Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii

14.09.07, 23:28
No proszę parędziesiąt godzin po ostrym kryzysie w GB i parę po moim
wpisie GW się ocknęła i przyznaje, że w raju neoliberalizmu król
zaczyna świecić głymi półgęskami zza podartych portek.

GB ta kopia gospodarki USA i siłą rzeczy przeżyje ten sam kryzys,
który zresztą, niezależnie od kłamliwych analiz "obiektywnych"
analityków, którymi niedawno tak zachwycał się Havel, dopiero się
rozkręca. Dotknie on zresztą wszystkie kraje zachodnie, tyle, że w
różnym stopniu w zależności od ich stopnia małpowania "najlepszej
gospodarki świata" oraz stopnia zaangażowania PRAWDZIWYCH pieniędzy
w anglosaskie WIRTUALNE rynki finansowe w NY i w londyńskiej City.

Dziś zwykli oszukani Anglicy bili się między sobą pod filiami
Northem Rock walcząc o zwrot swoich wkładów. Awantury pod bankami
jak w Rosji Jelcyna w stadium jej najgorszego upadku - Putin ma
swoją późną satysfakcję.

www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,505788,00.html

Pewnie, że PKB spadnie może nawet poniżej 1%, wszak tą angolską
neoliberalną gospodarkę pchały SZTUCZNIE tanie pieniądze nakręcające
z jednej strony rynek nieruchomości, z drugiej zaś fuzje i
przejęcia firm, czym napychały kieszenie kilku(-nastu?) tysiącom
przedstawicieli finansiery. To wlokło w swym ogonie całą resztę tej
ponoć tak prężnej gospodarki wciąż pouczającej innych. Ekonomia
oparta na tak "mocnych" podstawach jest tak samo odporna na wstrząsy
jak zamki z piasku na wydmach.

Każdy BEZ wyjątku wielki kryzys nowożytnego kapitalizmu jest
kryzysem wywołanym przez rynki finansowe. Jaka z tego nauka dla
zwiększenia przejrzystości tego sektora? ZADNA.
    • Gość: evadorzekisprewa nie bredz eva, takie niesmiale sugerowanie przez IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.07, 01:07
      Ciebie, e niemiecki socjalny kapitalizm jest lepszy to zart. Przewaly te same
      tylko hasla inne. Sprawa Ackermana i rady nadzorczej to druga strona tego samego
      medalu.
      • eva15 naucz się czytać biedaku i nie nudź 15.09.07, 01:15

      • Gość: ab Re: nie bredz eva, takie niesmiale sugerowanie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 15:59
        Gdyby rzeczywiście Wlk. Brytania byłaby taka neoliberalna, to by nie było tam
        np. NHS-u(1948-Labour Party), płacy minimalnej(1999-Labour Party). RFN nie ma
        jeszcze u siebie tych postępowych wynalazków.
    • akkj Re: Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii 15.09.07, 01:32
      eva15 napisała:

      > GB ta kopia gospodarki USA i siłą rzeczy przeżyje ten sam kryzys,
      > który zresztą, niezależnie od kłamliwych analiz "obiektywnych"
      > analityków, którymi niedawno tak zachwycał się Havel, dopiero się
      > rozkręca. Dotknie on zresztą wszystkie kraje zachodnie, tyle, że w
      > różnym stopniu w zależności od ich stopnia małpowania "najlepszej
      > gospodarki świata" oraz stopnia zaangażowania PRAWDZIWYCH
      pieniędzy
      > w anglosaskie WIRTUALNE rynki finansowe w NY i w londyńskiej City.
      >
      >
      > Pewnie, że PKB spadnie może nawet poniżej 1%, wszak tą angolską
      > neoliberalną gospodarkę pchały SZTUCZNIE tanie pieniądze
      nakręcające
      > z jednej strony rynek nieruchomości, z drugiej zaś fuzje i
      > przejęcia firm, czym napychały kieszenie kilku(-nastu?) tysiącom
      > przedstawicieli finansiery. To wlokło w swym ogonie całą resztę
      tej
      > ponoć tak prężnej gospodarki wciąż pouczającej innych. Ekonomia
      > oparta na tak "mocnych" podstawach jest tak samo odporna na
      wstrząsy
      > jak zamki z piasku na wydmach.
      >
      > Każdy BEZ wyjątku wielki kryzys nowożytnego kapitalizmu jest
      > kryzysem wywołanym przez rynki finansowe. Jaka z tego nauka dla
      > zwiększenia przejrzystości tego sektora? ZADNA.

