Dodaj do ulubionych

Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiach

IP: *.dialog.net.pl 11.09.07, 23:09
google

@wro to jakis small-biznes handelek adwordsami otwarlo...
Obserwuj wątek
      • antyle25 Re: Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiac 12.09.07, 02:11
        cos w tym jest, ze Ci z zachodu nie dowierzają. Oni w większości
        nadal widzą Polaków jako murarzy, malarzy ściam, kelnerki albo
        zmywaczy..ale co im się dziwić skoro w większości wyjechali właśnie
        tacy. Jednak oni widzą też, że gdy przyjedza do nich w delegacje
        jakis inzynier, ekonomista to swoim poziomem przewyższa miejscowych.
        Mają więc niezłą zagwozdkę z tymi Polakami. Ze też w Polsce zostali
        jacyś specjaliści...ale się dziwią.
    • Gość: JWach Google we Wrocławiu IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 07:30
      W artykule jest chyba pomyłka merytoryczna. We Wrocławiu jest
      tworzone centrum administracyjne a nie inowacyjne. Można się prosto
      o tym przekonać patrząc na stronę werbunkową:
      www.google.pl/support/jobs/bin/static.py?page=intl.html&jobslc=poland
    • Gość: centrum Re: Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiac IP: 80.48.107.* 12.09.07, 09:08
      "Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiach"
      Tłumacząc na język polski: u nas płacą mniej niż w Indiach. I to nie jest żart -
      dobrze wykwalifikowani specjaliści, np. informatycy zarabiają w Indiach więcej
      niż w Polsce, bo tam jest akurat teraz wielki boom i duże ssanie na rynku. A
      przede wszystkim tam mają własne, indyjskie firmy a u nas liczy się tylko na
      inwestorów zagranicznych. Naszym nie pomaga się w ogóle.

      Druga sprawa, że otwierane są głównie centra USŁUGOWE. Prawdziwych centrów
      BADAWCZYCH praktycznie nie ma. Centrum usługowe (księgowość, wsparcie,
      administracja) ma zaś to do siebie, że można je zwinąć w ciągu kilku miesięcy. I
      nie łudźmy się - jak tylko okaże się, że w Rumunii są płace jeszcze niższe to
      centra się tam przeniosą.
      • Gość: wiki Re: Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiac IP: *.zabki.net.pl 12.09.07, 21:54
        Obawiam się, że masz małe pojęcie o tym, o czym piszesz. Ja pracuję w jednym z
        takich centrów - zatrudnia obecnie ok. 300 osób. Są też centra w Indiach i na
        Filipinach i kilku innych krajach. Otóż ludzie zarabiają tam gorzej niż w
        Polsce, i to sporo. Jaką więc przewagę mają polskie centra? Z mojego
        doświadczenia wynika, że na tę przewagę składa się profesjonalizm i przede
        wszystkim wydajność Polaków. Co z tego, że np. Polakowi trzeba zapłacić kilka
        razy więcej niż powiedzmy Hindusowi, kiedy np. Hindus wykona daną pracę znacznie
        wolniej, a jej wyniki mają często niższą jakość?
        Poza tym międzynarodowe firmy często tworzą sieć takich centrów i np. front
        office tworzą w Polsce, czyli lokalizacji near-shore - z takim front officem
        rozmawiają klienci, a back office - np. Filipiny czy Indie, czyli lokalizacje
        off-shorowe. W dodatku Polska ma tą przewagę nad Azją na przykład, że jest w
        stanie obsłużyć klientów w praktycznie każdej strefie czasowej. Przykład:
        deweloper jest w Chinach, dajmy na to w Chongqing - różnica czasu: 6h, a klient
        na wschodnim wybrzeżu USA - różnica czasu również 6h. Polak rano pogada z
        Chińczykiem, a popołudniu ze Stanami. Można by tak godzinami ględzić, dlaczego
        Polska jest atrakcyjna pod tym względem.
      • and_nowak Ojej jak głupio mówisz! 12.09.07, 11:01
        Gość portalu: MS napisał(a):
        > Indiami ! Niedlugo bedzie zaciekle walczyc z Albania

        Tak. Konkurujemy z Indiami. Tzn. tworzy się u nas miejsca pracy, pracy NISKO
        PŁATNEJ - bo musimy konkurować z Indiami również pod względem kosztów. Tylko, że
        alternatywą jest ...brak tych miejsc pracy. Przecież nikt nie wybierał między
        bardziej i mniej atrakcyjnym.
        Dzięki takim centrom zatrudnienie znajduje dużo młodych (niedoświadczonych),
        bezrobotnych i ICH SZEFOWIE.
        Dzięki temu zwalniają inne miejsca pracy. Rośnie konkurencyjność.
        Jeżeli inwestycja się spodoba właścicielom, to ją rozwijają, np. w Łodzi obok
        fabryki (dawniej montowni) pralek rozwija się dział badawczo-rozwojowy, a w
        wcześniej doszła produkcja zmywarek. W montowni konkurowaliśmy z Ukrainą, ale
        OBR zabraliśmy Niemcom.

    • Gość: Johny Kluska 500, 1000... ja sie pytam skad ? IP: *.ing.nl 12.09.07, 12:30
      Gdzie oni znajda taka liczbe wykwalifikowanych osob za tanie
      pieniadze ? Chyba, ze zaczna werbowac juz na 2-gim roku na
      uczelniach :)

      Firma, w ktorej pracuje znajomy od roku nie moze znalesc ludzi w
      regionie i zaczela zatrudniac az spod wschodniej granicy... bo rynek
      pracy w okolicy jest wyczerpany. Zaczeli nawet obnizac wymagania co
      do certyfikatow bo takich ludzi za smieszne pieniadze nie da sie
      zatrudnic ;) A student wezmie wszystko :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka