Gość: imponderabilium
IP: *.icpnet.pl
04.09.07, 02:09
Pomysł PO to liberalna mrzonka. Tzn. osobiście jestem jak najbardziej za, a
nawet przeciw:
1) To są moje pieniądze, więc mam prawo zrobić z nimi to, na co mam ochotę,
nawet zmarnować.
2) Zakładając, że ludzie zawsze wybiorą najbardziej efektywne dla nich
rozwiązanie (założenie to stanowi podstawę wielu rozważań ekonomicznych),
rozwiązanie PO jest jak najbardziej słuszne.
3) A jednak ludzie nie wybiorą zawsze najlepszego rozwiązania - vide sytuacja
górników, którzy przejedli kilkudziesięciotysięczne odprawy, zamiast je z
pożytkiem zainwestować. Ze środkami z OFE może być podobnie.
Liberalizm, w tym ekonomiczny, skrojony jest niestety (stety?) na miarę ludzi
stosunkowo zaradnych (albo też inaczej - liberalizm wymusza bycie zaradnym) -
dla nich rozwiązanie PO wydaje się naturalne i sprawiedliwe. Jednak państwo
musi uwzględniać, że istnieją też ludzie słabiej radzący sobie na tym świecie
- i musi chronić ich przed nimi samymi.
Choć równocześnie trzeba zapytać - jak długo ma chronić? Bo kiedyś wszyscy
będziemy musieli nauczyć się normalnej gospodarki rynkowej, w której każdy z
nas odpowiada za swój portfel, a państwo jest instancją odwoławczą w zupełnej
ostateczności. A do takich ostateczności nie należy z pewnością wypłacenie
środków, na które pracowało się 30 lat i wydanie ich na waciki (bo czy na
wiele więcej starczy?).
--
imponderabilium.blox.pl