Dodaj do ulubionych

"Dz": Profesjonalni stacze oferują swoje usługi

05.09.07, 09:19

Interesujące o tyle, że to nie działania w kierunku tworzenia miejsc pracy
przez urzędy przynoszą skutek, a tradycyjny urzędowy bajzel generuje miejsca
pracy. Od czasów PRL nic się w tej materii nie zmieniło.

Obserwuj wątek
    • Gość: sprawiedliwy Rozwiązanie IP: 80.68.236.* 05.09.07, 09:55
      ...jest bardzo proste: numerki "ciągłe". Powiedzmy że urząd
      obsługuje 40 osób dziennie. Ja przychodzę jako 116 to nie odchodzę z
      niczym tylko jestem 36 trzeciego dnia. Znam datę, mniej więcej
      godzinę - zero stresu. Dodatkowo (bo ludzie wypadają z kolejki, bo
      biorą po kilka numerków i nie przychodzą itd.) - na stronie urzędu
      pokazywany jest licznik na bierząco - czyli "teraz obsługiwany jest
      klient nr 3412434" jeśli mam numerek 3412436 to wiem że powinienem
      już się zbierać, a jeśli 3412474 to raczej nie dziś a jutro.

      Czyli:
      licznik nie zeruje się z końcem dnia tylko biegnie dalej. Wydatki -
      w najprostszym zestawieniu kamerka inernetowa która jest ustawiona
      na stałe na wyświetlacz licznika numerków - 50 zł - w najlepszym
      (najbardziej eleganckim) praca programisty cirka 2, 3 godzinki - 200
      zł, plus przeprogramowanie licznika i drukarki do numerków, nie wiem
      może z 200 zł. I TROCHĘ DOBREJ WOLI!!!!
        • Gość: sprawiedliwy Re: Rozwiązanie IP: 80.68.236.* 05.09.07, 10:21
          Gość portalu: ad napisał(a):

          > w ten sposob by ktos zabral numerki na caly miesiac i je wystawial
          na aukcji.

          Proponuję czytać ze zrozumieniem tekstu! Czy ja napisałem że licznik
          zerowałby się po miesiącu? nie zerowałby się NIGDY! W związku z tym
          stanie przed drukarką i zbieranie numerków nie miałoby sensu. bo
          każdy następny klient miałby gwarancję obsługi nawet jakby
          ten "allegrowicz" zebrał milion numerków.

          > myslec troche
          no właśnie!
          • Gość: Bubatek Re: Rozwiązanie IP: 151.193.220.* 05.09.07, 10:31
            No i co daje to, że licznik się nie zeruje? Nie rozumiem... Przecież można pójść
            do urzędu i pobrać więcej numerków argumentując, że np. 'mam komis samochodowy i
            potrzebuję' a potem oczywiście www.allegro.pl

            chyba ze postulował(a)byś rozdzielać numerki sprawiedliwie - czyli po równo...

            Porządek musi być. Haj!
            • Gość: sprawiedliwy Re: Rozwiązanie IP: 80.68.236.* 05.09.07, 10:57
              Jezu! ludzie!
              przeciez teraz dlatego jest cała chryja i stacze, że dla ludzi nie
              wystarcza numerków danego dnia, a jeśli numerki byłyby
              NIEWYCZERPALNE to nikt by nie korzystał z usług staczy bo wiedziałby
              że co prawda za dwa dni ale obsłużą go NA PEWNO (ponadto mógłby
              śledzić na bieżąco - kiedy - mniej więcej - go obsłuża. czy to takie
              trudne to zrozumienia czy ktoś tu jest z Samoobrony?

              jak facio weźmie million numerków to co z tego - ja wezmę numerek z
              nadrukiem 1000001 i będę obsłużony zaraz po nim - niech sobie te
              milion w buty wsadzi!
      • maruda.r Re: Rozwiązanie 05.09.07, 10:39
        Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

        > ...jest bardzo proste: numerki "ciągłe". Powiedzmy że urząd
        > obsługuje 40 osób dziennie.

        ************************************

        Proszę. Jest i naukowiec. Dlaczego zakładasz, że rejestrujący samochód MUSI stać
        w kolejce lub w ogóle widzieć urząd? Wystarczy zmienić procedurę rejestracji.
        Jest poczta, faks, internet, telefon.

        Z wizyty w urzędzie NIC nie wynika. Urzędnik nie ogląda naszego samochodu, ani
        nie sprawdza tablic. Więc po jaką cholerę te kolejki?

      • and_nowak To się nie uda 05.09.07, 10:41
        Drogi sprawiedliwy!
        Twoje rozwiązanie opiera się na informatyce, a ta na LOGICZNYCH ZASADACH, czyli
        całkowicie nie przystaje do sposobu działania urzędasów.
        To nie tylko bon-mot, to niestety całkiem głęboka refleksja (nie tylko moja, a
        speców od tzw. "komputeryzacji bałaganu").
        Gdyby ten urząd naprawdę chciał coś usprawnić, to by sami wpadli na ten pomysł.
        Np zamiast numeratora, internetu itd. wystarczyły zapisy na konkretną datę u
        ciecia. Większość petentów może przyjść "za tydzień" ale niemal nikt nie ma
        czasu i nerwów by marnować cały dzień w kolejce.
        Innym dowodem są duże różnice w przepustowości urzędów. Po prostu w niektórych
        urzędach mamy współczynnik np. 30 petentów na etat, a w innych tylko 6. W
        jednych urzędach pracownik może zmienić zajęcie, wspomóc kolegów tam, gdzie
        następuje spiętrzenie, a w innych na 10 okienek 8 jest pustych, a przy dwóch są
        tłumy.
        A najśmieszniejsze jest, że w zależności od urzędu są RÓŻNE WYMAGANIA przy
        rejestracji auta. Nie mówię tu o skomplikowanych przypadkach, tylko np. o
        zakupie nowego auta w salonie. Kto nie wierzy niech zadzwoni do kilku urzędów i
        zapyta o to samo.
    • and_nowak Upadek administracji! 05.09.07, 10:27
      Skoro jest taki tłok, że nie można zarejestrować auta, to nie powinno to być
      wymagane!
      To państwo narzuca na mnie obowiązek stawienia się w urzędzie, więc niech to
      samo państwo UMOŻLIWI mi dokonanie w/w czynności.

      To tak jak z dowodami osobistymi: BYŁO DO PRZEWIDZENIA, że będzie tłok. I co
      zostało zrobione ? NIC. "Analizuje się możliowości zwiększenia przpustowości".
      Można było analizowac WCZEŚNIEJ. Skoro mam prawo przyjść do urzędu 31 grudnia,
      to DO CZASU OTRZYMANIA DOWODU jestem kryty - opóźnienie leży po stronie PAŃSTWA.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka