Ile bezrobocia w bezrobociu?

13.08.07, 04:41

- Obawiam się tylko jednego: że skupimy się na obniżaniu wskaźnika bezrobocia,
zamiast podwyższać wskaźnik zatrudnienia, który jest w Polsce dramatycznie
niski - kwituje Boni.

******************************************

Z artykułu wynika, że państwo nie wie, co chce wiedzieć, co z kolei oznacza,
że nie ma bladego pojęcia, jak ewentualnie wykorzystać tę wiedzę - o ile ją
zdobędzie. I to jest prawdziwy dramat.

Zmianą wskaźników niczego się zmienia, podobnie jak pukaniem palcem w
termometr nie zmienia się temperatury otoczenia.

Może czas przestać się oszukiwać i ocenić stan szarej strefy, czarnej strefy,
bezrobocia mentalnego, bezrobocia aktywnie poszukujących pracy, itd. Mieszanie
tego wszystkiego nic nie daje. Na mentalnych bezrobotnych nie ma siły i po
prostu szkoda na nich czasu urzędników - trzeba dać im zasiłek bez oszukiwania
się. Wszak wiemy, że popracuje miesiąc i weźmie chorobowe, albo porzuci.
Większa aktywność jest pożądana w stosunku do osób, które pracować chcą, ale
na skutek niezależnych od nich czynników pracę straciły i nie potrafią się
odnaleźć. Trzeba im pomóc, by się nie zasiedzieli i nie przyzwyczaili do bycia
bezrobotnymi. Ocena ilościowo-branżowa szarej strefy to z kolei impuls do
takich działań w sferze fiskalnej i prawnej, by zaczęła się opłacać legalna
działalność; działalność, na którą istnieje ewidentny popyt. Nie róbmy na siłę
z szewców hydraulików, bo takie są wytyczne z centrum. Zastanówmy się, jak
doprowadzić do opłacalności legalnej pracy szewców.



    • Gość: w_l@onet.eu Szlag mnie trafia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 08:08
      jak specjaliści nie mają pomysłu jak załatwić sprawę.
      Może moje pytanie naprowadzi ich na trop prawidłowego rozwiązania,
      oddzielenia bezrobocia od ubezpieczenia społecznego.
      Dlaczego więzień jest ubezpieczony bezskładkowo w ZUS?
      • Gość: krajan Re: Szlag mnie trafia IP: *.acn.waw.pl 13.08.07, 15:24
        Mimo 17 lat do zmiany ustroju, dalej w wielu ważnych dziedzinach
        społecznych panuje głęboki socjalizm.
        Każdy winien zadbać o siebie, swój byt i swoja przyszłość.
        Społeczeństwo poprzez agendy rządowe winno pomoc nakierować dla
        słabszych, mniej zaradnych i prawdziwie chorym i skrzywdzonym przez
        los pomagać socjalnie na poziomie minimum.
        Po koniecznej reformie ubezpieczeń i emerytur, każdy mając
        indywidualne konto, o które sam zadba a zgromadzone środki pozwolą
        korzystać na stosownym poziomie usług.
        Jeśli nierobowi i złodziejowi jest obojętne, jakim wysiłkiem i
        utrata mego zdrowia zapewniam im bezpłatne ubezpieczenie i pomoc
        socjalna, to i mnie staja sie oni obojętni i ich problemy tez.
        Naszym obowiązkiem jest wspierać tych, którzy chcą powrócić do
        naszej grupy pracujących budujących wspólny dobrobyt.
        Paradoksalne, póki, co to ci, którzy najmniej lub nic nie wnoszą do
        gospodarki i majątku społecznego, maja najwięcej do powiedzenia. To
        oni decydują, kto nami rządzi i w jakim stopniu obciąża sie nas
        haraczem.
    • Gość: Liberał Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 195.30.34.* 13.08.07, 08:57
      Wspaniały przykład kompletnego niezrozumienia zagadnienia. Jaki ma znaczenie to
      straszne 'bezrobocie' ktore tak wszystkich straszy? ZADNE! Liczy sie tylko ile
      jest miejsc pracy i ile moze powstac dodatkowo, przy odpowiedniej polityce. To
      decyduje o tym ile osob (a nie procent!) nie ma goziwych srodkow do zycia.
      Najgorsze w tym artykule jest ostatnie zdanie:
      "Obawiam się tylko jednego: że skupimy się na obniżaniu wskaźnika bezrobocia,
      zamiast podwyższać wskaźnik zatrudnienia, który jest w Polsce dramatycznie niski
      - kwituje Boni."
      To pokazuje wypaczona hierarchie wartosci jaka panuje wsrod urzednikow w Polsce
      (i chyba w calej Europie).

      PS.
      Dla nieprzekonanyh pewna analogia: Zastanowcie sie co jest istotniejsze: ilosc
      dostepnej zywnosci czy , hipotetyczny, wskaznik nie dojedzenia. (O smierci z
      glodu w Polsce na szeczescie mowy nie ma.)
      • Gość: Ella Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 83.238.72.* 13.08.07, 10:01
        Trzeba zabrać zasiłki i ubezpieczenie bezrobotnym nieposzukującym pracy.
        Bezrobotny aktywny powinien mieć 3 miesiace zasiłku i ubezpiecznia, ale w tym
        czasie powinien dwie-trzy godziny dziennie pracować jako wolontariusz.
        Nie ma nic bardziej wkurzajcacego niż żerowanie na normalnych członkach
        społeczeństwa, dawanie tym ludziom darmowego ubezpieczenia i zasiłków to rozbój
        w biały dzień, to było usprawiedliwione w czasach gdy pracy nie było, teraz jest
        wszędzie, wiec zasiłki nie mają racji bytu.
        • Gość: ego Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.08.07, 10:24
          Powiedzial co wiedzial.Na rozwiazanie "problemu"jest dac wszystkim prace.Uniknie
          sie wtedy nieuprawnionej dyskusji.Wtedy kto nie chce pracowac nie musi.Uniknie
          sie wtedy biur posrednictwa/ktore sa i tak niepotrzebne/oraz innych
          instytucji,wymyslaczy jak poprawic wskaznik bezrobocia itp.TO co jest na
          zachodzie to nie znaczy wcale ,ze jest dobre.W kapitalizmie liczy sie pieniadz a
          nie czlowiek.Im wiecej za brama/bezrobotnych/ tym wiekszy wyzysk i
          biedota,upodlenie czlowieka.Czy wszyscy ,ktorzy pracuja sa lepsi od tych co nie
          pracuja?,w wiekszosci sa znajomi,znajomkowi,krewni politykow tak jak na zachodzie.
          • Gość: dzambo powiem wiecej: dac kazdemu prace dyrektora! IP: *.chello.pl 13.08.07, 12:34
            Wtedy dopiero bedzie sprawiedliwie. To co proponujesz to sa tylko polsrodki,
            jako produkt twojej pol-glowy.
          • szarisz Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 14:07
            Ilość biur pośrednictw pracy w Anglii jest nieporównywalna do Polski. Każda
            dzielnica ma swój urząd pracy...
        • Gość: nkab Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.toya.net.pl 13.08.07, 10:26
          > Trzeba zabrać zasiłki i ubezpieczenie bezrobotnym
          > nieposzukującym pracy.

          Przecież te zasiłki powinny być co najmniej 3 lata a
          u nas 6 do 12 m-cy. Nie przesadzaj.
          Poza tym to jest ubezpieczenie, na które płacił gdy pracował.

          > Bezrobotny aktywny powinien mieć 3 miesiace zasiłku i
          > ubezpiecznia, ale w tym
          > czasie powinien dwie-trzy godziny dziennie pracować jako
          > wolontariusz.

          Ty też powinnaś prawcować w swoim zakładzie jako wolontariuszka.
          Za każdą pracę trzeba płacić tyle na ile dogadają się strony.

          > Nie ma nic bardziej wkurzajcacego niż żerowanie na normalnych
          > członkach społeczeństwa, dawanie tym ludziom darmowego
          > ubezpieczenia i zasiłków to rozbój w biały dzień, to było
          > usprawiedliwione w czasach gdy pracy nie było, teraz jest
          > wszędzie, wiec zasiłki nie mają racji bytu.

          Gdyby praca była, to napewno by pracowali (prezynajmniej oficjalnie).
          A że nasi politycy lubią kraść to mamy system niewolnictwa, który
          ty chcesz popierać. Praca też musi być elementem rynku.

          Paraca na czarno lub jakieś krótkie umowy to nie praca.
          Praca to cały etat.

          Zdrowe ubezpieczenia wyeliminowałyby zwykłych pijaków.

          Andrzej.
          • robert.zimnicki Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 11:19
            Gość portalu: nkab napisał(a):
            >
            > Przecież te zasiłki powinny być co najmniej 3 lata a
            > u nas 6 do 12 m-cy. Nie przesadzaj.
            > Poza tym to jest ubezpieczenie, na które płacił gdy pracował.


            kolego, jesli jestes nierobem, to by Ci wspaniale pasowalo? kiedy placil, kiedy
            pracowal? te marne miesiace? az mu sie znudzilo????

            >
            > Ty też powinnaś prawcować w swoim zakładzie jako wolontariuszka.
            > Za każdą pracę trzeba płacić tyle na ile dogadają się strony.

            kolego, poprzednik pracuje uczciwie i nie wyciaga laüpy po zasilek, nie udaje,
            ze jest chory, jak urzednik w zatrodnieniowce daje mu kolejny oferte do
            przejrzenia...

            ja tez nie mam zamiaru placic na nieroba, za duzo ichj w zyciu widzialem....


            > Gdyby praca była, to napewno by pracowali (prezynajmniej oficjalnie).
            > A że nasi politycy lubią kraść to mamy system niewolnictwa, który
            > ty chcesz popierać. Praca też musi być elementem rynku.

            jaka praca? a prace publiczne to co? moj Ojciec pracuje po 16 godzin (2 zmiany)
            w kieleckim Chemarze, bo jest za malo pracownikow, a za duzo zlecen. ale
            przeciez mlody nie przyjdzie do przemyslu, bo nie dostanie komory, samochodu,
            nie bedzie chodzil w bialym kolnierzyku, nie zarobi 10000 zl/miesiac. ot efekt
            wychowania mlodziezy w prywatnych szkolach ekonomii i efekt taniej rozrywki....
            a w wiadomosciach pokazali jakie kolejki byly na kieleckich targach pracy. a
            okazuje sie, ze praca w kielcach jest....

            >
            > Zdrowe ubezpieczenia wyeliminowałyby zwykłych pijaków.

            A konkretnie? I tak kuroniowka placilaby im za ubezpieczenie, bo jedynym zrodlem
            utzrymania pijakow jest matka, koledzy, dorywcza robota i kuroniowka... Jesli
            zrobiliby nagonke medialna i pokazali, jak pijak zdycha z glodu, bo nie zadbal o
            emeryture swoja, to inni mieliby kopa do pracy. ale jak pijak pojdzie do
            caritas, kuroniowki i opieki spolecznej, to i tak dostanie wikt i opierunek

            wiec pomysl, zeby pracowal kilka godzin w wolontariacie za socjal, a potem moze
            robic sobie co chce i dostanie za to kuroniowke, jest trafny....

            >
            > Andrzej.
          • Gość: Ella Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 83.238.72.* 13.08.07, 12:22
            Tak, ci co pracują są lepsi od tych, co nie pracują. Jeśli kogoś stać na
            niepracowanie-proszę bardzo, ich sprawa, ale leniuchy, które tylko piją,
            wyciagają łapę po zasiłek, bo "za 1000 zł im się pracować nie opłaca" i
            zabierają tym, co pracuja za 1500 czy nawet 2000 to jest to skandal. POwołujesz
            się na tych, co mają ubezpieczenie, bo wcześniej pracowali...Ci zaraz znowu
            znajdują pracę, ja mówię o wiecznych bezrobotnych, i tych co zarabiają na
            czarno. To są złodzieje, i nie należy im się ani szpital, ani szkoła dla ich
            dzieci, ani zasiłek.A pracy jest mnóstwo, wystarczy podnieść tyłek sprzed tv. A
            co do wolontariatu, to ja płacę składki i na nie zarabiam,więc dobroczynnosć to
            moja sprawa. Chodzi o to, zeby nikt nie miał składki za darmo. Można ją
            odpracować sprzatajac ulice, pomagając w instytucjach charytatywnych itp.
            Praca jest, tylko ludziom się nie chce, bo im się nie opłaca zarabiać, tak duze
            mają zasiłki. Jakby zgłodnieli i nie dostali z OPS, to zaraz mielibyśmy rzesze
            pracowników, mniejsze podatki, wyższy standart życia. Dal mnie wiecznie
            bezrobortni to krwiopijcy gorsi niż politycy.
            • nikodem_73 Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 12:28
              O jakim ubezpieczeniu wy rozmawiacie? Przecież pracując nie płaci się składki
              ubezpieczeniowej od bezrobocia.
              • Gość: Guest Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 13:33
                Pracujesz Nikodemie?
                Popatrz na pasek wynagrodzenia. Jest tam odpowiednia składka. Nazywa się
                "Fundusz Pracy". Z niej finansowane są zasiłki dla bezrobotnych.
                • nikodem_73 Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 13:39
                  No pracuję. Niestety w mojej umowie o pracę nie zawarto takich informacji. A
                  "paska" nie widuję - nie praktykuje się w firmie.

                  Ale doczytałem co zacz. W mojej ocenie jednakże jest to podatek celowy, a nie
                  ubezpieczenie (podobnie składka zdrowotna nie jest ubezpieczeniem zdrowotnym).
                  Przy ubezpieczeniu płacisz kwotę niezależną od dochodu. W końcu tracąc pracę
                  takżę nie dostajesz zasiłku proporcjonalnego do tego co wcześniej wpłaciłeś.
            • 52b1 Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 12:53
              Masz racje. Ja pracuję w OPS, zajmuje sie bezrobociem. Bezrobotni
              klienci OPS nie chca podjąć pracy , pracuja na czrno i latami sa na
              naszym garnku. Dyrektorzy boja sie im odmowic pomocy , bo boja sie o
              swoje stolki- a noz sie taki poskarzy, ze mu dzieci gloduja. nikt
              nie wymaga od nich pracy a przeciez jeśli nie chce pracowac i
              cierpia na tym dzieci mozna wystapić do sadu o wgląd w sytuacje
              rodzinna i prawniezmusic tatusia i mamusie do roboty.
        • Gość: ads Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 12:37
          Wystarczy jak urząd pracy da ofertę(a nie można odmówić, bo będzie
          się skreślonym). Dlaczego urzędniczki nie dają?
          • Gość: mar Urzędniczki :) IP: 82.139.157.* 13.08.07, 20:37
            > Wystarczy jak urząd pracy da ofertę(a nie można odmówić, bo będzie
            > się skreślonym). Dlaczego urzędniczki nie dają?

            Bo to lipa
        • Gość: Guest Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 13:38
          Ella, przyjdź do mnie posprzątać garaż jako wolontariusz...
          Ewentualnie zrobię Ci herbatę i poczęstuję fajką (palę Vogue).
          To był żart. Do pracy jako wolontariusz trzeba na ogół dojechać. MZK nie
          sfinansuje wolontariuszowi darmowego biletu, na stacji paliw nie naleją do baku
          za darmo. Jeżeli pracy szuka matka małych dzieci, na czas takiej przymusowej
          pracy (jako wolontariusz ofkors) nie zatrudni opiekunki wolontariuszki - chyba
          ta zabiłaby ją śmiechem...
          I jeszcze nie wszędzie jest pełno pracy. Przeprowadzka też musi być opłacalna.
          • Gość: Ella Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 83.238.72.* 14.08.07, 13:19
            Mam pracę, płacę składki i nie palę. Ale też pracuję charytatywnie, ale pomagam
            potrzebujacym, a nie palącym :)

            Słuchaj, byłam kuratorem, i wiem co mówię.
            Pijaków i bezrobotnych nikt nie spisuje w tramwajach :)
            Matka i dzieci- często mają darmowe przedszkola, płaci za nie państwo, a matki w
            tym czasie nie robia nic, prócz picia i palenia. To prawda, że nie wszędzie jest
            pełno pracy, ale jeśli masz zasiłek od państwa i ubezpieczenie, to na niego
            zarób, posprzataj las, ulice, w każdej gminie przyda sie sprzątanie. Dawania
            pieniażków to porażka.
            OPS powinien dawać tylko na zasiłki celowe, czyli może pomóc w opłacie czynszu
            czy prądu, ale nigdy nie dawać pieniazków do łapki.
            • Gość: Guest Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 18:01
              Ella, nie odróżniasz osoby bezrobotnej, pobierającej zasiłek z PUP (na ten
              zasiłek płaciła wcześniej składki - Fundusz Pracy potrącany przez pracodawcę
              razem ze składkami na ubezpieczenia społeczne) i ewentualnie mającej
              ubezpieczenie zdrowotne opłacane przez podatników (kilkanaście zł miesięcznie, o
              ile się nie mylę) OD OSóB POBIERAJąCYCH ZASIłKI Z POMOCY SPOłECZNEJ. Nie wszyscy
              bezrobotni też piją. OPS zajmuje się POMOCĄ SPOŁECZNĄ, nie jest to Urząd Pracy.
              Jako kurator (zawodowy czy społeczny?) powinnaś wiedzieć, że tzw. porządny
              człowiek raczej nie dostanie nic z pomocy społecznej.
              Gdybym ja np. straciła pracę i próbowała uzyskać zasiłek z pomocy społecznej, to
              najpierw kazano by mi sprzedać samochód, komputer, zlikwidować polisę
              emerytalną, później kazano by mi się zwrócić do mich rodziców o pomoc (mam
              prawie 40 lat, ale takie są przepisy...). Gdybym np. zaczęła chlać, to byłoby
              łatwiej, ale nadal powinna pomóc mi najbliższa rodzina.
              Powiedz mi też, gdzie państwo opłaca przedszkole matce niepracującej zawodowo?
              Czy aby na pewno w Polsce? Przedszkoli jest aktualnie tak mało, że pierwszeństwo
              mają dzieci obydwojga rodziców pracujących. Osoba szukająca pracy często już na
              państwowe przedszkole nie może liczyć (bo w tej chwili nie ma pracy). I wtedy
              musi zatrudnić opiekunkę. Policz, czy nie zapłaci opiekunce więcej niż sama
              zarobi na lichej posadzie.
              • Gość: Ella Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 83.238.72.* 16.08.07, 09:21
                Gość portalu: Guest napisał(a):

                > Ella, nie odróżniasz osoby bezrobotnej, pobierającej zasiłek z PUP (na ten
                > zasiłek płaciła wcześniej składki - Fundusz Pracy potrącany przez pracodawcę
                > razem ze składkami na ubezpieczenia społeczne) i ewentualnie mającej
                > ubezpieczenie zdrowotne opłacane przez podatników (kilkanaście zł miesięcznie,
                > o
                > ile się nie mylę) OD OSóB POBIERAJąCYCH ZASIłKI Z POMOCY SPOłECZNEJ.

                Masz rację, nie odróżniam, to są ludzie, którzy pracują np. jako magazynierzy
                przez jakiś czas, tylko dlatego, żeby dostać prawo do zasiłku. Zaraz potem
                natychmiast idą najpierw na zwolnienie, a potem na bezrobocie. Zaraz jak stracą
                prawo do zasiłku, upominają się o zasiłki z OPS. A potem znów do pracy i tak w
                kółko.

                Nie wszysc
                > y
                > bezrobotni też piją. OPS zajmuje się POMOCĄ SPOŁECZNĄ, nie jest to Urząd Pracy.

                Jedno i drugie utrzymywane jest przez płacących podatki i jedno i drugie to
                worek bez dna

                > Jako kurator (zawodowy czy społeczny?) powinnaś wiedzieć, że tzw. porządny
                > człowiek raczej nie dostanie nic z pomocy społecznej.
                > Gdybym ja np. straciła pracę i próbowała uzyskać zasiłek z pomocy społecznej, t
                > o
                > najpierw kazano by mi sprzedać samochód, komputer, zlikwidować polisę
                > emerytalną, później kazano by mi się zwrócić do mich rodziców o pomoc (mam
                > prawie 40 lat, ale takie są przepisy...). Gdybym np. zaczęła chlać, to byłoby
                > łatwiej, ale nadal powinna pomóc mi najbliższa rodzina.

                I naprawdę nie widzisz w tym patologii? Płacisz ubezpieczenie, a jak ci się noga
                podwinie, to wysyłają Cie do rodziców. A pijakowi dadzą, z twoich pieniedzy. I
                przeciw temu się buntuję.

                > Powiedz mi też, gdzie państwo opłaca przedszkole matce niepracującej zawodowo?

                Samotne matki, jeśli chcą podjac prace, mogą liczyć na darmowe lub częściowo
                tylko płatne przedszole m. in. w Warszawie.

                > Czy aby na pewno w Polsce? Przedszkoli jest aktualnie tak mało, że pierwszeństw
                > o
                > mają dzieci obydwojga rodziców pracujących. Osoba szukająca pracy często już na
                > państwowe przedszkole nie może liczyć (bo w tej chwili nie ma pracy). I wtedy
                > musi zatrudnić opiekunkę. Policz, czy nie zapłaci opiekunce więcej niż sama
                > zarobi na lichej posadzie.

                Tak nie jest, mam przykład pod nosem. Matka ma częściowo opłacane przedszkole,
                aby mogła podjać pracę, a ona chodzi przez ten czas do koleżanek na kawkę, przez
                godzinę dziennie chodzi na różne zajacia mające pomóc w znalezieniu pracy, i nie
                robi nic, aby ją znaleźć. Na jej utrzymania płaci OPS, pomaga rodzina, różne
                organizacje charytatywne. Taki wyjątkowo sprytny, kolejny zmarginalizowany...

                Właśnie chodzi o to, aby pomagać ludziom, którym jest cieżko, ale się starają,
                którzy chcą pracować. Pijakom, narkomanom można pomóc najwyżej oferując odwyk,
                samotnym matkom w aktywizacji zawodowej, ale powinno dawać się im ani centa.
      • Gość: mg wawa Chyba sam nie rozumiesz zagadnienia IP: *.subscribers.sferia.net 13.08.07, 19:01
        Wskaźniki relatywne są miarodajne do porównań między krajami. Wg.
        twojej koncepcji milion bezrobotnych w Polsce i milion bezrobotnych
        w USA to taki sam poziom bezrobocia.
        • tomekjot Re: Chyba sam nie rozumiesz zagadnienia 14.08.07, 16:08
          nominalnie jest taki sam
      • tomekjot Przecież to proste jak drut 14.08.07, 16:07
        Jest BAEL - jaki jest taki jest ale "lepszy od stopy bezrobocia".
        Jest liczba osób zgłoszonych do ubezpiczenia społecznego bąż jako
        pracujący, z własna firmą czy też jako wolny zawód. Są pity- gdzie
        sa osoby z umowami o dzieło. Czy naprawde ciężko sprawdzić ile jest
        takich osób. Czy nap[rawde to problem żeby sprawdzić ile osób nie
        pracuje- nie wiem w czym problem
    • Gość: ?... Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 82.160.242.* 13.08.07, 10:17
      Jak nigdy w ostatnim zdaniu zgodze sie z panem Boni. Jednak jak ktos
      kiedys napisal na forum: "statystyka to jest bardzo dokladna
      obrobka, bardzo niedokladnch danych". A swoja droga nieladnie tak
      nachodzic emerytow i rencistow i podpytywac ich o prywatne sprawy. W
      koncu jak ktos zarobi na lewo 200pln na miesiac to i tak z tego nie
      wyzyje.
      • Gość: tomeczek Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 10:44
        Gość portalu: ?... napisał(a):

        > Jednak jak ktos
        > kiedys napisal na forum: "statystyka to jest bardzo dokladna
        > obrobka, bardzo niedokladnch danych".

        Ja słyszałem inną wersję: że "statystyka jest jak śmiały kostium bikini: niby
        wszystko widać, a to co najważniejsze to i tak zakryte" :)

        A tu tym najważniejszym jest (wg mnie) fakt, że wielu tych "bezrobotnych" nie
        będzie pracować, choćby nawet praca była pod nosem. I nie mówię tu o pracy za
        minimalną krajową. Po prostu - im się nigdy "nie będzie opłacać"
        • Gość: hx Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 13:31
          Bardzo często praca faktycznie się nie opłaca. Weźmy przykład: osoba o niskich
          kwalifikacjach szuka zatrudnienia. W swojej małej miejscowości nie znajduje
          pracy, musi ruszyć np do Warszawy. Tam czeka na nią praca np w McDonalds, KFC,
          hipermarketach, sprzątnie, opiekowanie się dziećmi, ogólnie wybór duży ale płaca
          na poziomie max 1500 zł brutto (ok 1050 zł netto).

          Teraz po stronie wydatków. Gdyby ta osoba mieszkała u siebie wydała by (żyjąc na
          poziomie minimum socjalnego): ok 200 zł na żywność, 100 na ubranie i 100 na inne
          wydatki (telefon, środki czystości, etc...) razem 400 pln. Natomiast w przypadku
          mieszkania w Warszawie mamy: 1200 zł za wynajem M1, koszty samodzielnego
          wyżywienia co najmniej 50% większe niż w domu - 300 zł, 100 zł ubrania, 100 zł
          tel. i inne, 200 zł transport.

          Podsumowując:
          nie pracując: 0 - 400 = -400 zł
          pracując: 1050 - 1200 - 300 - 100 - 100 - 200 = -850 zł.

          Wydaje mi się że ci o których mówisz "im się nigdy nie będzie opłacać" jednak
          bardzo często mają rację.
        • Gość: starzyk Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.08.07, 18:03
          statystycznie czlowiek i kon maja po 3 nogi.
        • Gość: aamg Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 06:19
          Nie wiem, kto to powiedział: gdy pan wyprowadza psa na spacer, to
          statystycznie mają po trzy nogi. Z 'posredniackiej' statystyki
          wyrzucone są np. osoby na rencie rodzinnej, które (są takie!) chcą
          pracować. To tak dla przeciwwagi.

    • Gość: lambda Ale to od dawna wiadomo że dane są dupne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 10:31
      Obudzili sie panowie i panie w urzedah ze im nie pasuje stan kaski heheh.Cały
      tenurząd GUS jest do d..upy i obliczenia w nim też
    • Gość: slawekbe Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 10:41
      to ile wg GUS kosztuje jeden metr mieszkania, tego nie potrafią
      wyliczyć a za bezrobocie się biorą !
    • Gość: crim Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 130.183.92.* 13.08.07, 11:48
      Jak wyeliminowac falszywych bezrobotnych?
      Bardzo prosta sprawa (zdaje mi sie ze w jakiejs gminie nawet juz to testowano):
      Wzywac kazdego bezrobotnego (wystarczy kilka dni w miesiacu) do obowiazkowego
      sprzatania ulic.
      Efekt gwarantowany.
      Pozdro
      • Gość: nika Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.bu.uni.wroc.pl 13.08.07, 12:51
        Dlaczego chcesz wysyłać ludzi z wykształceniem do darmowego
        sprzątania ulic. Nawet więźniów do tego się nie wysyła. A tak poza
        tym czy byłes kiedykolwiek bezrobotny? Ja tak. I sytuacja w
        pośredniaku wygląda inaczej niż tu opisywana. Podają tobie oferty
        pracy tylko do twojego wyksztalcenia ( bo oczywiście np. fryzjerce
        nie można zaproponować pracy w zawodzie cukiernika, bo nie ma
        takiego wykształcenia )co w konsekwencji wygląda tak ,że praktycznie
        żadnych ofert dla ciebie nie ma. Do tego dochodzi problem lat, które
        masz. Kobieta po 30- stce ma nikłe szanse zatrudnienia.
        , nikt jej nie chce. Więc dlaczego według ciebie ma iść za darmo
        sprzątać ulice.?
        • jhbsk Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 15:23
          Nie za darmo. Za zasiłek.
          • Gość: mar Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 82.139.157.* 13.08.07, 20:43
            jhbsk napisała:

            > Nie za darmo. Za zasiłek.

            Nie pracowałeś jeszcze;)?
            W twoim podatku zawarty jest twój zasiłek ,ty legusie !
        • Gość: toni Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 84.7.118.* 14.08.07, 12:19
          Trzeba wszystkich bezrobotnych zweryfikowac.Musza osobiscie przyjsc
          i zarejestrowac sie w czasie dnia, przynajmniej raz w tygodniu. Ile
          jest takich ktorzy otrzymuja zapomogi i pracuja na czarno? A ile
          takich ktorzy zarejestrowani jako bezrobotni i pracuja za granica?
          A bezrobotni , ktorzy otrzymuja zapoàmoge, dlaczego za darmo?
          Dlaczego nie moga zamiatac, czy czyscic ulice? Przeciez za to
          dostaja pieniadze ktore placa podatnicy. Zadna praca nie hanbi?
      • 52b1 Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 12:58
        Piszesz bzdury- prawdziwe bezrobocie dotyka bardzo dotkliwie ludzi
        wyksztalconych. Bezrobotni podwyzszajacy statystyke to ludzie bez
        kwalifikacji, niebieskie ptaki, klienci pomocy spolecznej. Jak im
        zaproponujesz prace to uciekaja w chorobe lub mowia o godności- ja
        sprzatać ulice - nigdy. Oplaca sie im nic nierobienie- nikt od nich
        nic nie wymaga- no moze świstka z UP, ze sa zarejestrowani a potem
        tylko do kasy z naszych podatkow.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Tej instytucji już dziękujemy. IP: *.e-wro.net.pl 13.08.07, 11:57
      Według nich, m2 mieszkania kosztuje 2700, a nie 7200 zł :)
    • Gość: bambi7 buhahaha IP: *.csk.pl 13.08.07, 12:49
      "analizując sytuację na rynku pracy, patrzą na wskaźniki bazujące na
      badaniu aktywności ekonomicznej ludności (BAEL). Tam do pracujących
      zaliczana jest osoba pracująca na czarno"

      Szczególnie to ostatnie po przeniesieniu na polski grunt jest bardzo
      śmieszne - jesli ktoś pracuje na czarno i powiadomi o tym PUP (musi
      o tym powiadomić, bo jak inaczej taką osobę uwzglednić w
      obliczeniach bezrobocia?), to od razu do akcji włącza się nasza
      Skarbówka i dowala pracodawcy za niezapłacone podatki, a ten ostatni
      z powodu braku kasy zamyka firmę - wtedy ten pracownik na 100%
      będzie bezrobotny

      Tylko czy to tak miałoby na pewno wyglądać? wg mnie NIE.

      Istnieją 2 metody na rzeczywiste wyliczenie bezrobocia.
      Pierwsza metoda była pokazana w słupskim PUP, gdzie wywalili
      większość "nierobotnych" ze statystyk.
      Druga metoda to utworzenie oddzielnych okienek dla tych, którzy
      przyszli tylko po pieczątkę do ubezpieczenia (prawo tego nie
      zabrania - pracuje kto chce) - niech nie robią sztucznego tłumu i po
      wbicui pieczątki idą sobie do domu (tak nawiasem mówiąc to kręci sie
      tam sporo złodziei czekających "na okazję").
      • 52b1 Re: buhahaha 13.08.07, 13:05
        Moze inaczej- sa takie prace spolecznie uzyteczne, ktore mozna
        realizowac w dzielnicy/gminie. Jesli OPS dostanie wykaz takich prac
        moze tam kierowac swoich bezrobotnych.
        W UP maja tez to wszystko w nosie. Jak maja oferte to bezkrytycznie
        ja przydzielaja nie patrzac na mozliwosci i staz pracy klienta. I to
        wlasnie oni nie zastanawiaja sie czy nie ponizaja czlowieka- nie
        kazdy jest obibokiem i oszustem. W up nie ma doradcow zawodowwych(4
        na klika tysiecy bezrobotnych)i klient jest traktowany przedmiotowo-
        nie ma szans z urzednikiem. A do ludzi trzeba podchodzic po ludzku i
        traktowac ich podmiotowo, starac sie pomagac. Druga sprawa co UP
        moze zaoferowac- klilka kursow w wydumanych zawodach. A gzdie kursy
        na poszukiwane zawody?. Tam nikt nie mysli, bo i po co. Dzieki
        takiej pracy maja klientow i wcale im nie zalezy aby bezrobocie
        nawet te na papierze bylo nizsze. Wiem co pisze , bo znam to z
        autopsji.
    • odo3 Filozofowie 13.08.07, 13:09
      Filozofowie się znaleźli od pięciu boleści bo nie zaznali oni jak i ich
      członkowie rodzin bezrobocia. Pobądź na bezrobociu mając na utrzymaniu dom i
      rodzinę. Opłać rachunki za tą Twoją na każdym kroku czekającą pracę za 800
      zetów. Powiesz, że to lepsze nisz nic. Według waszego zdania wszyscy bezrobotni
      to pijacy, nieroby i złodzieje bo przecie z z czegoś muszą życ, a Ty kochany na
      nich płacisz podatki i ich utrzymujesz. Więc stwórzcie najlepiej obozy pracy lub
      getta i pozbędziecie się nierobów, na których musicie ciężko pracować i patrzeć
      na nich jak piwkują.
      Z poważaniem Wasz bezrobotny.
      • Gość: nika Re: Filozofowie IP: *.bu.uni.wroc.pl 13.08.07, 13:47
        Święta racja. Byłam pół roku bezrobotna,teraz na szczęście pracuję.
        Doskonale wiem jak się traktuje bezrobotnych. Wysyła na bzdurne
        kursy które i tak nic nie dają (sama byłam na takim 3 miesięcznym
        kursie, po którym i tak nie znalazłam pracy. Nikomu nie życzę
        bezrobocia i brania tych wielkich pieniędzy o których tutaj piszą (
        w rzeczywistości sa to marne grosze, które nie wystarczą na jedzenie
        a co dopiero mówić o dojazdach na poszukiwanie pracy. Jak bezrobotny
        ma intensywnie poszukiwać zatrudnienia jak nie ma zaco wsiąść do
        autobusu. Na zakończenie pracę znalazłam nie dzięki kursom z Urzędu
        Pracy , ale dzięki pomocy znajomych.
      • Gość: pool Re: Filozofowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:04
        Ten artykuł to typowe: pierdu,pierdu,pierdu.
        Z niczego robi się problem.Typowe wykształciuchy.
        nie ma pracy- "przymusowy wolontariat".
        A ubezpieczyć wszystkich obywateli- tylko na minimalny koszyk
        świadczeń.
      • nikodem_73 Re: Filozofowie 13.08.07, 14:08
        No chyba nie jest tak z Tobą źle skoro na komputer, prąd i łącze masz?
    • gugcia bezrobotny to bardzo czesto bardzo zapracowany 13.08.07, 13:11
      czlowiek, ktory ma skladki na ZUS placone przez panstwo oraz maly zasilek na
      oplacenie czynszu. U nas prawdziwych bezrobotnych, czyli spragnionych pracy i
      szukajacych jej bez sukcesu jest moze 10% z tych rejestrowanych, reszta to
      ludzie sprytni, ktorzy biora od szefa na lewo cala wyplate, np. 3 tys zl na
      budowie domkow pod miastem, tylko tacy tam buduja, jak przyjedzie kontrola mowi
      sie: a, Staszek, to szwagier, pomaga mi, bo ja mu tez pomagalem, i po sprawie.
      Tacy bezrobotni sa wszedzie, takze w RFN, biora ten slawny zasilek HarzIV i
      robia na lewo, ci bardziej pracowici, of course. Inni bezrobotni u nas sa bardzo
      zapracowani w UK a u nas sie nie wyrejestrowali. Jeszcze inni pracuja u rodziny,
      na swoim, na czarno, sprzataja, bawia dzieci bogatych ludzi, itd. Panstwo nie ma
      pojecia kogo rejestruje, komu placi renty, chlopy zdrowe jak dab, robia po 12
      godzin na budowie, ale na ryncie. A ilu jest takich jak ja - tez nie mam
      oficjalnej pracy, ale nie jestem zarejestrowany jako bezrobotny, bo natychmiast
      dostalbym prace, po 5 minutach, jako nauczyciel angielskiego. Ja w szkole robic
      za 1000 zl nie chce, to musze pracowac na umowach o dzielo i za granica. Ale nie
      narzekam, zyje lepiej niz jakbym pracowal w szkole.Nigdy nie bylem bezrobotny
      ale tez nigdy nie pracowalem na etacie- jestem gdzies w srodku, zagubiony jak
      dziecko we mgle. System mnie nie rejestruje ale podatki, male, place. ZUS mnie
      nie rejestruje. U nas wiele osob tak dziala - cale firmy budowlane pod Krakowem
      tak domy za grube miliony buduja. Nasz system ma za duze obciazenia na pracy i
      za male place - pracujac legalnie i placac wszystko co kaze panstwo nigdy sie
      nie mozna dorobic niczego. Przynajmniej w moim przypadku, jako nauczyciela tak
      to wyglada. A tak, dzieki pracy w RFN, w czasach gdy pieniadz zachodni mial duza
      wartosc, kupilem mieszkanie i dom na wsi, bez kredytu. Gdzie ja bym na to w
      szkole, legalnie, zarobil? Czlowiek ma pracowac dla siebie, nie dla panstwa.
      Panstwo to twor sztuczny, zewnetrzny, nie nalezy do mnie ani do mojej rodziny,
      jak sie rodze i jak umieram to jestem sam na sam z Bogiem i losem, panstwo nic
      mi tam nie pomaga. To inni tworza panstwo i jego agendy aby dokonac opresji na
      jednostce. Odwrotnie niz Hegel i Niemcy, nie uznaje prymatu panstwa nad osoba,
      ale osoby nad panstwem. Ci, ktorzy to zrozumieja, wyzbeda sie zbednych
      powinnosci duchowych (i finansowych) wobec panstwa i jego urzedow. Taki ZUS jest
      czysta opresja, narzucona celowo aby jedni, bardziej pracowici, propanstwowcy,
      pracowali na innych, np. na czlonkow aparatu UB,SB,MO,PZPR z czasow PRL, ktorych
      emerytury sa 7 razy wyzsze niz mojej Mamy, ktora pracowala cale zycie uczciwie w
      PRL jako weterynarz. No, moze mi ktos powie jakie panstwowe i moralne
      uzasadnienie ma no , ze ludzie z aparatu opresji, czesto przsladujacy innych
      Polakow, dzis , po 17 latach maja w wolnej Polsce 7 razy wyzsze emerytury niz
      weterynarz? I ja mam placic skladki na nich? Nein, danke. A wiecie dlaczego nikt
      im tych swiadczen nie zmniejszyl? Bo oni byli slugami panstwa, wykonawcami jego
      opresji, takich ludzi szanuje kazde nastepne panstwo, bo ono tez dokonuje
      opresji na swych obywatelach i potrzebuje do tego ludzi, ktorym musi zapewnic
      godziwe warunki. Nie jest to zreszta nasza specjalnosc - w RFN, do dzis nikt ze
      strzelajacych do ludzi na murze berlinskim nie zostal skazany na dozywocie albo
      nawet 20 lat. Jakies symboliczne kary, po 2 lata w zawieszeniu. Aparat NRD
      czesciowo zweryfikowany pracuje dzielnie w RFN z pensja po 2 tys euro i dobrymi
      warunkami na emeryture. Panstwo musi miec swoich wykonawcow, ono o nich nigdy
      nie zapomni, szary czlowiek panstwa nie interesuje, ma cicho siedziec, placic
      podatki i nic nie gadac. Idealny obywatel. Dlatego nie potepiam nikogo kto
      kombinuje jakos aby cos obejsc i nie placic ZUS albo nadmiernego podatku.
      • Gość: x Re: bezrobotny to bardzo czesto bardzo zapracowan IP: *.pool.mediaWays.net 14.08.07, 10:43
        100% racja, szkoda, że tak mało osób to rozumie. Większość skupia się na
        detalach, zamiast pomyśleć na ciut wyższym poziomie abstrakcji.
    • hophop2 Pomoc spoleczna? buhahhahahhahaa 13.08.07, 13:25
      Jakiej pomocy spolecznej ludzie oczekuja? Co za bzdury. Te marne 100zl od pomocy
      spolecznej? Przeciez wiekszasc sie nie kwalifikuje do tego zalosnego bezrobocia
      bo "przeciezbiorcy" zlodzieje nie daja umow o prace. Co za obluda.
      Przyjezdzajcie do UK i poczujcie smak prawdziwej pomocy spolecznej bo to co jest
      w polsce to sa zalosne ochlapy ktore nie pozwalaja godnie umrzec a juz na pewno
      godnie zyc.
      • soulworm ot, wieczny polski pasozyt 13.08.07, 13:49

        • hophop2 Re: ot, wieczny polski pasozyt 13.08.07, 16:20
          Nie jestem na zadnych zasilkach w UK ale znam takich co sa np samotne matki czy
          osoby zle traktowane przez pracodawcow. I takie osoby moga tu liczyc na pomoc.
          Pasozyt to ten co nie palci w ZUSu w polsce lub nie daje umowy, kto kaze dzwigac
          kobieta ciezkie paczki w supermarketach w biedronce to sa pasozyty. Tutaj jak sa
          takie sytuacji po pierwsze mozna dostac pomoc socjalna ktor pozwala zyc a po
          drugie mozna scignac pracodawce o wile skuteczniej dlatego zachecam do godnego
          zycia w UK
          • Gość: bezr Re: ot, wieczny polski pasozyt IP: 217.153.81.* 14.08.07, 10:17
            jak ktoś zasmakował słodyczy bezrobocia a ma obowiązki to może
            wiedzieć jak się tu wegetuje ...to juz samo piekło
    • stasi1 a co z rolnikami?Niby mają praće 13.08.07, 14:02
      Ale im się nie opłaci pracować?
      • gugcia rolnicy placa KRUS, maja prace na roli i doplaty z 13.08.07, 15:55
        UE,niektorym powodzi sie calkiem dobrze, szczegolnie tym blisko miast, gdy
        sprzedaja dzialki pod budowe domu.Rolnicy nie sa problemem - sa poza systemem
        bezrobocia. Wielu na wsi nie ma pracy ale nie ma tez zasilku.To jest taki inny
        swiat niz miasto, nie placi sie czynszu, cos tam do jedzenia zawsze
        urosnie.Wielu pracuje gdzies troche na czarno, wielu poza granicami kraju.
        • stasi1 państwo więcej dopłaca do KRUSu 14.08.07, 09:18
          niż wpłacają rolnicy.Więc to jest problem państwa ze utrzymuje tych
          rolników którzy sami nie potrafią się utrzymać

          > UE,niektorym powodzi sie calkiem dobrze, szczegolnie tym blisko
          miast, gdy
          > sprzedaja dzialki pod budowe domu.Rolnicy nie sa problemem - sa
          poza systemem
          > bezrobocia. Wielu na wsi nie ma pracy ale nie ma tez zasilku.To
          jest taki inny
          > swiat niz miasto, nie placi sie czynszu, cos tam do jedzenia zawsze
          > urosnie.Wielu pracuje gdzies troche na czarno, wielu poza
          granicami kraju.
        • tomekjot Re: rolnicy placa KRUS, maja prace na roli i dopl 14.08.07, 16:11
          Na szczęście są statystyki nie uwzgledniające osób pracujących w
          rolnictwie ( państwo samo się przyznaje- że to żaden gospodarz co z
          5 dzieci uprawia 10 ha) w takim przypadku stopa bezrobocia dalej
          wynosi ponad 20 proc.
    • tadeusz542 Urzędy Pracy muszą mieć pulę bezrobotnych 13.08.07, 14:28
      Urzędy Pracy muszą mieć pulę bezrobotnych bo inaczej ich pracownicy
      sami pójdą na "Kuroniówkę".
      Jeśli ktoś bywa w takich urzędach a ja załatwiam tam różne rzeczy i
      bywa ,że siądę sobie i patrzę to wtedy widzę ,że latają tam
      dziesiątki młodziutkich panienek i chłopaczków a ileż ja razy słyszę
      jak owi zwracają się do swych starszych "kolegów" per "mamo" albo
      tato
    • Gość: wkurzony Gus na początek powinien opracować nowy sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:48
      obliczania średniej płacy, bo to jest dopiero fałszywy wskaźnik!.
      Ostatnio barany z GUS podały, że średnia płaca wynosi przeszło 2800
      podczas gdy 63% Polakow na ręke dostej mniej niż 1400 zł.
      • ppo Re: Gus na początek powinien opracować nowy sposó 14.08.07, 00:50
        > podczas gdy 63% Polakow na ręke dostej mniej niż 1400 zł.

        A skąd masz takie dane? Nie z GUS-u, więc skąd? Z głowy? Z własnych
        badań? 63% twojej rodziny i znajomych zarabia mniej niż 1400? Ok,
        ale w żadnym razie nie jest to miarodajny wskaźnik.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Gus na początek powinien opracować nowy sposób IP: *.dhcp.embarqhsd.net 14.08.07, 02:02
        Fakt... i wiekszosci cywilizowanych krajow zachodnich oblicza sie i
        podaje MEDIANE (50% ludzi zarabia mniej niz wynosi mediana i 50%
        zarabia wiecej). To lepiej oddaje rzeczywistosc nizli "srednia"...
    • Gość: jkl Co oni chcą udowodnić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 15:54
      Jeśli ktoś jest w wieku produkcyjnym, nie pracuje na czarno, nie jest na rencie
      ani emeryturze, to jest bezrobotnym niezależnie od tego czy jest po podstawówce
      czy po studiach, czy ma 50 lat czy 20, czy szuka pracy czy jej nie szuka, itp. i
      już! Obawiam się że chodzi tu o udowodnienie na siłę, że bezrobocia nie ma a
      jedyne wyjście to zacząć zatrudniać Ukraińców, Chińczyków i innych biedaków za
      miskę ryżu.
    • mniklas5 Ile bezrobocia w bezrobociu? 13.08.07, 16:28
      Polska jest narodem nieudacznikow,przede wszystkim bez pieniedzy uni
      i otwarciu granic bezrobocie w Polsce byloby horrendalne, tkwicie w
      komunizmie, pracy jest od diabla i troche tylko ludzie sa leniwi i
      wspomagacie aktywnie bezrobotnych dajac im zasilki oraz
      ubezpieczenia spoleczne, dlaczego bezrobotny w Polsce moze odrzucic
      oferte pracy birac jednoczesnie zasilek, dlaczego nie musi skladac
      co tydzien sprawozdan z aktywnego szukania pracy, nazwiska i
      numerytelefonow ludzi z ktorymi rozmawial nt pracy , to musi byc
      wyrywkowo sprawdzane przez urzedy pracy, ludzie w Polsce sa
      beznadziejnie leniwi, nikt z Polakow np nie zrobi ulotek ze maluje
      mieszkania, lub wyprowadza psy, lub posprzata mieszkanie itd
      aktywnosc szukania pracy, tzw gornicy, ludzie popgrowcy sa
      beznadziejnie niuzyteczni i bierni, czekaja na zasilek i pomoc
      organizacji, w cholere z nimi, nie umieja sie dostosowac musza
      zginac, zobaczycie jak szybko znajda prace jak sie im odbierze
      przywileje.to co robi Polska to jest dalsza demoralizacja
      spoleczenstwa
      • Gość: Kuba Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.07, 17:03
        Wszystko ogolniki,bezrobotni,leniwi gornicy, popegerowcy pijani.A może bym tak
        zapytał co robią wybrańcy narodu?Interesuje ich taniec z gwiazdami i do
        przejęcia tysiące ha po PGR-ach.Ludzie w PGR-ach nikogo nie interesują.A taki
        Stokłosa tak się martwi o ludzi iż modlą się za niego-niewolnik modli się za
        pana.Bandycka prywatyzacja to był majstersztyk cwaniactwa.Przyjdzie czas iż
        Niemiec z Ruskim znów będzie uczył rozumu.
      • gugcia nie masz racji co do tych ulotek - w Krakowie sa 13.08.07, 17:23
        setki ulotek gdzie ludzie wlasnie oferuja sie do tych prac, o ktorych piszesz,
        takze w gazetach, w marketach, na placach. W Krakowie kto chce ma od reki prace,
        moze niezbyt dobrze platna ale z glodu nie zginie. Co do gornikow i po PGR wcow
        to masz racje - calkowita biernosc, ale inna -gornicy maja po prostu dobrze,
        spore pieniadze i dorobia sobie w RFN. Po PGR wcy sa bez wyksztalcenia, bez
        kasy, bez motywacji, wola drinkowac pod sklepem. Ogolnie ludzie w miastach sa
        mobilni i szukaja zarobku, na wsi jest gorzej.
        • Gość: puch4cz Re: nie masz racji co do tych ulotek - w Krakowie IP: *.cisco.com 17.07.09, 21:06
          Dobrzes napisal.
      • Gość: hx Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 18:49
        Sam sobie przeczysz: "bez pieniedzy unii otwarciu granic bezrobocie w Polsce
        byloby horrendalne", "pracy jest od diabla i troche tylko ludzie sa leniwi"

        Gdyby ludzi byli leniwi otwarcie granic by dokładnie nic nie dało. Jeżeli nie
        chcesz pracować na miejscu, to dlaczego miałbyś podejmować o wiele większy
        wysiłek żeby pracować za granicą? Bez sensu.

        Prawda jest taka że jak policzymy to często na pracy za 1500 zł TRACIMY zamiast
        zyskiwać. Wcześniej nawet wysiliłem się żeby orientacyjnie policzyć;

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=67393682&a=67411942
        Znam bardzo wielu 'leni' z okolicy którzy przez kilka lat nie pracowali. Jak
        pojawiła się okazja zostania gastarbeiterem w UK, Irlandi czy Norwegii od razu
        wyjechali. Pracują ponad 10 godzin dziennie, mają dobre opinie, sami są
        zadowoleni. Widać odpowiednia motywacja (finansowa) potrafi błyskawicznie
        zmienić nastawienie człowieka :)
      • Gość: lu Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.stella.net.pl 25.05.08, 23:24
        módlmy sie żebyś nie popadł w nędze.. pyle marny
      • Gość: puch4cz Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.cisco.com 17.07.09, 21:05
        No nie wiem, w stanach (przynajmniej w wiekszosci zawodow) jak dostajesz
        bezrobocie, to nie musisz nawet szukac pracy. Po prostu siedzisz w domu a kasa
        leci. I tak przez 6 miesiecy a moze i nawet dluzej :)
    • Gość: starycynik Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.dhcp.uno.edu 13.08.07, 17:00
      No i wypowiedzieli sie mlodzi ludzie na forum. Smialo, do
      dziela! "Masz znalezc prace w 3 sekundy a jak nie to pod mur" a jak
      ktos pyskuje to jeszcze wpierw na tortury na przestroge dla innych.

      Kiedys nie wierzylem ze tacy hunbejwini, talibowie, czekisci czy
      ZMPowcy moga istniec naprawde. Na szczescie dzieki uplywowi lat juz
      nie mam zludzen.
      • Gość: mar Brak jest takich --->> IP: 82.139.157.* 13.08.07, 21:05
        Tu zapewne chodzi ,o brak nisko płatnych rzemieślników(tzw.fachowców),były ale
        wyszły ;)
        A rzemieślnik na zachodzie to panisko pełną gębą.
        Dawniej brało się taniego jak barszcz fachurę i robiło się biznes ,nie to co
        teraz ,stawia sie taki i w ogóle.
      • Gość: podatnik Re: Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: 94.75.67.* 20.07.09, 01:51
        Gość portalu: starycynik napisał(a):

        > No i wypowiedzieli sie mlodzi ludzie na forum. Smialo, do
        > dziela! "Masz znalezc prace w 3 sekundy a jak nie to pod mur" a jak
        > ktos pyskuje to jeszcze wpierw na tortury na przestroge dla innych.
        >
        > Kiedys nie wierzylem ze tacy hunbejwini, talibowie, czekisci czy
        > ZMPowcy moga istniec naprawde. Na szczescie dzieki uplywowi lat juz
        > nie mam zludzen.

        Jako hunwejbin i czekista PRACUJĄCY odpiszę tobie: podatki w tej
        chwili przekraczają już 70% wypracowanego przeze mnie dochodu. Co to
        oznacza? Ano to, że pracuję ciężko a pieniędzy mam niewiele, bo
        zastępy "uprawnionych", starych cyników żyją z pracy moich rąk. Nie
        stać mnie na odpowiednie leczenie, na wypoczynek, zmianę mebli i
        wykształcenie dziecka(inne niż oferowane przez państwo niby
        wykształcenie religijne). Zastanówcie się cynicy, czy stać was na to,
        żebym wam padł? Podpowiem, że takich naiwniaków jak ja zaczyna
        brakować. Statystyki mówią, że ponad 23 miliony pobiera zasiłki
        budżetowe ( w każdej formie) a tylko 5 milionów pracuje tak, że
        efektywnie płaci podatki. Szykujcie protezy do skubania kitu z okien!
    • Gość: Hit-Kicker Spróbujcie znaleźć kogoś do odśnieżania zimą.... IP: *.crowley.pl 13.08.07, 17:15
      • Gość: ja Re: Spróbujcie znaleźć kogoś do odśnieżania zimą. IP: *.srg.vectranet.pl 13.08.07, 19:38
        Wzywac kilkakrotnie w ciagu miesiaca wieloletnich bezrobotnych fachowców
        Nie zjawią sie bo pracuja za granicą
        A tak po kilku latach bezrobocia na niby jeszcze trzeba bedzie wyplacić
        emeryture ,bo cale zycie szukał pracy i nie znalazł
    • Gość: Obieżyświat Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.chello.pl 13.08.07, 21:34
      W Hiszpanii opiekę zdrowotną ma zapewniony każdy zameldowany
      obywatel i cudzoziemiec. Z kolei każdy pracujący ma obowiązek
      płacenia składek ubezpieczeniowych. O ile to prostsze i tańsze, nie
      ma fikcji bezrobotnych, nie potrzeba zatrudniać kosztownej
      biurokracji.
    • Gość: Sany Zaszczytny status bezrobotnego IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 13.08.07, 22:22
      Przykręcajcie śrubę, przykręcajcie. Już teraz "nie macie kim robić". Jeszcze
      trochę przykręcania, państwo "pracodawcy" i sami poznacie smak zaszczytnego
      statusu. Czego wam i sobie życzę serdecznie. Bezrobotny bez statusu.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Zaszczytny status bezrobotnego... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 14.08.07, 02:07
        "Bezrobotny bez statusu"... Rozumiem wiec "Sany", ze obecnie
        siedzisz jako bezrobotny w Irlandii?
    • Gość: bezportek Stu bezroboli do piachu, reszta sama ruszy zadki IP: *.access.ntelos.net 14.08.07, 00:25
      Pasozytnicze menele, proletariat homosocjalistyczny i zawodowi
      nierobole - to klasa wyzyskiwaczy, klika posowieckich bekartow i
      balast kazdej gospodarki w dawnych demoludach. Nic ich nie zmusi do
      pracy - tylko strach.
      Tchorzliwe prole same beda sie prosic o miotle do reki i przydzial
      ulicy do zamiatania, jak pierwsza setka zdechnie niczym bandytka
      blida. Cel, pal - najlepiej na komore, duzo juchy wycieknie, ladny
      efekt kolorystyczny.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Stu bezroboli do piachu, reszta sama ruszy? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 14.08.07, 02:09
        Szanowny "bezportek" - czy zawsze musisz pisac tak gorzkie i
        jednoczesnie tak durne posty???
        • Gość: puch4cz Re: Stu bezroboli do piachu, reszta sama ruszy? IP: *.cisco.com 17.07.09, 21:08
          Co to jest 'homosocjalizm'? Wyglada mi po prostu na przykry belkot nastolatka.
    • Gość: mania Tereny wiejskie - wyłudzanie zasiłku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 06:27
      Jeszcze jednej rzeczy nikt nie zauważa od kilku lat. Problem dotyczy
      terenów wiejskich. Aby się zarejestrować w UP, trzeba dostarczyć
      zaświadczenie o ilości posiadanej ziemi. Popracuję wymagany rok,
      dostarczam z mojej gminy (tzn. z tej, w której mam meldunek), że
      posiadam 1/2 ha - do 2 ha mogę się rejestrować w UP. A to, że mam 10
      ha w sąsiedniej gminie, nikogo nie obchodzi. Czysty interes, nie?
      • Gość: Ella Re: Tereny wiejskie - wyłudzanie zasiłku IP: 83.238.72.* 14.08.07, 13:44
        Do wszystkich, którzy mówią o godnosci bezrobotnego!
        Według mnie bardziej godna jest osoba, która zarabia 1000, ale pracuje. Takim
        osobom trzeba pomagać i walczyć o wzrost płacy minimalnej. Osoba, która
        twierdzi, że to niegodne pracować za 1000, ale pobierac zasiłki już tak, to
        zwykły hosztapler. Też byłam bezrobotna, przez miesiąc. Pracowałam potem gdzie
        się da, i w końcu trafiłam na pracę, która odpowiada mi finansowo i merytorycznie.
        Pracujacych 20 lat, a następnie zwolnionych kobiet czy meżczyzn na zasiłku jest
        1% wśród bezrobotnych, i tym należy się sie rzetelna pomoc. Właściwe kursy,
        szkolenia i zasiłek. A wszyscy złodzieje-cwaniaczki nie powinni dostać ani złotowki.
        I nie chodzi o tortury, mogą sobie bezrobotni siedzieć na ławeczce pod blokiem
        cały boży dzień, ale bez ubezpiecznia i bez zasiłku z mojej kasy. Podkreślam, ze
        nie mówię tu o uczciwych obywatelach wyrzuconych z pracy bez powodu (bo tacy się
        zdarzaja), ale o bezrobotnych "etatowych".
        A i jeszcze jedno, co do wolontariatu, osoby z wyższym wykształceniem wcale nie
        muszą w ramach wolontariatu sprzatać ulic, mogą czytać dzieciom w szpitalach i
        sierocińcach, albo organizować czas osobom starszym.
        To samo zreszta z rolnikami, powinni płacić jak każdy obywatel.


    • Gość: stanisław Nowy wskaznik bezrobocia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 14:03
      Jaka wobec tego będzie stopa bezrobocia wykazywana przez Eurostat
      dla Polski w rankingu europejskim.A może w ten sposób Polska
      przesunie się na czołowe miejsce w tym rankingu.
    • Gość: patrzałek Ile bezrobocia w bezrobociu? IP: *.ticom.pl 14.08.07, 15:01
      najprostszy wskażnik bezrobocia to stosunek ludzi zdolnych do pracy i ludzi
      zatrudnionych i wszystko wiemy.Określanie bezrobocia poprzez ludzi pobierajacych
      zasiłek czy zarejestrowanych w "pośredniaku"jest obarczone bardzo dużym
      błędem.Pani minister z góry zakłada że ludzie są nieuczciwi i leniwi ,a może
      tylko zbyt często patrzy w lustro?
Pełna wersja