      Agencie eva, skad to przepisaliście? Fantastyczne.
      Cudowny stek komunistycznych bredni sprzed 50 lat. Piszcie eva
      dalej, naprawdę boki zrywałem, już dawno się tak nie ubawiłem. Jaja
      nie z tej ziemi :). Lecę patrzeć, jak kapitalizm upada, bo przegapię
      tę wiekopomną chwilę :):)

      Coś mi sie zdaje, ze upadek kapitalizmu wieszczył juz MELS (marksizm-
      englizm-leninizm-stalinizm, co wyjaśniam, jakbyście akurat
      wagarowali na tym partyjnym szkoleniu, gdzie to brali) i każdy z
      tych proroków z osobna. Wszystkich zeżarły robaki, tak jak
      Breżniewa, Chruszczowa itd, a kapitalizm jak dychał, tak dycha. Was
      też przeżyje, tow. eva. Ale piszcie dalej, ten bełkot był
      niesamowity :).
      • eva15 Naucz się czytać, biedaku nieszczęśliwy 15.09.07, 01:58

        kto pisze o upadku kapitalizmu, zbłąkańcze umysłowy?
        • Gość: Uli Re: Naucz się czytać, biedaku nieszczęśliwy IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.09.07, 16:06
          Przy czytaniu twoich postow mozna sie usmiac :) Northern Rock ma problemy ale
          jeszcz daleko mu do upadku. Pozatym w porownaniu do duzych bankow jak Halifax,
          HSBC czy NatWest wypada smiesznie. Ceny nieruchomosci w UK sa cigle wysokie.
          Najwieksi lenderzy jezeli nawet ktos nie splaca rat potrafia sobie to szybko
          zrekompensowac. Poza tym pieniadze pozyczają na duzo bardziej zaostrzonych
          warunkach niz jak to bylo USA. Generalnie o gospodarke UK bym sie nie martwił.
          Artykulami z DerSpiegel tez bym sie nie sugerowal. Niemcy maja kompleks w
          stosunku do UK nie od dzisiaj.
          • Gość: ateusz Re: Naucz się czytać, biedaku nieszczęśliwy IP: *.adsl.alicedsl.de 15.09.07, 16:51
            bardzo przepraszam,ale wy chyba nie rozumiecie problemu..tutaj
            chodzi o odsprzedawanie wierzytelnosci i z calym szacunkiem do
            wiedzy bankierow,niewiedza ich jest zastanawiajaca..tutaj chodzi o
            to ,ze jedni zarabiaja na prowizji kredytowej,drudzy natomiast
            odkupujac wierzytelnosci traca..zeby zastosowac taka technike w
            praktyce trzeba uruchomic caly zestaw dzialan maskujacych wlasciwe
            intencje tak zwanych operacji zastepczych np.stwarzanie pozorow
            korzysci jakie dlugofalowo mozna uzyskac na rynku
            nieruchomosci..jedni traca inni zarabiaja ale celem nadrzednym w tej
            szalenczej grze jest zbudowanie "nowego porzadku gospodarczego"..czy
            znamy juz podobne fakty z historii..tak zapisane dziwnie w starym
            testamencie ,gdzie niszczenie starozytnego egiptu bylo celem samym w
            sobie..potem tylko trzeba"pozyczyc" zloto od sasiadow i wyruszyc w
            droge do ziemi obiecanej..
        • Gość: public enemy uk w uk nigdy nie bylo kapitalizmu...jest socjalizm!! IP: *.acn.waw.pl 16.09.07, 11:38
          kazdy kto tam byl to wie...
    • Gość: daro buahahah co za stek bzdur :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 16:14
      to co moze kontrolowac wszystko i wszystkich ;) balony spekulacyjne
      na rynkach finansowych to zasluga wszystkich, ktorzy w nich
      uczestnicza - calych spoleczenstw. Moze by tak poduczyc sie troche
      historii, no ale dla lewactwa to chyba za trudne - juz kilkaset lat
      temu w takiej holandii byla spekulacja zwana tulipanomania, ktora
      wchlonela niemal caly narod. Balon na rynku nieruchomosci to
      rowniez zasluga calych narodow. A zapoczatkowalo to drastyczne
      obnizenie stop procentowych w USA (nomen-omen _regulowanych_ przez
      FED) przez co tani pieniadz zalal rynki finansowe. Spekulanci
      zaczeli kupowac na potege majac tanie kredyty, a zwykli ludzie
      widzac co sie dzieje rowniez wlaczyli sie w to wszystko. Lewactwo
      jednak nigdy nie rozumie przyczyn i zawsze glosi swoje debilne
      opinie nadymane frazesami w stylu "wujek dobra rada" :P
      • Gość: daro p.s. a pewien niemiecki i francuski bank niedawno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 16:17
        rowniez byly ratowane przez banki centralne. Ciekawe czy w ogole
        wiesz ktore to? hint: IKE i BNP, no ale lewak nie dostrzega g* na
        wlasnym podworku, za to wytyka innym, ze "u was to murzynow bija"
        ROTFL
    • Gość: Adam15 cos ciekawego dla evy15, dla reszty za trudne IP: *.bstnma.fios.verizon.net 15.09.07, 16:57
      Przytocze tu wywiad z Immanuel Wallersteinem,który dość dobrze ukazuje sytuacje:

      Czy ponowny wybór Busha na prezydenta przyspieszy upadek obecnego systemu
      światowego i okres przejścia, o którym Pan mówił, skróci się z 50 lat do np. 30?
      Nie chciałbym uciekać się do takich stwierdzeń. Sądzę jednak, że reelekcja Busha
      przyśpieszyła upadek Stanów Zjednoczonych jako potęgi wewnątrz systemu
      światowego. Z czysto amerykańskiego punktu widzenia Bush okazał się być
      absolutną katastrofą. Nie przez to, co czyni w
      polityce wewnętrznej, ale przez wpływ jego działań na pozycję Ameryki w świecie.
      Zamiast łaskawie się wycofać i dostosować do ulegającej zmianie sytuacji
      geopolitycznej, skoczył raptownie w przepaść. Myślę że historia tak to właśnie
      oceni. Bush uważał, że to co robi, wzmocni
      Stany Zjednoczone – taka była logika jego działania. W konsekwencji, jak sądzę,
      to właśnie totalnie osłabiło Stany Zjednoczone. I oczywiście ma wpływ na cały
      świat. Stany Zjednoczone są wciąż
      najpotężniejszym na świecie państwem pod względem militarnym, ekonomicznym i
      politycznym (no, może tym ostatnim najmniej), i wszystkie ich działania
      pociągają za sobą konsekwencje w
      skali globalnej. Polityka prezydenta Busha wywołuje globalne zamieszanie, ale
      też otwiera nowe możliwości. Weźmy np. Amerykę Łacińską. Osłabił on amerykańską
      zdolność do wpływania na
      sytuację w tym regionie w dużej mierze dlatego, że skierował całą uwagę i
      polityczną energię Stanów Zjednoczonych na Bliski Wschód, na Europę, i nie miał
      czasu zrobić nic z Ameryką
      Łacińską. W efekcie nastąpił rodzaj powolnej emancypacji krajów regionu. W
      sposób najbardziej zaskakujący uwidoczniło się to podczas wyborów Sekretarza
      Generalnego Organizacji Państw Amerykańskich, kiedy po raz pierwszy nie wygrał
      kandydat popierany przez Stany Zjednoczone.

      A co z Europą Środkowo-Wschodnią?
      Pozycja Stanów Zjednoczonych jest tam zupełnie inna...
      Stany Zjednoczone przypisują sobie niesłusznie wiele zasług. Także upadek
      komunizmu nie był rezultatem ich działań. To długa historia, ale osobiście,
      gdybym mieszkał Polsce, przypisywałbym
      więcej zasług Gorbaczowowi, niż Reaganowi...

      Ale większość Polaków myśli inaczej...
      Wiem, że tak jest, ale to złudzenie. Wydaje mi się, że mieszkańcy Europy
      Środkowo-Wschodniej powoli się go pozbywają. Naturalnie, narody – nie tylko w
      Polsce, ale w całej Europie Środkowo-
      Wschodniej – czuły się przez długi czas zależne od Związku Radzieckiego i
      chciały się od tej zależności uwolnić. To było powszechne przekonanie, którego
      nawet przez chwilę nie chcę
      negować. Stany Zjednoczone były tutaj alternatywą tylko na zasadzie
      przeciwieństwa – były dobre, bo komunizm był zły. Prywatna inicjatywa, czy –
      jakbyśmy to nazwali – cały amerykański system,
      musiały być wspaniałe. To dlatego elity polityczne, wywodzące się z opozycji
      antykomunistycznej,poszły w tych krajach dalej nawet niż najbardziej radykalni
      neoliberałowie na Zachodzie. Rzecz
      jasna, wiara w zbawcze moce neoliberalizmu okazała się złudzeniem. Polityka
      neoliberalna nie przyniosła dobrobytu. Niektóre kraje poradziły sobie trochę
      lepiej niż inne i oczywiście pewna
      grupa ludzi poradziła sobie lepiej niż pozostali. Najważniejsze jednak, że w
      Polsce, Czechach, na Litwie, Ukrainie, na Węgrzech itd. pojawiła się fala
      sprzeciwu wobec dawnej opozycji, która doszła
      do władzy. Często, tak jak w Polsce, na jakiś czas do władzy powróciły partie
      postkomunistyczne.

      Oczywiście, one teraz siebie nazywają „socjaldemokratycznymi”, ale w
      rzeczywistości bardzo się różnią od zachodnich socjaldemokracji. Są bardziej
      neoliberalne. Dlaczego zatem ludzie na nie
      głosowali? Ponieważ w ten sposób zareagowali na rozpad pewnej iluzji
      kapitalizmu. Myślę, że ten okres iluzji już się skończył. Rozpoczął się etap
      poważniejszej, analitycznej refleksji w Europie
      Środkowo-Wschodniej i w krajach, które były częścią Związku Radzieckiego.
      Odwiedziłem właśnie Ukrainę i byłem pod wrażeniem szybkości, z jaką ludzie tracą
      złudzenia, jak uczą się
      racjonalnie oceniać własne możliwości i sytuację na świecie.
      Tylko że w Polsce nadal dominuje atmosfera postzimnowojennego „optymizmu
      końcahistorii”.
      Nie wiem, czy to do końca prawda. Nie byłem ostatnio w Polsce i nie wiem zbyt
      wiele o tym, co sięw niej dzieje. Mam jednak wrażenie, że coś się jednak
      zmienia. Polski rząd mówi o wycofaniu
      wszystkich wojsk z Iraku, tak jak to uczynił rząd węgierski. Wszystko razem
      przemawia za stopniową zmianą postaw politycznych, które zdominowały te kraje po
      roku 1989 i za tym, że
      zaczną one oceniać swoje położenie bardziej realistycznie. Koniec końców,
      przyszłość Polski związana jest geopolitycznie z Europą Zachodnią, a nie ze
      Stanami Zjednoczonymi.

      Nadal jednak elity i zwykli ludzie zapatrzeni są w USA. Gdyby Pan powiedział
      komuś w Polsce, że Stany Zjednoczone są słabe, albo że chylą się ku upadkowi,
      uznano by Pana zawariata.
      Wiem, wielu ludzi mówi, że jestem szalony. Pięć lat temu moje poglądy wydawały
      się naprawdęszalone dla większości ludzi. Obecnie w Stanach Zjednoczonych
      przybywa osób, które uważają, że
      chylą się one ku upadkowi. Taki pogląd staje się coraz bardziej powszechny.
      Jeżeli Polacy myślą, że to nieprawda – mają do tego prawo. Jeżeli jednak sądzą,
      że Stany Zjednoczone wygrywają w Iraku,
      to oni są szaleni, nie ja.
      Mówiliśmy już o tym, że słabość USA ma wpływ na cały system światowy. Ale
      przecież nie każdy widzi lub też chce widzieć to w taki sposób. Pisał Pan, że
      wiele osób z biednych krajów Południa nie chce dostrzec, że system światowy
      upada. Czy sądzi Pan, że to samo dotyczy
      krajów Europy Środkowo-Wschodniej?
      Tak, tak właśnie sądzę. Liczba osób gotowych zaakceptować moją analizę o
      strukturalnym kryzysie systemu kapitalistycznego jest ograniczona. Po części
      dlatego, że większość ludzi nie myśli w
      kategoriach długotrwałych trendów, ale w perspektywie bieżącej.
      Realny socjalizm, zgodnie z Pańskimi poglądami, był faktycznie częścią
      kapitalistycznej gospodarki-świata, przez co nie stał się niczym „innym”. W
      swojej analizie zachęca Pan do zmiany spojrzenia na wiele „stałych” i do
      zredefiniowania pewnych utartych pojęć. Czy
      powinniśmy również, Pana zdaniem, zredefiniować kapitalizm?
      Po pierwsze, jeśli chce Pan wysunąć taki argument, to najpierw musi Pan zapytać,
      czy kapitalizmistniał zawsze. Odpowiedź brzmi: oczywiście, że nie. Sądzę, że
      kapitalizm to system, który ma
      tylko 500 lat. Po drugie, żaden system nie jest wieczny. Tutaj odwołuję się do
      całego nurtu we współczesnych naukach przyrodniczych, zwanego „nauką o
      złożoności”, w którym mówi się, że nieefektywne systemy kończą swoją
      egzystencję. Zachodzą w nich pewne procesy i systemy tracą nieuchronnie
      równowagę, a gdy się tak stanie, upadają. Jest to prawdziwe dla nauk fizycznych
      oraz a priori dla systemów społecznych. Tak więc żaden system nie żyje wiecznie.
      Teraz możemy
      dyskutować o tym, czy system kapitalistyczny znajduje się już w stanie swego
      strukturalnego kryzysu, czy jeszcze nie. Można przeciwko temu protestować, ale
      czy przez to będzie żył wiecznie?
      Nie. Żaden system nie żyje wiecznie.
      Mówi Pan ponadto, że kapitalizm umiera na naszych oczach...
      Mówię, że kapitalizm znajduje się w kryzysie, gdyż jest niezdolny do zapewnienia
      kapitalistom niekończącej się akumulacji kapitału. A to dlatego, że popadają oni
      w kłopoty związane z rzeczywistą rentownością, kłopoty, których nie mieli przez
      pierwsze 500 lat jego istnienia. Zawsze byli w stanie zaradzić chwilowym
      kryzysom dzięki serii mechanizmów, których używali do wprowadzenia całego
      procesu ponownie w ruch. Mechanizmy te dotarły do swoich strukturalnych
      granic i nie są już tak naprawdę dostępne. To sprawia, że kapitalista ma
      prawdziwy problem, którego nie jest w stanie rozwiązać. Zmuszony jest do
      poszukiwania sposobów na generowanie zysków w sferze pozaprodukcyjnej, na
      spekulacje. Od jakiegoś
      • Gość: hx Re: cos ciekawego dla evy15, dla reszty za trudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 18:03
        Faktycznie dla mnie za trudne :)

        Logika w stylu:
        komplexify.com/math/images/CircularReasoning.gif
      • Gość: RTZ Wallerstein bratem dla evy15 i różnych fynfnastych IP: *.fbx.proxad.net 16.09.07, 04:29
        I nie tylko. Z Chomskym i Bourdieu stanowi jedną rodzinę.
        Idolem Wallersteina jest też Marks (Karol), a swoje doświadczenie
        zawodowe czerpał z Afryki postkolonialnej.
        Dzisiaj, próbuje on ukierunkować kraje Europy środkowej.
        Doprawdy, nie rozumiem.
      • Gość: Bolek a tam takie tam pop-politics IP: 70.91.50.* 16.09.07, 07:59
        Takie opinie to tylko prosci ludzie maja bo na glebsze dialogi juz umyslu brakuje. Juz jedna tylko kadencja jednego prezydenta i zaraz koniec USA tam prorcza. Sa kraje na swiecie ktore byly gruntownie zniszczone i jakos do dzisiaj tam sobie kwitna i swoje robia. Take glupoty jak "zaraz wszystka ropa na swiecie sie wyczerpie" albo "stany chyla sie ku updadkowi" sa trabione co mniej wiecej 10 lat za kazdym razem jak jakis kryzysik sie czai. USA byly w duzo gorszych kryzysach ekonomicznych i politycznych, i jakos wykaraskaly.
      • Gość: ateusz Re: cos ciekawego dla evy15, dla reszty za trudne IP: *.adsl.alicedsl.de 16.09.07, 10:03
        ale sie usmialem..duzo ogolnikow,ale prawda jest taka,ze president
        bush zostal zdegradowany do roli wykonawcy woli amerykanskich
        koncernow i poteznego sektora bankowego.to tylko pajac pociagany za
        sznurki.. wlasnie wchodzimy w okres gdzie politycy staja sie
        zakladnikami wlasnej impotencji politycznej..ameryka nie ma juz nic
        swiatu do zaproponowania,bo prawda jest taka,ze nigdy nic nie
        miala..zreszta jej historia swiadczy o jej okrucienstwie..
      • eva15 Re: cos ciekawego dla evy15, dla reszty za trudne 16.09.07, 12:57

        Dziękuję, rzeczywiście interesujące. Kawałki dotyczące Polski
        pokazują wyraźnie, że ta polska quasi religijna, naiwna wiara w
        wyidealizowaną, ukochaną Hamerykę widziana jest na Zachodzie w
        całej swej okazałości i komiźmie.

        Możesz podać link źródłowy?
    • Gość: test Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii IP: 192.122.250.* 15.09.07, 18:15
      t
    • gugcia ciekawe jakie wnioski wyciagnie z tego w poniedzia 15.09.07, 18:18
      lek gielda w Warszawie i jakie ogolnie wnioski wyciagna z tego nasze banki i
      inne instytucje namawiajace mlodych ludzi do brania kredytow po pol miliona na
      nieruchomosci. Moze beda teraz dawac kredyta po milion, aby "odbic" sobie
      straty? Moze jednak paru ludzi zrozumie co sie dzieje w swiecie i u nas ,juz
      niedlugo, i zacznie dzialac racjonalnie.Nie jestem krytykiem kapitalizmu ani
      zadnym lewakiem, uwazam jednak, ze swiat znalazl sie, moze chwilowo?, w trudnej
      sytuacji.Bankrutowanie bankow w RFN,Francji,UK, USA i ratowanie ich plynna
      gotowka przez banki centralne jest dzialaniem zasadniczo zlym, nie daje sie
      przykladu, ze kto jest nieostrozny, ten musi poniesc kare. Ratuje sie ich dla
      dobra klientow, tez durniow, ktorzy grali w te klocki, nie wiedzac w co graja, i
      dla dobra calosci systemu finansowego.Niemcy mowia, ze ratuje sie banki aby
      ludzie masowo nie ruszyli tez do innych bankow i chcieli na raz wyplacic
      wkladow, jak to teraz dzieje sie w UK.Prawda o bankach jest taka, ze oni nie
      maja gotowki na wyplaty w takich rozmiarach, wszystko jest zainwestowane w rozne
      projekty,akcje,udzialy,pozyczone innym w formie dlugoterminowych kredytow.
      Jezeli zwykli ludzie chcieliby sprzedac swoje akcje i wybrac lokaty caly system
      rozleci sie jak domek z kart. Nawet bank centralny nie bylby w stanie tego
      uratowac.To jest taka cicha tajemnica, takie oszustwo w dobrej wierze, ze
      wszystko jest OK, nic nie jest OK, sam RFN ma 1,5 biliona euro dlugu w bankach i
      w papierach dluznych.Jak to zwrocic? A rzad USA-jakie tam sa dlugi na koszty
      wojny? Domek z kart jest b. wrazliwy i banki centralne, jak teraz Bank of
      England, wiedza, ze nie wolno tupac i dmuchac, domek jest ostatnio slaby, bo
      pare kart, pod nazwa kredyty hipoteczne w USA i z nimi zwiazane papiery,
      wylecialo z domku. Europa nie jest wolna od problemu, o tym sie malo mowi aby
      nie straszyc. Takie kolejki jak w UK to juz o jeden most za daleko, to moze
      wystraszyc innych.Oby nie powtorzyl sie kryzys lat 20.Bo w latach 30
      rozwiazywali problemy kryzysu panowie w czarnych i brunatnych koszulach.
    • mike-great Totalny remont 53m2 w Katowicach za 40tys, dobre? 15.09.07, 19:01
      Totalny remont 53m2 w Katowicach za 40tys, dobre?
    • Gość: Yenn poziom merytoryczny dyskusji z rynsztoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 19:05
      Nie mam czasu bo wychodzę ale takicgh bzdur czytam w tygosniu po 10 razy i nie
      mogę sie nadziwić. Jaki kryzys, jaki upadek? Sztuczne pieniądze z niczego? Winne
      rynki i żydomasoni i bankierzy? FED? Matko Boska Giełdowa Ratuj. To co mamy w
      obecnej dobie jest niczym w porównaniu do tego co było kiedykolwiek. Stan
      gospodarki światowej, finansów, powiedziałbym wszystkiego jest najlepszy w
      historii. System jest wydolny i płynny. Recesje wygładzone. Co to jest -1%PKB w
      porównaniu do depresji w 1929 czy wielu innych przykładów sprzed lat czy
      wieków.. Do książek nieuki. To że są pewne wahnięcia co kilka lat ma się nijak
      do całości obrazu.
      • sniegbielszy Re: poziom merytoryczny dyskusji 15.09.07, 20:48
        Z satysfakcja przeczytalam post Adama 15. Rzadko spotyka sie tutaj analize
        gospodarcza i historiotworcza, a juz przeczytac cos napisane na wyzszym poziomie
        to niezwykly rarytas. To pocieszajace, bo juz myslalam, ze inteligentnych ludzi
        juz nie ma. W duzej mierze podzielam Pana przemyslenia. Zwlaszcza ucieczke
        kapitalu w rejony virtualnego bogactwa (spekulacja) zastanawia mnie.
    • Gość: AntyPolityk Jestem jasnowidzem? A może analitykiem lepszym.. IP: 213.192.70.* 15.09.07, 20:23
      .. niż inni? Wszystkie te scenariusze przewidziałem :D i mówiłem o tym, a ci co
      słuchali kręcili z niedowierzania głowami i uznawali mnie za idiotę? Mam
      nadzieję, że nie sprawdzą się inne rzeczy które myślę, że powinny nastąpić
      zgodnie tym co się dzieje teraz. Nie chcę być aż tak dobry!!

      • Gość: wowo5 Re: Jestem jasnowidzem? A może analitykiem lepszy IP: *.dyn.optonline.net 15.09.07, 21:27
        Nie ma zadnego kryzysu kapitalizmu. W kapitalizmie od zawsze byly
        kryzysy i sa to konieczne okresy powrotu do fundamentalnych prawd w
        ekonomii. W socjalizmie nie bylo kryzysow.
    • Gość: krach Co się jeszcze musi stać żeby w nastąpił KRACH? IP: *.lastunicorn.info 15.09.07, 21:21
      Żeby tak Dow Jones spadł do poziomu 7400pkt a Ameryka pogrążyła się w kryzysie?
      Bo to całe "subprimeitis" to wygląda jak bajeczka strasząca niegrzeczne dzieci -
      nic się nie dzieje złego, Dow Jones dalej 13440. Ropa do 80-tki dobija, GOLD już
      ponad $700 no i tracący z dnia na dzień USD to - okazuje się - nic groźnego. Co
      więc się musi jeszcze stać, żeby nastąpił KRACH taki jak w 1929.?
      • Gość: Bolek Re: Co się jeszcze musi stać żeby w nastąpił KRAC IP: 70.91.50.* 16.09.07, 08:08
        Taki krach jak w 1929 nigdy juz nie nastapi bo rzad USA wlaczyl w prawo mechanizmy ktore zapbiegna takiemu czemus. Najostateczniejsza metoda jest po prostu zamrozenie rynku akcji i nikt nie nedzie mogl kupic ani sprzedac.
        • Gość: janek Co ty bredzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 11:07
          Jak można zamrozić rynek akcji? A co z pozostałymi rynkami? Terminowe, forex.
          Zamrożą handel opcjami albo walutami? No przecież to jakaś bzdura jest. Poza tym
          niby skąd rząd miałby wiedzieć kiedy dokładnie nastąpi taki krach? Decyzję o
          "zamrożeniu" podejmą po spadku Dow Jonesa o 10%? Coś bredzisz, gdzie to wyczytałeś?
    • Gość: pawel-l Re: Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 21:22
      Na forum jest mnóstwo osób, które parę lat temu domagały się niskich stóp%. Oczywistym efektem była duża podaż pieniądza (ok 10-15% rocznie) i boom na rynkach giełdowych i w nieruchomościach.
      Teraz jak przychodzi otrzeźwienie i ceny spadają do racjonalnego poziomu to winny jest oczywiście kapitalizm.
      Wiele osób pisało że długów nie trzeba spłacać (zwłaszcza rządowych) a teraz się okazuje że może zabraknąć pożyczających.
      I nawet banki centralne nie pomogą.

      Przypomnę główną przyczyną jest beztroska w psuciu pieniądza przez banki centralne. Odkąd zlikwidowano parytet złota (1971r) hulaj dusza piekła nie ma. Biliony $, euro, jenów pożyczane przez spekulantów stworzyło ogromną bańkę finansową, która pęknie z wielkim hukiem.

      Dług rządu US to ok. 9 bilionów $, w Europie jest podobnie.
      Szukanie różnic między USA a Europą to jak porównywanie PISu i PO.
      • Gość: Centrala Re: Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii IP: 85.94.243.* 15.09.07, 22:50
        a cena złota pnie się do góry - www.kitco.com
        ;-)
        • sniegbielszy Re: Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii 15.09.07, 23:49
          Gość portalu: Centrala napisał(a):

          > a cena złota pnie się do góry - www.kitco.com>

          To jest wlasnie jedna z oznak kryzysu i wynik ekonomii spekulanckiej. Kapitalizm
          to nie spekulanctwo. Spekulanctwo to bastard kazdego systemu
          ekonomiczno-spolecznego, ktory znalazl sie w zapasci.
          • Gość: wowo5 Re: Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii IP: *.dyn.optonline.net 16.09.07, 03:51
            Nadmiar pieniadza w gospodarce swiatowej w ostatnich latach
            doprowadzil do bumu cen nieruchomosci i akcji ale tez cen tzw
            commodities w tym zlota. Obecna sutuacja to nic w porownaniu do
            poczatku lat 80-tych kiedy zloto kosztowalo ponad $800. Ceny zlota
            tak jak ceny nieruchomosci wroca do normy to tylko kwestia czasu.
            • gugcia poczekamy wowo i zobaczymy zloto po 800, a moze po 16.09.07, 09:48
              1000 dolarow. W UK juz kolejki pod tym kredytowym instytutem N.Rock stoja,
              widzialem wczoraj w news w RFN. Bank centralny laduje im kase ciezarowkami na
              wyplate w gotowce. Jak sie ta panika rozszerzy, a dolar nic nie jest wart to
              jedyne drogi to frank szwajcarski lub zloto. Jako, ze frank jest jednak zwiazany
              z euro i polityka UE to wielu niedowiarkow swiatowych bedzie wolalo zloto.I znow
              Rosja zarobi.Zloto, jako staly parytet wartosci w niepewnych czasach, moze
              jeszcze bardzo podrozec.
    • Gość: public enemy uk do EVA 15!!! IP: *.acn.waw.pl 16.09.07, 11:36
      masz calkowita racje! mieszkalem w uk 5 lat i wiem jedno..te domki z
      kartonow zarobaczone bez instalacji ociepleniowych z kranami jak w
      polsce za 1 wojny swiatowej trudno nawet nazwac domami. ich wartosc
      jest przeszacowana o okolo 50%....
      angielskie media zrobia nawet z g...zloto...tak jak z ladacznicy
      arabskiej diany zrobily meczennice a z sredniej klasy pilkarza
      beckhama gwiazde.
      pozdrowienia z PL
    • gieldowy Kryzys hipoteczny dotarł do Wlk. Brytanii 17.09.07, 16:20
      Jak nie stracić na giełdzie w najbliższych miesiącach, o tym w najnowszym raporcie

      www.ipo.pl/raporty/raport_ipo_-_i_polrocze_2007/
Pełna wersja