Dodaj do ulubionych

War-Inwest. Sprzeciw Dariusza R. w sądzie gospo...

IP: 194.29.176.* 01.07.03, 16:04
Byłem na rozprawie i pragnę tylko dodać, że odpowiedzi
pełnomocnika DR na pytanie jednego z sędziów dotyczące celu
złożenia przez DR sprzeciwu, skoro i tak jako spółka cywilna
może być niemal dożywotnio ścigany przez wierzycieli tak z II
jak i VI grupy, brzmiały bardzooooo nieprzekonywująco (....
zasłaniał się poszanowaniem prawa !!!!!). Prawda jest po prostu
taka, że Mostostal jako duża firma (mimo, że mająca kłopoty)
nigdy tych pieniędzy nie zapomni i kiedyś je wyegzekwuje, zaś
ludzie (tacy jak my) mimo, że był to dorobek całego życia, mogą
wreszcie pogodzić się z stratą. Poza tym rozproszeni i
zgorzkniali nie będą mieć takiej siły przebicia jak prawnicy
Mostostalu (który tak naprawdę nie jest agresywny w stosunku do
naszej II grupy).
Warto odnotować również, że w mojej opinii p. Syndyk
Dłużewskiej za słowa które padły wczoraj z jej ust na sali 1010
należą się duże brawa.
Pozdrawiam - karol
Obserwuj wątek
    • Gość: karol Re: War-Inwest. Sprzeciw Dariusza R. w sądzie gos IP: 194.29.176.* 07.07.03, 16:39
      Przed godziną Sąd Gospodarczy Rzeczypospolitej Polskiej (już z
      rozpędu chciałem napisać Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej)
      uznał sprzeciw Dariusza Radziszewskiego wobec kwalifikacji
      poszkodowanych wierzycieli "PIB War Inwest Dariusz
      Radziszewski" do drugiej grupy wierzytelności i przesunął ich
      do grupy 6 (przedostatniej jeśli by się ktoś pytał). Innymi
      słowy naciągnięci ludzie są ostatni w kolejce po wpłacone
      pieniądze. I jak w Polsce ma być dobrze jeśli prawo opowiada
      się po stronie takich ludzi nie biorąc pod uwagę tych którzy
      uważali, że prawo jest po to by bronić pokrzywdzonych. Wyrazem
      arogancji Sądu jest też odmowa natychmiastowego uzasadnienia
      postanowienia (przecież Sędzi czytał z wydrukowanej wcześniej
      kartki) dając jednocześnie 7 dni od dzisiaj na ewentualne
      złożenie odwołania do Sądu Okręgowego. Może lepiej by było
      gdyby odpis postanowienia wogóle wydał za 7 dni? Nie można by
      było się odwołać.
      Ludzie, zobaczcie co się dzieje wokoło - afera goni aferę, sądy
      nie wiadomo czemu służą, politycy zjedzą g... byle chronić
      swoje posady, boimy się wyjść na ulicę po zmroku. Czy o takiej
      Polsce marzyliśmy? Jeśli ktoś ma możliwość wyjazdu za granicę
      (choćby po to by do końca życia zbierać truskawki) niech się
      poważnie zastanowi czy nie warto.
      karol (nie jestem w nastroju by tym razem pozdrawiać)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka