Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia

14.09.07, 17:23
o cudzie gospodarczym..u nas krowy stoja w oborze gdzie muzyka plynie z wolna
a nie mozna zbudowac 10 km autostrady rocznie....ale cuda...
    • Gość: AL CAPONE Re: Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.07, 18:31
      Nie rozumie tego zdania - Osobnym problemem jest są przewlekłe
      depresje. To w koncu jest czy sa?
      • Gość: AL CAPONE Re: Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.07, 18:34
        Osobnym problemem jest są przewlekłe depresje. Koncerny
        informatyczne starają się pomóc pracownikom. Infosys Technologies,
        jeden z największych producentów oprogramowania, otworzył 24-
        godzinną psychiatryczną gorącą linię dla pracowników cierpiących na
        depresję. "Prawdopodobnie dzięki niej uniknęliśmy co najmniej 30
        samobójstw", mówi AP dyrektor firmy Richard Lobo.
        • Gość: zchicago zabrali moja prace, do dpy z nimi IP: *.hsd1.il.comcast.net 15.09.07, 00:23
          zabrali moja prace, do dpy z nimi
    • charlie11 Zeby jeszcze wykonywali dobra robote 14.09.07, 19:03
      Niestety coraz czesciej chrzania i zawalaja terminy. Czyzby wina
      zmeczenia? Nie wiem, ale wiem tez ze rotacja jest olbrzymia i nie
      wiadomo nastepnego dnia czy ta osoba jeszcze tam pracuje czy tez
      zniknela bo gdzies placa 200 dolcow rocznie wiecej. W moim banku
      zrobiono outsourcing calego dzialu. Pan konsultant wyliczyl, ze
      dzieki ich firmie bank zaoszczedzi rocznie 5-6 mln dolarow. Okazalo
      sie jednak, ze po roku 90% roboty wrocilo, bo nie dalo sie nimi
      wspolpracowac.
      • Gość: vvti Re: Zeby jeszcze wykonywali dobra robote IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.07, 19:49
        Nic dziwnego, że muszą pracować tyle godzin skoro mają tak niską wydajność
        pracy, a to co tworzą ma tak "wysoką" jakość, że nadaje się do kosza. Wiele firm
        (np. Siemens) po okresie posiadania oddziałów w Indiach po prostu ucieka stamtąd
        z powodu niskiej wydajności i jakości. Ale są oczywiście tacy co pod prąd
        zmierzają - zdaje się, że Nokia niedawno otworzyła lub ma otworzyć tam oddział.
        Jeśli tak wiem jedno - takiego telefonu już nie kupię.
        • Gość: Rochu przecież to nie zależne od narodowaści. IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 14.09.07, 19:57
          Przy najmniej w nie dużym stopniu. Problem polega nie na słabej wydajności
          Indusów, tylko na złej organizacji pracy zachodnich koncernów. Oni po prostu nie
          dostosowali warunków pracy do Indyjskiej specyfiki. Gdyby świeżo po studiach
          dawali polskim absolwentom politechnik 10.000PLN pensji miesięcznej i
          proporcjonalną stawkę za nadgodziny to też pewnie wielu chciałoby pracować dzień
          i noc, a jakieś 10 lat temu to pewnie wszyscy. W Indiach tyle nie zarabiają, ale
          takie są różnice między tym co zarabiali ich rodzice, a stawką jaką dostają od
          zachodnich firm. Po prostu muszą się nauczyć odpoczywać i odpuścić.
          • Gość: Bolek Re: przecież to nie zależne od narodowaści. IP: 70.91.50.* 14.09.07, 21:01
            > Gdyby świeżo po studiach dawali polskim absolwentom politechnik
            > 10.000PLN pensji miesięcznej i proporcjonalną stawkę za nadgodziny
            > to też pewnie wielu chciałoby pracować dzie i noc, a jakieś 10 lat > temu to pewnie wszyscy.

            Czyli chcesz zeby placili wtedy to samo co ludziom u siebie w kraju. W tym momencie, dla tych firm, nie ma zadnej incentive (pl?) zeby przeniesc produkcje do innego kraju. Dlaczego ma taka firme kosztowac tyle samo plus jeszcze klopoty zwiazane z przeniesieniem produkcji do innego kraju.

            Dawno temu juz badanie wykazaly ze ilosc zarobionych pieniedzy nie wplywa na wydajnosc pracownikow. Tak by sie wydawalo ale z regoly tacy pracownicy po krotkim okresie radosci i podwyzszonej wydajnosci wracaja do starych nawykow i poziomow wydajnosci.
            • Gość: zbibi Po prostu "zachęta" lub "motywacja"(incentive) n/t IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 21:47
    • Gość: daro hahaha ale bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 20:00
      Przepracowani hindusi ROTFL tam jest taka rotacja, ze glowa boli, a
      o jakos(c)i produktow lepiej nie wspominac. W jeden tydzien pracuje
      w jednej firmie, a w drugi w innej. Poza tym problemem jest ich
      dieta - zra tylko trawe i nic wiecej, nieraz widzialem takich w
      polskim oddziale firmy, w ktorej pracuje. Dla nich otwarcie drzwi
      to juz jest wyzwania i duzy wysilek fizyczny. W kazdym razie firma,
      w ktorej pracuje zamknela oddzialy w indiach i przeniosla caly
      development do krajow europy srodkowo-wschodniej (Polska, Wegry
      itd). Yankee sa zadowoleni, mowia, ze z przyjemnosci przylatuja do
      tej czesci swiata, podczas gdy do Indii zaden nigdy nie chcial
      leciec :)
    • Gość: hx Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 22:36
      To prawda, według badań programowanie to najbardziej stresująca praca.

      www.theregister.co.uk/2006/05/16/most_stressful_profession/

      Podobno jak umrzesz z klawiaturą w ręku przenosisz się do krainy wiecznych
      fragów w Quake :)
      • Gość: Miki Re: Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.xmission.com 15.09.07, 01:32
        Bo w 99.9% przypadków nie ma czegoś takiego "a może się uda".
        To jest tylko tępy automat.
    • Gość: gosc portalu Nie wiem czy tak mnie to martwi IP: *.oracle.com 14.09.07, 23:55
      Ha Ha Ha 'rzesze wykwalifikowanych pracownikow IT' smiechu warte.
      To ja jestem w depresji pracujac z nimi. Pare razy doprowadzili mnie
      do stanow przedzawalowych. Broncie sie przed nimi kochani.
      • Gość: Macho Re: Nie wiem czy tak mnie to martwi IP: *.xmission.com 15.09.07, 01:34
        Goście są piekielnymi indywidualistami i do mistrzoswta opanowali techniki
        udawania że coś robią. Najczesciej bywa tak ze w firmie jest 2-3 na prawde
        dobrych gosci i oni robia wszystko. Reszta to tylko zaslona dymna.
    • Gość: wojciech Re: Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 01:51
      Byłem na wdrożeniu z tymi łajzami. Tragedia. Tacy, z którymi da się pracować to
      rzadkość. Łżą w żywe oczy. Jakość, zapomnijcie... oni nawet nie wersjonują
      kodu... Projekty? to pojęcie nie występuje, próbujcie potem serwisować to i ich
      badziewie. I ostatnie: nadgodziny, owszem, goście potrafią trzy dni z roboty nie
      wychodzić, ale po jednej zarwanej nocy na drugi dzień śpią na jawie, po minucie
      zapominają co się do nich mówi, g... nie robota. Nie mogę powiedzieć, że na 100%
      nie mają płaconych nadgodzin bo wprost nie spytałem. Ale między wierszami można
      było wywnioskować że niewiele z tego mają, co najwyżej robili na premię, ale kto
      nie robi na premię. Taką mają kulturę pracy... Brońcie się przed nimi rękami i
      nogami. Praca z nimi to koszmar a ich produkty to bagno.
      • Gość: Cmok ...........to jest inna kraina i inna bajka... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 15.09.07, 04:57
        Tam jest sympatycznie pojechac ale praca??? Tragedia.
        airpaharganj.com/Work.aspx
        • Gość: Cmok Re: ...........to jest inna kraina i inna bajka.. IP: *.hsd1.nj.comcast.net 15.09.07, 04:59
          'AKADEMIA IT'
          airpaharganj.com/funny.aspx
    • Gość: antoni61 Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia IP: *.chelm.mm.pl 15.09.07, 07:07
      taka sytuacja ma miejsce we wszystkich krajach świata, mój syn podobnie pracuje.
      Pieniądze wyciskają z ludzi to co najważniejsze - życie. Nie szanujemy się
      nawzajem, człowieka można porównac do krowy Izraelskiej
      cztery lata rekordowej wydajności i ... koniec, nowa krowa rekordzistka !
    • sokrates22 Indyjscy informatycy padają z wycieńczenia 28.09.07, 08:39
      U nas też istnieje podobne zjawisko.
      Informatycy też"tyrają" i się wypalają.Robią za kasę.
      I nikt się tym nie przejmuje.Inni to też nie mają miodu.
      Placą niekóre firmy po 600 z na rękę za pracę przy taśmie.
      Istnieje "współzawodnictwo"-"liderzy" coś jak brygadzista.
      O kulturze pracy to sobie ci ludzie mogą pomarzyć.
      Rządzi nimi taśma tak jak w tesco pampersy.
      Każdego mi szkoda.
    • eva15 Wspaniali żołnierze neoliberalizmu. Brawo! 18.10.07, 01:05
      Wspaniali, doskonali żołnierze neoliberalizmu. Brawo! Indiom należy
      pogratulować, nie słabną wszak, lecz rosną w siłę! Jeśli pracownik
      jest przemęczony pracą, to uprzejmie umiera i nie obciąża ani
      systemu (zapewne prywatnego) ochrony zdrowia, ani też systemu
      (zapewnie prywatnego) rent i emerytur. Te mogą dalej cieszyć się
      wysokimi zyskami. Tak trzymać!

      Godna to podziwu i rozpowszechnie w neoliberalnej Europie postawa.
      EU powinna się od Indii uczyć. USA już robią, co mogą...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja