                > hehehe...ale mnie to śmieszy, bo już widzę jak ta łapa wyląduje w nocniku z
                > gounem... ;-)
                >
                > > opodatkuje zyski z giełdy. Tak wygląda mój realistyczny scenariusz...
                >
                > chyba fantastyczny ;-) i urojony :-)))))
                >
                > > Bynajmniej nie z kosmosu, gdyż sądzę, iż rząd brytyjski, francuski czy
                > > niemiecki zrobiłby to samo. Pamiętacie koncesje na UMTS? Polski rząd był
                > > baaardzo łagodny. Tamtejsze dobiły operatorów...
                >
                > a wiesz co, ja już wtedy ich nazwałem /i nasz/ debilami :-) i oto miałem
                > rację, gdy zapowiadałem, że zniszczą rozwój telkomów. I tak samo teraz bede
                > miał racje checheche
                >
                > > > i zarobimy wychodząc z giełdy. W ten sposób nie stracimy
                > > > na spadku, ani na podatkach hehe i zarobimy gdzieś indziej chach
                > acha
                > >
                > > Gdzie?
                >
                > :-) Ciekawy? :-) Za lekcje inwestowania biorę 500 zł za godzinę ;-)

                Super - chyba się do ciebie zapiszę na lekcje - hehe - tylko gdzie te
                inwestycje - w kosmosie?
                • Gość: jimi_hendrix Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 13:40
                  Człowiek rozsądny potrafi przyznać że nie ma racji. Człowiek nierozsądny będzie
                  się upierał przy swoim, chociaż wie, że tej racji nie ma.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Marios Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 17:26
                    Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                    > Człowiek rozsądny potrafi przyznać że nie ma racji. Człowiek nierozsądny
                    będzie
                    >
                    > się upierał przy swoim, chociaż wie, że tej racji nie ma.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Więc przyznajesz się, że jesteś nierozsądnym człowiekiem i wierzysz w garbate
                    aniołki?
                    Gratuluję odwagi ;)

                    M.
                    • Gość: jimi_hendrix Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 18:09
                      Chłopie jak pijesz wódkę to idź i się połóż a nie udzielaj na forum

                      pzdr
                      • Gość: Marios Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 19:11
                        Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                        > Chłopie jak pijesz wódkę to idź i się połóż a nie udzielaj na forum
                        >
                        > pzdr

                        Czyżby skończyły się tobie argumenty racjonalne i zaczynasz używać
                        emocjonalnych? hehe

                        M.
                        • Gość: jimi_hendrix Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 19:16
                          Widzę, że już trochę wytrzeźwiałeś;)
                          • Gość: Marios Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 19:19
                            Gość portalu: jimi_hendrix napisał(a):

                            > Widzę, że już trochę wytrzeźwiałeś;)

                            Wyzywam cię na korespondencję mailową, bo chyba za bardzo zaśmiecamy ten wątek.
                            mariuszsliw@wp.pl

                            :) M.
                            • Gość: jimi_hendrix Re: Kto tu jest z księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 19:47
                              Wątek jest mój, więc pozwalam go zaśmiecać;)
    • Gość: Maranta RATUUNKUUU IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 10:03
      Jedyna refleksją jaka mi sie nasuwa po uświadomieniu sobie,że to
      już nie projekty ale smutna prawda jest chęć ucieczki...nie
      ważne w sumie gdzie... gdzies gdzie przeciętny spokojny obywatel
      nie musi ciągle udzielać swemu Państwu bezzwrotnych
      pożyczek...gdzie nie ściąga sie takich haraczy...nie podpiera
      budżetu państwa naszym domowym budżetem i tak przecież
      niewielkim.Aż strach pomyśleć co jeszcze zostanie
      opodatkowane...na wszelki wypadek i tak chyba lepiej wyjechać
      póki jeszcze cos sie ma. Polecam.
Pełna wersja