Gość: ŁomoT
IP: *.aster.pl
08.08.07, 23:48
Kierownictwo ARiMR do 26 lipca to: Osuch bezpartyjny z Warszawy - młody
nareszcie, trochę mało doświadczenia ale szybko się uczył i potrafił gadac
obcymi językami z delegacjami z Unii, miał też dar zdobywania przychylności
wielu ludzi, pierwszy który poszedł poznać swoich pracowników i podał łapę
chyba kazdemu w Centrali, pracował do 22 w nocy, zaliczył parę sukcesów ale
teraz nikt tego nie wspomni, zbyt łagodny, ale chciało się dla niego
pracować, rzekomo Samoobrona - choć chłopak miał więcej z patrioty niż
polityka - i to było fajne, Drożdziel (PiS) - niedecyzyjny, niebłyskotliwy,
taki bez błysku, spod Szczecina, nie poderzewałabym że ten człowiek zostanie
zmuszony do tego co robi teraz - a tak mu dobrze z twarzy patrzyło, prezesura
po tym młodym to trudna sprawa - spowolnienie, Jakuć (PiS) obecnie na
zwolnieniu chorobowym rozchorował się po sobotnim artykule - bo właśnie on
jest tylko i wyłacznie odpowiedzialny i meganiefachowiec - nieodpowiedzialny
odpowiedzialny za informatykę od bez mała 2 lat to on narobił tego bajzlu i
pewnie coś na tym wykręcił - były wicewójt, nielubiany przez kogokolwiek,
obastawiony przez zdolnych fachowców co wiedzą jak radzić sobie w życiu i
pracy - paru ich Osuch Jakuciowi zwolnił - a ten zamiast dziękować poczuł się
podcięty - no cóż stracił kompanów do "sprawek", Obraniak (bezpartynja
kojarzona ze słynnym Dozorcą, który pomógł jej ponoć jakoś ostać się po
czystkach) - z tego co pracownicy oglądają to chorągiewka, bez twarzy, bez
dumy, moralne małe stworzenie, Wenerski (kojarzony z PSL) miał najlepsza
fuchę i o nic się nie musiał martwić pion który obecnie ma Pięta,
merytoryczny dobrze przygotowany na stanowisko kierownicze. Osuch był od 15
maja do 26 lipca. Obraniak przyszła jakoś w czerwcu to samo Wenerski.
najdłuższy staż ma Droździel i Jakuć i powiedzcie mi teraz kto wiedział
najwięcej i kto był w porządku wobec kierownictwa, i kto ukrywał że nic się
nie dzieje, po to prezes ma zastępców aby się nie martwić o poszczególne
piony, a pion informatyczny miał zaniedbania wieloletnie i młody prezes nie
mógł tego naprawić w swoim czasie, a przecież wczesniej byli tacy sławetni
ludzie co te wszystkie umowy podpisywali i topili agencję, wszyscy podają
statystykę zatrudnienia od stycznia i podają cyfry a w ostatnim kwartale,
zatrudnienie w centrali stanęło prawie w miejscu, najwięcej ludzi przyszło za
Spychalskiego, Kaufman która prawie nie wychodziła z pokoju a jak wychodziła
to nikt nie wiedział że to prezeska, zupełnie nierozpoznawalna osoba, jedyna
poważna decyzja i to nie jej to te zwolnienia dyrektorów. Panie obecny
Prezesie D. panujący nam dali panu to co tak skrzętnie Pan wraz z Jakuciem
ukrywał przed poprzednikami, bajzel który stworzyła przeszłość a wy mieliście
w niej chyba najdłuższy staż z poprzedniego kierownictwa. Skąd takie nagłe
zaskoczenie, dlaczego wczesniej nie informowaliście głośno Ministerstwa. A
może to było celowe a teraz to wywlekacie a przecież to na waszym karku jest
największa odpowiedzialnośc za to co jest. Do kitu z tym wszystkim. A pisze
to pracownik o wieloletnim stażu który przeżył prawie wszystkich prezesów.
Chyba sam odejdę bo smierdzi w agencji cmentarzem.