Ministrowie o podatku liniowym

24.08.07, 12:08
i tutaj Gilowska ma rację, co innego ekonomiczna teoria a co innego
praktyka, podatek liniowy to dobry podatek na krótką metę a
dewastujący w dłuższej perspektywie, dlaczego nikt w Europie
Zachodniej nie propaguje we własnym kraju takich ekonomicznych
utopii, które zwią się zbawiennym liniowcem, nawet w liberalnej
Anglii tego nie chcą, a wściskają taki kit demoludom krajów Europy
Środkowo-Wschodniej
    • Gość: gs Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: 80.50.65.* 24.08.07, 12:33
    • Gość: ecot Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.PL 24.08.07, 12:39
      przeca jeszcze 3 lata temu gilowska była największym piewcą liniowego, podobno
      tylko krowa nie zmienia poglądów ale to jest jakaś wolta o 180 stopni,
      trudno żeby Polskę porównywać do dojrzałych gospodarek zachodnich jesteśmy w
      grupie państw europy środ-wsch byłych demoludów i tutaj trudno już znaleźć
      państwo bez liniowego, oczywiście sam liniowy niczego nie załatwi, nie jest sam
      w sobie lekiem na całe zło, choćby dlatego że zostaje jeszcze ZUS i w ogóle
      deregulacja gospodarki, może się tak tez zdarzyć że jeżeli jakimś cudem linowy
      uda się wprowadzić, a - dużo na to wskazuje znajdziemy się poza najlepszym
      okresem cyklu koniunkturalnego to socjaliści ze wszystkich stron będą twierdzili
      że to dowód na nieskuteczność liniowego a tymczasem liniowy będzie łagodził
      spadek (tak było z CITem Milera)
      • dolegapit Re: Ministrowie o podatku liniowym 24.08.07, 12:56
        jeden z francuskich filozofów powiedział, że obecnie żyjemy w
        świecie wyrafinowanego kłamstwa, i za pomocą marketingowych kłamstw
        chce się obecnie przekonać ludzi do różnych rzeczy, kiedyś
        wystarczała nachalna propaganda bo ludzie w większości byli
        niewykształceni, teraz przy ogólnym wzroście wykształcenia trzeba
        sięgać po bardziej wyrafinowane metody manipulacji i perswazji, już
        od jakiegoś czasu pojawiają się na portalu GW artykuliki propagujące
        wprowadzenie podatku liniowego, szkoda że brakuje im krytycyzmu, bo
        nie ma to jak zachłysnąć się jakąś ideą, a potem ... to wszyscy
        wiemy jak się skończy,
        ja od niedawna zauważyłem, że w dyskusji nt. podatku liniowego
        zaczęto stosować argument, iż wprowadzenie podatku liniowego w
        demoludach Europy Środkowo-Wschodniej będzie miało tylko przejściowy
        charakter, to wprowadzenie podatku liniowego jest niezbędne do
        dogonienia krajów Europy Zachodniej, a jak już będziemy żyć jak w
        Europie Zachodniej to się ten podatek zlikwiduje, co za straszna
        bzdura, komu zależy na wprowadzeniu podatku liniowego? otoż zalezy
        na tym wszystkiej maści ekonomistów zatrudnionych w instytucjach
        finansowych, przecież pieniądze, które trafiają do budżetu państwa i
        potem różnymi zródłami są redystrybuwane znowu do gospodarki,
        zostaną przecież na kontach banków, funduszy, akcji itp. ekonomiści
        i finansiści będą zarabiać jeszcze większe krocia, a przeciętnego
        obywatela będzie stać na coraz mniej, podatek liniowy prowadzi w
        duższej perspektywie do coraz większych dysproporcji w dochodach
        ludności, to się później przekłada na niespokoje społeczne, bogaci
        płacąc większe podatki kupują sobie społeczny spokój, poza tym
        nieukrywajmy, że ktoś kto nie płaci podatków obecnie, to po
        wprowadzeniu liniowego nawróci się na płacenie podatków, przecież to
        naiwne myślenie,
        • Gość: :))) Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: *.acn.waw.pl 24.08.07, 13:43
          dolegapit napisał:

          SAME BZDURY. Ciekawe dlaczego tak "wyrafinowanie" kłamie. Czyżby był
          jednym z (licznych w Polsce) zainteresowanych utrzymaniem Polaków w
          biedzie? Podatek progresywny może być elementem spłaszczania
          dochodów. Owszem. Tylko jego realizacja w Polsce jest skandalicznie
          niesprawiedliwa. Niska kwota wolna od podatku, niziutkie progi,
          wysokie podatki ukryte. PIT w tym wszystkim stanowi mniejszość.
          Razem podatki przekraczają sporo 60% dochodu a to już ociera się o
          konfiskatę mienia.
          Podatki w Polsce to kara dla przedsiębiorczych i pracowitych. Zza
          polityki fiskalnej państwa wyziera brudna morda klientelizmu: Polak
          ma być biedny, głupi i uzależniony od państwa, bo tylko wtedy jest
          posłusznym poddanym. Takim stanem rzeczy jest zainteresowana władza
          i kościół i to jest realizowane. Już połowa narodu jest na
          utrzymaniu państwa. Co jest celem? Wszyscy na zasiłku? Po
          posunięciach rządu i sejmu widać, że tak.
          Powtarzam, problem Polski jest tylko jeden: bezbrzeżna i
          wszechobecna głupota. Reszta to tylko efekty.
        • gadery Re: Ministrowie o podatku liniowym 24.08.07, 13:45
          Dla mnie w liniowym najważniejszy jest fakt, że w mojej kiszeni zostanie więcej
          pieniędzy. Co więcej będę wiedział, że nie zostanę ukarany 30% podatkiem jeśli
          wezmę więcej niż x nadgodzin.
          Co do kupowania społecznego spokoju to nie robią tego bogaci ludzie tylko
          politycy, bo to oni wydają ich pieniądze. Co gorsza politycy w naszym kraju dążą
          do zbudowania kasty proli (od słowa proletariat) całkowicie utrzymywanych za
          pieniądze innych, nie zdolnych do podjęcia jakiejkolwiek pracy.
          Osobiście bym wolał aby w Polsce powrócić do starych haseł: "bez pracy nie ma
          kołaczy" oraz "kto nie pracuje ten nie je". Rozdawnictwo pieniędzy nie daje nam
          niczego. Ci którzy pracują są obarczani utrzymaniem tych którzy z jakiegoś
          powodu są równiejsi. Efekt tego jest taki, że w naszym kraju stopa zatrudnienia
          jest na poziomie 52%.
          • Gość: :))) Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: *.acn.waw.pl 24.08.07, 13:50
            gadery napisał: (...)Efekt tego jest taki, że w naszym kraju stopa
            zatrudnienia jest na poziomie 52%.

            Spadła poniżej 50%. Od niedawna większość polaczków żeruje na
            pracujących niedobitkach. Frajerach, którym się jeszcze chce. Ja już
            nie chce być frajerem. Wyjeżdżam. Ciekawe, kto utrzyma tych wszystkich
            darmozjadów jak powyjeżdżamy? Komu podniosą podatki? Skąd wezmą środki
            na uroczyste msze "kupamięci" i zasiłki na alkohol dla marginesu?
    • Gość: aa Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: 80.50.65.* 24.08.07, 12:39
      tsa, tyle że te ekonomiczne teorie sprawdzają się od ponad 200 lat i
      doprowadziły do wzrostu dobrobytu w wielu krajach. Za to nigdzie nie sprawdziły
      się te socjalistycze dyrdymały na siłe wszędzie wprowadzane. Podatek liniowy na
      pewno nie jest tym co zrobi rewolucje w polskiej gospodarce, ale jest to dobry
      krok w kierunku zmniejszenia fiskalizmu, Państwo zabiera nam w tym momencie 80%
      naszych dochodów, więc każde zmniejszenie podatków jest co najmniej konieczne.
      Poza tym podatek liniowy jest na pewno bardziej sprawiedliwy niż progresywny,
      nie każe ciężko pracujących ludzi za ich ciężką prace. Choć na pewno lepszy
      byłby podatek pogłówny, o stałej wartości dla wszystkich, skoro wszyscy wg.
      konstytucji są równi. Tyle że w tym kraju jest nadal zbyt wielu socjalistów
      (jakieś 70%) chcących żyć kosztem innych. A przykłady innych państw sąnie na
      miejscu, wprowadzajmy rozwiązania które są logiczne i skuteczne, a nie kopiujmy
      wszystkich bzdur jakie są w uerosojuzie, bo tam niby jest dobrobyt - może i jest
      ale wynika z dawnych lat szybkiego rozwoju tych państw.
      • dolegapit Re: Ministrowie o podatku liniowym 24.08.07, 13:09
        a jakie to ekonomiczne teorie się sprawidziły?
        koncepcja "niewidzialnej ręki rynku" A.Smitha która nie tylko
        doprowadziła do ogromnego wyzysku i niepokoi społecznych w XiX
        wieku, a która w prostej linii doprowadziła do załamania
        amerykańskiej (no i światowej gospodarki) w latach 30-tych, do lat
        80-tych konpcepcje ekonomiczne A.Smitha nie cieszyły się żadnym
        powodzeniem, bo skompromitowały się w latach 30-tych, ludzka pamięć
        jest jednak krótka, w latach 80-tych koncepcja Smitha znowu zaczęła
        się cieszyć powodzeniem, bo niewielu już pamiętało ekonomiczny
        kryzys w latach 30-tych, powojenne bogactwo Europy Zachodniej
        zostało zbudowane na socjalistycznych koncepcjach ekonomicznych,
        podobnie USA z kryzysu gospodarczego wyciągnął "socjalistyczny"
        przecież Keynes, więc jaka ekonomiczna teoria się spełniła - Adama
        Smitha czy Keynes'a
        • Gość: aa Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: 80.50.65.* 24.08.07, 13:16
          ok, dalsza dyskusja nie ma sensu. Socjaliści dzielą się na idiotów którzy w to
          wierzą i na cwaniaków wykorzystujących wiare motłochu w te bzdury, Ty należysz
          do tej pierwszej grupy więc szkoda gadać. Pozdrawiam
          • dolegapit Re: Ministrowie o podatku liniowym 24.08.07, 13:21
            rozumiem "mądralo", że zabrakło ci argumentów, poza tym prowadzenie
            dyskusji na ten temat nie ma sensu i prosiłbym administratora o
            wykasowanie tego obraźliwego postu
            • Gość: :))) Re: Ministrowie o podatku liniowym IP: *.acn.waw.pl 24.08.07, 13:45
              dolegapit napisał:

              > rozumiem "mądralo", że zabrakło ci argumentów (...)

              A ja widzę, że niczego nie rozumiesz. Nie da się dyskutować z głupcem.
              Zauważ, że ciebie nie obrażam a tylko diagnozuję stan faktyczny.
              • dolegapit Re: Ministrowie o podatku liniowym 24.08.07, 14:52
                pozwól że ja ci zdiagnozuje stan faktyczny - obrażasz ludzi na forum
                z którymi nie możesz prowadzić merytorycznie dyskusji, i czujesz się
                silny kryjąc się w sieci, w realu dostałbyś po prostu ode mnie w
                mordę,
Pełna wersja