Będzie awantura o wydatki Unii

11.09.07, 08:58
Jesli sie wchodzi do UE to nie na 5 lat. Powinno wiec zalezec nam by
ten system funkcjonowal prawidlowo. Wydatki na rolnictwo sa w duzej
czesci nieefektywne i nie rozumiem, czemu ktokolwiek (oprocz samych
rolnikow) mialby ich bronic.
    • stasi1 UE zdecydowanie za dużo wydaje na rolnictwo 11.09.07, 09:01
      a z Polską to już jest koszmar! I najgorsze że rządzący nie mają
      pomysłu na to . Jak to kaczor zapowiedział że będzie wetował
      wszystkie decyzje PO jeśli tylko rolnicy na tym mają stracić. A co z
      Polską? przecież nie wszystko co dobre jest dla rolników jest dobre
      dla Polski. Ale ciemny naród kupi te słowa prezydenta
    • toja3003 to nonsens, że 11.09.07, 11:24
      to nonsens, że
      UE jest de facto EUWR
      (Europejską Unią Wspierania Rolnictwa),
      skoro połowa jej budżetu idzie na te cele.
      Jednocześnie blokuje to krajom rozwijającym się
      sprzedaż tego co akurat potrafią robić: produkować
      środki spożywcze. W ten sposób podatnik musi
      potem drugi raz wyłożyć na pomoc dla tych krajów.
      Nonsens.
      • Gość: Iktorn Re: to nonsens, że IP: *.eastwest.com.pl 11.09.07, 16:39
        Wydatki na rolnictwo zostały zamrożone kwotowo, czyli ich udział w budżecie UE
        zmniejsza się corocznie. Co ciekawe USA bardziej subsydiują swoje rolnictwo niż
        UE i to właśnie Stany Zjednoczone blokują postępy rozmów o liberalizacji handlu
        artykułami rolnymi. Ponadto kraje AKP (Afryki, Karaibów i Pacyfiku) - byłe
        kolonie państw UE, są uprzywilejowane w handlu z UE i mogą eksportować pewną
        część produkcji do UE.
        Co nie zmienia faktu że WPR powinna zostać raz jeszcze zreformowana, wspierać
        nie tyle co wielkich farmerów, a bardziej tradycyjne gospodarstwa, co nie
        oznacza zacofane.
        • wrojoz Europo koniecznie daj obserwatorów.!! 11.09.07, 17:01
          • dyskutant8 PiS=babranie kaczorow w UE=utrata dotacji.... 11.09.07, 17:02
            • dyskutant8 w UE skinhead ci wp..li,podziekuj kaczorom ze boli 11.09.07, 17:05
        • dyskutant8 60 mld-ow pojdzie sie j..bac dzieki kaczorom 11.09.07, 17:01
          • wrojoz Re: 60 mld-ow pojdzie sie j..bac dzieki kaczorom 11.09.07, 17:02
        • toja3003 tak, Iktorn, owszem, wielu rolników nie 11.09.07, 17:03
          Owszem, wielu rolników nie trzepie wielkiej kasy z tego w Polsce ale
          po wejściu do UE zamiast konsolidacji gospodarstw mamy proces
          odwrotny! Tzn. coraz większe rozdrobnienie i wzrost ilości
          gospodarstw. Powód? Każdy chłoporobotnik i inteligent z dwiema
          morgami zakupionymi gwałtownie nagle dekaluje się jako europejski
          farmer i kosi dotacje od hektara. To gdzie sens i logika?

          To pytam się: skoro ceny na żywność rosną to po co dotować
          rolnictwo? To rolnik ma kosić kasę ze sprzedaży i jeszcze sobie
          zgarniać subwencje? Nie za dużo tego? A podatnik dzielnie ma za to
          płacić nie?

          Mnie naprawdę nie interesuje czy ktoś za dotowaną kasę sobie coś
          inwestuje czy udaje rolnika a jest faktem, że dotacje tylko
          doprowadziły do rozdrobnienia na polskiej wsi

          Oczywiście (także z tego powodu, że rolnicy mogą protestować) nie
          postuluję nagłego ukrócenia im dotacji ale powiedzmy 3% mniej
          rocznie, przez 30 lat – ci, którzy są w wieku produkcyjnym stopniowo
          (statystycznie) mając mniej, jakoś dociągną do emerytury ale zniknie
          motywacja dla następnych pokoleń rolników, którzy kupują glebę i
          sieją na niej co popadnie (albo i nic) i kasują kasę.

          Nadal nie rozumiem dlaczego mamy dopłacać europejskiemu rolnikowi
          żeby coś produkował albo żeby nic nie robił? Czy mamy też dopłacać
          producentom odzieży, samochodów, gier komputerowych, kosmetyków czy
          innych produktów? Uważam, że wydawanie p o ł o w y budżetu UE na
          rolnictwo to przesada. Rolnictwo bowiem nie stanowi połowy tego czym
          się zajmuje człowiek i rolnicy nie stanowią połowy współczesnego
          społeczeństwa. Owszem, zgoda na wydatkowanie na te cele np. 5%
          budżetu, bo taka jest ranga rolnictwa w całości gospodarki ale są
          inne dziedziny o wiele ważniejsze niż rolnictwo i te trzeba
          wspierać: edukacja, transport i telekomunikacja, służba zdrowia,
          bezpieczeństwo i sądownictwo na początek wystarczą. Leśnictwo i
          zbieractwo zostawmy tym krajom, które nic innego nie potrafią a sami
          zajmijmy się nowoczesnymi technologiami. Bierzmy przykład z
          najlepszych. Jakie rolnictwo ma Szwajcaria? Żadne. A są najbogatsi
          na świecie i mogą sobie kupić wszystko co im do żarcia potrzeba tak?
          Kraj bez bogactw naturalnych, sama skała, więc powinni dawno z głodu
          powymierać a są gospodarczą potęgą. Proponuję w UE z nich brać
          przykład, bo inaczej od Grecji do Portugalii przez Polskę ciągle
          ktoś będzie chodził z jakimś radłem i sochą po polu jak przed
          wiekami.

          Nie mam zamieru mylić budżetu UE z krajowymi i nigdy tego nie
          robiłem. Nadal podtrzymuje swoje zdanie, że skoro rolnictwo to w
          porównaniu z innymi dziedzinami ok. 5% obszaru zainteresowań UE to
          takie proporcje dotacji widziałbym w budżecie UE a więc ok. 10 razy
          mniej niż obecnie. Nadal nie przekonuje mnie twoje twierdzenie,
          że „Ochrona rolnictwa jest niezbędna, gdyż
          wprowadzenie "liberalnych" zasad spowoduje w praktyce wzrost cen
          żywności”. Dlaczego liberalnych w cudzysłowie? Mówimy o normalnej
          wolnorynkowej gospodarce a nie socjaliźmie. A wedle takiego
          rozumowania to możnaby też dotować kiepską odzież, słabe samochody,
          nieudane gry komputerowe, drogie kosmetyki i wszelkie inne
          nierentowne produkty, które nie są w stanie samodzielnie utrzymać
          się na rynku. Dlaczego tego nie robimy a tylko rolnicy mają być
          świętymi krowami?
    • Gość: :))) Będzie awantura o wydatki Unii IP: *.acn.waw.pl 11.09.07, 16:33
      Czy eurosceptycyzm naszych władców jest szczery, kiedy nie obejmuje
      unijnych pieniędzy zużywanych na konserwację skansenu ludowej wiary i
      dziedziczonej bezradności? Wierzcie lub nie, ale parę dni temu, w XXI
      wieku, widziałem na polu pod Wyszkowem chłopa bronującego zaprzęgiem
      konnym! Serio! W Polsce! A kiedy TV zagraniczna mówi o Polsce i
      pokazuje babę w chustce i wóz konny, to naród pała oburzeniem: to
      fałszywy obraz, mamy przecież w Warszawie pół metra i setki pomników
      papieża. Jak na naród z mentalnością średniowieczną, to jesteśmy
      nowocześni - trza to przyznać.
      • wrojoz Gilowska kłamie jak jarek.!! 11.09.07, 17:02
    • koczisss Re: Będzie awantura o wydatki Unii 11.09.07, 16:42
      I znów Polska będzie be, bo będzie bronić swego, ale taka GB już cacy, choć
      będzie robiła zupełnie to samo:)
      • Gość: :))) Re: Będzie awantura o wydatki Unii IP: *.acn.waw.pl 11.09.07, 20:27
        koczisss napisał:

        > I znów Polska będzie be, bo będzie bronić swego, ale taka GB już
        cacy, choć
        > będzie robiła zupełnie to samo:)

        Ależ ja jestem Polakiem i nie uważam, żeby to "nasze" to były
        dopłaty do rolnictwa. Część daje Unia, ale duża część idzie z moich
        podatków. W wielu postaciach tu i tam ukryte subwencje i dopłaty,
        brak opodatkowania, darmowa (za moje pieniądze) opieka zdrowotna.
        Wygląda na to, jakby naród chłopski to byli ludzie specjalnej
        troski, na utrzymaniu reszty. Może i tak, ale się z tym nie
        utożsamiam, odbieram to jako niesprawiedliwość i ogromny problem
        naszego kraju. Konserwowanie tego problemu nie jest na pewno
        "polskim interesem".
    • wrojoz Europo ratuj Polskę.!! 11.09.07, 17:01
    • Gość: misiek Re: Będzie awantura o wydatki Unii IP: *.hietzing.xdsl-line.inode.at 11.09.07, 17:11
      bo to polityka, a rolnicy to wyborcy...
Pełna wersja