Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze

IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.07, 21:47
"Klimat wokół prywatyzacji, zbliżony do tego nad Wisłą, sprawia, iż cząstkowa
sprzedaż akcji Gaz de France była osłaniana ustawą, która zabrania obniżenia
udziału państwa w tej firmie poniżej 70 proc. Od wielu lat Francja traci rynki
eksportowe, co ostatnio kontrastuje z odnowioną dynamiką eksportową Niemiec."

A co ma jedno z drugim wspolnego, niemieki operator gazowy tez nie jest
prywatny, a liberalizacja rynku ma nastpic od konca tego roku. Moze Europosel
wyjasni nam zwiazek miedzy eksportowymi suckesami niemcow, a zmianami (poki co
zadne nie zaszly) w ich rynku gazowym. Moze juz czas przestac drukowac tego
balamutnego cy....a Lewandowskiego
    • Gość: Lucjan Re: Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.07, 01:01
      A idź ty do szkoły. Przecież widać, że francja zeszał "na psy" przez socjalizm, bowiem ten z natury do nieczego nie prowadzi. Poza tym poptrz się na pocztę polską, PKP , kopalnie węgla. Nie wstydz ci jeżdzić takimi pocigami i przepłacać za prąd?
    • Gość: RTZ Warszawa bierze z Paryża to, co najzdrowsze IP: *.fbx.proxad.net 10.08.07, 01:23
      Praca jest istotnym elementem życia. Spędzamy w niej 1/3 czasu.
      Nie bardzo rozumiem "nie obronę własngo rynku pracy".
      Globalizacja nie oznacza Chin, lecz wręcz przeciwnie - lepsza jakość
      pracy i co za tym idzie, lepsza jakość życia.
      Przykład zawsze idzie z góry, nigdy z dołu.
      Czyżby co poniektórzy chcieli by cofnąć się o jeden wiek?
      Francja wywalczyła swoje, ma straty w eksporcie/imporcie , ale ma
      też ambicje.
    • Gość: gosc z caribbean Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze IP: *.socal.res.rr.com 10.08.07, 06:49
      ja uwazam ze Warszawa nie bierze nic z Paryza, Warszawa po prostu
      jest za glupia zeby nawet brala najgorsze, po prostu zyje
      przypadkowoscia, bezmyslnoscia i prywata .I to od 1989 roku.
      • Gość: Mick Re: Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze IP: *.telpol.net.pl 10.08.07, 07:09
        To prawda - żałosne bliźniaki z tytułami naukowymi i wadą wymowy
        (za "komuny" logopedzi byli bezpłatni), bez własnych pomysłów,
        zaślepieni żadzą władzy za wszelką cenę, zakompleksieni ponad
        wszelkie wyobrażenie. Nie można ich nawet podejrzewać, że potrafią
        coś przejąć albo zrozumieć. Po prostu - realizują konsekwentnie
        politykę TKM (co potwierdza choćby fakt, że nie popierają w żaden
        sposób ekspansji polskiej gospodarki - bo za granicą nie można
        powsadzać ryji do koryt). Pozdrawiam tą większość, która po wyborach
        prezydenckich ma zakaz wstępu do Media Markt.
    • Gość: Testis Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze IP: 213.199.219.* 10.08.07, 08:20
      Pan Lewandowski jak zwykle nie wie co pisze. "Podobnie jest z PKP
      Cargo, które chwyta się różnych sposobów by formalne zasady
      dostępności trakcji kolejowej dla konkurencji zamienić w fikcję".
      Panie Lewandowski, każda firma ma prawo bronić swoich interewów
      gospodarczych. Jak natomiast wygląda liberalizacja rynku przewozów
      kolejowych w Polsce - proszę zasięgnąć wiedzy u swojego kolegi
      europosła prof. Bogusława Liberadzkiego członka Komisji Transportu i
      Turystyki PE. Wypowiedź B. Liberadzkiego zamieszczona w "Transport i
      Spedycja" z dn. 1 lipca 2007 r. pyt. redaktora "Jak na tle rynku
      europejskiego wygląda liberalizacja polskiego rynku kolejowych
      przewozów towarowych?" Odpowiedź Profesora " Bardzo dobrze. Polska
      przoduje i należy w tym zakresie do ścisłej czołówki. Choć historia
      liberalizacji polskiego rynku ma dopiero ponadtrzyletnią historię,
      należy on do najbardziej zliberalizowanych w Europie i jest
      porównywalny z rynkiem niemieckim, który ma już za sobą
      ponaddziesięcioletni okres librealizacji za sobą."
      • Gość: mafjmafj Re: Warszawa bierze z Paryża to, co najgorsze IP: *.cmbg.cable.ntl.com 10.08.07, 19:35
        ostatnia akcja PKP cargo była taka, że mając co prawda monopol na cargo
        międzynarodowe, ale i obowiązek traktowania wszystkich partnerów równo wstrzymał
        przetoczenie składu swojego konkurenta przez czeską granicę.
        Skład stał na granicy tak długo aż kontrakt z odbiorcą został złamany.
        Jednocześnie dogadał się z odbiorcą na nową umowę.
        Jednym słowem zaszantażował, że tak będzie zawsze chyba , że usługa zostanie
        zamówiona bezposrednio u PKP cargo
    • Gość: ed Lewandowski, nic nie rozumiałeś i nie będzież już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 12:07
      rozumiał. Najlepiej wszystko sprzedać, resztę zaorać i doczekać
      starczej renty, nigdy w d... nie kopnięty. Najlepiej zostać
      europosłem, to i renta nie będzie mała.
      • Gość: mafjmafj Re: Lewandowski, nic nie rozumiałeś i nie będzie IP: *.cmbg.cable.ntl.com 10.08.07, 19:40
        no to jest jedyna opcja wszystko sprzedac,
        poniewaz sprawne dzialanie przedsiebiorstwa jest scisle zalezne od struktury
        wlasnosci.
        jesli jest konkretny wlasciciel to ma konretny cel powiekszanie zysku
        przedsiebiorstwa bo zysk przedsiebiorstwa rowna sie jego zysk.
        jesli wlasnosc nalezy do SP, to tak naprawde zarząd i management nie odpowiada
        przed nikim, zwlaszcza jak kupia zwiazki zawodowe. I priorytetem kierownictwa
        zwykle obsadzonego z partyjnego klucza jest:
        * wyciagnac kase poprzez pensje dla siebie
        * zatrudnic znajomych
        * wyprowadzic kase przez ustawiane przetargi
        * @konsultacje@ i inne malwersacje

        Zauwazcie ile to energii partyjnych ugrupowan zwykle pochalniaja takie dzialania.
        Gdyby to wszystko sprzedac zdecydowanie mniej karierowiczow liczacych na cieple
        posadki pchaloby sie do polityki.
Pełna wersja