Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu cen

28.08.07, 21:55
Ah, pan Skrzypek mnie oświecił. Ciekawe, dlaczego w różnych serwisach
ekonomicznych dowiaduję się czego innego. Czyżby Układ dostał się nawet do
'Informatora Ekonomicznego' w radiowej Trójce? Dziw bierze, że nie wyrzucili
połowy kadry :>
    • Gość: Marek Skrzypek bredzi co mu kazą ... IP: 193.0.122.* 28.08.07, 23:10

      Kazdy kto poszedl do spozywczego ... probowal kupic mieszkanie ... albo chcial
      wyremontowac chalupe czy nawet chcial kupic glupi papier toaletowy czy proszek
      wie ze ceny wyraznie poszly w gore ...

      To co bredzi Skrzypek to tylko celowe oklamowanie ludzi by uspokoic nastroje ...

      A po wyborach to bedzie juz problem kogo innego...
      • Gość: Ekonomistyk Re: Skrzypek bredzi co mu kazą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:48
        Nie bądź taki pewien, że po wyborach będzie rządził wnuk co dziadka
        miał w Wermachcie.
        • logoin Na razie rządzi dziecię komunisty 29.08.07, 08:13
      • darr.darek ... a CO każą Markowi bredzić ? 29.08.07, 01:42
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        >Kazdy kto poszedl do spozywczego..probowal kupic mieszkanie..albo
        >wyremontowac chalupe czy nawet chcial kupic glupi papier toaletowy
        >czy proszek wie ze ceny wyraznie poszly w gore ...

        Ceny mieszkań wzrosły - kupiłem przed wzrostem, przed wzrostem
        sprzedałem mniejsze - nie będzie mnie temat dotyczył przez
        najblizszą dekadę.
        No to o ile wzrosły te "twoje" ceny ?
        Ja kupuję stale w największych sieciach hipermarketów i jakoś nie
        widzę zwyżek cen. 8-pak dobrego papieru toaletowego dalej kosztuje
        bodaj ok. 7zł. Jak kupowałem ketchup pudliszek 480g za ok. 3zł tak
        dalej za tyle kupuję. Jak kupowałem schab za ok. 14zł/kg tak dalej
        za podobną cenę kupuję. Pstrąga kupuję ostatnio po 12zł/g i mam
        wrażenie, że tanieje. Kupując cukier, jaja widzę tylko spadki cen.
        Kupiłem pralko-suszarkę whirploola za 1400zł z rabatem 20% (1120zł)
        i jeszcze parę lat temu zapłaciłbym za taki sprzęt dużo więcej.
        Wódkę Polską, Luksusową, Żubrówkę, Polonez kupuję w cenach od 17zł
        do 18zł za 0.5l. Od lat za tyle samo. O ... przepraszam, za Millera
        i lewicowej spółki płacić musiałem ok. 21zł. Czyli 20% spadek ceny w
        ciągu kilku lat.
        To które te "twoje" ceny tak wzrosły ?


        • kampai Balcerowicz bredzi 29.08.07, 09:00
          Masz rację. Ceny towarów zasadniczo sa stałe. Zmieniają sie "jedynie" koszty
          energii el., gazu, paliw dzięki ruchom podatków w nich ukrytych i przez
          spekulacyjne podwyżki koncernów. I to potęguje inflację. Ale trend ten wpisuje
          się w politykę stosowana przez Balcerowicz, który podnosił podatki na benzynę,
          kiedy jej ceny na rynkach światowych szalały. Za inflację odpowiedzialny jest
          rząd i minister finansów (głównie poprzednie rządy), który manipuluje/zwiększa
          podatki potęgując inflacyjną presję. To nie obywatel robiąc zakupy napędza
          inflację. Ale pan Balcerowicz zawsze uważał inaczej, że jak kupię o jedno piwo
          więcej, to zagrażam złotówce. Jakoś teraz Balcerowicz nie znalazł zatrudnienia w
          "godnej siebie" instytucji...
          • Gość: m Re: szam bredzisz IP: 170.148.198.* 29.08.07, 11:42
            LUDZIE! Balcerowicz byl prezesem NBP, a nie min finem. Jak mogl
            zwiekszac podatki na benzyzne? W czasach jego kadencji 97-00 ropa
            nie szalala.

            Cala reszta....o inflacji napedzanej przez piwo i podatki nie ma
            sensu. Widac, ze calkowicie nie masz pojecia o co chodzi w polityce
            monetarne. W jaki sposob wzrost podatkow zwieksza inflacje? (maja
            one wplyw ale bardzo posredni).
        • gugcia podrozalo maslo,mleko, wyroby mleczarskie, chleb, 29.08.07, 09:07
          bulki, maka,wyroby miesne,piwo,materialy budowlane,paliwo i gaz do
          aut,prad,gaz,oplaty mieszkaniowe,poczta,uslugi budowlano-mieszkaniowe,oplaty
          urzedowe,woda,naprawy aut,grunty,dzialki budowlane,domy,mieszkania. To malo?
          • darr.darek Re: podrozalo maslo,mleko, wyroby mleczarskie, ch 05.09.07, 11:01
            gugcia napisał:
            >bulki, maka,wyroby miesne,piwo,materialy budowlane,paliwo i gaz do
            >aut,prad,gaz,oplaty mieszkaniowe,poczta,uslugi budowlano-
            >mieszkaniowe,oplaty
            >urzedowe,woda,naprawy aut,grunty,dzialki budowlane,domy,mieszkania.
            >To malo?

            Chyba za dużo wymieniłaś i zmniejsza to wiarygodność danych.

            Jednak muszę przyznać rację Markowi i innym z owym wzrostem cen. NBP
            i RPP prawdopodobnie straciły kontrolę nad wartością złotego (mam
            nadzieję, że to krótkoterminowe).
            Byłem wczoraj w Makro C&C i na wybranych towarach ... szokujące
            zwyżki. Podkreslam, że tylko wybrane towary, ale to świadczy o
            niepokojących początkach inflacji.
            Osełka masła Mlekovity 500g kosztowała bodaj 7.50 a nagle 10.60 zł.
            Schab krojony, pakowany z kością bodaj po 17zł/kg a bez kosci ok.
            23zł/kg. O ile dobrze pamietam, niedawno był odpowiednio po 14.50 i
            17zł.
            Kawa Arabika 500g drożała od dawna, jeszcze rok temu to było bodaj
            ok. 11.50 dziś 13.60zł.


        • Gość: LOL Re: ... sam bredzisz IP: 170.148.198.* 29.08.07, 11:38
          >Ceny mieszkań wzrosły - kupiłem przed wzrostem, przed wzrostem
          >sprzedałem mniejsze - nie będzie mnie temat dotyczył przez
          >najblizszą dekadę.
          >No to o ile wzrosły te "twoje" ceny ?

          LOL, ale argument. Kupilem przed wzrostem, wiec ceny nie rosna.
          Temat mnie nie dotyczy wiec nie ma inflacji, a jak zamkne oczy to
          caly swiat znika ;]
      • jerzyst nie bedzie podwyzek stóp % by nie gniewac wyborcow 29.08.07, 08:31
        Jarek wiedzial kogo sadza na stolek NBP. Nawet jego potrafi
        wykorzystac w kampanii. Podwyzka stop % = podwyzka rat kredytow.
        Mochery by tego nie zrozumialy.
        Gdyby rzadzil PO na pewno by mowil o zagrozeniu inflacja
      • emeryt21 Re: Skrzypek bredzi co mu kazą ... 29.08.07, 10:07
        Mozna powiedziec,ze inflacji nie bedzie,bo ona juz jest.Teraz dobija
        nasz rynek jeszcze prezenty przedwyborcze PiS-u.Juz niedlugo euro
        przekroczy 4 zlote,nie chce byc zlym prorokiem.Producenci musza
        sobie odbic straty z powodu polityki fiskalnej,rozdawnictwa.To
        potrwa jeszcze jakis czas,skonczy sie po wyborach a winni beda
        nastepcy,ktorzy nie udzwigna skutkow tego dzialania PiS-u.
    • guru133 Widać że Skrzypek do sklepu nie chodzi. 28.08.07, 23:40
      Niech ten pożal się Boże ekonomista w sprawie inflacji zasięgnie wiarygodnej
      informacji u żony.
    • Gość: Leszek Balcerowicz mgr inż. Skrzypek - ku przestrodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:58
      www.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4
    • Gość: pit Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu cen IP: *.gemini.net.pl 29.08.07, 00:03
      Powiedział Geniusz Karpat Brawo !!!
    • cspostrzegawczy Inflacja nam nie grozi. 29.08.07, 00:06
      I tu Skrzypek ma rację, inf;acja bazowa właśnie spadła do 1,5%. Najgorsze jest
      to, że prawie wszyscy specjaliści wierzą w podyzkę stóp, bo wypowiedziało sie
      pary nawiedzonych z RPP, opierających swoje prognozy na intuicji - SKANDAL, to
      po co są wyliczenia i pojekcje jak odczucie bierze górę.
    • Gość: Pi A od jedzenia się chudnie grubasku? IP: *.233.udn.pl 29.08.07, 00:06
      Skrzypek ekonomista jak z koziej d. trąba.
      Inflacja rzeczywista nie liczona zakręconymi wskaźnikami tylko
      realnymi miesięcznymi wydatkami na życie jest znacznie wyższa niż te
      2,5%.
    • nikodem_73 Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu cen 29.08.07, 01:01
      Kurcze - muszę tą radosną nowinę przekazać do sklepu jak zejdę po bułki i powiem
      im, że nie wolno im podnosić ceny! A co! Pan Skrzypek powiedział, że nie wzrośnie.

      Kurcze blade... Ja tam może ekspertem od ekonomii nie jestem, ale jeśli rosną
      koszty (w tym wypadku płace) to musi być to czymś kompensowane. Albo mniejszym
      (jednostkowym) zyskiem firm, albo wzrostem cen. Wg mnie pan Skrzypek w bardzo
      ciekawy sposób zakłada, że firmy inwestując chcą utrzymać zysk końcowy na tym
      samym poziomie co obecnie (nie zaś zwiększyć go). No ciekawe.
    • Gość: Balcerczak Pan Skrzypek to wirtuoz finasów, wielki człowiek IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 06:08
      Dobrze, że mamy tak wybitnego ekonomistę w NBP.
    • Gość: dziewczyna_zorro Gdzie pan Skrzypek uczył się ekonomii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 07:45
      W Toruniu u ojca Rydzyka przeszedł pranie mózgu. Po takiej szkole
      nikt mu nie wmówi, że białe jest białe a czarne jest czarne!
    • venus99 wierzysz Skrzypkowi? 29.08.07, 07:49
      nie bądź naiwny.to miernota ekonomiczna.
    • Gość: wiśnia Re: Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu IP: 83.238.201.* 29.08.07, 08:17
      ekspert z bożej łaski... tfu nadania pisu...., mnie na studiach uczyli czego
      innego.... zresztą Zyta też na wykładach inaczej gadała...
    • Gość: chip To zupełnie tak samo jak z korkami w mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 08:35
      spowolnienie ruchu nie spowoduje korków w mieście - powiedział niegdyś generał policji
      • Gość: MisiaKrysia Drogie Misie, wzrost jednostkowego kosztu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 09:33
        nie musi powodowac wzrostu inflacji. Zwolennicy tej teorii zakladaja, zakladaja,
        ze fimy w momncie spadku zyskow podnosza ceny. Nawet jesli to zalozenie jest
        prawdziwe - w obcnej chwili mozna tak uznac, bo rosnace place powoduja, ze
        ludzie zgdza sie na podwyzki, ale trzeba pamietac, ze w kryzysie koncu lat
        90-tych wobec spadu popytu firmy podukowaly ze strata, bo chcialy utrzymac
        udzial w rynku, pokryc koszty zmienne - to rosnacy koszt jednostkowy nie jest
        rownoznaczny ze spdkiem zyskow. A jakie skutki dla wyniku finansowego ma
        spadajaca marza na produkcie (taki jest skutek rosnacych kosztow jednostkowych,
        przy stalych cenach), przy rosnacej sprzedazy???? a to zalezy od tego jak
        szybko rosnie sprzedaz. JAkos wszyscy komentatorzy przespali, ze mimo wzrostu
        Unit Labor Cost w II kw zyski firm rosly w tym czasie. Cud, czy moze jednak w
        logice tych, ktorzy argumentuja rosnacycm ULC za wzrostem stop jest jakis blad.
        Spadek marzy na produkcie nie ozncza spadku zyskow, tak samo wzost udzialu
        kosztow pracy nie musi byc z tym rownoznaczne.
        • Gość: m Re: Drogie Misie, wzrost jednostkowego kosztu pra IP: 170.148.198.* 29.08.07, 11:13
          Bo nie lizcy sie, zaden ULC ani zyski firm tylko produktywnosc. I to
          wlasnie probuje tlumaczyc Skrzypek (ciekawe czy sam rozumie co
          mowi). Jezeli rosna zyski i place, a nie rosnie produktywnosc to
          mamy wlasnie inflacje. Warto czasem odroznic ekonomie nominalna od
          realnej.
    • Gość: nieekonom Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu cen IP: *.chello.pl 29.08.07, 09:31
      Ciekawi mnie ile wynosi inflacja w Luksemburgu, gdzie minimalna płaca wynosi
      około 1500 euro? Przecież ten bogaty w zasoby mineralne kraj wysprzeda kiedyś
      wszystko i pewnie zbankrutuje. No i wtedy oszczędna Polska kupi cały Luksemburg
      za przysłowiowe jedno euro (tak jak wyprzedawała cały swój majątek narodowy).
      Dużo zdrowia p.Bal.
      • Gość: asd Re: Skrzypek: podwyżki płac nie spowodują wzrostu IP: 170.148.198.* 29.08.07, 11:22
        EUR 1500 dlatego bo tamtejszy niewykwalifikowany (czy tez
        wykfalifikowany - nie wazne) robotnik jest wstanie wyprodukowac
        produkt (sorry za maslo maslane, ale chce napisac jak najprosciej)
        za wlasnie EUR1500. A polski robotnik jest wstanie produkowac za
        PLN1000.
        Pieniadze to nie papierki, ktore rozdaje sie innymi papierkami
        (ustawami).
    • Gość: thor Przestańcie już umieszczać opinie Balcerowicza IP: *.szczecin.mm.pl 29.08.07, 09:54
      tego gościa nikt poważny nie chce zatrudnić....
      co do wzrostu płac, póki płace rosną i zyski firm też to wszystko
      jest ok, właśnie tak ma być!
      gdyby rosły zyski firm a spadały płace (balcerowicz byłby
      zadowolony) groziłoby to załamaniem popytu i prędzej czy później
      spoadkiem zysku firm
      • Gość: m Re: Przestańcie już umieszczać opinie Balcerowicz IP: 170.148.198.* 29.08.07, 11:16
        > co do wzrostu płac, póki płace rosną i zyski firm też to wszystko
        > jest ok, właśnie tak ma być!

        Tak, jezeli wzrosty maja realne podstawy we wzrostach
        produktywnosci. Jezeli nie to zarowno zyski jak i place rosna
        papierowo - mamy inflacje, a NBP ma ustawowy obowiazek utrzumywania
        jej na poziomie celu inflacyjnego. To wlasnie robil Balcerowicz.
        Ktorego nb. trzeba podziwiac za to, ze zamiast wyjechac do USA gdzie
        moglby spokojnie zyc z wykladow i pensji akademickich zostal i chce
        przeciwzyc huraoptymizm Skrzypka.
        Najtrudniej byc prorokiem we wlasnym kraju.

        m
    • Gość: Kole Lepiej żyje się za Skrzypka niż Balcera IP: *.marsoft.net 29.08.07, 12:52
      Ten drugi twierdził że stopy procentowe nie decydują o bezrobociu.
      Natomiast głos Skrzypka zadecydował 3 razy o nie podnoszeniu stóp
      procentowych które Balcer dawno podniósłby. i zamiast 6% wzrostu
      mielibyśmy 4%
Inne wątki na temat:
Pełna wersja