F-16 psują nam bilans handlowy?

IP: *.pools.arcor-ip.net 12.09.07, 22:49
Nic dodac nic ujac, amerykanski syndrom dotyka Polske.
Moze byc gorzej gdy zadluzone spoleczenstwo przestanie byc wyplacalne.
Efekt polityki zadzierania z wszystkimi zaczyna dotykac Polske a rzad nie ma
czasu na realizowanie projektow inwestycji zeby wykorzystac fundusze unijne
poniewaz ciezko pracuje przy nagrywaniu, sledzeniu, montowaniu intryg
politycznych przeciwnikow.
Co kwartal przyplywa do Polski z emigracji za chlebem 1,5 miliarda Euro bez
kiwniecia palcem ciezko pracujacego rzadu. I co, i nic fundusze sie konsumuje
a Euro2012 o ktorym sie duzo mowi i nic nie robi za pasem a czas ucieka.
Wykwalifikowani ludzie sa werbowani dla rozwoju i dbania o zdrowie i rozwoj
zagranicy. Ot przyszlosc Polski, ot efekty polityki PiSu. :-))))
    • Gość: Gosc987 Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.09.07, 23:05
      To moze oznaczac ze skonczyly sie inwestycje zagranicznego kapitalu w Polsce.
      • dyskutant8 glowna przyczyna to aprecjacja zlotowki $2.8vs3.2 13.09.07, 02:46
        • Gość: karol która wykończyła małych i śred. eksporterów!!! IP: *.bredband.comhem.se 13.09.07, 10:34
          • Gość: .. powoli żegnamy sie z koniunkturą IP: *.eranet.pl 13.09.07, 11:47
            na razie straciliśmy ostatnie 2 lata, co będzie kiedy problemy
            zaczną mieć usa i chiny?
            • Gość: Jaroo Bzdura IP: *.marsoft.net 13.09.07, 15:46
              nie masz pojęcia o ekonomii- tak samo jak dziennikarzyny z GW
    • xnw4 SU22 na pewno by ten bilans poprawialy 13.09.07, 00:18
      • Gość: karol A po co nam F-16 ośle? IP: *.bredband.comhem.se 13.09.07, 10:33
        • kina9 Bo musimy być"silni,zwarci i gotowi" 13.09.07, 13:35
          Historia tych idiotów nic nie nauczyła!
        • dzikowy A offset?? 14.09.07, 18:18
          Przecież bilans F16-offset powinien być zerowy, więc nas chyba jankesi w człona
          robią??
    • Gość: obserwator 60 mlnEuro dotacji z UE i 600 mln Euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 00:29
      wypłaconych dywidend. I co warto było prywatyzować banki i inne
      firmy?
    • Gość: grandma Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 00:37
      Najbardziej POLSCE szkodza nieprzecietnie głupi dziennikarze Gazety

      Co F-16 tak naprawdę ma za zwiazek z naszym bilansem handlowym?

      Gdyby znacjolizowano gazetę nasz bilans handlowy natychmiast by sie poprawił!

      • Gość: ss Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.mdacc.tmc.edu 13.09.07, 00:47
        Nieprzecientnie glupi to jestes Ty. Czytaj ze zrozumieniem. Gazeta
        tylko przytacza slowa ekspertki BPH.
        Ma zwiazek taki, ze sa importowane za ktore trzeba zaplacic. A zreszta
        i tak nic nie zrozumiesz.
        • Gość: Bolek Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: 70.91.50.* 13.09.07, 06:07
          To ty sie nie popisujesz madroscia. Ze wszystkich rzeczy ktore Polska kupila
          czemu akurat F-16 sa winne. Palcem mozna by wskazac na jakikolwiek zakup Polski,
          nie tylko 4 samoloty. Tak samo mozna by wine zwalic na aparaty fotograficzne
          kupione w Chinach. itp. itp.
          Wina jest tych co pieniadze wydali a nie na co je wydali. I to jest tylko
          deficyt handlowy, jak Polske stac to w ogole co za roznica i po co ten krzyk.
        • Gość: grandma F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 14:38
          ss napisał(a):

          > Nieprzecientnie glupi to jestes Ty. Czytaj ze zrozumieniem. Gazeta
          > tylko przytacza slowa ekspertki BPH.
          > Ma zwiazek taki, ze sa importowane za ktore trzeba zaplacic.
          > A zreszta i tak nic nie zrozumiesz.

          Słuchaj GŁUPOLU!

          To że tatuś cię upchnął na :
          The University of Texas
          1515 Holcombe Blvd, Houston, TX 77030
          1-800-392-1611 (USA) / 1-713-792-6161

          to nie znaczy że ty jestes wszechno wiedzacy!

          Po pierwsze UT to nie Stanford czy Harward, wiec z ciebie nic naprawdę
          nie bedzie!

          "- Ale na wzrost importu aż o 24,3 proc. istotny wpływ miała naszym zdaniem
          jednostkowa transakcja: w Polsce wylądowały kolejne cztery samoloty F-16, które
          kosztowały około 200 mln euro. Gdyby nie to, import wzrósłby o 21 proc. -
          zauważa Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

          Eksport już piąty miesiąc z rzędu rósł wolniej niż import. Zdaniem analityków
          BRE Banku ta tendencja się utrzyma, bo rośnie popyt inwestycyjny firm i
          konsumpcyjny obywateli - kupujemy coraz więcej coraz droższych dóbr. W efekcie w
          handlu mieliśmy dziurę na 1,27 mld euro."

          W tej nielegalnej kampani wyborczej GAZETA pod przewodnictwem obroncy UBeków
          Adama Michnika sugestje wskazujz ze to nasz obecny rzad z PiSemna czele i
          Kaczyńscy sa odpowiedzialni za deficyt!
          Jeżeli chodzi tylko o koszt tych asamolotów to te skromne 200mln. Euro to
          tylko 3,3 proc. całej sumy. Teraz ten raport jest ałszywy poniewarz NIE
          uwzglednia w tym "balansie" ani łapówek które wzieli za to Kwaśniewski, Miller
          i spółka ani pieniędzy które były nielegalnie skradzione podczas prywatyzacji
          i odprowadzone z instytucji państwowych .. za granie takich jak PZU, banku
          Ślaskiego, Orleanu i innych "inwestycji". Ta suma może byc nawet ponad
          20 % !!!!!

          www.money.pl/ubezpieczenia/wiadomosci/artykul/wieczerzak;chce;uniewaznic;prywatyzacje;pzu,13,0,196877.html#
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,62125,2871916.html
          polityka.w.polsce.org/23202-polityka
          www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005010416
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3854635.html
          www.bankier.pl/wiadomosc/Afera-PZU-ciag-dalszy-1424379.html
          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/byly;szef;pzu;sa;w;jamrozy;zatrzymany;przez;policje,126,0,54142.html



          Zakup F-16 nie ma nic do tego "balansu", natomiast "Bolek" ci już wytłumaczył:

          Re: F-16 psują nam bilans handlowy?

          Gość: Bolek 13.09.07, 06:07 Odpowiedz

          To ty sie nie popisujesz madroscia. Ze wszystkich rzeczy ktore Polska kupila
          czemu akurat F-16 sa winne. Palcem mozna by wskazac na jakikolwiek zakup Polski,
          nie tylko 4 samoloty.

          Tak samo mozna by wine zwalic na aparaty fotograficzne kupione w Chinach. itp. itp.
          Wina jest tych co pieniadze wydali a nie na co je wydali. I to jest tylko
          deficyt handlowy, jak Polske stac to w ogole co za roznica i po co ten krzyk."

          "Pierwotnie zakładało skompensowanie ceny zamówienia w 100 procentach. Zmiana
          przewidująca przyznanie 15 pkt za przekroczenia 100 procent spowodowała ostrą
          rywalizację. W dwóch przypadkach propozycje przekroczyły 200 procent ceny
          nabycia samolotów. W liczbach bezwzględnych wynosiły one: 9800 mln dolarów w
          przypadku oferty amerykańskiej oraz 7476 mln euro w przypadku oferty
          szwedzko-brytyjskiej i 3801 mln euro w ofercie francuskiej. Po zweryfikowaniu
          proponowanych wskaźników oraz odrzuceniu elementów uznanych za mało przydatne
          lub nieprzydatne z punktu widzenia polskiej gospodarki przez Komitet ds.
          Offsetowych, liczby te uległy zmniejszeniu. W ocenie wymienionego komitetu sumy
          te po zweryfikowaniu wynoszą: w przypadku oferty amerykańskiej 6023 mln dolarów,
          szwedzko-brytyjskiej
          4699 mln euro oraz francuskiej
          2108 mln euro. Niemniej w przypadku pierwszym i drugim jest to odpowiednio 170 i
          146 procent ceny samolotu. Oczekuje się, że zwycięzca przetargu wypełni
          zobowiązania do deklarowanej przez siebie wysokości.

          Wspomnieć należy niezwykle odpowiedzialną i żmudną pracę zespołu technicznego –
          kierowanego przez płk. Andrzeja Wąsiewicza – zastępcę szefa techniki lotniczej
          WLOP – sprawdzającego kompleksowość ofert, tzn. odzwierciedlenie zadeklarowanych
          w ofertach elementów w cenie podanej przez oferentów i ich zgodność z
          wymaganiami pod względem ilościowym. Zespół sprawdził w każdej ofercie 483 elementy.
          Po podsumowaniu ofert za najkorzystniejszą uznano tę, która wyraźnie uzyskała
          ponad 90 punktów wyliczonych według wzoru podanego w specyfikacji. Oferta druga
          w kolejności ustępowała zaledwie kilkoma punktami.
          Ostateczna cena oferty amerykańskiej wyniosła 3 478 945 936 dolarów. Wartość
          zakupu z kosztami kredytu, czyli tzw. koszt brutto, nie przekroczy 4700 mln
          dolarów. Zaznaczyć należy, że różnica w cenie poszczególnych ofert nie
          przekroczyła 10 procent."

          A teraz oblicz sobie i dojź do wniosku ile przecietnie kosztował każdy z F-16
          !!!, a ile millionów Euro poszło na samochody dla p(osłów), wyjazdy
          zagraniczne, iinne przekręty które nie sa nawet rozliczane.

          Czepianie sie do zakupu F-16zrealizowanego za czasów Kwaśniewskiego stara się
          postawic w złym swietle bardzo dobry rząd piSu i Kaczyńskich wskazujac
          niesłusznie balans budżetowy.

          Wydatki na OBRONĘ NARODOWĄ NIGDY nie powinny byc kalkulowane przy tak zwanym
          balansie płatniczym, sa to wydatki długoterminowe i nie maja zadnego zwiazku
          z balansem ekonomicznym kraju a szczególnie jezeli chodzi o wyatki których ten
          rzad nie jest w stanie w rzaden sposób kontrolowac!
          I to wlasnie jest anty PiS, i anty Kaczyński celowa kampania wyborcza! Zamiast
          takiego balansu jak przedstawiono należy obciażyc tymi wydatkami partie
          polityczne takie jak SLD, Samoobrona i PO!
          Wówczas kampania wyborcza bedzie miała troszeczkę inny garniturek!

          Po za tym sa inne wydatki takie jak zakup benzyny do samolotów
          panstwowych, hotele, posiłki, zakup samochodów dla POLICJI (Skoda i ine) .....
          telefonow komórkowych, komputerów, elektroniki, kosmetyków, urzadzeń do
          filtrowania basenów, jaccuzi i saun w domach p(osłów) .... no i w dodatku
          utrzymanie dziwek też nie są wliczone!

          To wszystko składa sie na balance i na budżet!

          No a dyskryminowani przez lata prawdziwi bohaterzy AKowscy emeryci cierpia z
          głodu, kiedy komuna sie panoczy z "generalskimi" emeryturami!

          www.f-16wpolsce.pl/zwyc.htm

    • Gość: fuji Re: Koles! Podtawy tej polityki dala mafia SLD IP: *.hsd1.ca.comcast.net 13.09.07, 03:34
      yo przeciez za rzadow mafii opracowano konstytucje (prounijna), unia
      zagarnela nowy tani rynek zbytu, bezrobocie przez hmmm 15 lat
      utrzymywalo sie na tym samym poziomie (20-25)%, a korupcja i
      zlodziejskie machlojki "demokratycznych" wczorajszych towarzyszy i
      skorumpowanych lewakow(Michnik) siegnekt szczytu....
      • Gość: gm Re: Koles! Podtawy tej polityki dala mafia SLD IP: 194.150.250.* 13.09.07, 08:57
        Wydaje mi sie ,ze to otwarcie rynków unijnych spowodowało wzrost eksportu.
        Import to chyba ropa , gaz i masa towarów z Chin i innych krajów Azji .Jezeli
        liczby mówia co innego to sorry ale nie chce mi sie szukac.
    • Gość: wicehrabia F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 13.09.07, 06:03
      To w końcu przyleciały, czy przywieźli je na lawetach?
      • Gość: piętaszek Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.09.07, 07:50
        W tym caly problem jakby przywieźli na lawetach to mniej by to
        kosztowało.
      • Gość: から&# Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 14:43
        wicehrabia napisał(a):

        > To w końcu przyleciały, czy przywieźli je na lawetach?

        przypłynely pod wodą przez tokyo ....


















        marunouchi.tokyo.ocn.ne.jp
    • arahat1 to klamstwo! przeciez pisuary kwacza o wielkim 13.09.07, 08:11
      boomie gospodarczym!!! kto klamie???? radyjo??
    • Gość: daro F-16 psują nam bilans handlowy? IP: 217.17.41.* 13.09.07, 08:25
      Gdyby nie F-16 w tytule to nawet pies z kulawą nogą nie czytałby tych bredni,
      tej pożal się Boże, ekspertki. I te samoloty jakoś tak cudownie zdrożały, a
      przecież kurs dolara spadł znacznie ( a samolot był kupiony za dolary - a nie euro).
      • Gość: gm Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: 194.150.250.* 13.09.07, 08:39
        To nie sa brednie.Zgadzam sie ,że F-16 to tylko jakiś tam towar zakupiony z
        sensem lub nie i za który trzeba niestety zapłacic.Większy problem to ,że nikt
        nie chce słyszeć o długu wewnetrznym ( blisko 50% PKB w czasie dobrej
        koniunktury) i długu zewnętrznym , który ostro konkuruje z długiem z czasów
        Gierka.To sa prawdziwe problemy a nie co komu sie wydaje a czego nie może
        udowodnić.To przykre informacje ale
    • Gość: mj Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.centertel.pl 13.09.07, 09:24
      Ujemny bilans handlowy jest nie do uniknięcia i tylko będzie się zwiększał ze
      względu na transfer euro z UE i od naszych emigrantów.

      Euro funt dolar w Polsce nie ma żadnej wartości - żeby go przełożyć na "konkret"
      musimy kupować za granicą (ilustrację tego zjawiska jest USA, które nie jest w
      stanie poprawić bilansu handlowego od lat chyba 30 - tamtejszy rynek finansowy
      zasysa pieniądze z całego świata jako najbezpieczniejsza inwestycja - nadmiar
      dolarów wydawany jest na import głównie z Azji).

      Jeśli zjawisko transferu pieniędzy są względnie małe jest to niezauważalne ale
      obecnie mamy to co mamy 2mln obywateli za granicą i dotacje unijne.

      Naruralną reakcją na to docelowo będzie zmiana kursu zł - tak, że w końcu za te
      same pieniądze będziemy mogli zaimportować mniej.
      • Gość: gm Re: F-16 psują nam bilans handlowy? IP: 194.150.250.* 13.09.07, 09:51
        Do tej pory myślałem ,że napływ środków z zewnątrz poprawia sytuacje w bilansie
        na rachunku obrotów bieżących ( o ile nie jest kapitałem spekulacyjnym).Mamy
        taki dług zewnętrzny ,ze gdyby te srodki napływały strumieniem szerokim jak
        rozlewiska Amazonki to będzie tylko lepiej.Ujemny bilans handlowy może mieć z
        tym zwiazek ale tylko pośredni.
    • Gość: karol Gdy Chiny zwolnią a koncerny się wyniosą to będzie IP: *.bredband.comhem.se 13.09.07, 10:32
      .. dopiero deficyt.Jako, że Balcerowicz i Spólka wykończyli małych
      i średnich eksporterów/ wysokim kursem złotego/ wypada wierzyć w
      dobrą wolę koncernów/ odpowiadają za ca 70% polskiego eksportu/
      13% eksportu to metale złom miedz.
      Życzę dobrego samopoczycia.
    • kaczylechu Co się dziwić.Polska to III świat 13.09.07, 10:33
      Co się dziwić.Polska to III świat.
      Kraj pozbawiony majątku narodowego,który został rozkradziony albo oddany za
      łapówki w zagraniczne ręce.Żadłużenie kraju dochodzi do 500 mld i tylko czekać
      kiedy się to rozwali.
      Wielki kapitał doprowadził wszędzie w krajach III śiata do takiej
      sytuacji.Żaślepienie chęcią zysku i stosowany typowy system kagańca dla słabych
      państw poprzez zadłużanie i uzależnianie.
      Do tego wszędzie władza idzie na pasku wielkiego kapitału dając mu coraz większe
      ulgi i przywileje a społeczeństwu opowiada bajki propagandowe i wielkim sukcesie
      i poprawie sytuacji.
      Dokładnie tak samo jak to dziś robią kaczki czy wcześniej rząd Mullera. W Polsce
      zostało już niewiele co polskie.Większość jest w obcych rękach ale to wina
      głównie samych Polaków,którzy za prywatne korzyści,łapówki czy obietnice władzy
      sprzedadzą własny kraj
      • Gość: ja Re: Co się dziwić.Polska to III świat IP: 81.26.0.* 13.09.07, 12:27
        Polacy sa polscy w Polsce. Mi wystarczy aby im sie rzylo dobrze. Moze by tak
        splacic to zadluzenie Polski?
        • kaczylechu Re: Co się dziwić.Polska to III świat 13.09.07, 13:13
          niebardzo rozumiem sens pierwszej części twojej wypowiedzi ale na drugą jest
          prosta odpowiedz. Możeby spłacić? W polskich warunkach to trudne i raczej na
          dziś nierealne.Polska władza zadłuża kraj cały czas i rózne rządy w ciągu
          ostatnich 15 lat robiły to tez z różnych powodów ale efekt końcowy jest podobny.
          Dziś zadłużanie kraju stało się narzędziem kaczorów żeby częściowo mogli
          zrealizować te bzdury szkodzące państwu które naobiecali a ciemny naród kupi
          wszystko.
          Żeby spłacać należy mieć pieniądze i mieć z czego spłacać. W polskich warunkach
          rośnie eksport ale to nie wiąże się automatycznie z proporcjonalnie większym
          podatkiem,który wpada do kasy państwa.
          Zagraniczny właściciel nie płaci podatków w Polsce.Płaci je polski
          motłoch,który na ten zwiększony eksport musi więcej pracować co w efekcie
          oznacza zamiast ustawowych 8 godzin pracy często 10 o więcej.
          Pracodawca woli obciążyć dodatkową pracą swoich praciwników niż zatrudnić
          dodatkowych.Taki jest kapitalizm zapatrzony tylko w zysk,wyzysk i nie widzi
          codziennego życia zwykłych ludzi bo go to nie interesuje.Dlatego ten system jest
          asocjalny i prowadzi do niesprawiedliwości społecznej.To własnie główny powód
          polskiej chorej sytuacji.Rośnie też import a do zapłaty potrzebne są
          dewizy.Napływ pieniedzy z EU zmalał bo tego co nie da się ukraść władza
          centralna i regionalna nie będzie brać a EU wymaga rozliczenia się z pobranych
          funduszy.Napływ pieniędzy od Polaków z zagranicy jest zbyt mały.Dodatkowo
          prymitywni politycy kupieni przez wielki kapitał dobijają kraj.Polska
          praktycznie jest w stanie tylko przeciągać moment ostatecznego krachu.Nie należy
          oczekiwać cudu.
          • Gość: Uklad Re: Co się dziwić.Polska to III świat IP: *.pools.arcor-ip.net 13.09.07, 19:37
            kaczylechu napisał:
            Napływ pieniędzy od Polaków z zagranicy jest zbyt mały.Dodatkowo
            > prymitywni politycy kupieni przez wielki kapitał dobijają kraj.Polska
            > praktycznie jest w stanie tylko przeciągać moment ostatecznego krachu.Nie
            należy oczekiwać cudu.
            *****************
            Maly? Bez skrzywienia najmniejszego palca polskich wladz wplywa co kwartal 1,5
            MILIARDA Euro od ludzi ktorzy nie czekali na obiecanki premiera i prezydenta
            zakasali rekawy, pojechali w nieznane pracowac dla dobra wlasnej rodziny i na
            podarunki dla rzadu ktory nic nie potafi.
    • Gość: konrad.ludwik02 CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Polski . IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.09.07, 12:49
      ... wynosi 500 mld. dolarów czy euro? Byłoby to jakieś 10 razy
      więcej, aniżeli za Towarzysza Edwarda!
      • kaczylechu Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 13.09.07, 13:26
        Gierek pobrał pożyczke w wysokosći około 20 mld dolarów.W latach 80tych strajki
        solidarnosci i niszczenie przez nią gospodarki doprowadziły do zawieszenia
        spłaty i dług z odsetkami skoczył do około 40 mld przyczym od lat 90tych był
        spłacany i obecnie spłacona jest ponad połowa.
        Obecny całkowity dług Polski wynosi ponad 180mld dolarów i wynika z zadłużania
        kraju przez wszystkie rządy ostatnich 15 lat włącznie z chorym kaczym
        rządem.Rządy PRL to amatorzy w porównaniu z dzisiejszymi cwaniakami,którzy
        przewalają grube miliardy i są przy tym bezkarni.
        Sam kaczor zadłużył Polske tylko w pierwszym półroczu 2006
        o dodatkowe 30 mld zl.
        • kina9 A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki któremu 13.09.07, 13:37
          Polska straciła gigantyczne sumy w 1991r. kiedy ten osioł zamroził
          kurs doalra na 16 miesięcy.
          • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 13.09.07, 21:13
            kina9 napisał:

            > Polska straciła gigantyczne sumy w 1991r. kiedy ten osioł zamroził
            > kurs doalra na 16 miesięcy.

            Jak Polska mogła stracić ogromne sumy, jeżeli od dawna ich nie miała ?
            Począwszy od 1990 nigdy już nie doszło do braku USD i to pomimo gwałtownie
            rosnącego importu - świadczy to o tym że nie wystąpiła nigdy ucieczka kapitałów.
            Największa ucieczka kapitału była za Gierka który brał kredyty nawet na 10-15%
            rocznie.
            • Gość: LastBoyScout Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt IP: *.nycmny.fios.verizon.net 13.09.07, 22:20
              > > Polska straciła gigantyczne sumy w 1991r. kiedy ten osioł
              zamroził kurs doalra na 16 miesięcy.

              > Jak Polska mogła stracić ogromne sumy, jeżeli od dawna ich nie
              miała ?

              Warto abys zapoznal sie z pierwszymi "reformami" Balcerowicza:
              zamiana stalego oprocentowania kredytow hipotecznych na zmienne oraz
              arbitraz o ktorym pisze Kina9
              • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 14.09.07, 01:40
                Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                > > > Polska straciła gigantyczne sumy w 1991r. kiedy ten osioł
                > zamroził kurs doalra na 16 miesięcy.
                >
                > > Jak Polska mogła stracić ogromne sumy, jeżeli od dawna ich nie
                > miała ?
                >
                > Warto abys zapoznal sie z pierwszymi "reformami" Balcerowicza:
                > zamiana stalego oprocentowania kredytow hipotecznych na zmienne

                Gigantyczne oprocentowanie ujemne kredytów (przy inflacji w II połowie 89
                dochodzącej do 3000% w przeliczeniu rocznym) to nic innego jak bezpodstawne
                wzbogacenie, za które np. Bagsik poszedł siedzieć (jego oscylator polegał
                właśnie na takim mechaniźmie), więc zostało słusznie zniesione.

                Bez normalnego dodatniego oprocentowania nie byłoby zwalczenia hiperinflacji i
                stabilnego kursu walutowego.

                oraz
                > arbitraz o ktorym pisze Kina9

                Jaki arbitraż ? Polska nie miała rezerw dewizowych a więc nie można było w
                wywieźć więcej dolarów niż się przywiozło. Złotówek raczej nikt nie wywoził.

                W 1990 wartość wszystkich odsetek od depozytów w sektorze bankowym wyniosła po
                przeliczeniu wg oficjalnego kursu ok. 2,5 mld USD (jak sądzę GUS zawarł w tym
                odsetki od kont dewizowych).

                Porównanie wartości importu, płynności walutowej rynku oraz wielkości rezerw
                dewizowych państwa świadczy o tym ze to w PRL tracono ogromne sumy dewiz a nie w
                latach 1990-91.



                • Gość: LastBoyScout Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 02:20
                  > Gigantyczne oprocentowanie ujemne kredytów (przy inflacji w II
                  >połowie 89 dochodzącej do 3000% w przeliczeniu rocznym) to nic
                  >innego jak bezpodstawne wzbogacenie (???!!!), więc zostało
                  słusznie (???!!!) zniesione.

                  Normalnie funkcjonujace panstwo opiera sie respektowaniu PRAWA
                  (ktore nigdy nie moze byc zmienione wstecz)a prawo opiera sie na
                  RESPEKTOWANIU umowy/kontraktu .

                  Umowa o stalym oprocentowaniu pozyczek z lat 80-tych niczym nie
                  roznila sie od umowy zwiazanej z wkladami na ksiazeczkach
                  mieszkaniowych (z tym, ze wedlug ciebie tych wkladow nie dotyczyl
                  bezpodstawny ujemny efekt 3000% inflacji...)oraz wszystkimi innymi
                  przywilejami zapisanymi w konstytucji, w tym szczegolnie zapis o
                  SPOLECZNEJ WLASNOSCI mienia panstwowego

                  Stronami w umowie byly panstwo i obywatel.
                  Obywatel wywiazal sie zgodnie z prawem ze swoich obowiazkow
                  (okradziony) wynikajacych z umowy, panstwo (okradajacy) sie nie
                  wywiazalo.
                  Trzeba byc prawdziwym hipokryta aby sadzic, ze Balcerowicz i rozowi
                  chcieli zbudowac panstwo PRAWA sami to prawo od poczatku lamiac ...

                  (na marginesie: w kraju w ktorym zyje (USA) "ujemne oprocentowanie
                  kredytu" wynikajace z przefinansowania na nizszy procent kredytu
                  napotykajace na impuls inflacyjny jest normalnym elementem gry
                  kredytowej, ZGODNYM Z PRAWEM)


                  > Jaki arbitraż ?
                  Bez komentarza.
                  • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 14.09.07, 11:12
                    Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                    > > Gigantyczne oprocentowanie ujemne kredytów (przy inflacji w II
                    > >połowie 89 dochodzącej do 3000% w przeliczeniu rocznym) to nic
                    > >innego jak bezpodstawne wzbogacenie (???!!!), więc zostało
                    > słusznie (???!!!) zniesione.
                    >
                    > Normalnie funkcjonujace panstwo opiera sie respektowaniu PRAWA
                    > (ktore nigdy nie moze byc zmienione wstecz)a prawo opiera sie na
                    > RESPEKTOWANIU umowy/kontraktu .
                    >
                    > Umowa o stalym oprocentowaniu pozyczek z lat 80-tych niczym nie
                    > roznila sie od umowy zwiazanej z wkladami na ksiazeczkach
                    > mieszkaniowych (z tym, ze wedlug ciebie tych wkladow nie dotyczyl
                    > bezpodstawny ujemny efekt 3000% inflacji...)

                    Straty właścicieli książeczek mieszkaniowych z okresu ujemnego oprocentowania
                    zostały zwaloryzowane o wskaźnik wzrostu kosztów budowy mieszkań. Koszt jaki
                    został poniesiony z tego tytułu przez III RP to ok 30 mld PLN. Nie było to
                    jednak finansowanie bezpodstawnych zysków przez państwo tylko utrzymanie realnej
                    wartości wkładów, które dotyczyły zobowiązania rzeczowego (mieszkania) a nie
                    czysto finansowego.

                    > oraz wszystkimi innymi
                    > przywilejami zapisanymi w konstytucji, w tym szczegolnie zapis o
                    > SPOLECZNEJ WLASNOSCI mienia panstwowego
                    >
                    > Stronami w umowie byly panstwo i obywatel.
                    > Obywatel wywiazal sie zgodnie z prawem ze swoich obowiazkow
                    > (okradziony) wynikajacych z umowy, panstwo (okradajacy) sie nie
                    > wywiazalo.

                    Państwo to także społeczeństwo, które musiałoby sfinansować gigantyczne straty
                    banków państwowych z tytułu dotowania kredytów tylko po to żeby grupa
                    uprzywilejowanych osób mająca dostęp do takich kredytów mogła się bezpodstawnie
                    wzbogacić.

                    > Trzeba byc prawdziwym hipokryta aby sadzic, ze Balcerowicz i rozowi
                    > chcieli zbudowac panstwo PRAWA sami to prawo od poczatku lamiac ...
                    >
                    > (na marginesie: w kraju w ktorym zyje (USA) "ujemne oprocentowanie
                    > kredytu" wynikajace z przefinansowania na nizszy procent kredytu
                    > napotykajace na impuls inflacyjny jest normalnym elementem gry
                    > kredytowej, ZGODNYM Z PRAWEM)

                    W USA FED nigdy nie dopuścił do hiperinflacji i olbrzymiego oprocentowania
                    ujemnego sięgającego kilkaset % rocznie.

                    • Gość: LastBoyScout Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 13:52
                      SZCZYT HIPOKRYZJI:

                      1)
                      > Straty właścicieli książeczek mieszkaniowych z okresu ujemnego
                      >oprocentowania zostały zwaloryzowane o wskaźnik wzrostu kosztów
                      >budowy mieszkań.

                      2)
                      >Nie było to jednak finansowanie bezpodstawnych zysków przez państwo
                      >tylko utrzymanie realne wartości wkładów, które dotyczyły
                      >zobowiązania rzeczowego (mieszkania) a nie czysto finansowego

                      3.
                      >tylko po to żeby grupa uprzywilejowanych osób mająca dostęp do
                      >takich kredytów mogła się bezpodstawnie wzbogacić.





                      > Państwo to także społeczeństwo, które musiałoby sfinansować
                      >gigantyczne straty banków państwowych

                      Tak, panstwo czyli jego obywatele JAKO CALOSC finansuja straty
                      panstwa rzadzonego przez rzad i parlament, ktore to spoleczenstwo
                      wybralo.
                      Prawo nie moze dopuscic sytuacji kiedy takie straty finansuje
                      jedynie czesc spoleczenstwa.
                      Przypominam rowniez, ze panstwo to rowniez miliony ubekow, ZOMOwcow,
                      aparatczykow partyjnych itp. ktorzy do dzisiaj biora wielotysieczne
                      (bezpodstawne jak to nazwales) swiadczenia = bezpodstawnie sie
                      bogaci kosztem reszty spolecznstwa.



                      > W USA FED nigdy nie dopuścił do hiperinflacji i olbrzymiego
                      >oprocentowania ujemnego sięgającego kilkaset % rocznie.

                      Sugerujesz, ze w przypadku wysokiej inflacji amerykanski rzad
                      rowniez zmienilby oprocentowanie kredytow ze stalego na zmienne,
                      tak, "liberale"?

                      A prawo to jest takie cos co sie zmienia wstecz kiedy panstwo ma
                      problem, prawda "liberale"?

                      Gdzies ty pobral TAKIE szkolenia, "liberale"? ;)








                      • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 14.09.07, 16:09
                        Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):


                        > > Państwo to także społeczeństwo, które musiałoby sfinansować
                        > >gigantyczne straty banków państwowych
                        >
                        > Tak, panstwo czyli jego obywatele JAKO CALOSC finansuja straty
                        > panstwa rzadzonego przez rzad i parlament, ktore to spoleczenstwo
                        > wybralo.

                        Straty zostały poniesione w momencie wyemitowania kasy bez pokrycia (czyli
                        fałszywych pieniędzy) w celu przeznaczenia ich na przywileje kredytowe, w
                        okresie gdy władze były z nadania faktycznego okupanta tj. ZSRR a nie z wyboru
                        społeczeństwa, które nie miało żadnego wpływu na decyzje władz.



                        > Prawo nie moze dopuscic sytuacji kiedy takie straty finansuje
                        > jedynie czesc spoleczenstwa.

                        To nie były straty tylko anulacja bezpodstawnych zysków tj. dużego,
                        hiperinflacyjnego wzrostu cen towarów zakupionych za te kredyty.


                        > > W USA FED nigdy nie dopuścił do hiperinflacji i olbrzymiego
                        > >oprocentowania ujemnego sięgającego kilkaset % rocznie.
                        >
                        > Sugerujesz, ze w przypadku wysokiej inflacji amerykanski rzad
                        > rowniez zmienilby oprocentowanie kredytow ze stalego na zmienne,
                        > tak, "liberale"?

                        Rząd USA nie drukuje masowo USD w na preferencyjne kredyty (oprocentowane ujemne
                        10-20 %)dostępne dla uprzywilejowanych grup ludności czy przedsiębiorstw i nie
                        doprowadza w ten sposób do hiperinflacji a więc nie musi rozpatrywać takiego
                        przypadku.

                        >
                        > A prawo to jest takie cos co sie zmienia wstecz kiedy panstwo ma
                        > problem, prawda "liberale"?

                        W ustroju gospodarczym PRL (czyli do końca 1989) działanie prawa wstecz było
                        często stosowane a więc dopuszczalne.

                        • Gość: LastBoyScout Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 17:26
                          >Straty zostały poniesione w momencie wyemitowania kasy bez pokrycia
                          (czyli fałszywych pieniędzy) w celu przeznaczenia ich na przywileje
                          kredytowe,

                          Nie manipuluj, niezmieniaj tematu o ktorym mowimy!
                          Mowimy tu u RESPEKTOWANIu PRAWA, kontrakcie pomiedzy Kowalskim i
                          Balcerowiczem.
                          Kontrakt/umowa mowil, ze Kowalski ma splacic zaciagniety kredyt na
                          zasadach zawartych w umowie. I splacal.
                          Balcerowicz mial dotrzymac umowy. Nie dotrzymal=zlamal prawo=jest
                          kryminalsta.
                          To, ze "reformy" "ekonomisty" Balcerowicza w PRL nie potrafily
                          wykreowac prawdziwego pieniadza w gospodarce a tylko w drukarniach
                          to piekarza Kowalskiego powinno interesowac tyle co Balcerowicza
                          problemy z zakalcem w chlebie pieczonym przez Kowalskiego!


                          >w okresie gdy władze były z nadania faktycznego okupanta tj. ZSRR a
                          >nie z wyboru społeczeństwa, które nie miało żadnego wpływu na
                          >decyzje władz.

                          To 1989 roku polska gospodarka rzadzili Rosjanie a nie Balcerowicz?



                          >To nie były straty tylko anulacja bezpodstawnych zysków tj. dużego,
                          >hiperinflacyjnego wzrostu cen towarów zakupionych za te kredyty.

                          JESZCZE RAZ: prawa nie mozna zmieniac/anulowac wstecz.



                          >>Rząd USA nie drukuje masowo USD w na preferencyjne kredyty
                          >>(oprocentowane ujemne 10-20 %)

                          Znowu tania manipulacja lub zwykla niewiedza...
                          Rzad USA drukuje USD, w pewnym nawet momentach nawet przyspiesza to
                          drukowanie na tyle , ze powstaje "ujemne oprocentowanie" (np. druga
                          polowa lat 80tych). Kazdy amerykanski kredytobiorca bioracy kredyt
                          hipoteczny o stalym oprocentowaniu zgadza sie na wyzsze
                          oprocentowanie dlatego, ze moze ten kredyt przefinansowac na nizszy
                          procent co w przypadku impulsu inflacyjnego wytwarza efekt "ujemnego
                          oprocentowania". Z tym, ze tutaj repektowanie umow jest podstawa
                          prawa i nikt nawet nie pomysli przerzucaniu na kredytobiorce efektow
                          wlasnej indolencji zawodowej.


                          >>na preferencyjne kredyty
                          >>(oprocentowane ujemne 10-20 %)

                          NIE.
                          Kredyty nie byly ani preferencyjne ani oprocentowane ujemnie!
                          Kredyty byly udzielane KAZDEMU i w MOMENCIE ICH UDZIELANIA/ZAWARCIA
                          UMOWYw mialy rynkowa wysokosc oprocentowania, ZAAKCEPTOWANA przez
                          obie strony.


                          >W ustroju gospodarczym PRL (czyli do końca 1989) działanie prawa
                          >wstecz było często stosowane a więc dopuszczalne.

                          No to co,ze bylo?
                          To niech zwroci sie te wlasnosc tak samo jak kazda inna po roku 89.

                          Mam wrazenie, ze jestes temu przeciwny... ciekawe dlaczego?



                          • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 14.09.07, 19:04
                            Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                            > >Straty zostały poniesione w momencie wyemitowania kasy bez pokrycia
                            > (czyli fałszywych pieniędzy) w celu przeznaczenia ich na przywileje
                            > kredytowe,
                            >
                            > Nie manipuluj, niezmieniaj tematu o ktorym mowimy!
                            > Mowimy tu u RESPEKTOWANIu PRAWA, kontrakcie pomiedzy Kowalskim i
                            > Balcerowiczem.

                            Przecież to nie Balcerowicz wydał prawo zezwalające na patologiczną emisję
                            pieniądza z przeznaczeniem na kredyty oprocentowane poniżej inflacji.

                            > Kontrakt/umowa mowil, ze Kowalski ma splacic zaciagniety kredyt na
                            > zasadach zawartych w umowie. I splacal.
                            > Balcerowicz mial dotrzymac umowy. Nie dotrzymal=zlamal prawo=jest
                            > kryminalsta.

                            Kowalski otrzymał dostęp do kredytu na uprzywilejowanych warunkach, a następnie
                            wydając te pieniądze doprowadził do hiperinflacji dzięki czemu otrzymywał
                            ogromne zyski z ujemnego oprocentowania. Te zyski były możliwe tylko dlatego ze
                            reszta społeczeństwa takich kredytów nie dostała (bo wtedy banknoty miałyby
                            wartość makulatury i nikt by nie zarobił). Następnie Kowalski wymaga żeby reszta
                            społeczeństwa płaciła haracz na zagwarantowanie tych zysków przez kolejne miesiące.

                            > To, ze "reformy" "ekonomisty" Balcerowicza w PRL nie potrafily
                            > wykreowac prawdziwego pieniadza w gospodarce a tylko w drukarniach
                            > to piekarza Kowalskiego powinno interesowac tyle co Balcerowicza
                            > problemy z zakalcem w chlebie pieczonym przez Kowalskiego!

                            Wraz z reformami Balcerowicza skończyła się polityka rażąco ujemnych stóp %,
                            oraz olbrzymia emisja fałszywych pieniędzy przez NBP. Doprowadziło to spadku
                            hiperinflacji z 3000% w okresie sierpień grudzień 1989 do 249% w 1990 i 60% w 1991
                            www.stat.gov.pl/gus/45_1638_PLK_HTML.htm
                            (rekord Europy po 1948) przy jednoczesnej likwidacji niedoborów rynkowych i
                            zapewnieniu po raz pierwszy w historii Polski po WWII wymienialności złotego. W
                            efekcie w latach 90-tych Polska osiągnęła największy skumulowany wzrost PKB
                            pośród wszystkich krajów byłej RWPG (do 1990 wyższy PKB per capita miały np.
                            Rosja i Białoruś).


                            > >w okresie gdy władze były z nadania faktycznego okupanta tj. ZSRR a
                            > >nie z wyboru społeczeństwa, które nie miało żadnego wpływu na
                            > >decyzje władz.
                            >
                            > To 1989 roku polska gospodarka rzadzili Rosjanie a nie Balcerowicz?

                            Mazowiecki został premierem dopiero we wrześniu. Realizacja woli społeczeństwa
                            nastąpiła w ciągu 111 dni od pierwszego trzaśnięcia drzwiami w MF przez
                            Balcerowicza - wcześniej takich refom nie dało sie przygotować.


                            > >To nie były straty tylko anulacja bezpodstawnych zysków tj. dużego,
                            > >hiperinflacyjnego wzrostu cen towarów zakupionych za te kredyty.
                            >
                            > JESZCZE RAZ: prawa nie mozna zmieniac/anulowac wstecz.

                            Tak samo jak emitować pieniędzy bez pokrycia i tolerować proinflacyjne
                            oprocentowanie (obecny konstytucyjny obowiązek NBP dbania o mocną złotówkę).

                            W okresie obowiązywania Konstytucji i prawa PRL można było (nie było to zakazane).

                            > >>Rząd USA nie drukuje masowo USD w na preferencyjne kredyty
                            > >>(oprocentowane ujemne 10-20 %)
                            >
                            > Znowu tania manipulacja lub zwykla niewiedza...
                            > Rzad USA drukuje USD, w pewnym nawet momentach nawet przyspiesza to
                            > drukowanie na tyle , ze powstaje "ujemne oprocentowanie" (np. druga
                            > polowa lat 80tych). Kazdy amerykanski kredytobiorca bioracy kredyt
                            > hipoteczny o stalym oprocentowaniu zgadza sie na wyzsze
                            > oprocentowanie dlatego,

                            Skoro rząd USA robi to samo co władze PRL, to dlaczego w USA nie ma
                            hiperinflacji 3000%, kolejek po papier toaletowy i dostępu wąskiej grupy
                            obywateli do kredytów o rażąco ujemnym oprocentowaniu.




                            > >>na preferencyjne kredyty
                            > >>(oprocentowane ujemne 10-20 %)
                            >
                            > NIE.
                            > Kredyty nie byly ani preferencyjne ani oprocentowane ujemnie!
                            > Kredyty byly udzielane KAZDEMU i w MOMENCIE ICH UDZIELANIA/ZAWARCIA
                            > UMOWYw mialy rynkowa wysokosc oprocentowania, ZAAKCEPTOWANA przez
                            > obie strony.

                            Oprocentowanie było ustalane przez polityków rządzących bez zgody wyborców i nie
                            miało nic wspólnego z wolnym rynkiem - np. w sierpniu 1989 nikt by nie pożyczył
                            kasy poniżej hiperinflacji 40% (miesięcznie) za to chętnie każdy by wziął kredyt
                            oprocentowany na kilkanaście % rocznie, ale krajowy przemysł papierniczy nie
                            miał aż takich mocy.

                            • Gość: LastBoyScout Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 20:16
                              >>Przecież to nie Balcerowicz wydał prawo zezwalające na
                              >>patologiczną emisję pieniądza z przeznaczeniem na kredyty
                              >>oprocentowane poniżej inflacji.

                              Balcerowicz byl wtedy szefem rady doradczej Rady Ministrow do
                              spraw "reformy gospodarczej" wiec to jego "polityke" finansowa
                              panstwa" wcielal wtedy w zycie rzad i sejm.



                              >>Kowalski otrzymał dostęp do kredytu na uprzywilejowanych warunkach

                              >>Te zyski były możliwe tylko dlatego ze
                              >>reszta społeczeństwa takich kredytów nie dostała

                              Co cie wzielo z tymi muprzywilejowanymi warunkami kredytow?!!
                              Ile razy mam mowic, ze kredyt hipoteczny byl OGOLNIEDOSTEPNY?!!!



                              >>wydając te pieniądze doprowadził do hiperinflacji

                              Czys ty oszalal czlowieku?!
                              To kto rzadzi panstwem Kowalski czy rzad?!
                              Moze Kowalski byl tez winny brakom rynkowym bo kupowal paste cukier
                              na zapas?!!
                              GDZIE i KTO CIE tak SZKOLIL ?!!!!
                              Jeszcze raz: Kowalski jako piekarz doprowadza do zakalca w chlebie
                              jaki piecze.
                              Balcerowicz jako szef rady doradczej do doprowadza do upadku systemu
                              finansowego w Polsce


                              >>>dzięki czemu otrzymywał ogromne zyski z ujemnego oprocentowania.

                              Skad ci sie wziely te "ogromne zyski"???
                              TwIerdzisz wiec, ze wlasciele pogierkowskich, pudelkowatych domkow
                              budowanych z odpadow o powierzchni ustawowo nie przekraczajacych 110
                              m2 sa bogaczami?!



                              >>Następnie Kowalski wymaga żeby reszta
                              >>>społeczeństwa płaciła haracz na zagwarantowanie tych zysków przez
                              >>kolejne miesiące.

                              Reszta spoleczenstwa rowniez mogla brac kredyty.
                              Kowalski nie moze placic za to, ze byl pierwszym KAPITALISTA wsrod
                              SOCJALISTOW, Kowalski powinien byc za to NAGRODZONY przez
                              spoleczenstwo...ale ty tego jako socjalista NIGDY nie zrozumiesz...


                              >Te zyski były możliwe tylko dlatego ze
                              >reszta społeczeństwa takich kredytów nie dostała (bo wtedy banknoty
                              >miałyby wartość makulatury i nikt by nie zarobił).

                              Ty nie rozumiesz podstaw pieniadza i inwestycji!

                              NIE. Kowalski jako kapitalista, ktory ZAINWESTOWAL swoj KAPITAL
                              bylby wtedy bogaty posidanym KAPITALEM. Reszta spoleczenstwa =
                              socjalisci nie byliby by bogaci bo NIE inwestowali swoich pieniedzy
                              a TO NORMALNE, ze nieinwestowane pieniadze niszczy inflacja.
                              To ZDROWE.



                              >>Wraz z reformami Balcerowicza skończyła się polityka rażąco
                              >>ujemnych stóp %

                              Nie. To wraz z nastaniem Balcerowicza i jemu podobnych ZACZELA
                              sie "polityka" pieniadza bez pokrycia (spadek efektywnosci
                              zarzadzania i wydajnosci pracy).




                              >Wraz z reformami Balcerowicza skończyła się polityka rażąco
                              >ujemnych stóp %,oraz olbrzymia emisja fałszywych pieniędzy przez
                              >NBP. Doprowadziło to spadku hiperinflacji z 3000% w okresie
                              >sierpień grudzień 1989 do 249% w 1990 i 60% w 1991
                              >www.stat.gov.pl/gus/45_1638_PLK_HTML.htm
                              >(rekord Europy po 1948) przy jednoczesnej likwidacji niedoborów
                              >rynkowych izapewnieniu po raz pierwszy w historii Polski po WWII
                              >wymienialności złotego. W efekcie w latach 90-tych Polska osiągnęła
                              >największy skumulowany wzrost PKBpośród wszystkich krajów byłej
                              >RWPG (do 1990 wyższy PKB per capita miały np.
                              >Rosja i Białoruś).

                              "Wymienialny" zloty i "rozwoj" za 200 miliardow dolarow i wyprzedaz
                              calego majatku narodowego???
                              Moj sasiad tez sie tak "rozwijal".
                              Dzisiaj ma dlugi, pusty dom i dzieci za granica i NIC WIECEJ...jak
                              Polska ... :(



                              >Mazowiecki został premierem dopiero we wrześniu. Realizacja woli
                              >społeczeństwa
                              >nastąpiła w ciągu 111 dni od pierwszego trzaśnięcia drzwiami w MF
                              >przez Balcerowicza - wcześniej takich refom nie dało sie
                              >przygotować.

                              "Reformy" Balcerowicza na pewno nie byly przygotowane w Polsce ani
                              po okraglym stole ....



                              > JESZCZE RAZ: prawa nie mozna zmieniac/anulowac wstecz.

                              >>Tak samo jak emitować pieniędzy bez pokrycia i tolerować ??
                              >>proinflacyjne oprocentowanie (obecny konstytucyjny obowiązek NBP
                              >>dbania o mocną złotówkę).

                              WIEC JESZCZE RAZ: PRAWA NIE MOZNA ZMIENIAC/ANULOWAC WSTECZ.
                              (koniecznie to sobie wydrukuj, powies nad lozeczkiem i powtarzaj
                              sobie zamiast paciorka albo miedzynarodowki)



                              >>>Skoro rząd USA robi to samo co władze PRL, to dlaczego w USA nie
                              >ma hiperinflacji 3000%, kolejek po papier toaletowy i dostępu
                              >wąskiej grupyobywateli do kredytów o rażąco ujemnym oprocentowaniu.

                              NIE POWIEDZIALEM, ze rzad USA robi to co Balcerowicz.
                              Powiedzialem, ze w latach 80-tych wlasciciele pozyczek hipotecznych
                              mieli nizsze oprocentowania swoich pozyczek niz poziom inflacji
                              (ujemne oprocentowanie) i wtedy rzad USA NIE ZMIENIL PRAWA okradajac
                              ich z majatku aby ukryc swoja nieudolnosc rzadzenia.


                              >>>w sierpniu 1989 nikt by nie pożyczył
                              >>>kasy poniżej hiperinflacji 40% (miesięcznie)

                              NIE MOWIMY tutaj o kredytach zaciaganych akurat w sierpniu 1989 a o
                              kredytach zaciaganych wczesniej, kiedy nie bylo inflacji.

                              **********
                              Wiesz znudzila mnie ta twoja ciagla manipulacja i udawadnianie tezy
                              na podstawie polprawd.
                              ZEGNAM.

                              • c355 Re: A może tak wspomnieć o Balcerowiczu dzięki kt 14.09.07, 22:11
                                Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                                > >>Przecież to nie Balcerowicz wydał prawo zezwalające na
                                > >>patologiczną emisję pieniądza z przeznaczeniem na kredyty
                                > >>oprocentowane poniżej inflacji.
                                >
                                > Balcerowicz byl wtedy szefem rady doradczej Rady Ministrow do
                                > spraw "reformy gospodarczej" wiec to jego "polityke" finansowa
                                > panstwa" wcielal wtedy w zycie rzad i sejm.

                                Może jakieś źródło ? W którym roku i jaki rząd zrealizował rady Balcerowicza ?


                                > >>Kowalski otrzymał dostęp do kredytu na uprzywilejowanych warunkach
                                >
                                > >>Te zyski były możliwe tylko dlatego ze
                                > >>reszta społeczeństwa takich kredytów nie dostała
                                >
                                > Co cie wzielo z tymi muprzywilejowanymi warunkami kredytow?!!
                                > Ile razy mam mowic, ze kredyt hipoteczny byl OGOLNIEDOSTEPNY?!!!

                                W PRL nie było kredytów hipotecznych - przynajmniej dla przeciętnych obywateli.

                                > >>wydając te pieniądze doprowadził do hiperinflacji
                                >
                                > Czys ty oszalal czlowieku?!
                                > To kto rzadzi panstwem Kowalski czy rzad?!
                                > Moze Kowalski byl tez winny brakom rynkowym bo kupowal paste cukier
                                > na zapas?!!

                                W przypadku Kowalskiego bardziej chodzi mi względy etyczne - otrzymał od
                                państwa nieuczciwie wyemitowane pieniądze, dzięki temu zostały napędzona
                                hiperinflacja ogałacająca innych obywateli z siły ich niewydanych pieniędzy (np.
                                w przedpłatach na samochody i mieszkania), a potem żąda aby ci sami ludzie
                                zostali zmuszania przez państwo do płacenia haraczu na dalsze finansowanie
                                swoich olbrzymich bezpodstawnych zysków w ten sposób wygenerowanych.


                                > >>>dzięki czemu otrzymywał ogromne zyski z ujemnego oprocentowania.
                                >
                                > Skad ci sie wziely te "ogromne zyski"???
                                > TwIerdzisz wiec, ze wlasciele pogierkowskich, pudelkowatych domkow
                                > budowanych z odpadow o powierzchni ustawowo nie przekraczajacych 110
                                > m2 sa bogaczami?!

                                W Warszawie ich wartość rynkowa to obecnie co najmniej 100 tyś. USD za klitkę 25
                                m2. 100 m2 to już co najmniej 300 tyś USD.

                                > >>Następnie Kowalski wymaga żeby reszta
                                > >>>społeczeństwa płaciła haracz na zagwarantowanie tych zysków prze
                                > z
                                > >>kolejne miesiące.
                                >
                                > Reszta spoleczenstwa rowniez mogla brac kredyty.

                                Skoro mogła to dlaczego musiała przez wiele wpłacać przedpłaty na mieszkania i
                                samochody, zamiast dostać kredyt przy odbiorze ?


                                > Kowalski nie moze placic za to, ze byl pierwszym KAPITALISTA wsrod
                                > SOCJALISTOW, Kowalski powinien byc za to NAGRODZONY przez
                                > spoleczenstwo...ale ty tego jako socjalista NIGDY nie zrozumiesz...

                                Dlaczego jedni mogli dostawać kredyty a inni musieli wpłacać przedpłaty na
                                nieoprocentowane konta i w ten sposób nie mogli zostać kapitalistami-rentierami ?

                                > >Te zyski były możliwe tylko dlatego ze
                                > >reszta społeczeństwa takich kredytów nie dostała (bo wtedy banknoty
                                > >miałyby wartość makulatury i nikt by nie zarobił).
                                >
                                > Ty nie rozumiesz podstaw pieniadza i inwestycji!
                                >
                                > NIE. Kowalski jako kapitalista, ktory ZAINWESTOWAL swoj KAPITAL
                                > bylby wtedy bogaty posidanym KAPITALEM. Reszta spoleczenstwa =
                                > socjalisci nie byliby by bogaci bo NIE inwestowali swoich pieniedzy
                                > a TO NORMALNE, ze nieinwestowane pieniadze niszczy inflacja.

                                Tylko w przypadku ujemnego oprocentowania i występowania niedoborów rynkowych
                                (tzw. inflacja tłumiona, co powoduje tzw. tzw "oszczędności wymuszone i
                                stopniową utratę ich siły nabywczej" ).


                                > >>Wraz z reformami Balcerowicza skończyła się polityka rażąco
                                > >>ujemnych stóp %
                                >
                                > Nie. To wraz z nastaniem Balcerowicza i jemu podobnych ZACZELA
                                > sie "polityka" pieniadza bez pokrycia (spadek efektywnosci
                                > zarzadzania i wydajnosci pracy).

                                Tylko w przestarzałym i energochłonnym przemyśle strategicznym, przez lata
                                budowanym na zaspokojenie potrzeb zbrojeniowych państwa oraz strategicznych
                                ZSRR. Po 1989 utraciły rynek zbytu tak jak we wszystkich pozostałych krajach
                                Układu Warszawskiego, a z dnia nadzień nie da się przestawić produkcji czołgów
                                na nowoczesne RTV i AGD. W ciągu lat 90-tych Polska natomiast osiągnęła jeden z
                                najwyższych wzrostów wydajności pracy (w RWPG na pewno 1 miejsce).


                                > >Wraz z reformami Balcerowicza skończyła się polityka rażąco
                                > >ujemnych stóp %,oraz olbrzymia emisja fałszywych pieniędzy przez
                                > >NBP. Doprowadziło to spadku hiperinflacji z 3000% w okresie
                                > >sierpień grudzień 1989 do 249% w 1990 i 60% w 1991
                                > >www.stat.gov.pl/gus/45_1638_PLK_HTML.htm
                                > >(rekord Europy po 1948) przy jednoczesnej likwidacji niedoborów
                                > >rynkowych izapewnieniu po raz pierwszy w historii Polski po WWII
                                > >wymienialności złotego. W efekcie w latach 90-tych Polska osiągnęła
                                > >największy skumulowany wzrost PKBpośród wszystkich krajów byłej
                                > >RWPG (do 1990 wyższy PKB per capita miały np.
                                > >Rosja i Białoruś).
                                >
                                > "Wymienialny" zloty i "rozwoj" za 200 miliardow dolarow i wyprzedaz
                                > calego majatku narodowego???

                                W I połowie lat 90-tych, a w szczególności w latach 1990-91 nie było żadnej
                                wyprzedaży majątku narodowego (tylko rynkowy wynajem pustych półek sklepowych,
                                prywatyzacja gastronomii i drobnych zakładów produkcyjno-usługowych).

                                Wpływy z budżetu z prywatyzacji to ok. 100 mld PLN które nie wystarczyło nawet
                                na dotacje do sektorów które długo broniły się przed restrukturyzacją
                                (górnictwo, huty, zbrojeniówka, PKP, Ursus, BGŻ, itp).


                                > >>>w sierpniu 1989 nikt by nie pożyczył
                                > >>>kasy poniżej hiperinflacji 40% (miesięcznie)
                                >
                                > NIE MOWIMY tutaj o kredytach zaciaganych akurat w sierpniu 1989 a o
                                > kredytach zaciaganych wczesniej, kiedy nie bylo inflacji.

                                Wysoka inflacja była zawsze, począwszy od 1981. Ujemne oprocentowanie kredytów :
                                1982= -49,0%, 1983= -8,7%, 1984= -7,9%, 1985= -8,1%, 1987 = połowie inflacji

                                www.tiger.edu.pl/kolodko/ksiazki/GWK-kryzys_dostosowanie_rozwoj.pdf


        • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 13.09.07, 21:05
          kaczylechu napisał:

          > Gierek pobrał pożyczke w wysokosći około 20 mld dolarów.W latach 80tych strajki
          > solidarnosci i niszczenie przez nią gospodarki

          Było odwrotnie : strajki zaczęły się wskutek załamania gospodarki Polski pod
          koniec lat 70-tych oraz przede wszystkim zbyt dużego dla gospodarki obciążenia z
          tytułu zadłużenia zagranicznego. Np. kartki na cukier, kryzys energetyczny
          podczas "zimy stulecia" (i spadek produkcji tym związany) czy ogołocenie rynku w
          1980 to efekt eksportu dewizowego za wszelką cenę. W 1980 raty odsetkowe i
          kapitałowe przekroczyły wartość polskiego eksportu. Jaroszewicz dodaje także
          koszty skokowego wzrostu wydatków zbrojeniowych w II połowie lat 70-tych.

          doprowadziły do zawieszenia
          > spłaty i dług z odsetkami skoczył do około 40 mld przyczym

          Uwzględniając wysoką inflację w USA, realna wartość tego zadłużenia w latach
          80-tych wzrosła nieznacznie o wartość niespłaconych części odsetek: z 57 do 64
          mld USD (wg wartości USD w 2005).

          > od lat 90tych był
          > spłacany i obecnie spłacona jest ponad połowa.

          W rzeczywistości to była tylko konwersja na dług krajowy. Większość
          obecnego długu publicznego to skonwertowane długi zagraniczne PRL powiększone o
          odsetki (nawet przy uwzględnieniu jako pozycji wyjściowej zredukowanego do 42
          mld USD zadłużenia w 1994 ).


          > Obecny całkowity dług Polski wynosi ponad 180mld dolarów i wynika z zadłużania
          > kraju przez wszystkie rządy ostatnich 15 lat włącznie z chorym kaczym
          > rządem.Rządy PRL to amatorzy w porównaniu z dzisiejszymi cwaniakami,którzy
          > przewalają grube miliardy i są przy tym bezkarni.
          > Sam kaczor zadłużył Polske tylko w pierwszym półroczu 2006
          > o dodatkowe 30 mld zl.

          W odróżnieniu od PRL dług ten jest mniejszy od 50% PKB oraz nie ma żadnego
          zagrożenia dla jego obsługi ani dla płynności dewizowej.

          W przypadku obecnego długu zagranicznego należy odliczyć nasze należności czyli
          60 mld USD rezerw dewizowych.
          • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 13.09.07, 22:16
            > > Obecny całkowity dług Polski wynosi ponad 180mld dolarów i
            >>wynika z zadłużania kraju przez wszystkie rządy ostatnich 15 lat
            >>włącznie z chorym kaczym rządem.

            Bardzo dyskusyjna kwestia.
            Podanie wysokosci dlugu w jakiejkolwiek walucie nie moze oddac
            prawdziwego obrazu sytuacji zadluzeniowej Polski.
            Z prostej przyczyny. Wartosc zlotowki zalezy od poziomu przyrostu
            zadluzania sie (panstwa i obywateli).


            > W odróżnieniu od PRL dług ten jest mniejszy od 50% PKB oraz nie ma
            >żadnego zagrożenia dla jego obsługi ani dla płynności dewizowej.

            Moge miec tylko nadzieje, ze zartujesz ...
            Skoro wartosc zlotowki zalezy od poziomu przyrostu zadluzania sie,
            zmiana jej wartosci o niewielki procent zupelnie zmienia relacje do
            PKB. Obecnie Polska placi prawie 20% zysku za pozyczki i ze wzgledu
            wzrosty stop na swiecie (szczegolnie przy wzroscie polskiej
            inflacji) to obciazenie musi wzrosnac i jest jasnym co to bedzie
            oznaczac (BUM).
            Ciagle upierasz sie ze nie ma zadnego zagrozenia?


            > > Sam kaczor zadłużył Polske tylko w pierwszym półroczu 2006
            > > o dodatkowe 30 mld zl.

            To nie kaczor a WYBORCY kaczora.
            Z DWOJGA ZLEGO wole aby rozdawac im niz gdyby pseudolibralowie mieli
            rozdawac obcym.
            Innej opcji nie ma :(



            > W przypadku obecnego długu zagranicznego należy odliczyć nasze
            >należności czyli 60 mld USD rezerw dewizowych.

            A dlaczego trzeba odliczyc? :) :) :)









            • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 01:47
              Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):


              > > W przypadku obecnego długu zagranicznego należy odliczyć nasze
              > >należności czyli 60 mld USD rezerw dewizowych.
              >
              > A dlaczego trzeba odliczyc? :) :) :)

              Bo w tej części można go zamienić od razu na dług wewnętrzny wg obecnych
              standardów finansowych lub o tyle zmniejszyć wg standardów stosowanych w PRL.

              • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 02:28
                > Bo w tej części można go zamienić od razu na dług wewnętrzny wg
                >obecnych standardów finansowych lub o tyle zmniejszyć wg standardów
                >stosowanych w PRL.

                W rejestrach ksiegowych mozna wszystko.
                Praktycznie bedzie to mialo znikome znaczenie poniewaz rezerwy
                dewizowe to NIE JEST zloto zgromadzone w sejfie panstwa.

                (ciekawe dlaczego uniknales odniesienia sie do pozostalych
                kwesti...he, he, he :) )
                • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 11:00
                  Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):


                  > (ciekawe dlaczego uniknales odniesienia sie do pozostalych
                  > kwesti...he, he, he :) )

                  Bo pozostałe kwestie były nie moje.
          • Gość: Uklad Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.pools.arcor-ip.net 13.09.07, 23:22
            c355 napisał:
            > W odróżnieniu od PRL dług ten jest mniejszy od 50% PKB oraz nie ma żadnego>
            zagrożenia dla jego obsługi ani dla płynności dewizowej.
            >
            > W przypadku obecnego długu zagranicznego należy odliczyć nasze należności
            czyli> 60 mld USD rezerw dewizowych.
            ************
            co ty sciemniasz czlowieku?
            Zadluzanie sie Polski jest scisle ograniczone konstytucja, link:
            www.nowebiuro.pl/biuro/kategorie/artykuly/Polska;petli;dlugu-22,5054.html
            Jak wiemy w roku 2006 zadluzenie Polski siegalo ju progu pierwszego alarmu
            ograniczonego konstytucja, na wiosne 2007 roku zadluzenie powiekszylo sie
            kolosalnie i siegalo juz okolo 53% dochodu narodowego. Przy 54% traci Polska
            zaufanie wierzycieli zagranicznych czyli jednym zdaniem jest bankrutem!!! W
            linku mowa jest o 55% ale oficjalny wskaznik jest 54%
            wiadomosci.polska.pl/gospodarka/article,,id,235028,from,rss.htm
            Zeby ten dlug splacic kazdy obywatel polski bez wzgledu na wiek musialby wplacic
            do budzetu panstwa 58 tys zlotych, przy obecnym duzym zadluzeniu spoleczenstwa.
            wiadomosci.wp.pl/kat,9911,wid,8895932,prasaWiadomosc.html
            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mamy;3;biliony;dlugu,184,0,244920.html#
            Zdajesz sobie sprawe co to oznacza dla Polski i jej spoleczenstwa?
            Euro2012 za pasem, infrastruktura w powijakach, stadionow nie ma, hotele jak na
            lekarstwo po prostu nic dodac nic ujac propagandy duzo a pracy malo. A co wam
            naobiecywali w 2005 roku i co obiecuja nadal?
            Ciemny lud jak autor tego wpisu kupi wszystko.
            • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 01:22
              Gość portalu: Uklad napisał(a):

              > Jak wiemy w roku 2006 zadluzenie Polski siegalo ju progu pierwszego alarmu
              > ograniczonego konstytucja, na wiosne 2007 roku zadluzenie powiekszylo sie
              > kolosalnie i siegalo juz okolo 53% dochodu narodowego.

              A skąd te info ?

              W 2006 PKB wynosił 1046 mld PLN
              www.stat.gov.pl/gus/45_2953_PLK_HTML.htm
              a dług publiczny ok. 48% PKB
              www.wirtualnemedia.pl/article/135876_Gigantyczny_dlug_publiczny_Polski.htm
              czyli 504 mld PLN
              www.mf.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/publikacje/zsfp_2007_i.pdf
              W 2007 PKB wyniesie 1046,6 * (1,065 + 0,02infl.) = 1046,6 *1,08 =1130 mld PLN.

              50% z tego to 565 mld PLN

              Na koniec I kw. 2007 jest na razie 517 mld PLN długu publicznego czyli musiałby
              wzrosnąć do końca roku o co najmniej 50 mld PLN.

              • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 02:31
                Na koniec I kw. 2007 jest na razie 517 mld PLN długu publicznego
                czyli musiałby wzrosnąć do końca roku o co najmniej 50 mld PLN.

                Zaden problem!
                Wystarczy aby na wskutek niemoznosci podniesienia (obslugi) stop
                wartosc zlotego spadla o 10%.
                • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 10:59
                  Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                  > Na koniec I kw. 2007 jest na razie 517 mld PLN długu publicznego
                  > czyli musiałby wzrosnąć do końca roku o co najmniej 50 mld PLN.
                  >
                  > Zaden problem!
                  > Wystarczy aby na wskutek niemoznosci podniesienia (obslugi) stop
                  > wartosc zlotego spadla o 10%.

                  Wtedy budżet może kupić rezerwy NBP spłacić nimi zadłużenia zagraniczne a NBP
                  przekaże do budżetu kilkanaście mld PLN zysków kursowych. PRL nigdy nie miał
                  takiej możliwości.
                  • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 13:20
                    > Wtedy budżet może kupić rezerwy NBP spłacić nimi zadłużenia
                    zagraniczne a NBP przekaże do budżetu kilkanaście mld PLN zysków
                    >kursowych.

                    Aby kupic trzeba miec na to pieniadze a kazdy wariant ich pozyskania
                    (podniesienie podatkow, dodatkowe pozyczki, dodruk itp.) musialby
                    oznaczac poglebienie problemu poprzez spadek wartosci zlotego.
                    ...No chyba, ze by zastosowano jednen z popieranych przez
                    ciebie, "genialnych" pomyslow Balcerowicza, np. ustawowe
                    podniesienie oprocentowania kredytow lub zawlaszczenie wlasnosci
                    obywateli...
                    • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 15:50
                      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                      > > Wtedy budżet może kupić rezerwy NBP spłacić nimi zadłużenia
                      > zagraniczne a NBP przekaże do budżetu kilkanaście mld PLN zysków
                      > >kursowych.
                      >
                      > Aby kupic trzeba miec na to pieniadze a kazdy wariant ich pozyskania
                      > (podniesienie podatkow, dodatkowe pozyczki, dodruk itp.) musialby
                      > oznaczac poglebienie problemu poprzez spadek wartosci zlotego.
                      > ...No chyba, ze by zastosowano jednen z popieranych przez
                      > ciebie, "genialnych" pomyslow Balcerowicza, np. ustawowe
                      > podniesienie oprocentowania kredytow lub zawlaszczenie wlasnosci
                      > obywateli...

                      Państwo może pożyczyć kasę w bankach, które pożyczą ją 5 minut wcześniej z NBP.
                      Z punktu widzenia NBP wyemitowane złotówki będą tylko przez np. 10 minut bo
                      zaraz wrócą w postaci płatności za zakupione dewizy.

                      W efekcie : ilość złotówek w obiegu nie zmienia się, w NBP nie ma rezerw
                      dewizowych a zadłużenie dewizowe za granicą jest zamienione na zadłużenie
                      złotówkowe w bankach krajowych.
                      • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 16:53
                        >>Państwo może pożyczyć kasę w bankach,<<

                        Jak rozumiem jestes wynalazca metody zaradzenia wszelkim kryzysom
                        walutowym~! ;)

                        Mowimy tu sytuacji kryzysowej a wtedy ostatnia rzecz jaka zostanie w
                        bankach to pieniadze = gwaltowne wyplaty gotowki z kont + brak splat
                        kredytow bankowych zwiazanych z bankructwem kredytobiorcow.
                        Bank centralny bedzie musial wowczas nie tylko gwaltownie wyrzucic
                        na rynek waluty aby powstrzymac slabnacego zlotego ale tez
                        (doraznie) zasilic banki gotowka aby utrzymac plynnosc wyplat
                        zlotego.
                        • c355 Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol 14.09.07, 19:10
                          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                          > >>Państwo może pożyczyć kasę w bankach,<<
                          >
                          > Jak rozumiem jestes wynalazca metody zaradzenia wszelkim kryzysom
                          > walutowym~! ;)
                          >
                          > Mowimy tu sytuacji kryzysowej a wtedy ostatnia rzecz jaka zostanie w
                          > bankach to pieniadze = gwaltowne wyplaty gotowki z kont + brak splat
                          > kredytow bankowych zwiazanych z bankructwem kredytobiorcow.
                          > Bank centralny bedzie musial wowczas nie tylko gwaltownie wyrzucic
                          > na rynek waluty aby powstrzymac slabnacego zlotego ale tez
                          > (doraznie) zasilic banki gotowka aby utrzymac plynnosc wyplat
                          > zlotego.

                          Nie będzie żadnego technicznego problemu aby NBP udzielił kredytu bankom na
                          sfinansowanie zakupu dewiz przez rząd. Wystarczy że wszystkie strony spotkają
                          się razem i podpiszą równocześnie odpowiednie dokumenty - złotówki nawet prze
                          sekundę nie opuszczą NBP, przeniesie aktywa dewizowe na rachunek rządu w NBP w
                          zamian za należności od banków.
                          • Gość: LastBoyScout Re: CXzy to prawda, że zadłużenie zagraniczne Pol IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 20:20
                            >>Nie będzie żadnego technicznego problemu aby NBP udzielił kredytu
                            bankom na sfinansowanie zakupu dewiz przez rząd. Wystarczy że
                            wszystkie strony spotkają się razem i podpiszą równocześnie
                            odpowiednie dokumenty - złotówki nawet przesekundę nie opuszczą NBP,
                            przeniesie aktywa dewizowe na rachunek rządu w NBP w
                            zamian za należności od banków.<<

                            No tak, to jest jakis sposob na kryzys walutowy! .... he, he, he ;)

                            ZEGNAM
    • Gość: 1944 F-16 psują nam bilans handlowy a może Kwaśniewski? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.07, 13:12
      Za F-16 powinien płacic Kwaśniewski ze swoimi kolesiami. Rozłożyli
      przemysł zbrojeniowy i wepchnęli bubla F-16 i na dodatek bez
      obiecanego ofsetu
      • Gość: から&# F-16 psują nam bilans handlowy a może Kwaśnie IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 15:01
        1944 napisał(a):

        > Za F-16 powinien płacic Kwaśniewski ze swoimi kolesiami. Rozłożyli
        > przemysł zbrojeniowy i wepchnęli bubla F-16 i na dodatek bez
        > obiecanego ofsetu

        ZGADZA się powinien płacic Kwaśniewski! .... ale uważaj to nie bubel!

        W lipcu deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł tylko! 1,3 mld euro. To
        dlatego, że szybko rośnie import, a transfery z UE ostatnio wyschły.

        Po wieloletnich przymiarkach i dyskusjach oraz wielomiesięcznym przetargu
        minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński przekazał w siedzibie DWLOP w samo
        południe 27 grudnia ubiegłego roku przedstawicielom ambasad państw
        uczestniczących w przetargu pisemną informację o jego rozstrzygnięciu. Za
        najkorzystniejszą i najbardziej kompleksową dla sił powietrznych i polskiej
        gospodarki uznano ofertę amerykańską, proponującą nowe samoloty F-16C/D Block
        50/52+.

        www.f-16wpolsce.pl/zwyc.htm
        w Centrum Konferencyjnym MON odbyła się konferencja prasowa, w której
        uczestniczyli zaproszeni przez ministra obrony narodowej: przewodniczący
        Sejmowej i Senackiej Komisji Obrony Stanisław Janas i Wiesław Pietrzak, jego
        poprzednicy na zajmowanym stanowisku Bronisław Komorowski, Janusz Onyszkiewicz i
        Stanisław Dobrzański, dowódca WLOP gen. broni pil. Ryszard Olszewski oraz byli
        dowódcy WLOP generałowie broni Andrzej Dulęba i Jerzy Gotowała.

        Generał Jerzy Gotowała:

        Każdy pilot chce polatać na nowym typie samolotu, szczególnie wówczas, gdy
        wykazuje on znaczącą przewagę nad maszynami już mu znanymi. Dość łatwo oczarować
        go wówczas płynnością kształtów, mocą napędu, wydolnością awioniki, potęgą
        uzbrojenia czy unikalnością zastosowań. MiGa-29 już znalem nieco kiedy
        przybywając z wizytą w amerykańskich siłach powietrznych poprosiłem o
        umożliwienie mi kilku lotów na głośnym dziecku Lockheeda - F-16 Fighting Falcon.
        Zapoznanie się z tą maszyną bylo przyjemnym i ekscytującym jednocześnie
        doświadczeniem.

        www.hudi.republika.pl/kontra.htm
        bip.kprm.gov.pl/bip/interpelacja/?idI=1458
        F-16 Kontra Mig-29



        Jerzy Gotowała





        Każdy pilot chce polatać na nowym typie samolotu, szczególnie wówczas, gdy
        wykazuje on znaczącą przewagę nad maszynami już mu znanymi. Dość łatwo oczarować
        go wówczas płynnością kształtów, mocą napędu, wydolnością awioniki, potęgą
        uzbrojenia czy unikalnością zastosowań. MiGa-29 już znalem nieco kiedy
        przybywając z wizytą w amerykańskich siłach powietrznych poprosiłem o
        umożliwienie mi kilku lotów na głośnym dziecku Lockheeda - F-16 Fighting Falcon.
        Zapoznanie się z tą maszyną by10 przyjemnym i ekscytującym jednocześnie
        doświadczeniem.



        Rosjanie zakończyli projektowanie myśliwca MiG-29, kiedy F-16 już latał - trzy
        lata później. I choć założenia obu zespołów konstrukcyjnych były niemal
        identyczne zastosowane rozwiązania różnią obie maszyny i wyciskają piętno na
        sposobie realizacji zadań.

        Dla uzyskania większej powierzchni oraz użytecznej objętości wewnętrznej w obu
        konstrukcjach zastosowano stosunkowo szeroki kadłub typu nośnego. Zabieg ten
        umożliwił znaczne zredukowanie masy i powierzchni skrzydeł oraz zwiększył
        możliwości udźwigu kadłuba co w konsekwencji poprawiło manewrowość obu
        samolotów, a zastosowanie dodatkowo skrzydeł o zmiennym wyprofilowaniu wydatnie
        poprawiło stosunek siły nośnej do oporu.

        To co na pierwszy rzut oka odróżnia od siebie oba samoloty - jednostka napędowa,
        ma duży wpływ na samopoczucie pilota. Rosjanie od razu poszli w kierunku dwóch
        silników RD-33 (81,4 kN) chociaż dysponowali już jednostką napędową Lulka-Saturn
        AL-31F o ciągu 122,5 kN z Su-27. Podstawę jednak tej decyzji stanowiła
        statystyka wypadków dwusilnikowych myśliwców przechwytujących MiG-25, znacznie
        lepsza niż np. jednosilnikowych MiG-23.

        Amerykanie z Fort Worth zdecydowali się na jeden silnik firmy Pratt & Whitney
        typu F-100-PW-220 (105,7 kN) ceniąc jego niezawodność i znikome zużycie paliwa
        szczególnie w locie bez stosowania zakresu dopalania. Łatwo akceptuje się takie
        rozwiązanie dodając do wymienionych już cech żywotność tego zespołu napędowego.
        Poddając analizie dostępne dane z eksploatacji samolotu w latach 1980-96
        wyliczyłem, że amerykańskie siły powietrzne straciły 3,98 samolotu F-16 na każde
        100000 wylatanych godzin, a zatem wielkość porównywalną z wartością
        współczynnika zużycia dla najlepszych dwusilnikowych samolotów myśliwskich
        (F-14, F-15, F-18 czy Tornado).

        Drugim rzucającym się w oczy kontrastem jest kształt chwytów powietrza do
        silników. Uwzględniając doświadczenia płynące z przebiegu manewrowych walk
        powietrznych w konfliktach zbrojnych lat 1965-73 określono, że zdecydowana
        większość powietrznych starć przebiegała na prędkościach poddźwiękowych 550-950
        km/h z wykorzystywaniem niewielkich odcinków dopędzania przeciwnika z prędkością
        nie przekraczającą Ma = 1,6. Z tego względu Amerykanie wybrali dla swego
        myśliwca chwyt powietrza odpowiadający tej liczbie. Przy tym stała geometria
        chwytu sprzyjać miała nie tylko uproszczeniu produkcji ale i obniżeniu masy
        konstrukcji o 270 kg w stosunku do rozpatrywanego chwytu regulowanego. Sęk w
        tym, że sprawność tego typu wlotu maleje gwałtownie powyżej prędkości Ma = 1,6,
        choć stosunkowo mała wartość obciążenia ciągu umożliwia osiąganie na F-16
        prędkości odpowiadającej Ma = 2,00. Ale wówczas zużycie paliwa rośnie
        zauważalnie, a rozchodomierz upodabnia się do wskazującej minuty wskazówki
        zegara. Z uwagi na fakt, że również współcześnie w przechwytywaniu celów
        powietrznych i walce najczęściej wykorzystywany zakres prędkości usytuowany bywa
        w granicach Ma = 0,5-1,6. Zastosowanie nieregulowanego wlotu powietrza uznać
        można za uzasadnione i zapewniające warunki do realizacji wszystkich zadań w
        ramach walki o panowanie w powietrzu.

        Owalny wlot umieszczony został w pozycji podkadłubowej. Takie rozwiązanie do
        minimum ogranicza czułość amerykańskiego myśliwca na wielkość stosowanych w
        manewrowej walce powietrznej kątów natarcia. Dodatkowo w celu skrócenia kanału
        wlotowego, a także wydatnego zmniejszenia oporu czołowego i masy, chwyt
        powietrza F-16 przesunięty został ku tyłowi. Lecz takie rozwiązanie spowodować
        musiało także przesunięcie ku tyłowi komory usytuowania pokładowego działka oraz
        zmianę mocowania przedniej goleni podwozia. Trzeba było bowiem uwzględnić
        ochronę silnika przed zasysaniem gazów prochowych podczas prowadzenia ognia i
        zanieczyszczeń z pasa startowego w trakcie realizacji startu i po wylądowania.
        Wylot luf 20 mm działka M61 Vulcan znalazł się zatem nad Górną powierzchnią
        lewego skrzydła.

        Z uwagi na potrzebę rozwijania większych prędkości lotu, Rosjanie w MiG-29
        zastosowali dwuwymiarowe chwyty powietrza do silników o regulowanej geometrii, z
        jedną krawędzią stałą i dwoma ruchomymi. Taki system zapewnia stabilną pracę
        silnikom, nawet w locie z prędkościami znacznie przewyższającymi wartości Ma =
        2,00. Zminimalizowanie wpływu dużego kąta natarcia uzyskano drogą wydłużenia ku
        przodowi wzdłuż kadłuba samolotu powierzchni skrzydeł i skrócenia długości
        kanałów wlotowych kosztem zwiększenia ich powierzchni przekroju.

        Dość podobnie w obu konstrukcjach rozwiązano problem zapobiegania przedostawaniu
        się ciał obcych do pracujących silników. Amerykanie przyzwyczajeni są do działań
        swoich samolotów z dobrze przygotowanych lotnisk, gdzie drogi startowe i
        kołowania są systematycznie czyszczone. Mimo tego i zdecydowanego odsunięcia w
        F-16 ku tyłowi mocno spłaszczonego i przylegającego do kadłuba samolotu wlotu
        powietrz a do silnika, wyposażono go dodatkowo w specjalne zasłony utrudniające
        zasysanie przypadkowych nieczystości z pasa startowego.

        Praktyczni Rosjanie stoją na stanowisku konieczności wykorzystania swojego
        lotnictwa z lotnisk o zdecydowanie mniejszych możliwoś
        • Gość: から& F-16 psują nam bilans handlowy a może Kwaśni CD IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 15:11
          Praktyczni Rosjanie stoją na stanowisku konieczności wykorzystania swojego
          lotnictwa z lotnisk o zdecydowanie mniejszych możliwościach w tym względzie, a
          nawet z powierzchni gruntowych. Oprócz zatem specjalnej osłony przednich kół do
          przodu wysunięto krawędzie natarcia skrzydeł, a wloty powietrza cofnięto ku
          tyłowi płatowca, ale przed strefę wpływu przedniego podwozia. Niezależnie od
          tych zabiegów wprowadzono dwie ruchome osłony, które zasłaniają wloty do
          silników podczas kołowania i startu. Gdy główne wloty powietrza są zamknięte,
          silniki zasysają powietrze przez górne wloty dodatkowe umieszczone w przedniej
          części skrzydeł. Otwieranie i zamykanie przesłon odbywa się automatycznie drogą
          przetwarzania sygnałów przekazywanych z prędkościomierza i mechanizmów
          wykonawczych podwozia głównego. Otwarcie następuje w etapie startu po
          osiągnięciu prędkości 200 km/h, a zamknięcie po dotknięciu podczas lądowania
          kołami głównego podwozia powierzchni pasa startowego.

          Zdecydowanie odmiennie rozwiązano konstrukcyjnie kompensację zawirowań od daleko
          wysuniętej ku przodowi nosowej części kadłuba. F-16 charakteryzuje się
          klasycznym, centralnym umieszczeniem statecznika pionowego. W MiGu-29
          symetrycznie zabudowano dwa stateczniki. Główny konstruktor rosyjskiego
          myśliwca, Michaił Waldenberg zastosowanie dwóch stateczników pionowych tłumaczy
          potrzebą kompensacji czterech stref zawirowań powietrza opływającego rozpędzony
          płatowiec: dwóch na przejściu kadłuba w skrzydło i kolejnych dwóch na
          połączeniach wysuniętych ku przodowi i w bok krawędzi poszycia ze skrzydłem
          zasadniczym.

          Przyglądając się F-16 w locie łatwo zauważyć, że skrzydłem myśliwca jest
          "przycięta delta" z krawędziami natarcia o skosie 400 i wydłużeniem sięgającym
          3,2. Krawędzie natarcia mają przy tym stały profil (NACA 64A204) co umożliwia
          mniejsze obciążenie i zapewnia niezłą manewrowość na okołodźwiękowych
          prędkościach lotu. Ale przy gwałtownym przechodzeniu na maksymalne kąty natarcia
          wyczuwa się krótkotrwałe drżenie skrzydeł. Stąd zastosowanie przednich klap
          ruchomych wysklepiających profil skrzydła, zwiększających siłę nośną oraz
          poprawiających stateczność kierunkową. Podczas manewrowania w walce powietrznej
          na znikomej prędkości i konieczności utrzymania się z tyłu za gwałtownie
          manewrującym przeciwnikiem każdy pilot szybko doceni to udogodnienie.

          Skrzydło MiGa-29 natomiast ma kształt zbliżony do konwencjonalnego, choć o
          większym od F-16 wydłużeniu (3,4) i większym współczynniku zwężenia (0,25), a
          skos krawędzi natarcia wynosi 42°. Jeśli współczynnik względnej grubości
          skrzydła wynosi 4 %, to w MiGu-29 jest zmienny: w pobliżu kadłuba wynosi 6, a
          dopiero przy jego końcu osiąga także 4%.

          Skonstruowany na bazie pojedynczego, potężnego silnika F-16 jest lekki.
          Dysponuje więc ogromnym zapasem ciągu, a co za tym idzie, dużą prędkością
          wznoszenia i znakomitym przyspieszeniem. Ale jego cecha podstawowa, zapewniająca
          mu doskonałą zwrotność, wynika z zamierzonej niestabilności. Specjaliści
          doskonale wiedzą, że równowaga między stabilnością, a niestabilnością była
          podstawową troską konstruktorów samolotów myśliwskich od czasów I wś. W
          samolocie stabilnym środek siły nośnej i środek ciężkości znajdują się blisko
          siebie. Jeśli dokona się przesunięcia środka siły nośnej ku tyłowi, samolot może
          szybciej zmieniać kierunek, co w walce powietrznej daje mu przewagę nad
          samolotem bardziej stabilnym, ale jednocześnie staje się znacznie trudniejszy w
          pilotażu. Aby złagodzić tę trudność, zamiast systemu mechanicznego, w którym
          ruchy drążka sterowego są przenoszone na ruchome powierzchnie sterujące za
          pomocą cięgieł, zastosowano elektryczny system "sterowania po drucie"
          (Fly-by-Wire), z wykorzystaniem joistick'a, niewielkiej dźwigni połączonej
          poczwórną instalacją elektryczną z mechanizmami wykonawczymi, a problem
          niestabilności rozwiązują aż cztery komputery, zanim właściwy impuls dotrze
          przewodowo do mechanizmów wykonawczych. Kiedy skomputeryzowany system sterowania
          przezwyciężył problem niestabilności, natychmiast pojawiły się nowe korzyści
          aerodynamiczne.

          W F-16 skrzydła, usterzenie i kadłub są powierzchniami wytwarzającymi siłę
          nośną. Cały samolot dzięki świetnemu ukształtowaniu elementów składowych stał
          się powierzchnią nośną. Dlatego zachowuje się tak dobrze podczas manewrowania
          mimo stosunkowo niewielkiej powierzchni skrzydeł oraz przyspiesza nawet w
          manewrach pochyłych. Ale daleko mu do rozpędzania w figurach pionowych, co
          dzięki ogromnemu nadmiarowi ciągu łatwe jest do osiągnięcia na MiG-29. Pilot
          tego samolotu znajduje się zawsze w komfortowej sytuacji i nawet z 400 km/h po
          włączeniu dopalania może swobodnie realizować pętlę czy imellmanna bez obawy o
          gwałtowną utratę prędkości. Nadwyżka ciągu jest tak znakomita na MiG-29, że jego
          pilot wygrywa walkę powietrzną z większością dotychczas Użytkowanych myśliwców.

          Rosyjski myśliwiec wyposażono w tradycyjny - mechaniczny (ze wspomaganiem
          hydraulicznym) system sterowania. Przy kątach natarcia sięgających 8,7° podczas
          manewrowania prócz lotek wykorzystywane jest również różnicowo pracujące
          usterzenie poziome. Po przekroczeniu tej wartości wraca ono do przypisanej mu
          roli, automatycznie natomiast pracują klapy na krawędziach natarcia. Ale podczas
          gwałtownego manewrowania, przy wzroście kąta natarcia z 8,7 do 20,5° od razu
          wyczuwa się znaczny wpływ oporu czołowego, a tendencje do kołysania trzeba
          kompensować lekkimi wychyleniami steru kierunku.

          Zwyczajowo obszedłem F-16 dookoła i powierzchownie obejrzałem smukły, szary,
          piętnastometrowy samolot. Zaraz potem energicznie wspiąłem się po drabince
          prowadzącej wprost do kabiny myśliwca, uchwyciłem górne uchwyty i wężowym ruchem
          wsunąłem się do ciasnej nieco dla mnie kabiny - a wszystko to przypominało
          sadowienie się w sportowym kabriolecie. Zapiąłem zatrzaski spadochronowej
          uprzęży, która w myśliwcu spełnia także rolę pasów bezpieczeństwa. Siedzisz ...
          - powiedział szef technicznej obsługi, gdy ciekawie rozglądałem się wokół.

          F-16 niewątpliwie rozpoczął przełom w lotnictwie angażując do tego nowe
          technologie. Stąd po zajęciu miejsca w kabinie zaskakuje wiele nowinek, które
          zapewniają wzrost jego skuteczności bojowej. Jedną z nich jest sterowanie
          samolotem przy pomocy joistick'a, niewielkiej delikatnej rękojeści umieszczonej
          na prawym podłokietniku fotela wyrzucanego, na wysokości zgiętej w łokciu ręki,
          wymagającego zaangażowania do sterowania znikomej jedynie siły . Ale pilot
          przyzwyczajony do drążka umieszczonego centralnie musi do tego przywyknąć.
          Również to samo się odnosi do usytuowania w kabinie fotela odchylonego do tyłu
          aż o 30° (standardowe odchylenie w znanych mi myśliwcach nie przekraczało 13°).

          Zalety tak usytuowanego fotela docenić można tylko w locie z dużymi
          przeciążeniami. To usytuowanie wychodziło naprzeciw postulatom pilotów
          zabiegających o zoptymalizowanie warunków pracy z jakimi spotykali się podczas
          intensywnego manewrowania. I choć w nowym rozwiązaniu zachowany został 90° kąt
          między siedzeniem a oparciem fotela, ciało pozostaje w położeniu znacznie
          korzystniejszym niż w przypadku klasycznych kabin myśliwców z fotelami
          zabudowanymi bez odchylenia. Ciężar pilota rozkłada się na większej niż
          dotychczas powierzchni, raczej na spodniej powierzchni ud, pośladkach i plecach
          aż do łopatek. W fotelu siedzi się więc przez cały czas z lekko uniesioną ku
          górze głową i jest to zarówno normalne jak i wygodne.

          Podczas manewrowania bojowego i wykonywania akrobacji z dużymi przeciążeniami
          natomiast, głowa najczęściej "ucieka" do tyłu i opiera się o zagłówek fotela.
          Dość łatwo znosi się wtedy "dziewiątkę" (9 g) unikając niemal zjawiska
          ciemnienia w oczach. To z tego tytułu także pilot może wytrzymać to zwiększone
          przeciążenie przez dłuższy czas. Bardzo lekki ubiór przeciwprzeciążeniowy,
          racjonalnie odchylony fotel i dobrze usytuowany orczyk znoszenie tych przeciążeń
          ułatwiają. Fotel katapultowy ACES-II
          • Gość: から& Re: F-16 psują nam bilans handlowy a może Kwaśni IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 15:13
            Fotel katapultowy ACES-II umożliwia opuszczenie samolotu z wys. od 0 m do
            praktycznego pułapu włącznie i przy prędkościach od 0 do 1112 km/h.

            Podczas przechodzenia z prędkości pod - do naddźwiękowej, z zastosowaniem
            zakresu dopalania przeciążenie narasta do 5 g, a podczas gwałtownego hamowania z
            wyłączeniem dopalania i otwarciem efektywnych hamulców aerodynamicznych, samolot
            niemal staje w miejscu uzyskując przeciążenie 7 g. I mimo, że hamowanie trwało
            58 s. nie czułem dyskomfortu ...

            Zadowolenie każdego pilota "dosiadającego" F-16 budzi wysoko wystająca nad
            kadłub jednoczęściowa osłona kabiny bez żadnego metalowego wzmocnienia
            ograniczającego widoczność. To istne cudo. Wykonana z poliwęglanów - materiału
            już kosmicznej ery - pełni rolę zarówno kabinowej osłony jak i pancernej szyby
            przedniej zarazem. Stanowi bezpieczną ochronę załogi przed zagrożeniem zderzenia
            w powietrzu z ptakami. Przy przypadkowym zderzeniu się z nimi w lotach na małej
            wysokości osłona nie ulega rozbiciu na drobne szczątki, jak w kopułach
            akrylowych, ugina się nieznacznie, po czym wraca do poprzedniego kształtu. Ta
            fantastyczna osłona cichutko otacza pilota i pasuje niczym rękawiczka. Po jej
            opuszczeniu znalazłem się jakby We wnętrzu szklanej kuli z doskonałą
            widocznością we wszystkich kierunkach.

            Nie jest to rzecz jasna do końca prawda. Wprawdzie dysponuje się dookólną
            obserwacją w zakresie 360° w płaszczyźnie poziomej, 195° w pionowej, 40° do dołu
            w bok i 15° do dołu w przód, ale wrażenie to potęgowały doświadczenia z
            widzialnością z kabin innych typów współczesnych samolotów myśliwskich.

            MiG-29 ma wprawdzie dzielony wiatrochron, ale strefa obserwacji z kabiny
            specjalnie nie różni się od F-16 jeżeli pilot wykonuje lot na podwyższonym
            elektrycznie fotelu. Ten ostatni - K-36 DMs.2, uchodzi za znakomitość i
            umożliwia bezpieczne opuszczenie samolotu z wysokości zerowej do 25000 m i przy
            prędkościach od 0 do 1300 km/h, a z ciśnieniowym hełmem 1400 km/h.

            Analiza wymiarów i masy obu konstrukcji uświadamia, że MiG-29 jest maszyną nieco
            większą od F-16. Jest o 15,2% dłuższy, o 11,4% szerszy i 7,6% wyższy. Rosyjska
            maszyna ma o 36,3% większą powierzchnię skrzydeł kompensującą jej większy ciężar
            w stosunku do Fighting Falcona. Masa własna MiG-29 wynosi blisko 11000 kg i jest
            to o 49% więcej niżF-16.

            W wykorzystaniu możliwości przestrzennych F-16 dysponując zasięgiem 3900 km jest
            wyraźnym faworytem. Zasięg MiGa-29 sięga do 2100 km (z paliwem integralnym od p
            F-16 2000 km, MiG-29 - 1430 km). Promień bojowego zastosowania samolotów
            wyposażonych w dwie bomby Mk84 (cztery OFAB-250-270) i dwa pociski rakietowe
            AIM-9 Sidewinder (R-60MK) i realizujących zadania według profilu hi-lo-lo-hi
            (wysoko-nisko-nisko-wysoko ) wynosi: dla F-16 - 740 km, dla MiG-29 tylko 350 km.
            Pamiętać jednak należy, że F-16 przewidziany został do wywalczenia panowania w
            powietrzu na dużych odległościach od granic, MiG-29 do skutecznej osłony wojsk i
            obiektów na własnym obszarze przed celami szybkimi i atakującymi wysokiego
            wysokiego pułapu.

            W zakresie manewrowości daje o sobie znać stosunek ciągu do masy samolotu. F-16
            może zabrać większą masę uzbrojenia pod skrzydła ale jest wtedy bardzo ociężały
            i pryska mit przeciążenia 9 g. W kategoriach liczbowych F-16A ma większą o 3%
            wartości udźwigu skrzydeł i mniejszy o 14% stosunek ciągu do masy.

            MiG-29 wychodzi zazwyczaj swobodnie ze strefy walki, jeżeli jego pilot terminowo
            podejmie taką decyzję. W manewrowej walce powietrznej F-16 może uzyskać przewagę
            na małych i w dolnej strefie średnich wysokości lotu, MiG-29 zaś na około- i
            naddźwiękowych prędkościach oraz na dużej wysokości. Ograniczenie w tym obszarze
            przeciążenia do 7,5 g jest u MiGa znaczną wadą w stosunku do 9 g
            wykorzystywanego przez pilotów F-16.

            Zakres wykrywania pokładowej stacji radiolokacyjnej NO19 MiG-29 jest o ok. 20%
            większy niż AN/APG-66 F-16. Dodatkowo MiG-29 wyposażony został w celownik
            OEPS-29 z termolokatorem i dalmierzem laserowym oraz umieszczony w hełmie pilota
            układ Szczel-3M1 umożliwiający sterowanie pociskami bliskiego zasięgu za pomocą
            ruchów głowy pilota. Ponadto przenosi kierowane pociski rakietowe krótkiego
            zasięgu i średniego zasięgu R-60MK, R-73 i R-27R1. F-16A: bliskiego zasięgu
            AIM-9M i średniego zasięgu - AIM-120 AMRAAM (po modernizacji MLU).

            W szczególnych sytuacjach obydwa samoloty mogą realizować również zadania
            wsparcia walczących wojsk lądowych. W tego rodzaju misjach F-16 zdecydowanie
            góruje nad rosyjskim myśliwcem. Może bowiem zabrać duży ładunek, sięgający 5443
            kg na misje o niewielkim promieniu lub uszczuplony ładunek 3000 kg i trzy
            dodatkowe zbiorniki paliwa przy atakowaniu celów naziemnych położonych w dużej
            odległości. Dysponuje również możliwościami poboru paliwa w locie.

            MiG-29 mimo swej dużej masy startowej nie dysponuje takimi możliwościami.
            Podczas uzbrojenia w zestaw 2000 kg bomb i dwóch pocisków R-60MK dodatkowo może
            zabrać tylko jeden zbiornik podwieszany.

            Obie konstrukcje przewyższają się wzajemnie w realizacji różnego rodzaju zadań,
            w wielu dziedzinach są równorzędne. F-16 jak się wydaje potrzebuje skrzydeł o
            większej powierzchni, jest maszyną delikatną, wymagającą pielęgnacji i
            eksploatacji w dobrych warunkach stałego raczej bazowania.

            MiG-29 to samolot-żołnierz zdolny do bazowania w każdych niemal warunkach.
            Wymaga zwiększenia jeszcze masy startowej dla polepszenia zasięgu i wagi
            przenoszonego uzbrojenia, wyposażenia w urządzenia do tankowania w powietrzu,
            podwyższenia wartości rozporządzalnego przeciążenia i silników o dłuższym
            okresie .eksploatacji.

            Obie maszyny stanowią zatem groźną broń w ręku dobrze wyszkolonego pilota.

            Na zakończenie pobytu w Nellis, Amerykanie wpięli mi w klapę munduru maleńką
            plakietkę z napisem 9 g - symbol pilotów, którzy przy takiej wartości
            przeciążenia widzą przeciwnika i poprawnie interpretują sytuację powietrzną ...

      • Gość: Uklad Re: F-16 psują nam bilans handlowy a może Kwaśnie IP: *.pools.arcor-ip.net 13.09.07, 19:54
        Jak Kwasniewski i Buzek gospodarowali wtedy gospodarka prosperowala dobrze, byla
        nadwyzka w budzecie, coz jak przysli blizniacy zapasow szybko zabraklo. Gdyby
        nie dtacje z Uni Polska by byla juz dawno ogloszona jako nie wyplacalny kraj w
        Europie. Zadluzenie w tym roku pobilo rekordy a premier dalej rozdaje i obiecuje
        nieosiagalne gruszki na wierzbie. Tusk mu dobitnie wczoraj powiedzial, to co pan
        premier obiecuje powinien juz dzis pan dac spoleczenstwu - zwrot ktory
        powiedzial w jakim stadium jest Polska. Spoleczenstwo i tak nie zrozumialo o co
        chodzi!
    • Gość: jet F-16 psują nam bilans handlowy? IP: 62.29.168.* 13.09.07, 13:41
      Biedne państwo, z żałosną gospodarką, cóż by ono poczęło gdyby nie
      ta Unia? Wystarczy, że trochę wyschnie źródełko dotacji z Brukseli,
      a już wskaźniki lecą na łeb. No, niech tylko zaodrzańscy
      podatnicy/wyborcy dojdą do wniosku, że pora przykręcić kurki
      zapyziałemu ciemnogrodowi (czyt. IV RP), a "tygrysowi" wylecą
      wszystkie zęby...
    • Gość: LastBoyScout Skladniki polskiego"eksportu" IP: *.nycmny.fios.verizon.net 13.09.07, 14:19
    • Gość: LastBoyScout Skladniki polskiego "eksportu" IP: *.nycmny.fios.verizon.net 13.09.07, 14:56
      Przypomne definicje eksportu:

      Eksport (z łac. ex "poza" + portare "nieść") - dobra, które zostały
      wytworzone w danym kraju, a następnie sprzedane za granicą.


      Skladniki polskiego "eksportu":

      1. Gotowkowe transfery rodakow pracujacych za granica
      2. Gotowkowe transfery spekulacyjne na zakup polskich obligacji
      3. Gotowkowy transfer srodkow unijnych
      4. Gotowkowy transfer zysku zagranicznych przedsiebiorstw
      produkujacych w Polsce (plus zwolnienia podatkowe oraz towary
      z tych przedsiebiorstw sprzedane w ...Polsce)
      5. Gotowkowy transfer pozyczek zaciaganych przez Polske i Polakow

      (ciekawe GDZIE w powyzszych opcjach znajduja sie DOBRA wytworzone w
      kraju i sprzedane zagranica wynikajace podanej definicji
      eksportu....)


      Doszukujac sie analogii nasuwa sie pytanie DLACZEGO:

      1. Gotowkowe transfery zagraniczne Polakow pracujacych w Polsce
      nie sa traktowane jako import?
      2. Inwestycje Polakow (np. emigrantow) w obligacje rzadowe
      innych krajow nie sa traktowane jako import ?
      3. Unijne wplaty Polski sa traktowane jako import?
      4. Zysk polskich przedsiebiorcow/emigrantow nie jest traktowany
      jako import (a jako eksport, patrz:transfery zagraniczne Polakow)?
      5. Splaty pozyczek zaciaganych przez Polske i Polakow
      nie jest traktowany jako import?



      P.S.Przy okazji chce po raz kolejny "pogratulowac" Patrycji
      GospodarkaPedziAleNiePedzi-Maciejewicz takiego doboru
      cytowanych "ekspertow", aby nie widzieli oni zla w lawinowym
      wzroscie IMPORTU KONSUMPCYJNEGO a w uzbrajaniu polskiej armii.
    • Gość: から& F-16 psują nam bilans handlowy? IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.07, 15:27
      "W lipcu deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł TYLKO 1,3 mld euro. To
      dlatego, że szybko rośnie import, a transfery z UE ostatnio wyschły."


      "Podejrzana darowizna Fundacji PZU dla CBŚ

      Fundacja PZU, by sfinansować między innymi zakup aut dla CBŚ, musiała sprzedać
      jednostki uczestnictwa TFI PZU za 11 milionów złotych.

      Dziesięć skód wartych 800 tysięcy złotych, które pod koniec sierpnia kupiła
      Fundacja PZU dla Centralnego Biura Śledczego, sprzedał gdański diler Skody
      Aleksander Plichta. Według "Rzeczpospolitej", zarządowi fundacji miał go polecić
      dyrektor CBŚ Jarosław Marzec.

      Kaczmarek, Kornatowski i Netzel przesłuchaniCały przetarg wygląda podejrzanie -
      zauważa gazeta i podkreśla, że oferta dilera, która trafiła do Fundacji PZU nie
      była adresowana do niej, a do dyrektora CBŚ, które nie kupowało samochodów, a
      miało je dostać. To jednak nie wszystko.

      Oferta została sporządzona, zanim fundacja wysłała oferty kupna do dilerów, co
      może oznaczać, że diler został uprzedzony o przetargu. Sam Plichta nie chce
      powiedzieć, czy zna Jarosława Marca

      Zgodę na tak wysoką darowiznę Fundacji PZU podpisał ówczesny prezes PZU Jaromir
      Netzel. Prosił go o to Konrad Kornatowski, wówczas szef komendy Głównej Policji.
      Luksusową skodą z nawigacją satelitarną miał jeździć dyrektor Marzec. Wszyscy
      pochodzą z Trójmiasta i są wiązani z byłym szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem. "

      www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/podejrzana;darowizna;fundacji;pzu;dla;cbs,15,0,264975.html
    • c355 Wpływy z eksportu chleba przewyższaja raty za F-16 13.09.07, 21:28
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/chleb;polskim;hitem;eksportowym,231,0,264679.html
    • Gość: adalberto3 To nie F-16 tylko skutki slabego przystosowania do IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.07, 14:25
      .. czlonkowstwa w Unii. Unia to eksport. Jezeli ktos nie potrafi
      tego zorganizowac, ma zbyt mocna walute, to rezultaty sa widoczne.
      Ekonomia wszedzie jest ta sama, nie ma odrebnej polskiej.
      • Gość: LastBoyScout Re: To nie F-16 tylko skutki slabego przystosowan IP: *.nycmny.fios.verizon.net 14.09.07, 15:00
        >>Unia to eksport<<

        Nie.
        Dla krajów należących do Unii Europejskiej eksport dotyczy sprzedaży
        towarów lub usług poza UE. Sprzedaż towarów w obrębie państw
        należących do Unii Europejskiej to tak zwana sprzedaż
        wewnątrzwspólnotowa a nie eksport.

        pl.wikipedia.org/wiki/Eksport
Pełna wersja