Nowy sposób fiskusa na dłużników

16.08.07, 10:00
co to za brednie!
stosujcie prawo ludzie! to które jest!
    • Gość: asia Nowy sposób fiskusa na dłużników IP: 83.17.152.* 16.08.07, 10:16
      nie-doreczaniem przesylek w tym takze pism urzedowych zajmuje sie poczta polska,
      ktora ogranicza sie do zostawienia awiza
      Nie potrafi dostarczyc przesylek poniewaz poczte roznosi sie kiedy wiekszosc
      doroslych jest lub powinna byc byc w pracy. poczty pracuja w godzinach kiedy
      ludzie pracujacy sa w pracy itd. Wiec czesto nie maozliwosci odbioru
      niedoreczonych przesylek. Nie przeszkadza to poczcie roznosci ton makulatury,
      kitore znajduje w skrzynkach. Dlaczego skoro po dwukrotnym awizie uznaje sie
      pismo urzedowe za dostrczone to pismo nie jest zostawiane w tej skrytce?
      Dlaczego nie mozna zlikwidowac monopolu poczty polskiej i zlecic dosrczania
      przesylek komus kto umie i chce to robic?
      • Gość: kixx mimo wszystko jest to krok do przodu:-> IP: *.acn.waw.pl 16.08.07, 11:38
        o ile sie nie myle,nadal,od dluzszego zreszta juz czasu, w przypadku
        pism z urzedu skarbowego obowiazuje domniemanie otrzymania pisma.
        A wiec,nawet jesli nie tylko nie odebrales ,ale nawet nie miales
        pojecia o takim pismie to US przyjmuje ,iz pismo przez to ze bylo
        wyslane zostalo dostarczone.Czasem sa to blahostki,ale czasem
        podatnik moze stracic przez takie praktyki calkiem spore pieniadze.
        • tenare Masz rację człowieku. 21.09.07, 22:00
          Z urzędem skarbowym tak jest. Słyszałem nawet o przypadku, gdy urząd skarbowy
          wysłał do gościa decyzję, której gość nie odebrał bo był za granicą i po 14
          dniach leżakowania pisma na poczcie urząd uznał ją za doręczoną. Decyzja się
          potem uprawomocniła i facet dostał w plecy ponoć jakieś 200.000 zł, bo nie mógł
          się odwołać. Bo nawet nie wiedział, że ma sprawę podatkową w urzędzie skarbowym.
    • Gość: UPR Nowy sposób fiskusa na dłużników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 10:47
      Szukanie sposobów na dłuznika, to robi się chore. Ale jak ma sie
      chory system podatkowy to tak będzie.
      Dlaczego nie uprościć podatków i ich nie zmniejszyć?? Po co
      utrzymywać setki tysięcy urzędasów?
      Proste i niskie podatki przyczynią się do ROZWOJU Polski i bogacenia
      się obywateli.
      W tej chwili utrzymujemy dziesiątki urzedników MInisterstwa chyba
      Morskiego, które Kaczynscy utworzyli tylko po to aby koalicjantowi
      dać stołki. Nie am juz oalicji i logicznym byłoby zlikwidować to
      ministerstwo, ale PiS i jego "tanie państwo" kożysta z ostatniej
      chwili aby wycisnać jeszcze trochę kasy dla siebie.

      JEŻELI CHCEMY MIEĆ NISKIE PODATKI TO WYBÓR JEST JEDEN
      U P R.

      WWW.UPR.ORG.PL
    • truten.zenobi toć to czysty bandytyzm!!! 16.08.07, 12:15
      problem napewno jest ale nie może być tak że wystarczy dać
      ogłoszenie do gazety i wszystko. wiadomo że obecnie niewielu czyta
      gazety, jak juz to zwykle jeden tytuł, a dodatkowo przecież nikt nie
      czyta od deski do deski a zwłaszcza ogłoszenia którymi nie jest
      zainteresowany i dodatkowo przecież się nie spodziewa że któreś
      ogłoszenie będzie dotyczyć właśnie jego... czyli w praktyce jest
      znikomo małe prawdopodobieństwo że takie ogłoszenie dotrze do
      adresata

      czemu to więc ma służyć? w zamyśle ma to być bat na tych
      nieuczciwych ale jak przypuszczam oni bardzo dobrze będą wiedzieć
      jak się z tego wywinąc...
      • robert.zimnicki koelgo - zastanow sie 16.08.07, 12:45
        sa tacy, ktorzy otwieraja firme w wynajetym lokalu, potem znikaja, a za nimi
        skarbowka wysyla listy

        oczywiscie nigdy one nie dotra do nich, podobnie jak do innych BYYZNESMENOW,
        unikajacych wszelkiej korespondencji

        wiec w sumie ogloszenie w gazecie nic nie da, ale skoro na podstawie ogloszen
        prasowych poszukuje sie spadkobiercow w sprawach o majatek (ci tez moga nie
        czytac gazet), to tak samo nic to nie da w stosunku do dluznikow, ale - tu uwaga
        - przyspieszy czas wysylania komornika

        jesli ktos jest uczciwy, sam utrzymuje korespondencje z urzedami, jesli ktos
        jest zlodziej to.... tu sobie sam odpowiedz



        truten.zenobi napisał:

        > problem napewno jest ale nie może być tak że wystarczy dać
        > ogłoszenie do gazety i wszystko. wiadomo że obecnie niewielu czyta
        > gazety, jak juz to zwykle jeden tytuł, a dodatkowo przecież nikt nie
        > czyta od deski do deski a zwłaszcza ogłoszenia którymi nie jest
        > zainteresowany i dodatkowo przecież się nie spodziewa że któreś
        > ogłoszenie będzie dotyczyć właśnie jego... czyli w praktyce jest
        > znikomo małe prawdopodobieństwo że takie ogłoszenie dotrze do
        > adresata
        >
        > czemu to więc ma służyć? w zamyśle ma to być bat na tych
        > nieuczciwych ale jak przypuszczam oni bardzo dobrze będą wiedzieć
        > jak się z tego wywinąc...
        • Gość: Katana Re: koelgo - zastanow sie IP: 62.233.164.* 16.08.07, 13:01
          Niezaleznie od tego czy ktos jest uczciwy czy nie to urzad skarbowy popelnia tak
          wiele bledow ze uczciwosc podatnika nic mu nie pomoze, wiec twoj argument jest
          delikatnie mowiac nietrafiony.
          A teraz przypadek z mojego doswiadczenia z US
          Od 1991r w moim urzedzie Skarbowym jest podana informacja ze adresem wlasciwym
          do doreczen wszelkiej korespondencji urzedowej pomiedzy mna a US jest inny adres
          niz moj adres zameldowania.
          Jak nie trudno zgadnac pod adres korespondencyjny nie dotarla do mnie jeszcze
          zadna przesylka z US, choc w miedzyczasie kilka ich bylo. Interesujace jest to
          ze pod podany w tym samym pismie telefon kontaktowy potrafia zadzwonic jak juz
          im sie pod tylkami pali bo termin goni.


          • godric Re: koelgo - zastanow sie 16.08.07, 13:55
            Mam to samo. Jak mi to wyjaśniono, "mój" wrocławski Urząd Skarbowy, a ściślej -
            jego system komputerowy, nie ma po prostu pola na wpisanie danych o adresie do
            korespondencji. I dlatego wszystkie pisma ślą na adres zameldowania, pomimo że
            mieszkam od paru lat w Warszawie.

            Ale jeszcze gorzej jest z wezwaniami sądowymi. Otóż dostaję do skrzynki
            pocztowej awizo, w którym jest podana ogólna informacja o numerze przesyłki.
            Oczywiście listonosz ani poczta nie odda tego pisma mojemu niepełnoletniemu
            synowi (który mieszka z matką, ale korzysta z mieszkania i mógłby przesyłkę
            odebrać).

            Ja ze zrozumiałych względów nie mam czasu ani pieniędzy jeździć po odbiór każdej
            przesyłki do Wrocławia, co gorsza musiałbym tracić dzień urlopu, żeby trafić na
            moja pocztę w dzień roboczy. Z kolei poczta oczywiście nie udzieli mi informacji
            o przesyłce przez telefon - więc nawet nie wiem, z kim mam się skontaktować,
            żeby podać aktualny adres. W kilku wypadkach urzędniczki szły mi na rękę i
            podawały adres nadawcy - po czym okazywało się, ze z kolei w większych urzędach
            (skarbówka, sąd, ZUS) nikt nie zwraca uwagi na numer nadania, tylko na numer
            sprawy, a tego z kolei poczta nigdzie nie zapisuje. Błędne koło.

            A że nie stać mnie na kupno mieszkania w Warszawie i mieszkam w wynajętym, to
            nie mam szans zameldować sie w Warszawie na stałe - a tylko w takim wypadku
            mógłbym się skutecznie wyreklamować od otrzymywania przesyłek na stary adres.
            Owszem, mógłbym jeszcze wymeldować sie ze stałego adresu zameldowania, ale
            wówczas mógłbym sie pożegnać z pracą, kontem bankowym i jakimikolwiek kredytami.

            Krótko mówiąc, to system administracyjny, oparty na przywiązaniu korespondencji
            do adresu zameldowania, a jednocześnie uniemożliwiający zameldowanie tam, gdzie
            się faktycznie mieszka (bo wymaga to zgody właściciela mieszkania, co przy
            zameldowaniu na stałe jest praktycznie niemożliwe), jest w tej sytuacji problemem.

            W zasadzie do udrożnienia tego systemu i przerwania błędnego koła potrzebne są
            dwie zmiany: żeby obywatel mógł się zameldować gdzie chce (pod rygorem uznania
            danego adresu za właściwy do korespondencji - jeśli wyprowadzi się i nie zmieni
            adresu, to dopiero wtedy przesyłka byłaby uznawana za doręczoną), oraz żeby
            każdy pytający mógł uzyskać dane adresowe dowolnej osoby - tak jak kiedyś, przed
            wprowadzeniem ustawy o ochronie danych osobowych.
        • truten.zenobi Re: koelgo - zastanow sie 17.08.07, 20:27
          nie twierdze że w 99% masz rację ale...

          ot chociażby taka prosta sprawa opisywana w dzisiejszej wyborczej, bezdomni nie
          mogą pracować bo są bezdomni...
          polskie prawo nie przewiduje sytuacji gdy ktoś jest bezdomny, lub prowadzi życie
          "w drodze"
          Ty już z góry zakładasz że są to osoby nieuczciwe a obywatel powinien być
          dostępny na każde skinienie urzędnika

          ja uważam że prawo w cywilizowanym kraju uwzględniać zasadę domniemania
          niewinności ...
          prawo powinno być tak konstruowane by nie krzywdzić niewinnych osób!!! (chociaż
          prawda tez jest taka że jeśli ie jest skuteczne wobec przestępców to też
          dopuszcza do tego)
    • Gość: ? Fikcja: a jeśli nie czytam TEJ gazety ? IP: *.centertel.pl 16.08.07, 12:18
      Może umówmy się, że ogłoszenia będą wywieszane w gablotce w urzędzie skarbowym,
      a każdy kto nie czytuje zawartości gablotki jest sam sobie winien ?

      Po co tworzyć fikcję pt. "skuteczne doręczenie" ?
      Albo raczej skuteczne DRĘCZENIE ?

      Już teraz otrzymałem awizo dot. wezwania do U.S. z adnotacją, że nieodebranie i
      tak oznacza "skuteczne doręczenie". A samo wezwanie miało przynajmniej DWA błędy
      formalne, zaś jego powód abstrakcyjny: pani zażądała ode mnie ...PITów z
      poprzednich lat. PITy te złożyłem ...w urzędzie. Jej urzędzie. Ale były w
      archiwum, więc prościej było wezwać podatnika i zapytać, czy nie zrobił sobie
      kopii (nie ma takiego obowiązku!).
      Teraz wywieszą to w gablotce, (najlepiej, żeby każdy pokój miał własną), a potem
      przyjdzie po mnie CBA...
    • Gość: von hayek a rynek pracy na to: "Niemozliwe" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:30
      sie pytam - skoro listonosze odchodza z pracy z powodu niskich zarobkow, to skad
      wezma sie doreczyciele sadowi o 30% tansi nilzi listonosze?

      ja wiem, ze upraszczam - ale celowo

      oceniam ten pomysl jako socjalistyczny belkot z wkalkulowanym naruszeniem prawa.
      czyli wszystko w PiSnormie :)
    • mr_pope Re: Nowy sposób fiskusa na dłużników 16.08.07, 12:41
      Nie będą stosować prawa, które już jest. Stosując musieliby pilnować się
      terminów, minimum 14 dni od wysłania takiego pisma. A tak z miejsca opublikują
      ogłoszenie w gazecie, prawdopodobnie nie przeczyta go ani zainteresowany, ani
      nikt inny. Ale będą mogli potem twierdzi, że przecież informowali zgodnie z prawem.
    • Gość: ubek Re: Nowy sposób fiskusa na dłużników IP: 83.16.31.* 16.08.07, 12:42
      jak widac ---jednak stare ,sprawdzone sposoby sa
      najlepsze !!!!!!!!!! noc, pistolet vel karabin , zalomotanie do
      drzwi TYLKO BRAK PRAKTYKI W GESTAPO!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kuballa Nowy sposób fiskusa na dłużników IP: 163.244.62.* 16.08.07, 13:10
      troche to glupie nie uciekam przed fiskusem bo nigdy zyciu nie pracowalem w
      polszy ale publiczne wezwanie do odbioru pisma to jakas paranoja. Autor jednak
      pociesza ze politycy zapomna o tym i na to nalezy najbardziej liczyc skoro
      zapomnieli o 2012 to niby dlaczego mieliby pamietac o czyms takim?
    • Gość: ciekawski Lolek A mam tylko jedno pytanie do Pana Sędziego Kryże: IP: *.colc.cable.ntl.com 17.08.07, 12:11
      W jaki sposób Pan/Pani Doręczyciel Sądowy zidentyfikują odbiorcę? Bo
      ja mu dowodu osobistego pokazywać nie muszę i nie będę.
      Mało tego nie wpuszę Go na swoją posesję, chyba że na swoją
      odpowiedzialność wejdzie na teren prywatny strzeżony przez
      rotwailerki moje kochane.
      Ustawa o Dowodach Osobistych mówi wyraźnie komu i w jakiej sytuacji
      muszę pokazać dowód tożsamości, a stan wojenny już dawno minął Panie
      Sędzio <lol>. A może Pan, Panie Sędzio, jednak pozostał w tym dla
      Siebie tak owocnym i kreatywnym okresie naszej historii, co?
    • Gość: Ałtor Nie doręczyciele a dręczyciele IP: *.xmission.com 17.08.07, 15:27
Pełna wersja