Gość: nauczyciel
IP: *.adsl.inetia.pl
17.08.07, 08:00
"Koszty i tak będą - wzrost inflacji, spowolnienie wzrostu gospodarczego" -
jak Panie Gadomski, jesli system sie otrzasnie, to byc moze bedzie wzrost
inflacji, bo zlagodzenie polityki monetarnej przez odsuniecie podwyzek/spadke
stop i zastrzyk gotowki spowoduje inflacje, ale wtedy wzrost nie ucierpi.
Jesli system sie nie otrzasnie, to bedzie znaczylo podwyzke koztu kapitalu i
ograniczenie jego podazy, a wtedy to zadzaial antywzrostowo i anty ....
inflacyjnie. Pan zas wedle Balcroskij mody piszesz i spadna na was wszystkie
plagi i deszcz i susza naraz.
"coraz większy udział w obrotach na rynkach finansowych mają fundusze
hedgingowe, które, nawet jeśli nadzór chciałby je kontrolować, mogą przenieść
się poza granice, na przykład do rajów podatkowych, gdzie zresztą wiele z nich
jest zarejestrowanych." - zdolnosc przenoszenia sie nie jest cecha funduszy
hedgingowych, a jedynie wynikiem liberalizacji rynkow finansowych i ich
globalizacji Panie G, wobec braku koordynacji dzialan miedzynardowych nadzorow
(To moze jednak pomysl na KNF nie jest taki zly, skoro te hehe fundusze
hedgingowe takie sprytne, ze sie geograficznie i interniszowo tak latwo realokuja)
"Klienci banków obawiają się, że straty nie są w pełni ujawnione, a zarządy
będą się je starały tuszować, by uniknąć paniki." - tuszoanie przez zarzady
nie boli klientow Panie G, bo to oznacza, ze w imie ukrycia strat beda oddawac
pieniadze ze swoich. Takie ruchy to bola nadzor, dla klienta to dobrze -
odzyska kase.
"Ingerencja rządów w działalność instytucji finansowych stwarza dodatkowe
ryzyko wybuchu potężnego kryzysu." - patrze lekcja pierwsza, mieszac sie w
gospodarke za malo, zle. Patrz lekcja trzecia za duza tez zle.
"Banki udzielają pożyczek nadmiernie ryzykownych, wierząc, że zostaną
uratowane przez rządowe instytucje wspomagające rynek kredytów hipotecznych."
- hmmm To Fannie Mae i Freddie Mack, powstaly po to by wyciagac za uszy
klientow z sektora subprime, a moze to one tych pozyczek udzielaly??? Nie
Panie Gadomski, rzad po prostu w jakims momencie wpadl na pomysl, by tym
kanalem wyciagnac system z problemow, ale gdyby nie bylo Fannie Mae i Fredie
Macka to uzyli by kogos innego. To tak jakby rzad zawarl umowe z PKO BP na
wyplacanie przez ich siec zasilkow socjalnych dla wszystkich, ktorych dochody
sa nizsze niz 2000 PLN per capita, a potem napisac, ze istnienie PKOBP lezalo
u przyczyn zbyt rozrzutnej polityki Panstwa. Kretacz to z Pana niezly jest
Ani Fannie Mae ani Freddie Mack nie sa agendami rzadowymi (pierwsza z nich
przestala byc firma Panstwowa w 1968 roku, drgua nigdy nie byla), relizuja
tylko zlecone przez rzad zadania. To jakby prywtna klienike majaca podpisana
umowe z NFZ nazywac rzadowym osrodkiem zdrowia.
PRzycyzny tego kryzysu to wylacznie slaby nadzor nad instytucjami finansowymi
i wynikajacy z liberalizacji rynkow finansowych naiwna wiara regulatora, ze
rynek optymalnie rozdystrybuuje ryzyko (tak uwazal Greenspan), co jak sie
okazalo nie jest prawda. To jest kolejny przyklad na zawodnosc rynko, a nie
jak Pan balamutnie sugerujesz na nadmiar Panstwa w gospodarce, gdyby Ci co
sprzedawali te kredyty i je sekurytyzowali mieli obowiazek pokazac klientom
jaki bylby koszt kredyty, gdyby go przeswapowac na stala stope to nie byloby
takich kwiatkow, bo byc moze czesc kredytobiorcow zastanowilaby sie czy ich stac